netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

12 681 odpowiedzi387 494 wyświetleniazałożony przez Lucyfer666, 09.09.2020

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Strony Poprzednia 1 … 56 57 58 59 60 … 196 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3 706 do 3 770 z 12 682 ]

3 706 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2020-11-25 12:03:06)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Lucyfer Rossanka .chyba za bardzo skupianie swoją energię do wewnątrz zamiast się nią dzielić. Jakbym chciała tak że sobą zrobić to jest wiele rzeczy o których nie pisałam na forum i nad którymi można by sobie poplakać. Nie doceniacie tego co macie. Zdrowia talentów czy rodziny. Nie można się skupiać na brakach bo wydaje nam się że inni mają wszystko. Otóż nikt nie ma wszystkiego i sukcesów wszędzie nawet jak się wydaje że w danej chwili ma.  Wiecie ilu ludzi wiele by dało za to żeby chociażby ż energią wstać i móc odsłonić okno? Niektórzy nie mogą. Masz Rossanka pracę pieniądze nie musisz się martwić z czego zapłacisz kredyty? Niektórzy mają jak żuczki gnojarze trochę się napracowali a ktoś im tą kulkę zrzuca i mówi żeby się przebranzowić.:)
Prawdą jest taka że świat się nie zawali bez obecności kogokolwiek z nas co nie znaczy że nasze zycie nie ma wartości.

3 707

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
rossanka napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

U mnie w sumie to nie jest tok, który mogę tylko do czasu przeszłego odnieść.

Chciałbyś zniknąć?

Nie pamiętam co było powodem tego u mnie jak byłem mały.
Tak wtedy bardzo chciałem zniknąć,ale jak tak się zastanawiałem i myślałem nad tym późnej to to zniknięcie miło być tak spektakularne,znaczące że zauważalne,zapamiętane czyli właściwie to chyba nie chciałem zniknąć tylko chciałem być zapamiętany .

3 708

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adiafora napisał/a:

nie wiem czy skutecznie, (to sie okaże) ale wytłumaczyłam Misinxowi dlaczego nie powinien zamykać konta :-)

Skutecznie smile

3 709

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Ela210 napisał/a:

Lucyfer Rossanka .chyba za bardzo skupianie swoją energię do wewnątrz zamiast się nią dzielić. Jakbym chciała tak że sobą zrobić to jest wiele rzeczy o których nie pisałam na forum i nad którymi można by sobie poplakać. Nie doceniacie tego co macie. Zdrowia talentów czy rodziny. Nie można się skupiać na brakach bo wydaje nam się że inni mają wszystko. Otóż nikt nie ma wszystkiego i sukcesów wszędzie nawet jak się wydaje że w danej chwili ma.  Wiecie ilu ludzi wiele by dało za to żeby chociażby ż energią wstać i móc odsłonić okno? Niektórzy nie mogą. Masz Rossanka pracę pieniądze nie musisz się martwić z czego zapłacisz kredyty? Niektórzy mają jak żuczki gnojarze trochę się napracowali a ktoś im tą kulkę zrzuca i mówi żeby się przebranzowić.:)
Prawdą jest taka że świat się nie zawali bez obecności kogokolwiek z nas co nie znaczy że nasze zycie nie ma wartości.

Zawsze ktoś ma gorzej.

3 710

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
paslawek napisał/a:
rossanka napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

U mnie w sumie to nie jest tok, który mogę tylko do czasu przeszłego odnieść.

Chciałbyś zniknąć?

Nie pamiętam co było powodem tego u mnie jak byłem mały.
Tak wtedy bardzo chciałem zniknąć,ale jak tak się zastanawiałem i myślałem nad tym późnej to to zniknięcie miło być tak spektakularne,znaczące że zauważalne,zapamiętane czyli właściwie to chyba nie chciałem zniknąć tylko chciałem być zapamiętany .

Za 100 lat bedziemy i tak wszyscy zapomniani, za wyjątkiem polityków, aktorów, pisarzy, ludzi nauki , muzyków - tych co "zasłużyli się" społeczeństwu. Ale o to alurat nigdy nie dbałam,. Jakoś nie miałam parcia, by być sławną aktorką czy celebrytą (z resztą kiedyś jeszcze nie było tego słowa. Celebryta).
To forum też kiedyś zniknie, jak wiele innych.

3 711

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Misinx napisał/a:
adiafora napisał/a:

nie wiem czy skutecznie, (to sie okaże) ale wytłumaczyłam Misinxowi dlaczego nie powinien zamykać konta :-)

Skutecznie smile

No i suuuuper! Widać nie jesteś tylko moim ulubieńcem.

3 712

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Życie samo w sobie nie ma wartości Elu. Każdy ową wartość sam sobie przypisuje.

3 713

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Lucyfer666 napisał/a:

Życie samo w sobie nie ma wartości Elu. Każdy ową wartość sam sobie przypisuje.

