netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

12 681 odpowiedzi387 542 wyświetleniazałożony przez Lucyfer666, 09.09.2020

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Strony Poprzednia 1 … 71 72 73 74 75 … 196 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 681 do 4 745 z 12 682 ]

4 681

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
paslawek napisał/a:

Nikt nie jest wolny od problemów ,chyba że nie żyje .
Przecież pouczanie ,radzenie to formuła forum jeden z elementów

Niby tak, ale... jednak wolę subtelniejsze stawianie do pionu. Choć i ja się nieraz na forum zagalopowałam i za niektóre dawne wpisy bywa mi wstyd. Teraz bardziej się zastanawiam nad słowami.

4 682

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Piegowata'76 napisał/a:
paslawek napisał/a:

Nikt nie jest wolny od problemów ,chyba że nie żyje .
Przecież pouczanie ,radzenie to formuła forum jeden z elementów

Niby tak, ale... jednak wolę subtelniejsze stawianie do pionu. Choć i ja się nieraz na forum zagalopowałam i za niektóre dawne wpisy bywa mi wstyd. Teraz bardziej się zastanawiam nad słowami.

Nie zauważyłem żeby ktoś przez Ciebie się pochlastał smile przynajmniej na razie .

4 683 Ostatnio edytowany przez Syl (2020-12-10 15:24:22)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Piegowata, nikogo nie chcę drażnić ani tym bardziej maltretować, spróbuję się wyciszyć wink

Piękne w psach jest to, że możemy je kochać bez obaw, że odejdą lub że same przestaną nas kochać. Miłość bez wymagań, szczera, lojalna, wierna, prawdziwa, bez gier, zakładania masek. Taka mi obecnie wystarcza. Chociaż i ona kiedyś się skończy, takie prawa natury.

He he ale ja się też zastanawiam nad słowami tongue

4 684 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-10 15:37:25)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Ale, Syl, nie musimy zakładać masek. To w nas jest problem.
Jakieś tam przystosowawcze zachowania typu nie leżę w pracy na biurku, czegoś tam komuś nie powiem, są niezbędne, ale nie przeszkadzają być sobą.
W dobrym związku maska jest zbędna. Inaczej nie chcę.


Kurczę, nie chcę Cię gasić, nie odbieraj tak tego. Czasem popolemizuję. Ale szkoda mi się Lucka zrobiło trochę smile


paslawek napisał/a:

Nie zauważyłem żeby ktoś przez Ciebie się pochlastał smile przynajmniej na razie .

No, aż tak to może nie, ale miałam trochę kaca moralnego, gdy pewna forumowiczka, z którą często polemizowałam, odeszła z forum. Ale może nie przeze mnie, starałam się mimo wszystko ludzi nie obrażać, choć bywało, że używałam ostrzejszych sformułowań.


P.S. "Przynajmniej na razie"

Nadzieja umiera ostatnia big_smile

4 685 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-10 15:35:36)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

.

4 686

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Piegowata'76 napisał/a:

Może lepiej trochę posłuchać, co Lucek ma do powiedzenia, zamiast wiedzieć lepiej niż on sam?

Lucek to by pewnie chciał dostawać po głowie ,bo na to wydaje mu się że jest dobrze przygotowany,dobrze sam  to wie
a dawanie samemu sobie po głowie też ma wytrenowane jak widzę i można wyczytać ,natomiast trudno słuchać kogoś od kogo wołami trzeba cokolwiek wyciągać ,bo tak naprawdę nie wiadomo o co chodzi i czego na tym etapie życia oczekuje.A przekonanie że Lucek niczego nie oczekuje nie pragnie,nie chce ,nie potrzebuje to jakiś absurd ,Lucek to żywa istota a nie posąg .Potrzeby,oczekiwania,pragnienia - zasada naczyń połączonych - szatkowanie duszy nie zadziała.
Tu jest między wami różnica Lucka mdli od przytulania ,a  Ciebie nie wbrew pozorom i deklaracjom.

4 687 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-10 18:41:23)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
paslawek napisał/a:

Tu jest między wami różnica Lucka mdli od przytulania ,a  Ciebie nie wbrew pozorom i deklaracjom.


Człowieku, toć ja mogłabym się cały dzień przytulać! smile Nigdy nie twierdziłam, że jest inaczej.

Chyba że to znowu jakaś metafora, a jakoś nie mam głowy do tych Twoich wink (ale metafora z przytulaniem wydaje się czytelna)


Nie sądzę i nie wierzę, by Lucek nie potrzebował miłości i ciepła, tak nawiasem mówiąc.




A propos zwierząt i tych, którzy niby nie potrzebują miłości. Widziałam kiedyś gdzieś na Facebooku scenę z psem po tzw. przejściach. Zwierzę w boksie schroniska nie miało gdzie uciec, chowało się w róg ogrodzenia i tak strasznie skomlało z przerażenia, próbowało gryźć, bo ktoś chciał je... pogłaskać. Rozdzierające to było.

4 688 Ostatnio edytowany przez Syl (2020-12-10 19:18:04)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Piegowata, może pora delikatnie przygasnąć, dla dobra wszystkich smile A Lucka też mi szkoda, ale z innego powodu tongue

Związki często rozpadają się po zdjęciu masek. Bycie sobą i akceptacja rzadko idą ze sobą w parze.

Niedawno spotkałam się ze stwierdzeniem, że w oczach psa jesteśmy istotą idealną i w swoim życiu powinniśmy starać się zbliżyć do tego ideału, chociaż i tak nie staniemy się takimi, jakimi widzi nas pies.
Konrad Lorenz pięknie pisał o psach, a w naszym kraju - Zofia Mrzewińska, krakowianka.

