30lat i cały czas sam - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 127 128 129 130 131 478 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8,321 do 8,385 z 31,047 ]

8,321

Odp: 30lat i cały czas sam

jakis_czlowiek, nie przetłumaczysz jej. Przeważnie kobieta nie wie, co czujesz. Dobrze podsumowałeś, że nie zrozumie nie mieć zainteresowania. Nie wiem jak wyglądasz, ile cm wzrostu. Tutaj bardziej próbowałbym coś polepszyć. Powiem Ci, że moje 190 cm nic nie działało. Jak szukasz tych dziewczyn omijaj SM, celuj w młodsze. Nic nie wspominając, że nikogo nie miałeś itd.

Powiem Ci z mojej strony: ciśnienie zeszło, po wizytach u divy. Wybiło mi z głowy, że to coś magicznego. Nie opłaca się robić pazia, jak studentka z zgrabnym ciałem jest dostępna.

Panna z Dworu napisał/a:

presją wieje od was na kilometr

Jak jeszcze coś próbowałem, to jak nie widziałem zainteresowania, to od razu do WC spuszczona była znajomość. Paziem nie jestem, by skakać wokół panny i ciągle się starać. Kiedy przestałem robić od w tym kierunku, ogólnie pierwszy się odzywać (nawet w pracy, na stopie koleżeńskiej), to często krzywe miny były od kobiet. Uzależnieni od atencji.

NiebieskiKwiat napisał/a:

Ręce opadają

Byłeś na miejscu OP, że znasz to uczucie? 31 lat, pusta karta itd.

Zobacz podobne tematy :

8,322 Ostatnio edytowany przez Panna z Dworu (2022-07-31 09:53:27)

Odp: 30lat i cały czas sam
jakis_czlowiek napisał/a:
Panna z Dworu napisał/a:

Amen. Taplaj się w swoich nieszczęśliwych założeniach na przyszłość. Powodzenia. Podryw na obsraną sierotę to gorzej jak na dupę wołową.

Zaczynam zgadzać się z Be. w kwestii opinii o Tobie...

To zgaduję, że nie miałabyś nic przeciwko, gdyby nagle Twój facet przyznał się, że zanim spotkał Ciebie, to korzystał z prostytutek i za to płacił? Przecież żadna normalna kobieta by z kimś takim nie chciała być...

Tak. Możecie sobie podać ręce z kolegą Be. big_smile Nie przyjmujecie żadnej  krytyki własnego nastawienia.
Twoja frustracja będzie tylko wzrastać. Po prostu zmien w końcu to nastawienie a'la sierotka Marysia, której w końcu w życiu należy się dziewczyna.

A że jestem normalną kobietą to żadnemu mężczyźnie nie wchodziłam z butami w przeszłość seksualną. Sama myśl o tym, że miałabym przepytywać faceta o szczegóły jego życia intymnego, które prowadził kiedy mnie nie znał jest dla mnie więcej jak żenująca. To jest mentalnie na poziomie nastolatków.
Dla normalnej kobiety liczą się inne rzeczy a nie to z kim się facet przespał 10 lat temu.

Po prostu zacznij myśleć jak dorosły mężczyzna, jak 30-latek a nie jak nastolatek. Masz prawo do własnego życia, do tego co z nim robisz, i z pewnych kwestii nikomu nie musisz się tłumaczyć.

8,323 Ostatnio edytowany przez Panna z Dworu (2022-07-31 09:54:29)

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:
NiebieskiKwiat napisał/a:

Ręce opadają

Byłeś na miejscu OP, że znasz to uczucie? 31 lat, pusta karta itd.

Wyobraź sobie, że potrafię zrozumieć pustkę i brak drugiego człowieka w życiu, ale nie zamierzam się licytować w tej kwestii, kto ma gorzej. To jeszcze jedna wasza cecha - takie poczucie wyjątkowości wobec innych w tej swojej samotności. Nikt, ale to nikt nie ma tak przesrane jak Ci szukający, którzy do tej pory nikogo nie mieli. Bo przecież tylko oni potrafią zrozumieć czym jest samotność w życiu, jak doskwiera.
Różnica pomiędzy nimi a innymi osobami jest taka, że Ci ostatni wiedzą, że posiadanie partnera, to nie jest remedium na szczęście w życiu.

Odnoszę się wyłącznie do tego w jaki sposób jakis_czlowiek opisuje tutaj siebie.

8,324 Ostatnio edytowany przez Panna z Dworu (2022-07-31 10:01:17)

Odp: 30lat i cały czas sam
NiebieskiKwiat napisał/a:

Ja mam ciągle takie wrażenie, że Wy szukacie po wyglądzie. Nie wierzę w to, że nie ma absolutnie żadnej kobiet w promieniu 50 km od was które by na was nie zwróciły uwagi jako potencjalnego partnera.
NIE WIERZĘ W TO.

A ja zaczynam w to wierzyć. Przy tak instrumentalnym traktowaniu kwestii posiadania partnera w życiu, jest to jak najbardziej możliwe.

8,325

Odp: 30lat i cały czas sam

Ja myślę że tu mimo wszystko chodzi o wygląd tongue jeżeli ktoś przez 30 lat nie miał dziewczyny to musi być w nim coś co na pierwszy rzut oka odrzuca. Panowie może sobie sprawy z tego nie zdają bo tak zostali wychowani więc dla nich to norma.

Albo styl ubioru, albo twarz, albo specyficzny zapach ciała. Był ostatnio koleś na wykopie który wrzucił zdjęcie do oceny i wyglądał jak pół dupy zza krzaka, nawet w opinii swoich kolegów piwniczaków. Pewnych rzeczy się nie oszuka.

Na szczęście sporo facetów zyskuje na wyglądzie wraz z wiekiem.

8,326 Ostatnio edytowany przez Panna z Dworu (2022-07-31 10:18:53)

Odp: 30lat i cały czas sam

Z czasów szkoły podstawowej i liceum pamiętam kolegów, którzy byli wykluczeni z kręgu posiadania dziewczyny tak przez wygląd jak i przez zachowanie. Już w czasach studenckich i dzisiaj większość z nich miała i ma rodziny, żony, dzieci. Na palcach jednej ręki mogę policzyć tych, u których się nic nie zmieniło.

Ja stawiam jednak na osobowość (nieciekawa, nie mająca nic do zaoferowania a jednocześnie pretensjonalna, wymagająca, roszczeniowa), wygląd w drugiej kolejności.

8,327

Odp: 30lat i cały czas sam
Panna z Dworu napisał/a:
gman98v2 napisał/a:
NiebieskiKwiat napisał/a:

Ręce opadają

Byłeś na miejscu OP, że znasz to uczucie? 31 lat, pusta karta itd.

Wyobraź sobie, że potrafię zrozumieć pustkę i brak drugiego człowieka w życiu, ale nie zamierzam się licytować w tej kwestii, kto ma gorzej. To jeszcze jedna wasza cecha - takie poczucie wyjątkowości wobec innych w tej swojej samotności. Nikt, ale to nikt nie ma tak przesrane jak Ci szukający, którzy do tej pory nikogo nie mieli. Bo przecież tylko oni potrafią zrozumieć czym jest samotność w życiu, jak doskwiera.
Różnica pomiędzy nimi a innymi osobami jest taka, że Ci ostatni wiedzą, że posiadanie partnera, to nie jest remedium na szczęście w życiu.

Odnoszę się wyłącznie do tego w jaki sposób jakis_czlowiek opisuje tutaj siebie.

Tylko, że dziewica w tym wieku jest wychwalana, a prawiczek szkalowany. Parę razy usłyszałem to nt. osób co mają 27 lat i pustkę kartkę. Fakt, trochę mniej.

Panna z Dworu napisał/a:

pretensjonalna, wymagająca, roszczeniowa

W drugą stronę to samo można powiedzieć o kobietach. To nie problem jednej płci.

Foxterier napisał/a:

mimo wszystko chodzi o wygląd

Jeśli tak, to może kobiety przestały by takich "wodzić za nos" i polecać swoje dzietne koleżanki, co same wychowują. Jeśli nie może przedłużyć swoich genów, to po co ma poświęcać czas, pieniądze na cudze.

Foxterier napisał/a:

sporo facetów zyskuje na wyglądzie wraz z wiekiem

Nie zawsze. Jeśli ktoś uprawia jakiś tam sport, dobrze się odżywia to nie będzie "misiem z piwem przed telewizorem". Tu też chodzi o genetykę. Mi często sprawdzają dowód, mimo że mam więcej.

Foxterier napisał/a:

bo tak zostali wychowani

Powielana była już w podstawówce bajka, że dziewczyny nie patrzą na wygląd, ale dużo obudziło się z tego snu.

