netkobietyWszystkie działy
Styl życia i społeczeństwo kobiecym okiem

katastrofa rządowego samolotu

253 odpowiedzi45 658 wyświetleńzałożony przez blabla, 10.04.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » katastrofa rządowego samolotu

Strony Poprzednia 1 2 3 4

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 254 z 254 ]

196 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2015-04-09 11:16:18)

Odp: katastrofa rządowego samolotu
M?rtainn napisał/a:

Wybacz ale gdzie mają być. Są tam gdzie przewidują to międzynarodowe przepisy i umowy.

I tak i nie bo zgodnie z zagadką którą napisałem : z Wawy wyleciał samolot wojskowy a rozbił sie cywilny. I nie wyjasniono do dzis gdzie zniknał ten wojskowy a skad nagle wzial sie cywilny. A od tego wiele zalezy co gdzie powinno byc i kiedy komu przekazane.

Mussuka napisał/a:

in_ka a mozesz podsunac jakis pomysl na to jak Ruscy sfingowali czy zaaranzowali te katastrofe?
Mgle rozpylili, brzozy 20 metrowe powsadzali, pas startowy zwineli...?

Przeciez "dzieki" tej katastrofie caly swiat dowiedzial sie o Katyniu, a na tym im chyba najmniej zalezalo.

Ale jak ktos pisze o slabym panstwie to musi byc za zamachem ?

Ja tam w zamach  nie wierze ale tak czysto teoretyzujac : Litwinienke Putin załatwił choć tez pewnie wiedział, że bedzie o tym głośno. Z czystej zawisci lub dla przestrogi innych. Czy mogl zabic LK ? Czysto teoretyzujac moglby w zawisci za Gruzje. Moim zdaniem gdyby nie zorganizowana przez LK wizyta w stolicy Gruzjii gdy byly jeszcze naloty to Rosjanie mogli nawet zajac na stale Gruzje jak Krym. W 2014 nie znalazl sie zaden odwazny co polecial na Krym jak pojawily sie zielone ludziki.

choc podkreslam - moim zdaniem to byl wypadek.

197 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-04-09 12:04:48)

Odp: katastrofa rządowego samolotu
Mussuka napisał/a:
in_ka napisał/a:

gdzie są skrzynki ?
gdzie jest wrak samolotu?
jakie jest to wiarygodne śledztwo, takie samo, jak rola pani Kopacz 5 lat temu ?

nie jestem za teoria spiskową ale nawet dzisiaj:
"- Są dwa stenogramy z kokpitu Tu-154M oparte na nagraniu wyższej jakości - poinformował prokurator generalny Andrzej Seremet (...)"
"rząd dał się rozegrać Rosji w sprawie Smoleńska" - powiedział Grzegorz Schetyna,
zgadzam się z nim

i to jest siła tego państwa?
dzięki Facet 79, nie muszę już pisać - wyręczyłeś mnie wink

in_ka a mozesz podsunac jakis pomysl na to jak Ruscy sfingowali czy zaaranzowali te katastrofe?

a ty aby dobrze zinterpretowałaś moją wypowiedź, bo wątpię
i gdzie ja pisałam o "sfingowaniu czy zaaranożowaniu"?
ja wypowiedziałam się o działaniach po katastrofie droga Mussako

198

Odp: katastrofa rządowego samolotu
in_ka napisał/a:
Mussuka napisał/a:
in_ka napisał/a:

gdzie są skrzynki ?
gdzie jest wrak samolotu?
jakie jest to wiarygodne śledztwo, takie samo, jak rola pani Kopacz 5 lat temu ?

nie jestem za teoria spiskową ale nawet dzisiaj:
"- Są dwa stenogramy z kokpitu Tu-154M oparte na nagraniu wyższej jakości - poinformował prokurator generalny Andrzej Seremet (...)"
"rząd dał się rozegrać Rosji w sprawie Smoleńska" - powiedział Grzegorz Schetyna,
zgadzam się z nim

i to jest siła tego państwa?
dzięki Facet 79, nie muszę już pisać - wyręczyłeś mnie wink

in_ka a mozesz podsunac jakis pomysl na to jak Ruscy sfingowali czy zaaranzowali te katastrofe?

a ty aby dobrze zinterpretowałaś moją wypowiedź, bo wątpię
i gdzie ja pisałam o "sfingowaniu czy zaaranożowaniu"?
ja wypowiedziałam się o działaniach po katastrofie droga Mussako

zasugerowalam sie zdaniem p. Schetyny, chociaz jest ona dla mnie nie do konca jasna, bo wyrwana z kontekstu.

