netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

12 681 odpowiedzi387 456 wyświetleńzałożony przez Lucyfer666, 09.09.2020

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Strony Poprzednia 1 … 45 46 47 48 49 … 196 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2 991 do 3 055 z 12 682 ]

2 991

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Ale piękny wiek smile to dobrze, ze lepiej się czuje smile nasze pokolenie zdychlakow to może tylko pomarzyć o takich latkach big_smile także tyle pradziadek przeżył, ze zwykły wirus nie da mu rady wink

2 992

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

My to do 70 tongue

2 993 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-10-29 00:28:02)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Lucyfer666 napisał/a:

My to do 70 tongue

Optymista hmm

Mnie nieustannie zadziwia, że jeszcze jeden dzień przywitałam.

Nie trafia do mnie to powszechne przekonanie, że dawniej ludzie byli tacy silni. Silni przeżyli, a przejdźcie się po starych kwaterach na cmentarzu ; ile dzieci... Ilu ludzi jeszcze młodych. Ile sierot było.
Zawsze coś za coś. Nie ma co idealizować.

Za dwa lata, o ile nic nie pokrzyżuje planów, będę w wieku, którego dożył mój ojciec.

2 994

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Jak żyć? - się pytam
Krótko - odpowiada dyrektor ZUSu wink

2 995

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Lucyfer666 napisał/a:

Jak żyć? - się pytam
Krótko - odpowiada dyrektor ZUSu wink

Dyrektor ZUs jest wielkim fanem zespołu Róże Europy ,który miał/ma w swoim repertuarze
utwór „Żyj szybko, kochaj mocno, umieraj młodo”

2 996

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
paslawek napisał/a:
Piegowata'76 napisał/a:

Miałam coś więcej napisać, ale chyba też ugryzę się w język.

Uwielbiam takie zwroty - bolało to ugryzienie ? smile
A może coś niepoprawnego chcesz powiedzieć hmm albo nieładnie jaki problem no weź przestań Piegusie smile
autocenzura to okropna sprawa moim zdaniem.

Czasem jednak warto się ugryźć, bom gaduła smile

2 997

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
paslawek napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

Jak żyć? - się pytam
Krótko - odpowiada dyrektor ZUSu wink

Dyrektor ZUs jest wielkim fanem zespołu Róże Europy ,który miał/ma w swoim repertuarze
utwór „Żyj szybko, kochaj mocno, umieraj młodo”

2 998

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

2 999

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Cześć. Piegowata, jakie miałaś pomidory? Gruntowe? Może coś podpowiem.

3 000

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Na weekend leci pierwszy ketochlebek big_smile
Nie mogę się doczekać.

3 001

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Lucyfer666 napisał/a:

Na weekend leci pierwszy ketochlebek big_smile
Nie mogę się doczekać.

aż musiałem sprawdzić w guglu co to za wynalazek smile
wygląda na to że keto chleb może być przyczyną "silnych wiatrów" ze względu na skład,ale co tam smile

3 002

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
paslawek napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

Na weekend leci pierwszy ketochlebek big_smile
Nie mogę się doczekać.

aż musiałem sprawdzić w guglu co to za wynalazek smile
wygląda na to że keto chleb może być przyczyną "silnych wiatrów" ze względu na skład,ale co tam smile

Zawsze mogę żartować, że halny wiać będzie wink

3 003

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Lucyfer666 napisał/a:

My to do 70 tongue

Weź nie strasz big_smile Ja mam nadzieję, że przed emeryturą się wyrobię. Najlepiej w sposób nagły big_smile
Emerytura w tym kraju to będzie wegetacja.

3 004 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-10-29 11:25:54)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Halloooo! smile
Morfeusz, pomidory miałam gruntowe. Cztery krzaczki, każdy innej odmiany. moja działka nie jest duża i nie chce mi się na niej bawić w jakieś tunele.
Pogoda była w tym roku zupełnie niepomidorowa.
Witam w klubie zasmarkanych, zachrypniętych i tak dalej. Poprosiłam w pracy 2 dni wolnego. Nie czuję się jakoś zupełnie tragicznie, ale co będę ludzi straszyć.

3 005

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Misinx napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

My to do 70 tongue

Weź nie strasz big_smile Ja mam nadzieję, że przed emeryturą się wyrobię. Najlepiej w sposób nagły big_smile
Emerytura w tym kraju to będzie wegetacja.

A wystarczyło Profesora Gwiazdowskiego w swoim czasie posłuchać wink

3 006

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Lucyfer666 napisał/a:
Misinx napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

My to do 70 tongue

Weź nie strasz big_smile Ja mam nadzieję, że przed emeryturą się wyrobię. Najlepiej w sposób nagły big_smile
Emerytura w tym kraju to będzie wegetacja.

A wystarczyło Profesora Gwiazdowskiego w swoim czasie posłuchać wink

A co on ciekawego głosił ? Koniec świata ?

3 007 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2020-10-29 11:48:22)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Już w swoim czasie głosił reformę zmiany na emeryturę obywatelską gwarantowaną.

3 008

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Lucyfer666 napisał/a:

Już w swoim czasie głosił reformę zmiany na emeryturę obywatelską gwarantowaną.

Dla mnie to utopia. Ale papier wszystko przyjmie.

3 009

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Misinx napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

Już w swoim czasie głosił reformę zmiany na emeryturę obywatelską gwarantowaną.

Dla mnie to utopia. Ale papier wszystko przyjmie.

Polecam zapoznać się z publikacjami wink
Obecnie to od dekad żyjemy w utopii, że Kapitan Państwo zadba o obywatela... a wychowani w tym duchu obywatele dalej w to wierzą, mimo że są rąbani na wszystkie strony przez owego kapitana.

3 010

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Lucyfer666 napisał/a:
Misinx napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

Już w swoim czasie głosił reformę zmiany na emeryturę obywatelską gwarantowaną.

Dla mnie to utopia. Ale papier wszystko przyjmie.

Polecam zapoznać się z publikacjami wink
Obecnie to od dekad żyjemy w utopii, że Kapitan Państwo zadba o obywatela... a wychowani w tym duchu obywatele dalej w to wierzą, mimo że są rąbani na wszystkie strony przez owego kapitana.

