Czy popełniłam wielką gafę po spotkaniu z facetem? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy popełniłam wielką gafę po spotkaniu z facetem?

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 do 76 z 85 ]

39

Odp: Czy popełniłam wielką gafę po spotkaniu z facetem?
Ju26 napisał/a:

Naprawdę? Jeśli kobieta by Ci się spodobała to po takim pożegnaniu z jej strony nawet byś nie spróbował?

Jeśli kobieta by się pożegnała, tak, jak to Ty zrobiłaś, to bym zamknął temat. Nie zaiskrzyło, więc zatrzasnęła drzwi, tak bym pomyślał.
Ja jestem "feministą", traktuję kobiety tak samo, jak mężczyzn, oczekuję podobnego, dyskusji, życzliwości, nie pokłonów.
Jeśli napisałaś, że zamierzasz zamknąć sprawę i zapomnieć, to bardzo dobrze zrobisz. Po co facetowi sfochowana byle czym babka? To nie jest materiał na coś więcej, niż pojedyncze wyście do baru. W życiu pojawiają się poważne problemy i trzeba umieć choćby rozmawiać, już nie mówiąc o współpracy.

Zobacz podobne tematy :

40

Odp: Czy popełniłam wielką gafę po spotkaniu z facetem?

Pożegnanie pożegnaniem, niewarte tego wątku. Raczej to, że nie zaproponowałaś potem reważnu - jest to sygnał jasny jak słońce, że nie masz ochoty na dalszy kontakt. Serio. Dla mnie tu nie ma żadnej filozofii. Twoje oczekiwanie, że on - po tym, jak zaproponował spotkanie, zawiózł cię, postawił pizzę, odwiózł - jeszcze będzie pisał z kolejną propozycją, jest z SUFITU.

Co miał innego pomyśleć? Zabieram dziewczynę, podwożę, stawiam, a ona ucieka czym prędzej z samochodu i nigdy więcej nie pisze? Naprawdę.

people make mistakes
fathers mothers
people make mistakes
you are not alone

41

Odp: Czy popełniłam wielką gafę po spotkaniu z facetem?

No... chłodne pożegnanie. Takie olewcze.
Ale by pozbyć się niesmaku, i jeśli chcesz się z nim spotkać..to wymyśl bajkę, że miałaś  głowę zajętą poważnymi sprawami, wyjaśnij... I że spotkanie było miłe i dziękujesz za nie, i że jeśli chce to go zapraszasz na coś... No, rusz się:-)

42

Odp: Czy popełniłam wielką gafę po spotkaniu z facetem?
Coombs napisał/a:

No... chłodne pożegnanie. Takie olewcze.
Asię:-)

Całkiem neutralne.
Jakby chciał,  to by się taka łatwo od niej nie odczepił. Stracil poprostu zainteresowanie i tyle.

43

Odp: Czy popełniłam wielką gafę po spotkaniu z facetem?
rossanka napisał/a:
Coombs napisał/a:

No... chłodne pożegnanie. Takie olewcze.
Asię:-)

Całkiem neutralne.
Jakby chciał,  to by się taka łatwo od niej nie odczepił. Stracil poprostu zainteresowanie i tyle.

No, jakby chciał... ale chyba wyczuł brak zainteresowania. I odpuścił.
Ale wynikło to z gafy, którą może ona naprawić.. Nieprawdaż?

44

Odp: Czy popełniłam wielką gafę po spotkaniu z facetem?

Sądzę, że nic wielkiego się nie stało.
Mężczyzna płaci, bo to w tradycji jest zarejestrowane.
Nie odzywa się? Trudno. Trzeba poczucie popełnienia nietaktu w rozumieniu Autorki, do kieszeni schować i samej się odezwać. Choćby dla rozwiania dręczących ją wątpliwości, co do jakości rozstania po wspólnym posiłku.
Gdy odpowie, wtedy będzie można gdybać - wraz z nim, "co by było, gdybym inaczej się zachowała?", jeśli "czarną polewką" zostanie obdarowana. smile
Pytanie, czy on jej samej się spodobał?
Reszta, to kwestia ponowienia kontaktu i wyjaśnienia tego, czy owego. smile

facet po przejściach

45

Odp: Czy popełniłam wielką gafę po spotkaniu z facetem?
Coombs napisał/a:
rossanka napisał/a:
Coombs napisał/a:

No... chłodne pożegnanie. Takie olewcze.
Asię:-)

Całkiem neutralne.
Jakby chciał,  to by się taka łatwo od niej nie odczepił. Stracil poprostu zainteresowanie i tyle.

