Głupia sytuacja. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 12 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 111 do 165 z 640 ]

111 Ostatnio edytowany przez Burzowy (2019-08-11 19:54:07)

Odp: Głupia sytuacja.

Z tym, że na to wyłapywanie bym uważał. Bo z kobietami to jednak bywa tak, że są zadowolone i nagle przestają... bez żadnej praktycznie komunikacji.

@JaJakoJa

Nic dodać, nic ująć. Faceci nie tracą głowy jak kobiety, tylko ewentualnie podejmują decyzję. Jak świeżo wszedłem w mój poprzedni związek, to chęć na mnie nagle wyraziła najładniejsza kobietą jaką znam, a która jako jedyna dała mi kiedyś kosza. Będąc kobietą od razu bym poleciał i bez zastanowienia zniszczył mój raczkujący związek. Jako facet od razu podjąłem decyzję na podstawie swoich zasad i podziękowałem tamtej, a następnie poblokowałem ją na wszystkich fejsbukach itd.

-
Zobacz podobne tematy :

112

Odp: Głupia sytuacja.
Burzowy napisał/a:

Z tym, że na to wyłapywanie bym uważał. Bo z kobietami to jednak bywa tak, że są zadowolone i nagle przestają... bez żadnej praktycznie komunikacji.


Sorry nie znasz się... Nie umiesz czytać sygnałów. Mało który facet umie... big_smile

113 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2019-08-11 20:01:57)

Odp: Głupia sytuacja.

Nieregulaminowe złośliwości pod adresem kobiet ogólnie, nie mające nic wspólnego z tematem wątku

-

114

Odp: Głupia sytuacja.
Burzowy napisał/a:

Nieregulaminowe złośliwości pod adresem kobiet ogólnie, nie mające nic wspólnego z tematem wątku


Biedny, kobiety go biją... Intelektualnie na głowę.

115

Odp: Głupia sytuacja.

Nie zaczepiać się, bo po łapach dam smile

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

116 Ostatnio edytowany przez Lagrange (2019-08-11 20:49:37)

Odp: Głupia sytuacja.

Blackie! Po przeczytaniu, przyznam że tylko częściowym, tego wątku myślę że to czego ci najbardziej potrzeba, to wakacje. Zostaw Nicka, Dicka i kogo tam jeszcze. Zostaw psa, kota i obiadki. Niech Misiek za tobą zatęskni. A ty jedz na antypody, poganiaj kangury, zobacz koale i kiwi. Wykup kurs surfowania. Ponurkuj na rafie. Oderwij się od Miska, brexitu, i romansów. Zajmij się czymś innym, wyczyść umysł. Jak wrócisz okaże się że firma nadal istnieje, twój Misiek jest dużo lepszy niż dziś, a Brexit nadal będzie wisiał w powietrzu. Twój świat będzie nadal istniał i bardzo dobrze funkcjonował. Może wtedy nabierzesz nieco dystansu i jakiś pięćdziesięcioletni lowelas okaże się żałosnym starym satyrem a nie potencjalnym sprawcą motylicy żołądkowej.

117

Odp: Głupia sytuacja.

Tak wakacje to dobry pomysł ale to środek doraźny aby podładować akumulatory. Jednak problemy i zagwostki same się nie rozwiążą.

Uważam, że tutaj potrzebna jest gruntowna zmiana. Chodzi o wytyczenie granicy pomiędzy obowiązkami domowymi a zawodowymi. Znalezienie czasu dla siebie i zadbanie o sferę seksualną.

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

118 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2019-08-11 22:44:07)

Odp: Głupia sytuacja.

Przykro czytać Twoją historię, bo gdzieś indziej, w paru miejscach podkreślałaś jak dobrze jest Ci obecnie w związku. Wygląda na to, że czara goryczy się przelała i nagromadziło sie w Tobie zbyt wiele frustracji z powodu zachowania partnera. Jeśli żyje się nie ze sobą, ale obok siebie to przestaje być satysfakcjonujące. Swoją drogą zawsze podziwiałem ludzi, którzy poświęcają się stresującej, angażującej pracy w takim stopniu, że nie potrafią przysłowiowo podrapać się w d**ę. Rozumiem ambicje, cele, wyzwania. Tylko gdzieś ta granica musi być :-) Nie wiem, może w swojej pracy, która z powodu swojej specyfiki była do tej pory mało stresująca, wręcz relaksująca, nie mam w tej kwestii rozeznania. W każdym razie stresu staram się unikać a taka praca, jak u Twojego partnera mnie by raczej wykończyła smile
Zdecydowanie przyda Ci się taki głęboki reset, złapanie oddechu i odcięcię się od problemów. Dla rozluźnienia i odorężenia polecam kontakt z przyrodą smile

Rozumiem, że wystarczyłoby, aby partner codziennie czule Cię przytulił, szepnął coś miłego, od czasu do czasu sprawił jakąś miłą niespodziankę i będzie OK?

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

119

Odp: Głupia sytuacja.

Żyję i wszyscy inni żyją.

Tylko jest oczywistym, że Nick jest zakochany po uszy, co nawet nie umknęło niekumatemu Misiowi. Powiedział mi, że mam nie rozwalać rodziny i spotykać się z nimi tylko kiedy jesteśmy w czwórkę. Rozumiem.

Ałł, dostałam po łapach.

