po grę? A po co? Wystarczy pusta butelka ![]()
Przyznać się, kto grał w butelkę? :-))
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Strony Poprzednia 1 … 72 73 74 75 76 … 196 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
po grę? A po co? Wystarczy pusta butelka ![]()
Przyznać się, kto grał w butelkę? :-))
Podobne tematy
a w co rzucać będziemy? ^^
no proszę, mlodzież o tradycji nic nie wie ![]()
dobra, idę spać. Dzisiaj mam pracowity dzień i muszę wstać przed 10 :-))
Kolorowych.
i ucieka zamiast o tradycji opowiedzieć ![]()
Dobranoc
Ani nie padła, ani po grę nie pojechała ![]()
Chyba, że dla Was, bo ja mam słabą głowę. Padłabym na samym początku ![]()
Przyznać się, kto grał w butelkę? :-))
Ba! ![]()
Ja ani razu
Coś się impreza nie chce rozkręcić ![]()
Dobrej nocy.
Piegowata, może pora delikatnie przygasnąć, dla dobra wszystkich
A Lucka też mi szkoda, ale z innego powodu
Piegusek w żadnym przypadku tu nie przygasaj
Skąd Wy wiecie o której godzinie ja śpię ?
Ktoś mnie śledzi ? No faktycznie o tej porze to już spałem. W tygodniu to nie siedzę raczej po nocy.
Na strasznie poważne tematy weszliście. Jeśli chodzi o KS to mam podobnie jak Lucek. Też kiedyś byłem za KS, ale zmieniłem zdanie. Póki system się myli to mam wątpliwości co do KS. Być może w przypadkach ekstremalnych jak np. wspomniany Breivik, to może byłbym za. Gdyby dowody naprawdę nie pozostawiały żadnych wątpliwości. Tylko, że kiedy nie pozostawiają wątpliwości ? Przypadek Komendy pokazuje, że z dowodami też bywa różnie. Nie zgadzam się z Adiaforą, że trzeba "pomyłki" systemu niejako wliczyć w koszty. Tu chodzi o ludzkie życie, ludzkie dramaty. Nie chciałbym być pomyłką takiego systemu.
Zwierzęta nie są głupie. Nie są ani głupie, ani nie są mądre. One po prostu działają instynktownie, a instynkt nie jest, ani głupi, ani mądry. To ludziom się wydaje, że są mądrzy, bo potrafią zbudować komputer, albo namalować obraz
Tylko, że zwierzęta nie niszczą tak jak człowiek i nie rządzą się tak głupimi namiętnościami jak rządza władzy, chciwość itd. Ludzie to najgorszy gatunek na tej planecie.
szerszenie jeszcze bym dodał do listy.
Też grałem w butelkę jak byłem młody ![]()
szerszenie jeszcze bym dodał do listy.
Dlaczego ? ![]()
Masowo zabijają pszczoły ,ukąsił Cię szerszeń ?.
Szerszenie są tak naprawdę zbędne nie wnoszą nic dobrego do ekosystemu,bez nich i tak będzie działać sprawnie.
Masowo zabijają pszczoły ,ukąsił Cię szerszeń ?.
Szerszenie są tak naprawdę zbędne nie wnoszą nic dobrego do ekosystemu,bez nich i tak będzie działać sprawnie.
Nie jestem biologiem. Z ludzkiego punktu widzenia to wiele stworzeń jest "niepożytecznych". Szerszeń mnie nie ukąsił, ale tak samo nie ukąsiła mnie nigdy żmija, grzechotnik, albo jadowity pająk. A jakby mnie ukąsiły to nie znaczy, że są niepotrzebne w ekosystemie. Myślę, że szerszenie też mają swoje miejsce w ekosystemie jak każdy inny "drapieżnik" i to, że ludziom żal pszczół, które zabijają to tylko ich punkt widzenia. Chociaż akurat ludzie swoim działaniem mordują pszczoły masowo.
paslawek napisał/a:Masowo zabijają pszczoły ,ukąsił Cię szerszeń ?.
Szerszenie są tak naprawdę zbędne nie wnoszą nic dobrego do ekosystemu,bez nich i tak będzie działać sprawnie.Nie jestem biologiem. Z ludzkiego punktu widzenia to wiele stworzeń jest "niepożytecznych". Szerszeń mnie nie ukąsił, ale tak samo nie ukąsiła mnie nigdy żmija, grzechotnik, albo jadowity pająk. A jakby mnie ukąsiły to nie znaczy, że są niepotrzebne w ekosystemie. Myślę, że szerszenie też mają swoje miejsce w ekosystemie jak każdy inny "drapieżnik" i to, że ludziom żal pszczół, które zabijają to tylko ich punkt widzenia. Chociaż akurat ludzie swoim działaniem mordują pszczoły masowo.
Akurat czytałem opracowanie biologów na temat szerszeni,wniosek był oczywisty w ekosystemie szerszenie są zbędne.Sam tego nie wymyśliłem.
