netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

12 681 odpowiedzi387 428 wyświetleńzałożony przez Lucyfer666, 09.09.2020

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Strony Poprzednia 1 … 38 39 40 41 42 … 196 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2 536 do 2 600 z 12 682 ]

2 536

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Teraz lepiej widać ?

2 537

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Pasławek szuka chyba kobiety, co by miała oczy jak jego kot..

2 538 Ostatnio edytowany przez paslawek (2020-10-22 21:49:22)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

może podświadomie kto wie co w tej mózgownicy się telepie smile


"............. Już słyszę jak jadą po mnie na sygnale" big_smile

2 539

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
paslawek napisał/a:


Teraz lepiej widać ?

taki kolorek
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

2 540

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Lucyfer666 napisał/a:

Wiesz, co mnie rozweseli big_smile

2 541

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adiafora napisał/a:

taki kolorek
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Mnie siem podoba smile

2 542

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adiafora napisał/a:
paslawek napisał/a:


Teraz lepiej widać ?

taki kolorek
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

elegancki

2 543

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adiafora napisał/a:
paslawek napisał/a:


Teraz lepiej widać ?

taki kolorek
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Ale te okulary Toma Cruisa też będziesz mieć ? tongue

2 544 Ostatnio edytowany przez adiafora (2020-10-22 21:58:16)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Misinx napisał/a:


Ale te okulary Toma Cruisa też będziesz mieć ? tongue

nie, no gdzie, w żadnym razie. Z takim kolorkiem zadam szyku na dzielni  ;-)

Tylko weź tu sobie wsadź palec do oka, żeby założyć...

2 545

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Adiaforo kolorek kolorkiem, ale Ty dumaj nad zagadką filmową tongue

2 546

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adiafora napisał/a:

Tylko weź tu sobie wsadź palec do oka, żeby założyć...

Zawsze mi się słabo robi kiedy widzę jak córka wkłada soczewki wink

2 547 Ostatnio edytowany przez adiafora (2020-10-22 22:02:06)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
luc napisał/a:

Adiaforo kolorek kolorkiem, ale Ty dumaj nad zagadką filmową tongue

mnie i tak Tycho skreślił z listy potencjalnych zwycięzców, to co będę dumać. On jednak dobrze mnie zna tongue

2 548

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adiafora napisał/a:

mnie i tak Tycho skreślił z listy potencjalnych zwycięzców, to co będę dumać. On jednak dobrze mnie zna tongue

Byś go zaskoczyła smile
Mnie na tę listę wpisał, a to chyba pomyłka big_smile

2 549

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adiafora napisał/a:
Misinx napisał/a:


Ale te okulary Toma Cruisa też będziesz mieć ? tongue

nie, no gdzie, w żadnym razie. Z takim kolorkiem zadam szyku na dzielni  ;-)

Tylko weź tu sobie wsadź palec do oka, żeby założyć...

Ja kiedyś próbowałem iść w szkła kontaktowe, ale to był nieudany romans. Mieszkałem jeszcze wtedy u rodziców i pamiętam jak ćwiczyłem zakładanie lol Jakie wtedy "kur...y" leciały z łazienki.... big_smile To nie dla mnie.

2 550

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Ja nie zamienię moich okularów na żadne soczewki. Bez okularów wyglądam niekorzystnie,  poza tym czuję się naga i zimno mi w oczy. Bez nich gorzej niż bez majtek!

2 551 Ostatnio edytowany przez adiafora (2020-10-22 22:16:12)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

technika to raczej nie problem, ponoć większy to problem psychiczny, bo mamy naturalny opór przed wkładanaiem czegokolwiek do oka, zwłaszcza palucha.  Moja corka, ktora musi nosić okulary/soczewki, robi to nie patrząc w lusterko, jeden ruch i założone. Ale, pamiętam, jak pierwszy raz miała to zrobić, to też nie mogła, prawie się rozpłakała z emocji ;-)

2 552

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Tylko o jednym od rana "wszyscy"


Obrazek dodany przez użytkowniczkę

2 553

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adiafora napisał/a:

Moja corka, ktora musi nosić okulary/soczewki, robi to nie patrząc w lusterko, jeden ruch i założone. Ale, pamiętam, jak pierwszy raz miała to zrobić, to też nie mogła, prawie się rozpłakała z emocji ;-)

Moja też już to opanowała do perfekcji (bo okulary nosi od dawna, a soczewki głównie wtedy gdy jakiś sport uprawia) ale mnie nadal słabo od patrzenia big_smile

