netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

12 681 odpowiedzi387 523 wyświetleniazałożony przez Lucyfer666, 09.09.2020

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Strony Poprzednia 1 … 67 68 69 70 71 … 196 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 421 do 4 485 z 12 682 ]

4 421

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

limity czasowe to dla wszelkich smętów i dzielenia włosa na czworo być powinny tongue

4 422

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Najwyżej nam flaki skręci i co stanie takie życie smile

4 423

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

adiaforo, zgadzam się tongue

Pasławku, nie komplikujmy sobie życia tak bardzo, lepiej, żeby nam niczego nie skręcało smile

4 424

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

w temacie skręcania - ja poproszę, aby mi włosy skręciło, jak tatusiowi :-))
Niestety, po mamusi mam...

4 425

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

4 426

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adiafora napisał/a:

w temacie skręcania - ja poproszę, aby mi włosy skręciło, jak tatusiowi :-))
Niestety, po mamusi mam...

Jak to jest, że kobieta zawsze wolałaby (no, może nie zawsze, ale często wink) mieć coś innego niż ma?
Ja mam kręcone, a zawsze chciałam mieć proste.

4 427 Ostatnio edytowany przez Syl (2020-12-06 21:12:28)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

He he za dużo s-f w jednym miejscu, ale i tak świetne smile

Luc, ja mam proste i zawsze takie chciałam mieć. Tylko kolor trzeba co jakiś czas poprawić smile

4 428

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adiafora napisał/a:

teleportacja nie jest sprzeczna z prawami fizyki, ale póki co, jest w zasadzie niemożliwa.  W filmach jednak fajnie się ogląda, podobnie jak pętle czasowe :-)))
Michio Kaku w przystępny sposob wyjasnia wszelkie tego typu rzeczy w książce Fizyka rzeczy niemożliwych (fazery, pola siłowe, teleportacja, podróże w czasie...)
Polecam jego książki zainteresowanym podobnymi fascynującymi tematami :-)

Najlepszy teleport ever, wszechświata i wszechkinematografii był w filmie Spaceballs.
Za to szanuję Lema, że nigdy nie poszedł w żadne nadprzestrzenie i teleportacje. U niego lata się klasycznie hiperboliczną po płaszczyźnie ekliptyki albo hamuje się z podświetlnej. Od gwiazdy do gwiazdy lata się przyzwoicie po kilka lat. Jak chłopy wracają z gwiazd, to porządnie wymarły już ich wnuki. Opisywał pola siłowe, na pewno w Niezwyciężonym ale po pierwsze, to jedna z jego pierwszych powieści. Po drugie, pola siłowe cyklopa głównie zabezpieczały przed oddziaływaniem innych pól fizycznych. Natomiast pół wieku temu opisał teorię gundamów, roje cybernetyczne i zasady wojny cybernetycznej. Pokój na Ziemi, to wręcz zapis bliskiej przyszłości po części wręcz aktualny. Fiasko, Opowieści o pilocie Pirxie. Miód na umysł i serce.

4 429 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-06 21:31:28)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Paslawek, obmyślałam ripostę, ale stwierdziłam, że oleję Twoje złośliwości.
Czy to, do jasnej cholery, że w jednym zdaniu - i to na inny temat - napomknęłam o gościu wiadomym, to powód, żeby się do mnie przypierdzielać? Jak to się ma do propagowanej wolności słowa?
Innym wolno mówić o wszystkim, a mnie nie? Zejdź ze mnie, bo to naprawdę mało przyjemne.
Wymienienie czyjegoś imienia w rozmowie to chyba nie jest dzielenie włosa na czworo i smęcenie.
Może mi zabrakło poczucia humoru ; trudno, mam do tego prawo.


Syl, to że się ma różne więzi z ludźmi i ich bliskość, nie znaczy, że się ma coś przeciwko pomnożeniu ich. Ale ten brak związku nie jest tak dojmujący.
Mnie się zdarzało czuć samotnie, ale od kiedy uwierzyłam w możliwości, na brak przyjaciół nie narzekam. Związek - nie mam nic przeciwko, nawet chętnie, ale nie jest mi niezbędny.

4 430

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Syl napisał/a:

Luc, ja mam proste i zawsze takie chciałam mieć. Tylko kolor trzeba co jakiś czas poprawić smile

Ja już nie narzekam. Pogodziłam się, że nie każdą fryzurę mogę mieć (zwłaszcza taką "poszarpaną").
A doceniłam fakt, że nie ma problemów z jakimkolwiek układaniem, co występuje przy prostych.