Można podrasować wygląd - odpowiednia fryzura dopasowana do rys twarzy, zmiana ubioru. Ale jeśli ktoś jest nie urodziwy, to tak będzie powietrzem dla kobiet.

8,328 Ostatnio edytowany przez Foxterier (2022-07-31 11:05:11)

Odp: 30lat i cały czas sam

Gman, ale powiedz mi, jeżeli nie ma się ani wyglądu ani charakteru, to dlaczego jakakolwiek kobieta powinna związać się z takim gościem?

Badania bezsprzecznie pokazują, że życie w związku bardziej opłaca się mężczyźnie. Samotni mężczyźni krócej żyją, cieszą się gorszym zdrowiem, w gorszych warunkach bytowych (mogą mieć pieniądze, ale dom jest brudny i słabo urządzony). Kobiety lepiej znoszą samotność, nie mają aż takiego parcia na związek a już zwłaszcza jak minie im okienko reprodukcyjne do powiedzmy 35. roku życia. Mają przyjaciółki, siostry, matki z którymi mogą się spełniać społeczne. Mężczyźni (co także pokazuje wasz przykład) są sami jak palec, bo nie dość że nie ma partnerki to jeszcze nie macie żadnych przyjaciół.

8,329 Ostatnio edytowany przez Panna z Dworu (2022-07-31 11:08:00)

Odp: 30lat i cały czas sam

Mądre dziewczyny nie patrzą na wygląd. To są te, które szukają wartościowego faceta do życia a nie modela na plakacie do powieszenia na ścianie. Masz rację, pora aby niektórzy tutaj panowie obudzili się w końcu ze snu, że modelami nie są i nie będę i trzeba mieć w sobie coś ciekawego i fajnego, aby zainteresować sobą dziewczynę.
Wtedy wystarczy, że spodobasz się tej jednej na milion.

8,330 Ostatnio edytowany przez gman98v2 (2022-07-31 11:28:17)

Odp: 30lat i cały czas sam
Foxterier napisał/a:

Gman, ale powiedz mi, jeżeli nie ma się ani wyglądu ani charakteru, to dlaczego jakakolwiek kobieta powinna związać się z takim gościem?

Nigdzie nie napisałem, że musi. To samo mogę powiedzieć, czemu taki gościu ze względu iż nie przyciągnie niczym kobiety w naturalny sposób ma brać kobietę z dzieckiem i marnowac czas, pieniądze na nieswoje dziecko i być 2,3,4 w kolejce po dziecku, rodzinie kobiety. Goście co znają "zasady gry" pokorzystają z takiej panny i pójdą dalej, bo wiedzą, że pełno rycerzy ją pocieszy.

Foxterier napisał/a:

Badania bezsprzecznie pokazują, że życie w związku bardziej opłaca się mężczyźnie. Samotni mężczyźni krócej żyją, cieszą się gorszym zdrowiem, w gorszych warunkach bytowych (mogą mieć pieniądze, ale dom jest brudny i słabo urządzony). Kobiety lepiej znoszą samotność, nie mają aż takiego parcia na związek a już zwłaszcza jak minie im okienko reprodukcyjne do powiedzmy 35. roku życia. Mają przyjaciółki, siostry, matki z którymi mogą się spełniać społeczne. Mężczyźni (co także pokazuje wasz przykład) są sami jak palec, bo nie dość że nie ma partnerki to jeszcze nie macie żadnych przyjaciół.

Nie wiem jakich Ty męższczyzn poznałaś takich, że nie umieją posprzątać domu/mieszkania. Jeśli ktoś ma introwertyczny charakter to lubi swoją samotność w jakimś stopniu - ma wtedy czas dla siebie. Od czasu do czasu wyjdzie z kimś z znajomych, a potem "podładuje baterie" w samotności, przeważnie robiąc swoje ulubione rzeczy.
"Kobiety lepiej znoszą samotność" - obecnie to moja druga praca, gdzie sam jestem z kobietami na dziale. Z 8 egzemplarzy poznałem, że narzekają że są same, docinki nt facetów w swoim wieku, że oni wolą hobby swoje (tutaj mowa o ich kolegach,co są singlami, a nie chcą skakać wokół nich). Wtedy było wciskanie mi do głowy bym się ożenił itd. Jakby plantator pilnował, by niewolnik nie zwiał z plantacji bawełny. Typowe kociary, z winem co weekend i ogladające jakieś romanse.

"Mają przyjaciółki, siostry, matki z którymi mogą się spełniać społeczne" - przecież faceci też mają rodziny, kolegów, znajomych... Nie wiem jakich Ty poznałaś, jakich dziwaków. Rozumiem trafił się taki, co nie żyją już jego rodzice.

"Mężczyźni (co także pokazuje wasz przykład) są sami jak palec, bo nie dość że nie ma partnerki to jeszcze nie macie żadnych przyjaciół" - chyba brak już argmentów. O dziwo w ostatnim czasie sporo poznałem. W zeszłą niedzielę byłem zwiedzić Kraków, napisałem do jednego z tego miasta, co poznałem na grupie; na facebooku. Oprowodził mnie i zapytał, czy bym nie wpadł w październiku na 2-3 dni, wtedy ma pokój wolny i przenocuje mnie i wyjdziemy na miasto wieczorem; z jego znajomymi. Da się poznawać ludzi, nawet "w internecie". Też chcę do drugiego (też z Krakowa) odezwać się i wyjść z nim.

Panna z Dworu napisał/a:

że modelami nie są i nie będę

Dużo kobiet też nie jest z okładki, a ma wymagania wyższe odnośnie faceta.

8,331 Ostatnio edytowany przez Panna z Dworu (2022-07-31 12:28:45)

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:
Panna z Dworu napisał/a:

że modelami nie są i nie będę

Dużo kobiet też nie jest z okładki, a ma wymagania wyższe odnośnie faceta.

Z perspektywy własnych doświadczeń po prostu nie umiem sobie tego wyobrazić jak wygląd może być jedynym, najważniejszym bądź przesądzającym kryterium. I teraz nie wiem do jakiej wrzucić was szufladki, z uwagi na to, że tak bardzo podkreślacie istotę tego wyglądu. Może po prostu mierzycie kobiety własną miarą. Nie jestem z okładki, a moim jedynym wymaganiem jest to, że facet musi mi się spodobać, a na to składa się wiele czynników, z których wygląd jest czynnikiem mocno subiektywnym. Widziałam tutaj zdjęcia kilku panów, których powierzchowność na pierwszy rzut oka jest przyjemna, ale co z tego, jak kompletnie nie mielibyśmy o czym rozmawiać, bo we wszystkim co mamy do powiedzenia totalnie się rozjeżdżamy (przykład czysto teoretyczny).

8,332 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-07-31 12:45:30)

Odp: 30lat i cały czas sam
Panna z Dworu napisał/a:

A że jestem normalną kobietą to żadnemu mężczyźnie nie wchodziłam z butami w przeszłość seksualną. Sama myśl o tym, że miałabym przepytywać faceta o szczegóły jego życia intymnego, które prowadził kiedy mnie nie znał jest dla mnie więcej jak żenująca. To jest mentalnie na poziomie nastolatków.
Dla normalnej kobiety liczą się inne rzeczy a nie to z kim się facet przespał 10 lat temu.

Tu się nie zgodzę. Kobieta, z którą jestem ma prawo wiedzieć o pewnych rzeczach z mojego życia. Nie musi pytać. Ale może. I nie będzie w tym nic złego. Bo to też dotyczy jej życia, a nie tylko mojego.


Panna z Dworu napisał/a:

Po prostu zacznij myśleć jak dorosły mężczyzna, jak 30-latek a nie jak nastolatek. Masz prawo do własnego życia, do tego co z nim robisz, i z pewnych kwestii nikomu nie musisz się tłumaczyć.

Prawo mam. Ale gdy jestem z kimś, to jednak to życie z tą osobą dzielę. A to z kim spałem/ilu miałem partnerów to może być ważną informacją dla drugiej osoby. Np.:

- prawiczek - druga osoba powinna o tym wiedzieć, bo może nie chce być nauczycielem. Seks jest mniej bezpieczny, bo prawiczek nie ma doświadczenia i może coś źle zrobić, więc druga osoba ryzykuje nieświadomie, gdy o tym nie wie. No i prawiczek nie wie co robić, więc raczej początkowo nie sprawi żadnej przyjemności drugiej osobie, a może to jest ważne dla kogoś?

- sporo partnerów/wątpliwej jakości - też ważne żeby druga osoba o tym wiedziała, chociażby patrząc na możliwe choroby. No i druga osoba może nie chcieć być z kimś takim, więc czemu mam ją oszukiwać?

