adela 07 napisał/a:Misinx napisał/a:Gdzie ???
" AJLAWIU", Czarek Pazura komentuje niewybrednie moje miasto....
Nie oglądałem. Łódź ?
No to czasoumilacz na dziś. Zgadłeś.
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Strony Poprzednia 1 … 96 97 98 99 100 … 196 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
adela 07 napisał/a:Misinx napisał/a:Gdzie ???
" AJLAWIU", Czarek Pazura komentuje niewybrednie moje miasto....
Nie oglądałem. Łódź ?
No to czasoumilacz na dziś. Zgadłeś.
Podobne tematy
Misinx napisał/a:adela 07 napisał/a:" AJLAWIU", Czarek Pazura komentuje niewybrednie moje miasto....
Nie oglądałem. Łódź ?
No to czasoumilacz na dziś. Zgadłeś.
Gołe baby co tydzień ukazują się w łódzkim "ekspresie".
Dzień dobry .
Koty rządzą .Adelo masz fajne zwierzaki i piękne.
Mój Mecheł pozdrawia

Dzień dobry .
Koty rządzą .Adelo masz fajne zwierzaki i piękne.
Mój Mecheł pozdrawia![]()
Ależ on smukły! Młody pewnie?
Ale zajebista fotka w kartonie
koty to w ogóle bardzo fotogeniczne zwierzaki ![]()
Paslawku, jak spojrzałam na Twojego to tak mi się skojarzyło: ehhh...paslawku, paslawku, znowu fotka? Weź Ty się za porzadna robotę, ale nie tylko fotki Ci w głowie
takie twój kotek ma spojrzenie i tak se pewnie myśli ![]()
Misinx napisał/a:adela 07 napisał/a:" AJLAWIU", Czarek Pazura komentuje niewybrednie moje miasto....
Nie oglądałem. Łódź ?
No to czasoumilacz na dziś. Zgadłeś.
To może oglądałem. W którym to filmie było "W mieście Łodzi nawet psom bieganie szkodzi" ? ![]()
Sami kociarze wokół ?? Dajcie jakiegoś psa dla równowagi
Popo !!! Gdzie jest Popo ???!!!
Młodziak u nas jest od października 2019 a urodził się gdzieś na przełomie czerwca/lipca 2019 dokładnie nie wiadomo.
Jeszcze rośnie.
Ale zajebista fotka w kartonie
koty to w ogóle bardzo fotogeniczne zwierzaki
Paslawku, jak spojrzałam na Twojego to tak mi się skojarzyło: ehhh...paslawku, paslawku, znowu fotka? Weź Ty się za porzadna robotę, ale nie tylko fotki Ci w głowie
takie twój kotek ma spojrzenie i tak se pewnie myśli
On ma milion fotek na zapas nawet nie muszę mu robić nowych ![]()
Podkreślam i potwierdzam jeżeli ktoś coś u mnie podejrzewa, jeszcze raz to, że mam na jego punkcie totalnego świra, z wzajemnością.
w kartonie - proszę bardzo
voilà ![]()

Jak się biorę za robotę to on zaraz jest przy mnie i chce mi pomagać a przynajmniej towarzyszyć ciekawski jest jak to kot.
tutaj na zdjęciu poniżej odkręcał perlator w baterii umywalkowej był wtedy mniejszy teraz się nie mieści w tej umywalce za bardzo.

No i w Krakowie też już sypie.
adela 07 napisał/a:Misinx napisał/a:Nie oglądałem. Łódź ?
No to czasoumilacz na dziś. Zgadłeś.
To może oglądałem. W którym to filmie było "W mieście Łodzi nawet psom bieganie szkodzi" ?
Sami kociarze wokół ?? Dajcie jakiegoś psa dla równowagi
![]()
Popo !!! Gdzie jest Popo ???!!!
To było w "Nic śmiesznego". Sprawdziłam.:)
Łódź jest inspirująca jednak.
Ja osobiście psy bardzo lubię. Marzę o o psie, ale chciałabym, żeby miał jakiś ogród, czy coś, a ja w blokach mieszkam.
Paslawku. Co myśli kot widząc 5 pustych kartonów? "Disneyland!"
Miętowa
Niezły punkt obserwacyjny, nie? Karton stoi na szafie.
Proszę
Wigilijny Popo koło 21 ![]()

Ale się zwierzyniec zrobił
Ten pasławkowy wydaje mi się taki najbardziej "koci"
Ciekawe jak długo się ten śnieg w PL utrzyma..
Proszę
Wigilijny Popo koło 21
Jeszcze!jeszcze!
U mnie tego śniegu już nie ma.
