Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 179 ]

Temat: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża

Hej,

Mam straszny problem i nie mam się kogo poradzić. Mam męża, jest obcokrajowcem i mamy 1,5 rocznego synka. Ogóle mąż jest bardzo dobrym czlowiekiem, bardzo dobrym ojcem i pomaga mi zawsze w domu albo przy dziecku. Niestety ostatnio cały czas się kłocimy  a powodem naszych kłotni jest moje kolezanka i jej mąż. Mam koleżankę, z którą przyjaznie się od 25 lat, od czasów przedszkola. Pochodzę z małej miejscowości,ale teraz mieszkam z męzem w duzym miescia, a kolezanka ta pozostała w naszej roddzinnej miejscowości i tam tez mieszkają z mezem. Nie ukrywam,że mają oni typowo "wiejskie " myslenie, a ich głownym hobby jest zycie życiem innych. Jestesmy z mężem juz w sumie razem 4 lata (2,5 roku w małzenstwiie). Odkąd poznałam męża  znimi, od razu ich nie polubił ale przez całe te 2,5 roku jakos znosił te spotkania z nimi ( spotykamy się zawsze we 4, nie pytajcie dlaczego, tak sie po prostu utarlo. Raz oni zaprosili nas, potem my ich i ta sie to toczy). Wiedzialam,ze mąz ich nie lubi, tym bardziej,że to młodzi ludzie a nic a nic się do niego nie odezwą po angielsku.Mąż nudzi sie na tych spotkaniach i jak teraz mówi, uczestniczył w nich tylko dla mnie. Zaprosiłam ich do nas za 2 tygodnie, i mój mąż własnie oswiadczył mi,ze jak oni przyjdą do on wychodzi. Dla mnie to jak noz w serce. On uwaza,ze miarka sie przebrała,ze nie moze na nich patrzec, nie chce ich widziec,ze maja oni w sobie złą energię i nie chce uczestniczyc w spotkanaich z nimi nigdy w zyciu!!! Na nic moj płacz, błaganie, nawet doszło do tego,ze o mało nie klękłam przed nim,zeby mi tego nie robił,ale na nic moje starania. Twierdzi,ze mnie kocha,ale miłosc to nie posiwecanie własnego zdrowia psychicznego dla drugiej osoby. Najgorsze jest to,ze ja czuję wstyd, oni przyjadą a jego nie bedzie i co ja powiem? Wg niego wszystko jest takie proste: Mam powiedzieć im,że ich ni elubi i tyle. Ale to nie są otwarci ludzie, znam ich i wiem,ze się obrażą.
Dodam,że specjanie dla niego ograniczyłam juz spotkania z nimi, kiedys byłoto raz w miesiacu, potem raz na 2, a teraz juz nawet raz na 3 miesiące. Doszło nawet do tego,ze podczas jednej z kłotni spoliczkowałam męża i powiedzialam,ze jesli on wyjdzie przed ich przyjazdem to z nami koniec. Na co on, ze ok!!!! ze nie da sie szantazowacm,ze jesli dla mnie to co on czuje nic nie znaczy, to on tez nie chce byc z taką osobą i ze moje zachowanie jest niehumanitarne, bo zmuszam go do przebywania w miejscu, w którym on nie chce byc... i znow moej błagania,zeby zostal,zzeby jak chce to był w innym pokoju,zeby bawil sie z dziecmi ( naszym i ich) , zeby robil swoje,ale zeby tylko nie wychodzil. Na nic moje prosby. Nie  nie nie, i koniec. Nie bedzie go i  nigdy do nich juz nie pojedzie.
CHce dodac tez,ze ogolnie chodzi tylko o tych konkretnych znajonych, w stosunku do innych moj maz akceptuje ich i toleruje.
Powiedzcie mi i doradzcie prosze czxy jest sens walczyc? Czy rozwodzic sie  z takiego powodu? Wiem,ze moj mąz nie zartuje i wyjdzie przed ich przyjazdem.
Czygdyby mnie kochał,zostalby?
Co powinnam powiedziec znajonym? Prawde? czy za kazdym razem mam cos wymyslac,ze cos mu "wypadlo" i go nie ma? Ilez razy cos moze wypasc? raz, dwa...ale za kazydm razem?
Juz nie wiem co robic, nie chce tracic kontaktu z kolezanka,ale moj mąz jest nieugięty sad

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez balin (2019-12-23 11:38:54)

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża

Przyznaję, że nie rozumiem tego sposobu myślenia. To chyba robienie sobie problemów, bo w życiu jest za nudno.
Sprawa jest prosta jak drut. To są Twoi znajomi. Spotykaj się z nimi ile wlezie. Po co Ci tam mąż?????
Czemu zmuszasz kogoś do tego czego nie chce robić? Źle się z tym czuje. Ma to wpływ na jego zdrowie?
No nie pojmuję tego. Jesteś okropną egoistką.
Tak próbuje się domyśleć o co Ci może chodzić. Może lansujesz się zagranicznym mężem przed wieśniaczkami?

3

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
klaudia20s napisał/a:

Hej,

Mam straszny problem i nie mam się kogo poradzić. Mam męża, jest obcokrajowcem i mamy 1,5 rocznego synka. Ogóle mąż jest bardzo dobrym czlowiekiem, bardzo dobrym ojcem i pomaga mi zawsze w domu albo przy dziecku. Niestety ostatnio cały czas się kłocimy  a powodem naszych kłotni jest moje kolezanka i jej mąż. Mam koleżankę, z którą przyjaznie się od 25 lat, od czasów przedszkola. Pochodzę z małej miejscowości,ale teraz mieszkam z męzem w duzym miescia, a kolezanka ta pozostała w naszej roddzinnej miejscowości i tam tez mieszkają z mezem. Nie ukrywam,że mają oni typowo "wiejskie " myslenie, a ich głownym hobby jest zycie życiem innych. Jestesmy z mężem juz w sumie razem 4 lata (2,5 roku w małzenstwiie). Odkąd poznałam męża  znimi, od razu ich nie polubił ale przez całe te 2,5 roku jakos znosił te spotkania z nimi ( spotykamy się zawsze we 4, nie pytajcie dlaczego, tak sie po prostu utarlo. Raz oni zaprosili nas, potem my ich i ta sie to toczy). Wiedzialam,ze mąz ich nie lubi, tym bardziej,że to młodzi ludzie a nic a nic się do niego nie odezwą po angielsku.Mąż nudzi sie na tych spotkaniach i jak teraz mówi, uczestniczył w nich tylko dla mnie. Zaprosiłam ich do nas za 2 tygodnie, i mój mąż własnie oswiadczył mi,ze jak oni przyjdą do on wychodzi. Dla mnie to jak noz w serce. On uwaza,ze miarka sie przebrała,ze nie moze na nich patrzec, nie chce ich widziec,ze maja oni w sobie złą energię i nie chce uczestniczyc w spotkanaich z nimi nigdy w zyciu!!! Na nic moj płacz, błaganie, nawet doszło do tego,ze o mało nie klękłam przed nim,zeby mi tego nie robił,ale na nic moje starania. Twierdzi,ze mnie kocha,ale miłosc to nie posiwecanie własnego zdrowia psychicznego dla drugiej osoby. Najgorsze jest to,ze ja czuję wstyd, oni przyjadą a jego nie bedzie i co ja powiem? Wg niego wszystko jest takie proste: Mam powiedzieć im,że ich ni elubi i tyle. Ale to nie są otwarci ludzie, znam ich i wiem,ze się obrażą.
Dodam,że specjanie dla niego ograniczyłam juz spotkania z nimi, kiedys byłoto raz w miesiacu, potem raz na 2, a teraz juz nawet raz na 3 miesiące. Doszło nawet do tego,ze podczas jednej z kłotni spoliczkowałam męża i powiedzialam,ze jesli on wyjdzie przed ich przyjazdem to z nami koniec. Na co on, ze ok!!!! ze nie da sie szantazowacm,ze jesli dla mnie to co on czuje nic nie znaczy, to on tez nie chce byc z taką osobą i ze moje zachowanie jest niehumanitarne, bo zmuszam go do przebywania w miejscu, w którym on nie chce byc... i znow moej błagania,zeby zostal,zzeby jak chce to był w innym pokoju,zeby bawil sie z dziecmi ( naszym i ich) , zeby robil swoje,ale zeby tylko nie wychodzil. Na nic moje prosby. Nie  nie nie, i koniec. Nie bedzie go i  nigdy do nich juz nie pojedzie.
CHce dodac tez,ze ogolnie chodzi tylko o tych konkretnych znajonych, w stosunku do innych moj maz akceptuje ich i toleruje.
Powiedzcie mi i doradzcie prosze czxy jest sens walczyc? Czy rozwodzic sie  z takiego powodu? Wiem,ze moj mąz nie zartuje i wyjdzie przed ich przyjazdem.
Czygdyby mnie kochał,zostalby?
Co powinnam powiedziec znajonym? Prawde? czy za kazdym razem mam cos wymyslac,ze cos mu "wypadlo" i go nie ma? Ilez razy cos moze wypasc? raz, dwa...ale za kazydm razem?
Juz nie wiem co robic, nie chce tracic kontaktu z kolezanka,ale moj mąz jest nieugięty sad