120

Odp: Głupia sytuacja.
Beyondblackie napisał/a:

Powtórzę po raz setny- nie chcę romansować. Kocham mojego partnera.

Kolejny piękny związek. Jest w nim miłość, wierność, zaangażowanie. Na zawsze są ze sobą do śmierci. Jedyni dla siebie.

Ale nowe uczucia wybuchły, niespodziewanie. Jakby się smok obudził. Uciekać teraz ze swojego życia? Zrywać znajomości? Zmeniać pracę?

Nie zdradzać, bo obecny związek nie jest taki zły? Jest super, ale ma pewne wady. Czegoś brakuje.

Zrezygnować z tego co brakuje? Na zawsze... w całym życiu zrezygnować?

Moja rada... POCZEKAJ... kilka miesięcy i nic nie rób. Nic nie zmieniaj. Motylki odlecą. W twojej głowie zostawią tysiące myśli, które albo utwierdzą Cię w przekonaniu że romans byłby zły i dobrze, że nie romansowałaś... albo motylki odlecą, ale już inaczej będziesz patrzeć na swój związek.

Dopóki nie zdradzisz, dotąd masz szansę wrócić do sytuacji sprzed motylków. Dlatego POCZEKAJ.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

121

Odp: Głupia sytuacja.

Dziękuję.

Najstraszniejsze jest to, jak to było łatwe. Popatrzyłam na gościa, pogadałam o jego hobby, skomplementowalam, a to serduszko zaczęło bić w bardzo romantyczny sposób. Nie, nie chcę romansu. Sama świadomość tego, że on jest zakochany mi wystarcza.

122

Odp: Głupia sytuacja.

Nawet nie opisujesz tego pana Nicka jako kogoś obiektywnie atrakcyjnego. No ma facet pociąg kulinarny i pociąg do sąsiadek i tyle. Wydaje się fajny bo ma psa i czas z Tobą flirtować. Ale poza tym to cicho sza. Obawiam się że jak motyle zdechną to się zaczniesz zastanawiać co w nim widziałaś takiego.
Trochę to straszne że to takie łatwe i proste spaprać se życie .

123

Odp: Głupia sytuacja.

Beyondblackie, przeczytałam uważnie cały wątek i poza tym, że w wielu miejscach pojawiły się treści, które wzajemnie się wykluczają, na przykład (pierwszy z brzegu):

Beyondblackie napisał/a:

Poza tym, Misiek jest zupełnie niekumaty i jeszcze zaprasza go do wspólnych wypadów i gadania o polityce. Ja was nie bajeruję- on kompletnie nic nie czai.

vs.

Beyondblackie napisał/a:

(...) Tylko jest oczywistym, że Nick jest zakochany po uszy, co nawet nie umknęło niekumatemu Misiowi. Powiedział mi, że mam nie rozwalać rodziny i spotykać się z nimi tylko kiedy jesteśmy w czwórkę. Rozumiem.

... co wskazuje na to, że sama mocno się gubisz, wyłonił mi się obraz osoby z poczuciem wartości, notabene zaniżonym, uzależnionym głównie od jednego człowieka. Ty się dosłownie przeglądasz w jego oczach i nie widząc w nich tego, czego oczekujesz, a potrzebujesz jak tlenu, starasz się podwójnie, by wreszcie zasłużyć i znaleźć. Nie wiem czy zauważyłaś, ale jesteś perfekcjonistką we wszystkim co robisz - nie tylko w tym, w jaki sposób zajmujesz się sprawami firmy, ale też w jaki sposób zajmujesz się domem, łącznie z tym, że obiad jest na określoną godzinę i dokładnie taki, jakiego Misio sobie życzy. Być może stąd frustracja, że starasz się za dwoje, ale pożądanej przez Ciebie atencji (czytaj: zauważenia w Tobie kobiety) nie otrzymujesz. Z kolei głód tego uznania, który bez specjalnego starania się zauważyłaś w oczach Nicka, uświadamia Ci, że Twój wykreowany na własne potrzeby idealny świat wcale nie jest taki idealny. Przypuszczam też, że Nick istotnie nie jest obiektem Twojego pożądania, on po prostu wypełnia pewną pustkę, bardzo dotkliwą, a jednocześnie jest katalizatorem, który w tempie światła obnażył w Twoich oczach wady Miśka. Wbrew pozorom to się wzajemnie nie wyklucza.

Edit:
Zauważmy przy okazji, że o zaniżonym poczuciu własnej wartości świadczy również usilna potrzeba uznania w środowisku, bycia zauważoną, ważną, liczenia się z Twoim zdaniem, co doskonale pokazał wątek, w którym tematem przewodnim był konflikt w chórze.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

124

Odp: Głupia sytuacja.

Oczywiście, że ja wcale tego faceta nie pożądam. To przeciętnie wyglądający koleś. Natomiast sposób w jaki na mnie patrzy, intensywne emocje i po prostu totalny amok jest czymś, czego nie doświadczyłam od lat.

Misiek, na początku był faktycznie niekumaty, bo był przyzwyczajony do tego, że zawsze miałam kolegów i nic z tego nie wynikało. Oczy mu się otworzyły dzisiaj, bo facet dosłownie nie potrafił się odlepić. Byliśmy w trójkę w parku z psami, szukając grzybów i gadając o jedzeniu, a potem zaprosił nas do domu na lunch. Jego żona była przyjemna, ale raczej zdystansowana. Siedzielismy tam do czwartej i jak grzecznie podziękowałam, że czas iść, to uparł się odprowadzić nas na naszą ulicę. 10 minut później mi wysłał wiadomość, że fajnie by było zabrać psiaki na spacer w ciągu tygodnia.