8,333 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-07-31 12:50:12)

Odp: 30lat i cały czas sam
Panna z Dworu napisał/a:

Z perspektywy własnych doświadczeń po prostu nie umiem sobie tego wyobrazić jak wygląd może być jedynym, najważniejszym bądź przesądzającym kryterium. I teraz nie wiem do jakiej wrzucić was szufladki, z uwagi na to, że tak bardzo podkreślacie istotę tego wyglądu. Może po prostu mierzycie kobiety własną miarą. Nie jestem z okładki, a moim jedynym wymaganiem jest to, że facet musi mi się spodobać, a na to składa się wiele czynników, z których wygląd jest czynnikiem mocno subiektywnym. Widziałam tutaj zdjęcia kilku panów, których powierzchowność na pierwszy rzut oka jest przyjemna, ale co z tego, jak kompletnie nie mielibyśmy o czym rozmawiać, bo we wszystkim co mamy do powiedzenia totalnie się rozjeżdżamy (przykład czysto teoretyczny).

Ja tam tylko czasem piszę o wyglądzie. Zwykle piszę o charakterze, że po prostu jestem np. nudny^^

A wracając do wyglądu... to jest pierwsza rzecz, która się rzuca w oczy razem w ubiorem i jakąś ekspresją twarzy. Dopiero potem poznajesz charakter. Ale najpierw te rzeczy. Widzisz kogoś na ulicy/pubie/itp., to nie wiesz jaki ktoś jest, oceniasz praktycznie po tych trzech rzeczach. Dopiero jak podejdziesz to coś więcej się dowiesz.

8,334 Ostatnio edytowany przez Panna z Dworu (2022-07-31 12:56:51)

Odp: 30lat i cały czas sam
jakis_czlowiek napisał/a:
Panna z Dworu napisał/a:

A że jestem normalną kobietą to żadnemu mężczyźnie nie wchodziłam z butami w przeszłość seksualną. Sama myśl o tym, że miałabym przepytywać faceta o szczegóły jego życia intymnego, które prowadził kiedy mnie nie znał jest dla mnie więcej jak żenująca. To jest mentalnie na poziomie nastolatków.
Dla normalnej kobiety liczą się inne rzeczy a nie to z kim się facet przespał 10 lat temu.

Tu się nie zgodzę. Kobieta, z którą jestem ma prawo wiedzieć o pewnych rzeczach z mojego życia. Nie musi pytać. Ale może. I nie będzie w tym nic złego. Bo to też dotyczy jej życia, a nie tylko mojego.

Pytanie czy musi lub chce o wszystkim wiedzieć, w tym o szczegółach życia intymnego. Musiałabym na głowę upaść, aby skreślić wartościowego faceta tylko za to, że kiedy był samotny jako mężczyzna miał i realizował swoje potrzeby w sposób w jaki mu to odpowiadało. Pomijając fakt że byłaby to ostatnia rzecz która by mnie interesowała bo naprawdę na *uja mi ta wiedza. To byłaby jedna z bardziej kuriozalnych sytuacji, gdybym - mając przed sobą atrakcyjnego faceta, na którym by mi zależało - zaczęła wypytywać go czy chodził na dziwki. To jest takie wręcz nieprzyjemne.
To świadczy tylko o Twoim odrealnieniu jeśli chodzi o związek.

8,335

Odp: 30lat i cały czas sam

jakis_czlowiek, tutaj jest pisane by byś uwierzył, w to że się mylisz... Nie wiem czy uczestniczyłeś w moim temacie sprzed 2 lat, co go odświeżyłem. Tam użytkowniczka DeepAndBlue uważała, że wygląd nie jest moim problemem (twarz). Wysłałem jej wtedy 2 zdjęcia na e-mail.

8,336 Ostatnio edytowany przez Panna z Dworu (2022-07-31 12:58:55)

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:

jakis_czlowiek, tutaj jest pisane by byś uwierzył, w to że się mylisz... Nie wiem czy uczestniczyłeś w moim temacie sprzed 2 lat, co go odświeżyłem. Tam użytkowniczka DeepAndBlue uważała, że wygląd nie jest moim problemem (twarz). Wysłałem jej wtedy 2 zdjęcia na e-mail.

Z całą sympatią dla jakiegos_człowieka (bo widziałam jego foto) i na Tindrze dostałby ode mnie lajka, czy jak to się tam nazywa. I co z tego jakbym się z nim potem w ogóle nie dogadała bo mentalnie jesteśmy na dwóch różnych orbitach.

I to by było tyle w kwestii siły i niebywałych mocy sprawczych wyglądu.

8,337 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-07-31 13:08:58)

Odp: 30lat i cały czas sam
Panna z Dworu napisał/a:

Pytanie czy musi lub chce o wszystkim wiedzieć, w tym o szczegółach życia intymnego. Musiałabym na głowę upaść, aby skreślić wartościowego faceta tylko za to, że kiedy był samotny jako mężczyzna miał i realizował swoje potrzeby w sposób w jaki mu to odpowiadało. Pomijając fakt że byłaby to ostatnia rzecz która by mnie interesowała bo naprawdę na *uja mi ta wiedza. To byłaby jedna z bardziej kuriozalnych sytuacji, gdybym - mając przed sobą atrakcyjnego faceta, na którym by mi zależało - zaczęła wypytywać go czy chodził na dziwki. Notabene  nigdy nie pytałam. Obłęd jakiś.

Nie musi, ale może. I wtedy nie powinienem tego zatajać.

Zresztą, mam wrażenie, że mówisz o tym, gdy już jakiś czas z kimś jesteś. Wtedy znacie się już trochę, lubicie. Więc pewne "niedociągnięcia" są łatwiej pomijalne.

Gorzej jak się dopiero niedawno kogoś poznało, to wtedy brak związku/dziewczyn w przeszłości automatycznie skreśla mnie u drugiej osoby. A jakby wyszło, że korzystałem z prostytutek... To już w ogóle xD
Bo po co ma się ze mną męczyć, skoro za chwilę znajdzie kogoś bardziej ogarniętego. Mogę to zataić. Ale czasem rozmowa idzie w kierunku tego tematu, to raczej nie będę kłamał.

Panna z Dworu napisał/a:

To świadczy tylko o Twoim odrealnieniu jeśli chodzi o związek.

No nigdy nie byłem w związku, więc nie ma co się dziwić...

8,338

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:

jakis_czlowiek,Tam użytkowniczka DeepAndBlue uważała, że wygląd nie jest moim problemem (twarz). Wysłałem jej wtedy 2 zdjęcia na e-mail.

To spryciula big_smile aż dwa zdjęcia wyłudziła big_smile

8,339 Ostatnio edytowany przez Panna z Dworu (2022-07-31 13:13:07)

Odp: 30lat i cały czas sam
jakis_czlowiek napisał/a:

Gorzej jak się dopiero niedawno kogoś poznało, to wtedy brak związku w przeszłości automatycznie skreśla mnie u drugiej osoby. Bo po co ma się ze mną męczyć, skoro za chwilę znajdzie kogoś bardziej ogarniętego. Mogę to zataić. Ale czasem rozmowa idzie w kierunku tego tematu, to raczej nie będę kłamał.

Jeżeli sam się stawiasz w pozycji nieogarniętego, to tak. Nikt nie skreśla z automatu osoby którą jest autentycznie zainteresowany. Wprost przeciwnie, wtedy na wiele rzeczy przymyka się oko. Była już rozmowa na ten temat, dostałeś w kwestii "pustki" w przeszłości rady. Najprostsza przyczyna która spotyka wiele osób, to to że nie spotkały do tej pory właściwej osoby. Ale Ty zamiast tego wobec potencjalnej dziewczyny stawiasz się w roli takiej właśnie trochę pierdoły (no sorry), sam się tak przedstawiasz.

Proste zdanie, nie będące kłamstwem- do tej pory nie spotkałem dziewczyny z którą autentycznie chciałbym się związać. Robienie z siebie ofiary losu nie jest atrakcyjne.

8,340

Odp: 30lat i cały czas sam
Panna z Dworu napisał/a:

Proste zdanie, nie będące kłamstwem- do tej pory nie spotkałem dziewczyny z którą autentycznie chciałbym się związać.

Może i nie spotkałem, i to będzie prawda.

Ale nie odpowiada to na pytanie, czemu w wieku 31 lat jestem prawiczkiem, nigdy nie pocałowałem dziewczyny, czy nigdy nawet na randce nie byłem. Co z tego, że mogłem nie spotkać tej jedynej osoby. Te wymienione rzeczy już każdy normalny w moim wieku powinien mieć za sobą. To nie mówi o mnie zbyt dobrze... Przecież prawie każda dziewczyna która się o tym dowie nie pomyśli "może miał pecha", tylko prędzej "coś z nim nie tak".