Dla mnie sprawa jest prosta - chcesz się z nimi spotykać, to możesz to robić, ale nie masz prawa zmuszać do tego swojego męża. Spójrz co Ty wyprawiasz - policzkujesz męża, żeby na nim coś wymusić? Zeby utrzymać tą śmieszną fasadę? Zastanów się nad sobą... :-(

4

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża

Ty tak serio? Skoro mąż porozumiewa się po angielsku, a Twoi znajomi nie, to on nawet nie ma jak się z nimi komunikować.
Wcale mu się nie dziwię, że ma dość tych spotkań, i tak był dzielny do tej pory, że wytrzymywał je dla Ciebie.
Pozwól mu wyjść na czas wizyt znajomych, albo odwiedzaj ich sama w ich domu, lub spotykajcie się na mieście.
Nie zmuszaj go do siedzenia z Wami i patrzenia się w ścianę, bo to dopiero jest egoizm...

P.S. Jak mogłaś uderzyć męża w twarz z tak bzdurnego powodu? Dobrze się czujesz?
Na jego miejscu od razu bym odeszła po takiej akcji. Nie masz do męża za grosz szacunku, przykre.

5

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
klaudia20s napisał/a:

Hej,
Nie ukrywam,że mają oni typowo "wiejskie " myslenie, a ich głownym hobby jest zycie życiem innych.

Jeżeli dobrze zrozumiałem to Twoi znajomi kochają obrabiać za uszami du.ę innym i to jest celem spotkań. Jeżeli tak to popieram go. To takie polskie. Dowartościować się wyszukując wady i problemy innych. Z cyklu: ja mam 1 krowę a sąsiad ma ich 20, poradźcie co zrobić aby on też miał tylko 1 krowę? Też gdy zaczynam słyszeć taką rozmowę to wychodzę i nie wiem kiedy wrócę, arrivederci Roma.

6 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-12-23 12:10:31)

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
balin napisał/a:

Przyznaję, że nie rozumiem tego sposobu myślenia. To chyba robienie sobie problemów, bo w życiu jest za nudno.
Sprawa jest prosta jak drut. To są Twoi znajomi. Spotykaj się z nimi ile wlezie. Po co Ci tam mąż?????
Czemu zmuszasz kogoś do tego czego nie chce robić? Źle się z tym czuje. Ma to wpływ na jego zdrowie?
No nie pojmuję tego. Jesteś okropną egoistką.
Tak próbuje się domyśleć o co Ci może chodzić. Może lansujesz się zagranicznym mężem przed wieśniaczkami?


Wcale się nie lansuję. Tak mi sie życie ułożyło,ze mam męża z zagarnicy i nie czuję sie przez to ani lepsza ani gorsza.
Uwazam,ze mogłby pojsc na kompromis i w czasie jak oni tu będą u nas, byc przynajmniej w innym pokoju i bawic sie z dziecmi.

Janix2 napisał/a:
klaudia20s napisał/a:

Hej,
Nie ukrywam,że mają oni typowo "wiejskie " myslenie, a ich głownym hobby jest zycie życiem innych.

Jeżeli dobrze zrozumiałem to Twoi znajomi kochają obrabiać za uszami du.ę innym i to jest celem spotkań. Jeżeli tak to popieram go. To takie polskie. Dowartościować się wyszukując wady i problemy innych. Z cyklu: ja mam 1 krowę a sąsiad ma ich 20, poradźcie co zrobić aby on też miał tylko 1 krowę? Też gdy zaczynam słyszeć taką rozmowę to wychodzę i nie wiem kiedy wrócę, arrivederci Roma.


Dlatego własnie zaproponowałam mu,zeby niawet nie siedział z nami, tylko zajął sie swoimi sprawami,bo o ile rozumiem,ze moze nie chciec do nich jechac to wychodzic z własnego domu,bo przychodzi ktos kogo nie lubię?

7

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
klaudia20s napisał/a:
balin napisał/a:

Przyznaję, że nie rozumiem tego sposobu myślenia. To chyba robienie sobie problemów, bo w życiu jest za nudno.
Sprawa jest prosta jak drut. To są Twoi znajomi. Spotykaj się z nimi ile wlezie. Po co Ci tam mąż?????
Czemu zmuszasz kogoś do tego czego nie chce robić? Źle się z tym czuje. Ma to wpływ na jego zdrowie?
No nie pojmuję tego. Jesteś okropną egoistką.
Tak próbuje się domyśleć o co Ci może chodzić. Może lansujesz się zagranicznym mężem przed wieśniaczkami?


Wcale się nie lansuję. Tak mi sie życie ułożyło,ze mam męża z zagarnicy i nie czuję sie przez to ani lepsza ani gorsza.
Uwazam,ze mogłby pojsc na kompromis i w czasie jak oni tu będą u nas, byc przynajmniej w innym pokoju i bawic sie z dziecmi.

Czyli Ty się będziesz zabawiać ze znajomymi, a mąż w tym czasie darmowa opiekunka, albo do garów?
Traktujesz go FATALNIE.

Dlaczego nie pozwolisz mu, by w tym czasie wyszedł ze swoimi znajomymi?

8

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
Cyngli napisał/a:
klaudia20s napisał/a:
balin napisał/a:

Przyznaję, że nie rozumiem tego sposobu myślenia. To chyba robienie sobie problemów, bo w życiu jest za nudno.
Sprawa jest prosta jak drut. To są Twoi znajomi. Spotykaj się z nimi ile wlezie. Po co Ci tam mąż?????
Czemu zmuszasz kogoś do tego czego nie chce robić? Źle się z tym czuje. Ma to wpływ na jego zdrowie?
No nie pojmuję tego. Jesteś okropną egoistką.
Tak próbuje się domyśleć o co Ci może chodzić. Może lansujesz się zagranicznym mężem przed wieśniaczkami?


Wcale się nie lansuję. Tak mi sie życie ułożyło,ze mam męża z zagarnicy i nie czuję sie przez to ani lepsza ani gorsza.
Uwazam,ze mogłby pojsc na kompromis i w czasie jak oni tu będą u nas, byc przynajmniej w innym pokoju i bawic sie z dziecmi.

Czyli Ty się będziesz zabawiać ze znajomymi, a mąż w tym czasie darmowa opiekunka, albo do garów?
Traktujesz go FATALNIE.

Dlaczego nie pozwolisz mu, by w tym czasie wyszedł ze swoimi znajomymi?


Bo najzwyczaniej w swiecie jest mi wstyd,ze oni do nas przyjadą a on wyjdzie. Napisałam już,ze oni tego nie zrozumieją.