Proszę
Wigilijny Popo koło 21
Ale maślak. Takiemu to dobrze, wszyscy dookoła się wręcz proszą by go przytulać, głaskać, karmić, dbać na różne sposoby. Zazdro. Przemówił cos do was ludzkim głosem?
Adela kotełki słodkie, ja zastanawiałam się by jakimś kotełkom ze schroniska dom dać, ale chyba wożenie ich co jakiś czas po ok 10 godzin w tę i z powrotem byłoby dla nich stresem
.
Pasławek a co wy w tym kranie kotkowi czynicie, wygląda na nieszczęśliwego. Czy to tylko pozory?
U mnie tego śniegu już nie ma.
Bo niegrzeczna byłaś ![]()
U mnie sypnęło śniegiem koło południa, ale krótko i nie ma po tym ani śladu.
Lenistwo mnie totalne ogarnia dzisiaj, dzień taki, że ino spać.
Może to taki etap w życiu, że trzeba się tak na pozór bez sensu pokręcić i posnuć po świecie, zanim coś się z tego rozmemłania wyklaruje, ale na dłuższą metę to irytujące.
Nawet nie wiem, czy mi dzisiaj smutno. Po prostu marazm i niemożność skupienia się na niczym konkretnym. Książki leżą odłogiem, a telewizor służy za ozdobę salonu ;/
Zaraz sobie jakiegoś filmu w necie poszukam, może mnie wciągnie.
Tyle zaległości mam kinowych, a jak co do czego przychodzi, nie pamiętam ani jednego tytułu.
W czasie pandemicznych obostrzeń dzwoniła do mnie moja dyrektorka i zachwalała bardzo "Mój przyjaciel Hachiko", że piękny i ciepły. Tego mi dzisiaj trzeba. No, to ciepły kompocik (z suszonych owoców, prawie jak herbatka owocowa) i wieczór mam zaplanowany.
Aniołki
przyniosły mi kosz wiklinowy, taki na składowanie rzeczy do prania. Stał sobie pod kontenerem na śmiecie, gdy wyrzucałam popiół z pieca. Wzięłam, by sprawdzić, do czego się nada w domu i jak znalazł jest na ukrycie mało estetycznych brykietów i szczapek w przedpokoju zwanym także sienią.
Syn prostestuje, że "sień" to wieśniactwo, ale mnie się jako żywo kojarzy.
U mnie sypnęło śniegiem koło południa, ale krótko i nie ma po tym ani śladu.
Lenistwo mnie totalne ogarnia dzisiaj, dzień taki, że ino spać.
Może to taki etap w życiu, że trzeba się tak na pozór bez sensu pokręcić i posnuć po świecie, ale na dłuższą metę to irytujące.
Nawet nie wiem, czy mi dzisiaj smutno. Po prostu marazm i niemożność skupienia się na niczym konkretnym. Książki leżą odłogiem, a telewizor służy za ozdobę salonu ;/
Zaraz sobie jakiegoś filmu w necie poszukam, może mnie wciągnie.
Tyle zaległości mam kinowych, a jak co do czego przychodzi, nie pamiętam ani jednego tytułu.
W czasie pandemicznych obostrzeń dzwoniła do mnie moja dyrektorka i zachwalała bardzo "Mój przyjaciel Hachiko", że piękny i ciepły. Tego mi dzisiaj trzeba. No, to ciepły kompocik (z suszonych owoców, prawie jak herbatka owocowa) i wieczór mam zaplanowany.
Aniołkiprzyniosły mi kosz wiklinowy, taki na składowanie rzeczy do prania. Stał sobie pod kontenerem na śmiecie, gdy wyrzucałam popiół z pieca. Wzięłam, by sprawdzić, do czego się nada w domu i jak znalazł jest na ukrycie mało estetycznych brykietów i szczapek w przedpokoju zwanym także sienią.
Syn prostestuje, że "sień" to wieśniactwo, ale mnie się jako żywo kojarzy.
Smętny dzień. Ja za pół godziny mam internetowe spotkanie z paroma osobami z liceum to się trochę człowiek pośmieje.
Smutne trochę te święta w takim okrojonym składzie. Ale trzeba się przyzwyczaić.
U mnie sypnęło śniegiem koło południa, ale krótko i nie ma po t
ym ani śladu.
Lenistwo mnie totalne ogarnia dzisiaj, dzień taki, że ino spać.
Może to taki etap w życiu, że trzeba się tak na pozór bez sensu pokręcić i posnuć po świecie, zanim coś się z tego rozmemłania wyklaruje, ale na dłuższą metę to irytujące.
