oby nie taką
Taką już mam, robiona na drutach przez śp. kochaną teściową.
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Strony Poprzednia 1 … 52 53 54 55 56 … 196 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
oby nie taką
Taką już mam, robiona na drutach przez śp. kochaną teściową.
Podobne tematy
adiafora napisał/a:oby nie taką
Taką już mam, robiona na drutach przez śp. kochaną teściową.
UUUuuu !
Misinx napisał/a:adiafora napisał/a:po trzykroć napisane, więc musi być prawda, merci dobry człowieku
I jeszcze slownik se kupię
Waham miało być, dopiero zauważyłam...A po co słownik do lampy ?
lampa nie potrzebuje, fakt, ale taki dzban jak ja, owszem
Taki błąd zrobić, ale fstyt...
Myślisz rze zaówarzyliśmy rurznice ![]()
adiafora napisał/a:oby nie taką
Taką już mam, robiona na drutach przez śp. kochaną teściową.
moja dzięki Bogu nie umie dziergać i za to kocham ją jeszcze bardziej ![]()
No to znowu ja jestem nietypowy, bo ja wieczorem zawsze zasłaniam zasłonyNawet teraz, mimo, że technicznie nie ma możliwości, żeby mi ktoś w okna zerkał.
dla mnie jesteś normalny. To cała reszta jest nietypowa :-))
moja dzięki Bogu nie umie dziergać i za to kocham ją jeszcze bardziej
A ja tą kamizelkę czasem zakładam na pamiątkę ![]()
Zaś w tej choinkowej najpiękniejsze jest to, że teraz godzinami dobieram w sklepach internetowych dodatki. Panie chyba zrozumieją ![]()
adiafora napisał/a:Taki błąd zrobić, ale fstyt...
Myślisz rze zaówarzyliśmy rurznice
niektorzy na pewno :-)
Zawsze z ortografii miałam piątkę a tu takie kfiatki...
Ale jak się człowiek w necie naczyta to potem mu się udziela.
adiafora napisał/a:moja dzięki Bogu nie umie dziergać i za to kocham ją jeszcze bardziej
A ja tą kamizelkę czasem zakładam na pamiątkę
Zaś w tej choinkowej najpiękniejsze jest to, że teraz godzinami dobieram w sklepach internetowych dodatki. Panie chyba zrozumieją
Czyli różne ładownice,chlebak,manierkę,maskę pgaz.
paslawek napisał/a:
adiafora napisał/a:Taki błąd zrobić, ale fstyt...
Myślisz rze zaówarzyliśmy rurznice
niektorzy na pewno :-)
Zawsze z ortografii miałam piątkę a tu takie kfiatki...
Ale jak się człowiek w necie naczyta to potem mu się udziela.
To ja w liceum miałem straszne problemy z ortografią. Dlatego teraz jestem na tym punkcie dość wrażliwy. Ale to nie znaczy, że nie robię błędów.
Czyli różne ładownice,chlebak,manierkę,maskę pgaz.
Ale ile tego jest! Jak ja tego nie cierpię, że muszę coś wybrać ![]()
Dyktanda lubiłem nawet i to była w sumie jedna z przyjemniejszych odsłon języka polskiego
Misinx A w dzień zasłaniasz firanki/zasłony? Oto jest pytanie! ![]()
Nie wiem, co jest bardziej prawidłowe, bo sam bym pewnie miał problemy z przestawieniem się na taki odkryty schemat, ale coś w tym jest: każdy ma (prawie) to samo, różnią się szczegóły
Takie luźne podejście bywa korzystne dla ciała i ducha ![]()
A Holendrzy widocznie nie mają się czego wstydzić...
Misinx A w dzień zasłaniasz firanki/zasłony? Oto jest pytanie!
Jak mi słońce świeci po oczach ![]()
adiafora napisał/a:moja dzięki Bogu nie umie dziergać i za to kocham ją jeszcze bardziej
A ja tą kamizelkę czasem zakładam na pamiątkę
Zaś w tej choinkowej najpiękniejsze jest to, że teraz godzinami dobieram w sklepach internetowych dodatki. Panie chyba zrozumieją
a jakie dodatki mogą być do drukarki 3D?? Odkąd mój sobie kupił to jest to niekończąca się historia zakupów dodatków ;-)
Ja już wysiadam. U nas drzwi zamyka i otwiera automat bo klucz to przeżytek ![]()
Teraz się bawi sztuczną inteligencją. I cieszy się jak dziecko, gdy zapala światło, włącza telewizor, nawilżacz czy odkurzacz komendą głosową. Mnie to nie jara choć przyznam, że wygodnie jest, gdy siedzę przy kompie, zapalić światło nie ruszając tyłka z fotela czy jak chcę posłuchać muzyki, po prostu powiedzieć tytuł i wykonawcę i samo leci...
