netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

12 681 odpowiedzi386 317 wyświetleńzałożony przez Lucyfer666, 09.09.2020

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Strony Poprzednia 1 … 97 98 99 100 101 … 196 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 371 do 6 435 z 12 682 ]

6 371 Ostatnio edytowany przez paslawek (2020-12-27 21:56:52)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Zwrot w przypadku osoby uzależnionej ,że" musi chcieć" jest bez sensu,musi to na Rusi i nogi wyciągnąć ,wszyscy powtarzają to "że on sam musi chcieć "z rozpędu a to tak raczej nie działa,dobrowolność i motywacja mają sens a nie jakiś przymus ,przymus to ma się picia a z trzeźwieniem jest inaczej ,choć na początku prawie każdy ma ostry zamęt wewnątrz bo tak właściwość uzależnienia .
jeżeli komuś się uda zaprzestać pic i zacznie trzeźwieć  to przede wszystkim Pepe to zrobi  nie Nowa Pani ,ona ma taki sam wpływ na to jak Ty czyli żaden wbrew pozorom i złudzeniu posiadania kontroli nad nim..

We mnie też NIKT nie wierzył .To ile czasu się piło nie ma zbyt wielkiego znaczenia.

6 372 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-27 22:02:37)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Anoooo...
No dobrze, źle się wyraziłam z tym"musi". W każdym razie słabo wierzę w pozytywny efekt działań Pani Nowej. Aczkolwiek daj im Boże.

6 373

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Ela210 napisał/a:

Adela, ojciec szuka sposobu na zagajenie rozmowy. Może warto powiedziec wprost jak jest i wysłuchać zdania kogoś kto niejedno widział.?
Po tym jak powiedziałam rodzicom o moim rozstaniu opowiedzieli mi o zdaniu mojej nieżyjącej już babci na temat mojego małżeństwa. Babcia mieszkała z rodzicami i zabronili jej się wypowiadać na ten temat. A miała swoje doświadczenia i obserwacje.
Nie trzeba mieć doktoratu by czaić życie.


Elu, mój ojciec to specyficzny człowiek. Teraz jest już nieco zniedołężniały, czasem nie jarzy, czasem trzeba jak z dzieckiem. Właśnie, zdziecinniały się zrobił, troche jak dziadek Jacek  z " Rodziny Poszepszyńskich'". Ale kiedyś był z niego tyran i despota. Moja mamę traktował jak robota wieloczynnosciowego. Zero szacunku. Wymagał obsługi, niczym jakiś pieprzony księciunio. Nie było bicia i chlania, ale awantury na pół osiedla, to standard.Żona dla niego to kobita od gotowania, sprzatania i od spraw łózkowych. Potrafił wołać do mojej mamy, kiedy ta na przykład się zdrzemnęła ;" E! Zrób mi kanapki!" I szarpać, żeby wstała. Wieczne pretensje o wszystko, nieumiejetność dogadania się w spornych kwestiach. To tak w skrócie.Nie ma znajomych. W rodzinie wszyscy poobrażani, z siostra nawet nie moze sie dogadać. Ja Go nie kocham. Opiekuję się nim, i tyle.

6 374

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adela 07 napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Adela, ojciec szuka sposobu na zagajenie rozmowy. Może warto powiedziec wprost jak jest i wysłuchać zdania kogoś kto niejedno widział.?
Po tym jak powiedziałam rodzicom o moim rozstaniu opowiedzieli mi o zdaniu mojej nieżyjącej już babci na temat mojego małżeństwa. Babcia mieszkała z rodzicami i zabronili jej się wypowiadać na ten temat. A miała swoje doświadczenia i obserwacje.
Nie trzeba mieć doktoratu by czaić życie.


Elu, mój ojciec to specyficzny człowiek. Teraz jest już nieco zniedołężniały, czasem nie jarzy, czasem trzeba jak z dzieckiem. Właśnie, zdziecinniały się zrobił, troche jak dziadek Jacek  z " Rodziny Poszepszyńskich'". Ale kiedyś był z niego tyran i despota. Moja mamę traktował jak robota wieloczynnosciowego. Zero szacunku. Wymagał obsługi, niczym jakiś pieprzony księciunio. Nie było bicia i chlania, ale awantury na pół osiedla, to standard.Żona dla niego to kobita od gotowania, sprzatania i od spraw łózkowych. Potrafił wołać do mojej mamy, kiedy ta na przykład się zdrzemnęła ;" E! Zrób mi kanapki!" I szarpać, żeby wstała. Wieczne pretensje o wszystko, nieumiejetność dogadania się w spornych kwestiach. To tak w skrócie.Nie ma znajomych. W rodzinie wszyscy poobrażani, z siostra nawet nie moze sie dogadać. Ja Go nie kocham. Opiekuję się nim, i tyle.

Jego ojciec nie był taki sam ? To się często przekazuje z pokolenia na pokolenie.

6 375

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

A to nie jest tak, że osoba uzależniona sama musi "chcieć"? Bo chyba zbyt często ktoś taki oczekuje, że jego bliscy lub terapeuta zrobią to za nich? Nie twierdzę, że ktoś taki nie potrzebuje wsparcia, ale sam powinien przecież wiedzieć, że robi to dla siebie i musi zdawać sobie sprawę, że nikt go wiecznie nie będzie wyciągał z kłopotów..

6 376

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Misinx napisał/a:
adela 07 napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Adela, ojciec szuka sposobu na zagajenie rozmowy. Może warto powiedziec wprost jak jest i wysłuchać zdania kogoś kto niejedno widział.?
Po tym jak powiedziałam rodzicom o moim rozstaniu opowiedzieli mi o zdaniu mojej nieżyjącej już babci na temat mojego małżeństwa. Babcia mieszkała z rodzicami i zabronili jej się wypowiadać na ten temat. A miała swoje doświadczenia i obserwacje.
Nie trzeba mieć doktoratu by czaić życie.


