Toksyczny chlopak i matka :( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Toksyczny chlopak i matka :(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

Temat: Toksyczny chlopak i matka :(

Witam kobietki!

Niechce sie żalic ani użalać nad soba..po prostu moze rzeczywiście robie cos zle ze tak mi sie dzieje.Potrzebuje opini kogos z boku kogos obiektywnego....
Moja matka jest alkoholiczka ...widzi we mnie wroga..dopiero po latach odkrylam ze mnie nie kocha...dlaczego tak mysle? Bo wolała nowego partnera niz wlasne jedyne dziecko.( naskoczylam na jej meza ( juz potem meza)...po paru latach okazalo sie ze mialam racje..ona wtedy stanela po jego stronie i 3 dni sie do mnie nie odzywala...ta historia nadal sie ciagnie typ ja wykorzystal i zostawil jak brudna.... czyli mialam racje co do niego ale moja opinia jakby nic nie znaczy dla niej...traktuje mnie do dzis jak gowniare..mialam tez kolege ktory byl we mnie zakochany ...dodam ze miaszkalam z matka i ojczymem potem ja zostawil chodzilo tylko o interes ona pila juz wczesniej ale po tym rozpila sie jeszcze bardziej ( byly akcje policja szpital psychiatryczny..o wstydzie nie wspomne) a ta baba nadal sie uwaza za ...wie kogo...potrafi mi ublizyc gdzie sama jest dnem.Ja pije tylko okazjonalnie. Palenie rzucilam 2 lata temu ..mam 31 obecnie...ale nie o to chodzi chcialam tylko nakreślić sytuacje bo chodzi mi o toksycznego partnera.Wiec on odkad moja sutuacja nagle stala sie stragiczna..matka wiadomo starcila prace itd ja tez chwilowo nie pracuje i nie moglam tego wytrzymać ona pila tyle ze az jej sie w głowie mieszalo...mialam dosyc tej patologi...przenioslam sie do chlopaka..problem w tym ze on tez pije..1 piwo dziennie dla niego calkiem normlane czasem wiecej...dla mnie nie..do tego on wgl mnie nie szanuje krzyczy a ze nie pracuje to juz uważa mnie za nic.Ciagle sie klocimy on potrafi w zywe oczy klamac ze nic nie pil...ale znam go na wylot...wszystko zgania na mnie ze nie mamy kasy...ze ja nic nie robie..tylko ze ja robie wszystko w domu tak naprawdę ale on tego nie widzi... daje mi odczuc ze jestem ogromnym ciezarem...mowie mu ze odejde bo niechce byc ciezarem ...ale czy bym byla gdyby naprawde mnie kochal...najgorsze jak sie klocimy on powie za dużo a potem mi wmawia ze zle zrozumiałam..rece opadaja...robi ze mnie idiotke ..nie tylko brak szacunku ale tez brak milosci wg mnie.A najlepsze jak sie spotkamy we 3 wtedy oni oboje sie jednoczą i naskakuja na mnie oczywiście to jest falszywe bo oboje sie tez do mnie obgaduja..chora sytuacja.

Zobacz podobne tematy :
Odp: Toksyczny chlopak i matka :(

Masz rację, chora sytuacja. Sama toksyczność. Pora się z tego oczyścić. Potrafisz.

3

Odp: Toksyczny chlopak i matka :(

Rzuć faceta, wyprowadź się na swoje, nie kontaktuj się z matką, idź na terapię.

4

Odp: Toksyczny chlopak i matka :(
Malin329 napisał/a:

Witam kobietki!

