netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

12 681 odpowiedzi386 311 wyświetleńzałożony przez Lucyfer666, 09.09.2020

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Strony Poprzednia 1 … 99 100 101 102 103 … 196 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 501 do 6 565 z 12 682 ]

6 501

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
paslawek napisał/a:
adiafora napisał/a:
paslawek napisał/a:

Niezłe ziółko Fame fatale  - normalnie. 
faceci pomroczność jasna big_smile tak jasne smile
biedaczyska:)

dla niego pewnie tak ;-)
Miał niezły bigos z mojego powodu, ale na własne życzenie.

"Na uczucia nie ma się wpływu" tongue smile

haha, Ty chyba naprawdę wszystko notujesz ;-))

Na uczucia, owszem. Ale to nie było uczucie tylko... czucie. Czuł mocne swędzenie w kroku na mój widok big_smile

6 502

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Bez przesady coś tam pisaliśmy w tym samym wątku a ja niestety mam taką pamięć jaką mam .

6 503

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

żartowałam przecież :-)
Posądzam Cię o wiele, ale nie o 'teczki' ;-)

6 504

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

i słusznie big_smile
ufff smile

6 505

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
lody miętowe napisał/a:

No sięgaj bagiennik, sięgaj, chętnie posłuchamy smile
U mnie jest prosto, wcześniej zdarzały mi się fascynacje, ale to były tylko zauroczenia i nic więcej czyli właśnie bardziej pożądanie i tylko tyle...teraz pierwszy raz w życiu jestem zakochana smile dopiero po 30-tce smile lepiej późno niż wcale tongue ogólnie nie jestem kochliwa osoba, tak się oceniam, wyznań ze kocham nie było z mojej strony szybko, ale od pierwszego kontaktu(internetowego), a później od pierwszego spotkania czułam ze to jest to, ze to ktoś wyjątkowy, taka bratnia dusza smile plus pociąg fizyczny jakiego nigdy nie czułam do żadnego, no po prostu miłość smile

Kiedy właśnie te wszystkie stany zakochania to nie było w sumie nic tak istotnego.. wink Ot, przychodziło i odchodziło, czasami dłużej, czasami krócej, ale to zwykłe zauroczenie czy nawet powiedziałbym zaślepienie. Z obecnej perspektywy nie uważam tego uczucia za dobre, bo człowiek jest kompletnie wyobcowany z rzeczywistości, nie myśli o niczym innym i może niejedną ważną rzecz zawalić.
Było tego może z 3 razy, tak na poważnie..No,tylko co z tego jak się nie udało? typowa fascynacja drugą osobą: wyglądem, charakterem, sposobem bycia - nic wielkiego, szybko przyszło, szybko poszło...

Adiafora - co Wy macie z tym testowaniem? tongue To chyba kobiecy sport "narodowy" Oczywiście to bez złośliwości, czysta ciekawość..

No to ja zmykam na ostatni dzień w robocie smile

6 506 Ostatnio edytowany przez lody miętowe (2020-12-30 11:17:11)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Czemu bagienniczku się nie udało? Ty nie chciałeś czy to były miłości bez wzajemności?

Adiafora pozuje na romantyczke, a to, jak paslawek zauważył, raczej fame fatale big_smile to "zła kobieta była" tongue
Wczoraj chyba z pol godziny zastanawiałam się nad imieniem takiego jednego, co to mi się podobał dłuższy czas, pod wpływem oczywiście tego pytania tutaj, i wymyśliłam big_smile ja nie mam kompletnie pamięci do imion, za to mam bardzo dobra pamięć do twarzy wink

Zastanawiałam się czy ktoś z Was jest z pierwsza miłością, ale to głupie w sumie, przecież "znam" juz Was i wiem jak jest, ale czy znacie takie pary? Czy ma to racje bytu w dzisiejszych czasach?
Chyba Snake wspominał ze jest z jedna i jedyna, chyba ze zle zrozumiałam big_smile czasami słyszę, ze pierwsze zwiazki nigdy nie wychodzą, chociaż ja znam takie pary, wiec wydaje mi sie, ze nie ma prawdy w tym swierdzeniu, a co Wy na ten temat uważacie?


Adelo, widzę awatarek nowy big_smile a dlaczego taki a nie inny wybór? smile

6 507 Ostatnio edytowany przez Misinx (2020-12-30 11:48:15)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

W czasach szkolno-licealno-studenckich miałem same zauroczenia bez wzajemności. To nawet nie były raczej chyba zakochania. Przynajmniej tak to z perspektywy czasu oceniam. Zresztą u mnie jest w ogóle ten problem, że ja wiele rzeczy przeżywam dość "letnio". Jakieś gorące emocje to u mnie rzadkość. Ubolewam trochę nad tym, ale tak po prostu mam. Z żoną też to wszystko było stopniowo i do Harleqinów to się to nie nadaje.
W sumie to teraz na jesieni przeżyłem chyba pierwszy raz coś takiego co uznałem za zakochanie. Miłe to było, nie powiem.

Osobiście znam chyba jedną parę, która chyba (nie jestem pewien) jest dla siebie pierwszą miłością. Ale to mimo wszystko dość burzliwy związek. Nawet to właśnie u nich spędzę Sylwestra.

Adela fajny awatar.

6 508

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Mam słabość do klimatów retro, stylu lat 20, 30. Podobają mi się szalenie stroje, muzyka, pojazdy. Bigbandy. 'Wielki Gatsby"...
A ta mina...no cóż... tak się trochę czuję.

Pytałaś o pierwsze miłości. W moim otoczeniu jest chyba tylko jedna taka para. Pobrali sie po 2o, mają dzieci, oboje spokojni, pogodni. Reszta znajomych ma zawirowania, rozwody.

