netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

12 681 odpowiedzi387 444 wyświetleniazałożony przez Lucyfer666, 09.09.2020

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Strony Poprzednia 1 … 43 44 45 46 47 … 196 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2 861 do 2 925 z 12 682 ]

2 861 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2020-10-26 11:43:29)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Myślę, że zapewne mocno przesadzasz. Przecież to było chyba 1 spotkanie nieznajomych, bez konieczności jakiś rozstrzygnięć życiowych. po co przykładać do niej aż taką wagę, zwłaszcza przy tak krótkiej znajomości?
Daj prawo i sobie i kobiecie, na to, że może coś na takim spotkaniu pójść nie tak.
ja za nic nie chciałabym, by jakiś nieznajomy potraktował mnie jak życiową szansę, którą trzeba wykorzystać, a jest na to presja.
Moze Twoja ocena różni się od oceny koleżanki to raz, a może po prostu nie ma ona zdania, bo przecież nie musi wydać z siebie "protokołu końcowego!
Mimo ze sama nie umawiam się na randki z nieznajomymi bo po prostu nie mam ochoty, to nie uważam, że nie mozna się spotkać nawet w trakcie separacji czy rozwodu. Życie płynie, być może sprawy trzeba będzie  porządkować przez całe życie, a żyć w międzyczasie.
Jak dwoje ludzi chce się spotkać to  czemu nie? To jest podstawa.
To nie teatr, Misinx, gdzie masz bezbłędnie odgrywać jakieś sceny i dostać oklaski.

2 862 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-10-26 17:53:13)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Misinx, nie bierz wszystkiego do siebie i nie obwiniaj się.  Za sytuację odpowiadają obie strony,  a odpowiedzialność nie jest synonimem winy.
Zobacz, ja też na ostatniego pana z Badoo zareagowałam nieadekwatnie, to "tylko" emocje.

Nie myśl o sobie źle.Jesteś ciepłym, mądrym i życzliwym człowiekiem, czuję do Ciebie dużą sympatię i na pewno nie ja jedna.

Nie mogę więcej pisać, nie mam warunków. Odezwę się po południu lub wieczorem.

2 863

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Może rzeczywiście odetchnij trochę dłużej i pozwól, aby to wszystko związane z Twoim nieudanym małżeństwem po prostu przeminęło.. Poza tym, skąd wiesz, jak ona to odebrała? Zapewne wie, jaka sytuacja u Ciebie panuje, dlatego powinna okazać się zwyczajnie wyrozumiała..
Każdy ma prawo do błędów.. smile

Kurde, trzeba będzie się wybrać niedługo do polskiego sklepu (podobno gdzieś w okolicy są), bo na razie najbardziej odczuwam brak normalnego pieczywa...
Ale sery żółte to jest poezja smile - no, tylko cena jak przystało na dobry produkt 7-9 EURO za kg

2 864 Ostatnio edytowany przez paslawek (2020-10-26 11:49:57)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
bagienni_k napisał/a:

Może rzeczywiście odetchnij trochę dłużej i pozwól, aby to wszystko związane z Twoim nieudanym małżeństwem po prostu przeminęło.. Poza tym, skąd wiesz, jak ona to odebrała? Zapewne wie, jaka sytuacja u Ciebie panuje, dlatego powinna okazać się zwyczajnie wyrozumiała..
Każdy ma prawo do błędów.. smile

Kurde, trzeba będzie się wybrać niedługo do polskiego sklepu (podobno gdzieś w okolicy są), bo na razie najbardziej odczuwam brak normalnego pieczywa...
Ale sery żółte to jest poezja smile - no, tylko cena jak przystało na dobry produkt 7-9 EURO za kg

Będziesz przeliczał odruchowo ojro na peeleny smile
To trochę bez sensu po pierwszej wypłacie trochę Ci przejdzie mam nadzieję.
Dobre żółte sery to i u nas są dość drogie.

2 865

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Wiadomo, że pierwsze zakupy bywają rozrzutne, ale z czasem pewnie będę liczył każdego centa smile Trzeba się bardziej zorientować w sytuacji smile Kasę wypłacają po tygodniu pracy, rzadziej dwóch. Mam poza tym zapas gotówki z domu, bo jeszcze coś tam człowiek zdążył zaoszczędzić smile
Ceny są i tak w większości wyższe, dobrze, że można sobie w hotelu pracowniczym gotować obiady a nie szwendać się po knajpach:) bo jednak większość kasy warto ze sobą przywieźć smile średnia cena obiadu 2-daniowego to ok 20 EURO..

2 866

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

nie przepadam aż  tak za żóltym serem. Tylżycki i radamer głównie jadam.

2 867

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Większość produktów w sklepach wydaje się podobna jak u nas, może poza tymi parówkami w zalewie.. smile Z pewnością mają swoją kuchnię, której warto spróbować, ale to jakoś od święta, raz na jakiś czas. smile na razie się człowiek aklimatyzuje smile

2 868

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Fajnie że masz do czwartku czas na rozpoznanie terenu .

2 869

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Z pewnością lekkim szokiem jest, jak małe są tutaj odległości. Kraj prawie 10 razy mniejszy od Polski i w dwie godziny można go przejechać wzdłuż czy wszerz smile Do wybrzeża Morza Północnego mam w tej chwili jakieś 10-12 km smile

2 870

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Misinx napisał/a:

Nie chcę Was pozostawiać bez słowa, więc powiem tylko tyle.
Randka była taka jaką sobie można tylko wymarzyć, a ja...wulgaryzm sprawę. sad Wróciły stare problemy. Stare schizy. Nie chcę się wdawać w szczegóły. Jest mi cholernie wstyd, jest mi cholernie przykro i cholernie smutno.
I czuję się cholernie sobą rozczarowany. Ale do tego powinienem się przecież przyzwyczaić.

Czasem myślimy, że coś było do bani, zepsute... a mija czas i okazuje się, że jednak było fajnie. Lepiej nie przekreślać zbyt szybko.

Czasem druga osoba myśli o nas inaczej, niż my sami myślimy o sobie. Lepiej nie tworzyć teorii co druga osoba myśli.