Nie bardzo wiem tez jak mialby ten rzad postapic..a Holendrzy dotarli juz do calej dokumentacji i prawdy w sprawie swojego samolotu zestrzelonego nad Ukraina?

Przeciez wiadomo, ze jak cos "znika" na terenie Rosji, lub jej podleglym, to jak kamfora. Bic sie maja z nimi?

Im nawet jak udowodnisz podwojnie prawde i przedstawisz niezbite fakty, to i tak zinterpretuja to na odwrot. Jest jakis wyzszy cel w tym wszystkim? Bo zycia to zmarlym nie zwroci, a pamieci i tak nie straca.

Udowodniono Katyn Rosjanom..i co dzis? Swiat wie, my wiemy, oni sami wiedza i co? Nadal roboia co chca.

199

Odp: katastrofa rządowego samolotu
Mussuka napisał/a:

zasugerowalam sie zdaniem p. Schetyny, chociaz jest ona dla mnie nie do konca jasna, bo wyrwana z kontekstu.

to przeczytaj całość, żebyś wiedziała i miała jasność ...
"Schetyna przyznaje, że rząd dał się rozegrać Rosji w sprawie Smoleńska. Szef MSZ obnaża naiwność rządów PO"
wystarczy poszukać - nie wkleję linka bo przecież nie można na forum

200 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2015-04-09 13:02:34)

Odp: katastrofa rządowego samolotu
in_ka napisał/a:

"Szef MSZ obnaża naiwność rządów PO"

no i to ma byc nie polityczna wypowiedz?

A rzad PiS to niby cudu nad Wolga by dokonal i na wlasnych barkach przeniosl i wrak i skrzynki i natychmiastowo rozpoznane zwloki.
Przeczytalam te wypowiedz p. Schetyny ale wcale nie uwazam, ze ktos popelnil blad czy wykazal sie naiwnoscia. Zwyczajnie traktowano Rosje jako kraj, w ktorym prawo i uczciwosc obowiazuje. A ze nie obowiazuje, to przekonujemy sie juz od wiekow i nie tylko my Polacy.

Tylko co mozna bylo w kwestii tego wraku zrobic? Sila odebrac?

Czy nie czas juz dac zmarlym spokoj? A pomniki wystawiac w naszym kraju a nie po lasach podsmolenskich?

201

Odp: katastrofa rządowego samolotu
in_ka napisał/a:

gdzie jest wrak samolotu?

Wrak samolotu nie jest niezbedny do przeprowadzenia rzetelnego badania - chocby w przypadku katastrof lotniczych majcych miejsce nad duzymi, glebokimi akwenami nie wydobywa sie wraku (wystarczaja fragmenty czy wrecz zdjecia zrobione pod woda). Przy wypadkach typu CFIT (za ktory uwazany jest wypadek PLF 101 w Smolensku) wykonuje sie jedynie pobiezne analizy zwlaszcza w przypadku gdy komisja BWL dysponuje zapisem z rejestratorow. Ogledziny wraku zostaly wykonane i nie wskazuje na to, zeby doszlo do czegos innego niz CFIT - controlled flight into terrain.

202

Odp: katastrofa rządowego samolotu
Mussuka napisał/a:
in_ka napisał/a:

"Szef MSZ obnaża naiwność rządów PO"

no i to ma byc nie polityczna wypowiedz?

chyba jednak się nie porozumiemy...
ja o niebie ty o chlebie
no trudno, żeby Schetyna miał niepolityczną wypowiedź...
ja zgadzam się z jego poglądem na temat zachowania rządu po katastrofie, tyle

203

Odp: katastrofa rządowego samolotu
in_ka napisał/a:

no trudno, żeby Schetyna miał niepolityczną wypowiedź...
ja zgadzam się z jego poglądem na temat zachowania rządu po katastrofie, tyle

ja akurat sie nie zgadzam ale kazdy ma swoje prawo do odmiennych pogladow.

