netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

12 681 odpowiedzi387 588 wyświetleńzałożony przez Lucyfer666, 09.09.2020

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Strony Poprzednia 1 … 84 85 86 87 88 … 196 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 526 do 5 590 z 12 682 ]

5 526

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
luc napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

Ogólnie sporo negatywnych wydarzeń miało dziś miejsce. I jak każdy mam swoją wytrzymałość, która pękła.

Przykre sad
Może Ci przeszkadzamy radosnym nastrojem?

Bez przesady. Wątek jest dla każdego smile
Dyktatorskiej władzy tutaj nie mam tongue

5 527

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
luc napisał/a:
adiafora napisał/a:

szczerze, to wolałabym stać gdzieś na półce w swoim domu. Czułabym się lepiej :-)))))

Jeszcz ktoś by potrącił urnę... big_smile

raz powiedziałam córce, żeby przerobiła mnie na diament po śmierci, bo jest taka opcja. A ona odpowiedziała - a jak kiedyś zbiednieje i będę musiała cię sprzedać w lombardzie? big_smile
No fakt, nie wzięlam tego pod uwagę lol

5 528

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Lucyfer666 napisał/a:
luc napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

Ogólnie sporo negatywnych wydarzeń miało dziś miejsce. I jak każdy mam swoją wytrzymałość, która pękła.

Przykre sad
Może Ci przeszkadzamy radosnym nastrojem?

Bez przesady. Wątek jest dla każdego smile
Dyktatorskiej władzy tutaj nie mam tongue

Gdy jest już bardzo źle, to może być tylko lepiej...

5 529

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adiafora napisał/a:

raz powiedziałam córce, żeby przerobiła mnie na diament po śmierci, bo jest taka opcja. A ona odpowiedziała - a jak kiedyś zbiednieje i będę musiała cię sprzedać w lombardzie? big_smile
No fakt, nie wzięlam tego pod uwagę lol

Czytałam, że gdzieś w Szwajcarii się w tym specjalizują.
Głupio byłoby mamusię sprzedać big_smile

5 530

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Snake napisał/a:


No więc jako Koziorożec mam taki pogląd, że ślub, to nic innego jak uroczysta, honorowa przysięga. Mężczyzna niewiele takich składa, porównywalnej wagi honorowej jest jeszcze przysięga wojskowa. Uroczysta nie w sensie oprawy imprezowej ale doniosłości zobowiązania wobec świadków. Ślub to przecież nic innego jak przyjmowanie zobowiązania. W kontekście religijnym jak i świeckim zresztą jest to zobowiązanie jakie wzajemnie składają sobie ślubujący, a nie nakładane przez duchownego czy świeckiego urzędnika. W przypadku ślubu religijnego duchowny jest tylko świadkiem, a sakramentu małżeństwa wzajemnie udzielają sobie narzeczeni. W przypadku ślubu świeckiego urzędnik jest jak notariusz sprawdzający czy do ślubu przystępują osoby, które się za siebie podają, czy spełniają warunki prawne i potwierdza mocą urzędowego świadka, że taka przysięga została złożona zgodnie ze wszystkimi wymogami. Więc tak, ślub to bardzo poważna sprawa. Ktoś, kto nie jest w stanie dotrzymać uroczystej przysięgi jest krzywoprzysięzcą, a więc osobą, której nie można ufać.

podoba mi się takie podejście :-)
Jednak nie zawsze łatwo dotrzymać danego słowa. Ślub się bierze prosto, łatwo i przyjemnie. Życie już nie jest takie proste.

5 531 Ostatnio edytowany przez paslawek (2020-12-16 23:05:01)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
luc napisał/a:
adiafora napisał/a:

szczerze, to wolałabym stać gdzieś na półce w swoim domu. Czułabym się lepiej :-)))))

Jeszcz ktoś by potrącił urnę... big_smile

No i półkę na urnę to niech sobie Adiafora zmontuje sama za życia  ,żeby do nikogo potem nie miała pretensji.

5 532 Ostatnio edytowany przez adiafora (2020-12-16 23:27:15)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
paslawek napisał/a:
luc napisał/a:
adiafora napisał/a:

szczerze, to wolałabym stać gdzieś na półce w swoim domu. Czułabym się lepiej :-)))))

Jeszcz ktoś by potrącił urnę... big_smile

No i półkę na urnę to niech sobie Adiafora zmontuje sama za życia  ,żeby do nikogo potem nie miała pretensji.

aż taka drobiazgowa nie jestem, bez przesady! Pólka może być każda, drewniana albo z mdf-u big_smile  Fajnie byłoby stać nad kominkiem! Uwielbiam kominki!
Tu też proponowalam corce taką opcję, że mamunia na komodzie... Ale ona przytomnie stwierdziła, że moglabym skonczyć w odkurzaczu, gdybym jej sie na podłogę wysypała big_smile
A znowuż na zaspawanie urny się nie zgadzam. Mam klaustrofobię :-))

5 533

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Syl napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:
luc napisał/a:

Przykre sad
Może Ci przeszkadzamy radosnym nastrojem?

Bez przesady. Wątek jest dla każdego smile
Dyktatorskiej władzy tutaj nie mam tongue

Gdy jest już bardzo źle, to może być tylko lepiej...

Jak w anegdotce wink

Oj zawsze może być i gorzej.
I będzie...

