netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...

72 odpowiedzi3 278 wyświetleńzałożony przez msikt266, 20.01.2020

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 73 z 73 ]

66

Odp: Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...
msikt266 napisał/a:

Jak to widzicie?

Odpowiedzi na wszystkie twoje pytania zostały już udzielone, więc podsumujmy w telegraficznym skrócie:

Czy to da się jeszcze uratować?
Nie sądzę. Motyw z uchlaniem cię do odcięcia był tylko cwanym wybiegiem, który miał dać jej pretekst do wymiksowania się z układu.
Moim zdaniem zaplanowała to wcześniej i już wtedy wiedziała, że "no niestety nie możemy być razem, gdyż ponieważ albowiem"
wcale bym się nie zdziwił, gdybyś nie był jedynym, który oblał ten test. 

Dlaczego miałaby chcieć tak to zakończyć?
Dlatego, że a) motylki odleciały i zaczyna się nuda, b) uaktywnił się eks, który chce wrócić, c) pojawił się jakiś nowy fajny na portalu,
do końca alfabetu zostało jeszcze 30 liter i pod każdą z nich mogę wpisać inny powód, równie prawdopodobny jak poprzednie.
Ona ci tego teraz nie powie, nawet na to nie licz, ale spokojnie, dowiesz się wszystkiego w swoim czasie.

Gdybym miał się w ciemno zakładać, postawiłbym wszystko na innego faceta. Połowę na jej byłego, a drugą połowę na kogoś nowego.
Stąd się biorą jej zmiany w stosunku do twojej osoby, nie żaden alkohol, układ planetarny czy płonące lasy Australii, nie bądź naiwny.
Oczywiście zawsze istnieje ryzyko, że tamto nie wypali i pańcia ostatecznie zostanie na lodzie, więc dopóki tam się nie wyjaśni,
jakiś tam kontakt będziecie utrzymywać, w końcu wakacji na Teneryfie czy gdzie tam mieliście jechać, nie rozdają w Lidlu na promocjach.

Potem pozna kolejnego i znów pójdziesz w odstawkę pod jakimś tam pretekstem z tyłka wyjętym... Dobra, żeby nie przedłużać.
W sąsiedniej zakładce (ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA) znajdziesz bliźniaczy temat "Moja dziewczyna wróciła do byłego"
gdzie inny chłopak ma dokładnie identyczny dylemat i zachodzi w głowę dlaczego... jak to... no ale dlaczego... no ale jak to...
Obie historie są tak schematyczne, jak jakiś milion pięćset tysiąc sto dziewięćset opisanych w internecie podobnych przypadków
i nikt tu nie odkryje Ameryki ani nie wymyśli koła na nowo, praktycznie zawsze schemat jest ten sam, tylko imiona bohaterów się zmieniają.

Wiązać się z dziewczyną, która dopiero co z kimś tam się rozstała, to jak rozpędzić auto do 200km/h i wyrzucić przez okno kierownicę.
Przez chwilę będzie fajnie, adrenalina, emocje, szaleństwo, super zabawa, piski, wrzaski... Po chwili już nie ma niczego...

67

Odp: Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...

Nsikt266 nie zakorzenione poczucie sprawiedliwości, a białorycesrtwo. Sprytne i perfidne kobietki, to szybko wyczuwają i wykorzystują, tak jak ta z którą byłeś. Za dużo było tego twojego usługiwania, proszenia się i dawania namawiać się na wszystko.
A te normalne dziewczyny, takie zachowanie zwyczajnie odpycha. W każdej relacji musisz wyczuć balans, zaangażowanie drugiej strony. No i oczywiście omijaj niewyleczone po innych związkach. Wtedy właśnie jest szybko, cudownie i następuje klapa.

68

Odp: Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...

O to, to, to Anderstud. Właśnie to.
Mówiąc w dużym skrócie - to jest trzymanie na emocjonalnej smyczy. Taka smycz, zrobiona z manipulacji i poczucia winy, to bardzo fajna rzecz. W dowolnej chwili można ją skrócić i przywołać niesfornego delikwenta do nogi tak, żeby się już za bardzo nie oddalał.
A z drugiej strony - jak jest niepotrzebny, to niech sobie biega ...

