Przeszłość mojej dziewczyny - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Przeszłość mojej dziewczyny

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 111 do 165 z 199 ]

111

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny

Nieźle. Temat rozwinął się jeszcze bardziej.
Co do mojej sytuacji z dziewczyną.. jest mi ciężko. Te myśli cały czas są ze mną, czasami nawet kiedy jestem z nią. To mnie męczy i to bardzo. Od dwóch tygodni mam problemy ze snem. Wstaje wczesnie rano i przewracam sie z boku na bok. Mam też problemy z apetytem, mniej jem. Także nie jest lekko.. za dwa tygodnie wyjeżdżam, tak jak wcześniej wspomniałem - na program Work&Travel, na ponad 70 dni i nie będzie mnie z tego powodu przez całe wakacje. Myślę, że to będzie dobra próba dla naszego związku, ale przede wszystkim wierzę w to, że w mojej głowie coś się otworzy i się po prostu przełamię z tymi myślami, że się zmienię.
Mimo, że o tym cały czas myślę to nie chce żeby ona to odczuła, że coś jest nie tak. Więc od tygodnia jeżeli chodzi o naszą relacje jest na +. Ten minus jest tylko w mojej głowie.
Ogólnie teraz coraz częściej zacząłem też zastanawiać się nad tym czy jestem rzeczywiście normalny. Wydaje mi się, że chyba nie do końca. W życiu mi niczego nie brakuje, dosłownie niczego. Mam wszystko. Mam normalną, fajną rodzinę. Nikt w niej poważnie nie choruje. Pieniędzy również nam nigdy nie brakowało i nie brakuje. Zarówno moja mama jak i mój tata mają swoje firmy, które dobrze prosperują i ciągle się rozwijają. Mam kolegów, zaufanych przyjaciół.. teraz mam dziewczynę. Dziewczynę, która mnie bardzo kocha, nie widzi świata poza mną.. jest ładna, mądra i rozsądna. Pomijam już to, że jest bardzo o mnie zazdrosna, bo nie wiem czy to jest na plus.
Wracając do wcześniejszych odpowiedzi, które podważały to że na pewno nie miała 2 jednorazowych akcji tylko znacznie więcej. Nie mam żadnych podstaw żeby stwierdzić, że skłamała i o czymś mi nie powiedziała. Naprawdę. Dopiero od niedawna seks zaczął mi się podobać. Ja nabrałem doświadczenia w tych sprawach i ona także. Na samym początku nasze zabawy to była porażka. Ale wracając do moich przemyśleń na temat mojego związku oraz jego przyszłości..
Myślę, że przełomowym okresem dla mojego związku będzie właśnie mój wyjazd do USA (bo tam lecę na W&T) oraz czas po powrocie. Zobaczę jak to rozstanie wpłynie zarówno na mnie jak i na nią. Po obronie pracy we wrześniu zamierzam przeprowadzić się do innego miasta.. może zmiana otoczenia mi pomoże? zobaczymy.

Dzisiaj zacząłem się zastanawiać również nad tym co by było gdybym zaliczył z nią wpadkę, czy zrobiłbym to co użytkownik Bazyli.. i stwierdziłem, że choćbym miał się męczyć z tymi myślami do końca życia to nie zrobiłbym tego. Nie zostawiłbym jej i mojego dziecka. Wolałbym wydać grube tysiące na terapie, odwiedzić kilkunatu specjalistów niż zrobić coś takiego.

Zobacz podobne tematy :

112

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny
aski7777 napisał/a:

Nieźle. Temat rozwinął się jeszcze bardziej.
Co do mojej sytuacji z dziewczyną.. jest mi ciężko. Te myśli cały czas są ze mną, czasami nawet kiedy jestem z nią. To mnie męczy i to bardzo. Od dwóch tygodni mam problemy ze snem. Wstaje wczesnie rano i przewracam sie z boku na bok. Mam też problemy z apetytem, mniej jem. Także nie jest lekko.. za dwa tygodnie wyjeżdżam, tak jak wcześniej wspomniałem - na program Work&Travel, na ponad 70 dni i nie będzie mnie z tego powodu przez całe wakacje. Myślę, że to będzie dobra próba dla naszego związku, ale przede wszystkim wierzę w to, że w mojej głowie coś się otworzy i się po prostu przełamię z tymi myślami, że się zmienię.
Mimo, że o tym cały czas myślę to nie chce żeby ona to odczuła, że coś jest nie tak. Więc od tygodnia jeżeli chodzi o naszą relacje jest na +. Ten minus jest tylko w mojej głowie.
Ogólnie teraz coraz częściej zacząłem też zastanawiać się nad tym czy jestem rzeczywiście normalny. Wydaje mi się, że chyba nie do końca. W życiu mi niczego nie brakuje, dosłownie niczego. Mam wszystko. Mam normalną, fajną rodzinę. Nikt w niej poważnie nie choruje. Pieniędzy również nam nigdy nie brakowało i nie brakuje. Zarówno moja mama jak i mój tata mają swoje firmy, które dobrze prosperują i ciągle się rozwijają. Mam kolegów, zaufanych przyjaciół.. teraz mam dziewczynę. Dziewczynę, która mnie bardzo kocha, nie widzi świata poza mną.. jest ładna, mądra i rozsądna. Pomijam już to, że jest bardzo o mnie zazdrosna, bo nie wiem czy to jest na plus.
Wracając do wcześniejszych odpowiedzi, które podważały to że na pewno nie miała 2 jednorazowych akcji tylko znacznie więcej. Nie mam żadnych podstaw żeby stwierdzić, że skłamała i o czymś mi nie powiedziała. Naprawdę. Dopiero od niedawna seks zaczął mi się podobać. Ja nabrałem doświadczenia w tych sprawach i ona także. Na samym początku nasze zabawy to była porażka. Ale wracając do moich przemyśleń na temat mojego związku oraz jego przyszłości..
Myślę, że przełomowym okresem dla mojego związku będzie właśnie mój wyjazd do USA (bo tam lecę na W&T) oraz czas po powrocie. Zobaczę jak to rozstanie wpłynie zarówno na mnie jak i na nią. Po obronie pracy we wrześniu zamierzam przeprowadzić się do innego miasta.. może zmiana otoczenia mi pomoże? zobaczymy.

Dzisiaj zacząłem się zastanawiać również nad tym co by było gdybym zaliczył z nią wpadkę, czy zrobiłbym to co użytkownik Bazyli.. i stwierdziłem, że choćbym miał się męczyć z tymi myślami do końca życia to nie zrobiłbym tego. Nie zostawiłbym jej i mojego dziecka. Wolałbym wydać grube tysiące na terapie, odwiedzić kilkunatu specjalistów niż zrobić coś takiego.

Czy Ty masz komfort w tej relacji?

We all make choices. But in the end, our choices make us.

113 Ostatnio edytowany przez aski7777 (2019-05-27 15:05:54)

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny
Lucyfer666 napisał/a:
aski7777 napisał/a:

Nieźle. Temat rozwinął się jeszcze bardziej.
Co do mojej sytuacji z dziewczyną.. jest mi ciężko. Te myśli cały czas są ze mną, czasami nawet kiedy jestem z nią. To mnie męczy i to bardzo. Od dwóch tygodni mam problemy ze snem. Wstaje wczesnie rano i przewracam sie z boku na bok. Mam też problemy z apetytem, mniej jem. Także nie jest lekko.. za dwa tygodnie wyjeżdżam, tak jak wcześniej wspomniałem - na program Work&Travel, na ponad 70 dni i nie będzie mnie z tego powodu przez całe wakacje. Myślę, że to będzie dobra próba dla naszego związku, ale przede wszystkim wierzę w to, że w mojej głowie coś się otworzy i się po prostu przełamię z tymi myślami, że się zmienię.
Mimo, że o tym cały czas myślę to nie chce żeby ona to odczuła, że coś jest nie tak. Więc od tygodnia jeżeli chodzi o naszą relacje jest na +. Ten minus jest tylko w mojej głowie.
Ogólnie teraz coraz częściej zacząłem też zastanawiać się nad tym czy jestem rzeczywiście normalny. Wydaje mi się, że chyba nie do końca. W życiu mi niczego nie brakuje, dosłownie niczego. Mam wszystko. Mam normalną, fajną rodzinę. Nikt w niej poważnie nie choruje. Pieniędzy również nam nigdy nie brakowało i nie brakuje. Zarówno moja mama jak i mój tata mają swoje firmy, które dobrze prosperują i ciągle się rozwijają. Mam kolegów, zaufanych przyjaciół.. teraz mam dziewczynę. Dziewczynę, która mnie bardzo kocha, nie widzi świata poza mną.. jest ładna, mądra i rozsądna. Pomijam już to, że jest bardzo o mnie zazdrosna, bo nie wiem czy to jest na plus.
Wracając do wcześniejszych odpowiedzi, które podważały to że na pewno nie miała 2 jednorazowych akcji tylko znacznie więcej. Nie mam żadnych podstaw żeby stwierdzić, że skłamała i o czymś mi nie powiedziała. Naprawdę. Dopiero od niedawna seks zaczął mi się podobać. Ja nabrałem doświadczenia w tych sprawach i ona także. Na samym początku nasze zabawy to była porażka. Ale wracając do moich przemyśleń na temat mojego związku oraz jego przyszłości..
Myślę, że przełomowym okresem dla mojego związku będzie właśnie mój wyjazd do USA (bo tam lecę na W&T) oraz czas po powrocie. Zobaczę jak to rozstanie wpłynie zarówno na mnie jak i na nią. Po obronie pracy we wrześniu zamierzam przeprowadzić się do innego miasta.. może zmiana otoczenia mi pomoże? zobaczymy.

