30lat i cały czas sam - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 126 127 128 129 130 478 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8,256 do 8,320 z 31,047 ]

8,256 Ostatnio edytowany przez paslawek (2022-07-29 20:31:45)

Odp: 30lat i cały czas sam
Panna z Dworu napisał/a:
paslawek napisał/a:
Panna z Dworu napisał/a:

Chrońcie zasoby, chłopaki big_smile

Gdzie mój portfel ? big_smile
a jest uff
ale drobne zniknęły big_smile

Czy to jest red flag i sygnał że kobieta ucieknie z innym ?

Ja to się zastanawiam jakież to własne zasoby materialne mają Ci 30 latkowie że tak bardzo pragną ich chronić przed tymi kobietami z dziećmi wink

zabawki im zostały z dzieciństwa - nie oddadzą ich  nikomu
no pasaran smile do ostatniego klocka

Zobacz podobne tematy :

8,257

Odp: 30lat i cały czas sam
Panna z Dworu napisał/a:
paslawek napisał/a:
Panna z Dworu napisał/a:

Chrońcie zasoby, chłopaki big_smile

Gdzie mój portfel ? big_smile
a jest uff
ale drobne zniknęły big_smile

Czy to jest red flag i sygnał że kobieta ucieknie z innym ?

Ja to się zastanawiam jakież to własne zasoby materialne mają Ci 30 latkowie że tak bardzo pragną ich chronić przed tymi kobietami z dziećmi wink

Dorobienie się własnego domu, dobra praca co pozwala wygodnie żyć.

8,258

Odp: 30lat i cały czas sam
Panna z Dworu napisał/a:

Ja to się zastanawiam jakież to własne zasoby materialne mają Ci 30 latkowie że tak bardzo pragną ich chronić przed tymi kobietami z dziećmi wink

Nie mam 30 lat ani żadnych zasobów. Nie mówię tu o sobie, tylko ogólnie.

8,259

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:

Dorobienie się własnego domu, dobra praca co pozwala wygodnie żyć.

Ta, kawalerka 30m w kredycie.

8,260

Odp: 30lat i cały czas sam

Mówię ogólnie o gościach, co mają 30-40 lat.

8,261 Ostatnio edytowany przez NiebieskiKwiat (2022-07-29 21:48:38)

Odp: 30lat i cały czas sam

Ale wy dalej nie rozumiecie, że wartościowej i dojrzałej kobiecie nie będzie zależało czy pracujesz za najniższą czy masz własne mieszkanie i 15k na rękę.
Będzie jej zależało jak ją traktujesz i jak ona się przy Tobie czuje. Czy jesteś dobrym człowiekiem i znasz swoją wartość.

Pieniądze są potrzebne. Ale jeżeli masz gdzie mieszkać, utrzymujesz się samodzielnie i jesteś w stanie sam za siebie zapłacić w kinie, kajakach czy jakichkolwiek aktywnościach to jest wystarczająca ilość pieniędzy dla wielu wartościowych kobiet.

8,262

Odp: 30lat i cały czas sam

Poza tym dzisiaj zarabiasz 15k, jutro zamykają Twoją firmę albo automatyzują proces i jesteś bez pracy, albo jest student po bootcampie 10 lat młodszy i 50% tańszy którego wezmą. Dlatego ważne jest jak szybko i bezboleśnie jesteśmy w stanie się dostosować do danych okoliczności.

8,263

Odp: 30lat i cały czas sam
NiebieskiKwiat napisał/a:

Ale wy dalej nie rozumiecie, że wartościowej i dojrzałej kobiecie nie będzie zależało czy pracujesz za najniższą czy masz własne mieszkanie i 15k na rękę.
Będzie jej zależało jak ją traktujesz i jak ona się przy Tobie czuje. Czy jesteś dobrym człowiekiem i znasz swoją wartość.

Pieniądze są potrzebne. Ale jeżeli masz gdzie mieszkać, utrzymujesz się samodzielnie i jesteś w stanie sam za siebie zapłacić w kinie, kajakach czy jakichkolwiek aktywnościach to jest wystarczająca ilość pieniędzy dla wielu wartościowych kobiet.

Tylko gdzie tych wartościowych kobiet szukać? Bo nawet jeśli się taka znajdzie, to albo jest zajęta, albo szuka przystojniaka, więc i tak nie jest zainteresowana.

8,264 Ostatnio edytowany przez blueangel (2022-07-29 23:35:08)

Odp: 30lat i cały czas sam
rossanka napisał/a:
rakastankielia napisał/a:
Panna z Dworu napisał/a:

Wydaje Ci się że samotna matka o niczym innym nie myśli tylko o tym jak zorganizować dziecku tatusia? Jesteś w błędzie. Taka kobieta szuka mężczyzny dla siebie, pod warunkiem że zostanie zaakceptowany przez jej dziecko, bo ileż to razy nowa znajomość takiej matki rozpada się tylko dlatego, że dziecko nie akceptuje partnera, partnera a nie wyimaginowanego ojca.
Wydaje Ci się że matka jest w stanie narzucić dziecku ojcostwo obcego faceta? Prędzej taki związek się rozpadnie. Przez dziecko właśnie. Ewentualnie dla takiego dziecka będziesz zawsze nikim.

Nie to, że tylko o tym myśli. Po prostu wie, że nie znajdzie już przystojniaka, dlatego odzywa się wyrachowanie i szuka faceta, który dobrze zarabia. A dziecko nawet jeśli akceptuje partnera, to i tak może mu w pewnym momencie powiedzieć, że nie jest jego ojcem, więc nie będzie go słuchać.

Parę samotnych matek znam. One wbrew pozorom nie biorą pierwszegolepszego aby tylko był i obniżają wymagania. Skąd masz tem pomysły?
Co do dziecka to jest taka możliwość, że powie ci abyś się odwalił, bo nie jesteś jego ojcem. A zdrugoej strony biologiczne dzieci też potrafią wyzwać rodziców od debili. Ważne, jak rodzic idnosi się do nowego partnera.




taki koment do tematu "nie jestes moim ojcem".

moja matka znalazla sobie nowego faceta, mieli razem kolejne dziecko. przez pewien okres byl alkoholikiem to chyba nie musze mowic, jakie mam wspomnienia. zawsze bylam ta gorsza, a jego chowana jak ksiezniczka. zanim jeszcze skonczylam szkole poszlam na swoje, zeby miec spokoj. facet  teraz ma raka. straszna choroba. zgadnij, kto mu pomaga? rodzona corka, ktora ma go gdzies? wszystko ogarniam ja.  choc wedlug mnie mialabym moralne prawo sie wypiac. nie dlatego, ze nie ojciec, ale jak mnie traktowal. jednak wiem, ze jesli nie ja to nikt mu nie pomoze. rodzona corka nawet palcem nie kiwnie.

8,265

Odp: 30lat i cały czas sam
rakastankielia napisał/a:
NiebieskiKwiat napisał/a:

Ale wy dalej nie rozumiecie, że wartościowej i dojrzałej kobiecie nie będzie zależało czy pracujesz za najniższą czy masz własne mieszkanie i 15k na rękę.
Będzie jej zależało jak ją traktujesz i jak ona się przy Tobie czuje. Czy jesteś dobrym człowiekiem i znasz swoją wartość.

Pieniądze są potrzebne. Ale jeżeli masz gdzie mieszkać, utrzymujesz się samodzielnie i jesteś w stanie sam za siebie zapłacić w kinie, kajakach czy jakichkolwiek aktywnościach to jest wystarczająca ilość pieniędzy dla wielu wartościowych kobiet.

Tylko gdzie tych wartościowych kobiet szukać? Bo nawet jeśli się taka znajdzie, to albo jest zajęta, albo szuka przystojniaka, więc i tak nie jest zainteresowana.