Właśnie. Nawet na forach czesto się czyta, mam dla kogo żyć, zyje dla moich dzieci, męża, rodziców, albo: jestem potrzebny bo działam w hospicjum, czy schronisku dla zwierząt. Albo: coś tworzę, maluję obrazy, piszę muzykę, wydaje książki. I tak dalej.
Samo w sobie bez tego wszystkiego - nie ma dla świata znaczenia. \
Bo jak odciąć człowieka od jego rodziny, dzieci, małżonków, rodzeństwa, rodziców, odciąć jego pracę zawodową, to co robi na codzień, hobby - to nic nie zostaje.

3 714

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Misinx napisał/a:
adiafora napisał/a:

nie wiem czy skutecznie, (to sie okaże) ale wytłumaczyłam Misinxowi dlaczego nie powinien zamykać konta :-)

Skutecznie smile

Podglądałam wątek wcześniej, zastanawiałeś się nad zniknięciem z forum. Dlaczego, coś się stało?

3 715

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Ojej.. smile)  to ja żyję egoistycznie by zachwycać się światem..  smile bo w sumie dzieci już dorosłe więc mogłabym zniknąć ..
Ale nie...zaraz  są ludzie dla których jakieś znaczenie mam. Ktoś może się dziś ucieszyć gdy mnie zobaczy czy usłyszy  albo że ja zobaczę i usłyszę jego lub jakieś jego dzieła życiowe.. chociażby jeżyki.
Może komuś brzęczę jak mucha. Ale chyba scrollem może to pominąć  wink

3 716

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Lucyfer666 napisał/a:

Życie samo w sobie nie ma wartości Elu. Każdy ową wartość sam sobie przypisuje.

Nie znam sensu życia ,może ono ma sens ,a może nie ma ja nie wiem, pytanie kiedyś momentami palące .
może życie dla życia jest tylko tym sensem, a może nie jest. Ale skoro już żyje nawet jeżeli to przypadek to beż sensu jest z tego nic nie mieć czyli o wartość tu chodzi z wszystkimi powiązaniami i konsekwencjami.

Przegapiłem cały wątek o dzieciach ehhhh smile za późno ,poczekam na inny moment smile żeby poopowiadać o mojej córci smile

3 717 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-11-25 13:47:48)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Elu, piątkę przybijam, bo ja też czuję się gościem zaproszonym na ten świat, by się nim nacieszyć i nazachwycać. A jeśli przy tym czymś się temu światu i ludziom przysłużę, to wspaniale
Myślę, że za wiele wymagamy, oczekujemy od życia rzeczy spektakularnych, wielkich, a nie doceniamy skromnych.
Miałam kolegę, który zmarł dwa lata temu. Nic wielkiego nie dokonał, wręcz był takim niebieskim ptakiem, ale gdy teraz obserwuję, ile ciepłych wspomnień zostawił, ile piękna utrwalił w publikowanych na Fb swoich zdjęciach z rowerowych eskapad, jak rechotałam z uciechy, czytając i słysząc jego dowcipne wypowiedzi... nie, nie żył daremnie, coś w nas pozostawił.
Zresztą miałam w życiu wiele takich spotkań, przelotnych nieraz, które pozostawiły we mnie refleksję, emocje i ślad. Człowiek czasem sam nie wie, że coś komuś dał.
Uciekam, bo korci, a robota leży smile
Wieczorkiem zajrzę albo po południu


Ale chęci zacytowania się nie oprę:



ZWIEWNOŚĆ

Brzęk muchy w pustym dzbanie, co stoi na półce,
Smuga w oczach po znikłej za oknem jaskółce.
Cień ręki - na murawie... A wszystko - niczyje,
Ledwo się zazieleni - już ufa, że żyje.

A jak dumnie się modrzy u ciszy podnóża!
Jak buńczucznie do boju z mgłą się napurpurza!
A jest go tak niewiele, że mniej, niż niebiesko...
Nic, prócz tła. Biały obłok z liliową przekreską.

Dal świata w ślepiach wróbla. Spotkanie traw z ciałem.
Szmery w studni. Ja - w lesie. Mgłą byłeś? - Bywałem!
Usta twoje - w alei. Świt pod groblą w młynie.
Niebo - w bramie na oścież... Zgon pszczół w koniczynie.

Wstążka zmarłej dziewczyny na znajomej darni,
Słońce, co chwiejnie skacząc, źdźbli się w łzach deszczarni.
Wiara fali w istnienie za drugim nawrotem
I wołanie o wieczność w jaśminach za płotem.

Chód po ziemi człowieka, co na widnokresie,
Malejąc, łatwo zwiewną gęstwę ciała niesie
I w tej gęstwie się modli i gmatwa co chwila
I wyziera z tej gęstwy w świat i na motyla.
                            /bOLESŁAW lEŚMIAN/

3 718

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Piegowata'76 napisał/a:

Ja się bardzo jako dziecko bałam śmierci.

