netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

12 681 odpowiedzi387 519 wyświetleńzałożony przez Lucyfer666, 09.09.2020

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Strony Poprzednia 1 … 65 66 67 68 69 … 196 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 291 do 4 355 z 12 682 ]

4 291 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-03 20:27:35)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Paslawek, edytowałam tylko, wypowiedź jest.

Miętusko, dzieciaka nie rodziłam, cesarka była w znieczuleniu ogólnym, bo ja po przejściach jestem. Ale właśnie z powodu tych przejść leżałam kiedyś nieprzytomna i tylko bliscy oraz świadkowie opowiadali, jak bardzo krzyczałam. Nadciśnienie śródczaszkowe, rozsadzające bóle głowy, sikanie pod siebie i padaczka. Żeby dziwniej było, największego bólu nie pamietam, choć darłam się bez świadomości.

Znam dwie kobiety, które urodziły dzieci na tyle łatwo, że wolą to niż ząb wyrwać u dentysty.

Pierwsze kichnięcie po cesarce było bardzo "ciekawe", ale wolę to niż dentystę smile

4 292 Ostatnio edytowany przez paslawek (2020-12-03 20:26:35)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
lody miętowe napisał/a:

To tez Piegusku, tez boje sie cierpienia fizycznego, bo jestem mało odporna na ból. Dzieciaka rodziłas? rodziłaś, to co tam dentysta big_smile

p.s pizza to zdecydowanie ten fajny aspekt życia big_smile

Byle nie z Pizza-hut miałem zgagę nie polecam smile
koniec antyreklamy smile

4 293

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Dzięki paslawku za info big_smile

Piegusie, a porod przez cesarskie cięcie to nie poród? zresztą już nie gadaj, ze po cesarce było tak fajnie, bo wiem, ze nie jest za ciekawie, także biorąc pod uwage ile w zyciu juz przeszłaś i z jakim bólem sie mierzyłaś to wiesz, będzie dobrze smile

4 294

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Misinx, jeśli Lucyfer śpi 8 godzin i nadal jest zmęczony, to jednak nie jest to taki całkiem dobry sen smile

Nie ważne, czy chodzi o plany, marzenia, postanowienia, cele... Ważne, żeby jednak coś mieć smile Miałam na myśli przede wszystkim takie duchowe cele i dążenia, a nie to, co należy konkretnie, fizycznie wykonać. Patrzymy na te pojęcia stereotypowo, w końcu co roku mówi się o tych postanowieniach, których i tak się nie realizuje. A wszystko ostatecznie i tak od nas zależy.

W tym roku moje pierwsze święta bez ludzi. Na tym polu też odpuściłam. Bez gonitwy, pustych życzeń i prezentów. Pierwsze moje święta.

Aha, co jeszcze jest ważne, żeby być szczęśliwym - niezależność, pod każdym względem.

4 295

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Ja w stresie nie śpię  dobrze ale są ludzie co właśnie śpią i jest to reakcja obronna organizmu. Chociaz tyle. Zazdroszczę tym co. zasypiają  łatwo.

4 296 Ostatnio edytowany przez paslawek (2020-12-03 22:12:36)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Właśnie ja tak miałem że pod wpływem stresu miewam odruch nasenny,ale taki sen nie jest w pełni regenerujący.
Najbardziej dla mnie znamienny przykład to jak widziałem wypadek na budowie kilka lat temu,u,natychmiast wszyscy musieli opuścić plac budowy, po przyjściu do dom i telefonie do kumpla w emocjach,szoku od razu poszedłem spać w biały dzień, w nocy też spałem ale niespokojnie, a nie mam w zwyczaju takiej codziennej obowiązkowej drzemki.

Rossanko jakiś boomer się ciągle o Ciebie pyta - pogonić ? smile

4 297

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Syl napisał/a:

Misinx, jeśli Lucyfer śpi 8 godzin i nadal jest zmęczony, to jednak nie jest to taki całkiem dobry sen smile

Nie ważne, czy chodzi o plany, marzenia, postanowienia, cele... Ważne, żeby jednak coś mieć smile Miałam na myśli przede wszystkim takie duchowe cele i dążenia, a nie to, co należy konkretnie, fizycznie wykonać. Patrzymy na te pojęcia stereotypowo, w końcu co roku mówi się o tych postanowieniach, których i tak się nie realizuje. A wszystko ostatecznie i tak od nas zależy.

W tym roku moje pierwsze święta bez ludzi. Na tym polu też odpuściłam. Bez gonitwy, pustych życzeń i prezentów. Pierwsze moje święta.

Aha, co jeszcze jest ważne, żeby być szczęśliwym - niezależność, pod każdym względem.

Ale chodzi też o jakość snu. Ja ostatnio np. niemal już nigdy nie przesypiam całej nocy jednym ciągiem i najczęściej budzę się sporo przed budzikiem. Dzisiaj pierwszy raz od dawna dospałem do budzika. No, ale u mnie można już może trochę zwalić na wiek, a on jest jeszcze młody.

4 298 Ostatnio edytowany przez Syl (2020-12-03 22:23:13)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Misinx, jakość snu jest zdecydowanie najważniejsza... Można spać po 10 godzin i być niewyspanym. U mnie jest duży deficyt snu, szczególnie jego odpowiedniej długości, od niedawna powoli nadrabiam, choć podobno nie jest to możliwe smile Też budzę się przed budzikiem, ale zwykle maksymalnie 5 minut.