4 689 Ostatnio edytowany przez adiafora (2020-12-10 19:50:42)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

w oczach psa nie jesteśmy istotą idealną, to jakieś fantasmagorie ;-) Pies akceptuje nas po prostu takimi jakimi jesteśmy, ze wszystkimi wadami.  Nawet, gdy nie damy mu jeść przez 3 dni i nie będziemy zbyt dobrze go traktować. Bo pies jest głupi :-)

Na pewno wielu ludziom marzy się taka relacja  z innymi ludźmi jak z psem. Żeby ich akceptowali bez względu na wszystko. Uważam, ze to szkodliwe i niezdrowe podejście.
Nie ma ideałów i dążenie do bycia idealem jest syzyfowa pracą. Nie wspominając o tym, że to nierealne i śmieszne. Należy pracować nad sobą, nad swoimi wadami czy słabościami, ktore utrudniają nam życie, ale taka praca nie ma nic wspolnego z byciem jakimś ideałem... Już nie wspominając o tym, że ideały są nudne. Bo nawet pokłocić sie z takim nie da big_smile

4 690 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-10 21:02:20)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Syl, aż taka jestem szkodliwa? hmm Owszem, sama czasem myślę, że może za dużo gadam (bo lubię), ale nikomu nie bronię świecić swoim blaskiem.
To Janusz Leon Wiśniewski napisał: "Panie, pomóż mi stać się takim człowiekiem, za jakiego mnie uważa mój pies". Tylko skąd taka pewność, za jakiego uważa mnie mój pies? Może też ma swoje braki i frustracje? To właśnie czyni miłość zwierząt tak idealizowaną - że widzimy ją jedynie ze swojej perspektywy.
A Wiśniewskiego nie lubię, bo strasznie ckliwy jest, chociaż nawet przyjemnie się to jego czytadełko ("Samotność w sieci") połykało 20 lat temu.

Jeśli miałabym w związku nosić maskę, to dziękuję za taki związek. Nigdzie i dla nikogo nie muszę wkładać maski. Wolę, żeby mnie kochano prawdziwą, a wszyscy kochać mnie nie muszą. Doświadczam akceptacji, sympatii i życzliwości pomimo wad, które posiadam.

Dążenie do ideału rozumiem jako realizowanie własnych ideałów. Ósmym cudem świata może nie zostanę, ale cieszy mnie gdy stwierdzam, że czegoś się nauczyłam, dowiedziałam, o coś jestem mądrzejsza. To chyba po prostu rozwijanie się. Takie "gonienie króliczka", bo wiadomo, że ideał jest niedościgniony, ale może nam być do niego ciut bliżej.
Mrzewińskiej nie znałam, chętnie się zapoznam.
A Dorotę Sumińską znasz? Świetna jest!

4 691 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2020-12-10 20:14:11)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

na psach i kotach się nie znam- zwierzatka miałam berdziej dzikie kiedyś dobre do nauki asertywności bo jak się przekroczyło granicę to były pokrwawione paluchy i już. żadne tam głaskanie nie tam gdzie trzeba i nie wtedy kiedy zwierzątku pasuje smile I żadnej ściemy w relacjach smile
Ale jednak zgadzam się z tym, ze ludzie powinni się akceptować takimi jakimi są a nie traktować jako materiał do urabiania.
Co nie znaczy oczywiście że można kogoś podle traktować i nie mieć empatii.]
Dlatego tak ważne jest dla mnie, by ktoś nie ukrywał swojej natury i szczerość.
W relacjach z mężczyzną nie znoszę matkowania mu ( nie mylić z czułością) ale wielu Panów włąśnie tego chce i ok, jesli druga strona się w tym widzi.
Wzorce chyba z domu wynosimy, na zasadzie powielania, albo wręcz przeciwnie, uciekania od jakiegoś wzoru.
Te drugie związki mają jednak poprzeczkę wysoko zawieszoną, bo niczego już nie trzeba, a więcej mozna.
Lucyfera na siłę uszczęśliwiać nie chcę . Swoje obserwacje w wątku mu napisałam. moze wrócić jak zechce do nich.To nieprawda że samio widzimy siebie najlepiej- czasami z zewnątrz widać inne rzeczy ważne.

4 692 Ostatnio edytowany przez adiafora (2020-12-10 20:21:18)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

co wy z tymi maskami ciągle? Ktoś wam każe maski nosić, oczekuje tego? No przecież chyba oczywiste, że ludzie mają swoje słabości i wady. Na jedne można przymknąć oko, na inne nie. Trudno akceptować np. pijaństwo czy lenistwo. U znajomych można tolerować więcej, gdy się z nimi nie mieszka, ale u życiowego towarzysza raczej nie. A znam takich, ktorzy mają pretensję czy żal, że nikt ich nie bierze takimi, jakimi są. No sorry, też bym nie chciała kogoś, na kim kompletnie nie można polegać czy jakiegoś bawidamka.
Mojego ojca dwie żony rzuciły bo miały dość akceptowania jego olewczego podejścia do życia.. Totalnie nieodpowiedzialny człowiek.
Dzisiaj jest wesołym, szczęsliwym staruszkiem i żyje, jak lubi, czyli pije i o nic się nie martwi :-))

4 693 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-10 20:37:31)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

To chyba jasne, że ani ja nie jestem dla wszystkich, ani nie wszyscy dla mnie. A w to, że całe życie da się udawać kogoś innego, nie wierzę. Bardziej się opłaca od początku grać w otwarte karty.
Miałam kiedyś problem, że nie umiem tańczyć (mam uszkodzony zmysł równowagi), diabelnie się tego wstydziłam. Aż porwał mnie na dancing pewien Stolarzunio i musiałam się przyznać. Zaakceptował to bez mrugnięcia okiem, przetańczyłam z nim cały wieczór jak umiałam, on się dostosował i miał ochotę na kolejne spotkanie. Tyle, że ja się wycofałam, bo żonaty się okazał.
Gdy speszona tłumaczyłam się, że nie umiem tańczyć, przerwał mi w połowie: "Umiesz, umiesz!".
Fajne, wspierające doświadczenie.