Elu, mój ojciec to specyficzny człowiek. Teraz jest już nieco zniedołężniały, czasem nie jarzy, czasem trzeba jak z dzieckiem. Właśnie, zdziecinniały się zrobił, troche jak dziadek Jacek  z " Rodziny Poszepszyńskich'". Ale kiedyś był z niego tyran i despota. Moja mamę traktował jak robota wieloczynnosciowego. Zero szacunku. Wymagał obsługi, niczym jakiś pieprzony księciunio. Nie było bicia i chlania, ale awantury na pół osiedla, to standard.Żona dla niego to kobita od gotowania, sprzatania i od spraw łózkowych. Potrafił wołać do mojej mamy, kiedy ta na przykład się zdrzemnęła ;" E! Zrób mi kanapki!" I szarpać, żeby wstała. Wieczne pretensje o wszystko, nieumiejetność dogadania się w spornych kwestiach. To tak w skrócie.Nie ma znajomych. W rodzinie wszyscy poobrażani, z siostra nawet nie moze sie dogadać. Ja Go nie kocham. Opiekuję się nim, i tyle.

Jego ojciec nie był taki sam ? To się często przekazuje z pokolenia na pokolenie.

Tego niestety nie wiem. Nie pamiętam dziadka. Babcia o nim nie mówiła.
Zdaje sobie sprawę, ze kiedyś inaczej "realizowało" się małżeństwa. Dobra kobita, dobry chłop, robotny, nie pije, do domu wypłatę przynosi przynosi i tyle priorytetów. Z czasem chyba większą uwagę zaczęto zwracać na kwestie dobrania się, współdziałania, takiej.. kompatybilności. Nie wiem, czy jasno się wyrażam... znowu dżin smile. Ale nawet pomijając to , to jakaś kultura, przyzwoitość w obu opcjach istniała. U moich rodziców nie bardzo. Ze strony ojca. Mama była bardzo spolegliwa, unikała konfliktów, i dała sobie wejść na głowę.

6 377 Ostatnio edytowany przez paslawek (2020-12-27 22:33:42)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
bagienni_k napisał/a:

A to nie jest tak, że osoba uzależniona sama musi "chcieć"? Bo chyba zbyt często ktoś taki oczekuje, że jego bliscy lub terapeuta zrobią to za nich? Nie twierdzę, że ktoś taki nie potrzebuje wsparcia, ale sam powinien przecież wiedzieć, że robi to dla siebie i musi zdawać sobie sprawę, że nikt go wiecznie nie będzie wyciągał z kłopotów..

Jakikolwiek przymus jest przeszkodą w zdrowieniu ,a im dalej w las tym to bardziej widać,dlatego dobrowolność i samodzielne decyzje,wybory z motywacją są istotne ,przymus to szybko jak strach się ulatnia jak trochę się uspokoi w życiu .Zrozumienie i świadomość uzależnienia jeszcze są bardzo ważne ,ale nie żaden przymus .
Na początku to zdecydowana większość ma straszliwy zamęt w głowie z myśleniem ,uczuciami i dużo strachu, wstydu ,samo nie picie niewiele zmienia wewnątrz.
Ja nic nie muszę w zdrowieniu,leczeniu,trzeźwieniu, mogę albo nie mogę ,chcę lub nie chcę ,wolność wyzwala a nie że się coś musi.

6 378

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Mówi się, że pierwszy krok to przyznanie się przed samym sobą smile Z tego, co czasami widać, to ofiary nałogów czują, że są do czegoś właśnie zmuszani przez bliskie osoby, które mają zdecydowanie szczere i szlachetne intencje. Problem pewnie pojawia się wtedy, kiedy czują się osaczeni i wypierają z siebie ten fakt, że mają problem.

6 379

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Misinx napisał/a:

Jego ojciec nie był taki sam ? To się często przekazuje z pokolenia na pokolenie.

Ojciec mojej mamy, to nawet chyba nie musiał warczeć o kanapki wink Wszystko musiało być na czas i pod nos. W zamian dziadek utrzymywał całą czeredę bab, bo babcię i sześć córek. Miał chłop zdrowie, bo jeszcze na mieście miał kochanice w wieku swoich córek lol W domu kobitki miały jak w wojsku, tylko mojej mamie jako najmłodszej czasem się upiekło. Niewiele pamiętam jako wnuczek ale był mores u dziadka w domu. Nawet mama głupiała w czasie wizyt u rodziców i nas ostrzej musztrowała. Cóż, dziadek był z pokolenia co to wojny nie przespało. Nic nie chciał wnukom opowiadać, tylko medalami się bawiliśmy. Wojna wojną ale i okolica była niewesoła w czas wojny więc serca twardnieją.
Dziadka ze strony ojca jego ojciec pogonił z domu jak miał 12 lat. Był już na tyle duży, że mógł sam na siebie zarabiać. Tak to wtedy wyglądało wink Pradziad małe dzieci nawet lubił, w końcu spłodził ich 12 ale podrośniętych szczeniaków co to zaczynają pyskować nie za bardzo wink Dziadkowi to raczej nie zaszkodziło. Jak byśmy to dzisiaj nazwali odniósł życiowy sukces. Dorobił się własną pracą i zmarł w słusznym bardzo wieku otoczony dziećmi i wnukami. Najlepsza śmierć.
Najlepszy był mąż siostry mojej babci ze strony ojca. Prosty chłop ze wsi, żył sobie pogodnie z żoną. Dzieci nie mieli, pewnie nie mogli mieć i rozpieszczali dzieci wszystkich sióstr, które przyjeżdżały do nich na wakacje. W sensie, że można było przed świtem pójść z nim krowy wydoić, na łąkę je wyprowadzić i przyprowadzić wieczorem. Pokazał jak jajko kurze podebrać, dwie dziurki zrobić i wypić duszkiem wink Koniem dał powodzić. Darł się jak babci grządki w warzywniaku deptaliśmy ale tak bez przekonania wink Tylko o wojnie opowiadał tylko jak np. z moim ojcem wypił odpowiednio dużo, a dzieci już spały pod pierzynami (ponoć). Na trzeźwo o wojnie nigdy nic nie mówił choćby go męczyć pół dnia.