Ja się bałam ciemności... A nie, w sumie wciąż się boję... [parafrazując osła ze Shreka]
Lęk wysokości koszmarny, bo mi od małego błędnik szalał. Jak miałam 5 lat, to bałam się "ażurowych" schodów i nie potrafiłam wejść na statek po trapie. A potem właziłam na dużo wyższe i nadal miałam dygotki, ale już nie takie.
Aaaa, i duża prędkość z nierozsądnymi kierowcami. Na szczęście mój mąż jest w tej kwestii świetny i nawet mnie podnieca to jak nasze autko prowadzi.

3 719

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Ela210 napisał/a:

Nie doceniacie tego co macie.

No oczywiście.

3 720

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
rossanka napisał/a:
Misinx napisał/a:
adiafora napisał/a:

nie wiem czy skutecznie, (to sie okaże) ale wytłumaczyłam Misinxowi dlaczego nie powinien zamykać konta :-)

Skutecznie smile

Podglądałam wątek wcześniej, zastanawiałeś się nad zniknięciem z forum. Dlaczego, coś się stało?

Powiedzmy, że wnerwiła mnie cenzura na tym forum i uznałem, że chyba już tu nie pasuję.

3 721

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Jeśli mogę coś dodać, nie będąc stałym bywalcem... Osobiście nie potrzebuję niczego wyjątkowego, żeby czuć, że chcę żyć, szkoda byłoby mi nawet pór roku, których po zniknięciu nigdy bym już nie zobaczyła. My sami dla wszechświata nic nie znaczymy, świat nie ma za zadanie mieć sensu, to my musimy go stworzyć dla siebie. Mnie do chęci życia kontakt z ludźmi zupełnie nie motywuje, mogłabym żyć na bezludnej wyspie lub, najlepiej, w drewnianej chacie w środku lasu. Za to ogromne znaczenie ma dla mnie kontakt z naturą, ze zwierzętami i to jest wystarczający powód, żeby nie znikać... Ostatnio pomyślałam sobie, że może nawet nigdy nie umrę, bo jeszcze trochę i nawet na to zabrakłoby mi czasu smile

U mnie, szczególnie po przekroczeniu trzydziestki, częściej pojawia się myśl, że nie zdążę czegoś zrobić. Liczę jeszcze na jakieś 40 lat życia, a przynajmniej 15 - żebym mogła w pełni nacieszyć się moim cudem na czterech łapach.

Ogólnie natłok praca pomaga, brakuje czasu na niepotrzebne rozmyślanie. Po pracy często nie ma się już nawet siły na odpoczynek smile

3 722

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Syl napisał/a:

Jeśli mogę coś dodać, nie będąc stałym bywalcem... Osobiście nie potrzebuję niczego wyjątkowego, żeby czuć, że chcę żyć, szkoda byłoby mi nawet pór roku, których po zniknięciu nigdy bym już nie zobaczyła. My sami dla wszechświata nic nie znaczymy, świat nie ma za zadanie mieć sensu, to my musimy go stworzyć dla siebie. Mnie do chęci życia kontakt z ludźmi zupełnie nie motywuje, mogłabym żyć na bezludnej wyspie lub, najlepiej, w drewnianej chacie w środku lasu. Za to ogromne znaczenie ma dla mnie kontakt z naturą, ze zwierzętami i to jest wystarczający powód, żeby nie znikać... Ostatnio pomyślałam sobie, że może nawet nigdy nie umrę, bo jeszcze trochę i nawet na to zabrakłoby mi czasu smile

Tu sie zgadzam.

3 723 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-11-25 17:02:52)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Nie liczę już na żadne lata życia, od dawna mam poczucie i przekonanie, że każda nasza chwila może być ostatnia, więc tym bardziej trzeba je cenić.
Też bym chciała z paroma sprawami zdążyć, zanim zamknę oczy, ale mogłabym zacytować słowa piosenki Anny Marii Jopek: "Przystań na chwilę, zatrzymaj świat. Dokąd się spieszysz? Nie zdążysz i tak".
Delektuję się dobrymi chwilami, drobiazgami z nadzieją, że może uda się i może się odważę sięgnąć po więcej. Ale uszczęśliwia mnie sam fakt, że żyję, dobrze się czuję i jestem w dobrym nastroju. Nie trzeba mi wiele do szczęścia. Wystarczy, że np. wracam do swojego domu, gdzie na parapecie rozkwitły mi grudniaki, że pachnie w kuchni fasola gotowana na obiad (będzie fasolka po bretońsku), a mój syn śmieje się za drzwiami swojego pokoju, bo rozmawia przez internet z kolegą. Zachwyca mnie słoneczny dzień i cieszy, że mogę złapać jeszcze trochę słońca, bo wychodzę teraz wcześniej z pracy.
Dla mnie "szczęście zbudowane jest z tysiąca kawałków tworzących mozaikę dnia codziennego" (nie pamiętam autora tej myśli, ale ją zapamiętałam, jest mi bliska).

