netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

12 681 odpowiedzi387 497 wyświetleńzałożony przez Lucyfer666, 09.09.2020

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Strony Poprzednia 1 … 58 59 60 61 62 … 196 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3 836 do 3 900 z 12 682 ]

3 836

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adiafora napisał/a:

że klosz? Nie nada się, za miękki. A podstawa za bardzo mi się podoba, żeby za wałek robiła :-)
Do masażu najlepsze duże, męskie dłonie.

to żle zrozumiałam, myślałam że Ci się nie podoba smile
Zazdroszczę męskich dłoni na zawołanie chętnych do masażu smile

3 837

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

nie zazdrość. Masują tak sobie :-) To jest raczej miętolenie a nie masowanie.
Mnie się marzy taki prawdziwy masaż a nie jakieś głaski...

3 838

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adiafora napisał/a:

że klosz? Nie nada się, za miękki. A podstawa za bardzo mi się podoba, żeby za wałek robiła :-)
Do masażu najlepsze duże, męskie dłonie.

Nie wiem tylko czy czarny czy szary klosz... Mój się puka w głowę jak słyszy o czarnym... Mówi - jeszcze czarną żarowkę  kup big_smile

Czarny zdecydowanie nie big_smile Ma rację.
Szary będzie dobrze wyglądać.

3 839 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2020-11-26 20:10:20)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

A propos lamp. jak oglądam filmy- Adiaphora zwróć uwagę- w każdej scenie jest jakaś fajna lampa smile oczywiście we wnętrzach

3 840 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-11-26 20:19:53)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Cześć.
Aj, tam! Zaraz niedorozwinięci. To ja też smile
A może po prostu niestandardowi?
Moja znajoma kiedyś mi powiedziała: rasy szlachetne dojrzewają późno smile

Cały szkopuł negatywnego przeżywania różnych sytuacji chyba tkwi w przymierzaniu się do różnych szablonów i porównywaniu się z innymi.
Może nie róbmy sobie tego.

Mnie się diabelsko podobają lampy witrażowe, ale kosztują sporo. Jak mi kiedyś palma odbije, to sobie kinkiet witrażowy sprawię.
Życie mi ostatnio pokazało, że czasem warto się odważyć i na coś sobie pozwolić.

3 841 Ostatnio edytowany przez paslawek (2020-11-26 20:31:43)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adiafora napisał/a:

że klosz? Nie nada się, za miękki. A podstawa za bardzo mi się podoba, żeby za wałek robiła :-)
Do masażu najlepsze duże, męskie dłonie.

Nie wiem tylko czy czarny czy szary klosz... Mój się puka w głowę jak słyszy o czarnym... Mówi - jeszcze czarną żarowkę  kup big_smile

to proste na czarnym widać kurz po krótkim czasie ,kup szary klosz ehhhh

a masaż "dzaponsky" smile polecam ,mnie zakonnica wymasowała tak że hej - czad ,starsza siwa pani z niesamowitym poczuciem humoru .

3 842 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-11-26 20:32:15)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Słuchajta wszyscy (a raczej czytajta), a osobliwie Paslawku:
Zrobiłam TO
Zapisałam się do dentysty. Egzekucja w sobotę.

yikes yikes yikes

3 843

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Piegowata'76 napisał/a:

Słuchajta wszyscy (a raczej czytajta), a osobliwie Paslawku:
Zrobiłam TO
Zapisałam się do dentysty. Egzekucja w sobotę.

yikes yikes yikes

3 844

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Z wiadomości bieżących dodam jeszcze: wykasowałam swój profil na Badoo. W nosie to mam.

Z wydarzeń mniej optymistycznych: zadzwoniła koleżanka. Ma wiekowego ojca ponad 10 lat na wózku po udarze. Ojciec ma koronawirusa. Trzy lata temu koleżanka pochowała mamę. Prosiła mnie o przysłowiową zdrowaśkę, którą jej obiecałam, bo cóż więcej mogę zrobić?

3 845 Ostatnio edytowany przez adiafora (2020-11-26 21:00:22)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

no tak, faceci są pragmatyczni :-)) Na szarym kurzu nie widać!
Ale czarne abażury też są fajne. Zwłaszcza w połączeniu ze złotem.

Ela, możliwe, jakoś nie zwracam uwagi. Teraz spojrzę pod tym kątem ;-)
A lampki lubię. Różne style, Tylko ogranicza mnie wystrój, bo nie każda pasuje.

Obrazek dodany przez użytkowniczkęObrazek dodany przez użytkowniczkęObrazek dodany przez użytkowniczkęObrazek dodany przez użytkowniczkę

paslawek napisał/a:


a masaż "dzaponsky" smile polecam ,mnie zakonnica wymasowała tak że hej - czad ,starsza siwa pani z niesamowitym poczuciem humoru .

czyli jaki?


Piegowata, przeżyjesz. Lepiej się pobać niż być szczerbatą ;-)
Ja podobnie jak Luc, relaksuje się u dentysty. A przerażenie to przy płaceniu jest.

Moja siódemka kosztowała mnie tysiaka. I najśmieszniejsze, że nie mam jej big_smile

To jest dopiero ból. Wydać tyle kasy na zęba a potem go usunąć.

