netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

12 681 odpowiedzi387 514 wyświetleńzałożony przez Lucyfer666, 09.09.2020

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Strony Poprzednia 1 … 62 63 64 65 66 … 196 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 096 do 4 160 z 12 682 ]

4 096

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Piegowata'76 napisał/a:

Syl, ależ ja go nie hoduję w głowie. Ja po prostu doświadczyłam z nim tego, czego nie miałam przez całe życie. Ale że więcej przemawiało przeciw, w końcu pogoniłam.
A bez faceta się obejdę. Jak ma się pojawić, to się pojawi. Raczej się teraz nie czuję gotowa na nowe wrażenia.
"Uwielbiam", gdy inni mi dyktują, jak i co mam czuć. Albo gdy lepiej ode mnie wiedzą, co mam w głowie.


To nie jest tak, że chcę go z powrotem, że trzymam się kurczowo wspomnień i nikogo innego nie chcę. Podałam tylko przykład na podstawie niedawnych przeżyć na obciążenia z przeszłości. A Ty odczytałaś po swojemu.

Byłego męża też wspominam i co z tego? Nie wróciłabym za skarby świata, ale pamiętam i to nie tylko złe chwile.
To jakieś nietypowe?

Piegus zobacz Syl jest stosunkowo niedługo na forum a już od razu dostrzegła ile w Twoim myśleniu zajmuje miejsca PP .
Nas to już spacyfikowałaś dawno.
Nie to nie jest nietypowe smile

4 097 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-01 22:11:39)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Zaraz, zaraz, Syl. Czy ja idealizuję? Trzymasz się własnej interpretacji. Ja widzę i dobre, i złe rzeczy.

Ze złych oczywiście alkoholizm i krętactwo. Ale wartością było, że mogliśmy gadać godzinami, że mogłam, jak wspomniałam, przytulić się i nie słyszeć warczenia: "Odejdź", że było dużo śmiechu i spontaniczności. Że zostało mi po nim zainstalowane światło nad drzwiami wejściowymi do domu, półka na książki, reling na sprzęty w kuchni. I tak dalej, nie będę wymieniać, bo nie o to chodzi.
Nie było tego? Bądźmy uczciwi. On nie był super, ale nawet po złym związku zostaje parę lepszych wspomnień.
Syl, Ty sądzisz według siebie. Nie pojmuję, jak można po prostu zapomnieć o czymś, co znaczyło coś dla nas.
A jak cierpisz głód i potem pamiętasz, to chcesz go z powrotem? Nie, po prostu pamiętasz. A jak wspominasz: "a w czasie wojny", to chcesz tej wojny? Nie przypisuj mi swoich interpretacji.

Wkurza mnie, gdy narzuca mi się jedynie słuszne spojrzenie na sprawę.


Jak mogę nie wspominać PP, skoro to jeszcze świeże?

4 098 Ostatnio edytowany przez Syl (2020-12-01 22:18:55)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Pasławku, dostrzegłam, dostrzegłam... Zobaczymy tylko, jak szybko zostanę spacyfikowana wink Lubimy bronić swoich schematów, mamy to we krwi smile

Piegowata, to, czy coś jest świeże, nie zależy od czasu, który upłynął, tylko od naszego nastawienia smile Chociaż pamiętasz o złych stronach, to na pierwszym miejscu stawiasz te pozytywne - to jest ta idealizacja. Dobrze, że fizycznie jest go mniej w Twoim życiu, a przecież w ogóle nie powinno go być...

4 099

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Piegowata'76 napisał/a:

Jak mogę nie wspominać PP, skoro to jeszcze świeże?

Świeże ?  Czy odświeżane ?

4 100 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-01 22:13:57)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Dobra, ręce mi opadły. Linczujcie mnie dalej. Mam udawać, że nie, wcale nie było PP w moim życiu. Nie było byłego męża, nie było mojego ojca, nie było koleżanek ani wczorajszego śniadania.

Przecież pamięta się to, co budziło emocje i coś znaczyło. A Syl to rozumie w ten sposób, że buduję ołtarz temu panu. Nie, do cholery.

4 101 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-01 22:19:40)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
paslawek napisał/a:
Piegowata'76 napisał/a:

Jak mogę nie wspominać PP, skoro to jeszcze świeże?

Świeże ?  Czy odświeżane ?


A jakie to ma znaczenie?
Przecież to się dopiero co wydarzyło.
Nie rozumiecie, co chcę przekazać. Może nie umiem.

A czyj, do fiksa, przykład miałam podać z tym przytulaniem? Sąsiada???
Podałam byłego męża - nikt się nie czepił. Podałam PP - wielkie halo.

4 102

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Piegowata'76 napisał/a:

Dobra, ręce mi opadły. Linczujcie mnie dalej. Mam udawać, że nie, wcale nie było PP w moim życiu. Nie było byłego męża, nie było mojego ojca, nie było koleżanek ani wczorajszego śniadania.

Przecież pamięta się to, co budziło emocje i coś znaczyło. A Syl to rozumie w ten sposób, że buduję ołtarz temu panu. Nie, do cholery.

Z tym niby wymuszaniem na Tobie jakiegoś udawania to też niezły fikołek jest.
Czym innym jest wyrywanie wspomnień na siłę a czym innym lgnięcie do nich notorycznie ,ani jedno ani drugie nie jest równowagą.

4 103 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-01 22:24:51)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Zawsze lgnęłam do wspomnień, taka jestem. Nie tylko do tych o PP.


Ale to nie jest tak, że niewolniczo się przywiązuję do tych wspomnień.