W kinkietach teraz mam specjalne żarowki i mogę sobie wybierac głosowo kolor jaki zechcę i natężenie, jakie zechcę. No po prostu bez tego moje życie byłoby niepełne
A jak mi mało to krotka komenda i cały sufit mam w kolorowych światełkach z projektora. Teraz coś znowu dokupił i coś tam podłącza w przedpokoju... Aż się boję ![]()
Snake napisał/a:adiafora napisał/a:moja dzięki Bogu nie umie dziergać i za to kocham ją jeszcze bardziej
A ja tą kamizelkę czasem zakładam na pamiątkę
Zaś w tej choinkowej najpiękniejsze jest to, że teraz godzinami dobieram w sklepach internetowych dodatki. Panie chyba zrozumiejąa jakie dodatki mogą być do drukarki 3D?? Odkąd mój sobie kupił to jest to niekończąca się historia zakupów dodatków ;-)
Ja już wysiadam. U nas drzwi zamyka i otwiera automat bo klucz to przeżytek
Teraz się bawi sztuczną inteligencją. I cieszy się jak dziecko, gdy zapala światło, włącza telewizor, nawilżacz czy odkurzacz komendą głosową. Mnie to nie jara choć przyznam, że wygodnie jest, gdy siedzę przy kompie, zapalić światło nie ruszając tyłka z fotela czy jak chcę posłuchać muzyki, po prostu powiedzieć tytuł i wykonawcę i samo leci...
Hmmm... Ale człowiekowi sadło tylko rośnie jak się nie rusza ![]()
może nie o wstyd chodzi tylko wpuszczanie świateł do domów a nocą oszczędność na oświetleniu ulic?
W Krakowie jest ciemno w sumie, jakby ludzie byl;i mniej pruderyjni to by rozwiazało problem.
prawda :-) Choć w domu to nie ma za wiele do ruszania. Pralka, zmywarka... To już standard. Roboty odkurzające też coraz popularniejsze. Nasze prababki to się musiały namachać przy domowych pracach, takim praniu czy zmywaniu... A dzisiaj? Wrzuca się do automatu i... idzie na siłownię, płacąc za chodzenie po bieżni ![]()
Fajnie, jak ktoś się czymś tak bardzo pozytywnie cieszy, nawet jakby miałoby to się wydawać dziecinne
Pożyteczne mieć takiego fioła ![]()
A rozruszać się można zawsze za darmo, choćby rowerkiem albo truchcikiem..
Ela, nie wiem akurat, jak na to patrzą Holendrzy. może się kogoś w pracy spytam..Inna rzecz, że to mała mieścina, i dotyczy raczej domków parterowych, bo bloki też są a tam specjalnie nie zaglądałem, bo właśnie nie mam potrzeby nikomu patrzeć w okna. Idąc z kolei ulicą, nie ma opcji, żebym nie zobaczył, choć kątem oka tego, co jest w moim zasięgu i na wysokości moich oczu, ale tak, jak mówiłem, nie zaglądam nikomu przez szybę ![]()
prawda :-) Choć w domu to nie ma za wiele do ruszania. Pralka, zmywarka... To już standard. Roboty odkurzające też coraz popularniejsze. Nasze prababki to się musiały namachać przy domowych pracach, takim praniu czy zmywaniu... A dzisiaj? Wrzuca się do automatu i... idzie na siłownię, płacąc za chodzenie po bieżni
Myślałem o takim robocie odkurzającym
Ale jeszcze trochę za drogie są jak dla mnie.
adiafora napisał/a:prawda :-) Choć w domu to nie ma za wiele do ruszania. Pralka, zmywarka... To już standard. Roboty odkurzające też coraz popularniejsze. Nasze prababki to się musiały namachać przy domowych pracach, takim praniu czy zmywaniu... A dzisiaj? Wrzuca się do automatu i... idzie na siłownię, płacąc za chodzenie po bieżni
Myślałem o takim robocie odkurzającym
Ale jeszcze trochę za drogie są jak dla mnie.
Moja żona wspomina o tym - nie powiem gdzie na forum podpatrzyła i w której zagadce ![]()
Argumentuje ewentualnie niezbędny zakup tym że (MÓJ ) kotek boi się "starego" odkurzacza
a jakie dodatki mogą być do drukarki 3D??
Na pewno dużo więcej niż jesteś w stanie sobie wyobrazić ![]()
Teraz się bawi sztuczną inteligencją. I cieszy się jak dziecko, gdy zapala światło, włącza telewizor, nawilżacz czy odkurzacz komendą głosową
Mam to samo tylko na odwrót tzn. uważam, że to wszystko wkrótce je.....