3 846

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Ajko napisał/a:
rossanka napisał/a:

Ale jaka już jestem zaprawiona smile
I komplementy na mnie nic nie działają.Kiedyś, jak usłyszałam, że jestem "piękna" to fruwałam pod chmury. Teraz podziękuję, ale nic a nic mnie to nie rusza. Kiedyś wystarczyło, ze facet rzucił mi takich kilka komplementów a ja już byłam cała szczęśliwa. Teraz jestem wyjątkowo odporna i wiem, ze słowo to kompletnie nic nie znaczy. Ogólnie słowa nic nie znaczą jeśli nie idą za ty czyny.

Co na ciebie działa?

Jesteśmy razem ok 12 lat. Na mnie zadziałała dobroć, strach, nieporadność, a jednocześnie zaradność mojego chłopiny. I to, że nie przeklinał (chociaż ja lubię czasami przekląć), ja przy nim od razu czułam się swobodnie (co zaznaczam nie jest u mnie proste).Nie wygląd mnie przyciągnął, a jego charakter. Jeszcze to, że odpowiadał szczerze na różne pokręcone pytania, bez kręcenia. Nie mam dużego doświadczenia związkowego, ale poczułam się przy nim bezpiecznie, i mimo kilku problemów, które nam się przydarzyły wiem, że ja znalazłam, mam nadzieję, że on też.

Na mnie działa mniej więcej to , co na Ciebie. Lubię zaradnych i iinteligentnych oraz uczuciowych. Wizualnie też musi mi się podobać. Ale to akurat standardowe wymagania.

3 847 Ostatnio edytowany przez paslawek (2020-11-26 21:27:49)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

japoński - normalny ,tylko że japoński, czym się rożni od innych abo ja wiem
czy ja się znam ,tylko taki miałem jak kaczycho nie przestawało boleć i plecy
w każdym bądź razie mocna rzecz .

3 848 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2020-11-26 21:13:34)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Rzadko teraz piszę i nie nadążam za Wami.. smile

adiafora: Zdecydowanie lepiej wyjdzie szary klosz smile

Piegus: trzymam kciuki za powodzenie misji specjalnej smile

Tak odnośnie wcześniejszej kwestii egzystencjalnej: cenię sobie samo zjawisko życia( może poprzez drogę zawodową) i dlatego szanuję każdy jego przejaw.
Dlatego też nigdy nie zwątpiłem w jego sens i doceniam każdą chwilę, jaka mnie spotyka. Nie miałem chyba w życiu momentu, kiedy zwątpiłbym e to, czemu w ogóle jestem na tym świecie, może i w odniesieniu do Wszechświata to nie ma znaczenia, ale ma dla samego siebie smile W dodatku nigdy nie narzekałem, że czegoś wielkiego nie zrobiłem, staram się za to dążyć wytrwale do celu i nie przejmować się przeszkodami.
Ponadto staram się nie poddawać schematom i może dlatego mam w większości obojętne odczucie wobec tego, co ludzie wokół ode mnie oczekują (a co niekoniecznie może się zgadzać z obraną przeze mnie drogą).

Jutro wypłata, więc mam dobry humor smile

3 849 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-11-26 21:04:25)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Adiafora, nie strasz tym tysiakiem.
Serio czasami myślę, że lepiej byłoby od razu pozbyć się tych wiecznie problematycznych zębów i wstawić sobie piękny nowy garniturek. Mówili mi dentyści, że zmian chorobowych nie zatrzymam, a jedynie mogę spowolnić. A forsą nie śmierdzę.
Na grupie "sjogrenów" jedna z koleżanek pocieszyła mnie, że został jej już tylko jeden ząb, o który dba jak o relikwię.
Aż się dzisiaj popłakałam, jak o tym myślałam.

3 850 Ostatnio edytowany przez adiafora (2020-11-26 21:15:01)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

dobra Panowie, będzie szary. Mój też jest po stronie szarości. Będziecie mieć  swój wkład w wystrój mojej chaty big_smile

Paslawek, zapisze się na jakikolwiek już, bo czuję, że plecy mam ściśnięte. Jak biorę prysznic i puszczę sobie silniejszy strumień na górną część to aż syczę z bólu. Jakby mi tysiące igiełek wbijali.


Piegowata, nie straszę. Możesz zaplacić i 200. Wszystko zależy od tego, co Ci dolega. I od miejscowości. W stolicy ceny są inne, gdzieś na zadupiu inne.
Ja miałam nadbudowę zęba i leczenie kanałowe. Okazało się nieskuteczne.
Nie wiem, jak teraz, ale swego czasu ludzie jeździli gdzieś w góry leczyć zęby, jak mieli dużo do zrobienia, bo było tanio.
Jeden znajomy wyremontował sobie tak całą szczękę.

3 851

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adiafora napisał/a:

Paslawek, zapisze się na jakikolwiek już, bo czuję, że plecy mam ściśnięte. Jak biorę prysznic i puszczę sobie silniejszy strumień na górną część to aż syczę z bólu. Jakby mi tysiące igiełek wbijali.

To koniecznie zrób tak ,mnie jak ból nie schodził z karku dłużej to zaczęły się potem pojawiać bóle głowy,
a rodzaj masażu pewnie aż tak istotny nie jest
poszedłem dlatego na taki masaż  bo było najbliżej domu smile

3 852

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Widzę, że domowy internet tak super działa, że od 12 odpowiedź dla Eli gdzieś się zapodziała. Ja dziś tu nie za bardzo odpiszę, bo mam przygotowania do afroamerykańskiego weekendu, jak to poprawność polityczna sugeruje nazywać.

