Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 179 z 179 ]

131

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
ja86 napisał/a:

A kto zaprasza mówiąc "przyjedźcie do nas" twój mąż czy Ty ?

Wiesz w ogóle co znaczy słowo kompromis? Wiesz na czym polegają kompromisy? Nie na:
Moja żona chciała mieć kota, ja nie chciałem mieć kota to poszliśmy na kompromis i mamy kota.

O twoich prawdziwych intencjach już się dowiedzieliśmy wcześniej. Tobie nie przeszkadza, że go nie ma z wami przy rozmowach, tobie przeszkadza, że on chce wyjść z domu zostawiając cię z dziećmi, chcesz zrobić z niego niańkę kiedy ty się bawisz. Traktujesz go jak rzecz. Tworzysz teraz ideologię sądząc, że ktoś cię pogłaszcze po główce i przyzna rację. Oby ten Twój mąż szybko przejrzał na oczy.


Bawię się? Wielka mi zabawa...spotkanie w domu ze znajomymi. Nie, nie chce robic z niego nianki. Dzieci juz potrafią się same sobą zająć, ja równiez nie musze ich nianczyc jak będe goscic znajomych.

Zobacz podobne tematy :

132

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
klaudia20s napisał/a:

... Ogóle mąż jest bardzo dobrym czlowiekiem, bardzo dobrym ojcem i pomaga mi zawsze w domu albo przy dziecku.

Eeee... dobry, dobry... Gdzie tam dobry. Zwykły smolub co widzi czubek swojego perfekcyjnego nosa:


... młodzi ludzie a nic a nic się do niego nie odezwą po angielsku.Mąż nudzi sie na tych spotkaniach i jak teraz mówi, uczestniczył w nich tylko dla mnie.

Ojej... egoista może medalu oczekuje, co? I nie pozwoli żonie się z przyjaciółką widzieć? Sam na sam pewnie nei ma mowy, co? Bo biedactwo mąż cóż by ze sobą począł w tym czasie?


Zaprosiłam ich do nas za 2 tygodnie, i mój mąż własnie oswiadczył mi,ze jak oni przyjdą do on wychodzi.

Ooooooooo! Ale tutaj zwracam mu honor jednak.
Umówi się chociaż na jakieś piwo z kolegami? bilard?


Dla mnie to jak noz w serce.

A dlaczego? Bo on musi widywać się z twoją koleżanką, z którą na spotkaniach nie rozmawia?



On uwaza,ze miarka sie przebrała,ze nie moze na nich patrzec, nie chce ich widziec,ze maja oni w sobie złą energię i nie chce uczestniczyc w spotkanaich z nimi nigdy w zyciu!!!

Ponownie zwracam honor mężowi. Wyjaśnił, wychodzi... Ty będziesz miała przyjaciółkę... szkoda, że sama nei przyjedzie...


Na nic moj płacz, błaganie, ...

Opresja emocjonalna. Myślałem, że to on jest wampirem... pomyliłem. się.


Twierdzi,ze mnie kocha,ale miłosc to nie posiwecanie własnego zdrowia psychicznego dla drugiej osoby.

Łał... niezły ten twój mąż. Ma rację.


Najgorsze jest to,ze ja czuję wstyd, oni przyjadą a jego nie bedzie i co ja powiem?

Że poszedł na piwo z przyjcielem którego nie widział 20 lat? Że mama przyjechała i chciała chodzić do muzeów? Że źle się czuje w ich towarzystwie, bo bariera językowa, więc wygoniłaś go na bilard z kolegami?



Wg niego wszystko jest takie proste: Mam powiedzieć im,że ich ni elubi i tyle. Ale to nie są otwarci ludzie, znam ich i wiem,ze się obrażą.

No to im nakłamiesz... a poza tym po co ta przyjaciółka męża do Ciebei ciągnie?



Dodam,że specjanie dla niego ograniczyłam juz spotkania z nimi, kiedys byłoto raz w miesiacu, potem raz na 2, a teraz juz nawet raz na 3 miesiące.

Albo będzisz sama się spotykać tylko z twoją przyjacióką, albo koniec z tą przyjaźnią. Mężowie się nie pokochają niestety...



Doszło nawet do tego,ze podczas jednej z kłotni spoliczkowałam męża i powiedzialam,ze jesli on wyjdzie przed ich przyjazdem to z nami koniec.

Ciekaw jestem czy on się złamie, czy odejdzie od Ciebie...



Na co on, ze ok!!!! ze nie da sie szantazowacm,ze jesli dla mnie to co on czuje nic nie znaczy, to on tez nie chce byc z taką osobą

Ciekawe czy utrzyma się w tej pozycji...



Powiedzcie mi i doradzcie prosze czxy jest sens walczyc? Czy rozwodzic sie  z takiego powodu? Wiem,ze moj mąz nie zartuje i wyjdzie przed ich przyjazdem.
Czygdyby mnie kochał,zostalby?

Bójka rodzinna ==> wskazany rozwód.
Opresja emocjonalna i szantaże ==> zalecam mężowi ucieczkę i ułożenie sobie życia z kimś innym.


Co powinnam powiedziec znajonym? Prawde? czy za kazdym razem mam cos wymyslac,ze cos mu "wypadlo" i go nie ma? Ilez razy cos moze wypasc? raz, dwa...ale za kazydm razem?
Juz nie wiem co robic, nie chce tracic kontaktu z kolezanka,ale moj mąz jest nieugięty sad

A jej mąż ją pilnuje? Zaproś przyjaciólkę samą... zobaczysz co się będzie działo...

133

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża

Twój drugi post tego tematu. Mógłby być w pokoju obok i bawić się z dziećmi.

Zdecyduj się. To jedna kwestia

Druga.
To, że męża nie ma w domu to rzekomo wielką obraża dla gości, a z drugiej stronie by jego przebywanie w domu lecz nieobecność podczas samej rozmowy już nie ?

"Abdul przywitaj się z gośćmi a teraz idź do pokoju i nie wychodzi póki nie skończymy ?"

W takiej sytuacji co musieliby sobie pomyśleć o was.


Twoje pokrętne tłumaczenie nie ma żadnej najmniejszej logiki. Tłumaczenie sobie znalazłaś ale jak widać nie ma ono żadnego odzwierciedlenia. Ty zdecydowałaś, że ma nie wychodzić i tak ma być.