Nie wierzę w żadną gwarancję państwa. Może jedynie w tą, że mnie pochowają. I jakikolwiek profesor może sobie gadać, a powiem, że życie, politycy itp. zrobią mu fikołka i zawsze stanie się coś, co to rozwali smile Samo życie. Komuniści też wierzyli w różne utopie.

3 011 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2020-10-29 12:28:57)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Bo socjalizm jest utopią.
Kapitalizm ma dekady lat udanej praktyki, którego owoce bardzo lubią zgarniać politycy, że jakoby to dzięki nim miało miejsce wink
Może pora więcej dać pola ludziom do działania, a nie urzędnikom państwowym.
Zwłaszcza, że w literaturze wszystko pięknie znajdziesz, a Centrum im. Adama Smitha był jednym z pierwszych liberalnych think-tanków.

Ale wiesz na czym polega emerytura obywatelska?

3 012

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Piegowata'76 napisał/a:

Halloooo! smile
Morfeusz, pomidory miałam gruntowe. Cztery krzaczki, każdy innej odmiany. moja działka nie jest duża i nie chce mi się na niej bawić w jakieś tunele.
Pogoda była w tym roku zupełnie niepomidorowa.
Witam w klubie zasmarkanych, zachrypniętych i tak dalej. Poprosiłam w pracy 2 dni wolnego. Nie czuję się jakoś zupełnie tragicznie, ale co będę ludzi straszyć.

Nie śpiesz się z zakupami pomidorów, najlepiej chyba odczekać wszystkie przymrozki wiosenne i dopiero kupić zdrowe sadzonki. Mimo, że unika się chemii w ogrodzie, to pomidory niestety są bardzo podatne na zarazę. Ja robię zabieg fungicydowy, praktycznie zaraz po wysadzeniu do gruntu i powtórka jak coś się dzieje albo po 2-3tyg. Jak już są owoce to nie stosuję już nic. Z środków, w kontaktowki nie ma co się bawić, można kupić kilku gramowe opakowania np. Ridomil lub jakieś zastępniki zawierające metalaksyl i mankozeb.
Miłego odpoczynku i powrotu do zdrowia. Nadrobisz czytanie smile.

3 013

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
AloneWolf90 napisał/a:

Cześć Rossanko, czuję się winny, że w Twoim temacie napisałem pozytywne rzeczy i teraz nikt tam nie piszę to przyszedłem tutaj. wink Mam wrażenie, że wiele kobiet definiuje swoją wartość tylko tym czy mężczyźni ją chcą czy nie, mam koleżankę młodszą od Ciebie, z podobnym myśleniem do Ciebie, że wszystko nie jest ważne, bo ważne jest tylko posiadanie własnego mężczyzny. Cóż próbowałem setki razy wytłumaczyć, że nawet w związku są dwa oddzielne byty, a to czy jest się w związku nie definiuje jakimi jesteśmy ludźmi. Liczy się to jacy jesteśmy, czy jesteśmy, mili empatyczni,a mam wrażenie, że taka jesteś. smile Czasami po prostu nie poruszamy się w takim miejscu, gdzie są inni ludzie lub jesteśmy tak obciążeni złymi doświadczeniami z przeszłości, że boimy się, że znowu będzie boleć, że potem powstają takie uczucia jak piszesz, że boisz się stracić to co masz teraz czyli jakiś mimo wszystko spokój. Także musisz końcu pogodzić się z tym, że znowu może zaboleć i zaryzykować jak chcesz zmienić swój status. Ciężko oczekiwać zmiany w swoim życiu, ciągle robiąc wszystko tak samo...

Coś w tym jest, jak już pisałam, gdy spotykasz dawno nie widzianych znajomych, po standardowym "jak się masz, wieki sie nie widziałyśmy" pada pytanie, co robisz, jak leci, masz kogoś? Czy macie dzieci?
Drugie pytanie jest o prace. Jeżeli odpowiesz, że nie masz nikogo ani dzieci na koniec rozmowy często nie jest to przemilczane, ale właśnie osoba dodaje": to życzę Ci aby Ci się ułożyło, może jeszcze kogoś spotkasz. To znaczy, ze jest to w jakiś sposób ważne i ludzie to widzą. Powiesz im: wiesz, może nie mam dzieci ale mam doktorat - popatrza tylko ze współczuciem - bidulka, zapełnia sobie pustkę nauką. Wiele by pisać, z resztą samotne koleżanki miały takie same spostrzeżenia.

Ps, Tak widziałam tamten Twój wpis, dziekuję:)



AloneWolf90 napisał/a:

Często o tym co dzieje się w naszymi życiu decyduje szczęście, ja nigdy go nie miałem dlatego całe życie polegałem na własnych umiejętnościach i przebyłem podobną drogę do Ciebie usamodzielniłem się, spełniłem prawie wszystkie swoje materialne pragnienia, a i tak dalej byłem nieszczęśliwy i rozumiem co czujesz. Zastanawiam się jak Rossanka jesteś odbierana w rzeczywistym świecie i czy masz możliwości łatwego poznawania różnych mężczyzn..

Tu mamy więc podobnie. Jak jestem odbierana to wiem, jak zimna, sztywna, bez poczucia humoru i lodowata. Mimo tego często obce osoby, często mężczyźni właśnie są przekonani, że mam męża/faceta, nawet dzieci, jak mówię, ze nie, następuje konsternacja i zdziwienie. Nie wiem dlaczego tak uważają.



AloneWolf90 napisał/a:

Wiesz Rossanko, nie tylko Panie mają kompleksy Panowie także. wink Kobietę jaka wyłania się z Twojego opisu mogę uznać za kobietę sukcesu i bać się do Ciebie podejść, zwykle im kobieta ładniejsza i bardziej zaradna, tym więcej takich bezczelnych chamów i oszustów do niej uderza, bo reszta po prostu boi się podejść, zastanawia się co Ci może dać jak masz prawie wszystko... Jak byłem sam to miałem takie właśnie odczucia, że nie wiem czy dorównam takiej kobiecie i bałem się, że jak nie będę w stanie dotrzymać jej kroku to nie spełnię Jej wymagań i mnie zostawi i lepiej sobie odpuścić... Teraz wiem, że to nieprawda, że kobiety są różne i wbrew temu co część Panów w swoim życiu przeżyła większość jest taka jak zawsze kobieta była, dobra empatyczna i troskliwa..