Przekonanie że przyroda i ekosystemy są doskonałe i działają idealne jest też nieco na wyrost.Ekosystemy też mają swoje poważne kłopoty nawet bez udziału ludzi .
Ja tam tępię szerszenie u siebie na działce, a sąsiad ma parę uli z pszczołami ,więc szerszenie "nie przejdą ".
Misinx napisał/a:paslawek napisał/a:Masowo zabijają pszczoły ,ukąsił Cię szerszeń ?.
Szerszenie są tak naprawdę zbędne nie wnoszą nic dobrego do ekosystemu,bez nich i tak będzie działać sprawnie.Nie jestem biologiem. Z ludzkiego punktu widzenia to wiele stworzeń jest "niepożytecznych". Szerszeń mnie nie ukąsił, ale tak samo nie ukąsiła mnie nigdy żmija, grzechotnik, albo jadowity pająk. A jakby mnie ukąsiły to nie znaczy, że są niepotrzebne w ekosystemie. Myślę, że szerszenie też mają swoje miejsce w ekosystemie jak każdy inny "drapieżnik" i to, że ludziom żal pszczół, które zabijają to tylko ich punkt widzenia. Chociaż akurat ludzie swoim działaniem mordują pszczoły masowo.
Akurat czytałem opracowanie biologów na temat szerszeni,wniosek był oczywisty w ekosystemie szerszenie są zbędne.Sam tego nie wymyśliłem.
Przekonanie że przyroda i ekosystemy są doskonałe i działają idealne jest też nieco na wyrost.Ekosystemy też mają swoje poważne kłopoty nawet bez udziału ludzi .
Ja tam tępię szerszenie u siebie na działce a sąsiad ma parę uli z pszczołami więc "nie przejdą ".
Ja myślę, że przekonanie, że biolodzy wiedzą wszystko też jest na wyrost
Może to głupie podejście, ale moim zdaniem miliony lat ewolucji jednak się nie mylą.
Ewolucja się już skończyła ? Chyba jeszcze nie >
Może cuś przeoczyłem bo nie specjalnie oglądam TV a na YT nic nie było o tym że fajrant. ![]()
Tak na szybko - dziękuję, Misinx, za przytoczenie moich słów, bo teraz dopiero widzę, że wprowadziłam Piegowatą w błąd!
Piegowata, miałam na myśli siebie, że to ja powinnam trochę przygasnąć, a nie Ty
Słowo pisane nigdy nie będzie idealne...
Psy na takiej samej zasadzie trzymają się swojego pana, który się nad nimi znęca, na jakiej dzieci trzymają się opiekunów, którzy je maltretują. Nie ma to nic wspólnego z inteligencją, chodzi o przystosowanie się i przetrwanie. Psy i dzieci nie mogą decydować, więc się dostosowują, nie mają innego wyjścia.
Na lekcji:
- Jutro będziemy mówić...
- Proszę pani, jutro sobota!
ehh każdy dzień taki sam, nie widzę już różnicy... A powinnam wiedzieć, że jutro sobota, bo odbieram z hodowli psiaka, na którego czekałam cały rok!
Lucyferze, fikołki cały czas będziesz robił, obserwowanie ich to całkiem fajna zabawa - gdyby ktoś jeszcze myślał, że tylko Lucek dobrze się przy tym bawi
A jak się ma pornografia do tworzenia związków?
Ewolucja się już skończyła ? Chyba jeszcze nie >
Może cuś przeoczyłem bo nie specjalnie oglądam TV a na YT nic nie było o tym że fajrant.
Przecież nie mówię, że się skończyła ![]()
Tak na szybko - dziękuję, Misinx, za przytoczenie moich słów, bo teraz dopiero widzę, że wprowadziłam Piegowatą w błąd!
Piegowata, miałam na myśli siebie, że to ja powinnam trochę przygasnąć, a nie TySłowo pisane nigdy nie będzie idealne...
Psy na takiej samej zasadzie trzymają się swojego pana, który się nad nimi znęca, na jakiej dzieci trzymają się opiekunów, którzy je maltretują. Nie ma to nic wspólnego z inteligencją, chodzi o przystosowanie się i przetrwanie. Psy i dzieci nie mogą decydować, więc się dostosowują, nie mają innego wyjścia.
Na lekcji:
- Jutro będziemy mówić...
- Proszę pani, jutro sobota!
ehh każdy dzień taki sam, nie widzę już różnicy... A powinnam wiedzieć, że jutro sobota, bo odbieram z hodowli psiaka, na którego czekałam cały rok!
Syl czyżbyś się zdemaskowała, że jesteś panią "uczycielką"
?
Pornografia do związków i sfery seksualnej ma bardzo dużo, bowiem ma charakter uzależniający, zostawiający ślad na mózgu, jak i zaburzający całą tę sferę.
Porno dla umysłu jest większym zastrzykiem niż seks.
-
Biolodzy dziś: Szerszenie są zbędne w ekosystemie.
Eugenicy kiedyś: Żydzi są zbędni w społeczeństwie...