4 104 Ostatnio edytowany przez Syl (2020-12-01 22:23:02)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Pasławku, o to właśnie chodzi... To jest świeże tylko w głowie Piegowatej smile
Tylko nie obraź się na nas, chcemy dobrze... Ale z drugiej strony to dobrze - silne emocje są często początkiem dobrych zmian.

4 105 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-01 22:25:28)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Wiem, że źle nie chcecie, ale z kamienia nie jestem. Ciśnienie skoczyło smile
Może i dobrze, bo z reguły mam niskie wink
Ale tak przed snem?

4 106 Ostatnio edytowany przez Syl (2020-12-01 22:28:23)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Piegowata, a może właśnie dobrze Ci się będzie spało? smile Posłuchaj troszkę naszych rad, Pasławek bardzo dobrze pisze. Są wspomnienia, do których nie musimy wracać, nie jest to potrzebne...

He he, oglądam właśnie program, w którym pan Zenon M. śpiewa: "Nie wolno zabić tej miłości"... Tę już można wink

4 107

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Syl napisał/a:

Pasławku, dostrzegłam, dostrzegłam... Zobaczymy tylko, jak szybko zostanę spacyfikowana wink Lubimy bronić swoich schematów, mamy to we krwi smile

Dlatego Paslawek napisał, żeby starym Luckiem się nie zajmować... sad
Atencja spada w dół

4 108

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Piegowata'76 napisał/a:

Wiem, że źle nie chcecie, ale z kamienia nie jestem. Ciśnienie skoczyło smile
Może i dobrze, bo z reguły mam niskie wink
Ale tak przed snem?

"Siostro tlen" smile

Piegus to lubi - niejedną koleżankę na forum wykiwała .

4 109 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-01 22:33:31)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Jeju, Syl, to nie jest tak, że rozpamiętuję. Po prostu napomknęłam o pewnej sytuacji, bo akurat była na temat.

Jeszcze raz powtórzę, o co mi chodziło: powtarzamy w życiu stare przyzwyczajenia. We wcześniejszym związku nie wolno mi było przytulać się, gdy miałam ochotę i przeniosłam to na nowy związek. Nie ma znaczenia, że to akurat był PP - od tego abstrahujmy. I mogłam się stresować, potęgować stres i napięcie, a tymczasem okazało się, że wystarczy otwarcie się rozmówić i stres zniknął.
W miejce PP wstaw sobie dowolne imię.

Koniec, kropka.

Miałam w życiu tylko dwóch facetów, więc niestety nie jestem w stanie powołać się na więcej przykładów, by uniknąć wymawiania imienia wiadomej osoby.
Mam się bać napomknąć cokolwiek, żebyście nie uznali, że drę szaty i tęsknię?

4 110 Ostatnio edytowany przez Syl (2020-12-01 22:35:13)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Lucyferze, Tobą też możemy się zająć wink Tylko zgodę musisz wyrazić, bo później się już tak szybko nie poddamy - Piegowata już ma dość big_smile

Hmm im częściej przypominasz, żebym w miejsce PP wstawiła kogoś innego, tym słabiej mi wychodzi... smile Ale wiem, co masz na myśli, z naszej strony to żadne złośliwości. Chociaż już teraz wiem, że będę wyczulona na te inicjały w Twoich wypowiedziach wink

4 111 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-01 22:37:25)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
paslawek napisał/a:

"Siostro tlen" smile

Piegus to lubi - niejedną koleżankę na forum wykiwała .


Co???

4 112

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Piegowata, jest jedno wyjście - trzeba znaleźć kogoś nowego i o nim pisać smile

4 113

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Co Wy się tak pastwicie nad Pieguskiem ? smile I to w dwóch na jedną.

4 114

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Nie mam ochoty, Syl, na poszukiwania. Święty spokój jest, póki co, moją największą miłością.

4 115 Ostatnio edytowany przez paslawek (2020-12-01 22:42:30)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Piegowata'76 napisał/a:
paslawek napisał/a:

"Siostro tlen" smile

Piegus to lubi - niejedną koleżankę na forum wykiwała .


Co???

Przecież Cię wkręcam ,zawsze lgnąłem do droczenia się taki jestem smile
A Niepodobną do dziś zeskrobujemy ze ściany big_smile (żarcik )

Misinx napisał/a:

Co Wy się tak pastwicie nad Pieguskiem ? smile I to w dwóch na jedną.

Kto tu nad kim się pastwi ? smile Kto ma największą radochę o to jest pytanie .

4 116 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2020-12-01 22:42:58)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Piegowata jestem z Tobą smile
Chyba że mnie wykiwalaś i siebie i tęsknią za PP coś tam w głowie tkając.
Mnie bardzo wkurza jak niektóre osoby z mojej rodziny psioczą na mojego byłego męża i chcą go wykreślić z życia całkowicie za akcję na koniec.
A zapominają jak im w życiu pomógł z mu coś zawdzięczają i że jest ojcem dzieci z ich rodziny i jest dla nich ważny.
Nagle się okazało że nie jest już pożądanym wujkiem u swojego chrześniaka chociaż mały go uwielbia i ex poświęcał mi z uwagą czas gdy jego ojciec nie raczył.
Nie rozumiem tej chęci wykreślania ludzi ze swojego życia jakby ich nie było.
Tylko że ja Piegus nie zastanawiam się nad kobietami exa kompletnie . I na co dzień o nim też nie myślę. Więc na100 procent zdrowa jestem.
W pewnym wieku wszyscy mamy już przeszłość z kimś i trzeba to szanować a nie resetować się do zera.