6 509 Ostatnio edytowany przez Snake (2020-12-30 12:10:51)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
lody miętowe napisał/a:

Chyba Snake wspominał ze jest z jedna i jedyna, chyba ze zle zrozumiałam big_smile

W drugiej klasie podstawówki bujałem się na zmianę w takiej blondynce i brunetce.
Po chyba siódmej klasie podstawówki bujałem się w takiej blondynce na koloniach, na Mazurach. Był to pierwszy egzemplarz archetypu blondynki jaki mi się podoba.
W trzeciej klasie ogólniaka bujałem się w takiej blondynce, która była drugim egzemplarzem tego archetypu.
W czwartej klasie leczyłem poprzednie zabujanie w związku z sympatyczną panną ale nie było to zabujanie więc już jako student zacząłem się zastanawiać czy dla odmiany może brunetka w postaci serdecznej przyjaciółki? Niestety dzieliła nas już odległość ale pozostało z tego trochę miłych listów. Przede wszystkim rozdzieliło nas zapoznanie przeze mnie nowej blondynki, która już pozostała tą "pierwszą i jedyną" lol
Po paru latach, nie wiem czy aby nie byłem już po ślubie spotkałem w komunikacji miejskiej trzeci egzemplarz mojego archetypu doskonałej blondynki i ten faktycznie był najdoskonalszy. To było ciężkie pół godziny ale odszedłem w siną dal... wink
Wszystkie później poznane panie, to koleżanki były.
Imiona tych panien z życia to:IAJMAAE wink

6 510

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Snake napisał/a:
lody miętowe napisał/a:

Chyba Snake wspominał ze jest z jedna i jedyna, chyba ze zle zrozumiałam big_smile

W drugiej klasie podstawówki bujałem się na zmianę w takiej blondynce i brunetce.
Po chyba siódmej klasie podstawówki bujałem się w takiej blondynce na koloniach, na Mazurach. Był to pierwszy egzemplarz archetypu blondynki jaki mi się podoba.
W trzeciej klasie ogólniaka bujałem się w takiej blondynce, która była drugim egzemplarzem tego archetypu.
W czwartej klasie leczyłem poprzednie zabujanie w związku z sympatyczną panną ale nie było to zabujanie więc już jako student zacząłem się zastanawiać czy dla odmiany może brunetka w postaci serdecznej przyjaciółki? Niestety dzieliła nas już odległość ale pozostało z tego trochę miłych listów. Przede wszystkim rozdzieliło nas zapoznanie przeze mnie nowej blondynki, która już pozostała tą "pierwszą i jedyną" lol
Po paru latach, nie wiem czy aby nie byłem już po ślubie spotkałem w komunikacji miejskiej trzeci egzemplarz mojego archetypu doskonałej blondynki i ten faktycznie był najdoskonalszy. To było ciężkie pół godziny ale odszedłem w siną dal... wink
Wszystkie później poznane panie, to koleżanki były.

Dobra, przypomniałem sobie, że w podstawówce bujałem się w dziewczynie, która była bardzo podobna do księżniczki Lei big_smile Taki banał.

6 511

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
lody miętowe napisał/a:

Czemu bagienniczku się nie udało? Ty nie chciałeś czy to były miłości bez wzajemności?

Adiafora pozuje na romantyczke, a to, jak paslawek zauważył, raczej fame fatale big_smile to "zła kobieta była" tongue
Wczoraj chyba z pol godziny zastanawiałam się nad imieniem takiego jednego, co to mi się podobał dłuższy czas, pod wpływem oczywiście tego pytania tutaj, i wymyśliłam big_smile ja nie mam kompletnie pamięci do imion, za to mam bardzo dobra pamięć do twarzy wink

Zastanawiałam się czy ktoś z Was jest z pierwsza miłością, ale to głupie w sumie, przecież "znam" juz Was i wiem jak jest, ale czy znacie takie pary? Czy ma to racje bytu w dzisiejszych czasach?
Chyba Snake wspominał ze jest z jedna i jedyna, chyba ze zle zrozumiałam big_smile czasami słyszę, ze pierwsze zwiazki nigdy nie wychodzą, chociaż ja znam takie pary, wiec wydaje mi sie, ze nie ma prawdy w tym swierdzeniu, a co Wy na ten temat uważacie?


Adelo, widzę awatarek nowy big_smile a dlaczego taki a nie inny wybór? smile

Mój rodzony brat i bratowa są w związku ponad 30 parę lat ze sobą ,na różne sposoby swego czasu próbowałem ich rozkminić jak to jest i po prostu są ze sobą i są za sobą ,kochają się i to widać czuć .A o tym że to ja ich poznałem ze sobą to (nie) wspomnę ,pisałem o tym z resztą. smile

6 512 Ostatnio edytowany przez adela 07 (2020-12-30 12:24:42)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

No to jak któraś startuje do Misinxa - czas na tlenienie.

Właśnie sobie uswiadomiłam, ża nie mam szans... ruda jestem smile

AJAJAJ źle przypisałam post. To Snake gustuje w blondynkach.

6 513

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adela 07 napisał/a:

No to jak któraś startuje do Misinxa - czas na tlenienie.

Właśnie sobie uswiadomiłam, ża nie mam szans... ruda jestem smile

AJAJAJ źle przypisałam post. To Snake gustuje w blondynkach.

A co to znaczy tlenienie ? big_smile

Rude absolutnie mają szansę smile

6 514

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Misinx napisał/a:
adela 07 napisał/a:

No to jak któraś startuje do Misinxa - czas na tlenienie.

Właśnie sobie uswiadomiłam, ża nie mam szans... ruda jestem smile

AJAJAJ źle przypisałam post. To Snake gustuje w blondynkach.

A co to znaczy tlenienie ? big_smile

Rude absolutnie mają szansę smile

Co za wiadomość do śniadanka smile

Utlenianie włosów- po prostu rozjaśnianie. Dużo w tym roboty wody utlenionej.

6 515

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adela 07 napisał/a:
Misinx napisał/a:
adela 07 napisał/a:

No to jak któraś startuje do Misinxa - czas na tlenienie.

Właśnie sobie uswiadomiłam, ża nie mam szans... ruda jestem smile

AJAJAJ źle przypisałam post. To Snake gustuje w blondynkach.

A co to znaczy tlenienie ? big_smile

Rude absolutnie mają szansę smile

Co za wiadomość do śniadanka smile

Utlenianie włosów- po prostu rozjaśnianie. Dużo w tym roboty wody utlenionej.

Aaaa no fakt. Nie złapałem kontekstu.
Ja nie jestem jakimś ortodoksem w kwestii koloru włosów smile

6 516 Ostatnio edytowany przez lody miętowe (2020-12-30 12:45:21)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Nie zdążyłam, a chciałam Adelo napisać, ze Misinx lubi rude big_smile także bój się big_smile albo nie tongue

No Snake to tylko blondynki, ale to juz wcześniej wiedziałam wink
Mojemu też się najbardziej podobają niebieskookie blondynki i rude, a ja no cóż big_smile ale ma ulubiony konkretny typ urody, typ dziewczęcej urody, ze mną się śmieje że nie ma tak łatwo, bo różne typy mi się podobają, nie mam tak sprecyzowanego gustu, ale to tyczy się urody, jeśli chodzi o charakter, sposób bycia to juz mam wink

Edit: Adela, jesteś farbowanym rudzielcem czy od urodzenia?  Najpiękniejsza kobieta jaka kiedyś widziałam, a byłam jeszcze nastolatką, była właśnie rudowłosa, ah, jak ja się nią zachwycilam, była przepiękna z twarzy, figury, jak szła, widziałam ja na ulicy, pamiętam jak dziś, wtedy sobie pomyślałam ze za taka to się każdy obejrzy big_smile

6 517 Ostatnio edytowany przez adela 07 (2020-12-30 12:53:50)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Kiedyś przebrałam się za Leię. A starego za Hana Solo. Miałam te baranki, doczepione z wełny. I R2D2 z kosza na śmieci z doczepioną lampka rowerową. Robił za barek.
To była impreza przebierańcowa. Przyjechała nawet mafia wtedy. Ehhh..

