Przeszłość mojej dziewczyny - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Przeszłość mojej dziewczyny

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 do 76 z 199 ]

39

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny

Autorze, prawdziwą przyczyną Twojego problemu było i Twoje prawictwo i to, że Twoja nie będąca dziewicą dziewczyna z którą zdecydowałeś się na poważny związek, była Twoją pierwszą.
Gdybyś już sam przed nią miał jakąś - choćby jednorazową przygodę - to prawdopodobnie nawet nie myślałbyś  o zakładaniu tego tematu.
Olej idiotyczne przytyki tutejszych kobiet o to, że jesteś żałosny, dziecinny i inne mające wzbudzać w Tobie poczucie winy, jakby tego co Cię teraz dręczy było mało....
Twój błąd polega tylko i wyłącznie na tym, że sam przed swoją dziewczyną nie miałeś nikogo - choćby na jeden raz.

Powiem tak: Twój obecny związek nie ma większych szans za przetrwanie, za to następny związek z następną dziewczyną(nawet z przeszłością seksualną) już te szanse będzie miał spore.
Od dawna zaobserwowałem pewną regułę mówiącą o tym ze poważny związek nie-dziewicy z prawiczkiem jest skazany na niepowodzenie. Takich tematów było, jest i będzie mnóstwo.
To już w odwrotnych sytuacjach jest lepiej, bo kobiety bardzo cenią doświadczonych(z innymi kobietami) facetów.

Za to tematy facetów-hipokrytów z przeszłością seksualną, którzy są niezadowoleni z braku dziewictwa swoich partnerek jest ekstremalnie trudno znaleźć, choć widziałem kilka. Ale tu rzeczywiście wynika to z męskiej dumy i chęci posiadania kobiet na własność. To jest już co innego.

Nie zakładaj, że Twoja obecna będzie tą ostatnią w Twoim życiu. smile

Prawdziwa przyjaźń damsko-męska istnieje tylko między bratem i siostrą oraz między gejem i lesbijską.
Zobacz podobne tematy :

40

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny

Ja tu nie widzę kłamstwa z jej strony. Myślę,że chciała być szczera,dlatego powiedziała o swojej przeszłości. Miała kiedyś prawo żyć po swojemu,nawet jeśli robiła głupoty. Ważne,jaka jest teraz dla Ciebie,ważne,że jest Wam razem dobrze. Zaczniesz roztrząsać jej przeszłość, to ona od Ciebie ucieknie. To wszystko było,nic na to nie poradzisz,a ona swojej przeszłości nie zmieni. Daj z tym spokój! Masz fajny związek,więc się nim ciesz. Popełniła kiedyś kilka błędów,przyznała to,więc co ma teraz zrobić? Przepraszać za to przez następny rok? Wyluzuj,ogarnij się i ciesz się życiem z nią.

41 Ostatnio edytowany przez aski7777 (2019-05-23 09:21:57)

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny

Wow. Nie spodziewałem się szczerzę mówiąc, że ten temat aż tak się rozwinie smile
Wszystko przeczytałem. Ale głównie przez to, że mogłem się z kimś o tym wszystkim podzielić sprawił, że czuję się lepiej. smile

Wracając do tego czy była ze mną w 1OO% szczera w tych sprawach bo ten wątek był poruszony.. na 100% tego nie wiem, aczkolwiek kiedy podczas naszego 2 razu zapytałem ją jeszcze raz czy na pewno przede mną miała te 2 razy to odpowiedziała, że tak na pewno. Z odpowiedzią nie zawahała się ani chwili, nie wyglądała jakby kłamała.
Dodam też, że przed naszym pierwszym razem wchodząc w przeglądarkę na telefonie włączyła się jej przez przypadek stronka z radami odnośnie seksu. Zawstydziła się i od razu to zamknęła. To też chyba o czymś świadczy.

Ale nie wracając już do tego czy kłamie czy nie.. ktoś wcześniej napisał, że bardzo możliwe że jestem jej kolejnym a ona jest niestabilna w uczuciach. Myślę, że mogę to od razu odrzucić. Ona naprawdę o mnie marzyła od bardzo dawna i potwierdzają to nie tylko jej 2 przyjaciółki ale również siostra. Ja sam zauważyłem już dobre pół roku temu jak bardzo się jej podobam. Kombinowała jak się ze mną spotkać ale ja wtedy nie byłem jeszcze zainteresowany. Wszystko zmieniło się po jej studniówce na którą mnie zaprosiła. Postanowiłem na nią z nią pójść bo czemu nie. I na tej imprezie właśnie po raz pierwszy się pocałowaliśmy. Wtedy poczułem, że coś po prostu iskrzy dlatego pociągnąłem ten temat. Z czasem zacząłem ją doceniać, zaczęła mi się bardzo podobać. Dlatego po około 3 tygodniach od studniówki postanowiliśmy zostać parą.
Po ponad 3 miesiącach związku zdążyłem poznać praktycznie jej całą rodzinę. Rodzina jest bardzo w porządku. Wszyscy są jak najbardziej normali, ze zdrowym podejściem. Zarówno jej mama, jak i tata są bardzo pozytywnie nastawieni do życia. Zawsze kiedy u nich jestem to ze mną żartują big_smile czuję się tam bardzo luźno.

42

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny

Aha. Jeszcze taka sytuacja. Podczas naszego ostatniego razu, w czasie stosunku powiedziała mi że chce żebym został jej mężem i że chce mieć ze mną dziecko big_smile a wczoraj zadzwoniła do mnie i w żartach mówiła mi znowu, że chce mieć dziecko, że chciałaby juz sobie z wózkiem chodzić i pytała się mnie kiedy ja chciałbym mieć dziecko big_smile . A o tym co mam myśleć? że bierze mnie bardzo na poważnie czy co?