Rossanko, trzeba działać! Co by później nie narzekać, że jest się samotnym, jak to kolega ujął...

4 299

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Misinx napisał/a:

a on jest jeszcze młody.

Rzeczony On udowodni za chwilę że nie jest już młody smile

4 300

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
paslawek napisał/a:
Misinx napisał/a:

a on jest jeszcze młody.

Rzeczony On udowodni za chwilę że nie jest już młody smile

Nie da rady udowodnić. Jak będzie próbował, to zawsze można powiedzieć, że pier..li jak młody big_smile

4 301 Ostatnio edytowany przez Syl (2020-12-03 22:25:22)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Paslawku, trzeba uważać, bo sięgnie po takie argumenty, że w końcu nam udowodni, że rzeczywiście tak jest... tongue

4 302

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Syl napisał/a:

Misinx, jakość snu jest zdecydowanie najważniejsza... Można spać po 10 godzin i być niewyspanym. U mnie jest duży deficyt snu, szczególnie jego odpowiedniej długości, od niedawna powoli nadrabiam, choć podobno nie jest to możliwe smile Też budzę się przed budzikiem, ale zwykle maksymalnie 5 minut.

Rossanko, trzeba działać! Co by później nie narzekać, że jest się samotnym, jak to kolega ujął...

Dlatego gdyby u niego chodziło o stres to podejrzewam, że jakość snu też byłaby gorsza i nie przesypiałby spokojnie tych 8 godzin.

4 303 Ostatnio edytowany przez paslawek (2020-12-03 22:27:52)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Misinx napisał/a:
paslawek napisał/a:
Misinx napisał/a:

a on jest jeszcze młody.

Rzeczony On udowodni za chwilę że nie jest już młody smile

Nie da rady udowodnić. Jak będzie próbował, to zawsze można powiedzieć, że pier..li jak młody big_smile

Tego młody  się może nie spodziewać big_smile Dobre smile

Syl napisał/a:

Paslawku, trzeba uważać, bo sięgnie po takie argumenty, że w końcu nam udowodni, że rzeczywiście tak jest... tongue

Nie raz próbował jak nie z tej to z innej strony ,a ile miał z tego radochy  smile
Jak to młody smile

4 304

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Misinx, ale to może być bardzo zindywidualizowane, u mnie jest bardzo wysoki poziom stresu, raczej takiego subiektywnego, a nie mam żadnych trudności ze snem smile Kołatanie serca może być też jednym z objawów nerwicy, po wykluczeniu fizycznych schorzeń.

4 305

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Syl napisał/a:

Misinx, ale to może być bardzo zindywidualizowane, u mnie jest bardzo wysoki poziom stresu, raczej takiego subiektywnego, a nie mam żadnych trudności ze snem smile Kołatanie serca może być też jednym z objawów nerwicy, po wykluczeniu fizycznych schorzeń.

Zgadza się. Może być. Sam miewam z tym ostatnio nawet problemy smile

4 306

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Misinx, z nerwicą? Usłyszałam niedawno, że jest ona wynikiem tłumionych potrzeb, emocji, niewypowiedzianego na głos żalu...

4 307

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Syl napisał/a:

Misinx, z nerwicą? Usłyszałam niedawno, że jest ona wynikiem tłumionych potrzeb, emocji, niewypowiedzianego na głos żalu...

Może i tak smile

4 308

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Może problem z nerwicą czy raczej to, że jest ona wynikiem tłumionych uczuć? tongue

4 309

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Miętusko, cesarka to nie rozkosz, ale dentysta dla mnie jest zdecydowanie bardziej traumatyczny smile

Ja w stresie to dopiero śpię jak zabita. Jestem tak wymęczona, że wszystko we mnie woła o sen i regenerację.

4 310

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Syl napisał/a:

Może problem z nerwicą czy raczej to, że jest ona wynikiem tłumionych uczuć? tongue

Raczej generalnie lękliwej natury smile

4 311 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-03 23:39:33)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Zdublowany post.

4 312

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

A co powiecie na krojenie ramienia skalpelem na żywca, przy rekonstrukcji stawu?
Dobrze, że pani ordynator anestezjologii wparowała na salę operacyjną, bo jej podwładny się nie popisał...

4 313

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
SanTi napisał/a:

A co powiecie na krojenie ramienia skalpelem na żywca, przy rekonstrukcji stawu?
Dobrze, że pani ordynator anestezjologii wparowała na salę operacyjną, bo jej podwładny się nie popisał...

Masakra. Ale nie tak dawno czytałem artykuł o ludziach, którzy przeżyli swoje operacje na żywca. Leki znieczulające ich zwiotczyły. Nie byli w stanie w żaden sposób dać znać, że mają świadomość i czują ból, a anastezjolog się po parametrach życiowych nie zorientował, że coś jest nie tak. A oni wszystko czuli jak im robiono, cały ból. Po prostu przerażające. Na dodatek gdy po przebudzeniu z rozpaczą mówili lekarzom, że wszystko czuli, to ci to wypierali i uważali, że pacjent miał jakiś sen, przewidzenie itp.

4 314

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Do czasu odkrycia eteru wszystkie operacje były na żywca wink

4 315

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Snake napisał/a:

Do czasu odkrycia eteru wszystkie operacje były na żywca wink

Do czasu odkrycia eteru to robiono w sumie głównie amputacje smile i faktycznie na żywca. Chociaż często pewnie pacjent mdlał w trakcie.