Albo jest brzydka, więc i tak nic z tego nie będzie.

8,266 Ostatnio edytowany przez rakastankielia (2022-07-29 23:40:16)

Odp: 30lat i cały czas sam
rossanka napisał/a:

Albo jest brzydka, więc i tak nic z tego nie będzie.

Mało prawdopodobne, by była aż tak brzydka, żeby mi się ani trochę nie podobała.

8,267 Ostatnio edytowany przez Panna z Dworu (2022-07-30 01:26:54)

Odp: 30lat i cały czas sam
blueangel napisał/a:
rossanka napisał/a:
rakastankielia napisał/a:

Nie to, że tylko o tym myśli. Po prostu wie, że nie znajdzie już przystojniaka, dlatego odzywa się wyrachowanie i szuka faceta, który dobrze zarabia. A dziecko nawet jeśli akceptuje partnera, to i tak może mu w pewnym momencie powiedzieć, że nie jest jego ojcem, więc nie będzie go słuchać.

Parę samotnych matek znam. One wbrew pozorom nie biorą pierwszegolepszego aby tylko był i obniżają wymagania. Skąd masz tem pomysły?
Co do dziecka to jest taka możliwość, że powie ci abyś się odwalił, bo nie jesteś jego ojcem. A zdrugoej strony biologiczne dzieci też potrafią wyzwać rodziców od debili. Ważne, jak rodzic idnosi się do nowego partnera.




taki koment do tematu "nie jestes moim ojcem".

moja matka znalazla sobie nowego faceta, mieli razem kolejne dziecko. przez pewien okres byl alkoholikiem to chyba nie musze mowic, jakie mam wspomnienia. zawsze bylam ta gorsza, a jego chowana jak ksiezniczka. zanim jeszcze skonczylam szkole poszlam na swoje, zeby miec spokoj. facet  teraz ma raka. straszna choroba. zgadnij, kto mu pomaga? rodzona corka, ktora ma go gdzies? wszystko ogarniam ja.  choc wedlug mnie mialabym moralne prawo sie wypiac. nie dlatego, ze nie ojciec, ale jak mnie traktowal. jednak wiem, ze jesli nie ja to nikt mu nie pomoze. rodzona corka nawet palcem nie kiwnie.


To jest po prostu człowieczeństwo.

8,268 Ostatnio edytowany przez NiebieskiKwiat (2022-07-30 09:43:13)

Odp: 30lat i cały czas sam
rakastankielia napisał/a:
rossanka napisał/a:

Albo jest brzydka, więc i tak nic z tego nie będzie.

Mało prawdopodobne, by była aż tak brzydka, żeby mi się ani trochę nie podobała.

No to ja nie wiem w jakich wy wioskach żyjecie. Serio nie ma żadnej kobiety? big_smile Wychodzisz na miasto i masz ich setki.
Wychodzisz do miejsc gdzie ludzie przesiadują i kolejne setki. Wchodzisz na tindera, sympatię, badoo kolejne setki.

8,269

Odp: 30lat i cały czas sam
NiebieskiKwiat napisał/a:

No to ja nie wiem w jakich wy wioskach żyjecie. Serio nie ma żadnej kobiety? big_smile Wychodzisz na miasto i masz ich setki.
Wychodzisz do miejsc gdzie ludzie przesiadują i kolejne setki. Wchodzisz na tindera, sympatię, badoo kolejne setki.

W mieście, dość sporym. Tak, pójdę na miasto i co potem? Przecież nie będę zagadywał do każdej napotkanej dziewczyny na ulicy. Zresztą zagadam do takiej, myśląc że ma 23 lata, a się okaże, że ma 16 albo 30 xD

"Do miejsc, gdzie ludzie przesiadują" – samemu głupio, a nie mam z kim. Na tinderze, sympatii i badoo żadna nie odpisuje.

8,270 Ostatnio edytowany przez NiebieskiKwiat (2022-07-30 11:13:39)

Odp: 30lat i cały czas sam
rakastankielia napisał/a:

W mieście, dość sporym. Tak, pójdę na miasto i co potem? Przecież nie będę zagadywał do każdej napotkanej dziewczyny na ulicy. Zresztą zagadam do takiej, myśląc że ma 23 lata, a się okaże, że ma 16 albo 30 xD

No i? Stanie się coś strasznego? Nie.
To się nazywa życiem. Oleje Cię 5 czy 10, ale może kolejna Cię zagada i okaże się interesująca.
Ile ja w życiu miałem koszy. Nie zliczę big_smile

rakastankielia napisał/a:

"Do miejsc, gdzie ludzie przesiadują" – samemu głupio, a nie mam z kim. Na tinderze, sympatii i badoo żadna nie odpisuje.

Nie uwierzę, że żadna nie odpisuje. Chyba, że piszesz do samych modelek z ego w kosmosie.

8,271

Odp: 30lat i cały czas sam
NiebieskiKwiat napisał/a:

No i? Stanie się coś strasznego? Nie.
To się nazywa życiem. Oleje Cię 5 czy 10, ale może kolejna Cię zagada i okaże się interesująca.
Ile ja w życiu miałem koszy. Nie zliczę big_smile

Ale o czym miałbym niby zagadać, zwłaszcza, że kobiety nie lubią być zagadywane przez obcych facetów na ulicy? Zresztą nie pisałem o odrzuceniu, tylko o tym, że nieświadomie trafi się za młoda i będzie problem xD

Nie uwierzę, że żadna nie odpisuje. Chyba, że piszesz do samych modelek z ego w kosmosie.

Nie piszę do modelek, tylko do zwyczajnych dziewczyn. Nie dość, że mam bardzo mało par, to jeszcze nie odpisują albo odpisują zdawkowo, od niechcenia i nie da się tego dalej pociągnąć, bo za każdym razem jest to samo.

8,272

Odp: 30lat i cały czas sam
rakastankielia napisał/a:

Zresztą nie pisałem o odrzuceniu, tylko o tym, że nieświadomie trafi się za młoda i będzie problem xD

Przyjedzie milicja obywatelska i Cię wsadzą w dyby. Masz rację nie ma co ryzykować

8,273

Odp: 30lat i cały czas sam
rakastankielia napisał/a:
NiebieskiKwiat napisał/a:

No i? Stanie się coś strasznego? Nie.
To się nazywa życiem. Oleje Cię 5 czy 10, ale może kolejna Cię zagada i okaże się interesująca.
Ile ja w życiu miałem koszy. Nie zliczę big_smile

Ale o czym miałbym niby zagadać, zwłaszcza, że kobiety nie lubią być zagadywane przez obcych facetów na ulicy? Zresztą nie pisałem o odrzuceniu, tylko o tym, że nieświadomie trafi się za młoda i będzie problem xD

Nie uwierzę, że żadna nie odpisuje. Chyba, że piszesz do samych modelek z ego w kosmosie.

Nie piszę do modelek, tylko do zwyczajnych dziewczyn. Nie dość, że mam bardzo mało par, to jeszcze nie odpisują albo odpisują zdawkowo, od niechcenia i nie da się tego dalej pociągnąć, bo za każdym razem jest to samo.

Wyjdz do świata. Uroki portali. Może te 15 lat temu spełniały one swoją funkcję, ale dziś, nie wiem czemu, właśnie tak to wygląda.

8,274

Odp: 30lat i cały czas sam
NiebieskiKwiat napisał/a:

Nie uwierzę, że żadna nie odpisuje. Chyba, że piszesz do samych modelek z ego w kosmosie.

Opisywałem na forum moje doświadczenia z Tinderem (i podobnymi) już na tym forum sporo razy. Więc uważam, że rakastankielia może mówić prawdę z tym. Ciężko nawet o polubienia ze strony dziewczyn (nawet ze zdjęciem od fotografa), a co dopiero mówić o parze. A jeszcze trudniej potem, żeby dziewczyna chciała porozmawiać.