No, jakby chciał... ale chyba wyczuł brak zainteresowania. I odpuścił.
Ale wynikło to z gafy, którą może ona naprawić.. Nieprawdaż?

Inny się wokół niej zakreci i sprzątanie mu ją sprzedać nosa. A potem tematy na forum, że kobiety wolą  przebojowy mężczyzn.  Ech.
Ale nadal twierdze, że był niezainteresowany.
Panowie, szczerze, kobieta wam się bardzo podoba i po spotkaniu mowi, dziękuję za pizze -coś w stylu autorki. Odpuszacie od razu,  czy jeśli się wam naprawdę podoba, próbujecie dalej? Jakiś SMS,  a może - następnym razem kino?

46

Odp: Czy popełniłam wielką gafę po spotkaniu z facetem?

Mnie lodówki nie kręcą.

47

Odp: Czy popełniłam wielką gafę po spotkaniu z facetem?
Coombs napisał/a:

Mnie lodówki nie kręcą.

Ja się nie pytam, kto Cię nie kreci, tyko, co robisz, jak Ci się kobieta naprawdę podoba, jestems nią oczarowany,  zauroczny i takie tam.

48

Odp: Czy popełniłam wielką gafę po spotkaniu z facetem?
rossanka napisał/a:
Coombs napisał/a:

Mnie lodówki nie kręcą.

Ja się nie pytam, kto Cię nie kreci, tyko, co robisz, jak Ci się kobieta naprawdę podoba, jestems nią oczarowany,  zauroczny i takie tam.

Jak olewa to nic nie robię, nie pcham się. Jak jest wzajemność.. to jest lepiej, prawda?

49

Odp: Czy popełniłam wielką gafę po spotkaniu z facetem?

Jakbym ja usłyszał "dzięki za pizzę, trzymaj się, pa"... to jak dla mnie to brak zainteresowania, oschły komunikat.

50

Odp: Czy popełniłam wielką gafę po spotkaniu z facetem?
Coombs napisał/a:

Jakbym ja usłyszał "dzięki za pizzę, trzymaj się, pa"... to jak dla mnie to brak zainteresowania, oschły komunikat.

A dla mnie neutralny.
Zawsze jednak można dodac;rownieź  mi się podobało,  może chciałabyś się jeszcze spotkać w weekend?
A tak to kolega się zagapil  i inny kiedyś skorzysta.
Ja jednak przychylam się do zdania,  że to z jego strony nie "pykło".

51

Odp: Czy popełniłam wielką gafę po spotkaniu z facetem?
rossanka napisał/a:

A dla mnie neutralny.

No właśnie - neutralny, a gdyby była w nim choć nutka zachęty, to być może byłby jakiś ciąg dalszy.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

52

Odp: Czy popełniłam wielką gafę po spotkaniu z facetem?
Olinka napisał/a:
rossanka napisał/a:

A dla mnie neutralny.

No właśnie - neutralny, a gdyby była w nim choć nutka zachęty, to być może byłby jakiś ciąg dalszy.

Dokładnie jakiej?
Przyznam, że daje mii to do myślenia,  ten wątek.  Nie myślałam,  że neutralne zdanie może być odbierane  jako negatywne.
Nie jestem wylewna i dla mnie to było całkiem normalne  i grzeczne zachowanie. Rozumiem, że oni byli w sumie obcy dla siebie?

53

Odp: Czy popełniłam wielką gafę po spotkaniu z facetem?

Pożegnanie po prostu nie pasowało do rodzaju spotkania. Takie ni to ni sio, że można różnie je odebrać. Jak już pisałam, powinno być bardziej od siebie, a nie takie puste.

54

Odp: Czy popełniłam wielką gafę po spotkaniu z facetem?
Olinka napisał/a:
rossanka napisał/a:

A dla mnie neutralny.

No właśnie - neutralny, a gdyby była w nim choć nutka zachęty, to być może byłby jakiś ciąg dalszy.