----------


Co do uroczystości to ja już mam cary ceremoniał rozpisany, jak wspominałem w tym wątku.
Stos, pełnia księżyca, herb Lucyfera (zaprojektowany mam, ale nie za bardzo miałem środki na wydruk jeszcze).
Cały ceremoniał ze słowami.

Na koniec oczywiście rozsypanie prochów ze szczytu Rysów podczas południa.

5 534

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

5 535

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adiafora napisał/a:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Nikt nie umiera dziewicą, bo życie (Nikodem) Dy(z)ma każdego tongue

5 536 Ostatnio edytowany przez adiafora (2020-12-16 23:59:09)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

życiowe prawdy ;-)

Jak to mowią, przetrwaj albo giń.


U mnie to byłaby opcja giń bo nie nadaję się do życiowego survivalu ;-)
Jestem mięczak.

5 537

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Ha, ha, dobre, fajny ten obrazek i jego wydźwięk big_smile swoja droga Roman Wilhelmi to jeden z moich ulubionych polskich aktorów, wg mnie świetny i miał w sobie to coś, mimo, ze jakiś urodziwy to nie był, a tak mi się z Dyzma skojarzyło wink

Gdzie Ci się Lucyfer panny zapodziały? big_smile śmieszy mnie jak piszesz "panna" wiem, ze tak jest poprawnie, ale zawsze mnie to śmieszyło big_smile

5 538 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2020-12-17 00:04:57)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
lody miętowe napisał/a:

Gdzie Ci się Lucyfer panny zapodziały? big_smile śmieszy mnie jak piszesz "panna" wiem, ze tak jest poprawnie, ale zawsze mnie to śmieszyło big_smile

Nie masz co się śmiać typiaro tongue

A na serio, to ja tam lubię zwracać się per Pan, Pani, Panna big_smile
Ogólnie staropolskie obyczaje językowe byłyby czasami fajne do przywrócenia.
No i to mam trochę z Muminków, bo tam przecież czasami padało Panna Migotka i tak mi weszło w krew.

A moje panny się zapodziały w D:\Sprawy Studenckie OK\Projekty

5 539

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

o, jak Muminki to Mała Mi :-))

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

5 540 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2020-12-17 00:11:01)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adiafora napisał/a:

o, jak Muminki to Mała Mi :-))

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

5 541

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Ja Ci tam Lucek dam typiare tongue Mala Mi to moja ulubiona postać, przynajmniej jedna z charakterkiem big_smile

No widziałam te Twoje "panny", ładne smile tylko czemu malujesz takie cienkie brwi? big_smile no sorki, tak mi się to rzuciło w oczy tongue

Ja zawsze miałam manie zdrabniania imion i nadal mam, a nie każdy to lubi wink

5 542 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2020-12-17 00:17:31)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
lody miętowe napisał/a:

Ja Ci tam Lucek dam typiare tongue Mala Mi to moja ulubiona postać, przynajmniej jedna z charakterkiem big_smile

No widziałam te Twoje "panny", ładne smile tylko czemu malujesz takie cienkie brwi? big_smile no sorki, tak mi się to rzuciło w oczy tongue

Ja zawsze miałam manie zdrabniania imion i nadal mam, a nie każdy to lubi wink

Bo Mała Mi zawsze miała łeb na karku big_smile

Cienkie brwi były, bo takie na zdjęciu siadły big_smile
Drogie Panie promujcie inne kanony piękna, to i my będziemy inne rysować big_smile

Lódek Miętowy ^^

5 543

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Lódek mi się podoba, tak jakoś czulej tongue no przecież promujemy, brwi na pół czoła, podoba się? big_smile

5 544

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

moje dzieciory zawsze bały się Buki :-)

5 545

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
lody miętowe napisał/a:

Lódek mi się podoba, tak jakoś czulej tongue no przecież promujemy, brwi na pół czoła, podoba się? big_smile

Monobrew się nie liczy tongue

adiafora napisał/a:

moje dzieciory zawsze bały się Buki :-)

No pewnie. A była ona biedna i niezrozumiała hmm
Wiek wtedy się czuje, kiedy zamiast bać się boku, to się ją rozumie.

5 546 Ostatnio edytowany przez adiafora (2020-12-17 00:27:01)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

damska wersja Breżniewa tongue

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

5 547

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

jej, właśnie zjadlam talerz spaghetti, aż mi uszami wychodzi. Chyba będę się smażyć w piekle za to obżarstwo ;-)

Ale usprawiedliwiam się tym, że ogólnie malo dzisiaj jadłam :-)) No i chcialam wyprobować nowe pomidory i nowy ser :-)

5 548

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adiafora napisał/a:

jej, właśnie zjadlam talerz spaghetti, aż mi uszami wychodzi. Chyba będę się smażyć w piekle za to obżarstwo ;-)

Ale usprawiedliwiam się tym, że ogólnie malo dzisiaj jadłam :-)) No i chcialam wyprobować nowe pomidory i nowy ser :-)

Zbudujemy własne piekło, gdzie do tego Łomem będziesz bilansować dietę big_smile

5 549

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Jaka damska wersja ? przecież to facet testosteron uszami się wylewa..

5 550 Ostatnio edytowany przez paslawek (2020-12-17 00:43:52)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adiafora napisał/a:

moje dzieciory zawsze bały się Buki :-)

Buka brrrry a ja chciałem być Buką jak byłem mały bo się mnie nikt nie bał ale to już pisałem zdaje się
jak się człowiek zaczyna powtarzać to chyba czas ...............