Elu, masz rację, że z boku często więcej widać, ale właśnie to uszczęśliwianie na siłę wywołało we mnie sprzeciw. No, ale może rzeczywiście to Lucka sprawa, nie moja.
Mnie też Syl próbowała terapeutować zbyt gorliwie, nie licząc się z moim zdaniem, zakładajac, że ona wie lepiej, dlatego mnie "ruszyło".

4 694

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

akurat chyba nikt nie miał na myśli nałogów?
A wymagania moga być różne, ktoś się bedzie wkurzał godzinę bo szklanka krzywo stoi, a ktoś inny uzna to za rzecz niewarta uwagi.
mnie ma jednego modelu.

4 695 Ostatnio edytowany przez adiafora (2020-12-10 20:40:17)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

no dokładnie. Nie udawajcie przed kimś by mu się przypodobać kogoś kim nie jesteście to i strach zniknie przed odrzuceniem.
Człowiek sie naudaje a potem jak prawda wyjdzie na jaw to zdziwiony, że ktoś jest nim rozczarowany. Od początku trzeba grać w otwarte karty. Szkoda życia na teatrzyk.

Każdego i tak nie zadowolimy i każdemu nie przypadniemy do gustu. Jeden będzie nas kochał, inny nienawidził a jeszcze inny będzie mieć totalnie wylane.
Jasne, że miło, gdy inni nas lubią. Ale nie warto dla tego tracić czasu na jakieś zabiegi... Przekonałam się, że kto ma mnie lubić to mnie polubi bez mojego żadnego zabiegania o to a kto nie, to prożny mój trud :-))

4 696 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2020-12-10 20:52:41)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Więcej znam ludzi niż zwierząt, którzy zasługują na kaganiec i smycze.

Piegowata'76 napisał/a:

Lucka maltretujesz, a też boisz się ludzi.

Niechaj to czyni wink
Niechaj pokaże nam swoje prawdziwe JA

paslawek napisał/a:

Lucek to żywa istota a nie posąg .Potrzeby,oczekiwania,pragnienia - zasada naczyń połączonych - szatkowanie duszy nie zadziała.

Niestety

paslawek napisał/a:

big_smile big_smile big_smile koalicja TWA się zawiązuje smile

Trwa Wasza Agonia, czy ki diabeł wink

Piegowata'76 napisał/a:

A propos zwierząt i tych, którzy niby nie potrzebują miłości. Widziałam kiedyś gdzieś na Facebooku scenę z psem po tzw. przejściach. Zwierzę w boksie schroniska nie miało gdzie uciec, chowało się w róg ogrodzenia i tak strasznie skomlało z przerażenia, próbowało gryźć, bo ktoś chciał je... pogłaskać. Rozdzierające to było.

W tym problem, że człowiekowi wypomina się bycie szczerym pod tym względem.

adiafora napisał/a:

Bo pies jest głupi :-)

To jak pod tym względem określić ludzi, kiedy głupota w wykonaniu człowieka to dopiero nowy poziom?

Syl napisał/a:

Lucyferze, zaprzeczasz wszystkim naturalnym potrzebom, które w sobie masz, twierdząc, że tak Ci dobrze, a przecież motywacją do obecnego stylu życia nie jest radość, którą dzięki takiemu życiu odczuwasz, tylko lęk.

Oj nie. Wszystko zostało napisane droga Syl.
Lęk nie ma nic wspólnego z podświadomą pogardą do ludzkich cech, jakie się posiada.

Syl napisał/a:

Chcesz wierzyć, że można komuś zaufać i szukasz potwierdzenia tego, ale gdy coś na to wskazuje, natychmiast to odrzucasz i się buntujesz. Zakładasz, że będzie źle, chociaż nie ma dowodów, że tak będzie i mimo, że potrzebujesz bliskości, to jakieś drobne niepowodzenia w relacjach sprawiają, że rezygnujesz z tego, na czym Ci zależy, a tutaj nawet się nie przyznajesz, że jest to dla Ciebie ważne

Jaka jest różnica między tym, a jakimkolwiek innym głodem, chociażby związanym z uzależnieniem.
To wszystko siedzi w psychice i niezaspokojeniu. Lecz czy warto zaspokajać się tam, gdzie nie widzi się pozytywów?

Czy rozwiązanie potrzeby nadrobi kilkanaście lat frustracji? Oczywiście, że nie. Wręcz ją pogłębi.
Równie dobrze mogę przeróżnej maści zamiennikami to zastępować.

Syl napisał/a:

Chcesz relacji, ale z niej rezygnujesz, chcesz seksu, więc szukasz sposobu, żeby pozbyć się tej potrzeby, piszesz, że chciałbyś kogoś mieć, a gdy ktoś o tym wspomni, to nagle mydlisz nam oczy, że wcale tak nie jest i w ogóle jak można było nawet tak pomyśleć - klasyczne przyciąganie i odpychanie, życie w ciągłym zaprzeczeniu, świat na opak.

A czyż nie na takim świecie żyjemy? Nasze potrzeby są nasze, czy są nam wykreowane?
Ten świat już dawno oszalał, a my wraz z nim.

Syl napisał/a:

Pamiętaj, że wcale już taki młody nie jesteś! smile

Dlatego mniej do stracenia.
Człowiek po prostu przesrał sobie najlepszy na to okres.
Trzeba zamknąć i iść dalej.

Syl napisał/a:

Poza tym odpowiadasz na pytania tak, żeby nie czasem nie poruszyć sedna sprawy, więc dotarcie do tego, co naprawdę siedzi w Twojej głowie, odrzucając jednocześnie celowe zwodzenie nas od czasu do czasu, jest trudne...

Trzy różne tożsamości walczące ze sobą.
Chaos, chaos.
Zewnętrznym porządkiem i planistycznym ładem nadrabiam wewnętrzne niepokoje.

Syl napisał/a:

Jeżeli wydaje Ci się, że jakaś relacja wywołała u Ciebie okropne myśli lub zachowania, to polecam "You" - tego na pewno nie robiłeś!