Jeśli ktoś uważa, że to dziś niemożliwe, to chyba obecny rok powinien trochę naruszyć to przekonanie? Bariera, która odgradza człowieka nowoczesnego i cywilizowanego od całkowitej skrajności jest cieńsza niż myślimy.
Ech ten Jasiu ![]()
Misinx napisał/a:adiafora napisał/a:prawda :-) Choć w domu to nie ma za wiele do ruszania. Pralka, zmywarka... To już standard. Roboty odkurzające też coraz popularniejsze. Nasze prababki to się musiały namachać przy domowych pracach, takim praniu czy zmywaniu... A dzisiaj? Wrzuca się do automatu i... idzie na siłownię, płacąc za chodzenie po bieżni
Myślałem o takim robocie odkurzającym
Ale jeszcze trochę za drogie są jak dla mnie.
Moja żona wspomina o tym - nie powiem gdzie na forum podpatrzyła i w której zagadce
Argumentuje ewentualnie niezbędny zakup tym że (MÓJ ) kotek boi się "starego" odkurzacza
miałam taki odkurzacz chwilę w domu na próbę- nie roombę tylko jakiś tani ktoś mi przyniósł i flegmatyczność tego urządzenia mnie dobijała i często się zapychał bo coś zjadał, w końcu zwykły elektrolux wrócił do łask, tym bardziej że pracuje też wyżej niż podłoga.
Misinx napisał/a:adiafora napisał/a:prawda :-) Choć w domu to nie ma za wiele do ruszania. Pralka, zmywarka... To już standard. Roboty odkurzające też coraz popularniejsze. Nasze prababki to się musiały namachać przy domowych pracach, takim praniu czy zmywaniu... A dzisiaj? Wrzuca się do automatu i... idzie na siłownię, płacąc za chodzenie po bieżni
Myślałem o takim robocie odkurzającym
Ale jeszcze trochę za drogie są jak dla mnie.
Moja żona wspomina o tym - nie powiem gdzie na forum podpatrzyła i w której zagadce
Argumentuje ewentualnie niezbędny zakup tym że (MÓJ ) kotek boi się "starego" odkurzacza
Ja podejrzewam, że to kiedyś będzie standard. Dla mnie argumentem jest to, że nie lubię odkurzać
Trauma z dzieciństwa jak mi matka kazała odkurzać takie parszywe dywany, w które paprochy właziły głęboko i nie chciały puścić
U mnie żadnych dywanów nie ma, ale nie przepadam za tą czynnością. Poza tym syn jest atopikiem, ma alergię na roztocza i też nie lubi odkurzać. Więc byłoby to jakieś rozwiązanie. Ale poczekam jak będzie miało bardziej normalne ceny ![]()
Akurat u Ciebie Piegusie to mogła być intuicja czyściutka ,ale zlekceważona bo ma się zawsze jakiś wybór za pomocą myślenia i uczuć, a nie lęki przed zranieniem/bliskością to o czym pisał Misinx.
Wrzucasz się chyba się do prawie każdego syndromu,fenomenu na siłę, trochę takie odnoszę czasem wrażenie, jak Ciebie czytam ,że identyfikujesz u siebie "wszystko" jak leci hurtem,owszem w głowie ma się pomieszanie z poplątaniem,nie są to rzeczy prościutkie, ale nie przesadzaj z tym.Odróżnienie intuicji od projektowanych przenoszonych lęków to jest robota trudna dla większości ludzi coś mi się zdaje łącznie ze mną oczywiście.Z innej strony to jak się człek nie przewróci to się nie nauczy i trzeba najpierw upaść żeby się podnieść.
Nie można chyba mieć wszystkich zaburzeń,syndromów,fenomenów,lęków,objawów nerwicy w sobie na raz.
Może jest jednak coś zdrowego w mordę jeża
Czy ja wiem, czy się "wrzucam"? Może czasami. Wiem, że życie osobiste ułożyło mi się nietypowo i że na pewno jest temu przyczyna. Wiem, że mam pewne specyficzne obciążenia. Wiem, że kupę lat nie wiązałam pewnych przyczyn i skutków, a dziś przyznaję, że coś jest na rzeczy.
Czasami rzeczywiście trudno rozpoznać, gdzie obciążenia, a gdzie normalne i zdrowe reakcje. Brakuje mi czasami zaufania do siebie.
To jak z moją starszą koleżanką z pracy: nie podobał jej się żaden facet, przebierała, grymasiła, a gdy w końcu spotkała takiego, który usilnie o nią zabiegał, pomyślała: "A może ludzie mają rację, że wybrzydzam?". I wyszła za faceta, dwoje dzieci z nim ma, dziś już dorosłych. A z tym panem się rozwiodła, gdy dzieci były jeszcze małe. Swoją drogą baba o paskudnym charakterze, złośliwa, wredna i koszmarna Dulska.