9

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
klaudia20s napisał/a:

Hej,

Mam straszny problem i nie mam się kogo poradzić. Mam męża, jest obcokrajowcem i mamy 1,5 rocznego synka. Ogóle mąż jest bardzo dobrym czlowiekiem, bardzo dobrym ojcem i pomaga mi zawsze w domu albo przy dziecku. Niestety ostatnio cały czas się kłocimy  a powodem naszych kłotni jest moje kolezanka i jej mąż. Mam koleżankę, z którą przyjaznie się od 25 lat, od czasów przedszkola. Pochodzę z małej miejscowości,ale teraz mieszkam z męzem w duzym miescia, a kolezanka ta pozostała w naszej roddzinnej miejscowości i tam tez mieszkają z mezem. Nie ukrywam,że mają oni typowo "wiejskie " myslenie, a ich głownym hobby jest zycie życiem innych. Jestesmy z mężem juz w sumie razem 4 lata (2,5 roku w małzenstwiie). Odkąd poznałam męża  znimi, od razu ich nie polubił ale przez całe te 2,5 roku jakos znosił te spotkania z nimi ( spotykamy się zawsze we 4, nie pytajcie dlaczego, tak sie po prostu utarlo. Raz oni zaprosili nas, potem my ich i ta sie to toczy). Wiedzialam,ze mąz ich nie lubi, tym bardziej,że to młodzi ludzie a nic a nic się do niego nie odezwą po angielsku..Mąż nudzi sie na tych spotkaniach i jak teraz mówi, uczestniczył w nich tylko dla mnie. ..
(

Autorko, a czy twoi znajomi znają język angielski? Jeśli znają, to czy na tyle dobrze, aby prowadzić  z nim towarzyskie konwersacje?
A mąż w jakim języku z tobą rozmawia, z dzieckiem, z rodziną,  a w pracy, czy też z twoimi znajomymi?
Przez cztery lata waszej znajomości, to powinien dobrze władać językiem polskim.
Poza tym, myślę, że to żaden nietakt ze strony twoich znajomych,  po prostu traktują go jak swojego rodaka.
To,  że  ich nie lubi...należałoby szukać innej przyczyny. Tak myślę.

10

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
żyworódka napisał/a:
klaudia20s napisał/a:

Hej,

Mam straszny problem i nie mam się kogo poradzić. Mam męża, jest obcokrajowcem i mamy 1,5 rocznego synka. Ogóle mąż jest bardzo dobrym czlowiekiem, bardzo dobrym ojcem i pomaga mi zawsze w domu albo przy dziecku. Niestety ostatnio cały czas się kłocimy  a powodem naszych kłotni jest moje kolezanka i jej mąż. Mam koleżankę, z którą przyjaznie się od 25 lat, od czasów przedszkola. Pochodzę z małej miejscowości,ale teraz mieszkam z męzem w duzym miescia, a kolezanka ta pozostała w naszej roddzinnej miejscowości i tam tez mieszkają z mezem. Nie ukrywam,że mają oni typowo "wiejskie " myslenie, a ich głownym hobby jest zycie życiem innych. Jestesmy z mężem juz w sumie razem 4 lata (2,5 roku w małzenstwiie). Odkąd poznałam męża  znimi, od razu ich nie polubił ale przez całe te 2,5 roku jakos znosił te spotkania z nimi ( spotykamy się zawsze we 4, nie pytajcie dlaczego, tak sie po prostu utarlo. Raz oni zaprosili nas, potem my ich i ta sie to toczy). Wiedzialam,ze mąz ich nie lubi, tym bardziej,że to młodzi ludzie a nic a nic się do niego nie odezwą po angielsku..Mąż nudzi sie na tych spotkaniach i jak teraz mówi, uczestniczył w nich tylko dla mnie. ..
(

Autorko, a czy twoi znajomi znają język angielski? Jeśli znają, to czy na tyle dobrze, aby prowadzić  z nim towarzyskie konwersacje?
A mąż w jakim języku z tobą rozmawia, z dzieckiem, z rodziną,  a w pracy, czy też z twoimi znajomymi?
Przez cztery lata waszej znajomości, to powinien dobrze władać językiem polskim.
Poza tym, myślę, że to żaden nietakt ze strony twoich znajomych,  po prostu traktują go jak swojego rodaka.
To,  że  ich nie lubi...należałoby szukać innej przyczyny. Tak myślę.


Niestety, oni po angielsku ani slowa,mimo,ze oboje po studiach...
Moj mąz wlada slabo jezykiem polskim,cos tam powie,ale bez szalu. Za to duzo rozumie., w pracy nie potrzebuje polskiego a do syna mowi po swoim języku, ze mną po wlosku.
Tez tlumaczylam męzowi,zeby sam sie do nich odezwal po polsku,ale on w ogole nie chce ich widziec!
W stosunku do innych znajomych nie jes taki, ogolnie bezproblemowo. Tylko z tymi konkretnymi tak sie zachowuje.

11

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża

Porozmawiaj z nim, niech poda ci przyczynę swojej awersji do tych konkretnych twoich znajomych.

12

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
żyworódka napisał/a:

Porozmawiaj z nim, niech poda ci przyczynę swojej awersji do tych konkretnych twoich znajomych.


Juz nie mam sił podejmować prób kolejnych rozmów. Mówi,ze nie lubi ich i tyle.Ze oni tylko obgadują innych i nie mozna z nimi porozmawiac na "głebsze"tematy, tylko kto z kim sypia i kto z kim w ciazy.

13

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża

Jeśli prawdą jest to co napisałaś o swoim zachowaniu wobec męża, a którego pretekstem jest Twoja koleżanka i jej mąż, to współczuję mężowi.

Wejdź pod lodowaty prysznic, niektórym pozwala to oprzytomnieć.

14 Ostatnio edytowany przez balin (2019-12-23 13:02:59)

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża

Klaudia Ty nie masz litości, bo to Ty nakręcasz spiralę. Zaproszenie ich na 2 tygodnie do was do domu, jest nieludzkie. Zapewne chodziło o złamanie męża, bo ciężko przez 2 tygodnie, gdzieś się obracać poza własnym domem.
Wielokropek radzi zimny prysznic. Wg mnie to za mało. Ty musisz przemyśleć bardzo głęboko swoje postępowanie. Jesteś bezlitosna i bezwzględna. Posuwasz się do najgorszych czynów nie wykluczając przemocy, bo zaproszenie niechcianych gości na 2 tygodnie jest przemocą, rękoczynów to już tłumaczyć nie trzeba.

15

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
żyworódka napisał/a:

Porozmawiaj z nim, niech poda ci przyczynę swojej awersji do tych konkretnych twoich znajomych.

Przecież podał. Nie mówią po angielsku! W związku z czym bariera językowa utrudnia komunikację.

klaudia20s napisał/a:

Bo najzwyczaniej w swiecie jest mi wstyd,ze oni do nas przyjadą a on wyjdzie. Napisałam już,ze oni tego nie zrozumieją.

Wybacz, ale nie rozumiem Twoich priorytetów.. Ważniejszy chyba powinien być komfort męża, a nie fochy znajomych.

Wymaganie od niego, by siedział, patrzył na nich i nawet nie mógł z nimi rozmawiać ze względu na barierę językową, jest w mojej opinii bardzo egoistyczne.

16 Ostatnio edytowany przez klaudia20s (2019-12-23 13:05:44)

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
balin napisał/a:

Klaudia Ty nie masz litości, bo to Ty nakręcasz spiralę. Zaproszenie ich na 2 tygodnie do was do domu, jest nieludzkie. Zapewne chodziło o złamanie męża, bo ciężko przez 2 tygodnie, gdzieś się obracać poza własnym domem.
Wielokropek radzi zimny prysznic. Wg mnie to za mało. Ty musisz przemyśleć bardzo głęboko swoje postępowanie. Jesteś bezlitosna i bezwzględna. Posuwasz się do najgorszych czynów nie wykluczając przemocy, bo zaproszenie niechcianych gości na 2 tygodnie jest przemocą, rękoczynów to już tłumaczyć nie trzeba.


Nie na 2 tygodnie,ale za 2 tygodnie.
Spotanie trwa max 3h godziny a nie 14 dni.

17

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża

Zachowujesz się beznadziejnie. To Twój mąż, do cholery, a dla Ciebie ważniejsze jest to, co pomyślą znajomi, od tego, jak on się czuje. I jeszcze w twarz dostał z idiotycznego powodu... Popukaj się po głowie i bądź wdzięczna, że z Tobą wytrzymuje. Poza tym nie widzę problemu w tym, że facet wyjdzie, jak przyjdą znajomi; zresztą to i tak ukłon w Twoją stronę, bo wiedząc, że ich nie lubi, mogłabyś się umawiać gdzieś w mieście. Ja bym nie chciała mieć w domu osób, których nie znoszę.

18

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
klaudia20s napisał/a:
żyworódka napisał/a:

Porozmawiaj z nim, niech poda ci przyczynę swojej awersji do tych konkretnych twoich znajomych.


Juz nie mam sił podejmować prób kolejnych rozmów. Mówi,ze nie lubi ich i tyle.Ze oni tylko obgadują innych i nie mozna z nimi porozmawiac na "głebsze"tematy, tylko kto z kim sypia i kto z kim w ciazy.