No niestety z natury jestem taką "myszowatą blondynką". Teraz już sporo siwych, a one na rudo bosko się farbują. Używam henny, bo chemia mi nie słuzy. Mam bardzo delikatne włosy, cienkie. Myślałam o takim szarym kolorze, jak teraz jest to na czasie, ale ten odcień nie do mojej karnacji. Rude lepiej się komponuja, bo jestem piegowata.

6 518 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-30 14:41:38)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Czeeeeść :)
Pospałam jak księżniczka, wypiłam kawę, pojadłam wczorajszych synkowourodzinowych słodkości, a teraz zajrzałam na forum i - jest co czytać :)
Ja teoretycznie mam bardzo określony typ męskiej urody - wysoki brunet, ale w gruncie rzeczy sprawa jest bardzo względna. Zwróciłam kiedyś, w podstawówce, uwagę na rudzielca, bo miał takie staroświeckie imię. Dziś wraca moda na stare imiona (zawsze je lubiłam), rózne Stasie i Jadzie, a wtedy, po przeprowadzce na Podkarpacie było dla mnie egzotyczne, niezwykłe i książkowe, że w moim pokoleniu są "Józki, Jaśki i Franki". Tam gdzie mieszkałam wcześniej, nie było takich imion wśród moich rówieśników. Poza tym ten "Józek, Jasiek i Franek" ;) wyróżniał się wśród postrzelonych klasowych kolegów powagą i spokojem. Taki się porządny wydawał i chyba zresztą jest, ale nie mam pojęcia, co się dziś z nim dzieje.

Z tym ostatnim, o wiadomych inicjałach tak się złożyło, że niezły przystojniak.

Adelu, przypomniałaś mi o czymś takim jak henna. Ja też mam delikatne i cienkie włosy, w dodatku, czy to przez chorobę, czy z racji wieku, od kilku lat tragicznie mi się przesuszają. Boję się traktować je zbyt brutalnie, myślałam właśnie o hennie, ale potem jakoś wyleciało mi to z głowy. Bardzo lubiłam być rudzielcem. Wprawdzie po zrezygnowaniu z farbowania, koleżanki powiedziały mi, że mój naturalny kolor jest fajny, ale czasami bierze mnie chętka, by się odmienić. Siwe włosy też już mam, syn osobiście kilka wytropił ;), ale w tym moim naturalnym "umaszczeniu" nieźle się kamuflują i gubią.
Sama tę hennę nakładasz? Ja czytałam instrukcję, wydała mi się bardzo trudna i kłopotliwa, więc odpuściłam.


Snake, kurczę, przez te całe święta na śmierć zapomniałam o Twoich urodzinach. Dwieście lat, człowieku! Szczęścia, zdrowia i czego tylko pragniesz!

6 519

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
bagienni_k napisał/a:


Adiafora - co Wy macie z tym testowaniem? tongue To chyba kobiecy sport "narodowy" Oczywiście to bez złośliwości, czysta ciekawość..

jakie testowanie? Masz na myśli tego żonatego kolegę z pracy?  Napisałam przecież, że młoda byłam i ciekawa. No i na swoj sposob łechtało to moje ego. Że ktoś tak za mną szaleje.  Musiałam być mocno w jego typie, bo on serio aż drżał jak był obok mnie i głos mu się łamał. Tylko, że on chciał mnie przelecieć bo raczej nie po to chciał wynająć dla mnie mieszkanie, aby rozprawiac tam ze mną o poezji ;-) Miał chyba w planie zrobić ze mnie długofalową kochankę. A ja nawet się z nim nigdy nie pocałowałam! Jedyną moją winą było flirtowanie. Ale dla mnie to była niewinna zabawa. Tak naprawdę to wtedy byłam nieśmiała i zakompleksiona i femme fatale była ze mnie taka jak z koziej dupy trąba :-))

lody miętowe napisał/a:

Adiafora pozuje na romantyczke, a to, jak paslawek zauważył, raczej fame fatale big_smile to "zła kobieta była" tongue [

Ja lubiłam romantyczne spacery za rękę w blasku księżyca... I dalej to lubię :-) I zawsze marzyłam o wrażliwym chłopaku, który zakocha się w moim bogatym wnętrzu ;-)  Niestety jak to w życiu bywa, ciężko było o wzajemność bo "z tym największy jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz".
Także protestuję! Dobra kobieta byłam i jestem. Zawsze stoję po jasnej stronie mocy! :-))

6 520 Ostatnio edytowany przez adiafora (2020-12-30 15:07:24)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Adela, jak lubisz stare i rude klimaty to w awatarze pasowałaby Ci Rita Hayworth :-)

Uwielbiam Ritę. Zawsze podobała mi się bardziej niż Marylin Monroe nad którą wszyscy spuszczają się z zachwytu ;-)

Ja już mialam na głowie chyba każdy kolor, w tym oczojebny marchewkowy :-)) Niestety nieładnie mi w rudym. W czarnym z kolei wyglądam za poważnie. W blondzie mi lepiej, ale jakoś nie czuję się pewnie. I te odrosty... Najlepiej  mi w naturalnym kolorze czyli brązie.
Włosy mam proste nad czym ubolewam, bo zawsze chciałam mieć kręcone. Ale tak na ogol jest tak, że chcemy czego nie mamy. Luc ma kręcone a chciałaby proste ;-) . Kiedyś kręciłam, robiłam trwałe, ale dałam sobie spokój.  Szkoda włosów.