8,275

Odp: 30lat i cały czas sam
rossanka napisał/a:

Wyjdz do świata. Uroki portali. Może te 15 lat temu spełniały one swoją funkcję, ale dziś, nie wiem czemu, właśnie tak to wygląda.

Wychodzę, ale nic to nie zmienia. Tym bardziej, że do tego trzeba mieć znajomych (np. do planszówek jakieś wycieczki też lepiej z kimś niż samemu), a ja nie mam.

A portale wyglądają jak wyglądają ze względu na to, że kobiety dostaja tam mnóstwo atencji, ich ego rośnie, zaczynają uważać się za ósmy cud świata i wymagać przystojniaka, który będzie ich zabawiał.

8,276

Odp: 30lat i cały czas sam
rakastankielia napisał/a:
rossanka napisał/a:

Wyjdz do świata. Uroki portali. Może te 15 lat temu spełniały one swoją funkcję, ale dziś, nie wiem czemu, właśnie tak to wygląda.

Wychodzę, ale nic to nie zmienia. Tym bardziej, że do tego trzeba mieć znajomych (np. do planszówek jakieś wycieczki też lepiej z kimś niż samemu), a ja nie mam.

A portale wyglądają jak wyglądają ze względu na to, że kobiety dostaja tam mnóstwo atencji, ich ego rośnie, zaczynają uważać się za ósmy cud świata i wymagać przystojniaka, który będzie ich zabawiał.

Portale nie są dla gości z twarzą 4-5/10. Strata czasu.

8,277

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:

Portale nie są dla gości z twarzą 4-5/10. Strata czasu.

Dla gości z twarzą 6-7/10 też nie, chyba że szukają takiej 2-3/10.

8,278 Ostatnio edytowany przez NiebieskiKwiat (2022-07-30 14:09:49)

Odp: 30lat i cały czas sam

Nie wiem co mam napisać, bo nigdy nie byłem w takiej sytuacji gdzie miałem dosłownie zero interakcji na portalach randkowych.
Ja nigdy z tinderem nie miałem problemu. Mieszkam na zadupiu, a okolica 50-60 par zawsze była po kilku dniach.
Realnie byłem w stanie popisać z 1/3. Z tych 20 spotkać się chciała połowa. Więc 10 randek było. Z tych 10 połowa chciała więcej niż jednej randki.
Mniej więcej tak się rozkładało. W życiu miałem z portali randkowych z 30 randek. Wliczam w to pojedyncze spotkania, albo też takie gdzie kobieta po 20 minutach mówiła, że zostawiła włączone żelazko big_smile. I wiecie co? Nie przejąłem się tym ani trochę.
Miałem przeróżne sytuacje. Kobiety mnie blokowały po 2-3 randce bez powodu. Przestawały się odzywać. A nawet były takie które mi nawyzywały bez większego powodu. Ot proza życia. Nie ma co brać do głowy.

M!ri napisał/a:
rakastankielia napisał/a:

Zresztą nie pisałem o odrzuceniu, tylko o tym, że nieświadomie trafi się za młoda i będzie problem xD

Przyjedzie milicja obywatelska i Cię wsadzą w dyby. Masz rację nie ma co ryzykować

Chłopaki robią problemy tam gdzie facet który zna swoją wartość ich nie widzi.
Wyjdzie, że ma 16 lat? No to co? Porozmawiasz z kobietą, może Cię zaciekawi? Może poznasz ciekawego człowieka? Może Cię czegoś nauczy? Interakcja z ludźmi nie polega tylko na seksie xD

8,279 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-07-30 14:10:41)

Odp: 30lat i cały czas sam
NiebieskiKwiat napisał/a:

Nie wiem co mam napisać, bo nigdy nie byłem w takiej sytuacji gdzie miałem dosłownie zero interakcji na portalach randkowych.
Ja nigdy z tinderem nie miałem problemu. Mieszkam na zadupiu, a okolica 50-60 par zawsze była po kilku dniach.
Realnie byłem w stanie popisać z 1/3. Z tych 20 spotkać się chciała połowa. Więc 10 randek było. Z tych 10 połowa chciała więcej niż jednej randki.
Mniej więcej tak się rozkładało. W życiu miałem z portali randkowych z 30 randek. Wliczam w to pojedyncze spotkania, albo też takie gdzie kobieta po 20 minutach mówiła, że zostawiła włączone żelazko big_smile. I wiecie co? Nie przejąłem się tym ani trochę.
Miałem przeróżne sytuacje. Kobiety mnie blokowały po 2-3 randce bez powodu. Przestawały się odzywać. A nawet były takie które mi nawyzywały bez większego powodu. Ot proza życia. Nie ma co brać do głowy.

No ja mieszkam na Śląsku, w promieniu 40km mieszka 2 miliony ludzi. Więc powinno z tego wyjść kilka tysięcy profili dziewczyn w interesującym mnie wieku. W ciągu 6 miesięcy miałem może 40 par. Z czego połowa i tak nie odpisuje. A spotkać się udało z 2 osobami (jednorazowo). Więc szkoda czasu.

8,280

Odp: 30lat i cały czas sam
jakis_czlowiek napisał/a:

No ja mieszkam na Śląsku, w promieniu 40km mieszka 2 miliony ludzi. Więc powinno z tego wyjść kilka tysięcy profili dziewczyn w interesującym mnie wieku. W ciągu 6 miesięcy miałem może 40 par. Z czego połowa i tak nie odpisuje. A spotkać się udało z 2 osobami (jednorazowo). Więc szkoda czasu.

Też mieszkam na Śląsku, w ciągu 2,5 roku miałem łącznie może z 80 par, z których może połowa odpisała, ale sensownie pogadać dało się może z 10, a spotkać z jedną.

8,281

Odp: 30lat i cały czas sam
jakis_czlowiek napisał/a:

No ja mieszkam na Śląsku, w promieniu 40km mieszka 2 miliony ludzi. Więc powinno z tego wyjść kilka tysięcy profili dziewczyn w interesującym mnie wieku. W ciągu 6 miesięcy miałem może 40 par. Z czego połowa i tak nie odpisuje. A spotkać się udało z 2 osobami (jednorazowo). Więc szkoda czasu.

Jak to szkoda czasu. To chcesz mieć kobietę czy nie?

8,282

Odp: 30lat i cały czas sam
NiebieskiKwiat napisał/a:

Chłopaki robią problemy tam gdzie facet który zna swoją wartość ich nie widzi.
Wyjdzie, że ma 16 lat? No to co? Porozmawiasz z kobietą, może Cię zaciekawi? Może poznasz ciekawego człowieka? Może Cię czegoś nauczy? Interakcja z ludźmi nie polega tylko na seksie xD

Ja wiem, że nie polega tylko na seksie, ale i tak co poniektórzy mogliby krzywo patrzeć, jeszcze jakby mnie oskarżyła o coś, to już w ogóle byłby problem, a z takimi rzadko kiedy jest o czym gadać xD

8,283 Ostatnio edytowany przez NiebieskiKwiat (2022-07-30 14:25:28)

Odp: 30lat i cały czas sam
rakastankielia napisał/a:
NiebieskiKwiat napisał/a:

Chłopaki robią problemy tam gdzie facet który zna swoją wartość ich nie widzi.
Wyjdzie, że ma 16 lat? No to co? Porozmawiasz z kobietą, może Cię zaciekawi? Może poznasz ciekawego człowieka? Może Cię czegoś nauczy? Interakcja z ludźmi nie polega tylko na seksie xD

Ja wiem, że nie polega tylko na seksie, ale i tak co poniektórzy mogliby krzywo patrzeć, jeszcze jakby mnie oskarżyła o coś, to już w ogóle byłby problem, a z takimi rzadko kiedy jest o czym gadać xD

Ale to jest myślenie typu. Może lepiej nie wychodzić na dwór, bo może mnie samochód potrącić.
To prowadzi do bylejakości.

