Czy on chciał tylko seksu, czy normalnego poznawania się? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy on chciał tylko seksu, czy normalnego poznawania się?

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 114 ]

Temat: Czy on chciał tylko seksu, czy normalnego poznawania się?

Słuchajcie, mam 31 lat i zawsze sobie wyobrażałam, że randkowanie polega na spotykaniu się w różnych miejscach, wspólnym spędzaniu czasu itd. A niedawno spotkałam faceta, który ma odmienne zdanie w tym temacie. Wg niego poznawanie się jest jednoznaczne z seksem od pierwszej, ewentualnie drugiej randki, inaczej to nie ma sensu. Szanuję jego zdanie, nie oceniam, ale jednak nie przemawia do mnie ta jego teoria. Choć może jestem "zacofana" i takie podejście, jakie on ma, jest normalne w dzisiejszych czasach? Podobał mi się nieziemsko, więc trochę dałam się wkręcić w to, co mówił. Zaczęłam myśleć, że może on ma rację. I zgodziłam się przyjechać do niego do domu. On chyba myślał, że na seks, ale były tylko pocałunki, przytulanie (generalnie akcja odbywała się "od pasa w górę"). Nic więcej nie chciałam, choć i tak to było dla mnie bardzo dużo, biorąc pod uwagę fakt, że prawie się nie znaliśmy. Niemniej jednak chciałam tej bliskości, bo on bardzo mnie pociągał. Ale mimo wszystko miałam w sobie te bariery i lęki. Nie ukrywałam tego. A on się tym irytował, nawet sugerował mi psychologa, zamiast okazać zrozumienie i czułość. Nie wiem, czemu po prostu sobie nie poszłam sad Podobno zauroczenie zaślepia, ale żeby aż do tego stopnia? Niemal czułam się winna sad Ostatecznie powiedział, że już więcej się spotykać nie będziemy, chyba że zmienię podejście, to może wtedy. No ja podejścia nie zmienię, a jeśli nawet, to na pewno nie będę chciała być z nim, skoro nie mają dla niego wartości nasze spotkania bez seksu (choć nie powiedziałam mu tego wprost, po prostu milczałam). Gdy wychodziłam, widać było w jego oczach, że jest na mnie zły. Nie wiem, dlaczego... Nie spytałam. Minął prawie miesiąc i zero kontaktu z jego strony.
Czy myślicie, że jemu zależało tylko na seksie? Czy gdyby zależało mu na mnie, to poczekałby? Czy rzeczywiście są takie czasy, że bez łóżka nie da się ze sobą poznawać w kontekście związkowym? Czy nie spotkam już mężczyzny, który ma podejście podobne do mojego?

"Nikt nie powiedział, że dobre decyzje nie będą Cię ranić" /Włóczykij/
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy on chciał tylko seksu, czy normalnego poznawania się?

Miesiąc się już nie odzywa, więc odpowiedź masz jasną.

3 Ostatnio edytowany przez umajona (2019-06-17 22:09:18)

Odp: Czy on chciał tylko seksu, czy normalnego poznawania się?

No właśnie nie do końca - nie wiem, czy on chciał tylko seksu i po prostu mi mącił w głowie, czy rzeczywiście w dzisiejszych czasach poznawanie się ze sobą jest jednoznaczne z zaczynaniem znajomości od łóżka, bo inaczej to nie ma sensu.

Chociaż jak tak czytam to, co teraz napisałam, to widzę, jak to głupio brzmi big_smile

"Nikt nie powiedział, że dobre decyzje nie będą Cię ranić" /Włóczykij/

4

Odp: Czy on chciał tylko seksu, czy normalnego poznawania się?
umajona napisał/a:

Czy myślicie, że jemu zależało tylko na seksie? Czy gdyby zależało mu na mnie, to poczekałby? Czy rzeczywiście są takie czasy, że bez łóżka nie da się ze sobą poznawać w kontekście związkowym? Czy nie spotkam już mężczyzny, który ma podejście podobne do mojego?

Oczywiście że zależało mu tylko na seksie wink

Nie znam wszystkich mężczyzn ale nie sądzę żeby wszyscy byli tacy jak on.

5

Odp: Czy on chciał tylko seksu, czy normalnego poznawania się?

W sumie mam podobne podejście co Ty, sam nigdy bym nie poszedł do łóżka z obcą mi osobą, a dodatkowo na pierwszej, drugiej randce o.O Jak ktoś chce tak zaczynać cokolwiek to mam sygnał żeby się nawet nie pakować w coś takiego, dodatkowo bałbym się że złapie jakiegoś syfa od takiej osoby. Jakby tak naprawdę chciał Cię poznać to uszanowałby Twoje zdanie i poczekał, a nie byle seks był. To jasny sygnał że zależało mu tylko na jednym.

6

Odp: Czy on chciał tylko seksu, czy normalnego poznawania się?

Czy myślicie, że jemu zależało tylko na seksie? Czy gdyby zależało mu na mnie, to poczekałby? Czy rzeczywiście są takie czasy, że bez łóżka nie da się ze sobą poznawać w kontekście związkowym? Czy nie spotkam już mężczyzny, który ma podejście podobne do mojego?

Wiesz, że niektórzy z męskiego grona zadają takie same pytania? smile

Intencje ww. faceta były jasne.

We all make choices. But in the end, our choices make us.

7 Ostatnio edytowany przez umajona (2019-06-17 21:41:19)

Odp: Czy on chciał tylko seksu, czy normalnego poznawania się?

A, czyli dlatego był na mnie zły, bo do niczego nie doszło i zmarnowałam jego cenny wieczór ;p

Ależ się dałam wkręcić ;/ Uhhh.... Zresztą nawet jeśli rzeczywiście są "takie czasy", to nie warto robić nic wbrew sobie. Właśnie to byłoby bez sensu. Wszystko przez to, że mi się szalenie podobał. Nauczka na przyszłość wink

"Nikt nie powiedział, że dobre decyzje nie będą Cię ranić" /Włóczykij/

8

Odp: Czy on chciał tylko seksu, czy normalnego poznawania się?

Raczej tak. Oczekiwał łatwego łupu, ale coś nie wyszło...

We all make choices. But in the end, our choices make us.

9

Odp: Czy on chciał tylko seksu, czy normalnego poznawania się?

Facet kompletnie bez żadnej wartości. Gdybyś z nim była to tylko by cię zdradzał i nic więcej.
Znajdź sobie kogoś dla kogo bedziesz ważna a nie taki co tylko uważa cię za rzecz żeby cię wykorzystać.

10 Ostatnio edytowany przez misiando (2019-06-17 22:22:40)

Odp: Czy on chciał tylko seksu, czy normalnego poznawania się?

A ja nie wiem, jak ten konkretny mężczyzna.

Ja wiem, że jak dziewczyna na drugiej randce się wzbrania, to nie pasujemy do siebie seksualnie. Jakbym jej się podobał seksualnie i miała odpowiednie libido (a ja mam, dwa razy dziennie to minimum), to by majtki jej sfrunęły same. Pierwsza randka nie? Rozumiem, nie chce wyjść na łatwą. Ale druga? Bajo szerokości.
Czy mam wobec pani zamiary poważne, czy nie - zasada taka sama. Two strikes and you're out!