6 521 Ostatnio edytowany przez paslawek (2020-12-30 15:04:09)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adiafora napisał/a:
bagienni_k napisał/a:


Adiafora - co Wy macie z tym testowaniem? tongue To chyba kobiecy sport "narodowy" Oczywiście to bez złośliwości, czysta ciekawość..

jakie testowanie? Masz na myśli tego żonatego kolegę z pracy?  Napisałam przecież, że młoda byłam i ciekawa. No i na swoj sposob łechtało to moje ego. Że ktoś tak za mną szaleje.  Musiałam być mocno w jego typie, bo on serio aż drżał jak był obok mnie i głos mu się łamał. Tylko, że on chciał mnie przelecieć bo raczej nie po to chciał wynająć dla mnie mieszkanie, aby rozprawiac tam ze mną o poezji ;-) Miał chyba w planie zrobić ze mnie długofalową kochankę. A ja nawet się z nim nigdy nie pocałowałam! Jedyną moją winą było flirtowanie. Ale dla mnie to była niewinna zabawa. Tak naprawdę to wtedy byłam nieśmiała i zakompleksiona i femme fatale była ze mnie taka jak z koziej dupy trąba :-))

lody miętowe napisał/a:

Adiafora pozuje na romantyczke, a to, jak paslawek zauważył, raczej fame fatale big_smile to "zła kobieta była" tongue [

Ja lubiłam romantyczne spacery za rękę w blasku księżyca... I dalej to lubię :-) I zawsze marzyłam o wrażliwym chłopaku, który zakocha się w moim bogatym wnętrzu ;-)  Niestety jak to w życiu bywa, ciężko było o wzajemność bo "z tym największy jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz".
Także protestuję! Dobra kobieta byłam i jestem. Zawsze stoję po jasnej stronie mocy! :-))


Wiemy ,wiemy smile

No i trafiło na M - w sumie nie ma z Tobą źle , nie sadzę żeby się nudził.

edit :Ja lubię też naszą Polę Negri jest bardzo wyrazista jak na gwiazdy z tamtego jeszcze wcześniejszego okresu  w kinie.

6 522 Ostatnio edytowany przez Ajko (2020-12-30 22:36:35)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

.

6 523

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Rita jest boska, ale z niej taka diva, fame fatalle. Pola jakoś tak mi wizualnie bliższa. Specjalnie dałam takie nieoczywiste zdjęcie, no i jej mina mnie tu urzekła. Lubię klimaty, laski z fifkami, a panowie- nawet najbardziej niepozorny w garniaku z tamtego okresu wygląda świetnie. Ostatnio oglądałam serial "Peaky Blinders", tam mam ucztę dla oczu...

Piegusie farbowanie henna to rozległy temat. Mi córka nakłada, wprawiła się. Teraz sś dostępne takie mieszanki, że gama kolorów jest duża. Można nawet blond. Pod warunkiem, że masz jasne lub siwe włosy. Henna nie rozjaśnia. A przy okazji kondycjonuje. Jeśli będziesz chciała się za to zabrać, służę pomocą, ale to może na priv. Nie jest to aż tak skomplikowane, zapewniam.

6 524 Ostatnio edytowany przez adiafora (2020-12-30 15:42:05)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

ach, facet w garniaku zawsze wygląda super. Ja mam na tym punkcie szczególnego hopla. Po prostu mnie to jara jak nie wiem big_smile
Tak jak facetów jarają kobiety w sukienkach... Nie cierpię dresów. Facet w dresie to dla mnie koszmar z ulicy Wiązów ;-)


A ja nie lubię Poli Negri. Miała oczy spaniela i robiła dziwne miny ;-)
Greta Garbo i owszem...

6 525 Ostatnio edytowany przez paslawek (2020-12-30 15:55:14)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Takie miny na filmach to w tamtym czasie norma ,choroba dziecięca niemego kina takie trochę teatralne niby nowe trochę nie wiadomo co,ale na facetów to działało i jak widać działa, a kobiety to są zazdrosne .

6 526

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adiafora napisał/a:

ach, facet w garniaku zawsze wygląda super. Ja mam na tym punkcie szczególnego hopla. Po prostu mnie to jara jak nie wiem big_smile
Tak jak facetów jarają kobiety w sukienkach... Nie cierpię dresów. Facet w dresie to dla mnie koszmar z ulicy Wiązów ;-)


A ja nie lubię Poli Negri. Miała oczy spaniela i robiła dziwne miny ;-)
Greta Garbo i owszem...

Na niemych filmach to oni robili takie miny, że paść ze śmiechu można. Musieli czymś nadrabiać.

Facet w dresie jest kompletnie nieapetyczny. Nie lubię też wąsów w komplecie z lustrzanymi okularami.

6 527

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Adiafora, ja żartowalam z ta zła kobietą big_smile ale na pewno to wiesz wink

Rita była piękna, fenomenu M.M. nigdy nie rozumiałam, ale ja nie facet big_smile tak na marginesie to juz wtedy te wszystkie gwiazdy miały operacje plastyczne i poprawiały swoja urodę, także aż takie klasyczne piękności z natury nie były wink

6 528 Ostatnio edytowany przez adiafora (2020-12-30 16:08:16)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

no wiem, że inne czasy, inne kanony urody itd. itp.
Jak patrzę na niektore dawne gwiazdy to wg mnie są zwyczajnie przeciętne a kiedyś uchodziły za seks bomby. 
Czy taka Marlene Deitrich była ładna? W życiu. Spiczasta, ostra i kanciasta uroda niczym u wiedźmy ;-)

Lody, tak, nawet boska Rita to był efekt speców od wizerunku :-)  Ona w swej naturalnej oprawie (wyglądała "za hiszpańsko") nie zrobiłaby takiej furory choć była ładna.

6 529

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

a kto pamięta Hedy Lamarr bardzo ciekawa postać z resztą ,oprócz aktorstwa - wynalazczyni .

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

6 530

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Ta była ładna, jeżeli mówimy o ' dawnej"urodzie.

6 531 Ostatnio edytowany przez adiafora (2020-12-30 16:22:21)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Lamarr piękna kobieta.

Vivien jakoś tak źle patrzy z oczu ;-)

6 532 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-30 16:40:56)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Swego czasu latałam na projekcje polskiego starego kina emitowane przez nasze miejskie muzeum. Uwielbiam ten klimat którego już nie ma.
Zwróciłam wtedy uwagę na urodę Nory Ney.

Kurczę, mój syn poszedł na noc do kolegi i jeszcze go nie ma, a telefonów gnojek nie odbiera. Myślę, że nic się nie stało, ale...
Mam nadzieję, że jest w moim telefonie numer do matki tego kolegi.

Matka nie odbiera, pewnie w pracy jest.

P.S. Noooo! Odezwał się młody, wszystko o.k.

