Prośba o zerknięcie świeżym okiem (7 letni związek) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Prośba o zerknięcie świeżym okiem (7 letni związek)

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 103 z 103 ]

66

Odp: Prośba o zerknięcie świeżym okiem (7 letni związek)
bagienni_k napisał/a:

No, to się teraz ciekawie robi..

Może ona JUŻ wtedy potrzebowała zmian i deklaracji a konflikt odreagowała w wiadomy sposób?

tak tez tlumfaczyla później ze się zawiodła bla bla i to co się kryje pod Twoja wypowiedzią, ale:
1) to żadne tłumaczenie,
2) to mimo wszystko spowodowało, ze ja myśląc wtedy o niej poważnie musiałem sformatować dysk, aż doszedłem do tego etapu do jakiego doszedłem.

Zobacz podobne tematy :

67 Ostatnio edytowany przez ulle (2021-03-23 17:26:02)

Odp: Prośba o zerknięcie świeżym okiem (7 letni związek)

Autorze, a co to znaczy, że Twoja taktyka dobrze się sprawdza, bo one zawsze wracają?
Napisałeś też wcześniej, że ilekroć byłeś z jakaś kobieta i ona zaczęła mieć jakieś wątpliwości, to Ty od razu rzecz kończyłeś bez zbędnego gadania.
Rozumiem chyba na czym polega Twoja, od lat stosowana taktyka.
Może myślisz, że i tym razem łatwo Ci pójdzie, bo baba pogada, pomarudzi, nawet uda, że się wyprowadziła, ale szybko pożałuje i wróci w podskokach?
Proponuję, żebyś zszedł troszkę na ziemię, bo być może, że tym razem ciąg dalszy może być inny. Możesz ją naprawdę stracić.
Wiele zależy też od tego, jakiego typu kobieta jest Twoja dziewczyna
,jaki ma charakter i na ile jest już zmęczona tym wiecznym czekaniem.
Co masz zrobić?
Naprawdę tego nie wiesz?
Gdybym była na miejscu tej dziewczyny, to uznałabym, że szukasz dziury w całym tylko dlatego, że nigdy nie traktowałes mnie poważnie, bo fajnie było pobawić się ze mną w dom, ale żeby budować prawdziwą rodzinę i żyć ze mną naprawdę, to już daleko ci do tego było.
Takie myślenie kobiety, to tylko krok do tego, by zobojętniała ona do reszty i przestało jej się chcieć czegokolwiek. W jednej chwili człowiek może przestawić sobie odpowiednią wajchę w głowie i finito.

Porozmawiaj z nią, przytul ja mocno, pozwól, żeby się wyskarzyla, może nawet obłożyła Cię pięściami, a gdy mina emocje poproś ją o rękę, a potem stan za swoim słowem i zacznij konkretnie działać.
Oczywiście pod warunkiem, że naprawdę tego chcesz, bo jeśli nie, to daj tej dziewczynie spokój. Daj jej szansę na to, by mogła znaleźć faceta dla niej, z którym możliwe byłoby ułożenie sobie życia według jej marzeń i planów i takiego, który będzie chciał tego samego, co ona.
Niech rzecz zacznie mieć ręce i nogi, bo faktycznie czasem można zgnić i znusniec od tego siedzenia w tym samym miejscu.

Dopiero teraz doczytałam o tej zdradzie.
No cóż, to sporo zmienia, ale faktem jest, że zdrada zdradzie nierówna, chociaż zdrada jest zdrada.
Po tej zdradzie dalej z nią byłeś i to aż cztery lata? Przecież to bez sensu.
Wygląda na to, że dziewczyna naprawdę chciała uwolnić się od ciebie, bo cztery lata temu, po trzech latach związku przestała mieć złudzenia, że coś jej z Tobą wyjdzie.
Jesteś z nią, gdyż jest Ci tak wygodnie. Bawisz się w dom i na ten moment niczego więcej nie chcesz, ponieważ niczego innego nie potrzebujesz. Masz kobietę do życia na co dzień i na Twoich warunkach.
W sumie to rzeczywiscie wygodny układ.
Stoisz więc teraz trochę na rozdrożu, bo wygląda na to, że życie przymusza Cię teraz do podjęcia ważnej decyzji.

68 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-03-23 17:14:14)

Odp: Prośba o zerknięcie świeżym okiem (7 letni związek)

Skoro ona po 3 latach już oczekiwała poważnych deklaracji i zmian( w przypływie frustracji zapewne Cię zdradziła) to cud, żę jeszcze jesteście razem. Chyba, że wczęśniej nie chodziło koniecznie o kwestie zaręczyn czy ślubu..
Swoją drogą taka taktyka na przetrzymywanie, bo "ona zawsze wróci" nie brzmi zbyt optymistycznie ani  elegancko, bo to zwyczajna zabawa czyimiś uczuciami.