Więc, autorko wątku, nie wiesz. Może facet coś więcej może i chciał, ale że brama zamknięta, to poszedł szukać innej. Może tak, a może nie.

EDIT
Widzisz, sama nie wiesz, czemu nie było seksu. Masz jakieś blokady, a on może nie ma ochoty bawić się w mechanika damskiej psychiki?

11

Odp: Czy on chciał tylko seksu, czy normalnego poznawania się?
umajona napisał/a:

Słuchajcie, mam 31 lat i zawsze sobie wyobrażałam, że randkowanie polega na spotykaniu się w różnych miejscach, wspólnym spędzaniu czasu itd. A niedawno spotkałam faceta, który ma odmienne zdanie w tym temacie. Wg niego poznawanie się jest jednoznaczne z seksem od pierwszej, ewentualnie drugiej randki, inaczej to nie ma sensu. Szanuję jego zdanie, nie oceniam, ale jednak nie przemawia do mnie ta jego teoria. Choć może jestem "zacofana" i takie podejście, jakie on ma, jest normalne w dzisiejszych czasach? Podobał mi się nieziemsko, więc trochę dałam się wkręcić w to, co mówił. Zaczęłam myśleć, że może on ma rację. I zgodziłam się przyjechać do niego do domu. On chyba myślał, że na seks, ale były tylko pocałunki, przytulanie (generalnie akcja odbywała się "od pasa w górę"). Nic więcej nie chciałam, choć i tak to było dla mnie bardzo dużo, biorąc pod uwagę fakt, że prawie się nie znaliśmy. Niemniej jednak chciałam tej bliskości, bo on bardzo mnie pociągał. Ale mimo wszystko miałam w sobie te bariery i lęki. Nie ukrywałam tego. A on się tym irytował, nawet sugerował mi psychologa, zamiast okazać zrozumienie i czułość. Nie wiem, czemu po prostu sobie nie poszłam sad Podobno zauroczenie zaślepia, ale żeby aż do tego stopnia? Niemal czułam się winna sad Ostatecznie powiedział, że już więcej się spotykać nie będziemy, chyba że zmienię podejście, to może wtedy. No ja podejścia nie zmienię, a jeśli nawet, to na pewno nie będę chciała być z nim, skoro nie mają dla niego wartości nasze spotkania bez seksu (choć nie powiedziałam mu tego wprost, po prostu milczałam). Gdy wychodziłam, widać było w jego oczach, że jest na mnie zły. Nie wiem, dlaczego... Nie spytałam. Minął prawie miesiąc i zero kontaktu z jego strony.
Czy myślicie, że jemu zależało tylko na seksie? Czy gdyby zależało mu na mnie, to poczekałby? Czy rzeczywiście są takie czasy, że bez łóżka nie da się ze sobą poznawać w kontekście związkowym? Czy nie spotkam już mężczyzny, który ma podejście podobne do mojego?

To, że Ty masz tak, a on inaczej, nie znaczy, że ktokolwiek jest tu w błędzie. Po prostu niech każdy szuka ludzi, któzy mają podobnie, zamiast tracić czas na przekonywanie się "kto ma rację". Bo po co? On się by sfrustrował, gdyby przystał na Twoje, a Ty i tak już miałaś wyrobione o nim negatywne podejście. Za to gdybyś Ty przystała na jego propozycje, to byś potem - jak sama piszesz - czuła się winna. No to po co to sobie fundować?

Mnie zastanawia to, czy wiesz z czego wynikają Twoje "blokady" (dla niektórych dziwne, dla innych rozsądne)? Tutaj brzmisz na niepewną swoich przekonań i szukasz zewnętrznego udowodnienia, że Twoje podejście lepsze. Bo jednak piszesz, że chciałaś. No to ja chciałaś, to czemu nie?
On, z tego co piszesz, od początku jasno dawał znać, na jaki układ liczy. A Ty przyszłaś, a potem, że jednak nie. I chcesz, ale nie chcesz. I jeszcze napisałaś, że nic nie powiedziałaś i milczałaś.

people make mistakes
fathers mothers
people make mistakes
you are not alone

12 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-06-17 22:40:31)

Odp: Czy on chciał tylko seksu, czy normalnego poznawania się?

Znając jego oczekiwania, po co tam poszłaś, częściowo się rozebrałaś? Żeby się podrażnić?
Chyba że jesteś dziewicą- to powinien to wiedzieć? nie sądzisz?
Mogłaś się umawiać bez odstawiania przedstawień, tak jak Ty to sobie wyobrażasz.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

13 Ostatnio edytowany przez Peter4x (2019-06-17 22:47:03)

Odp: Czy on chciał tylko seksu, czy normalnego poznawania się?
umajona napisał/a:

Słuchajcie, mam 31 lat i zawsze sobie wyobrażałam, że randkowanie polega na spotykaniu się w różnych miejscach, wspólnym spędzaniu czasu itd. A niedawno spotkałam faceta, który ma odmienne zdanie w tym temacie. Wg niego poznawanie się jest jednoznaczne z seksem od pierwszej, ewentualnie drugiej randki, inaczej to nie ma sensu. Szanuję jego zdanie, nie oceniam, ale jednak nie przemawia do mnie ta jego teoria. Choć może jestem "zacofana" i takie podejście, jakie on ma, jest normalne w dzisiejszych czasach? Podobał mi się nieziemsko, więc trochę dałam się wkręcić w to, co mówił. Zaczęłam myśleć, że może on ma rację. I zgodziłam się przyjechać do niego do domu. On chyba myślał, że na seks, ale były tylko pocałunki, przytulanie (generalnie akcja odbywała się "od pasa w górę"). Nic więcej nie chciałam, choć i tak to było dla mnie bardzo dużo, biorąc pod uwagę fakt, że prawie się nie znaliśmy. Niemniej jednak chciałam tej bliskości, bo on bardzo mnie pociągał. Ale mimo wszystko miałam w sobie te bariery i lęki. Nie ukrywałam tego. A on się tym irytował, nawet sugerował mi psychologa, zamiast okazać zrozumienie i czułość. Nie wiem, czemu po prostu sobie nie poszłam sad Podobno zauroczenie zaślepia, ale żeby aż do tego stopnia? Niemal czułam się winna sad Ostatecznie powiedział, że już więcej się spotykać nie będziemy, chyba że zmienię podejście, to może wtedy. No ja podejścia nie zmienię, a jeśli nawet, to na pewno nie będę chciała być z nim, skoro nie mają dla niego wartości nasze spotkania bez seksu (choć nie powiedziałam mu tego wprost, po prostu milczałam). Gdy wychodziłam, widać było w jego oczach, że jest na mnie zły. Nie wiem, dlaczego... Nie spytałam. Minął prawie miesiąc i zero kontaktu z jego strony.
Czy myślicie, że jemu zależało tylko na seksie? Czy gdyby zależało mu na mnie, to poczekałby? Czy rzeczywiście są takie czasy, że bez łóżka nie da się ze sobą poznawać w kontekście związkowym? Czy nie spotkam już mężczyzny, który ma podejście podobne do mojego?