3 853

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Zależy co Ci dolega, kanałówka potrafi kosztować koło 400 zł od jednego zęba...

Dobrze, że sam zdążyłem z dentystą załatwić sprawy w kraju. Tutaj to nawet nie chce wiedzieć, ile to kosztuje..
U fryzjera najtańsze strzyżenie coś koło 20-30 euro..

3 854

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

a co się robi w murzyński weekend ?
coś 50 lat za murzynami jestem w temacie chyba
To dzięki murzynkowi Bambo nie jestem i nie byłem nigdy rasistą  miedzy innymi oczywiście.
A pewnie do roboty idziesz .

3 855

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

No i już sobie, ku... sprawiłam kinkiet...
Szlag...
Jakoś przeżyję, jakie wyjście?

3 856

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
bagienni_k napisał/a:

Zależy co Ci dolega, kanałówka potrafi kosztować koło 400 zł od jednego zęba...

Dobrze, że sam zdążyłem z dentystą załatwić sprawy w kraju. Tutaj to nawet nie chce wiedzieć, ile to kosztuje..
U fryzjera najtańsze strzyżenie coś koło 20-30 euro..

Kanałowe to niezły"kanał" robiłam jakiś rok temu. Do przyjemnych nie należy. I kosztowne.
Ale ale, jak się leczyło zęby 50 lat temu, to musiał być horror.

3 857

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Black weekend to się zwie big_smile
Towar wożę na jutro.
A zjasz wierszyk o Murzynku Ahmedzie?

3 858

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Ech, te opowieści z gabinetów stomatologicznych.
Leczyłam zęby kanałowo w wieku 15-u lat. Niestety, rodzice zaniedbali leczenie naszych szóstek, przekonani, że to mleczne zęby.
Bez znieczulenia było, a do nerwu się dentystka musiała dowiercić, by go potraktować trucizną.
Brrrr!!!

W ciąży z synem miałam przyjemność wyrywać bez znieczulenia, bo nie podziałało.
Brrrrr!

Z tym cholernym Sjogrenem to już w ogóle niedotykalska się zrobiłam.
BRRRR!
WRRRR!
Kurrrrrrr...!

3 859

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Lucyfer666 napisał/a:

Black weekend to się zwie big_smile
Towar wożę na jutro.
A zjasz wierszyk o Murzynku Ahmedzie?

O tym z Lądka Zdroju ?

3 860 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2020-11-26 21:33:16)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Jezuu, jak tylko słyszę coś o czarnym piątku, to mnie zbiera na....Dzisiaj słyszałem to z dobre kilkadziesiąt razy przez radio...

No nie ma wyjścia, tylko iść, usiąść na fotelu i dać sprawom przeminąć smile

3 861

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
rossanka napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Zależy co Ci dolega, kanałówka potrafi kosztować koło 400 zł od jednego zęba...

Dobrze, że sam zdążyłem z dentystą załatwić sprawy w kraju. Tutaj to nawet nie chce wiedzieć, ile to kosztuje..
U fryzjera najtańsze strzyżenie coś koło 20-30 euro..

Kanałowe to niezły"kanał" robiłam jakiś rok temu. Do przyjemnych nie należy. I kosztowne.
Ale ale, jak się leczyło zęby 50 lat temu, to musiał być horror.

Jeszcze 40 lata temu się tak leczyło ,wiertarka/borownica napędzana nożnie - czad

3 862 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-11-26 21:35:26)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Zmieńmy temat, co?

3 863 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2020-11-26 21:35:55)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Jeszcze parę lata temu na YT znalazłem filmik, jak gdzieś na wschodzie, na ulicy facetowi wyrwali ząb...zwykłymi kombinerkami..Tylko to tacy dentyści "z doskoku".

3 864

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
paslawek napisał/a:
rossanka napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Zależy co Ci dolega, kanałówka potrafi kosztować koło 400 zł od jednego zęba...

Dobrze, że sam zdążyłem z dentystą załatwić sprawy w kraju. Tutaj to nawet nie chce wiedzieć, ile to kosztuje..
U fryzjera najtańsze strzyżenie coś koło 20-30 euro..

Kanałowe to niezły"kanał" robiłam jakiś rok temu. Do przyjemnych nie należy. I kosztowne.
Ale ale, jak się leczyło zęby 50 lat temu, to musiał być horror.

Jeszcze 40 lata temu się tak leczyło ,wiertarka/borownica napędzana nożnie - czad

O obcęgi yikes
Też nie lubię tam chodzić, ale , ech, jak trzeba to trzeba sad
Zwykle po wyjsciu z gabinetu kupuje sobie coś na pocieszenie big_smile

3 865

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

czekoladę oczywiście smile a co ?

3 866

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Bagiennik, palnąć Cię?

hmm

3 867

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
paslawek napisał/a:

czekoladę oczywiście smile a co ?

A nie nie, jakiś drobiazg. Albo coś z garderoby - to lubię big_smile

3 868

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

W Cast Away Tom Hanks usunął przy pomocy łyżwy smile

3 869

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Lucyfer666 napisał/a:

W Cast Away Tom Hanks usunął przy pomocy łyżwy smile

Lubię ten film.