4 316 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-04 12:18:04)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Snake, czasem litościwie oferowano okowitę lub pałą w łeb hmm

Misinx, czytałam o tym i ja.

Santi - brrrr! Ja rwałam kiedyś ząb na żywca. Niby mi dentysta aplikował jakieś zastrzyki, ale czy się bał podać większą dawkę, bo w ciąży właśnie byłam, czy nie zadziałało? To było coś strasznego. W pierwszej chwili wrzasnęłam jak oparzona, za chwilę zdałam sobie sprawę, że przecież ludzie w poczekalni mnie słyszą, więc pan dentysta rwał, a ja wydawałam z siebie przyciszone stękania.
Moje dziecię, wtedy już bardzo aktywne, po tej dawce emocji cały wieczór siedziało jak trusia w moim brzuchu.

4 317

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Misinx napisał/a:
Snake napisał/a:

Do czasu odkrycia eteru wszystkie operacje były na żywca wink

Do czasu odkrycia eteru to robiono w sumie głównie amputacje smile i faktycznie na żywca. Chociaż często pewnie pacjent mdlał w trakcie.

Jesu, nie opowiadaj takich rzeczy!
Miałam takie myśli, gdy moja ręka wisiała bezwładnie jak taki worek połamanych kości, a ordynator powiedział "a pani wie, że już pani nigdy nie będzie sprawna?" (że niby ja cała, a nie ręka).
Na szczęście jego przewidywania się nie sprawdziły.

4 318

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Nie ma to jak kombatanckie opowieści .Swoje wam podaruje  smile

Jest po pogrzebie skromnym jak na ten czas, jestem już w domu - "wszędzie dobrze ,ale w domu najlepiej" ,był człowiek i go niema.

4 319

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Misinx napisał/a:

Do czasu odkrycia eteru to robiono w sumie głównie amputacje smile i faktycznie na żywca. Chociaż często pewnie pacjent mdlał w trakcie.

Wręcz przeciwnie robiono większość zabiegów i operacji znanych i dziś. Trepanacje robiono nawet w starożytności. Operacje oczu, zszywanie naczyń krwionośnych, nerwów, tkanek, łamanie i nastawianie kości itd.

4 320

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Snake napisał/a:
Misinx napisał/a:

Do czasu odkrycia eteru to robiono w sumie głównie amputacje smile i faktycznie na żywca. Chociaż często pewnie pacjent mdlał w trakcie.

Wręcz przeciwnie robiono większość zabiegów i operacji znanych i dziś. Trepanacje robiono nawet w starożytności. Operacje oczu, zszywanie naczyń krwionośnych, nerwów, tkanek, łamanie i nastawianie kości itd.

Spiryt to jeden ze środków znieczulających,ale nie najlepszy,opiaty są znacznie bardziej skuteczne i nie wynaleziono niektórych
wczoraj.

4 321

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
paslawek napisał/a:
Snake napisał/a:
Misinx napisał/a:

Do czasu odkrycia eteru to robiono w sumie głównie amputacje smile i faktycznie na żywca. Chociaż często pewnie pacjent mdlał w trakcie.

Wręcz przeciwnie robiono większość zabiegów i operacji znanych i dziś. Trepanacje robiono nawet w starożytności. Operacje oczu, zszywanie naczyń krwionośnych, nerwów, tkanek, łamanie i nastawianie kości itd.

Spiryt to jeden ze środków znieczulających,ale nie najlepszy,opiaty są znacznie bardziej skuteczne i nie wynaleziono niektórych
wczoraj.

Przy takich rozmowach przypomina mi się serial The Knick...

4 322

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
SanTi napisał/a:
paslawek napisał/a:
Snake napisał/a:

Wręcz przeciwnie robiono większość zabiegów i operacji znanych i dziś. Trepanacje robiono nawet w starożytności. Operacje oczu, zszywanie naczyń krwionośnych, nerwów, tkanek, łamanie i nastawianie kości itd.

Spiryt to jeden ze środków znieczulających,ale nie najlepszy,opiaty są znacznie bardziej skuteczne i nie wynaleziono niektórych
wczoraj.

Przy takich rozmowach przypomina mi się serial The Knick...

Oglądałem. Bardzo dobry smile

4 323

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Wszystko pięknie,ale nasz młody  "pacjent" Lucek zwiał z gabinetu smile

4 324 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2020-12-04 15:25:18)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

I'm not dead. Locked away! Out of sight, out of mind.
Od wczoraj mam dziwne stany, więc wolę cicho siedzieć.

4 325 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-04 16:04:19)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Lucek, a cóż to za dziwne stany? Brzmi intrygująco.


Z innej beczki: aniołek do mnie przyleciał smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę


Symbi, jesteś szalona!!! Speszona się czuję tym prezentem, ale miło mi niezmiernie.
Dziękuję pięknie!


Trochę "kijowo" zdjęcie mi wyszło.

4 326

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Weź przestań, młody facet jesteś wink Pomyśl jakie stany można mieć przed 50-tką. Ja się właśnie pomału szykuję na urodziny moje kolejne. Prezent sobie już sam kupiłem więc będę miał czas się nim nacieszyć jeszcze przed urodzinami.

4 327

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Piegusku, na zdrowie (widziałam zdjęcie, zanim mi zeżarło).