Facet chciał tylko darmowego seksu i wyraźnie od początku dał do zrozumienia że o taki układ mu chodzi. Gdyby zależało mu na poznawaniu w "kontekście związkowym" to na pewno nie postępował by tak pochopnie. Według mnie, dla niego to była mała strata że się nie zgodziłaś. Będzie szukał innej która się zgodzi na taki układ.

14

Odp: Czy on chciał tylko seksu, czy normalnego poznawania się?

Czego to kobiety nie zaakceptują jak im się facet podoba? To nie jest normalne, żaden standard. Standardy Ty wyznaczasz, jak jemu nie odpowiada to do widzenia. Nie ma się co angażować. Ewidentnie chce tylko seksu, zapomnij o związku.

15

Odp: Czy on chciał tylko seksu, czy normalnego poznawania się?

Te blokady wynikają z tego, że jak dla mnie, to za wcześnie, za mało się znaliśmy, nie byłam pewna, czy jest tym, z którym chcę tworzyć związek, bo samo to, że mnie nieziemsko pociągał, to za mało. No i byłby to dla mnie pierwszy raz, o czym on WIEDZIAŁ. I szczerze mówiąc, liczyłam na zrozumienie z jego strony, okazanie czułości itd., a nie pretensje nie wiadomo o co sad Tak, wiedziałam, jakie ma podejście. Od początku był uczciwy. Ale on też wiedział o mnie. No i mimo wszystko chyba jeśli dochodzi do intymności, to się tą czułość okazuje dziewczynie? A z jego strony tego nie było. Takie czysto techniczne podejście sad
Nie rozbierałam się ;/ Dla mnie było oczywiste, że ten przyjazd nie jest na seks, tylko przytulanie i pocałunki, stopniowe zwiększanie naszej bliskości. Wydawało mi się, że dla niego też to było jasne, ale okazuje się, że inaczej zinterpretował naszą rozmowę. Nie sądziłam, że aż tak jest nastawiony na łóżko, że inne formy bliskości nie mają dla niego znaczenia i są bez wartości. Tak więc takie małe wytrącenie z równowagi, zdezorientowanie mnie spotkało. Nie spodziewałam się, że tak zareaguje. Przykre. Nawet jak mu przypomniałam, że to dla mnie nowe doświadczenia, to nie umiał zrozumieć, w czym problem - wg niego chyba od razu powinnam być gwiazdką porno w łóżku ;/
No właśnie, jeśli nawet przyjechałabym konkretnie na seks, to inaczej powinien mnie potraktować, co nie? Z czułością, zrozumieniem, że to dla mnie nowe doświadczenia, może nawet z troską... Panowie, jak traktujecie dziewczynę, dla której to pierwszy raz? Macie do niej pretensje, że jest spięta i nie zachowuje się, jak doświadczona kobieta? Chyba nie.... ;(

"Nikt nie powiedział, że dobre decyzje nie będą Cię ranić" /Włóczykij/

16

Odp: Czy on chciał tylko seksu, czy normalnego poznawania się?

Tu poprzednicy wyjaśnili Ci wszystko. To nie był ten, z którym mogłaś to zrobić. Może w jakiś sposób chciałaś, bo poszłaś tam do niego. Ale nic z tego nie wyszło. Prawdopodobnie facet jest kobieciarzem i chciał, żebyś była kolejną jego zdobyczą. Ludzie, gdy do siebie pasują, no to nie ma że boli, idą jak w dym. To się czuje i tyle. Nie ma wtedy obiekcji, że to pasuje, tamto nie pasuje, że za szybko, czy za wolno.

17

Odp: Czy on chciał tylko seksu, czy normalnego poznawania się?

A powiedzcie mi, zwłaszcza panowie, jeszcze jedną rzecz. Pojawiły się głosy, że po co w ogóle tam pojechałam, skoro wiedziałam, że seksu nie będzie, że tylko faceta zirytowałam. Jak Wy byście zareagowali na takie spięcie i lęki ze strony dziewczyny wiedząc, że to dla niej pierwszy raz taka bliskość z mężczyzną? Nie mówię tylko o seksie, ale tak w ogóle o intymności. Czy to naprawdę dziwne, że byłam spięta, nie zachowywałam się jak pewna siebie, wiedząca, czego chce, bogini seksu? Jak by nie było, przekraczałam swoje dotychczasowe granice, a on nie tylko tego nie docenił, ani nawet nie próbował zrozumieć, ale najzwyczajniej w świecie miał do mnie pretensje sad

"Nikt nie powiedział, że dobre decyzje nie będą Cię ranić" /Włóczykij/

18 Ostatnio edytowany przez BulgGirl (2019-06-18 08:58:27)

Odp: Czy on chciał tylko seksu, czy normalnego poznawania się?

Nie rozumiem, ile Ty masz lat? 17? Bo chyba każdy wie, o co chodzi w takich sytuacjach. A ten facet, na pewno. Przed czym Ty masz "lęki". Przed własną ochotą na zwykłą przygodę? Przecież i tak masz rozum i wiesz, jak się to kończy. Nie lubisz krótkotrwałych przygód seksualnych. To mu pokaż palca i tyle.

A może boisz się oceny otoczenia? Na pewno o to chodzi. No niestety, ale przyjemność kosztuje. Musisz się dostosować do swojego otoczenia, albo zapłacisz za to odpowiednią cenę. Kwestia tego, jacy ludzie stanowią Twoje otoczenie? Kwestia tego, jakie masz swoje własne poglądy czy wartości, czego chcesz od życia itp. itd. Ale rodzina i otoczenie jednak odzwierciedlają te rzeczy w dużym stopniu...

Co do pierwszego razu, nigdy bym się nie pchała w takie coś. Znajdź sobie normalnego, pewnego chłopaka, nie zboczeńca, który chce wykorzystać i zniknąć. No chyba,  że lubisz przygody, ale raczej nie. Bo lęki to przeciwieństwo przygód.

19 Ostatnio edytowany przez umajona (2019-06-18 08:59:58)

Odp: Czy on chciał tylko seksu, czy normalnego poznawania się?

BulgGirl, jeśli by brać pod uwagę swoje dotychczasowe doświadczenia z facetami, to można powiedzieć, że mam te 17 lat, dlatego tak trudno mi uwierzyć, że w takich sytuacjach facetom właśnie o TO chodzi. Takie brutalne zderzenie z rzeczywistością. Może jestem naiwna, dotychczas żyłam w innym świecie, byłam szczęśliwą singielką i nie mam zielonego pojęcia, co się dzieje w sprawach damsko-męskich. Wybacz mój brak rozgarnięcia w temacie...

"Nikt nie powiedział, że dobre decyzje nie będą Cię ranić" /Włóczykij/

20

Odp: Czy on chciał tylko seksu, czy normalnego poznawania się?
umajona napisał/a:

BulgGirl, jeśli by brać pod uwagę swoje dotychczasowe doświadczenia z facetami, to można powiedzieć, że mam te 17 lat dlatego tak trudno mi uwierzyć, że facetom właśnie o TO chodzi. Takie brutalne zderzenie z rzeczywistością. Może jestem naiwna, dotychczas żyłam w innym świecie, byłam szczęśliwą singielką i nie mam zielonego pojęcia, co się dzieje w sprawach damsko-męskich. Wybacz mój brak rozgarnięcia w temacie...