Jak o tym powiedziałam Misiowi, to powiedzial mi, żebym absolutnie przystopowała, bo facet ma a) problemy małżeńskie, b) się zauroczył (obie rzeczy są prawdą).

125

Odp: Głupia sytuacja.
Beyondblackie napisał/a:

Oczywiście, że ja wcale tego faceta nie pożądam. To przeciętnie wyglądający koleś. Natomiast sposób w jaki na mnie patrzy, intensywne emocje i po prostu totalny amok jest czymś, czego nie doświadczyłam od lat.

Jak o tym powiedziałam Misiowi, to powiedzial mi, żebym absolutnie przystopowała, bo facet ma a) problemy małżeńskie, b) się zauroczył (obie rzeczy są prawdą).

Wait a moment. Ja tu czegoś ewidentnie nie rozumiem.
Pierwsza sprawa - żonaty koleś się napalił i co z tego?  Olewasz go i tyle. IGNORUJESZ i unikasz kontaktu sam na sam i potencjalnie dwuznacznych sytuacji. Po pewnym czasie dotrze do niego, że nie jesteś zainteresowana. No i po problemie.
Jesteś Królową Chłodu i dajesz to facetowi odczuć. Uwierz mi, przeżyje to, gdyż na pewno nie jest aż taki zakochany, żeby się rzucać z mostu smile.
I co do tego ma fakt, że  macie psy tej samej rasy czy jakoś tak? Ja znam masę osób mających psy tej samej rasy co mój i nie mam obowiązku WSPÓLNEGO wychodzenia z nimi na spacer.

Druga sprawa, że co masz przystopować? Czy ty z tym Nickiem FLIRTUJESZ?

126

Odp: Głupia sytuacja.

A gdyby tak Autorka zdobyła się na absolutną szczerość i opowiedziała Miśkowi o tym jakie ma potrzeby, oraz o tym jak te niezaspokojone potrzeby doskonale zaspokaja kontakt z tym mężczyzną? Oraz o tym, że nie chce romansu, zdrady, kłamstw.
Misiek moim zdaniem jest całkiem inteligentnym facetem, tylko trochę "przysnął" przez lata w związku. Co zdarza się zapewne milionom ludzi na całym świecie.

127

Odp: Głupia sytuacja.

Ja z nim nie flirtuję. Siedzę najdalej jak się da, i po tym jak w zeszłym tygodniu się ze mną żegnał, tak z miłym buziakiem i objęciem (niby proste, ale dało się odczuć, że raczej było tam więcej emocji), to już nawet unikam teraz nawet minimalnego fizycznego kontaktu.

Postaram się zacząć go unikać, ale to wcale nie będzie proste, bo mieszka blisko nas i praktycznie widuję go codziennie, a na tych spacerach jestem sama (Misio pracuje w innym mieście, a nie jak ja z domu). Przecież nie będę się przed kolesiem chować- to by dopiero głupio wyglądało. Ech, durne emocje. Kiedyś mi przejdzie, a facet się znudzi.

Z Misiem wielokrotnie rozmawiałam i on nie widzi problemu. Uważa, że moje potrzeby atencji i romansu są pensjonarskie oraz głupie.

128

Odp: Głupia sytuacja.
Beyondblackie napisał/a:

Ja z nim nie flirtuję. Siedzę najdalej jak się da, i po tym jak w zeszłym tygodniu się ze mną żegnał, tak z miłym buziakiem i objęciem (niby proste, ale dało się odczuć, że raczej było tam więcej emocji), to już nawet unikam teraz nawet minimalnego fizycznego kontaktu.

Postaram się zacząć go unikać, ale to wcale nie będzie proste, bo mieszka blisko nas i praktycznie widuję go codziennie, a na tych spacerach jestem sama (Misio pracuje w innym mieście, a nie jak ja z domu). Przecież nie będę się przed kolesiem chować- to by dopiero głupio wyglądało. Ech, durne emocje. Kiedyś mi przejdzie, a facet się znudzi.

Z Misiem wielokrotnie rozmawiałam i on nie widzi problemu. Uważa, że moje potrzeby atencji i romansu są pensjonarskie oraz głupie.

To oznacza, że jest totalnym nieogarem jeśli chodzi o kobiece potrzeby atencji, adoracji itp. Współczuję. Z czasem będzie tylko gorzej.

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

129

Odp: Głupia sytuacja.

Po prostu żyje w nieświadomości jak większość facetów.

-

130 Ostatnio edytowany przez jjbp (2019-08-12 12:00:25)

Odp: Głupia sytuacja.

Serio Blackie, Twojemu partnerowi emocjonalnie sporo brakuje sad szczerze jak to tak czytam to sama powatpiewam że jest możliwość zmiany w tym aspekcie

131

Odp: Głupia sytuacja.

Jezu, przecież nie wywalę osiem lat związku dla durnego romansu. Nigdy w życiu nie zdradziłam i nie zamierzam zaczynać teraz. Postaram się zdystansować i jak spotkam go na ulicy, to będę ograniczać rozmowę do totalnego minimum, a nie jak teraz, że stoimy godzinę i nawijamy. Może w ten sposób mi przejdzie.