4 431

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Piegowata'76 napisał/a:

Paslawek, obmyślałam ripostę, ale stwierdziłam, że oleję Twoje złośliwości.
Czy to, do jasnej cholery, że w jednym zdaniu - i to na inny temat - napomknęłam o gościu wiadomym, to powód, żeby się do mnie przypierdzielać? Jak to się ma do propagowanej wolności słowa?
Innym wolno mówić o wszystkim, a mnie nie? Zejdź ze mnie, bo to naprawdę mało przyjemne.
Wymienienie czyjegoś imienia w rozmowie to chyba nie jest dzielenie włosa na czworo i smęcenie.
Może mi zabrakło poczucia humoru ; trudno, mam do tego prawo.

Ma się idealnie do wolności słowa ,broni ci ktoś czegoś.
Nad interpretujesz kompulsywnie.
Nic nie zrozumiałaś

4 432 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-06 22:03:32)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

No, to trudno, może jestem tępa.
I kompulsywna - dodajmy.
I nadinterpretująca.


Ale czep się może czasem kogoś innego, bo czasami jednak mam dość.

4 433 Ostatnio edytowany przez Syl (2020-12-06 22:02:57)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Piegowata, nikt się nie będzie czepiał, nie ma powodu smile Zgadzam się z tym, że jeśli się bardziej uwierzy w swoje możliwości, czy też w to, że ludzie potrafią być dobrzy, to znacznie więcej się na tym polu osiągnie. Trzeba tylko wyjść ze swojej sfery komfortu, a ja już przyzwyczaiłam się do braku emocji związanych z kontaktem z żywym człowiekiem i stałam się pustelnikiem do przesady. Długa droga przed takimi ludźmi smile

Luc, wszystko ma swoje plusy i minusy... Będziemy się skupiać na tych dobrych stronach wink

Pasławku, spokojnie, nic się przecież nie stało smile

4 434

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

4 435

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Pasławku, do czego nawiązujesz? smile

4 436 Ostatnio edytowany przez paslawek (2020-12-06 22:07:25)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Syl napisał/a:

Piegowata, nikt się nie będzie czepiał, nie ma powodu smile Zgadzam się z tym, że jeśli się bardziej uwierzy w swoje możliwości, czy też w to, że ludzie potrafią być dobrzy, to znacznie więcej się na tym polu osiągnie. Trzeba tylko wyjść ze swojej sfery komfortu, a ja już przyzwyczaiłam się do braku emocji związanych z kontaktem z żywym człowiekiem i stałam się pustelnikiem do przesady. Długa droga przed takimi ludźmi smile

Luc, wszystko ma swoje plusy i minusy... Będziemy się skupiać na tych dobrych stronach wink

Pasławku, spokojnie, nic się przecież nie stało smile

Ależ ja jestem bardzo spokojny smile
Wszystko ma swój cel Syl smile Bez  poczucia misji żeby nie było .

Syl napisał/a:

Pasławku, do czego nawiązujesz? smile

Z obrazkiem ?
No właśnie do interpretowania ,poczucia humoru dystansu i wolności .

4 437

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Chyba nie dałabym rady być naprawdę sama. Szukam wtedy ludzi, odnawiam stare kontakty. Na szczęście są takie możliwości.

4 438 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-06 22:11:37)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Paslawek, poezję lubię i różne metafory, ale Twoje wypowiedzi nie zawsze są dla mnie zrozumiałe. Nie rozumiem tego obrazu.

Syl, a jednak mi się zaj...cie nieprzyjemnie zrobiło. Wspomniałam wiadome inicjały zupełnie na marginesie i oczywiście musiał być komentarz. Lubię czasem nawet sama z siebie zakpić, ale to nie znaczy, że jestem "nieprzemakalna". Zresztą póki sprawa była w toku, to czemu miałam o niej nie myśleć i nie mówić?

4 439

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
luc napisał/a:

Ja już nie narzekam. Pogodziłam się, że nie każdą fryzurę mogę mieć (zwłaszcza taką "poszarpaną").

Weźcie mnie nie denerwujcie lol No ale w ramach kompensacji zapuszczam brodę. Męczące to trochę, paniom proponuję w ramach eksperymentu wkręcać sobie we fryzury kluska z zupy czy coś w ten deseń. Wytrzymałem już 1,5 miesiąca, to i do świąt wytrzymam, a potem się zobaczy. Pomału kłaki wychodzą ze stanu sterczenia na wszystkie strony i można je zaczesać grzebykiem. Miło znów używać grzebyka wink

4 440

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Piegowata'76 napisał/a:

Paslawek, poezję lubię i różne metafory, ale Twoje wypowiedzi nie zawsze są dla mnie zrozumiałe. Nie rozumiem tego obrazu.