4 117 Ostatnio edytowany przez Syl (2020-12-01 22:44:20)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Misinx, absolutnie się nie pastwimy... Wspieramy w walce z nałogiem/ złymi wspomnieniami/ przeszłością/ dawną miłością wink

Rozumiem Twój brak ochoty na poszukiwania... Chociaż my wszyscy odetchnęlibyśmy z ulgą, gdyby to się zmieniło smile

Elu, o to chodzi przede wszystkim - żeby ta osoba nie towarzyszyła nam na każdym kroku, każdego dnia.

4 118 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-01 22:52:21)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Nie powiem, poczułam przykrość.
Nie hołubię wiadomego pana z lubością i jego kobiety guzik mnie obchodzą, ale był i nie był bez znaczenia. Będę miała siwy łeb i też będę napomykać o nim, jak napomykam o wielu różnych przeżyciach. Uważałam to za najnormalniejszą rzecz w świecie.


A propos droczenia się - delikatnie mówiąc, nie przepadam. Jeszcze zależy, jakie droczenie.

Syl, niby dlaczego z ulgą? Masz z tym jakiś problem, że nie szukam?

4 119

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Syl napisał/a:

Lucyferze, Tobą też możemy się zająć wink Tylko zgodę musisz wyrazić, bo później się już tak szybko nie poddamy - Piegowata już ma dość big_smile

Jedna walka, jedno zwycięstwo tongue

4 120 Ostatnio edytowany przez Syl (2020-12-01 22:53:48)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Lucyferze, z Tobą też przyjdzie nam walczyć? Pamiętaj, że wrodzony upór przeciwnika to największa broń tongue

Piegowata, żadnego problemu z tym nie mam - chciałabym, żebyś miała mniej niepotrzebnych rozmyślań, które Ci w życiu nie pomagają. Trudno otworzyć się na nowe osoby, gdy w głowie jest jeszcze ktoś inny...

4 121 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-01 22:55:13)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Pozwól, że sama ocenię, czy moje rozmyślania są czy nie są mi potrzebne. I czy pomagają, czy też nie.

I nie rozumiem - czy to obowiązek, że mam się otwierać na nowe osoby? Zechcę, to się otworzę. Nie mam poczucia, że się zamykam, żyję jak żyłam.

Sorry, wkurzyłam się. Przepraszam, jeśli Cię to dotknęło.

4 122 Ostatnio edytowany przez Syl (2020-12-01 22:58:32)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Dobrze... Ale Ty pozwól mi od czasu do czasu przedstawić moją ocenę, nie powstrzymam się. Pamiętaj, że nie chcemy dla Ciebie źle.

Wszystko w porządku, nie odebrałam Twoich słów negatywnie smile Ale mogą mnie niestety prowokować do powracania do tego tematu i wtedy to ja będę musiała przeprosić wink

4 123 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-01 22:59:46)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Okej, okej smile

Ale ocen raczej bym unikała, Każdy czuje po swojemu.
Nie wydaje mi się, bym miała wielki problem z PP, ale wspomnę go jeszcze nieraz. W końcu to był emocjonujący kawałek mojego życia.
Uciekam do reala.
Dobranoc i piąteczka na zgodę dla wszystkich smile

4 124 Ostatnio edytowany przez Syl (2020-12-01 23:01:43)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Zgoda, Piegowata, będą to więc wolne spostrzeżenia, bez oceny smile

Życzę Wszystkim spokojnej nocy, do jutra!

4 125 Ostatnio edytowany przez paslawek (2020-12-01 23:16:22)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Piegowata'76 napisał/a:

W końcu to był emocjonujący kawałek mojego życia.

Wiemy ,wiemy ,miałaś swoje 5 minut itd ,które przeszło w kwadrans trochę niechcący.

Snake gratuluje szóstki ,staram się sobie przypomnieć jaki najlepszy stopień dostałem u córki w szkole i za co ,spytam ją o smile
Na pewno nie z wypracowań smile

4 126

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Piegusku, nie denerwuj się i nie obrażaj smile ja Ci się nie dziwie, ze często wspominasz byłego i pewnie nadal będziesz, mnie to tam w ogóle nie przeszkadza, po prostu Cię rozumiem, dobre chwile, pomimo złych, zawsze się pamięta i wraca do nich z sentymentem wink
To co, do trzech razy sztuka tongue

4 127 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-02 00:20:08)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Nie nie będę się obrażać ani strzelać fochów, ale mocno przykro mi się zrobiło. Poczułam się potraktowana jak jakaś upośledzona.
To że się wspomina różne chwile z życia było dla mnie zawsze zupełnie oczywiste. Zwłaszcza do przyjemnych wspomnień lubię wracać, ale i złe nieraz odtwarzałam kadr po kadrze, dopóki emocje nie opadły.
Za kilka dni minie 20 lat od śmierci mojego Taty, a ja wciąż widzę ten gęsty śnieg padający w świetle latarni na ostatnim spacerze. I jego widzę, w ostatnim dniu życia ; takie zielone oczy miał...
Mojego byłego widzę na szpitalnym łóżku.
Moje dziecko ma 15 lat, a ja wciąż czuję, jak tulę malucha w ramionach i wdycham zapach oliwki dla niemowląt smile
Moja mama pokazuje mi dżdżownicę, a ja mam 6 lat...
I tak dalej. Mnóstwo tego.

Jejku, co w tym nadzwyczajnego?