132

Odp: Głupia sytuacja.
Burzowy napisał/a:

Po prostu żyje w nieświadomości jak większość facetów.

Ale w nieświadomości czego? Kobiecych, a w tym przypadku Beyondblackie, potrzeb? Przecież wprost miał je zakomunikowane, ale je bagatelizuje, a wręcz na ten temat ironizuje. Wcale nie jest prosto powiedzieć potrzebuję twojej atencji i żebyś zobaczył we mnie kobietę, więc jeśli ktoś już takie słowa słyszy, ale je ignoruje, to tym bardziej znaczy, że nie chce nic z tym zrobić. Dla mnie jest to dosyć patowa sytuacja.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

133

Odp: Głupia sytuacja.

Ech, przynajmniej przejrzał minimalnie na oczy i może to nim wstrząśnie hmm Bo nagle się zorientował, że mógłby mnie stracić.

134 Ostatnio edytowany przez jjbp (2019-08-12 12:44:06)

Odp: Głupia sytuacja.
Olinka napisał/a:
Burzowy napisał/a:

Po prostu żyje w nieświadomości jak większość facetów.

Ale w nieświadomości czego? Kobiecych, a w tym przypadku Beyondblackie, potrzeb? Przecież wprost miał je zakomunikowane, ale je bagatelizuje, a wręcz na ten temat ironizuje. Wcale nie jest prosto powiedzieć potrzebuję twojej atencji i żebyś zobaczył we mnie kobietę, więc jeśli ktoś już takie słowa słyszy, ale je ignoruje, to tym bardziej znaczy, że nie chce nic z tym zrobić. Dla mnie jest to dosyć patowa sytuacja.

Zgadzam się z Olinką. Może wcześniej był nieświadomy ale teraz o niewiedzy nie ma mowy.

Beyondblackie napisał/a:

Ech, przynajmniej przejrzał minimalnie na oczy i może to nim wstrząśnie hmm Bo nagle się zorientował, że mógłby mnie stracić.

Blackie oczywiście mam nadzieję że będzie jak mówisz ale czy on aby napewno przestraszyl się że Cię straci? Nie wiem dokładnie jak wyglądała wasza rozmowa ale z tego co pisałaś to głównie powiedział Ci ze masz się nie wyglupiac I nie rozbijac cudzej rodziny. Na dzika zazdrość o Ciebie to nie wygląda

135

Odp: Głupia sytuacja.
jjbp napisał/a:

Zgadzam się z Olinką. Może wcześniej był nieświadomy ale teraz o niewiedzy nie ma mowy.

Beyondblackie napisał/a:

Ech, przynajmniej przejrzał minimalnie na oczy i może to nim wstrząśnie hmm Bo nagle się zorientował, że mógłby mnie stracić.

Blackie oczywiście mam nadzieję że będzie jak mówisz ale czy on aby napewno przestraszyl się że Cię straci? Nie wiem dokładnie jak wyglądała wasza rozmowa ale z tego co pisałaś to głównie powiedział Ci ze masz się nie wyglupiac I nie rozbijac cudzej rodziny. Na dzika zazdrość o Ciebie to nie wygląda

Tylko, że ja przecież nie robię tego sama. Jakby ten gościu był wobec mnie obojętny- wiesz, miły i grzeczny, ale bez żadnych podtekstów- to u mnie też żadnych emocji by nie było. Ja nawet nie mogę zwalić jego zachowania na alko, bo od wielu lat nie pije. Facet, pomimo wieku, jest trochę jak szalony nastolatek z tysiącami pomysłów na minutę, a to jest bardzo zaraźliwe.

Zresztą, jego żona też nie pomaga, bo przecież nikt jej nie karze nas gościć na okrągło. Na przyład wczoraj, mogła nas wcale nie zapraszać na lunch i ciągnąć tego luncha przez cztery godziny. Za każdym razem dosłownie musimy nalegać, że jużczas iść, a jak są u nas, to około północy patrzeć się wymownie na zegar.

Może im się zwyczajnie nudzi, bo przyzwyczaili się do bardzo towarzyskiego życia w literackim Londynie, a teraz są na emeryturze i nie mają czym się zająć???

136 Ostatnio edytowany przez Beyondblackie (2019-08-12 13:18:36)

Odp: Głupia sytuacja.

Tylko, że ja przecież nie robię tego sama. Jakby ten gościu był wobec mnie obojętny- wiesz, miły i grzeczny, ale bez żadnych podtekstów- to u mnie też żadnych emocji by nie było. Ja nawet nie mogę zwalić jego zachowania na alko, bo od wielu lat nie pije. Facet, pomimo wieku, jest trochę jak szalony nastolatek z tysiącami pomysłów na minutę, a to jest bardzo zaraźliwe.

Zresztą, jego żona też nie pomaga, bo przecież nikt jej nie karze nas gościć na okrągło. Na przyład wczoraj, mogła nas wcale nie zapraszać na lunch i ciągnąć tego luncha przez cztery godziny. Za każdym razem dosłownie musimy nalegać, że jużczas iść, a jak są u nas, to około północy patrzeć się wymownie na zegar.

Może im się zwyczajnie nudzi, bo przyzwyczaili się do bardzo towarzyskiego życia w literackim Londynie, a teraz są na emeryturze i nie mają czym się zająć???