3 870

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Lucyfer, też Cię kocham... hmm

Ugryzę, daję słowo!

3 871

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Szara lampka będzie pasować nie że względu na  kurz ale z powodu rozproszenia światła przy jednoczesnym odcięciu się od ściany.
Czarne abazury wbrew temu co tu Panowie myślą nie świecą na czarno tylko kierują strumień światła w dół co daje te ciekawy efekt i u Ciebie podkreśliłoby te świecidełka na lampie.

3 872

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Piegowata'76 napisał/a:

Lucyfer, też Cię kocham... hmm

Ugryzę, daję słowo!

3 873 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2020-11-26 21:46:52)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Trzeba było od razu napisać: ten z kombinerkami to nie był żaden dentysta tylko osiedlowy menel smile Zapewniam Cię, że ci "prawdziwi" mają o wiele bardziej specjalistyczny sprzęt.. smile

edit: Czarny abażur, jak dla mnie, za bardzo "gryzłby się" z białą ścianą i tyle smile

3 874

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
bagienni_k napisał/a:

Trzeba było od razu napisać: ten z kombinerkami to nie był żaden dentysta tylko osiedlowy menel smile Zapewniam Cię, że ci "prawdziwi" mają o wiele bardziej specjalistyczny sprzęt.. smile

na przykład naostrzoną łyżwę smile

3 875

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Piegusku po prostu miej to za sobą smile

3 876 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-11-26 22:10:52)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Masz rację, Lucek. Nakręcam się ponad miarę.
Czarna lampka podobałaby się mojemu synowi. Ja nie lubię czarnych dodatków, chcę mieć dom wizualnie ciepły, przytulny i pogodny.
A ten witraż... Hmmm... Właściwie czemu mam nie popatrzeć po sklepach z używanymi rzeczami? Cuda można wynaleźć, a taki jeden sklep mam dosłownie pod nosem.
Jak już wspomniałam, coraz częściej ostatnio nawiedza mnie refleksja, że zbyt łatwo ulegam przekonaniu, że coś jest nie dla mnie. Powoli ośmielam się wiec marzyć i nie tylko marzyć smile
Pozwoliłam sobie na coś specjalnego dla siebie w październiku i o dziwo, z torbami nie poszłam.

3 877

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Ojej pewien czas mnie nie było i teraz nie wiadomo, od czego zacząć...
Jeśli chodzi o dentystów, to nie wyobrażam sobie żadnych czynności przy zębach bez znieczulenia, a i tak staram się, żeby nie było mi do nich po drodze smile

A wracając do terapeutów, to oczywiście zależy, na kogo się trafi... Terapia powinna przebiegać dwukierunkowo - z jednej strony wgląd w samego siebie i odkrywanie tego, co ukryte, a z drugiej strony - podejmowanie działań, żeby przełamać dawne schematy i wytworzyć nowe. Terapeuta powinien interesować się nie tylko tym, co czujemy i o czym myślimy, ale też podczas każdej sesji pytać, jak te przemyślenia wpływają na nasze codzienne życie, dlatego, że trzeba dobrze funkcjonować nie w gabinecie, a w życiu właśnie smile Tylko pisanie lub mówienie o tym jest łatwe, a w praktyce i terapii różnie to wygląda. Na pewno zależy przynajmniej w połowie od samego terapeuty i od relacji, którą z nim mamy.

U mnie pojawia się ten sam problem, który dotyczy Lucyfera. Na co dzień nie mam potrzeby utrzymywania bliskich, prywatnych relacji z innymi. Bardzo dobrze funkcjonuję w sferze zawodowej lub, tak jak tutaj, w internecie, gdzie są określone pewne reguły, ale zupełnie inaczej jest w bezpośrednim kontakcie. W moim przypadku trochę się to rozwinęło: brak konta na jakimkolwiek portalu społecznościowym (oprócz tego tutaj), brak koleżanek, kontakt ze strony najbliższej rodziny inicjowany prawie zawsze przez nią. Albo taka moja natura, albo czuję przesyt kontaktów z ludźmi w pracy i w prywatnym życiu muszę od tego odpocząć. Zupełnie naturalne jest dla mnie nagłe zrywanie kontaktów, nieodpisywanie i nieoddzwanianie, niespotykanie się z innymi. W ostatnich miesiącach bardzo rzadko czuję się samotna. Ostatnio nawet zastanawiałam się nad rozpoczęciem jakiegoś kursu i zrezygnowałam, żeby nie musieć spotykać się z ludźmi. Na ten moment nawet nie czuję potrzeby, żeby to zmieniać, choć w pracy czasem to przeszkadza smile

Rossanko, czy zawsze byłaś pewna, że chciałabyś założyć rodzinę? We mnie taka potrzeba się nigdy nie pojawiła, jedynie częściej zdarza mi się myśleć, że na pewne rzeczy niedługo naprawdę będzie za późno, może nawet już jest. Tylko mnie bardziej przeraża to, że to biologia będzie za mnie decydować w tej sprawie, a nie ja sama, przykre jest to uczucie nieuchronności, ale nie zauważam samej chęci posiadania dzieci. Zawsze myślę wtedy o tym, co bym straciła, gdybym je miała i jak bardzo trzeba by było zmienić swoje życie, a ja nie lubię zmian i dostosowywania się, ale wygodę i spokój - przeciwnie smile

Niedawno powiedziałam rodzicom, że tej sfery w moim życiu nie będzie. Wszystko, co najważniejsze, już mam, a wszystkiego mieć nie trzeba.