Natomiast niepolitycznie wypowiedzialby sie, gdyby nie powolywal sie na rzad PO tylko na rzad. Bo, jak juz pisalam, czy ten czy inny rzad i tak guzik by wskorali. Moze bardziej najatrzyli w stosunkach polsko-rosyjskich i na tym koniec.

204 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-04-09 13:35:09)

Odp: katastrofa rządowego samolotu
Mussuka napisał/a:

czy ten czy inny rzad i tak guzik by wskorali.

to tylko hipoteza ...

Mussuka napisał/a:

Czy nie czas juz dac zmarlym spokoj? A pomniki wystawiac w naszym kraju a nie po lasach podsmolenskich?

a nie mają ?
zmarli mają od śmierci, to żywi nie mają spokoju
to żywi zadają pytania na które brak jasnej odpowiedzi ...

205

Odp: katastrofa rządowego samolotu
in_ka napisał/a:
Mussuka napisał/a:

czy ten czy inny rzad i tak guzik by wskorali.

to tylko hipoteza ...

jasne, oparta niestety na latach doswiadczen i ze stalinowskim ZSRR i z Rosja Putina, do czasow carow nie bede nawet siegac.

Duzo by drugi brat zdzialal w tej sprawie:) Jeszcze by na Wawelu gdzies obok wyladowal.

206

Odp: katastrofa rządowego samolotu
Mussuka napisał/a:

..a Holendrzy dotarli juz do calej dokumentacji i prawdy w sprawie swojego samolotu zestrzelonego nad Ukraina?

.

Widziałem osobiście wrak malezyjskiego samolotu, który Holendrzy wieźli do siebie, to było ładnych kilka tygodni temu na autostradzie A4, koło Wrocławia.Dla czystej formalności dodam, że wrak odzyskano po kilku tygodniach, z terenu na którym toczy się wojna.
   Pizdowatość rządu polskiego w sprawie tej katastrofy jest oczywista.Nie cierpię Kaczora, ale akurat uważam, że gdyby on był premierem wówczas, to wrak wróciłby do polski w ciągu tygodnia po katastrofie.
   Mnie, jako postronnego widza satysfakcjonuje wiedza, że winę za katastrofę ponosi ruskie 'jakoś to będzie' i polskie 'może się uda'.
Ale trudno mieć pretensje do rodzin ofiar, że chcą konkretów.Od pięciu lat wiesza się psy na Protasiuku, na Błasiku, Kazanie i wielu innych.
Nie dziw, że rodziny robią co mogą, czyli protestują, maszerują...Bo nic więcej nie mogą.

207

Odp: katastrofa rządowego samolotu
Facet79 napisał/a:

Ale stwierdzenie, że na Wawelu leży się za zasługi to mit i ta błędna perspektywa jest źródłem krytyki, że leży tam Kaczyński.

Mianowicie po prostu na Wawelu leżą praktycznie wszyscy przywódcy wolnej Polski. No bo pokolei : leżą tam królowie. ( i tu dygresja : jakiez wielu z nich miało zasługi ? Każdy król który tam leży zasłużył ? Np. Warnenńczyk załsużył na Wawel ?)  Potem był okres rozbiorów, Polski nie było. Potem nadeszła II RP w której praktycznie rządził jako jedyny Piłsudski, nawet jeśli byli marionetkowi prezydenci (bo np. taki długo rządzacy Mościcki choc byl talentem technicznym to jako wladca byl wykpiwany jako marionetka Pilsudskiego i byla nawet anegdota "Znaczyć tyle co Ignacy a Ignacy to nic nie znaczy" ). I Piłsudski leży na Wawelu jako jedyny realny przywódca II RP - leżałby nawet bez zasług. Potem nadeszła II wojna swiatowa i Panstwo na uchodźtwie , jego liderem był Sikorski. I jest na Wawelu. Potem był PRL który był przerwą w suwerenności jak rozbiory. I po PRL, w III RP, Kaczyński był po prostu pierwszym prezydentem III RP który zginął. I dlatego chociażby, jako przywodca wolnej Polski po okresie PRL, mógł spocząć na Wawelu. Kwasniewski, Wałęsa jeszcze żyją. Pewnie Wałęsa też będzie na Wawelu, może kiedyś Komorowski.