69 Ostatnio edytowany przez Roxann (2021-03-23 17:20:45)

Odp: Prośba o zerknięcie świeżym okiem (7 letni związek)
MarcinPytanie napisał/a:
chouchou napisał/a:

Autorze, to może by naświetlić trochę Twoje podejście: dlaczego nie oświadczyłeś się pięć, cztery, czy trzy lata temu? Próbuję zrozumieć dlaczego ona musi grać kartą rozstania, żebyś na takie deklaracje się zdecydował.

Zdrada. Jej. 4 lata temu.

Sorry, ale tu nie ma co już ratować.
BEKAśmiechu miał jednak intuicję, że o coś więcej chodzi.

70

Odp: Prośba o zerknięcie świeżym okiem (7 letni związek)
Roxann napisał/a:
MarcinPytanie napisał/a:
chouchou napisał/a:

Autorze, to może by naświetlić trochę Twoje podejście: dlaczego nie oświadczyłeś się pięć, cztery, czy trzy lata temu? Próbuję zrozumieć dlaczego ona musi grać kartą rozstania, żebyś na takie deklaracje się zdecydował.

Zdrada. Jej. 4 lata temu.

Sorry, ale tu nie ma co już ratować.
BEKAśmiechu miał jednak intuicję, że o coś więcej chodzi.

ok smile

71

Odp: Prośba o zerknięcie świeżym okiem (7 letni związek)

Dzięki wszystkim za pomoc i rady wink

72

Odp: Prośba o zerknięcie świeżym okiem (7 letni związek)
MarcinPytanie napisał/a:
Roxann napisał/a:
MarcinPytanie napisał/a:

Zdrada. Jej. 4 lata temu.

Sorry, ale tu nie ma co już ratować.
BEKAśmiechu miał jednak intuicję, że o coś więcej chodzi.

ok smile

Ty z uśmieszkiem ale ja mówię serio, jak była zdrada, potem odbudowywanie i teraz co nagle ślub i dzieci? Nie! Nie! Nie!
To się nie uda.

73

Odp: Prośba o zerknięcie świeżym okiem (7 letni związek)

To tylko emotka - może być np. próba odreagowania stresu wink tylko zwykły symbol. Dziękuję przecież szczerze i szczerze piszę.

74

Odp: Prośba o zerknięcie świeżym okiem (7 letni związek)
MarcinPytanie napisał/a:
chouchou napisał/a:

Autorze, to może by naświetlić trochę Twoje podejście: dlaczego nie oświadczyłeś się pięć, cztery, czy trzy lata temu? Próbuję zrozumieć dlaczego ona musi grać kartą rozstania, żebyś na takie deklaracje się zdecydował.

Zdrada. Jej. 4 lata temu.

Jeszcze raz napisz co ty tam chcesz zrobić? Oświadczyć się, spędzić z nią całe życie?

75 Ostatnio edytowany przez Roxann (2021-03-23 17:51:49)

Odp: Prośba o zerknięcie świeżym okiem (7 letni związek)
BEKAśmiechu napisał/a:
MarcinPytanie napisał/a:
chouchou napisał/a:

Autorze, to może by naświetlić trochę Twoje podejście: dlaczego nie oświadczyłeś się pięć, cztery, czy trzy lata temu? Próbuję zrozumieć dlaczego ona musi grać kartą rozstania, żebyś na takie deklaracje się zdecydował.

Zdrada. Jej. 4 lata temu.

Jeszcze raz napisz co ty tam chcesz zrobić? Oświadczyć się, spędzić z nią całe życie?

Kobiety mają swoją intuicję ale jak widać faceci też.
Ta informacja zmienia postać rzeczy.
Żeby nie było, że kobieca intuicja jest mniej warta, gdyby Autor na wstępie  napisał to co teraz, wypowiedzi byłyby inne. Też kobiet.