6 533

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adiafora napisał/a:

Vivien jakoś tak źle patrzy z oczu ;-)

A bo to kadr z filmu wink

6 534 Ostatnio edytowany przez adiafora (2020-12-30 16:52:35)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
rossanka napisał/a:
adiafora napisał/a:

Vivien jakoś tak źle patrzy z oczu ;-)

A bo to kadr z filmu wink

Vivien ładną kobietą była bez dwóch zdań, ale odbieram ją jako zimną i wyniosłą bo na zdjęciach generalnie tak wygląda. Taka królowa śniegu. Brakuje mi jakiegoś ciepła.
Taylor też była bardzo ładna, ale miała beznadziejne fryzury, które ją postarzały.
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Ja to bardziej lubię stare filmy amerykańskie w klimacie noir.


Piegowata, chciałabym, żeby mój pierworodny gdzieś poszedł na noc, ale skubańca cięzko z chaty wykurzyć na dłużej wink
I tak w ogole to obawiam się, i to nie są żarty, że on będzie chyba do śmierci ze mną mieszkał...
I to jest nasza klęska wychowawcza...

6 535

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Adiafora, mój też dużo w domu siedzi.

6 536

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

no dobra, ale Twój ma 15 lat a ja w wieku mojego miałam już dwoje dzieci ;-)
My nawet poseksić się w domu porządnie nie możemy, bo za ścianą duże, bo duże, ale jednak dziecko...
A zawsze marzyliśmy - jak dzieci wyprowadzą się z domu to wtedy sobie odbijemy za wszystkie czasy... Haha...
Odbijamy sobie jak my z chaty wybywamy ;-)

6 537

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Nie no, Marylin była ładna, tylko te stylizacje, fryzura i za ciasne sukienki. Taka nieuczesana, w za dużym swetrze to musiał być niezły kąsek. Przerażały mnie te szpiczaste staniki. Ja rozumiem, Madonna na scenie, ale jako bielizna? Koszmarek.
Podobnie było z Dianą. Delikatna, dziewczęca, a ta dworska etykieta robiła z niej babiszona.

6 538

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
lody miętowe napisał/a:

fenomenu M.M. nigdy nie rozumiałam

Myślę, że w jej przypadku nie chodziło o urodę, tylko o jej sposób bycia, poruszania się, zmysłowość... wink Ale to już panowie musieliby się wypowiedzieć ;P

6 539 Ostatnio edytowany przez adiafora (2020-12-30 18:17:39)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

w przeciwieństwie do Diany, Marilyn była bardzo ładna i zmysłowa, chyba nikt nie twierdzi, że nie :-) Gdyby nie zmarła tragicznie w takich okolicznościach tylko dożyła starości to pewnie nie byłaby taką ikoną.
Jej styl to wykreowany słodki blond kociak - faceci uwielbiają takie laleczki. Marilyn jeszcze do tego była taka okrąglutka tam, gdzie trzeba ;-)
Przez swój wizerunek głupiutkiej blondynki miała na pewno pod górkę bo większość nie traktowała jej poważnie widząc w niej głównie śliczną laskę. No, ale coś za coś... Jak się robi za symbol seksu to trzeba brać na klatę konsekwencje... MM  nie potrafiła tego udźwignąć.  Poza tym miała duże problemy natury osobistej z ktorymi nie mogła sobie poradzić a ktore dodatkowo komplikowały jej relacje z mężczyznami. Mowiąc krótko pragnęła miłości i szczęścia, jak każdy z nas, ale była trudna do życia, pełna sprzeczności i zmiennych nastrojów. Rzucała się w wir romansów szukając bliskości a inni chcieli tylko seksu z Marilyn Monroe a nie zwykłą dziewczyną Normą Jeane Mortenson...
Rita Hayworth miała podobnie, jak sama mówiła gorzko o mężczyznach - "szli do łożka z Gildą a budzili się obok mnie". 
Także za tym splendorem i blaskiem sławy kryją się nie raz większe cienie niż sobie wyobrażamy... 

A te szpiczaste staniki to faktycznie jakiś dramat. Ale taka była moda. A z modą się nie dyskutuje ;-) Raz taki model kupiłam niechcący i jak spojrzałam na te dzioby to i straszno i śmieszno ;-) Czym prędzej odesłałam.

6 540 Ostatnio edytowany przez Misinx (2020-12-30 18:38:43)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Marylin mi się podobała zawsze, ale najbardziej z tych dawnych to chyba wolałbym smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Była piękna do samego końca

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

6 541 Ostatnio edytowany przez adela 07 (2020-12-30 18:55:47)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Marylin faktycznie miała trudny charakter, i niestety nie była na tyle silna, żeby udźwignąć swój wizerunek, i to, jak odbierają ja inni.
Jestem natomiast po seansie "The Crown" i jeśli chodzi o Diane, to była już niedaleko od ułożenia sobie życia. Niektórzy spytają, czy nie wiedziała, w co siĘ pakuje. Otóz nie. Zakochała się w Karolu, a on miał ją tylko za krowę rozpłodową, podobnie jak cała rodzina. Nawet teraz, gdy ogólnie wiadomo,że ta rodzinne układy są chore, gdy ogląda się co oni tam wyczyniali, można dalej niedowierzać. Ktoś określił to bardzo trafnie; " Rodzina królewska różni się od ekipy z "Warshaw Shore"tylko tym, że ci pierwsi odginają mały palec przy piciu z filiżanki".
W każdym razie Dianie chyba by się udało, w sumie była "normalna", miała poukładane w głowie. Wypadek przekreślił jej szczęście.

tak, Audrey to klasa sama w sobie.

Moja koleżanka, ta od węgla była do Niej podobna w młodości. Miały takie samo spojrzenie, i obie takie "wiotkie". Za Iwoną zawsze faceci na ulicy się oglądali.

A pamiętacie "Miasteczko Twin Peaks"? Te aktorki, które grały Audrey i Donnę? Zresztą tam same ślicznotki występowały. Oprócz Pieńkowej Damy.

6 542 Ostatnio edytowany przez adiafora (2020-12-30 19:31:33)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

nie znam za bardzo historii Diany bo nigdy nie interesowało mnie życie krolewskiej rodziny,  kto z kim i dlaczego,  i w ogole nie rozumiem tego fenomenu - że transmisja na cały świat jak jakis książę ślub bierze a Anglicy wylegają na ulice i machają chorągiewkami z radości itd. itp. Jakaś inna rzeczywistość dla mnie ;-) W dzisiejszych czasach takie monarchie powinny odejść do lamusa bo trącą myszką.

Ale wracając do Diany i Karola. On zapewne też nie był szczęśliwy żeniąc się z Dianą i możliwe, że nagiął się do woli królowej matki, bo nie wygląda na asertywnego gościa. Tak to bywa w aranżowanych małżeństwach... Jestem pewna, że wolałby wtedy ożenić się ze swoją Camillą bo ona chyba od zawsze była jego faworytą. No, ale z kolei nie akceptowała jej wtedy królowa i pewnie nie było mowy o takim mezaliansie.  Dla niego więc też musiało to być dramatem...