NIe jestem kobietą sukcesu, skąd ten pomysł? Mam znajomą, skończyła uniwerek, dwa kierunki, potem doktorat obecnie robi profesurę, dużo jezdziła, pisze publikacje, spotyka się z ludzmi nauki, sympozja, konferencje - ona można powiedzieć , ze zrobiła karierę. Ma męża i dzieci jakby co, jakby się kto czepiał, że karierowiczka i zajęła się nauką zamiast zakładaniem rodziny. Ja tego nie mam, to znaczy mam jedynie studia, ale to nic wielkiego dzisiaj.





AloneWolf90 napisał/a:

Jeszcze jedna rzecz mi przychodzi do głowy, jak jesteś ładną kobietą sukcesu to na pierwszy rzut oka nikt nie wie, że jesteś wolna, większość mężczyzn zakłada, że taka kobieta jest na pewno zajęta...

Tu masz rację, ale ja tego do końca nie wiem, nie wiem kto ma co w głowie.



AloneWolf90 napisał/a:

Nie wiem czy dobrze odebrałem to co piszesz, ale mam wrażenie, że boisz się pokazać mężczyznom swoją prawdziwą twarz, bo boisz się, że nie polubią takiej Rossanki. Wg mnie to bez sensu, nawet jeśli ktoś nie wyczuję, że ukrywasz prawdziwą siebie (a wg mnie to dość łatwo da się odkryć po długim czasie), to uważam, że nie da się na dłuższą metę żyć w kłamstwu i iluzji i sama siebie uczynisz tak nieszczęśliwą... Lepiej wg mnie od razu grać w otwarte karty, być sobą od początku jak ktoś Cię nie polubi taką jak jesteś to trudno, lepiej być sobą samemu niż udawać kogoś innego z kimś i  być nieszczęśliwym, a odnoszę wrażenie, że tak się czujesz... Jak absolutnie nie jestem ekspertem związkowym, bo mam w swoim życiu małe doświadczenie (jeden związek ale wciąż trwa i kwitnie smile), nie byłem w tylu związkach co Ty, ale mam analityczny umysł i może to Ci pomoże. smile Pamiętam, że często trafiał Ci się Pan żonaty szukający kochanki, zastanów się czy wszyscy nie byli podobni do siebie i chłodnym okiem oceń czy nie popełniałaś ciągle tych samych błędów. smile Wg mnie spokojnie powinnaś kogoś poznać kto pokocha Cię taką jaka jesteś. smile

Coś w tym też jest, zawsze się bałam, że pokazując komuś swoją twarz on ucieknie. Tzn prawdziwą twarz. Więc zwykle wcale jej nie pokazywałam. Ze strachu.
A w związkach wielu to ja nie byłam. Jedynie jakieś nic nie znaczące znajomości i jeden związek po 30 dopiero, z którego tak się cieszyłam, bo mysłałam, ze warto było tyle lat czekać na taką osobę, jednak sie myliłam. A potem już pisałam tu na forum.
Po drodze trafiali się różni, niektórzy chcieli tylko kochanki, a ja się nie zgadfzałam. A moze to był błąd? Z drugiej strony nie chciałam z nimi kontaktu fizycznego, to co sie miałam zmuszać?
A jakbym chciała, to byłoby dla mnie jednoznaczne z tym, ze ich lubie jako ludzi, lubię z nimi przebywać i tak dalej a dla mnie atrakcyjność fizyczna plus dobre dogadywanie się, lubienie siebie - to jest już zaczątek relacji i chciałabym czegoś więcej niż bycie tylko kochanką.
Jak słyszę: nie chcę się jeszcze wiązać, bo chcę żyć pełnią życia, ale może spędzilibyśmy niezobowiązująco czas - to dla mnie było za mało.Bo wiedziałam wtedy, ze ja się zaangażuje a on nie zmieni zdania. To znaczy zmieni, gdy spotka odpowiednią kobietyę, a wtedy już nie będzie: nie jestem gotowy na związek, tylko aż kapcie pogubi tak będzie sie starałby to była jego "dziewczyna" a nie tylko koleżanka do seksu.

3 014

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Piegowata'76 napisał/a:

Rossanko, stało się coś przykrego? Może opowiesz z grubsza i dasz nam szansę podniesienia Cię na duchu?
A tak swoją drogą nie mam nic przeciwko zaznajomieniu się również z Tobą na Fb.

Trochę się stało, ale nie chciałam tu pisać. Muszę ruszyć do przodu po prostu. Na FB t o nie (zaraz by mnie wyśledzili inni forumowicze, ale na emailu bardzo chętnie).

3 015

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
rossanka napisał/a:

Na FB t o nie (zaraz by mnie wyśledzili inni forumowicze, ale na emailu bardzo chętnie).

No wiesz co ... smile to straszne.

3 016

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
paslawek napisał/a:
rossanka napisał/a:

Na FB t o nie (zaraz by mnie wyśledzili inni forumowicze, ale na emailu bardzo chętnie).

No wiesz co ... smile to straszne.

Tak by było.
A poza tym aleby było jakby się okazało, że piszę tu z kimś latami a mamy siebie na FB w znajomych big_smile

3 017

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Oczywiście że tak by było - zajęło by to tak 10-15 sek smile
ale bez przesady nikogo nie stalujemy wbrew jego woli smile
Szanujemy prywatność przecież tak naprawdę .

3 018

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
paslawek napisał/a:

Oczywiście że tak by było - zajęło by to tak 10-15 sek smile
ale bez przesady nikogo nie stalujemy wbrew jego woli smile
Szanujemy prywatność przecież tak naprawdę .

Żartuje smile
Ale na serio dbam o prywatność, trochę tu o sobie napisałam. Ale to tak bardzoej o uczuciach bo nigdy nie pisałam o pracy, o rodzinie, czy mam rodzeństwo, gdzie mieszkam i tak dalej.