Ty, Rossanko, dużo osiągnęłaś w swoim życiu, tylko przykry jest ten brak poczucia sensu...

3 878

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Dobry wieczór.

Piegowata'76 napisał/a:

Słuchajta wszyscy (a raczej czytajta), a osobliwie Paslawku:
Zrobiłam TO
Zapisałam się do dentysty. Egzekucja w sobotę.
yikes yikes yikes

Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Piegowata - wiem, że nie chcesz już o tym słyszeć wink ale to super. Zobaczysz jaka będziesz z siebie dumna po wszystkim. Ja byłam kiedy wreszcie zwalczyłam tę swoją "dentofobię".
A zęby najlepiej jednak mieć swoje.
Ja tam nic sobie nie kupuję po wyjsciu z gabinetu dentystycznego. Zwłaszcza jak się już i tak zrobię "lżejsza" o trochę kasy zostawionej u dentysty big_smile
Byłam, zrobione co trzeba i tyle.

3 879

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Syl napisał/a:

Rossanko, czy zawsze byłaś pewna, że chciałabyś założyć rodzinę? We mnie taka potrzeba się nigdy nie pojawiła, jedynie częściej zdarza mi się myśleć, że na pewne rzeczy niedługo naprawdę będzie za późno, może nawet już jest. Tylko mnie bardziej przeraża to, że to biologia będzie za mnie decydować w tej sprawie, a nie ja sama, przykre jest to uczucie nieuchronności, ale nie zauważam samej chęci posiadania dzieci. Zawsze myślę wtedy o tym, co bym straciła, gdybym je miała i jak bardzo trzeba by było zmienić swoje życie, a ja nie lubię zmian i dostosowywania się, ale wygodę i spokój - przeciwnie smile

Niedawno powiedziałam rodzicom, że tej sfery w moim życiu nie będzie. Wszystko, co najważniejsze, już mam, a wszystkiego mieć nie trzeba.

Ty, Rossanko, dużo osiągnęłaś w swoim życiu, tylko przykry jest ten brak poczucia sensu...

Jak miałam 20 lat to pamiętam, że na tamten moment nie chciałam malzenstwa i dzieci. Uważałam, że to za wcześnie, chociaż w przyszłości miałam taki plan, że w zasadzie chciałabym tego ale to może za parę lat. Jak miałam 25 lat poznałam kogoś, może nie chciałam od razu dzieci, ale męża czemu nie, tak myślałam. Niestety wybrał inną. Potem jak byłam chwilę przed 30 poznałam kogoś i to było jak grom. Byłam pewna ze to już to, będzie maz i dzieci z tego. Niestety też wybrał inną. Potem byłam sama a potem to już poznałam exa, z którym  już byłam ponownie pewna, że to to . Potem sie załamalam rozstaniem, bo bardzo to przezylam. A pozniej przestraszylam, ze nigdy juz nie poznam nikigo navpoeaznie i nie bede miala dzieci bo zwyczajnie nie zdaze. Mialam nawet sesje na ten temat u psychologa. Psycholog teierdzila, ze moze przesadzsm, bo do 40 brakuje mi jeszcze ze 4 lat a w tym czasie może się dużo zmienić a szanse, że za 4 lata będę w tym samym miejscu nie są przesadzone. Teraz mam 43 lata i jednej rzeczy się boje i to już nie jest nawet samotnosc tylko gorzej.

3 880

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Piegowata'76 napisał/a:

A ten witraż... Hmmm... Właściwie czemu mam nie popatrzeć po sklepach z używanymi rzeczami? Cuda można wynaleźć, a taki jeden sklep mam dosłownie pod nosem.

Można spróbować poszukać w takich sklepach.
Nie musi to przecież być lampa tiffany (chyba o taką Ci chodzi).
Ja mam taką dużą lampę na stołem w jadalni i wygląda pięknie. Nie jest to oczywiście żaden oryginał (szkoda by mi było wydawać na to krocie), ale lampa polskiego producenta.
Poszperaj też w internecie.

3 881

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Wiecie co, właśnie dostałem dowód czarno na białym, że jestem pokręcony od A do Z. Tak jak mam odwieczny problem z zakupem spodni, bo jak są dobre w pasie, to za długie i na odwrót, tak mam problem z rękawiczkami. Muszę mierzyć i nieraz stoję jak głupi przerzucając po kolei sterty. Teraz już wiem dlaczego. W sklepie internetowym mam taką tabelę doboru. Pomierzyłem i wg długości dłoni mam XX-small, a wg szerokości Large / X-Large. No pochlastać się przyjdzie... niby można dokonać zwrotu ale od razu mi się odechciało. A to takie fajne rękawice taktyczne, które mi się widzą na rower w zimne dni. Przez całe życie miałem jedne fajne rękawiczki skórzane, które pasowały mi ekstra na dłonie. Płakałem rzewnie kiedy już rozlazły się zupełnie, choć wciąż je tam gdzieś mam. To były damskie rękawiczki mojej mamy lol, które mi dawno temu sprezentowała. Dla takich jak ja nadal jest sens istnienia krawców i rękawiczników.