43

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny
X77 napisał/a:

Autorze, prawdziwą przyczyną Twojego problemu było i Twoje prawictwo i to, że Twoja nie będąca dziewicą dziewczyna z którą zdecydowałeś się na poważny związek, była Twoją pierwszą.
Gdybyś już sam przed nią miał jakąś - choćby jednorazową przygodę - to prawdopodobnie nawet nie myślałbyś  o zakładaniu tego tematu.
Olej idiotyczne przytyki tutejszych kobiet o to, że jesteś żałosny, dziecinny i inne mające wzbudzać w Tobie poczucie winy, jakby tego co Cię teraz dręczy było mało....
Twój błąd polega tylko i wyłącznie na tym, że sam przed swoją dziewczyną nie miałeś nikogo - choćby na jeden raz.

Powiem tak: Twój obecny związek nie ma większych szans za przetrwanie, za to następny związek z następną dziewczyną(nawet z przeszłością seksualną) już te szanse będzie miał spore.
Od dawna zaobserwowałem pewną regułę mówiącą o tym ze poważny związek nie-dziewicy z prawiczkiem jest skazany na niepowodzenie. Takich tematów było, jest i będzie mnóstwo.
To już w odwrotnych sytuacjach jest lepiej, bo kobiety bardzo cenią doświadczonych(z innymi kobietami) facetów.

Za to tematy facetów-hipokrytów z przeszłością seksualną, którzy są niezadowoleni z braku dziewictwa swoich partnerek jest ekstremalnie trudno znaleźć, choć widziałem kilka. Ale tu rzeczywiście wynika to z męskiej dumy i chęci posiadania kobiet na własność. To jest już co innego.

Nie zakładaj, że Twoja obecna będzie tą ostatnią w Twoim życiu. smile

No tak. Święta prawda. Też mi się tak wydaje. Gdybym miał za sobą już pierwszy raz, nawet jednorazowy z inną dziewczyną to tego tematu by nie było. Nie zamierzam jej na pewno zdradzić aby w ten sposób przepędzić te myśli.
To znaczy miałem wcześniej 2 dziewczyny ale nie miałem wtedy jeszcze wystarczająco odwagi aby podjąć bardziej zdecydowane kroki..

Rzeczywiście, nie mogę zakładać że ona będzie tą ostatnią w moim życiu bo źle na tym wyjdę i te myśli związane z jej przeszłością nie przestaną nigdy mnie dręczyć.

A co do przyszłości tego związku.. pożyjemy zobaczymy smile za niedługo mam wyjazd na 3 miesiące za granicę. Przez te 3 miesiące nie będę się z nią widział. To będzie dla nas dobry sprawdzian.

44 Ostatnio edytowany przez Mordimer (2019-05-23 13:03:17)

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny

Po prostu się kochajcie i nie rozstrząsaj raptem dwóch przypadków skoro one nic nie znaczyły. Gdyby dziewczyna była prostytutką to wtedy byłoby to zrozumiałe, że się martwisz. A tak to co to jest te dwa razy ? To przecież nic. Życzę powodzenia i dbaj o nią. Nie wypominaj jej tego i przestań o tym myśleć. Liczy się tu i teraz.

Co do tych dzieci to może oznaczać wiele albo nic. Być może jest tak w dobie zakochana, że już widzi waszą współną przyszłość. Równie dobrze po prostu chce cię wrobić w dziecko. Mało która osiemnastolatka myśli o dzieciach. Nie zajmuj się tym. Po prostu się zabezpieczaj aby nie zaliczyć wpadki.

"Świat jest teatrem, w którym nie grają zazwyczaj jednej sztuki naraz. Tutaj człowiek przychodzi, by obejrzeć groteskę lub komedię, by pośmiać się i odpocząć, a oto nagle komedia zamienia się w tragedię lub też komedia i tragedia toczą się jednocześnie, czasem nawet z tymi samymi bohaterami występującymi na scenie."

45

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny

Dlatego właśnie moim zdaniem takie rozmowy nie mają sensu. Co za różnica, że kobieta miała 10 partnerów czy 2, czy kilka jednorazowych przygód. Przeszłość to przeszłość i nic tego nie zmieni. Nie rozumiem po co ludzie na silę chcą wiedzieć kto, kogo i w jakich okolicznościach obracał.

Gdyby mnie dziewczyna spytała ile miałem kobiet i ile przygód to bym ją delikatnie wyśmiał. Z tego nigdy nie wychodzi nic dobrego, tylko jakieś zgrzyty i zazdrości o EX, nic więcej. Przeszłość nie ma znaczenia

46

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny
Witold12 napisał/a:

Dlatego właśnie moim zdaniem takie rozmowy nie mają sensu. Co za różnica, że kobieta miała 10 partnerów czy 2, czy kilka jednorazowych przygód. Przeszłość to przeszłość i nic tego nie zmieni. Nie rozumiem po co ludzie na silę chcą wiedzieć kto, kogo i w jakich okolicznościach obracał.