Lucyfer666 napisał/a:

gdzie do tego Łomem będziesz bilansować dietę big_smile

prawo ohma nie wychodź z doma bez łoma ,a tak poważnie to łom Ci nie służy o ile pamiętam w nadmiarze.

5 551 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2020-12-17 00:47:44)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
paslawek napisał/a:
adiafora napisał/a:

moje dzieciory zawsze bały się Buki :-)

Buka brrrry a ja chciałem być Buką jak byłem mały bo się mnie nikt nie bał ale to już pisałem zdaje się
jak się człowiek zaczyna powtarzać to chyba czas ...............

Lucyfer666 napisał/a:

gdzie do tego Łomem będziesz bilansować dietę big_smile

prawo ohma nie wychodź z doma bez łoma ,a tak poważnie to łom Ci nie służy o ile pamiętam w nadmiarze.

W sumie podobieństwo jest big_smile

Łom jest dobry, tylko obecnie kombinuję z ograniczeniem cukru tongue

5 552 Ostatnio edytowany przez adiafora (2020-12-17 00:52:56)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

ta piosenka zawsze doprowadza mnie do płaczu.

5 553 Ostatnio edytowany przez paslawek (2020-12-17 00:59:48)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Lucyfer666 napisał/a:
paslawek napisał/a:
adiafora napisał/a:

moje dzieciory zawsze bały się Buki :-)

Buka brrrry a ja chciałem być Buką jak byłem mały bo się mnie nikt nie bał ale to już pisałem zdaje się
jak się człowiek zaczyna powtarzać to chyba czas ...............

Lucyfer666 napisał/a:

gdzie do tego Łomem będziesz bilansować dietę big_smile

prawo ohma nie wychodź z doma bez łoma ,a tak poważnie to łom Ci nie służy o ile pamiętam w nadmiarze.

W sumie podobieństwo jest big_smile

Łom jest dobry, tylko obecnie kombinuję z ograniczeniem cukru tongue

Z cukrem to trzeba cieniować powoli odstawiać stopniow,bo nagłe odstawienia ma przykre skutki normalnie może trząść i to piszę poważnie teraz  .

Kiedyś to mnie przy tej piosence popłynęły łzy

5 554

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

lubicie Maleńczuka?

5 555

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

5 556

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
paslawek napisał/a:

Kiedyś to mnie przy tej piosence popłynęły łzy
[...]

i dobrze. Jak płaczemy, to znaczy, że jeszcze żyjemy i nie zastygliśmy w skorupie :-)
Łzy oczyszczają. Czlowiek uwalnia emocje, napięcie schodzi. Płacz jest dobry a ludzie wstydzą się łez. Dlaczego? Dlaczego przy innych trudno jest płakać?
Ja nie potrafię. Czuję się wtedy bardziej naga niż jakbym była bez ubrania. Jakie to głupie.

5 557

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adiafora napisał/a:

lubicie Maleńczuka?

To zależy co nafabrykował różności różniastych,szacunek za całokształt ma u mnie i długodystansowość,ale niektóre rzeczy są takie sobie

5 558 Ostatnio edytowany przez adiafora (2020-12-17 01:28:03)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

a slucha ktoś TSA?
Uwielbiam Piekarczyka. Porządny facet z niego jest, choć życie go nie rozpieszczało.

5 559

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

ze dwa miesiące temu to się do mnie przykleiło i katowałem parę dni non stop:)

Jest świetny wywiad z Piekarczykiem o jego pobycie w stanach,depresji,rozwodzie - mądry facet

5 560 Ostatnio edytowany przez adiafora (2020-12-17 01:30:14)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

czytałam :-)
W ogole lubię go sluchac, czytać, oglądać. Jest bardzo prawdziwy. Że tak to ujmę :-))

5 561

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Ela210 napisał/a:

Jaka damska wersja ? przecież to facet testosteron uszami się wylewa..

modelka Sophia Hadjipanteli to facet?  Kiedy zmieniła płeć? :-)

5 562

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

No i Wunsz wrócił

5 563 Ostatnio edytowany przez paslawek (2020-12-17 02:17:22)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Wunsz jest niezmordowany mniej więcej zawsze o tej porze smile

a tu kot - "bilateralnie" big_smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

5 564

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
m4jkel napisał/a:

Właściwie wszystko po staremu. Jest intensywnie i w domu, i w portfelu, i w łóżku, i w Wordzie, i w pracy. Dziś sobie przypomniałem, że miałem profil na tym forum. Poważnie, jestem tak zabiegany, że człowiek chcąc klapnąć na chwilę, nawet w internecie nie ma czasu posiedzieć dłużej w jednym miejscu.

To super, że się układa, mimo ogólnego kryzysu obecnie panującego..

Syl, tak można sobie tłumaczyć, że wymówką będzie wszystko:praca, sen, jedzenie i wszystko to, co człowiek robi, oprócz pisania na forum tongue
No cóż, nie samym klikaniem człowiek żyje smile
Przyznam się uczciwie, że łzę czasami uronię, ale raczej właśnie w samotności.

Kotek w mistrzowskiej pozycji smile
-----
Czas do pracy bić kolejne rekordy big_smile

5 565

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Wy to się cholera zawsze rozkręcacie jak człowiek pójdzie spać smile Złośliwe bestie. Ale byle do piątku. Firma kazała nam od przyszłego tygodnia iść na urlopy, więc w piątek ostatni dzień pracy w tym poje... roku smile

5 566 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2020-12-17 10:47:30)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Na Syl Bagienniku uważaj, bo ona chce atakować góry i desant na brzegi niderlandzkie robić, a tymczasem kotek Paslawka pokazuje, gdzie ma to wszystko smile

M4jkel dziadzie pojawiaj się częściej. smile

Dobry wieczór Kochani.
Pysznej kawusi życzę.