Są różni faceci. Niektórym jak mówisz chodzi tylko o TO. Inni zaś szukają poważnych relacji. Musisz po prostu odsiewać chwasty i tyle.

21 Ostatnio edytowany przez BulgGirl (2019-06-18 09:10:01)

Odp: Czy on chciał tylko seksu, czy normalnego poznawania się?
rossanka napisał/a:
umajona napisał/a:

BulgGirl, jeśli by brać pod uwagę swoje dotychczasowe doświadczenia z facetami, to można powiedzieć, że mam te 17 lat dlatego tak trudno mi uwierzyć, że facetom właśnie o TO chodzi. Takie brutalne zderzenie z rzeczywistością. Może jestem naiwna, dotychczas żyłam w innym świecie, byłam szczęśliwą singielką i nie mam zielonego pojęcia, co się dzieje w sprawach damsko-męskich. Wybacz mój brak rozgarnięcia w temacie...

Są różni faceci. Niektórym jak mówisz chodzi tylko o TO. Inni zaś szukają poważnych relacji. Musisz po prostu odsiewać chwasty i tyle.

Dokładnie. Taki Ci się po prostu trafił teraz, pierwszy lepszy, który wykazał zainteresowanie itp. To sprawia, że czujesz się dobrze, wyjątkowo itp., ale... hmmm... sama sobie odpowiedz... nie użyję tutaj słowa "nie". Tak, każdy płaci i uczy się na swoich doświadczeniach. Każdy nosi swój "krzyż".

22

Odp: Czy on chciał tylko seksu, czy normalnego poznawania się?
rossanka napisał/a:

Są różni faceci. Niektórym jak mówisz chodzi tylko o TO. Inni zaś szukają poważnych relacji. Musisz po prostu odsiewać chwasty i tyle.

No dokładnie. Rzeczywisty ogląd sytuacji, utrudniają Ci problemy wewnętrzne i brak doświadczenia. A w zyciu jest tak, że trzeba patrzeć do czego sprawa zmierza. W tym przypadku ewidentnie facet szukał w necie dziewczyny na seks i bez straty czasu, chciał swój cel zrealizować. Oboje w krotkim czasie byliście u niego na kwadracie i .... No własnie. Nie ma co mu się dziwić, że poczuł się zawiedziony i zapewne, żeby nie stracić na poczuciu własnej wartości, poszukał innej.

23 Ostatnio edytowany przez umajona (2019-06-18 09:21:40)

Odp: Czy on chciał tylko seksu, czy normalnego poznawania się?

"Dokładnie. Taki Ci się po prostu trafił teraz, pierwszy lepszy, który wykazał zainteresowanie itp. To sprawia, że czujesz się dobrze, wyjątkowo itp."

BulgGirl, on nie jest pierwszym, który wykazał zainteresowanie moją osobą, bo inni już je okazywali, tylko ja nie umiałam tego odwzajemnić, więc nawet nie próbowałam, bo nie lubię dawać innym złudnych nadziei, bawić się kimś dla podniesienia swojej wartości, bo inne dziewczyny są w związkach, a ja nie. Nigdy nie patrzyłam na swoją wartość poprzez pryzmat tego, czy mam faceta, czy nie. Natomiast on jest pierwszym, przy którym zawirował mój świat i z którym chciałam coś więcej..... Szkoda, że okazało się, że mamy różne podejścia, poglądy sad No trudno....

Mam przynajmniej lekcję na przyszłość, że faceci są różni i że warto wcześniej się dobrze poznać, zamiast kierować się tylko zauroczeniem i tworzyć własne wyobrażenia na jego temat.

"Nikt nie powiedział, że dobre decyzje nie będą Cię ranić" /Włóczykij/

24

Odp: Czy on chciał tylko seksu, czy normalnego poznawania się?
umajona napisał/a:

Słuchajcie, mam 31 lat i zawsze sobie wyobrażałam, że randkowanie polega na spotykaniu się w różnych miejscach, wspólnym spędzaniu czasu itd. A niedawno spotkałam faceta, który ma odmienne zdanie w tym temacie. Wg niego poznawanie się jest jednoznaczne z seksem od pierwszej, ewentualnie drugiej randki, inaczej to nie ma sensu. Szanuję jego zdanie, nie oceniam, ale jednak nie przemawia do mnie ta jego teoria. Choć może jestem "zacofana" i takie podejście, jakie on ma, jest normalne w dzisiejszych czasach? Podobał mi się nieziemsko, więc trochę dałam się wkręcić w to, co mówił. Zaczęłam myśleć, że może on ma rację. I zgodziłam się przyjechać do niego do domu. On chyba myślał, że na seks, ale były tylko pocałunki, przytulanie (generalnie akcja odbywała się "od pasa w górę"). Nic więcej nie chciałam, choć i tak to było dla mnie bardzo dużo, biorąc pod uwagę fakt, że prawie się nie znaliśmy. Niemniej jednak chciałam tej bliskości, bo on bardzo mnie pociągał. Ale mimo wszystko miałam w sobie te bariery i lęki. Nie ukrywałam tego. A on się tym irytował, nawet sugerował mi psychologa, zamiast okazać zrozumienie i czułość. Nie wiem, czemu po prostu sobie nie poszłam sad Podobno zauroczenie zaślepia, ale żeby aż do tego stopnia? Niemal czułam się winna sad Ostatecznie powiedział, że już więcej się spotykać nie będziemy, chyba że zmienię podejście, to może wtedy. No ja podejścia nie zmienię, a jeśli nawet, to na pewno nie będę chciała być z nim, skoro nie mają dla niego wartości nasze spotkania bez seksu (choć nie powiedziałam mu tego wprost, po prostu milczałam). Gdy wychodziłam, widać było w jego oczach, że jest na mnie zły. Nie wiem, dlaczego... Nie spytałam. Minął prawie miesiąc i zero kontaktu z jego strony.
Czy myślicie, że jemu zależało tylko na seksie? Czy gdyby zależało mu na mnie, to poczekałby? Czy rzeczywiście są takie czasy, że bez łóżka nie da się ze sobą poznawać w kontekście związkowym? Czy nie spotkam już mężczyzny, który ma podejście podobne do mojego?

Poszukaj kogoś dla Ciebie atrakcyjnego z barierami i lękami. Proste.

Co myślałem, to napisałem.

25

Odp: Czy on chciał tylko seksu, czy normalnego poznawania się?