To nie będzie już ciekawe jak tak kawę na ławę .
Spuść powietrza nieco .

4 441 Ostatnio edytowany przez luc (2020-12-06 22:13:36)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Snake napisał/a:
luc napisał/a:

Ja już nie narzekam. Pogodziłam się, że nie każdą fryzurę mogę mieć (zwłaszcza taką "poszarpaną").

Weźcie mnie nie denerwujcie lol No ale w ramach kompensacji zapuszczam brodę. Męczące to trochę, paniom proponuję w ramach eksperymentu wkręcać sobie we fryzury kluska z zupy czy coś w ten deseń. Wytrzymałem już 1,5 miesiąca, to i do świąt wytrzymam, a potem się zobaczy. Pomału kłaki wychodzą ze stanu sterczenia na wszystkie strony i można je zaczesać grzebykiem. Miło znów używać grzebyka wink

Znaczy na głowie niewiele? wink
Brodę nosi mój mąż odkąd na którymś spływie kajakowym nie chciało mu się golić w zimnej wodzie, a ponieważ uznałam, że nieźle wygląda z brodą, to tak już nosi gdzieś od 10 lat. Początki są trudne, ale potem broda zadbana, przystrzyżona trymerem nie stanowi problemu.

A w ramach trudności: wiesz jak to jest jak ci włosy schną 4 godziny? big_smile

4 442

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

No, to nie domyślę się, niestety, co oznacza to domalowywanie wąsów Śpiącej Królewnie i co to za gość w ogóle.

4 443 Ostatnio edytowany przez Syl (2020-12-06 22:16:04)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Właśnie, Pasławku, szczytne cele trzeba pielęgnować, dlatego prosimy o krótką interpretację obrazu - jak za czasów szkolnych smile

Piegowata, dokładnie tak to wygląda... Brak jakichkolwiek kontaktów bywa trudny. Od zawsze przelewam swoje emocje na zwierzęta, które zastępują mi ludzi, ale od czasu do czasu pewien brak odczuwam. Przyjaźń jest o tyle dobra, że nie trzeba z nikim mieszkać wink
Nie martw się, Pasławek w końcu zapomni, ale też niczego złego nie miał na myśli... Wspomnienie wiadomego Pana nie było w tej wypowiedzi nadużyciem smile

4 444 Ostatnio edytowany przez luc (2020-12-06 22:15:12)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Piegowata'76 napisał/a:

co to za gość w ogóle.

Salwadora nie poznajesz? wink
Mój ulubiony surrealista.

4 445

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

No, wiesz, z facetem, jak się dogadacie, to też nie musicie razem mieszkać. Nie wszyscy to akceptują, ale znaleźliby się tacy.

4 446 Ostatnio edytowany przez paslawek (2020-12-06 22:18:04)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Syl napisał/a:

Właśnie, Pasławku, szczytne cele trzeba pielęgnować, dlatego prosimy o krótką interpretację obrazu - jak za czasów szkolnych smile

O nie ma letko ,dowolność i dobrowolność interpretacji wskazana ,czyli "co stryjenka winszuje" spontanicznie i impresyjnie smile

Salwador Dali

4 447

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

A wiesz, że nawet mi przemknął Salvador przez myśl, ale nie byłam pewna.
Zaczęłam kiedyś czytać jego "Dziennik geniusza" (o ile nie przekręciłam tytułu, bo już dokładnie nie pamiętam), nawet sobie kupiłam, bo ktoś mi go bardzo zachwalał.  Istna psychodelia, nie zdzierżyłam. Odsprzedałam koledze, który go uwielbia.

4 448 Ostatnio edytowany przez Snake (2020-12-06 22:23:14)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
luc napisał/a:

Znaczy na głowie niewiele? wink

Mądrej głowy ponoć włos się nie trzyma wink Inna teoria prawi, że to duży poziom testosteronu. To nie jest oczywiście żaden problem dla mnie, dziadek był łysy, ojciec był łysy, stryj ma to samo, jego chłopaki podobnie więc czego się miałem spodziewać. Zakola powiększały mi się dramatycznie już tak po 20-tce ale ja i tak wtedy goliłem się na zapałkę. Z jedną przerwą 17-20 lat, gdy byłem hipisem i te zdjęcia pokazuję swoim dzieciom. Nie wierzą wink

luc napisał/a:

Brodę nosi mój mąż odkąd na którymś spływie kajakowym nie chciało mu się golić w zimnej wodzie, a ponieważ uznałam, że nieźle wygląda z brodą, to tak już nosi gdzieś od 10 lat. Początki są trudne, ale potem broda zadbana, przystrzyżona trymerem nie stanowi problemu.