Przyjmij do wiadomości, że ich nie lubi. Nie zmuszaj go do kontaktu z nimi. I tak nie widujesz się z nimi za często, to nie ma problemu w tym, że go nie będzie w domu w tym czasie. A Ty za co cenisz tych znajomych, że masz z nimi kontakt?

19

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
klaudia20s napisał/a:

Nie na 2 tygodnie,ale za 2 tygodnie.
Spotanie trwa max 3h godziny a nie 14 dni.

A to przepraszam, źle przeczytałem. smile

20

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża

Jestem pełen podziwu dla Twojego męża, że tak długo wytrzymywał tą sytuację, a już w szczególności to jak paskudnie go potraktowałaś. Wyobrażasz sobie że on uderza Cię w twarz bo nie masz ochoty na spotkanie z jego kumplami? Nie wiem co w tym dziwnego, że facet nie ma zamiaru męczyć się w towarzystwie ludzi, których głównym tematem jest obgadywanie innych? Przecież to jakiś koszmar, nawet jeśli jest to kilka godzin raz na parę miesięcy.

21 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-12-23 13:28:49)

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
broken87 napisał/a:

Jestem pełen podziwu dla Twojego męża, że tak długo wytrzymywał tą sytuację, a już w szczególności to jak paskudnie go potraktowałaś. Wyobrażasz sobie że on uderza Cię w twarz bo nie masz ochoty na spotkanie z jego kumplami? Nie wiem co w tym dziwnego, że facet nie ma zamiaru męczyć się w towarzystwie ludzi, których głównym tematem jest obgadywanie innych? Przecież to jakiś koszmar, nawet jeśli jest to kilka godzin raz na parę miesięcy.

Uwazam,ze te 3h raz na 3 miesiące moglby sie dl amnie poswiecic. A on zachowuje sie jakbym go rzucała w stado wilków, które mają go pożreć.

broken87 napisał/a:

Jestem pełen podziwu dla Twojego męża, że tak długo wytrzymywał tą sytuację, a już w szczególności to jak paskudnie go potraktowałaś. Wyobrażasz sobie że on uderza Cię w twarz bo nie masz ochoty na spotkanie z jego kumplami? Nie wiem co w tym dziwnego, że facet nie ma zamiaru męczyć się w towarzystwie ludzi, których głównym tematem jest obgadywanie innych? Przecież to jakiś koszmar, nawet jeśli jest to kilka godzin raz na parę miesięcy.

Gdyby do mnie przyszly same kolezanki to moze sobie wyjsc i nas zostawic same. Ale tu przyjezdza kolezanka z mężem, wg mnie moglby zostac chocby dla niego.

22

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
klaudia20s napisał/a:
broken87 napisał/a:

Jestem pełen podziwu dla Twojego męża, że tak długo wytrzymywał tą sytuację, a już w szczególności to jak paskudnie go potraktowałaś. Wyobrażasz sobie że on uderza Cię w twarz bo nie masz ochoty na spotkanie z jego kumplami? Nie wiem co w tym dziwnego, że facet nie ma zamiaru męczyć się w towarzystwie ludzi, których głównym tematem jest obgadywanie innych? Przecież to jakiś koszmar, nawet jeśli jest to kilka godzin raz na parę miesięcy.

Uwazam,ze te 3h raz na 3 miesiące moglby sie dl amnie poswiecic. A on zachowuje sie jakbym go rzucała w stado wilków, które mają go pożreć.

Poświęcał się już wystarczająco długo.
Teraz Ty też, dla odmiany, mogłabyś się dla męża poświęcić.

23

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża

Bohaterka wątku wraz z mężem są dobrymi nośnikami "informacji", przywiozą pożywne plotki z małej miejscowości, w której autorka żyła przez całe lata. Znajomi wracając "do siebie" zabiorą plotki na temat autorki i jej stadła.
I jak się później pokazać komukolwiek z rodzinnej miejscowości? Jak i czym się chwalić?

24 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2019-12-23 13:37:46)

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
Rising_Sun napisał/a:

Przyjmij do wiadomości, że ich nie lubi. Nie zmuszaj go do kontaktu z nimi. I tak nie widujesz się z nimi za często, to nie ma problemu w tym, że go nie będzie w domu w tym czasie. A Ty za co cenisz tych znajomych, że masz z nimi kontakt?

Klaudia utrzymuje kontakt z koleżanką z dzieciństwa, znają się  już 25 lat.
Małżeństwa spotykają się już coraz rzadziej  ..bo jej mąż nie przepada za tymi spotkaniami.

Bez urazy, ale z ciebie taki "męski bokser" he...he...bo analogicznie o mężczyźnie, który bije kobietę mówi się, że to "damski bokser".

25

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża

Przecież on się źle czuje z tym. Rozmawiacie po polsku o innych ludziach których on nie zna 3 godziny. Gdyby siedział i oglądał np tv to wyszło by na to że ich lekceważy. Chciałabyś żeby do męża przyszedł kolega Niemiec i 3 godziny rozmawiali po niemiecku z dialektem bawarski o zderzaczu hadronów?

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
klaudia20s napisał/a:

Uwazam,ze te 3h raz na 3 miesiące moglby sie dl amnie poswiecic.

Klaudia, a co on ma robić przez te 3 godziny? Siedzieć i patrzeć? Skoro nie może się z nimi porozumieć, to nie bardzo wiem, jaką rolę miałby tu odgrywać.
Jak zostanie, to znów się poświęci, a Ty będziesz mogła pokazywać obrazek idealnej rodziny. Na tym Ci zależy?
Daj mu spokój, facet wystarczająco już znosi Twoje humory i nakazy wobec Twoich znajomych.

27

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
żyworódka napisał/a:

Klaudia utrzymuje kontakt z koleżanką z dzieciństwa, znają się  już 25 lat.
Małżeństwa spotykają się już coraz rzadziej  ..bo jej mąż nie przepada za tymi spotkaniami.

Przecież mogą się spotykać, nawet częściej. Tylko mąż Autorki nie chce przy tym być. Nie zabrania Autorce spotykać się z przyjaciółką.

28

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
klaudia20s napisał/a:

Gdyby do mnie przyszly same kolezanki to moze sobie wyjsc i nas zostawic same. Ale tu przyjezdza kolezanka z mężem, wg mnie moglby zostac chocby dla niego.

Jak to - dla niego? Przecież ten mąż koleżanki nie mówi po angielsku, to niby po co?

29

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
klaudia20s napisał/a:

Gdyby do mnie przyszly same kolezanki to moze sobie wyjsc i nas zostawic same. Ale tu przyjezdza kolezanka z mężem, wg mnie moglby zostac chocby dla niego.

Rozumiem twój tok myślenia i całkowicie go podzielam.
Jednakże, wg przysłowia, aby "wilk był syty i owca cała", to spróbuj ograniczyć spotkania do samej koleżanki i niech to działa w obie strony.
Taka moja rada.

30

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża

Naprawdę ciężko czasami uwierzyć w to co się czyta. Już pomijam sam sposób w jaki się odnosisz to męża czy to, ile dla Ciebie znaczy zdanie Twojego męża. Uświadom sobie, że nie każdy i nie zawsze ma ochotę przebywać w czyimś towarzystwie. Chcesz wymuszać na nim pewne zachowania, mimo że go to męczy? Jeszcze może by się starał to wszystko wytrzytmać, ale JAK ma się z nimi porozumieć? Na migi? Coś go do nich zraziło i widocznie nie jest w stanie znieść ich towarzystwa. A te Twoje zagrywki ukoronowane jeszcze spoliczkowaniem to już nawet nie skomentuję.. On ma wbrew sobie i swojemu dobremu samopoczuciu męczyć się z nimi dla Twojego czy raczej ich dobra?

31

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża

Mąż uderzył żonę bo nie chciała gościć jego znajomych.
Albo odwrotnie.
Szok.

32

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża

Odwrotnie,  to żona (autorka) uderzyła męża.

Klaudii:
Odbiegając od głównego tematu wątku, to zauważam, że u was w domu mówi się w trzech językach. Mąż mówi do dziecka w języku angielskim, między sobą rozmawiacie w języku włoskim, a z gośćmi prowadzisz rozmowy w języku ojczystym.
A ty, jak się zwracasz do dziecka?

Ponadto, czym to jest podyktowane, że nie prowadzisz z mężem rozmowy w języku polskim. Taka codzienna  konwersacja,  to najlepsza szkoła do opanowania języka.
Wtedy, mąż zamiast tyko słuchać rozmowy, mógłby sam inicjować  podczas spotkań tematy, które go interesują.