4 128

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
lody miętowe napisał/a:

To co, do trzech razy sztuka tongue

Jak gimnastyka? big_smile

4 129 Ostatnio edytowany przez lody miętowe (2020-12-02 00:15:24)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Wierzę, że Ci się przykro zrobiło, widzę jak to przeżywasz, a ze głupia nie jesteś to sobie poradzisz smile wiesz co masz robić wink hahaha przypomniał mi sie "Brunet wieczorowa porą" big_smile

Edit: Lucek big_smile nie prowokuj tongue no fakt, kondycja potrzebna jak się chce cztery razy po dwa razy, osiem razy raz po raz, o północy ze dwa razy i nad ranem jeszcze raz big_smile

4 130 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-02 00:21:36)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Nie mam nic przeciwko trzeciemu razowi, ale nie będę go przyśpieszać.

4 131

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
lody miętowe napisał/a:

Wierzę, że Ci się przykro zrobiło, widzę jak to przeżywasz, a ze głupia nie jesteś to sobie poradzisz smile wiesz co masz robić wink hahaha przypomniał mi sie "Brunet wieczorowa porą" big_smile

Edit: Lucek big_smile nie prowokuj tongue no fakt, kondycja potrzebna jak się chce cztery razy po dwa razy, osiem razy raz po raz, o północy ze dwa razy i nad ranem jeszcze raz big_smile

Że też to jeszcze ktoś pamięta ,underground "Polskie Orły" z Czikago smile

4 132

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Ano pamiętam paslawku, babcia miała kasety big_smile

Piegowata, mój to mówi, ze Ciebie to byle pierdoła zachwyca, o mnie to mówi big_smile bo ja podobna troche do Ciebie jestem w tej kwestii, a prawda taka ze sam jest sentymentalny i też się żuczkiem na ścieżce leśnej zachwyca tongue wybacz kochanie big_smile big_smile

4 133 Ostatnio edytowany przez Morfeusz1 (2020-12-02 00:44:08)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Piegowata'76 napisał/a:

Nie nie będę się obrażać ani strzelać fochów, ale mocno przykro mi się zrobiło. Poczułam się potraktowana jak jakaś upośledzona.
To że się wspomina różne chwile z życia było dla mnie zawsze zupełnie oczywiste. Zwłaszcza do przyjemnych wspomnień lubię wracać, ale i złe nieraz odtwarzałam kadr po kadrze, dopóki emocje nie opadły.
Za kilka dni minie 20 lat od śmierci mojego Taty, a ja wciąż widzę ten gęsty śnieg padający w świetle latarni na ostatnim spacerze. I jego widzę, w ostatnim dniu życia ; takie zielone oczy miał...
Mojego byłego widzę na szpitalnym łóżku.
Moje dziecko ma 15 lat, a ja wciąż czuję, jak tulę malucha w ramionach i wdycham zapach oliwki dla niemowląt smile
Moja mama pokazuje mi dżdżownicę, a ja mam 6 lat...
I tak dalej. Mnóstwo tego.

Jejku, co w tym nadzwyczajnego?

Nie ma nic złego w wspomnieniach, zapisują się na zawsze jakieś obrazy w naszej głowie. Niesamowite jest to co piszesz np. ten zapach oliwki, i widzisz przez chwilę to maleństwo jakim był kiedyś i porównanie do dziś, też czasem tak miewam. Pisałaś Piegusku o przeszłości o poszanowaniu ludzi, którzy byli w naszym życiu, fajnie Ela to podsumowała. Mój teść mimo dość sędziwego wieku poznał kobietę, oboje szanują swoją przeszłość, odwiedzają groby byłych małżonków, mówią o nich, to normalne. Trzeba iść dalej przez życie, pamiętając o bliskich nam osobach, przez zwyczajny choćby  szacunek. Dobrej nocy.
P. S  trzeci raz podobno najlepszy smile

4 134

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Owszem, powiedziała mi kiedyś koleżanka, że ze wszystkiego robię wielką sprawę. No, tak mam, co na to poradzę? Przykre jest, gdy ludzie dają odczuć, że to jakieś nienormalne.

4 135 Ostatnio edytowany przez Morfeusz1 (2020-12-02 01:44:40)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Piegowata'76 napisał/a:

Owszem, powiedziała mi kiedyś koleżanka, że ze wszystkiego robię wielką sprawę. No, tak mam, co na to poradzę? Przykre jest, gdy ludzie dają odczuć, że to jakieś nienormalne.

Normalność to pojęcie względne smile. Każdy jest inny.Trzeba tylko wyciągać wnioski na przyszłość, a to robisz.

4 136

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

przez 2 dni robiłam za opiekunkę i pielęgniarkę. I czuję się sterana jak nie wiem. A To tylko 2 dni. Energetycznie mnie wyssało jakoś.
Zdrówka.

4 137 Ostatnio edytowany przez Winter.Kween (2020-12-02 07:50:05)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Kot co go dokarmiamy przyszedl do nas z powiekszonymi wezlami i sporym ropieniem pod broda. Na pierwsza pomoc przyszedl szwagier (lekarz, ale od ludzi), pozniej kotu wszystko wyplynelo i dzis byl u weta. Po tym wecie mimo, ze ledwo chodzil bo byl po narkozie to wlazl na dach i moj maz za nim i troche zajelo sprowadzenie go na dol.
Mam nadzieje, ze bedzie z nim OK. Jedna z naszych kotek tez na antybiotyku. Tak zaczelismy grudzien. W grudniu jest zwykle najwiecej swietowania bo: moje urodziny, rocznica slubu, urodziny meza i swieta i sylwester.
Tesciowa juz udekorowala choinke, ona to ma patent. Miala prawdziwe drzewko i ono oczywiscie stracilo z czasem igly i wyschlo, wtedy ona pomalowala je na bialo i takie wlasnie suche, same galazki stroi co roku od kilku lat.