Randka, relacja z kobietą, gdzie duchowo jesteśmy jakby nadzy (*), jest trudna -- charaktery, emocje... jesteśmy ludźmi a jako ludzie działamy podobnie i kobiety też się denerwują. Może ta kobieta też pomyślała "randka była super, a ja ... sprawę"? Może jednak się dobrze czuliście, a to tylko taka logiczna ocena niepotrzebna.

(*) -- zazwyczaj jesteśmy w dystansie duchowym/oficjalnym... w pracy bo szef zna nas jako pracownika ... w domu, bo dziecko zna nas jako tatę ... na ulicy i w sklepie bo jesteśmy obcym X, randomową uprzejmą osobą... możemy się chować za maską... ale jak się poznajemy bez barier to wtedy już nie można mieć maski...

2 871

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Misinx niestety za bardzo chyba bierze wszystko do siebie..Ale w sumie po takich przeżyciach to nie jest jakoś specjalnie dziwne..
Jeszcze się sytuacja odwróci smile

2 872

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Powiedzialabym: że siebie samego się nie przeskoczy.. Pytanie, jaki to spotkanie miało cel? Bo może każdy miał inny cel i frustracja stąd , że nie został zrealizowany? Więc może nie oczekiwać za dużo?
Może Misinx szedł na to spotkanie z wielkimi wymaganiami wobec siebie, jak rozumiem, chciał jakoś mocno " błysnąć" ?
Dlatego bańki oczekiwań nie warto tak dmuchać.
Z drugiej strony nasze "randki" nie są ostatnimi szansami na fajną znajomość czy związek..

2 873 Ostatnio edytowany przez Ajko (2020-10-26 21:07:43)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Ela uwielbiam takie konkretne babki jak ty. Mogłabyś być moim terapeutą, nie żartuję smile.

Misinix czy dostałeś zwrotną informację, że "tajemnicza dziewczyna z forum" nie jest zainteresowana następnym spotkaniem, rozwojem poznawania? Jeśli tak to trudno, życie toczy się dalej, a ty wiesz na czym stoisz. Jeśli nie dostałeś negatywnej informacji, to próbuj rozwijać tą znajomość bądź sobą i pozwól jej być sobą.
Kiedyś Magda Szpilka opowiedziała fajną anegdotkę z jej życia rodzinnego. Jej mąż rozmawiał z ich synem (wtedy chyba 9 latkiem) I tato przyznał się przed synem, że nie umie być idealnym ojcem, a syn wtedy odpowiedział cos w ten deseń "tato ja nie chcę żebyś był idealny, bo wtedy ja nie mógłbym popełniać błędów"
Spójrz na wszystko z logiką i dobrocią dla siebie, a nie ze strachem i nienawiścią.

2 874 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-10-26 18:14:08)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

No, właśnie, Misinx, tylko Ty wiesz, jak przebiegło spotkanie i Ty je interpretujesz.
A może jednak nie wszystko stracone?
A może Twoja pani też zarzuca sobie, że coś sp...iła?
Ajko dobrze napisała.

Mamy oczekiwania, a jak są oczekiwania, to i rozczarowanie się ryzykuje. Co ma być, to będzie, a na tej jednej randce i tej jednej osobie świat się nie kończy. Jesteś mądry, jak napisałam ; co poradziłbyś komuś z nas, gdybyśmy byli na Twoim miejscu?
Niemniej domyślam się, jak może być przykro, zwłaszcza jeśli nas spotyka seria niepowodzeń.

Na marginesie - ja czasami mam wrażenie, że do wyboru mam tylko nieciekawe przypadki. Czyli właściwie wyboru nie mam, ale rozum mi mówi, że to na pewno nie tak. Pozostaje do rozwikłania zagadka - jak zatem.

-------------------

Nieodwołalnie nastała era długich wieczorów. Pracuję nad tym, by je umilić, polubić, ale to zawsze jest działanie intencjonalne, bo prawda jest taka, że wolę światło dnia. Żeby choć zima była śnieżna, bo wtedy tak nie przygnębia,, ale na to nie liczę.

P.S. Jak Wam prześlę dane mojego telewizora, pomożecie mi zaktualizować przeglądarkę? Na Netkobietach mogę pisac, ale chciałabym przeprosić się z blogiem, który aktualna przeglądarka przestała obsługiwać. Rok temu pisałam bez problemu. Chciałabym czasem napisać o jesiennych smuteczkach, zamiast truć na forum smile

2 875

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Ależ jaka seria niepowodzeń?
Przecież Misinx trwał latami w nieudanym małżeństwie, i co?
Chyba szalony człowiek zakładały że w miesiąc po separacji nagle wpadnie w ramiona kogoś wolnego i cudownie dopasowanego..
No tak to nawet w Harlekinach nie ma smile

No ja znowu z tymi filmami, ale przypomniały mi się randki Sabinki z Rewersu big_smile ..
Obejrzyj Misinx jak nie znasz Na poprawę humoru..A może koleżanka  byłaby Bronisławem;)) hihi i niebiosa nad Tobą czuwały:)?

2 876

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Może nie seria, ale po słabym małżeństwie była pewnie nadzieja na odmianę.

2 877

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Piegowata'76 napisał/a:

Może nie seria, ale po słabym małżeństwie była pewnie nadzieja na odmianę.

Ta nadzieja nie może być też dziecinną naiwnoscią.

2 878

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

No, nie, ale emocje bywają silne i czasami mówią własnym głosem.
Ja z PP akurat pilnowałam się, żeby nie stracić głowy (mimo, że to mogło tak wyglądać), więc przeżyłam rozstanie bez większego bólu, jedynie z pewną przykrością. Ale z tym gościem z Badoo to chyba mnie trochę poniosło... że wydaje się normalny, że może jest jakaś szansa - i też się ciut za bardzo 'uruchomiłam'.
Mam tu uwagę, że naprawdę warto pozaglądać w siebie i zobaczyć, co stoi za emocjami. Jak już wiemy, co, to łatwiej z tym podyskutować, zrozumieć, wybaczyć sobie,.
Wtedy, gdy pisałam pod wpływem nalewki, najpierw były emocje, a dopiero potem myślenie.