Gdyby mnie dziewczyna spytała ile miałem kobiet i ile przygód to bym ją delikatnie wyśmiał. Z tego nigdy nie wychodzi nic dobrego, tylko jakieś zgrzyty i zazdrości o EX, nic więcej. Przeszłość nie ma znaczenia

A ja nie rozumiem po co ludzie chcą tworzyć na siłę związki. Jeśli miała 10 partnerów to znaczy, że się nie nadaje dla mało doświadczonego facet co miał 2 lub mniej. Trzeba mieć jaja i powiedzieć sprawdzam, a nie czekać aż wyjdzie po latach i patrzeć jak drugiej osobie pęka serce bo miała inne wyobrażenia o rzeczywistości.

47

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny
Mystery_ napisał/a:

A ja nie rozumiem po co ludzie chcą tworzyć na siłę związki. Jeśli miała 10 partnerów to znaczy, że się nie nadaje dla mało doświadczonego facet co miał 2 lub mniej. Trzeba mieć jaja i powiedzieć sprawdzam, a nie czekać aż wyjdzie po latach i patrzeć jak drugiej osobie pęka serce bo miała inne wyobrażenia o rzeczywistości.

Sorry że ci to piszę, ale jesteś bardzo naiwny. Studiowałeś kiedyś? Mieszkałeś w akademiku? Przebywałeś na miasteczku studenckim?

Ja spędziłem sporo czasu w takim miejscu, wiele widziałem. Mało która kobieta po studiach ma dzisiaj 2-3 partnerów. To nie te czasy. Większość kobiet (studentek, absolwentek studiów) ma przebieg dwucyfrowy. Idąc twoim tokiem rozumowania w związku powinno wchodzić jakieś 5-10 % społeczeństwa.
Wtedy wszyscy byśmy umarli i ludzkość przeminęła. To nie są żadne teoretyzowania, tylko lata obserwacji i przebywania w takim gronie. Nie twierdzę, że nie ma kobiet rzadko zmieniających partnerów - są takie, ale to rzadkość w tych czach. Mała grupa kobiet się na to decyduje.

Ale praktyczne od każdej kobiety usłyszysz, że ona jest porządna i miała 2, max 3 partnerów. Dlaczego? Przez stereotypy i krzywdzące opinie typu "Facet zalicza - super, zasługuje na uznanie. Kobieta uprawia seks - puszczalska dzi**a". Żadna kobieta ci się nie przyzna jak bawiła się podczas studiów bo wiedzą jak to by się dla nich skończyło. Niby mamy XXI wiek, ale niektórzy ludzie dalej mają średniowieczne myślenie i piętnowali by kobiety z taką opinią.

Osobiście nie ma nic do tego i uważam, że kobieta ma takie samo prawo do seksu jak facet, może to robić z kim chce, jak chce, mieć 20,30, 100 facetów - nic mi do tego. Zresztą niedawno była głośna afera na wykopie, gdzie ktoś ujawnił z tajnej grupy szczere posty kobiet, które przyznawały się do ilości swoich partnerów w swoim życiu - wyniki były dwucyfrowe, zdarzało się że kobieta miała więcej partnerów niż lat.

Jest również przysłowie - jak ktoś mówi o ilości partnerów i jest to facet, to wynik należy podzielić przez 3. Jeżeli jest to kobieta, to wynik trzeba pomnożyć przez 2.

Patrzycie na życie przez różowe okulary. Po co ktoś miałby ci powiedzieć, że miał np 20 partnerów podczas studiów? Przecież wtedy nie traktowałbyś takiej osoby poważnie. 2-3 partnerzy ładniej brzmią.

48

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny

@Witold12 Tak studiowałem. I wiem doskonale, że jedna grupa szuka stabilizacji, a druga imprezowania i bzykania jak leci.
Jeśli Ty chcesz tworzyć stabilne relacje z drugą grupą to ja Ci współczuje.

Patrzycie na życie przez różowe okulary. Po co ktoś miałby ci powiedzieć, że miał np 20 partnerów podczas studiów? Przecież wtedy nie traktowałbyś takiej osoby poważnie. 2-3 partnerzy ładniej brzmią.

Nie musi mówić dokładnie ile miała, na etapie budowania związku wyjdzie jej podejście do tej sfery.

PS. Moi znajomi są w długich związkach z dziewczynami, które poznali w wieku 18- 20 lat pytanie kiedy te dziewczyny miały naruchać 20 partnerów big_smile

49

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny
X77 napisał/a:


Gdybyś już sam przed nią miał jakąś - choćby jednorazową przygodę - to prawdopodobnie nawet nie myślałbyś  o zakładaniu tego tematu.

Albo ciągle myślałby, że ona całuje go tymi ustami, którym wcześniej.... bo to nie koniecznie chodzi o doświadczenia, a może bardziej o samoocenę/ego/kompleksy(?)?

50

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny
Mystery_ napisał/a:

@Witold12 Tak studiowałem. I wiem doskonale, że jedna grupa szuka stabilizacji, a druga imprezowania i bzykania jak leci.
Jeśli Ty chcesz tworzyć stabilne relacje z drugą grupą to ja Ci współczuje.

Kolego sorry, ale mylisz się. Jedna grupa szuka stabilizacji od początku młodości, pomija etap imprezowania lub bardzo je ogranicza.

Druga grupa baluje przez okres młodości do któregoś tam roku życia(wiadomo - co osoba to inny przedział: jedna osoba od 18 do 24 roku, inna do 30, a inni balują nawet całe życie smile ), a potem szuka dojrzałego partnera i zakładają związki.