8,341 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-07-31 13:24:44)

Odp: 30lat i cały czas sam
Panna z Dworu napisał/a:

Jeżeli sam się stawiasz w pozycji nieogarniętego, to tak. Nikt nie skreśla z automatu osoby którą jest autentycznie zainteresowany. Wprost przeciwnie, wtedy na wiele rzeczy przymyka się oko.

Jeśli dziewczyna nie ma większego wyboru, to może przymknąć oko. Ale jeśli będzie mieć w zanadrzu jeszcze jakichś facetów, z którymi może się spotkać, no to przekichane.


A ponieważ ja tylko mam szansę kogoś poznać wirtualnie albo przez zaaranżowanie spotkania, to:

Tinder - tutaj nawet jak ktoś jest zainteresowany, to odrzuci mnie nawet z powodu małej rzeczy, bo zaraz dziewczyna znajdzie przecież 100 innych kandydatów

Speed Dates - tutaj też, na jednym spotkaniu dziewczyna może poznać kilku facetów, więc znowu ma spory wybór. Taki Tinder, ale w mniejszej skali.



Więc żeby czymś kogoś zainteresować, to muszę serio mocno czymś się wybić przed szereg. Ale nie mam czym.

8,342 Ostatnio edytowany przez NiebieskiKwiat (2022-07-31 13:26:22)

Odp: 30lat i cały czas sam
jakis_czlowiek napisał/a:

Ale nie odpowiada to na pytanie, czemu w wieku 31 lat jestem prawiczkiem, nigdy nie pocałowałem dziewczyny, czy nigdy nawet na randce nie byłem. Co z tego, że mogłem nie spotkać tej jedynej osoby. Te wymienione rzeczy już każdy normalny w moim wieku powinien mieć za sobą. To nie mówi o mnie zbyt dobrze... Przecież prawie każda dziewczyna która się o tym dowie nie pomyśli "może miał pecha", tylko prędzej "coś z nim nie tak".

Jezu. Na prawdę wartościowych ludzi coś takiego nie obchodzi.
Seks? Z każdą nową kobietą człowiek stresuje się podobnie jak za pierwszym razem, a szczególnie jak mu zależy.

Robicie z igły widły zamiast stanąć twarzą w twarz z rzeczywistością.

8,343 Ostatnio edytowany przez gman98v2 (2022-07-31 13:28:49)

Odp: 30lat i cały czas sam
paslawek napisał/a:

To spryciula

Czemu spryciula? Dwa wysłałem jej po prostu, z różnych perspektyw.

jakis_czlowiek napisał/a:

tylko prędzej "coś z nim nie tak"

Dlatego żadnej znajomej z roboty nie wygadałem się (nawet kolegom też nie), że mam dwu-cyfrowy przebieg na divach, czystą kartkę związkową. Takich rzeczy kobietom się nie mówi.

8,344 Ostatnio edytowany przez Panna z Dworu (2022-07-31 13:33:08)

Odp: 30lat i cały czas sam
jakis_czlowiek napisał/a:
Panna z Dworu napisał/a:

Proste zdanie, nie będące kłamstwem- do tej pory nie spotkałem dziewczyny z którą autentycznie chciałbym się związać.

Może i nie spotkałem, i to będzie prawda.

Ale nie odpowiada to na pytanie, czemu w wieku 31 lat jestem prawiczkiem, nigdy nie pocałowałem dziewczyny, czy nigdy nawet na randce nie byłem. Co z tego, że mogłem nie spotkać tej jedynej osoby. Te wymienione rzeczy już każdy normalny w moim wieku powinien mieć za sobą. To nie mówi o mnie zbyt dobrze... Przecież prawie każda dziewczyna która się o tym dowie nie pomyśli "może miał pecha", tylko prędzej "coś z nim nie tak".

Ktoś Ci to już pisał, że jeśli się spodobasz powyższe nie ma znaczenia. Te wyżej wymienione rzeczy normalni ludzi mają za sobą w różnym wieku, różnej jakości i w różnym stylu. Sam sobie przypiąłeś łatkę dziwaka, którym nie jesteś, może jedynie zagubionym, zahukanym i nieśmiałym facetem. Tylko tyle i aż tyle.
Życzę Ci abyś w trakcie poszukiwań trafił na mądrą, dobrą i wartościową dziewczynę, dla której będziesz osobą a nie męskim obiektem.

8,345

Odp: 30lat i cały czas sam

O rany, ale się temat rozpędził...

gman98v2 napisał/a:

stabilizację... Gdyby nie to, go pewnie nie spojrzą na niego. Ja autorowi polecam młodszymi interesować się. Rówieśniczki wcześniej miały na niego wywalone, więc po co ma marnować na nie czas. Swoje 5 minut miały. Ewentualnie na relacje FwB.

Nikt mu nie mówi żeby wracał do koleżanek ze szkoły, tych co go "nie chciały". Jak sam pisze mieszka w dużym skupisku aglomeracji, tam są tysiące kobiet, których nigdy nie miał okazji poznać. Bez sensu jest zakładać, że x czasu temu to one też go nie chciały bo niby na jakiej podstawie skoro nigdy się wcześniej nie spotkali. Ja bym w dużo młodsze nie celował, maks kilka lat, jak autor ma 31 to taka powiedzmy 20 latka to często jeszcze siano w głowie i inne priorytety, już nie mówiąc o tym, że to inne pokolenie, TikToki i te sprawy.

jakis_czlowiek napisał/a:

Tylko pytanie ile to potrwa? Już czekam kilkanaście lat... I do tej pory mnie dziewczyny omijały łukiem. Przecież to się ot tak nie zmieni teraz. I to serio źle wpływa na psychikę...

Tego nikt nie wie, ale to może się zmienić w bardzo krótkim czasie wbrew pozorom. Kwestia trafienia na odpowiednią osobę i mówię Ci to z doświadczenia a nie z jakichś tam książkowych mądrości. Jednego dnia jesteś samotny tak, że jest to nie do zniesienia a następnego powiedzmy na portalu trafia się jakieś dopasowanie, fajnie się gada, spotykacie się a na randce okazuje się, że jest jeszcze fajniej i umawiacie się na kolejną i nagle perspektywa się zmienia. Jeszcze tydzień wcześniej nie było żadnych szans a tu nagle coś się zaczyna. Tak to właśnie czasem wygląda.

jakis_czlowiek napisał/a:

Kurna, to jeśli  kiedykolwiek istniała taka dziewczyna, to czemu sama nie zrobiła jakiegoś ruchu, a zamiast tego czekała aż ja go zrobię albo na jakiś cud? Nie, po prostu nigdy nikomu się nie podobałem, nigdy nikogo nie zainteresowałem i tyle.

Bo może była nieśmiała albo była przekonana, że ona Ci się nie podoba. Mogło tak być, kobiety latami były wychowywane w taki sposób, że wmawiano im, że to facet musi zrobić pierwszy krok itp. Tak samo nie wiesz, że jak na przykład jedziesz autobusem to jakaś pasażerka nie pomyśli sobie "o, fajny facet". No ale co ma niby zrobić, przecież nie będzie zagadywała obcego mężczyzny w autobusie, wiesz, uwarunkowania społeczne.

jakis_czlowiek napisał/a:

Aha. Czyli to, że mam 31 lat, jestem prawiczkiem, nigdy nawet nie pocałowałem dziewczyny i nie ma większych szans na zmianę tego stanu rzeczy, to według ciebie nic? Robienie wideł z igły?

Łatwo Wam mówić, że spokojnie, nie ma pośpiechu, itp. Ale nikt z Was nigdy nie był w takiej sytuacji. Byliście/jesteście w x związkach, macie powodzenie, macie znajomych, przyjaciół, nie jesteście samotni, itp. Nie macie zielonego pojęcia jak się czujemy.

Tu się zgodzę, to akurat potrafi wpłynąć bardzo destrukcyjnie na człowieka. Bliskość emocjonalna i fizyczna to jedna z podstawowych rzeczy w piramidzie potrzeb więc jasna sprawa, że tego brakuje. Na szczęście da się to odkręcić jak tylko pojawi się ta druga osoba. Przy czym posiadanie znajomych czy przyjaciół to inna sprawa, to akurat można odkręcić dużo łatwiej.

jakis_czlowiek napisał/a:

Celuję w normalne średnie dziewczyny. Jak widzę, że dziewczyna to za wysoka dla mnie półka, to np. na Tinderze nawet nie daję lajka, bo i tak nie miałbym szans xD

To akurat błąd, jak Ci się podoba to lajkuj nie kalkuluj. Co się stanie w najgorszym wypadku? Nie odwzajemni lajka? Na co dzień jest jednak bardzo dużo par gdzie teoretycznie jeden partner jest znacznie atrakcyjniejszy z wyglądu od drugiego ale mimo wszystko są razem. Nie zmniejszaj sobie sam puli dziewczyn, szczególnie jeśli Ci się podobają.