2 879 Ostatnio edytowany przez paslawek (2020-10-26 19:33:28)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Piegowata'76 napisał/a:

No, nie, ale emocje bywają silne i czasami mówią własnym głosem.
Ja z PP akurat pilnowałam się, żeby nie stracić głowy (mimo, że to mogło tak wyglądać), więc przeżyłam rozstanie bez większego bólu, jedynie z pewną przykrością. .

Czarujesz się Piegusku jeszcze z tym rozstaniem tak mi się coś zdaje.Stracić głowę to nie grzech .Trzymanie PP jako satelitę i zamrożenie pewnych pragnień i emocji mogło tylko odsunąć w czasie inne kwestie nic więcej.
W co 4 Twoim poście jest o PP jakoś tak przypadkiem .Na pewno to świadczy o tym że nie tęsknisz i nic a nic nie wspominasz - przepracowane wszystko na medal tylko to za krótko jest pewne rzeczy raczej jeszcze przed Tobą i nie do wymanewrowania .Nie będź taka wzorowa i poprawna według jakiegoś szablonu bo to wygląda na perfekcjonizm z boku .
Co znowu złego jest w przyznaniu się przed sobą do bólu ,pewna przykrość brzmi jak coś stłumionego w kontekście tego co pisujesz .
czarujesz się z psychologią w tle, niebezpieczna zabawa to jest, racjonalizowanie emocji przez wiedzę o emocjach (dalej piszesz jak z poradnika) .
Wyjdzie i tak prędzej czy później jak to jest z użyciem nalewki lub bez niej .

2 880

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Wspominanie byłych w jakichkolwiek okazjach może być różnie odbierane.W moim przypadku to raczej nie ex, ale prędzej osoba, w której byłem tak naprawdę tak jeden jedyny raz prawdziwie zabujany smile w życiu i autentycznie wariowałem. W pewnym okresie po tym, jak się zorientowałem, że nic nie będzie z tej mąki, to złapałem się na tym, że za często o niej wspominam. Sygnałem świadczącym,że już mi nie zależy było to, kiedy przestałem wspominać różne sytuacje z nią związane.

2 881

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
bagienni_k napisał/a:

Wspominanie byłych w jakichkolwiek okazjach może być różnie odbierane.W moim przypadku to raczej nie ex, ale prędzej osoba, w której byłem tak naprawdę tak jeden jedyny raz prawdziwie zabujany smile w życiu i autentycznie wariowałem. W pewnym okresie po tym, jak się zorientowałem, że nic nie będzie z tej mąki, to złapałem się na tym, że za często o niej wspominam. Sygnałem świadczącym,że już mi nie zależy było to, kiedy przestałem wspominać różne sytuacje z nią związane.

Też podobnie to widzę choć czasem mi się wspomni coś (raz na rok,albo jak czytam posty na forum) nawet po 25 latach,ale zupełnie inaczej i ma to inne znaczenie wymiar niż nawet po kilku miesiącach dwa różne światy to są i inne miejsca zupełnie i nic nie boli nic nie trzeba sobie tłumaczyć już.

2 882 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-10-26 19:56:57)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Paslawek, Ty to mnie lubisz za słowa łapać wink
Jeśli brzmię jak z poradnika, to sorry, Czytam dużo i pewnie trochę tym przesiąkłam. Ale... kiedy lubię smile
To nie jest tak, że nic nie czuję po rozstaniu, że mi nie szkoda i że mi nie brakuje pewnych przeżyć. Zwłaszcza w takie ponure długie wieczory było dobrze, mieć się do kogo odezwać, z kim wyskoczyć na jakiś spontaniczny spacer. Ale to nie jest coś, co nie dawałoby mi spać ani jeść, nie rozpaczam, czasami mi przykro i żal. Nie przeżywam tego tak mocno, jak może przeżywałabym 20 lat temu. Poza tym, może to głupie, ale weszłam w tę znajomość wiedząć o pewnych problemach, chciałam spróbować po prostu i zobaczyć, co z tego wyniknie. Liczyłam się z tym, że jeśli coś będzie nie tak, to się z panem pożegnamy. Okazało się to trudniejsze niż się spodziewałam, ale koniec końców, nie było innego wyjścia. Nigdy nie byłabym w pełni usatysfakcjonowana, wiecznie bym go podejrzewała i sprawdzała, denerwowałabym się.
Będę jeszcze długo do wspomnień wracać, bo przecież nie jestem z kamienia. Ale nie rwę włosów z głowy.
Ja nie wierzę, że można tak całkiem zapomnieć. Mój były mąż nie żyje ponad dwa lata, a jeszcze wracają emocje, widzę go, słyszę jego głos, w każdej chwili jestem w stanie to przywołać. Mimo iż za nic bym do niego nie wróciła. Nawet na wspomnienie mojego ojca, choć w tym roku minie 20 lat od jego śmierci, ściska mi się czasem serce.. Można się śmiać, cieszyć życiem, a jednak wspominać. Z jednej strony niełatwo mi rozmawiać z ludźmi o moim ojcu, bo za bardzo się wzruszam, a to już trochę krępujące, a z drugiej - chciałabym o nim, mówić, mówić, mówić. Wciąż jest taki obecny.
Nie ma dnia bez myśli o nich, ale to nie jest rozpacz.
Sądziłam, że to najzupełniej naturalne.

2 883 Ostatnio edytowany przez Lovelynn (2020-10-26 19:44:54)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
paslawek napisał/a:

W co 4 Twoim poście jest o PP jakoś tak przypadkiem .Na pewno to świadczy o tym że nie tęsknisz i nic a nic nie wspominasz - przepracowane wszystko na medal tylko to za krótko jest pewne rzeczy raczej jeszcze przed Tobą i nie do wymanewrowania .

wink
Ja: wykarczuj chwasta, Piegowata: lata z koneweczką, odżyweczką i nawozem użyźniającym...

Piegus - buziaki.

Bagiennik - polecam piekarnie zamiast supermarketów (jeśli chodzi o chleb). A jak u Was warunki sanitarne w czasach zarazy? sad

Misinx - myślę, że jesteś w dobrych rękach i masz wsparcie od innych w tej chwili. Chętnie bym do Ciebie napisała, ale sądząc po awatarze - wolisz pobyć sam. Trzy dni zazwyczaj wystarczają na podładowanie akumulatorów. Trzymaj się!