Wiele kobiet, które poznałem podczas studiów i słynęły z tego, że lubiły się mocno zabawić i nawet się z tym nie kryły - dzisiaj są matkami, żonami i sprawiają pozory bardzo porządnych, szanujących się kobiet. Dlatego pytanie o przeszłość nie ma sensu - kobieta nigdy nie powie ci prawdy, a dla faceta czasami nawet lepiej nie wiedzieć, co jego żona robiła za młodu. Właśnie dlatego, że wielu facetów ma strasznie kompleksy i mogliby sobie coś zrobić, gdyby dowiedzieli się, że ich wybranka miała więcej, niż 5 partnerów.

Myślisz, że fakt kilkunastu partnerów seksualnych wyjdzie w związku? Nie wiem jak na to można wpaść, przecież taka osoba będzie zachowywać się normalnie. Sam fakt posiadania wielu partnerów nie zmienia raczej drastycznie ich zachowania, takie rzeczy łatwo w swoim życiu ukryć. Wiele prostytutek przecież po czasie kończy swój zawód i zakładają rodziny. Myślisz, że ich faceci wiedzą o przeszłości?

51

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny

Panowie zróbcie sobie osobny wątek na temat tego, jak można oceniać i pytać o to, a nie róbcie bałaganu w głowie autorowi.
Jest dorosły - sam zadecyduje.

We all make choices. But in the end, our choices make us.

52 Ostatnio edytowany przez BulgGirl (2019-05-23 14:36:48)

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny

Skoro ona korzysta, to zacznij robić to samo. Nie bądź ciotą, tylko zacznij poznawać inne koleżanki. Można sobie korzystać, ale czy to kandydat na męża czy żonę? A to już zależy od poglądów. Jak nie, to zacznij szukać kogoś innego o podobnych poglądach...

53 Ostatnio edytowany przez aski7777 (2019-05-23 14:52:42)

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny
Mordimer napisał/a:

Po prostu się kochajcie i nie rozstrząsaj raptem dwóch przypadków skoro one nic nie znaczyły. Gdyby dziewczyna była prostytutką to wtedy byłoby to zrozumiałe, że się martwisz. A tak to co to jest te dwa razy ? To przecież nic. Życzę powodzenia i dbaj o nią. Nie wypominaj jej tego i przestań o tym myśleć. Liczy się tu i teraz.

Co do tych dzieci to może oznaczać wiele albo nic. Być może jest tak w dobie zakochana, że już widzi waszą współną przyszłość. Równie dobrze po prostu chce cię wrobić w dziecko. Mało która osiemnastolatka myśli o dzieciach. Nie zajmuj się tym. Po prostu się zabezpieczaj aby nie zaliczyć wpadki.

Dzięki wielkie jeszcze raz za odpowiedź smile
Tak. Wydaje mi się, że ona już rozmyśla na temat wspólnej przeszłości.

54

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny
BulgGirl napisał/a:

Skoro ona korzysta, to zacznij robić to samo. Nie bądź ciotą, tylko zacznij poznawać inne koleżanki. Można sobie korzystać, ale czy to kandydat na męża czy żonę? A to już zależy od poglądów. Jak nie, to zacznij szukać kogoś innego o podobnych poglądach...

Jak to korzysta? nie rozumiem..

55 Ostatnio edytowany przez BulgGirl (2019-05-23 15:28:51)

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny
aski7777 napisał/a:
BulgGirl napisał/a:

Skoro ona korzysta, to zacznij robić to samo. Nie bądź ciotą, tylko zacznij poznawać inne koleżanki. Można sobie korzystać, ale czy to kandydat na męża czy żonę? A to już zależy od poglądów. Jak nie, to zacznij szukać kogoś innego o podobnych poglądach...

Jak to korzysta? nie rozumiem..

Korekta. Skoro "korzystała",  to po co Ty się trzymasz schematów? Działaj i nie daj się oszukać. Chcesz się poświęcić? To sprawdź czy ona jest w stanie poświęcić się Tobie?

56

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny
BulgGirl napisał/a:
aski7777 napisał/a:
BulgGirl napisał/a:

Skoro ona korzysta, to zacznij robić to samo. Nie bądź ciotą, tylko zacznij poznawać inne koleżanki. Można sobie korzystać, ale czy to kandydat na męża czy żonę? A to już zależy od poglądów. Jak nie, to zacznij szukać kogoś innego o podobnych poglądach...

Jak to korzysta? nie rozumiem..

Korekta. Skoro "korzystała",  to po co Ty się trzymasz schematów? Działaj i nie daj się oszukać. Chcesz się poświęcić? To sprawdź czy ona jest w stanie poświęcić się Tobie?


Ale jak to poświęcić? ja nie mam zamiaru się poświęcać. Jakich schematów? mi jest z nią po prostu dobrze. Nie mam zamiaru i staram się nie przejmować jej głupotami z przeszłości zwłaszcza że za nie żałuje.
Czy jest w stanie się mi się poświęcić? myślę, że tak.
Czas pokaże jak to wszystko się ułoży. Zobaczymy jak to będzie. Zwłaszcza, że teraz wylatuję za granicę i nie będzie mnie przez 3 miesiące. To będzie dobry sprawdzian dla nas.

57 Ostatnio edytowany przez BulgGirl (2019-05-23 15:54:17)

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny
aski7777 napisał/a:
BulgGirl napisał/a:
aski7777 napisał/a:

Jak to korzysta? nie rozumiem..

Korekta. Skoro "korzystała",  to po co Ty się trzymasz schematów? Działaj i nie daj się oszukać. Chcesz się poświęcić? To sprawdź czy ona jest w stanie poświęcić się Tobie?