4 328

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Lucyfer666 napisał/a:

I'm not dead. Locked away! Out of sight, out of mind.
Od wczoraj mam dziwne stany, więc wolę cicho siedzieć.

Nucisz cały czas "Last Christmas" ? big_smile Nie przejmuj się. To normalne o tej porze roku.

4 329 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2020-12-04 21:07:29)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Nie cierpię Last Christmas. Ludzi odpowiadających do wrzucania to na playlisty radiowe wrzucałbym do szamba.

Snake napisał/a:

Weź przestań, młody facet jesteś wink Pomyśl jakie stany można mieć przed 50-tką. Ja się właśnie pomału szykuję na urodziny moje kolejne. Prezent sobie już sam kupiłem więc będę miał czas się nim nacieszyć jeszcze przed urodzinami.

Tyś optymista z tą 50 u mnie.

Piegowata'76 napisał/a:

Lucek, a cóż to za dziwne stany? Brzmi intrygująco.

Brak snu, omamy, organizm reagujący w sposób mieszany (brak apetytu albo stałe łaknienie), psychika działająca sinusoidalnie.

4 330 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2020-12-04 21:37:43)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Lucyfer666 napisał/a:

Nie cierpię Last Christmas. Ludzi odpowiadających do wrzucania to na playlisty radiowe wrzucałbym do szamba.

Snake napisał/a:

Weź przestań, młody facet jesteś wink Pomyśl jakie stany można mieć przed 50-tką. Ja się właśnie pomału szykuję na urodziny moje kolejne. Prezent sobie już sam kupiłem więc będę miał czas się nim nacieszyć jeszcze przed urodzinami.

Tyś optymista z tą 50 u mnie.

Piegowata'76 napisał/a:

Lucek, a cóż to za dziwne stany? Brzmi intrygująco.

Brak snu, omamy, organizm reagujący w sposób mieszany (brak apetytu albo stałe łaknienie), psychika działająca sinusoidalnie.

Zrób badania na cukier. Serio.
Kupiłeś to co pisaliśmy wczoraj tutaj?
Od tego zacznij od zadbania o siebie fizycznie.
A jak nie będzie poprawy to lekarz.

4 331

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Lucyferze, przede wszystkim lekarz... I mniej pracy, więcej spokoju. Organizm sam domaga się tego, co mu się należy i odnosi pierwsze sukcesy - z naturą nie wygrasz, uciekając jeszcze bardziej w pracę.

Misinx, trzeba zawalczyć o samego siebie, walcząc z lękliwą naturą smile Żyjąc z lękiem, nie żyje się w pełni...

Dobrze, że już weekend... Chociaż pracy jest więcej niż w tygodniu, więc okaże się w niedzielę wieczorem, czy to dobrze, że się dziś cieszę.

4 332 Ostatnio edytowany przez Snake (2020-12-04 22:33:58)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Lucyfer666 napisał/a:

Tyś optymista z tą 50 u mnie.

Eee no spoko. W twoim wieku zastanawiałem się czy dożyję 30-tki, który to fakt następnie odnotowałem z niemałą satysfakcją. Szczególnie, że nie posiadałem jeszcze potomstwa, a uznałem, że miło by było takiego doczekać. Teraz się zastanawiam czy doczekam się wnuków wink Gugle mnie poinformował, że pierworodny może już sam zarządzać swoim kontem. Młodszy za to dziś założył mi duszenie przemyśleniem, że jak będzie miał tyle lat co ja, to będzie miał dłuższą brodę. Oznajmiłem mu, że raczej nie będzie mi dane zweryfikować tej hipotezy albowiem musiałbym mieć wtedy 84 lata. Obecnie zaś optymistycznie zakładam, że dobrze byłoby pobić ojca więc myślę o następnych 2 dekadach, a gdzie mi tam prawie 4. Inne pragnienie, to chciałbym abym za mojego życia w miarę świadomy mógł obejrzeć transmisję z lądowania człowieka na Marsie. Taka tam słabostka starszego pana wink
tak w ogóle, to wczoraj wieczór byłem nieswój i męczył mnie jakiś dziwny kaszel i leciało z nosa ale dziś nie ma po tym śladu. Stąd nie widzę przeciwskazań żeby jutro wybrać się na eskapadę rowerową, bo ma być słonko!

4 333

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Syl napisał/a:

Lucyferze, przede wszystkim lekarz... I mniej pracy, więcej spokoju. Organizm sam domaga się tego, co mu się należy i odnosi pierwsze sukcesy - z naturą nie wygrasz, uciekając jeszcze bardziej w pracę.

Misinx, trzeba zawalczyć o samego siebie, walcząc z lękliwą naturą smile Żyjąc z lękiem, nie żyje się w pełni...

Dobrze, że już weekend... Chociaż pracy jest więcej niż w tygodniu, więc okaże się w niedzielę wieczorem, czy to dobrze, że się dziś cieszę.

No to próbuję zawalczyć. smile

4 334

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Dobry wieczór.
Paslawku - nie zdążyłam Ci złożyć kondolencji, a już po pogrzebie. Cóż, życie ...
Współczuję.