Dzisiaj zacząłem się zastanawiać również nad tym co by było gdybym zaliczył z nią wpadkę, czy zrobiłbym to co użytkownik Bazyli.. i stwierdziłem, że choćbym miał się męczyć z tymi myślami do końca życia to nie zrobiłbym tego. Nie zostawiłbym jej i mojego dziecka. Wolałbym wydać grube tysiące na terapie, odwiedzić kilkunatu specjalistów niż zrobić coś takiego.

Czy Ty masz komfort w tej relacji?

Od 2 tygodni, odkąd zacząłem rozmyślać na temat jej przeszłości to nie bardzo.
Wcześniej, nawet jak zaczęła mi się z niej spowiadać to nie przejąłem się tym zbytnio. Nie myślałem o tym praktycznie wcale. Było dobrze. Teraz jest inaczej. Nie wiem, naprawdę. Im bardziej o tym myślę tym jest coraz gorzej.. chcę przestać ale nie mogę. Praktycznie tylko podczas jazdy motocyklem nie myślę o niej.
Ale pomijając już to co dzieje się z moją psychiką. Komfort mam. Dogaduję się z nią i to bardzo dobrze. Razem robimy dużo rzeczy. Razem jeździmy na motocyklach na wycieczki, gotujemy itd. Ona mnie do niczego nie zmusza ani ja jej. Także komfort odczuwam.. tylko nie w głowie. To jest raczej ciężki temat. I jeśli nie rozjaśni mi się coś w głowie, jeśli nie zacznę inaczej spoglądać na świat, bardziej pozytywnie a nasza relacja dalej będzie bardzo ok to we wrześniu udam się do psychologa.

114

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny

Bazyli małżeństwo z wpadki nieudane z różnych powodów a dorabiasz sobie filozofię ze to z powodu nie dziewictwa.
Ulzylo Ci jak ją zdradziles? smile)) daj spokój
Twoja obecna zona nie siedzi przywiązana do kaloryfera może tez sobie ulzyy? Nie dzisiaj to kiedyś tam?
Nie nie mów tylko jacy jesteście szczęśliwi bo po analizie przyczyn niepowodzenia poprzedniego związku watpie czy możesz mieć pewność.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

115

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny
aski7777 napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:
aski7777 napisał/a:

Nieźle. Temat rozwinął się jeszcze bardziej.
Co do mojej sytuacji z dziewczyną.. jest mi ciężko. Te myśli cały czas są ze mną, czasami nawet kiedy jestem z nią. To mnie męczy i to bardzo. Od dwóch tygodni mam problemy ze snem. Wstaje wczesnie rano i przewracam sie z boku na bok. Mam też problemy z apetytem, mniej jem. Także nie jest lekko.. za dwa tygodnie wyjeżdżam, tak jak wcześniej wspomniałem - na program Work&Travel, na ponad 70 dni i nie będzie mnie z tego powodu przez całe wakacje. Myślę, że to będzie dobra próba dla naszego związku, ale przede wszystkim wierzę w to, że w mojej głowie coś się otworzy i się po prostu przełamię z tymi myślami, że się zmienię.
Mimo, że o tym cały czas myślę to nie chce żeby ona to odczuła, że coś jest nie tak. Więc od tygodnia jeżeli chodzi o naszą relacje jest na +. Ten minus jest tylko w mojej głowie.
Ogólnie teraz coraz częściej zacząłem też zastanawiać się nad tym czy jestem rzeczywiście normalny. Wydaje mi się, że chyba nie do końca. W życiu mi niczego nie brakuje, dosłownie niczego. Mam wszystko. Mam normalną, fajną rodzinę. Nikt w niej poważnie nie choruje. Pieniędzy również nam nigdy nie brakowało i nie brakuje. Zarówno moja mama jak i mój tata mają swoje firmy, które dobrze prosperują i ciągle się rozwijają. Mam kolegów, zaufanych przyjaciół.. teraz mam dziewczynę. Dziewczynę, która mnie bardzo kocha, nie widzi świata poza mną.. jest ładna, mądra i rozsądna. Pomijam już to, że jest bardzo o mnie zazdrosna, bo nie wiem czy to jest na plus.
Wracając do wcześniejszych odpowiedzi, które podważały to że na pewno nie miała 2 jednorazowych akcji tylko znacznie więcej. Nie mam żadnych podstaw żeby stwierdzić, że skłamała i o czymś mi nie powiedziała. Naprawdę. Dopiero od niedawna seks zaczął mi się podobać. Ja nabrałem doświadczenia w tych sprawach i ona także. Na samym początku nasze zabawy to była porażka. Ale wracając do moich przemyśleń na temat mojego związku oraz jego przyszłości..
Myślę, że przełomowym okresem dla mojego związku będzie właśnie mój wyjazd do USA (bo tam lecę na W&T) oraz czas po powrocie. Zobaczę jak to rozstanie wpłynie zarówno na mnie jak i na nią. Po obronie pracy we wrześniu zamierzam przeprowadzić się do innego miasta.. może zmiana otoczenia mi pomoże? zobaczymy.

Dzisiaj zacząłem się zastanawiać również nad tym co by było gdybym zaliczył z nią wpadkę, czy zrobiłbym to co użytkownik Bazyli.. i stwierdziłem, że choćbym miał się męczyć z tymi myślami do końca życia to nie zrobiłbym tego. Nie zostawiłbym jej i mojego dziecka. Wolałbym wydać grube tysiące na terapie, odwiedzić kilkunatu specjalistów niż zrobić coś takiego.

Czy Ty masz komfort w tej relacji?

Od 2 tygodni, odkąd zacząłem rozmyślać na temat jej przeszłości to nie bardzo.
Wcześniej, nawet jak zaczęła mi się z niej spowiadać to nie przejąłem się tym zbytnio. Nie myślałem o tym praktycznie wcale. Było dobrze. Teraz jest inaczej. Nie wiem, naprawdę. Im bardziej o tym myślę tym jest coraz gorzej.. chcę przestać ale nie mogę. Praktycznie tylko podczas jazdy motocyklem nie myślę o niej.
Ale pomijając już to co dzieje się z moją psychiką. Komfort mam. Dogaduję się z nią i to bardzo dobrze. Razem robimy dużo rzeczy. Razem jeździmy na motocyklach na wycieczki, gotujemy itd. Ona mnie do niczego nie zmusza ani ja jej. Także komfort odczuwam.. tylko nie w głowie. To jest raczej ciężki temat. I jeśli nie rozjaśni mi się coś w głowie, jeśli nie zacznę inaczej spoglądać na świat, bardziej pozytywnie a nasza relacja dalej będzie bardzo ok to we wrześniu udam się do psychologa.

Ok to może porozmawiaj z nią o tym... bo w zasadzie to się samo z siebie nie zmieni, a tak to możesz zaryzykować i po prostu powiedzieć co Tobie ciąży. Prędzej czy później to i tak wypłynie.

We all make choices. But in the end, our choices make us.