Panna z Dworu napisał/a:

Mądre dziewczyny nie patrzą na wygląd. To są te, które szukają wartościowego faceta do życia a nie modela na plakacie do powieszenia na ścianie. Masz rację, pora aby niektórzy tutaj panowie obudzili się w końcu ze snu, że modelami nie są i nie będę i trzeba mieć w sobie coś ciekawego i fajnego, aby zainteresować sobą dziewczynę.
Wtedy wystarczy, że spodobasz się tej jednej na milion.

Sama prawda, nie trzeba być żadnym modelem, dopóki się o siebie dba. Schludne ubrania, fryzura, ogólne zadbanie i "normalnej" dziewczynie tyle wystarczy. Z wiekiem dużo bardziej zaczyna się liczyć to jakim się jest człowiekiem i tutaj jest mega duże pole do popisu i nadrobienia ewentualnych niedoskonałości urody. No i właśnie wystarczy spodobać się tej jednej, co jest jak najbardziej możliwe. No chyba, że ktoś chciałby zostać bożyszczem kobiet wtedy trudniejsza sprawa i faktycznie może się nie udać.

jakis_czlowiek napisał/a:

Tu się nie zgodzę. Kobieta, z którą jestem ma prawo wiedzieć o pewnych rzeczach z mojego życia. Nie musi pytać. Ale może. I nie będzie w tym nic złego. Bo to też dotyczy jej życia, a nie tylko mojego.

Kobieta nie będzie Cię o to wypytywać, małe szanse. A jeśli będzie to powinna Ci się zapalić czerwona lampka. Jasne, możesz sam jej o tym powiedzieć tylko po co?
Temat doświadczeń seksualnych na pewno się przewinie, chociażby w rozmowie o preferencjach i upodobaniach itp. Ale tu też nie trzeba wszystkiego mówić jak księdzu na spowiedzi.

jakis_czlowiek napisał/a:

- prawiczek - druga osoba powinna o tym wiedzieć, bo może nie chce być nauczycielem. Seks jest mniej bezpieczny, bo prawiczek nie ma doświadczenia i może coś źle zrobić, więc druga osoba ryzykuje nieświadomie, gdy o tym nie wie. No i prawiczek nie wie co robić, więc raczej początkowo nie sprawi żadnej przyjemności drugiej osobie, a może to jest ważne dla kogoś?

- sporo partnerów/wątpliwej jakości - też ważne żeby druga osoba o tym wiedziała, chociażby patrząc na możliwe choroby. No i druga osoba może nie chcieć być z kimś takim, więc czemu mam ją oszukiwać?

Za bardzo komplikujesz sprawy. Z nowym partnerem to rzadko jest super-hiper od samego początku, trzeba się w tych kwestiach też poznać i dopasować. A sam seks nie jest aż tak skomplikowany, że nie wiadomo co robić. W razie czego kobieta Cię poprowadzi, sytuacja, że ona leży jak kłoda a Ty masz wszystko ogarniać to zamierzchła przeszłość. I uwierz lub nie ale dla większości kobiet, które traktują Cię jako partnera a nie FWB przyjemnością będzie samo zbliżenie jakkolwiek by nie było niedoskonałe. Wiadomo, że praktyka czyni mistrza a najlepiej praktykować we dwoje więc przyjemne z pożytecznym, to jest jeden z najfajniejszych elementów związku więc nie ma co się bać na zapas.

8,346

Odp: 30lat i cały czas sam
jakis_czlowiek napisał/a:
Panna z Dworu napisał/a:

Proste zdanie, nie będące kłamstwem- do tej pory nie spotkałem dziewczyny z którą autentycznie chciałbym się związać.

Może i nie spotkałem, i to będzie prawda.

Ale nie odpowiada to na pytanie, czemu w wieku 31 lat jestem prawiczkiem, nigdy nie pocałowałem dziewczyny, czy nigdy nawet na randce nie byłem. Co z tego, że mogłem nie spotkać tej jedynej osoby. Te wymienione rzeczy już każdy normalny w moim wieku powinien mieć za sobą. To nie mówi o mnie zbyt dobrze... Przecież prawie każda dziewczyna która się o tym dowie nie pomyśli "może miał pecha", tylko prędzej "coś z nim nie tak".

Osoby będące w zwiazkach-tez bywa, że jest coś z nimi "nie tak". Nie spotkałeś takich? Myślisz sobie "ale bęcwał" albo "ale wariatka" a tu się okazuje, że oni dawno są po ślubach, dzieci nawet mają.
Po prostu nie masz doświadczeń i to Cię frustruje. I z czasem frustracja narasta.

8,347

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:
paslawek napisał/a:

To spryciula

Czemu spryciula? Dwa wysłałem jej po prostu, z różnych perspektyw.

To był żart "sytuacyjny" nawiązanie do innego wątku
fakt możesz go nie znać

8,348

Odp: 30lat i cały czas sam

paslawek, okej nie zrozumiałem wtedy tongue

8,349

Odp: 30lat i cały czas sam
Holden napisał/a:

Kobieta nie będzie Cię o to wypytywać, małe szanse. A jeśli będzie to powinna Ci się zapalić czerwona lampka. Jasne, możesz sam jej o tym powiedzieć tylko po co?
Temat doświadczeń seksualnych na pewno się przewinie, chociażby w rozmowie o preferencjach i upodobaniach itp. Ale tu też nie trzeba wszystkiego mówić jak księdzu na spowiedzi.

Ja tam uważam, że to jednak ważna część życia i zatajanie tego byłoby nie na miejscu. Ba, byłoby równoznaczne z kłamstwem w związku i brakiem zaufania.


Holden napisał/a:

Za bardzo komplikujesz sprawy. Z nowym partnerem to rzadko jest super-hiper od samego początku, trzeba się w tych kwestiach też poznać i dopasować. A sam seks nie jest aż tak skomplikowany, że nie wiadomo co robić. W razie czego kobieta Cię poprowadzi, sytuacja, że ona leży jak kłoda a Ty masz wszystko ogarniać to zamierzchła przeszłość. I uwierz lub nie ale dla większości kobiet, które traktują Cię jako partnera a nie FWB przyjemnością będzie samo zbliżenie jakkolwiek by nie było niedoskonałe. Wiadomo, że praktyka czyni mistrza a najlepiej praktykować we dwoje więc przyjemne z pożytecznym, to jest jeden z najfajniejszych elementów związku więc nie ma co się bać na zapas.

Taa... jeszcze dochodzi sprawa, że się potwornie boję, że skończy się wpadką mimo zabezpieczenia xD U mnie w domu seks był zawsze traktowany jak zło. Jak podczas filmu pojawił się kawałek piersi, to rodzice zmieniali kanał. Matka kilka razy powtarzała, że seks to najgorsze co jej się przytrafiło i nie rozumie jak ktoś takie coś może lubić. Jak brat mając 25 lat przyjechał z dziewczyną w odwiedziny do rodziców, to kazali im spać oddzielnie... W szkole jak było Wychowanie do życia, to było zawsze traktowane po macoszemu. Raz o ile pamiętam prowadziła je nawet katechetka chyba... No masakra.

8,350

Odp: 30lat i cały czas sam
jakis_czlowiek napisał/a:

Taa... jeszcze dochodzi sprawa, że się potwornie boję, że skończy się wpadką mimo zabezpieczenia xD

No to co? Życie jest za krótkie na takie rozkminy. Jak zabezpieczenie nie zabezpieczy no to trudno.
Przestańcie bać się życia, a będzie się wam żyć lepiej.

8,351 Ostatnio edytowany przez Panna z Dworu (2022-07-31 13:55:05)

Odp: 30lat i cały czas sam
jakis_czlowiek napisał/a:

Ja tam uważam, że to jednak ważna część życia i zatajanie tego byłoby nie na miejscu. Ba, byłoby równoznaczne z kłamstwem w związku i brakiem zaufania.

Jeśli koniecznie chcesz się komuś na dzień dobry wyspowiadać ze swojej przeszłości, to idź do spowiedzi, a nie rób z potencjalnej dziewczyny swojego spowiednika w imię fałszywie pojętej szczerości.

8,352 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-07-31 13:56:02)

Odp: 30lat i cały czas sam
NiebieskiKwiat napisał/a:

No to co? Życie jest za krótkie na takie rozkminy. Jak zabezpieczenie nie zabezpieczy no to trudno.
Przestańcie bać się życia, a będzie się wam żyć lepiej.

"No to trudno"... No ja pierdolę xDD Bez komentarza.