3 019 Ostatnio edytowany przez paslawek (2020-10-29 13:55:16)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
rossanka napisał/a:
paslawek napisał/a:

Oczywiście że tak by było - zajęło by to tak 10-15 sek smile
ale bez przesady nikogo nie stalujemy wbrew jego woli smile
Szanujemy prywatność przecież tak naprawdę .

Żartuje smile
Ale na serio dbam o prywatność, trochę tu o sobie napisałam. Ale to tak bardzoej o uczuciach bo nigdy nie pisałam o pracy, o rodzinie, czy mam rodzeństwo, gdzie mieszkam i tak dalej.

Spoko ja nie znoszę naciskania na mnie i nie naciskam na nikogo chyba że dla żartów.
Anonimowość to któreś z rzędu moje imię .
i pomimo tego że "zżera" mnie czasem ciekawość to nie lubię wścibstwa na siłę smile.
Każdy niech się dzieli i ujawnia to co chce, kiedy,chce i jak chce.

3 020

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Morfeusz, dzięki za porady, przydadzą się.
Zaległości nadrabiam, ale w spaniu.
Rano lepiej się czułam, ale w sumie te dolegliwości to nic nowego. I bez grypy bywam obolała. Damy radę smile

3 021

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
rossanka napisał/a:
paslawek napisał/a:

Oczywiście że tak by było - zajęło by to tak 10-15 sek smile
ale bez przesady nikogo nie stalujemy wbrew jego woli smile
Szanujemy prywatność przecież tak naprawdę .

Żartuje smile
Ale na serio dbam o prywatność, trochę tu o sobie napisałam. Ale to tak bardzoej o uczuciach bo nigdy nie pisałam o pracy, o rodzinie, czy mam rodzeństwo, gdzie mieszkam i tak dalej.

Fasade trzeba trzymac, nawet jak sie sama rozpada od srodka.

Serio masz takie kolezanki nudne co tylko o dzieci i zwiazki pytaja? Mnie pytaja tylko takie cos maja zero zainteresowan. Takie co maja to nigdy, nawet jezeli maja same dzieciaki i meza.

3 022

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Lucyfer666 napisał/a:

Bo socjalizm jest utopią.
Kapitalizm ma dekady lat udanej praktyki, którego owoce bardzo lubią zgarniać politycy, że jakoby to dzięki nim miało miejsce wink
Może pora więcej dać pola ludziom do działania, a nie urzędnikom państwowym.
Zwłaszcza, że w literaturze wszystko pięknie znajdziesz, a Centrum im. Adama Smitha był jednym z pierwszych liberalnych think-tanków.

Ale wiesz na czym polega emerytura obywatelska?

Zgadza się ? :

"Emerytura obywatelska to swego rodzaju system emerytalny, który polega na wypłacie określonej, ustalonej przez państwo kwoty każdemu po osiągnięciu przez niego odpowiedniego wieku.

W przypadku emerytury obywatelskiej przy wysokości otrzymywanego świadczenia nie liczy się ilość ani wysokość odprowadzanych przez nas składek w czasie, gdy pozostajemy aktywni zawodowo. Oczywiście obywatelska emerytura nie przekreśla możliwości otrzymywania wyższych świadczeń w sytuacji, gdy z naszego wynagrodzenia opłacane są wyższe składki emerytalne lub gdy odkładamy pieniądze indywidualnie w tzw. trzecim filarze.

Ile ma wynosić emerytura obywatelska w naszym kraju? Eksperci przewidują, że w przypadku wprowadzenia tego rozwiązania, obywatel po osiągnięciu wieku emerytalnego może liczyć na wypłatę comiesięcznego świadczenia w wysokości 1470 złotych. Obecnie Zakład Ubezpieczeń Społecznych wskazuje, że gdyby to rozwiązanie zostało wprowadzone już teraz, każdy emeryt mógłby liczyć na 1000 złotych emerytury."

Jak dla mnie szał big_smile

3 023

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

No właśnie. Dlatego w przypadku młodszego pokolenia powinna być jasna klarowność.
W ramach EO dostaniecie tyle (bez wyliczeń ZUS na przyszłość), a resztę musicie zaoszczędzić sobie sami.
Pamiętaj, że liberalny koncept państwa najlepiej by zdjął tego typu inicjatywy z barków państwa, przyjmując, że każdy obywatel jest odpowiedzialny i wie lepiej co czynić ze swoimi pieniędzmi.

3 024

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Lucyfer666 napisał/a:

No właśnie. Dlatego w przypadku młodszego pokolenia powinna być jasna klarowność.
W ramach EO dostaniecie tyle (bez wyliczeń ZUS na przyszłość), a resztę musicie zaoszczędzić sobie sami.
Pamiętaj, że liberalny koncept państwa najlepiej by zdjął tego typu inicjatywy z barków państwa, przyjmując, że każdy obywatel jest odpowiedzialny i wie lepiej co czynić ze swoimi pieniędzmi.

To ja mam nadzieję, że przed emeryturą spotkam po drodze gdzieś jakiegoś TIRa big_smile

3 025

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Misinx napisał/a:

To ja mam nadzieję, że przed emeryturą spotkam po drodze gdzieś jakiegoś TIRa big_smile