Zgadzam się, że nie leżą tam absolutnie wszyscy przywódcy np. ostatni prezydent na uchodztwie Kaczorowski spoczął na Wilanowie. No ale on umarł w tej samej katastrofie co Kaczynski i akurat tak sie zlozylo i byloby przesada dwoch prezydentow z jednej katastrofy na Wawel. Posluzy pamieci na Wilanowie. (...)

Czyli prosze nie stawiac sprawy w swietle : tylko wielkie zasługi to będzie Wawel. Wziela sie stad, ze w II RP i PRL nie bylo za wielu polskich niezaleznych przywodcow i dlatego z tego okresu brak wielu pochowkow na Wawelu. Po prostu bardzo dawno tj od czasu przed ostatnia wojna w ogóle nie było żadnego kandydata przywódcy do pochowania na Wawelu poza LK, reszta jeszcze żyje.

Z jednej strony zgadza się, ale z drugiej na zamierzchłą historię dziś już nie mamy wpływu. Za to obecnie spoczynek na Wawelu kojarzy nam się z wielkim zaszczytem, co zaistaniała sytuacja tylko udowodniła. Król miał niegdyś władzę absolutną, którą dziedziczył lub zdobywał w ramach wolnej elekcji, w tamtym czasie nikt nie rozliczał go za zasługi lub ich brak, z góry było wiadome, że jego zwłoki spoczną w miejscu do tego przeznaczonym, ale Kaczyński został wybrany w wolnych, demokratycznych wyborach, naród sprzeciwiał się pochowaniu go w tym miejscu (wyraźnie uznano, że nie zasłużył), a jednak tej woli nie uszanowano.

Facet79 napisał/a:

O, ale za co ma przepraszać ? Nawet setne wałkowanie tych samych taśm nie udowodniło, że ktoś coś pilotom nakazał, zwłaszcza Kaczyński.

Jak to za co? A jeśli okaże się, że to jednak on był winny śmierci 96 osób, osób ważnych, szanowanych i potrzebnych? Czy biorąc pod uwagę wcześniej wspomniany narodowy sprzeciw i tę świadomość nadal nie widzisz problemu? Oczywiście na tym etapie zakładam to tylko hipotetycznie, bo dopóki wina nie zostanie udowodniona, możemy tylko spekulować.
W kwestii wyjaśnienia - na Kaczyńskiego nie głosowałam, nigdy też nie budził mojego szacunku, nie przeczę, że być może stąd wynika moja postawa.

208

Odp: katastrofa rządowego samolotu
Olinka napisał/a:

naród sprzeciwiał się pochowaniu go w tym miejscu (wyraźnie uznano, że nie zasłużył), a jednak tej woli nie uszanowano.

.

Możesz podać jakieś szczegóły, typu kiedy to 'naród' się sprzeciwił, kiedy coś tam wyraźnie uznał, bo mi ten moment jakoś umknął.

209

Odp: katastrofa rządowego samolotu
pitagoras napisał/a:

Możesz podać jakieś szczegóły, typu kiedy to 'naród' się sprzeciwił, kiedy coś tam wyraźnie uznał, bo mi ten moment jakoś umknął.

To, że Tobie coś umknęło, to jakby nie mój problem, ale niech będzie.
Zacznę od tego, że przeprowadzano demonstracje, podpisywano petycje i listy sprzeciwu, w tym krążące w sieci, na FB pojawił się profil ?Nie dla pochowania Kaczyńskich na Wawelu?. Naród wyraźnie się podzielił, na co uwagę zwrócili politycy, przedstawiciele KK, mediów i kultury.
Wcześniej wspomniałam, choć dziś już nie umiem podać źródła, że w tamtym czasie natknęłam się na wyniki sondy, z których wynikało, że aż 78% Polaków jest przeciwko temu pomysłowi. 