Panna z Dworu napisał/a:

Ktoś Ci to już pisał, że jeśli się spodobasz powyższe nie ma znaczenia. Te wyżej wymienione rzeczy normalni ludzi mają za sobą w różnym wieku, różnej jakości i w różnym stylu. Sam sobie przypiąłeś łatkę dziwaka, którym nie jesteś, może jedynie zagubionym, zahukanym i nieśmiałym facetem. Tylko tyle i aż tyle.
Życzę Ci abyś w trakcie poszukiwań trafił na mądrą, dobrą i wartościową dziewczynę, dla której będziesz osobą a nie męskim obiektem.

Ta, ale jak któraś dziewczyna zobaczy zagubionego i nieśmiałego faceta, to ją to odrzuci. Żadna z kimś takim nie będzie chcieć nawet porozmawiać. Zgodnie ze standardami facet ma być męski, a nie być pierdołą. Dziewczyny chcą kogoś kto ma ikrę, a nie kogoś kto jest uj wie czym.


Panna z Dworu napisał/a:

Jeśli koniecznie chcesz się komuś na dzień dobry wyspowiadać ze swojej przeszłości, to idź do spowiedzi, a nie rób z potencjalnej dziewczyny swojego spowiednika w imię fałszywie pojętej szczerości.

Czemu fałszywie?

8,353

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:

paslawek, okej nie zrozumiałem wtedy tongue

Spoko.Oki

Ale co Deep nie uciekła na dwa lata z powodu zobaczenia Twoich zdjęć ?
No zawsze istnieje podejrzenie że Cię chciała podnieść na duchu i pocieszyć,ale nie sądzę tongue

8,354 Ostatnio edytowany przez NiebieskiKwiat (2022-07-31 14:01:04)

Odp: 30lat i cały czas sam
jakis_czlowiek napisał/a:
NiebieskiKwiat napisał/a:

No to co? Życie jest za krótkie na takie rozkminy. Jak zabezpieczenie nie zabezpieczy no to trudno.
Przestańcie bać się życia, a będzie się wam żyć lepiej.

"No to trudno"... No ja pierdolę xDD Bez komentarza.

Tak to trudno. Co będziesz kolejne lata płakać, że masz dziecko zamiast się wziąć za wychowanie?
Chciałeś seksu. Zabezpieczenie które miało zadziałać nie zadziałało. Trudno. Trzeba wziąć odpowiedzialność za swoje czyny.

Macie po prostu inną mentalność niż ja.
Ja jak mam jakiś problem to staram się go rozwiązać, żyć tu i teraz.
Wy cały czas myślicie, teoretyzujecie i żyjecie w jakiejś bańce ochronnej przed życiem.
Życie jest ciężkie dla każdego. Często ludzie mają dużo poważniejsze problemy niż zero seksu przez 30 lat.

8,355

Odp: 30lat i cały czas sam
jakis_czlowiek napisał/a:

Panna z Dworu napisał/a:

Jeśli koniecznie chcesz się komuś na dzień dobry wyspowiadać ze swojej przeszłości, to idź do spowiedzi, a nie rób z potencjalnej dziewczyny swojego spowiednika w imię fałszywie pojętej szczerości.

Czemu fałszywie?

Każdy ma jakieś sekrety. Każdy. Nieuczciwością byłoby zatajenie tego, co wpływa na losy drugiej osoby w związku, np. świadomość choroby genetycznej, bycie kryptogejem, a nie skrywanie swoich wstydliwych wspomnień, doświadczeń lub ich braku.

8,356

Odp: 30lat i cały czas sam
NiebieskiKwiat napisał/a:
jakis_czlowiek napisał/a:
NiebieskiKwiat napisał/a:

No to co? Życie jest za krótkie na takie rozkminy. Jak zabezpieczenie nie zabezpieczy no to trudno.
Przestańcie bać się życia, a będzie się wam żyć lepiej.

"No to trudno"... No ja pierdolę xDD Bez komentarza.

Tak to trudno. Co będziesz kolejne lata płakać, że masz dziecko zamiast się wziąć za wychowanie?
Chciałeś seksu. Zabezpieczenie które miało zadziałać nie zadziałało. Trudno. Trzeba wziąć odpowiedzialność za swoje czyny.

Macie po prostu inną mentalność niż ja.
Ja jak mam jakiś problem to staram się go rozwiązać, żyć tu i teraz.
.

Tak życie przeszłością dołowanie się nią z jednej strony i lek przed przyszłością to wydaje się znane i łatwiejsze
ale tak nie jest .

8,357

Odp: 30lat i cały czas sam
paslawek napisał/a:
gman98v2 napisał/a:

paslawek, okej nie zrozumiałem wtedy tongue

Spoko.Oki

Ale co Deep nie uciekła na dwa lata z powodu zobaczenia Twoich zdjęć ?
No zawsze istnieje podejrzenie że Cię chciała podnieść na duchu i pocieszyć,ale nie sądzę tongue

Przepraszam, jakie uciekła? A mój tarot? tongue

8,358

Odp: 30lat i cały czas sam
NiebieskiKwiat napisał/a:

Tak to trudno. Co będziesz kolejne lata płakać, że masz dziecko zamiast się wziąć za wychowanie?
Chciałeś seksu. Zabezpieczenie które miało zadziałać nie zadziałało. Trudno. Trzeba wziąć odpowiedzialność za swoje czyny.

Macie po prostu inną mentalność niż ja.
Ja jak mam jakiś problem to staram się go rozwiązać, żyć tu i teraz.
Wy cały czas myślicie, teoretyzujecie i żyjecie w jakiejś bańce ochronnej przed życiem.

Ta, będzie wpadka i skrzywdzę tym minimum 3 osoby: dziewczynę, potencjalne dziecko i siebie xD Zdecydowanie to nic takiego tongue


NiebieskiKwiat napisał/a:

Życie jest ciężkie dla każdego. Często ludzie mają dużo poważniejsze problemy niż zero seksu przez 30 lat.

No ja wiem, że moje problemy nie są w sumie ważne w porównaniu z innymi. Tego nie musisz mi mówić.


Panna z Dworu napisał/a:

Każdy ma jakieś sekrety. Każdy. Nieuczciwością byłoby zatajenie tego, co wpływa na losy drugiej osoby w związku, np. świadomość choroby genetycznej, bycie kryptogejem, a nie skrywanie swoich wstydliwych wspomnień, doświadczeń lub ich braku.

Tak, każdy ma. Ale wiedza o tym ilu ktoś miał partnerów (i jakich) też wpływa na tą drugą osobę. Takie rzeczy dużo mówią o kimś. Może ta druga osoba by nie chciała być z kimś takim, kto skakał między dziewczynami i nie jest stały w uczuciach? Albo zachowywał się dość ryzykownie (prostytutki)? Może nie chce być np. dziewczyną nr 20? A zatajając takie informacje pozbawiasz ją możliwości wyboru.

8,359

Odp: 30lat i cały czas sam
Panna z Dworu napisał/a:
paslawek napisał/a:
98v2 napisał/a:

paslawek, okej nie zrozumiałem wtedy tongue

Spoko.Oki

Ale co Deep nie uciekła na dwa lata z powodu zobaczenia Twoich zdjęć ?
No zawsze istnieje podejrzenie że Cię chciała podnieść na duchu i pocieszyć,ale nie sądzę tongue

Przepraszam, jakie uciekła? A mój tarot? tongue

No jak zobaczyła zdjęcia Gmana wtedy dwa lata temu - ja to nie pamiętam tego epizodu zupełnie
Deep pisała, że rzuca palenie.
Ty wiesz Panno ile przy tym roboty jest smile
Myślisz że ona chce się wymigać od tego Tarota dla Ciebie ? tongue

8,360

Odp: 30lat i cały czas sam
jakis_czlowiek napisał/a:

Ta, będzie wpadka i skrzywdzę tym minimum 3 osoby: dziewczynę, potencjalne dziecko i siebie xD Zdecydowanie to nic takiego tongue

To smutne.

Ciekawe pytanie mi się nasunęło.
A jakby prostytutka z takim gmanem zaszła w ciąże to może go posądzić o alimenty?

8,361 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-07-31 14:38:31)

Odp: 30lat i cały czas sam
NiebieskiKwiat napisał/a:

Ciekawe pytanie mi się nasunęło.
A jakby prostytutka z takim gmanem zaszła w ciąże to może go posądzić o alimenty?

Z tego co kojarzę, to tak. Nawet gdzieś czytałem o takich przypadkach. Tylko kwestia jeszcze udowodnienia, że gość jest ojcem spośród masy innych klientów.

8,362

Odp: 30lat i cały czas sam
jakis_czlowiek napisał/a:

Tak, każdy ma. Ale wiedza o tym ilu ktoś miał partnerów (i jakich) też wpływa na tą drugą osobę. Takie rzeczy dużo mówią o kimś. Może ta druga osoba by nie chciała być z kimś takim, kto skakał między dziewczynami i nie jest stały w uczuciach? Albo zachowywał się dość ryzykownie (prostytutki)? Może nie chce być np. dziewczyną nr 20? A zatajając takie informacje pozbawiasz ją możliwości wyboru.