5 567

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Co sądzicie o związkach z rozsądku? Napisz czas temu dowiedzialam się, że koleżanka wychodzi za mąż. Bylo to dla mnie szokiem, bo do tamtej pory dzwinilusmy do siebie i nie mówiła, że kogoś ma. Na moje gratulacje podziękowała, ale zero entuzjazmu w głosie, powiedziała, że zna to już parę lat, zawsze się kręcił, a jej nie wyszło z ex. Mówiła, że trochę się obawia, bo mają całkiem inny tryb życia i potrzeby. Brzmiało to tak jak małżeństwo z rozsądku 40latki
Co myślicie o takich malzenstwach, czy to ma sens?

5 568

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Misinx napisał/a:

Wy to się cholera zawsze rozkręcacie jak człowiek pójdzie spać smile Złośliwe bestie. Ale byle do piątku. Firma kazała nam od przyszłego tygodnia iść na urlopy, więc w piątek ostatni dzień pracy w tym poje... roku smile

To sobie odpoczniesz, spójrz na to z tej strony. Chyba, że masz płacone od dnia, to już nie fajnie.

5 569

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Związek z rozsądku pokazuje desperację człowieka. Nic dobrego, ani mądrego.

5 570

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Lucyfer666 napisał/a:

Związek z rozsądku pokazuje desperację człowieka. Nic dobrego, ani mądrego.

Miała 40 lat, widać uznała, że się nigdy nie doczeka i wybrała chętnego. Mam nadzieję, że się mylę, bo naprawdę fajna dziewczyna. A może wg facetów nie fajna, bo nie zołzowata i zbyt miła.

5 571 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-17 11:24:23)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Witam, pozdrawiam i dziękuję za życzenia urodzinowe.

Toastu wczoraj nie wzniosłam, bo oddałam się realowi, ale nadrabiam to faux pas dziś:

"Wypijmy za drzewa! Drzewa, z których zrobią nasze trumy!
Niechaj rosną jak najdłużej!"

Ten gruziński toast widziałam w jakiejś gazecie.

A skoro już o urnach i tym podobnych przyjemnościach mowa, to spodobało mi się to, wyszperane przed chwileczką:

"Bardzo ciekawym pomysłem są urny ekologiczne – są to wykonane z biodegradowalnego papieru pojemniki, w których poza prochami zmarłego umieszcza się ziemię oraz nasionami dowolnej rośliny, np. drzewa. Po pogrzebaniu w ziemi, roślina zaczyna kiełkować i rosnąć, tworząc w ten sposób żywy pomnik bliskiej nam osoby."

Będzie mi zapewne wszystko jedno, ale gdybym miała pokaprysić, to można mnie tak pochować. Bardzo poetycznie smile
Brzozą chcę być, uwielbiam brzozy wink
Albo pięknym, mocnym dębem.
I nie przycinać mnie!



Zdrówka!

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

5 572

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
rossanka napisał/a:

Co sądzicie o związkach z rozsądku? Napisz czas temu dowiedzialam się, że koleżanka wychodzi za mąż. Bylo to dla mnie szokiem, bo do tamtej pory dzwinilusmy do siebie i nie mówiła, że kogoś ma. Na moje gratulacje podziękowała, ale zero entuzjazmu w głosie, powiedziała, że zna to już parę lat, zawsze się kręcił, a jej nie wyszło z ex. Mówiła, że trochę się obawia, bo mają całkiem inny tryb życia i potrzeby. Brzmiało to tak jak małżeństwo z rozsądku 40latki
Co myślicie o takich malzenstwach, czy to ma sens?

Związki z rozsądku mają dłuższą historię, niż tzw. związki z miłości. Zresztą w wielu kulturach są nadal powszechnie praktykowane. I jakoś widocznie zdają egzamin. Tak naprawdę związki zawierane z miłości też często w jakimś momencie stają się związkami z rozsądku.
Czy ma to sens ? Jakiś na pewno. Chociaż oczywiście musi się zawiązać między parą jakaś nić porozumienia i sympatii, bo bez tego to będzie udręka. A ten romantyczny poryw serca jest bardzo przereklamowany, chociaż na pewno przyjemny smile Pod warunkiem, że odwzajemniony. Ale zawsze w końcu mija.

5 573 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-17 11:40:21)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
rossanka napisał/a:

Co sądzicie o związkach z rozsądku? Napisz czas temu dowiedzialam się, że koleżanka wychodzi za mąż. Bylo to dla mnie szokiem, bo do tamtej pory dzwinilusmy do siebie i nie mówiła, że kogoś ma. Na moje gratulacje podziękowała, ale zero entuzjazmu w głosie, powiedziała, że zna to już parę lat, zawsze się kręcił, a jej nie wyszło z ex. Mówiła, że trochę się obawia, bo mają całkiem inny tryb życia i potrzeby. Brzmiało to tak jak małżeństwo z rozsądku 40latki
Co myślicie o takich malzenstwach, czy to ma sens?

Dla mnie to niewiele ma wspólnego z rozsądkiem.
Ja bym z rozsądku poczekała na kogoś, do kogo będę szczerze przekonana.


Poza tym nie lubię tego schematycznego rozgraniczania i biegunowania, że jak uczucie to gwałtowne i porywające, a jak rozsądek to zimny. Jedno z drugim powinno współpracować.