3 882 Ostatnio edytowany przez Ajko (2020-11-26 23:35:25)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Syl napisał/a:

Ojej pewien czas mnie nie było i teraz nie wiadomo, od czego zacząć...
Jeśli chodzi o dentystów, to nie wyobrażam sobie żadnych czynności przy zębach bez znieczulenia, a i tak staram się, żeby nie było mi do nich po drodze smile

A wracając do terapeutów, to oczywiście zależy, na kogo się trafi... Terapia powinna przebiegać dwukierunkowo - z jednej strony wgląd w samego siebie i odkrywanie tego, co ukryte, a z drugiej strony - podejmowanie działań, żeby przełamać dawne schematy i wytworzyć nowe. Terapeuta powinien interesować się nie tylko tym, co czujemy i o czym myślimy, ale też podczas każdej sesji pytać, jak te przemyślenia wpływają na nasze codzienne życie, dlatego, że trzeba dobrze funkcjonować nie w gabinecie, a w życiu właśnie smile Tylko pisanie lub mówienie o tym jest łatwe, a w praktyce i terapii różnie to wygląda. Na pewno zależy przynajmniej w połowie od samego terapeuty i od relacji, którą z nim mamy.

U mnie pojawia się ten sam problem, który dotyczy Lucyfera. Na co dzień nie mam potrzeby utrzymywania bliskich, prywatnych relacji z innymi. Bardzo dobrze funkcjonuję w sferze zawodowej lub, tak jak tutaj, w internecie, gdzie są określone pewne reguły, ale zupełnie inaczej jest w bezpośrednim kontakcie. W moim przypadku trochę się to rozwinęło: brak konta na jakimkolwiek portalu społecznościowym (oprócz tego tutaj), brak koleżanek, kontakt ze strony najbliższej rodziny inicjowany prawie zawsze przez nią. Albo taka moja natura, albo czuję przesyt kontaktów z ludźmi w pracy i w prywatnym życiu muszę od tego odpocząć. Zupełnie naturalne jest dla mnie nagłe zrywanie kontaktów, nieodpisywanie i nieoddzwanianie, niespotykanie się z innymi. W ostatnich miesiącach bardzo rzadko czuję się samotna. Ostatnio nawet zastanawiałam się nad rozpoczęciem jakiegoś kursu i zrezygnowałam, żeby nie musieć spotykać się z ludźmi. Na ten moment nawet nie czuję potrzeby, żeby to zmieniać, choć w pracy czasem to przeszkadza smile

Rossanko, czy zawsze byłaś pewna, że chciałabyś założyć rodzinę? We mnie taka potrzeba się nigdy nie pojawiła, jedynie częściej zdarza mi się myśleć, że na pewne rzeczy niedługo naprawdę będzie za późno, może nawet już jest. Tylko mnie bardziej przeraża to, że to biologia będzie za mnie decydować w tej sprawie, a nie ja sama, przykre jest to uczucie nieuchronności, ale nie zauważam samej chęci posiadania dzieci. Zawsze myślę wtedy o tym, co bym straciła, gdybym je miała i jak bardzo trzeba by było zmienić swoje życie, a ja nie lubię zmian i dostosowywania się, ale wygodę i spokój - przeciwnie smile

Niedawno powiedziałam rodzicom, że tej sfery w moim życiu nie będzie. Wszystko, co najważniejsze, już mam, a wszystkiego mieć nie trzeba.

Ty, Rossanko, dużo osiągnęłaś w swoim życiu, tylko przykry jest ten brak poczucia sensu...

Witam w klubie, mam bardzo podobnie. Chociaż syna mam i bardzo jestem za niego wdzięczna. Tutaj na forum można powiedzieć, że ćwiczę relacje z innymi ludźmi, ale średnio mi to wychodzi. Chociaż uważam już za sukces to, że nie rezygnuję, bo fajne człowieki są tutaj.  Nie potrafię dyskutować, a chciałabym umieć, ale jak przychodzi co do czego to mi się nie chce, nie widzę w tym sensu. Kto wie może jak sie naobserwuję, naczytam, to uruchomią się nowe umiejętności społeczne.

Ja tak jak Ela i chłopaki głosuję za szarym kloszem do lampki


Piegusko po tych opisach młodzieńczych kanałówek bez znieczulenia nie dziwię się, że się boisz dentystycznych praktyk. Gratuluję zapisania sie do dentysty. Napisz jutro jak posżło.


Bagienniku, czy będziesz szalał po sklepach za swoją nową wypłatę?




Snake to podążaj tym tropem i szukaj rękawiczek w dziale dla babek.

3 883

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Snake napisał/a:

Wiecie co, właśnie dostałem dowód czarno na białym, że jestem pokręcony od A do Z.

Nie pokręcony tylko nieszablonowy big_smile
Zawszeć to lepiej brzmi wink

3 884

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

No przewalone jest jak człowiek jest niewymiarowy big_smile u mnie ogromny problem to buty, bo mam wąska stopę i zawsze jak nie cisnie but to spada i muszę jak dziecko chodzić w wiązanych bucikach sad drugi to spódnica, czasami sukienka, jak wejdę w biodrach to w pasie odstaje, jak w pasie przylega to przez biodra nie wejdzie, zazwyczaj muszę u krawcowej przerabiać i zwężać w pasie

3 885

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
lody miętowe napisał/a:

[...] i muszę jak dziecko chodzić w wiązanych bucikach[...]