134 Ostatnio edytowany przez wielkieoczy (2019-12-28 23:00:16)

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
klaudia20s napisał/a:
BEKAśmiechu napisał/a:
klaudia20s napisał/a:

Volver dziękuję za Twój komentarz i to,że pomyślałas również o moich uczuciach.
Chce podkreślić,że mój mąż duzo rozumie po polsku i porozumiewa się w stopniu podstawowym, wg mnnie sam mnógłby zacząć z nimi rozmowę a nie czekać,aż oni się odezwą.
Znajomi przychodzą do nas, nie tylko do mnie. Do tej pory zawsze spotykaliśmy się we 4 i padało hasło "przyjedźcie do nas" a nie "przyjedzcie do mnie". To duza roznica.

Czyli nie ma zmiłuj się, twoje musi być na wierzchu? Zdajesz sobie sprawę, że twoje działanie jest jak kropla, która drąży skałę? Za kilka miesięcy/lat zapodasz na forum temat: "Mąż powiedział mi, że już mnie nie kocha, spakował się i wyjechał z kraju - CO MAM ROBIĆ?!".


Nie, nie zawsze moje musi byc na wierzchu. Chciałam z mężem dojsc do kompromisu,ale dla niego zaden kompromis nie istnieje w tej sytuacji. I to jest moj problem.

Kompromisem w tej sytuacji jest fakt, ze mąz zgadza się na przyjęcie w swoim domu gości jakich sam nie toleruje ale zaznacza, ze nie będzie w tym uczestniczył. Gdyby wykazał taka postawę jak ty, powiedziałby, ze nie życzy sobie tych ludzi u siebie pod dachem i jeśli chcesz się z nimi spotkać, to bardzo proszę ale na innym gruncie.
Jego postawa jest właśnie niczym innym jak kompromisem.

135

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
oryx napisał/a:

Witaj Klaudio!
Doskonale Cię rozumiem i w pełni popieram. Myślę, że problem z którym musisz się zmierzyć zupełnie by nie istniał gdyby Twoim mężem był Polak /chociaż nie jest to obligatoryjne/. Chłop wyjął by porządną flaszkę, Ty przygotowała byś coś fajnego do jedzenia i rozmowy z Twoją koleżanką i jej mężem toczyły by się w "przyjemnej i serdecznej atmosferze". Temat absolutnie obojętny, ale wspólnie spędzony czas z pewnością byłby mile wspominany przez obie ze stron. Obecny mąż wielu spraw i naszych niuansów nie rozumie, nie rozumieją go również osoby biorące udział w dyskusji. To wszystko w ramach; "prawa człowieka", "należy mi się",  "tzw. "poprawności politycznej" i tym podobnych rozmiękczających życie bzdur. Jak postąpisz nie wiem, ale brak męża na spotkaniu dotknie Cię bardzo i będzie miało wpływ na przyszłe życie. Pozdrawiam Cię serdecznie.

Zdajesz sobie, ze osoby, ktore niby nie rozumieja polskich zachowan sa polakami?
Wszyscy tutaj rozumiemy te buraczane zwyczaje przymuszania ludzi do robienia.

Brak meza na spotkaniu z kolezaneczka ja dotknie? Z pewnoscia meza policzek w twarz I przemoc psychiczna nie dotknie wcale.
Poza tym oczywiscie jaki zly ten maz, zagraniczny, przeciez musi sie dopasowac do zwyczaju polskiego. Obludy, zmuszania sie do rzeczy. Byleby na wsi nie gadali...

136

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
klaudia20s napisał/a:

Nie prawda, powiedziałam mu,że jesli nie chce to wcale nie musi do nich jezdzic,ale poprosiłam, zeby nie wychodził z domu na czas ich obecnosci,ale dla niego takie rozwiązanie nie istnieje. Nie będzie go i już. Żadnej ugody.

Zdajesz sobie sprawę, że istnieje ogromna różnica pomiędzy prośbą a próbą wymuszenia określonego zachowania? Naciski, szantaże, naruszenie nietykalności osobistej, to NIE jest prośba, ale coś, co nazywamy przemocą. Ponadto prosząc kogoś zawsze należy mieć na uwadze jego prawo do odmowy, czego Ty w ogóle zdajesz się nie dopuszczać.

137

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
oryx napisał/a:

Witaj Klaudio!
Doskonale Cię rozumiem i w pełni popieram. Myślę, że problem z którym musisz się zmierzyć zupełnie by nie istniał gdyby Twoim mężem był Polak /chociaż nie jest to obligatoryjne/. Chłop wyjął by porządną flaszkę, Ty przygotowała byś coś fajnego do jedzenia i rozmowy z Twoją koleżanką i jej mężem toczyły by się w "przyjemnej i serdecznej atmosferze". Temat absolutnie obojętny, ale wspólnie spędzony czas z pewnością byłby mile wspominany przez obie ze stron. Obecny mąż wielu spraw i naszych niuansów nie rozumie, nie rozumieją go również osoby biorące udział w dyskusji. To wszystko w ramach; "prawa człowieka", "należy mi się",  "tzw. "poprawności politycznej" i tym podobnych rozmiękczających życie bzdur. Jak postąpisz nie wiem, ale brak męża na spotkaniu dotknie Cię bardzo i będzie miało wpływ na przyszłe życie. Pozdrawiam Cię serdecznie.

Nareszcie...nareszcie. . rozsądny i obiektywny osąd sytuacji.
Klaudii, pytałam jakiej narodowości jest twój mąż  i odpowiedzi się nie doczekałam, chyba, że przeoczyłam....tylko coś, że "mówi z synem w swoim języku".
Myślę, że jego pochodzenie może mieć przełożenie na takie, a nie inne zachowanie.
Dyktowanie ci, na jakich warunkach możesz przyjmować swoich wieloletnich przyjaciół.

Z mojej strony szacun, że z takim spokojem potrafisz reagować na ten zmasowany atak
Internautów.

Žeby nie było,  stosowanie rękoczynów nie akceptuję żadnej ze stron. Myślę, że wtedy ta rozmowa między tobą i mężem musiała być bardzo burzliwa i może nie wszystko opowiedziałaś z jej przebiegu.

.