5 574

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Dla mnie związek z rozsądku ma sens tylko wtedy jeśli człowiek ma świadomość "z czym to się będzie jadło" i czy plusy tego układu przewaza minusy. Jeśli bowiem małżeństwo z rozsądku zawierane ma być jako mrzonka ze to prawie to samo co ślub z miłości to jest to strzał nie tyle juz sobie w stopę co wręcz prosto miedzy oczy. Czym innym jest natomiast świadomość ze lubimy się, szanujemy, zapewnimy sobie wzajemnie opiekę, wsparcie finansowe i przysłowiową szklankę wody w chorobie. Seksu być może nie będzie bo się fizycznie nie pociągamy ale zawsze milo ze ktoś się po domu pokrząta i nie bedzie cicho i pusto. Tym się to będzie różniło w sumie od przyjaźni ze będzie uregulowane prawnie i będziemy razem mieszkać ale bez złudzeń ze sie kochamy. Jesli ktoś umie tak trzeźwo i praktycznie do tego podejść to może ma szanse funkcjonować w takim układzie. Ja bym nie umiała.

5 575 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-17 11:42:08)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
feniks35 napisał/a:

Dla mnie związek z rozsądku ma sens tylko wtedy jeśli człowiek ma świadomość "z czym to się będzie jadło" i czy plusy tego układu przewaza minusy. Jeśli bowiem małżeństwo z rozsądku zawierane ma być jako mrzonka ze to prawie to samo co ślub z miłości to jest to strzał nie tyle juz sobie w stopę co wręcz prosto miedzy oczy. Czym innym jest natomiast świadomość ze lubimy się, szanujemy, zapewnimy sobie wzajemnie opiekę, wsparcie finansowe i przysłowiową szklankę wody w chorobie. Seksu być może nie będzie bo się fizycznie nie pociągamy ale zawsze milo ze ktoś się po domu pokrząta i nie bedzie cicho i pusto. Tym się to będzie różniło w sumie od przyjaźni ze będzie uregulowane prawnie i będziemy razem mieszkać ale bez złudzeń ze sie kochamy. Jesli ktoś umie tak trzeźwo i praktycznie do tego podejść to może ma szanse funkcjonować w takim układzie. Ja bym nie umiała.


Zgadzam się, tyle że tak to i z koleżanką mogę mieszkać.



P.S. Adiafora, z tymi "Niepokonanymi" trafiłaś w dziesiątkę, bardzo lubię tę piosenkę, porusza mnie.
Maleńczuka lubię, choć nie nazwałabym się fanką.

5 576 Ostatnio edytowany przez rossanka (2020-12-17 11:41:21)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Misinx napisał/a:
rossanka napisał/a:

Co sądzicie o związkach z rozsądku? Napisz czas temu dowiedzialam się, że koleżanka wychodzi za mąż. Bylo to dla mnie szokiem, bo do tamtej pory dzwinilusmy do siebie i nie mówiła, że kogoś ma. Na moje gratulacje podziękowała, ale zero entuzjazmu w głosie, powiedziała, że zna to już parę lat, zawsze się kręcił, a jej nie wyszło z ex. Mówiła, że trochę się obawia, bo mają całkiem inny tryb życia i potrzeby. Brzmiało to tak jak małżeństwo z rozsądku 40latki
Co myślicie o takich malzenstwach, czy to ma sens?

Związki z rozsądku mają dłuższą historię, niż tzw. związki z miłości. Zresztą w wielu kulturach są nadal powszechnie praktykowane. I jakoś widocznie zdają egzamin. Tak naprawdę związki zawierane z miłości też często w jakimś momencie stają się związkami z rozsądku.
Czy ma to sens ? Jakiś na pewno. Chociaż oczywiście musi się zawiązać między parą jakaś nić porozumienia i sympatii, bo bez tego to będzie udręka. A ten romantyczny poryw serca jest bardzo przereklamowany, chociaż na pewno przyjemny smile Pod warunkiem, że odwzajemniony. Ale zawsze w końcu mija.

Z rozsądku nie działa. Pisałam już, że jako całkiem młoda dziewczyna, 20 letnia, a potem już niemal 30 letnia wchodziłem w relacje z rozsądku, bo oni byli zainteresowani, chcieli mnie, żaden nie pil, nie bił, nie przeklinal, miał pracę, nie miał żony i był kulturalny, nawet mieliśmy czesc wspólnych zainteresowań  Ale nie bylo tej iskry, a na sama myśl o seksie fostawalam dreszczy, bo nic A nic mnie nie pociągali. Próbowałam jednak z rozsądku stworzyć z nimi związki co się nigdy nie udawało. Też myślałam, ci tam porywy serca, trzeba podejść realnie. O to był błąd, który widzę po40. Właśnie, że na początku oprócz zainteresowania, przyjaźni i wielu wspólnych cech ma być ta iskra  i porządanie. Czasem pojawia się od razu, czasem może pojawić sie później, po miesiącu, dwóch i tak dalej, ale ma się pojawić. Inaczej będzie to tylko kolezenstwo. A kolezenstwo to nie związek.