Po mnie chyba już przejechał, jakiś odrobinę lżejszy sad

3 026 Ostatnio edytowany przez Lovelynn (2020-10-29 19:48:00)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Wczoraj wcześnie położyłam się spać. Byłam tak skonana, że niemal od razu zasnęłam.
I...śniliście mi się Wy! big_smile
Spotkaliśmy się wszyscy w... uwaga, uwaga... kościele! Pomieszczenie było słabo oświetlone, bez okien i z okrągłym sklepieniem. Dużo kościelnych ławek ze starego, ciemnego i przytulnego drewna. Oczywiście nie było w nim nikogo innego, oprócz nas.
Obecnych było kilkanaście osób . Sama siedziałam w przedostatnim rzędzie, a za mną siedział... pasławek. Z nim najwięcej czasu przegadałam. Po mojej lewicy siedział niezidentyfikowany mężczyzna, który twierdził, że ma 35 lat, jeszcze dalej po lewej chyba bagiennik. Bardziej z przodu kojarzę adiaforę. Później usiadłam, żeby porozmawiać z jedną dziewczyną, która zajęła miejsce gdzieś przy ścianie - długie, proste, jasne włosy. Rano, kiedy o tym myślałam, to nie skojarzyłam żadnej blondynki stąd (umajona ma jasne włosy, ale krótsze i loki) i dopiero teraz, kiedy tu weszłam i zobaczyłam awatara, to mnie olśniło... Rossanka! big_smile. Tylko jeszcze pamiętam, że byliśmy potem w drodze, chyba do jakiejś knajpki, ale niestety się obudziłam i jestem pewna, że znów sporo szczegółów mi uciekło. Niestety, często tak mam, że muszę szybko! szybko! zapamiętywać sny, bo po chwili mi się one rozpadają, zostaje mi tylko uczucie niedosytu i jakiegoś smutku. Znacie jakieś sposoby na lepsze zapamiętywanie snów?
Jeszcze z wczoraj:

misinx napisał/a:

To ja tak Ci powiem Lovelynn. Ja też nie potrafię znaleźć swojego powołania. Od 20 lat robię coś, czego wciąż nie rozumiem. Siedzę w tym jak w bagnie, bo nie wiem w co innego iść. Gdybym miał zmieniać pracę to nie na to, co teraz. Tylko, że nie wiem na jaką. Poza tym w związku z tym, że mam kogoś na utrzymaniu muszę brać pod uwagę kwestię finansową. Ona jest co prawda całkiem przeciętna, ale gdybym się przebranżowił to pewnie bym nawet tego nie dostał.

Bardzo Ci wierzę, o rany, aż mnie to zabolało.
Niewielu spotykam ludzi zadowolonych ze swojej sytuacji zawodowej i wydaje mi się, że dlatego marnuje się masa potencjału. Z drugiej strony: po moim kursie doszłam do wniosku, że ludzie, gdyby mogli, to najchętniej realizowaliby się albo w zawodach twórczych, albo niosąc pomoc innym ludziom. Mielibyśmy całą armię terapeutów, pomocników, uzdrowicieli, nauczycieli, ale także podróżników, ludzi sztuki, wynalazców. Niby wniosek mógłby być taki, że aby ulepszyć świat, to każdy człowiek powinien realizować te marzenia i swój potencjał (i takie było przesłanie tego kursu), ale znów myśląc trzeźwo: chyba niewielu marzy, aby zostać hydraulikiem czy sprzątaczką? A jak się obejść bez ludzi, którzy odbębniają brudną robotę?

bagiennik napisał/a:

Kopnąć się w zadek warto, ale u mnie raczej większość odpowiedzi byłaby na "tak"

Nawet, żeby pójść dziś pobiegać w parku w taki deszcz jak dziś? Chodzi mi o takie sytuacje, które wywołują dyskomfort, njczęściej fizyczny. Dziś nie poszłam, no po prostu nie ma siły, żeby mnie w taki dzień wywabić spod kocyka, choć wiem, że zazwyczaj po wszystkim jestem zadowolona z takich akcji i im bardziej ekstremalny scenariusz, tym fajniej się go wspomina.

Lucyfer666 napisał/a:

Lockdown mnie uwala i nie tylko mnie, a i tak sporo problemów mamy wink
Jeszcze pradziadziu ma + na Covid.

A, to źle Cię zrozumiałam. Myślałam, że właśnie przeżywasz jakieś twórcze flow, po którym też w prawdzie czasme można przypominać ducha, ale raczej niczego się nie żałuje. U mnie ostatnio jest tak, że kiedy rzeczywistość mnie osacza, to mówię do niej: "no to dawaj!". Kiedyś prędzej bym unikała, stawiała opór, taraz: pozwalam się dziać. Adiafora niedawno tutaj ładnie opisała ten stan. Dziadziowi gorąco kibicuję - obyście mieli okazję, by śpiewać: "Dwieście lat!"

3 027

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Lovelynn napisał/a:

Bardzo Ci wierzę, o rany, aż mnie to zabolało.
Niewielu spotykam ludzi zadowolonych ze swojej sytuacji zawodowej i wydaje mi się, że dlatego marnuje się masa potencjału. Z drugiej strony: po moim kursie doszłam do wniosku, że ludzie, gdyby mogli, to najchętniej realizowaliby się albo w zawodach twórczych, albo niosąc pomoc innym ludziom. Mielibyśmy całą armię terapeutów, pomocników, uzdrowicieli, nauczycieli, ale także podróżników, ludzi sztuki, wynalazców. Niby wniosek mógłby być taki, że aby ulepszyć świat, to każdy człowiek powinien realizować te marzenia i swój potencjał (i takie było przesłanie tego kursu), ale znów myśląc trzeźwo: chyba niewielu marzy, aby zostać hydraulikiem czy sprzątaczką? A jak się obejść bez ludzi, którzy odbębniają brudną robotę?

Nie umiem nawet gwoździa prosto przybić big_smile Skręcę meble z Ikei, bo to dla mnie jak składanie klocków, ale na tym kończą się moje zdolności w tym temacie. Być może faktycznie lepiej bym się nadawał na jakiegoś instruktora, terapeutę. Mam dość sporą cierpliwość, jestem spokojny. Ale czego miałbym uczyć ? Nie wiem. Żeby czegoś uczyć, to trzeba coś umieć. A ja mam wrażenie, że od jakiegoś czasu moje zdolności uczenia się bardzo mocno się skurczyły. Mnóstwo wiedzy zapominam. Czytam coś i czuję, że niewiele mi z tego zostaje w głowie. Może to taki wiek ? A może po prostu tak mam ?

3 028 Ostatnio edytowany przez adiafora (2020-10-29 20:46:31)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

o jak miło, śniłam się komuś smile))

A kościoły lubię a nawet uwielbiam.  Mają w sobie jakiś majestat. Świetnie się tam medytuje, pod warunkiem, że nie ma za dużo ludzi smile Msze więc odpadają.