Jeśli mężczyzna jest mężczyzną i jest zainteresowany to znajdzie entuzjazm do zalotów. Skoro nie jest zainteresowany, albo dupa z niego to może lepiej że wyszło jak wyszło. Choć może ja jestem przechodzony model. Ale jak jeszcze randkowalem, to mężczyzna szukał kontaktu z kobietą a ona pozwalała się adorować. Jak już ona latała za nim, to mogła liczyć co najwyżej na rolę pogotowia seksualnego.

55

Odp: Czy popełniłam wielką gafę po spotkaniu z facetem?
rossanka napisał/a:
Coombs napisał/a:

Jakbym ja usłyszał "dzięki za pizzę, trzymaj się, pa"... to jak dla mnie to brak zainteresowania, oschły komunikat.

A dla mnie neutralny.
Zawsze jednak można dodac;rownieź  mi się podobało,  może chciałabyś się jeszcze spotkać w weekend?
A tak to kolega się zagapil  i inny kiedyś skorzysta.
Ja jednak przychylam się do zdania,  że to z jego strony nie "pykło".


Większość jednak uważa, że pożegnanie było na odczep i bez perspektyw. Tak więc, kup siodło wink
Inny skorzysta? To takie wielkie dobrodziejstwo mieć w domu księżniczkę-zimną rybę? Bo ma cycki? big_smile

Trochę się zmieniło przez ostatnie 200 lat, obudź się, książę nie przyjedzie i nie obudzi pocałunkiem wink

56

Odp: Czy popełniłam wielką gafę po spotkaniu z facetem?
terk napisał/a:
rossanka napisał/a:
Coombs napisał/a:

Jakbym ja usłyszał "dzięki za pizzę, trzymaj się, pa"... to jak dla mnie to brak zainteresowania, oschły komunikat.

A dla mnie neutralny.
Zawsze jednak można dodac;rownieź  mi się podobało,  może chciałabyś się jeszcze spotkać w weekend?
A tak to kolega się zagapil  i inny kiedyś skorzysta.
Ja jednak przychylam się do zdania,  że to z jego strony nie "pykło".


Większość jednak uważa, że pożegnanie było na odczep i bez perspektyw. Tak więc, kup siodło wink
Inny skorzysta? To takie wielkie dobrodziejstwo mieć w domu księżniczkę-zimną rybę? Bo ma cycki? big_smile

Trochę się zmieniło przez ostatnie 200 lat, obudź się, książę nie przyjedzie i nie obudzi pocałunkiem wink

Tak.
A potem żale, ze "ona wybrala innego, bo ma lepszy samochod/ bajere/ jest wyzszy big_smile
Po prostu inny nie czekal az ona go bedzie zdobywala tylko sam zadzialal.

57

Odp: Czy popełniłam wielką gafę po spotkaniu z facetem?
Lagrange napisał/a:
Olinka napisał/a:
rossanka napisał/a:

A dla mnie neutralny.

No właśnie - neutralny, a gdyby była w nim choć nutka zachęty, to być może byłby jakiś ciąg dalszy.

Jeśli mężczyzna jest mężczyzną i jest zainteresowany to znajdzie entuzjazm do zalotów. Skoro nie jest zainteresowany, albo dupa z niego to może lepiej że wyszło jak wyszło. Choć może ja jestem przechodzony model. Ale jak jeszcze randkowalem, to mężczyzna szukał kontaktu z kobietą a ona pozwalała się adorować. Jak już ona latała za nim, to mogła liczyć co najwyżej na rolę pogotowia seksualnego.

Jak w przeszlosci szukalam kontaktu ale nic nie wychodzilo, to tlumaczylam to sobie niesmialoscia, albo, ze bylam oschla, albo, ze on mial nawał pracy, albo ze cos robie nie tak, ze on taki niezdecydowany. Podczas gdy zaden z nich  nie byl zaintetesowany, co wychodzilo po czasie. Takze cos w tym jest. Jak natomiast byl zainteresowany to nie zrazaly go moje odmowy na spotkania, czy brak odpowiedzi na telefon. I cala tajemnica.

58

Odp: Czy popełniłam wielką gafę po spotkaniu z facetem?
rossanka napisał/a:

A potem żale, ze "ona wybrala innego, bo ma lepszy samochod/ bajere/ jest wyzszy big_smile
Po prostu inny nie czekal az ona go bedzie zdobywala tylko sam zadzialal.