5 577

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
feniks35 napisał/a:

Dla mnie związek z rozsądku ma sens tylko wtedy jeśli człowiek ma świadomość "z czym to się będzie jadło" i czy plusy tego układu przewaza minusy. Jeśli bowiem małżeństwo z rozsądku zawierane ma być jako mrzonka ze to prawie to samo co ślub z miłości to jest to strzał nie tyle juz sobie w stopę co wręcz prosto miedzy oczy. Czym innym jest natomiast świadomość ze lubimy się, szanujemy, zapewnimy sobie wzajemnie opiekę, wsparcie finansowe i przysłowiową szklankę wody w chorobie. Seksu być może nie będzie bo się fizycznie nie pociągamy ale zawsze milo ze ktoś się po domu pokrząta i nie bedzie cicho i pusto. Tym się to będzie różniło w sumie od przyjaźni ze będzie uregulowane prawnie i będziemy razem mieszkać ale bez złudzeń ze sie kochamy. Jesli ktoś umie tak trzeźwo i praktycznie do tego podejść to może ma szanse funkcjonować w takim układzie. Ja bym nie umiała.

Ja też. Chyba, że bym mylą po 80 te i potrzebowała uregulowania prawnego pewnych spraw A i ten 80 latek także.
Poryw serca i namiętność ma być.
Bo bez tego to ja mam kolegów w pracy, na osiedlu i na różnych kursach, ale to tylko koledzy.;)

5 578

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
rossanka napisał/a:
feniks35 napisał/a:

Dla mnie związek z rozsądku ma sens tylko wtedy jeśli człowiek ma świadomość "z czym to się będzie jadło" i czy plusy tego układu przewaza minusy. Jeśli bowiem małżeństwo z rozsądku zawierane ma być jako mrzonka ze to prawie to samo co ślub z miłości to jest to strzał nie tyle juz sobie w stopę co wręcz prosto miedzy oczy. Czym innym jest natomiast świadomość ze lubimy się, szanujemy, zapewnimy sobie wzajemnie opiekę, wsparcie finansowe i przysłowiową szklankę wody w chorobie. Seksu być może nie będzie bo się fizycznie nie pociągamy ale zawsze milo ze ktoś się po domu pokrząta i nie bedzie cicho i pusto. Tym się to będzie różniło w sumie od przyjaźni ze będzie uregulowane prawnie i będziemy razem mieszkać ale bez złudzeń ze sie kochamy. Jesli ktoś umie tak trzeźwo i praktycznie do tego podejść to może ma szanse funkcjonować w takim układzie. Ja bym nie umiała.

Ja też. Chyba, że bym mylą po 80 te i potrzebowała uregulowania prawnego pewnych spraw A i ten 80 latek także.
Poryw serca i namiętność ma być.
Bo bez tego to ja mam kolegów w pracy, na osiedlu i na różnych kursach, ale to tylko koledzy.;)

Dokladnie. I nie musisz ich mieć 24 h w domu i tolerować ich cech, które Cie drażnią a które w osobie którą się kocha tak nie wkurzają a wręcz czasami kocha się je wraz z tą osobą bo stanowią jej element.

5 579

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
feniks35 napisał/a:
rossanka napisał/a:
feniks35 napisał/a:

Dla mnie związek z rozsądku ma sens tylko wtedy jeśli człowiek ma świadomość "z czym to się będzie jadło" i czy plusy tego układu przewaza minusy. Jeśli bowiem małżeństwo z rozsądku zawierane ma być jako mrzonka ze to prawie to samo co ślub z miłości to jest to strzał nie tyle juz sobie w stopę co wręcz prosto miedzy oczy. Czym innym jest natomiast świadomość ze lubimy się, szanujemy, zapewnimy sobie wzajemnie opiekę, wsparcie finansowe i przysłowiową szklankę wody w chorobie. Seksu być może nie będzie bo się fizycznie nie pociągamy ale zawsze milo ze ktoś się po domu pokrząta i nie bedzie cicho i pusto. Tym się to będzie różniło w sumie od przyjaźni ze będzie uregulowane prawnie i będziemy razem mieszkać ale bez złudzeń ze sie kochamy. Jesli ktoś umie tak trzeźwo i praktycznie do tego podejść to może ma szanse funkcjonować w takim układzie. Ja bym nie umiała.

Ja też. Chyba, że bym mylą po 80 te i potrzebowała uregulowania prawnego pewnych spraw A i ten 80 latek także.
Poryw serca i namiętność ma być.
Bo bez tego to ja mam kolegów w pracy, na osiedlu i na różnych kursach, ale to tylko koledzy.;)

Dokladnie. I nie musisz ich mieć 24 h w domu i tolerować ich cech, które Cie drażnią a które w osobie którą się kocha tak nie wkurzają a wręcz czasami kocha się je wraz z tą osobą bo stanowią jej element.

Tak jest.
Z rozsądku nic dobrego nie wychodzi tylko związek na zasadzie nie chce być sam, ktoś mnie chce  i w sumie nie ma na co narzekać, bo osoba inteligentna  , ma prace i nie pije, nie ma co wybrzydzac. A potem pół roku po ślubie spotka się kogoś i co wtedy? Bo tak bywa?

5 580

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
rossanka napisał/a:
feniks35 napisał/a:
rossanka napisał/a:

Ja też. Chyba, że bym mylą po 80 te i potrzebowała uregulowania prawnego pewnych spraw A i ten 80 latek także.
Poryw serca i namiętność ma być.
Bo bez tego to ja mam kolegów w pracy, na osiedlu i na różnych kursach, ale to tylko koledzy.;)

Dokladnie. I nie musisz ich mieć 24 h w domu i tolerować ich cech, które Cie drażnią a które w osobie którą się kocha tak nie wkurzają a wręcz czasami kocha się je wraz z tą osobą bo stanowią jej element.