Nawet nie wiem, czy mi dzisiaj smutno. Po prostu marazm i niemożność skupienia się na niczym konkretnym. Książki leżą odłogiem, a telewizor służy za ozdobę salonu ;/
Zaraz sobie jakiegoś filmu w necie poszukam, może mnie wciągnie.
Tyle zaległości mam kinowych, a jak co do czego przychodzi, nie pamiętam ani jednego tytułu.
W czasie pandemicznych obostrzeń dzwoniła do mnie moja dyrektorka i zachwalała bardzo "Mój przyjaciel Hachiko", że piękny i ciepły. Tego mi dzisiaj trzeba. No, to ciepły kompocik (z suszonych owoców, prawie jak herbatka owocowa) i wieczór mam zaplanowany.
Aniołkiprzyniosły mi kosz wiklinowy, taki na składowanie rzeczy do prania. Stał sobie pod kontenerem na śmiecie, gdy wyrzucałam popiół z pieca. Wzięłam, by sprawdzić, do czego się nada w domu i jak znalazł jest na ukrycie mało estetycznych brykietów i szczapek w przedpokoju zwanym także sienią.
Syn prostestuje, że "sień" to wieśniactwo, ale mnie się jako żywo kojarzy.
Film o Hachiko piękny, ale łezka może polecieć. Jak lubisz Tima Burtona, obejrzyj sobie "Dużą Rybę"
Misinx- zarumieniłam się.
Misinx- zarumieniłam się.
O, to trafiłem w czuły punkt ![]()
To spotkanie on-line wydaje się szczególnie wymowne. Jeszcze rok temu ludzie się normalnie zbierali w knajpie i można było po ludzku pogadać twarzą w twarz..Zazwyczaj II dzień świąt był już dość luźny...
Tutaj pod Amsterdamem pogoda taka, że nie warto nosa wystawiać a śnieg mogę sobie pooglądać na zdjęciach..
adela 07 napisał/a:Misinx- zarumieniłam się.
O, to trafiłem w czuły punkt
Akurat teraz tak, naprowadzony wczorajszą wymiana zdań.
O, to fajnie, że się takie spotkanie szykuje.
Czasami dopadają mnie takie nostalgie za tym, co minęło, nie udało się, za tymi, którzy odeszli, a była to cała seria w 2018 r.
To wszystko przychodzi w smętnych chwilach.
Ja się, Misinx, przyzwyczaiłam do dwuosobowego domu, nawet lubię ten święty spokój, ale bywają gorsze chwile.
Syn teraz drzemkę tnie i taka cisza dookoła...
Sąsiedzi w domach pozaszywani, bo przecież nie będą w zimie kręcić się bez potrzeby po podwórzu. Latem tutaj tętni życie.
Misinx napisał/a:adela 07 napisał/a:Misinx- zarumieniłam się.
O, to trafiłem w czuły punkt
Akurat teraz tak, naprowadzony wczorajszą wymiana zdań.
Tak podejrzewałem ![]()
Jakby jeszcze była ZIMA a nie "zima" to można by było poszaleć na śniegu ![]()
adela 07 napisał/a:Misinx napisał/a:O, to trafiłem w czuły punkt
Akurat teraz tak, naprowadzony wczorajszą wymiana zdań.
Tak podejrzewałem
Ale żeby od tego aż śnieg topniał? Chyba przesada. Nie mam aż takiego potencjału ![]()
Misinx napisał/a:adela 07 napisał/a:Akurat teraz tak, naprowadzony wczorajszą wymiana zdań.
Tak podejrzewałem
Ale żeby od tego aż śnieg topniał? Chyba przesada. Nie mam aż takiego potencjału
No jak nie ? Od gorąca ![]()
Oj, są takie kobiety, przy których nawet góry lodowe topnieją ![]()
Oj , Panowie, podkręcacie. A ja po dwóch dżinach z tonikiem. Powypisuję głupoty, a potem będzie mi wstyd.
Gdzie zdjęcia pieska Popo?
A Wy macie jakieś zwierzątka?
Ja mam zdjęcia z lasu, bo porwałem małżonkę na spacer. Coś mi kaszle niebożę i świeże powietrze powinno pomóc. Teraz sączę sobie Johnnie Walkera i z nudów rozwiązuję testy z prawa do egzaminu na patent strzelecki. Młodsze dziecko przyszło się upewnić czy w Sylwestra nigdzie się nie wybieram, bo policja ma łapać
Założyłem się z nim, że nie zobaczy przez okno ani jednego patrolu policji. Od rodziny, a ta od znajomych mam info, że cała policja jedzie do stolicy
Prowincja powinna być wolna!
