A w czym problem, żeby nie mówił?
Przecież to normalna ludzka sprawa, a jesteśmy dorośli, więc chyba to nic specjalnego, że każdy ma już coś tam za sobą
Yep. Wyszło w ten sposób, że oznajmiłem, że tydzień mnie nie będzie, że L4. Współpracownicy zaniepokoili się, pytali. To oznajmiłem krótko, że męskie sprawy. Na to jedna wypaliła: no co ty? Mam dwóch znajomych, co sobie zrobili wazektomie. Super, że się zdecydowałeś.
Chyba w tym momencie miałem wypisane na twarzy, że idę na zabieg. Ogólnie ludzie odbierają to pozytywnie i z dozą aprobaty, na zasadzie "no, ja nie wiem czy bym się zdecydował, szacunek". Potem koledzy przychodzili dopytywać, co i jak, bo mają po dwójkę i trójkę dzieci i się zastanawiają.
Z drugiej strony dziewczyny też się zwierzają, że idą na zabieg w damskiej sprawie. O szczegółach się nie mówi. Z kolegą mogę, kobiet, to nie interesuje, chyba że na zasadzie czy ich mężów, by to bolało ![]()
Poza tym jaka to tajemnica? Żadna. Czasem jak trafię na rozmowy o antykoncepcji u kogoś po porodzie, to otwarcie polecam zabieg.