Netflix? smile

Syl napisał/a:

Jakiej granicy nie można przekroczyć?

Wolności drugiego człowieka.
A przekroczyłem ją w sposób znaczny, ale nie chcę się o tym rozpisywać.

4 697

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Rzecz w tym, że nawet jak ktoś nie udaje , to osób w stylu "jak się ożeni, to się odmieni" nie brakuje też.

4 698 Ostatnio edytowany przez adiafora (2020-12-10 21:07:29)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

ja to w ogole idę dalej i uważam, ze niektorzy ludzie to nie zaslugują na to, aby żyć, więc Ty, Lucjusz, jesteś łagodny ze swoim podejściem :-))

Ale co ma piernik do wiatraka? Tez uważam, że zwierzeta, mimo iż głupsze od ludzi, są bardziej szczere w swej naturze niż ludzie.  Ale z psem czy kotem związku nikt nie stworzy ani nie założy rodziny :-))  Dlatego trzeba nauczyć się żyć z ludźmi. Ale ludzie są wredni i ranią. Dlatego niektórzy wolą pieski i kotki. Bo piesek zawsze będzie wierny, cokolwiek zrobisz. Nie odwidzi mu się ani nie zmieni zdania.
Nie potępiam tego. Każdy żyje, jak chce i mu się podoba. Jesli jest z tym szczęśliwy to na zdrowie. Jeśli robi to ze strachu to jednak ma problem.

4 699

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adiafora napisał/a:

ja to w ogole idę dalej i uważam, ze niektorzy ludzie to nie zaslugują na to, aby żyć, więc Ty, Lucjusz, jesteś łagodny ze swoim podejściem :-))

Też tak uważam, ale po głębszej analizie stwierdziłem, że kara śmierci jest za bardzo nieodwracalna, żeby pozwolić sobie na pomyłkę wink

4 700

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Akurat oglądałam wczoraj film "Jestem mordercą" polecam.

4 701

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Lucyfer666 napisał/a:
adiafora napisał/a:

ja to w ogole idę dalej i uważam, ze niektorzy ludzie to nie zaslugują na to, aby żyć, więc Ty, Lucjusz, jesteś łagodny ze swoim podejściem :-))

Też tak uważam, ale po głębszej analizie stwierdziłem, że kara śmierci jest za bardzo nieodwracalna, żeby pozwolić sobie na pomyłkę wink

jakies ofary systemu zawsze muszą być. Taka cena. Brzmi brutalnie, ale takie jest życie. Więcej ofiar jest z powodu braku KS niż pomyłek.
I piszę to serio.

4 702

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adiafora napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:
adiafora napisał/a:

ja to w ogole idę dalej i uważam, ze niektorzy ludzie to nie zaslugują na to, aby żyć, więc Ty, Lucjusz, jesteś łagodny ze swoim podejściem :-))

Też tak uważam, ale po głębszej analizie stwierdziłem, że kara śmierci jest za bardzo nieodwracalna, żeby pozwolić sobie na pomyłkę wink

jakies ofary systemu zawsze muszą być. Taka cena. Brzmi brutalnie, ale takie jest życie. Więcej ofiar jest z powodu braku KS niż pomyłek.
I piszę to serio.

Może będę brutalniejszy Adiaforo, ale wolę długoletnią eksploatację takiej osoby, niż śmierć.
Poza tym - Ofiary systemu. To brzmi bardzo zbawienne. Dla mnie to ofiara sędziego, funkcjonariuszy, którzy źle przeprowadzili akcję.
Zobacz na sprawę Tomasza Komendy.

4 703

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Lucyfer666 napisał/a:

Niechaj to czyni wink
Niechaj pokaże nam swoje prawdziwe JA

Każde JA i Ja i ja jest prawdziwe nawet, "to nie ja" i na niby i to fałszywe,wykreowane ,jest też wyborem nieświadomym,nieuświadomionym,podświadomym i świadomym istotne które jest wiodące i na jakim poziomie w jakim stopniu .
Poziomy świadomości jednak są najniebezpieczniejsze : intelekt i inteligencja,nawet elokwencja bywa wrogiem.


paslawek napisał/a:

big_smile big_smile big_smile koalicja TWA się zawiązuje smile

Lucyfer666 napisał/a:

Trwa Wasza Agonia, czy ki diabeł wink

Nie to skrót od Towarzycho Wzajemnej Adoracji smile - urocze z resztą


Syl napisał/a:

Jakiej granicy nie można przekroczyć?

Wolności drugiego człowieka.

Lucyfer666 napisał/a:

A przekroczyłem ją w sposób znaczny, ale nie chcę się o tym rozpisywać.

"Anioł,diabeł prokurator"
najciekawsze zawsze przemilcza

4 704 Ostatnio edytowany przez adiafora (2020-12-10 21:44:48)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

ja bardziej mam na myśli sprawy, gdzie są niezbite dowody a nie poszlaki. DNA itd. a nie, że ktoś coś widział, ale nie do końca. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości wiadomo, że nie.  Poza tym są zbrodnie a zbrodnie. Jeden zabije w afekcie, drugi w obronie itd. Są zabojstwa, gdzie sąd nawet uniewinnia sprawcę, bo okazuje się on tak naprawdę ofiarą tego, kogo zabił...

Ale po co pakować do pierdla wielokrotnego mordercę czy gwalciciela? Są jednostki aspołeczne które nie nadają się do resocjalizacji a czyny, jakich się dopuściły, są tak ohydne, że z automatu wykluczają ich z grona ludzi. Tak więc od razu utylizacja.
Nie mam cienia litości dla zwyrodnialców, którzy krzywdzą innych, zwłaszcza dzieci. Bo one nie mogą się obronić.