Z moim mężem tak miałam: zupełnie nie mój typ, ale początki były miłe. Potem nie mogłam się połapać, czy to naprawdę facet nie dla mnie, czy to ze mną coś nie tak. Starałam się, szukałam błędów w sobie, a na niego (siebie też zresztą) wściekałam się, że nie mogliśmy się porozumieć. A byliśmy chyba nie dla siebie i tyle całej filozofii.
kota to taki odkurzacz moze wciągnąć za ogon..
kota to taki odkurzacz moze wciągnąć za ogon..
Jak był mały to pewnie tak ,teraz to taki ryś jest ,siostra żony go nie widziała dłużej to się wystraszyła jak znienacka wkroczył do pokoju się przywitać
Misinx napisał/a:adiafora napisał/a:prawda :-) Choć w domu to nie ma za wiele do ruszania. Pralka, zmywarka... To już standard. Roboty odkurzające też coraz popularniejsze. Nasze prababki to się musiały namachać przy domowych pracach, takim praniu czy zmywaniu... A dzisiaj? Wrzuca się do automatu i... idzie na siłownię, płacąc za chodzenie po bieżni
Myślałem o takim robocie odkurzającym
Ale jeszcze trochę za drogie są jak dla mnie.
Moja żona wspomina o tym - nie powiem gdzie na forum podpatrzyła i w której zagadce
Argumentuje ewentualnie niezbędny zakup tym że (MÓJ ) kotek boi się "starego" odkurzacza
Gdybyście chcieli kupić to radzę już lepszy model bo z doświadczenia wiem, że najtańszy się nie opłaca. iRoboty są chyba najlepsze. Ale modeli jest dużo. My mieliśmy najpierw jakiś tani i ciągle się blokował bo a to włosy się wkręcały w wałki a to kable itd. Teraz mamy taki, ktory ma specjalne gumowe szczotki antywłosowe, i kable też już mu nie straszne. Nawet po wysokim dywanie daje radę a poprzedni ni w ząb.
Jak małe mieszkanie i dużo mebli, w sensie, że zagracone to raczej nie opłaca się kupować, będzie się tylko obijał o przeszkody. U nas jeżdzi 2 razy w tygodniu i w te dni przed wyjściem ustawiam wszystkie krzesła na stół, czyli w salonie i kuchni, żeby pod dokładnie odkurzył. Bo cudotworcą nie jest ten odkurzacz, musi mieć miejsce do pracy. Jak ma krążyć w plątaninie dwudziestu nóg od krzeseł i stołu to może być to mission impossible ;-)
no właśnie- te włosy to był problem bo zawsze gdzieś wynalazł, więc pewnie chodzi o takie zabezpieczenia jak te szczotki. ale ja mam 70 metrów raptem i zwykły odkurzacz daje radę dość szybko.
A ja, chociaż mam odkurzacz, nie używam go prawie wcale. Za to szczotka do zamiatania idzie w ruch kilka razy dziennie, a mop to każdego dnia by wypadało, ale czasem, jak dziś, odpuszczam.
Do mojego mieszkania wchodzi się wprost z podwórka, a na podwórko ganiam po kilka razy dziennie, więc nosi się kurz i brud. Nie mam dywanów, a gościom mówię, że tu się butów nie zdejmuje, tylko porządnie wyciera. Sensu posiadania zmywarki nie widzę w dwuosobowej rodzinie, zresztą argument o ruchu i ten o płaceniu za truchcik na bieżni uważam za niegłupi. Ja wolę poruszać się przy okazji codziennych zajęć niż na jakieś siłownie latać. Różne rachunki też z premedytacją płacę w banku, żeby sobie z paniami w okienku choć dzień dobry powiedzieć, ruszyć się z domu i przewietrzyć.
Jedno mi się w zmywarkach podoba: można usunąć z pola widzenia zalegającą w zlewie stertę garów. Ale czytałam o zamykanych komorach zlewowych - też ciekawy pomysł.
Bagiennik, głowa mnie nie boli, za to wczoraj konkretnie zabolała dusza.
A ja, chociaż mam odkurzacz, nie używam go prawie wcale. Za to szczotka do zamiatania idzie w ruch kilka razy dziennie, a mop to każdego dnia by wypadało, ale czasem, jak dziś, odpuszczam.