3 029

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adiafora napisał/a:

o jak miło, śniłam się komuś smile))

I zobacz nawet "momentów" nie było big_smile

3 030

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Misinx napisał/a:
adiafora napisał/a:

o jak miło, śniłam się komuś smile))

I zobacz nawet "momentów" nie było big_smile

bo nie śniłam się Tobie big_smile

3 031 Ostatnio edytowany przez adiafora (2020-10-29 21:03:03)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Lovelynn napisał/a:

chyba niewielu marzy, aby zostać hydraulikiem czy sprzątaczką? A jak się obejść bez ludzi, którzy odbębniają brudną robotę?

ja marzę o tym, aby zawsze a przynajmniej jak najczęściej być szczęśliwą, nieważne czy w roli sprzątaczki czy profesorki. Zbyt bardzo i zbyt często uzależniamy swoje szczęście od czynników zewnętrznych. Nie potrafią nas cieszyć małe rzeczy, szukamy sensu i spełnienia w wielkich. To nie ma sensu - szukanie sensu wink

3 032 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2020-10-29 21:25:54)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Tyle się działo przez te kilkanaście godzin, że aż miło poczytać smile

Piszę trochę wolniej, bo lekko drżą mi palce po dzisiejszej pracy. Przez jakieś 9 godzin roboty na hali przerzuciłem około 10 ton cebulek tulipanów i liili i w tym momencie zaczynam obstawiać czy jutro dam radę podnieść jedną skrzynkę..Ale jestem optymistą, jak zawsze zresztą w życiu smile
Mimo, że robota czysto fizyczna i siłowa, ale już jeden dzień w dobrej ekipie międzynarodowej powoduje, że mam uśmiech na twarzy smile
Pomimo tych uciążliwych bóli mięśni..

No, jeśli już się pojawiam we śnie u kogoś z anonimowego forum, to czuję się zaszczycony.. Co do komfortu to z uwagi na COVID i zmęczenie po samej pracy, raczej nie dojeżdżałbym 40 km do pracy w jedną stronę tongue Choć w pierwotnej wersji miałyby to być 3,5 km. Dzisiaj wracając z pracy kilka osób na rowerze widziałem, a deszczyk był konkretny...
Żeby trochę rozbić marazm, jaki się tu wkradł, z tego co widzę (jak to jest źle i ciężko a będzie jeszcze gorzej...) muszę się podzielić mała refleksją, do której skłonił mnie Kolega Langrange w innym wątku: warto szukać swojego miejsca i wymarzonego celu WSZĘDZIE. Czy każdy musi koniecznie pozostać tu, gdzie teraz jest? Mnie osobiście, gdyby tylko się trafiła ciekawa opcja pracy, to rzuciłbym wszystko i jechał choćby do Nowej Zelandii czy dzie tam jeszcze. Jak tutaj na miejscu jest tak ch***o i nigdzie mnie nie chcą, to dlaczego nie mogę sobie znaleźć gdzie indziej swojej przystani?
Pytanie czy ważne jest to co robimy czy gdzie jesteśmy?

3 033 Ostatnio edytowany przez Lovelynn (2020-10-29 21:10:54)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Misinx napisał/a:

Nie umiem nawet gwoździa prosto przybić big_smile Skręcę meble z Ikei, bo to dla mnie jak składanie klocków, ale na tym kończą się moje zdolności w tym temacie. Być może faktycznie lepiej bym się nadawał na jakiegoś instruktora, terapeutę. Mam dość sporą cierpliwość, jestem spokojny. Ale czego miałbym uczyć ? Nie wiem. Żeby czegoś uczyć, to trzeba coś umieć. A ja mam wrażenie, że od jakiegoś czasu moje zdolności uczenia się bardzo mocno się skurczyły. Mnóstwo wiedzy zapominam. Czytam coś i czuję, że niewiele mi z tego zostaje w głowie. Może to taki wiek ? A może po prostu tak mam ?

Bo banię też trzeba regularnie ćwiczyć, Misinx smile I o dobrej suplementacji pamiętaj.

adiafora napisał/a:

bo nie śniłam się Tobie

Punkt dla Ciebie! big_smile

adiafora - mnie się marzy ostatnio funkcja... ciecia wink - żeby mieć czas na głębsze zapoznanie się z tematami, które mnie naprawdę interesują (czas na czytanie), ale jednocześnie generować jakiś tam pasywny dochód.

3 034

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

oj, gdyby ciecie lepiej zarabiali to niejeden umysłowy z chęcią by się pisał na taką robotę wink

3 035 Ostatnio edytowany przez adiafora (2020-10-29 21:35:21)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
bagienni_k napisał/a:

  warto szukać swojego miejsca i wymarzonego celu WSZĘDZIE. Czy każdy musi koniecznie pozostać tu, gdzie teraz jest? Mnie osobiście, gdyby tylko się trafiła ciekawa opcja pracy, to rzuciłbym wszystko i jechał choćby do Nowej Zelandii czy dzie tam jeszcze. Jak tutaj na miejscu jest tak ch***o i nigdzie mnie nie chcą, to dlaczego nie mogę sobie znaleźć gdzie indziej swojej przystani?
Pytanie czy ważne jest to co robimy czy gdzie jesteśmy?

ważne jest co robimy, aby być tam, gdzie chcemy być. Inaczej - jeśli mamy jakieś marzenia, to należy być konsekwentnym i wytrwałym. Jeśli wiesz dokąd zmierzasz, to już jest połowa sukcesu. Druga to wytrwałość. Tylko to musi być Twoje marzenie, nie wprogramowane Ci przez rodzinę, otoczenie, społeczeństwo...
Tu fajnie jest o tym powiedziane. I w ogóle jest tu parę fajnych rzeczy z których można coś wyciągnąć dla siebie. Wklejałam to już gdzie indziej, ale wkleję tu, może się komuś przyda, nigdy nie wiadomo ;-)

3 036 Ostatnio edytowany przez paslawek (2020-10-29 22:29:11)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
bagienni_k napisał/a:

Pytanie czy ważne jest to co robimy czy gdzie jesteśmy?