76

Odp: Prośba o zerknięcie świeżym okiem (7 letni związek)

Dla mnie ta zdrada niczego nie zmienia. To bylo 4 lata temu. Wystarczająco duzo czasu, zebyś się okreslił czy chcesz z nia byc czy nie chcesz. Brak decyzji tez jest decyzją i ona widocznie ja zaakceptowala odchodzac

77

Odp: Prośba o zerknięcie świeżym okiem (7 letni związek)
Lady Loka napisał/a:

Dla mnie ta zdrada niczego nie zmienia. To bylo 4 lata temu. Wystarczająco duzo czasu, zebyś się okreslił czy chcesz z nia byc czy nie chcesz. Brak decyzji tez jest decyzją i ona widocznie ja zaakceptowala odchodzac

To zależy jak kto podchodzi do zdrady, dla mnie związek po to reanimowanie trupa nic więcej, sorry...

78

Odp: Prośba o zerknięcie świeżym okiem (7 letni związek)
Roxann napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Dla mnie ta zdrada niczego nie zmienia. To bylo 4 lata temu. Wystarczająco duzo czasu, zebyś się okreslił czy chcesz z nia byc czy nie chcesz. Brak decyzji tez jest decyzją i ona widocznie ja zaakceptowala odchodzac

To zależy jak kto podchodzi do zdrady, dla mnie związek po to reanimowanie trupa nic więcej, sorry...

Dla mnie też, ale oni ze sobą po tej zdradzie byli 4 lata. Wystarczający czas na to, żeby oboje stwierdzili czy chcą czy nie chcą być razem. Bo co, teraz jak mieszkają razem i jeżdża na wakacje to jest ok, ale jak maja wziąć ślub, to będą czekać 15 lat, bo była zdrada?

Jak się nie chciał oświadczać, to było się rozstać, a nie sobie i jej marnować czas.

Odp: Prośba o zerknięcie świeżym okiem (7 letni związek)

Co zmienia ślub, skoro kondycja emocjonalno-duchowa związku ulega dewastacji???

80

Odp: Prośba o zerknięcie świeżym okiem (7 letni związek)
Galerida cristata napisał/a:

Co zmienia ślub, skoro kondycja emocjonalno-duchowa związku ulega dewastacji???

Jak kondycja związku ulega dewastacji to się trzeba rozstać albo naprawić. Mieli na to 4 lata. Widocznie ex Autora jednak na ślubie zależy. I tak miała dziewczyna cierpliwość, że tyle czekała.

Chociaż tak szczerze to te jej uniki jak dla mnie pokazują tylko tyle, że jest inny facet na horyzoncie, a ona jeszcze nie przekalkulowała czy jej się oplaci bardziej z nim czy z Autorem.

81

Odp: Prośba o zerknięcie świeżym okiem (7 letni związek)

Ordynarna próba wymuszenia zaręczyn.
Nawet mi się nie chce czytać całego wątku.

Odwala maniany, bo wie, że co by nie zrobiła, to będziesz potulnie czekał.
Każ jej się wyprowadzić przy pierwszym napomknięciu o rozstaniu to zobaczysz jakie zrobi oczy.

Marna komedyjka.

82 Ostatnio edytowany przez ulle (2021-03-23 18:16:08)

Odp: Prośba o zerknięcie świeżym okiem (7 letni związek)
Lady Loka napisał/a:
Roxann napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Dla mnie ta zdrada niczego nie zmienia. To bylo 4 lata temu. Wystarczająco duzo czasu, zebyś się okreslił czy chcesz z nia byc czy nie chcesz. Brak decyzji tez jest decyzją i ona widocznie ja zaakceptowala odchodzac

To zależy jak kto podchodzi do zdrady, dla mnie związek po to reanimowanie trupa nic więcej, sorry...

Dla mnie też, ale oni ze sobą po tej zdradzie byli 4 lata. Wystarczający czas na to, żeby oboje stwierdzili czy chcą czy nie chcą być razem. Bo co, teraz jak mieszkają razem i jeżdża na wakacje to jest ok, ale jak maja wziąć ślub, to będą czekać 15 lat, bo była zdrada?

Jak się nie chciał oświadczać, to było się rozstać, a nie sobie i jej marnować czas.


Lady Loka myślę tak samo.
I dodam do tego jeszcze, że  autorowi jest i było wygodnie w takim układzie, a ta jej zdrada cztery lata temu, to teraz dobry bicz do dyscyplinowania kobiety, która porzuca trochę zadkiem, ale przecież i tak wróci.

Autorze, życzę Ci, żebyś podjął taką decyzję, która dla Ciebie będzie ta najlepsza i dla tej kobiety, rzecz jasna, także.

83

Odp: Prośba o zerknięcie świeżym okiem (7 letni związek)
noben napisał/a:

Ordynarna próba wymuszenia zaręczyn.
Nawet mi się nie chce czytać całego wątku.