Ale jak to poświęcić? ja nie mam zamiaru się poświęcać. Jakich schematów? mi jest z nią po prostu dobrze. Nie mam zamiaru i staram się nie przejmować jej głupotami z przeszłości zwłaszcza że za nie żałuje.
Czy jest w stanie się mi się poświęcić? myślę, że tak.
Czas pokaże jak to wszystko się ułoży. Zobaczymy jak to będzie. Zwłaszcza, że teraz wylatuję za granicę i nie będzie mnie przez 3 miesiące. To będzie dobry sprawdzian dla nas.

No, nie wiem. Bo 3 miesiące to dużo. Mam nadzieję, że napiszesz tu jeszcze za 6 miesięcy. Sprawdzian całkiem niezły. Czas zweryfikuje jak zawsze. Teraz dobrze Ci robi itp. itd. Co Ty sobie myślisz? Że pojedziesz i co? Dla mnie to jest 50/50. Coś czego nikt Ci na tym forum nie poda.

58

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny
BulgGirl napisał/a:
aski7777 napisał/a:
BulgGirl napisał/a:

Korekta. Skoro "korzystała",  to po co Ty się trzymasz schematów? Działaj i nie daj się oszukać. Chcesz się poświęcić? To sprawdź czy ona jest w stanie poświęcić się Tobie?


Ale jak to poświęcić? ja nie mam zamiaru się poświęcać. Jakich schematów? mi jest z nią po prostu dobrze. Nie mam zamiaru i staram się nie przejmować jej głupotami z przeszłości zwłaszcza że za nie żałuje.
Czy jest w stanie się mi się poświęcić? myślę, że tak.
Czas pokaże jak to wszystko się ułoży. Zobaczymy jak to będzie. Zwłaszcza, że teraz wylatuję za granicę i nie będzie mnie przez 3 miesiące. To będzie dobry sprawdzian dla nas.

No, nie wiem. Bo 3 miesiące to dużo. Mam nadzieję, że napiszesz tu jeszcze za 6 miesięcy. Sprawdzian całkiem niezły. Czas zweryfikuje jak zawsze. Teraz dobrze Ci robi itp. itd. Co Ty sobie myślisz? Że pojedziesz i co?


Eh. Dlaczego nie rozumiesz że ja ją kocham, a ona mnie jeszcze bardziej? dziwne masz podejście. To nie chodzi o seks. Ona naprawdę bardzo się stara i na każdym kroku pokazuje jak jej zależy.
Zobaczymy co to będzie jak pojadę. Jednak ja jej po prostu ufam i raczej nie dopuszczam takiej opcji, że mogłaby mnie zdradzić. Szczerzę mówiąc to w to wątpię, gdyż jest świadomo jak dużo może stracić. Ja jej zdrady nie wybaczę na pewno. Zresztą już to między sobą uzgodniliśmy że możemy dużo rzeczy sobie wybaczyć ale zdrady na pewno nie.

59

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny

Co było a nie jest nie pisze sie w rejestr, autorze.

60

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny

Ja myślę że dziewczynka jest jeszcze za mało doświadczona i za młoda żeby wiedzieć że takich rzeczy na takim etapie związku nie mówi się potencjalnemu partnerowi, szczególnie takiemu;)

61

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny
aski7777 napisał/a:

Ja nie męczę jej o to, że miała wcześniej 2 partnerów. Zupełnie mnie oni nie interesują, ponieważ z nimi nie uprawiała seksu. Wiem, może głupie podejście.. natomiast boli mnie fakt, że zrobiła to z ze swoimi kolegami po samym spotykaniu się przez krótki okres czasu. Na szczęście były to jednorazowe wybryki. Powtórek nie było. To mnie pociesza.
Od siebie dodam jeszcze, że powiedziała mi, że te przygody nie były dla niej przyjemne i nie równają się nawet z tymi, które przeżywa ze mną.

Czyli cię interesują, czy nie interesują?



aski7777 napisał/a:

Te 2 przygody o których wspomniałem na początku miały miejsce z jej kolegami i były jednorazowe. Więc w sumie nie wiem sam co o tym myśleć. Czy lepsze takie 2 jednorazowe przygody czy uprawianie co jakiś czas seksu z jednym partnerem.
Wiem, dziwne mam przemyślenia.. roll


Ogólnie mówiąc chciałbyś być dla niej błyszczącym i strojnym pawiem, a jesteś tylko obdartym z pierza nagim kogucikiem.
Co cię boli? Że jakiś Jasio może mieć większego od ciebie?
A gdybyś do tej pory miał już na koncie kilka nocy z jakimiś koleżankami, to też byś tak przeżywał swoje postępowanie?


ulle napisał/a:

Mnie też zastanawia i dziwi fakt, że z dwoma chłopakami, z którymi chodziła nie uprawiała seksu, ale z dwoma przypadkowymi kolegami to już tak i jakby tego było mało będąc jeszcze dziewica ( z jednym z tych przypadkowych straciła dziewictwo!). Dla mnie sprawa bardzo dziwna, bo albo ona jest jeszcze bardzo bardzo niedojrzała, infantylna po prostu, albo ściemnia.


Może już nie wspominała o tych pozostałych dwóch, bo szkoda jej było patrzeć, jak ten zapada się coraz głębiej w ziemię z wrażenia.