Do mojego mieszkania wchodzi się wprost z podwórka, a na podwórko ganiam po kilka razy dziennie, więc nosi się kurz i brud. Nie mam dywanów, a gościom mówię, że tu się butów nie zdejmuje, tylko porządnie wyciera. Sensu posiadania zmywarki nie widzę w dwuosobowej rodzinie, zresztą argument o ruchu i ten o płaceniu za truchcik na bieżni uważam za niegłupie. Ja wolę poruszać się przy okazji codziennych zajęć niż na jakieś siłownie latać. Różne rachunki też z premedytacją płacę w banku, żeby sobie z paniami w okienku choć dzień dobry powiedzieć, ruszyć się z domu i przewietrzyć.
Jedno mi się w zmywarkach podoba: można usunąć z pola widzenia zalegającą w zlewie stertę garów. Ale czytałam o zamykanych komorach zlewowych - też ciekawy pomysł.Bagiennik, głowa mnie nie boli, za to wczoraj konkretnie zabolała dusza.
Ja tam widzę sens zmywarki w dwuosobowej rodzinie
Oj widzę. To wspaniały wynalazek.
ja ciągle linieję i był problem z włosami bo się szczotki blokowały od tych moich kudłów.
Ja w sumie też nie mam jakiegoś wielkiego metrażu bo 80 m, ale mam wszędzie, oprocz kuchni, dywany, więc to dla mnie wygoda, jak przeleci wszystkie 2 razy na tydzień. I serio, nie wiem, skąd, ale zawsze pełny pojemnik ma kurzu. Nie śmieci a kurzu. Masakra. Czym my oddychamy??
Ja normalnym odkurzaczem sprzątam dwa razy w miesiącu, trudno dostępne kąty głównie i miejsca, gdzie nie wjedzie - np. pod nocnymi szafkami/fotelami.
paslawek napisał/a:Misinx napisał/a:Myślałem o takim robocie odkurzającym
Ale jeszcze trochę za drogie są jak dla mnie.
Moja żona wspomina o tym - nie powiem gdzie na forum podpatrzyła i w której zagadce
Argumentuje ewentualnie niezbędny zakup tym że (MÓJ ) kotek boi się "starego" odkurzaczaGdybyście chcieli kupić to radzę już lepszy model bo z doświadczenia wiem, że najtańszy się nie opłaca. iRoboty są chyba najlepsze. Ale modeli jest dużo. My mieliśmy najpierw jakiś tani i ciągle się blokował bo a to włosy się wkręcały w wałki a to kable itd. Teraz mamy taki, ktory ma specjalne gumowe szczotki antywłosowe, i kable też już mu nie straszne. Nawet po wysokim dywanie daje radę a poprzedni ni w ząb.
Dobrze wiedzieć dzięki.
Wierzę Ci, Misinx, ale tak całkiem poważnie to mam częstą refleksję, że my, współcześni, stajemy się okropnie wygodni i leniwi. I że to, o czym napisała powyżej chyba Adiafora (o tej bieżni, za którą trzeba płacić) to bardzo trafne stwierdzenie. Jak się przelecę do tego mojego garażu po węgiel i przekopię ogródek, to mam ruch za darmo.
Zawsze jednak będę wdzięczna temu, kto wynalazł pralki automatyczne. Aczkolwiek pranie nogami w wannie, gdy przez pół roku musiałam kiedyś obywać się bez tego urządzenia, wspominam z sentymentem. Muzyka grała, a ja pląsałam raźno wyśpiewując przeróżne szlagiery ![]()
o tak, pralka to najlepszy wynalazek, zawsze to powtarzam. Moglabym żyć bez lodowki, zmywarki, odkurzacza... ale bez pralki nie wyobrażam sobie.
Wierzę Ci, Misinx, ale tak całkiem poważnie to mam częstą refleksję, że my, współcześni, stajemy się okropnie wygodni i leniwi.
Błąd ![]()
Wystarczyłoby się cofnąć do czasów naszych babć i dziadziów i bardzo byśmy docenili rozwój technologii konsumpcyjnych.
Po prostu kiedyś na ową bieżnię nie byłoby za bardzo czasu ![]()
To właśnie dzięki technologii możemy sobie tutaj pisać, a nie, bogowie wiedzą, jak długo, pracować.
no właśnie, każdy kij ma dwa końce.
Zdecydowanie wolę erę technologii ułatwiajacych codzienne życie :-)
Nasze prababki oddałyby wiele, by móc mieć takie możliwości jak my dzisiaj.
Piegowata'76 napisał/a:Wierzę Ci, Misinx, ale tak całkiem poważnie to mam częstą refleksję, że my, współcześni, stajemy się okropnie wygodni i leniwi.
Błąd
Wystarczyłoby się cofnąć do czasów naszych babć i dziadziów i bardzo byśmy docenili rozwój technologii konsumpcyjnych.