Bardzo ważne jest dla mnie, żeby mieć czas zatrzymać się i porozmyślać. Modne teraz slow life zawsze do mnie przemawiało, nawet gdy nie miałam zielonego pojęcia o takich wymysłach wink

3 724 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2020-11-25 17:05:29)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Rossanka nie chodzi o to że zawsze  ktoś ma gorzej tylko o niedostrzeganie swoich zasobów.

3 725

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Ela210 napisał/a:

Rossanka nie chodzi o to że zawsze każdy ktoś ma gorzej tylko o niedostrzeganie swoich zasobów.

Ale to Twój zarzut Elu.
Każdy inaczej postrzega życie i innym rzeczom nadaje wartości. Jest to dobre, tak długo, jak nie szkodzi innym,
Czy umierałaś kiedyś Elu?

3 726

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Lucyfer666 napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Rossanka nie chodzi o to że zawsze każdy ktoś ma gorzej tylko o niedostrzeganie swoich zasobów.

Ale to Twój zarzut Elu.
Każdy inaczej postrzega życie i innym rzeczom nadaje wartości. Jest to dobre, tak długo, jak nie szkodzi innym,
Czy umierałaś kiedyś Elu?

Aleście weszli na temat big_smile Taki bardziej na 1 listopada.

3 727

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Trochę filozofii nie zaszkodzi wink
Każdy ma inne patrzenie na życie.
Każdy oczekuje od niego czegoś innego.

3 728

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Misinx napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Rossanka nie chodzi o to że zawsze każdy ktoś ma gorzej tylko o niedostrzeganie swoich zasobów.

Ale to Twój zarzut Elu.
Każdy inaczej postrzega życie i innym rzeczom nadaje wartości. Jest to dobre, tak długo, jak nie szkodzi innym,
Czy umierałaś kiedyś Elu?

Aleście weszli na temat big_smile Taki bardziej na 1 listopada.

Albo na 13 grudnia wtedy kiedy to szatyn chciał zawładnąć światem smile

3 729

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Dziwnie Jaruzela i Kiszczaka nazwałeś big_smile

3 730 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2020-11-25 17:57:33)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

2 razy.  Raz w wyniku  podania za dużej ilości środków przeciwbólowych w szpitalu reanimacja.. oj jak mi było dobrze  i nie chciało mi się z nimi gadać..
2 raz  ..czekając na karetkę przeminęło mi całe życie przed oczami i jedyne co czułam to wdzięczność za ludzi których spotkałam z życiu. Dlaczego pytasz?

To nie zarzut tylko obserwacja. Ja widzę wasz potencjał Wy uważacie że za mały. .to ja powiem: zachlanność..
Ktoś mi zmarł na rękach. I dziecko umieralo przy mnie w wielkich cierpieniach.
Coś tam że śmiercią styczności miałam jak widzisz.

3 731

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Piegowata'76 napisał/a:

slow

3 732

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

No i właśnie Elu. Każdy z takich tragicznych wydarzeń wyciąga inne wnioski.
U mnie po prostu poszło to w kierunku takim, że i tak prędzej czy później sam wykonam na sobie ostateczne rozwiązanie problemów życiowych, bo po prostu nie uważam, żeby miał na siłę ciągnąć - zrobię co mam zrobić i znikam.
Dlatego też nie widzę sensu rozwoju w kierunku stworzenia rodziny, czy innych zobowiązań długoterminowych + dodajmy do tego mizantropizm.

Dla Ciebie poszło to w innym kierunku, że warto się cieszyć każdą chwilą.

No i pozostaje pytanie - Potencjał do czego?

3 733 Ostatnio edytowany przez lody miętowe (2020-11-25 18:30:14)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Zdecydowanie najbliżej mi do tego co Piegowata i Ela napisały, mam podobne przemyślenia i podejście do życia...zauważyłam ze osoby przesadnie ambitne, nadwrażliwe, z melancholijnym charakterem itd.itp.nie są i nie potrafią być szczęśliwe, zawsze jest nie tak, zawsze za mało, zawsze inni maja lepiej, zawsze coś, ciężkie takie życie ehhh...


Edit: Lucyfer jesteś wierzący? Wierzysz ze coś jest po śmierci? Nie boisz sie śmierci? To Ty pisałeś kiedyś ze przeżyłeś śmierć kliniczna? Kiedyś to zagadnienie bardzo mnie interesowało, ciekawi mnie na ile Twoja postawa, jeśli to Ty byłeś i coś nie pomyliłam big_smile wpływa na twoje myślenie o śmierci

3 734 Ostatnio edytowany przez paslawek (2020-11-25 18:30:21)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
lody miętowe napisał/a:

Zdecydowanie najbliżej mi do tego co Piegowata i Ela napisały, mam podobne przemyślenia i podejście do życia...zauważyłam ze osoby przesadnie ambitne, nadwrażliwe, z melancholijnym charakterem itd.itp.nie są i nie potrafią być szczęśliwe, zawsze jest nie tak, zawsze za mało, zawsze inni maja lepiej, zawsze coś, ciężkie takie życie ehhh...