62 Ostatnio edytowany przez nudny.trudny (2019-05-24 22:14:46)

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny

nie rozumiem jaka różnica, czy coś było po krótkim spotykaniu się, czy po dłuższym związku? jeśli bierzesz takie rzeczy pod uwagę, to powinno być lepiej dla Ciebie, że jesteś pierwszym który coś znaczy dla niej

"Poznacie ich po ich owocach":D

63 Ostatnio edytowany przez CichyJarek (2019-05-25 00:46:00)

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny

Powiem tak, przeszłośc ma OGROMNE znaczenie. Nie ma czegos takiego jak tu i teraz. Więc może brutalnie napisze, pouprawiaj z nią seks i zostaw ją bo pewnie i tak nie da ci to spokoju.

Do Witolda12, im więcej ma partnerów tym jest większa szansa że prawda wyjdzie na jaw od osób trzecich. Ja rozumiem jeden, dwóch partnerów seksualnych, ale nie 5, 10 czy kilkunastu, dla mnie taka kobieta jest wiadomo kim, tak samo jeżeli mężczyzna się nie szanuje to jest niewiele wart.

64

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny
CichyJarek napisał/a:

Powiem tak, przeszłośc ma OGROMNE znaczenie. Nie ma czegos takiego jak tu i teraz.

Ja bym powiedział raczej, że stan "tu i teraz" nie będzie trwał wiecznie i w końcu pojawią się pewne refleksje.

65

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny
Mystery_ napisał/a:
CichyJarek napisał/a:

Powiem tak, przeszłośc ma OGROMNE znaczenie. Nie ma czegos takiego jak tu i teraz.

Ja bym powiedział raczej, że stan "tu i teraz" nie będzie trwał wiecznie i w końcu pojawią się pewne refleksje.

Oczywiście że się pojawią. Niech wyjdzie na jaw to po wielu latach małżeństwa, wtedy dopiero może być krucho.

66 Ostatnio edytowany przez jjbp (2019-05-25 07:09:44)

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny
CichyJarek napisał/a:

Powiem tak, przeszłośc ma OGROMNE znaczenie. Nie ma czegos takiego jak tu i teraz. Więc może brutalnie napisze, pouprawiaj z nią seks i zostaw ją bo pewnie i tak nie da ci to spokoju.

Jak mu nie pasuje że miala partnerów to niech ma chociaż jaja powiedzieć jej wprost a nie poużywać i się zmyć. Szczególnie, że ona się względem niego na szczerość zdobyła i opowiedziała mu o swojej przeszłości to on chyba też da radę.

67

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny
CichyJarek napisał/a:

Powiem tak, przeszłośc ma OGROMNE znaczenie. Nie ma czegos takiego jak tu i teraz. Więc może brutalnie napisze, pouprawiaj z nią seks i zostaw ją bo pewnie i tak nie da ci to spokoju.

Do Witolda12, im więcej ma partnerów tym jest większa szansa że prawda wyjdzie na jaw od osób trzecich. Ja rozumiem jeden, dwóch partnerów seksualnych, ale nie 5, 10 czy kilkunastu, dla mnie taka kobieta jest wiadomo kim, tak samo jeżeli mężczyzna się nie szanuje to jest niewiele wart.

Bo miarą człowieka jest ilość partnerów seksualnych... A myślałam, że szacunek do samego siebie to postępowanie zgodnie ze swoim sumieniem. Jeśli autorowi wątku nie pasuje przeszłość dziewczyny, to niech ją zostawi, wyjaśniając powody, bez uprawiania z nią seksu, bo nabijanie sobie xp za pomocą innej osoby jest na pewno wyrazem głębokiego szacunku.

68

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny
aski7777 napisał/a:

Witam. Jest to mój pierwszy post na forum, więc proszę o wyrozumiałość. :)

Postaram się przedstawić mój problem w sposób zwięzły i mam nadzieję, że jasny. Ze swoją obecną dziewczyną jestem od 4 miesięcy, a znamy się od ponad roku. Ja mam 21 lat, ona 18. Ona jest moją pierwszą poważną dziewczyną, natomiast ja jestem jej 2gim chłopakiem. Swój pierwszy raz przeżyłem właśnie z nią po około 2.5 miesiąca relacji. Ona swój pierwszy raz miała już niestety za sobą. Praktycznie od razu po naszym pierwszym razie zaczęła mi opowiadać o swoich wcześniejszych przygodach. Powiedziała mi gdzie je robiła i z kim. W sumie miała 2 akcje, natomiast z dwoma różnymi partnerami, którzy nie byli nawet jej chłopakami, a tylko klegami z którymi po prostu spotykała się przez dłuższy czas. Były to po prostu jednorazowe wybryki. Tłumaczyła mi, że brakowało jej bliskości i że bardzo żałuje tych przygód z nimi, że bardzo chciała przeżyć ten 1 raz ze mną. Powiedziała mi również, że do żadnego z nich nigdy nic nie czuła i że obecnie dla niej nie istnieją. Ja początkowo zaakceptowałem to wszystko, rozmyślałem o tym przez jeden cały dzień ale ostatecznie - przeszło mi. Po miesiącu jednak myśli i wyobrażenia - jak ona robi to z tymi chłopakami powróciły do mnie i męczą mnie stale od 2 tygodni. Sprawia to, że nie mogę się na niczym skupić, psuje mi to humor. Często nie mogę też zasnąć przez te myśli, przewracam się z boku na bok na łóżku stale o tym rozmyślając. Cały czas powtarzam sobie, że to już przeszłość i że nie mogę o tym myśleć, jednak jest to bardzo dla mnie ciężkie. Te myśli powracają jak bumerang. Za każdym razem kiedy idę na uczelnię, na której studiuje razem ze mną ten chłopak z którym miała jedną z przygód czuję się strasznie niepewnie, a mój humor znacznie się pogarsza. Boję się wtedy, że się na niego natknę i ze złości zaczepię go albo coś mu zrobię. Właśnie do tego stopnia tak to się we mnie gniecie. Dlatego między innymi planuję od przyszłego roku zmienić uczelnię oraz miasto w którym studiuję. Chce być jak najdalej od miejsca zamieszkania tych 2 chłopaków. 
Przez właśnie te myśli znacznie popsuła się moja relacja z dziewczyną. Mój szacunek do niej zmalał. Zacząłem brać zbyt dużo rzeczy na poważnie i średnio co 2 dni kłócimy się. Ona stale mi powtarza, że mnie kocha i że od samego naszego poznania marzyła o tym abym został jej chłopakiem. Ja widzę to jak bardzo mnie kocha i jak bardzo jej na mnie zależy. Wiem, że nigdy by mnie nie zdradziła bo nie widzi świata poza mną. Do tego jest o mnie bardzo bardzo zazdrosna. Pewnego razu kiedy rozładował mi się telefon zaczęła pisać do moich wszystkich kolegów czy wiedzą co się ze mną dzieje, pisała też do mojej siostry z prośbą o numer telefonu do moich rodziców. Po włączeniu telefonu po około 3 godzinach zaczęła mi pisać, że bała się że coś sobie zrobię i dopytywała się dokładnie co robiłem przez te 3 godziny bo przychodziły do niej myśli, że ją zdradzam. Ja również ją bardzo kocham, widzę w niej wartościową dziewczynę. Jest szczera, opiekuńcza i nie można się przy niej nudzić. Kobieta do tańca i do różańca. Właśnie taka, jakiej szukałem  jedynie jej przeszłość nie daje mi spokoju. Dlatego prosiłbym bardzo o jakieś rady. Może ktoś wie jak pozbyć się tych myśli? czy pozostała mi jedynie wizyta u psychologa?