Z otchłani męskiej czasoprzestrzeni - a jest inne obuwie? Japonek nie liczę wink

3 886

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
lody miętowe napisał/a:

No przewalone jest jak człowiek jest niewymiarowy big_smile u mnie ogromny problem to buty,

Cha, cha. Prawda.
Ja mam rozmiar buta 34. Spróbuj kupić w tym rozmiarze szpilki big_smile
Ale wynagradzają mi to buty sportowe i górskie. Kupuję za pół ceny... w sklepie z obuwiem dziecinnym.

3 887 Ostatnio edytowany przez lody miętowe (2020-11-26 23:54:36)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

No damskie jest Snake big_smile przykładowo balerinki zawsze mi spadają, tak samo problem ze szpilkami i bardzo nad tym ubolewam, muszę mieć buty z jakimś zapięciem/paseczkiem wink

Edit: Luc, serio, aż tak mala stopę masz, no to współczuję zakupów obuwniczych big_smile a ile masz wzrostu?

3 888

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
lody miętowe napisał/a:

No przewalone jest jak człowiek jest niewymiarowy big_smile u mnie ogromny problem to buty, bo mam wąska stopę i zawsze jak nie cisnie but to spada i muszę jak dziecko chodzić w wiązanych bucikach sad drugi to spódnica, czasami sukienka, jak wejdę w biodrach to w pasie odstaje, jak w pasie przylega to przez biodra nie wejdzie, zazwyczaj muszę u krawcowej przerabiać i zwężać w pasie


Ja mam problem ze spodniami i z biustonoszami. Na szczęście teraz jest moda na spodnie, które dobrze na mnie leżą, więc się obkupiłam na resztę życia, tylko z biustonoszami został problem hmm,

3 889

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
lody miętowe napisał/a:

Edit: Luc, serio, aż tak mala stopę masz, no to współczuję zakupów obuwniczych big_smile a ile masz wzrostu?

Odpowiedni do rozmiaru stopy wink 158.

3 890

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

No tak podejrzewałam, ze z takim rozmiarem stopy musisz być filigranowa kobieta wink

Jakie ajko masz na myśli spodnie? Z szerszymi nogawkami? O biustonosz nie pytam wink

3 891

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

W życiu kupiłem żonie dwie sukienki na czuja i pasowały smile Potem jednak już nie byłem taki odważny i mówiłem żeby sobie coś wybrała, zmierzyła i odłożyła, a ja potem wpadnę do sklepu i kupię. Ze dwa razy kupowałem tak biustonosze w profesjonalnym sklepie z biustonoszami. Raz czy dwa miałem jej kupić biustonosz w sklepie internetowym ale po paru godzinach zgłębiania tajników rozmiarówki poddawałem się lol

3 892

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
rossanka napisał/a:

Opisz tą izolację od ludzi, na czym to dokładnie polega?

Po prostu zamykam się w zajęciach, które mogę wykonywać samodzielnie, w spokoju. Często gdzieś idę w teren. Forma medytacji.
Unikam ludzi, tak długo, jak mogę (np. w pracy tego nie uniknę, ale kontakt z nimi męczy).

Ela210 napisał/a:

Może trzeba szukać kogoś kto akurat tę chęć izolacji zrozumie i nie odbierze tego jako odrzucenie?

A jaki jest sens szukać kogoś, kto na strarcie "oberwie" tekstem, że raz na jakiś czas jest okres, gdzie najlepiej, żeby dana osoba zniknęła.

Ela210 napisał/a:

No i na pewno nie dzieje się to w przypadkowych momentach, tylko w jednym konktretnym który trzeba rozpoznać. I co się za tym kryje.
Bo albo- naprawdę sioę chcemy od kogoś odizolować i to przecież nie strata, że taka kobieta z Twojego życia znika, albo po prostu potrzebujesz w izolacji zebrać myśli i ktoś powinien to zaakceptowasć i poczekać. wiele osób nie uznaje związków na zasadzie papużki nierozłączki.

Obecny rynek matrymonialny nie zachęca do poznawania nikogo. Szybciej mentalnie traktować ludzi jako worki. Jest to bardziej praktyczne i pragmatyczne.

Ela210 napisał/a:

warto wiedzieć co konkretnie wtrąca nas w taki stan i coś w tym względzie popracować. Masz co robić.

Po prostu tak jest.
Sporo zielonych banknotów już poszło na terapie. Na więcej nie mam ochoty.

jako dziecko lubiłam znikać rodzicom. chowałam się w trawie po pasd i miałam ubaw jak przechodzili obok i mnie nie znajdowali.

Ela210 napisał/a:

świadomość nie zawsze wystarcza- czasem sprawia że przestaje straszyć niezrozumienie ale często to za mało- i widać po prostu pole do pracy.
nie mas też co trzymać się terapeutów którym idzie jak po grudzie.

Ano właśnie.

3 893

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Syl napisał/a:

U mnie pojawia się ten sam problem, który dotyczy Lucyfera.

Znaczy się też jeż .