Tak. Z pewnością nie chciałabym być z Jankiem z 5b który całował się z tą żmiją Kryśką big_smile

8,363

Odp: 30lat i cały czas sam
Panna z Dworu napisał/a:

Tak. Z pewnością nie chciałabym być z Jankiem z 5b który całował się z tą żmiją Kryśką big_smile

Nie przeginaj xD Wiesz o co mi chodzi.

8,364

Odp: 30lat i cały czas sam
Panna z Dworu napisał/a:

całował się z tą żmiją Kryśką big_smile

Z TA Kryśką się całował ? big_smile
To drań big_smile

8,365

Odp: 30lat i cały czas sam
NiebieskiKwiat napisał/a:
jakis_czlowiek napisał/a:

Ta, będzie wpadka i skrzywdzę tym minimum 3 osoby: dziewczynę, potencjalne dziecko i siebie xD Zdecydowanie to nic takiego tongue

To smutne.

Co smutne? Znając moje szczęście, to za pierwszym razem by doszło do wpadki. Mimo zabezpieczenia się z obu stron xD

8,366

Odp: 30lat i cały czas sam
Panna z Dworu napisał/a:

Nic nie kumasz i konsekwentnie zawodzisz o tym, że szkoda Ci czasu, tak jakby trafienie na tę osobą, z która będzie Ci po drodze to były jakieś wyścigi.
Wy wszyscy szukający jesteście schematyczni, sztuczni, a tą presją wieje od was na kilometr. Brak wam luzu i cierpliwości.

Od razu  mają być miliony udanych randek, związek z pierwszą osobą. Ma być już, teraz, od zaraz. Nie, to tak nie działa.

Wcale nie oczekujemy, że wszystko już, teraz. Nie chodzi o wyścigi, ale po prostu z każdym dniem wolnych kobiet jest coraz mniej. Mam dość samotności, ale nie nakładam sobie presji, jak się nie uda, to trudno. Luzu mam w sobie sporo, cierpliwie czekam od lat i jakoś żadna chętna się nie znalazła.

8,367

Odp: 30lat i cały czas sam
NiebieskiKwiat napisał/a:

Mi ręce opadają. Jakich wy emocji szukacie na pierwszych randkach? Za dużo filmów, za dużo teorii. Za mało praktyki.
Na pierwszych randkach to się poznaje drugiego człowieka, a nie wzbudza emocje. Niby skąd je ma się brać, jak nie macie za sobą żadnej przeszłości?
Nie wierzcie w te pierdolamento pseudo podrywaczy z youtuba. Prawdziwe i realne życie to nie film romantyczny, historia piosenek czy książki.

Zdaję sobie z tego sprawę. Emocji na pierwszej randce szukają raczej kobiety. A ja chcę tylko, by jakakolwiek dziewczyna ze mną na tę randkę chciała pójść...

8,368 Ostatnio edytowany przez Panna z Dworu (2022-07-31 15:02:14)

Odp: 30lat i cały czas sam
jakis_czlowiek napisał/a:
Panna z Dworu napisał/a:

Tak. Z pewnością nie chciałabym być z Jankiem z 5b który całował się z tą żmiją Kryśką big_smile

Nie przeginaj xD Wiesz o co mi chodzi.

Szczerze to nie wiem, bo nie interesują mnie związki oparte na kryterium kto komu i kiedy zaglądał w majtki.

I o ile dobrze pamiętam, to chyba ten pierwszy raz był w przedszkolu big_smile

Edit: Po prostu jak spotykam intersującego mężczyznę to, jeśli chodzi o seks,  w pierwszej kolejności myślę jaki jest w łóżku a nie z kim wcześniej był w tym łóżku, bo tylko ta pierwsze kwestia ma dla mnie rzeczywiste znaczenie. Mnie interesuje, co ten mężczyzna może mi dać, a nie co i komu dawał w przeszłości. Proste jak drut.

8,369

Odp: 30lat i cały czas sam
Foxterier napisał/a:

Gman, ale powiedz mi, jeżeli nie ma się ani wyglądu ani charakteru, to dlaczego jakakolwiek kobieta powinna związać się z takim gościem?

Kto powiedział, że nie mamy charakteru? Dla kobiet charakter mężczyzny nie ma żadnego znaczenia. Poza tym z automatu przystojnym mężczyznom są przypisywane pozytywne cechy, a tym mniej atrakcyjnym – negatywne.

8,370

Odp: 30lat i cały czas sam
Panna z Dworu napisał/a:

Mądre dziewczyny nie patrzą na wygląd. To są te, które szukają wartościowego faceta do życia a nie modela na plakacie do powieszenia na ścianie. Masz rację, pora aby niektórzy tutaj panowie obudzili się w końcu ze snu, że modelami nie są i nie będę i trzeba mieć w sobie coś ciekawego i fajnego, aby zainteresować sobą dziewczynę.
Wtedy wystarczy, że spodobasz się tej jednej na milion.

Ja wiem, że modelem nie jestem i mam wiele do zaoferowania, ale żadna nie jest zainteresowana. Gdzie więc szukać takiej mądrej kobiety, bo póki co odnoszę wrażenie, że to gatunek wymarły?

8,371

Odp: 30lat i cały czas sam
Panna z Dworu napisał/a:

Z perspektywy własnych doświadczeń po prostu nie umiem sobie tego wyobrazić jak wygląd może być jedynym, najważniejszym bądź przesądzającym kryterium. I teraz nie wiem do jakiej wrzucić was szufladki, z uwagi na to, że tak bardzo podkreślacie istotę tego wyglądu. Może po prostu mierzycie kobiety własną miarą. Nie jestem z okładki, a moim jedynym wymaganiem jest to, że facet musi mi się spodobać, a na to składa się wiele czynników, z których wygląd jest czynnikiem mocno subiektywnym. Widziałam tutaj zdjęcia kilku panów, których powierzchowność na pierwszy rzut oka jest przyjemna, ale co z tego, jak kompletnie nie mielibyśmy o czym rozmawiać, bo we wszystkim co mamy do powiedzenia totalnie się rozjeżdżamy (przykład czysto teoretyczny).

Dla mnie wygląd jest mało istotny i też nie rozumiem, dlaczego dla kobiet jest tak ważny.

8,372 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-07-31 15:12:55)

Odp: 30lat i cały czas sam
rakastankielia napisał/a:

Dla mnie wygląd jest mało istotny i też nie rozumiem, dlaczego dla kobiet jest tak ważny.

Hmm... To zadam pytanie...

Jakbyś miał wybrać między dwiema dziewczynami, którą są prawie identyczne, ale jedna jest bardziej atrakcyjna wyglądem, to którą byś wybrał? smile

Po prostu dziewczyny mają spory wybór. A my nie przebijamy się widocznie wśród tych iluś facetów i tyle.

8,373 Ostatnio edytowany przez gman98v2 (2022-07-31 15:24:33)

Odp: 30lat i cały czas sam
paslawek napisał/a:
gman98v2 napisał/a:

paslawek, okej nie zrozumiałem wtedy tongue

Spoko.Oki

Ale co Deep nie uciekła na dwa lata z powodu zobaczenia Twoich zdjęć ?
No zawsze istnieje podejrzenie że Cię chciała podnieść na duchu i pocieszyć,ale nie sądzę tongue

Zapewnie napisała tak, bo wprost nie powie prawdy. Mało ludzi jest szczerych.

rakastankielia, kobieta chce by syn/córka było "ładne", dlatego woli przystojniaka, niż przeciętniaka.

8,374

Odp: 30lat i cały czas sam
jakis_czlowiek napisał/a:
NiebieskiKwiat napisał/a:

Ciekawe pytanie mi się nasunęło.
A jakby prostytutka z takim gmanem zaszła w ciąże to może go posądzić o alimenty?

Z tego co kojarzę, to tak. Nawet gdzieś czytałem o takich przypadkach. Tylko kwestia jeszcze udowodnienia, że gość jest ojcem spośród masy innych klientów.

Od tego są testy genetyczne, jakich wielu domaga się by były obowiązkowe.

8,375

Odp: 30lat i cały czas sam
rakastankielia napisał/a:
Panna z Dworu napisał/a:

Z perspektywy własnych doświadczeń po prostu nie umiem sobie tego wyobrazić jak wygląd może być jedynym, najważniejszym bądź przesądzającym kryterium. I teraz nie wiem do jakiej wrzucić was szufladki, z uwagi na to, że tak bardzo podkreślacie istotę tego wyglądu. Może po prostu mierzycie kobiety własną miarą. Nie jestem z okładki, a moim jedynym wymaganiem jest to, że facet musi mi się spodobać, a na to składa się wiele czynników, z których wygląd jest czynnikiem mocno subiektywnym. Widziałam tutaj zdjęcia kilku panów, których powierzchowność na pierwszy rzut oka jest przyjemna, ale co z tego, jak kompletnie nie mielibyśmy o czym rozmawiać, bo we wszystkim co mamy do powiedzenia totalnie się rozjeżdżamy (przykład czysto teoretyczny).