Myślę, że te bariery i lęki wynikały z tego, że podświadomie czułam, że nie jestem dla niego ważna, że mnie wykorzysta, pobawi się i powie "do widzenia", a ja jednorazowej przygody nie chciałam. Po prostu muszę kochać i być kochana, wtedy będzie OK smile

"Nikt nie powiedział, że dobre decyzje nie będą Cię ranić" /Włóczykij/

26 Ostatnio edytowany przez Anulka1987 (2019-06-18 09:39:23)

Odp: Czy on chciał tylko seksu, czy normalnego poznawania się?

ja bym się na jego miejscu wkurzyła. Przyejchałaś do domu ( po co ? )  , wszystko szło ku temu ,że będzie sex ( od pasa w górę a w dół juz nie... ??? ) a na koniec stwierdziłaś ,że jednak nieeee....Bo Ty się chciałaś poprzytulać.
O ile rozumiem ,że dla Ciebie 2 spotkanie to za szybko o tyle nie po co jedziesz do domu faceta , rozbierasz się , dajesz zielone światło żeby na koniec powiedzieć NIE DZIŚ !
Każdy by się wkurzył. Myślę,że t czego on chciał od Ciebie nei ma znaczenia ponieważ już się tego raczej nie dowiesz. Rozumiem ,że Ty masz inne standardy . Najpierw spotkania na neutralnym gruncie, rozmowy a potem się otwierasz. Oczywiście jest to ok i masz całkowicie do tego prawo. Najgorsze co możesz zrobić to coś wbrew sobie ! Tym bardziej w sferze intymnej. Trafiłaś na gościa, który te sprawy traktuje inaczej. Dla niego partnerka powinna być odpowiednia do przetestowania i w życiu i w łóżku .
Błąd zrobiłaś jadąc do niego na chatę. To tak jednoznaczne co on zaproponował ,że musiał byc w ciężkim szoku co do Twojego zachowania.

27 Ostatnio edytowany przez kao_makao (2019-06-18 09:46:42)

Odp: Czy on chciał tylko seksu, czy normalnego poznawania się?

Wizyty w domu, rozebranie się i pieszczoty - przytulanie nie są zgodą na seks rozumianego jako np. penetracja waginalna. Poza tym w każdej chwili zgodę na seks można odwołać, w każdej chwili można powiedzieć "stop", "nie" i partner powinien to uszanować, bo inaczej będzie gwałt. Zgoda na seks nie może być dorozumiana.

28

Odp: Czy on chciał tylko seksu, czy normalnego poznawania się?
umajona napisał/a:

Myślę, że te bariery i lęki wynikały z tego, że podświadomie czułam, że nie jestem dla niego ważna, że mnie wykorzysta, pobawi się i powie "do widzenia", a ja jednorazowej przygody nie chciałam. Po prostu muszę kochać i być kochana, wtedy będzie OK smile

Myślałem, że seks to przyjemność dwojga osób. Inaczej traci sens. jejku, jak ja nie trawie tekstów w stylu, że on mnie wykorzysta. A może to ty jego wykorzystasz? Daa.

Co myślałem, to napisałem.
Odp: Czy on chciał tylko seksu, czy normalnego poznawania się?
Anulka1987 napisał/a:

ja bym się na jego miejscu wkurzyła. Przyejchałaś do domu ( po co ? )  , wszystko szło ku temu ,że będzie sex ( od pasa w górę a w dół juz nie... ??? ) a na koniec stwierdziłaś ,że jednak nieeee....Bo Ty się chciałaś poprzytulać.
O ile rozumiem ,że dla Ciebie 2 spotkanie to za szybko o tyle nie po co jedziesz do domu faceta , rozbierasz się , dajesz zielone światło żeby na koniec powiedzieć NIE DZIŚ !
Każdy by się wkurzył.

Anulka, serio? Nie dała żadnego zielonego światła! Czy jak zgwałci ktoś dziewczynę, to też jej powiesz, że to jej wina, bo miała krótką sukienkę?

30

Odp: Czy on chciał tylko seksu, czy normalnego poznawania się?
kao_makao napisał/a:

Wizyty w domu, rozebranie się i pieszczoty - przytulanie nie są zgodą na seks rozumianego jako np. penetracja waginalna. Poza tym w każdej chwili zgodę na seks można odwołać, w każdej chwili można powiedzieć "stop", "nie" i partner powinien to uszanować, bo inaczej będzie gwałt. Zgoda na seks nie może być dorozumiana.

no tak zgadzam się , że nie warto robić NIC wbrew sobie..ale skoro się nie chce to po co stwarzać ku temu warunki ?

31

Odp: Czy on chciał tylko seksu, czy normalnego poznawania się?
Anulka1987 napisał/a:
kao_makao napisał/a:

Wizyty w domu, rozebranie się i pieszczoty - przytulanie nie są zgodą na seks rozumianego jako np. penetracja waginalna. Poza tym w każdej chwili zgodę na seks można odwołać, w każdej chwili można powiedzieć "stop", "nie" i partner powinien to uszanować, bo inaczej będzie gwałt. Zgoda na seks nie może być dorozumiana.

no tak zgadzam się , że nie warto robić NIC wbrew sobie..ale skoro się nie chce to po co stwarzać ku temu warunki ?

Tak się rodzi kultura gwałtu. Najlepiej nie żyć, bo to zawsze może zachęcać do skorzystania z okazji

Odp: Czy on chciał tylko seksu, czy normalnego poznawania się?
Anulka1987 napisał/a:
kao_makao napisał/a:

Wizyty w domu, rozebranie się i pieszczoty - przytulanie nie są zgodą na seks rozumianego jako np. penetracja waginalna. Poza tym w każdej chwili zgodę na seks można odwołać, w każdej chwili można powiedzieć "stop", "nie" i partner powinien to uszanować, bo inaczej będzie gwałt. Zgoda na seks nie może być dorozumiana.

no tak zgadzam się , że nie warto robić NIC wbrew sobie..ale skoro się nie chce to po co stwarzać ku temu warunki ?

Naprawdę, brak mi słów. Ne wierzę, że to Kobieta pisze takie bzdury.

33 Ostatnio edytowany przez balin (2019-06-18 09:58:34)

Odp: Czy on chciał tylko seksu, czy normalnego poznawania się?
kao_makao napisał/a:

Wizyty w domu, rozebranie się i pieszczoty - przytulanie nie są zgodą na seks rozumianego jako np. penetracja waginalna. Poza tym w każdej chwili zgodę na seks można odwołać, w każdej chwili można powiedzieć "stop", "nie" i partner powinien to uszanować, bo inaczej będzie gwałt. Zgoda na seks nie może być dorozumiana.

Gdy zrobisz facetowi kilka takich numerów jak nie, nie teraz "sex tylko powyżej pasa", to nie zdziw się, że za którymś razem facet może nie dać rady, albo poszuka kogoś mniej chimerycznego. smile I może być płacz na forum.

34

Odp: Czy on chciał tylko seksu, czy normalnego poznawania się?
balin napisał/a:
kao_makao napisał/a:

Wizyty w domu, rozebranie się i pieszczoty - przytulanie nie są zgodą na seks rozumianego jako np. penetracja waginalna. Poza tym w każdej chwili zgodę na seks można odwołać, w każdej chwili można powiedzieć "stop", "nie" i partner powinien to uszanować, bo inaczej będzie gwałt. Zgoda na seks nie może być dorozumiana.

Gdy zrobisz facetowi kilka takich numerów jak "sex tylko powyżej pasa", to nie zdziw się, że za którymś razem facet może nie dać rady, albo poszuka kogoś mniej chimerycznego. smile I może być płacz na forum.

Gdzie tu chimeryczność? Kolejny zwolennik kultury gwałtu. Jeśli ktoś nie umie zapanować nad sobą w towarzystwie drugiej osoby, to niech siedzi w zamknięciu.