Obracasz się w dziwnym towarzystwie wink Ja nie znam takich mężczyzn.
Nikt nikogo nie musi zdobywać, to jest życie, ludzie chcą być razem, gdy jest obojgu lepiej. O tym się rozmawia, takie sytuacje się inicjuje, robią to obie strony od kilkuset lat big_smile

59

Odp: Czy popełniłam wielką gafę po spotkaniu z facetem?
terk napisał/a:
rossanka napisał/a:

A potem żale, ze "ona wybrala innego, bo ma lepszy samochod/ bajere/ jest wyzszy big_smile
Po prostu inny nie czekal az ona go bedzie zdobywala tylko sam zadzialal.

Obracasz się w dziwnym towarzystwie wink Ja nie znam takich mężczyzn.
Nikt nikogo nie musi zdobywać, to jest życie, ludzie chcą być razem, gdy jest obojgu lepiej. O tym się rozmawia, takie sytuacje się inicjuje, robią to obie strony od kilkuset lat big_smile

Osobiście nie znam takich, tylko czytam na forum smile
Odwracając sytuację, "facet" autorki na pożegnanie też mógł rzucić coś w stylu: tak, też spędziłem miło czas, może powtórzymy to w sobotę? A on nic, znaczy nie spodobała mu się.

Autorko co Ty na to? Było jakieś dalej?Odezwałaś się póżniej?

60

Odp: Czy popełniłam wielką gafę po spotkaniu z facetem?

Facet to zawsze może... ale jak nie wychodzi, to może warto wziąć sprawy w swoje ręce, a nie tylko "jestem kobietą i ch*j". Serio, to jest bardzo roszczeniowe z Waszej strony.

Podobasz mi się.

61

Odp: Czy popełniłam wielką gafę po spotkaniu z facetem?
Burzowy napisał/a:

Facet to zawsze może... ale jak nie wychodzi, to może warto wziąć sprawy w swoje ręce, a nie tylko "jestem kobietą i ch*j". Serio, to jest bardzo roszczeniowe z Waszej strony.

Tak. A potem się śmiejecie na forum, że kolejna desperatka sad

62

Odp: Czy popełniłam wielką gafę po spotkaniu z facetem?

Ah zapomniałem, że forum bywa kluczowe...

Gdzie takie coś miało miejsce? Jaki temat?

Podobasz mi się.

63

Odp: Czy popełniłam wielką gafę po spotkaniu z facetem?
Burzowy napisał/a:

Ah zapomniałem, że forum bywa kluczowe...

Gdzie takie coś miało miejsce? Jaki temat?

O mnie coś było, ze nikt nie lubi desperatek. W którymś temacie. Że mężczyźni wyczuwają desperację i dlatego ode mnie ucielali. Coś w tym stylu. smile

64

Odp: Czy popełniłam wielką gafę po spotkaniu z facetem?

To jest bzdura, Ela210 dobrze pisała, że facet prędzej uzna to za zaangażowanie. Faceci nie przepadają za kobietami, które od początku są zbyt odważne w stosunku do nich, bo zbyt szybkie łamanie barier prowadzi do krachu. Ruszenie 4 liter i zrobienie czegokolwiek to nie jest desperacja, rossanko. Desperacko to Ty próbujesz przekonać wszystkich, że dla Ciebie ratunku nie ma.

Podobasz mi się.

65

Odp: Czy popełniłam wielką gafę po spotkaniu z facetem?
Burzowy napisał/a:

To jest bzdura, Ela210 dobrze pisała, że facet prędzej uzna to za zaangażowanie. Faceci nie przepadają za kobietami, które od początku są zbyt odważne w stosunku do nich, bo zbyt szybkie łamanie barier prowadzi do krachu. Ruszenie 4 liter i zrobienie czegokolwiek to nie jest desperacja, rossanko. Desperacko to Ty próbujesz przekonać wszystkich, że dla Ciebie ratunku nie ma.

Czyli co nie będzie desperacją, a co już nią jest? Gdzie jest granica? I czy jest granica?

66 Ostatnio edytowany przez Burzowy (2019-05-09 23:02:30)

Odp: Czy popełniłam wielką gafę po spotkaniu z facetem?