Piegowata - uśmiałam się big_smile

2 554

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adiafora napisał/a:

technika to raczej nie problem, ponoć większy to problem psychiczny, bo mamy naturalny opór przed wkładanaiem czegokolwiek do oka, zwłaszcza palucha.  Moja corka, ktora musi nosić okulary/soczewki, robi to nie patrząc w lusterko, jeden ruch i założone. Ale, pamiętam, jak pierwszy raz miała to zrobić, to też nie mogła, prawie się rozpłakała z emocji ;-)

No ci co mają wyćwiczone to ja wiem, że robią to już migiem. Ale poza zakładaniem to ja jednak nie czułem się całkiem dobrze w szkłach (jak po wielu "kurr..ach" w końcu założyłem). Chyba mam jednak za suche oczy. A teraz to już się przyzwyczaiłem do okularów. Przez moment myślałem, o operacyjnej korekcie, ale to jednak kosztuje, a poza tym trochę strach sobie kombinować coś z okiem.

2 555

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
luc napisał/a:
adiafora napisał/a:

mnie i tak Tycho skreślił z listy potencjalnych zwycięzców, to co będę dumać. On jednak dobrze mnie zna tongue

Byś go zaskoczyła smile
Mnie na tę listę wpisał, a to chyba pomyłka big_smile

tego nie wiem, ale ja w Ciebie wierzę smile)

2 556

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
paslawek napisał/a:

Tylko o jednym od rana "wszyscy"


Obrazek dodany przez użytkowniczkę

big_smile

2 557

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
paslawek napisał/a:

Tylko o jednym od rana "wszyscy"

I kto tu o tym jednym? tongue

2 558 Ostatnio edytowany przez paslawek (2020-10-22 22:23:05)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Nie byłaś tu z rana Luc działo się smile

2 559

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
paslawek napisał/a:

Nie byłaś tu z rana Luc działo się smile

Ale temat, to Ty ciągniesz tongue

2 560

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

sodomia and gomoria tongue

2 561 Ostatnio edytowany przez paslawek (2020-10-22 22:32:49)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

tak tylko na "koniec dnia" tongue

luc napisał/a:
paslawek napisał/a:

Nie byłaś tu z rana Luc działo się smile

Ale temat, to Ty ciągniesz tongue

zgadnij kto zaczął smile

2 562 Ostatnio edytowany przez luc (2020-10-22 22:32:43)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Dobrze, że młodzież już śpi big_smile

2 563

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
luc napisał/a:

Dobrze, że młodzież już śpi big_smile

Tak obydwie już smile

2 564

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

2 565

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Ja czuję, bo jutro się zaczyna w moim życiu pewna przygoda smile

Swojego czasu jako podlot nosiłem okulary, ale wolę nawet nie sugerować, żeby tutaj wrzucać zdjęcie, bo będzie to z mojej strony akt samobójstwa tongue

2 566

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
paslawek napisał/a:

zgadnij kto zaczął smile

Obstawiam, że Adiafora wink

2 567 Ostatnio edytowany przez adiafora (2020-10-22 23:27:37)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

no ba, i jeszcze dostałam uwagę do dzienniczka.

Ja się cieszę, że piątek, bo w końcu się wyśpię do południa smile)
Dzisiaj spalam tylko 4 godziny.


Ahoj, przygodo! To hasło na jutro dla Bagiennika.

2 568

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adiafora napisał/a:

no ba, i jeszcze dostałam uwagę do dzienniczka.

Jak za dawnych czasów big_smile

adiafora napisał/a:

Ja się cieszę, że piątek, bo w końcu się wyśpię do południa smile)
Dzisiaj spalam tylko 4 godziny.

W piątek?
Ja zwykle śpię po 4 godziny. W nocy. Potem jeszcze w dzień robię drzemkę.

2 569

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
luc napisał/a:

Dobrze, że młodzież już śpi big_smile

A gdzie tam śpi, dopiero żyć zaczyna! smile

2 570 Ostatnio edytowany przez adiafora (2020-10-22 23:40:05)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
luc napisał/a:
adiafora napisał/a:

no ba, i jeszcze dostałam uwagę do dzienniczka.

Jak za dawnych czasów big_smile

adiafora napisał/a:

Ja się cieszę, że piątek, bo w końcu się wyśpię do południa smile)
Dzisiaj spalam tylko 4 godziny.

W piątek?
Ja zwykle śpię po 4 godziny. W nocy. Potem jeszcze w dzień robię drzemkę.

a, źle napisałam. Wyśpię się z piątku na sobotę smile
Ale perspektywa piątku zawsze działa na mnie optymistycznie. Dwa dni wolnego działa na wyobraźnię.
Drzemka w dzień super sprawa. Ale mi sie chce zazwyczaj drzemać ok 13 a jak wracam do domu to już mi się odechciewa. Potem mnie ścina po 19, ale wiadomo, że się nie walnę bo po drzemce o tej porze nie będę mogła zasnąć i znowu rano będę niewyspana.