6 380

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Tak bywało niestety przez całe stulecia i nic na to nie poradzimy, możemy jedynie cieszyć się, że teraz panują nieco inne czasy.. Choć właściwie ciężko porównywać tak odmienne realia.

6 381 Ostatnio edytowany przez paslawek (2020-12-27 23:38:41)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Snake napisał/a:
Misinx napisał/a:

Jego ojciec nie był taki sam ? To się często przekazuje z pokolenia na pokolenie.

Ojciec mojej mamy, to nawet chyba nie musiał warczeć o kanapki wink Wszystko musiało być na czas i pod nos. W zamian dziadek utrzymywał całą czeredę bab, bo babcię i sześć córek. Miał chłop zdrowie, bo jeszcze na mieście miał kochanice w wieku swoich córek lol W domu kobitki miały jak w wojsku, tylko mojej mamie jako najmłodszej czasem się upiekło. Niewiele pamiętam jako wnuczek ale był mores u dziadka w domu. Nawet mama głupiała w czasie wizyt u rodziców i nas ostrzej musztrowała. Cóż, dziadek był z pokolenia co to wojny nie przespało. Nic nie chciał wnukom opowiadać, tylko medalami się bawiliśmy. Wojna wojną ale i okolica była niewesoła w czas wojny więc serca twardnieją.
Dziadka ze strony ojca jego ojciec pogonił z domu jak miał 12 lat. Był już na tyle duży, że mógł sam na siebie zarabiać. Tak to wtedy wyglądało wink Pradziad małe dzieci nawet lubił, w końcu spłodził ich 12 ale podrośniętych szczeniaków co to zaczynają pyskować nie za bardzo wink Dziadkowi to raczej nie zaszkodziło. Jak byśmy to dzisiaj nazwali odniósł życiowy sukces. Dorobił się własną pracą i zmarł w słusznym bardzo wieku otoczony dziećmi i wnukami. Najlepsza śmierć.
Najlepszy był mąż siostry mojej babci ze strony ojca. Prosty chłop ze wsi, żył sobie pogodnie z żoną. Dzieci nie mieli, pewnie nie mogli mieć i rozpieszczali dzieci wszystkich sióstr, które przyjeżdżały do nich na wakacje. W sensie, że można było przed świtem pójść z nim krowy wydoić, na łąkę je wyprowadzić i przyprowadzić wieczorem. Pokazał jak jajko kurze podebrać, dwie dziurki zrobić i wypić duszkiem wink Koniem dał powodzić. Darł się jak babci grządki w warzywniaku deptaliśmy ale tak bez przekonania wink Tylko o wojnie opowiadał tylko jak np. z moim ojcem wypił odpowiednio dużo, a dzieci już spały pod pierzynami (ponoć). Na trzeźwo o wojnie nigdy nic nie mówił choćby go męczyć pół dnia.

Zupełnie jak opis sąsiada  moich dziadków ,sąsiad nawet synowi i synowej zmajstrował dziecko bo wszystko wiedział najlepiej.

6 382

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Na wieczór, do poduszki, na złamane serca:
https://youtu.be/-JZrflkCaF8

6 383

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Śpią jeszcze czy poszli wszyscy do pracy smile ?

6 384 Ostatnio edytowany przez paslawek (2020-12-28 13:19:42)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Lucek gdzie zdjęcia obiecane ?
Nie udawaj żeś taki zapracowany .
Ja tu się dwoje i troje a ten gdzieś polazł . smile

6 385

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Misinx napisał/a:

Śpią jeszcze czy poszli wszyscy do pracy smile ?

Pobiegałam sobie w poszukiwaniu punktu naprawy telefonów- gniazdo ładowania jest do wymiany. Udało się, ale zastępczego nie mam i zorientowałam się, że powinnam kupić sobie zegarek.
Jakieś coś mi się śniło, że miałam długie rude warkocze, i coś jeszcze, ale nie mogę sobie przypomnieć. Dopiero miałam sen, że jestem łysa. Hmm..
Misinx, różne rzeczy o Tobie wypisują w tym drugim wĄtku ( moim). Co Ty na to?

6 386

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
paslawek napisał/a:

Lucek gdzie zdjęcia obiecane ?
Nie udawaj żeś taki zapracowany .
Ja tu się dwoje i troje a ten gdzieś polazł . smile

Lucek ma pełny brzuszek... I tyle z treningów smile

6 387 Ostatnio edytowany przez paslawek (2020-12-28 15:03:23)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Lucyfer666 napisał/a:

Lucek ma pełny brzuszek... I tyle z treningów smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Rozbrajające smile

6 388

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

I kupcia w majtkach big_smile
Dziś praca, dziś trening. Keto poleciało śniadanko smile

6 389 Ostatnio edytowany przez adiafora (2020-12-28 17:42:37)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

na akord tu piszecie? Nie nadążam czytać tongue

Aż boję się wejść na wagę po Świętach big_smile
Nie spacerowałam, leżałam na kanapie i trawiłam :-))) (i oglądalam świąteczne filmy)
Ale i tak kocham BN i ten cudowny klimat! 