Po prostu kiedyś na ową bieżnię nie byłoby za bardzo czasu
To właśnie dzięki technologii możemy sobie tutaj pisać, a nie, bogowie wiedzą, jak długo, pracować.
Ten kij ma dwa końce. Rozwój technologiczny usunął jedne problemy, ale wygenerował inne
Ja pamiętam jak matka robiła pranie we Frani i jaka potem była szczęśliwa z pierwszej pralki automatycznej
I tego wynalazku też będę bronił. Jak zmywarki ![]()
Jasne, Lucek, że trzeba wypośrodkować i zachować rozsądek. Ja jednak doceniam dobre strony braku udogodnień i z niektórych rezygnuję świadomie.
Na bieżnię nie było czasu, ale też nikt jej nie potrzebował. Chcąc, nie chcąc człowiek się ruszał, rąbał drewno, prał, nosił wodę ze studni i tak dalej.
Nie chcę jednak przez to powiedzieć, że mamy wrócić do epoki króla Ćwieczka.
Oczywiście. Niemniej problemy te wynikają z naszego rozwoju społecznego... a mianowicie. My jako ludzie rozwijamy się wolniej od naszej technologii, przez co mamy coraz większe socjologiczne problemy.
Możliwości, jak i nadmiar informacji, które zapewniają najnowsze technologie, to dla naszych umysłów po prostu za dużo.
Ja w piątek wracam do korzeni, dzięki tej książce ![]()

Faceci chyba są mniej wstydliwi, takie moje obserwacje, mój też sobie czasami łazi nago po mieszkaniu albo w samych gatkach i jakoś mu nie przeszkadza, ze ktoś może widzieć z ulicy, a mieszka na parterze
ja mam podobnie jak adiafora, nie wyobrażam sobie okien bez firanek albo żaluzji...
Bagiennik, wiem, ze to dziwne, idziesz i wszystko widzisz co robią w domu, dla mnie to też bardzo dziwne, no ale zauważ ze w sypialni zasłonięte jednak, no ale to byłoby juz przegięcie
mówi sie ze jak jesteś w Holandii i w domu są firanki albo żaluzje to wiedz ze tam Polacy mieszkają
drugi "szok" to jak małe dzieci hartują, zimno czasami a ubrane bardzo cienko i zapierdzielają na tych swoich rowerkach do szkoły nawet w najgorsza pogodę, nie ma zmiłuj, ze rodzic autkiem podwiezie
i Holendrzy są uczciwi, zostawisz zakupy i Ci nie ukradna, często nawet nie zamykaja swoich domów na noc i nie wiem czy zauważyłeś, ale nie ma tam w ogóle bezdomnych ani miejscowych pijaczków
chodzi mi oczywiście o takie mniejsze miejscowości, po miastach pewnie jest inaczej
A co jest złego w ganianiu nago albo w bieliźnie po domu, czy ogrodzie? Jest się u siebie.
Z drugiej strony, jak ktoś używał łaźni masowych, ten się trochę przyzwyczaił do chodzenia z gołą pupą z grupą ludzi ![]()
No i sauna.
A co jest złego w ganianiu nago albo w bieliźnie po domu, czy ogrodzie? Jest się u siebie.
Z drugiej strony, jak ktoś używał łaźni masowych, ten się trochę przyzwyczaił do chodzenia z gołą pupą z grupą ludziNo i sauna.
nikt nie twierdzi, że jest w tym coś zlego. Po prostu niektórzy cenią sobie swoją intymność i nie chcą się nią dzielić ze światem :-)
Ano oczywiście. Każdy ma na własnych warunkach tutaj działać ![]()
Ja sam w lecie to zwykle w galotkach paraduję ![]()
A wstydzić się nie mam czego.
Nic nie ma złego Lucyfer, masz racje, ja to po prostu wstydliwa jestem
nie poszłabym do takiej łaźni czy sauny gdzie się nago chodzi, ale może kiedyś ![]()
no wlaśnie, niektorzy się wstydzą. I to też jest normalne.
Przyznam, że z dwojga wolę tych wstydliwych niż takich, co bez krępacji w gaciach na balkonie stoją. Moj tak potrafi latem na papierosa wyjść. Mowię mu wtedy, że jest cebulakiem i gonię do domu ![]()
Dokładnie. Każdy ma czuć się komfortowo ![]()
Sam kiedyś nie czułem się dobrze, ale cóż... siłownia nie miała innych pryszniców, więc trzeba było ptaszkiem i tyłkiem poświecić z innymi ![]()
Mała rada dla wszystkich, którzy czują kryzys wieku średniego
PS. Zwróćcie uwagę na etykietę wódki ![]()
Mowię mu wtedy, że jest cebulakiem i gonię do domu
Narodowa Cebula. Jedne warzywo dla kraju!