![]()
Lucyferze, fikołki cały czas będziesz robił, obserwowanie ich to całkiem fajna zabawa - gdyby ktoś jeszcze myślał, że tylko Lucek dobrze się przy tym bawi
A jak się ma pornografia do tworzenia związków?
Przecież nie chodzi o samą pornografię Lucek używa skrótu myślowego.
Niestety tak zwany seksoholizm (nie lubię takich nalepek, ale trudno nic mądrzejszego nie wymyślono) wpływa na relacje i ich tworzenie,tak jak każde uzależnienie,nie istotne chemiczne czy niechemiczne.
Biolodzy dziś: Szerszenie są zbędne w ekosystemie.
Eugenicy kiedyś: Żydzi są zbędni w społeczeństwie...
Ty nie cwaniakuj ,akurat o coś innego chodziło a nie o nawoływanie do wojny z szerszeniami po prostu obserwacja,zbędne w sensie nie ma z nich pożytku sama natura
,tępienie szerszeni to jest moja lokalna inicjatywa ze względu na pszczoły z których jest większy pożytek natomiast szerszenie zagroziły im i ludziom zwłaszcza małym dzieciom.
W razie katastrofy i tak przetrwają najsilniejsi karaluchy,płazińce,dżdżownice,ameby,pantofelki,wirusy,bakterie i mech chrobotek ![]()
Pornografia do związków i sfery seksualnej ma bardzo dużo, bowiem ma charakter uzależniający, zostawiający ślad na mózgu, jak i zaburzający całą tę sferę.
Porno dla umysłu jest większym zastrzykiem niż seks.
-
Biolodzy dziś: Szerszenie są zbędne w ekosystemie.
Eugenicy kiedyś: Żydzi są zbędni w społeczeństwie...
Może jednak uściślijmy, że to zależy dla jakiego umysłu. Oglądanie jak ktoś je czekoladę jest jednak czymś innym niż jedzenie jej samemu. Nawet jeśli się lubi oglądać jak ktoś je czekoladę ![]()
Helloł!
Nie dam się zgasić
staram się za bardzo nie panoszyć, znam swoje gadulskie i narwane zapędy
, ale nie po to się urodziłam, żeby przepraszać za ten fakt (urodzenia się) i chodzić kanałami. I całkowicie uznaję prawo innych do tego samego.
Co do zwierząt, jestem za zdrowym rozsądkiem. Mam wiele sympatii do stworzeń bożych (vide: mysz, która, notabene, chyba sama się ode mnie wyniosła, bo nowych śladów bytności nie stwierdziłam), ale głoszę niepopularny w pewnych kręgach pogląd: niektórzy bardziej dbają o jakiegoś kota niż np. o potrzebujących ludzi. Śmiem stwierdzić, że u niektórych miłość do zwierząt ociera się o histerię. Sorry! Znam przypadki trzymania ledwo żywego kota w pampersach, bo nie kontrolował wydalania. Brutalne, ale jednak uśpiłabym takie zwierzę. Choć na pewno z wielką przykrością, jeżeli byłby to ukochany członek rodziny.
Natomiast nóż mi się otworzył w kieszeni, gdy usłyszałam, że pewien facet uśpił swojego kota, bo nie miał z kim go zostawić w czasie wyjazdu. Stanęłabym na głowie, załatwiła jakiś pensjonat, skoro znajomi nie mogą pomóc, a gdyby wyjazd nie był ważną sprawą (typu np. długo oczekiwane sanatorium), zostałabym w domu.
Osy na swojej działce ukatrupiłam latem bezlitośnie, zalewając norkę w ziemi zapalonym rozpuszczalnikiem, a potem mordując latające niedobitki adekwatnym sprayem. Co do szerszeni, podobnie jak Misinx, uważam, że matka natura wiedziała lepiej od nas. Wolę jednak za wiele nie mieć z nimi do czynienia. Kiedyś wpadały mi do mieszkania na trzecim piętrze i były przeze mnie mordowane nader sadystycznie: najpierw obezwładniałam je z daleka lakierem do włosów, a potem pałą je (umowną, najczęsciej kapciem)!.
A tak przy okazji - Bagiennik, wracaj!
Kara śmierci? Nie mam wyraźnie sprecyzowanej opinii, to trudna sprawa, ale przychylam się do zdania Misinxa.
Zaś co do Lucka -
Teraz to już przepadło,Piegus będzie Ciebie bronić jak lwica
Jak skrzydlata husaria ![]()
Nie podejmuję się terapii tego osobnika, bo jego myślenie to zbyt dla mnie skomplikowany labirynt. A poza tym to równie trudny i uporczywy przypadek jak Rossanka. Aczkolwiek sympatyczni oboje.
Masowo zabijają pszczoły ,ukąsił Cię szerszeń ?.
Szerszenie są tak naprawdę zbędne nie wnoszą nic dobrego do ekosystemu,bez nich i tak będzie działać sprawnie.