Odwala maniany, bo wie, że co by nie zrobiła, to będziesz potulnie czekał.
Każ jej się wyprowadzić przy pierwszym napomknięciu o rozstaniu to zobaczysz jakie zrobi oczy.

Marna komedyjka.

Ja z kolei z tym się zgadzam.
Zależy jej na jakiś tam oświadczynach ale bardziej moim zdaniem ( wnioskując z tego co piszesz) ona jest człowiekiem który nie potrafi siedzieć w miejscu a brak podróży i planów życiowych na podróże tak się na niej odbija. Było tam wspomniane ze przecież można pracować zdalnie z jakiegoś ciepłego zakątka globu ( tak jak aktualnie robi to Kinga Rusin) wiec myśle ze ona coś bardziej takiego by sobie upatrywała. A tak siedzi zamknięta w tej szarej i brudnej Polsce i taki jest oto efekt.
Moim zdaniem ona ma bardziej „first world problems” bo nie można podróżować przez co nie można wrzucać kontentu na insta przez co jest po prostu nudno. Jakby się zaręczyła albo jakas ciąża się pojawiła z tego tez zawsze można zrobić stories czy tam reelsy cuz tiktoki.
Ja tak to widzę .....

84

Odp: Prośba o zerknięcie świeżym okiem (7 letni związek)

Dla mnie ten związek jest przechodzony... Bylam kiedyś też w związku z podobnym stażem i kiedy postanowił się oświadczyć ja już nie byłam zainteresowana. Tak naprawdę byliśmy razem z przyzwyczajenia, braku laku, opcji... znam sporo takich relacji. Opis Twojej partnerki przedstawia kogoś kto lubi jak coś się dzieje a z drugiej str. tkwi w zwiazku, w ktorym nic sie nie dzieje poza zdrada ktora sama spowodowała. Pytanie dlaczego to  wtedy zrobiła? Niby do siebie pasujecie a coś nie pyklo... czy wcześniej kiedyś rozmawialiście o ślubie? Czasem nawet w żartach wplata się ten temat chcąc wiedzieć co drga osoba o tym myśli...

85 Ostatnio edytowany przez Apogeum (2021-03-24 10:22:49)

Odp: Prośba o zerknięcie świeżym okiem (7 letni związek)
MarcinPytanie napisał/a:
chouchou napisał/a:

Autorze, to może by naświetlić trochę Twoje podejście: dlaczego nie oświadczyłeś się pięć, cztery, czy trzy lata temu? Próbuję zrozumieć dlaczego ona musi grać kartą rozstania, żebyś na takie deklaracje się zdecydował.

Zdrada. Jej. 4 lata temu.


Można wiedzieć, dlaczego chcesz się oświadczyć kobiecie, która Cię zdradziła?

Ale poza tym, ze chcesz się oświadczyć kobiecie, która dopuszcza zdradę w związku i która się jej dopuściła, to dobrze się czujesz?

Jakie były okoliczności tej zdrady, ze się z nią te 4 lata temu nie rozstałeś? Czyżby jakieś okoliczności łagodzące czyn będący brakiem szacunku i miłości (w każdym razie ja nie słyszałam jeszcze o zdradzie będącej przejawem miłości i szacunku) i dojrzałości (dojrzała osoba odchodzi, gdy traci szacunek i/lub uczucia do partnera, a nie zdradza)?

Nigdy nikogo nie zdradziłam, ale przyjmijmy na potrzeby tego wątku, ze tak się stało. W takiej sytuacji, gdybym chciała oświadczyn i dziecka, powiedziałabym coś w stylu: Kochanie, jestem tym wyjątkiem od reguły, który dopuszcza się zdrady mimo miłości, i przysięgam na nasze przyszłe dzieci, ze to się nigdy nie powtórzy. Kocham Cię i chce się z Tobą zestarzeć. Jeśli chcesz tego samego, zróbmy kolejny krok.

Tymczasem ona odstawia teatrzyki rodem z podstawówki i zamiast powiedzieć, czego chce - narzeka na nudę, straszy wyprowadzką i rzuca słowa na wiatr.

Na moje oko wybrałeś sobie na życie partnerkę niedojrzała i nierokująca, która na swoje nieprzepracowane problemy i/lub na problemu w związku reaguje zdrada. I tak się zastanawiam, dlaczego taką kobietę wybrałeś i przy niej trwasz. I nie przychodzi mi do głowy inny powód niż ten, ze cześć winy za jej zdradę bierzesz na siebie. Pytanie dlaczego. No może jeszcze taki, ze z jakichś tylko sobie znanych i ogólnie niezrozumiałych względów uważasz, ze nie zasługujesz na uczciwą i szczerą kobietę, która wyrosła z zabaw w podchody (niektórzy nigdy nie wyrastają) i o ważnych rzeczach mówi wprost - tym bardziej gdy są okoliczności, które mogą Cię blokować przed zrobieniem kolejnego kroku (jej zdrada).