Tak jest.
Z rozsądku nic dobrego nie wychodzi tylko związek na zasadzie nie chce być sam, ktoś mnie chce  i w sumie nie ma na co narzekać, bo osoba inteligentna  , ma prace i nie pije, nie ma co wybrzydzac. A potem pół roku po ślubie spotka się kogoś i co wtedy? Bo tak bywa?

Nie ma cudownej recepty. Każdy związek to osobna historia. Nieraz jest tak, że w związkach z rozsądku po jakimś czasie rodzi się miłość i są bardzo udane, a nieraz jest tak, że w związkach z miłości ta miłość się kończy i nie ma nic. To kwestia indywidualna co kto czego szuka i czego oczekuje od związku.

5 581

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Misinx napisał/a:
rossanka napisał/a:
feniks35 napisał/a:

Dokladnie. I nie musisz ich mieć 24 h w domu i tolerować ich cech, które Cie drażnią a które w osobie którą się kocha tak nie wkurzają a wręcz czasami kocha się je wraz z tą osobą bo stanowią jej element.

Tak jest.
Z rozsądku nic dobrego nie wychodzi tylko związek na zasadzie nie chce być sam, ktoś mnie chce  i w sumie nie ma na co narzekać, bo osoba inteligentna  , ma prace i nie pije, nie ma co wybrzydzac. A potem pół roku po ślubie spotka się kogoś i co wtedy? Bo tak bywa?

Nie ma cudownej recepty. Każdy związek to osobna historia. Nieraz jest tak, że w związkach z rozsądku po jakimś czasie rodzi się miłość i są bardzo udane, a nieraz jest tak, że w związkach z miłości ta miłość się kończy i nie ma nic. To kwestia indywidualna co kto czego szuka i czego oczekuje od związku.

To powiedz jak bez tego porywu serca i iskry pójść do lozka? Relacje przyjacielskie to się ma z przyjaciółmi z którymi nie masz ochoty na kontakt fizyczny
Kiedys myslalam, ze moglabym wejsc w taki związek z rozsądku, ale pod warunkiem braku seksu. A jaki mężczyzna się na to zgodzi?

5 582

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
rossanka napisał/a:
Misinx napisał/a:
rossanka napisał/a:

Tak jest.
Z rozsądku nic dobrego nie wychodzi tylko związek na zasadzie nie chce być sam, ktoś mnie chce  i w sumie nie ma na co narzekać, bo osoba inteligentna  , ma prace i nie pije, nie ma co wybrzydzac. A potem pół roku po ślubie spotka się kogoś i co wtedy? Bo tak bywa?

Nie ma cudownej recepty. Każdy związek to osobna historia. Nieraz jest tak, że w związkach z rozsądku po jakimś czasie rodzi się miłość i są bardzo udane, a nieraz jest tak, że w związkach z miłości ta miłość się kończy i nie ma nic. To kwestia indywidualna co kto czego szuka i czego oczekuje od związku.

To powiedz jak bez tego porywu serca i iskry pójść do lozka? Relacje przyjacielskie to się ma z przyjaciółmi z którymi nie masz ochoty na kontakt fizyczny
Kiedys myslalam, ze moglabym wejsc w taki związek z rozsądku, ale pod warunkiem braku seksu. A jaki mężczyzna się na to zgodzi?

Ale Ty mnie nie pytaj jak ja bym zrobił, bo ja mam określone potrzeby dotyczące związku i idę swoją drogą. Ale to nie znaczy, że moja droga jest jedyna słuszna. Każdy jest inny i każdy powinien szukać swojej drogi. Jak bez porywu serca i iskry iść do łóżka ? Wiele osób chodzi tak do łóżka. Ich pytaj. Poza tym na co Ci ta wiedza ? Skoro Ty potrzebujesz tej iskry i porywu no to ich szukaj. Ale nie każdy tak ma.

5 583

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Misinx napisał/a:
rossanka napisał/a:
Misinx napisał/a:

Nie ma cudownej recepty. Każdy związek to osobna historia. Nieraz jest tak, że w związkach z rozsądku po jakimś czasie rodzi się miłość i są bardzo udane, a nieraz jest tak, że w związkach z miłości ta miłość się kończy i nie ma nic. To kwestia indywidualna co kto czego szuka i czego oczekuje od związku.

To powiedz jak bez tego porywu serca i iskry pójść do lozka? Relacje przyjacielskie to się ma z przyjaciółmi z którymi nie masz ochoty na kontakt fizyczny
Kiedys myslalam, ze moglabym wejsc w taki związek z rozsądku, ale pod warunkiem braku seksu. A jaki mężczyzna się na to zgodzi?

Ale Ty mnie nie pytaj jak ja bym zrobił, bo ja mam określone potrzeby dotyczące związku i idę swoją drogą. Ale to nie znaczy, że moja droga jest jedyna słuszna. Każdy jest inny i każdy powinien szukać swojej drogi. Jak bez porywu serca i iskry iść do łóżka ? Wiele osób chodzi tak do łóżka. Ich pytaj. Poza tym na co Ci ta wiedza ? Skoro Ty potrzebujesz tej iskry i porywu no to ich szukaj. Ale nie każdy tak ma.