Pasławek a co wy w tym kranie kotkowi czynicie, wygląda na nieszczęśliwego. Czy to tylko pozory?
Raczej pozory był wtedy bardzo zawzięty próbował rozgryźć jak działa kran .
Czasem koteł pije wodę z kranu .Nie ważne że miseczka pełna wody.
Woda w misce służy do moczenia łapki i namaczania gumek do włosów,które on aportuje jak mu się rzuca .
Oj , Panowie, podkręcacie. A ja po dwóch dżinach z tonikiem. Powypisuję głupoty, a potem będzie mi wstyd.
Gdzie zdjęcia pieska Popo?
A Wy macie jakieś zwierzątka?
No ja drugie piwo
Dżiny z tonikiem ? Jak świątecznie ![]()
Raczej takiego "typowego"zwierzątka nigdy nie miałem. Mieszkam w bloku i jakoś nigdy nie mogłem się przemóc, żeby trzymać psa czy kota w takiej ciasnocie, choć akurat te drugie warto trochę przypilnować..
Z innych zwierzątek to przez jakiś czas hodowałem takiego jednego, ośmionogiego kolegę, a właściwie koleżankę
Snake, chodzi Ci o egzamin potrzebny do uzyskania zezwolenia na broń? Ciekawe muszą być badania psychologiczne..
że cała policja jedzie do stolicy
Prowincja powinna być wolna!
Wczoraj policja w kilku miejscach usiłowała sprawdzać ilość ludzi w domach na wigilii .
Tylko chyba policja youtuba nie ogląda to jest teraz prawdziwa skarbnica wiedzy prawnej z podaniem konkretnych paragrafów.
podobno pogonieni zdecydowanie ,odpuścili zyskując wiedzę przy tym o bezprawności swoich działań jedne zarządzenia wykluczają inne
no i wizja utraty na 3 miesiące premii zrobiła swoje ( z tym to nie do końca sprawdziłem jak jest tzn z premią).
Snake napisał/a:że cała policja jedzie do stolicy
Prowincja powinna być wolna!
Wczoraj policja w kilku miejscach usiłowała sprawdzać ilość ludzi w domach na wigilii .
Tylko chyba policja youtuba nie ogląda to jest teraz prawdziwa skarbnica wiedzy prawnej z podaniem konkretnych paragrafów.
podobno pogonieni zdecydowanie ,odpuścili zyskując wiedzę przy tym o bezprawności swoich działań jedne zarządzenia wykluczają inne
no i wizja utraty na 3 miesiące premii zrobiła swoje ( z tym to nie do końca sprawdziłem jak jest tzn z premią).
E tam, chcieli się wkręcić na pieroga i makiełki.
Moja kotka właziła na suszarkę do naczyń. Druga zawsze jest tam, gdzie się coś dzieje. Rano chodzi ze mną na siku.
Misinx- piwo ma zalety, ale również bąbelki. Jak spotkanie klasowe?
Bagienniku- jeden pająk, czy dwie sznszyle?
Snake, chodzi Ci o egzamin potrzebny do uzyskania zezwolenia na broń? Ciekawe muszą być badania psychologiczne..
To są pytania na patent strzelecki. Badanie lekarskie, to osobny tryb i raczej nieskomplikowany ![]()
Zdjęcia dziś z lasu. Jutro mam plan pojechać dalej w rezerwat ale mam mały opór w domu ![]()


bagienni_k napisał/a:Snake, chodzi Ci o egzamin potrzebny do uzyskania zezwolenia na broń? Ciekawe muszą być badania psychologiczne..
To są pytania na patent strzelecki. Badanie lekarskie, to osobny tryb i raczej nieskomplikowany
Zdjęcia dziś z lasu. Jutro mam plan pojechać dalej w rezerwat ale mam mały opór w domu
Trochę słonka załapaliscie. Do kogo będziesz strzelał?
Trochę słonka załapaliscie.
Jutro ma być więcej, a poranny śnieg już się rozpuścił ale mam nadzieję na więcej.
Do kogo będziesz strzelał?
Do tarczy. Nie przewiduję innych celów
Myślistwo to dużo bardziej czaso i finansochłonna zabawa, a mój wiedźmiński kodeks honorowy zakłada polowanie tylko na to co zjem, więc szkoda zachodu ![]()
Misinx- piwo ma zalety, ale również bąbelki. Jak spotkanie klasowe?
No właśnie się skończyło. Troszkę melancholijnie było. Opieprzyliśmy
jedną koleżankę, że odstaje od innych, bo się nie rozwodzi
Nawet ja się dostosowałem.
adela 07 napisał/a:Trochę słonka załapaliscie.