2 571

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Piegowata'76 napisał/a:
luc napisał/a:

Dobrze, że młodzież już śpi big_smile

A gdzie tam śpi, dopiero żyć zaczyna! smile

Oho, młodzież nadciągnęła.
Paslawku wstrzymaj się wink

2 572 Ostatnio edytowany przez paslawek (2020-10-22 23:42:15)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adiafora napisał/a:

Ahoj, przygodo! To hasło na jutro dla Bagiennika.

Nie wiem czy Bagiennik lubi ,ale pewnie dziewczyny tak tym niemniej
piosenka na przygodę może być w lesie

luc napisał/a:

Paslawku wstrzymaj się wink

już po 22 to są na własne ryzyko

2 573 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-10-22 23:43:03)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

A ja stary zgred, udajé się w objęcia Morfeusza
Bez skojarzeń personalnych proszę, albowiem nie jednemu psu Burek smile

2 574

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adiafora napisał/a:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Najfajniejszy wieczór w piątek po całym tygodniu. Przyznaję, nie mogłem wyjątkowo się doczekać tego piątku, mam w tym tygodniu podły nastrój. Jakieś dziwne przemyślenia życiowe mnie dopadły.

2 575

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

jak The Cure to ja zapodam fajną kołysankę :-)) W końcu pora na spanie słuszna.

2 576

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

4 godziny snu codziennie..?Warto się tak zarzynać? ;0 Jezu ja bym chyba czuł się jak zombiie po nieprzespaniu dwóch fdni w ten sposób..

2 577 Ostatnio edytowany przez luc (2020-10-22 23:50:04)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
bagienni_k napisał/a:

4 godziny snu codziennie..?Warto się tak zarzynać? ;0 Jezu ja bym chyba czuł się jak zombiie po nieprzespaniu dwóch fdni w ten sposób..

4 godziny w nocy, nie na dzień wink
W czasach studenckich nieraz niejedną noc się nie spało tylko kilka z rzędu wink
To nie jest kwestia zarzynania, tylko odpowiedzialności za pracę.
Można oczywiście zmienić pracę, ale w tym wieku już mi się nie chce wink

2 578

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Piegowata'76 napisał/a:

A ja stary zgred, udajé się w objęcia Morfeusza
Bez skojarzeń personalnych proszę, albowiem nie jednemu psu Burek smile

Pędzę otworzyć drzwi smile

2 579

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
bagienni_k napisał/a:

4 godziny snu codziennie..?Warto się tak zarzynać? ;0 Jezu ja bym chyba czuł się jak zombiie po nieprzespaniu dwóch fdni w ten sposób..

uważaj na siebie w tym lesie jutro

2 580 Ostatnio edytowany przez adiafora (2020-10-22 23:53:10)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Morfeusz1 napisał/a:


Najfajniejszy wieczór w piątek po całym tygodniu. Przyznaję, nie mogłem wyjątkowo się doczekać tego piątku, mam w tym tygodniu podły nastrój. Jakieś dziwne przemyślenia życiowe mnie dopadły.

ale w piątek wieczór już nie myśl tak dużo smile  No chyba, że masz rzeczywiste powody ku tym przemyśleniom. Bo ja miewam czasem wydumane.
Pomedytuj może trochę, to zawsze pomaga.

2 581 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2020-10-22 23:59:26)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Na studiach to inna bajka - sam tak miałem, ale już praca na codzień...
No cóż, jak się tylko przyzwyczai to mozę jakoś się daje radę..Dla mnie, póki co, spanie w dzień jest równie osiągalne jak latanie o własnych siłach smile

2 582

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adiafora napisał/a:
Morfeusz1 napisał/a:


Najfajniejszy wieczór w piątek po całym tygodniu. Przyznaję, nie mogłem wyjątkowo się doczekać tego piątku, mam w tym tygodniu podły nastrój. Jakieś dziwne przemyślenia życiowe mnie dopadły.

ale w piątek wieczór już nie myśl tak dużo smile  No chyba, że masz rzeczywiste powody ku tym przemyśleniom. Bo ja miewam czasem wydumane.
Pomedytuj może trochę, to zawsze pomaga.

Mam powody... To długi temat, już kilka lat wraca. Z innej bajki, fajny cover The Cure
https://youtu.be/2Rmil_raUtU

2 583

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Morfeusz1 napisał/a:
adiafora napisał/a:
Morfeusz1 napisał/a:


Najfajniejszy wieczór w piątek po całym tygodniu. Przyznaję, nie mogłem wyjątkowo się doczekać tego piątku, mam w tym tygodniu podły nastrój. Jakieś dziwne przemyślenia życiowe mnie dopadły.

ale w piątek wieczór już nie myśl tak dużo smile  No chyba, że masz rzeczywiste powody ku tym przemyśleniom. Bo ja miewam czasem wydumane.
Pomedytuj może trochę, to zawsze pomaga.