33 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-12-23 16:47:41)

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
żyworódka napisał/a:

Odwrotnie,  to żona (autorka) uderzyła męża.

Klaudii:
Odbiegając od głównego tematu wątku, to zauważam, że u was w domu mówi się w trzech językach. Mąż mówi do dziecka w języku angielskim, między sobą rozmawiacie w języku włoskim, a z gośćmi prowadzisz rozmowy w języku ojczystym.
A ty, jak się zwracasz do dziecka?

Ponadto, czym to jest podyktowane, że nie prowadzisz z mężem rozmowy w języku polskim. Taka codzienna  konwersacja,  to najlepsza szkoła do opanowania języka.
Wtedy, mąż zamiast tyko słuchać rozmowy, mógłby sam inicjować  podczas spotkań tematy, które go interesują.


Nie mówię do męża po polsku,bo mąż nie chce żebysmy w naszym domu rozmawiali w jezyku polskim. Syn ma byc dwujezyczny i jesli zauwazy,ze z ojcem moze pogadac sobie po polsku z pewnoscią pojdzie na łatwizne i nie bedzie mówił w jezyku męza.
Mąż zna na tyle jezyk polski,zeby zainicjowac rozmowe na poziomie podstawowym,ale sęk w tym,ze nie chce. On po prostu nie chce nawet na nich patrzeć.

bagienni_k napisał/a:

Naprawdę ciężko czasami uwierzyć w to co się czyta. Już pomijam sam sposób w jaki się odnosisz to męża czy to, ile dla Ciebie znaczy zdanie Twojego męża. Uświadom sobie, że nie każdy i nie zawsze ma ochotę przebywać w czyimś towarzystwie. Chcesz wymuszać na nim pewne zachowania, mimo że go to męczy? Jeszcze może by się starał to wszystko wytrzytmać, ale JAK ma się z nimi porozumieć? Na migi? Coś go do nich zraziło i widocznie nie jest w stanie znieść ich towarzystwa. A te Twoje zagrywki ukoronowane jeszcze spoliczkowaniem to już nawet nie skomentuję.. On ma wbrew sobie i swojemu dobremu samopoczuciu męczyć się z nimi dla Twojego czy raczej ich dobra?


A czy to aż tak dużo poświęcic sie dla zony na te 3h? Chocby to miało byc raz do roku?

34

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża

klaudia20s, nie pisz, proszę, postu pod postem, to sprzeczne z naszym Regulaminem. Używaj opcji "edytuj", jeśli chcesz coś dopisać do swojej wypowiedzi.
--------------------

klaudia20s napisał/a:

A czy to aż tak dużo poświęcic sie dla zony na te 3h? Chocby to miało byc raz do roku?

A Ty nie możesz poświęcić się dla męża choćby raz do roku i nie zmuszać go do czegoś, na co on nie ma ochoty?

35

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
Cyngli napisał/a:

--------------------

klaudia20s napisał/a:

A czy to aż tak dużo poświęcic sie dla zony na te 3h? Chocby to miało byc raz do roku?

A Ty nie możesz poświęcić się dla męża choćby raz do roku i nie zmuszać go do czegoś, na co on nie ma ochoty?

Przecież autorka już ograniczyła spotkania ze swoją przyjaciółką i jej mężem.

Coś ten mąż Klaudii jest bardzo upierdliwy, narzucający swoją wolę. ..taki maczo...dyktatorek:
- nie chce rozmawiać z żoną w domu w języku polskim tylko włoskim,
- do dziecka zwraca się po angielsku, bo ma być dwujęzyczne,
- wręcz nie znosi omawianego towarzystwa, nie tylko nie chce z nimi rozmawiać, ale i drażni go ich widok.

Autorka raz zastosowała wobec męża przemoc fizyczną, ale mąż stosuje wobec niej przemoc psychologiczną.
Myślę, że nie radzi sobie z tym i dlatego podniosła na niego rękę, w obronie swojej niezależności, swojego jestestwa.
Nie jest to chwalebne, ale na ten moment nie potrafiła zastosować innej formy obrony, bardziej wysublimowanej, a stosowanej przez męża.Takie jest  moje zdanie.

Jeszcze mam pytanie: z jakiego kraju pochodzi mąż. ?

36

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża

Nie rozumię Twojego problemu, też mam męża  z zagranicy i jak przychodzą do nas polscy znajomi, to siedzi z nami chwilkę, szczeli popisówkę po polsku, czasem wypije drinka czy kawkę, a potem zajmuję się swoimi sprawami i nikt nie ma mu tego za złe. Bo ja mam 3 godziny ze swoimi znajomymi i nie muszę z tego godziny czasu poświęcać na tłumaczenie.

37

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
żyworódka napisał/a:
Cyngli napisał/a:

--------------------

klaudia20s napisał/a:

A czy to aż tak dużo poświęcic sie dla zony na te 3h? Chocby to miało byc raz do roku?

A Ty nie możesz poświęcić się dla męża choćby raz do roku i nie zmuszać go do czegoś, na co on nie ma ochoty?

Przecież autorka już ograniczyła spotkania ze swoją przyjaciółką i jej mężem.

Coś ten mąż Klaudii jest bardzo upierdliwy, narzucający swoją wolę. ..taki maczo...dyktatorek:
- nie chce rozmawiać z żoną w domu w języku polskim tylko włoskim,
- do dziecka zwraca się po angielsku, bo ma być dwujęzyczne,
- wręcz nie znosi omawianego towarzystwa, nie tylko nie chce z nimi rozmawiać, ale i drażni go ich widok.

Autorka raz zastosowała wobec męża przemoc fizyczną, ale mąż stosuje wobec niej przemoc psychologiczną.
Myślę, że nie radzi sobie z tym i dlatego podniosła na niego rękę, w obronie swojej niezależności, swojego jestestwa.
Nie jest to chwalebne, ale na ten moment nie potrafiła zastosować innej formy obrony, bardziej wysublimowanej, a stosowanej przez męża.Takie jest  moje zdanie.

Jeszcze mam pytanie: z jakiego kraju pochodzi mąż. ?

Mąż Autorki nie zabrania jej spotykać się ze znajomymi, ani nie każe tych spotkań ograniczać. On tylko nie chce w nich uczestniczyć.

- Nie chce rozmawiać po polsku, bo nie potrafi, woli porozumiewać się w języku, który zna lepiej - ma do tego prawo;

- dziecko ma być dwujęzyczne, bo tego chce oboje rodziców;

- nie lubi spotykać się ze znajomymi żony - ma do tego prawo.

Dyktatorem jest tu AUTORKA. To ona próbuje zmuszać męża, by się do niej dostosował. Gdy odmówił - dostał w twarz.

P.S. Nie ma czegoś takiego jak przemoc psychologiczna. Jest przemoc psychiczna i to Autorka wątku ją stosuje.

38

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
Cyngli napisał/a:

(...)

P.S. Nie ma czegoś takiego jak przemoc psychologiczna. Jest przemoc psychiczna i to Autorka wątku ją stosuje.

Bardzo dużo praw przyznałaś Cyngli mężowi autorki.
Zanim mnie pouczysz, to może najpierw poczytaj o przemocy psychologicznej.
Bo przemoc psychiczna w rodzinie to problem natury prawnej, moralnej, psychologicznej, i społecznej. W przypadku autorki wątku skłaniam się ku stosowaniu przez męża właśnie przemocy psychologicznej.

39

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
żyworódka napisał/a:
Cyngli napisał/a:

(...)

P.S. Nie ma czegoś takiego jak przemoc psychologiczna. Jest przemoc psychiczna i to Autorka wątku ją stosuje.

Bardzo dużo praw przyznałaś Cyngli mężowi autorki.
Zanim mnie pouczysz, to może najpierw poczytaj o przemocy psychologicznej.
Bo przemoc psychiczna w rodzinie to problem natury prawnej, moralnej, psychologicznej, i społecznej. W przypadku autorki wątku skłaniam się ku stosowaniu przez męża właśnie przemocy psychologicznej.

Bardzo dużo praw? Czy prawo do decydowania, z kim się spotyka, to tak wiele? I prawo do decydowania, jakim językiem się porozumiewa? Piszę tu o prawach tego Pana. Niestety, ale są ograniczane przez jego żonę.