Dzisiaj YT to podpowiadał "nachalnie" ale nie wchodziłem nie oglądałem .
uważam, że nie wszystko wypada, nawet na wlasnym balkonie. Jak sie mieszka na zadupiu to może, ale nie w mieście.
uważam, że nie wszystko wypada, nawet na wlasnym balkonie. Jak sie mieszka na zadupiu to może, ale nie w mieście.
Pierwsza kawalerka w Krakowie była na takim osiedlu, gdzie bloki stały jeden obok drugiego, tak, że przez balkony moglibyśmy się z sąsiadem z naprzeciwka śniadaniem wymieniać. ![]()
Poza tym, wszystko co ludzkie nie jest mi obce ![]()
Ale każdy ma swój pogląd na to ![]()
Dzisiaj YT to podpowiadał "nachalnie" ale nie wchodziłem nie oglądałem .
Apetor dobry agent. I sympatyczny rozmówca ![]()
Snake napisał/a:adiafora napisał/a:moja dzięki Bogu nie umie dziergać i za to kocham ją jeszcze bardziej
A ja tą kamizelkę czasem zakładam na pamiątkę
Zaś w tej choinkowej najpiękniejsze jest to, że teraz godzinami dobieram w sklepach internetowych dodatki. Panie chyba zrozumiejąCzyli różne ładownice,chlebak,manierkę,maskę pgaz.
Dodatkowo jeszcze pistolet na gumowe kule czy też metalowo gumowe
. Szkoda, że Zoraki został wycofany z naszego rynku.
Z chęcią bym go kupił. Na tym moim pustkowiu dobrze mieć chociaż coś takiego.
uważam, że nie wszystko wypada, nawet na wlasnym balkonie. Jak sie mieszka na zadupiu to może, ale nie w mieście.
Po co tyle ograniczeń sobie stwarzać ,mój balkon moja twierdza jak się komuś nie podobam to jego osobista sprawa a widzi mnie przez kilka sekund.
adiafora napisał/a:uważam, że nie wszystko wypada, nawet na wlasnym balkonie. Jak sie mieszka na zadupiu to może, ale nie w mieście.
Pierwsza kawalerka w Krakowie była na takim osiedlu, gdzie bloki stały jeden obok drugiego, tak, że przez balkony moglibyśmy się z sąsiadem z naprzeciwka śniadaniem wymieniać.
Poza tym, wszystko co ludzkie nie jest mi obce
Ale każdy ma swój pogląd na to
wszyscy robimy kupę. Ale chyba nie chciałbyś patrzeć jak robimy ;-) To skrajny przykład, ale wpisuje się w slogan, ze nic, co ludzkie, nie jest mi obce..
Wiele rzeczy nie jest nam obcych, ale jednak niekoniecznie chcemy być ich świadkami.
Tak to dość skrajny przykład ![]()
Lucyfer666 napisał/a:adiafora napisał/a:uważam, że nie wszystko wypada, nawet na wlasnym balkonie. Jak sie mieszka na zadupiu to może, ale nie w mieście.
Pierwsza kawalerka w Krakowie była na takim osiedlu, gdzie bloki stały jeden obok drugiego, tak, że przez balkony moglibyśmy się z sąsiadem z naprzeciwka śniadaniem wymieniać.
Poza tym, wszystko co ludzkie nie jest mi obce
Ale każdy ma swój pogląd na towszyscy robimy kupę. Ale chyba nie chciałbyś patrzeć jak robimy ;-) To skrajny przykład, ale wpisuje się w slogan, ze nic, co ludzkie, nie jest mi obce..
Wiele rzeczy nie jest nam obcych, ale jednak niekoniecznie chcemy być ich świadkami.
A ile razy na szlaku się mijało takich robiących ![]()
Może to kwestia, że lubię życie pod namiotem, czy obozowo i trochę to obyczaje luźniejsze wprowadza ![]()
adiafora napisał/a:Lucyfer666 napisał/a:Pierwsza kawalerka w Krakowie była na takim osiedlu, gdzie bloki stały jeden obok drugiego, tak, że przez balkony moglibyśmy się z sąsiadem z naprzeciwka śniadaniem wymieniać.
Poza tym, wszystko co ludzkie nie jest mi obce
Ale każdy ma swój pogląd na towszyscy robimy kupę. Ale chyba nie chciałbyś patrzeć jak robimy ;-) To skrajny przykład, ale wpisuje się w slogan, ze nic, co ludzkie, nie jest mi obce..