69

Odp: Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...
IsaBella77 napisał/a:

Klątwa powiadasz? big_smile
Przepraszam, nie śmieję się z Ciebie.
Tylko z dzierlatki, która w doprawdy śmieszny sposób kreuje samą siebie na ofiarę losu i drama queen big_smile big_smile big_smile
Jak się ludzie kochają, to biorą się razem za tą swoją relację i z miłością i z wzajemnym szacunkiem - tworzą najlepszy związek na jaki ich stać. I nad tym pracują.
A nie na tym, jak by tu u misiaczka wywołać poczucie winy, jakby go zmanipulować, żeby się starał i płaszczył jeszcze bardziej. To nie jest partnerstwo, tylko tałatajstwo jakieś, chołota.
Jak kogoś kocham, to pragnę jego dobra, a nie tego żeby się wyłożył jak usłużnie podstawię mu nogę.
Podziwiam Twoją cierpliwość.




IsaBella77 muszę Wam opowiedzieć coś jeszcze. Od kilku lat byłem samotny, nie wiem dlaczego. Kobiety, mówiąc szczerze, często spoglądają na mnie, uśmiechają się, jednak jest we mnie pewna cechą, która mnie blokuje. Rozmawiam z kobietami z pewnością siebie, mam wrażenie, że one lubią moja towarzystwo, jednak.... Kiedy mówię, że jestem nieśmiały to wybuchają panicznym atakiem śmiechu a ja..... Ja na prawdę jestem nieśmiały sad dziwne bo mój zawód wymaga ode mnie przemawiania do dużej ilości osób, ale z tym nie mam problemów bo to kocham. Ona zawsze mówiła, jaka to jest dumna z tego, co robię w życiu i kim jestem.... Swoją drogą, mając status pokrzywdzonej w związku, ofiary losu, która chce dobrze, ale dostaje tylko od życia.... Mogła wykreować dowolny obraz samej siebie, zwłaszcza wiedząc, że mimo wszystko w głębi jestem dość uczuciowy człowiekiem, emocjonalnym, chciałbym mieć żonę, dzieci, chciałbym w życiu zaznać szczęścia rodzinnego. To, co powiedziała mi moja przyjaciółka, to bardzo ważny temat. Nie znam jej byłego, nie wiem, jaki na prawdę jest i jaki był. Później nasunęło mi się, że może to z nim potrzebowała "odpocząć od siebie, zatęsknić" nie wiem, mimo tego, co mnie w życiu spotyka zachowuję wiarę w ludzi i daję kredyt zaufania stąd ciężko mi bezkrytycznie przyjąć, że jest zła do szpiku kości, aczkolwiek.... Możliwe, iż jest. Pewna kobietą, którą byłem kiedyś związany wskazywała na fakt, że nikt w naszym życiu nie pojawia się bez celu i przyczyny. Ponoć niektórzy mają nas czegoś nauczyć, inni ostrzec a jeszcze inni być jedynie wypełnieniem czasu. Pp rozstanie ta panna manipulatorka wskazała,, że to było zauroczenie i nie wie, czy byłem pomocą po rozstaniu z byłym..... Dodam, że kiedyś zadałem jej takie pytanie, czy nie jestem jedynie zapchajdziurą i absulitnie odpowiedź była inna.... Kiedyś spytałem ją, kim dla niej jestem, teraz już rozumiem odpowiedź "nie wiem...."

70

Odp: Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...
balin napisał/a:

Nsikt266 nie zakorzenione poczucie sprawiedliwości, a białorycesrtwo. Sprytne i perfidne kobietki, to szybko wyczuwają i wykorzystują, tak jak ta z którą byłeś. Za dużo było tego twojego usługiwania, proszenia się i dawania namawiać się na wszystko.
A te normalne dziewczyny, takie zachowanie zwyczajnie odpycha. W każdej relacji musisz wyczuć balans, zaangażowanie drugiej strony. No i oczywiście omijaj niewyleczone po innych związkach. Wtedy właśnie jest szybko, cudownie i następuje klapa.



Balin, normalne dziewczyny, takie zachowanie zwyczajnie odpycha? Ale jakie, usługowa ie, proszę nie i namawianie? Czyli to ja postępował źle?

71

Odp: Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...
anderstud napisał/a:
msikt266 napisał/a:

Jak to widzicie?

Odpowiedzi na wszystkie twoje pytania zostały już udzielone, więc podsumujmy w telegraficznym skrócie:

Czy to da się jeszcze uratować?
Nie sądzę. Motyw z uchlaniem cię do odcięcia był tylko cwanym wybiegiem, który miał dać jej pretekst do wymiksowania się z układu.
Moim zdaniem zaplanowała to wcześniej i już wtedy wiedziała, że "no niestety nie możemy być razem, gdyż ponieważ albowiem"
wcale bym się nie zdziwił, gdybyś nie był jedynym, który oblał ten test. 