Zatem są zbędne jak wiele drapieżników. Może bez nich pszczoły by się rozpanoszyły bez umiaru ![]()
Szerszenie jako drapieżnik żywią się różnymi owadami, z których pszczoły nie stanowią wcale większości. Szerszenie polują głównie na muchy, pająki i inne osy, czyli owady, które większość z nas ludzi traktuje jako uciążliwe. Polują też oczywiście na pszczoły ale u nas, to nie jest większy problem. Spektakularne mordy pszczelich rojów, to efekt przeniesienia do Azji, głównie Japonii, europejskiej pszczoły miodnej i jej konfrontacji z gatunkiem japońskiego szerszenia. Ten wykształcił taktykę ataku pszczelego roju, poprzez napad roju szerszeni na wnętrze ula. Pszczoła japońska przez miliony lat konfrontacji z tą taktyką wykształciła taktykę obronną, która polega na zabijaniu szerszeni kupą robotnic. Ta kupa podnosi temperaturę szerszenia aż się ugotuje. Z zasady taktyka jest najskuteczniejsza w momencie zabicia pierwszego zwiadowcy, który odnalazł pszczeli rój i nie zdążył dać namiarów pozostałym szerszeniom. Pszczoła europejska nie zna tej taktyki i robotnice po prostu podejmują walkę wręcz z szerszeniem ginąc masowo nawet w konfrontacji z pojedynczym. U nas szerszenie chyba atakują pszczele roje poprzez wywabianie pojedynczych wartowniczek na zewnątrz, gdzie są atakowane i zjadane.
To znaczy, że w Europie szerszenie nie zagrażają bytowi pszczoły jako takiej, natomiast oczyszczają nasze sąsiedztwo głównie z much i os. Już dawno spotkałem się z taką informacją, że jeśli w pobliżu jest gniazdo szerszeni, to raczej w okolicy nie ma os. Albo wyginęły, albo unikają tej okolicy.
Jak skrzydlata husaria
Do kopytek lepiej ,dziecko głodne czeka ![]()
Piegowata'76 napisał/a:Jak skrzydlata husaria
Do kopytek lepiej ,dziecko głodne czeka
Będą, będą. Ziemniaki już czekają ugotowane.
Husaria z kopyt(k)ami sporo ma wspólnego ![]()
Do tego cebulka i posypane słodką papryką ![]()
Tyz piknie ![]()
U mnie będą z sosem pieczarkowym dla mnie, a młodzież lubi z masełkiem i tartą zrumienioną bułką. Albo i same, bez dodatków, popijane mlekiem.
Posypane parmezanem też są fajne. Albo z pesto.
W ogóle to wdzięczne danie do różnych wariacji.
i ......zasmażka ![]()
Ja lubię kopytka z sosem i z mięskiem duszonym .
Jakoś nigdy mi się kopytka z mięsem nie kojarzyły, ale czemu nie ![]()
Kluski kładzione też są super i jak łatwo się robią!
Sto razy wolę do sosów kasze i kluchy niż ziemniaki.
Jak polują na muchy to mają plusa.:)
Może jak pająki nie dają rady to szerszenie wkraczają.
Też uważam że ewolucja się nie myli.
Człowiek też się za bardzo rozpanoszył a korona to taki sygnał ostrzegawczy że człowieka też można przetrzebić jakby co.
Człowiek też się za bardzo rozpanoszył a korona to taki sygnał ostrzegawczy że człowieka też można przetrzebić jakby co.
Akurat w tym przypadku to nie tylko Covid Elu.
Ludzie Zachodu za bardzo przyjęli do siebie hasło tzw. końca historii, autorstwa Francisa Fukuyamy
Ja kopytka lubię z sosem serowym jeszcze ![]()
Ja kopytka lubię z sosem serowym jeszcze
Kurde, Lucek, ja Cię kocham!!!
Dzięki za inspirację ![]()
Misinx, tak, "uczycielka" ![]()
Człowiek jest jedynym gatunkiem, który nie ma naturalnej broni. Tylko technologia nas ratuje, która i tak nie jest doskonała.
Ja i tak zdecydowanie bardziej wolę jeść niż patrzeć, jak ktoś je, dlatego nadal nie mogę tego zrozumieć... Mogłabym zrozumieć samo uzależnienie od seksu jako czynności, ale od patrzenia? To już wychodzi poza moją wyobraźnie ![]()
Piegowata, nikt Cię nie chce zgasić ![]()
Nie piszcie o jedzeniu, bo czytają to głodni ludzie!
Jak polują na muchy to mają plusa.:)
Może jak pająki nie dają rady to szerszenie wkraczają.
Też uważam że ewolucja się nie myli.
Człowiek też się za bardzo rozpanoszył a korona to taki sygnał ostrzegawczy że człowieka też można przetrzebić jakby co.
Przyszło mi do głowy, że jednak jeśli chodzi o powstanie człowieka to ewolucja się chyba pomyliła
No, ale my jesteśmy dość młodym błędem. Może ewolucja jeszcze naprawi ten błąd.