Eksploatacja coś w stylu dożywotniej pracy w kamieniołomach? Weź pod uwagę, że wiezienie nie daje nigdy 100% gwarancji na izolację. Z więzienia można uciec. W przypadku jakiegoś kataklizmu czy wojny - podobnie.
Tak mi się przypomniało, że w czasie II  WS w obozach pełno było takich aspołecznych degeneratów, których esesmani brali z więzień, aby robili za kapo. Nikt nie nadawał się lepiej do takiej roboty. A przy okazji mogli sobie folgować swoim chorym instynktom.  Lepiej więc, gdyby nie żyli. Jasne, nie ma zwyroli niezastąpionych, nowi ciągle dorastają. Ale mimo wszystko. Im mniej, tym lepiej. Chwasty ludzie wypleniają, wirusy niszczą a z takimi odpadami się cackają... Nielogiczne.

4 705 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2020-12-10 21:45:39)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Przecież oficjalnie w sprawie Tomasza Komendy też były niezbite dowody.

Dokładnie. Eksploatacja w ramach pracy. Pracy, której zysk by szedł na więziennictwo.

Adiaforo za czasów bardziej radykalnych też głosiłem kwestię KS, ale naprawdę ostatecznie nie jest to dobra droga. Zobacz sama, że od długiego czasu organy prawa mają problemy z takimi sprawami, jak własnie gwałty (akcja #metoo pokazała doskonale, że poza ofiarami jest masa manipulatorów chcących zarobić na wykorzystaniu ruchu).

Nigdy nie będzie złotego prawa i moja propozycja w żaden sposób złota nie jest.
Niemniej odebranego życia nie da się zwrócić.
Poza tym państwo ma monopol na przemoc, a niespecjalnie mi się widzi powrót do zwiększenia zakresu decydowania o życiu i śmierci.
KŚ i tak przez służby i agentury będzie wykonywana.

paslawek napisał/a:

Każde JA i Ja i ja jest prawdziwe nawet, "to nie ja" i na niby i to fałszywe,wykreowane ,jest też wyborem nieświadomym,nieuświadomionym,podświadomym i świadomym istotne które jest wiodące i na jakim poziomie w jakim stopniu .
Poziomy świadomości jednak są najniebezpieczniejsze : intelekt i inteligencja,nawet elokwencja bywa wrogiem.

Ale niektóre dominują bardziej wink

paslawek napisał/a:
paslawek napisał/a:

big_smile big_smile big_smile koalicja TWA się zawiązuje smile

Lucyfer666 napisał/a:

Trwa Wasza Agonia, czy ki diabeł wink

Nie to skrót od Towarzycho Wzajemnej Adoracji smile - urocze z resztą

Towarzystwo Warszawskich Alchemików ^^


paslawek napisał/a:

"Anioł,diabeł prokurator"
najciekawsze zawsze przemilcza

Milczenie to szansa tongue

4 706 Ostatnio edytowany przez adiafora (2020-12-10 21:54:02)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

a taki Breivik?  Czy tu sa jakies wapliwości? Po co kogoś takiego utrzymywać przy życiu? Czy jego osobista walka w imię jakiejkolwiek ideologii usprawiedliwia te kilkadziesiąt ofiar?
I  w ogole co to za gadki o prawach i człowieczeństwie w przypadku skazanych za cięzkie zbrodnie? Bo cela za mała, bo wyżywienie nie takie, bo spacerów za mało itd.  To w końccu oni mają być w więzieniu czy sanatorium?? Bo jak slucham tych wszystkich nawiedzonych obronćów  to mam wrażenie, że cegła im na łeb spadła ;-)

4 707 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2020-12-10 21:53:45)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adiafora napisał/a:

a taki Breivik?  Czy tu sa jakies wapliwości? Po co kogoś takiego utrzymywać przy życiu? Czy jego osobista walka w imię jakiejkolwiek ideologii usprawiedliwia te kilkadziesiąt ofiar?

Pamiętaj, że urzędnik państwowy to łakoma bestia skora do powiększania swojej władzy.

Bardzo fajnie się mówi z perspektywy emocji, ale w polityce tak to jest, że nieraz dobrymi intencjami jest piekło wybrukowane.

Czy osobista walka w imię ideologii usprawiedliwia kilkadziesiąt ofiar? Zapytaj się wszelkich miłośników socjalizmów, komunizmów, radykalnych nacjonalistów, skrajnych fanatyków religijnych i innych rewolucyjnych ruchów.
Tak patrząc, to prewencyjnie powinno się ich przez komin przepuścić... lecz czy wtedy będziemy lepsi od nich?

4 708 Ostatnio edytowany przez adiafora (2020-12-10 21:59:36)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

ależ mnie oslabia ten argument - wtedy będziemy tacy jak oni... Nie. Nie będziemy. Liczy się intencja. Czy żołnierz, ktory zabija innego w czasie wojny jest mordercą ktorego należy izolowac bo stanowi zagrożenie?
Nie idźmy tą drogą...bo prowadzi donikąd.


W ten sposob to rzeźnik może być zwyrodnialcem, bo morduje zwierzęta...

4 709

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Bry wieczór.
Ale temat na wieczorne rozmowy wink

Lucyfer666 napisał/a:

Przecież oficjalnie w sprawie Tomasza Komendy też były niezbite dowody.

Nie było niezbitych.
Były m. in. ślady osmologiczne. Są oczywiście dopuszczalne, ale ze swej natury trudno uznać je za niezbite.

Lucyfer666 napisał/a:

Dokładnie. Eksploatacja w ramach pracy. Pracy, której zysk by szedł na więziennictwo.

To akurat mogą robić wszyscy skazani.
Ale wiadomo - nie mogą, bo... prawa człowieka wink

Lucyfer666 napisał/a:

Nigdy nie będzie złotego prawa i moja propozycja w żaden sposób złota nie jest.

Oczywiście, że nie ma i nie będzie doskonałego prawa ani systemu wymiaru sprawiedliwości. To niemożliwe.