Nie, żebym się totalnie usprawiedliwiała, ale Misiek nawet nie okazuje żadnej zazdrości. Ja mogę podejść w pubie do randomowego kolesia i spędzić godzinę na jakiejś dyskusji z nim, a jemu nawet powieka nie drgnie.

137 Ostatnio edytowany przez Gosia1962 (2019-08-12 13:44:33)

Odp: Głupia sytuacja.

Ja juz kiedys na innym watku pisalam, ze w (prawie) kazdym malzenstwie kiedys wydarzy sie jakies tam zauroczenie na boku. Kto tego nie doswiadczyl jest chyba (jak dla mnie) jakis bez werwy emocjonalnej, bez "tego czegos".

Ja naleze do osob najwierniejszych na swiecie.I co? i zdarzylo mi sie. Dlaczego? ano dlatego, ze on na mnie tak patrzyl, ze az ciarki mi przechodzily. Pisal, chodzil za mna, szukal pretekstu, by mnie zobaczyc.
Mi to oczywiscie bardzo schlebialo.
Zaczelam sie do pracy troche bardziej stroic, inaczej malowac...glupia, pierdzielnieta idiotka.
A przeciez nic nie chcialam od niego.

W domu tez mam Misia. Mily, uczynny, kochany, nawet troche ladny. Ale po tylu latach malzenstwa juz nie patrzy na mnie takim glodnym wzrokiem. A potrafi!!!!

Mnie podobalo sie bardzo, jak ten czlowiek na mnie spogladal. Bylo tak elektrycznie.

Moja rada? NIE ROB NIC.
Napisalas, ze nie chcesz zdradzic, nie chcesz flirtu.
To ogranicz kontakty do minimum, bo on bedzie sie dalej  gapil, a twoje motyle nigdy nie odleca.
Ale nie daj sobie wmowic, ze stalo ci sie cos nienormalnego, ze zawinilas, ze pisalas przeciez, ze Misio fajny.

Jedno z drugim nie ma nic wspolnego.

Zyj Tu i Teraz.

138

Odp: Głupia sytuacja.

Gosia, ja wiem, że nic w tym nienormalnego. Musiałabym być ślepa i pozbawiona emocji, żeby mi nie schlebiało zainteresowanie inteligentnego, ciekawego mężczyzny. Szczególnie jak w domu, chociaż fajnie i bezpiecznie, to trochę wieje nudą.

Masz rację, że najlepiej jest ograniczyć kontakt, może do jakiegoś razu na miesiąc i kompletnie zmienić drogę spacerów z psem. W końcu ten facet nie będzie mnie na siłę szukał po mieście. Bo wtedy to już by zaczęło być creepy.

139

Odp: Głupia sytuacja.
Beyondblackie napisał/a:

Nie, żebym się totalnie usprawiedliwiała, ale Misiek nawet nie okazuje żadnej zazdrości. Ja mogę podejść w pubie do randomowego kolesia i spędzić godzinę na jakiejś dyskusji z nim, a jemu nawet powieka nie drgnie.

Zacznij od zmiany nazewnictwa sama dla siebie. Jaką kobietę podnieca słowo Misiek? wink Zrób z niego ponownie niedźwiedzia, wielkiego, wkurzonego grizzly, który rzuci na łóżko i ten tego tam... tongue

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

140

Odp: Głupia sytuacja.
Snake napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

Nie, żebym się totalnie usprawiedliwiała, ale Misiek nawet nie okazuje żadnej zazdrości. Ja mogę podejść w pubie do randomowego kolesia i spędzić godzinę na jakiejś dyskusji z nim, a jemu nawet powieka nie drgnie.

Zacznij od zmiany nazewnictwa sama dla siebie. Jaką kobietę podnieca słowo Misiek? wink Zrób z niego ponownie niedźwiedzia, wielkiego, wkurzonego grizzly, który rzuci na łóżko i ten tego tam... tongue

Ale ja nigdy nie mówiłam do niego po imieniu, bo go nie lubi. To co, mam do niego po nazwisku? Już widzę ile pasji można wykrzesać z faceta adresując go Panie Kowalski tongue

141

Odp: Głupia sytuacja.

Jakoś nie wyobrażam sobie żebym miała mówić do prawie 50letniego faceta misiu... Zwłaszcza wiadomo w jakich sytuacjach... Wszystko by mi opadło, jemu chyba też.

142

Odp: Głupia sytuacja.

Ale nawet w takich sytuacjach mówię zwykle do niego: "Hej, Ty!".

143

Odp: Głupia sytuacja.
Beyondblackie napisał/a:

Ale nawet w takich sytuacjach mówię zwykle do niego: "Hej, Ty!".


Parsknęłam dzikim śmiechem, jakbym dowcip albo skecz kabaretowy czytała... Serio.

144

Odp: Głupia sytuacja.

Problem właśnie trochę leży w tym, że my jesteśmy takimi komikami z pazurem i w każdym towarzystwie to wygląda tak, jakbyśmy starali się opowiadać dowcipy i doprowadzić wszystkich do łez. Zawsze mieliśmy taką dynamikę. Wielu ludzi to męczy, dlatego to było też fajne odkryć, że Nickowi to wogóle nie przeszkadza.

Gdyby tylko, on kurcze nie byl mną zainteresowany, to byłoby super. Fajnie mieć takiego wyluzowanego kolegę. A tak to Misiek ze mną konkuruje by rozbawić Nicka, a Nick chce przebić Misia by zwrócić moją uwagę. Jego żona, chociaż inteligentna i oczytana kobieta patrzy na nas jak na nastolatków, którzy starają się zrobić na sobie wrażenie- ona się wylącza i po prostu dużo pije. Trochę cringy hmm

145

Odp: Głupia sytuacja.