Niechce sie żalic ani użalać nad soba..po prostu moze rzeczywiście robie cos zle ze tak mi sie dzieje.Potrzebuje opini kogos z boku kogos obiektywnego....
Moja matka jest alkoholiczka ...widzi we mnie wroga..dopiero po latach odkrylam ze mnie nie kocha...dlaczego tak mysle? Bo wolała nowego partnera niz wlasne jedyne dziecko.( naskoczylam na jej meza ( juz potem meza)...po paru latach okazalo sie ze mialam racje..ona wtedy stanela po jego stronie i 3 dni sie do mnie nie odzywala...ta historia nadal sie ciagnie typ ja wykorzystal i zostawil jak brudna.... czyli mialam racje co do niego ale moja opinia jakby nic nie znaczy dla niej...traktuje mnie do dzis jak gowniare..mialam tez kolege ktory byl we mnie zakochany ...dodam ze miaszkalam z matka i ojczymem potem ja zostawil chodzilo tylko o interes ona pila juz wczesniej ale po tym rozpila sie jeszcze bardziej ( byly akcje policja szpital psychiatryczny..o wstydzie nie wspomne) a ta baba nadal sie uwaza za ...wie kogo...potrafi mi ublizyc gdzie sama jest dnem.Ja pije tylko okazjonalnie. Palenie rzucilam 2 lata temu ..mam 31 obecnie...ale nie o to chodzi chcialam tylko nakreślić sytuacje bo chodzi mi o toksycznego partnera.Wiec on odkad moja sutuacja nagle stala sie stragiczna..matka wiadomo starcila prace itd ja tez chwilowo nie pracuje i nie moglam tego wytrzymać ona pila tyle ze az jej sie w głowie mieszalo...mialam dosyc tej patologi...przenioslam sie do chlopaka..problem w tym ze on tez pije..1 piwo dziennie dla niego calkiem normlane czasem wiecej...dla mnie nie..do tego on wgl mnie nie szanuje krzyczy a ze nie pracuje to juz uważa mnie za nic.Ciagle sie klocimy on potrafi w zywe oczy klamac ze nic nie pil...ale znam go na wylot...wszystko zgania na mnie ze nie mamy kasy...ze ja nic nie robie..tylko ze ja robie wszystko w domu tak naprawdę ale on tego nie widzi... daje mi odczuc ze jestem ogromnym ciezarem...mowie mu ze odejde bo niechce byc ciezarem ...ale czy bym byla gdyby naprawde mnie kochal...najgorsze jak sie klocimy on powie za dużo a potem mi wmawia ze zle zrozumiałam..rece opadaja...robi ze mnie idiotke ..nie tylko brak szacunku ale tez brak milosci wg mnie.A najlepsze jak sie spotkamy we 3 wtedy oni oboje sie jednoczą i naskakuja na mnie oczywiście to jest falszywe bo oboje sie tez do mnie obgaduja..chora sytuacja.

Autorko, jesteś osobą mocno wspoluzalezniona, czyli mówiąc dosadnie jesteś ukryta alkoholiczka.
Wymagasz natychmiastowej terapii dla osób dotkniętych jakimś nałogiem. I nie zrozum mnie źle- nie sugeruje Ci, że nałogowo pijesz. Napisałaś, że nie robisz tego, więc zakładam, że tak jest. Jesteś jednak uzależniona od pijaków i chociaż chciałabyś tak nie mieć, to jednak pijący są Ci potrzebni do życia niczym tlen w powietrzu. Inaczej nie potrafisz. Zylas z pijaczka i świadomie wybrałaś do życia na co dzień także pijaka.
To normalne, że gdy jesteście w trójkę wtedy oni Cię atakują. Jest tak dlatego, że ich demon czyli alkohol wyczuwa w Tobie zagrożenie, więc broni broni ten demon swoich żywicieli, czyli pijaków. Bez tych pijaków wóda by zdechła.
Żyjecie więc sobie w swoim bagienku i tylko od Twojej silnej woli i chęci uwolnienia się z szamba zależy czy zostaniesz w tym wszystkim, czy jednak uciekniesz.
Wyprowadź się od pijaka, najlepiej zamieszkaj sama ( mam na myśli to, żebyś nie wracała do matki) i udaj się do poradni zdrowia psychicznego, namierz ośrodek interwencji kryzysowej i w tempie błyskawicznym, na tyle, na ile pozwolą Ci na to realia, zacznij terapię dla osób współuzależnionych.
Inaczej skonczysz życie tak, jak zaczęłaś, czyli w świecie wódki.

Jesteś młoda i jeśli będziesz mądra, to wygrzebiesz się z tego. Twoje życie w Twoich rękach. Nie pozwól na to, by jacyś pijacy ustawiali Cię według swoich życiowych  standardów.

5

Odp: Toksyczny chlopak i matka :(

Masz 31 lat i nie pracujesz ???!!! Dlaczego ?