Misinx, tak, "uczycielka"
Nie piszcie o jedzeniu, bo czytają to głodni ludzie!
No to już przyznaj się czego uczysz ?
Matematyki ?
Jakoś nigdy mi się kopytka z mięsem nie kojarzyły, ale czemu nie
Kluski kładzione też są super i jak łatwo się robią!
Sto razy wolę do sosów kasze i kluchy niż ziemniaki.
To regionalne zwyczaje,u mnie w domu głównie mięsko sos i kopytka było preferowane, na Mazowszu pewnie tak jest.
Kiedyś będąc w Bielsku Białej jadłem flaki w których były i kluski i ziemniaki ,co wydało mi się "herezją"
,ale zjeść się dało.
Ja i tak zdecydowanie bardziej wolę jeść niż patrzeć, jak ktoś je, dlatego nadal nie mogę tego zrozumieć... Mogłabym zrozumieć samo uzależnienie od seksu jako czynności, ale od patrzenia? To już wychodzi poza moją wyobraźnie
Yourbrainonporn - polecam lekturę.
Naprawdę. Po prostu, nie obraź się Syl, ale reprezentujesz standardowe podejście, dlaczego u nas zacznie się mówić o tym problemie dopiero pewnie za dekadę czy dwa, kiedy na zachodzie jest to uznawane za poważny problem.
Z moim bratem podobnie się rozmawia i za przeproszeniem, ostatecznie nie da się tematu podjąć, bo właśnie nikt nie potrafi zrozumieć, że pornografia jest, jak heroina dla mózgu, która zaburza całą sferę potrzeb seksualnych, co również wpływa na relacje społeczne.
Ewolucja też korygowała swoje dzieła. Patrz: dinozaury.
Syl, natychmiast marsz jeść. Polak jak głodny, to zły ![]()
Dla mnie samo w sobie porno to nie problem, Dopiero uzależnienie od niego. A uzależnić się, jak chyba powszechnie już wiadomo, można niemal od wszystkiego.
Mąż czasem lubił sobie pooglądać takie filmy i ze dwa razy obejrzałam z ciekawości razem z nim. Nuuuuuda
Nie oburzałam się, nie gorszyłam, ale ileż można patrzeć na jedno i to samo?
Syl, a se poświeć czasem
Zwłaszcza jak Lucek lubi.
Ewolucja też korygowała swoje dzieła. Patrz: dinozaury.
Syl, natychmiast marsz jeść
Dla mnie samo w sobie porno to nie problem, Dopiero uzależnienie od niego. A uzależnić się, jak chyba powszechnie już wiadomo, można niemal od wszystkiego.
Mąż czasem lubił sobie pooglądać takie filmy i ze dwa razy obejrzałam z ciekawości razem z nim. NuuuuudaNie oburzałam się, nie gorszyłam, ale ileż można patrzeć na jedno i to samo?
Dinozaury to jednak nie była ewolucja. Chyba, że walnięcie meteorytu można uważać za działanie ewolucji.
Dla mnie samo w sobie porno to nie problem, Dopiero uzależnienie od niego. A uzależnić się, jak chyba powszechnie już wiadomo, można niemal od wszystkiego.
Mąż czasem lubił sobie pooglądać takie filmy i ze dwa razy obejrzałam z ciekawości razem z nim. NuuuuudaNie oburzałam się, nie gorszyłam, ale ileż można patrzeć na jedno i to samo?
Panie są mniej wrażliwe na to i to jest fakt, bo u kobiet sfera seksualna jest zupełnie inaczej rozbudowana.
U mężczyzn to naprawdę (z perspektywy mózgu) nie potrzeba wiele.
Smacznego sosu serowego ^^
----
Matka Natura w przeciwieństwie do ludzi wie swoje i jest nieomylna.
To normalne, że jest brutalna i bezlitosna, ale oczyszcza pulę.
Człowiek to jedyne zwierzę, które postanowiło nad pulą próbować panować. Z jakim skutkiem? Za wcześnie chyba na wnioski.
No, może się trochę pomyliłam, ale myślę, że jednak koryguje. Są zwierzęta, które wyginęły bez ingerencji człowieka, zmieniły się, pozostali ich krewni i potomkowie.
Lucek, dzisiaj zostanę już przy sosie pieczarkowym, ale następnym razem będzie serowy jak bum cyk cyk ![]()
..... właśnie nikt nie potrafi zrozumieć, że pornografia jest, jak heroina dla mózgu.
Przykład heroiny jest nieadekwatny z punktu widzenia chemicznego, reakcji na receptory i reprodukcji na poziomie komórkowym
bardziej fizjologicznie pasuje kokaina lub amfetamina do wyrzutu dopaminy i innych endorfin.
Heroina nie ma takiego euforyzującego działania jak amfa czy kokaina,ale to szczegół.
Dzięki za korektę. Słusznie ^^
Ja się na tych nie znam używeczkach, przyznaję.