Ale za to nadciagający Sylwester skutecznie mi całą te magię świąteczną zepsuje...
Serio chciałabym przespać ten zgiełk...

6 390

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Wracając do wczorajszego wątku dotyczącego rodziców i układów w rodzinie.
Czy widzicie u siebie powielanie wzorców zaczerpniętych w dzieciństwie? Ja dokopałam się do tego, jak zaczęłam spotkania z psychologiem po tym, jak M nie kopnał.
Analizowałyśmy mój zwiazek i wyszło, że byłam ta słabszą stroną, której bardziej zależało i za bardzo ustępowałam. Nie wymagałam od partnera właściwie niczego poza tym, co on mi dawał. A dawał sporo, fakt, ale gdy przychodziło do jakichś trudniejszych momentów, kiedy on musiałby poświecić część swojej niezależnosci, ustąpić, albo zrezygnowac z czegoś, na czym mu zależy, na rzecz NAS ,robił się problem. A ja, ufająca, że on wie lepiej, i przecież nie zrobiłby nic krzywdzacego mnie. Ja po porostu nie wymagałam niczego, poza tym, co on dawał. Nie umiem forsować swoich potrzeb.
Nie w takiej skali, jak moja mama, ale pewna analogia istnieje. Gdy patrzyłam na ten chory układ u moich rodziców, jasne było,ze nigdy sobie na coś podobnego nie pozwolę. Moja mama była osoba ciepła, kochajacąi łagodną . Za cene posiadania męża znosiła brak szacunkui poniżanie . Ojciec natomiast, wychowany przez niepracujaca Babcię na kalekę, który nie potrafi nawet ukroic sobie chleba, a swoje potrzeby wymusza krzykiem i pretensjami. Mama stanowiła, tak jak pisałam, nie partnerkę dla ojca, tylko "kobitę". Kobitę od garów, zakupów, sprząatania i wszystkich obowiązków domowych.
W moim charakterze także leży unikanie konfliktów, łagodzenie sporów, i pewna doza ustępliwosci.  i chociaż zawsze zarzekałam się, ze nie będę, jak mama, to coś jednak w tym jest, że gdy bardzo mi na czymś zależy, mam tendencje do zbytniego ustepowania.

6 391 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-28 18:11:05)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Moja mama ma charakter, konkretna z niej babka i nie da sobie w kaszę dmuchać, ale zawsze brakowało mi mamy ciepłej, czułej i empatycznej. Z wiekiem stonowała, ale z dzieciństwa pamiętam jej ogromną nerwowość. Zdarzały się sceny iście patologiczne.
I owszem, odbiło się to w moim dorosłym życiu oraz na małżeństwie. Skłonna jestem za wiele brać do siebie, odbierać krytykę jako atak. Nie łagodziłam konfliktów, tylko wchodziłam w nie z impetem tornada. Jestem cholernie wrażliwa na odrzucenie, ignorowanie, nieczułość. Najbardziej zranić mnie można odmawiając kontaktu, fundując ciche dni. Wolę od tego najgorszą awanturę.
Mama często była wyłączona z życia przez nawiedzające ją migreny. Zawsze tym fajniejszym, bardziej oddanym rodzicem był tata. Moja siostra wręcz powiedziała, ze on był dla nas bardziej mamą niż mama rzeczywista. Bywała opryskliwa, krzykliwa, wybuchowa. Latami nosiłam w sobie złość na nią, dogadywać się zaczęłyśmy dopiero, gdy kilkanaście lat temu wyjechała za granicę. Ma swoje zalety, mądrość, poczucie humoru, wiele jej
cech lubię, doceniam wszystko, co dla mnie zrobiła, a zrobiła wiele. Ale faktem jest, że dzieciństwo z nią nie należało do łatwych.
Natomiast jako małżeństwo rodzice są dla mnie bardzo pozytywnym punktem odniesienia. To byli prawdziwi przyjaciele.


U mnie jeszcze sprawę niedogawywania się w małżeństwie pogorszyło, coś, co pewna psycholog (w akcie desperacji trafiłam na takową) określiła jako nadreaktywność i powiązała to z moją chorobą.
Nadreaktywność występuje w wielu schorzeniach, np. w cukrzycy, którą z kolei miał mój mąż.
Dwoje nadreaktywnych, nieświadomych tego, a każde z zupełnie innym sposobem reagowania, rodzajem wrażliwość - przepis na klęskę.
Z PP jak wyszło, tak wyszło, ale wiedziałam o sobie już więcej i było to pomocne.

6 392

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adiafora napisał/a:

na akord tu piszecie? Nie nadążam czytać tongue

Aż boję się wejść na wagę po Świętach big_smile
Nie spacerowałam, leżałam na kanapie i trawiłam :-))) (i oglądalam świąteczne filmy)
Ale i tak kocham BN i ten cudowny klimat! 

Ale za to nadciagający Sylwester skutecznie mi całą te magię świąteczną zepsuje...
Serio chciałabym przespać ten zgiełk...

Ja tam nie mam wagi...
Chociaż akurat w moim przypadku parę kilo do przodu nie zaszkodzi. Jestem raczej drobna, a przez stres rozstaniowy znów schudłam.

A szykuje Ci się jakiś zgiełk? Tak bezpośrednio?