Odizoluj sie od nich, zwlaszcza od matki.
Zniszczą Cię oboje. To jakaś nienawiść do Ciebie. Nigdy tego nie zrozumiem.
Idź do pracy, stan się samodzielna i samowystarczalna a uwolnisz się od tych paskudnych, chorych toksyków, Twoje życie się zmieni na lepsze i nie będziesz musiała tolerowac i zyć z ludźmi, ktorzy Cię nie akceptują i wchodzą w jakiś sojusz czy układ przeciw Tobie. Masakra.

6

Odp: Toksyczny chlopak i matka :(

Nie prawda! Nie mam problemu z alkoholem! Wręcz przeciwnie pije sporadycznie bo nie nawidze alkoholu ! Na chlopaka nie wybrałam alkoholika poniewaz jestesmy razem ( w tym przyjazn spotykanie sie 7 lat a on popija od jakiegis roku...

ulle napisał/a:
Malin329 napisał/a:

Witam kobietki!

Niechce sie żalic ani użalać nad soba..po prostu moze rzeczywiście robie cos zle ze tak mi sie dzieje.Potrzebuje opini kogos z boku kogos obiektywnego....
Moja matka jest alkoholiczka ...widzi we mnie wroga..dopiero po latach odkrylam ze mnie nie kocha...dlaczego tak mysle? Bo wolała nowego partnera niz wlasne jedyne dziecko.( naskoczylam na jej meza ( juz potem meza)...po paru latach okazalo sie ze mialam racje..ona wtedy stanela po jego stronie i 3 dni sie do mnie nie odzywala...ta historia nadal sie ciagnie typ ja wykorzystal i zostawil jak brudna.... czyli mialam racje co do niego ale moja opinia jakby nic nie znaczy dla niej...traktuje mnie do dzis jak gowniare..mialam tez kolege ktory byl we mnie zakochany ...dodam ze miaszkalam z matka i ojczymem potem ja zostawil chodzilo tylko o interes ona pila juz wczesniej ale po tym rozpila sie jeszcze bardziej ( byly akcje policja szpital psychiatryczny..o wstydzie nie wspomne) a ta baba nadal sie uwaza za ...wie kogo...potrafi mi ublizyc gdzie sama jest dnem.Ja pije tylko okazjonalnie. Palenie rzucilam 2 lata temu ..mam 31 obecnie...ale nie o to chodzi chcialam tylko nakreślić sytuacje bo chodzi mi o toksycznego partnera.Wiec on odkad moja sutuacja nagle stala sie stragiczna..matka wiadomo starcila prace itd ja tez chwilowo nie pracuje i nie moglam tego wytrzymać ona pila tyle ze az jej sie w głowie mieszalo...mialam dosyc tej patologi...przenioslam sie do chlopaka..problem w tym ze on tez pije..1 piwo dziennie dla niego calkiem normlane czasem wiecej...dla mnie nie..do tego on wgl mnie nie szanuje krzyczy a ze nie pracuje to juz uważa mnie za nic.Ciagle sie klocimy on potrafi w zywe oczy klamac ze nic nie pil...ale znam go na wylot...wszystko zgania na mnie ze nie mamy kasy...ze ja nic nie robie..tylko ze ja robie wszystko w domu tak naprawdę ale on tego nie widzi... daje mi odczuc ze jestem ogromnym ciezarem...mowie mu ze odejde bo niechce byc ciezarem ...ale czy bym byla gdyby naprawde mnie kochal...najgorsze jak sie klocimy on powie za dużo a potem mi wmawia ze zle zrozumiałam..rece opadaja...robi ze mnie idiotke ..nie tylko brak szacunku ale tez brak milosci wg mnie.A najlepsze jak sie spotkamy we 3 wtedy oni oboje sie jednoczą i naskakuja na mnie oczywiście to jest falszywe bo oboje sie tez do mnie obgaduja..chora sytuacja.