Ja przez 99 % czasu mam zarost ale taki kilkudniowy, który strzygę maszynką elektryczną. Zapuszczanie dłuższych było zawsze problemem przez rzeczone kluski z zupy i stan swędzenia. Rok temu miałem eksperyment na hrabiego de la Fère ale poległo to przez konieczność pilnowania linii zarostu. Teraz jest żywioł.

luc napisał/a:

A w ramach trudności: wiesz jak to jest jak ci włosy schną 4 godziny? big_smile

Wiem, ponieważ młodszy zapuścił takie włosy i ja, tak ja mu je rozczesuje po myciu. Taka mała dziewczynka... wink

4 449

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

He he nie lubię dowolności, wolę konkretnie i praktycznie big_smile Salwador wcale nie pomaga w interpretacji...

Piegowata, ale tu jest właśnie we mnie pewna sprzeczność... Nie chcę z nikim mieszkać, ale jeśli ktoś by tego nie chciał, to uznałabym, że nie traktuje mnie poważnie - tak śmieszne, jak prawdziwe niestety smile

4 450 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-06 22:42:38)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Lubię nadawać rzeczom szersze znaczenie niż to dosłowne, ale jakaś supermocna w rozumieniu metafor nie jestem, nie wszystkie rozumiem. Czytam poezję, lubię, ale nie każda do mnie trafia i nie każdą rozumiem.

Trudno mi, Syl odnieść się do tej Twojej "sprzeczności". Może to jest tak, że własne pragnienie swoją drogą, a swoją - to co nam wdrukowano, wpojono, zaprogramowano.
Czasami mieszka się razem, a i tak ludzie nie traktują się poważnie.
Zaraz Paslawek na mnie wsiądzie, ale pozwolę sobie znowu powołać się na ostatnie wspomnienia. Gdybym z nim zamieszkała, nigdy nie byłoby to poważne.
Myślę, że byłabym w stanie zaakceptować osobne mieszkanie, gdybym widziała wyraźnie, że ktoś mnie jednak nie olewa, że jestem ważna, wysłuchiwana, wspierana. Oczywiście to w obie strony ma działać, żeby nie było...

Ja mam na przykład małe mieszkanie i dla syna dzielenie tej niewielkiej przestrzeni z obcym facetem mogłoby być krępujące. A przeprowadzać się bardzo bym nie chciała, mam dość zmian miejsc.

4 451 Ostatnio edytowany przez luc (2020-12-06 22:37:22)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Snake napisał/a:

Mądrej głowy ponoć włos się nie trzyma wink

Cha, cha.
Jak mawia polskie przysłowie: długie włosy, krótki rozum" big_smile

4 452 Ostatnio edytowany przez Syl (2020-12-06 22:44:43)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Piegowata, wszystko w porządku, całkowicie rozumiem, że trudno się odnieść - to jest to, co sama muszę przerobić i choć o wielu rzeczach już wiem, to sama zmiana jest tym najtrudniejszym etapem. Nie ma też pewności, że się uda, o czym powiedział sam terapeuta - właśnie z powodu tego, że jest to tak mocno we mnie zakorzenione. Moim celem jest umiejętność lepszego funkcjonowania w sferze zawodowej, gdzie przecież nie ma bliskości emocjonalnej ani fizycznej, sfera prywatna jest w tej chwili dość odległa smile

A mieszkanie/ niemieszkanie ze sobą rzeczywiście może mieć różne skutki, trudno powiedzieć, co jest lepsze. Ja też nie chciałabym się przeprowadzać, nawet w obrębie mojego miasta, a z drugiej strony nie chciałabym nikogo wziąć do siebie, żeby mi w przyszłości nie moje mieszkanie źle się nie kojarzyło smile Dobre nastawienie na początku jakiejkolwiek znajomości...

Luc, nie znałam tego przysłowia... Dobrze, że nie jest popularne wink

4 453

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Dla mnie nigdy w życiu sfera zawodowa nie będzie ważniejsza niż osobista. Ta pierwsza ma służyć tej drugiej, dawać utrzymanie, a przy odrobinie luksusu - satysfakcję.