116

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny
Ela210 napisał/a:

Bazyli małżeństwo z wpadki nieudane z różnych powodów a dorabiasz sobie filozofię ze to z powodu nie dziewictwa.
Ulzylo Ci jak ją zdradziles? smile)) daj spokój
Twoja obecna zona nie siedzi przywiązana do kaloryfera może tez sobie ulzyy? Nie dzisiaj to kiedyś tam?
Nie nie mów tylko jacy jesteście szczęśliwi bo po analizie przyczyn niepowodzenia poprzedniego związku watpie czy możesz mieć pewność.

Skąd tyle w Tobie niechęci do mnie, złej woli, sam nie wiem czego jeszcze ? Sugerujesz, że żona mnie zdradzi, że wątpisz czy jestem szczęśliwy itd. Mamy dwoje dzieci od dziesięciu lat jesteśmy razem i naprawdę jest dobrze. Aż tak mi źle życzysz ? Boli Cię że po traumie udało mi się ułożyć sobie życie ?

117

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny
Bazyli napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Bazyli małżeństwo z wpadki nieudane z różnych powodów a dorabiasz sobie filozofię ze to z powodu nie dziewictwa.
Ulzylo Ci jak ją zdradziles? smile)) daj spokój
Twoja obecna zona nie siedzi przywiązana do kaloryfera może tez sobie ulzyy? Nie dzisiaj to kiedyś tam?
Nie nie mów tylko jacy jesteście szczęśliwi bo po analizie przyczyn niepowodzenia poprzedniego związku watpie czy możesz mieć pewność.

Skąd tyle w Tobie niechęci do mnie, złej woli, sam nie wiem czego jeszcze ? Sugerujesz, że żona mnie zdradzi, że wątpisz czy jestem szczęśliwy itd. Mamy dwoje dzieci od dziesięciu lat jesteśmy razem i naprawdę jest dobrze. Aż tak mi źle życzysz ? Boli Cię że po traumie udało mi się ułożyć sobie życie ?

Nie znam Cię i ani mnie ziebisz ani grzejesz. Twierdzę tylko  ze w ciemnym lesie jesteś jeśli chodzi o analizę swoich odczuć i ich przyczyn. Moich jak widać również skoro odebrales post personalnie.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

118

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny

Bazyli, a możesz swój wątek otworzyć w odpowiednim dziale?

We all make choices. But in the end, our choices make us.

119

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny
Lucyfer666 napisał/a:
aski7777 napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

Czy Ty masz komfort w tej relacji?

Od 2 tygodni, odkąd zacząłem rozmyślać na temat jej przeszłości to nie bardzo.
Wcześniej, nawet jak zaczęła mi się z niej spowiadać to nie przejąłem się tym zbytnio. Nie myślałem o tym praktycznie wcale. Było dobrze. Teraz jest inaczej. Nie wiem, naprawdę. Im bardziej o tym myślę tym jest coraz gorzej.. chcę przestać ale nie mogę. Praktycznie tylko podczas jazdy motocyklem nie myślę o niej.
Ale pomijając już to co dzieje się z moją psychiką. Komfort mam. Dogaduję się z nią i to bardzo dobrze. Razem robimy dużo rzeczy. Razem jeździmy na motocyklach na wycieczki, gotujemy itd. Ona mnie do niczego nie zmusza ani ja jej. Także komfort odczuwam.. tylko nie w głowie. To jest raczej ciężki temat. I jeśli nie rozjaśni mi się coś w głowie, jeśli nie zacznę inaczej spoglądać na świat, bardziej pozytywnie a nasza relacja dalej będzie bardzo ok to we wrześniu udam się do psychologa.

Ok to może porozmawiaj z nią o tym... bo w zasadzie to się samo z siebie nie zmieni, a tak to możesz zaryzykować i po prostu powiedzieć co Tobie ciąży. Prędzej czy później to i tak wypłynie.

Już rozmawiałem z nią o tym ponad tydzień temu. Powiedziałem co mi ciąży. Opowiedziała mi o tych akcjach po raz kolejny i powiedziała, że bardzo tego żałuje i że to zupełnie nic nie znaczyło dla niej. Pokłóciliśmy z tego powodu. Powiedziała, że nie wnika w moją przeszłość itd., że miałem do tego nie wracać i że każdy ma jakąś przeszłość. Że zachowuje się niedojrzale, że mnie kocha i że to ze mną jest jej najlepiej. W każdym razie nasza relacja pogorszyła się wtedy. Zrozumiałem, że ją zraniłem tym, że wracam do tego. Że zachowuje się jak cham. Przeprosiłęm ją i przyznałem się do winy. Bo to była moja wina. Pogodziliśmy się i obiecaliśmy sobie że nie będziemy już wracać do przeszłości. Przez 2-3 dni było mi lepiej ale to znowu wróciło.

120

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny

Napisałem na tym forum, żeby podzielić się swoimi doświadczeniami z kimś kto o to prosił. Ponieważ znam problem z autopsji sam to przeżyłem, wiem że problem może nie zniknąć i dręczyć nawet po latach. Ja próbowałem poradzić sobie z tym ponad pięć lat i nie udało mi się. Nie sądziłem że mój post wywoła taką krytykę wobec mnie. Łącznie z tym, że żona mnie zdradzi, że na pewno nie jestem teraz szczęśliwy, że dziewictwo nie jest ważne i fajnie się wymieniać doświadczeniami seksualnymi itd. Podzieliłem się swoimi przeżyciami to wszystko. Jak dla mnie to Koniec dyskusji przynajmniej jeśli chodzi o mój przypadek. Pozdrawiam wszystkich.

121 Ostatnio edytowany przez Olinka (2019-05-27 23:23:28)

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny

[post obraźliwy, zdecydowanie poniżej oczekiwanego poziomu]

"Księża będą zawsze wykorzystywać ciemnotę i przesądy ludu. Będą posługiwać się religią jak maską, pod którą kryje się obłuda i zbrodniczość ich poczynań"
Tadeusz Kościuszko
"Religia jest dla ludzi bez rozumu"
Józef Piłsudski

122

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny

Tak więc sam widzisz autorze... decyzja należy do Ciebie.

Marata - wysłałem do Ciebie PM

We all make choices. But in the end, our choices make us.

123

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny
Bazyli napisał/a:

Spotykałem się wcześniej z kilkoma dziewczynami, ale ich nie kochałem, więc nie chciałem przekraczać tej granicy, mimo że oczywiście pocałunki czy jakieś dotykanie miało miejsce. Dwie z tych dziewczyn chciały się ze mną kochać(były dziewicami), ale ja nie chciałem bo przecież ich nie kochałem. Po iluś latach pozbyłem się tych idealistycznych skrupułów i sam mam na koncie kilka dziewic, więc może z tego powodu teraz też ktoś płacze. A na koniec o ożeniłem się z dziewicą. Więc bilans jest taki, jedno nieudane małżeństwo, kilkanaście dziewczyn żeby odreagować w tym kilka dziewic i na końcu cnotliwa żona. A pewnie wystarczyło by żeby pierwsza moja miłość na mnie poczekała...

Musze cofnąc swoje poprzednie słowa. Jeżeli to prawda i nie jesteś wykopkowym trollem, gdzie roi się tam od nieudaczników i stulejarzy to według mnie jesteś hipokrytą i kur.... Wcześniej myślałem że miałeś żone którą zostawiłeś przez jej przeszłość i spotkałeś dziewice z którą jesteś, wtedy jakoś zrozumiał bym sytuacje. A tak nie pozostaje mi nic innego jak życzyć ci żeby żona zrobiła ci takie rogi żebys rysował nimi po suficie. Ja nie miałem kobiety dlatego chciałbmy poznać dziewice, ale gdybym wcześniej kogoś miał nie miałbym PRAWA żądać tego co sam nie mogę dać. A ty zdradziłeś kobiete i jeszcze zwiodłeś trzy inne.

124 Ostatnio edytowany przez Bazyli (2019-05-28 23:47:37)

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny
CichyJarek napisał/a:
Bazyli napisał/a:

Spotykałem się wcześniej z kilkoma dziewczynami, ale ich nie kochałem, więc nie chciałem przekraczać tej granicy, mimo że oczywiście pocałunki czy jakieś dotykanie miało miejsce. Dwie z tych dziewczyn chciały się ze mną kochać(były dziewicami), ale ja nie chciałem bo przecież ich nie kochałem. Po iluś latach pozbyłem się tych idealistycznych skrupułów i sam mam na koncie kilka dziewic, więc może z tego powodu teraz też ktoś płacze. A na koniec o ożeniłem się z dziewicą. Więc bilans jest taki, jedno nieudane małżeństwo, kilkanaście dziewczyn żeby odreagować w tym kilka dziewic i na końcu cnotliwa żona. A pewnie wystarczyło by żeby pierwsza moja miłość na mnie poczekała...