86

Odp: Prośba o zerknięcie świeżym okiem (7 letni związek)

Apogeum I to się nazywa chłodne spojrzenie z drugiej strony barykady smile

Daje do myślenia smile Szkoda, że nie wiadomo nic więcej o przyczynach tej zdrady, ale można się tylko domyślać..

87

Odp: Prośba o zerknięcie świeżym okiem (7 letni związek)
chouchou napisał/a:

Autorze, to może by naświetlić trochę Twoje podejście: dlaczego nie oświadczyłeś się pięć, cztery, czy trzy lata temu? Próbuję zrozumieć dlaczego ona musi grać kartą rozstania, żebyś na takie deklaracje się zdecydował.

Dokładnie
Podstawą jest szczera rozmowa
Faceci nie zdają sobie z tego sprawy, ale kobiety w takich "przechodzonych" związkach na prawdę czują się bardzo źle. Dookoła znajomi pozaręczani, dzieciaci, a Wy żyjecie od lat jak jakaś para studentów (takie moje pierwsze skojarzenie).
Ją to po prostu psychicznie boli i zastanawia się pewnie, w czym jest gorsza od koleżanek, które mają już obrączki, a ta na pierścionek nie może się doczekać
Ktoś tu pytał wielokrotnie autora, czemu się do tej pory nie oświadczył, ale nie odpowiedział, a mnie też to zastanawia. Skoro facet jest pewny kobiety to co stało na przeszkodzie? Jedynym problemem może być to, że ona zamiast powiedzieć wprost czego chce, to robi jakieś podchody, przez co autor mógł źle zrozumieć. Z drugiej strony ja czytając wypowiedź autora od razu wiedziałam, że to nie chodzi o żadne głupie wyjazdy tylko o rodzinę i widzę, że wiele innych osób uważa tak samo
Mam kolegę. Oświadczył się swojej dziewczynie po roku bycia ze sobą, dość wcześnie, bo on 22 lata ona 21. Wcześniej znali się tylko z widzenia w liceum. Zapytałam go, czy to nie za wcześnie, czy jest pewny, a ona rzucił "Jeśli wiesz, że to 'ta' osoba to nie ma na co czekać". Minęły ze 3 lata, niedługo kończą studia i mają już wyznaczoną datę ślubu (nie chcieli brać ślubu będąc jeszcze studentami). Tak więc najlepszy przykład na to, że jak facetowi zależy to się oświadczy
I teraz pomóc może tylko rozmowa. Trzeba jej powiedzieć, czemu wcześniej się autor nie oświadczył, co nim kierowało i co sobie myślał, bo tak to to...no ona ewidentnie myśli, że on ma ją gdzieś, ale ona go kocha i boi się odejść. Tak ja to widzę

88 Ostatnio edytowany przez Bbaselle (2021-03-26 10:25:45)

Odp: Prośba o zerknięcie świeżym okiem (7 letni związek)

Sory ale nie każda łaska czeka z językiem wywalonym na brodzie aż facet będzie chciał wręczyć jej pierścionek. Patrząc na moich znajomych te pierścionki, zaręczyny to dość podrzędna sprawa. Przechodzone związki i psychiczny ból. Tak nisko stawiamy sobie poprzeczkę ze szczytem naszego szczęścia jest to aż facet wyciągnie pierścionek ?
Ja uważam ze owa dziewczyna jest uzależniona od emocji od ciągłych wyjazdów itp a tutaj pandemia i się okazuje ze życie nie jest aż takie kolorowe jak Ameryka Południowa czy Australia. Ale nie pewnie ma ból psychiczny bo koleś którego zdradziła 3 lata temu nie chce się z nią zaręczyć.
Litości.....

89 Ostatnio edytowany przez Zwrotka (2021-03-26 13:01:48)

Odp: Prośba o zerknięcie świeżym okiem (7 letni związek)

Słuchaj, Twoja dziewczyna się Tobą znudziła. Może byłeś dla niej za dobry. Może się w głowie poprzewracało z dobrobytu. Może pojawił się ktoś trzeci.

