Jesteś świeżo po rozstaniu i ten ból jest też świeży .. mysli o śmierci, zadręczanie się , ciągły płacz. Większość z nas tak ma .. niestety, wiem jak to boli, ale każdy dzień będzie łatwiejszy.. cierpisz podwójnie, bo czujesz się winna, za to co sie stało,
a nie jest to tak, ze po prostu siebie obwiniasz niepotrzebnie? bo widzisz my kobiety mamy takie skłonności, jak załamane jesteśmy rozstaniem, to przychodzi etap obwiniania się o wszystko..
ten ciezki okres minie, jeszcze troszkę, potem bedzie łatwiej, nie wiem jak długo to u ciebie potrwa..u mnie leci drugi miesiąc, co do kolegi , randek to pamietaj żebyś teraz nie skrzywdziła innego chłopaka