Musze cofnąc swoje poprzednie słowa. Jeżeli to prawda i nie jesteś wykopkowym trollem, gdzie roi się tam od nieudaczników i stulejarzy to według mnie jesteś hipokrytą i kur.... Wcześniej myślałem że miałeś żone którą zostawiłeś przez jej przeszłość i spotkałeś dziewice z którą jesteś, wtedy jakoś zrozumiał bym sytuacje. A tak nie pozostaje mi nic innego jak życzyć ci żeby żona zrobiła ci takie rogi żebys rysował nimi po suficie. Ja nie miałem kobiety dlatego chciałbmy poznać dziewice, ale gdybym wcześniej kogoś miał nie miałbym PRAWA żądać tego co sam nie mogę dać. A ty zdradziłeś kobiete i jeszcze zwiodłeś trzy inne.

Będąc bardzo młodym człowiekiem, miałem ideały, że mój pierwszy raz będzie z dziewczyną, którą pokocham. Gdy się okazało że moja miłość nie była dziewicą, o czym w sumie dowiedziałem się po fakcie. Próbowałem sobie radzić na różne sposoby, psycholog i terapia też była, ale niestety zawsze wracało. Po wielu latach zdradziłem żonę, chociaż raczej traktowałem to jak terapię a nie zdradę i w sumie trochę pomogło. Po rozstaniu z żoną przestałem sobie żałować, z czego nie jestem specjalnie dumny, ale byłem już po rozwodzie wolnym człowiekiem. W końcu spotkałem obecną żonę, którą pokochałem i jesteśmy razem już dziesięć lat. To że była dziewicą pewnie w jakimś stopniu leczyło moje kompleksy, ale nie czułem, że na nią zasługuję i wolałbym ją poznać wiele lat wcześniej kiedy sam nie miałem doświadczeń.

125 Ostatnio edytowany przez Naprędce (2019-05-29 17:48:46)

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny
CichyJarek do Autora napisał/a:

pouprawiaj z nią seks i zostaw ją ...

CichyJarek do Bazylego napisał/a:

.. według mnie jesteś hipokrytą i kur....

A siebie jakbyś nazwał w takim razie?

Przy okazji- Twoja mama miała chłopaka/chłopaków przed poznaniem Twojego ojca?
Odpowiedzi aski7777 również jestem ciekawy...





Bazyli, pozwoliłem sobie nieco przeinaczyć historię, którą się z nami podzieliłeś:

"Bedac mlodym czlowiekiem, myslalem ze wszyscy dobrzy ludzie maja takie idealy jak ja (wlasciwe).
Kiedy pokochalem dziewczyne (a byla dobra -wiadomo) i okazalo sie, ze ona nie miala moich idealów bylo to dla mnie takim szokiem, ze az sie z nia ozenilem. Tzn. ozenilem sie z nia, zeby nie zdradzic swoich idealów (które sa wszak wazniejsze niz nieideali ludzie), i zeby jakby to powiedziec -uratowac z nich co sie da.

Niestety musialem ja zdradzic. Cierpialem katusze, bo nie moglem zniesc swiadomosci, ze kocham kogos kto nie ma dobrych idealów. Poza tym, nie bylo to fair, ze ta kobieta zyla sobie szczesliwie nie majac dobrych idealów, a żebym ja - ich szczesliwy posiadacz cierpiał.
Troche mnie zdziwilo, ze zdradzajac swoje idealy poczulem sie lepiej, ale nie mialem za duzo czasu zeby to przeanalizowac, bo przeciez wlasnie sie rozwodzilem.

Po latach poznalem obecna zone i okazalo sie, ze oprócz mnie jednak istnieja ludzie którzy maja wlasciwe idealy (czyli moje). Oczywiscie poinformowalem zone, ze swego czasu je zdradzilem. Bylo jej troche przykro, ale wybaczyla mi gdyz mnie kochala.
(Prosze przy tym zauwazyc, ze jakbym ich nie zdradzil, to bym jej nie spotkal).
Nawet mi wspólczula- w koncu w poprzednim malzenstwie cierpialem z powodu naszych wspólnych idealów. Dopiero ona uswiadomila mi, ze ten ból to bylo potwierdzenie, ze sa one wlasciwe!
Zreszta... przeciez bylem wtedy mlodym czlowiekiem i chcialem dobrze. No i - co nalezy podkreslic- mialem na poczatku dobre idealy. Niektórzy przeciez na ten przyklad cale zycie nie maja dobrych idealów, a ja jakis czas, krótko bo krótko, ale mialem. W sumie teraz tez znowu je mam (wrócily- jak wierny pies do pana) i juz mnie nic nie męczy.
Wszystko zawiera sie w powiedzeniu: mezczyzna chce byc tym pierwszym i ostatnim, a kobieta tylko ostatnia."

126 Ostatnio edytowany przez Marata (2019-05-29 18:40:04)

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny
Naprędce napisał/a:

Kiedy pokochalem dziewczyne (a byla dobra -wiadomo) i okazalo sie, ze ona nie miala moich idealów bylo to dla mnie takim szokiem, ze az sie z nia ozenilem. Tzn. ozenilem sie z nia, zeby nie zdradzic swoich idealów (które sa wszak wazniejsze niz nieideali ludzie), i zeby jakby to powiedziec -uratowac z nich co sie da.

Bazyli napisał/a:

Miałem tak samo. Poznałem dziewczynę w której się zakochałem i mimo że miałem wcześniej kilka sympatii to z nimi nie sypiałem bo czułem że to jeszcze nie ta. Niestety okazało się że moja miłość miała wcześniej chłopaka i z nim sypiała. Byłem zakochany wydawało mi się że sobie z tym poradzę. Niestety chyba też z powodu mojego i w sumie jej małego doświadczenia zaliczyliśmy wpadkę czego skutkiem było wymuszone przez rodziców małżeństwo.

To jest fajna historia ale... zauważ że w przypadku Bazylego był seks przedmałżeński i ożenił się, bo jak sam napisał dziewczyna zaszła z nim w ciążę. Rodzice ich do tego zmusili. A ten fragment o tym, że zdradził żonę, po kilku latach małżeństwa, bo miała kogoś zanim go poznała dla mnie osobiście jest hitem absolutnym.


Edit: co to znaczy, że musiał ją zdradzić? Końmi go do tego zaciągnęli, czy co? Chciał zdradzić, to zdradził, nadarzyła się okazja i tyle. Ludzie popełniają błędy smile

127

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny
Naprędce napisał/a:

A ten fragment o tym, że zdradził żonę, po kilku latach małżeństwa, bo miała kogoś zanim go poznała dla mnie osobiście jest hitem absolutnym.

Oczywiście że to jest trochę iracjonalne, ale tak działa ludzka psychika. Ona miała kogoś wcześniej a ja tylko ją ? Ja na nią czekałem a ona sobie używała itd. Trochę grzebałem i czytałem w necie i tok mojego myślenia nie jest taki wyjątkowy. Wiem, że mnie nie znała, że to były moje ideały(chociaż ponoć jej też bo myślała że z nim będzie), ale tak to u mnie zadziałało. Odnośnie okazji to zawsze miałem ich sporo, zresztą byłem wcześniej w kilku związkach, ale z własnej woli rezygnowałem z seksu, mimo propozycji dziewczyny bo czułem że to jeszcze nie ta, nie to. Po prostu idealista czekający na tą jedyną.

128 Ostatnio edytowany przez Martwa (2019-05-29 20:46:18)

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny

Czy to nie jest trochę chore, że mężczyźni tworzą sobie w głowach jakieś ideały? Kobieta musi czekać i być czysta aż do ślubu, bo jeśli nie, to mężczyzna sobie z tym nie poradzi. Natomiast, gdy facet ma bardzo bogate życie seksualne, kobieta nie musi, a czasami wręcz nie ma prawa do wypominania/rozmyślania. Powinna tylko zaakceptować ten fakt i siedzieć cicho...