Dlaczego miałaby chcieć tak to zakończyć?
Dlatego, że a) motylki odleciały i zaczyna się nuda, b) uaktywnił się eks, który chce wrócić, c) pojawił się jakiś nowy fajny na portalu,
do końca alfabetu zostało jeszcze 30 liter i pod każdą z nich mogę wpisać inny powód, równie prawdopodobny jak poprzednie.
Ona ci tego teraz nie powie, nawet na to nie licz, ale spokojnie, dowiesz się wszystkiego w swoim czasie.

Gdybym miał się w ciemno zakładać, postawiłbym wszystko na innego faceta. Połowę na jej byłego, a drugą połowę na kogoś nowego.
Stąd się biorą jej zmiany w stosunku do twojej osoby, nie żaden alkohol, układ planetarny czy płonące lasy Australii, nie bądź naiwny.
Oczywiście zawsze istnieje ryzyko, że tamto nie wypali i pańcia ostatecznie zostanie na lodzie, więc dopóki tam się nie wyjaśni,
jakiś tam kontakt będziecie utrzymywać, w końcu wakacji na Teneryfie czy gdzie tam mieliście jechać, nie rozdają w Lidlu na promocjach.

Potem pozna kolejnego i znów pójdziesz w odstawkę pod jakimś tam pretekstem z tyłka wyjętym... Dobra, żeby nie przedłużać.
W sąsiedniej zakładce (ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA) znajdziesz bliźniaczy temat "Moja dziewczyna wróciła do byłego"
gdzie inny chłopak ma dokładnie identyczny dylemat i zachodzi w głowę dlaczego... jak to... no ale dlaczego... no ale jak to...
Obie historie są tak schematyczne, jak jakiś milion pięćset tysiąc sto dziewięćset opisanych w internecie podobnych przypadków
i nikt tu nie odkryje Ameryki ani nie wymyśli koła na nowo, praktycznie zawsze schemat jest ten sam, tylko imiona bohaterów się zmieniają.

Wiązać się z dziewczyną, która dopiero co z kimś tam się rozstała, to jak rozpędzić auto do 200km/h i wyrzucić przez okno kierownicę.
Przez chwilę będzie fajnie, adrenalina, emocje, szaleństwo, super zabawa, piski, wrzaski... Po chwili już nie ma niczego...


anderstud, dowiem się tego w swoim czasie. Uważasz, że  kiedyś aktywuje się status pokrzywdzonej, czy po prostu dotrą do mnie takie informacje? Nie mamy wspólnych znajomych, to panna z neta więc raczej info od kogoś niezbyt możliwe do realizacji

72

Odp: Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...

traktuj to jako lekcje zycia, a nauka kosztuje, ta bolesna nauczka niech pozwoli ci zachowac zdrowy dystans w relacjach z kobietami, pozwoli na zdrowy osad czy przypadkiem nie jestes kolejny raz manipulowany

73

Odp: Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...

Szanowni moi drodzy forumowicze! Bardzo, ale to bardzo dziękuję Wam za wszystkie cenne uwagi, spostrzeżenia, opinie, pytania, za cały Wasz odzew!

Dzięki Wam zaczynam spoglądać na to z innej perspektywy. Nie będę nigdy adoratorem palenia panny .... na stosie ani przypalanie żelazem, aczkolwiek poczułem jakiś dziwny spokój. Koniecznym jest, żebym nabrał dystansu i opanował emocje.

Możliwym jest, że szukała pretekstu, ale niekoniecznie przez kogoś innego. Jak wiadomo kota można zagłaskać na śmierć. Może dawałem jej za mało przestrzeni i nie była w stanie tego podźwignąć? Tego, jeśli się dowiemy, to za jakiś czas.

Uprzejma prośba do adminów, żeby nie zamykać tematu. Jeśli coś się w jakiś dziwny, magiczny, związany z interwencją boską, paradoksalny, zaskakujący sposób, wyjaśni, wówczas podejmę jeszcze raz ten wątek.

Dziękuję Wam za Wasz czas, uwagę i pomoc!

Pozdrawiam
t

Posty [ 66 do 73 z 73 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026