Przykro mi, ale google rozpoznaje przemoc psychiczną, nie psychologiczną - więc niestety, ale nie mogę o niej przeczytać, bo takie hasło nie istnieje. Możemy się o to spierać do jutra, ale takie są fakty.

40

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża

DLACZEGO ktoś ma się poświęcać dla innej osoby aż w takim stopniu, że ma mu to sprawiać wręcz tortury? Gość czuje się przy tym ewidentnie źle i ma wszystko przecierpieć, żeby żonie zrobić przyjemność?
Jeszcze wszystko bym zrozumiał, gdyby mogli się jakoś dogadać. Tylko jak mają się dogadywać? Zapytam jeszcze raz: NA MIGI? No chyba, że mąż ma grzeczniutko siedzieć cicho przy stole i się nie odzywać..?
To są TWOI znajomi a nie jego. Nie jest zmuszony z nimi przebywać, jeśli w jakikolwiek sposób jest to dla niego nieprzyjemne. Również odnoszę wrażenie, że Autorka wątku sprawuje(czy chce sprawować)
dykaturę w tym związku.
Zapytam się jeszcze raz: Co on ma na tych spotkaniach robić, jeśli nie może nimi rozmawiać? Jeżeli Autorka miałaby służyć za tłumacza, to mimo wszystko,  całkowicie rozumiem faceta jeśli zupełnie mu nie odpowiadają tematy. Tak zupełnie od siebie dodam, że tez długo bym nie wytrzymał słuchając ciągle tylko o tych tematach, o których wspomniała Autorka.

41

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża

Powiem tak:

- Oboje chcemy aby dziecko było dwujęzyczne, mąż zwraca się do niego w swoim języku, nie angielskim. Angielski zna, bo zna jak teraz wiekszosc młlodych osob ( tak mi sie wydaje)
-Owszem, chcialam zeby mąż uczyl sie ze mną j. polskiego,ale powiedzial,ze zniechecam go tym,ze za bardzo naciskam. Z poradników dla osob dwujezycznych wiemy tez,ze lepiej aby nasz syn nie slyszał poki co ( dopoki nie opanuje 2 jezyków biegle) jak moj mąz rozmawia ze mna po polsku

- Chcę aby mój mąż NIE wychodził z domu , spotkania ograniczyłam do minimu jak dla mnie , co 3 miesiace, 3-4h . Czy to az tak wiele? Ni ezapraszam ich co tydzien, ani nie co 2 zeby miał dosc.Tyle wg mnie moglby sie poswiecic.

42

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża

Ja w ogóle nie potrafię zrozumieć, jak można kogoś zmuszać do akceptowania obcej osoby. Do spotykania się z nią i przebywania, mimo bariery językowej. I jeszcze jak można w razie odmowy uderzyć w twarz...? Przecież to jest okropne. Dla mnie uderzenie w twarz i to jeszcze z tak błahego powodu byłoby końcem mojego małżeństwa...

43 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2019-12-23 18:41:34)

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
żyworódka napisał/a:

Przecież autorka już ograniczyła spotkania ze swoją przyjaciółką i jej mężem.
Coś ten mąż Klaudii jest bardzo upierdliwy, narzucający swoją wolę. ..taki maczo...dyktatorek:
- nie chce rozmawiać z żoną w domu w języku polskim tylko włoskim,
- do dziecka zwraca się po angielsku, bo ma być dwujęzyczne,
- wręcz nie znosi omawianego towarzystwa, nie tylko nie chce z nimi rozmawiać, ale i drażni go ich widok.
Autorka raz zastosowała wobec męża przemoc fizyczną, ale mąż stosuje wobec niej przemoc psychologiczną.
Myślę, że nie radzi sobie z tym i dlatego podniosła na niego rękę, w obronie swojej niezależności, swojego jestestwa.
Nie jest to chwalebne, ale na ten moment nie potrafiła zastosować innej formy obrony, bardziej wysublimowanej, a stosowanej przez męża.Takie jest  moje zdanie.
Jeszcze mam pytanie: z jakiego kraju pochodzi mąż. ?

No patrz pan jaki męska szowinistyczna świnia, znęca się nad żoną.
Gdzie tu widzisz przemoc? Facet nie toleruje tylko tych osób i ma do tego prawo. Mało tego, nie zabrania spotkania ale powiedział że go tam nie będzie i w czym problem. I to tłumaczenie że tylko raz mu dała w pysk. Ciekawe jak byś pisała gdyby on się odwinął i jej oddał. Ile razy żona według Ciebie może męża uderzyć aby było w porządku. I gdzie jest ta słynna dojrzałość, wolność i wiedziała za kogo wychodzi tak często poruszana gdy sytuacja dzieje się w drugą stronę. O kontroli nie wspominając.

44

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
klaudia20s napisał/a:

Powiem tak:

- Oboje chcemy aby dziecko było dwujęzyczne, mąż zwraca się do niego w swoim języku, nie angielskim. Angielski zna, bo zna jak teraz wiekszosc młlodych osob ( tak mi sie wydaje)
-Owszem, chcialam zeby mąż uczyl sie ze mną j. polskiego,ale powiedzial,ze zniechecam go tym,ze za bardzo naciskam. Z poradników dla osob dwujezycznych wiemy tez,ze lepiej aby nasz syn nie slyszał poki co ( dopoki nie opanuje 2 jezyków biegle) jak moj mąz rozmawia ze mna po polsku

- Chcę aby mój mąż NIE wychodził z domu , spotkania ograniczyłam do minimu jak dla mnie , co 3 miesiace, 3-4h . Czy to az tak wiele? Ni ezapraszam ich co tydzien, ani nie co 2 zeby miał dosc.Tyle wg mnie moglby sie poswiecic.

Tu nie chodzi o ilość przecież, ale o kontekst. Chcesz go zmusić do poświęcenia się. Pragniesz, aby przebywał w towarzystwie ludzi, za którymi nie przepada. Po co? Żeby Tobie przyjemność zrobić wbrew sobie jednocześnie..Tego spoliczkowania nie ma co komentować nawet. Zapytam się po raz kolejny: JAK ma on z nimi rozmawiać, NA MIGI?

45

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
klaudia20s napisał/a:

(...) Chcę aby mój mąż NIE wychodził z domu (...)

To nie zapraszaj do waszego domu osób, z którymi mąż nie chce mieć nic do czynienia.


(...) Tyle wg mnie moglby sie poswiecic.

Rzecz w tym, że on żadnego poświęcenia nie chce. Nie chce, bo ono nie jest budulcem związku, znakomicie go jednak rozwala.

46

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
bagienni_k napisał/a:
klaudia20s napisał/a:

Powiem tak:

- Oboje chcemy aby dziecko było dwujęzyczne, mąż zwraca się do niego w swoim języku, nie angielskim. Angielski zna, bo zna jak teraz wiekszosc młlodych osob ( tak mi sie wydaje)
-Owszem, chcialam zeby mąż uczyl sie ze mną j. polskiego,ale powiedzial,ze zniechecam go tym,ze za bardzo naciskam. Z poradników dla osob dwujezycznych wiemy tez,ze lepiej aby nasz syn nie slyszał poki co ( dopoki nie opanuje 2 jezyków biegle) jak moj mąz rozmawia ze mna po polsku

- Chcę aby mój mąż NIE wychodził z domu , spotkania ograniczyłam do minimu jak dla mnie , co 3 miesiace, 3-4h . Czy to az tak wiele? Ni ezapraszam ich co tydzien, ani nie co 2 zeby miał dosc.Tyle wg mnie moglby sie poswiecic.

Tu nie chodzi o ilość przecież, ale o kontekst. Chcesz go zmusić do poświęcenia się. Pragniesz, aby przebywał w towarzystwie ludzi, za którymi nie przepada. Po co? Żeby Tobie przyjemność zrobić wbrew sobie jednocześnie..Tego spoliczkowania nie ma co komentować nawet. Zapytam się po raz kolejny: JAK ma on z nimi rozmawiać, NA MIGI?


Nie na migi.Mogłby on sam do nich odezwac sie po polsku.