Mimo, iż Śniadanie u Tiffanyego uwielbiam to Audrey Hepburn zupelnie nie w moim guście. Ogrom wdzięku i poczciwości, ale zero sex appealu jak na mój gust :-)
Ale żeby nie było, że jestem uprzedzona do Hepburnów ;-) to bardzo mi się poodba Katherine Hepburn :-))


W sumie to jest fascynujące, jak roznie odbieramy tę samą rzeczywistość i coś, co dla jednego jest ładne, dla innego przeciwnie.
Mój M. czasem też mowi jak jakiś film ogląda, że ładna aktorka... a ja patrzę i myślę - eee, gdzie on ma oczy ;-) Czasem jednak zgodni jesteśmy i zachwyca nas to samo jak np. Morena Baccarin. Oglądaliśmy kiedyś serial sci fi V- goście i jak ją zobaczyliśmy to było uuu, ale laska big_smile

6 543

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Masz rację, co do Karola. Asertywny nie był. Jednak unieszczęśliwienie młodziutkiej, naiwnej i zakochanej dziewczyny dobrze o nim nie świadczy. Mógł powiedzieć jej prawdę, dogadaliby się, do małżeństwa by nie doszło, a mamusi przekazać,że Diana nie chce za niego wyjść. Ale jemu bardziej zależało na tkwieniu w chorych układach.
Ale serial mogę polecić.

Co szykujecie na jutro?(jeśli w ogóle coś). Ja robię ciasto mleczne (debiut), zabiorę do koleżanki.
I chyba ogolę w końcu nogi smile

6 544

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

ja się upiję  przed 12 i pójdę spać. Nie znoszę Sylwestra, bo uświadamia mi uplyw czasu, ktory kiedyś płynął wolniej a potem przyśpieszył. Czas z wiekiem ewidentnie przyśpiesza! wink Czlowiek wstanie, pokręci się po chałupie i zanim się obejrzy to już minął rok... A kiedyś nie mógł doczekać się tej osiemnastki :-)))

6 545 Ostatnio edytowany przez paslawek (2020-12-30 20:01:32)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Jutro pracuje w nocy ,pojeżdżę sobie po mieście trochę dla rozrywki ,może jakaś spektakularna awaria się trafi kto wie.

Po 40 stce faktycznie czas jakby płynie szybciej.

Parę tygodni temu spotkałem w autobusie córkę,tak zrobiłem żeby przez chwilę mnie nie widziała .lubię na nią patrzeć,miałem jakieś "zwidy" reminiscencje widziałem ją jakby była mała bo ona zawsze na szybach w autobusach coś bazgrze ,tak było i wtedy
powrót do przytomności wrócił szybko i zobaczyłem młodą kobietę w córce czasem mam takie egzaltowane stany co do niej
zaraz zresztą mnie namierzyła i zaczęła wołać do mnie i machać dłonią smile

6 546

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Mnie dopadł właśnie jakiś dołujący nastrój. Tak sobie uświadomiłem w jakim miejscu byłem rok temu i w jakim jestem teraz, i tak mi się cholernie smutno zrobiło. Łzy trochę popłynęły. Smutny był ten rok.

6 547

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Mnie dziś podniósł się poziom lęku. Nerwowa jestem, pobudzona. Brzuch trochę boli. I również łzy były. Niosłam ze sklepu piekielnie ciężki koci żwirek, padało, wiało, ja co chwila się z tym pakunkiem szarpałam 15 kilo, i taka złość i żal mnie ogarnęła, bo ex zawsze dbał, żebym nie dźwigała tego żwiru i ja tak na tej ulicy znowu się rozkleiłam.

6 548

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Misinx, teraz jesteś w lepszym miejscu niż rok temu. W iluzji żyje się dobrze tylko wtedy, gdy nie ma się świadomości, że to iluzja. Inaczej...?
Chyba życie razem, ale obok siebie jest gorsze, bo odczuwa się bardziej samotność. To trochę tak, jak być głodnym i patrzeć na jedzenie, które jest za szybą... Tylko większe ssanie w żołądku...
Ja pewnie będę płakać jutro, bo zawsze płaczę. Inni się cieszą a ja płaczę. To mnie jeszcze bardziej przygnębia i przytłacza. Ludzie świętują, bawią się, strzelają szampanem, fruwają fajerwerki a ja odczuwam stratę i marzę, aby ten zgiełk wokół przespać...

6 549

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adiafora napisał/a:

Misinx, teraz jesteś w lepszym miejscu niż rok temu. W iluzji żyje się dobrze tylko wtedy, gdy nie ma się świadomości, że to iluzja. Inaczej...?
Chyba życie razem, ale obok siebie jest gorsze, bo odczuwa się bardziej samotność. To trochę tak, jak być głodnym i patrzeć na jedzenie, które jest za szybą... Tylko większe ssanie w żołądku...
Ja pewnie będę płakać jutro, bo zawsze płaczę. Inni się cieszą a ja płaczę. To mnie jeszcze bardziej przygnębia i przytłacza. Ludzie świętują, bawią się, strzelają szampanem, fruwają fajerwerki a ja odczuwam stratę i marzę, aby ten zgiełk wokół przespać...

Adiafora masz na pewno rację. Sam się sobie trochę dziwię, że tak reaguję, że mi myśli jakoś czasem wędrują w kierunku żony. To kompletnie bez sensu. Wiem, że nie powrotu. Powrót mógłby być jedynie do tego co było parę lat temu, a to niestety na pewno nie wróci. Powrót do tego co było przed wyprowadzką nie ma najmniejszego sensu. To była udręka.
Dobrze, że jutro będę u znajomych, bo możliwe, że też bym się dołował siedząc samemu.

6 550

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Misinx napisał/a:

Mnie dopadł właśnie jakiś dołujący nastrój. Tak sobie uświadomiłem w jakim miejscu byłem rok temu i w jakim jestem teraz, i tak mi się cholernie smutno zrobiło. Łzy trochę popłynęły. Smutny był ten rok.

Rok temu to pamiętam łudziłeś się jeszcze mocno jakby na siłę .O wiele bardziej się zadręczałeś i martwiłeś ,dopuszczając beznadzieję po trochu.
Teraz już wiesz jak jest z Twoją jeszcze żoną i wami znasz jej  prawdziwy wybór ,stosunek, podejście do Ciebie.Absolutnie nie ma w tym Twojej winy .
Nie obwiniasz jej też jakoś szczególnie, masz zrozumienie a to ważne ,wychowaliście razem młodego masz z nim więź pomimo tego że nie jest biologicznym dzieckiem,wiesz więcej czego pragniesz i czego potrzebujesz.
Jak popłakałeś to super i wiesz o tym że to następny krok do pogodzenia się ze sobą jeszcze głębiej .
Jesteś w porządku i masz jasność sytuacji nic nie musisz nikomu udowadniać.