4 454

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Piegowata, dla mnie praca również nie jest najważniejszą sferą, ale gdy kontakt z ludźmi sprawia duże trudności, życia osobistego i tak nie ma, a pracować trzeba, to w tej sytuacji w pierwszej kolejności jest szybkie poprawienie relacji zawodowych, a przynajmniej nastawienia do nich smile

4 455

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Warto sobie pomóc, jeśli jest możliwość.
Ja z ludźmi z pracy zżyłam się przez te wszystkie lata, mam w niej lubiane osoby, ale przyjaźni szukam gdzie indziej.

4 456

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Przepraszam najmocniej ale zbliża się pora wszelkiej maści śledzików, a takiego śledzika miałem rok temu lol
Obrazek dodany przez użytkowniczkę Obrazek dodany przez użytkowniczkę

4 457

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Tak właśnie powinno być, przyjaźni lepiej szukać poza pracą smile Pomagać sobie trzeba, każdy z nas, jeśli czuje taką potrzebę i jeśli są możliwości wink Restartu już nigdy nie będzie... W taki optymistyczny sposób dziś skończę, życzę dobrej nocy i przyjemnego wstawania jutro do pracy smile

Pytania na koniec: czy obecnie również pracujecie zdalnie? Jeśli tak, czy podoba Wam się ta zmiana? Mnie bardzo smile

4 458

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Do tego żeby w pewnym wieku zamieszkać  razem to musi być  chyba mocny impuls.
Żeby  znów  sobie coś układać we dwójkę splatać wszystkie sprawy nie tylko podwójnie ale jeszcze z bagażami z przeszlosci.
Mi się to wydaje abstrakcyjne mocno.
Może jeden luksus warto sobie zostawić  czyli dom który jest pewny i niezmienny i nie musi podlegać kolejnym rewolucjom.
Poznałam Salvatora Dali:) tzn na obrazku nie osobiście big_smile

4 459

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

U mnie - powiedzmy sobie szczerze - praca zdalna to była fikcja. Nie ma za bardzo możliwości zorganizować u nas takiej formy pracy. Po prostu byłam sobie w domu i było to dla mnie jak nadprogramowe wakacje. Bardzo lubię w domu być i nie być wtłoczoną w sztywne czasowe ramy.
Mogę się mylić, ale sądzę, że regularna praca z domu też bardzo by mi odpowiadała. Zawsze zazdrościłam siostrze, że od czasu do czasu tak sobie właśnie pracuje w kapciach i piżamie.

4 460

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Snake napisał/a:

Przepraszam najmocniej ale zbliża się pora wszelkiej maści śledzików, a takiego śledzika miałem rok temu lol
Obrazek dodany przez użytkowniczkę Obrazek dodany przez użytkowniczkę

A cóż to za masakra? big_smile

Ja nie mam normowanego czasu pracy czyli pracuję zwykle kiedy chcę.
Czyli pracuję na okrągło wink

4 461

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Syl napisał/a:

Tak właśnie powinno być, przyjaźni lepiej szukać poza pracą smile

Przyjaźń można znaleźć wszędzie, w pracy też.
Ja mam łatwość w nawiązywaniu kontaktów (co nie oznacza, że wszystkie przekształcają się w przyjaźń).

4 462 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-07 00:00:23)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Można i w pracy, ale w mojej jakoś się nie złożyło. Są tu osoby, które darzę sympatią, ale poza pracą nie utrzymujemy kontaktów.
Z moją łatwością nawiązywania kontaktów jest różnie, ale jak chcę, to potrafię.

4 463

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
luc napisał/a:
Snake napisał/a:

Przepraszam najmocniej ale zbliża się pora wszelkiej maści śledzików, a takiego śledzika miałem rok temu lol
Obrazek dodany przez użytkowniczkę Obrazek dodany przez użytkowniczkę

A cóż to za masakra? big_smile

Ja nie mam normowanego czasu pracy czyli pracuję zwykle kiedy chcę.
Czyli pracuję na okrągło wink

Męski śledzik w lesie o północy. Czekam na sygnał na tegoroczny.

Z pracą zdalną nie wiem o co chodzi. Mam wolny zawód więc pracuję ile chce i jak chce ale na pewno nie w domu, bo to masakra. Robię normalnie tzn. wśród ludzi. Aczkolwiek i mnie coś psychicznie dorwało, bo dziś miałem sen, że miałem pozytywny wynik na świrusa wink

4 464

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Myślę  że praca jest bardzo dobrym miejscem bo spędza się tam dużo czasu i poznaje ludzi w trudnych sytuacjach a to dobra podstawa do budowania przyjaźni.