To jest dobry cytat na dziś
https://i.ibb.co/WWzrPnr/282292303-341924224537638-4784839104103461067-n.png

8,284 Ostatnio edytowany przez rakastankielia (2022-07-30 15:22:53)

Odp: 30lat i cały czas sam
NiebieskiKwiat napisał/a:

Ale to jest myślenie typu. Może lepiej nie wychodzić na dwór, bo może mnie samochód potrącić.
To prowadzi do bylejakości.

To jest dobry cytat na dziś
https://i.ibb.co/WWzrPnr/282292303-341924224537638-4784839104103461067-n.png

No nie, w dzisiejszych czasach, gdzie samo oskarżenie wystarczy do zniszczenia komuś życia i reputacji, to jest po prostu oznaka rozsądku. Nie mam zamiaru iść do więzienia, bo ktoś miał głupi kaprys.

Ryzyko? Nie ma problemu, ale nie w tych sprawach.

8,285 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-07-30 15:37:50)

Odp: 30lat i cały czas sam
NiebieskiKwiat napisał/a:

Jak to szkoda czasu. To chcesz mieć kobietę czy nie?

Tak, szkoda czasu. Bo:

- na Tinderze z czasem spada częstotliwość dostawania polubień/par. Więc pod koniec i tak nic z tego nie było już
- dodatkowo gdyby nie premium (to najdroższe) to w ogóle bym pewnie par nie miał
- dziewczyny na Tinderze nie są w ogóle zainteresowane rozmową
- itp.

Nie wspominając już o tym, że siedzenia na Tinderze bardzo źle wpływa na psychikę, bo tylko się wkurzam...

I tak, chciałbym kogoś znaleźć, ale już nie wierzę, że to możliwe. Nie każdy jest stworzony do tego, żeby poznać kogoś.


NiebieskiKwiat napisał/a:

Ale to jest myślenie typu. Może lepiej nie wychodzić na dwór, bo może mnie samochód potrącić.
To prowadzi do bylejakości.

W tych czasach możesz zostać oskarżony o molestowanie nawet gdy krzywo spojrzysz. Więc nie dziw się, że ludzie nie chcą ryzykować, bo mogą za dużo stracić.

8,286

Odp: 30lat i cały czas sam
Olinka napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Branie ślubu rok po zawiązaniu znajomości jest smutniejsze niż Ci wszyscy 30 letni prawiczkowie.

Serio aż tak??? Dlaczego?


Rok jak wiemy ma 365 dni, naprawdę uważasz, że po tak śmiesznym czasie jesteśmy w stanie poznać drugiego człowieka na tyle dobrze, abyśmy mogli zadecydować o tym czy się związać z nim do końca swojego życia?


Olinka napisał/a:

Ja wiem dlaczego, bo jeśli ktoś bardzo potrzebuje komuś dokuczyć, dla zasady coś wytknąć albo samemu sobie musi coś zracjonalizować, to zamiast życzyć szczęścia, nawet jeśli w duchu będzie marzył o uczuciu, które wyrwie go ze szponów samotności, to głośno powie jedynie tyle, że jest to smutne cool.


Życzę ludziom szczęścia, jak najbardziej.
Uważam, że rok znajomości to zbyt krótko, aby wiedzieć czy na pewno będziemy z daną osobą przechodzić przez resztę życia.

P.S.
Jeżeli miałbym się związać z samotną matką, albo być samotnym facetem do końca swoich dni to wybieram opcję nr. 2.
Uznanie obcych genów, obcego dziecka jako swoje własne jest dla mnie jakąś abstrakcją.

Ale i tak kombo ostateczne jest jak facet uznaje nieswoje dziecko jako swoje, następnie bierze rozwód ze swoją kobietą i musi płacić alimenty na dzieciaka, którego nie spłodził.
To jest już ostatni etap bycia beta-bankomatem.

Panowie, nie bądźcie pizdami i uwierzcie w siebie, że możecie mieć własne dzieci a nie wychowywać cudze bo nie dano Wam możliwości przedłużenia własnych genów.

8,287

Odp: 30lat i cały czas sam
jakis_czlowiek napisał/a:

A spotkać się udało z 2 osobami (jednorazowo). Więc szkoda czasu.

To nie tak źle. Przynajmniej te dwie osoby były realnie zainteresowane, w przeciwnym razie nie umawiałyby się na spotkanie. A że nie pykło, tak się zdarza, nawet najlepszym. Nie do końca udana randka to zawsze jakieś doświadczenie, a im więcej takich doświadczeń to potem jest łatwiej, na kolejne spotkanie się idzie na większym luzie bo już nie taki diabeł straszny. Warto na to spojrzeć w ten sposób. No i ważniejsza od ilości jest jakość tych spotkań, jeśli zależy Ci faktycznie na znalezieniu kobiety do stałego związku. Można przyjąć, że te, które nie kontynuują rozmowy i nie chcą się spotkać w realu to przynajmniej oszczędzają Ci czas. No chyba, że nie szukasz tej jednej tylko przygodnych spotkań na jedną noc to wtedy faktycznie kiepsko to wygląda z taką skutecznością.

8,288

Odp: 30lat i cały czas sam
Rumunski_Zolnierz napisał/a:
Olinka napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Branie ślubu rok po zawiązaniu znajomości jest smutniejsze niż Ci wszyscy 30 letni prawiczkowie.

Serio aż tak??? Dlaczego?


Rok jak wiemy ma 365 dni, naprawdę uważasz, że po tak śmiesznym czasie jesteśmy w stanie poznać drugiego człowieka na tyle dobrze, abyśmy mogli zadecydować o tym czy się związać z nim do końca swojego życia?

Dlaczego do końca życia? W tekście przysięgi ślubu cywilnego nic na ten temat nie ma.

8,289 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-07-30 21:31:24)

Odp: 30lat i cały czas sam
Holden napisał/a:

To nie tak źle. Przynajmniej te dwie osoby były realnie zainteresowane, w przeciwnym razie nie umawiałyby się na spotkanie. A że nie pykło, tak się zdarza, nawet najlepszym.

No raczej niezbyt były zainteresowane. Bardziej po prostu nie miały co robić i tyle xD A że miały dodatkowo sponsorowane jedzonko (plus z jedną dodatkowo kino), to kurna wygrany wieczór tongue


Holden napisał/a:

Nie do końca udana randka to zawsze jakieś doświadczenie, a im więcej takich doświadczeń to potem jest łatwiej, na kolejne spotkanie się idzie na większym luzie bo już nie taki diabeł straszny. Warto na to spojrzeć w ten sposób. No i ważniejsza od ilości jest jakość tych spotkań, jeśli zależy Ci faktycznie na znalezieniu kobiety do stałego związku. Można przyjąć, że te, które nie kontynuują rozmowy i nie chcą się spotkać w realu to przynajmniej oszczędzają Ci czas.

No ja wiem, że zawsze jakiś exp z tego jest.


Holden napisał/a:

No chyba, że nie szukasz tej jednej tylko przygodnych spotkań na jedną noc to wtedy faktycznie kiepsko to wygląda z taką skutecznością.

No zacząłem się ostatnio zastanawiać, czy nie iść w stronę FWB... Bo do związku raczej nikogo już nie znajdę. Tylko że znaleźć kogoś do FWB jest równie ciężko. Zwłaszcza komuś takiemu jak ja, co nigdy nawet dziewczyny nie pocałował. Raczej nie jestem osobą, z którą jakakolwiek dziewczyna by się chciała przespać xD

8,290

Odp: 30lat i cały czas sam
M!ri napisał/a:

Dlaczego do końca życia? W tekście przysięgi ślubu cywilnego nic na ten temat nie ma.