Snake napisał/a:

Inne pragnienie, to chciałbym abym za mojego życia w miarę świadomy mógł obejrzeć transmisję z lądowania człowieka na Marsie. Taka tam słabostka starszego pana wink

To tak jak mój mąż wink Jakkolwiek uważa, że to niezbyt realne, bo Amerykanie mają znacznie obcięte od jakiegoś czasu fundusze na program kosmiczny, a na to kasa olbrzymia. Chyba, że to zrobią prywaciarze wink Musk czy ktoś inny.
Technicznie to być może jest to już mozliwe, ale sfinansowanie, to już inna para kaloszy. Poza tym myślę, że ludzi, którzy by się zdecydowali na to (znaczy na lot), chyba sobie do końca nie zdawaliby sobie sprawy na co się piszą. Ale desperatów nigdy nie brakuje wink
Nawet był już kiedyś nabór chętnych na taki lot i chętnych była cała masa.

4 335

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

luc. Amerykanie to od dawna nie są jedyni gracze w grze. smile
Państwo Środka idzie na prowadzenie i to oni założyli pierwszy lot załogowy na Czerwoną Planetę.

4 336

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Lucyfer666 napisał/a:

luc. Amerykanie to od dawna nie są jedyni gracze w grze. smile
Państwo Środka idzie na prowadzenie i to oni założyli pierwszy lot załogowy na Czerwoną Planetę.

Wiem. Pytanie czy Amerykanie sobie teraz na to pozwolą to znaczy na utratę soft power. Choć być może już utracili, bo w ramach hard power, to nadal są na pierwszym miejscu.  Już Chińczycy wysłali na księżyc statek bezzałogowy, więc tylko patrzeć jak wyślą na księżyc człowieka. Pewno pokuszą się też o Marsa.
Jakkolwiek problemów z tym jednak jest co niemiara, nawet dla nich.

4 337

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
luc napisał/a:

To tak jak mój mąż wink Jakkolwiek uważa, że to niezbyt realne, bo Amerykanie mają znacznie obcięte od jakiegoś czasu fundusze na program kosmiczny, a na to kasa olbrzymia. Chyba, że to zrobią prywaciarze wink Musk czy ktoś inny.
Technicznie to być może jest to już mozliwe, ale sfinansowanie, to już inna para kaloszy.

Technicznie jest to możliwe od pół wieku i to jest właśnie straszne. To nie jest wyczyn ponad miarę możliwości ludzkości. Poziom techniczny, który zapewnił załogowy lot na Księżyc umożliwiał też lot na Marsa. W dzisiejszych realiach, to tylko kwestia woli, a taka niby się pojawiła. To znaczy poza prywatnymi ambicjami pana Muska oficjalnie NASA potwierdza wolę lotu na Marsa jak również Chińczycy. Z punktu widzenia technicznego jest to głównie kwestia wyboru między jednostkowym wysłaniem samodzielnego statku z powierzchni Ziemi co wymaga dużej rakiety nośnej, a poskładaniem statku międzyplanetarnego w kilku, kilkunastu lotach mniejszego wagomiaru. Ponieważ obecnie w kosmosie rządzi kasa, to prymat ma raczej drugi scenariusz. To znaczy, że na orbitę wokół Marsa można wysłać wcześniej zapasy, jak też na samą jego powierzchnię, a sam statek międzyplanetarny może być mniejszy, Jak również startować może nie z orbity Ziemi ale Księżyca. Sam lot to nie taki problem. Trwałby kilka miesięcy w jedną stronę, a przecież rekordziści przebywali w kosmosie jednorazowo ponad rok.
Wszystko de facto rozbija się o wolę, a ta na szczęście dla ludzkości obecnie jest na tak!

4 338

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Wola jest. Lot na Marsa to chyba rok. Problem jest z powrotem na ziemię. O ile dobrze pamiętam, to pomysł był żeby to był lot w jedną stronę, bez powrotu.

4 339

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Lucyfer666 napisał/a:
Piegowata'76 napisał/a:

Lucek, a cóż to za dziwne stany? Brzmi intrygująco.

Brak snu, omamy, organizm reagujący w sposób mieszany (brak apetytu albo stałe łaknienie), psychika działająca sinusoidalnie.

Modyfikujesz się dość samoistnie. Stajesz się co raz to lepszy i lepszy. Obejrzyj wszystkie filmy o moim mistrzu. Imię jego to Hannibal. Szukaj serialu o takim tytule. Tam znajdziesz więcej wskazówek.

4 340

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
luc napisał/a:

Wola jest. Lot na Marsa to chyba rok. Problem jest z powrotem na ziemię. O ile dobrze pamiętam, to pomysł był żeby to był lot w jedną stronę, bez powrotu.

Ktoś skneruje na wachę? lol Jedyny problem to dowieźć wachę na miejsce lub wyprodukować ją na miejscu. Zasada działania napędu używanego obecnie przez człowieka w kosmosie jest prosta. Są to napędy chemiczne, które w krótkotrwałym impulsie nadają statkowi prędkość i pęd niezbędny do podróży. Czas napędowy podróży mierzy się w sekundach i minutach. Pozostałe długie miesiące, to lot beznapędowy. Wariant najprostszy to statek rozpędza się z orbity Księżyca, gdzie zatankuje i leci beznapędowo pół roku na Marsa. Tam wchodzi na orbitę gdzie krąży wcześniej wysłana cysterna z paliwem. Tankuje, odpala silniki, nabiera prędkości do podróży w kierunku Ziemi i wraca pół roku beznapędowo. Oczywiście przy założeniu, że uda się wykorzystać perfekcyjnie wzajemne położenie planet. Przy mniej korzystnych relacjach planet, to nie w paliwie problem ale zapasach dla załogi, bo jeśli uda się dolecieć w jedną stronę w pół roku, to powrót może zająć rok. Tak więc zwykła arytmetyka i logistyka.