Mam powody... To długi temat, już kilka lat wraca. Z innej bajki, fajny cover The Cure
https://youtu.be/2Rmil_raUtU

Z tymi medytacjami, raz bylem na gongach, fajnie usypiają smile

2 584

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Morfeusz1 napisał/a:
adiafora napisał/a:
Morfeusz1 napisał/a:


Najfajniejszy wieczór w piątek po całym tygodniu. Przyznaję, nie mogłem wyjątkowo się doczekać tego piątku, mam w tym tygodniu podły nastrój. Jakieś dziwne przemyślenia życiowe mnie dopadły.

ale w piątek wieczór już nie myśl tak dużo smile  No chyba, że masz rzeczywiste powody ku tym przemyśleniom. Bo ja miewam czasem wydumane.
Pomedytuj może trochę, to zawsze pomaga.

Mam powody... To długi temat, już kilka lat wraca. Z innej bajki, fajny cover The Cure
https://youtu.be/2Rmil_raUtU

skoro masz, to co zrobić... Czasem nie ma wyjścia ani ucieczki od przemyśleń. Można się nimi podzielić z bliskimi, ze światem, jeśli komuś to pomaga. Choć ja uważam, że człowiek tak naprawdę zawsze jest sam ze swoimi przemyśleniami i problemami. Podobnie, jak ze śmiercią. Można mieć towarzystwo, które szczerze trzyma Cię za rękę, ale i tak jest się w jakis sposób samotnym. Człowiek samotny się rodzi, samotny żyje i samotny umiera.  Co siedzi w naszej głowie nikt tak naprawdę nie wie do końca.

No i tym optymistycznym akcentem big_smile mowie dobranoc.
Ja to potrafię pocieszyć człowieka...


Katie ma kojący głos :-)

2 585

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adiafora napisał/a:
Morfeusz1 napisał/a:
adiafora napisał/a:

ale w piątek wieczór już nie myśl tak dużo smile  No chyba, że masz rzeczywiste powody ku tym przemyśleniom. Bo ja miewam czasem wydumane.
Pomedytuj może trochę, to zawsze pomaga.

Mam powody... To długi temat, już kilka lat wraca. Z innej bajki, fajny cover The Cure
https://youtu.be/2Rmil_raUtU

skoro masz, to co zrobić... Czasem nie ma wyjścia ani ucieczki od przemyśleń. Można się nimi podzielić z bliskimi, ze światem, jeśli komuś to pomaga. Choć ja uważam, że człowiek tak naprawdę zawsze jest sam ze swoimi przemyśleniami i problemami. Podobnie, jak ze śmiercią. Można mieć towarzystwo, które szczerze trzyma Cię za rękę, ale i tak jest się w jakis sposób samotnym. Człowiek samotny się rodzi, samotny żyje i samotny umiera.  Co siedzi w naszej głowie nikt tak naprawdę nie wie do końca.

No i tym optymistycznym akcentem big_smile mowie dobranoc.
Ja to potrafię pocieszyć człowieka...


Katie ma kojący głos :-)

Bardzo kojący, dobrze o tej godzinie wycisza. Dzięki. Akcent optymistyczny smile. Trzeba znów ustawić priorytety i tyle. Dobranoc.

2 586

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Czy ja wiem, czy to pocieszenie? Raczej uświadomienie, jak jest naprawdę smile Bliskich, przyjaciół czy rodzinę można wspierać i pomagać, ale nikt nie zrobi nieczego za nas całkowicie smile

A tymczasem dzień dobry w kolejny jesienny poranek:)

2 587

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adiafora napisał/a:
Morfeusz1 napisał/a:
adiafora napisał/a:

ale w piątek wieczór już nie myśl tak dużo smile  No chyba, że masz rzeczywiste powody ku tym przemyśleniom. Bo ja miewam czasem wydumane.
Pomedytuj może trochę, to zawsze pomaga.

Mam powody... To długi temat, już kilka lat wraca. Z innej bajki, fajny cover The Cure
https://youtu.be/2Rmil_raUtU

skoro masz, to co zrobić... Czasem nie ma wyjścia ani ucieczki od przemyśleń. Można się nimi podzielić z bliskimi, ze światem, jeśli komuś to pomaga. Choć ja uważam, że człowiek tak naprawdę zawsze jest sam ze swoimi przemyśleniami i problemami. Podobnie, jak ze śmiercią. Można mieć towarzystwo, które szczerze trzyma Cię za rękę, ale i tak jest się w jakis sposób samotnym. Człowiek samotny się rodzi, samotny żyje i samotny umiera.  Co siedzi w naszej głowie nikt tak naprawdę nie wie do końca.