4 138

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Moje przemyślenia dotyczące wspomnień odnosiły się tylko do dawnych miłości, których już nie ma i które niczego już do naszego życia nie wnoszą. Jest duża różnica między wspominaniem małego syna i pozwalanie sobie na przypływ emocji w takiej chwili, a wspominaniem faceta alkoholika, który po czasie siłą wchodzi do domu...Nie ma potrzeby wracać myślami do relacji, które w ogólnym rozrachunku były niekorzystne. Przemyśleć raz i dobrze, wyciągnąć wnioski - tak, ale ciągłe wałkowanie dobrze na nas nie wpłynie...

Piegowata, nic nie pisałam o nienormalności, to już nadinterpretacja! smile

4 139 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-02 09:47:27)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Nie wałkuję, Syl, przytoczyłam pewną sytuację, która przydarzyła się akurat z nim i tyle O zdarzenie chodziło (przytulanie i przenoszenie lęków, urazów, z jednej relacji w drugą), a nie o niego. To była wyłącznie ilustracja, a przykład miałam pod ręką akurat taki, bo taki się wydarzył stosunkowo niedawno i coś dla mnie znaczył. A resztę - że hołubię i rozczulam się nad przeszłością, już sama sobie dośpiewałaś.
Tak na marginesie, to nawet od takiego PP dobrze się dowiedzieć, że są faceci, którzy mnie nie odpędzą, gdy się przytulę. To dla mnie ważne, to  było uzdrawiające. Już czuję, że mogę to dostać i z kimś innym, że to jest możliwe.
A co do pamięci, to wszystko, co przezywam, zostaje ze mną. No, nie dosłownie oczywiście, nie da się pamiętać wszystkiego, ale nie jest tak, że wspominam wyłącznie to, co dobre. Wspominam rózne rzecz, czasem skończone duperele.

Kurczę, już sama nie wiem, jak to wyjaśnić, żebyś zrozumiała. Może tak: rozmawiamy o polykaniu przedmiotów przez małe dzieci i przypominam sobie, jak będąc mała, połknęłam guzik. Celowo, świadomie i z premedytacją, Bolało, gdy przechodził przez przełyk. Myślisz, że rozpamiętuję guzik? Nie, to przy okazji, ot-wątek w rozmowie, nawiązanie albo dygresja.


P.S. Nie pisałam, że pisałaś o nienormalności, tylko że ludzie dają mi to odczuć.

4 140

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adiafora napisał/a:

przez 2 dni robiłam za opiekunkę i pielęgniarkę. I czuję się sterana jak nie wiem. A To tylko 2 dni. Energetycznie mnie wyssało jakoś.
Zdrówka.

Domagam się stanowczo powrotu poprzedniego awatara smile !! Kto za ?

4 141

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Ja za smile

4 142

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Piegowata'76 napisał/a:

Ja za smile

To możemy już utworzyć partię big_smile

4 143

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Winter.Kween napisał/a:

Kot co go dokarmiamy przyszedl do nas z powiekszonymi wezlami i sporym ropieniem pod broda. Na pierwsza pomoc przyszedl szwagier (lekarz, ale od ludzi), pozniej kotu wszystko wyplynelo i dzis byl u weta. Po tym wecie mimo, ze ledwo chodzil bo byl po narkozie to wlazl na dach i moj maz za nim i troche zajelo sprowadzenie go na dol.
Mam nadzieje, ze bedzie z nim OK. Jedna z naszych kotek tez na antybiotyku. Tak zaczelismy grudzien. W grudniu jest zwykle najwiecej swietowania bo: moje urodziny, rocznica slubu, urodziny meza i swieta i sylwester.
Tesciowa juz udekorowala choinke, ona to ma patent. Miala prawdziwe drzewko i ono oczywiscie stracilo z czasem igly i wyschlo, wtedy ona pomalowala je na bialo i takie wlasnie suche, same galazki stroi co roku od kilku lat.

Można prosić o zdjęcie tej "instalacji artystycznej" Twojej teściowej ? big_smile Aż jestem ciekaw jak to wygląda. Może by się u nas przyjęło ? wink

4 144

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Misinx napisał/a:
Winter.Kween napisał/a:

Kot co go dokarmiamy przyszedl do nas z powiekszonymi wezlami i sporym ropieniem pod broda. Na pierwsza pomoc przyszedl szwagier (lekarz, ale od ludzi), pozniej kotu wszystko wyplynelo i dzis byl u weta. Po tym wecie mimo, ze ledwo chodzil bo byl po narkozie to wlazl na dach i moj maz za nim i troche zajelo sprowadzenie go na dol.
Mam nadzieje, ze bedzie z nim OK. Jedna z naszych kotek tez na antybiotyku. Tak zaczelismy grudzien. W grudniu jest zwykle najwiecej swietowania bo: moje urodziny, rocznica slubu, urodziny meza i swieta i sylwester.
Tesciowa juz udekorowala choinke, ona to ma patent. Miala prawdziwe drzewko i ono oczywiscie stracilo z czasem igly i wyschlo, wtedy ona pomalowala je na bialo i takie wlasnie suche, same galazki stroi co roku od kilku lat.

Można prosić o zdjęcie tej "instalacji artystycznej" Twojej teściowej ? big_smile Aż jestem ciekaw jak to wygląda. Może by się u nas przyjęło ? wink

Pozniej zrobie. Wyglada jak normalna choinka w sumie tylko, ze bez igiel.

