jakis_czlowiek napisał/a:Taa... jeszcze dochodzi sprawa, że się potwornie boję, że skończy się wpadką mimo zabezpieczenia xD
To w razie takich obaw zawsze można zastosować dwie metody jednocześnie. Jeśli każda ma około 95% skuteczności to już naprawdę by było niepokalane poczęcie jakby była wpadka.
jakis_czlowiek napisał/a:Ta, ale jak któraś dziewczyna zobaczy zagubionego i nieśmiałego faceta, to ją to odrzuci. Żadna z kimś takim nie będzie chcieć nawet porozmawiać. Zgodnie ze standardami facet ma być męski, a nie być pierdołą. Dziewczyny chcą kogoś kto ma ikrę, a nie kogoś kto jest uj wie czym.
Zbyt surowo oceniasz kobiety. Jasne, są takie, dla których to będzie nie do przeskoczenia, pytanie czy to jest dla Ciebie strata, że ktoś tak powierzchowny nie jest Tobą zainteresowany.
Można być nieśmiałym ale zaradnym i mieć tę tak zwaną ikrę, jedno nie wyklucza drugiego. Z resztą po kilku spotkaniach nieśmiałość mija i nie ma tematu.
jakis_czlowiek napisał/a:No ja wiem, że moje problemy nie są w sumie ważne w porównaniu z innymi. Tego nie musisz mi mówić.
Wartościowanie problemów nie ma większego sensu, na tej zasadzie to nikt nie może się z niczym czuć źle bo gdzieś tam w Afryce jest ktoś, kto ma tak pod górkę, że wszystko inne przy tym blednie. Znowu Piramida Masłowa się kłania. Dla Ciebie ten problem jest w tej chwili istotny i nie powinieneś go deprecjonować tylko szukać rozwiązania.
jakis_czlowiek napisał/a:Tak, każdy ma. Ale wiedza o tym ilu ktoś miał partnerów (i jakich) też wpływa na tą drugą osobę. Takie rzeczy dużo mówią o kimś. Może ta druga osoba by nie chciała być z kimś takim, kto skakał między dziewczynami i nie jest stały w uczuciach? Albo zachowywał się dość ryzykownie (prostytutki)? Może nie chce być np. dziewczyną nr 20? A zatajając takie informacje pozbawiasz ją możliwości wyboru.
Z jednej strony racja ale mówiąc o tym na początku znajomości (już niezależnie czy tych kobiet było mało, dużo czy wcale) na bank przestraszysz kobietę. Bo o tym na początku się nie wali prosto z mostu bo tak jak napisała forumowa koleżanka, to nie obchodzi potencjalnego partnera co było kiedyś tylko co jest teraz. Jak później taki temat wyjdzie w rozmowie to jasne, można o tym pogadać ale nie ma sensu od razu wykładać wszystkich kart na stół bo każdy ma jakąś tam przeszłość i nie da się jej zmienić więc po co drążyć.
rakastankielia napisał/a:Kto powiedział, że nie mamy charakteru? Dla kobiet charakter mężczyzny nie ma żadnego znaczenia. Poza tym z automatu przystojnym mężczyznom są przypisywane pozytywne cechy, a tym mniej atrakcyjnym – negatywne.
Dla kobiet z czasem charakter mężczyzny nabiera kluczowego znaczenia. To co się wydaje fajne jak się ma 17 lat to już niekoniecznie jest takie super jak się ma 27, inne rzeczy się wtedy liczą. Jasne, kobieta też by chciała żeby jej się mężczyzna spodobał z wyglądu ale to nie znaczy od razu, że to musi być jakiś model, bez przesady.
A co do efektu "halo" to faktycznie istnieje coś takiego, nie można zaprzeczyć ale też nie można się dać zwariować. Ten efekt mija błyskawicznie, najczęściej już po kilku rozmowach.
rakastankielia napisał/a:Skoro osobowość ma znaczenie, to dlaczego żadna kobieta nie chciała mnie bliżej poznać i zobaczyć, jaki jestem pod względem charakteru i osobowości?
Musisz ją na początku czymś zainteresować, banał ale tak jest. Wtedy będzie mogła Cię poznać bo tak to skąd ma wiedzieć, że to właśnie Ty jesteś ten fajny?
rakastankielia napisał/a:Ja nie szukam ideału bez wad, bo sam nim nie jestem. Dla mnie charakter jest o wiele ważniejszy i może bardzo łatwo nadrobić braki w wyglądzie.
Słuszne podejście, jak na moje nie powinieneś mieć problemu żeby kogoś poznać. Pytanie tylko czy coś robisz w tym kierunku?