Jutro ma być więcej, a poranny śnieg już się rozpuścił ale mam nadzieję na więcej.
adela 07 napisał/a:Do kogo będziesz strzelał?
Do tarczy. Nie przewiduję innych celów
Myślistwo to dużo bardziej czaso i finansochłonna zabawa, a mój wiedźmiński kodeks honorowy zakłada polowanie tylko na to co zjem, więc szkoda zachodu
To dobrze. Mam szefa myśliwego, i kiedyś przyszłam do pracy, a na moim stole ( potrzebuję naprawdę dużego stołu) leżał taki nieszczesny dzik, z nózkami w górze, czekajacy na porcjowanie.
Nie na mnie czekał, rzecz jasna, ale na moim stanowisku. No i potem szefo nieopatrznie wyrzucił do MOJEGO kosza jakąś część onego i zapomniał, do czasu, aŻ w piatek były wynoszone śmieci. Wtedy zaśmierdziało. Jeżusiu, ale jak! Nawet nasz firmowy pies uciekł ze skowytem.
Mimo, że nie ma w tym kraju normalnej zimy, to musiałem sobie grzańca zrobić, jak wróciłem ze sklepu(są otwarte o dziwo).
Adela - miałem pająka, ptasznika białokolanowego - specjalnych więzi raczej się z nim nie da wytworzyć, ale fajnie się obserwowało, jak dostawał śniadanie ![]()
Snake, i takie widoki od razu sprawiają, że czuje się lepiej
Widzę, że nawet spory udział drzew liściastych, ładny grąd, choć i sosna też jest
A ten rezerwat to jakiego typu?
Z łowiectwem mam podobnie - właściwie polowałbym tylko w celach konsumpcyjnych.
Ten ptasznik taki puchaty jest? Widziałam kiedyś na wystawie. Wygladał trochę jak zabawka, podobna one sa bardzo delikatne, czy to prawda? Kruche, w sensie. Facet, który go pokazywał mówił, że można go potrzymać, ale jakby spadł na ziemię z wyskości, rozbiłby się jak porcelana.
Puchaty? Hm, może sprawiać takie wrażenie, choć to nie taka "puchatość" jak w wypadku ssaków. Te włoski na całym ciele są krótsze i dłuższe, gdzie te ostatnie są ochronne i wyczesywane na wroga w razie zagrożenia. Ten gatunek jest dość popularny dla początkujących terrarystów.
Generalnie nie zaleca się brania takich pająków do ręki, bo mogą boleśnie ugryźć. Czy są delikatne? Hm, z tym rozbiciem o podłogę to raczej przesada, choć akurat ten jest pająkiem naziemnym i raczej nie wspina się wysoko.

Dla Adeli mała inwazja ![]()
Dla Adeli mała inwazja
Ależ porcja cukru!
Paslawek- no rzeczywiscie, raczej trochę "szczeciniasty', jak dzik:) . ten, którego widziałam, był jakby pluszowy, pomarańczowo- czarny.
Snake, i takie widoki od razu sprawiają, że czuje się lepiej
Widzę, że nawet spory udział drzew liściastych, ładny grąd, choć i sosna też jest
To chłopski las i to raczej młody. Tutaj sporo takich z przewagą liściastych. Biją tu źródła rzeczek, jedno wskazałem ubiegłej zimy jako potencjalne źródło wody małżonce. Nie ma to jak naoglądać się filmów katastroficznych
A ten rezerwat to jakiego typu?
To w zasadzie park krajobrazowy. Bory świeże i bagienne
25 minut drogi od domu. Godzinę drogi mam park narodowy i kolejny krajobrazowy. 1,5 godziny drogi mam zdaje się jeszcze 2 parki krajobrazowe i kolejny narodowy. Takie tam plusy okolicy.
Z łowiectwem mam podobnie - właściwie polowałbym tylko w celach konsumpcyjnych.
Moje krwawe żądze zaspokaja filet z kurczaka albo tatar wołowy ze sklepu
Plany howu własnych kurek storpedowała małżonka, że to łazi i sra gdzie popadnie. Amatorom dziczyzny taniej kupić ją w kole łowieckim niż zostawać myśliwym.
Oj, chyba pogoda dopisuje w kraju, skoro wszystkich wywiało
Tutaj raczej warunki na zewnątrz sprzyjają siedzeniu wewnątrz ![]()
Oj, chyba pogoda dopisuje w kraju, skoro wszystkich wywiało
![]()
Tutaj raczej warunki na zewnątrz sprzyjają siedzeniu wewnątrz
W Wawie też ładnie i słonecznie.