Kurczę, chyba nie warto chodzić na randki z takimi wyśrubowanymi oczekiwaniami wobec siebie i tego, co powinno się na nich zdarzyć?
Co to ma być, rozmowa kwalifikacyjna, egzamin przed komisją, oczekiwanie na wyrok sądu?
Jak sobie przypominam, to chodziłam na takie spotkania tylko lekko podekscytowana, bo po rozmowach telefonicznych potrafiłam wyczuć, czy z tym kimś "będzie dobrze".
Czyli, że ta druga osoba zapewni mi komfort psychiczny, tak jak ja go ze swojej strony oferowałam. Zawsze sygnalizowałam, że nie gryzę i druga strona najczęściej to czuła, więc odprężenie następowało szybko. Randki trzeba traktować po kumpelsku, ot cały sekret.

2 884 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2020-10-26 20:02:23)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Sytuacja tutaj jest o tyle, hhm inna, że nikt nie nosi maseczek na wolnym powietrzu smile Przekonałem się o tym, kiedy mijana po drodze para Holendrów zrobiła krzywą minę, jak zobaczyła mnie w chuście na twarzy smile Ale wewnątrz jak najbardziej trzeba nosić smile Tak samo w sklepie  - 1 koszyk na jedną osobę..

Niestety człowiek tak ma, że chce wypaść jak najlepiej na takich spotkaniach: jest presja, żeby w niczym nie zawalić i automatycznie strona.  bardziej spięta gorzej odczytuje przebieg spotkania, kiedy ta druga może wcale tak krytycznym okiem nie patrzeć. Oczekiwania są zawsze spore, ale tym większe, jeśli wcześniej zdarzyło się coś przykrego i bardziej pragnie się tej doskonałości.
Sam, będąc w sytuacji, o której wspomniałem wcześniej, mimo, że to nie był związek, automatycznie łączyłem różne wydarzenia z tymi, które kojarzyły mi się z tamtą osobą. W pewnym momencie zorientowałem się, że nagle już o tym nie myślę, bo przestało mi zależeć na tej znajomości. Wcześniej z kolei, mimo iż się zaklinałem, że nic z tego nie będzie, same wspomnienia sprawiały mi przyjemność. Kiedy stały się one obojętne wiedziałem, że historia jest zamknięta smile

2 885 Ostatnio edytowany przez adiafora (2020-10-26 20:03:40)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

randki po kumpelsku??
Właśnie randka to inne emocje niż spotkanie na stopie kumpelskiej.

Piegowata, ja Cię rozumiem. Pamięci o człowieku nie da się wyrwać i wyrzucić niczym chwasta. To całkiem normalne, ze wspominasz swojego PP, w końcu łączyły Was fajne chwile. A co masz niby robić, udawać, że człowieka nie było?

2 886 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-10-26 20:05:07)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Nie chciałabym się cenzurować ze wspomnieniami, ale ludzie to interpretują po swojemu.
Pewien moj znajomy, wdowiec, ozenil sie drugi raz, ale czesto odwiedzal grób bylej żony. Niektórzy mu mówili, że pora o tamtej zapomnieć. Jak można zapomnieć o ważnym fragmencie swojego życia? Żyje się dalej, ale czy to znaczy, że wcześniejszego życia nie było?

Jak różnie odczuwamy te same sprawy. Ja kiedys bylam nieśmiała, nieobyta, strasznie się stresowalam i spinałam. W końcu jakoś się nauczyłam podchodzić bardziej na luzie i rozumiem, co chce przekazać Lovelynn.

2 887

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Piegowata'76 napisał/a:

Paslawek, Ty to mnie lubisz za słowa łapać wink
Jeśli brzmię jak z poradnika, to sorry, Czytam dużo i pewnie trochę tym przesiąkłam. Ale... kiedy lubię smile
.

Na mnie czasem na jednej z terapii mówili "stary malutki" na ogół to co wyczyniałem w życiu i mnie spotykało, miałem już po tygodniu ostro przepracowane,zaakceptowane na bank tylko ciągle to samo było związek - plaster po związku i klęska kolejna.
Zacznij z kimś od przepracowania małżeństwa tak bez cenzury, bo to początek reszta wynika z tego to konsekwencje.Na forum nie wejdziesz na pewien poziom na blogu też chyba nie do końca.
Nie chodzi o analizę Twojego charakteru i charakteru męża tylko o Twoje głębokie przekonania - oczekiwania.
Dla mnie nie ma nic a nic absolutnie nagannego w tym że się traci głowę ,z pewnymi jednak emocjami robi się jednak taki numer że się je wytłumia tak że niby mniej bolą ,trudno to rozróżnić i porównywać,zastępuje się jedne innymi przysypuje.
Jak dojdziesz do rdzenia przekonań to zobaczysz różnicę i ją poczujesz, emocje wracają nie przeżyte,lub "pół przeżyte" w innej formie po prostu.Uważam też że samemu to prawie niemożliwe do wykonania, po takich jak u ciebie traumatycznych doświadczeniach bardzo rzadkie przypadki wyjątki .
Naprawdę wszytko można znieczulać myśleniem/czytaniem i odpływać w intelektualnych konstruktach nie dopuszczając do emocji,z obawy że się zwariuje od nich, jest odwrotnie moim zdaniem takie trzymanie na granicy bardziej zatruwa niż puszczenie kontroli .

2 888 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-10-26 20:12:59)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Paslawek, masz pewnie dużo racji. Zresztą liznęłam kiedyś terapii, jeszcze w małżeństwie, gdy się nie układało i rozpaczliwie szukałam pomocy.  Zaproponowano mi skorzystanie z pomocy terepeutki, która była, moim zdaniem, świetna i wiele jej zawdzieczam. Wielka skoda, ze wyprowadzila sie z naszego miasta. Na terapii przewinął się przez moment wątek odcinania się od emocji. Może i coś w tym jest, bo ja dawniej byłam "dzielna Piegusia", wiecznie uśmiechnięta.
Ale przecież pozwalam sobie na emocje, wyrażam je. Nie są mi obce łzy ani śmiech.