4 145

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Winter.Kween napisał/a:
Misinx napisał/a:
Winter.Kween napisał/a:

Kot co go dokarmiamy przyszedl do nas z powiekszonymi wezlami i sporym ropieniem pod broda. Na pierwsza pomoc przyszedl szwagier (lekarz, ale od ludzi), pozniej kotu wszystko wyplynelo i dzis byl u weta. Po tym wecie mimo, ze ledwo chodzil bo byl po narkozie to wlazl na dach i moj maz za nim i troche zajelo sprowadzenie go na dol.
Mam nadzieje, ze bedzie z nim OK. Jedna z naszych kotek tez na antybiotyku. Tak zaczelismy grudzien. W grudniu jest zwykle najwiecej swietowania bo: moje urodziny, rocznica slubu, urodziny meza i swieta i sylwester.
Tesciowa juz udekorowala choinke, ona to ma patent. Miala prawdziwe drzewko i ono oczywiscie stracilo z czasem igly i wyschlo, wtedy ona pomalowala je na bialo i takie wlasnie suche, same galazki stroi co roku od kilku lat.

Można prosić o zdjęcie tej "instalacji artystycznej" Twojej teściowej ? big_smile Aż jestem ciekaw jak to wygląda. Może by się u nas przyjęło ? wink

Pozniej zrobie. Wyglada jak normalna choinka w sumie tylko, ze bez igiel.

W sumie wcześnie dość ubiera choinkę. Dopiero początek grudnia smile
Mnie to się już w ogóle nie chce ubierać choinki. Kupię sobie ładny stroik i mi to wystarczy. Choinka tylko miejsce w pokoju zajmowała, a u mnie nie zbywa na tym big_smile

4 146

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Misinx napisał/a:
Winter.Kween napisał/a:
Misinx napisał/a:

Można prosić o zdjęcie tej "instalacji artystycznej" Twojej teściowej ? big_smile Aż jestem ciekaw jak to wygląda. Może by się u nas przyjęło ? wink

Pozniej zrobie. Wyglada jak normalna choinka w sumie tylko, ze bez igiel.

W sumie wcześnie dość ubiera choinkę. Dopiero początek grudnia smile
Mnie to się już w ogóle nie chce ubierać choinki. Kupię sobie ładny stroik i mi to wystarczy. Choinka tylko miejsce w pokoju zajmowała, a u mnie nie zbywa na tym big_smile

Juz dwa dni temu ubrala. Tesciowa uwielbia swieta, ja zreszta tez.
Maz cos szykuje mi na urodziny, ciekawe co bo mi dwa razy zakazal wychodzic z pokoju juz.

4 147

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Albo rozrachunek albo ogólne szufladkowanie. Moim zdaniem nie ma czegoś takiego jak ogólny rozrachunek.
Rozrachunki są szczegółowe.:)

Awatara nie widzę ale jak jest potrzeba zmiany to jest smile
Choinkę tradycyjnie kupię w wigilię:)

4 148 Ostatnio edytowany przez adiafora (2020-12-02 13:05:09)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Misinx napisał/a:
adiafora napisał/a:

przez 2 dni robiłam za opiekunkę i pielęgniarkę. I czuję się sterana jak nie wiem. A To tylko 2 dni. Energetycznie mnie wyssało jakoś.
Zdrówka.

Domagam się stanowczo powrotu poprzedniego awatara smile !! Kto za ?

opatrzył mi się :-)

Powoli dojrzewam do "niemania" awatara w ogóle. Zmieniam, jak rękawiczki i każdy mi się nudzi, więc głupiego robota ;-)

A w ogóle to wstałam właśnie i jakby mi lepiej. Dzisiaj mam wolne od wszystkiego i nic nie muszę.

Ja widziałam już w listopadzie w oknach choinki ubrane smile)  Może się komus listopad z grudniem pomylił big_smile

Sama ubiorę pewnie gdzieś 21 grudnia... Tylko jeszcze nie wiem, jaką. Czy sztuczną czy prawdziwą. Chcę taka 2 metrową a nie jakąś popierdółkę. Tylko gdzie tę sztuczną potem trzymać. Piwnica już pęka w szwach. A naturalna to strasznie rozłożysta u dołu, boję się, że miejsca mi zabraknie...
Ale zapach prawdziwej...mmmm...

4 149 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-02 13:24:19)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Ela210 napisał/a:

Albo rozrachunek albo ogólne szufladkowanie. Moim zdaniem nie ma czegoś takiego jak ogólny rozrachunek.
Rozrachunki są szczegółowe.:)


W samo sedno, Elu, brakowało mi takich słów.
Szufladkowania nie lubię.

Pamiętam, jak w czasie dużej rodzinnej wigilii wspomniałam kolędowanie u moich teściów. Bardzo to lubilam,choć relacje z teściami nie były najlepsze, a moje małżeństwo, jak wiadomo, w ogóle słabe.
Teściowa siotry z lekkim oburzeniem komentowała podobno: "Jak Piegus może dobrze o nich mówić?". Ano mogę. Byłabym nieuczciwa twierdząc, że nie przeżywałam pozytywnych momentów. Gdyby nie one. przecież nic w relacji by mnie tyle czasu nie trzymało. Choć nie zaprzeczę, że to czasem są ochłapy. Ale jeśli człowiek nawet ochłapów nie dostawał wcześniej?




Od interpretowania moim zdaniem nikt zupełnie wolny nie jest


Choinkę ubieram jak najpóźniej, żeby mi się do Wigilii nie opatrzyła.