Równowaga wewnętrzna jest najważniejsza ,nie ważne gdzie i nie ważne co, a z drugiej strony nikt nie jest aż tak odporny na niektóre rzeczy te z zewnątrz na przykład zgiełk,nędzę,lekceważenie,przemoc itp.
To wtedy poszukiwanie wewnętrznej równowagi ,spokoju jest istotne ,czasem trzeba się pobłąkać po świecie, żeby uniezależnić szczęście od warunków i tak jak pisała Adiafora,
Dobrze a właściwie najlepiej się przekonać samemu na własnej skórze i na własny rachunek,na żywca w akcji i w doświadczeniach,a czasem dobrze usiąść na dupie i pomedytować, niekoniecznie pod "specjalnym drzewem w specjalnej pozycji" .
Byłem w kilku miejscach w Europie i właściwie mógłbym tam być i nie być ,raz tak raz inaczej różnie bywało ,ale jak bym był sam ,nie chciałem zmuszać,wyrywać ze środowiska  ,decydować za żonę ,córkę one tu były i są szczęśliwe, a jak one to i ja bo tak mam nie wiem czy poprawnie czy nie ,i nie chciałem być obcym człowiekiem dla córki.Teraz ona zdecyduje i wybiera o sobie. Ja tu zostaje bo chce a nie dlatego że muszę czy nie muszę,ale to ja każdy może inaczej dla siebie - nie ma gotowców.

edit : właściwie to mam pracę jak stróż albo strażnik smile.


Lovelynn napisał/a:

I...śniliście mi się Wy! big_smile
Spotkaliśmy się wszyscy w... uwaga, uwaga... kościele! Pomieszczenie było słabo oświetlone, bez okien i z okrągłym sklepieniem. Dużo kościelnych ławek ze starego, ciemnego i przytulnego drewna. Oczywiście nie było w nim nikogo innego, oprócz nas.
Obecnych było kilkanaście osób . Sama siedziałam w przedostatnim rzędzie, a za mną siedział... pasławek. Z nim najwięcej czasu przegadałam. Po mojej lewicy siedział niezidentyfikowany mężczyzna, który twierdził, że ma 35 lat, jeszcze dalej po lewej chyba bagiennik. Bardziej z przodu kojarzę adiaforę. Później usiadłam, żeby porozmawiać z jedną dziewczyną, która zajęła miejsce gdzieś przy ścianie - długie, proste, jasne włosy. Rano, kiedy o tym myślałam, to nie skojarzyłam żadnej blondynki stąd (umajona ma jasne włosy, ale krótsze i loki) i dopiero teraz, kiedy tu weszłam i zobaczyłam awatara, to mnie olśniło... Rossanka! big_smile. Tylko jeszcze pamiętam, że byliśmy potem w drodze, chyba do jakiejś knajpki, ale niestety się obudziłam i jestem pewna, że znów sporo szczegółów mi uciekło. Niestety, często tak mam, że muszę szybko! szybko! zapamiętywać sny, bo po chwili mi się one rozpadają, zostaje mi tylko uczucie niedosytu i jakiegoś smutku. Znacie jakieś sposoby na lepsze zapamiętywanie snów?

Chyba nie ma takich sposobów na lepsze zapamiętywanie snów,podobno im mniej się z nimi robi tym zdrowiej,ale kto wie.
Ze mną podobno faktycznie się dobrze gada smile nawet jak w przed i ostatnim rzędzie .

Bagienniku czad 10 ton - stachanowiec smile

3 037

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Zgodzę się jak najbardziej z adiaforą: trzeba mieć jakieś marzenia a jednocześnie dążyć konsekwentnie do realizacji choć niektórych z nich. Osobiście tą właśnie cząstkę przez ostatnie lata udało mi się spełnić, ale liczę na więcej.Odnalazłem to, co chcę robić, choć nie stoi na przeszkodzie, abym również próbował innych rzeczy smile

3 038

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Jak najbardziej słusznie prawicie smile
Only a few find the way; some don’t recognize it when they do; some don’t ever want to.

3 039

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Kazdy tez powinien robic na swoja miare rzeczy i nie tylko dlatego, ze na kims to dobrze wyglada.
Kiedys mi sie wydawalo, ze kazdy moze wszystko robic, ale jednak nie kazdy ma do wszystkiego charakter i temperament. Co jednego umocni to moze innego zlamac.

3 040 Ostatnio edytowany przez Misinx (2020-10-30 08:54:52)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Lovelynn napisał/a:

Bo banię też trzeba regularnie ćwiczyć, Misinx smile I o dobrej suplementacji pamiętaj.

A masz do polecenia coś sprawdzonego w jednym i drugim temacie smile ?

adiafora napisał/a:

bo nie śniłam się Tobie big_smile

Bo ja w ogóle mam  ten kanał w snach zablokowany big_smile Nie wiem czemu. Ciągle tylko jakieś filmy apokaliptyczne nadają. Chociaż w sumie ostatnio był western big_smile Ale też bez "momentów".

3 041 Ostatnio edytowany przez Misinx (2020-10-30 09:48:38)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adiafora napisał/a:

Tu fajnie jest o tym powiedziane. I w ogóle jest tu parę fajnych rzeczy z których można coś wyciągnąć dla siebie. Wklejałam to już gdzie indziej, ale wkleję tu, może się komuś przyda, nigdy nie wiadomo ;-)

Bardzo ciekawe smile Tylko ten głos w tle... Miałem ciągle wrażenie, że to mówi Darth Vader big_smile

3 042

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Misinx napisał/a:
adiafora napisał/a:

Tu fajnie jest o tym powiedziane. I w ogóle jest tu parę fajnych rzeczy z których można coś wyciągnąć dla siebie. Wklejałam to już gdzie indziej, ale wkleję tu, może się komuś przyda, nigdy nie wiadomo ;-)

Bardzo ciekawe smile Tylko ten głos w tle... Miałem ciągle wrażenie, że to mówi Darth Vader big_smile

dokładnie można odnieść takie wrażenie smile Ale dla atmosfery całości robi to na plus wg mnie ;-)



Trzymajcie się wszyscy zdrowo!