4 341 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-05 11:19:58)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Lucek, szczerze mówiąc, myślałam, że trochę się wygłupiasz i w podobnym tonie odpowiedziałam. Sorry!
Mają rację ci, którzy Cię gonią do lekarza. Śmiało, to nie dentysta big_smile a po co się męczyć, jeśli być może stosunkowo łatwo można poczuć się lepiej.
Pozdrawiam wszystkich i uciekam do reala.

4 342

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Dentysta chyba też mnie czeka Piegusku, podobnie jak chirurg-laryngolog. Od pracy w maseczce (chyba) mam jakieś efekty negatywne w jakie ustnej i zatokach. smile

4 343

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
luc napisał/a:

Wola jest. Lot na Marsa to chyba rok. Problem jest z powrotem na ziemię. O ile dobrze pamiętam, to pomysł był żeby to był lot w jedną stronę, bez powrotu.


Po jaką cholerę w ogóle nam ten Mars ?? Moim zdaniem to obecnie kompletna strata pieniędzy. Bezzałogowe sondy mogą nam przynieść dokładnie tyle samo informacji.
Priotytetem powinna być kolonizacja księżyca i uczynienie z niego stacji wypadowej do kolejnych podróży, ale nie porywanie się obecnie na Marsa. Po co ?

4 344 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2020-12-05 12:15:44)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Po surowce smile już jest walka o krojenie tortu. Oby tylko z podziurawionym marsem "karuzela" się nie zawaliła, jak takie mózgowce jak obecni niszczyciele planety nadal będą rządzić. Ludzie bez wyobrażni są błyskotliwi- na dany moment jak gwiazdy..

4 345

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Ela210 napisał/a:

Po surowce smile już jest walka o krojenie tortu. Oby tylko z podziurawionym marsem "karuzela" się nie zawaliła, jak takie mózgowce jak obecni niszczyciele planety nadal będą rządzić. Ludzie bez wyobrażni są błyskotliwi- na dany moment jak gwiazdy..

Ale po jakie surowce ? Wydobycie i transport jakichkolwiek surowców jest całkowicie obecnie nieopłacalny i poza naszym zasięgiem smile To zew bardzo dalekiej przyszłości, a jak pisałem księżyc leży odłogiem big_smile

4 346 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2020-12-05 12:34:45)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Geopolityka Misinx. Kiedyś ląd i od 500 lat morze decydują o dominacji strategicznej, a przez to dominacji i narzucania swojego modelu handlu.

Obecna rywalizacja ChRL i USA wprowadzają w układzie sił już 3 sektor, czyli kosmos, a ścisłej rzecz biorąc - obecnie orbitę. Dominacja logistyki w kosmosie to kolejny kierunek dominacji i decydowania o ładzie.
Siły kosmiczne to obecnie kolejne tworzony rodzaj sił zbrojnych.

Z perspektywy Europy, gdzie skupiamy się na lądowych rozwiązaniach rimlandu i heartlandu w zakresie komunikacji eurazji to skala dla nas niewyobrażalna na jakich polach rozpatrują strategie planiści amerykańscy i chińscy.

4 347

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Lucyfer666 napisał/a:

Geopolityka Misinx. Kiedyś ląd i od 500 lat morze decydują o dominacji strategicznej, a przez to dominacji i narzucania swojego modelu handlu.

Obecna rywalizacja ChRL i USA wprowadzają w układzie sił już 3 sektor, czyli kosmos, a ścisłej rzecz biorąc - obecnie orbitę. Dominacja logistyki w kosmosie to kolejny kierunek dominacji i decydowania o ładzie.
Siły kosmiczne to obecnie kolejne tworzony rodzaj sił zbrojnych.

Z perspektywy Europy, gdzie skupiamy się na lądowych rozwiązaniach rimlandu i heartlandu w zakresie komunikacji eurazji to skala dla nas niewyobrażalna na jakich polach rozpatrują strategie planiści amerykańscy i chińscy.

Już byli tacy co się wypstrykali na bezsensownym wyścigu w kosmos big_smile
Ja rozumiem generalnie ten kierunek, ale Mars to jeszcze stanowczo wybieganie za bardzo do przodu ? Mówisz geopolityka ? No to ja powtarzam - księżyc smile Chyba zdecydowanie bliższa ciału "koszula", niż jakiś Mars.

4 348 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2020-12-05 13:59:23)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Porównywanie zimnej wojny z tym co obecnie zachodzi między USA i ChRL to ogromny błąd Misinx. Sowiety od samego początku zaczynały z gorszej pozycji ekonomicznej, do tego same się odizolowały z głównego obiegu handlu światowego.
Obecnie Państwo Środka jest gospodarczo numerem jeden. To zupełnie inna klasa przeciwnika dla Amerykanów. To ten przeciwnik, który w przeciwieństwie do Sowietów, nie obawia się konfrontacji.

4 349

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Misinx napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

Geopolityka Misinx. Kiedyś ląd i od 500 lat morze decydują o dominacji strategicznej, a przez to dominacji i narzucania swojego modelu handlu.