Albo idealiści też tak mają ,łatwo się rozczarowują w naprawianiu świata.
Ze trzy razy byłem bliski śmierci w pewnym sensie na własne życzenie ,ale w nie dało się tego i tak przewidzieć więc z tym życzeniem to wątpliwe trochę  ,to teraz lubię oddychać
świadkiem śmierci byłem z cztery razy w tym śmierci mojego taty w szpitalu  .

3 735

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
paslawek napisał/a:
lody miętowe napisał/a:

Zdecydowanie najbliżej mi do tego co Piegowata i Ela napisały, mam podobne przemyślenia i podejście do życia...zauważyłam ze osoby przesadnie ambitne, nadwrażliwe, z melancholijnym charakterem itd.itp.nie są i nie potrafią być szczęśliwe, zawsze jest nie tak, zawsze za mało, zawsze inni maja lepiej, zawsze coś, ciężkie takie życie ehhh...

Albo idealiści też tak mają ,łatwo się rozczarowują w naprawianiu świata.

Dlatego idealizm już dawno wysiadł wink
Działam lokalnie. Realnie pracuję w ramach zasięgu. NGOs bardzo pomagają weryfikować takie działania na łamach lokalnej społeczności.
Teraz będąc w centrum to ogólnie jest sporo pracy, ale to też ogromne nowe doświadczenie.
Ale robię to dlaczego - zaspokajanie egoizmu wink
Bądźmy szczerze - wszystko co robimy to zaspokojenie naszego egoizmu

lody miętowe napisał/a:

Edit: Lucyfer jesteś wierzący? Wierzysz ze coś jest po śmierci? Nie boisz sie śmierci? To Ty pisałeś kiedyś ze przeżyłeś śmierć kliniczna? Kiedyś to zagadnienie bardzo mnie interesowało, ciekawi mnie na ile Twoja postawa, jeśli to Ty byłeś i coś nie pomyliłam big_smile wpływa na twoje myślenie o śmierci

Czy w coś wierzę... nie.
Czy myślę, że coś jest np. inny wymiar. Myślę, ze tak. Z resztą nasza psychika nie potrafi sobie wyobrazić nicości. To dla nas stan niemożliwy.
Tak ja miałem śmierć kliniczną. I wpływa na to. Jak to mówię. Po co mi kobieta, skoro i tak z damą ostatni taniec zatańczę wink

3 736 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2020-11-25 18:40:02)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Jak dla mnie każdy ma do przerobienia jakąś lekcję w życiu: czasami jest to lekcja pokory życiowej.  W sumie w każdej religii i filozofii jest o tym.
Nie jest to wynik wrażliwości tylko. Bo wiele osób jest wrażliwych. Czasem warto się zastanowić co nam zabiera energię .
Byłeś Lucyfer kiedyś na grupowej terapii?
Ja nie jestem z tych oczytanych ;P  ale pewnie ktoś  coś ciekawego w temacie napisał.tzn w temacie pokory do tego co dostajemy.

3 737

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Tak paslawku, masz absolutna racje, idealiści też się do tej grupy zaliczają...czasami mam wrażenie ze ludzie sami się unieszczęśliwiaja i nie pojmuje tego, po co i w imię czego?

3 738 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-11-25 18:52:10)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Trudno mi się wypowiadać za innych, ale za siebie z niezbitą pewnością oznajmię: nasz stosunek do życia to nasz wybór. To taka prawda, że aż banał.
Ja tam lubię być szczęśliwa i zadowolona, więc szukam powodów.
Też umierałam, chociaż żadnych wzniosłych i metafizycznych doznań z tego umierania nie pamiętam. Po prostu dziura w życiorysie i wielka pustka. Może to jeszcze nie było umieranie, a jedynie otumanienie lekami i utraty przytomności, ale faktem jest, że gdyby nie możliwości współczesnej medycyny, wąchałabym dziś kwiatki od spodu.
Cieszę się diabelnie, że jeszcze jeden i jeden dzień dane mi jest je wąchać od góry i podziwiać ich kolory.
Na Fb wstawiłam te moje grudniaki, uwielbiam kolorowo kwitnące rośliny.

3 739

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Też kocham kwiaty, wszelakie, doniczkowe bardzo, a te grudniaki Piegusku długo kwitną? I rozumiem ze to nie jest roslinka jednoroczna?

3 740 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2020-11-25 18:56:52)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Wiesz Lucyfer.  Nasza śmiertelność nas jakoś pozycjonuje skłonność do chorób jako gatunek ludzki też. Może zgodnie z Twoim Nickiem nie chcesz tych sił natury zaakceptować a to zabiera Ci siłę by żyć.