Co mi się cholernie nie podoba, to powszechna dostępność pornografii. Do licha, dziecko mam!
Gołe babki choćby w sklepie z gazetami powinny być jednak usytuowane dyskretniej. Nie wszędzie tak jest.
Co mi się cholernie nie podoba, to powszechna dostępność pornografii. Do licha, dziecko mam!
Gołe babki choćby w sklepie z gazetami powinny być jednak usytuowane dyskretniej. Nie wszędzie tak jest.
I tu jest problem. Erotyzacja życia publicznego daje już widoczne znaki, no ale cóż.
Takie podejście jak Syl ma wielu.
Lub jak to braciak mówi "Ja oglądałem i się nie uzależniłem, więc o co Tobie chodzi."
Co mi się cholernie nie podoba, to powszechna dostępność pornografii. Do licha, dziecko mam!
Gołe babki choćby w sklepie z gazetami powinny być jednak usytuowane dyskretniej. Nie wszędzie tak jest.
Te panienki z gazet nie zaczerwienią nawet 10-latka
Jak dziecko ma telefon z internetem, to ma dostęp do takiej golizny, że ho, ho.
Ja po drodze niedaleko mam wielki baner z reklamą oleju silnikowego, który oczywiście reklamuje prawie goła i zmysłowa panienka. Bliżej domu z pięknym widokiem, bo baner wielki jak stodoła jest w małej dolince więc jak się z górki zjeżdża, to super widać. Na banerze kumulacja, bo 3 gołe panny reklamujące jakieś rajstopy.
Dzień dobry.
Piątek dniem ratowania planety? ![]()
Uważam podobnie jak większość Was, że natura sama reguluje. Działalność człowieka zakłócająca prawa natury (tak to ogólnie nazwijmy) jest dla człowieka czasem korzystna, ale dla natury już nie.
Nawet szerszenie spełniają swoją rolę w ekosystemie. Podobnie jak jeszcze bardziej chyba znienawidzone komary ![]()
I tak mamy szczęście, bo komary występujące u nas nie przenoszą groźnych chorób.
Te panienki z gazet nie zaczerwienią nawet 10-latka
Jak dziecko ma telefon z internetem, to ma dostęp do takiej golizny, że ho, ho.
Ja po drodze niedaleko mam wielki baner z reklamą oleju silnikowego, który oczywiście reklamuje prawie goła i zmysłowa panienka. Bliżej domu z pięknym widokiem, bo baner wielki jak stodoła jest w małej dolince więc jak się z górki zjeżdża, to super widać. Na banerze kumulacja, bo 3 gołe panny reklamujące jakieś rajstopy.
Mój syn miał może z 9 lat, gdy pozwoliłam mu pobawić się z kolegą moim tabletem. Ściągnęli na pulpit pornusa. Zareagowałam oczywiście wygłaszając stosowne przemówienie.
Nie oburzam się na sam fakt istnienia seksu, nagości, ale jestem za tym, by traktować to naturalnie, normalnie, a dziś się te sprawy tak przedstawia, jakby ludzie z łóżek nie wychodzili. To nadawanie sprawie nadmiernego znaczenia ma dla mnie - paradoksalnie - wiele wspólnego z tabuizowaniem. Jedno i drugie to skrajność, nie normalne, ludzkie podejście.
Piegowata'76 napisał/a:Co mi się cholernie nie podoba, to powszechna dostępność pornografii. Do licha, dziecko mam!
Gołe babki choćby w sklepie z gazetami powinny być jednak usytuowane dyskretniej. Nie wszędzie tak jest.I tu jest problem. Erotyzacja życia publicznego daje już widoczne znaki, no ale cóż.
Takie podejście jak Syl ma wielu.
Lub jak to braciak mówi "Ja oglądałem i się nie uzależniłem." I weź tu, jak z debilem rozmawiaj.
Nieładnie tak o bracie mówić
Ja na swojego mówię Misiek
w przeszłości to różnie bywało ![]()
Z porno to akurat mam podobnie jak Piegus nuda i nie oglądam ,chociaż to też zabawna gra słów bo nuda to nagość - albo nuda veritas naga prawda.
Warto wspomnieć o predyspozycjach i mitach dotyczących uzależnień.
Nie jest tak że wszyscy się uzależnią masowo od masturbacji,porno,seksu ,nawet swingersi
niektóre osobniki tak jednak większość nie,z tym jest tak jak się wchodzi do pubu gdzie wszyscy piją ,ale tylko pewien procent z tych pijących jest alkoholikami ,tak też jest z porno,seksem,masturbacją.
Skomplikowaną sprawą jest podatność zależność od odporności psychicznej na reakcje i stymulacje różnymi przyjemnościami i na skutki - zespół odstawienia tu kto ?kiedy ?jak ? to w gruncie rzeczy ruska ruletka nawet w grupach ryzyka jest zbyt wiele wyjątków żeby wysnuwać regułę i wzory,teoria że niektórzy ludzie rodzą się z zaniżonym poziomem wytwarzania endorfin bardziej podatni na uzależnienia wszelkiego typu padła już wiele lat temu.