6 393 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-28 18:18:05)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

A ja chrzanie wagę smile
Nigdy nie miałam problemu z niechcianymi kilogramami, nawet po urodzeniu dziecka wróciłam ze szpitala w ubraniach sprzed ciąży. Jeden tylko był krótki i niegroźny epizod, zaraz po ukończeniu studium pomaturalnego, gdy siedziałam kilka miesięcy w domu i zajadałam jak głupia różne smutki. Tych kilka kilogramów zgubiło się nie wiem jak i kiedy, gdy poszłam do pracy. Od tamtej pory moja waga raczej się nie zmienia. "Raczej", bo wagi nie posiadam, ale rozmiar ciuchów nie zmienia się od lat. No i dobrze, lubię być zgrabna (aczkolwiek też mam słabe punkty, gdzie to i owo lubi się odłożyć ; czemu mi u licha idzie w brzuch, a nie w biodra?!!). Ale zawsze sobie mówię, że nawet grubsze kobiety mogą być piękne, znam takie.

6 394

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adela 07 napisał/a:

Misinx, różne rzeczy o Tobie wypisują w tym drugim wĄtku ( moim). Co Ty na to?

No cóż, "Jak cię widzą tak cię piszą", więc skoro tak widzą, to tak piszą. Trudno. Korygował nie będę.

6 395

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Misinx napisał/a:
adela 07 napisał/a:

Misinx, różne rzeczy o Tobie wypisują w tym drugim wĄtku ( moim). Co Ty na to?

No cóż, "Jak cię widzą tak cię piszą", więc skoro tak widzą, to tak piszą. Trudno. Korygował nie będę.

Smuteczek jakiś wyczuwam....

6 396 Ostatnio edytowany przez Misinx (2020-12-28 18:30:55)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adela 07 napisał/a:

Misinx, różne rzeczy o Tobie wypisują w tym drugim wĄtku ( moim). Co Ty na to?

No cóż, "Jak cię widzą tak cię piszą", więc skoro tak widzą, to tak piszą. Trudno. Korygował nie będę.

adela 07 napisał/a:

Wracając do wczorajszego wątku dotyczącego rodziców i układów w rodzinie.
Czy widzicie u siebie powielanie wzorców zaczerpniętych w dzieciństwie?

Widzę. Przyjąłem od rodziców wzorzec krytyki i ciągle oceniam się siebie tak jak jak czułem się oceniany w dzieciństwie i trochę później.


No ja stanąłem dzisiaj na wadze i jest trochę więcej. Ale na szczęście lodówka już wreszcie zaczyna pustoszeć big_smile więc będzie można wrócić do normy żywieniowej.

6 397

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adela 07 napisał/a:
Misinx napisał/a:
adela 07 napisał/a:

Misinx, różne rzeczy o Tobie wypisują w tym drugim wĄtku ( moim). Co Ty na to?

No cóż, "Jak cię widzą tak cię piszą", więc skoro tak widzą, to tak piszą. Trudno. Korygował nie będę.

Smuteczek jakiś wyczuwam....

Nie ufaj temu ancymonowi Adelo smile

6 398 Ostatnio edytowany przez adela 07 (2020-12-28 18:38:34)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Misinx napisał/a:
adela 07 napisał/a:

Misinx, różne rzeczy o Tobie wypisują w tym drugim wĄtku ( moim). Co Ty na to?

No cóż, "Jak cię widzą tak cię piszą", więc skoro tak widzą, to tak piszą. Trudno. Korygował nie będę.

adela 07 napisał/a:

Wracając do wczorajszego wątku dotyczącego rodziców i układów w rodzinie.
Czy widzicie u siebie powielanie wzorców zaczerpniętych w dzieciństwie?

Widzę. Przyjąłem od rodziców wzorzec krytyki i ciągle oceniam się siebie tak jak jak czułem się oceniany w dzieciństwie i trochę później.


No ja stanąłem dzisiaj na wadze i jest trochę więcej. Ale na szczęście lodówka już wreszcie zaczyna pustoszeć big_smile więc będzie można wrócić do normy żywieniowej.


Znam, posiadam dużo samokrytycyzmu, ale moi rodzice właściwie mnie nie oceniali i krytykowali. Jeszcze nie dokopałam się, skąd się to wzięło.

Ancymonie


A znacie taki film " Adela nie jadła jeszcze kolacji"? Czeski. Chyba sobie go przypomnę, jak gdzieś znajdę.

6 399

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
paslawek napisał/a:
adela 07 napisał/a:
Misinx napisał/a:

No cóż, "Jak cię widzą tak cię piszą", więc skoro tak widzą, to tak piszą. Trudno. Korygował nie będę.

Smuteczek jakiś wyczuwam....

Nie ufaj temu ancymonowi Adelo smile

Właśnie, nie ufaj mi. Przecież mężatki to zjadam na śniadanie.

6 400

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Piegowata'76 napisał/a:

A ja chrzanie wagę smile
Nigdy nie miałam problemu z niechcianymi kilogramami, nawet po urodzeniu dziecka wróciłam ze szpitala w ubraniach sprzed ciąży. Jeden tylko był krótki i niegroźny epizod, zaraz po ukończeniu studium pomaturalnego, gdy siedziałam kilka miesięcy w domu i zajadałam jak głupia różne smutki. Tych kilka kilogramów zgubiło się nie wiem jak i kiedy, gdy poszłam do pracy. Od tamtej pory moja waga raczej się nie zmienia. "Raczej", bo wagi nie posiadam, ale rozmiar ciuchów nie zmienia się od lat. No i dobrze, lubię być zgrabna (aczkolwiek też mam słabe punkty, gdzie to i owo lubi się odłożyć ; czemu mi u licha idzie w brzuch, a nie w biodra?!!). Ale zawsze sobie mówię, że nawet grubsze kobiety mogą być piękne, znam takie.