Piegusek Twój  idealizm nie ma zapachu pychy smile A ta potrafi się zamaskować smile Oj.! smile
Jak zaakceptujesz śmiertelność i słabość  nie będziesz miał ciągle by ją wyręczać w robocie Lucyfer smile

Właściwie to się nadziwić  nie mogę jak mądre są chrześcijańskie idee i jak wypaczane.

3 741

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Piegowata'76 napisał/a:

Cieszę się diabelnie, że jeszcze jeden i jeden dzień dane mi jest je wąchać od góry i podziwiać ich kolory.
Na Fb wstawiłam te moje grudniaki, uwielbiam kolorowo kwitnące rośliny.

Miętusie, Paslawku, a mnie się nieraz idealizm zarzuca.

Cieszy nas diabelnie ,że ciszysz się diabelnie. smile
Nie zmienia to faktu ,że jeżeli wydaje Ci się że zapomnieliśmy o dentyście to jesteś w błędzie ,nie ma litości,no pasaran.
Ja nic nie widzę na FB drzewo bez listków tylko .
Nie ufaj wuefistom
Kto Ci tak zarzucał ten idealizm mnie się nie kojarzysz z kimś kto ciśnie w taką stronę,nieszkodliwe odlotowe bujanie czasem w obłokach to nie idealizm .

3 742 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-11-25 19:07:21)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Ela210 napisał/a:

Właściwie to się nadziwić  nie mogę jak mądre są chrześcijańskie idee i jak wypaczane.

O, tak!


Kuma mać, no pójdę do tego dentysty. O ile po drodze nie zejdę na zawał. Księgowa w pracy zameldowała, że pobory już przelane sad


O swoim rzekomym idealizmie słyszę od czasu do czasu. Na forum wytknięto mi to na "Błędzie w myśleniu".
No, cóż, wolę idealizm niż zgorzknienie i zblazowanie.

3 743

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

No właśnie. Co z dentystą:)?

3 744

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Ela210 napisał/a:

Byłeś Lucyfer kiedyś na grupowej terapii?

Byłem

Ela210 napisał/a:

Może zgodnie z Twoim Nickiem nie chcesz tych sił natury zaakceptować a to zabiera Ci siłę by żyć.

Jest zupełnie na odwrót Elu.
Naturę i jej siłę ja wielbię. Ludzie mnie męczą.

3 745

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

A czym męczą?:)

3 746 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-11-25 19:10:46)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Ela210 napisał/a:

No właśnie. Co z dentystą:)?

Patrz wyżej smile


Paslawek, ażurowe drzewo ustrzeliłam dzisiaj z okna, a ostatnio były grudniaki.
A jak brzmi prawidłowe rozwiązanie skrótu kbks?

3 747 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2020-11-25 19:13:22)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Pacem et Cirsenses.

A co w związku z terapią?

kbks - Krótki Bojowy Karabin Sportowy?

3 748 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-11-25 19:15:14)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Czy ta parafraza "Panem et circenes" jest zamierzona?
Próbuję przetłumaczyć. To byłoby "pokoju i ...." no, właśnie, czego?
Lecę do słowników.

Uwielbiam sentencje, łacińskie też. Lubił mnie za to pan od łaciny w liceum - nawiasem mówiąc nietuzinkowy człowiek, nieżyjący już.

3 749

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Igrzysk wink

Tradycyjnie jest Panem, czyli chleba wink

3 750

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

chleba i igrzysk

3 751 Ostatnio edytowany przez paslawek (2020-11-25 19:17:37)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Lucyfer666 napisał/a:

Pacem et Cirsenses.

A co w związku z terapią?

kbks - Krótki Bojowy Karabin Sportowy?

To wuefista Pigusa wymyślił taką interpretację skrótu kbks

3 752 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-11-25 19:17:14)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Nie, pacem to nie igrzysk tylko pokoju. Igrzysk to circenes,  a chleba - panem.

3 753

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

hmmm... Krótki biceps kiepski seks? hmm

3 754 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-11-25 19:40:37)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Lucyfer666 napisał/a:

hmmm... Krótki biceps kiepski seks? hmm


Kurde, Bardzo Klawy Skrót! big_smile


lody miętowe napisał/a:

Też kocham kwiaty, wszelakie, doniczkowe bardzo, a te grudniaki Piegusku długo kwitną? I rozumiem ze to nie jest roslinka jednoroczna?

Miętusko, inne nazwy grudniaków to: zygokaktus, schlumbergera truncata lub kaktus bożonarodzeniowy. To dość pospolity kwiatek doniczkowy. Nie, nie jest jednoroczny.
Nigdy nie byłam namiętną miłośniczką roślin doniczkowych z racji braku warunków mieszkaniowych (wieczne przeprowadzki, a teraz mały metraż), ale lubię, gdy kilka wdzięcznych roślinek przydaje domowi urody i ciepła. Bardzo lubię też pnącza.
Wiele uroków życia odkrywam dopiero teraz, gdy mam okazję je realizować. Na przykład ogródek.

