Syl, ależ ja go nie hoduję w głowie. Ja po prostu doświadczyłam z nim tego, czego nie miałam przez całe życie. Ale że więcej przemawiało przeciw, w końcu pogoniłam.
A bez faceta się obejdę. Jak ma się pojawić, to się pojawi. Raczej się teraz nie czuję gotowa na nowe wrażenia.
"Uwielbiam", gdy inni mi dyktują, jak i co mam czuć. Albo gdy lepiej ode mnie wiedzą, co mam w głowie.To nie jest tak, że chcę go z powrotem, że trzymam się kurczowo wspomnień i nikogo innego nie chcę. Podałam tylko przykład na podstawie niedawnych przeżyć na obciążenia z przeszłości. A Ty odczytałaś po swojemu.
Byłego męża też wspominam i co z tego? Nie wróciłabym za skarby świata, ale pamiętam i to nie tylko złe chwile.
To jakieś nietypowe?
Piegus zobacz Syl jest stosunkowo niedługo na forum a już od razu dostrzegła ile w Twoim myśleniu zajmuje miejsca PP .
Nas to już spacyfikowałaś dawno.
Nie to nie jest nietypowe ![]()