138 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2019-12-29 01:17:49)

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
żyworódka napisał/a:

Žeby nie było,  stosowanie rękoczynów nie akceptuję żadnej ze stron. Myślę, że wtedy ta rozmowa między tobą i mężem musiała być bardzo burzliwa i może nie wszystko opowiedziałaś z jej przebiegu.

Mąż rozmawia z nią po włosku to chyba jest Włochem (jest w drugim poście autorki). Przemoc domową oczywiście dopuszczasz pod warunkiem że rozmowa jest bardzo burzliwa. Czyli jak ona go w twarz to on ją mógł z pięści w brzuch bo była burzliwa. Czy oddanie uderzenia musi być z taką siłą jaką się przyjęło, która ze stron może mocniej? Zresztą należało mu się bo miał czelność powiedzieć -Nie.

żyworódka napisał/a:

Z mojej strony szacun, że z takim spokojem potrafisz reagować na ten zmasowany atak
Internautów.

No patrz pan jak się wszyscy zmówili aby zniszczyć autorkę.

139

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża

Klaudia możesz się oczywiście "okopać" na swoim stanowisku, ale moim zdaniem zapłacisz za to wysoką cenę. Pamiętaj, że to Twój wybór i Twoje będą też konsekwencje. Mam tylko nadzieję, że Twoja chorobliwa chęć zachowania pozorów jest warta utraty zaufania współmałżonka.  Nie wiem, czy masz świadomość, ale Twoja postawa będzie najprawdopodobniej odebrana jako brak lojalności.

Czy Tobie nie przeszkadza, że wraz z rodziną bywasz obiektem  dyskusji obcych Ci ludzi, bo że tak jest, to raczej nie ma wątpliwości... ? Osobiście nie darzę zbytnim zaufaniem ludzi ekscytujących się cudzym życiem...

140

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża

Żyworódka to kolejne konto autorki czy faktycznie znalazł się ktoś kto albo na c nie przeczytał albo nie potrafi czytać ze zrozumieniem? W którym miejscu mąż ustala warunki na których może przyjmować wieloletnich przyjaciół?
Mąż jedynie mówi że go wówczas nie będzie a autorka niech sobie robi co chce.

141

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
żyworódka napisał/a:

Z mojej strony szacun, że z takim spokojem potrafisz reagować na ten zmasowany atak
Internautów.

Skoro tych Internautów jest aż tylu, to może jednak warto wziąć pod uwagę ich głos i temat przynajmniej przemyśleć? <pytanie retoryczne>

oryx napisał/a:

(...)  Jak postąpisz nie wiem, ale brak męża na spotkaniu dotknie Cię bardzo i będzie miało wpływ na przyszłe życie.

Niewątpliwie będzie miało wpływ na przyszłe życie, w końcu już pojawiły się groźby rozwodu. Na miejscu męża poważnie zastanowiłabym się gdzie jest moje miejsce w tym szeregu, a potem czy aby na pewno ta rola mu odpowiada.

142

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
ja86 napisał/a:

Żyworódka to kolejne konto autorki czy faktycznie znalazł się ktoś kto albo na c nie przeczytał albo nie potrafi czytać ze zrozumieniem? W którym miejscu mąż ustala warunki na których może przyjmować wieloletnich przyjaciół?
Mąż jedynie mówi że go wówczas nie będzie a autorka niech sobie robi co chce.

Wydaje mi sie, ze to dyskryminowanie meza bo jest facetem. Stad taka wybiorczosc. Bo gdyby to byla zona, ktora maz zmusza do spotkan z chamskimi kolegami i bije jak ona nie chce... Nie sadze, ze jedna osoba by bronila takiego meza.

143

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
klaudia20s napisał/a:
żyworódka napisał/a:

Autorko, a czy twoi znajomi znają język angielski? Jeśli znają, to czy na tyle dobrze, aby prowadzić  z nim towarzyskie konwersacje?
A mąż w jakim języku z tobą rozmawia, z dzieckiem, z rodziną,  a w pracy, czy też z twoimi znajomymi?
¿Przez cztery lata waszej znajomości, to powinien dobrze władać językiem polskim.
(...).

Niestety, oni po angielsku ani slowa,mimo,ze oboje po studiach...
Moj mąz wlada slabo jezykiem polskim,cos tam powie,ale bez szalu. Za to duzo rozumie., w pracy nie potrzebuje polskiego a do syna mowi po swoim języku, ze mną po wlosku.
Tez tlumaczylam męzowi,zeby sam sie do nich odezwal po polsku,ale on w ogole nie chce ich widziec!
(...).

Janix, powoływałam się na tą wypowiedź autorki, że :" do syna mówi po swoim języku, ze mną po włosku". To w jakim języku mówi do syna? Dlatego pytałam jakiej jest narodowości.

Jest takie przysłowie: " jak żeś wszedł między wrony, to kracz jak i one". Autorka jest polką, mieszkają w Polsce, znajomi nie znają j. angielskiego, zatem niech się dostosuje i rozmawia z nimi w języku polskim.

Proszę czytać ze zrozumieniem, nie pochwalam rękoczynów żadnej ze strony, zarówno męžczyzny jak i kobiety. Autorkę nazwałam "męskim bokserem".
Zastanawiam się tylko, co się zadziało między małżonkami, że wywołało taką reakcję żony.

144

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
żyworódka napisał/a:
klaudia20s napisał/a:
żyworódka napisał/a:

Autorko, a czy twoi znajomi znają język angielski? Jeśli znają, to czy na tyle dobrze, aby prowadzić  z nim towarzyskie konwersacje?
A mąż w jakim języku z tobą rozmawia, z dzieckiem, z rodziną,  a w pracy, czy też z twoimi znajomymi?
¿Przez cztery lata waszej znajomości, to powinien dobrze władać językiem polskim.
(...).

Niestety, oni po angielsku ani slowa,mimo,ze oboje po studiach...
Moj mąz wlada slabo jezykiem polskim,cos tam powie,ale bez szalu. Za to duzo rozumie., w pracy nie potrzebuje polskiego a do syna mowi po swoim języku, ze mną po wlosku.
Tez tlumaczylam męzowi,zeby sam sie do nich odezwal po polsku,ale on w ogole nie chce ich widziec!
(...).

Janix, powoływałam się na tą wypowiedź autorki, że :" do syna mówi po swoim języku, ze mną po włosku". To w jakim języku mówi do syna? Dlatego pytałam jakiej jest narodowości.