Olej te znudzona koleżankę, jeżeli Cię zostawiła.
To też jakaś forma zdrady. Nobilitowanie jej zachowania, jak tu radzą niektórzy, przyniesie Ci odwrotne skutki od zamierzonych. Daj jej nagrodę za takie fochy, to sam zobaczysz co się stanie. Kolejne sytuacje się będą powtarzać. Skoro facet sam siebie nie szanuje to dlaczego ma go szanować partnerka? Jak wygląda w jej oczach taki mężczyzna? Co o nim pomyśli? Gdzie są jego przesuwane cały czas granice?

Zdystansuj się, niech wybiera, jeżeli oczywiście chcesz ją jeszcze przyjąć. Zimny prysznic czasem każdemu się przydaje. Zwłaszcza w sytuacji, gdy chodzi się od bandy do bandy i się samemu nie wie czego chce. I zachowuj się jak facet, nie wyj.

Twój opis zachowania dziewczyny to jak z niewyspany 5latkiem. No tak to wygląda.

Przechodzone związki... Dobre sobie. Umawialiscie się na coś? Oszukales ja? Kto kogo oszukał i zostawił? Czy po prostu na forum wszystko się kreci wokół dokumentów z USC i szantaży i stąd taki pomysł? Nie wiem czyje życie tak wygląda, ale brzmi to bardzo smutno. Nie rób sobie tego.

90 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-03-26 13:08:34)

Odp: Prośba o zerknięcie świeżym okiem (7 letni związek)

Nie chodzi tutaj bynajmniej tylko o kwestię oświadczyn czy pociągnięcia samego związku dalej, ale chyba "delikatna" próba zasugerowania facetowi, że jego styl życia się dziewczynie nie podoba. Wydaje się być uzależniona od ciągłych zmina i nawet, jeśłi istnieje poważne ryzyko(nie tylko dla niej), to ona nie uznaje kompromisu. Niestety stosuje typowe podejśćie, jak robienie dziwnych podchodów i sugestii, zamiast wyłożyć kawę na ławę.
Natomiast nigdy nie ogarnę, jak bardzo ludzie się patrzą i sugerują innymi, próbująć układać swoje życie. Jeśli dziewczyna tak bardzo pragnie założyć rodzinę, bo wszsycy naokoło już mają, to niech się najpierw zastanowi czy ONA tego rzeczywiście chce...

91

Odp: Prośba o zerknięcie świeżym okiem (7 letni związek)

Dużo siedzi na Instagramie? Naśladuje blogerki?

92

Odp: Prośba o zerknięcie świeżym okiem (7 letni związek)

Nie rozumiem czemu ona żyje życiem innych ludzi, zamiast skupić się na swoim rozwoju, to wiecznie porównuje. Nie raz psycholodzy udowadniali że media społecznościowe powodują depresję, wszędzie trawa zieleńsza gdzie nas nie ma. Tylko że taka osoba nie widzi, że za zdjęciem na plaży kryje się masa pracy, masa poświęceń, wyrzeczeń i przygotowań. Piękne są tylko chwile, a ją dobija codzienność.

Po zaręczynach, po ślubie, po urodzeniu dziecka życie wróci spowrotem do monotonii- wtedy też ona powie że jej się nudzi i chce odejść? Właśnie to jest piękne w monotonii, że dwoje ludzi się sobą nie nudzi tylko poznają, odkrywają, dążą wspólnie do nowych celów.

Co zrobić nie doradzę. Jeśli dziewczyna warta zachodu, można ratować, ale nie plasterkiem pt. dziecko. Dziecko nie może się wychowywać w rozbitej rodzinie.

Odp: Prośba o zerknięcie świeżym okiem (7 letni związek)

Dorosła kobieta, a zachowuje się jak małolata.
Manipulacje, szantaż,  tu odchodzi i się wyprowadza, a jakoś do tej pory siedzi  w mieszkaniu.
Skoro tak bardzo zależy jej na ślubie, to czemu tego sama nie zaproponowała? Po co robi podchody? Żyjemy w XXI w. i kobieta może oświadczyć się facetowi. Korona z głowy nie spadnie.
Brakuje jej wrażeń, ale, tak jak to już pisano, po ślubie się wiele nie zmieni. Po 7 latach związku ona jest rozczarowana, tylko po ślubie ludzie się nie zmieniają,  to nie jest czarodziejska różdżka, nadal będziecie tymi samymi ludźmi.
Parcie na ślub jeszcze nikomu dobrze nie wyszło.