129

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny

Posiadanie ideałów, czy zasad ma być chore? No ciekawe. Jeszcze nigdy w życiu nie widziałem by jakaś kobieta zapragnęła mieć "czystego" faceta na stałe (bo takich z fetyszem do rozprawiczania to trochę jest) i to nie jest wina tego, że ktoś Wam nie pozwala (co za bzdura, jest tylu prawiczków na tej planecie, że byliby wniebowzięci), tylko tego, że Wy tego NIE CHCECIE. Muszę przyznać, że mega mnie bawi Wasze oburzenie na zasadzie "o nie, ktoś potencjalnie nie chciałby kobiety takiej jak ja, bo miałam bujne życie erotyczne". Dokładnie właśnie tak, każdy szuka partnera jaki mu odpowiada. Chociaż te przepychanki powyżej są żenujące rzecz jasna.

-

130 Ostatnio edytowany przez Bazyli (2019-05-29 21:03:56)

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny
Martwa napisał/a:

Czy to nie jest trochę chore, że mężczyźni tworzą sobie w głowach jakieś ideały? Kobieta musi czekać i być czysta aż do ślubu, bo jeśli nie, to mężczyzna sobie z tym nie poradzi. Natomiast, gdy facet ma bardzo bogate życie seksualne, kobieta nie musi, a czasami wręcz nie ma prawa do wypominania/rozmyślania. Powinna tylko zaakceptować ten fakt i siedzieć cicho...

Masz rację to bardzo niesprawiedliwe i są to atawizmy, ale to czysta biologia. Mężczyźni wybierają chętniej kobiety młodsze i najlepiej mniej doświadczone a kobiety przeważnie wolą starszych i jego doświadczenia seksualne rzadko stanowią aż taki problem. Często kobiety się wręcz chwalą że ich ukochany był tym pierwszym, mężczyźni jak by mniej i rzadziej. Moja obecna żona kiedyś powiedziała że gdyby była facetem to nie mogła by być z kobietą po przejściach i się dziwi facetom, że potrafią to znieść. Uważam że to przesadza ale związek prawiczka i nie dziewicy to nie najlepszy pomysł.

131

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny
Bazyli napisał/a:
Martwa napisał/a:

Czy to nie jest trochę chore, że mężczyźni tworzą sobie w głowach jakieś ideały? Kobieta musi czekać i być czysta aż do ślubu, bo jeśli nie, to mężczyzna sobie z tym nie poradzi. Natomiast, gdy facet ma bardzo bogate życie seksualne, kobieta nie musi, a czasami wręcz nie ma prawa do wypominania/rozmyślania. Powinna tylko zaakceptować ten fakt i siedzieć cicho...

Masz rację to bardzo niesprawiedliwe i są to atawizmy, ale to czysta biologia. Mężczyźni wybierają chętniej kobiety młodsze i najlepiej mniej doświadczone a kobiety przeważnie wolą starszych i jego doświadczenia seksualne rzadko stanowią aż taki problem. Często kobiety się wręcz chwalą że ich ukochany był tym pierwszym, mężczyźni jak by mniej i rzadziej. Moja obecna żona kiedyś powiedziała że gdyby była facetem to nie mogła by być z kobietą po przejściach i się dziwi facetom, że potrafią to znieść. Uważam że to przesadza ale związek prawiczka i nie dziewicy to nie najlepszy pomysł.

Twoja żona to ex dziewica zazdrośnica i obrzydza Ci inne kobiety na wszelki wypadek. big_smile

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

132

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny

Haha to uważaj, bo moja gadała coś podobnego big_smile. A kobieta zmienną jest, pamiętaj!

-

133

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny
Martwa napisał/a:

Czy to nie jest trochę chore, że mężczyźni tworzą sobie w głowach jakieś ideały? Kobieta musi czekać i być czysta aż do ślubu, bo jeśli nie, to mężczyzna sobie z tym nie poradzi. Natomiast, gdy facet ma bardzo bogate życie seksualne, kobieta nie musi, a czasami wręcz nie ma prawa do wypominania/rozmyślania. Powinna tylko zaakceptować ten fakt i siedzieć cicho...

Kobiety też sobie w głowie tworzą ideały big_smile przystojności, majętności itd.
Tyle, że kobiety w swoich wypowiedziach nie są tak brutalne i tak uprzedmiotawiające drugą płeć.

I w momencie, kiedy zarabiamy mniej więcej tyle samo to nie ma problemu, mogę i mam prawo szukać faceta, który zarabia porównywalnie do mnie, żebyśmy byli w stanie trzymać ten samo poziom życia. Problem robi się wtedy, kiedy ja zarabiam 500zł miesięcznie, a chcę faceta, który będzie zarabiał 10k, a jak będzie zarabiał mniej, to będę mu wiercić dziurę w brzuchu, żeby tyle zarabiał, bo przecież musi.
To identyko jak nie prawiczek szukający dziewicy.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

134

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny
Lady Loka napisał/a:

Tyle, że kobiety w swoich wypowiedziach nie są tak brutalne i tak uprzedmiotawiające drugą płeć.

A zabawmy się, poprawię trochę Twoją wypowiedź i będzie oznaczała to samo, a jednak odbiór może być zupełnie inny:

Tyle, że kobiety w swoich wypowiedziach nie są tak brutalne i szczere.

Tadam!

-

135

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny
Burzowy napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Tyle, że kobiety w swoich wypowiedziach nie są tak brutalne i tak uprzedmiotawiające drugą płeć.

A zabawmy się, poprawię trochę Twoją wypowiedź i będzie oznaczała to samo, a jednak odbiór może być zupełnie inny:

Tyle, że kobiety w swoich wypowiedziach nie są tak brutalne i szczere.

Tadam!

Noo, a Panowie są szczerzy tu czy na męskich forach?

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

136

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny
Burzowy napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Tyle, że kobiety w swoich wypowiedziach nie są tak brutalne i tak uprzedmiotawiające drugą płeć.

A zabawmy się, poprawię trochę Twoją wypowiedź i będzie oznaczała to samo, a jednak odbiór może być zupełnie inny:

Tyle, że kobiety w swoich wypowiedziach nie są tak brutalne i szczere.

Tadam!

Widzisz, miarą dojrzałości jest to, że wie się, kiedy niektóre rzeczy trzeba zostawić dla siebie, a nie walić nimi prosto w oczy drugiej osobie wychodząc przy tym na totalnego buraka.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

137 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-05-29 22:09:20)

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny
Lady Loka napisał/a:
Burzowy napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Tyle, że kobiety w swoich wypowiedziach nie są tak brutalne i tak uprzedmiotawiające drugą płeć.

A zabawmy się, poprawię trochę Twoją wypowiedź i będzie oznaczała to samo, a jednak odbiór może być zupełnie inny:

Tyle, że kobiety w swoich wypowiedziach nie są tak brutalne i szczere.

Tadam!

Widzisz, miarą dojrzałości jest to, że wie się, kiedy niektóre rzeczy trzeba zostawić dla siebie, a nie walić nimi prosto w oczy drugiej osobie wychodząc przy tym na totalnego buraka.

To nie jest żadna miara dojrzałości- tylko szczerości i otwartości oraz oceny czy coś się nam opłaca czy nie- a to indywidualne.
Tak jak to, czy ktoś kieruje się tą opłacalnością czy nie.
I tego jak ważny jest dla niego własny wizerunek w czyichś oczach kreowany.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

138

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny

Tak Lady Loka, zdecydowanie ukrywanie prawdy, kłamstwa a potem niewypowiedziane oczekiwania są miarą dojrzałości w stosunku do szczerości big_smile.

Ela210 napisał/a:

Noo, a Panowie są szczerzy tu czy na męskich forach?

Nie wiem jak jest na męskich forach, muszę przyznać się do tej nikczemnej przypadłości, ale nie odwiedzam takowych. Natomiast chyba jakoś tam wypowiadają wprost o co im chodzi i stosunkowo rzadko przeczą sobie na netkobietach. No, ale ideałów nie ma...

-

139

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny

W kwestii przeszłości zgadzam się z Bazylim. Kobiety tego nie zrozumieją ponieważ im ego skacze w górę z samego faktu, że są pożądane. Jeśli kobieta spotyka ogiera który może zawsze i wszędzie to ma ego wywalone w kosmos i nie potrzebuje dodatkowo się dowartościowywać poprzez bycie dla niego pierwszą. Ego jest też kolejnym powodem dlaczego kobiety lubią starszych. W relacjach ze starszymi czują się boginiami piękności.