A może jest tutaj ktoś kto ma podobną lub w miarę podobną sytuację?

Z góry dziękuję za odpowiedzi i pozdrawiam. smile



Musisz odciąć przeszłość bo tak to nic nie będzie z waszego związku. życzę powodzenia

[tu był nieregulaminowy link - usunięte przez moderację]

69

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny
kao_makao napisał/a:
CichyJarek napisał/a:

Powiem tak, przeszłośc ma OGROMNE znaczenie. Nie ma czegos takiego jak tu i teraz. Więc może brutalnie napisze, pouprawiaj z nią seks i zostaw ją bo pewnie i tak nie da ci to spokoju.

Do Witolda12, im więcej ma partnerów tym jest większa szansa że prawda wyjdzie na jaw od osób trzecich. Ja rozumiem jeden, dwóch partnerów seksualnych, ale nie 5, 10 czy kilkunastu, dla mnie taka kobieta jest wiadomo kim, tak samo jeżeli mężczyzna się nie szanuje to jest niewiele wart.

Bo miarą człowieka jest ilość partnerów seksualnych... A myślałam, że szacunek do samego siebie to postępowanie zgodnie ze swoim sumieniem. Jeśli autorowi wątku nie pasuje przeszłość dziewczyny, to niech ją zostawi, wyjaśniając powody, bez uprawiania z nią seksu, bo nabijanie sobie xp za pomocą innej osoby jest na pewno wyrazem głębokiego szacunku.

Miarą człowieka są raczej jego czyny. Więc wlicza się... wszystko.

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bicza!

70 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2019-05-25 20:40:45)

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny
kao_makao napisał/a:
CichyJarek napisał/a:

Powiem tak, przeszłośc ma OGROMNE znaczenie. Nie ma czegos takiego jak tu i teraz. Więc może brutalnie napisze, pouprawiaj z nią seks i zostaw ją bo pewnie i tak nie da ci to spokoju.

Do Witolda12, im więcej ma partnerów tym jest większa szansa że prawda wyjdzie na jaw od osób trzecich. Ja rozumiem jeden, dwóch partnerów seksualnych, ale nie 5, 10 czy kilkunastu, dla mnie taka kobieta jest wiadomo kim, tak samo jeżeli mężczyzna się nie szanuje to jest niewiele wart.

Bo miarą człowieka jest ilość partnerów seksualnych... A myślałam, że szacunek do samego siebie to postępowanie zgodnie ze swoim sumieniem. Jeśli autorowi wątku nie pasuje przeszłość dziewczyny, to niech ją zostawi, wyjaśniając powody, bez uprawiania z nią seksu, bo nabijanie sobie xp za pomocą innej osoby jest na pewno wyrazem głębokiego szacunku.

Mnie zastanawia dlaczego dosyć spory odsetek pań ocenia partnera na podstawie posiadania/nie posiadania przeszłości, ale kiedy to idzie w drugą stronę to zaczynają się pojawiać takie posty.
Każdy mierzy swoją miarą. Nie widzę powodu akceptować partnerki, która miała tendencję do ryzykownych zachowań, ale to moje kryterium. Każdy ma swoje. Dla jednych to jest ważne, a inni olewają wink

We all make choices. But in the end, our choices make us.

71

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny

Nie zgodzę się- to głównie Panom tkwią w głowie  byłe miłości i związki. Kobiety tak nie mają i nie porównują, więc obawy autora są na wyrost.
A jak nie daje sobie z tym rady- to trzeba dać spokój dziewczynie.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

72 Ostatnio edytowany przez paslawek (2019-05-25 21:16:56)

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny
CichyJarek napisał/a:

Powiem tak, przeszłośc ma OGROMNE znaczenie. Nie ma czegos takiego jak tu i teraz. Więc może brutalnie napisze, pouprawiaj z nią seks i zostaw ją bo pewnie i tak nie da ci to spokoju.