3 755

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Moja mama raduje się ogródkiem od czasu przeprowadzki.
Oj ile on jej radości daje.
No i sprawa prezentów ułatwiona, bo zawsze można dokupować kolejne roślinki wink

3 756 Ostatnio edytowany przez paslawek (2020-11-25 20:03:37)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Piegowata'76 napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

hmmm... Krótki biceps kiepski seks? :/


Kurde, Bardzo Klawy Skrót! :D


lody miętowe napisał/a:

Też kocham kwiaty, wszelakie, doniczkowe bardzo, a te grudniaki Piegusku długo kwitną? I rozumiem ze to nie jest roslinka jednoroczna?

Miętusko, inne nazwy grudniaków to: zygokaktus, schlumbergera truncata lub kaktus bożonarodzeniowy. To dość pospolity kwiatek doniczkowy. Nie, nie jest jednoroczny.
Nigdy nie byłam namiętną miłośniczką roślin doniczkowych z racji braku warunków mieszkaniowych (wieczne przeprowadzki, a teraz mały metraż), ale lubię, gdy kilka wdzięcznych roślinek przydaje domowi urody i ciepła. Bardzo lubię też pnącza.
Wiele uroków życia odkrywam dopiero teraz, gdy mam okazję je realizować. Na przykład ogródek.

Miałem takie coś oprócz tego drzewko szczęścia i aloes .
Grudniak nie chciał kwitnąć przez parę lat ,ale jak mu zapowiedziano że zostanie wywalony to po miesiącu zakwitł i potem już kwitł regularnie niestety źli ludzie :) mi go odebrali.
Drzewko szczęścia i aloes  prawie zasuszyłem swego czasu .

3 757

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
lody miętowe napisał/a:

Zdecydowanie najbliżej mi do tego co Piegowata i Ela napisały, mam podobne przemyślenia i podejście do życia...zauważyłam ze osoby przesadnie ambitne, nadwrażliwe, z melancholijnym charakterem itd.itp.nie są i nie potrafią być szczęśliwe, zawsze jest nie tak, zawsze za mało, zawsze inni maja lepiej, zawsze coś, ciężkie takie życie ehhh...

A wiesz jaka to męka i wyczyn przeżyć nieraz każdy dzień, wstac z łóżka, nie zawalić pracy i funkcjonować? To już jest sukces a nie bycie szczęśliwym.

3 758

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Ela210 napisał/a:

2 razy.  Raz w wyniku  podania za dużej ilości środków przeciwbólowych w szpitalu reanimacja.. oj jak mi było dobrze  i nie chciało mi się z nimi gadać..
2 raz  ..czekając na karetkę przeminęło mi całe życie przed oczami i jedyne co czułam to wdzięczność za ludzi których spotkałam z życiu. Dlaczego pytasz?

To nie zarzut tylko obserwacja. Ja widzę wasz potencjał Wy uważacie że za mały. .to ja powiem: zachlanność..
Ktoś mi zmarł na rękach. I dziecko umieralo przy mnie w wielkich cierpieniach.
Coś tam że śmiercią styczności miałam jak widzisz.

2 wstrząsy anafilaktyczne, 1 wypadek i 3 operacje rekonstrukcji kończyny, wewnętrzny zakrzep żylny, 2 ataki hemolizy. Przekręcić mogłam się ze trzy razy, więc mi przeszło z pragnieniem zniknięcia.
Kocham męża, dzieci, babcię, ciotki, kuzynki, matkę czasem też.
Zmarł mi ojciec za wcześnie i potem brat w dniu moich urodzin...
Ale stwierdziłam, że jednak wolę żyć.

3 759

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Wiem rossanko, inaczej bym nie pisała wink

3 760 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-11-25 20:09:35)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Nigdy nie brakowało mi radości, ale znacznie bardziej kiedyś smęciłam, bo jestem osobą o zmiennych nastrojach. Choćby przedwczoraj zaczęłam doła łapać, ale znając trochę siebie, poszukałam sposobu. Weszłam na forum i zajełam się pogaduchami.
Paradoksalnie, gdy dobrze dostałam w d...ę, przekonałam się, że dobre nastawienie i radość życia to akt woli.

Paslawku, jak dawno nie widziałam aloesu. To superroślina o wielu leczniczych właściwościach, tym uodparniających, co ważne w dobie koronawirusa. Miałam aloes, gdy mieszkałam z mężem.

3 761 Ostatnio edytowany przez Syl (2020-11-25 21:49:24)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Rossanko, nie widzisz już szans na szczęśliwe życie? Nie zastanawiałaś się nad jakimś wsparciem dla siebie? Przykro byłoby trwać w takim stanie...

3 762 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2020-11-25 21:52:20)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Syl napisał/a:

Rossanko, nie widzisz już szans na szczęśliwe życie? Nie zastanawiałaś się nad jakimś wsparciem dla siebie? Przykro byłoby trwać w takim stanie...