94 Ostatnio edytowany przez Cyniczny (2021-03-26 17:40:51)

Odp: Prośba o zerknięcie świeżym okiem (7 letni związek)

Kobieta zdradziła a misiu wybaczył. Dobrze, że nie było owocu tej zdrady bo też pewnie by przyjął z powrotem. Podkopałeś jej szacunek do siebie wybaczając skok w bok. Ja bym nie wybaczył i wrócić nie pozwolił. Pomóż jej się wyprowadzić bo jej nagłe „musimy się rozstać” jest podyktowane nowym bolcem na jakieś 95% tylko, że teraz ma wyrzuty stąd jej zachowanie pokazujące jak bardzo tego nie chce No i póki nowy nie będzie pewny trzyma Cię w obwodzie a 5% to szantaż emocjonalny byś przybiegł z pierścionkiem. Nie słuchaj głupot o przechodzonym związku, bo miałeś prawo nie robić kroku w przód. Sam bym nie zrobił, a co więcej 5 kroków w tył zostawiając ją. Polecam zmienić wadliwy model atencjuszki, bo za parę lat o ile zostaniecie razem pożałujesz swojej decyzji.

95 Ostatnio edytowany przez Apogeum (2021-03-26 19:23:17)

Odp: Prośba o zerknięcie świeżym okiem (7 letni związek)
Pokręcona Owieczka napisał/a:

Skoro tak bardzo zależy jej na ślubie, to czemu tego sama nie zaproponowała? Po co robi podchody? Żyjemy w XXI w. i kobieta może oświadczyć się facetowi. Korona z głowy nie spadnie.

Słuszna uwaga i w ogóle świetny pomysł, zważywszy na okoliczności. Kobieta, która zdradziła i dostała druga szanse - jak nikt inny ma podstawy ku temu, żeby się oświadczyć. Niestandardowo? Owszem, ale zdrada, i przed to przed ślubem, tez nie jest standardem.

Jednak żeby wpaść na to, ze zdradzony mężczyzna może mieć blokadę przed oświadczeniami, po których zwykle jest przysięga ze ślubowaniem wierności - i wpaść na pomysł, żeby w takiej sytuacji odwrócić role i oświadczyć się mężczyźnie, trzeba by mieć trochę mądrości i samorefleksji. Tymczasem niektóre kobiety wola zagrania rodem z podstawówki.

Ale my się tu produkujemy, a autor wątku nieobecny.

96

Odp: Prośba o zerknięcie świeżym okiem (7 letni związek)
Lady Loka napisał/a:

Dla mnie ta zdrada niczego nie zmienia. To bylo 4 lata temu. Wystarczająco duzo czasu, zebyś się okreslił czy chcesz z nia byc czy nie chcesz. Brak decyzji tez jest decyzją i ona widocznie ja zaakceptowala odchodzac

Zgadzam się. Nie może być tak, że ktoś się decyduje na związek z kimś, kto zdradził, a potem wykorzystuje tę zdradę na własny użytek (ślubu nie będzie przez ciebie, bo zdradziłaś; dzieci na razie nie chcę, bo zdradziłaś; nie zrobimy czegoś tam, bo zdradziłaś). Zresztą jak z każdą inną rzeczą - albo się ją wybacza, godzi się z nią i nie wypomina, albo relacja nie ma sensu. No chyba że zdradzająca została uprzedzona przed powrotem, że straciła wszelkie prawa. wink

A co do tematu: moim zdaniem dziewczyna szaleje, bo nie wie już, jak ma do autora dotrzeć. Co z tego, że rozmawiali i że niby wie, że autor chce być z nią na poważnie? Mówić można różne rzeczy, a jeśli do tej pory za słowami nie szły czyny, to jej się kończą "cywilizowane" możliwości działania i zaczyna się miotać, chcąc autora popchnąć do zmiany. Że wygląda to może śmiesznie z boku - być może. Ja w tym widzę frustrację, poczucie, że jest niekochana/niewystarczająco dobra, żal i niechęć przeplatane jednak jakimś uczuciem do autora - bo inaczej by tak nie wariowała i nie była takim wulkanem sprzecznych emocji (raz chce się tulić, raz uważa, że nie powinna, bo może jak mu "pokaże", to on się wreszcie ogarnie i o nią powalczy, raz płacze i się wyprowadza, raz śpi z nim i dotyka itd.). No, wybuchowa mieszanka uczuć.