To ja jak byłam bardzo młoda, byłam trochę grubsze niz teraz , ważyłam 57 - 58 kg (w okresach przytycia) przy 163cm wzrostu. Uważałam wtedy, ze jestem "gruba baryłka" i dlatego będzie mi cięzko znalezc faceta. Potem się odchudzałam. ALe byłam głupia.  Najlepsze, że moi ówcześni koledzy mówili, ze gruba nie jestem, wręcz zbierałam zawsze komplementy za figurę, co mnie wtedy dziwiło. Może dlatego, ze dla rodziców zawsze byłam gruba, co słyszałam jako dziecko, nastolatka. To był błąd, dzieci nie powinny tego słuchać, nawet jak mają nadwagę., To wpływa na psychikę i póxniej człowiek robi głupoty.
Teraz mam to gdzieś, jak będe chuda to będe chuda. A jak gruba to gruba i nikomu nic do tego. smile

6 401

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Misinx napisał/a:
paslawek napisał/a:
adela 07 napisał/a:

Smuteczek jakiś wyczuwam....

Nie ufaj temu ancymonowi Adelo smile

Właśnie, nie ufaj mi. Przecież mężatki to zjadam na śniadanie.

Niepozorny, inteligentny... Hannibal Lecter smile

6 402

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adela 07 napisał/a:
Misinx napisał/a:
paslawek napisał/a:

Nie ufaj temu ancymonowi Adelo smile

Właśnie, nie ufaj mi. Przecież mężatki to zjadam na śniadanie.

Niepozorny, inteligentny... Hannibal Lecter smile

Nawet trochę podobny wink

6 403

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
rossanka napisał/a:
Piegowata'76 napisał/a:

A ja chrzanie wagę smile
Nigdy nie miałam problemu z niechcianymi kilogramami, nawet po urodzeniu dziecka wróciłam ze szpitala w ubraniach sprzed ciąży. Jeden tylko był krótki i niegroźny epizod, zaraz po ukończeniu studium pomaturalnego, gdy siedziałam kilka miesięcy w domu i zajadałam jak głupia różne smutki. Tych kilka kilogramów zgubiło się nie wiem jak i kiedy, gdy poszłam do pracy. Od tamtej pory moja waga raczej się nie zmienia. "Raczej", bo wagi nie posiadam, ale rozmiar ciuchów nie zmienia się od lat. No i dobrze, lubię być zgrabna (aczkolwiek też mam słabe punkty, gdzie to i owo lubi się odłożyć ; czemu mi u licha idzie w brzuch, a nie w biodra?!!). Ale zawsze sobie mówię, że nawet grubsze kobiety mogą być piękne, znam takie.

To ja jak byłam bardzo młoda, byłam trochę grubsze niz teraz , ważyłam 57 - 58 kg (w okresach przytycia) przy 163cm wzrostu. Uważałam wtedy, ze jestem "gruba baryłka" i dlatego będzie mi cięzko znalezc faceta. Potem się odchudzałam. ALe byłam głupia.  Najlepsze, że moi ówcześni koledzy mówili, ze gruba nie jestem, wręcz zbierałam zawsze komplementy za figurę, co mnie wtedy dziwiło. Może dlatego, ze dla rodziców zawsze byłam gruba, co słyszałam jako dziecko, nastolatka. To był błąd, dzieci nie powinny tego słuchać, nawet jak mają nadwagę., To wpływa na psychikę i póxniej człowiek robi głupoty.
Teraz mam to gdzieś, jak będe chuda to będe chuda. A jak gruba to gruba i nikomu nic do tego. smile

Własnie! I dobrze.
Ja byłam takim pulpecikiem, ale po dziecku schudłam, i tak mi zostało.

6 404

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adela 07 napisał/a:

Niepozorny, inteligentny...

"jeszcze inni, niektórzy, wtykają mu szpilki. To nie ludzie – to wilki! " big_smile

6 405

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Misinx napisał/a:
adela 07 napisał/a:
Misinx napisał/a:

Właśnie, nie ufaj mi. Przecież mężatki to zjadam na śniadanie.

Niepozorny, inteligentny... Hannibal Lecter smile

Nawet trochę podobny wink

Z okularów to jak Kuba Wojewódzki

6 406

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adela 07 napisał/a:
Misinx napisał/a:
adela 07 napisał/a:

Niepozorny, inteligentny... Hannibal Lecter smile

Nawet trochę podobny wink

Z okularów to jak Kuba Wojewódzki

i trochę młodszy o Wojewódzkiego
zeszczuplał też bardzo chłopak wiem widziałem na FB Misinxa

6 407

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adela 07 napisał/a:
Misinx napisał/a:
adela 07 napisał/a:

Niepozorny, inteligentny... Hannibal Lecter smile

Nawet trochę podobny wink

Z okularów to jak Kuba Wojewódzki

Kubie bym nie ufała. To chamski wąż w skórze celebryty.

6 408

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
paslawek napisał/a:
adela 07 napisał/a:

Niepozorny, inteligentny...

"jeszcze inni, niektórzy, wtykają mu szpilki. To nie ludzie – to wilki! " big_smile

big_smile

6 409

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Dobre proporcje to ładna figura, nie kg, można mieć więcej kg i też być bardzo zgrabną, chociaż wiadomo, bez przesady, nadwaga i otyłość nie jest dobra i nie wiem czemu tak ostatnio promowana, ze akceptacja siebie itd., no nie, bo to wpływa na nasze zdrowie i wiele chorób z tego.
Ostatnio nawet oglądałam jak się powinno prawidłowo ważyć big_smile znaczy tylko z rana, przed jedzeniem, bez ubrania i na twardej powierzchni, nie na dywanie, bo wtedy pomiar będzie błędny, wieczorem doliczy się zmagazynowana woda w naszym organizmie big_smile

Piegusku, może masz typ figury jabłko? Wtedy się odkłada na brzuchu wink mnie po 30 siadł metabolizm, kiedyś mogłam jeść ile chciałam i wszystko i byłam jak patyczek, teraz juz nie ma tak dobrze big_smile

6 410

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
lody miętowe napisał/a:

Ostatnio nawet oglądałam jak się powinno prawidłowo ważyć big_smile znaczy tylko z rana, przed jedzeniem, bez ubrania i na twardej powierzchni, nie na dywanie, bo wtedy pomiar będzie błędny, wieczorem doliczy się zmagazynowana woda w naszym organizmie big_smile

No tak się ważę big_smile Trzeba sobie dawać jak najlepszą szansę.