Nadchodzi jednak pora obiadowa i znowu wołają na michę ![]()
Racja, niedzielny obiad potrafi skutecznie ściągnąć do stołu, tym bardziej jeśli jeszcze coś zostało ze Świąt ![]()
Oj, chyba pogoda dopisuje w kraju, skoro wszystkich wywiało
![]()
Tutaj raczej warunki na zewnątrz sprzyjają siedzeniu wewnątrz

To z pobliskiego parku krajobrazowego. Ludziów jak mrówków ![]()
Ja dzisiaj parę zdjęć dodam ![]()
Ja dzisiaj wybrałem się na spacer do Ojcowa. Też było sporo ludzi



Ja dzisiaj wybrałem się na spacer do Ojcowa. Też było sporo ludzi
![]()
No zazdro trochę. Myślałam o tym miejscu w minione wakacje. Ale na tym się skończyło.
Ja tam spacer do ojca miałam.
Rozmowa z dziś:
Ojciec: Pewno o to auto Wam poszło, co?
(latem kupilismy OKAZYJNIE starego ale zadbanego seata od kolegi)
Ja: milczę
O: mamrocze coś pod nosem...
To stary rupieć jest, nie? Nie zarobi na siebie! Auto musi na siebie zarobić
J: milcze, poirytowana
Po chwili
O: A w telewizji mówli, że ludzi tera do trumny nie ubieraja, tylko na goło chowają
KURTYNA
Ale piękne zdjęcia! Ekranik telefonu nie oddaje ich uroku, dopiero teraz, na większym ekranie mogę je w pełni podziwiać.
Trzeba sobie zapisać Ojców wśród marzeń do odhaczenia. Może się uda. Tak dawno nie wyjeżdżałam nigdzie z synem, a to taka superokazja pobyć naprawdę razem. Teraz, gdy nastolatek naturalnie oddala się od rodzicielki, jest to na wagę złota.
Święta się kończą i ja ten moment bardzo lubię. Jeszcze luz, jeszcze odpoczywanie, ale już powrót znanych i wygodnych kolein. Lubię codzienność pomimo wszystko, co w niej niezbyt atrakcyjne. Zresztą mam wolne aż do sylwestra, wykorzystuję ostatnie dni przysługującego mi za bieżący rok urlopu.
W domu mam ciszę i spokój, które zupełnie inaczej mi smakują niż wczoraj, bo otrząsnęłam się z rozmemłania, wybrałam się na spacer moimi okolicznymi wertepami i krzaczorami, dotleniłam się, pomedytowałam - i to jest to! Teraz herbatka, książka i relaks ![]()
Adela, fajne te Twoje historyjki - parskam śmiechem.
Choć akurat o tych nagich zmarłych drugi raz dzisiaj czytam. W jednej rodzinie złamano zakaz otwierania trumien i kobiety ubrały swojego zmarłego "jak Pan Bóg przykazał", dały mu do ręki różaniec i pochowały tak, jak uważały to za słuszne.
Nie wiem, jakim cudem, ale udało mi się złapać program pierwszy w moim telewizorze. Wieczorem jakiś film o Osieckiej zapowiadają. Obejrzę z ciekawością.
Był też u mnie PP. W ramach świątecznej "dobroci dla zwierząt" pozwoliłam mu wejść. Nawet przyjaźnie sobie pogadaliśmy, ja przy kawie, on przy piwie.
Pani Nowa załatwiła mu na ostatni dzień w roku spotkanie on line z terapeutą od uzależnień. Uuuuu!
Wielką optymistką jest, zaiste. Bardzo jestem ciekawa - ot, jak ta baba z magla - dalszego ciągu tego przedsięwzięcia.
Piegusie
Ile lat ma Twoje dziecko? Moje 18. Piszesz o oddalaniu. Mówiłam o tym mojej córce jakiś czas temu, że to tak ważne, pielęgnowanie wspólnych chwil, szczególnie gdy nadchodzi usamodzielnianie. Dzieci maja już swój świat, w którym budują nowe relacje, przezywają zakochania, konflikty... I to naturalne, że nie jesteśmy już u nich na pierwszym miejscu. Ale przecież sami ten etap przechodziliśmy. Łatwo odlecieć. Sama traktowałam wtedy dom jak hotel. Tyle, że moje relacje z rodzicami nie były zbyt serdeczne. W każdym razie jeśli Twój syn jest chętny na wyjazd z mamą, to super, brać, brać, bo to jest bezcenne. Moja córka lubi góry, lubi zwiedzanie... w tym roku pojechałysmy dla odmiany nad morze, ale po 3 dniach ładowania baterii już nam się nudziło.