140

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny
Martwa napisał/a:

Czy to nie jest trochę chore, że mężczyźni tworzą sobie w głowach jakieś ideały? Kobieta musi czekać i być czysta aż do ślubu, bo jeśli nie, to mężczyzna sobie z tym nie poradzi. Natomiast, gdy facet ma bardzo bogate życie seksualne, kobieta nie musi, a czasami wręcz nie ma prawa do wypominania/rozmyślania. Powinna tylko zaakceptować ten fakt i siedzieć cicho...

To jest nie prawda. Powinniście rozmyślać i być oburzone bo macie do tego PRAWO, ale z jakiś powodów tego nie robicie (czyżby taki macho co miał kilkanaście czy kilkadziesiat kobiet wam imponuje). I bardzo bym chciał żeby panie w końcu zwracały na bogatą przeszłość panów szczególna uwage i krytycznie się o tym wypowiadały.

141

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny
Style90 napisał/a:

W kwestii przeszłości zgadzam się z Bazylim. Kobiety tego nie zrozumieją ponieważ im ego skacze w górę z samego faktu, że są pożądane. Jeśli kobieta spotyka ogiera który może zawsze i wszędzie to ma ego wywalone w kosmos i nie potrzebuje dodatkowo się dowartościowywać poprzez bycie dla niego pierwszą. Ego jest też kolejnym powodem dlaczego kobiety lubią starszych. W relacjach ze starszymi czują się boginiami piękności.

Nie uważasz że majac kilkanaście kobiet na liczniku i wymagć dziewictwa od swojej żony jest hipokryzją, chamstwem i niesprawiedliwością?

142

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny
CichyJarek napisał/a:
Martwa napisał/a:

Czy to nie jest trochę chore, że mężczyźni tworzą sobie w głowach jakieś ideały? Kobieta musi czekać i być czysta aż do ślubu, bo jeśli nie, to mężczyzna sobie z tym nie poradzi. Natomiast, gdy facet ma bardzo bogate życie seksualne, kobieta nie musi, a czasami wręcz nie ma prawa do wypominania/rozmyślania. Powinna tylko zaakceptować ten fakt i siedzieć cicho...

To jest nie prawda. Powinniście rozmyślać i być oburzone bo macie do tego PRAWO, ale z jakiś powodów tego nie robicie (czyżby taki macho co miał kilkanaście czy kilkadziesiat kobiet wam imponuje). I bardzo bym chciał żeby panie w końcu zwracały na bogatą przeszłość panów szczególna uwage i krytycznie się o tym wypowiadały.

Szczerze to mi wszystko jedno czy On miał 100 kochanek czy żadnej- bo każdy związek to osobny rozdział.
Postawa Bazylego mnie drażni, bo ponad małżeństwo postawił swoje ego i jeszcze to usprawiedliwia.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

143

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny

No nie Ela, to nie jest Ci wszystko jedno. Wnioskuję choćby ze wcześniejszych postów w tym temacie. Jeżeli ktoś się spotyka z kimś mocno rozwiązłym i liczy, że nagle ta osoba się zmieni... to cóż, gratuluję wiary.

-

144

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny
CichyJarek napisał/a:
Style90 napisał/a:

W kwestii przeszłości zgadzam się z Bazylim. Kobiety tego nie zrozumieją ponieważ im ego skacze w górę z samego faktu, że są pożądane. Jeśli kobieta spotyka ogiera który może zawsze i wszędzie to ma ego wywalone w kosmos i nie potrzebuje dodatkowo się dowartościowywać poprzez bycie dla niego pierwszą. Ego jest też kolejnym powodem dlaczego kobiety lubią starszych. W relacjach ze starszymi czują się boginiami piękności.

Nie uważasz że majac kilkanaście kobiet na liczniku i wymagć dziewictwa od swojej żony jest hipokryzją, chamstwem i niesprawiedliwością?

Zmień myślenie. Nie ma czegoś takiego jak sprawiedliwość. A dziewice często lecą na ruchaczy, więc oni nawet nie muszą tego wymagać.

145

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny

To czego ludzie oczekują od siebie- ustalają na początku, posiadając wszelkie dane.
I tego się powinni trzymać oboje. to uczciwość. Niezależnie od przeszłości- bo ta jest wiadoma i rozważona wcześniej.
Od momentu wciśnięcia- PLAY- teraz my- cisza o tamtym.
Albo nie wciskać play.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

146

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny
Ela210 napisał/a:

To czego ludzie oczekują od siebie- ustalają na początku, posiadając wszelkie dane.
I tego się powinni trzymać oboje. to uczciwość. Niezależnie od przeszłości- bo ta jest wiadoma i rozważona wcześniej.
Od momentu wciśnięcia- PLAY- teraz my- cisza o tamtym.
Albo nie wciskać play.

Niekoniecznie jest wiadoma, kobiety bardzo często są nieszczere jeśli chodzi o swoją przeszłość, zaniżają liczbę partnerów, albo wręcz udają brak doświadczenia. Trochę tak było w moim przypadku, gdy moja miłość nie pochwaliła się, że ma chłopaka i sugerowała, co prawda nie wprost, że jest dziewicą.
Mężczyźni generalnie inaczej niż kobiety odbierają zazdrość. Widać to choćby po tym że kobieta dowiadując się o zdradzie zazwyczaj pyta się czy ją kochasz, a facet czy z nim spałaś.

147 Ostatnio edytowany przez dobrakobieta90 (2019-05-29 23:22:41)

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny

Prawiczek na partnera jest pomyłką, bo to oznacza zakompleksionego, niewyżytego chłopaczka, który zdradzi przy pierwszej okazji, żeby sobie ego podreperować. Bazyli jest na to dowodem big_smile

148

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny

No tak, Ty jesteś przecież specjalistką od zdrad. Mów nam więcej takich mądrości, bo przebijasz Bazylego.

-

149

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny
Burzowy napisał/a:

No tak, Ty jesteś przecież specjalistką od zdrad. Mów nam więcej takich mądrości, bo przebijasz Bazylego.

Dziewice są złym materiałem na partnerkę z tego samego powodu.
Bazyli też się o tym przekona big_smile

150

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny

Cóż, jednak badania na ten temat pokazują, że im więcej ludzi w naszym życiu tym łatwiej o zdradę.

-

151

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny

Czy jest sens ciągnąć dalej ten wątek i się przekomarzać czyja racja jest mojsza niż swojsza?

We all make choices. But in the end, our choices make us.

152

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny
Burzowy napisał/a:

Cóż, jednak badania na ten temat pokazują, że im więcej ludzi w naszym życiu tym łatwiej o zdradę.

Zawsze chce się sprawdzić jaki będzie seks z kimś innym. Bazyli chciał i posunął się do zdrady, ja chciałam i posunęłam się do zdrady, jego żona też tak zrobi.
Żałuję, iż nie miałam więcej partnerów przed ślubem, bo nie byłoby problemów po ślubie. Nie trzeba dużych doświadczeń. Chociaż jeden na porównanie. Ale zaraz, tego właśnie boją się zakompleksione chłopaczki, iż ich porównają z innymi i wypadną blado big_smile

153

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny

To nie ma nic wspólnego z dziewictwem, czy byciem prawiczkiem, tylko z byciem idiotą. Twój nick to jest rozumiem sarkazm, ok.

-

154 Ostatnio edytowany przez dobrakobieta90 (2019-05-29 23:45:52)

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny
Burzowy napisał/a:

To nie ma nic wspólnego z dziewictwem, czy byciem prawiczkiem, tylko z byciem idiotą. Twój nick to jest rozumiem sarkazm, ok.

Ciekawość to ludzka rzecz. Nie ma się co dziwić, iż ludzi są ciekawi jak będzie z kimś innym a jak się zdarzy okazja to chcą sprawdzić.
Z tego powodu lepszy partner z doświadczeniem. Ale nie za dużym big_smile

155

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny
dobrakobieta90 napisał/a:
Burzowy napisał/a:

Cóż, jednak badania na ten temat pokazują, że im więcej ludzi w naszym życiu tym łatwiej o zdradę.