6 411

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Misinx napisał/a:
lody miętowe napisał/a:

Ostatnio nawet oglądałam jak się powinno prawidłowo ważyć big_smile znaczy tylko z rana, przed jedzeniem, bez ubrania i na twardej powierzchni, nie na dywanie, bo wtedy pomiar będzie błędny, wieczorem doliczy się zmagazynowana woda w naszym organizmie big_smile

No tak się ważę big_smile Trzeba sobie dawać jak najlepszą szansę.

Można jeszcze wciagnać brzuch

6 412

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Ja się nad tym nigdy nie zastanawiałam i zawsze różne pomiary mi wychodziły big_smile
Misinx, dużo schudłeś? Jakie masz nowe nawyki żywieniowe? Ogólnie też Cię obczailam kiedyś na fb i uważam, ze lepiej wyglądasz, gdy tych kg mniej wink

6 413 Ostatnio edytowany przez paslawek (2020-12-28 19:30:18)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
lody miętowe napisał/a:

Ja się nad tym nigdy nie zastanawiałam i zawsze różne pomiary mi wychodziły big_smile
Misinx, dużo schudłeś? Jakie masz nowe nawyki żywieniowe? Ogólnie też Cię obczailam kiedyś na fb i uważam, ze lepiej wyglądasz, gdy tych kg mniej wink

No ładnie big_smile
Ja to chociaż grzecznie wystosowałem zaproszenie do grona znajomych bez stalowania Misinxa smile

6 414 Ostatnio edytowany przez Misinx (2020-12-28 19:22:50)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
lody miętowe napisał/a:

Ja się nad tym nigdy nie zastanawiałam i zawsze różne pomiary mi wychodziły big_smile
Misinx, dużo schudłeś? Jakie masz nowe nawyki żywieniowe? Ogólnie też Cię obczailam kiedyś na fb i uważam, ze lepiej wyglądasz, gdy tych kg mniej wink

Oż Ty szpiegu big_smile To Ty też się ujawnij.

Schudłem 15 kg. Zmieniłem trochę nawyki żywieniowe i kompletnie nie spodziewałem się takiego efektu. Liczyłem na kilka kg. Sportowy nie jestem. Jem zdecydowanie mniej, ale częściej. Żona to mi wręcz suszyła głowę, że jem za mało, ale robiłem sobie w tym roku badania krwi i nic nie wyszło. Mniej cukru, mniej piwa, mniej węglowodanów.
Nieskromnie przyznam, że też się wolę zdecydowanie teraz, niż kiedyś. Nie czuję obrzydzenia patrząc w lustro. No i lepiej się fizycznie czuję. Plecy tak nie bolą. Nie męczy się człowiek tak jak przedtem.

6 415

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

To sporo kg ubylo, garderoba była do wymiany? big_smile
Panowie, ja nie stalkuje, to samo sie tak tongue powiem uczciwie, ze nie mam fb, skorzystałam z czyjegoś konta i doszłam po nitce do kłębka, a zaczęło sie od konta pewnej uroczej pani stąd, a ze żeście sie do znajomych pododawali to tak to wyszło, koniec historii big_smile

6 416

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
lody miętowe napisał/a:

To sporo kg ubylo, garderoba była do wymiany? big_smile
Panowie, ja nie stalkuje, to samo sie tak tongue powiem uczciwie, ze nie mam fb, skorzystałam z czyjegoś konta i doszłam po nitce do kłębka, a zaczęło sie od konta pewnej uroczej pani stąd, a ze żeście sie do znajomych pododawali to tak to wyszło, koniec historii big_smile

Dobra, dobra... smile Szukałaś to znalazłaś big_smile

Garderoba do wymiany. Spodnie dwa wymiary w dół.

6 417

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
lody miętowe napisał/a:

To sporo kg ubylo, garderoba była do wymiany? big_smile
Panowie, ja nie stalkuje, to samo sie tak tongue powiem uczciwie, ze nie mam fb, skorzystałam z czyjegoś konta i doszłam po nitce do kłębka, a zaczęło sie od konta pewnej uroczej pani stąd, a ze żeście sie do znajomych pododawali to tak to wyszło, koniec historii big_smile

Ciekawe kto to jest ta "pewna urocza pani stąd "?
Następna zagadka big_smile
do rozwikłania.

6 418

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

No muszę przecież o Ciebie dbać paslawku, żebyś z formy nie wypadł tongue

6 419

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
paslawek napisał/a:
lody miętowe napisał/a:

To sporo kg ubylo, garderoba była do wymiany? big_smile
Panowie, ja nie stalkuje, to samo sie tak tongue powiem uczciwie, ze nie mam fb, skorzystałam z czyjegoś konta i doszłam po nitce do kłębka, a zaczęło sie od konta pewnej uroczej pani stąd, a ze żeście sie do znajomych pododawali to tak to wyszło, koniec historii big_smile

Ciekawe kto to jest ta "pewna urocza pani stąd "?
Następna zagadka big_smile
do rozwikłania.

Zbyt wielu opcji nie ma smile Ja mam 3 panie stąd w znajomych. A Ty ?

6 420

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Misinx napisał/a:

Oż Ty szpiegu big_smile To Ty też się ujawnij.

Ha, ha ale to chyba nie jest takie trudne wink

6 421

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Snake napisał/a:
Misinx napisał/a:

Oż Ty szpiegu big_smile To Ty też się ujawnij.