Obecna rywalizacja ChRL i USA wprowadzają w układzie sił już 3 sektor, czyli kosmos, a ścisłej rzecz biorąc - obecnie orbitę. Dominacja logistyki w kosmosie to kolejny kierunek dominacji i decydowania o ładzie.
Siły kosmiczne to obecnie kolejne tworzony rodzaj sił zbrojnych.

Z perspektywy Europy, gdzie skupiamy się na lądowych rozwiązaniach rimlandu i heartlandu w zakresie komunikacji eurazji to skala dla nas niewyobrażalna na jakich polach rozpatrują strategie planiści amerykańscy i chińscy.

Już byli tacy co się wypstrykali na bezsensownym wyścigu w kosmos big_smile
Ja rozumiem generalnie ten kierunek, ale Mars to jeszcze stanowczo wybieganie za bardzo do przodu ? Mówisz geopolityka ? No to ja powtarzam - księżyc smile Chyba zdecydowanie bliższa ciału "koszula", niż jakiś Mars.

Nie ma jednego bez drugiego. Księżyc to dobra baza wypadowa do dalszej eksploracji. Sprawa jest o tyle prosta, że obowiązuje zasada, że kto nie buduje możliwości ten przegrywa. Zaczynając od lekko kompromitującego Amerykanów faktu wożenia się przez dekadę rosyjskimi statkami, bo po wycofaniu wahadłowców nie mieli nic innego w zapasie. Gdzie de facto nadal nie mają "państwowego" środka transportu załogowego, bo ten niby jest już prawie gotowy ale człowieka jeszcze nie woził. Ma polecieć w przyszłym roku. Na szczęście to kapitalizm i sprywatyzowany kosmos więc mają już prywatnego Dragona i na razie bezzałogowo lata Starliner. Ten "państwowy" Orion jest większy niż prywatne i ma latać właśnie na Księżyc. Może jednak być i tak, że zanim ten Orion na dobre się rozkręci, to Musk będzie miał gotowego i sprawdzonego Starship, który w założeniach deklasuje takie statki jak Orion.

4 350

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Dzięki Luc .

Pozdrowienia .

4 351

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Snake napisał/a:
Misinx napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

Geopolityka Misinx. Kiedyś ląd i od 500 lat morze decydują o dominacji strategicznej, a przez to dominacji i narzucania swojego modelu handlu.

Obecna rywalizacja ChRL i USA wprowadzają w układzie sił już 3 sektor, czyli kosmos, a ścisłej rzecz biorąc - obecnie orbitę. Dominacja logistyki w kosmosie to kolejny kierunek dominacji i decydowania o ładzie.
Siły kosmiczne to obecnie kolejne tworzony rodzaj sił zbrojnych.

Z perspektywy Europy, gdzie skupiamy się na lądowych rozwiązaniach rimlandu i heartlandu w zakresie komunikacji eurazji to skala dla nas niewyobrażalna na jakich polach rozpatrują strategie planiści amerykańscy i chińscy.

Już byli tacy co się wypstrykali na bezsensownym wyścigu w kosmos big_smile
Ja rozumiem generalnie ten kierunek, ale Mars to jeszcze stanowczo wybieganie za bardzo do przodu ? Mówisz geopolityka ? No to ja powtarzam - księżyc smile Chyba zdecydowanie bliższa ciału "koszula", niż jakiś Mars.

Nie ma jednego bez drugiego. Księżyc to dobra baza wypadowa do dalszej eksploracji. Sprawa jest o tyle prosta, że obowiązuje zasada, że kto nie buduje możliwości ten przegrywa. Zaczynając od lekko kompromitującego Amerykanów faktu wożenia się przez dekadę rosyjskimi statkami, bo po wycofaniu wahadłowców nie mieli nic innego w zapasie. Gdzie de facto nadal nie mają "państwowego" środka transportu załogowego, bo ten niby jest już prawie gotowy ale człowieka jeszcze nie woził. Ma polecieć w przyszłym roku. Na szczęście to kapitalizm i sprywatyzowany kosmos więc mają już prywatnego Dragona i na razie bezzałogowo lata Starliner. Ten "państwowy" Orion jest większy niż prywatne i ma latać właśnie na Księżyc. Może jednak być i tak, że zanim ten Orion na dobre się rozkręci, to Musk będzie miał gotowego i sprawdzonego Starship, który w założeniach deklasuje takie statki jak Orion.

Dlatego ja uważam, że najpierw powinni się skupić na Księżycu.

4 352

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Misinx napisał/a:

Dlatego ja uważam, że najpierw powinni się skupić na Księżycu.