Zawsze chce się sprawdzić jaki będzie seks z kimś innym. Bazyli chciał i posunął się do zdrady, ja chciałam i posunęłam się do zdrady, jego żona też tak zrobi.
Żałuję, iż nie miałam więcej partnerów przed ślubem, bo nie byłoby problemów po ślubie. Nie trzeba dużych doświadczeń. Chociaż jeden na porównanie. Ale zaraz, tego właśnie boją się zakompleksione chłopaczki, iż ich porównają z innymi i wypadną blado big_smile

Proszę nie wmawiaj mi uczuć których nie doświadczyłem, a moim na pewno nie była ciekawość jak będzie z inną. Po prostu po kilku latach bezskutecznych prób radzenia sobie, że moją ukochaną miał ktoś przede mną, po wracających obrazkach jak kocha się z kimś innym poddałem się i spróbowałem też tego. Nie miało to nic wspólnego z ciekawością. Moja żona twierdzi, że nie jest ciekawa jak jest z kimś innym, a ja przynajmniej wiem, że byłem jej pierwszym. Nie będę ostatnim ? Trudno, ale myślę że raczej będę.

156

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny
Bazyli napisał/a:
dobrakobieta90 napisał/a:
Burzowy napisał/a:

Cóż, jednak badania na ten temat pokazują, że im więcej ludzi w naszym życiu tym łatwiej o zdradę.

Zawsze chce się sprawdzić jaki będzie seks z kimś innym. Bazyli chciał i posunął się do zdrady, ja chciałam i posunęłam się do zdrady, jego żona też tak zrobi.
Żałuję, iż nie miałam więcej partnerów przed ślubem, bo nie byłoby problemów po ślubie. Nie trzeba dużych doświadczeń. Chociaż jeden na porównanie. Ale zaraz, tego właśnie boją się zakompleksione chłopaczki, iż ich porównają z innymi i wypadną blado big_smile

Proszę nie wmawiaj mi uczuć których nie doświadczyłem, a moim na pewno nie była ciekawość jak będzie z inną. Po prostu po kilku latach bezskutecznych prób radzenia sobie, że moją ukochaną miał ktoś przede mną, po wracających obrazkach jak kocha się z kimś innym poddałem się i spróbowałem też tego. Nie miało to nic wspólnego z ciekawością. Moja żona twierdzi, że nie jest ciekawa jak jest z kimś innym, a ja przynajmniej wiem, że byłem jej pierwszym. Nie będę ostatnim ? Trudno, ale myślę że raczej będę.

A to przepraszam. Pewnie jesteś tym zakompleksionym chłopaczkiem, który nie potrafił znieść porównań z innymi facetami, bo i pewnie nie masz czym zaimponować big_smile
Związek z dziewicą rozwiązuje Twoje problemy i fajnie big_smile

157

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny
dobrakobieta90 napisał/a:
Bazyli napisał/a:
dobrakobieta90 napisał/a:

Zawsze chce się sprawdzić jaki będzie seks z kimś innym. Bazyli chciał i posunął się do zdrady, ja chciałam i posunęłam się do zdrady, jego żona też tak zrobi.
Żałuję, iż nie miałam więcej partnerów przed ślubem, bo nie byłoby problemów po ślubie. Nie trzeba dużych doświadczeń. Chociaż jeden na porównanie. Ale zaraz, tego właśnie boją się zakompleksione chłopaczki, iż ich porównają z innymi i wypadną blado big_smile

Proszę nie wmawiaj mi uczuć których nie doświadczyłem, a moim na pewno nie była ciekawość jak będzie z inną. Po prostu po kilku latach bezskutecznych prób radzenia sobie, że moją ukochaną miał ktoś przede mną, po wracających obrazkach jak kocha się z kimś innym poddałem się i spróbowałem też tego. Nie miało to nic wspólnego z ciekawością. Moja żona twierdzi, że nie jest ciekawa jak jest z kimś innym, a ja przynajmniej wiem, że byłem jej pierwszym. Nie będę ostatnim ? Trudno, ale myślę że raczej będę.

A to przepraszam. Pewnie jesteś tym zakompleksionym chłopaczkiem, który nie potrafił znieść porównań z innymi facetami, bo i pewnie nie masz czym zaimponować big_smile
Związek z dziewicą rozwiązuje Twoje problemy i fajnie big_smile

Nie zrozumiesz tego. Powtarzasz ciągle te same slogany i głupoty o porównaniu.
Zawsze byłem bardzo pewny siebie i nigdy nawet nie pomyślałem, że tamten był lepszy czy coś w tym sensie. Zresztą przecież go dla mnie zostawiła. Po prostu ktoś mnie ubiegł, był pierwszy, oddała się komuś innemu, była moją miłością a dała dupy innemu, nie poczekała na mnie, nie była już czysta, idealna, była w moim wyobrażeniu ideałem a ktoś ją zbrukał, myślałem o jego spermie na niej, co czuła jak w nią wchodził, czy ją bolało, jednym słowem obsesja. Tak myślałem mając lat 20 ☺ Teraz mam prawie dwa razy więcej i większy dystans do tego. Ale młody zakochany człowiek, może czuć coś takiego co ja wtedy.

158 Ostatnio edytowany przez dobrakobieta90 (2019-05-30 00:34:01)

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny
Bazyli napisał/a:
dobrakobieta90 napisał/a:
Bazyli napisał/a:

Proszę nie wmawiaj mi uczuć których nie doświadczyłem, a moim na pewno nie była ciekawość jak będzie z inną. Po prostu po kilku latach bezskutecznych prób radzenia sobie, że moją ukochaną miał ktoś przede mną, po wracających obrazkach jak kocha się z kimś innym poddałem się i spróbowałem też tego. Nie miało to nic wspólnego z ciekawością. Moja żona twierdzi, że nie jest ciekawa jak jest z kimś innym, a ja przynajmniej wiem, że byłem jej pierwszym. Nie będę ostatnim ? Trudno, ale myślę że raczej będę.

A to przepraszam. Pewnie jesteś tym zakompleksionym chłopaczkiem, który nie potrafił znieść porównań z innymi facetami, bo i pewnie nie masz czym zaimponować big_smile
Związek z dziewicą rozwiązuje Twoje problemy i fajnie big_smile

Nie zrozumiesz tego. Powtarzasz ciągle te same slogany i głupoty o porównaniu.
Zawsze byłem bardzo pewny siebie i nigdy nawet nie pomyślałem, że tamten był lepszy czy coś w tym sensie. Zresztą przecież go dla mnie zostawiła. Po prostu ktoś mnie ubiegł, był pierwszy, oddała się komuś innemu, była moją miłością a dała dupy innemu, nie poczekała na mnie, nie była już czysta, idealna, była w moim wyobrażeniu ideałem a ktoś ją zbrukał, myślałem o jego spermie na niej, co czuła jak w nią wchodził, czy ją bolało, jednym słowem obsesja. Tak myślałem mając lat 20 ☺ Teraz mam prawie dwa razy więcej i większy dystans do tego. Ale młody zakochany człowiek, może czuć coś takiego co ja wtedy.


Pociskasz tutaj drętwe dyrdymały, iż trudno ze śmiechu wytrzymać big_smile
Do tego Twoje chamskie teksty o „dawaniu dupy” mówią o Twoim przedmiotowym stosunku do kobiet. O czystości nie świadczy kawałek błony między nogami ale jasny umysł i dusza.
Przez Ciebie przemawiają kompleksy niedojrzałego facecika, co to stosuje podwójne standardy i znieważa kobiety.
Twoja obsesja to Twoje niskie poczucie wartości i niewiara, iż Twoja kobieta uprawiając z Tobą seks nie marzy o tamtym poprzednim, lepszym od Ciebie kochanku.
Gorsza wiadomość, iż kobiety z jednym partnerem marzą podczas seksu z nim o innym, jak by było z innym, tym bardziej jeśli jest on zakompleksionym chłopaczkiem, który nie potrafi zbyt wiele.