Też mam wolne do końca roku. Będę się wysypiać , jeść sernik z kawą na sniadanie. Planuję rozpustę.
Mój syn za kilka dni kończy 15 lat.
Ma swoje "fazy". Są momenty, gdy demonstruje niezależność, ale często szuka ze mną kontaktu. Woła mnie na przykład do swojego pokoju, aby mi się pochwalić postępami w jakiejś swojej grze komputerowej. Gdy czytam książkę na kanapie, podchodzi i się przytula, choć bywają to "końskie" pieszczoty. Niby to wygłupia się i porywa mnie w ramiona, wołając - z celową przesadą: "Mama!!! Jak ja cię kocham!". Wariatuńcio z niego, lubi popajacować, ale w tym pajacowaniu widzę drugie dno. Nie żałuję mu przytulania i czochrania czupryny, ale też nie forsuję bliskości na siłę. Bywa, że siedzimy każde w swoim pokoju i o.k.
Dwa razy zdarzyło mi się z nim wyjechać na wakacje, a wcześniej bywaliśmy tu i ówdzie całą trzyosobową rodziną. Gdy syn był maluchem, odbyliśmy niezliczoną ilość spacerów. Świetna okazja do pielęgnowania bliskości i rozmawiania.
Z dużym sentymentem wspominam, gdy np. wychodzili na spacer z tatą, odwiedzali jakiś Lidl, nakupowali jakichś fistaszków, a potem tyle było radości z ich rozłupywania i zajadania się.
Wszystko się zmieniło... i se ne vrati.
Mój syn za kilka dni kończy 15 lat.
Ma swoje "fazy". Są momenty, gdy demonstruje niezależność, ale często szuka ze mną kontaktu. Woła mnie na przykład do swojego pokoju, aby mi się pochwalić postępami w jakiejś swojej grze komputerowej. Gdy czytam książkę na kanapie, podchodzi i się przytula, choć bywają to "końskie" pieszczoty. Niby to wygłupia się i porywa mnie w ramiona, wołając - z celową przesadą: "Mama!!! Jak ja cię kocham!". Wariatuńcio z niego, lubi popajacować, ale w tym pajacowaniu widzę drugie dno. Nie żałuję mu przytulania i czochrania czupryny, ale też nie forsuję bliskości na siłę. Bywa, że siedzimy każde w swoim pokoju i o.k.
Dwa razy zdarzyło mi się z nim wyjechać na wakacje, a wcześniej bywaliśmy tu i ówdzie całą trzyosobową rodziną. Gdy syn był maluchem, odbyliśmy niezliczoną ilość spacerów. Świetna okazja do pielęgnowania bliskości i rozmawiania.
Z dużym sentymentem wspominam, gdy np. wychodzili na spacer z tatą, odwiedzali jakiś Lidl, nakupowali jakichś fistaszków, a potem tyle było radości z ich rozłupywania i zajadania się.
Wszystko się zmieniło... i se ne vrati.
Ciesz się tym przytulaniem póki jest. Wkrótce się niestety skończy. Mój to się już woli do kogo innego przytulać ![]()
Ba, pewnie, że się cieszę ![]()
Tak... ne vrati. Teraz będzie inaczej. Moja w tym wieku pierwszy raz się zakochała. Nieszczęśliwie. Widziałam, co się dzieje, a że i tak miałysmy wtedy " babskie sprawy" do obgadania, to wplotłam tam tego gościa, i co się czuje w takich sytuacjach. Przekonywałam, że, złamane serce tak samo boli , niezależnie od wieku i doskonale Ją rozumiem. I żeby nie wstydziła się tego, co czuje choć nie jest w stanie tego opisać.
Ciesz się tym przytulaniem póki jest. Wkrótce się niestety skończy. Mój to się już woli do kogo innego przytulać
Moja córka z doskoku czasem mnie zaszczyci przytuleniem i nawet rzęsami zatrzepocze przy tem ![]()
Był też u mnie PP. W ramach świątecznej "dobroci dla zwierząt" pozwoliłam mu wejść. Nawet przyjaźnie sobie pogadaliśmy, ja przy kawie, on przy piwie.
Pani Nowa załatwiła mu na ostatni dzień w roku spotkanie on line z terapeutą od uzależnień. Uuuuu!
Wielką optymistką jest, zaiste. Bardzo jestem ciekawa - ot, jak ta baba z magla - dalszego ciągu tego przedsięwzięcia.
Nie takie cuda me oczęta stare widziały ,sam za pierwszym razem do psychologa poszedłem po dwóch piwach i z rozpędu na mityng AA też tego samego dnia ![]()
Nie byłem w tym zbyt oryginalny jakby co różnie może być ,nigdy nic nie wiadomo "siły wyższe" i te rzeczy.