Ja też tak uważam. Zwłaszcza małżeństwo mnie w tym mocno utwierdziło. Mój ojciec to mi kiedyś powiedział, że jak się jest z kimś to "Troski się dzielą na pół, a radości mnożą podwójnie". Ale to wg mnie tak nie działa, albo przynajmniej u mnie w małżeństwie nie działało.

2 588 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2020-10-23 09:24:07)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Dzielenie trosk to wyższa szkoła jazdy. Niektórzy mają talent, by bardziej wbijać w ziemię. W lockdownie  cieszyłam się, że nie mieszkam już z Ex, bo mimo że sytuacja dotknęła mnie bardzo, a jego zawodowo wcale, chciał  bym go pocieszala, jak za dawnych czasów:)  tylko że już wtedy z tego wyroslam i dostrzegłam jak to jednostronne było..

2 589 Ostatnio edytowany przez adiafora (2020-10-23 09:30:11)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Misinx, to chyba zależy od człowieka. Są ludzie, ktorzy, gdy wyrzucą z siebie bolączki, które ich trapią, choćby nawet anonimowo (bo wtedy im łatwiej się otworzyć) to czują ulgę. A jak dostaną jakieś pocieszenie, to im lepiej. Jeśli więc tak czują, pomaga im to, to świetnie. Mnie akurat nie pomaga. Nie lubię i nie chce wyrzygiwac się ze swoich glebokich emocji czy przemyśleń innym. Zeby inni mnie zrozumieli, musieliby siedzieć w mojej głowie żeby zobaczyc moimi oczami i poczuć to, co ja czuję. Nawet najbliższy człowiek tego nie poczuje. Po czasie, gdy  sama je ogarne, to wtedy mogę o nich opowiedzieć. Ale to już po fakcie. Nie w trakcie.
Myślę, że - mimo iż dziwnie brzmi - to chyba umiejętność, dzielenia się z innymi swoimi problemami. Praktyczna i przydatna :-)
U Ciebie w małżeństwie nie działało, bo Twoje małżeństwo to, z tego, co pisales, było niekompletne. Czasem a może częściej, ludzie są ze sobą z różnych powodów. Z rozsądku, przyzwyczajenia, z braku lepszych opcji. ze strachu przed samotnością... Choć nie wiem, co gorsze. Bycie samotnym, będąc samym, czy bycie samotnym, będąc w związku...

Bożesz, co za smęty z rana. Dzisiaj piątek, piąteczek, piątunio smile

2 590

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adiafora napisał/a:

Misinx, to chyba zależy od człowieka. Są ludzie, ktorzy, gdy wyrzucą z siebie bolączki, które ich trapią, choćby nawet anonimowo (bo wtedy im łatwiej się otworzyć) to czują ulgę. A jak dostaną jakieś pocieszenie, to im lepiej. Jeśli więc tak czują, pomaga im to, to świetnie. Mnie akurat nie pomaga. Nie lubię i nie chce wyrzygiwac się ze swoich glebokich emocji czy przemyśleń innym. Zeby inni mnie zrozumieli, musieliby siedzieć w mojej głowie żeby zobaczyc moimi oczami i poczuć to, co ja czuję. Nawet najbliższy człowiek tego nie poczuje. Po czasie, gdy  sama je ogarne, to wtedy mogę o nich opowiedzieć. Ale to już po fakcie. Nie w trakcie.
Myślę, że - mimo iż dziwnie brzmi - to chyba umiejętność, dzielenia się z innymi swoimi problemami. Praktyczna i przydatna :-)
U Ciebie w małżeństwie nie działało, bo Twoje małżeństwo to, z tego, co pisales, było niekompletne. Czasem a może częściej, ludzie są ze sobą z różnych powodów. Z rozsądku, przyzwyczajenia, z braku lepszych opcji. ze strachu przed samotnością... Choć nie wiem, co gorsze. Bycie samotnym, będąc samym, czy bycie samotnym, będąc w związku...

Bożesz, co za smęty z rana. Dzisiaj piątek, piąteczek, piątunio smile

No dajże trochę posmęcić big_smile Piwo, wino i wodę gazowaną odkorkujemy wieczorem big_smile

Chyba jednak trochę gorsza jest samotność w związku. Mnie w pewnym momencie bardzo dobijała beznadzieja. Ciągle się łudziłem, że może coś będzie lepiej, ale już mi było coraz trudniej się łudzić. A będąc samemu to można się łudzić i mieć nadzieję do woli big_smile Ile tylko fantazja podpowie. Przynajmniej ja tak to widzę.

2 591

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Morfeusz1 napisał/a:
adiafora napisał/a:

Ja to potrafię pocieszyć człowieka...