4 150 Ostatnio edytowany przez Syl (2020-12-02 14:57:22)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Rozrachunki, porachunki... Ogólne, całościowe, szczegółowe - jak zwał, tak zwał, Elu, i tak wiemy, o co chodzi smile

Piegowata, nie czuj się źle traktowana, każdy przedstawi Ci za każdym razem swoją wizję tego, jak coś powinno wyglądać, na podstawie własnych doświadczeń. Mnie były partner nie interesuje zupełnie, nie wiem, gdzie mieszka, czy się z kimś spotyka, czy jest zdrowy. I nie potrzebuję tych informacji. A ogólnie wychodzę z założenia, że nie musimy o nikim mówić dobrze, jeśli w relacji było zazwyczaj źle. Ja nie mówię ani dobrze, ani źle, w ogóle. Nowy etap życia, nowe decyzje, miejsca, plany - nie ma tu miejsca na dawne uczucia względem nieodpowiednich osób. Wiem też, że jest to dość skrajne podejście, ale dzięki niemu samopoczucie jest lepsze smile Wspólnych chwil z ex nie wspominam.

Po co trzymać się relacji, w której dzieje się źle, a pozytywne wydarzenia to tylko wspomnienia?

4 151 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-02 15:24:28)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Ustalmy jedno, Syl: nie gniewam się, ale nie zaprzeczę, że się niecierpliwię i wkurzyło mnie, że ja swoje, a Ty uparcie swoje.
Może zostawmy to i niech każda działa i czuje, jak czuje. Gdy będę chciała porady, zapytam.
Nie rozpamiętuję, ale i nie usiłuję pozbyć się wspomnień. Przy okazji zawsze jakieś wyskoczą.
No, popatrz: post wyżej wspomniałam teściową siostry, która mnie ani ziębi, ani grzeje. Wspomniałam i już. Na tej samej zasadzie mogę wspomnieć czasem o PP. W końcu trochę więcej miejsca mi w życiu wypełnił niż siostrzana teściowa wink

I TYLE


Nie wiem, jak jeszcze mam napisać, żebyś wreszcie zeszła ze mnie i zaakceptowała, że nie wszyscy muszą tak funkcjonować jak Ty Nie cenzuruj mnie, proszę.
Proponuję zmienić temat.

4 152

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

wątek faktycznie już robi się nudny. Uczepiliście się  tej Piegowatej, jak nie wiem. Macie misję jakąs czy co? Wspomina dobre chwile z PP, bo były dobre chwile i nie zatrą ich te złe. To jest świeży temat, więc trudno, żeby udawała, że nic ją nie obeszło. Przyjdzie czas, że emocje opadną, żal przeminie i perspektywa się zmieni. Niech sobie wspomina co jej się podoba. To lepsze niż ciągłe przepychanki, nawet w imię wyższego dobra :-)

4 153

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Też proponuję.:) Np świąteczne porządki, jak je szybko zrobić bo w tym roku z powodu pandemii musiałam zwolnić lokaja, pokojówkę garderobianą wink
No i nie wiem jakie dobrać łyżeczki do serwisu herbacianego: o jakim stopniu odchylenia smile smile

4 154 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-02 15:32:21)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adiafora napisał/a:

wątek faktycznie już robi się nudny. Uczepiliście się  tej Piegowatej, jak nie wiem. Macie misję jakąs czy co? Wspomina dobre chwile z PP, bo były dobre chwile i nie zatrą ich te złe. To jest świeży temat, więc trudno, żeby udawała, że nic ją nie obeszło. Przyjdzie czas, że emocje opadną, żal przeminie i perspektywa się zmieni. Niech sobie wspomina co jej się podoba. To lepsze niż ciągłe przepychanki, nawet w imię wyższego dobra :-)

Proste.
Dzięki.

Żalu trochę było, ale rozstawałam się na tyle długo, że teraz czuję głównie ulgę. I świadomość, że batalia jeszcze nie skończona. Pan próbuje dalej, dziś miałam telefon do pracy. Uświadomiłam koleżanki, że następnym razem mnie nie ma.
Nie martwcie się o mnie, dam radę smile

4 155 Ostatnio edytowany przez adiafora (2020-12-02 15:38:32)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

no własnie, jak z porządkami świątecznymi stoicie?
Ja już kurze na szafach powycierałam big_smile

A w ogóle dlaczego świąteczne?  Co się sprząta z okazji świąt?

Ja to chyba tylko żyrandole myję z tej okazji :-)) Bo resztę to robię i tak, raz częściej, raz rzadziej...

4 156 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-02 15:37:27)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Ja mam domek malutki, sprzątam na bieżąco, stwierdziłam też, że jak zapomnę o kurzu na szafkach, to świat się nie zawali. Ale nie mówię, że tego nie zrobię.
Na pewno okna umyję, bo wołają o to wielkim głosem


Boską pogodę mam dzisiaj, mnóstwo słońca. Idę jeszcze trochę go złapać smile

4 157 Ostatnio edytowany przez Misinx (2020-12-02 15:40:33)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adiafora napisał/a:

no własnie, jak z porządkami świątecznymi stoicie?
Ja już kurze na szafach powycierałam big_smile

A w ogóle dlaczego świąteczne?  Co się sprząta z okazji świąt?

Jakie świąteczne porządki ???????? Przecież dopiero 2 grudnia big_smile Jakbym teraz robił świąteczne porządki to i tak musiałbym je robić przed świętami jeszcze raz. Zresztą w ogóle to olewam. Trochę ogarnę mieszkanie, ale bez przesady. Wczoraj pytałem rodziców, czy w tym roku też organizują wigillię i powiedzieli, że tak tylko nie będziemy sobie składać życzeń i się cmokać smile Młody pewnie zaliczy jeszcze drugą wigillię u matki. A poza tym to kompletnie mi zwisa temat świąt.