A może on ma Cię w dupie tylko sobie wkrecasz? Może jest taki dla każdej? Może chce Cię tylko puknąc? Może widzi na co lecisz i tym szasta Tobie przed oczami?

-

146

Odp: Głupia sytuacja.

Bwyondblackie dlaczego Ty się tak boisz powiedzieć to wszystko właśnie tak, prosto z mostu swojemu facetowi?
Czemu nie powiesz mu, że może sobie uważaćz że zachowujesz się jak nastolatka, ale twoje emocje i uczucia są prawdziwe i nie będą inne tylko dlatego, że on je bagatelizuje? Czemu nie powiesz mu, że znalazł sobie siłę roboczą po taniości w twojej osobie i czujesz się niekobieco, nieatrakcyjnie a w dodatku jesteś przeciazona jego oczekiwaniami, jednocześnie gdy Twoje są tak bagatelizowane...zeby nie powiedzieć, że on ma je totalnie gdzies. Też bym była sfrustrowana gdyby mąż traktował mnie tak lekceważąco i w dupie miał moje zdanie i potrzeby.  Przecież ten twój chlop nie a nawet ochoty ani potrzeby starać się Cię zrozumieć.
Ta pozycja społeczna i kasa, które masz przy jego pomocy przestaje Ci wystarczać.

- Dokąd idziesz?
- Nie wiem- odpowiedział Włóczykij .
Drzwi zamknęły się i Włóczykij wszedł w las.
Miał przed sobą sto mil ciszy.

147 Ostatnio edytowany przez Beyondblackie (2019-08-12 15:44:21)

Odp: Głupia sytuacja.
Burzowy napisał/a:

A może on ma Cię w dupie tylko sobie wkrecasz? Może jest taki dla każdej? Może chce Cię tylko puknąc? Może widzi na co lecisz i tym szasta Tobie przed oczami?

A bo ja wiem? Przecież ja ani z nim nie flirtuję, ani jakoś nie pokazuję, że strasznie mi na nim zależy. Wręcz, po tym cholernie niezręcznym uścisku, to mu nawet ręki nie podaję, bo mi dziwnie. A ten gościu wrzeszczy na mnie z drugiego końca ulicy jak mnie widzi- nie przesadzam- a potem potrafi godzinę na tej ulicy stać i ze mną gadać. I pamięta każdą głupotę jaką mu powiedziałam. On się tak nie zachowuje w stosunku do żadnej innej kobiety z którą go widzialam, włączając w to jego żonę.

Zresztą takie rzeczy da się wyczuć. Oczy mu się świecą i nawet się rumieni. Nie mówimy tu o nastolatku, a o dorosłym mężczyźnie, który ma 57 lat.

McMiodek, to jest ten główny problem, bo chyba Misiek nauczył się mnie traktować jakbym już była zaklepana i w związku z tym on nie musi się już starać. Że jestem wierna i że on nie musi odwalać przy mnie żadnej romantycznej roboty. Na początku naszego związku, jak o mnie walczył, to były romantyczne kolacje, wyjazdy, drogie hotele i prezenty. A dziś, no cóż, jestem jak sekretarka i gosposia, przy której nawet nie zauważa w co jestem ubrana czy też mam makijaż. Mogłabym chodzić dzień w dzień w szortach i koszulce- zero reakcji.

148

Odp: Głupia sytuacja.

Beyond - potraktuję z przymróżeniem oka Twoją nową znajomość - nie raz w życiu chwilowo się w kimś możemy zauroczyć. Natomiast wszystko ma jakieś przyczyny, i w pierwszym poście czytam "jestem w szczęśliwym związku" czy aby na pewno..? Facet ignoruje Twoje potrzeby, bagatelizuje i ironizuje. Potraktował Cię z góry jak niemądrą nastolatkę - smutne to bardzo.. po 8 latach.. to nie jest tak jak być powinno. Wy musicie zmienić coś w swojej relacji i wierz mi, że motyle od przeciętnego kolesia od psa same wylecą w powietrze i się rozpłyną.

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.

149

Odp: Głupia sytuacja.

Weź nim potrząśnij, co Ty bezwolna kukła jesteś, żebyś Cię jak kukłę traktować? Przecież Ty jesteś tak samo ważna, jak i on. Oświeć go w tym temacie, wcale nie musisz akceptować jego zdania i odpuszczać bo Pańcio już sobie wyrobił pogląd. wink  Wcale się nie dziwię, że ten Nick ci tak w głowie.
Myślę, że spokojnie możesz wszystko przemyśleć, zastanowić się nad wszystkimi opcjami i później poinformować swojego partnera o powziętych decyzjach. Nie odpuszczaj mu, bo nic się nie zmieni. On jest jak Aleksy Karenin, udaje że nie widzi, nie chce widzieć a jakby nie daj Bóg doszło do czegokolwiek miedzy Tobą a Nickiem, to byłby i zdziwiony i zszokowany i zdezorientowany. No chyba nie tędy droga, bo żyć w świecie własnych wyobrażeń  niepodobna na dłuższą metę.