No dobrze. To w takim razie jak zmuszasz się do seksu z kobieta zupełnie Cię nie pociąga? Czy jest ta no sposób? Jak pisałam w okresie do 30 miałam jakiś ram"adoratorow" Ale to byli dla mnie tylko koledzy. Nie potrafiłam się przełamać do seksu z nimi. Nawet nie chciałam ich dotyku, czy chodzenie za rękę, bo czułam, że są dla mnie jak bracia.Jak więc się zmusic i wykrzesać iskre? Może mężczyźni mają inaczej i są w stanie uprawiać seks z kobietami, które ich fizycznie nie pociągają.

5 584

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Dla mnie dalej pojęcie tzw. chemii to nieznana abstrakcja.
Naprawdę.

5 585 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2020-12-17 12:49:51)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

A ja mam właśnie zamiar w taki związek z rozsądku wejść.  Ale tak po 65 roku życia mojego smile W spokoju i szacunku dzielić życie z kimś o podobnym myśleniu i podejściu do życia smile z kimś na tyle poważnym i stabilnym by wiedział na co się decydujemy na tę jesień życia. Oczywiście musi to być osoba z którą się polubimy a nie nikt przypadkowy.

5 586

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Ela210 napisał/a:

A ja mam właśnie zamiar w taki związek z rozsądku wejść.  Ale tak po 65 roku życia mojego smile W spokoju i szacunku dzielić życie z kimś o podobnym myśleniu i podejściu do życia smile z kimś na tyle poważnym i stabilnym by wiedział na co się decydujemy na tę jesień życia. Oczywiście musi to być osoba z którą się polubimy a nie nikt przypadkowy.

próbowałam wiele razy, to nie działa.
Faceci chcieli seksu, dotyku, a mnie się słabo robiło na samą myśl o tym.
Pewnie mogłabym już wtedy wyjść za mąż i ten mąż zakładałby wątki: moja 24letnia żona unika seksu, seks jest raz na 3 miesiące albo rzadziej, co robić? Albo zdradzałby mnie na boku (co by mnie akurat nie dziwiło), to co to by było za małżeństwo>?

5 587

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Lucyfer666 napisał/a:

Dla mnie dalej pojęcie tzw. chemii to nieznana abstrakcja.
Naprawdę.

A Ja Ci udowidnię, ze wiesz co to. Chodzi mi o płaszczyznę umysłową. Zobacz, na forum nawet z jednymi osobami piszesz chętnie, wymieniasz myśli  a z innymi jakoś rozmowa się nie klei, albo wymienisz ze dwa zdania i tyle.
Ja mam tak z koleżankami. ZZ niekórymi przez lata miałam chemię, wygłupiałyśmy się, zwierzały, rozmawiały, jezdziły nad jezioro, chodziły na zakupoy i do kina, a z innymi koleżankami (ze studiów, pracy, osiedla) było tylko cześć cześć, co słychać - i tyle z kontaktu. Nie żebyśmy się nie lubiły czy pokłóciły, ale byłyśmy osobami z zupełnie różnych bajek.
Chemia to też płaszczyzna przyjacielska.

5 588

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
rossanka napisał/a:
Ela210 napisał/a:

A ja mam właśnie zamiar w taki związek z rozsądku wejść.  Ale tak po 65 roku życia mojego smile W spokoju i szacunku dzielić życie z kimś o podobnym myśleniu i podejściu do życia smile z kimś na tyle poważnym i stabilnym by wiedział na co się decydujemy na tę jesień życia. Oczywiście musi to być osoba z którą się polubimy a nie nikt przypadkowy.

próbowałam wiele razy, to nie działa.
Faceci chcieli seksu, dotyku, a mnie się słabo robiło na samą myśl o tym.
Pewnie mogłabym już wtedy wyjść za mąż i ten mąż zakładałby wątki: moja 24letnia żona unika seksu, seks jest raz na 3 miesiące albo rzadziej, co robić? Albo zdradzałby mnie na boku (co by mnie akurat nie dziwiło), to co to by było za małżeństwo>?

No nieee ktos gdzie robi sie slabo na mysl o dotyku nie wchodzi w rachubę smile  A seks po 65 roku życia to przecież nie priorytet chyba.
Z rozsądku to nie znaczy byle kto.

5 589

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Ela210 napisał/a:
rossanka napisał/a:
Ela210 napisał/a:

A ja mam właśnie zamiar w taki związek z rozsądku wejść.  Ale tak po 65 roku życia mojego smile W spokoju i szacunku dzielić życie z kimś o podobnym myśleniu i podejściu do życia smile z kimś na tyle poważnym i stabilnym by wiedział na co się decydujemy na tę jesień życia. Oczywiście musi to być osoba z którą się polubimy a nie nikt przypadkowy.

próbowałam wiele razy, to nie działa.
Faceci chcieli seksu, dotyku, a mnie się słabo robiło na samą myśl o tym.
Pewnie mogłabym już wtedy wyjść za mąż i ten mąż zakładałby wątki: moja 24letnia żona unika seksu, seks jest raz na 3 miesiące albo rzadziej, co robić? Albo zdradzałby mnie na boku (co by mnie akurat nie dziwiło), to co to by było za małżeństwo>?

No nieee ktos gdzie robi sie slabo na mysl o dotyku nie wchodzi w rachubę smile  A seks po 65 roku życia to przecież nie priorytet chyba.
Z rozsądku to nie znaczy byle kto.

Dla mnie z rozsądku to właśnie byle kto.
A jak to nie jest byle kto, to już nie jest z rozsądku.

5 590

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

No wybacz ale tak się nie da. Byle kto?

Posty [ 5 526 do 5 590 z 12 682 ]

Strony Poprzednia 1 … 84 85 86 87 88 … 196 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026