Nic z tego nie jest desperacją. Desperackie dla mnie to by było związanie się z puszczalską i udawanie, że jest ok albo wzięcie najgorszego bazyliszka w okolicy i wieczorami łykanie wiaderka viagry. U kobiety widziałem sypianie z każdym napotkanym facetem w nadziei, że któryś w jakiś sposób ją usidli i obdarzy uczuciem, ale przez to sypianie ze wszystkimi chętnych nie było. To też było desperackie i niezbyt rozsądne.

Podobasz mi się.

67 Ostatnio edytowany przez Monoceros (2019-05-10 00:33:25)

Odp: Czy popełniłam wielką gafę po spotkaniu z facetem?

Ja uważam za takie czekanie, aż facet (już po wysileniu się na przywóz, odwóz i zapłacanie za pizzę) jeszcze napisze smsa i zaproponuje kolejne spotkanie, jest postawą roszczeniową. Korona z głowy kobiecie nie spadnie, jeśli po spotkaniu napisze "było miło, to teraz może pójdziemy do kina?"
Tymczasem tutaj autorka nie dość, że nie pożegnała się jakoś znacząco (nie wspomniała, że było jej miło i chciałaby to powtórzyć), to jeszcze uciekła w popłochu z samochodu, a potem nawet nie napisała wiadomości.
Mnie się podoba zachowanie tego faceta, że nie gonił za nią i nie pisał wiadomości, odbierając jej zachowanie tak, jak każdy normalny człowiek by je odebrał - nie pożegnała się miło, tylko neutralne (czyli nie widzi perspektyw na ciąg dalszy), uciekła czym prędzej (czyli nie było jej fajnie) i nie zaproponowała rewanżu, olała relację (= nie było jej fajnie).

Desperacja? Gdzie jest granica? Myślę, że napisanie miłej wiadomości i zaproponowanie spotkania w ramach rewanżu nie jest desperacją, a po prostu braniem odpowiedzialności za kszałt relacji (zamiast bezwolnego czekania, aż mnie ktoś będzie adorował i zdobywał).


Ale - ile kobiet, tyle opinii, a wszystko i tak się zmienia

people make mistakes
fathers mothers
people make mistakes
you are not alone

68

Odp: Czy popełniłam wielką gafę po spotkaniu z facetem?
Lagrange napisał/a:

Jeśli mężczyzna jest mężczyzną i jest zainteresowany to znajdzie entuzjazm do zalotów. Skoro nie jest zainteresowany, albo dupa z niego to może lepiej że wyszło jak wyszło. Choć może ja jestem przechodzony model. Ale jak jeszcze randkowalem, to mężczyzna szukał kontaktu z kobietą a ona pozwalała się adorować. Jak już ona latała za nim, to mogła liczyć co najwyżej na rolę pogotowia seksualnego.

Nie zapominajmy, że od dawien dawna istnieje jeszcze coś takiego jak flirt, który z jednej strony pozwala wysłać subtelne, ale wystarczające sygnały, by wiedzieć, że kobieta jest danym przedstawicielem płci przeciwnej zainteresowana, a z drugiej ani jej nie odbiera to klasy, ani u mężczyzny nie zabija instynktu łowcy. O ile rzecz jasna ktoś opanował tę sztukę wink.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

69 Ostatnio edytowany przez Gary (2019-05-10 09:44:48)

Odp: Czy popełniłam wielką gafę po spotkaniu z facetem?
Ju26 napisał/a:

.... Wysiadając powiedziałam tylko : "dziękuję za pizzę, trzymaj się, pa". ....
Jak uważacie czy to był bardzo duży nietakt z mojej strony? ...
On tylko odpwoiedział " no dzięki, pa", 
Spotkanie było miesiąc temu, on się już nie odezwał.
Tak sobie myśle czy dlatego, ....

Relacja chłopaka wyglądałaby zapewne tak:

Poznałem super dziewczynę. Fajnie się pisało, spotkaliśmy się raz. Potem druga randka się nie zgrała, bo padał desz, ale do niej zadzwoniłem, więc ochoczo zgodziła się wyjść ze mną na pizzę. Rozmawiało nam się super, wydawało się, że się sobie podobamy, że to dalej będzie trwało, że się będziemy poznawać. Niestety ona wysiadając z auta powiedziała "dzięki za pizzę i żegnaj". Był to dla mnie jasny sygnał, że dostałem kosza, zrobiło mi się przykro. No i tak to jest kogoś poznawać w dzisiejszych czasach... Co zrobiłem źle? Myślicie że zrobiłem jakiś nietakt, że mnie tak potraktowała? .