47

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
klaudia20s napisał/a:
bagienni_k napisał/a:
klaudia20s napisał/a:

Powiem tak:

- Oboje chcemy aby dziecko było dwujęzyczne, mąż zwraca się do niego w swoim języku, nie angielskim. Angielski zna, bo zna jak teraz wiekszosc młlodych osob ( tak mi sie wydaje)
-Owszem, chcialam zeby mąż uczyl sie ze mną j. polskiego,ale powiedzial,ze zniechecam go tym,ze za bardzo naciskam. Z poradników dla osob dwujezycznych wiemy tez,ze lepiej aby nasz syn nie slyszał poki co ( dopoki nie opanuje 2 jezyków biegle) jak moj mąz rozmawia ze mna po polsku

- Chcę aby mój mąż NIE wychodził z domu , spotkania ograniczyłam do minimu jak dla mnie , co 3 miesiace, 3-4h . Czy to az tak wiele? Ni ezapraszam ich co tydzien, ani nie co 2 zeby miał dosc.Tyle wg mnie moglby sie poswiecic.

Tu nie chodzi o ilość przecież, ale o kontekst. Chcesz go zmusić do poświęcenia się. Pragniesz, aby przebywał w towarzystwie ludzi, za którymi nie przepada. Po co? Żeby Tobie przyjemność zrobić wbrew sobie jednocześnie..Tego spoliczkowania nie ma co komentować nawet. Zapytam się po raz kolejny: JAK ma on z nimi rozmawiać, NA MIGI?


Nie na migi.Mogłby on sam do nich odezwac sie po polsku.

Przecież napisałaś, że słabo mówi po polsku.
Dlaczego nie potrafisz zrozumieć, że świat się nie kręci wokół Ciebie i tego, co Ty uważasz za stosowne?
Twój mąż ma wolną wolę i najwyraźniej nie chce gadać z Twoimi znajomymi i w języku, jakim Ty chcesz. Dlaczego nie możesz po prostu tego zaakceptować i spotykać się z nimi sama?

48

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża

Bo nie potrafie zrobic tak jak chciałby mój mąż tj. powiedzieć im,że on po prostu ich nie lubi.. Dla niego to takie proste.
Nie chce tracic kontaktu z koleżanką,ale nie wiem po prostu jak jej powiedzieć,ze mojego męża nie bedzie na naszych spotkaniach. Tak wiem, to poczucie wstydu u mnie wygrywa.

49

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
klaudia20s napisał/a:

Bo nie potrafie zrobic tak jak chciałby mój mąż tj. powiedzieć im,że on po prostu ich nie lubi.. Dla niego to takie proste.
Nie chce tracic kontaktu z koleżanką,ale nie wiem po prostu jak jej powiedzieć,ze mojego męża nie bedzie na naszych spotkaniach. Tak wiem, to poczucie wstydu u mnie wygrywa.

A nie możesz powiedzieć, że męża nie będzie na tych spotkaniach ze względu na barierę językową?
Nie możesz zapraszać tylko koleżanki?
Nie możesz spotykać się poza miejscem Twojego zamieszkania? Jest multum możliwości!

50

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża

Tak wiem,ale ja tez multum mozliwosci dałam mojemu męzowi, np.zeby był w pokoju obok, zeby pobył z nami troche i ewentualnie potem wyszedł, albo zeby raz byl a raz nie...ale nie,on oczywiscie nie spedzi z nimi ani minuty. Tak sie zaparł.

51

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
klaudia20s napisał/a:

Tak wiem,ale ja tez multum mozliwosci dałam mojemu męzowi, np.zeby był w pokoju obok, zeby pobył z nami troche i ewentualnie potem wyszedł, albo zeby raz byl a raz nie...ale nie,on oczywiscie nie spedzi z nimi ani minuty. Tak sie zaparł.

A nie może przywitać się i wyjść w tym czasie ze swoimi znajomymi?

52

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
klaudia20s napisał/a:

(...) ich głownym hobby jest zycie życiem innych. (...)

to młodzi ludzie a nic a nic się do niego nie odezwą po angielsku.Mąż nudzi sie na tych spotkaniach i jak teraz mówi, uczestniczył w nich tylko dla mnie. (...)

On uwaza,ze miarka sie przebrała,ze nie moze na nich patrzec, nie chce ich widziec,ze maja oni w sobie złą energię i nie chce uczestniczyc w spotkanaich z nimi nigdy w zyciu!!! (...)

Są dwa wyjścia:
- albo jesteś trollem
- albo masz poważne trudności z myśleniem przyczynowo-skutkowym.

53

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża

Tylko pytanie brzmi: dlaczego ma się zmuszać do tego kontaktu? A poza tym co go tak blokuje?
Ja po prostu w pełnie potrafię zrozumieć kogoś, kogo może męczyć moje towarzystwo, tak samo jak mnie męczy towarzystwo innych.

Swego czasu, jak jeszcze więcej przebywałem w rodzinnym domu, schodzili się członkowie bliskiej rodziny na imprezki imieninowe. Zawsze byłem czymś zajęty, więc siedziałem przy kompie albo przy książkach. Wiadomo, przywitać się coś tam zagadać i już. Mimo, że to rodzina, to nie miałem najmniejszego zamiaru tam siedzieć. Raz, że nikt mnie do niczego nie zmusi, dwa nie będę się specjalnie poświęcał, żeby komuś zrobić przyjemność. Dlaczego? Średnio tak po kilkunastu minutach rozmowa schodziła na tematy, za którymi nie przepadałem. Najczęściej zresztą nie była to rozmowa, tylko wymiana zdań jak w polskim sejmie smile Zdarzało mi się coś wtrącać, jak wiedziąłem, że ma coś ciekawego do powiedzienia czy tez chciałem sprostować czyjąś wypowiedź. Szkoda było strzępić nerwy na wdawanie się w niektóre dyskusje. Tylko tam jeszcze mogłem się swobodnie porozumieć. A Twój mąż zwyczajnie nie ma jak.

54

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
Cyngli napisał/a:
klaudia20s napisał/a:

Tak wiem,ale ja tez multum mozliwosci dałam mojemu męzowi, np.zeby był w pokoju obok, zeby pobył z nami troche i ewentualnie potem wyszedł, albo zeby raz byl a raz nie...ale nie,on oczywiscie nie spedzi z nimi ani minuty. Tak sie zaparł.

A nie może przywitać się i wyjść w tym czasie ze swoimi znajomymi?

Nie, bo nie chce nawet ich widziec...

55

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
klaudia20s napisał/a:
Cyngli napisał/a:
klaudia20s napisał/a:

Tak wiem,ale ja tez multum mozliwosci dałam mojemu męzowi, np.zeby był w pokoju obok, zeby pobył z nami troche i ewentualnie potem wyszedł, albo zeby raz byl a raz nie...ale nie,on oczywiscie nie spedzi z nimi ani minuty. Tak sie zaparł.

A nie może przywitać się i wyjść w tym czasie ze swoimi znajomymi?

Nie, bo nie chce nawet ich widziec...

No to mówisz znajomym, że męża nie ma, bo miał wcześniej zaplanowane coś innego. W czym problem?

56

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
Cyngli napisał/a:
klaudia20s napisał/a:
Cyngli napisał/a:

A nie może przywitać się i wyjść w tym czasie ze swoimi znajomymi?

Nie, bo nie chce nawet ich widziec...

No to mówisz znajomym, że męża nie ma, bo miał wcześniej zaplanowane coś innego. W czym problem?

I tak za kazdym razem?

57

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
klaudia20s napisał/a:
Cyngli napisał/a:
klaudia20s napisał/a:

Nie, bo nie chce nawet ich widziec...

No to mówisz znajomym, że męża nie ma, bo miał wcześniej zaplanowane coś innego. W czym problem?

I tak za kazdym razem?

A dlaczego nie? Przecież nie spotykacie się często.

58

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża

Ja w ogóle nie rozumiem w czym problem. Skąd u ciebie taka hipokryzja? Po cholerę chcesz udawać?
Przejmujesz się tym co sobie pomyśli koleżanka a masz w nosie co myśli twój mąż? Chyba ci się trochę priorytety pomyliły

59 Ostatnio edytowany przez Winter.Kween (2019-12-23 20:09:23)

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża

Autorka stosuje przemoc domowa.
To nie do autorki nalezy decyzja ile drugi czlowiek decyduje sie dla niej poswiecic.
Zmuszanie kogokolwiek do niechcianych spotkan bo co 'ludzie powiedza'... To nie malzenstwo tylko farsa.

Nic tu dodawac nie trzeba
Jedna osoba drugiej sprzedala liscia w malzenstwie. Z jakiego powodu? By zmusic ta druga osobe do zrobienia czegos wbrew woli.

