Na szczęście pojęcie "zwyczajności", jest bardzo rozciągliwe. A dzięki różnym fajnym męskim zainteresowaniom, można nie tylko poobserwować mężczyznę i poznać dziedziny które lubi i już na początku znajomości zaakceptować fakt, że będziemy regularnie "zdradzane" na przykład z ligą hokejową, ale i samej się nieźle wkręcić. Do małżeństwa wprawdzie nie doszło, ale dzięki fascynacji jednego z moich przyszłych-niedoszłych, nauczyłam się łowić ryby i wiem z czym, gdzie i o której chodzi się na okonie, a z czym, gdzie i o której na szczupaki ; - )))
No, pewnie, też bym chciała ciekawego człowieka, super byłoby być z facetem, który lubi kajaki, rajdy i rower, który coś tam czasami czyta
i ma do powiedzenia coś więcej niż ceny samochodów na giełdzie i zalety nowego telefonu komórkowego ![]()
Słuszna uwaga, że normalność jest pojemna.
Moja uwaga wzięła się stąd, że czasem obserwuję koszmarnych bufonów. Od takich z daleka!
Ryb nie łowię i łowić nie będę (jak można żywcem, bez narkozy nadziać na haczyk żywe stworzenie?!
), ale idea gapienia się godzinami na wodę i kontemplowania ciszy jest mi bliska. Zwyczaje zwierząt to też fascynująca rzecz, przyroda mnie interesuje i pociąga.