Sugerujesz, że ludzie biorą ślub na czas określony?

8,291

Odp: 30lat i cały czas sam
Rumunski_Zolnierz napisał/a:
M!ri napisał/a:

Dlaczego do końca życia? W tekście przysięgi ślubu cywilnego nic na ten temat nie ma.


Sugerujesz, że ludzie biorą ślub na czas określony?

Jak pokazują statystyki co najmniej 30% tak.

Ale gdyby wchodzili w małżeństwo z taką świadomością to może bardziej by się starali.

8,292

Odp: 30lat i cały czas sam
jakis_czlowiek napisał/a:

No raczej niezbyt były zainteresowane. Bardziej po prostu nie miały co robić i tyle xD A że miały dodatkowo sponsorowane jedzonko (plus z jedną dodatkowo kino), to kurna wygrany wieczór tongue

Dawały Ci to jakoś odczuć, że przyszyły na spotkanie interesownie? Czy po prostu rozmowa się nie kleiła? Może były zestresowane? Czy to było tak, że Ty coś zagadywałeś a one z nosem w telefonie albo co chwilę na zegarek?
No i jeszcze taki hint, jakaś restauracja czy kino to nie jest najlepszy pomysł na pierwsze spotkanie. Bardziej jakaś kawa/piwo, spacer, tego typu klimaty, no chyba, że piszecie już jakiś czas (wtedy te interesowne by się już wykruszyły). Nie dość, że będzie można swobodniej porozmawiać to jeszcze jakby faktycznie to była jakaś łowyczni obiadów to Twój portfel nie ucierpi na tym jednym piwie. wink


jakis_czlowiek napisał/a:

No zacząłem się ostatnio zastanawiać, czy nie iść w stronę FWB... Bo do związku raczej nikogo już nie znajdę. Tylko że znaleźć kogoś do FWB jest równie ciężko. Zwłaszcza komuś takiemu jak ja, co nigdy nawet dziewczyny nie pocałował. Raczej nie jestem osobą, z którą jakakolwiek dziewczyna by się chciała przespać xD

Z FWB to trudniej niż ze stałym związkiem, to tylko moja opinia ale raczej nie warto tracić czasu. W takim układzie to już zupełnie nie ma znaczenia jakim jesteś człowiekiem więc jeśli nie masz za bardzo doświadczenia z kobietami to lepiej nie zaczynać w ten sposób. Jak trafisz na taką faktycznie Tobą zainteresowaną to dla niej nie będzie to miało żadnego znaczenia, że się wcześniej nie całowałeś ona sama przejmie inicjatywę w razie czego, serio.

8,293

Odp: 30lat i cały czas sam
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

możecie mieć własne dzieci

Niektórzy są bezpłodni, w badaniach wychodzi. Gdybym miał na to "papier", to szukałbym tylko takiej, co nie chce mieć dzieci; bezdzietnej.

8,294

Odp: 30lat i cały czas sam
Holden napisał/a:

Dawały Ci to jakoś odczuć, że przyszyły na spotkanie interesownie? Czy po prostu rozmowa się nie kleiła? Może były zestresowane? Czy to było tak, że Ty coś zagadywałeś a one z nosem w telefonie albo co chwilę na zegarek?
No i jeszcze taki hint, jakaś restauracja czy kino to nie jest najlepszy pomysł na pierwsze spotkanie. Bardziej jakaś kawa/piwo, spacer, tego typu klimaty, no chyba, że piszecie już jakiś czas (wtedy te interesowne by się już wykruszyły). Nie dość, że będzie można swobodniej porozmawiać to jeszcze jakby faktycznie to była jakaś łowyczni obiadów to Twój portfel nie ucierpi na tym jednym piwie. wink

Tinder nr 1: Spotkanie w kawiarni - 50% czasu spędzone w ciszy, nie wiedzieliśmy o czym rozmawiać, 0 tematów wspólnych. Jak próbowałem nawiązać rozmowę, to dziewczyna niezbyt rozmowna była. Mega na siłę to spotkanie było, nie powinno w ogóle do niego dojść. Ale moja wina, bo je zaproponowałem...

Tinder nr 2: tydzień fajnego rozmawiania przez Tindera, potem 2h rozmowy w kawiarni + na koniec kino. Było fajnie, ale bez emocji, dotyku, czy coś. Na koniec się zgodziliśmy (a przynajmniej tak mi się wydawało), że jesteśmy za drugim spotkaniem. Więcej się już nie odzywała mimo pisania wiadomości do niej.

Szybkie randki: po zdobyciu pary na spotkaniu był ponad tydzień pisania smsów. Potem spotkanie - pójście coś zjeść i potem przejść się do parku. Było fajnie, ale bez emocji. Ale koleżanka chciała się drugi raz spotkać. Znowu - jakieś lody + przejście się po parku. Znowu fajnie, ale raczej klimat koleżeński. Na koniec wypytałem dziewczynę jak do tego podchodzi. Przyznała się, że jej tylko o rozmowę chodzi, nie o randkę. Ale zostaliśmy na stopie koleżeńskiej, parę razy na piwo się spotkaliśmy.

8,295

Odp: 30lat i cały czas sam
Holden napisał/a:

FWB

W tej relacji to wygląd, z tego co mi wiadomo bardziej decyduje.

8,296

Odp: 30lat i cały czas sam
Holden napisał/a:

Z FWB to trudniej niż ze stałym związkiem, to tylko moja opinia ale raczej nie warto tracić czasu. W takim układzie to już zupełnie nie ma znaczenia jakim jesteś człowiekiem więc jeśli nie masz za bardzo doświadczenia z kobietami to lepiej nie zaczynać w ten sposób. Jak trafisz na taką faktycznie Tobą zainteresowaną to dla niej nie będzie to miało żadnego znaczenia, że się wcześniej nie całowałeś ona sama przejmie inicjatywę w razie czego, serio.

No tak, ale mam prawie 31 lat... Jak długo można tak żyć??? No i nie mam pewności, że kiedykolwiek znajdę właściwą osobę. Raczej się to nie zdarzy już.

8,297

Odp: 30lat i cały czas sam

jakis_czlowiek, z ciekawości... myślałeś kiedyś o divie? Żeby zobaczyć, przekonać się że owy seks, to nic "magicznego".

8,298 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-07-30 22:15:02)

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:

jakis_czlowiek, z ciekawości... myślałeś kiedyś o divie? Żeby zobaczyć, przekonać się że owy seks, to nic "magicznego".

Tak, ale nie mam zamiaru płacić.

Jakiś czas temu założyłem sobie konto na 2 portalach do spotkań 18+ xD Masa prostytutek, czy lasek szukających sponsora. Ciężko trafić na kogoś innego. A potem jeszcze ktoś taki musi odpisać (najlepiej mieć zdjęcie z twarzą, a kurde przecież nie pokażę twarzy tam xD). Z kilkoma dziewczynami rozmawiałem, ale zawsze ładnie dziękuję, bo to nie to (np. mają za dużo kg, a to nie dla mnie) tongue

8,299 Ostatnio edytowany przez gman98v2 (2022-07-30 22:12:37)

Odp: 30lat i cały czas sam
jakis_czlowiek napisał/a:
gman98v2 napisał/a:

jakis_czlowiek, z ciekawości... myślałeś kiedyś o divie? Żeby zobaczyć, przekonać się że owy seks, to nic "magicznego".

Tak, ale nie mam zamiaru płacić.