Wniosek? Ani chłopak nie wykazał się zaangażowaniem, ani Ty autorko... Stchórzyłaś, grasz w gierki... Jeśli Cię to tak męczy to trzeba było napisać do niego.

Możesz też napisać nawet teraz... ale niech zgadnę -- wymienisz tutaj co najmniej kilka powodów dla których nie możesz pisać, prawda? Pewnie powiesz, że za dużo czasu upłynęło... albo że kobieta nie może pierwsza.. albo że gdyby on coś-tam-coś-tam, to on by napisał, ale skoro nie pisze, to wynika z tego, że jego opinia takalubsiaka.

Aaaaaaaaaaa... miną lata i potem będziesz mówić, że nie można znaleźć miłości? Że wszsyscy są do bani? Że relacje się sypią każda, szybko, jedna za drugą?

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

70

Odp: Czy popełniłam wielką gafę po spotkaniu z facetem?

Ja pitolę... Miesiąc temu spotkanie było, facet miesiąc się nie odzywa. I takie rozkminy... Jak chce, niech się do niego odezwie, wyjaśni co i jak.
Proste.
Jak dla mnie to, co powiedziała, jest chłodne i "koszowate". Takie... "pa". I tyle.

71

Odp: Czy popełniłam wielką gafę po spotkaniu z facetem?

Autorko
Dałaś mu kosza.

72 Ostatnio edytowany przez Excop (2019-05-10 17:46:35)

Odp: Czy popełniłam wielką gafę po spotkaniu z facetem?
Monoceros napisał/a:

Ja uważam za takie czekanie, aż facet (już po wysileniu się na przywóz, odwóz i zapłacanie za pizzę) jeszcze napisze smsa i zaproponuje kolejne spotkanie, jest postawą roszczeniową. Korona z głowy kobiecie nie spadnie, jeśli po spotkaniu napisze "było miło, to teraz może pójdziemy do kina?"
Tymczasem tutaj autorka nie dość, że nie pożegnała się jakoś znacząco (nie wspomniała, że było jej miło i chciałaby to powtórzyć), to jeszcze uciekła w popłochu z samochodu, a potem nawet nie napisała wiadomości.
Mnie się podoba zachowanie tego faceta, że nie gonił za nią i nie pisał wiadomości, odbierając jej zachowanie tak, jak każdy normalny człowiek by je odebrał - nie pożegnała się miło, tylko neutralne (czyli nie widzi perspektyw na ciąg dalszy), uciekła czym prędzej (czyli nie było jej fajnie) i nie zaproponowała rewanżu, olała relację (= nie było jej fajnie).

Desperacja? Gdzie jest granica? Myślę, że napisanie miłej wiadomości i zaproponowanie spotkania w ramach rewanżu nie jest desperacją, a po prostu braniem odpowiedzialności za kszałt relacji (zamiast bezwolnego czekania, aż mnie ktoś będzie adorował i zdobywał).


Ale - ile kobiet, tyle opinii, a wszystko i tak się zmienia

Niewątpliwie zgadzam się z tym, poza pierwszym członem ostatniego zdania. Ilu nas, mężczyzn, tyle samo zdań (poza powyższym oczywiście), również ma miejsce. smile

facet po przejściach

73 Ostatnio edytowany przez justa_pl (2019-05-10 19:03:04)

Odp: Czy popełniłam wielką gafę po spotkaniu z facetem?
Ju26 napisał/a:

Kobiety, a może i faceci powiedzcie co myślicie o moim zachowaniu, ponieważ jedna sprawa nie daje mi spokoju.