Paslawku główny problem pojawia się wtedy, kiedy ktoś pierwsze pobudki seksualne nie realizuje naturalnie, a właśnie sztucznie, czyli porno.
U mnie coś takiego nastąpiło, u wielu osób coś takiego nastąpiło, a obecnie próg wieku będzie się obniżał tego.
Dlatego to normalne, że skoro pewne nawyki ukształtowała taka bomba, to są problemy.
Wszystko jest dla ludzi, ale porno jako używka pokazała, że jest po prostu warta uwagi, bo jednak mamy coraz to nowsze roczniki nałogowców. Jednak bardziej się wbija do głowy.
Uwielbiam gry słów. Że też nie wpadłam na ten nudyzm ![]()
Paslawku główny problem pojawia się wtedy, kiedy ktoś pierwsze pobudki seksualne nie realizuje naturalnie, a właśnie sztucznie, czyli porno.
U mnie coś takiego nastąpiło, u wielu osób coś takiego nastąpiło, a obecnie próg wieku będzie się obniżał tego.
Dlatego to normalne, że skoro pewne nawyki ukształtowała taka bomba, to są problemy.Wszystko jest dla ludzi, ale porno jako używka pokazała, że jest po prostu warta uwagi, bo jednak mamy coraz to nowsze roczniki nałogowców. Jednak bardziej się wbija do głowy.
Z tym się akurat zgodzę. Dlatego cieszę się, że synuś ma dziewczynę i pod tym względem rozwija się (chyba) normalnie. Co prawda nie wiem czy oni z panną już są po pierwszym razie (chociaż w tym wieku i po dwóch latach bycia razem to chyba powinni), ale nawet zakładając, że jeszcze nie, to myślę, że jakiś petting na pewno jest, albo "inna czynność seksualna" ![]()
A mój synuś oburza się na wzmianki o dziewczynach i zarzeka, że nie będzie miał żony ani dziewczyny. A że rodzice jako małżeństwo mu się nie udali, mam trochę obaw, czy nie będzie miał problemów z życiem osobistym.
Ma 15 lat, to ciekawy wiek. Czasem zaskakuje mnie dojrzalością, a czasem dzieciak wyskoczy, istny przedszkolak ![]()
Fizycznie jest już kawał faceta.
Paslawku główny problem pojawia się wtedy, kiedy ktoś pierwsze pobudki seksualne nie realizuje naturalnie, a właśnie sztucznie, czyli porno.
U mnie coś takiego nastąpiło, u wielu osób coś takiego nastąpiło, a obecnie próg wieku będzie się obniżał tego.
Dlatego to normalne, że skoro pewne nawyki ukształtowała taka bomba, to są problemy.Wszystko jest dla ludzi, ale porno jako używka pokazała, że jest po prostu warta uwagi, bo jednak mamy coraz to nowsze roczniki nałogowców. Jednak bardziej się wbija do głowy.
Miałeś jak miałeś kilka zmiennych miało na to zapewne wpływ,
problemem jest właściwie nieograniczona niczym dostępność pornografii dla bardzo młodych ludzi , kompletnie nie przygotowanych psychicznie, z mnóstwem deficytów, problemów z domu, szkoły ,które jakby znieczula porno stwarzając i generujące w dodatku jeszcze inne właśnie w relacjach najpierw w kontakcie z własnymi uczuciami i w relacjach z innymi ludźmi.
Jak już o uzależnieniach mowa - to czemu nikt jeszcze nie postawił dziś kawy? Hę?
Krakusów rozumiem, w końcu centusie ![]()
A mój synuś oburza się na wzmianki o dziewczynach i zarzeka, że nie będzie miał żony ani dziewczyny.
Lucyfer666 napisał/a:Paslawku główny problem pojawia się wtedy, kiedy ktoś pierwsze pobudki seksualne nie realizuje naturalnie, a właśnie sztucznie, czyli porno.
U mnie coś takiego nastąpiło, u wielu osób coś takiego nastąpiło, a obecnie próg wieku będzie się obniżał tego.
Dlatego to normalne, że skoro pewne nawyki ukształtowała taka bomba, to są problemy.Wszystko jest dla ludzi, ale porno jako używka pokazała, że jest po prostu warta uwagi, bo jednak mamy coraz to nowsze roczniki nałogowców. Jednak bardziej się wbija do głowy.
Z tym się akurat zgodzę. Dlatego cieszę się, że synuś ma dziewczynę i pod tym względem rozwija się (chyba) normalnie. Co prawda nie wiem czy oni z panną już są po pierwszym razie (chociaż w tym wieku i po dwóch latach bycia razem to chyba powinni), ale nawet zakładając, że jeszcze nie, to myślę, że jakiś petting na pewno jest, albo "inna czynność seksualna"
Też nie wiem dokładnie kiedy moja córka miała swój pierwszy raz
domyślam się tylko.
Przyznam się że brak dokładnej wiedzy jakoś mi nie przeszkadza.