6 551

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
paslawek napisał/a:
Misinx napisał/a:

Mnie dopadł właśnie jakiś dołujący nastrój. Tak sobie uświadomiłem w jakim miejscu byłem rok temu i w jakim jestem teraz, i tak mi się cholernie smutno zrobiło. Łzy trochę popłynęły. Smutny był ten rok.

Rok temu to pamiętam łudziłeś się jeszcze mocno jakby na siłę .O wiele bardziej się zadręczałeś i martwiłeś ,dopuszczając beznadzieję po trochu.
Teraz już wiesz jak jest z Twoją jeszcze żoną i wami znasz jej  prawdziwy wybór ,stosunek, podejście do Ciebie.Absolutnie nie ma w tym Twojej winy .
Nie obwiniasz jej też jakoś szczególnie, masz zrozumienie a to ważne ,wychowaliście razem młodego masz z nim więź pomimo tego że nie jest biologicznym dzieckiem,wiesz więcej czego pragniesz i czego potrzebujesz.
Jak popłakałeś to super i wiesz o tym że to następny krok do pogodzenia się ze sobą jeszcze głębiej .
Jesteś w porządku i masz jasność sytuacji nic nie musisz nikomu udowadniać.

Nie zgodzę się z tym, że nie ma absolutnie mojej winy. Jest. Ja też ponoszę odpowiedzialność za to, że to małżeństwo się spieprzyło.

6 552 Ostatnio edytowany przez adiafora (2020-12-30 20:37:10)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Misinx, to nie jest bez sensu, to jest normalne. Spędziłeś z kobietą, którą kochałeś (i pewnie nadal kochasz, bo miłość to nie światło, które można wyłączyć jednym pstryknięciem kontaktu)  kawał życia. Smutno Ci bardziej nie z powodu tego, co było, bo było tak sobie, ale bardziej z powodu straconych nadziei, że mogłoby być lepiej...

Dobrze, że będziesz u znajomych. Dobrze, żebyś nie zamykał się w sobie, nie izolował od ludzi.  Forum to też dobra terapia wspomagająca. Ludzie, choć wirtualni, ale zawsze jest do kogo gębę otworzyć :-)

6 553 Ostatnio edytowany przez paslawek (2020-12-30 20:42:17)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Misinx napisał/a:
paslawek napisał/a:
Misinx napisał/a:

Mnie dopadł właśnie jakiś dołujący nastrój. Tak sobie uświadomiłem w jakim miejscu byłem rok temu i w jakim jestem teraz, i tak mi się cholernie smutno zrobiło. Łzy trochę popłynęły. Smutny był ten rok.

Rok temu to pamiętam łudziłeś się jeszcze mocno jakby na siłę .O wiele bardziej się zadręczałeś i martwiłeś ,dopuszczając beznadzieję po trochu.
Teraz już wiesz jak jest z Twoją jeszcze żoną i wami znasz jej  prawdziwy wybór ,stosunek, podejście do Ciebie.Absolutnie nie ma w tym Twojej winy .
Nie obwiniasz jej też jakoś szczególnie, masz zrozumienie a to ważne ,wychowaliście razem młodego masz z nim więź pomimo tego że nie jest biologicznym dzieckiem,wiesz więcej czego pragniesz i czego potrzebujesz.
Jak popłakałeś to super i wiesz o tym że to następny krok do pogodzenia się ze sobą jeszcze głębiej .
Jesteś w porządku i masz jasność sytuacji nic nie musisz nikomu udowadniać.

Nie zgodzę się z tym, że nie ma absolutnie mojej winy. Jest. Ja też ponoszę odpowiedzialność za to, że to małżeństwo się spieprzyło.

Nie chodzi mi o małżeństwo chodziło mi o Twój wpływ na wybory żony .
Nie jest Twoją winą jak byłeś traktowany przez nią ,jak kolega współlokator nie wymusi się uczuć.

6 554

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Adela, współczuję, też masz przekichane. Ale co zrobić. Nie mamy wpływu na innych. Trzeba przetrwać. Nie ma innego wyjścia.

6 555 Ostatnio edytowany przez Misinx (2020-12-30 20:47:26)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adiafora napisał/a:

Misinx, to nie jest bez sensu, to jest normalne. Spędziłeś z kobietą, którą kochałeś (i pewnie nadal kochasz, bo miłość to nie światło, które można wyłączyć jednym pstryknięciem kontaktu)  kawał życia. Smutno Ci bardziej nie z powodu tego, co było, bo było tak sobie, ale bardziej z powodu straconych nadziei, że mogłoby być lepiej...

Dobrze, że będziesz u znajomych. Dobrze, żebyś nie zamykał się w sobie, nie izolował od ludzi.  Forum to też dobra terapia wspomagająca. Ludzie, choć wirtualni, ale zawsze jest do kogo gębę otworzyć :-)

Można też iść do dentysty, ale w Sylwestra będzie zamknięte. wink

paslawek napisał/a:

Nie chodzi mi o małżeństwo chodziło mi o Twój wpływ na wybory żony .
Nie jest Twoją winą jak byłeś traktowany przez nią ,jak kolega współlokator nie wymusi się uczuć.

To działało w obie strony. Ona pewnie też nie czuła się dobrze traktowana przeze mnie. W końcu z jakiegoś powodu zdecydowała się na wyprowadzkę.

6 556 Ostatnio edytowany przez paslawek (2020-12-30 20:53:34)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Misinx napisał/a:
adiafora napisał/a:

Misinx, to nie jest bez sensu, to jest normalne. Spędziłeś z kobietą, którą kochałeś (i pewnie nadal kochasz, bo miłość to nie światło, które można wyłączyć jednym pstryknięciem kontaktu)  kawał życia. Smutno Ci bardziej nie z powodu tego, co było, bo było tak sobie, ale bardziej z powodu straconych nadziei, że mogłoby być lepiej...

Dobrze, że będziesz u znajomych. Dobrze, żebyś nie zamykał się w sobie, nie izolował od ludzi.  Forum to też dobra terapia wspomagająca. Ludzie, choć wirtualni, ale zawsze jest do kogo gębę otworzyć :-)

Można też iść do dentysty, ale w Sylwestra będzie zamknięte. wink

Koło mnie w prywatnej klinice jest  pogotowie stomatologiczne smile
Droga to jednak impreza może być.