Jakiś czas temu założyłem sobie konto na 2 portalach do spotkań 18+ xD Masa prostytutek, czy lasek szukających sponsora. Ciężko trafić na kogoś innego. A potem jeszcze ktoś taki musi odpisać (najlepiej mieć zdjęcie z twarzą, a kurde przecież nie pokażę twarzy tam xD). Z kilkoma dziewczynami rozmawiałem, ale zawsze ładnie dziękuję, bo to nie to (np. za dużo kg) tongue

Za wszystko tak naprawdę się płaci... innymi płatnościami.

Ja nigdy takie portale (domyślam się, które) nie wchodziłem, bo bez wyglądu 8/10 to jesteś nikim tam. A fetyszu z nadwagą nie mam.

8,300 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-07-30 22:14:31)

Odp: 30lat i cały czas sam

.

8,301

Odp: 30lat i cały czas sam
jakis_czlowiek napisał/a:

Tinder nr 1: Spotkanie w kawiarni - 50% czasu spędzone w ciszy, nie wiedzieliśmy o czym rozmawiać, 0 tematów wspólnych. Jak próbowałem nawiązać rozmowę, to dziewczyna niezbyt rozmowna była. Mega na siłę to spotkanie było, nie powinno w ogóle do niego dojść. Ale moja wina, bo je zaproponowałem...

Nie rozpatruj tego w kategoriach winy. Przecież siłą jej tam nie ciągnąłeś. Czasem tak jest, że rozmowa się nie klei i to jest normalne, nie ma możliwości żeby z każdym fajnie się rozmawiało i od razu był flow. Potraktuj to jako jedno z tych doświadczeń, które zaprocentują w przyszłości. Tylko potraktuj to jako coś pozytywnego, w kategoriach, że umówiłeś się, wyszedłeś poza swoją strefę komfortu, dziewczyna zgodziła się spotkać, zamiast siedzieć w domu posiedziałeś z nią w kawiarni. I tyle, bez żadnych tam negatywnych naleciałości (w stylu byłem nudny czy coś bo pamiętaj, że ciężar rozmowy spoczywa na obu stronach).

jakis_czlowiek napisał/a:

Tinder nr 2: tydzień fajnego rozmawiania przez Tindera, potem 2h rozmowy w kawiarni + na koniec kino. Było fajnie, ale bez emocji, dotyku, czy coś. Na koniec się zgodziliśmy (a przynajmniej tak mi się wydawało), że jesteśmy za drugim spotkaniem. Więcej się już nie odzywała mimo pisania wiadomości do niej.

Jakieś większe emocje czy już dotyk nie zdarzają się aż tak często na pierwszym spotkaniu jak można by sądzić. Biorąc pod uwagę, że była wstępna chęć drugiego spotkania to można powiedzieć, że randka udana, więc tutaj też plus dla Ciebie. A że nie doszło do skutku to już na to nie miałeś wpływu i to fatalnie świadczy o tej dziewczynie, że nawet nie miała odwagi Ci napisać, że zmieniła zdanie.

jakis_czlowiek napisał/a:

Szybkie randki: po zdobyciu pary na spotkaniu był ponad tydzień pisania smsów. Potem spotkanie - pójście coś zjeść i potem przejść się do parku. Było fajnie, ale bez emocji. Ale koleżanka chciała się drugi raz spotkać. Znowu - jakieś lody + przejście się po parku. Znowu fajnie, ale raczej klimat koleżeński. Na koniec wypytałem dziewczynę jak do tego podchodzi. Przyznała się, że jej tylko o rozmowę chodzi, nie o randkę. Ale zostaliśmy na stopie koleżeńskiej, parę razy na piwo się spotkaliśmy.

Ok, nie zaiskrzyło ale nie ma żadnych powodów rozpatrywać tego w kategoriach porażki. Jakbyś nie był ogarnięty albo coś by było z Tobą mocno nie tak to dziewczyna nie chciałaby utrzymywać kontaktu, nawet na stopie koleżeńskiej. Wiadomo, friend zone, to nie zbyt fajna sprawa ale można też potraktować to jako pewną inwestycję na przyszłość. Może ta kumpela ma jakieś swoje wolne koleżanki i się spotkacie na jakiejś większej imprezie i będzie okazja się poznać. A na takim spotkaniu to Ty już nie będziesz jakiś tam obcy gość z ulicy tylko kolega tej dziewczyny, czyli swój i jeszcze pewnie spoko no bo by go inaczej nie zaprosiła i się otwierają od razu nowe możliwości.

gman98v2 napisał/a:

W tej relacji to wygląd, z tego co mi wiadomo bardziej decyduje.

Dlatego wydaje mi się, że to nie jest najlepszy pomysł. Tu jeszcze bardziej będzie można się podłamać i po co.

jakis_czlowiek napisał/a:

No tak, ale mam prawie 31 lat... Jak długo można tak żyć??? No i nie mam pewności, że kiedykolwiek znajdę właściwą osobę. Raczej się to nie zdarzy już.

To jeszcze nie tak źle, teraz akurat jest może nawet lepszy czas niż mogłoby Ci się wydawać. Kobiety bardziej ogarnięte są już w tym wieku i szukają stabilizacji i inne rzeczy zaczynają być dla nich ważne, na przykład ogarnięcie życiowe, stabilność emocjonalna, poczucie bezpieczeństwa itp. Postaraj się może zdjąć z siebie trochę presji, że to musi się stać wkrótce, będzie Ci lżej a jak widzisz powyżej z tymi spotkaniami to jak na moje jesteś już na dobrej drodze.

8,302

Odp: 30lat i cały czas sam

Wydaje mi się, że kino jest najgorszym pomysłem na randkę.
Przez 2 godziny siedzicie w ciszy i oglądacie film.
Na sali filmowej raczej nie będziecie ze sobą rozmawiać bo będzie głośno.

Czyli spędzicie ze sobą 2h i nawet 1 zdania ze sobą nie wymienicie w międzyczasie.
Godziny zleciały a dalej znacie się na takim samym poziomie jak przed spotkaniem.

8,303

Odp: 30lat i cały czas sam
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Czyli spędzicie ze sobą 2h i nawet 1 zdania ze sobą nie wymienicie w międzyczasie.
Godziny zleciały a dalej znacie się na takim samym poziomie jak przed spotkaniem.

Źle przeczytałeś. Przed kinem było 2h rozmowy.

8,304

Odp: 30lat i cały czas sam

Holden, stabilizację... Gdyby nie to, go pewnie nie spojrzą na niego. Ja autorowi polecam młodszymi interesować się. Rówieśniczki wcześniej miały na niego wywalone, więc po co ma marnować na nie czas. Swoje 5 minut miały. Ewentualnie na relacje FwB.

8,305

Odp: 30lat i cały czas sam
Holden napisał/a:

To jeszcze nie tak źle, teraz akurat jest może nawet lepszy czas niż mogłoby Ci się wydawać. Kobiety bardziej ogarnięte są już w tym wieku i szukają stabilizacji i inne rzeczy zaczynają być dla nich ważne, na przykład ogarnięcie życiowe, stabilność emocjonalna, poczucie bezpieczeństwa itp. Postaraj się może zdjąć z siebie trochę presji, że to musi się stać wkrótce, będzie Ci lżej a jak widzisz powyżej z tymi spotkaniami to jak na moje jesteś już na dobrej drodze.

Ta, ale dziewczyna nr 1 w w moim wieku była. Nr 2 była o 2 lata starsza. Tylko ta trzecia, z którą nadal mam kontakt jest parę lat młodsza.


Tylko pytanie ile to potrwa? Już czekam kilkanaście lat... I do tej pory mnie dziewczyny omijały łukiem. Przecież to się ot tak nie zmieni teraz. I to serio źle wpływa na psychikę...

8,306

Odp: 30lat i cały czas sam

Może daj sobie spokój z kobietami przez jakiś czas?