35

Odp: Czy on chciał tylko seksu, czy normalnego poznawania się?
Pokręcona Owieczka napisał/a:
Anulka1987 napisał/a:
kao_makao napisał/a:

Wizyty w domu, rozebranie się i pieszczoty - przytulanie nie są zgodą na seks rozumianego jako np. penetracja waginalna. Poza tym w każdej chwili zgodę na seks można odwołać, w każdej chwili można powiedzieć "stop", "nie" i partner powinien to uszanować, bo inaczej będzie gwałt. Zgoda na seks nie może być dorozumiana.

no tak zgadzam się , że nie warto robić NIC wbrew sobie..ale skoro się nie chce to po co stwarzać ku temu warunki ?

Naprawdę, brak mi słów. Ne wierzę, że to Kobieta pisze takie bzdury.

Dla Ciebie bzdury dla mnie bzdurą jest przyjmować zaproszenie do domu faceta , który od kilku dni naciska na sex. Jakbym ja nie była pewna ,że chce z kimś pójśc do łóżka to :
a- umówiłabym się z nim w kinie , kawiarni ...
b-poszukała faceta o podobnych wartościach , dla którego sex nei jest aż tak ważny.

a na pewno nie jechała do napalonego gościa do domu i jeszcze pozwalała od pasa w górę a w dół to już nie bardzo. Bądźmy dorośli.

36

Odp: Czy on chciał tylko seksu, czy normalnego poznawania się?
Anulka1987 napisał/a:
Pokręcona Owieczka napisał/a:
Anulka1987 napisał/a:

no tak zgadzam się , że nie warto robić NIC wbrew sobie..ale skoro się nie chce to po co stwarzać ku temu warunki ?

Naprawdę, brak mi słów. Ne wierzę, że to Kobieta pisze takie bzdury.

Dla Ciebie bzdury dla mnie bzdurą jest przyjmować zaproszenie do domu faceta , który od kilku dni naciska na sex. Jakbym ja nie była pewna ,że chce z kimś pójśc do łóżka to :
a- umówiłabym się z nim w kinie , kawiarni ...
b-poszukała faceta o podobnych wartościach , dla którego sex nei jest aż tak ważny.

a na pewno nie jechała do napalonego gościa do domu i jeszcze pozwalała od pasa w górę a w dół to już nie bardzo. Bądźmy dorośli.

Mądrego, to aż miło poczytać.

Co myślałem, to napisałem.

37 Ostatnio edytowany przez balin (2019-06-18 10:08:16)

Odp: Czy on chciał tylko seksu, czy normalnego poznawania się?
kao_makao napisał/a:

Kolejny zwolennik kultury gwałtu.

No to my se pogadali. smile

Anulka1987 brawo Ty. smile

38

Odp: Czy on chciał tylko seksu, czy normalnego poznawania się?

Czyli wszelkie inne gesty intymności i bliskości nie mają żadnego znaczenia, tylko musi być seks, bo jak nie, to strata czasu? Bez sensu....

"Nikt nie powiedział, że dobre decyzje nie będą Cię ranić" /Włóczykij/
Odp: Czy on chciał tylko seksu, czy normalnego poznawania się?
Anulka1987 napisał/a:
Pokręcona Owieczka napisał/a:
Anulka1987 napisał/a:

no tak zgadzam się , że nie warto robić NIC wbrew sobie..ale skoro się nie chce to po co stwarzać ku temu warunki ?

Naprawdę, brak mi słów. Ne wierzę, że to Kobieta pisze takie bzdury.

Dla Ciebie bzdury dla mnie bzdurą jest przyjmować zaproszenie do domu faceta , który od kilku dni naciska na sex. Jakbym ja nie była pewna ,że chce z kimś pójśc do łóżka to :
a- umówiłabym się z nim w kinie , kawiarni ...
b-poszukała faceta o podobnych wartościach , dla którego sex nei jest aż tak ważny.

a na pewno nie jechała do napalonego gościa do domu i jeszcze pozwalała od pasa w górę a w dół to już nie bardzo. Bądźmy dorośli.

Jedno z drugim nie ma nic wspólnego. Uważasz, że on miał prawo naciskać i to jej wina, że zachowała resztki racjonalnego myślenia.
Nie godzę się z twierdzeniami, że kobieta sama jest sobie winna gwałtu czy molestowania. Dopóki wyraża na coś chęć jest ok, ale kiedy mówi "nie" to znaczy "nie". Gadanie, że mogła do niego nie przychodzić, jest tak samo głupie, jak powiedzenie dziewczynie, że mogła nie iść na dyskotekę, po której ją ktoś zgwałcił.

40

Odp: Czy on chciał tylko seksu, czy normalnego poznawania się?

oczywiście ,że mają znaczenie ! No,ale jak dobrze wiesz ,że ten facet ma jedno w głowie sex sex sex to nie oczekuj ,że zadowoli się trzymaniem za rękę. Dziewczyny trochę wyczucia ! Na pewno są mężczyźni ,dla których pocałunki i pieszczoty wystarczą,ale w tym konkretnym przypadku od początku wiadomo,że NIE !
Ja nie wiem jak bardzo trzeba być naiwną,żeby myśleć inaczej .Jeżeli autorka chciała go sprawdzić czy zależy mu tylko na 1 to totalną głupotą jest jechać do niego do domu. Trzeba było zaproponować spacer i wtedy by się okazało na czym mu zależy a nie doprowadzać do tak intymnej sytuacji. Osobiście ja po 2 spotkaniu w życiu bym do nikogo do domu nie pojechała ze względów na bezpieczeństwo . Skąd wiesz kto to ??? Czy mieszka sam ??? A jakby Ciebie zgwałcił ??? I tak miałaś sporo szczęścia.
Więc tak inne gesty mają ogromne znaczenie,ale nie w tym konkretnym przypadku.

41 Ostatnio edytowany przez puchaty34 (2019-06-18 10:11:50)

Odp: Czy on chciał tylko seksu, czy normalnego poznawania się?
Pokręcona Owieczka napisał/a:
Anulka1987 napisał/a:
Pokręcona Owieczka napisał/a:

Naprawdę, brak mi słów. Ne wierzę, że to Kobieta pisze takie bzdury.

Dla Ciebie bzdury dla mnie bzdurą jest przyjmować zaproszenie do domu faceta , który od kilku dni naciska na sex. Jakbym ja nie była pewna ,że chce z kimś pójśc do łóżka to :
a- umówiłabym się z nim w kinie , kawiarni ...
b-poszukała faceta o podobnych wartościach , dla którego sex nei jest aż tak ważny.

a na pewno nie jechała do napalonego gościa do domu i jeszcze pozwalała od pasa w górę a w dół to już nie bardzo. Bądźmy dorośli.

Jedno z drugim nie ma nic wspólnego. Uważasz, że on miał prawo naciskać i to jej wina, że zachowała resztki racjonalnego myślenia.
Nie godzę się z twierdzeniami, że kobieta sama jest sobie winna gwałtu czy molestowania. Dopóki wyraża na coś chęć jest ok, ale kiedy mówi "nie" to znaczy "nie". Gadanie, że mogła do niego nie przychodzić, jest tak samo głupie, jak powiedzenie dziewczynie, że mogła nie iść na dyskotekę, po której ją ktoś zgwałcił.