Katie ma kojący głos :-)

Bardzo kojący, dobrze o tej godzinie wycisza. Dzięki. Akcent optymistyczny smile. Trzeba znów ustawić priorytety i tyle. Dobranoc.

Ustawienie to jedno a uczucia to drugie. Są ludzie, którzy mają dobrze poustawiane a jednak szczęścia im to nie daje.

2 592 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2020-10-23 09:43:52)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Piegowata kiedyś to fajnie stwierdziła, że można być samotnym w związku, ale nie powinno się czuć samotnym będąc samym..
Tzn warto ten stan singielstwa traktować tak, żeby człowiek nie czuł się tak samotny, jak to powszechnie się  kojarzy.
Dzielenie się swoimi problemami we wspólnym życiu wydaje się nieuniknione, ale powinno odbywac się w rozsądnych granicach. Niestety czasami np czyjaś duma nie pozwala, aby powiedzieć wprost, zę np nagle mamy problemy w pracy. Natomiast przelewanie czy uzewnętrznianie wszystkich swoich myśli i przeżyć zawze było mi obce. Nigdy nie pisałem pamiętników, bo jakoś z większością drobnych czy średnich problemów człowiek sobie radził. Wpierw zawsze warto na spokojnie sobie przemyśleć samemu, bo chyba zbyt często niektórzy ludzie ulegają presji i sugestiom ze strony innych, mających kompletnie inny pogląd na sprawę.

2 593

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
bagienni_k napisał/a:

Dzielenie się swoimi problemami we wspólnym życiu wydaje się nieuniknione, ale powinno odbywac się w rozsądnych granicach. Niestety czasami np czyjaś duma nie pozwala, aby powiedzieć wprost, zę np nagle mamy problemy w pracy. Natomiast przelewanie czy uzewnętrznianie wszystkich swoich myśli i przeżyć zawze było mi obce. Nigdy nie pisałem pamiętników, bo jakoś z większością drobnych czy średnich problemów człowiek sobie radził. Wpierw zawsze warto na spokojnie sobie przemyśleć samemu, bo chyba zbyt często niektórzy ludzie ulegają presji i sugestiom ze strony innych, mających kompletnie inny pogląd na sprawę.

Ha, ha miałem kontrolę skarbową, która wpadła mi na chatę pod moją nieobecność. Rozpytują o różne rzeczy szanowną małżonkę, a ta odpowiada, że nic nie wie, bo mąż jej się nie zwierza, nic nie wie o mojej pracy itp. Normalnie jak wzorowa żona gangusa lol ale faktycznie niewiele wie. Ona nie pyta, ja nie mówię wink

2 594 Ostatnio edytowany przez adiafora (2020-10-23 10:10:00)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Misinx napisał/a:
adiafora napisał/a:

Misinx, to chyba zależy od człowieka. Są ludzie, ktorzy, gdy wyrzucą z siebie bolączki, które ich trapią, choćby nawet anonimowo (bo wtedy im łatwiej się otworzyć) to czują ulgę. A jak dostaną jakieś pocieszenie, to im lepiej. Jeśli więc tak czują, pomaga im to, to świetnie. Mnie akurat nie pomaga. Nie lubię i nie chce wyrzygiwac się ze swoich glebokich emocji czy przemyśleń innym. Zeby inni mnie zrozumieli, musieliby siedzieć w mojej głowie żeby zobaczyc moimi oczami i poczuć to, co ja czuję. Nawet najbliższy człowiek tego nie poczuje. Po czasie, gdy  sama je ogarne, to wtedy mogę o nich opowiedzieć. Ale to już po fakcie. Nie w trakcie.
Myślę, że - mimo iż dziwnie brzmi - to chyba umiejętność, dzielenia się z innymi swoimi problemami. Praktyczna i przydatna :-)
U Ciebie w małżeństwie nie działało, bo Twoje małżeństwo to, z tego, co pisales, było niekompletne. Czasem a może częściej, ludzie są ze sobą z różnych powodów. Z rozsądku, przyzwyczajenia, z braku lepszych opcji. ze strachu przed samotnością... Choć nie wiem, co gorsze. Bycie samotnym, będąc samym, czy bycie samotnym, będąc w związku...