Dla niektórych tak zawsze jest.
Po prostu.
Pomoc szybko się rozpływa hmm

3 763

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Lucyferze, a taka profesjonalna pomoc? Czasem mam wrażenie, że tylko taka jest najbardziej stabilna i korzystna... Za swoje szczęście warto zapłacić każdą cenę smile

3 764

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Syl napisał/a:

Lucyferze, a taka profesjonalna pomoc? Czasem mam wrażenie, że tylko taka jest najbardziej stabilna i korzystna... Za swoje szczęście warto zapłacić każdą cenę smile

W tym momencie dałaś się złapać w Lucyferową pajęczą sieć smile
Zaraz Ci ręce opadną jak nam tu prawie wszystkim smile
ratującym dusze Lucka i próbującym uszczęśliwić go.
Sam jestem ciekaw co  wymyśli .

3 765

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Syl napisał/a:

Rossanko, nie widzisz już szans na szczęśliwe życie? Nie zastanawiałaś się nad jakimś wsparciem dla siebie? Przykro byłoby trwać w takim stanie...

Jakim wsparciem?

3 766

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
lody miętowe napisał/a:

Wiem rossanko, inaczej bym nie pisała wink

No więc właśnie hmm

3 767

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Rossanko, na przykład nad terapią? Przy odpowiednim podejściu, gotowości i właściwej osobie w postaci terapeuty jest naprawdę duża szansa, by spojrzeć innym okiem na swoje życie...Po przeczytaniu wybranych wątków wiem, że kiedyś korzystałaś z takiej pomocy, ale może warto do niej powrócić?

Pasławku, każdego można uszczęśliwić... A na pewno każdy z nas samego siebie, przy odpowiednim nastawieniu smile Ale poczekajmy na odpowiedź!

Kiedyś myślałam, że nic mnie nie uszczęśliwi, dość późno znalazłam takie źródło, a teraz... Chciałabym, żeby się już nic nie zmieniało, ale upływu czasu się nie powstrzyma. I każdy na swój sposób jest trochę nieszczęśliwy smile

3 768

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Syl napisał/a:

Ale poczekajmy na odpowiedź!

Poczekajmy smile
Już jest z powrotem i być może pisze odpowiedź to zależy jaki ma humor big_smile
A w oczekiwaniu Piegus już sięga po sole trzeźwiące ,Ela zaciska pięść, Bagiennik zaciera ręce Miętus mdleje smile

3 769

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Syl napisał/a:

Rossanko, na przykład nad terapią? Przy odpowiednim podejściu, gotowości i właściwej osobie w postaci terapeuty jest naprawdę duża szansa, by spojrzeć innym okiem na swoje życie...Po przeczytaniu wybranych wątków wiem, że kiedyś korzystałaś z takiej pomocy, ale może warto do niej powrócić?

Pasławku, każdego można uszczęśliwić... A na pewno każdy z nas samego siebie, przy odpowiednim nastawieniu :) Ale poczekajmy na odpowiedź!

Kiedyś myślałam, że nic mnie nie uszczęśliwi, dość późno znalazłam takie źródło, a teraz... Chciałabym, żeby się już nic nie zmieniało, ale upływu czasu się nie powstrzyma. I każdy na swój sposób jest trochę nieszczęśliwy :)

Byłam na 2 terapiach, z przerwami paromiesiecznymi trwało to około 6 lat.
Omówiłam na nich już wszystko, z mojego dzieciństwa, przeszłości oraz wiem na czym polega moja nerwica. Gdy ostatnia terapia się skończyła terapeuta powiedziała, że z moimi narzędziami i zrozumieniem tematu powinnam sobie już poradzić. Nie poradziłam.Tu już lekarstwa nie ma, muszę sama ze sobą sobie dac radę . Leki tez moge brac, ale one pomagają dopóki je biorę. Po odstawieniu wszystko wraca. Jak sobie pomyśle, że na terapii po raz nty omawialabym dzieciństwo, to kompletnie mi się nie chce iść.
Przez chwilę Myślałam o terapii, która skupualaby się na moich obecnych problemach, Ale to też niedobrze, bo mam je sama rozwiązywać a nie przez terapeutę. Doszlam chyba już do takiego momentu w życiu,że właściwie chyba najlepiej nic nie robić.

3 770

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
paslawek napisał/a:
Syl napisał/a:

Ale poczekajmy na odpowiedź!

Poczekajmy smile
Już jest z powrotem i być może pisze odpowiedź to zależy jaki ma humor big_smile
A w oczekiwaniu Piegus już sięga po sole trzeźwiące ,Ela zaciska pięść, Bagiennik zaciera ręce Miętus mdleje smile

A Lucek trenował smile

Posty [ 3 706 do 3 770 z 12 682 ]

Strony Poprzednia 1 … 56 57 58 59 60 … 196 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026