2 889 Ostatnio edytowany przez Lovelynn (2020-10-26 20:13:43)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adiafora napisał/a:

randki po kumpelsku??
Właśnie randka to inne emocje niż spotkanie na stopie kumpelskiej.

To tak od trzeciej, na pewno nie od pierwszej. Na pierwszym spotkaniu to jest ta kawa czy spacer i okazja, żeby się "powąchać".

2 890

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Lovelynn napisał/a:
adiafora napisał/a:

randki po kumpelsku??
Właśnie randka to inne emocje niż spotkanie na stopie kumpelskiej.

To tak od trzeciej, na pewno nie od pierwszej. Na pierwszym spotkaniu to jest ta kawa czy spacer i okazja, żeby się "powąchać".

no chyba, że tak. Ale Misinx był na pierwszej, nie dziwne więc, że spięty.

2 891 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2020-10-26 20:17:07)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Ciężko mi sobie wyobrazić pierwsze spotkanie na żywo jako typową randkę, zdecydowanie wolałbym, aby miało to w miarę luźny przebieg.. smile Z drugiej strony, wielu osobom, jeśli się kandydat nie spodoba na tej "pierwszej", to potem już następnej nie ma..

2 892

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adiafora napisał/a:
Lovelynn napisał/a:
adiafora napisał/a:

randki po kumpelsku??
Właśnie randka to inne emocje niż spotkanie na stopie kumpelskiej.

To tak od trzeciej, na pewno nie od pierwszej. Na pierwszym spotkaniu to jest ta kawa czy spacer i okazja, żeby się "powąchać".

no chyba, że tak. Ale Misinx był na pierwszej, nie dziwne więc, że spięty.

Tak, spiętym można być i to jest normalne, ale nie powinien był dopuścić do sytuacji, po której czuje się jak kupa.

2 893

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Lovelynn napisał/a:
adiafora napisał/a:
Lovelynn napisał/a:

To tak od trzeciej, na pewno nie od pierwszej. Na pierwszym spotkaniu to jest ta kawa czy spacer i okazja, żeby się "powąchać".

no chyba, że tak. Ale Misinx był na pierwszej, nie dziwne więc, że spięty.

Tak, spiętym można być i to jest normalne, ale nie powinien był dopuścić do sytuacji, po której czuje się jak kupa.

a tu pełna zgoda. Ale ciężko wyjść z utartego sposobu myślenia o sobie.

2 894

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adiafora napisał/a:
Lovelynn napisał/a:
adiafora napisał/a:

no chyba, że tak. Ale Misinx był na pierwszej, nie dziwne więc, że spięty.

Tak, spiętym można być i to jest normalne, ale nie powinien był dopuścić do sytuacji, po której czuje się jak kupa.

a tu pełna zgoda. Ale ciężko wyjść z utartego sposobu myślenia o sobie.

Wbrew pozorom taka konfrontacja w emocjach może być czymś dobrym zależy co Misinx z tym zrobi dalej
jest na terapii więc ma o czym mówić.

2 895

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
bagienni_k napisał/a:

Ciężko mi sobie wyobrazić pierwsze spotkanie na żywo jako typową randkę, zdecydowanie wolałbym, aby miało to w miarę luźny przebieg.. smile Z drugiej strony, wielu osobom, jeśli się kandydat nie spodoba na tej "pierwszej", to potem już następnej nie ma..

Czasem trzeba to przyjąć na klatę, że się możemy nie spodobać, że ktoś ma może inne standardy, gust. Wtedy drugiej randki nie ma, ale też i po co ona, jeśli jedna osoba osądza powierzchownie, a druga potrzebuje czasu, żeby się otworzyć.

2 896

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
paslawek napisał/a:

Wbrew pozorom taka konfrontacja w emocjach może być czymś dobrym zależy co Misinx z tym zrobi dalej
jest na terapii więc ma o czym mówić.

Tak myślę smile
Przeżył "najgorsze", więc jest wolny od najgorszego wroga - strachu smile.

2 897 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-10-26 20:32:05)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Też się czasem czuje i czułam jak kupa. Teraz troche rzadziej, ale schematy lubią wracać.
Dobrze jest, gdy człowiek wie, gdzie ma te swoje pukty wrażliwe i potrafi się zatrzymać. Czasami mi się udaje.

Zabawnie mi kiedyś to kolega z pracy perswadował. Opowiadałam mu, że po powrocie z roboty miałam się ochotę przez kogoś powiesić, a on mi na to: "Piegus, ale zdrowa reakcja to byłaby, że tę osobę chcesz powiesić" wink

Misinx, może niech nie wiesza nikogo, ale niech sobie nie dowala.

2 898 Ostatnio edytowany przez adiafora (2020-10-26 20:40:17)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
paslawek napisał/a:
adiafora napisał/a:
Lovelynn napisał/a:

Tak, spiętym można być i to jest normalne, ale nie powinien był dopuścić do sytuacji, po której czuje się jak kupa.

a tu pełna zgoda. Ale ciężko wyjść z utartego sposobu myślenia o sobie.

Wbrew pozorom taka konfrontacja w emocjach może być czymś dobrym zależy co Misinx z tym zrobi dalej
jest na terapii więc ma o czym mówić.

Misinx będzie się dalej utwierdzał w przekonaniu, że jest ofiarą losu, bo to jest jak nałóg. On wie, że nie powinien. Tak samo, jak alkoholik wie, że nie powinien pić.
Dlatego uważam, że na razie powinien dać se na wstrzymanie z randkowaniem, bo w tym stanie myślenia o sobie, każde drobne niepowodzenie nad którym ja czy Ty przeszlibyśmy do porządku dziennego, jego bardziej wbije w przeświadczenie, że jest do niczego.  Nie da się stworzyć normalnej relacji z tak niskim poczuciem wartości. Człowiek zawsze będzie się czuł nie dość dobry dla kogokolwiek, zawsze będzie obwiniał siebie za cokolwiek, nawet, gdy nie będzie w tym żadnej jego winy. Jesli uważasz, że nie zasługujesz na to, co dobre, to życie odpowie Ci wedle Twoich wyobrażeń. To jest niczym samospełniająca się przepowiednia. Umysłowy matrix.