8,307

Odp: 30lat i cały czas sam

jakis_czlowiek, być może należysz do grupy facetów, co tylko będą kolegami.

8,308

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:

jakis_czlowiek, być może należysz do grupy facetów, co tylko będą kolegami.

Oby nie...

8,309 Ostatnio edytowany przez Panna z Dworu (2022-07-31 01:39:20)

Odp: 30lat i cały czas sam
jakis_czlowiek napisał/a:
NiebieskiKwiat napisał/a:

Nie wiem co mam napisać, bo nigdy nie byłem w takiej sytuacji gdzie miałem dosłownie zero interakcji na portalach randkowych.
Ja nigdy z tinderem nie miałem problemu. Mieszkam na zadupiu, a okolica 50-60 par zawsze była po kilku dniach.
Realnie byłem w stanie popisać z 1/3. Z tych 20 spotkać się chciała połowa. Więc 10 randek było. Z tych 10 połowa chciała więcej niż jednej randki.
Mniej więcej tak się rozkładało. W życiu miałem z portali randkowych z 30 randek. Wliczam w to pojedyncze spotkania, albo też takie gdzie kobieta po 20 minutach mówiła, że zostawiła włączone żelazko big_smile. I wiecie co? Nie przejąłem się tym ani trochę.
Miałem przeróżne sytuacje. Kobiety mnie blokowały po 2-3 randce bez powodu. Przestawały się odzywać. A nawet były takie które mi nawyzywały bez większego powodu. Ot proza życia. Nie ma co brać do głowy.

No ja mieszkam na Śląsku, w promieniu 40km mieszka 2 miliony ludzi. Więc powinno z tego wyjść kilka tysięcy profili dziewczyn w interesującym mnie wieku. W ciągu 6 miesięcy miałem może 40 par. Z czego połowa i tak nie odpisuje. A spotkać się udało z 2 osobami (jednorazowo). Więc szkoda czasu.

Ręce opadają. Obliczył sobie że 2 miliony ludzi powinno dać mu ponadczasową szansę. Przelicza własną, subiektywną atrakcyjność na ilość ludności w regionie. Nie wiem co jeszcze z wami jest nie tak.
A, nie, wróć, wiem, to kalkulowanie.
Powinno, to się umyć zęby wieczorem, żeby nie mieć próchnicy.

8,310

Odp: 30lat i cały czas sam
Panna z Dworu napisał/a:

Ręce opadają. Obliczył sobie że 2 miliony ludzi powinno dać mu ponadczasową szansę. Przelicza własną, subiektywną atrakcyjność na ilość ludności w regionie. Nie wiem co jeszcze z wami jest nie tak.
A, nie, wróć, wiem, to kalkulowanie.
Powinno, to się umyć zęby wieczorem, żeby nie mieć próchnicy.

O matko, a ty znowu się czegoś na siłę czepiasz. Po prostu chciałem napisać, że w mojej okolicy jest sporo ludzi, więc pewnie też sporo korzysta z Tindera. I tyle.

8,311 Ostatnio edytowany przez Panna z Dworu (2022-07-31 01:55:24)

Odp: 30lat i cały czas sam
jakis_czlowiek napisał/a:
Panna z Dworu napisał/a:

Ręce opadają. Obliczył sobie że 2 miliony ludzi powinno dać mu ponadczasową szansę. Przelicza własną, subiektywną atrakcyjność na ilość ludności w regionie. Nie wiem co jeszcze z wami jest nie tak.
A, nie, wróć, wiem, to kalkulowanie.
Powinno, to się umyć zęby wieczorem, żeby nie mieć próchnicy.

O matko, a ty znowu się czegoś na siłę czepiasz. Po prostu chciałem napisać, że w mojej okolicy jest sporo ludzi, więc pewnie też sporo korzysta z Tindera. I tyle.

Nic nie kumasz i konsekwentnie zawodzisz o tym, że szkoda Ci czasu, tak jakby trafienie na tę osobą, z która będzie Ci po drodze to były jakieś wyścigi.
Wy wszyscy szukający jesteście schematyczni, sztuczni, a tą presją wieje od was na kilometr. Brak wam luzu i cierpliwości.

Od razu  mają być miliony udanych randek, związek z pierwszą osobą. Ma być już, teraz, od zaraz. Nie, to tak nie działa.

8,312

Odp: 30lat i cały czas sam
Panna z Dworu napisał/a:

Brak wam luzu i cierpliwości.

Ciekawe jaka Ty byś była, gdyby całe życie nikt nie był Tobą zainteresowany? Na szczęście Tobie nigdy to nie groziło.

8,313 Ostatnio edytowany przez Panna z Dworu (2022-07-31 02:02:08)

Odp: 30lat i cały czas sam
jakis_czlowiek napisał/a:
Panna z Dworu napisał/a:

Brak wam luzu i cierpliwości.

Ciekawe jaka Ty byś była, gdyby całe życie nikt nie był Tobą zainteresowany? Na szczęście Tobie nigdy to nie groziło.

No, i tak będziemy się kręcić w kółko. A skąd wiesz że nikt nigdy nie był Tobą zainteresowany? Skąd pewność że nigdy nie podobałeś się żadnej dziewczynie (lub nie podobasz) ale splot takich a nie innych okoliczności spowodował, że nigdy się np. o tym nie dowiedziałeś?

Co to znaczy dla Ciebie że ktoś jest Tobą zainteresowany?

Niczego w tych kwestiach nie przyspieszysz. Wbij to sobie do głowy. I zaakceptuj. I porzuć twierdzenie o starcie czasu. Bo trafienie na odpowiednią osobę, to nie jest wyścig z czasem.

8,314 Ostatnio edytowany przez Panna z Dworu (2022-07-31 02:11:28)

Odp: 30lat i cały czas sam
jakis_czlowiek napisał/a:
gman98v2 napisał/a:

jakis_czlowiek, z ciekawości... myślałeś kiedyś o divie? Żeby zobaczyć, przekonać się że owy seks, to nic "magicznego".

Tak, ale nie mam zamiaru płacić.

Opraw sobie w ramki swoje pieniądze, swoje ego, i swoje święte, niepokalane ciało i dalej szukaj jako dorosły facet, pod tym ciśnieniem że w końcu chciałbyś zaznać fizyczności z kobietą, idealnej miłości.
Gwarantuję Ci, że jakby przynajmniej w kwestii fizyczności zeszło z Ciebie trochę powietrza, to inaczej spojrzałbyś na pewne kwestie. No ale co ambicja, to ambicja.

8,315 Ostatnio edytowany przez NiebieskiKwiat (2022-07-31 02:12:48)

Odp: 30lat i cały czas sam

Mi ręce opadają. Jakich wy emocji szukacie na pierwszych randkach? Za dużo filmów, za dużo teorii. Za mało praktyki.
Na pierwszych randkach to się poznaje drugiego człowieka, a nie wzbudza emocje. Niby skąd je ma się brać, jak nie macie za sobą żadnej przeszłości?
Nie wierzcie w te pierdolamento pseudo podrywaczy z youtuba. Prawdziwe i realne życie to nie film romantyczny, historia piosenek czy książki.

8,316 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-07-31 02:13:44)

Odp: 30lat i cały czas sam
Panna z Dworu napisał/a:

No, i tak będziemy się kręcić w kółko. A skąd wiesz że nikt nigdy nie był Tobą zainteresowany? Skąd pewność że nigdy nie podobałeś się żadnej dziewczynie (lub nie podobasz) ale splot takich a nie innych okoliczności spowodował, że nigdy się np. o tym nie dowiedziałeś?