Jest takie przysłowie: " jak żeś wszedł między wrony, to kracz jak i one". Autorka jest polką, mieszkają w Polsce, znajomi nie znają j. angielskiego, zatem niech się dostosuje i rozmawia z nimi w języku polskim.

Proszę czytać ze zrozumieniem, nie pochwalam rękoczynów żadnej ze strony, zarówno męžczyzny jak i kobiety. Autorkę nazwałam "męskim bokserem".
Zastanawiam się tylko, co się zadziało między małżonkami, że wywołało taką reakcję żony.

Napisała przecież. Mąż stanął okoniem i odmówił Autorce. Nie spełnił oczekiwań - to się stało.

Związek to nie niewolnictwo. Nie polega na zmuszaniu drugiej strony, by robiła to, czego oczekujemy.
Jeśli Autorka tego nie zrozumie, to nie wróżę żadnego żyli długo i szczęśliwie.

145 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-12-29 10:07:13)

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
żyworódka napisał/a:
klaudia20s napisał/a:
żyworódka napisał/a:

Autorko, a czy twoi znajomi znają język angielski? Jeśli znają, to czy na tyle dobrze, aby prowadzić  z nim towarzyskie konwersacje?
A mąż w jakim języku z tobą rozmawia, z dzieckiem, z rodziną,  a w pracy, czy też z twoimi znajomymi?
¿Przez cztery lata waszej znajomości, to powinien dobrze władać językiem polskim.
(...).

Niestety, oni po angielsku ani slowa,mimo,ze oboje po studiach...
Moj mąz wlada slabo jezykiem polskim,cos tam powie,ale bez szalu. Za to duzo rozumie., w pracy nie potrzebuje polskiego a do syna mowi po swoim języku, ze mną po wlosku.
Tez tlumaczylam męzowi,zeby sam sie do nich odezwal po polsku,ale on w ogole nie chce ich widziec!
(...).

Janix, powoływałam się na tą wypowiedź autorki, że :" do syna mówi po swoim języku, ze mną po włosku". To w jakim języku mówi do syna? Dlatego pytałam jakiej jest narodowości.

Jest takie przysłowie: " jak żeś wszedł między wrony, to kracz jak i one". Autorka jest polką, mieszkają w Polsce, znajomi nie znają j. angielskiego, zatem niech się dostosuje i rozmawia z nimi w języku polskim.

Proszę czytać ze zrozumieniem, nie pochwalam rękoczynów żadnej ze strony, zarówno męžczyzny jak i kobiety. Autorkę nazwałam "męskim bokserem".
Zastanawiam się tylko, co się zadziało między małżonkami, że wywołało taką reakcję żony.

Mój mąż nie jest Włochem, rozmawia ze mną po włosku bo oboje znamy ten język i odkąd się poznalismy to w nimrozmawiamy. Ni eiwem, czy narodowosc mojego męża jest taka wazna w tym przypadku, powiem tylko,ze pochodzi z Ameryki Poludniowej.
Rowniez uwazam,ze moj mąż sam moglby się odezwac do znajomych, umie na tyle polski,zeby zapytac o prace, pogode, samopoczucie.
Mnie nie boli to,ze on nie lubi moich znajomcyh,ale to,ze na zadne moje prosby nie reaguje. W mojej opinii, gdyby mnie kochał, nie bylby az taki "twardy" tylko troche by odpuscił. I mogl np. powiedziec " ok, czasem wyjde a czasem bede uczestniczyl w tych spotkaniach".

Proszę nie robic tez ze mnie męskiego boksera, ten policzek był w akcie desperacji, zdarzyło sie to raz i wiem,ze to nie bylo na miejscu. Natomiast komentarze  typu " lejesz męża po twarzy" są troche przesadzone.

Winter.Kween napisał/a:
ja86 napisał/a:

Żyworódka to kolejne konto autorki czy faktycznie znalazł się ktoś kto albo na c nie przeczytał albo nie potrafi czytać ze zrozumieniem? W którym miejscu mąż ustala warunki na których może przyjmować wieloletnich przyjaciół?
Mąż jedynie mówi że go wówczas nie będzie a autorka niech sobie robi co chce.

Wydaje mi sie, ze to dyskryminowanie meza bo jest facetem. Stad taka wybiorczosc. Bo gdyby to byla zona, ktora maz zmusza do spotkan z chamskimi kolegami i bije jak ona nie chce... Nie sadze, ze jedna osoba by bronila takiego meza.

Moi znajomi nie są chamscy. To po pierwsze. Po drugie jak juz nie raz tu podkresliłam,zalezy mi na obecnosci męża, bo kolezanka zawsze przyjezdza do mnie z mezem. Jakby do mnie przyjechała sama to niech sobie idzie i robi co chce.

146

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
klaudia20s napisał/a:

Natomiast komentarze  typu " lejesz męża po twarzy" są troche przesadzone.

Nie są. Uderzyłaś męża w twarz, a to fakt.
-------
klaudia20s, nie pisz, proszę, posta pod postem, to sprzeczne z naszym Regulaminem. Jeśli chcesz coś dodać do swojej wypowiedzi, użyj opcji "edytuj".

147

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
klaudia20s napisał/a:

Moi znajomi nie są chamscy. To po pierwsze. Po drugie jak juz nie raz tu podkresliłam,zalezy mi na obecnosci męża, bo kolezanka zawsze przyjezdza do mnie z mezem. Jakby do mnie przyjechała sama to niech sobie idzie i robi co chce.

To dobrze że znajoma nie przyjeżdza do ciebie z babcią, przynajmniej twoja babcia ma spokój. Póki co.

148

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
Cyngli napisał/a:

(...) Jeśli Autorka tego nie zrozumie, to nie wróżę żadnego żyli długo i szczęśliwie.

Drugą wersją, ale wczoraj już nie chciało mi się o tym pisać, jest "Rozstałam się z mężem. Nie mogę być z kimś, kto wychodzi z domu przed przyjazdem mych znajomych."

Nie wierzę w istnienie ludzi mających problem i nie przyjmujący żadnego argumentu, który by przynajmniej zbliżył do rozwiązania konfliktu. Nie wierzę w istnienie ludzi powtarzających jak mantrę swe stanowisko. Stąd od pewnego czas czytam ten wątek z przymrużeniem oka, podziwiając zaangażowanie innych użytkowników.