2 899

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Nie sądzę że Misinx ma jakieś niskie poczucie wartości.
Wg mnie po prostu chyba jakieś nieadekwatne oczekiwania i nadinterpretację wpływu  swoich zachowań na sytuację.
No chyba że dał ciała i nie przyszedł. smile

2 900 Ostatnio edytowany przez Misinx (2020-10-27 10:21:15)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adiafora napisał/a:
paslawek napisał/a:
adiafora napisał/a:

a tu pełna zgoda. Ale ciężko wyjść z utartego sposobu myślenia o sobie.

Wbrew pozorom taka konfrontacja w emocjach może być czymś dobrym zależy co Misinx z tym zrobi dalej
jest na terapii więc ma o czym mówić.

Misinx będzie się dalej utwierdzał w przekonaniu, że jest ofiarą losu, bo to jest jak nałóg. On wie, że nie powinien. Tak samo, jak alkoholik wie, że nie powinien pić.
Dlatego uważam, że na razie powinien dać se na wstrzymanie z randkowaniem, bo w tym stanie myślenia o sobie, każde drobne niepowodzenie nad którym ja czy Ty przeszlibyśmy do porządku dziennego, jego bardziej wbije w przeświadczenie, że jest do niczego.  Nie da się stworzyć normalnej relacji z tak niskim poczuciem wartości. Człowiek zawsze będzie się czuł nie dość dobry dla kogokolwiek, zawsze będzie obwiniał siebie za cokolwiek, nawet, gdy nie będzie w tym żadnej jego winy. Jesli uważasz, że nie zasługujesz na to, co dobre, to życie odpowie Ci wedle Twoich wyobrażeń. To jest niczym samospełniająca się przepowiednia. Umysłowy matrix.

Wróciłem.

Bardzo Wam wszystkim dziękuję za dobre słowa.
Adiafora ma dużo racji. To jest jak nałóg. A ja jestem mistrzem w dowalaniu sobie samemu. Lata praktyki.

Co do tego co dalej, to historia dalej się toczy. Dużo ze sobą rozmawiamy. Trafiłem na bardzo mądrą kobietę. Czas pokaże co będzie dalej. Muszę się powstrzymać od tworzenia scenariuszy, a to też jest jeden z moich nałogów.

Ona sama ocenia nasze spotkanie bardzo pozytywnie.

2 901 Ostatnio edytowany przez adiafora (2020-10-27 11:13:55)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

znam to. Kiedyś miałam podobnie a może nawet gorzej. Skupiałam sie głównie na swoich wadach, często wyobrazonych a zalety umniejszalam. Czułam się nie dość mądra, ładna, dobra itd. itp. Jak ktoś na mnie zatrzymał na dłużej wzrok to rzadko pomyślałam, że mu się podobam, tylko, że  pewnie zauważył jaka jestem do niczego. I się kurczylam w sobie.
To naprawdę zdumiewające jak bardzo czasem krzywdzimy siebie takim myśleniem o sobie. Nie podejmujemy wyzwań bo po co, przeciez z góry  wiemy, że poniesiemy porażkę, nie jesteśmy zwycięzcami. Bo się nimi nie czujemy nawet w marzeniach. To strasznie ograniczające. Ile ominęło mnie fajnych rzeczy. Ze strachu. Ze wstydu. Z braku wiary w siebie. Z kompleksow. Tkwilam w swojej strefie pozornego komfortu. Było mi źle, ale zmiany bardziej mnie przerażaly a schematy myślowe przypominały, gdzie moje miejsce. Czułam się mentalnie Kopciuszkiem i choćby wtedy co tydzień jakiś królewicz padał do mych stóp to uciekalabym gdzie pieprz rośnie big_smile
A dzisiaj... Dzisiaj jestem zupełnie inna. Ale też musze uciszać tego wewnętrznego krytyka, którego co prawda zdominowalam, ale nie pozbyłam sie zupelnie. To chyba nie jest mozliwe. Tak jak nie jest możliwe odzobaczyc czegoś, co się zobaczyło wink  Musieliby chyba wymazać mi pamięć z tamtego okresu.


Daj spokój że scenariuszami. Życie tworzy własne. Poddaj się czasem temu, czego doświadczasz. Bądź obserwatorem wydarzeń. Nie oceniaj, nie definuj, nie próbuj wpływać.  Po prostu tylko obserwuj. Wtedy mogą zadziac się fajne rzeczy.

2 902

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adiafora napisał/a:

znam to. Kiedyś miałam podobnie a może nawet gorzej. Skupiałam sie głównie na swoich wadach, często wyobrazonych a zalety umniejszalam. Czułam się nie dość mądra, ładna, dobra itd. itp. Jak ktoś na mnie zatrzymał na dłużej wzrok to rzadko pomyślałam, że mu się podobam, tylko, że  pewnie zauważył jaka jestem do niczego. I się kurczylam w sobie.
To naprawdę zdumiewające jak bardzo czasem krzywdzimy siebie takim myśleniem o sobie. Nie podejmujemy wyzwań bo po co, przeciez z góry  wiemy, że poniesiemy porażkę, nie jesteśmy zwycięzcami. Bo się nimi nie czujemy nawet w marzeniach. To strasznie ograniczające. Ile ominęło mnie fajnych rzeczy. Ze strachu. Ze wstydu. Z braku wiary w siebie. Z kompleksow. Tkwilam w swojej strefie pozornego komfortu. Było mi źle, ale zmiany bardziej mnie przerażaly a schematy myślowe przypominały, gdzie moje miejsce. Czułam się mentalnie Kopciuszkiem i choćby wtedy co tydzień jakiś królewicz padał do mych stóp to uciekalabym gdzie pieprz rośnie big_smile
A dzisiaj... Dzisiaj jestem zupełnie inna. Ale też musze uciszać tego wewnętrznego krytyka, którego co prawda zdominowalam, ale nie pozbyłam sie zupelnie. To chyba nie jest mozliwe. Tak jak nie jest możliwe odzobaczyc czegoś, co się zobaczyło wink  Musieliby chyba wymazać mi pamięć z tamtego okresu.

Pięknie to napisałaś smile

2 903 Ostatnio edytowany przez adiafora (2020-10-27 11:22:16)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

no dobra, opowiadaj, jak było,  ze szczegółami! Ide po popcorn...



