Lucyfer666 napisał/a:Na Syl Bagienniku uważaj, bo ona chce atakować góry i desant na brzegi niderlandzkie robić, a tymczasem kotek Paslawka pokazuje, gdzie ma to wszystko 
M4jkel dziadzie pojawiaj się częściej. 
Dobry wieczór Kochani.
Pysznej kawusi życzę.
Lucyferku, bardzo się cieszę, że dobre samopoczucie wróciło
Widzisz, jednak po gorszym dniu przychodzi lepszy, a nie jeszcze gorszy. Nawet, gdy mam rację, to nie słuchasz! Kotek Pasławka mógłby się tylko ze mną zgodzić 
Naprawdę musicie uważać, boję się za Was samych, gdy myślę o tym, jak bezskutecznie będziecie się bronić przed atakami... Eh, ja bym się poddała na Waszym miejscu
Albo jeszcze nie - przyjemnie się walczy, więc niech to jeszcze trwa...
Lucyfer myśli, że jest bezpieczny, bo jest daleko 
Elu, pomysł bardzo mi się podoba!
Ukochane "Dziady" dobre na wszystko 
Dla tych, którzy nie chcą związku:
"Kto miłości nie zna, ten żyje szczęśliwy,
I noc ma spokojną, i dzień nietęskliwy".
Dla tych, którzy chcą, ale boją się, że już za późno...
"Twórca mi dał to serce, choć w codziennym tłumie
Nikt poznać go nie może, bo nikt nie rozumie,
Jest i musi być kędyś, choć na krańcach świata,
Ktoś, co do mnie myślami wzajemnymi lata!"
Rossanko, mnie też kiedyś zagadywali faceci, którzy mi się nie podobali. Wtedy jeszcze nie wyobrażałam sobie spędzić samotnie całego życia, ale trudniej byłoby żyć z kimś, kto nie jest pociągający niż żyć samemu i tego obie powinnyśmy się trzymać.
Rodzina niech mówi, co chce, to nam ma być dobrze. Można być z kimś, kogo chcemy lub być samemu - nie widzę trzeciej drogi, ale ja bardzo lubię skrajności, żadnych półśrodków. 
Żałujesz teraz tego, że odrzuciłaś kogoś, kto Ci się za bardzo nie podobał?
Związek z rozsądku nie jest oparty na uczuciach, poprzedza go bilans zysków, gotowość poniesienia strat w imię tych zysków, świadoma rezygnacja z uczucia na rzecz innych wartości obecnych w takim związku. Ale w takim wypadku lepiej być samodzielnym i nie wchodzić w coś takiego
Myślę, że to jest powód wielu zdrad. To znaczy dobry powód według tych ludzi, którzy zdradzają, jak zwykle jest to jakaś wymówka. Przecież wystarczy najpierw zakończyć relację, a potem szukać nowej.