"Baba z magla " konkurencja ? ![]()
Śnieg!!!
![]()
Jak mi tego brakuje, choć widzę, że niewiele, ale i tak aż się chce wskoczyć w zdjęcie
W Ojcowie byłem chyba raz, ale wrażenia niezapomniane!
To Wasze pociechy w takim trudnym wieku są trochę, ale chyba nie jest źle?
Piegus, to może, jak się cały ten wariacki okres skończy to urządźcie sobie jakiś wyjazd wspólny, jak tylko będzie okazja..?
No, ciekawa jestem, jak to będzie z synem. I kiedy. Na razie jest speszony, gdy napomknę coś na ten temat, więc napomykam bardzo rzadko.
W moim rodzinnym domu - już pisałam - był wredny zwyczaj kpienia i głupich żartów z uczuć, więc nigdy się rodzicom nie zwierzałam z moich sercowych ani intymnych spraw.
Misinx napisał/a:Ciesz się tym przytulaniem póki jest. Wkrótce się niestety skończy. Mój to się już woli do kogo innego przytulać
Moja córka z doskoku czasem mnie zaszczyci przytuleniem i nawet rzęsami zatrzepocze przy tem
Bo z córkami tatusiowymi jest trochę inaczej i one pod tym względem potrafią długo zaskakiwać. Ale na synusiów już raczej nie ma co liczyć ![]()
paslawek napisał/a:Misinx napisał/a:Ciesz się tym przytulaniem póki jest. Wkrótce się niestety skończy. Mój to się już woli do kogo innego przytulać
Moja córka z doskoku czasem mnie zaszczyci przytuleniem i nawet rzęsami zatrzepocze przy tem
Bo z córkami tatusiowymi jest trochę inaczej i one pod tym względem potrafią długo zaskakiwać. Ale na synusiów już raczej nie ma co liczyć
To teraz synuś taki ważny jakby skwarkę lizał ,bo dziewczynę ma ,zobaczysz że jeszcze mu się przytrafi przytulić do taty tylko jak nikt nie widzi ![]()
Adela, ojciec szuka sposobu na zagajenie rozmowy. Może warto powiedziec wprost jak jest i wysłuchać zdania kogoś kto niejedno widział.?
Po tym jak powiedziałam rodzicom o moim rozstaniu opowiedzieli mi o zdaniu mojej nieżyjącej już babci na temat mojego małżeństwa. Babcia mieszkała z rodzicami i zabronili jej się wypowiadać na ten temat. A miała swoje doświadczenia i obserwacje.
Nie trzeba mieć doktoratu by czaić życie.
Misinx napisał/a:paslawek napisał/a:Moja córka z doskoku czasem mnie zaszczyci przytuleniem i nawet rzęsami zatrzepocze przy tem
Bo z córkami tatusiowymi jest trochę inaczej i one pod tym względem potrafią długo zaskakiwać. Ale na synusiów już raczej nie ma co liczyć
To teraz synuś taki ważny jakby skwarkę lizał ,bo dziewczynę ma ,zobaczysz że jeszcze mu się przytrafi przytulić do taty tylko jak nikt nie widzi
Eeee nie liczę na to. Prędzej może by do mamy poleciał. Aaaa zapomniałem, że mama się nie lubi przytulać...
Nie takie cuda me oczęta stare widziały ,sam za pierwszym razem do psychologa poszedłem po dwóch piwach i z rozpędu na mityng AA też tego samego dnia
Nie byłem w tym zbyt oryginalny jakby co różnie może być ,nigdy nic nie wiadomo "siły wyższe" i te rzeczy."Baba z magla " konkurencja ?
Tę uwagę o maglu poczyniłam po to, byś mnie nie posądził o jakieś niezdrowe sentymenty.
Ano, ciekawa jestem.
Wiem, że w życiu bywają nieprzewidziane i przeróżne scenariusze. Skoro już zeszła rozmowa na manowce, to przyznam: jeśli jej się uda, będzie mi ciut niewyraźnie, że nie mnie. Ja nawet nie próbowałam, bo uznałam, że to przede wszystkim on musi chcieć. Zresztą mnie nie stać na fundowanie mu terapii. Skupiłam się na tym, żeby się z tego związku wymiksować i tego się zamierzam trzymać.
Słabo jednak wierzę w powodzenie tej misji.
Dziś go zapytałam, jak długo regularnie "tankuje". Powiedział mi, że jakieś 15 lat.
Strony Poprzednia 1 … 96 97 98 99 100 … 196 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026