4 465 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-06 23:56:40)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Nie bardzo sobie wyobrażam przyjaźń w mojej pracy. Nie chcę ludzi obrażać, ale baby (na pewno nie tylko baby, ale ja akurat w takim środowisku pracuję) naprawdę potrafią zrobić z igły widły, z byle g...em polecieć do dyrektorki, tropić cudze błędy, a nie widzieć własnych, czepić się o jakieś pozbawione złych intencji słowa i nadawać jedna na drugą. Nie, to nie jest miejsce na przyjaźnie.

4 466

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Piegowata'76 napisał/a:

Nie bardzo sobie wyobrażam przyjaźń w mojej pracy. Nie chcę ludzi obrażać, ale baby (na pewno nie tylko baby, ale ja akurat w takim środowisku pracuję) naprawdę potrafią zrobić z igły widły, z byle g...em polecieć do dyrektorki, tropić cudze błędy, a nie widzieć własnych, czepić się o jakieś pozbawione złych intencji słowa i nadawać jedna na drugą. Nie, to nie jest miejsce na przyjaźnie.

Jednak praca w męskim towarzystwie ma swoje plusy wink

4 467 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-07 00:17:24)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Snake, podobno z Was też niezłe numery smile

Miałam krótki epizod pracy z prawie samymi facetami w pewnej redakcji, żle nie wspominam, ale byłam wtedy jeszcze chorobliwie nieśmiała osobą wobec facetów, więc przyjaźni nie nawiązałam.
Bardzo się za to zaprzyjaźniłam z pewną starszą panią, która współpracowała z redakcją.
Atmosfera była fajna, luzacka i pogodna. Byliśmy też zbliżeni wiekiem (chociaż i starsi się zdarzali, jak wspomniałam wyżej), gdy tymczasem w obecnej pracy mam osoby sporo starsze, lub - dla odmiany - sporo młodsze.
Długo byłam najmłodszym pracownikiem, ale powoli kadra się wymienia. Za rok dwie koleżanki z mojego pokoju idą na emeryturę - akurat fajne babki. Będzie mi ich brakowało i zastanawiam się, jak się odnajdę, gdy to ja stanę się "starym zgredem" hmm

4 468

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

No różni się ludzie trafiają.  Jedną dobrą przyjaciółkę  mam właśnie z powodu wspólnej pracy.
Jeśli chodzi o plotki zawiść i kopanie  dołów to mężczyźni też potrafią  być w tym wybitni.
A pracowałam głównie z mężczyznami tak się złożyło.
Tylko tyle że w małych firmach  i nikt nie walczył o stołki. A może że mną  nie walczył  smile
Natomiast najmilsi ludzie okazywali się najbardziej wredni.

4 469 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-07 00:25:32)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Oj, niestety, na tych miłych to dopiero trzeba uważać.

Kończę na dziś, bo do roboty jutro trzeba wstać smile
Pozdrawiam!
Paslawek, sorry, jeśli za bardzo na Ciebie napadłam. Bywam nie tylko "kompulsywna", ale również impulsywna.

4 470

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Piegowata'76 napisał/a:

Snake, podobno z Was też niezłe numery smile

Pewnie tak ale że mam specyficzny zawód i to wolny, to może inaczej wyglądać. Obok siedzi kolega, z którym znamy się z pracy już ćwierć wieku. Nigdy żaden drugiego nie kablował itp. Nie jesteśmy przyjaciółmi, czasem się pstrykamy o głupoty jak to starsi panowie ale się rozumiemy.

4 471

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

U mnie cały czas praca normalnie, chciałbym przejść teraz na zdalną. Cały czas ryzykuję, że dostanę się w kwarantannę, ale naciski odgórne na pracę w terenie .Ostatnio klient nawet słowa nie powiedział, że jego żona jest prawdopodobnie pozytywna, dowiedziałem się od kogoś innego już po wizycie.
Odnośnie sci - fi i telepotracji, czytałem kiedyś książkę, stare wydanie, dziwnie pisane,, Więzień na Marsie ". Może rozwiązanie tej zagadki znają bramini? smile
A na poważnie, zapach tak starych książek z początku 1900 jest niesamowity. I często to co było fantastyką w tamtych czasach, dziś  jest w zasięgu człowieka, Nautilus itp.