3 894

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
paslawek napisał/a:
Syl napisał/a:

U mnie pojawia się ten sam problem, który dotyczy Lucyfera.

Znaczy się też jeż .

Pomidor


oooo widzę, że po godzinach wysłałoo... ma wybiórek ta sieć.

3 895

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Lucyfer666 napisał/a:
paslawek napisał/a:
Syl napisał/a:

U mnie pojawia się ten sam problem, który dotyczy Lucyfera.

Znaczy się też jeż .

Pomidor


oooo widzę, że po godzinach wysłałoo... ma wybiórek ta sieć.

Nie wiem o co ci chodzi ? big_smile W ogóle smile
Nadinterpretujesz tongue
już tak nie dmuchaj na zimne smile

3 896

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Kopytko wink

3 897

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Czarcie kopyto - produkowane z dumą w naszym kraju hi-tech ,ale drogie jak diabli smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

3 898

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

oj tak. Ale za to B/D M uwielbiają big_smile
Pierwsza 16 zaliczona, druga 16 jutro wink

3 899 Ostatnio edytowany przez Misinx (2020-11-27 10:44:46)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Ale się pastwiliście nad Pieguskiem big_smile Nie bój się. Będzie dobrze smile Jest XXI wiek i teraz naprawdę znieczulenia działają dobrze. Ja miałem ze 3 lata temu kanałowe leczenie i kompletny lajt. Nic nie bolało.
W dzieciństwie bałem się panicznie dentysty z powodu szkolnego dentysty, który wiadomo jaki był. Potem jeszcze doszło wyrywanie zęba ropnego bez znieczulenia, no i przez wiele lat nogi mi miękły na sam zapach z gabinetu. Ale to już minęło. Czasy "dentystów-sadystów" przeminęły smile Teraz tacy nie mają po prostu racji bytu, bo konkurencja jest zbyt duża.

Adiafora, to nie jest tak, że czarne abażury są złe. Tylko jak masz wszystko bardzo jasne, to ten czarny abażur będzie jak "drzwi w lesie" big_smile Przynajmniej ja tak to widzę. I nie ma kolorów na których nie widać brudu smile Wszystko zależy od brudu big_smile Na sam kurz faktycznie ciemne rzeczy nie są dobre, ale jasne brudzą się pod innym względem.

3 900 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-11-27 12:46:37)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

No, chociaż jeden ma litość nade mną smile Dzięki, Misinx!
Wiem, że dziś nie musi boleć, ale moja trauma wzmogła się przez tego Sjogrena. Nie uwierzysz, pisałam już o tym, jak cała się wzdrygnęłam przeszyta lodowatym zimnem od głupiego żelu, który zaaplikowano mi na dziąsło przed zapowiedzianym zastrzykiem. Coś im tam strącilam z półki, gdy odruchowo wierzgnęłam ręką. Przed era Sjogrena nie byłam aż tak przewrażliwiona. Nie lubiłam, ale wiedziałam, że ma nie boleć i boleć nie będzie. Teraz umieram ze strachu na samą myśl. Powinni psychiatrę dodatkowo zatrudnić dla takich pacjentek wink
Dobrze, że Adiafora wybiła Ci z głowy rejteradę smile

Piszecie o butach i rękawiczkach. Też mam swoje specyficzne uroki. Pięty mam płaskie i wszelkie wsuwane czółenka spadają z moich stóp. Też jak dzieciątko albo muszę nosić buty wiązane, albo z paskiem. Czasami w balerinkach jest gumka dookoła "wejścia" i  ratuje sytuację. Już się nie łakomię na obuwie bez rzeczonych udogodnień, kupilam sobie kiedys prześliczne (moim mniemamiu) pantofelki, które założyłam może dwa razy, a teraz żal wyrzucić, bo prawie nowe, trochę szkoda po prostu oddać, choć czasami tak robię, a do sprzedaży przez internet biorę się jak pies do jeża.

Moje uczucia do PP już coraz bardziej chłodne, ale zadziwia mnie ten człowiek niczym osobliwe zjawisko przyrodnicze. Już nową panią sobie przysposobił, a co najdziwniejsze, nadal podtrzymuje kontakt ze mną. Na szczęście już na znacznie mniejszą skalę. Wczoraj sam się zaofiarował, że z nową boginką (nic do tej kobiety nie mam, złośliwości są pod adresem PP) przywiozą mi szczapki na rozpałkę do pieca, bo wczoraj o tym napomknęłam, a skład z opałem jest daleko. Przeszłabym się bez problemu, wiązki ze szczapkami ciężkie nie są, ale skoro się zaofiarował, to proszę bardzo, niech chociaż tak szczątkowo zrewanżuje się za nasze finansowe porachunki. Przywiózł mi drewienka pod same drzwi, za towar honorowo zapłaciłam, za fatygę podziękowałam i przy okazji pooglądałam se nową panią. Miły uśmiech ma, szkoda dziewczyny...

PP jest uczynny, dowartościowuje się tym, jak zauważyłam. Liczy na to, że kolejna naiwna zachwyci się tym i zauroczy, a on będzie czerpał profity, póki delikwentka nie przejrzy na oczy.

Posty [ 3 836 do 3 900 z 12 682 ]

Strony Poprzednia 1 … 58 59 60 61 62 … 196 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026