4 710 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2020-12-10 22:03:17)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adiafora napisał/a:

ależ mnie oslabia ten argument - wtedy będziemy tacy jak oni... Nie. Nie będziemy. Liczy się intencja. Czy żołnierz, ktory zabija innego w czasie wojny jest mordercą ktorego należy izolowac bo stanowi zagrożenie?
Nie idźmy tą drogą...bo prowadzi donikąd.


W ten sposob to rzeźnik może być zwyrodnialcem, bo morduje zwierzęta...

Ideologicznie dokładnie stosujemy ten sam mechanizm co oni, przez stosowanie społecznego szowinizmu Adiaforo.

Poza tym znowu błąd. Żołnierz jest przykładem monopolu PAŃSTWA na przemoc. Policja podobnie. W umowie społecznej godzimy się na owy monopol w ramach zabezpieczenia danego terytorium przed zagrożeniem wewnętrznym i zewnętrznym.
Dlatego żołnierz nie podlega tym samym zasadom co najemnik.
Rzeźnik nie podlega tym samym prawom, bowiem sami w świetle prawa traktujemy zwierzęta inaczej nich ludzi.
Za to bestialskie pastwienie się, czy torturowanie zwierząt jest karane,

4 711 Ostatnio edytowany przez adiafora (2020-12-10 22:05:44)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

idę do biedry się przewietrzyć bo mi się ciśnienie podniosło.

Cześć Luc smile

4 712

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adiafora napisał/a:

idę do biedry się przewietrzyć bo mi się ciśnienie podniosło.

Zaglądnij po powrocie wink

4 713

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adiafora napisał/a:

a taki Breivik?  Czy tu sa jakies wapliwości? Po co kogoś takiego utrzymywać przy życiu? Czy jego osobista walka w imię jakiejkolwiek ideologii usprawiedliwia te kilkadziesiąt ofiar?

Nie da się systemowo rozgraniczyć takich przypadków. Prawo musi być ogólnie tworzone, nie kazuistycznie.
Wobec tego jak założyć dopuszczalność KS dla takich jak Breivik, a jak dla innych?
Trzeba by się posłużyć, nie wiem - oczywistością przypadku? Można przyjąć, że przypadek Breivika jest oczywisty. Ale będą przecież też inne przypadki. Dla kogoś będą oczywiste, dla kogoś innego nie. To naprawdę nie jest proste.

4 714 Ostatnio edytowany przez paslawek (2020-12-10 22:20:30)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adiafora napisał/a:

idę do biedry się przewietrzyć bo mi się ciśnienie podniosło.

Cześć Luc smile

Buraki (czerwone a raczej bordowe nie cukrowe) obrać ze skórki,wrzucić do kamionkowego garnka zalać letnią wodą i dodać czosnku
za dwa trzy dni można pić - sprawdzony sposób na wysokie ciśnienie na sobie sprawdziłem wyrównuje ciśnienie dość trwale  .Metoda mojej mam na sobie też przetestowała skutecznie ,bo jeszcze żyje.
Dodam od razu - nie wybrzydzaj smile

4 715

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Lucyfer666 napisał/a:

Dokładnie. Eksploatacja w ramach pracy. Pracy, której zysk by szedł na więziennictwo.

Jest tylko taki problem, że praca w więzieniu traktowana jest jako nagroda. Zarówno przez więźniów jak i system penitencjarny. Najgorsza w więzieniu jest oprócz izolacji nuda. Praca jest atrakcyjna, szczególnie poza murami więzienia. Więzień za swoją pracę oczywiście dostaje wynagrodzenie, z którego najpierw potrąca się składkę na fundusz na rzecz osób pokrzywdzonych, fundusz aktywizacji więźniów, zajęcia komornicze, alimenty itp. i bywa, że niewiele mu zostaje ale chętnych jest więcej niż możliwości pracy.

4 716

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Ja nie chcę nic mówić, ale wczoraj minął kwartał odkąd nawiedzamy ten kącik forum ^^

4 717

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Lucyfer666 napisał/a:

Ja nie chcę nic mówić, ale wczoraj minął kwartał odkąd nawiedzamy ten kącik forum ^^

Znaczy ,jubel,biba,orgia ,melanż się należy smile

4 718

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

I Adiafora poszła po zaopatrzenie ^^

4 719

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Lucyfer666 napisał/a:

I Adiafora poszła po zaopatrzenie ^^

Tylko czy ona o tym wie? big_smile

Zresztą nie wyręczać się Adiaforą tongue

4 720

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Po buraczki ,będzie ćwikła ? smile
To gapa zapomni po co poszła smile

4 721 Ostatnio edytowany przez adiafora (2020-12-10 23:01:31)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

adiafora przyszła bez procentów big_smile

Jestem prawie abstynentka, więc procenty to ostanie, co mogę przynieść ze sklepu  :-)) Trzeba było wysłać smsa :-))


Paslawek, dzięki za przepis, ale ja z natury jestem niskocisnieniowiec.   Mowiąc po ludzku i krotko, wkur...am się przy dyskusjach o KS bo temat mi mocno leży na sercu. Dlatego powinnam ich unikać. W tej kwestii jestem niereformowalną radykalistką. Także the end. Nie czytam, nie piszę.

4 722

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adiafora napisał/a:

adiafora przyszła bez procentów big_smile

Oj, to się nie spisałaś big_smile

adiafora napisał/a:

Trzeba było wysłać smsa :-))

Oj, to się panowie nie spisali big_smile

adiafora napisał/a:

Mowiąc po ludzku i krotko, wkur...am się przy dyskusjach o KS bo temat mi mocno leży na sercu. Dlatego powinnam ich unikać. W tej kwestii jestem niereformowalną radykalistką. Także the end. Nie czytam, nie piszę.

Mnie też leży, ale nie jestem radykałem.