Bożesz, co za smęty z rana. Dzisiaj piątek, piąteczek, piątunio smile

No dajże trochę posmęcić big_smile Piwo, wino i wodę gazowaną odkorkujemy wieczorem big_smile

Chyba jednak trochę gorsza jest samotność w związku. Mnie w pewnym momencie bardzo dobijała beznadzieja. Ciągle się łudziłem, że może coś będzie lepiej, ale już mi było coraz trudniej się łudzić. A będąc samemu to można się łudzić i mieć nadzieję do woli big_smile Ile tylko fantazja podpowie. Przynajmniej ja tak to widzę.

tak, chyba gorsza jest samotność w związku. Bo oczekujesz i slusznie, bliskosci, dajesz te bliskość a w reakcji zwrotnej dostajesz wydmuszkę a nie pożywne jajo ;-)
Jak nie jest dobrze od samego początku,  to później rzadko kiedy jest lepiej. Zazwyczaj jest gorzej.
Nie martw się. Będziesz mieć jeszcze dobrze. Tak czuję. Jesteś przeciez ogarnięty facet, tylko strasznie brak Ci wiary w siebie. Jak wyjdziesz z roli życiowego przegrywa i spojrzysz na siebie swoimi, ale już innymi oczami to będzie dobrze.
Uwazam, że to zdanie jest  genialne w swej prostocie i zamyka się w nim wszystko, co potrzebne do tego, aby nastąpiła transformacja. Tylko wielu polega, bo ciężko wyjść z utartych schematów myślenia. To jak wychodzenie z nałogu. Wygrają tylko naprawdę zdeterminowani.

Jeśli zmienisz sposób, w jaki patrzysz na rzeczy, rzeczy na które patrzysz się zmienią.

2 595

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adiafora napisał/a:
Morfeusz1 napisał/a:
adiafora napisał/a:

Ja to potrafię pocieszyć człowieka...


Katie ma kojący głos :-)

Bardzo kojący, dobrze o tej godzinie wycisza. Dzięki. Akcent optymistyczny smile. Trzeba znów ustawić priorytety i tyle. Dobranoc.

Ustawienie to jedno a uczucia to drugie. Są ludzie, którzy mają dobrze poustawiane a jednak szczęścia im to nie daje.

Wstrzeliłaś się doskonale. Metoda zagłuszania na jakiś czas pomaga, swoiste wyparcie smile.

2 596

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Czym jest samotność ? W związku czy nie związku.
Poczuciem inności, wyobcowania ?
Czy brakiem czegoś i poczuciem że coś się należy jakaś krzywda się dzieje ,coś dotyka i wtórnie że nawet o tym nie da się poużalać nad sobą i po obwiniać innych za ,poczucie braku,pustkę i samotność można tak w kółko.
Dojrzewanie to stały proces usamodzielniania się od użalania,obwiniania roszczenia sobie jakichś praw ,które wcale z góry nam się nie należą.
Z drugiej strony tytanów to niema i to nie jest zależne od wieku.Doskonałych istot które radzą sobie idealnie ,na starcie życia już dostajemy solidnego kopa i nikt nie wie co będzie dalej.Dwie egoistyczne postawy się ścierają ze sobą, pycha i fałszywy wstyd,zawracanie innym głowy z byle powodu oraz unikanie i próba bycia herosem .
Przez pewien czas dobrze jest się jednak poużalać żeby zobaczyć jak się myśli jak się z tym czujemy zobaczyć uczucia i myśli/przekonania te głębokie które są źródłem uczuć,potem dobrze jest posłuchać innych nawet jak skręca nas od tego,
prędzej czy później dochodzi się do równowagi ,bez wieszania się na kimkolwiek i bez uciekania od innych ludzi.
Można patrzeć wtedy wnikliwie i uważnie w siebie i ze współczuciem na innych,bez osądzania i wydawania wyroków ,przytakiwania czy unikania odpowiedzi.
Tysiące godzin rozmów prowadzą do tego i każdy ma swoją drogę do tego żeby dorastać przez rozwijanie niezależności.
Nie ma kompletnie żadnego symetrycznego wzorca na to jedyne co to to ze jesteśmy podobni do siebie a jednak różni i każdy ciągnie za sobą coś z przeszłości i to co potrzebne i to co zbędne.

2 597 Ostatnio edytowany przez adiafora (2020-10-23 10:25:56)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Morfeusz1 napisał/a:
adiafora napisał/a:
Morfeusz1 napisał/a:

Bardzo kojący, dobrze o tej godzinie wycisza. Dzięki. Akcent optymistyczny smile. Trzeba znów ustawić priorytety i tyle. Dobranoc.

Ustawienie to jedno a uczucia to drugie. Są ludzie, którzy mają dobrze poustawiane a jednak szczęścia im to nie daje.

Wstrzeliłaś się doskonale. Metoda zagłuszania na jakiś czas pomaga, swoiste wyparcie smile.

mówisz... Niektórzy jadą tak całe życie. To jest dopiero hardkor ;-)
Od czasu do czasu można, ale to i tak zabiera dużo energii.