Wiele rzeczy nie jest nam obcych, ale jednak niekoniecznie chcemy być ich świadkami.A ile razy na szlaku się mijało takich robiących
Może to kwestia, że lubię życie pod namiotem, czy obozowo i trochę to obyczaje luźniejsze wprowadza
pewnie bali się iść głębiej w las bo niedżwiedzie działają na wyobrażnię ![]()
ja jestem konserwatywna i uważam, że nie wszystko wolno tylko dlatego, że nie jest zabronione.
Po prostu. Uważam pewne rzeczy za nie tyle złe, co w złym guście. :-)
Nie lubię też bekania przy stole, choć dla innych może to być normalny odruch. I niewazne, czyj stół ;-)
Lucyfer666 napisał/a:adiafora napisał/a:wszyscy robimy kupę. Ale chyba nie chciałbyś patrzeć jak robimy ;-) To skrajny przykład, ale wpisuje się w slogan, ze nic, co ludzkie, nie jest mi obce..
Wiele rzeczy nie jest nam obcych, ale jednak niekoniecznie chcemy być ich świadkami.A ile razy na szlaku się mijało takich robiących
Może to kwestia, że lubię życie pod namiotem, czy obozowo i trochę to obyczaje luźniejsze wprowadzapewnie bali się iść głębiej w las bo niedżwiedzie działają na wyobrażnię
Pokazałem im, że to nie niedźwiedzi powinni się bać ![]()
ja jestem konserwatywna i uważam, że nie wszystko wolno tylko dlatego, że nie jest zabronione.
Po prostu. Uważam pewne rzeczy za nie tyle złe, co w złym guście. :-)
Nie lubię też bekania przy stole, choć dla innych może to być normalny odruch. I niewazne, czyj stół ;-)
Zgoda ![]()
jeny, ale sie naprodukowalam dzisiaj. Normę na dwa tygodnie wyrobiłam ![]()
Jakiś dobry dzień chyba miałam.
Dobranoc :-)
Ja też. Impreza online zmoderowana.
Teraz piję piwko ![]()
Rysunek kredkami skończyłem.
Jutro mnóstwo pracy, ale sporo owoców może być.
Fala jest.
Dobranoc ![]()
Lucyfer, ale żeś z ta kupa na szlaku dowalił
hahahaha całe szczęście ze nie miałam tej "przyjemności" obserwować takich wędrowców, w takiej sytuacji, no ale jak przycisnie to co zrobić ![]()
Facet na balkonie we w miarę estetycznych slipkach mnie nie gorszy, ale na podwórzu mam starszą panią, nieco dementywną, która potrafi paradować w nocnej koszuli, a kiedyś wyszłam rano przed dom i zobaczyłam ją w samej bieliźnie.
Ja tu mam klimaty niczym z opowieści Grzesiuka o przedwojennym Czerniakowie ![]()
Moje mieszkanie jest na parterze i okna ma na przestrzał, więc zasłanianie okien bywa konieczne, chociaż tego nie lubię, bo uwielbiam mieć "okno na świat". Czekam zawsze do ostatniej chwili wieczorem. Ta widoczność dyscyplinuje mnie, by np. przebierać się w łazience, bo i za dnia sporo z zewnątrz widać. Gdy latem było gorąco i chciałam pochodzić po domu w stroju kąpielowym, wolałam okna zasłonić.
Lucyfer, ale żeś z ta kupa na szlaku dowalił
hahahaha całe szczęście ze nie miałam tej "przyjemności" obserwować takich wędrowców, w takiej sytuacji, no ale jak przycisnie to co zrobić
Polecam zloty pod chmurką ![]()
Mógłbym parę historii opowiedzieć, ale niezbyt one apetyczne są w treści ![]()
Ejejej, zamiast na forum o tej porze lepiej z facetem gimnastykę poćwicz ;P
Lucyfer, ale żeś z ta kupa na szlaku dowalił
hahahaha całe szczęście ze nie miałam tej "przyjemności" obserwować takich wędrowców, w takiej sytuacji, no ale jak przycisnie to co zrobić
To pikuś ja dostałem kiedyś pod opiekę trzy małe dziewczynki córkę i dwie bratanice to było wyzwanie jak zameldowały o potrzebach naturalnych .:)
Juz ćwiczyłam, nie mogę go za bardzo męczyć, bo mi musi na długo wystarczyć
Jakie slipki Piegusku sa w miarę estetyczne? ![]()
To proste każde całe i czyste
slipki
To proste każde całe i czyste
slipki
Dokładnie takie. Nie jakieś paskudnie powyciągane, bure od starości, a la kalesony Ferdka Kiepskiego. Normalne.
Na dobranoc i nie tylko
Strony Poprzednia 1 … 52 53 54 55 56 … 196 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026