159

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny
dobrakobieta90 napisał/a:
Bazyli napisał/a:
dobrakobieta90 napisał/a:

A to przepraszam. Pewnie jesteś tym zakompleksionym chłopaczkiem, który nie potrafił znieść porównań z innymi facetami, bo i pewnie nie masz czym zaimponować big_smile
Związek z dziewicą rozwiązuje Twoje problemy i fajnie big_smile

Nie zrozumiesz tego. Powtarzasz ciągle te same slogany i głupoty o porównaniu.
Zawsze byłem bardzo pewny siebie i nigdy nawet nie pomyślałem, że tamten był lepszy czy coś w tym sensie. Zresztą przecież go dla mnie zostawiła. Po prostu ktoś mnie ubiegł, był pierwszy, oddała się komuś innemu, była moją miłością a dała dupy innemu, nie poczekała na mnie, nie była już czysta, idealna, była w moim wyobrażeniu ideałem a ktoś ją zbrukał, myślałem o jego spermie na niej, co czuła jak w nią wchodził, czy ją bolało, jednym słowem obsesja. Tak myślałem mając lat 20 ☺ Teraz mam prawie dwa razy więcej i większy dystans do tego. Ale młody zakochany człowiek, może czuć coś takiego co ja wtedy.


Pociskasz tutaj drętwe dyrdymały, iż trudno ze śmiechu wytrzymać big_smile
Do tego Twoje chamskie teksty o „dawaniu dupy” mówią o Twoim przedmiotowym stosunku do kobiet. O czystości nie świadczy kawałek błony między nogami ale jasny umysł i dusza.
Przez Ciebie przemawiają kompleksy niedojrzałego facecika, co to stosuje podwójne standardy i znieważa kobiety.
Twoja obsesja to Twoje niskie poczucie wartości i niewiara, iż Twoja kobieta uprawiając z Tobą seks nie marzy o tamtym poprzednim, lepszym od Ciebie kochanku.
Gorsza wiadomość, iż kobiety z jednym partnerem marzą podczas seksu z nim o innym, jak by było z innym, tym bardziej jeśli jest on zakompleksionym chłopaczkiem, który nie potrafi zbyt wiele.

Każdy ma jakieś kompleksy, akurat ten problem jest dosyć popularny. Wiadomo jak ktoś miał wiele kobiet to mu już nie zależy zazwyczaj czy jego partnerka kogoś miała czy nie. Ameryki tutaj nie odkryłaś, a to że każdy ma inną wrażliwość i jednemu łatwiej nawiązać kontakt a drugiemu trudniej np z powodu nieśmiałości, fobi społecznych czy nerwic, blokad. I wiadomo że jak ktoś nie miał wcześniej nikogo i poznaje kogoś kto wyszalał sie to czuje niesprawiedliwość, i tak zwaną zdrade wsteczną to według mnie jest to oczywiste że zostawi albo zdradzi.

160 Ostatnio edytowany przez Marata (2019-05-30 08:00:08)

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny

A ja uważam, że jeśli ktoś chce zdradzić, to każda wymówka jest dobra. Bo nie poświęca za dużo czasu, bo się kłócą ostatnio, bo miała kogoś przede mną. Tylko z jakiegoś powodu ta zdradzona osoba potem ma dziwne pretensje i takie argumenty do niej nie trafiają O.o
Poza tym nikt z nas nie jest zawieszony w próżni i czeka jak cukierek na rozpakowanie przez tą jedyną "właściwą" osobę. Doświadczamy życia i szukamy tej wybranki/wybranka. Czasami się mylimy. Czasami ulegamy wpływom. Czasami chcemy przeżyć coś nowego i ekscytującego.
Że tez facet zabierając dziewczynę w góry nie boi się, że usłyszy "już na tej górze byłam" "już to widziałam".
Że też nie docenia tego, że po tylu doświadczeniach dziewczyna mówi mu, że jest najlepszym i wybranym dla niej, tylko zastanawia się, kogoż to ona miała między nogami.

161

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny
Bazyli napisał/a:

Zawsze byłem bardzo pewny siebie i nigdy nawet nie pomyślałem, że tamten był lepszy czy coś w tym sensie. Zresztą przecież go dla mnie zostawiła. Po prostu ktoś mnie ubiegł, był pierwszy, oddała się komuś innemu, była moją miłością a dała dupy innemu, nie poczekała na mnie, nie była już czysta, idealna, była w moim wyobrażeniu ideałem a ktoś ją zbrukał, myślałem o jego spermie na niej, co czuła jak w nią wchodził, czy ją bolało, jednym słowem obsesja. Tak myślałem mając lat 20 ☺ Teraz mam prawie dwa razy więcej i większy dystans do tego. Ale młody zakochany człowiek, może czuć coś takiego co ja wtedy.

A sam przed żoną-dziewicą w kilku innych kobietach swoje nasienie zostawił i je zbrukał. Ależ hipokryzja, szok! Szkoda komentować...

"Któregoś dnia zrozumiesz, że szukasz tego, co już posiadasz."
Anthony de Mello

162

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny
Marata napisał/a:

Że też nie docenia tego, że po tylu doświadczeniach dziewczyna mówi mu, że jest najlepszym i wybranym dla niej, tylko zastanawia się, kogoż to ona miała między nogami.

Bo to są tylko słowa, a słowa to nic. I Wy kobiety wiecie to najlepiej. Organizm reaguje tak, że z każdą kolejną osobą hormony działają inaczej, słabiej, uczucie spada, haju prawie nie ma. By uwierzyć w takie słowa człowiek by musiał być super-manem pod każdym względem (noo jestem super przystojny, bogaty, mega obdarzony i ogarnięty, faktycznie przy mnie ci poprzedni byli słabi) albo ci wszyscy poprzedni musieliby być super beznadziejni, tylko co ona wtedy z nimi robiła? To tak nie działa i prawdę mówiąc jest o wiele większe prawdopodobieństwo, że jesteśmy tacy sami jak ci poprzedni, z którymi nie wyszło, a któregoś z nich pewnie zdradziła itd, tylko jesteśmy Nowi, potrzebni na chwilę albo lata jej lecą i szuka kogoś w miarę bezpiecznego, co nie wywinie numerów. I to niekoniecznie są kompleksy, tylko facet od zawsze szukał sposobu by splodzic potomstwo, chciał mieć pewność że dziecko jest jego. Stąd niechęć do rozwiązlych kobiet. A że w tym kraju co 7-8 wychowuje obce dziecko... Jest się czego obawiać zatem, prawda? A potem słyszymy m. In na tym forum, że co za różnica czyje dziecko chowamy, na czyje dziecko zapieprzamy... ważne że to JEJ. A obowiązkowych testów na ojcostwo nikt nie wprowadzi, bo to rozbije miliony rodzin.

-

163

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny

Zawsze można z góry ustalić- że test na ojcostwo robimy. Ja bym nic przeciwko nie miała- chyba jak większość kobiet.
A na logikę: jak kobiety mają taki wielki wybór, jak piszesz- to czemu nie wierzyć- że się jest wybranym?
Jakich jeszcze dowodów może zażądać mężczyzna?
1 związki często padają i niekoniecznie z winy kobiety.
Jak ktoś sam zerwał 10 swoich związków, to można jeszcze zrozumieć.. ale zwykle to losowe przypadki.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

164 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2019-05-30 10:49:03)

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny

Niestety Marata, ale Burzowy ma rację - w naszym kręgu obecnym słowa przegrywają ze statystkami i problem z biegiem lat się pogłębia.
Z resztą z własnego doświadczenia wiem, że poruszenie kwestii intercyzy jest mocno krytykowane w większości przez... płeć piękną.

A słowa, słowa, słowa. Jak to było w pewnym dosyć popularnym w swoim okresie utworze

"Dzisiaj mnie kochasz, jutro nienawidzisz
Dzisiaj mnie pragniesz, jutro się wstydzisz"

EDIT:

Ela210 napisał/a:

Zawsze można z góry ustalić- że test na ojcostwo robimy. Ja bym nic przeciwko nie miała- chyba jak większość kobiet.
A na logikę: jak kobiety mają taki wielki wybór, jak piszesz- to czemu nie wierzyć- że się jest wybranym?
Jakich jeszcze dowodów może zażądać mężczyzna?
1 związki często padają i niekoniecznie z winy kobiety.
Jak ktoś sam zerwał 10 swoich związków, to można jeszcze zrozumieć.. ale zwykle to losowe przypadki.

To jeszcze zależy od regionu. Naprawdę jest różnica w podejściu do tego tematu na różnych obszarach Polski.

We all make choices. But in the end, our choices make us.

165 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-05-30 10:53:47)

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny

A jaki to niby region;) Ja pochodzę z konserwatywnego big_smile
a intercyza co ma do tego.?
Obowiązkowość testów na ojcostwo kobiety wam mają zorganizować, Panowie?
W sejmie większość macie..

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

Posty [ 111 do 165 z 199 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Przeszłość mojej dziewczyny

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018