żartuje of kors. Szczegóły dopiero po 22 big_smile

2 904

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adiafora napisał/a:

no dobra, opowiadaj, jak było,  ze szczegółami! Ide po popcorn...



żartuje of kors. Szczegóły dopiero po 22 big_smile

No o tej porze nie mógłbym zapodawać szczegółów big_smile Dzieci nie śpią wink

2 905

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Gary napisał/a:

Czasem myślimy, że coś było do bani, zepsute... a mija czas i okazuje się, że jednak było fajnie. Lepiej nie przekreślać zbyt szybko.

Czasem druga osoba myśli o nas inaczej, niż my sami myślimy o sobie. Lepiej nie tworzyć teorii co druga osoba myśli.


Misinx napisał/a:

Ona sama ocenia nasze spotkanie bardzo pozytywnie.


Obrazek dodany przez użytkowniczkę

smile smile

2 906

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Ja tam szczegółów znać nie muszę tongue

Widzisz Misinx, że nie taki "diabeł" straszny smile
Znajomość się podtrzymuje i rozwija, kobieta wydaje się rozsądna i wyrozumiałą, więc początek świetny smile

Takie uczucie, jak opisuje adiafora miałem na pewno w dzieciństwie i wczesnej młodości, kiedy czułem się niedowartościowany czy też na swój sposób mniej ważny. Z dzisiejszej perspektywy nie wiem w sum dlaczego. W każdym razie takie uczucie jest mi obecnie całkowicie obce. Jednak pewne przeżycia niejako ułatwiają powstawanie tego typu podejścia..

2 907 Ostatnio edytowany przez Misinx (2020-10-27 11:44:07)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
bagienni_k napisał/a:

Ja tam szczegółów znać nie muszę tongue

Widzisz Misinx, że nie taki "diabeł" straszny smile
Znajomość się podtrzymuje i rozwija, kobieta wydaje się rozsądna i wyrozumiałą, więc początek świetny smile

Takie uczucie, jak opisuje adiafora miałem na pewno w dzieciństwie i wczesnej młodości, kiedy czułem się niedowartościowany czy też na swój sposób mniej ważny. Z dzisiejszej perspektywy nie wiem w sum dlaczego. W każdym razie takie uczucie jest mi obecnie całkowicie obce. Jednak pewne przeżycia niejako ułatwiają powstawanie tego typu podejścia..

Nie, nie szczegóły są tylko dla bardzo, bardzo wybranych big_smile Sorry.

Gary napisał/a:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

smile smile

W sumie to mi przypomniałeś, że już dawno nie oglądałem tego filmu smile
Chyba już wiem co zaproponuję młodemu na kolejny nasz wieczór filmowy.

2 908

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

oj, Gary Oldman fajny jest, szczególnie w roli popaprancow smile

2 909 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-10-27 12:08:10)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Misinx, A NIE MÓWIŁAM?!? big_smile Jak mądra babka, to Cię z byle powodu nie przekreśli i przecież to ona zwróciła na Ciebie uwagę, nie bez powodu przecież.
Nawet gdyby Wam nie wyszło, to Twojej wartości nie umniejsza.

A pod postem Adiafory mogę się podpisać toczka w toczkę. Byłam podobna, czasami to wraca, są "wyzwalacze". Powoli, powoli podnoszę się we własnych oczach, na pewno jest dużo lepiej niż kiedyś, choć do zrobienia jeszcze niemało.
Śmiejcie się, a ostatnia znajomość też mnie bardzo podreperowała. Mimo iż mogłabym na jej podstawie zacząć sobie dowalać.

2 910 Ostatnio edytowany przez Misinx (2020-10-27 12:22:09)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adiafora napisał/a:

oj, Gary Oldman fajny jest, szczególnie w roli popaprancow smile

Genialny jest w tej roli smile
No i pokażę młodemu jak zaczynała królowa Amidala big_smile

Piegowata'76 napisał/a:

Misinx, A NIE MÓWIŁAM?!? big_smile Jak mądra babka, to Cię z byle powodu nie przekreśli i przecież to ona zwróciła na Ciebie uwagę, nie bez powodu przecież.
Nawet gdyby Wam nie wyszło, to Twojej wartości nie umniejsza.

A pod postem Adiafory mogę się podpisać toczka w toczkę. Byłam podobna, czasami to wraca, są "wyzwalacze". Powoli, powoli podnoszę się we własnych oczach, na pewno jest dużo lepiej niż kiedyś, choć do zrobienia jeszcze niemało.
Śmiejcie się, a ostatnia znajomość też mnie bardzo podreperowała. Mimo iż mogłabym na jej podstawie zacząć sobie dowalać.

Święta racja smile

2 911

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Piegowata'76 napisał/a:

Misinx, A NIE MÓWIŁAM?!? big_smile Jak mądra babka, to Cię z byle powodu nie przekreśli i przecież to ona zwróciła na Ciebie uwagę, nie bez powodu przecież.
Nawet gdyby Wam nie wyszło, to Twojej wartości nie umniejsza.

A pod postem Adiafory mogę się podpisać toczka w toczkę. Byłam podobna, czasami to wraca, są "wyzwalacze". Powoli, powoli podnoszę się we własnych oczach, na pewno jest dużo lepiej niż kiedyś, choć do zrobienia jeszcze niemało.
Śmiejcie się, a ostatnia znajomość też mnie bardzo podreperowała. Mimo iż mogłabym na jej podstawie zacząć sobie dowalać.

Ja się nie śmieję, Piegowata:) wiem że tak jest i nie daj sobie wmówić że jego problem unieważnia całą tą znajomość.
Idziesz do przodu, decyzję podjęłaś szybko i uważam że jesteś silniejsza niż wiele osób tu na forum.

2 912

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Ela210 napisał/a:
Piegowata'76 napisał/a:

Misinx, A NIE MÓWIŁAM?!? big_smile Jak mądra babka, to Cię z byle powodu nie przekreśli i przecież to ona zwróciła na Ciebie uwagę, nie bez powodu przecież.
Nawet gdyby Wam nie wyszło, to Twojej wartości nie umniejsza.