Jak się nie potrafi być tu i teraz to zbyt wiele warunków powstaje do osiągnięcia spokoju w chwili bieżącej o szczęściu nie wspominając przeszłość ma tylko trochę kontynuacji nic więcej umowy i zobowiązania wielu ludzi przecenia i wyolbrzymia przeszłość przez co cierpi jest sfrustrowana zazdrosna  nie jest w teraźniejszości i boi się przyszłości wiem to trudna sztuka być tu i teraz uczy się nas czegoś innego myślę że błędnie bycie tu i teraz  to nie jest bycie lekkoduchem i nie wyklucza planowania przyszłości .Takie przecenianie przeszłości i nie odpuszczanie jej powoduje samospełniające się "proroctwa " najczęściej tylko stereotypy schematy itp niewola normalnie .

73

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny
paslawek napisał/a:
CichyJarek napisał/a:

Powiem tak, przeszłośc ma OGROMNE znaczenie. Nie ma czegos takiego jak tu i teraz. Więc może brutalnie napisze, pouprawiaj z nią seks i zostaw ją bo pewnie i tak nie da ci to spokoju.

Jak się nie potrafi być tu i teraz to zbyt wiele warunków powstaje do osiągnięcia spokoju w chwili bieżącej o szczęściu nie wspominając przeszłość ma tylko trochę kontynuacji nic więcej umowy i zobowiązania wielu ludzi przecenia i wyolbrzymia przeszłość przez co cierpi jest sfrustrowana zazdrosna  nie jest w teraźniejszości i boi się przyszłości wiem to trudna sztuka być tu i teraz uczy się nas czegoś innego myślę że błędnie bycie tu i teraz  to nie jest bycie lekkoduchem i nie wyklucza planowania przyszłości .Takie przecenianie przeszłości i nie odpuszczanie jej powoduje samospełniające się "proroctwa " najczęściej tylko stereotypy schematy itp niewola normalnie .

Łapka w górę smile

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

74

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny

Panie też oceniają Ela, tylko w drugą stronę. Oba zachowania towarzyszą nam od zawsze. A wiązanie się z osobami, które zbyt łatwo skracają dystans jest odradzane przez psychologów i seksuologów. Albo ktoś pracuje na to by mieć stały związek, albo działa inaczej. Chcesz tworzyć rodzinę to szukaj podobnej sobie osoby. Nie chcesz... to tak samo. Żadna filozofia, kryterium jak wszystkie inne.

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bicza!

75

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny
Lucyfer666 napisał/a:
kao_makao napisał/a:
CichyJarek napisał/a:

Powiem tak, przeszłośc ma OGROMNE znaczenie. Nie ma czegos takiego jak tu i teraz. Więc może brutalnie napisze, pouprawiaj z nią seks i zostaw ją bo pewnie i tak nie da ci to spokoju.

Do Witolda12, im więcej ma partnerów tym jest większa szansa że prawda wyjdzie na jaw od osób trzecich. Ja rozumiem jeden, dwóch partnerów seksualnych, ale nie 5, 10 czy kilkunastu, dla mnie taka kobieta jest wiadomo kim, tak samo jeżeli mężczyzna się nie szanuje to jest niewiele wart.

Bo miarą człowieka jest ilość partnerów seksualnych... A myślałam, że szacunek do samego siebie to postępowanie zgodnie ze swoim sumieniem. Jeśli autorowi wątku nie pasuje przeszłość dziewczyny, to niech ją zostawi, wyjaśniając powody, bez uprawiania z nią seksu, bo nabijanie sobie xp za pomocą innej osoby jest na pewno wyrazem głębokiego szacunku.

Mnie zastanawia dlaczego dosyć spory odsetek pań ocenia partnera na podstawie posiadania/nie posiadania przeszłości, ale kiedy to idzie w drugą stronę to zaczynają się pojawiać takie posty.
Każdy mierzy swoją miarą. Nie widzę powodu akceptować partnerki, która miała tendencję do ryzykownych zachowań, ale to moje kryterium. Każdy ma swoje. Dla jednych to jest ważne, a inni olewają wink

Jak Autor chce oceniać przez pryzmat byłych partnerów to jego prawo. Myślę że większość ma problem z tą wypowiedzią bo wprost sugeruje 'wykorzystaj i zostaw bo jest niewarta'. Z tym się nie zgadzam - nie pasuje to powiedz wprost lub/i odejdź. Wykorzystywanie drugiej osoby nigdy nie jest dobre, nieważne o jakiej płci mówimy

76

Odp: Przeszłość mojej dziewczyny

Ja nie twierdzę, że to co człowiek robił w przeszłości nie ma znaczenia. Tylko że były partner naprawdę nie ma aż takiego życiowego znaczenia w TYM momencie. Więc jeżeli przeszkadza mu sam fakt, że byli inni to bez sensu. A jak nie podoba mu się ogólnie jej zachowanie- to inna para kaloszy.
Nie wiem czy są dopasowani w innych życiowych sprawach- jeśli tak- to szkoda relacji- bo to wcale nie takie proste kogoś pasującego spotkać.
Więc jeśli główny problem to taki, że On nie miał nikogo..ta nierównowaga to..

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

Posty [ 39 do 76 z 199 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Przeszłość mojej dziewczyny

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018