I tak będzie ale on za mało generuje możliwości. To znaczy polecieć na orbitę wokółksiężycową może dziś każdy używany statek kosmiczny. To żaden problem. Lot na Marsa, o to jest problem. Rozwiązanie tego problemu wygeneruje nowe możliwości. Ten, który będzie je miał, będzie dyktował warunki eksploracji poza orbitą Ziemi, a dla tych, którzy odpuścili sobie udział w wyścigu nadrobienie zaległości, to kwestia 20-30 lat. Przepaść. To dlatego Chińczycy, którzy kupili albo ukradli większość swojej pierwszej technologii kosmicznej robią wszystko to co robili wcześniej Amerykanie i Rosjanie. Na logikę przecież to bez sensu powtarzać po kimś to samo. No ale wniosków z tej drogi nikt nie rozdaje za darmo więc idą tą samą drogą i się uczą. W ich przypadku opóźnienie jest o tyle dobre, że mogli sobie odpuścić ślepą uliczkę wahadłowców, która pochłonęła ogromne fundusze zarówno u Amerykanów jak i Rosjan.
Z tego co wiem obecnie w eksploracji główne plany to budowa stacji orbitalnej na orbicie Księżyca. Ona jest kluczowa do kontroli powierzchni Księżyca i utrzymania z nią kontaktu. Powierzchniowe bazy Księżyca mają sens, jeśli będą powiązane z pozyskiwaniem surowców np. helu-3. Orbita wokółksiężycowa ma być też miejscem montażu statków marsjańskich i miejscem ich startu. Na Marsa mają zaś latać regularne ładunki, które będą wchodzić na orbitę marsjańską i czekać na człowieka. Kontynuując budowa stacji orbitalnej wokół Marsa i ustanowienie stałej łączności Księżyc - Mars. Znowu stacja wokół Marsa do kontroli przestrzeni orbitalnej i zarządzania kontaktem z powierzchnią Marsa.
Gdzie Księżyc jest podstawą do lotów na Marsa, a Mars do lotów w głąb układu słonecznego. Klucz tkwi w opracowaniu możliwości pozyskiwania paliwa z powierzchni Księżyca i Marsa, bo przyciąganie Księżyca, to 1/6 ziemskiego, a Marsa 1/3 ziemskiego. To oznacza, że pojazdy do lotów powierzchnia Księżyca/Marsa - orbity tych ciał, mogą być dużo tańsze niż ziemskie. Taka rakieta jak Falcon 9 z tym ładunkiem paliwa jaki zużywa na wyniesienie ładunku i powrót na ziemię mogłaby taki ładunek wynosić na orbitę księżycową z jego powierzchni 6 razy. W uproszczeniu oczywiście.
Przy czym orbitalne bazy Księżycowe pewnie będą dwie. Jedna nisko, a druga zasadnicza w punkcie libracyjnym L1 czyli ok. 60000 km od Księżyca. To miejsce, gdzie równoważą się siły grawitacyjne Ziemi i Księżyca więc idealne do startu na Marsa. Punkt L1 jest poza tym stale nasłoneczniony więc o dużej efektywności pozyskiwania energii słonecznej. W półcieniu Ziemi więc dobry jako punkt obserwacji i komunikacji radiowej z głębią Układu Słonecznego.

4 353 Ostatnio edytowany przez luc (2020-12-05 22:08:57)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Księżyc wydaje się "naturalnym" miejscem, dobrym jako dalsza baza wypadowa.
Mnie zastanawia tylko jaki jest cel takiej eksploracji kosmosu. Księżyc ok. Zawsze fascynował ludzi. Plus sprawdzenie możliwości technicznych. No i oczywiście ogromne korzyści naukowe, przydatne dla życia na ziemi.
Surowce? W tej chwili to przecież mało realne, a poza tym są bliższe "siedliska" surowców np. planetoidy.
Jako kolonia? Celem przetrwania ludzkości przed katastrofą? Gdy Słońce umrze? Czyli za jakieś 7 miliardów lat kiedy zamieni się w czerwonego olbrzyma? wink Do tej pory ludzkość i tak już przestanie istnieć. W taki czy inny sposób.
Dziś nie ma szans na życie na Marsie. Jakkolwiek jest najbardziej zbliżoną do ziemi w porównaniu z innymi planetami czy księżycami, ale nadal to nie jest możliwe (temperatura, prawie brak atmosfery, prawie brak magnetosfery - czyli praktycznie brak ochrony przed promieniowaniem i wiatrem słonecznym itp.)
Być może są mozliwości terraformowania Marsa, ale to czyste spekulacje (pomijam koszty).
Wiem, że moja wiedza na ten temat jest uboga i nie jestem wizjonerem, a być może właśnie trzeba być wizjonerem żeby rozumieć ten sens.
Na pewno rozumiem chęć poznawania własnych mozliwości, ich testowanie i przekraczanie granic.
Rozumiem korzyści dla nauki, zwłaszcze te, które są następnie wykorzystywane na ziemi.
Rozumiem też chęć dominacji w świecie.
Reszta to czysta abstrakcja.
Ale jak wspomniałam, nie jestem wizjonerem wink

Pomijam tu, jakże istotny aspekt, że jeszcze własnej planety dobrze nie poznaliśmy, nie wspominając o możliwości - jakkolwiek to brzmi górnolotnie - polepszania życia na ziemi.

4 354

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

A poza tym, to wszyscy już poszli spać? wink

4 355

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Luc. To nie kwestia wizjonerstwa, a to co ja i Snake próbujemy napisać. Chodzi o kreowanie ładu, dominacji nad szlakami logistycznymi, które pozwalają na wymianę dóbr. Przygoda z kosmosem się dopiero zaczyna, ale tak, jak kiedyś dominacja na morzach zapewniała status hegemona, tak teraz wchodzimy na etap dominacji w okołoziemskiej przestrzeni.

Jacek Bartosiak bardzo dobrze to opisuje, jak właśnie długoletnia dominacja USA na orbicie trochę spowodowała opuszczenie gardy, bo okazuje się, że ChRL ma skuteczne możliwości ataku i obrony na tym obszarze.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Posty [ 4 291 do 4 355 z 12 682 ]

Strony Poprzednia 1 … 65 66 67 68 69 … 196 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026