149

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
Wielokropek napisał/a:
Cyngli napisał/a:

(...) Jeśli Autorka tego nie zrozumie, to nie wróżę żadnego żyli długo i szczęśliwie.

Drugą wersją, ale wczoraj już nie chciało mi się o tym pisać, jest "Rozstałam się z mężem. Nie mogę być z kimś, kto wychodzi z domu przed przyjazdem mych znajomych."

Nie wierzę w istnienie ludzi mających problem i nie przyjmujący żadnego argumentu, który by przynajmniej zbliżył do rozwiązania konfliktu. Nie wierzę w istnienie ludzi powtarzających jak mantrę swe stanowisko. Stąd od pewnego czas czytam ten wątek z przymrużeniem oka, podziwiając zaangażowanie innych użytkowników.

Tak, tez zaczyna mi sie wydawac, ze to troll.
Nie chce sie wierzyc, ze mozna serio miec glowe zrobiona z kamienia.

150

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
Winter.Kween napisał/a:
Wielokropek napisał/a:
Cyngli napisał/a:

(...) Jeśli Autorka tego nie zrozumie, to nie wróżę żadnego żyli długo i szczęśliwie.

Drugą wersją, ale wczoraj już nie chciało mi się o tym pisać, jest "Rozstałam się z mężem. Nie mogę być z kimś, kto wychodzi z domu przed przyjazdem mych znajomych."

Nie wierzę w istnienie ludzi mających problem i nie przyjmujący żadnego argumentu, który by przynajmniej zbliżył do rozwiązania konfliktu. Nie wierzę w istnienie ludzi powtarzających jak mantrę swe stanowisko. Stąd od pewnego czas czytam ten wątek z przymrużeniem oka, podziwiając zaangażowanie innych użytkowników.

Tak, tez zaczyna mi sie wydawac, ze to troll.
Nie chce sie wierzyc, ze mozna serio miec glowe zrobiona z kamienia.


Żaden troll.
Swoją drogą zabawne...że jak ja chcę postawić na swoim to co? Mam głowę z kamienia...
A zachowanie mojego męża to oznaka jakże cenionej asertywnosci.

Bardzo sprawiedliwie....

151

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża

Żyworódka apelujesz do innych o czytanie ze zrozumieniem więc pytam się ciebie gdzie jest mowa o tym, że mąż chce ustalać zasady widywania się żony że znajomymi.

Nie ma co też zastanawiać się co stało się między małżonkami, że autorka uderzyła męża. Przecież wiemy, nie wyraził on zgody na obecność przy wizycie znajomych.

152

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
Wikipedia napisał/a:

Asertywność – w psychologii termin oznaczający posiadanie i wyrażanie własnego zdania oraz bezpośrednie wyrażanie emocji i postaw w granicach nie naruszających praw i psychicznego terytorium innych osób oraz własnych, bez zachowań agresywnych, a także obrona własnych praw w sytuacjach społecznych. Jest to umiejętność nabyta.

153

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża

Taki żart odnoście przyszłości związku. smile Z filmu Hot Shots.
Amerykański żołnierz jest poddawany torturom, w końcu podłączono go pod prąd. Wszystko spokojnie wytrzymuje, lekko uśmiechając się. Torturujący pyta: ty jesteś uodporniony na ból? Zołnierz odpowiada: tak, bo mam żonę. Na co torturujący kiwa ze zrozumieniem głową. big_smile

154

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
ja86 napisał/a:

Żyworódka apelujesz do innych o czytanie ze zrozumieniem więc pytam się ciebie gdzie jest mowa o tym, że mąż chce ustalać zasady widywania się żony że znajomymi.

Nie ma co też zastanawiać się co stało się między małżonkami, że autorka uderzyła męża. Przecież wiemy, nie wyraził on zgody na obecność przy wizycie znajomych.

Dokladnie.
Przeciez sprawa jest jasna. Facet NIE CHCE byc w domu bo w tym domu beda wizytowac ludzie, ktorych nie lubi.
Maz jest tutaj super ustepujacy. Bo NIGDY w zyciu nie zgodzilabym sie zeby pod moim dachem przebywal ktos kogo nie lubie.
Zona sobie moze z nimi siedziec. Niczego maz jej nie broni.
Jaki tutaj jest problem? Dorosly czlowiek ma prawo wybrac z kim chce spedzac czas.
Ba, zmuszanie dziecko do siedzenia z ciotka, ktorej nie lubi jest krzywdzace dla psychiki.

155

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
klaudia20s napisał/a:

Mnie nie boli to,ze on nie lubi moich znajomcyh,ale to,ze na zadne moje prosby nie reaguje. W mojej opinii, gdyby mnie kochał, nie bylby az taki "twardy" tylko troche by odpuscił. I mogl np. powiedziec " ok, czasem wyjde a czasem bede uczestniczyl w tych spotkaniach".

Postawa "jak mnie kochasz, to mi to udowodnij" jest formą szantażu emocjonalnego, ten z kolei formą przemocy emocjonalnej.

klaudia20s napisał/a:

Po drugie jak juz nie raz tu podkresliłam,zalezy mi na obecnosci męża, bo kolezanka zawsze przyjezdza do mnie z mezem. Jakby do mnie przyjechała sama to niech sobie idzie i robi co chce.

Twój mąż przypuszczalnie nie ma żadnego wpływu na to, że koleżanka przyjeżdża z mężem, to jest decyzja jej i jej męża, którą usiłujesz przełożyć na osobę swojego męża. Wypadałoby wcześniej z nim o tym porozmawiać, tymczasem stawiasz go przed faktem dokonanym oczekując, że się dostosuje. Mało tego, nie dopuszczasz do siebie żadnej innej opcji.

156 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2019-12-29 22:41:59)

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
klaudia20s napisał/a:

(...)
Mój mąż nie jest Włochem, rozmawia ze mną po włosku bo oboje znamy ten język i odkąd się poznalismy to w nimrozmawiamy. Ni eiwem, czy narodowosc mojego męża jest taka wazna w tym przypadku, powiem tylko,ze pochodzi z Ameryki Poludniowej.
Rowniez uwazam,ze moj mąż sam moglby się odezwac do znajomych, umie na tyle polski,zeby zapytac o prace, pogode, samopoczucie.
Mnie nie boli to,ze on nie lubi moich znajomcyh,ale to,ze na zadne moje prosby nie reaguje. W mojej opinii, gdyby mnie kochał, nie bylby az taki "twardy" tylko troche by odpuscił. I mogl np. powiedziec " ok, czasem wyjde a czasem bede uczestniczyl w tych spotkaniach".

