niby idealny związek, ale... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » niby idealny związek, ale...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

Temat: niby idealny związek, ale...

witam serdecznie wszystkich na forum, opiszę krótko swoją sytuację i proszę o komentarz, bo być może nie jestem w stanie sensownie określić sytuacji i przesadzam. Jestem z panem X już jakiś czas, związek miał wzloty i upadki, można nawet powiedzieć, że został wypracowany, bo był to trudny, zamknięty w sobie zawodnik, przeszedł sporą zmianę od momentu kiedy go poznałam do teraz. To typ osoby nieśmiałej, nie miał wcześniej dziewczyny, raczej nastawiony na samotność, bo przecież czasami tak ludzie wolą. Nie mieszkamy jeszcze razem, ale planujemy, wiec spotykamy się wtedy kiedy mozemy... i tu pojawia się problem.
Ja mogłabym spotykać się z nim codziennie, byłabym zadowolona żeby bez planowania np. do mnie przyjechał, ale niestety nie jest tak kolorowa. Często o to się sprzeczamy, że mi brakuje częstszych spotkań. Jak ja mówie, ze nie mam ochoty się danej dnia spotkać, to on to bierze za pewnik i ma gdzieś to, że nie widzielismy się juz dwa tygodnie, to planuje sobie jakoś inaczej czas i nawet nie zapyta jak mi minął dzień. Strasznie mnie to denerwuje, natomiast najgorsze jest to ze jak ja planuje nam np dzien, to jemu coś nie pasuje, ma w ogole problem zeby przychodzić do mnie do mieszkania, mam wrazenie że się wykręca. Tak jakby nie ciągnęło go do mnie. Nigdy nie spotykałam się z facetem, ktory by odmówił mi przyjścia, kiedy go zapraszam na kolacje i wspólne spędzenie wieczoru.

Zależy mi na nim i jemu też na mnie (zapewniał mnie ostatnio), ale powiedzcie szczerze, czy wy w momencie jak nie mieszkaliscie ze swoim partnerem, a mieszkaliście w tym samym mieście, to jak często się widywaliście?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: niby idealny związek, ale...

Właśnie cała rzecz polega na tym, że Ci go brakuje i to utrzymuje Twoje zainteresowanie nim. smile

3 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2019-08-05 10:17:13)

Odp: niby idealny związek, ale...

Nie ma sztywnych reguł, ale dwa tygodnie totalnej olewki mocno by mnie zastanowiły.
Mój były mąż, gdy jeszcze ze sobą "chodziliśmy", przychodził do mnie codziennie, miał blisko. Tak mnie to umęczyło, że w końcu zdobyłam się na otwartą rozmowę. Muszę pobyć sama, by wypocząć: poczytać książkę, pójść spać kiedy mi się podoba, spotkać się z przyjaciółką. Nawet w mieszkaniu czasem trzeba posprzątać czy obiad ugotować, a nie lubię, gdy mi przy tym ktoś patrzy na ręce (to jeszcze nie był ten etap, gdy nic mnie już nie krępuje).
Mnie potrzeba przestrzeni, ale to nie znaczy, że mam być ignorowana.
Moja ostatnia znajomość była po części na odległość, bo pan pracował za granicą. Nie przeszkadzało mi to, nie muszę non-stop być do kogoś przyklejona, mam niezależną naturę. Ale jeśli ten pan łaskawie do mnie dzwoni dopiero, gdy się spodziewa powrotu do kraju, przerywa rozmowę pod byle pretekstem i wbrew obietnicom nie oddzwania potem przez dwa tygodnie, a po tych dwóch tygodniach mętnie się tłumaczy zepsutym telefonem - to wyciągam oczywisty wniosek: ma mnie w nosie, jestem tyko tzw. czasoumilaczem.

4

Odp: niby idealny związek, ale...
kasia_kato napisał/a:

witam serdecznie wszystkich na forum, opiszę krótko swoją sytuację i proszę o komentarz, bo być może nie jestem w stanie sensownie określić sytuacji i przesadzam. Jestem z panem X już jakiś czas, związek miał wzloty i upadki, można nawet powiedzieć, że został wypracowany, bo był to trudny, zamknięty w sobie zawodnik, przeszedł sporą zmianę od momentu kiedy go poznałam do teraz. To typ osoby nieśmiałej, nie miał wcześniej dziewczyny, raczej nastawiony na samotność, bo przecież czasami tak ludzie wolą. Nie mieszkamy jeszcze razem, ale planujemy, wiec spotykamy się wtedy kiedy mozemy... i tu pojawia się problem.
Ja mogłabym spotykać się z nim codziennie, byłabym zadowolona żeby bez planowania np. do mnie przyjechał, ale niestety nie jest tak kolorowa. Często o to się sprzeczamy, że mi brakuje częstszych spotkań. Jak ja mówie, ze nie mam ochoty się danej dnia spotkać, to on to bierze za pewnik i ma gdzieś to, że nie widzielismy się juz dwa tygodnie, to planuje sobie jakoś inaczej czas i nawet nie zapyta jak mi minął dzień. Strasznie mnie to denerwuje, natomiast najgorsze jest to ze jak ja planuje nam np dzien, to jemu coś nie pasuje, ma w ogole problem zeby przychodzić do mnie do mieszkania, mam wrazenie że się wykręca. Tak jakby nie ciągnęło go do mnie. Nigdy nie spotykałam się z facetem, ktory by odmówił mi przyjścia, kiedy go zapraszam na kolacje i wspólne spędzenie wieczoru.

Zależy mi na nim i jemu też na mnie (zapewniał mnie ostatnio), ale powiedzcie szczerze, czy wy w momencie jak nie mieszkaliscie ze swoim partnerem, a mieszkaliście w tym samym mieście, to jak często się widywaliście?



Masz rację facet zachowuje się nieco inaczej,niż zareagowałby każdy inny facet.Ale jeśli z nim na ten temat poważnie nie porozmawiasz,nie wyłuszczysz mu swoich wrażeń, nigdy się nie dowiesz  dlaczego tak się zachowuje,bo może on ma jakieś problemy o których jeszcze Ci nie mówił i dlatego woli rzadziej się z Tobą spotykać.No nie wiem ,ale szczera,spokojna rozmowa powinna dać jakieś pozytywne efekty.Powodzenia.Trzymam kciuki. Pozdrawiam smile

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » niby idealny związek, ale...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024