- Dokąd idziesz?
- Nie wiem- odpowiedział Włóczykij .
Drzwi zamknęły się i Włóczykij wszedł w las.
Miał przed sobą sto mil ciszy.

150

Odp: Głupia sytuacja.

Może ty go do lekarza wyślij. Niech się facet przebada. Brak zainteresowania seksem  może być przykrywką dla problemów zdrowotnych. Na przykład coś z sercem albo  kręgosłup go boli...

151

Odp: Głupia sytuacja.

E tam, zdrowy jest. Do seksu dochodzi regularnie, tylko, że to takie bara bara na odwal, a nie coś co, przynajmniej mi, sprawia przyjemność. Więcej zadowolenia mam z masturbacji, bo przynajmniej robię co lubię, a nie gapię się w sufit i czekam aż on skończy. A kobietą zaniedbaną nie jestem, więc nie jest to efekt tego, że przytyłam czy się zapuściłam przez te lata, bo wtedy to bym jeszcze mogła to zrozumieć.

Nie jest dziwne, że jak ktoś inny robi do mnie maślane oczy i zauważa mój wygląd, to zaczynam się interesować, bo przecież mam 42 lata i normalne potrzeby, a nie jestem jakąś babcią po menopauzie.

152

Odp: Głupia sytuacja.

No jesteś na tyle duża że chyba wiesz jak powiedzieć dorosłemu facetowi że się obija w łóżku. A jak nie zrozumie to trzeba mu wytłumaczyć inaczej... Wjedź mu na ambicję.

153

Odp: Głupia sytuacja.

Ale jak wejść na ambicję człowiekowi, dla którego seks to potrzeba fizjologiczna, a nie przyjemne spędzanie czasu? Ja mam czasami wrażenie, że dla niego nie miałoby większej różnicy z kim by go uprawiał.

154

Odp: Głupia sytuacja.

Faceci nie mają zwykle aż takiego parcia na seks jak kobiety i aż takiej przyjemności z niego, inna budowa organizmu.

-

155 Ostatnio edytowany przez czekoladazfigami (2019-08-12 17:02:40)

Odp: Głupia sytuacja.
Burzowy napisał/a:

Faceci nie mają zwykle aż takiego parcia na seks jak kobiety i aż takiej przyjemności z niego, inna budowa organizmu.

W poprzednim wcieleniu byleś kobietą, że tak to doskonale wiesz? Mel Gibson na miarę IV RP... big_smile

156

Odp: Głupia sytuacja.
Beyondblackie napisał/a:

Ale jak wejść na ambicję człowiekowi, dla którego seks to potrzeba fizjologiczna, a nie przyjemne spędzanie czasu? Ja mam czasami wrażenie, że dla niego nie miałoby większej różnicy z kim by go uprawiał.

Z kąd pewność że on ma wogole ochote na ten sex i nie robi tego z tobą jedynie z obowiązku???Poza tym może być milion powodów, dla których on zachowuje sie tak jak sie zachowuje.

157 Ostatnio edytowany przez Beyondblackie (2019-08-12 18:10:44)

Odp: Głupia sytuacja.
Bonzo napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

Ale jak wejść na ambicję człowiekowi, dla którego seks to potrzeba fizjologiczna, a nie przyjemne spędzanie czasu? Ja mam czasami wrażenie, że dla niego nie miałoby większej różnicy z kim by go uprawiał.

Z kąd pewność że on ma wogole ochote na ten sex i nie robi tego z tobą jedynie z obowiązku???Poza tym może być milion powodów, dla których on zachowuje sie tak jak sie zachowuje.

To dlaczego jak mu JASNO komunikuję co mi nie pasi, nie dostaję informacji zwrotnej? Zresztą tu nie chodzi tylko o seks, ale takie ludzkie podejście, danie komplementu, całus bez powodu. Czy relatywnie jeszcze młoda kobieta jak ja ma sie zakuć w habit i już nigdy nie dostawać żadnych romantycznych emocji i atencji?

Przecież, kurka, łańcuchem do mnie nie jest przykuty. Dzieci nie mamy. Nikt go na siłę w tym związku nie trzyma. Gdyby wykazał choć minimalną chęć zrozumienia moich potrzeb, to nie było by tej całej porąbanej sytuacji, bo nie leciałabym na objawy jakiegokolwiek zainteresowania jak narkoman na głodzie do hery. Kolega to byłby wtedy tylko kolega. Nie interesowałby mnie wtedy obcy chłop.

158

Odp: Głupia sytuacja.
Beyondblackie napisał/a:

To dlaczego jak mu JASNO komunikuję co mi nie pasi, nie dostaję informacji zwrotnej? (...)

Dostajesz. Kilkukrotnie o tym w tym wątku napisałaś.

(...) Przecież, kurka, łańcuchem do mnie nie jest przykuty. Dzieci nie mamy. Nikt go na siłę w tym związku nie trzyma. (...)

Ale on nie narzeka, jest z Tobą z własnej woli. To Ty wydajesz się, od czasu pojawienia "maślanych oczu" u znajomego, niezadowolona z waszej relacji.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

159 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2019-08-12 19:38:24)

Odp: Głupia sytuacja.
Burzowy napisał/a:
czekoladazfigami napisał/a:
Burzowy napisał/a:

Faceci nie mają zwykle aż takiego parcia na seks jak kobiety i aż takiej przyjemności z niego, inna budowa organizmu.