Proszę nie robic tez ze mnie męskiego boksera, ten policzek był w akcie desperacji, zdarzyło sie to raz i wiem,ze to nie bylo na miejscu. (....)

Klaudia, w Ameryce Południowej jest 13 państw, dlatego tak się dopytywałam o męża narodowość,  bo "co kraj, to inny obyczaj".
Polska jest znana ze swojej gościnności, znane  "zastaw się, a postaw się".
Co prawda u was nie rozchodzi się o zastawiany stół, tylko o toczące przy stole rozmowy. Czyżby w rodzinie męża nie poruszane były  dyskusje w temacie, a co tam u sąsiadów słychać?
No, nie wierzę. .. tyle, że męża nie interesuje życie twoich znajomych w przeciwieństwie do ciebie. Wówczas to, czuje się taki nie w temacie podczas tych spotkań, widzi waszą dużą zażyłość, swobodę, to, czego jemu brak, bo jest daleko od swoich.
Myślę, że to może być przyczyną, iż w stosunku do innych znajomych nie odnosi się krytycznie,  bo te kontakty są bardziej zdystansowane.

Odnośnie spoliczkowania męża, to powiem tak: zawsze jest ten pierwszy raz, a później to już ta ręka sama leci....Tak wynika z historii kobiet doznających przemocy fizycznej w związku,  których to historii pełno jest na forum. Zatem, miej to na baczeniu.

157

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża

Żyworódka, skoro ciągle jesteś i ciągle wymyślasz chore teorie aby na siłę udowodnić, że mąż jest zły bo nie lubi dwójki znajomych żony, to odpowiedź w końcu na pytanie w którym miejscu mąż próbuje ustalać zasady widywania ze znajomymi.

I odpowiedz od razu dlaczego, nawet gdyby doszło do tego, to ustalanie zasad widywania znajomych przez męża jest czymś złym a Ustalanie zasad widywania znajomych przez zupełnie obca osice - ciebie - jest już ok

158

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
żyworódka napisał/a:

No, nie wierzę. .. tyle, że męża nie interesuje życie twoich znajomych w przeciwieństwie do ciebie. Wówczas to, czuje się taki nie w temacie podczas tych spotkań, widzi waszą dużą zażyłość, swobodę, to, czego jemu brak, bo jest daleko od swoich.
Myślę, że to może być przyczyną, iż w stosunku do innych znajomych nie odnosi się krytycznie,  bo te kontakty są bardziej zdystansowane.

Żyworódko, to jest dorosły, dojrzały człowiek, naprawdę uważasz, że tych konkretnie znajomych nie lubi, bo są z Klaudią bliżej niż inni? Serio? Pomijam przy tym skąd wiesz jaka zażyłość łączy ją z tymi, których lubi? Gdzieś to zostało napisane?
Sama nie masz w swoim otoczeniu osób, w których towarzystwie nie czujesz się dobrze?

I wiesz, że small talk męczy mnóstwo osób? Niektórzy, żeby się zaangażować, potrzebują jednak głębszego tematu niż opowiadanie, że Kasia ze Stasiem wyremontowali sobie piętro, a pani Anetka kupiła nowy telewizor, tym bardziej jeśli słuchając o Kasi ze Stasiem czy pani Anetce trzeba włączyć myślenie abstrakcyjne, bo się ich nie zna. Tak szczerze, to ja męża Autorki doskonale rozumiem, bo mnie takie tematy też nie są w stanie wciągnąć na dłużej niż 10 minut, a potem po prostu się nudzę, co w kolei wywołuje poczucie zmarnowanego czasu. Jeśli trwa to jeszcze dłużej, robię się niecierpliwa, a potem to już zwyczajnie się męczę.

159

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
Olinka napisał/a:
żyworódka napisał/a:

No, nie wierzę. .. tyle, że męża nie interesuje życie twoich znajomych w przeciwieństwie do ciebie. Wówczas to, czuje się taki nie w temacie podczas tych spotkań, widzi waszą dużą zażyłość, swobodę, to, czego jemu brak, bo jest daleko od swoich.
Myślę, że to może być przyczyną, iż w stosunku do innych znajomych nie odnosi się krytycznie,  bo te kontakty są bardziej zdystansowane.

Żyworódko, to jest dorosły, dojrzały człowiek, naprawdę uważasz, że tych konkretnie znajomych nie lubi, bo są z Klaudią bliżej niż inni? Serio? Pomijam przy tym skąd wiesz jaka zażyłość łączy ją z tymi, których lubi? Gdzieś to zostało napisane?
Sama nie masz w swoim otoczeniu osób, w których towarzystwie nie czujesz się dobrze?

I wiesz, że small talk męczy mnóstwo osób? Niektórzy, żeby się zaangażować, potrzebują jednak głębszego tematu niż opowiadanie, że Kasia ze Stasiem wyremontowali sobie piętro, a pani Anetka kupiła nowy telewizor, tym bardziej jeśli słuchając o Kasi ze Stasiem czy pani Anetce trzeba włączyć myślenie abstrakcyjne, bo się ich nie zna. Tak szczerze, to ja męża Autorki doskonale rozumiem, bo mnie takie tematy też nie są w stanie wciągnąć na dłużej niż 10 minut, a potem po prostu się nudzę, co w kolei wywołuje poczucie zmarnowanego czasu. Jeśli trwa to jeszcze dłużej, robię się niecierpliwa, a potem to już zwyczajnie się męczę.

Moj maz ma to samo. Jest introwertykiem i nienawidzi small talku.
Zreszta jak jej maz mowi w innym jezyku to juz calkiem wspolczuje.
Kiedy bylam u ciotki meza i ona nawijala plotki z calej swojej okolicy po hiszpansku... Spac mi sie chcialo I siedzialam w telefonie.
Roznica taka, ze ja jego ciotke lubie.
Szczerze to za nic w swiecie bym nie chciala by irytujacy znajomi meza siedzieli u mnie w domu. A co dopiero gdybym miala ich zabawiac.
To jest tak nudne i wkurzajace.