Misinx napisał/a:

To działało w obie strony. Ona pewnie też nie czuła się dobrze traktowana przeze mnie. W końcu z jakiegoś powodu zdecydowała się na wyprowadzkę.

Misinx to nie działało po równo ,ktoś kogoś nie kochał tak jak to drugie.
Ty się po prostu nie skarżysz i nie oskarżasz żony przesadnie ,ale uwzględniając nawet subiektywizm to tak nie zachowuje się kochająca kobieta.

6 557

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

dobrze, że poczucie humoru nie opuszcza Misinxa :-)))

6 558 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-30 21:00:47)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Pozdrawiam i przytulam strapionych. Będzie lepiej, zobaczycie. Poza tym już nic nie dodam, bo Paslawek i Adiafora wystarczająco się wypowiedzieli, mogę się tylko pod nimi podpisać.
Ja wiem, że do końca życia zostanie mi żal po nieudanym małżeństwie, żal na wspomnienie chorującego i umierającego byłego męża, ale ten żal nie przysłania mi normalnego życia, to są takie chwilowe przypływy i odpływy. Akceptuję to zupełnie.
Co do sylwestra, to każda wizja jest dla mnie akceptowalna, również samotne siedzenie w domu i delektowanie się ajerkoniaczkiem (albo likierem czekoladowym - kurde, jaki dobry jest z mlekiem!), ale jestem zaproszona do siostry. Będzie mój brat, nasze dzieci i przyjaciele siostry z konnej jazdy. Myślę, że będzie wesoło.

Przed świętami znowu odezwał się do mnie ten niegdysiejszy adorator z Badoo. Mimo paru faux pas rozmowy przez telefon są niesłychanie sympatyczne, facet jest dowcipny i w gruncie rzeczy grzeczny. Wciąż jest gotowy się spotkać. A ja? Mam "mięszane" uczucia.
Nie wiem, czy mi się chce zawracać sobie głowę facetami - i tak, i nie. Młodszy jest o 7 lat - toż to mniej niż wiek mojej siostry, na którą wołam "Mała" yikes Drażni mnie, że już chciałby mi się wbić do domu, że już by chciał spędzić razem sylwestra. Pisałam już, że szybcy faceci mnie wkurrrr... ?
Miałam się odezwać przed świętami, ale przed świętami i w okolicach tyle się dzieje, że na amen wyleciało mi to z głowy. Dzisiaj napisałam, że wydaje mi się sympatyczny, ale spotkanie proponuję przełożyć na po Nowym Roku, na spokojnie.
I jakoś na myśl o spotkaniu w ogóle nie czuję entuzjazmu. Raczej coś w rodzaju: no dobra, skoro nalega, odwalmy to już i miejmy święty spokój. A z drugiej strony - ciekawość, bo w rozmawiało się - ku zaskoczeniu - naprawdę fajnie.

6 559

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
paslawek napisał/a:

Misinx to nie działało po równo ,ktoś kogoś nie kochał tak jak to drugie.
Ty się po prostu nie skarżysz i nie oskarżasz żony przesadnie ,ale uwzględniając nawet subiektywizm to tak nie zachowuje się kochająca kobieta.

Zważ na to, że całą historię znacie tylko z mojego punktu widzenia. A on jest obiektywny.

6 560 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-30 21:23:10)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Tak, Misinx, całości pewnie nie znamy, ale sporo pisałeś.
Tak nie zachowuje się kochająca kobieta. Przypuszczam (mogę się mylić, oczywiście), że ona, podobnie jak swego czasu ja, związała się nie z miłości, a z jej pragnienia. O ile pamiętam, pomogłeś jej wykaraskać się z poważnych kłopotów, może była wdzięczna. A potem się okazało, co się okazało. Ty wydajesz się dobrym facetem, więc niełatwo pewnie było Cię zranić porzuceniem. Ja się czułam kanalią, że nie jestem dla męża taka, jak powinnam.


P.S. Adela, ja se torbę na kółkach kupiłam wink


P.S. 2. Mam ochotę jakąś k...ą rzucić! Dostałam właśnie sms-a od tego faceta z Badoo, że chętnie się spotka, ale czeka na buziaka. Żartem odpisałam, że w czółko, a ten mi odpisał: "Wolę w usta lub chociaż w policzek". Wysłałam odpowiedź: "Nie obraź się, ale strasznie mnie wkurrr...ą takie gadki". Ciekawe, czy odpisze i co odpisze. Jak nie odpisze, to mam z głowy dylematy.
Kuuuurrrr... !

6 561

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Misinx napisał/a:
paslawek napisał/a:

Misinx to nie działało po równo ,ktoś kogoś nie kochał tak jak to drugie.
Ty się po prostu nie skarżysz i nie oskarżasz żony przesadnie ,ale uwzględniając nawet subiektywizm to tak nie zachowuje się kochająca kobieta.

Zważ na to, że całą historię znacie tylko z mojego punktu widzenia. A on jest obiektywny.

Biorę to pod uwagę oraz wiele podobnych znanych mi  historii poznanych z dwóch stron autentycznie.
Nie tylko z forum .
Różne punkty odniesienia w widzeniu, nie jest z zewnątrz ,aż tak trudno połączyć ,porównać ,ocenić, sympatię do kogoś znanego mi potrafię jakby oddzielić nie wpływa na refleksję, oczywiście błąd jest możliwy z mojej strony bo bogiem nie jestem - nic o tym nie wiem .

6 562 Ostatnio edytowany przez adela 07 (2020-12-30 21:29:00)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Ja natomiast dostałam takiego niespodziewanego kopa. Zeszłoroczny sylwek " tak się cieszę, kochanie ze następny rok jesteśmy razem. Doceniam twoją pracę nad sobą. To glównie Twoja zasługa". A już latem chodził na boki. Noż kurr...

Ten rok do października był świetny. Naprawdę bardzo dobry. I nagle takie JEB!

Misinx, pakuj śniegowce i ciepłe majtki.

Piegusie
No co za oślizgły typ! Napisz  ze mnie też wkur....

6 563

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Misinx kurde o 20:30 miałeś "luxtorpedę"  do Adeli  z Krk

6 564

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Adela, roześmiałam się smile
Nie wiem, dlaczego przez internet co rusz trafiam na takich właśnie cudaków. Na Badoo już nie jestem, bo miałam tego serdecznie dość.

6 565

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Widzę, że czwartek i każdego świetny...

Posty [ 6 501 do 6 565 z 12 682 ]

Strony Poprzednia 1 … 99 100 101 102 103 … 196 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026