Autorko, jesteś osobą mocno wspoluzalezniona, czyli mówiąc dosadnie jesteś ukryta alkoholiczka.
Wymagasz natychmiastowej terapii dla osób dotkniętych jakimś nałogiem. I nie zrozum mnie źle- nie sugeruje Ci, że nałogowo pijesz. Napisałaś, że nie robisz tego, więc zakładam, że tak jest. Jesteś jednak uzależniona od pijaków i chociaż chciałabyś tak nie mieć, to jednak pijący są Ci potrzebni do życia niczym tlen w powietrzu. Inaczej nie potrafisz. Zylas z pijaczka i świadomie wybrałaś do życia na co dzień także pijaka.
To normalne, że gdy jesteście w trójkę wtedy oni Cię atakują. Jest tak dlatego, że ich demon czyli alkohol wyczuwa w Tobie zagrożenie, więc broni broni ten demon swoich żywicieli, czyli pijaków. Bez tych pijaków wóda by zdechła.
Żyjecie więc sobie w swoim bagienku i tylko od Twojej silnej woli i chęci uwolnienia się z szamba zależy czy zostaniesz w tym wszystkim, czy jednak uciekniesz.
Wyprowadź się od pijaka, najlepiej zamieszkaj sama ( mam na myśli to, żebyś nie wracała do matki) i udaj się do poradni zdrowia psychicznego, namierz ośrodek interwencji kryzysowej i w tempie błyskawicznym, na tyle, na ile pozwolą Ci na to realia, zacznij terapię dla osób współuzależnionych.
Inaczej skonczysz życie tak, jak zaczęłaś, czyli w świecie wódki.

Jesteś młoda i jeśli będziesz mądra, to wygrzebiesz się z tego. Twoje życie w Twoich rękach. Nie pozwól na to, by jacyś pijacy ustawiali Cię według swoich życiowych  standardów.

7

Odp: Toksyczny chlopak i matka :(

Malin, to że ktoś Ci pisze, że jesteś współuzależniona, to niekoniecznie znaczy, że Ty pijesz.
Ale masz dookoła siebie ludzi, którzy piją i nie potrafisz sama skończyć z nimi relacji. I po to jest terapia dla rodzin alkoholików.

8

Odp: Toksyczny chlopak i matka :(

Wiem rozumiem ale to nie jest takie proste ja nie mam pracy dodam zw mieszkam za granicą i mam mieszkanie i dawno bym tam wrocila ale matka ma zastrzeżone mieszkanie do konca zycia i to mieszkanie zostawil mi ojciec.Ja naprawde jestem wręcz uczulona na picie wlasnie przez matke i chcialambym poznac normalnego chlopaka ktory nie pije ...staram sie wyrwac z tej patologi ale jestem w tym wszystkim sama eh...

Lady Loka napisał/a:

Malin, to że ktoś Ci pisze, że jesteś współuzależniona, to niekoniecznie znaczy, że Ty pijesz.
Ale masz dookoła siebie ludzi, którzy piją i nie potrafisz sama skończyć z nimi relacji. I po to jest terapia dla rodzin alkoholików.

9

Odp: Toksyczny chlopak i matka :(
Malin329 napisał/a:

Wiem rozumiem ale to nie jest takie proste ja nie mam pracy dodam zw mieszkam za granicą i mam mieszkanie i dawno bym tam wrocila ale matka ma zastrzeżone mieszkanie do konca zycia i to mieszkanie zostawil mi ojciec.Ja naprawde jestem wręcz uczulona na picie wlasnie przez matke i chcialambym poznac normalnego chlopaka ktory nie pije ...staram sie wyrwac z tej patologi ale jestem w tym wszystkim sama eh...

Lady Loka napisał/a:

Malin, to że ktoś Ci pisze, że jesteś współuzależniona, to niekoniecznie znaczy, że Ty pijesz.
Ale masz dookoła siebie ludzi, którzy piją i nie potrafisz sama skończyć z nimi relacji. I po to jest terapia dla rodzin alkoholików.

Malin, ale no w takiej sytuacji to człowiek łapie się byle jakiej pracy i idzie mieszkać w pokoju w mieszkaniu z innymi ludźmi. Wszystko jest lepsze niż to, co masz teraz.

10

Odp: Toksyczny chlopak i matka :(

Tak masz racje tez tak mysle..wezme jaka kolwiek prace odloze pieniadze i wroce do polski tylko depresja mi trochę utrudnia podjecie pracy

Lady Loka napisał/a:
Malin329 napisał/a:

Wiem rozumiem ale to nie jest takie proste ja nie mam pracy dodam zw mieszkam za granicą i mam mieszkanie i dawno bym tam wrocila ale matka ma zastrzeżone mieszkanie do konca zycia i to mieszkanie zostawil mi ojciec.Ja naprawde jestem wręcz uczulona na picie wlasnie przez matke i chcialambym poznac normalnego chlopaka ktory nie pije ...staram sie wyrwac z tej patologi ale jestem w tym wszystkim sama eh...