Głupie to jest porównywanie dyskoteki do mieszkania faceta, który mówi, że nie wyobraża sobie spotkań bez seksu. Nie brnij, bo nie masz racji.

Co myślałem, to napisałem.

42

Odp: Czy on chciał tylko seksu, czy normalnego poznawania się?
Pokręcona Owieczka napisał/a:

Nie godzę się z twierdzeniami, że kobieta sama jest sobie winna gwałtu czy molestowania. Dopóki wyraża na coś chęć jest ok, ale kiedy mówi "nie" to znaczy "nie". Gadanie, że mogła do niego nie przychodzić, jest tak samo głupie, jak powiedzenie dziewczynie, że mogła nie iść na dyskotekę, po której ją ktoś zgwałcił.

no dla mnie szczytem nierozsądku jest pójść do kogoś do domu kogo się nie zna , drugim szczytem jest oczekiwać po napalonym facecie ,że jemu to wystraczy a trzecim szok ,że się nie odzywa.
Dziewczyny naprawde istnieją mężczyźni ,którym nie tylko na tym zależy ,ale jak koleś się nie kryje z tym czego chce to nei rizumiem oburzenia ,że się nie odzywa jak tego nie odstał .
Co innego iść na dyskotekę co innego do obcego , napalonego gościa do domu. Po co tak kusić los ?

Odp: Czy on chciał tylko seksu, czy normalnego poznawania się?
puchaty34 napisał/a:

Głupie to jest porównywanie dyskoteki do mieszkania faceta, który mówi, że nie wyobraża sobie spotkań bez seksu. Nie brnij, bo nie masz racji.

Właśnie z takich przekonań rodzą się patologie. Jeśli ktoś nie potrafi przyjąć odmowy, powinien się leczyć.

44

Odp: Czy on chciał tylko seksu, czy normalnego poznawania się?
Pokręcona Owieczka napisał/a:
puchaty34 napisał/a:

Głupie to jest porównywanie dyskoteki do mieszkania faceta, który mówi, że nie wyobraża sobie spotkań bez seksu. Nie brnij, bo nie masz racji.

Właśnie z takich przekonań rodzą się patologie. Jeśli ktoś nie potrafi przyjąć odmowy, powinien się leczyć.

Zdajesz sobie sprawę, nie nie wszyscy faceci to drapieżniki rodem z filmiku dla podrywaczy, amatorów?

Co myślałem, to napisałem.

45

Odp: Czy on chciał tylko seksu, czy normalnego poznawania się?

Nawet w szpitalu albo u lekarza na wizycie można zostać zgwałconym. Po co tak kusić los i leczyć się?

46

Odp: Czy on chciał tylko seksu, czy normalnego poznawania się?
Pokręcona Owieczka napisał/a:
puchaty34 napisał/a:

Głupie to jest porównywanie dyskoteki do mieszkania faceta, który mówi, że nie wyobraża sobie spotkań bez seksu. Nie brnij, bo nie masz racji.

Właśnie z takich przekonań rodzą się patologie. Jeśli ktoś nie potrafi przyjąć odmowy, powinien się leczyć.

no tak , przecież jej nie zgwałcił więc chyba przyjął odmowę ? Nie naruszył jej intymności na tyle ile nie chciała . Po prostu się nie odzywa co ja akurat rozumiem , naciskał na sex , zaprosił do domu , ona przyjechałą ,ale seksu nie było.
Czyli zależało mu tylko na seksie , ona zachowała się nierozsądnie jadąc do niego domu , naprawdę są inne miejsca spotkań niż mieszkania faceta. Jeszcze raz mówię, ja się dziwię, po 2 spotkaniu nigdy w życiu bym do obcego do domu nie poszła tym bardziej napalonego jakbym nie chciała seksu.

Odp: Czy on chciał tylko seksu, czy normalnego poznawania się?
puchaty34 napisał/a:
Pokręcona Owieczka napisał/a:
puchaty34 napisał/a:

Głupie to jest porównywanie dyskoteki do mieszkania faceta, który mówi, że nie wyobraża sobie spotkań bez seksu. Nie brnij, bo nie masz racji.

Właśnie z takich przekonań rodzą się patologie. Jeśli ktoś nie potrafi przyjąć odmowy, powinien się leczyć.

Zdajesz sobie sprawę, nie nie wszyscy faceci to drapieżniki rodem z filmiku dla podrywaczy, amatorów?

Nie wiem o jakich filmikach mówisz, ale zgodzę się że nie wszyscy faceci są tacy jak ten wspomniany przez Autorkę.

Nie pochwalam jej zachowania, sama nigdy nie zrobiłabym takiego głupstwa, ale uderzyło mnie stwierdzenie Anulki, że sama jest sobie winna, bo oddała się pieszczotom, a na końcu powiedziała "nie". Nie zgadzam się z takimi teoriami i mnie, Kobietę, bolą takie słowa i nigdy się z nimi nie zgodzę.

48

Odp: Czy on chciał tylko seksu, czy normalnego poznawania się?
kao_makao napisał/a:

Nawet w szpitalu albo u lekarza na wizycie można zostać zgwałconym. Po co tak kusić los i leczyć się?

Chyba nie ma z kim dyskutować . Serio to to samo ?? Jechać do obcego gościa , napalonego gościa do domu a iść do lekarza ???

49

Odp: Czy on chciał tylko seksu, czy normalnego poznawania się?

Dajcie już spokój,  różni są faceci.
Ale fakt, przyjście do obcego pana do mieszkania na pierwszą wizyte-proszę Was, co trzeba mieć w głowie? 
Nie ma kawiarni,  kina, albo pubu?

Odp: Czy on chciał tylko seksu, czy normalnego poznawania się?
Anulka1987 napisał/a:
kao_makao napisał/a:

Nawet w szpitalu albo u lekarza na wizycie można zostać zgwałconym. Po co tak kusić los i leczyć się?

Chyba nie ma z kim dyskutować . Serio to to samo ?? Jechać do obcego gościa , napalonego gościa do domu a iść do lekarza ???

Anulka, nie to nie to samo. Ale Ty nie rozumiesz, w czym problem. To nie chodzi o to co głupiego zrobiła, bo zrobiła i nikt nie ma co do tego wątpliwości, ale mnie uderzyło Twoje stwierdzenie, że sama się prosiła. No nie, nie godzę się na to.

51

Odp: Czy on chciał tylko seksu, czy normalnego poznawania się?
Anulka1987 napisał/a:
kao_makao napisał/a:

Nawet w szpitalu albo u lekarza na wizycie można zostać zgwałconym. Po co tak kusić los i leczyć się?

Chyba nie ma z kim dyskutować . Serio to to samo ?? Jechać do obcego gościa , napalonego gościa do domu a iść do lekarza ???

Czasem lekarze mają gabinety u siebie w domach. I to, i to, może być obcy napalony facet. Na ulicy, w pracy możemy codziennie mijać napalonych mężczyzn. Ja tylko chcę zwrócić uwagę, że jeśli ktoś nie rozumie słowa "nie", to prawo własności do lokalu, w którym jest spotkanie, nic nie zmieni.