160

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża

Raczej męzowi nie chodzi o zażylosc z tymi znajomymi, poniewaz mam wielu innych z ktorymi jestem bardziej związana i mąż ich toleruje a nawet lubi, bo sa to osoby ciekawe świata. Mąz OGOLNIE nienawidzi plotkowania, obgadywania, nigdy nie slyszalam z jego ust, zeby o kims zle mowil ze swoja matka, bratem czy siostrami.nie znosi tyvh znajomych bo nie można z nimi porozmawiac na głębsze tematy. O filozofii życia, o polityce, o religii , o podrozach np.

161

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
klaudia20s napisał/a:

Raczej męzowi nie chodzi o zażylosc z tymi znajomymi, poniewaz mam wielu innych z ktorymi jestem bardziej związana i mąż ich toleruje a nawet lubi, bo sa to osoby ciekawe świata. Mąz OGOLNIE nienawidzi plotkowania, obgadywania, nigdy nie slyszalam z jego ust, zeby o kims zle mowil ze swoja matka, bratem czy siostrami.nie znosi tyvh znajomych bo nie można z nimi porozmawiac na głębsze tematy. O filozofii życia, o polityce, o religii , o podrozach np.

Więc dlaczego go przymuszasz żeby uczestniczył w tym plotkowaniu, obgadywaniu i rozmawianiu o, za przeproszeniem, dupie Maryni, skoro wiesz, że to nie jego klimaty? Dlaczego nie może w tym czasie wyjść ze swoimi znajomymi, albo zrobić coś, na co ma akurat ochotę? O rację, władzę chodzi? Bo już naprawdę Cię nie rozumiem. Ma być tak, jak Ty chcesz, bo tak?

162

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
klaudia20s napisał/a:

Raczej męzowi nie chodzi o zażylosc z tymi znajomymi, poniewaz mam wielu innych z ktorymi jestem bardziej związana i mąż ich toleruje a nawet lubi, bo sa to osoby ciekawe świata. Mąz OGOLNIE nienawidzi plotkowania, obgadywania, nigdy nie slyszalam z jego ust, zeby o kims zle mowil ze swoja matka, bratem czy siostrami.nie znosi tyvh znajomych bo nie można z nimi porozmawiac na głębsze tematy. O filozofii życia, o polityce, o religii , o podrozach np.

To ja już zupełnie nie rozumiem hmm

Przepraszam, sama chciałabyś być zmuszana do prowadzenia rozmów w nieswoich klimatach, z ludźmi, których nie lubisz? Tylko sobie wyobraź, że mąż naciska byś towarzyszyła jemu i jego kolegom w omawianiu strategii meczów piłkarskich... Już widzę jakbyś się cieszyła na takie dwie godzinki yikes

Daj mężowi spokój.

163

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża

Przecież to oczywiste. Władza władza ale najważniejsze jest, że autorka wiedząc jakimi fałszywymi i plotkujacymi osobami są jej "znajomi", że tak bardzo obawia się obrobienia jej tyłka przy nieobecności męża we wsi, że woli się rozwieść jak słuchać od kum ze wsi, że na pewno ma problemy z mężem, że jej rodzina jest patologiczna bo przestał uczestniczyć w spotkaniach.

164

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża

Pisalam juz czemu chce zeby byl. Po prostu mi wstyd,ze oni przyjada a jego nie ma.
Przeciez nie obgaduja innych przez 3h!!

165 Ostatnio edytowany przez ja86 (2019-12-30 12:02:08)

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża

Bezpodstawny wstyd z jednej strony, absolutna i uzasadnionaniechęć z drugiej.

Zresztą, wstyd nie powoduje bicia i grożenia rozwodem.
Zwłaszcza, że rzekomo nie interesuje Cię co inni powiedzą.

166

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
klaudia20s napisał/a:

Pisalam juz czemu chce zeby byl. Po prostu mi wstyd,ze oni przyjada a jego nie ma.
Przeciez nie obgaduja innych przez 3h!!

Ale to nie jest zegarek na przegubie, albo majtki, tylko żywy człowiek. Nie musi być cały czas przy Tobie i na każde Twoje zawołanie.

167

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża

Ale za co Tobie jest wstyd? Za to, że mąż nie jest obowiązkowym trofeum i nie dodaje Ci splendoru w oczach zaściankowych znajomych, którzy pewnie są przekonania, że jak jest obcokrajowcem, to Pana Boga za nogi złapałaś?

Wiesz co, myślałam, że już gimbazę skończyłaś lata temu...

168

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża

- Dlaczego Pan pije?
- Bo się wstydzę.
- Dlaczego Pan się wstydzi?
- Bo piję.

169

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża

Do czego ci mąż potrzebny na spotkaniu?
Dlaczego odczuwasz wstyd?

170

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
McMiodek napisał/a:

Do czego ci mąż potrzebny na spotkaniu?
Dlaczego odczuwasz wstyd?

Odczuwam wstyd,ze w momencie jak oni przyjada, moj maz wyjdzie. Gdyby  jeszcze to byla jednorazowa sytuacja,ale za kazdym razem dziwnie to wyglada. Ot, dlatego.

171

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża

Nie wydaje Ci się, Klaudio, że dalsza dyskusja nie ma sensu? Masz jedyny słuszny punkt widzenia na opisany temat i chyba po to tylko założyłaś wątek, by się w nim utwierdzić. I niby na samym początku zadałaś jakieś pytanie sugerujące chęć zapoznania się z opiniami innych osób, a jednak zupełnie nie bierzesz ich pod uwagę.

Poza tym bardzo podejrzane jest dokładanie kolejnych szczegółów, o których poprzednio 'zapomniałaś'. Na przykład do tej pory sugerowałaś, że mąż odmówił uczestnictwa w spotkaniu po raz pierwszy, teraz okazuje się, że to już teraz "dziwnie wygląda", tak jakby zdarzało się w przeszłości.

172

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
klaudia20s napisał/a:

Odczuwam wstyd,ze w momencie jak oni przyjada, moj maz wyjdzie. Gdyby  jeszcze to byla jednorazowa sytuacja,ale za kazdym razem dziwnie to wyglada. Ot, dlatego.