97

Odp: Prośba o zerknięcie świeżym okiem (7 letni związek)
SaraS napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Dla mnie ta zdrada niczego nie zmienia. To bylo 4 lata temu. Wystarczająco duzo czasu, zebyś się okreslił czy chcesz z nia byc czy nie chcesz. Brak decyzji tez jest decyzją i ona widocznie ja zaakceptowala odchodzac

Zgadzam się. Nie może być tak, że ktoś się decyduje na związek z kimś, kto zdradził, a potem wykorzystuje tę zdradę na własny użytek (ślubu nie będzie przez ciebie, bo zdradziłaś; dzieci na razie nie chcę, bo zdradziłaś; nie zrobimy czegoś tam, bo zdradziłaś). Zresztą jak z każdą inną rzeczą - albo się ją wybacza, godzi się z nią i nie wypomina, albo relacja nie ma sensu. No chyba że zdradzająca została uprzedzona przed powrotem, że straciła wszelkie prawa. wink

A co do tematu: moim zdaniem dziewczyna szaleje, bo nie wie już, jak ma do autora dotrzeć. Co z tego, że rozmawiali i że niby wie, że autor chce być z nią na poważnie? Mówić można różne rzeczy, a jeśli do tej pory za słowami nie szły czyny, to jej się kończą "cywilizowane" możliwości działania i zaczyna się miotać, chcąc autora popchnąć do zmiany. Że wygląda to może śmiesznie z boku - być może. Ja w tym widzę frustrację, poczucie, że jest niekochana/niewystarczająco dobra, żal i niechęć przeplatane jednak jakimś uczuciem do autora - bo inaczej by tak nie wariowała i nie była takim wulkanem sprzecznych emocji (raz chce się tulić, raz uważa, że nie powinna, bo może jak mu "pokaże", to on się wreszcie ogarnie i o nią powalczy, raz płacze i się wyprowadza, raz śpi z nim i dotyka itd.). No, wybuchowa mieszanka uczuć.

A co zdarzyło Ci się zdradzić albo szantażować faceta zachciankami że takie bzdury wypisujesz?

98

Odp: Prośba o zerknięcie świeżym okiem (7 letni związek)
Zwrotka napisał/a:

A co zdarzyło Ci się zdradzić albo szantażować faceta zachciankami że takie bzdury wypisujesz?

A Tobie zdarzyło się napisać coś z sensem czy jesteś raczej ograniczona niż bezczelna?

99

Odp: Prośba o zerknięcie świeżym okiem (7 letni związek)

Wydaje mi się ze ona chciała by życia jak z bajki, a niestety nie każdy związek jest taki sam. Różne wyjazdy, wycieczki są super urozmaiceniem związku ale nie żyjemy w filmie tak? Pewnie chciała by usłyszeć od ciebie że "dobrze jedziemy, zrobimy wszystko po twojemu" a nie przyjmuje do wiadomości innej opcji bo wtedy jej hmmm.. zaczyna się robić nudno i nie wie co myśleć o związku. Ja jestem prawie 6 lat w związku i nie w głowie mi podróżowanie za wszelką cenę, tylko pragnę mieć zdrowy związek z partnerem, co niestety wczorajszego dnia chyba się nie udało i wszystko przekreślilo.... Nie powinieneś też na wszystko ustępować jeżeli się z czymś nie zgadzasz, wydaje mi się ze juz i tak uchylasz dla niej nieba. Życzę powodzenia

100

Odp: Prośba o zerknięcie świeżym okiem (7 letni związek)

Takie właśnie wrażenie odniosłem, kiedy Autor opisywał swoją dziewczynę: ona nie jest w stanie spokojnie usiedzieć na miejscu ,musi być w ciągłym biegu, nawet jakby się świat walił..Sam fakt jej wielkiego uporu do organizowania wyjazdów w czasach pandemii już świadczy o tym, że nie lubi iść na żadne kompromisy i raczej trochę egoistycznie patrzy na wszystko.

101

Odp: Prośba o zerknięcie świeżym okiem (7 letni związek)

Nie każdej kobiecie pasuje wieczne chodzenie za rączkę. Chciała ślubu, poważnych deklaracji, moze dziecka.

102

Odp: Prośba o zerknięcie świeżym okiem (7 letni związek)
biankax99 napisał/a:

Nie każdej kobiecie pasuje wieczne chodzenie za rączkę. Chciała ślubu, poważnych deklaracji, moze dziecka.

Może Kabrioleta domu z basenem Zanzibaru i osła co na to będzie robil

103

Odp: Prośba o zerknięcie świeżym okiem (7 letni związek)

Ja to widzę  tak. Związku tu nie będzie, raczej obok. A jak będzie, to taki  na luzie. Dziewczynie żal, ale ma inny sposób  na życie. Ty jej nie chcesz wypuścić, a ona już myślami gdzie indziej.Obym się myliła.

Posty [ 66 do 103 z 103 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Prośba o zerknięcie świeżym okiem (7 letni związek)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024