Kurna, to jeśli  kiedykolwiek istniała taka dziewczyna, to czemu sama nie zrobiła jakiegoś ruchu, a zamiast tego czekała aż ja go zrobię albo na jakiś cud? Nie, po prostu nigdy nikomu się nie podobałem, nigdy nikogo nie zainteresowałem i tyle.


Panna z Dworu napisał/a:

Co to znaczy dla Ciebie że ktoś jest Tobą zainteresowany?

Nie wiem. Jakbym widział zainteresowanie, to bym mógł to jakoś określić. Może chęć rozmowy ze mną, ale takiej co by wyszła sama od strony dziewczyny, a nie była zapoczątkowana przeze mnie. Może chęć spotkania się ze mną. Jakieś teksty w trakcie rozmowy. Ciężko powiedzieć.


Panna z Dworu napisał/a:

Niczego w tych kwestiach nie przyspieszysz. Wbij to sobie do głowy. I zaakceptuj. I porzuć twierdzenie o starcie czasu. Bo trafienie na odpowiednią osobę, to nie jest wyścig z czasem.

Myślę, że jednak po takim czasie, w wieku 31 lat, mogę spokojnie założyć, że nikt taki nie istnieje, komu bym się podobał. I raczej już nie pojawi się. Więc zaakceptować mogę, ale to, że zawsze będę sam.


Panna z Dworu napisał/a:

Opraw sobie w ramki swoje pieniądze, swoje ego, i swoje święte, niepokalane ciało i dalej szukaj jako dorosły facet, pod tym ciśnieniem że w końcu chciałbyś zaznać fizyczności z kobietą, idealnej miłości.
Gwarantuję Ci, że jakby przynajmniej w kwestii fizyczności zeszło z Ciebie trochę powietrza, to inaczej spojrzałbyś na pewne kwestie. No ale co ambicja, to ambicja.

Aha. To teraz będziesz ludzi namawiać do korzystania z prostytutek? Ja pierdolę...

8,317

Odp: 30lat i cały czas sam

Amen. Taplaj się w swoich nieszczęśliwych założeniach na przyszłość. Powodzenia. Podryw na obsraną sierotę to gorzej jak na dupę wołową.

8,318 Ostatnio edytowany przez NiebieskiKwiat (2022-07-31 02:19:51)

Odp: 30lat i cały czas sam
jakis_czlowiek napisał/a:
Panna z Dworu napisał/a:

No, i tak będziemy się kręcić w kółko. A skąd wiesz że nikt nigdy nie był Tobą zainteresowany? Skąd pewność że nigdy nie podobałeś się żadnej dziewczynie (lub nie podobasz) ale splot takich a nie innych okoliczności spowodował, że nigdy się np. o tym nie dowiedziałeś?

Kurna, to jeśli  kiedykolwiek istniała taka dziewczyna, to czemu sama nie zrobiła jakiegoś ruchu, a zamiast tego czekała aż ja go zrobię albo na jakiś cud? Nie, po prostu nigdy nikomu się nie podobałem, nigdy nikogo nie zainteresowałem i tyle.


Panna z Dworu napisał/a:

Co to znaczy dla Ciebie że ktoś jest Tobą zainteresowany?

Nie wiem. Jakbym widział zainteresowanie, to bym mógł to jakoś określić. Może chęć rozmowy ze mną, ale takiej co by wyszła sama od strony dziewczyny, a nie była zapoczątkowana przeze mnie. Może chęć spotkania się ze mną. Jakieś teksty w trakcie rozmowy. Ciężko powiedzieć.


Panna z Dworu napisał/a:

Niczego w tych kwestiach nie przyspieszysz. Wbij to sobie do głowy. I zaakceptuj. I porzuć twierdzenie o starcie czasu. Bo trafienie na odpowiednią osobę, to nie jest wyścig z czasem.

Myślę, że jednak po takim czasie, w wieku 31 lat, mogę spokojnie założyć, że nikt taki nie istnieje, komu bym się podobał. I raczej już nie pojawi się. Więc zaakceptować mogę, ale to, że zawsze będę sam.


Panna z Dworu napisał/a:

Opraw sobie w ramki swoje pieniądze, swoje ego, i swoje święte, niepokalane ciało i dalej szukaj jako dorosły facet, pod tym ciśnieniem że w końcu chciałbyś zaznać fizyczności z kobietą, idealnej miłości.
Gwarantuję Ci, że jakby przynajmniej w kwestii fizyczności zeszło z Ciebie trochę powietrza, to inaczej spojrzałbyś na pewne kwestie. No ale co ambicja, to ambicja.

Aha. To teraz będziesz ludzi namawiać do korzystania z prostytutek? Ja pierdolę...

Ręce opadają. Ludzie przeżywają dużo gorsze tragedie życiowe i jakoś się podnoszą. Są dużo lepiej nastawieni do życia niż Wy.
Robicie z igły widły.

Ja mam ciągle takie wrażenie, że Wy szukacie po wyglądzie. Nie wierzę w to, że nie ma absolutnie żadnej kobiet w promieniu 50 km od was które by na was nie zwróciły uwagi jako potencjalnego partnera.
NIE WIERZĘ W TO.

8,319 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-07-31 02:25:33)

Odp: 30lat i cały czas sam
Panna z Dworu napisał/a:

Amen. Taplaj się w swoich nieszczęśliwych założeniach na przyszłość. Powodzenia. Podryw na obsraną sierotę to gorzej jak na dupę wołową.

Zaczynam zgadzać się z Be. w kwestii opinii o Tobie...

To zgaduję, że nie miałabyś nic przeciwko, gdyby nagle Twój facet przyznał się, że zanim spotkał Ciebie, to korzystał z prostytutek i za to płacił? Przecież żadna normalna kobieta by z kimś takim nie chciała być...

8,320 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-07-31 02:43:46)

Odp: 30lat i cały czas sam
NiebieskiKwiat napisał/a:

Ręce opadają. Ludzie przeżywają dużo gorsze tragedie życiowe i jakoś się podnoszą. Są dużo lepiej nastawieni do życia niż Wy.
Robicie z igły widły.

Aha. Czyli to, że mam 31 lat, jestem prawiczkiem, nigdy nawet nie pocałowałem dziewczyny i nie ma większych szans na zmianę tego stanu rzeczy, to według ciebie nic? Robienie wideł z igły?

Łatwo Wam mówić, że spokojnie, nie ma pośpiechu, itp. Ale nikt z Was nigdy nie był w takiej sytuacji. Byliście/jesteście w x związkach, macie powodzenie, macie znajomych, przyjaciół, nie jesteście samotni, itp. Nie macie zielonego pojęcia jak się czujemy.


NiebieskiKwiat napisał/a:

Ja mam ciągle takie wrażenie, że Wy szukacie po wyglądzie. Nie wierzę w to, że nie ma absolutnie żadnej kobiet w promieniu 50 km od was które by na was nie zwróciły uwagi jako potencjalnego partnera.
NIE WIERZĘ W TO.

Celuję w normalne średnie dziewczyny. Jak widzę, że dziewczyna to za wysoka dla mnie półka, to np. na Tinderze nawet nie daję lajka, bo i tak nie miałbym szans xD

Szkoła średnia - nic. Studia - nic. Praca - nic. Zainteresowania/hobby - nic. Nigdy żadna dziewczyna nawet się do mnie nie uśmiechnęła sama z siebie. Po prostu nie ma we mnie nic, co by mogło wskazać mnie jako kandydata do związku. Nawet znajomi się do mnie odzywają głównie wtedy, gdy sam się pierwszy odezwę. Bo inaczej to nie istnieję dla świata. No chyba, że ktoś chce, bym w czymś pomógł. Wtedy nagle zaczynają sobie przypominać, że ktoś taki jak ja jest na świecie...

Posty [ 8,256 do 8,320 z 31,047 ]

Strony Poprzednia 1 126 127 128 129 130 478 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024