4 472 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2020-12-07 09:57:04)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Plusem  jest mieć zajęcie w ogole  a dłuższa praca zdalna też fajna nie jest.
Ja akurat  2 lata temu zainwestowałam w branżę  którą rząd postanowił wytępić.:)
Ludzi pozytywnych  jak spotykasz w dystansie i z zachowaniem zasad to nie ma co się bać. Gorzej jak rzucają się na Ciebie z usciskami bo bo zdrowi są.
Wg mnie najgorzej mają  pracownicy marketów teraz.

W każdym SF jest  jest coś z prawdy o możliwościach więc teleportacja na pewno jest możliwa i na logikę na pewno nie w sensie ciała fizycznego. Bo coś zdezintegrowanego i na nowo zintegrowanego w sensie cielesnym to nie to samo.
Natomiast energetyczne  przeniesienie świadomości i nie wiem jakim cudem ale wizualizacji wydaje mi się  możliwe.
Tu ocieramy się o pojęcie duszy. Zresztą  wszelkie religię przekazują nam wiele życiowych prawd. A jak dodać do tego pojęcie zbiorowej nieświadomości to mamy jakieś  drabinki do odkrywania prawd i rozwoju.
Ciało fizyczne nasze  jawi się jako cud do rozmnazania i przekazywania duszy smile i pewnie jakis stopień jej rozwoju ważny i zdaje sie ze niepowtarzalne w czasie i przestrzeni jest.
Dlatego mam jakieś podejrzenia że nagła śmierć niekoniecznie jest dobra i pewnie człowiek się wloczy po ziemi jeszcze chwilę z tego powodu..

4 473

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Syl napisał/a:

Tak właśnie powinno być, przyjaźni lepiej szukać poza pracą smile Pomagać sobie trzeba, każdy z nas, jeśli czuje taką potrzebę i jeśli są możliwości wink Restartu już nigdy nie będzie... W taki optymistyczny sposób dziś skończę, życzę dobrej nocy i przyjemnego wstawania jutro do pracy smile

Pytania na koniec: czy obecnie również pracujecie zdalnie? Jeśli tak, czy podoba Wam się ta zmiana? Mnie bardzo smile

Uwielbiam pracę zdalną i z dużym żalem będę wracał do normalnej pracy. Pandemio trwaj !! wink

4 474

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

No to przecież bez pandemii  istnieją też zdalne prace masz kierunek w którym możesz zmienić swoje życie zawodowe.
Ale żeby dla jednego Misinxa miala trwac epidemia to megalomania  big_smile

4 475

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Ela210 napisał/a:

No to przecież bez pandemii  istnieją też zdalne prace masz kierunek w którym możesz zmienić swoje życie zawodowe.
Ale żeby dla jednego Misinxa miala trwac epidemia to megalomania  big_smile

No gdzieżby dla mnie jednego wink

Może to i jest jakiś pomysł na zmianę pracy smile

4 476 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-07 11:56:28)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Mnie się marzy praca z domu, we własnym rytmie. Mam dość pilnowania się, by nie ziewać za biurkiem, nie przyznawać się do zmęczenia i broń Boże, nie kłaść na biurku głowy (zdarzało się w przeszłości, co oczywiście zostało skrupulatnie doniesione na "górę"). Mam dość tego, o czym napisałam wczoraj. Chcę być sobą.

4 477

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Ela
,, Ludzi pozytywnych  jak spotykasz w dystansie i z zachowaniem zasad to nie ma co się bać. "
Już kiedyś pisałem, w tym co robię ciężko zachować zasady, dystansować się, normą jest wspólna kawa, śniadanie czy obiad u klienta.
Bardziej chodzi mi o ten przypadek o którym wspominałem , dzwonię do gościa mówi przyjedź, na spotkaniu jeszcze mówi, że jak będzie pozytywny to poda wszystkich z którymi miał kontakt po czym za 3 dni dowiaduję się, że jego żona ma prawdopodobnie koronę a ten cicho siedział. Raz, że nie chcę siedzieć w kwarantannach, 2 po co ktoś ma mi zarzucić, że coś przywlokłem mu do domu i może dziadek czy ktoś inny zszedł. Dlatego wolałbym jakiś czas teraz zdalną. Dobrze, że zbliża się przerwa świąteczna, będą 2 tyg wolnego, przyda się bo gonię resztą sił.
Piegowata, przypomniał mi się dowcip z przysypianiem w pracy nad klawiaturą. Jak zostaniesz złapana to podnosisz głowę i mówisz Amen. Przecież mogłaś się modlić smile.