3 043

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Trzymajmy się wszyscy smile
Powolutku wracam do żywych, wieczorem wczoraj położyło mnie konkretnie. Jeszcze do południa byłam słaba jak mucha. Dużo leżę, wygrzewam się, wzięłam na noc jakąś polopirynę, herbatę z cytryną i imbirem. Teraz jeszcze jestem osłabiona, ale już zaczyna mnie nosić. Wstaję, chwilę podrepczę, jak się zmęczę, to wracam do łóżka. Zarządziłam, że obiadu dzisiaj nie ma, młodego wysłałam do sklepu po jakieś gotowe naleśniki, dla mnie jest jeszcze reszta obiadu z wczoraj.
Macie takie stany, że nie wiadomo, czego się czepić? Książka nie, film nie, czegoś by człowiek chciał, a sam nie wie czego?
Ja tak dzisiaj mam, spędzam czas bezmyślnie i nie podoba mi się to. Ostatnio częściej miewam takie stany, a zawsze chlubiłam się tym, że nigdy się nie nudzę.
Właśnie się zastanawiam, czym by się tu zająć, może jakiegoś filmu poszukam. Tylko jakiego?

3 044

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Kraj na skraju ,a Piegus się nudzi dobre smile
Serial "Wojna domowa" polecam

3 045 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-10-30 19:07:48)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Nigdy go porządnie nie obejrzałam, więc czemu nie smile
Ale Tobie chodzi o tę wojnę z Pawłem i Anulą? Spoko, też mam luki.
Właśnie w piecu rozpaliłam i pewnie odpalę kolejną imbirową herbatę.

3 046

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

o ten serial -
a był jakiś inny ?

3 047 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-10-30 19:20:08)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

A nie było jakiegoś ze Ślązakami? Z jakimś Bercikiem...
Coś mi się zdaje, że właśnie palnęłam jakieś głupstwo yikes
Taką to "wiodącą" rolę pełni telewizja w moim życiu. Teraz zresztą mieszkam w takim miejscu, że antena mi bardzo kiepsko odbiera, a już jedynki i dwójki nie łapie w ogóle. A wpakowałam się w dosyć drogi abonament na telefon, bo syn strasznie marzył o dobrym sprzęcie do gry w Pokemony (o których już chyba zapomniał), więc dopóki nie skończę spłacać, nie robię z tewizją nic. Potem sobie jakiś pakiet 3 w jednym zamówię (telefon, telewizja, internet). Ale jeszcze muszę czekać ponad pół roku.

3 048

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

To "Święta wojna " musiałem sprawdzić aż smile

3 049 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-10-30 19:21:31)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

No, tak.
Też wojna smile

3 050

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Uff, drugi dzień pracy i drugi dzień starcia z cebulkami smile Już teraz nieco inaczej odczuwam czucie w palcach, a całe ręce są aż nadto rozciągnięte smile
Obawiam się tylko, jak będę wyglądał za te dwa i pół miesiąca smile

Super nowina, że wracasz do żywych Piegus smile I fajne domowe sposoby leczenia, do tego jeszcze doliczyłbym czosnek a do herbaty ewentualnie sok z czarnego bzu lub aronii.
Raczej, jak się za coś wezmę, to to kończę a potem dopiero następne smile Nie lubię robić wielu rzeczy na raz, nie jest to zbyt przyjemne smile

"Wojnę domową" znam ze słyszenia, ale "Święta wojna" to już inne klimaty, w końcu jo jest hanys z urodzenia.. big_smile

3 051

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Jak to hanys bagiennik? Nowy Sącz to Śląsk? big_smile czy gdzieindziej się urodziłeś? No wiem, ze to śląskie województwo, ale to jeszcze nie Śląsk stricte:D ja juz się doszkolilam i wiem ze Sosnowiec i dąbrowa górnicza to nie Śląsk big_smile a raczej mnie doszkolili wink może teraz wyjdę na ignorantke i mój się będzie ze mnie śmiał tongue

No i dbaj o siebie, wiem sama ze początki przy takiej robocie są bardzo ciężkie, z czasem juz jest lepiej i jedz coś, żeby nam na koniec pół bagiennika nie zostało big_smile także dbaj o siebie smile

3 052

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
lody miętowe napisał/a:

Jak to hanys bagiennik? Nowy Sącz to Śląsk? big_smile czy gdzieindziej się urodziłeś? No wiem, ze to śląskie województwo, ale to jeszcze nie Śląsk stricte:D ja juz się doszkolilam i wiem ze Sosnowiec i dąbrowa górnicza to nie Śląsk big_smile a raczej mnie doszkolili wink może teraz wyjdę na ignorantke i mój się będzie ze mnie śmiał tongue

No i dbaj o siebie, wiem sama ze początki przy takiej robocie są bardzo ciężkie, z czasem juz jest lepiej i jedz coś, żeby nam na koniec pół bagiennika nie zostało big_smile także dbaj o siebie smile

Przypomnę nieśmiało o noszeniu ciepłej czapki na głowie
Sosnowiec to Zagłębioki ha
jeden mój kuzyn wyemigrował za miłością do Sosnowca smile

3 053 Ostatnio edytowany przez lody miętowe (2020-10-30 23:57:49)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

No otóż to paslawku big_smile na Śląsku mnóstwo przyjezdnych tak naprawdę wink

Edit: jednak pojechałam, przecież to nawet nie śląskie województwo tongue  gdzie się bagiennik w takim razie urodziłeś? big_smile

3 054

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

No, w kochanej Małopolsce mieszkam, alem urodzony w Bytomiu, i często przejeżdżałem przez Katowice, dlatego " Święta Wojna" zapadła mi w pamięć ":)
Za nazwanie regionu Dąbrowy Górniczej Śląskiem o mało nie oberwałem..

Spokojnie, jadam w odpowiednich proporcjach smile w normalnych warunkach pół kilo makaronu z sosem nie starcza na jeden posiłek, ale na dwa smile
Na czapkę mimo wszystko jest jeszcze za ciepło tongue

3 055

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
bagienni_k napisał/a:

Na czapkę mimo wszystko jest jeszcze za ciepło tongue

Bohater tongue ale deszcz pada i wieje podobno jak w Kieleckiem smile

Posty [ 2 991 do 3 055 z 12 682 ]

Strony Poprzednia 1 … 45 46 47 48 49 … 196 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026