Dla mnie wygląd jest mało istotny i też nie rozumiem, dlaczego dla kobiet jest tak ważny.

Nie chciałabym być z mężczyzną, któremu nie podobalabym się fizycznie. Dziwnie bym się z tym czuła.

8,376

Odp: 30lat i cały czas sam
rakastankielia napisał/a:
Foxterier napisał/a:

Gman, ale powiedz mi, jeżeli nie ma się ani wyglądu ani charakteru, to dlaczego jakakolwiek kobieta powinna związać się z takim gościem?

Kto powiedział, że nie mamy charakteru? Dla kobiet charakter mężczyzny nie ma żadnego znaczenia. Poza tym z automatu przystojnym mężczyznom są przypisywane pozytywne cechy, a tym mniej atrakcyjnym – negatywne.

Albo odwrotnie, przystojny-na pewno jest próżny, nieodpowiedzialny, flirciarski i glupi. A brzydal-na pewno jest mądry, odpowiedzialny, wierny i pracowity;)

8,377

Odp: 30lat i cały czas sam
rossanka napisał/a:
jakis_czlowiek napisał/a:
NiebieskiKwiat napisał/a:

Ciekawe pytanie mi się nasunęło.
A jakby prostytutka z takim gmanem zaszła w ciąże to może go posądzić o alimenty?

Z tego co kojarzę, to tak. Nawet gdzieś czytałem o takich przypadkach. Tylko kwestia jeszcze udowodnienia, że gość jest ojcem spośród masy innych klientów.

Od tego są testy genetyczne, jakich wielu domaga się by były obowiązkowe.

Trochę by jej zajęło czasu, jeśli w ciągu dnia może być 10 klientów, a co dopiero przez miesiąc.

8,378 Ostatnio edytowany przez Panna z Dworu (2022-07-31 15:33:48)

Odp: 30lat i cały czas sam
rakastankielia napisał/a:
Panna z Dworu napisał/a:

Z perspektywy własnych doświadczeń po prostu nie umiem sobie tego wyobrazić jak wygląd może być jedynym, najważniejszym bądź przesądzającym kryterium. I teraz nie wiem do jakiej wrzucić was szufladki, z uwagi na to, że tak bardzo podkreślacie istotę tego wyglądu. Może po prostu mierzycie kobiety własną miarą. Nie jestem z okładki, a moim jedynym wymaganiem jest to, że facet musi mi się spodobać, a na to składa się wiele czynników, z których wygląd jest czynnikiem mocno subiektywnym. Widziałam tutaj zdjęcia kilku panów, których powierzchowność na pierwszy rzut oka jest przyjemna, ale co z tego, jak kompletnie nie mielibyśmy o czym rozmawiać, bo we wszystkim co mamy do powiedzenia totalnie się rozjeżdżamy (przykład czysto teoretyczny).

Dla mnie wygląd jest mało istotny i też nie rozumiem, dlaczego dla kobiet jest tak ważny.

I tak będziemy kręcić się w kółko, podczas gdy kilka pań będzie tłumaczyło kilku panom,że  nie można podobać się wszystkim dookoła.

Ja napisałam że wygląd niczego nie przesądza, a kolega odpisał na to że dla kobiet jest tak ważny. Facet + wygląd - osobowość = out a kolega z wnioskiem facet + wygląd = pełnia szczęścia kobiety. tongue

8,379

Odp: 30lat i cały czas sam
NiebieskiKwiat napisał/a:

Tak to trudno. Co będziesz kolejne lata płakać, że masz dziecko zamiast się wziąć za wychowanie?
Chciałeś seksu. Zabezpieczenie które miało zadziałać nie zadziałało. Trudno. Trzeba wziąć odpowiedzialność za swoje czyny.

Dokładnie tak samo uważam, ale wszyscy ma mnie najeżdżają, gdy to mówię.

Macie po prostu inną mentalność niż ja.
Ja jak mam jakiś problem to staram się go rozwiązać, żyć tu i teraz.
Wy cały czas myślicie, teoretyzujecie i żyjecie w jakiejś bańce ochronnej przed życiem.
Życie jest ciężkie dla każdego. Często ludzie mają dużo poważniejsze problemy niż zero seksu przez 30 lat.

Ja się nie boję życia, tylko mam dość samotności. Głównie przez moich nadopiekuńczych rodziców, którzy mnie ograniczają.

8,380

Odp: 30lat i cały czas sam
Panna z Dworu napisał/a:

I tak będziemy kręcić się w kółko, podczas gdy kilka pań będzie tłumaczyło kilku panom,że  nie można podobać się wszystkim dookoła.

Ja napisałam że wygląd niczego nie przesądza, a kolega odpisał na to że dla kobiet jest tak ważny. Facet + wygląd - osobowość = out a kolega z wnioskiem facet + wygląd = pełnia szczęścia kobiety. tongue

Skoro osobowość ma znaczenie, to dlaczego żadna kobieta nie chciała mnie bliżej poznać i zobaczyć, jaki jestem pod względem charakteru i osobowości?

8,381

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:
rossanka napisał/a:
jakis_czlowiek napisał/a:

Z tego co kojarzę, to tak. Nawet gdzieś czytałem o takich przypadkach. Tylko kwestia jeszcze udowodnienia, że gość jest ojcem spośród masy innych klientów.

Od tego są testy genetyczne, jakich wielu domaga się by były obowiązkowe.

Trochę by jej zajęło czasu, jeśli w ciągu dnia może być 10 klientów, a co dopiero przez miesiąc.

Dlatego dobrze jest brać nr pesel. Wtedy to dojście do faktycznego ojca zajęłoby 5 minut. Masz 50 peseli czy peseli, wysyłasz 50 mężczyzn na testy, jednemu wyjdzie pozytywny i już

8,382

Odp: 30lat i cały czas sam
jakis_czlowiek napisał/a:

Jakbyś miał wybrać między dwiema dziewczynami, którą są prawie identyczne, ale jedna jest bardziej atrakcyjna wyglądem, to którą byś wybrał? smile

No wtedy to wiadomo, że wygląd byłby tym decydującym kryterium. Ale to jest sytuacja mało prawdopodobna.

8,383

Odp: 30lat i cały czas sam
rossanka napisał/a:

Nie chciałabym być z mężczyzną, któremu nie podobalabym się fizycznie. Dziwnie bym się z tym czuła.

No i tu jest ten problem. Kobietom podoba się 20% mężczyzn, a mężczyznom zdecydowana większość kobiet.

8,384 Ostatnio edytowany przez Panna z Dworu (2022-07-31 15:42:33)

Odp: 30lat i cały czas sam
rakastankielia napisał/a:
Panna z Dworu napisał/a:

I tak będziemy kręcić się w kółko, podczas gdy kilka pań będzie tłumaczyło kilku panom,że  nie można podobać się wszystkim dookoła.

Ja napisałam że wygląd niczego nie przesądza, a kolega odpisał na to że dla kobiet jest tak ważny. Facet + wygląd - osobowość = out a kolega z wnioskiem facet + wygląd = pełnia szczęścia kobiety. tongue

Skoro osobowość ma znaczenie, to dlaczego żadna kobieta nie chciała mnie bliżej poznać i zobaczyć, jaki jestem pod względem charakteru i osobowości?

Bo nie ma takiego obowiązku. Bo może te kobiety wyczuwają w Tobie żal i roszczeniową postawę i nie zamierzają spełniać niczyich oczekiwań wbrew sobie. Mężczyzna z rzeczywiście ciekawą osobowością w życiu nie zadałby takiego pytania. Nie musiałby.

8,385

Odp: 30lat i cały czas sam
rossanka napisał/a:

Albo odwrotnie, przystojny-na pewno jest próżny, nieodpowiedzialny, flirciarski i glupi. A brzydal-na pewno jest mądry, odpowiedzialny, wierny i pracowity;)

Bardziej mam na myśli to, że jeśli dwóch mężczyzn zachowywałoby się identycznie, to przystojny zostałby uznany za zabawnego, a przeciętny za żałosnego. Przystojny za szarmanckiego i szanującego kobiety, a przeciętny za desperata.

Przystojniak mieszkający z rodzicami byłby troskliwy i rodzinny, a przeciętniak już dostałby łatkę nieogarniętego maminsynka.

Posty [ 8,321 do 8,385 z 31,047 ]

Strony Poprzednia 1 127 128 129 130 131 478 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024