W poprzednim wcieleniu byleś kobietą, że tak to doskonale wiesz? Mel Gibson na miarę IV RP... big_smile

nieregulaminowe złośliwości

Wiesz czytam książki, ale o związkach wiem coś więcej niż tylko twoja sucha teoria. Niestety życie z kobietą nie opiera się na danych statystycznych, bo chyba że mówimy tu o damie z sex shopu. Wtedy fizyka się przydaje, bo guma może nie wytrzymać intensywnego użytkowania. Można też brać pod uwagę długoletni związek z Renią Rączkowską, ale tu ortopeda się kłania, a nie statystyk.

160 Ostatnio edytowany przez Burzowy (2019-08-12 18:27:26)

Odp: Głupia sytuacja.

No tak, skoro wyśmiewamy to, co odkryła dla nas nauka i zdajemy się jedynie na własny osąd oparty jedynie o własne doświadczenia, to zaiste potem powstają tematy takie jak ten i pytanie "co robić?".

Widzisz niepodobna, to jest to o czym Ci pisałem wink.

-

161 Ostatnio edytowany przez Beyondblackie (2019-08-12 18:37:22)

Odp: Głupia sytuacja.
Burzowy napisał/a:
czekoladazfigami napisał/a:
Burzowy napisał/a:

Faceci nie mają zwykle aż takiego parcia na seks jak kobiety i aż takiej przyjemności z niego, inna budowa organizmu.

W poprzednim wcieleniu byleś kobietą, że tak to doskonale wiesz? Mel Gibson na miarę IV RP... big_smile

nieregulaminowe złośliwości

Jasne, bo Ty znasz każdego faceta i każdą kobietę, oraz to co im w głowie siedzi big_smile

Tak jak są kobiety z dużym libido, tak i są faceci. I na odwrót, są tacy ludzie, co mogą raz na miesiąc po bożemu i im to wystarcza.

Wielokropku, niezadowolona jestem od dłuższego czasu, tylko, że wcześniej nie było katalizatora dla tych uczuć. Miałam znajomych, ba, kolegów, ale nie byli to ludzie, którzy widzieli we mnie kobietę, a raczej takiego brata-łatę. Może też jednym z czynników jest to, że z nimi tak nie kliknęło jak tutaj.

162 Ostatnio edytowany przez niepodobna (2019-08-12 18:37:29)

Odp: Głupia sytuacja.
Burzowy napisał/a:

No tak, skoro wyśmiewamy to, co odkryła dla nas nauka i zdajemy się jedynie na własny osąd oparty jedynie o własne doświadczenia, to zaiste potem powstają tematy takie jak ten i pytanie "co robić?".

Widzisz niepodobna, to jest to o czym Ci pisałem wink.

No właśnie nie widzę, bo ciągle nie chcesz zdradzić, co ta nauka dla nas właściwie odkryła. W tym wątku też obiecywałeś udostępnić swoje badania, i co? Jeśli przeczytałeś na ten temat jakieś książki, opracowania, artykuły, znasz ciekawe linki, z innymi danymi niż te, które wyskakują w google nawet jako pierwsze z brzegu, to na czym polega problem z podaniem ich? Mamy dyskutować z twoimi przekonaniami niczym nie popartymi? To brzmi jak sformułowania z reklam - "badania kliniczne potwierdzają, że..." Nawet takiego prostego opracowania jak to moje z któregoś maila do tej pory nie udało Ci się podać. Wiem wiem, napiszesz, że po co, skoro ktoś napisze, że to pewnie stare dane. No dajże te "stare" chociaż. Podaj książki, poczytam sobie.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

163

Odp: Głupia sytuacja.

To są mityczne badania amerykańskich naukowców, nikt tych naukowców nie widział.

164

Odp: Głupia sytuacja.
Beyondblackie napisał/a:

(...) Wielokropku, niezadowolona jestem od dłuższego czasu, tylko, że wcześniej nie było katalizatora dla tych uczuć. Miałam znajomych, ba, kolegów, ale nie byli to ludzie, którzy widzieli we mnie kobietę, a raczej takiego brata-łatę. Może też jednym z czynników jest to, że z nimi tak nie kliknęło jak tutaj.

Rozumiem. Na forum jednak śpiewałaś hymny pochwalne pod adresem partnera a związek przedstawiałaś jako sielankę, stąd ma uwaga, nie zarzut.

Wspomniałaś o trudnym - dla was obojga - czasie w pracy, wydaje mi się, że w tym widziałaś przyczynę rozjazdu waszych oczekiwań. Może nie tylko Tobie, ale i jemu potrzebny jest urlop?

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

165

Odp: Głupia sytuacja.

Obietywnie to nie jest przecież zły człowiek. Ciężko pracuje na nasz dobrobyt i doceniam to. Ale ma skłonności do pracoholizmu, zaniedbując tym inne sfery życia. Ja raczej wolałabym mieć mniej kasy, a za to trochę wypoczynku i docenienia jako kobieta. Nie wymagam cudów na kiju: wypad do romantycznej knajpki, jakieś ładne kolczyki, komplement, a może i dłuższe wakacje.

Żeby było przewrotnie, zaczęliśmy zacieśniać znajomość z Nickem i jego żoną, bo on ma hopla na punkcie naszego psa i bez problemu mógłby go wziąć na przechowanie, podczas kiedy my moglibyśmy wreszcie gdzieś wyjechać.

Posty [ 111 do 165 z 640 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 12 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018