Zyworodka. Jestem uczona w temacie psychologii przestepcow.
W tym domestic violence. Nic googlowac nie musze. To jest przemoc psychiczna, a przynajmniej jej poczatek. Zastanow sie nad wlasnym seksizmem bo projektujesz siebie w autorke. W odwrotnej sytuacji bys inaczej spiewala, szczegolnie, ze tu jest juz przemoc fizyczna. Bicie po twarzy.


Autorko. Przestan zachowywac sie jak dupek i beznadziejny partner. Przestan patrzec na meza i spojrz na siebie w lustrze. Spojrz sobie w twarz i sie zastanow co masz w glowie.
Zachowujesz sie jak smarkula rozpuszczona, a jestes stara baba.
Po co bralas slub jezeli do malzenstwa nie dojrzalas? Liczy sie dla Ciebie co wiejscy plotkarze mowia, bardziej niz to do czuje Twoj wlasny maz.
Maz to jest rodzina.

60

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
Winter.Kween napisał/a:

Autorka stosuje przemoc domowa.
To nie do autorki nalezy decyzja ile drugi czlowiek decyduje sie dla niej poswiecic.
Zmuszanie kogokolwiek do niechcianych spotkan bo co 'ludzie powiedza'... To nie malzenstwo tylko farsa.

Nic tu dodawac nie trzeba
Jedna osoba drugiej sprzedala liscia w malzenstwie. Z jakiego powodu? By zmusic ta druga osobe do zrobienia czegos wbrew woli.

Zyworodka. Jestem uczona w temacie psychologii przestepcow.
W tym domestic violence. Nic googlowac nie musze. To jest przemoc psychiczna, a przynajmniej jej poczatek. Zastanow sie nad wlasnym seksizmem bo projektujesz siebie w autorke. W odwrotnej sytuacji bys inaczej spiewala, szczegolnie, ze tu jest juz przemoc fizyczna. Bicie po twarzy.


Autorko. Przestan zachowywac sie jak dupek i beznadziejny partner. Przestan patrzec na meza i spojrz na siebie w lustrze. Spojrz sobie w twarz i sie zastanow co masz w glowie.
Zachowujesz sie jak smarkula rozpuszczona, a jestes stara baba.
Po co bralas slub jezeli do malzenstwa nie dojrzalas? Liczy sie dla Ciebie co wiejscy plotkarze mowia, bardziej niz to do czuje Twoj wlasny maz.
Maz to jest rodzina.

Mocne, ale jakże prawdziwe..

61 Ostatnio edytowany przez Lovelynn (2019-12-23 22:32:53)

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża

Klaudia... czego się tak naprawdę boisz? Usiądź z kartką i długopisem i sobie to po prostu wypisz. W podpunktach, na przykład tak:

- nie wiem, jak powiedzieć znajomym, że go nie będzie
- boję się, że rozniosą na wiosce plotkę, że mój mąż jest "dzikusem" i ucieka od ludzi i nie pogada jak "normalny" człowiek
- boję się, zmienić cokolwiek w relacji, która już trwa przez tyle lat i tak się utarło
- boję się przyznać sama przed sobą, że też nie do końca lubię tych znajomych, ale nie mam odwagi zerwać tej znajomości, bo co powiedzą inni
- nie mam odwagi przyznać, że to co było kiedyś ważne, w chwili obecnej już takie nie jest i potrzebne są zmiany
- i.t.p.

Moim zdaniem reagujesz histerycznie z lęku przed przejęciem odpowiedzialności za własne, dorosłe życie.
To, co robisz, to nie jest dojrzałe zachowanie żony i matki, to reakcja nastolatki, która panicznie boi się wykluczenia z grupy rówieśników.
Zastanów się, czy mąż nie ma racji i czy potrzeba Wam jako rodzinie takich znajomych, przed którymi trzeba się tłumaczyć i chować.

62

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
Cyngli napisał/a:
żyworódka napisał/a:
Cyngli napisał/a:

(...)

P.S. Nie ma czegoś takiego jak przemoc psychologiczna. Jest przemoc psychiczna i to Autorka wątku ją stosuje.

Bardzo dużo praw przyznałaś Cyngli mężowi autorki.
Zanim mnie pouczysz, to może najpierw poczytaj o przemocy psychologicznej.
Bo przemoc psychiczna w rodzinie to problem natury prawnej, moralnej, psychologicznej, i społecznej. W przypadku autorki wątku skłaniam się ku stosowaniu przez męża właśnie przemocy psychologicznej.

Bardzo dużo praw? Czy prawo do decydowania, z kim się spotyka, to tak wiele? I prawo do decydowania, jakim językiem się porozumiewa? Piszę tu o prawach tego Pana. Niestety, ale są ograniczane przez jego żonę.

Przykro mi, ale google rozpoznaje przemoc psychiczną, nie psychologiczną - więc niestety, ale nie mogę o niej przeczytać, bo takie hasło nie istnieje. Możemy się o to spierać do jutra, ale takie są fakty.

Co do faktów, to wpisz w Google temat przemocy psychicznej i szukaj art. WP/abc Zdrowie. To opracowanie najbardziej do mnie przemawia.
Jutro wigilia, zatem cieszę się, že zdążyłam ci dzisiaj odpisać, bo spierać się w wigilię. .. to podobnież tak cały już  rok będzie.

63

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
żyworódka napisał/a:
Cyngli napisał/a:
żyworódka napisał/a:

Bardzo dużo praw przyznałaś Cyngli mężowi autorki.
Zanim mnie pouczysz, to może najpierw poczytaj o przemocy psychologicznej.
Bo przemoc psychiczna w rodzinie to problem natury prawnej, moralnej, psychologicznej, i społecznej. W przypadku autorki wątku skłaniam się ku stosowaniu przez męża właśnie przemocy psychologicznej.

Bardzo dużo praw? Czy prawo do decydowania, z kim się spotyka, to tak wiele? I prawo do decydowania, jakim językiem się porozumiewa? Piszę tu o prawach tego Pana. Niestety, ale są ograniczane przez jego żonę.

Przykro mi, ale google rozpoznaje przemoc psychiczną, nie psychologiczną - więc niestety, ale nie mogę o niej przeczytać, bo takie hasło nie istnieje. Możemy się o to spierać do jutra, ale takie są fakty.

Co do faktów, to wpisz w Google temat przemocy psychicznej i szukaj art. WP/abc Zdrowie. To opracowanie najbardziej do mnie przemawia.
Jutro wigilia, zatem cieszę się, že zdążyłam ci dzisiaj odpisać, bo spierać się w wigilię. .. to podobnież tak cały już  rok będzie.

Żyworódko, przeczytaj dokładnie mój post.

64

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża
Lovelynn napisał/a:

Klaudia... czego się tak naprawdę boisz? Usiądź z kartką i długopisem i sobie to po prostu wypisz. W podpunktach, na przykład tak:

- nie wiem, jak powiedzieć znajomym, że go nie będzie
- boję się, że rozniosą na wiosce plotkę, że mój mąż jest "dzikusem" i ucieka od ludzi i nie pogada jak "normalny" człowiek
- boję się, zmienić cokolwiek w relacji, która już trwa przez tyle lat i tak się utarło
- boję się przyznać sama przed sobą, że też nie do końca lubię tych znajomych, ale nie mam odwagi zerwać tej znajomości, bo co powiedzą inni
- nie mam odwagi przyznać, że to co było kiedyś ważne, w chwili obecnej już takie nie jest i potrzebne są zmiany
- i.t.p.

Moim zdaniem reagujesz histerycznie z lęku przed przejęciem odpowiedzialności za własne, dorosłe życie.
To, co robisz, to nie jest dojrzałe zachowanie żony i matki, to reakcja nastolatki, która panicznie boi się wykluczenia z grupy rówieśników.
Zastanów się, czy mąż nie ma racji i czy potrzeba Wam jako rodzinie takich znajomych, przed którymi trzeba się tłumaczyć i chować.


Lovelynn, może  masz i rację, ale w jednym się nie zgodzę. Ja nie chcę uyrywać z nimi kontaktu i lubię ich , oczywiscie najbardziej zalezy mi na kolezance, bo to z nią przyjaznie się od przedszkola.

65

Odp: Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża

Na koleżance chyba bardziej, niż na własnym mężu...

Posty [ 1 do 65 z 179 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mąż nie toleruje mojej koleżanki i jej męża

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024