4 158 Ostatnio edytowany przez adiafora (2020-12-02 15:55:27)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

słońce? U mnie szaro, buro i jedyne slońce, jakie widzę to ja big_smile

Misinx napisał/a:


Jakie świąteczne porządki ???????? Przecież dopiero 2 grudnia big_smile Jakbym teraz robił świąteczne porządki to i tak musiałbym je robić przed świętami jeszcze raz. Zresztą w ogóle to olewam. Trochę ogarnę mieszkanie, ale bez przesady. Wczoraj pytałem rodziców, czy w tym roku też organizują wigillię i powiedzieli, że tak tylko nie będziemy sobie składać życzeń i się cmokać smile Młody pewnie zaliczy jeszcze drugą wigillię u matki. A poza tym to kompletnie mi zwisa temat świąt.

a ja okna już mam umyte (bo myję, gdy są brudne) i nie zamierzam na święta myć znowu. Aż tak się nie pobrudzą :-))
Firanki tylko odświeżę. A reszta sprzątania jak zwykle. Czy święta czy nie, trzeba zrobić.

Nawet bałagan w papierach uporządkowałam wczesniej, bez okazji...

O, piwnicę wypadałoby ogarnąć. Ale mam zabronione tam cokolwiek ruszać. To pierdolnik mojego chomika. Gdyby nie on to już dawno byłby tam porządek :-) Ale on stwierdził, że nie ma tam nic zbędnego. To typ, który zapełni każdą przestrzeń, gdy mu popuścić. W domu ciągle walczę. Na piwnicę już machnęłam ręką. Nie widzę, to, pisząc krotko, nie mam bólu dupy ;-)

4 159 Ostatnio edytowany przez Ajko (2020-12-02 16:52:48)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Miętusko, tak spodnie z wyższym stanem, zwężane w pasie, z szerszymi nogawkami. Mam figurę gruszkowatą, spodnie wąskie w pasie, były za ciasne w nogach i dobre w nogach były worem w pasie. Spodnie to była moja udręka, nigdy nie miałam takich w których bym się czuła komfortowo, aż do poprzedniego sezonu smile. Z biustonoszami to samo, producentom się wydaje, że wszyscy są tacy sami,  a niestety nie. Zawsze było niemożliwym znaleźć biustonosze z obwodem 65 m, wszystko zaczynało się od 70. Dopiero jak zaczęłam sobie podczytywać Lobby biuściastych, znalazłam biustonosze wygodne dla mnie, leżące jak trzeba. Mi najbardziej podpasowała marka Freya.

Spodnie w kroju, który jest kompatybilny z moją sylwetką Obrazek dodany przez użytkowniczkę
I mój ostatni nabytek biustonoszowy (to nie ja) Obrazek dodany przez użytkowniczkę


Tak nas wczoraj 1 grudnia zaskoczyła pogoda. W tamtym roku tylko 2 dni padał śnieg w miejscu gdzie mieszkam, niedaleko Zurychu.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Ja mam okresy, że wspominam sobie ludzi z przeszłości i dochodzę do ciekawych wniosków. Okazuje się, że niektórzy ludzie z którymi mi nie wyszło ( nie koniecznie tylko związki) teraz z  perspektywy czasu widzę, dobrze, ze się pojawili bo każdy z nich cos we mnie zmienił. Na lepsze.

4 160

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adiafora napisał/a:

słońce? U mnie szaro, buro i jedyne slońce, jakie widzę to ja big_smile

Misinx napisał/a:


Jakie świąteczne porządki ???????? Przecież dopiero 2 grudnia big_smile Jakbym teraz robił świąteczne porządki to i tak musiałbym je robić przed świętami jeszcze raz. Zresztą w ogóle to olewam. Trochę ogarnę mieszkanie, ale bez przesady. Wczoraj pytałem rodziców, czy w tym roku też organizują wigillię i powiedzieli, że tak tylko nie będziemy sobie składać życzeń i się cmokać smile Młody pewnie zaliczy jeszcze drugą wigillię u matki. A poza tym to kompletnie mi zwisa temat świąt.

a ja okna już mam umyte (bo myję, gdy są brudne) i nie zamierzam na święta myć znowu. Aż tak się nie pobrudzą :-))
Firanki tylko odświeżę. A reszta sprzątania jak zwykle. Czy święta czy nie, trzeba zrobić.

Nawet bałagan w papierach uporządkowałam wczesniej, bez okazji...

O, piwnicę wypadałoby ogarnąć. Ale mam zabronione tam cokolwiek ruszać. To pierdolnik mojego chomika. Gdyby nie on to już dawno byłby tam porządek :-) Ale on stwierdził, że nie ma tam nic zbędnego. To typ, który zapełni każdą przestrzeń, gdy mu popuścić. W domu ciągle walczę. Na piwnicę już machnęłam ręką. Nie widzę, to, pisząc krotko, nie mam bólu dupy ;-)

W papierach bałagan ogarniam sukcesywnie smile Nawet w tym celu kupiłem sobie taką małą niszczarkę do dokumentów. Nazbierało się tego trochę przez lata.
Okien w tym roku to już na pewno nie będę mył. Szkoda zachodu. Ciemno i tak nic nie widać big_smile
Ale firanki to może też wypiorę, bo chyba ostatnio były prane jeszcze za kadencji żony.

Posty [ 4 096 do 4 160 z 12 682 ]

Strony Poprzednia 1 … 62 63 64 65 66 … 196 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026