4 723

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Na spokojnie Adiaforo wink
Zmieniamy temat i jedziemy dalej wink

4 724 Ostatnio edytowany przez adiafora (2020-12-10 23:16:41)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

no to gdzie te trunki?? Nikt nic nie stawia? Poza oczami w słup ;-)
Gdzie ta impra?

Ja mogę muzę zapodać.
Nie wiem... Taki klasyk chyba wszystkim przypadnie do gustu big_smile




choć przyznam, że dzisiaj mi pobrzmiewa wczorajsze go bananas lol

4 725

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
luc napisał/a:

Oj, to się panowie nie spisali big_smile

Misinx już śpi o tej porze  big_smile
Co począć .

4 726 Ostatnio edytowany przez adiafora (2020-12-10 23:26:37)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

no właśnie, dajmy mu się wyspać :-)
Nie będę dzwonić i go budzić.

A Lucjusz zmienił temat i pojechał tak daleko, że zniknął za horyzontem big_smile

4 727

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Nu nu nu
Nigdzie nie pojechałem big_smile

4 728 Ostatnio edytowany przez Syl (2020-12-10 23:32:52)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Piegowata, mając pozwolenie od Lucka, to jednak będę męczyć, wybacz... smile I naprawdę nie wiem, co musiałabyś napisać, żebym się obraziła. Czytałam tylko jedną książkę Sumińskiej, ale zdecydowanie bardziej przemawia do mnie Mrzewińska - i jako człowiek, i jako znawca psiego umysłu. Wspaniale pisze o szkoleniu psów, językiem pełnym miłości do nich, wskazując konkretnie, co trzeba zrobić, żeby osiągnąć dobre efekty. Jeśli z całej literatury miałabym wybrać te książki, które przydały się w wychowaniu i wyszkoleniu własnych psów, to byłyby to książki właśnie jej autorstwa. Patricia McConnell też porusza ciekawe kwestie, wiele zaproponowanych przez nią rozwiązań pomogło mi poradzić sobie z trudniejszymi momentami. Od niej też bije przede wszystkim miłość do tych zwierząt i to też jest ujmujące. Lorenza "I tak człowiek trafił na psa" też ciekawe smile

Na pewno epitet "głupi" byłby ostatnim, jakim określiłabym swoje psy. Przykro mi, Adiaforo, że na takie tylko w swoim życiu trafiłaś. Może Tobie uda się spotkać mądre pieski, a mnie - dobrych ludzi. Gdybym bardzo chciała mieć rodzinę, to pies by mi nie wystarczył, a w tej sytuacji cieszę się, że go mam. Wybieram to, co daje mi szczęście, bo szkoda mi już głowy na przebijanie muru.

Moje własne doświadczenia pokazały, że albo będę się dostosowywać i wtedy będę blisko ludzi, albo pozostanę w pełni sobą, bez udawania i będę żyć sama. Ale ja to przyjmuje i akceptuje, nie jest mi przykro z tego powodu smile Lubię się wycofywać i mieć spokój, wymagania ze strony innych mnie drażnią.

Lucyferze, o najciekawszych i najważniejszych sprawach nie mówisz albo napomkniesz tylko o nich, a potem cisza tongue Zadaję Tobie pytania, a potem  o sobie samej więcej piszę i dopiero po czasie dochodzę do takiego wniosku - a to nie tak miało być smile To jak z tą granicą wolności było? Ona Ciebie do kaloryfera kajdankami przykuła, czy Ty ją? Nie wygląda to na poważne pytanie, ale naprawdę takie jest. W pierwszej chwili nawet nie pomyślałam, że może chodzić o wolność.
He he i najlepsze, uwaga: realizacja potrzeby po wielu latach nierealizowania jej, doprowadzi nie do poprawy samopoczucia, tylko do jeszcze większej frustracji... Aha, to gdy po wielu godzinach niejedzenia poczuję głód i frustrację z tego powodu, to nie będę realizować tej potrzeby, w przeciwnym razie frustracja się pogłębi... Ale znajdę sobie jakiś zamiennik - gdy będę czuć głód, zacznę czytać książkę i od razu poczuję się lepiej! Według Lucka jest to oczywiście jedyna droga radzenia sobie z głodem, kto by w takiej sytuacji pomyślał, żeby ten głód po prostu zaspokoić... Logika z piekła rodem, dalej nas oszukujesz smile Nie pisz już, że o czymś nam nie napiszesz, po prostu o tym napisz - będzie szybciej, a mnie się nie oberwie, że Cię męczę, chociaż jest na odwrót!

"You" - Netflix, zgadza się smile Pamiętam oglądanie pierwszych odcinków, pomyślałam sobie: "Boże, jak fajnie byłoby kiedyś takiej miłości doświadczyć", a potem: "Boże, oby mnie tak nigdy nikt nie kochał...". He he no ale na to pytanie też nie odpowiedziałeś tongue
I masz rację, po trzydziestce już na pewno nic dobrego Cię nie spotka... Czas na kolejnych tyle lat w wegetacji, przecież żadna dziewczyna nie będzie chciała faceta w tym wieku, dobrze, że się przestałeś oszukiwać.

Pasławku, nasze prawdziwe JA jest w domowym zaciszu, z dala od wszystkich, gdzie nie musimy się pilnować i starać.

Misinxa trzeba obudzić - realizowanie potrzeb sprzyja frustracji, nie można na to pozwolić! smile

4 729 Ostatnio edytowany przez adiafora (2020-12-10 23:59:23)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Syl,  Może żle mnie zrozumiałaś. Nie wiem. Pies ma swoj rozum, jak każde zwierzę, prosty bo prosty, ale zawsze jakiś. Z logicznego punktu widzenia pies jest głupi, skoro jest wierny swemu panu, nawet wtedy, gdy on go źle traktuje. Jest wierny, ale głupi. I za to ludzie kochają psy chyba najbardziej. Że pomimo wszystkiego, są takie oddane.
A psy kocham i miałam znajdę ktorego traktowaliśmy najlepiej na świecie.  Ale to nadal tylko pies a nie mąż, ojciec, syn czy córka. W hierarchii wazności był na końcu. Gdybym miała ratować z pożaru rodzinę to psa ratowałabym na końcu.  Gdybym miała z pożaru ratować psa i jakiegoś bandytę to ratowałabym psa :-)
Tak czy siak, zwierząt nie idealizuję, zachowuje zdrowy rozsądek. Uważam, że należy traktować je z szacunkiem, nawet te, ktore zjadamy a może nawet zwłaszcza a tych, którzy się nad nimi znęcają, batożyłabym publicznie na rynku aż by im dupa odpadła. Tu też jestem zatwardzialym radykałem.  Kary są za niskie i wiele uchodzi na sucho oprawcom.