A mój synuś oburza się na wzmianki o dziewczynach i zarzeka, że nie będzie miał żony ani dziewczyny. A że rodzice jako małżeństwo mu się nie udali, mam trochę obaw, czy nie będzie miał problemów z życiem osobistym.
Ma 15 lat, to ciekawy wiek. Czasem zaskakuje mnie dojrzalością, a czasem dzieciak wyskoczy, istny przedszkolak
Fizycznie jest już kawał faceta.
Piegus nie ufaj 15 latkowi mówię Ci
W te jego deklaracje .
Piegusku też tak mówiłem. Rodzice też średnio u mnie udani, więc... ![]()
Paslawek w punkt.
Ja po kawce ![]()
Też nie wiem dokładnie kiedy moja córka miała swój pierwszy raz
domyślam się tylko.
Przyznam się że brak dokładnej wiedzy jakoś mi nie przeszkadza.
Też tego nie wiem o moich dzieciach. I także nie przeszkadza mi brak tej wiedzy ![]()
Tak jak i wiedzy o ich innych, niektórych działaniach ![]()
Moja córka zawsze opowiadała mi o tym co dzieje się u niej w szkole, na imprezach, wyjazdach. Aż jej w końcu powiedziałam, że naprawdę nie chcę już więcej wiedzieć ![]()
A mój synuś oburza się na wzmianki o dziewczynach i zarzeka, że nie będzie miał żony ani dziewczyny. A że rodzice jako małżeństwo mu się nie udali, mam trochę obaw, czy nie będzie miał problemów z życiem osobistym.
Ma 15 lat, to ciekawy wiek. Czasem zaskakuje mnie dojrzalością, a czasem dzieciak wyskoczy, istny przedszkolak
Fizycznie jest już kawał faceta.
To się nagle zmienia
Z moim synusiem było dokładnie tak samo
Nawet nie zauważysz momentu w którym to się odwróci o 180 stopni. Poza tym to ich samych w pewnym momencie zaskakuje i przez jakiś czas udają jeszcze "twardzieli" ![]()
Piegus nie ufaj 15 latkowi mówię Ci
W te jego deklaracje .
Ani ufam, ani nie ufam ![]()
Nie zamierzam go terroryzować ani na rzecz sprawy ani przeciw.
Widzę, że temat go peszy, więc niewiele się odzywam.
U mnie w rodzinnym domu był sadystyczny zwyczaj głupich żartów z tego. Między innymi i w tym upatruję przyczyn, że tak długo byłam sama. Strasznie się wstydziłam np. ujawnić, że mi się podoba jakiś chłopak.
Mojemu synowi tego nie robię.
Piegusku też tak mówiłem. Rodzice też średnio u mnie udani, więc...
Paslawek w punkt.
Ja po kawce
Ja po drugiej i koniec na dziś .
Tak jak Ty i wielu młodych chłopaków też w pewnym wieku tak mówiłem,ale nikt w to nie wierzył ja sam też nie byłem co do tego przekonany,bardziej małpowałem w tym starszego brata ,a i tak mój brat zmienił szybko zdanie jak trochę podrósł ,miął też złamane serce jak dziewczyna go rzuciła,oczywiście ja go pocieszyłem ,dzieląc się "doświadczeniem" w relacjach
10 latka z płcią przeciwną , wobec starszego o parę lat brata, co wzbudzało ogólny rechot u rodziny - nie wiedzieć czemu ![]()
Widzę, że temat go peszy, więc niewiele się odzywam.
Mojemu synowi tego nie robię.
I bardzo dobrze. Mojego wprawdzie to nie peszyło, ale kiedy podpytywałam go (delikatnie rzecz jasna), to mnie mąż "usadzał" (w sensie żebym nie pytała).
Ale młody i tak mi opowiadał ![]()
I jak miał różniste dylematy, to do mnie z nimi przychodził. Do tatusia przychodził z dylematami, hmm.. powiedzmy naukowymi. Do mnie z życiowymi.
Lucyfer666 napisał/a:Ja po kawce
Ja po drugiej i koniec na dziś .
Sknerusy ![]()
Ja też już po dwóch, ale jeszcze trzecią pewno popołudniu strzelę.
paslawek napisał/a:Lucyfer666 napisał/a:Ja po kawce
Ja po drugiej i koniec na dziś .
Sknerusy
Ja też już po dwóch, ale jeszcze trzecią pewno popołudniu strzelę.
No zobacz i nie z Krakowa ![]()
Ja właśnie piję drugą. Może jeszcze popołudniu jakąś z mlekiem ![]()
Bardzo rzadko pijam trzy kawy w ciągu dnia. Witam w klubie sknerusów ![]()
Teraz, z sezonie grzewczym, stale stoi u mnie na piecu gar herbaty.
A jak mam ochotę na kawę, ale nie chcę z nią przesadzać, to piję Inkę z mlekiem.
Strony Poprzednia 1 … 72 73 74 75 76 … 196 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026