2 598 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2020-10-23 10:40:06)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Snake napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Dzielenie się swoimi problemami we wspólnym życiu wydaje się nieuniknione, ale powinno odbywac się w rozsądnych granicach. Niestety czasami np czyjaś duma nie pozwala, aby powiedzieć wprost, zę np nagle mamy problemy w pracy. Natomiast przelewanie czy uzewnętrznianie wszystkich swoich myśli i przeżyć zawze było mi obce. Nigdy nie pisałem pamiętników, bo jakoś z większością drobnych czy średnich problemów człowiek sobie radził. Wpierw zawsze warto na spokojnie sobie przemyśleć samemu, bo chyba zbyt często niektórzy ludzie ulegają presji i sugestiom ze strony innych, mających kompletnie inny pogląd na sprawę.

Ha, ha miałem kontrolę skarbową, która wpadła mi na chatę pod moją nieobecność. Rozpytują o różne rzeczy szanowną małżonkę, a ta odpowiada, że nic nie wie, bo mąż jej się nie zwierza, nic nie wie o mojej pracy itp. Normalnie jak wzorowa żona gangusa lol ale faktycznie niewiele wie. Ona nie pyta, ja nie mówię wink

Rozpytują malzonkę:) oczka się chyba odklejają temu Misiu..I po domach łażą w czas zarazy? smile

Jak ktoś sobie ustawia priorytety tak, że nie jest szczęśliwy, to chyba coś nie tak z tymi priorytetami? Może to nie jego priorytety są.

Ja mam wielki problem z użalaniem się nad sobą, z paru względów: po pierwsze to informatyczne i nic nie załatwia.
Czasem oczywiście trzeba dopuścić do siebie jakiegoś bluesa, ale siedzenie tam to marnowanie czasu.
Ja jako najstarsza zawsze musiałam być najsilniejsza, jak się paliło to do mnie telefon, bo ogarnę.  Jakoś mi się wlaczal  automat wtedy a nie ględzenia.
Ale jak mnie dogniotly moje sprawy i poczułam że dochodzę  do ściany, to stwierdziłam że zlikwiduję te lokaty.
Wtedy okazało się, że jest opór:) i w drugą stronę nie chce plynąć: smile to ja mam wspierać, nawet w poradzenou  sobie innym z ich emocjami, bo siostrze czy córce rozpadło się małżeństwo.
Nogi wtedy nastąpiła olbrzymią ożywcza rodzinna draka.  Po szoku i oburzeniu wróciło na właściwe tory. big_smile czyli mam prawo też czegoś oczekiwać smile

2 599

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adiafora napisał/a:

tak, chyba gorsza jest samotność w związku. Bo oczekujesz i slusznie, bliskosci, dajesz te bliskość a w reakcji zwrotnej dostajesz wydmuszkę a nie pożywne jajo ;-)
Jak nie jest dobrze od samego początku,  to później rzadko kiedy jest lepiej. Zazwyczaj jest gorzej.
Nie martw się. Będziesz mieć jeszcze dobrze. Tak czuję. Jesteś przeciez ogarnięty facet, tylko strasznie brak Ci wiary w siebie. Jak wyjdziesz z roli życiowego przegrywa i spojrzysz na siebie swoimi, ale już innymi oczami to będzie dobrze.
Uwazam, że to zdanie jest  genialne w swej prostocie i zamyka się w nim wszystko, co potrzebne do tego, aby nastąpiła transformacja. Tylko wielu polega, bo ciężko wyjść z utartych schematów myślenia. To jak wychodzenie z nałogu. Wygrają tylko naprawdę zdeterminowani.

Jeśli zmienisz sposób, w jaki patrzysz na rzeczy, rzeczy na które patrzysz się zmienią.

Dzięki za dobre słowo smile

Ostatnio poznałem kogoś kto mi się podoba i ta sytuacja powoduje powrót starych lęków. Ot co.

Wyjście z roli życiowego przegrywa jest trudne. Od bagna też się można uzależnić.

2 600 Ostatnio edytowany przez paslawek (2020-10-23 10:33:35)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adiafora napisał/a:
Morfeusz1 napisał/a:
adiafora napisał/a:

Ustawienie to jedno a uczucia to drugie. Są ludzie, którzy mają dobrze poustawiane a jednak szczęścia im to nie daje.

Wstrzeliłaś się doskonale. Metoda zagłuszania na jakiś czas pomaga, swoiste wyparcie smile.

mówisz... Niektórzy jadą tak całe życie. To jest dopiero hardkor ;-)
Od czasu do czasu można, ale to i tak zabiera dużo energii.

Raz że zabiera energię a dwa to to co zagłuszane gnije sobie radośnie i zakorzenia się jeszcze bardziej .

Posty [ 2 536 do 2 600 z 12 682 ]

Strony Poprzednia 1 … 38 39 40 41 42 … 196 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026