4 730

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Mam nadzieję, ze macie świadomość ze wasze pogadanki i psychoanalizy na nic się nie zdadzą? big_smile Lucyfer, przyznaj, bawi Cię to w jakiś sposób?

4 731 Ostatnio edytowany przez adiafora (2020-12-10 23:54:50)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Jezu, miała byc impra a nie znowu jakies psychoanalizy Lucjusza...  Dajcie żyć ;-)

Żartuję, bawcie się dobrze :-))

4 732

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Fajnie Adiafora o zwierzakach napisałaś, też tak uważam i mam takie samo podejście

4 733

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Syl napisał/a:

Lucyferze, o najciekawszych i najważniejszych sprawach nie mówisz albo napomkniesz tylko o nich, a potem cisza tongue Zadaję Tobie pytania, a potem  o sobie samej więcej piszę i dopiero po czasie dochodzę do takiego wniosku - a to nie tak miało być smile To jak z tą granicą wolności było? Ona Ciebie do kaloryfera kajdankami przykuła, czy Ty ją? Nie wygląda to na poważne pytanie, ale naprawdę takie jest. W pierwszej chwili nawet nie pomyślałam, że może chodzić o wolność.
He he i najlepsze, uwaga: realizacja potrzeby po wielu latach nierealizowania jej, doprowadzi nie do poprawy samopoczucia, tylko do jeszcze większej frustracji... Aha, to gdy po wielu godzinach niejedzenia poczuję głód i frustrację z tego powodu, to nie będę realizować tej potrzeby, w przeciwnym razie frustracja się pogłębi... Ale znajdę sobie jakiś zamiennik - gdy będę czuć głód, zacznę czytać książkę i od razu poczuję się lepiej! Według Lucka jest to oczywiście jedyna droga radzenia sobie z głodem, kto by w takiej sytuacji pomyślał, żeby ten głód po prostu zaspokoić... Logika z piekła rodem, dalej nas oszukujesz smile Nie pisz już, że o czymś nam nie napiszesz, po prostu o tym napisz - będzie szybciej, a mnie się nie oberwie, że Cię męczę, chociaż jest na odwrót!

"You" - Netflix, zgadza się smile Pamiętam oglądanie pierwszych odcinków, pomyślałam sobie: "Boże, jak fajnie byłoby kiedyś takiej miłości doświadczyć", a potem: "Boże, oby mnie tak nigdy nikt nie kochał...". He he no ale na to pytanie też nie odpowiedziałeś tongue
I masz rację, po trzydziestce już na pewno nic dobrego Cię nie spotka... Czas na kolejnych tyle lat w wegetacji, przecież żadna dziewczyna nie będzie chciała faceta w tym wieku, dobrze, że się przestałeś oszukiwać.

Nu, nu po prostu już to w swoim czasie opisałem - naprawdę w moich wątkach jest wszystko
Ale dlaczego ma się Tobie oberwać? smile Ja nic takiego nie napiosałem, ze mnie męczysz itd.
Wręcz przeciwnie. Piegusek powininna do was dołączyć w tej operacji wink

A czy zamienniki znajdujemy. Owszem.
Niemniej moim zdaniem upraszczasz moją logikę z piekła rodem.
Zawsze poszukujemy ersatze. Niemniej zrozum, że kwestie seksualne u mnie ukształtowały nie naturalne procesy poznawcze, a pornografia, która w znaczny sposób zakrzywiła wszystko.
Tak więc jakbyś przyjęła, że naturalną formą zaspokajania głodu jest jedzenie z wysypiska, to dalej byś przyjmowała, że umysłowo robię fikołki?

Serial zobaczę. Dziękuję wink

4 734

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Lucyfer666 napisał/a:

Wręcz przeciwnie. Piegusek powininna do was dołączyć w tej operacji wink

Teraz to już przepadło,Piegus będzie Ciebie bronić jak lwica smile

4 735

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

No wiem i mi przykro teraz sad

4 736

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
paslawek napisał/a:
luc napisał/a:

Oj, to się panowie nie spisali big_smile

Misinx już śpi o tej porze  big_smile
Co począć .

No ładnie. Wysługiwać się. A to Adiaforą, a to Misinxem.
A sami coś zapodać, to nie łaska? tongue

4 737

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Dostałem zestaw miodów pitnych, więc mogę dać na stół ^^

4 738

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Lucyfer666 napisał/a:

Dostałem zestaw miodów pitnych, więc mogę dać na stół ^^

To na co jeszcze czekasz? big_smile

4 739

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Pijum, pijum ^^

4 740

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Widzę, że sama muszę przytargać big_smile
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

4 741

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

4 742 Ostatnio edytowany przez adiafora (2020-12-11 01:38:22)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

miody blee ;-)

Przynioslam z barku to:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę



Lubię takie ziołowe klimaty. Ale najbardziej lubię smak... big_smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

4 743

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Tyż dobry... Ziołowy ^^

4 744

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Luc chyba szła na końcu i spijała z tej beczki, więc padła ;-)

4 745

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Luc pojechała po grę big_smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Posty [ 4 681 do 4 745 z 12 682 ]

Strony Poprzednia 1 … 71 72 73 74 75 … 196 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026