4 478 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-07 13:31:08)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Raz mi się zdarzyło zasnąć na szkoleniu smile Prowadząca miała tak monotonny, cichy głos, a pogoda była wybitnie niżowa. Odleciałam, dopiero koleżanka szturchnęła mnie w bok i przywróciła do przytomności. Oj czasem tak mam, że usypiam na stojąco.
---------------------------------------
---------------------------------------

Ela210 napisał/a:

Ale żeby dla jednego Misinxa miala trwac epidemia to megalomania  big_smile

A jednak ma chłopak poczucie wartości - a ściemniał, że nie smile

4 479

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Piegowata'76 napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Ale żeby dla jednego Misinxa miala trwac epidemia to megalomania  big_smile

A jednak ma chłopak poczucie wartości - a ściemniał, że nie smile

Ale ja nie mam takich wymagań. Po prostu miło by mi było wink

4 480 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-07 13:58:00)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Mnie też fajnie było w domu posiedzieć. Rozkoszowałam się tym skutkiem pandemii.
Mniej rozkoszne jest, że wybieram się jutro na pogrzeb ofiary wirusa. Wprawdzie był to bardzo starszy pan, z chorobami współistniejącymi, ale gdyby nie covid, może jeszcze trochę by pociągnąl.
Współczuję jego córce, mojej koleżance, bo nie ma już rodziców, a mieszka sama i będzie jej ciężko.

4 481

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Piegowata'76 napisał/a:

Mnie też fajnie było w domu posiedzieć. Rozkoszowałam się tym. Mniej rozkoszne jest, że wybieram się jutro na pogrzeb ofiary pandemii. Wprawdzie był to bardzo starszy pan, z chorobami współistniejącymi, ale gdyby nie wirus, może jeszcze trochę by pociągnąl. Współczuję jego córce, mojej koleżance, bo nie ma już rodziców, a mieszka sama i będzie jej ciężko.

Też znam ludzi, którym pandemia kogoś zabrała. Przykre.

4 482 Ostatnio edytowany przez Syl (2020-12-07 18:11:32)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Dla mnie praca zdalna również mogłaby się nie kończyć smile Chociaż pracy jest tyle samo, to jednak czuję się spokojniejsza i mniej zmęczona, o wiele lepiej też sypiam. Czuję się zawsze tym lepiej, im mniej mam bezpośrednich kontaktów.

Ze zmęczenia też zdarzyło mi się przysnąć w nieodpowiednim momencie, ale to był długi okres permanentnego niewysypiania się. Teraz się już z tego śmieje, wtedy zostałam przyłapana i musiałam się szybko tłumaczyć, dlaczego mam zamknięte oczy wink Szczytem w moim przypadku było zaśnięcie podczas intymnej sytuacji. Na szczęście ze snem już jest lepiej big_smile

Trudno byłoby mi zaprzyjaźnić się z kimś pracy, gdyż nie umiem połączyć życia zawodowego z prywatnym. To wynik postrzegania wszystkiego tylko w białych lub czarnych barwach.

4 483 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2020-12-07 18:36:14)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Zdublowane..

4 484 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2020-12-07 18:18:04)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Przez zrobienie testu nie stała się bardziej zarażającą niż niejeden klient który Ci o tym nie powiedział  a piłeś z nim kawę.
Pomyśl Morfeusz że może niejeden klient jak za starych czasów zaprasza Cię na tę kawę dusza na ramieniu bo myśli się obrazisz?
W branży i turystyczne i gastronomicznej takie bratanie się z klientami też jest częścią rytuału a większość się dostosowala a i tak dostała w głowę od rządu
Natomiast w galeriach handlowych rytuałem jest tłoczenie się a i tak są otwierane.
A już cudowne jest wchodzenie przez drzwi obrotowe gdzie wyłącza się po 10  czy 15 osób i w wolnym tempie się przechodzi.

Ja nie lubię pracy zdalnej bo brak mi ludzi .ale też od lat nie potrzebowałam siedzieć od 8 do 16 przy biurku więc rozumiem tych co wolą teraz posiedzieć w kapciach.

4 485

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Staram się bywać  u tych , którzy mają raczej normalne podejście i ich domy należą do otwartych, jeśli ktoś mi powie abym nie przyjeżdżał to dostosuje się, tak jak i do innych, maska itp. Zresztą co mi pozostaje, chyba jedynie zwolnić się z pracy. Zdalną mieliśmy na wiosnę przez miesiąc, później już normalnie. Wiem, że zrobienie testu nic nie wnosi.

Posty [ 4 421 do 4 485 z 12 682 ]

Strony Poprzednia 1 … 67 68 69 70 71 … 196 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026