Ogarnij się kobieto. Oczekujesz od faceta, że będzie siedział jak debil w towarzystwie ludzi, którzy nawet nie są w stanie z nim rozmawiać. Żeby ci twoi znajomi choć poduczyli się angielskiego żeby móc z twoim mężem porozmawiać tongue To są twoi znajomi, a nie twojego męża. Chcesz się z nimi spotykać, to się spotykaj. Twój mąż nie chce i to jego sprawa. Walenie go za to w pysk, to już jakiś kosmos i świadczy, że masz poważne problemy ze sobą.
Moja żona miała kiedyś koleżankę, której z pewnych względów nie tolerowałem. Powiedziałem, że nic mi do ich znajomości ale jeśli ona ma przyjść do nas, to niech mnie uprzedza, to ja sobie zorganizuje czas poza domem. Proste jak budowa cepa. Jak teraz wpada do niej od święta inna koleżanka, to też przyjdę powiedzieć "cześć" i znikam. To jej koleżanka, nie moja. W drugą stronę działa to podobnie.

173

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
Olinka napisał/a:

Nie wydaje Ci się, Klaudio, że dalsza dyskusja nie ma sensu? Masz jedyny słuszny punkt widzenia na opisany temat i chyba po to tylko założyłaś wątek, by się w nim utwierdzić. I niby na samym początku zadałaś jakieś pytanie sugerujące chęć zapoznania się z opiniami innych osób, a jednak zupełnie nie bierzesz ich pod uwagę.

Poza tym bardzo podejrzane jest dokładanie kolejnych szczegółów, o których poprzednio 'zapomniałaś'. Na przykład do tej pory sugerowałaś, że mąż odmówił uczestnictwa w spotkaniu po raz pierwszy, teraz okazuje się, że to już teraz "dziwnie wygląda", tak jakby zdarzało się w przeszłości.


Nie dokladam zadnych szczeglow. Mowie,ze dziwnie to wyglada,a raczej bedzie wygladac, jak moj maz za kazdym razem wyjdzie z domu. On chce to robic  za kazdym razem jak oni przyjda.

174

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
Snake napisał/a:
klaudia20s napisał/a:

Odczuwam wstyd,ze w momencie jak oni przyjada, moj maz wyjdzie. Gdyby  jeszcze to byla jednorazowa sytuacja,ale za kazdym razem dziwnie to wyglada. Ot, dlatego.

Ogarnij się kobieto. Oczekujesz od faceta, że będzie siedział jak debil w towarzystwie ludzi, którzy nawet nie są w stanie z nim rozmawiać. Żeby ci twoi znajomi choć poduczyli się angielskiego żeby móc z twoim mężem porozmawiać tongue To są twoi znajomi, a nie twojego męża. Chcesz się z nimi spotykać, to się spotykaj. Twój mąż nie chce i to jego sprawa. Walenie go za to w pysk, to już jakiś kosmos i świadczy, że masz poważne problemy ze sobą.
Moja żona miała kiedyś koleżankę, której z pewnych względów nie tolerowałem. Powiedziałem, że nic mi do ich znajomości ale jeśli ona ma przyjść do nas, to niech mnie uprzedza, to ja sobie zorganizuje czas poza domem. Proste jak budowa cepa. Jak teraz wpada do niej od święta inna koleżanka, to też przyjdę powiedzieć "cześć" i znikam. To jej koleżanka, nie moja. W drugą stronę działa to podobnie.


Wlasnie i ja tu widze duza roznice. Jej kolezanka przyjezdza do niej sama. Moja nie.

175

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
klaudia20s napisał/a:
Olinka napisał/a:

Nie wydaje Ci się, Klaudio, że dalsza dyskusja nie ma sensu? Masz jedyny słuszny punkt widzenia na opisany temat i chyba po to tylko założyłaś wątek, by się w nim utwierdzić. I niby na samym początku zadałaś jakieś pytanie sugerujące chęć zapoznania się z opiniami innych osób, a jednak zupełnie nie bierzesz ich pod uwagę.

Poza tym bardzo podejrzane jest dokładanie kolejnych szczegółów, o których poprzednio 'zapomniałaś'. Na przykład do tej pory sugerowałaś, że mąż odmówił uczestnictwa w spotkaniu po raz pierwszy, teraz okazuje się, że to już "dziwnie wygląda", tak jakby zdarzało się w przeszłości.


Nie dokladam zadnych szczeglow. Mowie,ze dziwnie to wyglada,a raczej bedzie wygladac, jak moj maz za kazdym razem wyjdzie z domu. On chce to robic  za kazdym razem jak oni przyjda.

Ale oni bywają u Was 3-4 razy w roku, a nie co drugi dzień. Naprawdę nie masz większych problemów? Żyj i daj żyć innym...

176

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
klaudia20s napisał/a:

Wlasnie i ja tu widze duza roznice. Jej kolezanka przyjezdza do niej sama. Moja nie.

Kup sobie gdzieś z wyprzedaży manekina, ubierz w ciuchy męża i będzie git! Chyba stopień interakcji twoich znajomych z mężem będzie tożsamy więc nie powinni zauważyć różnicy.
No albo się po prostu rozwiedź i wyprowadź do znajomych, będziesz miała spokój.

177

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża

Ooo tak,zawsze pozostaje rozwód. Tylko we wniosku koniecznie napisz,że mąż nie lubi Twoich  znajomych, którzy obrabiają tyłki ludziom z ich wsi. Niech się sędzia troszkę pośmieje w swojej nudnej pracy smile . Serio, zazdroszczę, że nie masz prawdziwych  problemów,tylko takie wyssane z palca.

178

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
klaudia20s napisał/a:

Wlasnie i ja tu widze duza roznice. Jej kolezanka przyjezdza do niej sama. Moja nie.

A kto Twojej każe ciągnąć ze sobą męża? Jeśli to on ma takie życzenie, to jego sprawa, Twój z kolei nie ma obowiązku zabawiania gości, których towarzystwo mu nie odpowiada.

Niemniej ta dyskusja naprawdę do niczego nie prowadzi, bo i ten temat był już przecież wałkowany.

179

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża

A zarazem nie czujesz wstydu siedząc z wsiokami i obgadujac innych ?

Posty [ 131 do 179 z 179 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024