A pod postem Adiafory mogę się podpisać toczka w toczkę. Byłam podobna, czasami to wraca, są "wyzwalacze". Powoli, powoli podnoszę się we własnych oczach, na pewno jest dużo lepiej niż kiedyś, choć do zrobienia jeszcze niemało.
Śmiejcie się, a ostatnia znajomość też mnie bardzo podreperowała. Mimo iż mogłabym na jej podstawie zacząć sobie dowalać.

Ja się nie śmieję, Piegowata:) wiem że tak jest i nie daj sobie wmówić że jego problem unieważnia całą tą znajomość.
Idziesz do przodu, decyzję podjęłaś szybko i uważam że jesteś silniejsza niż wiele osób tu na forum.

Też tak uważam smile

2 913

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adiafora napisał/a:

Daj spokój że scenariuszami. Życie tworzy własne. Poddaj się czasem temu, czego doświadczasz. Bądź obserwatorem wydarzeń. Nie oceniaj, nie definuj, nie próbuj wpływać.  Po prostu tylko obserwuj. Wtedy mogą zadziac się fajne rzeczy.

Mnie to się bardzo hmm podoba, nie tylko dlatego że mądre jest ,ale przede wszystkim dlatego że to sprawdzone i działa w życiu
Przestaniesz lgnąć do niektórych a innych unikać tłumiąc wyrówna się.
Misinx pewne rzeczy już wiesz nie jesteś debiutantem ani nowicjuszem ,terapia zacznie przynosić skutek jeżeli będzie ją wprowadzał w życie .
"Zawodowy" nałogowiec Ci to mówi .

2 914

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Misinx,  nie uważasz, że robisz wokół siebie za dużo szumu? smile

2 915

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Ela210 napisał/a:

Ja się nie śmieję, Piegowata:) wiem że tak jest i nie daj sobie wmówić że jego problem unieważnia całą tą znajomość.
Idziesz do przodu, decyzję podjęłaś szybko i uważam że jesteś silniejsza niż wiele osób tu na forum.

Merci smile
A co to za film, o którym mowa ciut wyżej?
Jak PP nie przychodzi, to mam więcej czasu na różne rzeczy, a zaległości kinowe TAAAAKIE wink

2 916 Ostatnio edytowany przez paslawek (2020-10-27 12:40:56)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

To "my" robimy szum w około Misinxa " smile

Jak nawet przegnie z tym szumem to nic mu się nie stanie i może postoi trochę na słońcu a nie w cieniu.

2 917

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Piszę na forum już długo, ale nigdy nie czułam tak pozytwnych wibracji jak tutaj. Super  smile
Miłego dnia, lecę "krowy doić".

2 918

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

ja też się nie śmieje, przeciwnie. Napisałam to już Piegowatej wczoraj. Gorsze doświadczenia nie przekreślają  tych dobrych. Wracać do dobrych wspomnień to nie grzech.

2 919 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-10-27 12:43:29)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adiafora napisał/a:

Daj spokój że scenariuszami. Życie tworzy własne. Poddaj się czasem temu, czego doświadczasz. Bądź obserwatorem wydarzeń. Nie oceniaj, nie definuj, nie próbuj wpływać.  Po prostu tylko obserwuj. Wtedy mogą zadziac się fajne rzeczy.

Mnie też się to podoba, co więcej, doświadczyłam już zalet takiej postawy. Przede wszystkim mniej spiny, stresu i rozczarowań, a więcej radości z pomyślnych zdarzeń

...Krowy ryczą wink Narka!

2 920 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2020-10-27 12:55:00)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
paslawek napisał/a:

To "my" robimy szum w około Misinxa " :)

Jak nawet przegnie z tym szumem to nic mu się nie stanie i może postoi trochę na słońcu a nie w cieniu.

Nie chodziło mi o szum w wątku, po to on jest,
Ale szum wokół  własnej osoby w relacjach z kobietą.
Ale niewykluczone, że ja mam uprzedzenie, bo mój EX robił tak dużo szumu wokół swojej osoby i swojego samopoczucia, tego jak jest odbierany, czy prosto czy krzywo na niego spojrzałam itd itp.
Jak było to uciążliwe zrozumiałam wtedy gdy się odseparowaliśmy.
Wszystko było usprawiedliwiane jego ciężkim dzieciństwem..
Ale może są czulsze kobiety:)
Mi na koniec EX powiedział: ale dobra z Ciebie kobieta, naprawdę, ale nie tego potrzebowałem.
:D

2 921

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Rozumiem .
Jak w tym pobędzie to też mu nie zaszkodzi ,może sobie pooglądać uczucia z tym szumem związane i jakie myśli wywołują emocje.

2 922

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Ela210 napisał/a:

Misinx,  nie uważasz, że robisz wokół siebie za dużo szumu? smile

Uważam. Niezamierzenie.
Dlatego już zakończmy ten temat.

2 923 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2020-10-27 12:58:56)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Misinx, zapewniam Cię, że nie chcę znać szczegółów smile Poza tym, nigdy nie czułem się wybrany smile Nie mam na imę Jezus.. tongue

Pozwolić zdarzeniom płynąć i zbyt nie analizować to raz smile A starać się pamiętać te miłe wydarzenia to druga rzecz smile

2 924

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
bagienni_k napisał/a:

Misinx, zapewniam Cię, że nie chcę znać szczegółów smile Poza tym, nigdy nie czułem się wybrany smile Nie mam na imę Jezus.. tongue

Pozwolić zdarzeniom płynąć i zbyt nie analizować to raz smile A starać się pamiętać te miłe wydarzenia smile

Luzik. Każdy może sobie założyć religię smile W dzisiejszych czasach chyba nie trzeba się nawet krzyżować smile Spójrz na Rydzyka.

2 925

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
bagienni_k napisał/a:

Misinx, zapewniam Cię, że nie chcę znać szczegółów smile

Szczegóły sprawa osobista wiadomo nic na siłę smile
tylko Q czy M ? smile
no niestety kurde chyba mam coś z Cherlaka Szelmsa smile
ale oficjalnie, formalnie i takie tam wiadomo szanujemy prywatność .

Posty [ 2 861 do 2 925 z 12 682 ]

Strony Poprzednia 1 … 43 44 45 46 47 … 196 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026