Ponad miesiąc temu poznałam chłopaka przez internet. Ja 27, on 30 lat. Chcieliśmy się spotkać, okazało się, że mieszkamy bardzo blisko siebie więc w pewną sobotę umówiliśmy się na spacer. Niestety zaczął lać deszcz więc ze spaceru nici, postanowiliśmy go przełożyć. Chwilę później jednak napisał, że nie chce mu się siedzieć cały wieczór w mieszkaniu więc żebym się zebrała i napisała gdzie ma po mnie podjechać. Zabrał mnie na pizze.
Spotkanie było miłe, chłopak bardzo fajny, nie wiem czy mu się spodobałam czy nie (momentami miałam wrażenie, że tak) ale to mniej ważne.
No i teraz kwestia, która mnie męczy. Gdy on mnie odwoził, oczywiście musiałam zrobić z siebie kretynkę. Wysiadając powiedziałam tylko : "dziękuję za pizzę, trzymaj się, pa". Dodam, że on płacił więc oczywiście za pizze powinnam podziękować ale powinnam też dodać, że dziękuję za spotkanie, za miły wieczór coś w tym stylu. Ale coś mnie oczywiście jak zwykle w takich momentach przyblokowało.
Jak uważacie czy to był bardzo duży nietakt z mojej strony?
On tylko odpwoiedział " no dzięki, pa", no ale w sumie co miał powiedzieć.
Spotkanie było miesiąc temu, on się już nie odezwał.


Twoje pożegnanie nie było fajne, ale nie chodzi o nietakt. To co powiedziałaś, to dla mnie brzmi jak : pizza była świetna, spadaj. Wcale mu się nie dziwię, że się nie odzywa.
Ale żeby sie tego dowiedzieć, nie ma wyjścia, trzeba do niego napisać. Że minęło tyle czasu a on się nie odezwa- dlaczego ? Że nie chcesz się narzucać ale co było nie tak ? napisz, przecież Cię nie zje.

Tak sobie myśle czy dlatego, że mu się nie spodobałam (pół biedy, choć szkoda) czy dlatego, że uznał, że jestem chamska  i niewychowana (o jak mi wstyd).
Nie daje mi to spokoju, tak mi głupio jak o tym pomyślę. Czy to, że nie podziękowałam mu za spotkanie był wielką gafą, czy wyolbrzymiam? To już naprawdę nie chodzi o to, że on się nie odezwał ale wstyd mi za siebie, za każdym razem jak o tym pomyślę.

74

Odp: Czy popełniłam wielką gafę po spotkaniu z facetem?

Trudno wyczuc co facet pomyślał i czy sprawy potoczylyby się inaczej gdyby autorka inaczej się pozegnala.
Mi też się zdarzało pożegnać w podobnym stylu a mimo to faceci odpisywali i byli skłonni na kolejne spotkania  Tak działo się wtedy gdy im się spodobałam . A bywało ze pożegnanie było w stylu ze mile spotkanie kiedyś powtorzymy i po rozstaniu cisza i zero odzewu. Jedno wiem ze jak facetowi zależy na kolejnym spotkaniu i lepszym poznaniu kobiety to byle czym się nie zrazi. No chyba ze jakiś nadwrażliwy jest.

75

Odp: Czy popełniłam wielką gafę po spotkaniu z facetem?
milka76 napisał/a:

Jedno wiem ze jak facetowi zależy na kolejnym spotkaniu i lepszym poznaniu kobiety to byle czym się nie zrazi. No chyba ze jakiś nadwrażliwy jest.

Jedno jest pewne, normalne kobiety, też się zachowują inaczej, potrafią zainicjować rozmowę, zaprosić na ciastko z kawą, zapytać, jak było, po fakcie. No, chyba, że nadwrażliwe są. wink

76

Odp: Czy popełniłam wielką gafę po spotkaniu z facetem?

Nie wiem, nie wiem już sama co o tym myśleć. Mam straszny mętlik w głowie. Wiem, że moje pożegnanie było chłodne, zdecydowanie mogłam zrobić to inaczej. Może zrobiło mu się przykro, może potraktował to jako kosz ale kurcze ja też się czuje jednak troszkę olana. Bo najpierw inicjuje kontakt, pisze, zaprasza a potem znika bez słowa, nawet jednej wiadomości nie wyśle. Nie wiem czy on jest na mnie obrażony czy co. Jakiś czas temu dostałam kosza od faceta, spotkaliśmy się, po spotkaniu napisał, że nic z tego nie będzie i dlaczego. Było mi przykro ale jakoś nie miałam problemu żeby potem napisać do niego, zapytać co słychać, czy wyzdrowiał (był chory jak się widzieliśmy).

Posty [ 39 do 76 z 85 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy popełniłam wielką gafę po spotkaniu z facetem?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018