52 Ostatnio edytowany przez puchaty34 (2019-06-18 10:23:58)

Odp: Czy on chciał tylko seksu, czy normalnego poznawania się?
Pokręcona Owieczka napisał/a:
puchaty34 napisał/a:
Pokręcona Owieczka napisał/a:

Właśnie z takich przekonań rodzą się patologie. Jeśli ktoś nie potrafi przyjąć odmowy, powinien się leczyć.

Zdajesz sobie sprawę, nie nie wszyscy faceci to drapieżniki rodem z filmiku dla podrywaczy, amatorów?

Nie wiem o jakich filmikach mówisz, ale zgodzę się że nie wszyscy faceci są tacy jak ten wspomniany przez Autorkę.

Nie pochwalam jej zachowania, sama nigdy nie zrobiłabym takiego głupstwa, ale uderzyło mnie stwierdzenie Anulki, że sama jest sobie winna, bo oddała się pieszczotom, a na końcu powiedziała "nie". Nie zgadzam się z takimi teoriami i mnie, Kobietę, bolą takie słowa i nigdy się z nimi nie zgodzę.

Winna jest swojemu rozczarowaniu. Facet zrozumiał gdy powiedziała nie. Ten wątek rozmowy jest bez sensu.

Co myślałem, to napisałem.

53

Odp: Czy on chciał tylko seksu, czy normalnego poznawania się?
Pokręcona Owieczka napisał/a:
Anulka1987 napisał/a:
kao_makao napisał/a:

Nawet w szpitalu albo u lekarza na wizycie można zostać zgwałconym. Po co tak kusić los i leczyć się?

Chyba nie ma z kim dyskutować . Serio to to samo ?? Jechać do obcego gościa , napalonego gościa do domu a iść do lekarza ???

Anulka, nie to nie to samo. Ale Ty nie rozumiesz, w czym problem. To nie chodzi o to co głupiego zrobiła, bo zrobiła i nikt nie ma co do tego wątpliwości, ale mnie uderzyło Twoje stwierdzenie, że sama się prosiła. No nie, nie godzę się na to.

Hm, niezupełnie.  Co innego, jak kobieta zostaje napadnieta  na ulicy a co innego jak sama idzie na pierwsze spotkanie do domu faceta. I jeszcze te rozbieranie  od pasa w górę,  pieszczoty, co to ma być?
Chyba, że jakaś kobieta chce przygody, romansu,  wtedy wolna wola. Ale Autorce chyba nie o to chodziło.
Przypominała mi się jedna koleżanka parę lat temu. Poznała faceta na jakimś portalu, spotkali się na mieście,  po czym po godzinie on zaproponował aby pojechali do niego. Potem zbulwersowana opowiadała,  ze zacząl ją całować i się do niej dobierać Jak już byli u niego. Na szczęście na tym się skończyło,  ona szybko wyszła,  on jej nie gonił itd. Kontakt się urwał oczywiście.

54

Odp: Czy on chciał tylko seksu, czy normalnego poznawania się?
puchaty34 napisał/a:

Winna jest swojemu rozczarowaniu. Facet zrozumiał gdy powiedziała nie. Ten wątek rozmowy jest bez sensu.

Też nie rozumiem, po co tu wprowadzono element gwałtu? Po co sprowadzać ten wątek w tą stronę? Autorka poczuła się zawiedziona i ten facet też poczuł się zawiedziony. Oboje spodziewali się czegoś innego po tej wizycie i w tym cały problem. Po co tu dorabiać jakieś ideologie o gwałtach?

55

Odp: Czy on chciał tylko seksu, czy normalnego poznawania się?
umajona napisał/a:

Słuchajcie, mam 31 lat i zawsze sobie wyobrażałam, że randkowanie polega na spotykaniu się w różnych miejscach, wspólnym spędzaniu czasu itd. A niedawno spotkałam faceta, który ma odmienne zdanie w tym temacie. Wg niego poznawanie się jest jednoznaczne z seksem od pierwszej, ewentualnie drugiej randki, inaczej to nie ma sensu. Szanuję jego zdanie, nie oceniam, ale jednak nie przemawia do mnie ta jego teoria. Choć może jestem "zacofana" i takie podejście, jakie on ma, jest normalne w dzisiejszych czasach? Podobał mi się nieziemsko, więc trochę dałam się wkręcić w to, co mówił. Zaczęłam myśleć, że może on ma rację. I zgodziłam się przyjechać do niego do domu. On chyba myślał, że na seks, ale były tylko pocałunki, przytulanie (generalnie akcja odbywała się "od pasa w górę"). Nic więcej nie chciałam, choć i tak to było dla mnie bardzo dużo, biorąc pod uwagę fakt, że prawie się nie znaliśmy. Niemniej jednak chciałam tej bliskości, bo on bardzo mnie pociągał. Ale mimo wszystko miałam w sobie te bariery i lęki. Nie ukrywałam tego. A on się tym irytował, nawet sugerował mi psychologa, zamiast okazać zrozumienie i czułość. Nie wiem, czemu po prostu sobie nie poszłam sad Podobno zauroczenie zaślepia, ale żeby aż do tego stopnia? Niemal czułam się winna sad Ostatecznie powiedział, że już więcej się spotykać nie będziemy, chyba że zmienię podejście, to może wtedy. No ja podejścia nie zmienię, a jeśli nawet, to na pewno nie będę chciała być z nim, skoro nie mają dla niego wartości nasze spotkania bez seksu (choć nie powiedziałam mu tego wprost, po prostu milczałam). Gdy wychodziłam, widać było w jego oczach, że jest na mnie zły. Nie wiem, dlaczego... Nie spytałam. Minął prawie miesiąc i zero kontaktu z jego strony.
Czy myślicie, że jemu zależało tylko na seksie? Czy gdyby zależało mu na mnie, to poczekałby? Czy rzeczywiście są takie czasy, że bez łóżka nie da się ze sobą poznawać w kontekście związkowym? Czy nie spotkam już mężczyzny, który ma podejście podobne do mojego?


Myślę, że facet przedstawił Tobie jasno swoje „zasady” i jest konsekwentny w ich realizacji.
Mogą Ci się te „zasady” nie podobać, bo są w opozycji do Twoich, ale pewną naiwnością było oczekiwanie, że zrezygnuje z nich. Spróbowałaś i okazało się, że nie jesteś na tyle dla niego wyjątkowa, żeby z nich dla Ciebie zrezygnował i nie ma co teraz deliberować, czy chodziło mu tylko o seks czy może byłaby szansa na rozwój znajomości, ale już po seksie.
Trochę nawet mnie rozbawiło to, że nie rozumiesz, dlaczego jest na Ciebie zły. Przecież zajęłaś mu tylko czas, zmarnowałaś wieczór, który mógł spędzić z kimś, kto zagrałby w jego grę.

Żeby była jasność, mnie także seks kojarzy się z bliskością i ciepłem emocjonalnym, więc gdybym spotkała faceta o tak odmiennym podejściu, które wyraźnie komunikuje, to podziękowałabym mu za szczerość (nie wydaje mi się to znowu takie częste) i nie czułabym potrzeby weryfikowania, czy mówi prawdę, bo i po co.

Posty [ 1 do 55 z 114 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy on chciał tylko seksu, czy normalnego poznawania się?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018