Lady Loka napisał/a:

Malin, to że ktoś Ci pisze, że jesteś współuzależniona, to niekoniecznie znaczy, że Ty pijesz.
Ale masz dookoła siebie ludzi, którzy piją i nie potrafisz sama skończyć z nimi relacji. I po to jest terapia dla rodzin alkoholików.

Malin, ale no w takiej sytuacji to człowiek łapie się byle jakiej pracy i idzie mieszkać w pokoju w mieszkaniu z innymi ludźmi. Wszystko jest lepsze niż to, co masz teraz.

11

Odp: Toksyczny chlopak i matka :(

Dziękuję za mile slowa duzo dla mnie znacza

Galerida cristata napisał/a:

Masz rację, chora sytuacja. Sama toksyczność. Pora się z tego oczyścić. Potrafisz.

12

Odp: Toksyczny chlopak i matka :(
Malin329 napisał/a:

Tak masz racje tez tak mysle..wezme jaka kolwiek prace odloze pieniadze i wroce do polski tylko depresja mi trochę utrudnia podjecie pracy

Lady Loka napisał/a:
Malin329 napisał/a:

Wiem rozumiem ale to nie jest takie proste ja nie mam pracy dodam zw mieszkam za granicą i mam mieszkanie i dawno bym tam wrocila ale matka ma zastrzeżone mieszkanie do konca zycia i to mieszkanie zostawil mi ojciec.Ja naprawde jestem wręcz uczulona na picie wlasnie przez matke i chcialambym poznac normalnego chlopaka ktory nie pije ...staram sie wyrwac z tej patologi ale jestem w tym wszystkim sama eh...

Malin, ale no w takiej sytuacji to człowiek łapie się byle jakiej pracy i idzie mieszkać w pokoju w mieszkaniu z innymi ludźmi. Wszystko jest lepsze niż to, co masz teraz.

Cóż.
Jak ktoś chce, znajdzie sposób.
Jak ktoś nie chce, znajdzie powód.

Ty aktualnie szukasz powodów.

13

Odp: Toksyczny chlopak i matka :(

Chyba sobie żartujesz!!! Łatwo sie gada jak sie nie jest w takiej sutuacji !! Myslisz ze nie chce sie uwolnić z tego? To keat jak koszmar z ktorego nie moge sie obudzić bo matka pije od jakis 10 lat "dopiero" wczesniej mialysmy bardzo dobra relacje.

Lady Loka napisał/a:
Malin329 napisał/a:

Tak masz racje tez tak mysle..wezme jaka kolwiek prace odloze pieniadze i wroce do polski tylko depresja mi trochę utrudnia podjecie pracy

Lady Loka napisał/a:

Malin, ale no w takiej sytuacji to człowiek łapie się byle jakiej pracy i idzie mieszkać w pokoju w mieszkaniu z innymi ludźmi. Wszystko jest lepsze niż to, co masz teraz.

Cóż.
Jak ktoś chce, znajdzie sposób.
Jak ktoś nie chce, znajdzie powód.

Ty aktualnie szukasz powodów.

14

Odp: Toksyczny chlopak i matka :(
Malin329 napisał/a:

Chyba sobie żartujesz!!! Łatwo sie gada jak sie nie jest w takiej sutuacji !! Myslisz ze nie chce sie uwolnić z tego? To keat jak koszmar z ktorego nie moge sie obudzić bo matka pije od jakis 10 lat "dopiero" wczesniej mialysmy bardzo dobra relacje.

Dam Ci jedną dobrą radę forumową - nie oceniaj, bo nie masz pojęcia, w jakiej sytuacji jest człowiek, który Ci odpowiada.

No ale Ty w tym momencie szukasz wymówek. Nie pracujesz, uwolniłaś się od pijącej od 10 lat matki i poszłaś do toksycznego, pijącego faceta.
Wymówki.

Jakie realne działanie masz zamiar podjąć jeszcze dzisiaj, żeby zmienić swoją sytuację?

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Toksyczny chlopak i matka :(

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024