Ha, ha ale to chyba nie jest takie trudne wink

No nie jest.

6 422 Ostatnio edytowany przez paslawek (2020-12-28 20:00:31)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Misinx napisał/a:
paslawek napisał/a:
lody miętowe napisał/a:

To sporo kg ubylo, garderoba była do wymiany? big_smile
Panowie, ja nie stalkuje, to samo sie tak tongue powiem uczciwie, ze nie mam fb, skorzystałam z czyjegoś konta i doszłam po nitce do kłębka, a zaczęło sie od konta pewnej uroczej pani stąd, a ze żeście sie do znajomych pododawali to tak to wyszło, koniec historii big_smile

Ciekawe kto to jest ta "pewna urocza pani stąd "?
Następna zagadka big_smile
do rozwikłania.

Zbyt wielu opcji nie ma smile Ja mam 3 panie stąd w znajomych. A Ty ?

Ile pań ?
niech policzę 1,2,3,4,5,6,7 - siedem dziewcząt z forum na FB

Obstawiam,że niczego nie świadomy Piegus została "niecnie" wykorzystana przez Miętusa i jego watahę big_smile

6 423

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
paslawek napisał/a:
Misinx napisał/a:
paslawek napisał/a:

Ciekawe kto to jest ta "pewna urocza pani stąd "?
Następna zagadka big_smile
do rozwikłania.

Zbyt wielu opcji nie ma smile Ja mam 3 panie stąd w znajomych. A Ty ?

Ile pań ?
niech policzę 1,2,3,4,5,6,7 - siedem dziewcząt z forum na FB

Obstawiam,że niczego nie świadomy Piegus została "niecnie" wykorzystana przez Miętusa i jego watahę big_smile

Ooo to dużo ich uzbierałeś big_smile

6 424

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

rozpaćkane zdjęcie, ale obiecałem

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

6 425

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Impresyjnie jak namalowane .Pięknie i majestatycznie.

6 426

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
paslawek napisał/a:

Impresyjnie jak namalowane .Pięknie i majestatycznie.

tylko słońce i zoom zrobiły swoje na ostrości...

6 427 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2020-12-28 20:51:15)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Kurde Lucek, może i bym spróbował zgadnąć skąd tą fotę robiłeś, ale jednak za słabo znam Tatry smile W każdym razie miło zobaczyć te górecki i dolinki, siedząc w kraju, którego ponad połowa powierzchni leży poniżej poziomu morza big_smile

Na wagę nie wchodziłem( mamy na zakładzie takie do ważenia palet z towarem tongue, ale dokładna jak diabli), bo szczerze mam to gdzieś..Zacznę chyba zwracać uwagę na sylwetkę, jak mi się zacznie brzuch zaokrąglać..Na razie jest płaski, czasami wklęsły tongue

Ja tam nikomu nie bronię podglądać mnie na fb, w końcu co człowiek może mieć do ukrycia? wink

6 428

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Lucyferze  jedno z pikniejszych zdjęć tutaj
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
jeszcze to Bagiennika bardzo klimatyczne

6 429

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Mnie się takie akcje podobają
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
to też od bagiennika smile

6 430

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

No, ktoś miał wenę smile Ta fota "krokodyla" to już zrobiona w Holandii....Swoją drogą w miasteczku 500 m dalej była ulica imienia Johna Lennona..Jest tutaj jakiś fan Beatllesów? smile

Patrząc wtedy na ten twór od razu przypomniał mi się śp Steve Irwin, słynny "łowca krokodyli". Wychowywałem się m.in. na jego programach..

6 431

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Panowie ja Wam pokaże fajnego robala, jak odzyskam swój telefon.

Rozumiem, że foumowi weterani weterani maja jeszcze łączność w równoległym wszechświecie. I wiecie kto jak wygląda. Fajnie działa na wyobraznię, jak się tego jeszcze nie wie, co nie?
Ja mogę tylko napisać, że " z urody jestem nienachalna".

6 432

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Może i działa na wyobraźnię, ale jednak fajnie poznać tego człowieka z krwi i kości, wiedzieć jak wygląda smile To jest najbardziej fascynujące smile - może to trochę zbyt przyrodnicze czy ścisłe podejście, ale już tak mam wink

6 433

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adela 07 napisał/a:

Panowie ja Wam pokaże fajnego robala, jak odzyskam swój telefon.

Rozumiem, że foumowi weterani weterani maja jeszcze łączność w równoległym wszechświecie. I wiecie kto jak wygląda. Fajnie działa na wyobraznię, jak się tego jeszcze nie wie, co nie?
Ja mogę tylko napisać, że " z urody jestem nienachalna".

Tutaj jest całe mnóstwo ludzi "nienachalnych z urody" big_smile Też taki jestem. A mój nauczyciel PO jeszcze mi mówił, że jestem "nikczemnego wzrostu" big_smile Oczywiście podkreślał, że posiłkuje się cytatem z Sienkiewicza big_smile

6 434

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
bagienni_k napisał/a:

Może i działa na wyobraźnię, ale jednak fajnie poznać tego człowieka z krwi i kości, wiedzieć jak wygląda smile To jest najbardziej fascynujące smile - może to trochę zbyt przyrodnicze czy ścisłe podejście, ale już tak mam wink

Jakoś mam wrazenie, że Tobie ten robal się spodoba. Chociaż chyba nie jest z bagien.

6 435

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adela 07 napisał/a:

Ja mogę tylko napisać, że " z urody jestem nienachalna".

To nie jest obiektywne smile

Posty [ 6 371 do 6 435 z 12 682 ]

Strony Poprzednia 1 … 97 98 99 100 101 … 196 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026