Zresztą nawet w poczciwej Wikipedii można przeczytać, jak duże napięcie budziła ta decyzja:

? 14 kwietnia kilkaset osób wzięło udział w demonstracjach w Krakowie, Warszawie, Poznaniu, Katowicach, Łodzi i Gdańsku. Halina Bortnowska (Helsińska Fundacja Praw Człowieka) zaapelowała o dochowanie żałoby narodowej, mimo iż jej zdaniem decyzja o miejscu pochówku nie była właściwa. Katarzyna Janowska (redaktor naczelna "Przekroju") zaproponowała budowę świeckiego panteonu w Krakowie lub Warszawie, by uniknąć gorszących sporów w przyszłości. 14 kwietnia Jan Widacki, poseł Stronnictwa Demokratycznego, wystosował do kard. Dziwisza list, w którym napisał, że decyzja o pochówku na Wawelu podjęta przez Dziwisza głęboko podzieliła Naród zakłócając okres żałoby, który należało przeżyć godnie.
15 kwietnia Prezydium Konferencji Episkopatu Polski wydało oświadczenie, w którym zwróciło się z apelem do wszystkich środowisk społecznych, politycznych, naukowych i kulturalnych oraz do mediów o zaniechanie niepotrzebnych sporów o miejsce pochówku Prezydenckiej Pary. Wiesław Chrzanowski (były marszałek Sejmu) powiedział, że zdanie w sprawie pochówku Lecha Kaczyńskiego, oprócz rodziny, powinien wyrazić też naród w możliwie najpełniejszej formie, lecz podejmowanie dyskusji na temat podjętej decyzji uznał za nie na miejscu. Andrzej Wajda w wywiadzie dla "Corriere della Sera" powiedział, że manifestacje żałobne mają charakter medialny, telewizyjny i są niepokojące w tak delikatnym momencie. (...) 16 kwietnia przed pałacem biskupim w Krakowie odbyła się kolejna demonstracja przeciwników pogrzebu na Wawelu (...). 

Po pogrzebie w Polsce przeprowadzano sondaże opinii publicznej na temat pochowania Lecha Kaczyńskiego na Wawelu. Według sondażu Instytutu Badania Opinii Publicznej "Homo Homini" przeprowadzonego w kwietniu 2010 roku na zlecenie "Super Expressu" większość respondentów uważała, że dobrze się stało, że Lech Kaczyński został pochowany na Wawelu: takiej odpowiedzi udzieliło 49 procent pytanych; przeciwnego zdania było 40 procent pytanych. W dniach 2?5 września 2010 firma TNS OBOP przeprowadziła sondaż, w którym respondentów pytano o słuszność decyzji dotyczącej pochowania prezydenta Lecha Kaczyńskiego na Wawelu (...). TNS OBOP nie podał wyników badania do wiadomości publicznej (raport z badania był płatny), jednak wyniki sondażu opublikowała 16 września 2010 roku "Gazeta Wyborcza"; według sondażu 63% z 1005 ankietowanych uznało decyzję o pochowaniu prezydenta Lecha Kaczyńskiego na Wawelu za niesłuszną, natomiast 27% respondentów uznało ją za słuszną; 9% badanych deklarowało brak zdania w tej sprawie.?

Moim skromnym zdaniem nie wzięcie tak wyraźnego głosu sprzeciwu pod uwagę jest zwykłą ignorancją.

210 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2015-04-09 23:58:23)

Odp: katastrofa rządowego samolotu
Olinka napisał/a:

Za to obecnie spoczynek na Wawelu kojarzy nam się z wielkim zaszczytem, co zaistaniała sytuacja tylko udowodniła.

A to już nie mój problem. Taką opinie nabrało wiele osób moim zdaniem niesłusznie i media przeciwne Kaczyńskiemu szczególnie to uwypuklały. Wawel to miejsce historyczne a nie tylko zasłużone i nie tylko dla zasłużonych. Przeciez pod zaborami austriacy mieli tam np. stadnine koni i magazyn. Krypta na Wawelu to grobowiec dla najważniejszych osób.

Kaczynski to pierwszy zmarły prezydent III RP, zmarly tragicznie, na symbolicznej wyprawie do Katynia, wsrod 96 waznych osob. To dla mnie jest cos wyjatkowego.

No i nie mozna sie powolywac na obarczoną błędna logiką ludzi jako na dowod, ze to miejsce dla zasluzonych.

Olinka napisał/a:

Król miał niegdyś władzę absolutną, którą dziedziczył lub zdobywał w ramach wolnej elekcji, w tamtym czasie nikt nie rozliczał go za zasługi lub ich brak, z góry było wiadome, że jego zwłoki spoczną w miejscu do tego przeznaczonym, ale Kaczyński został wybrany w wolnych, demokratycznych wyborach,

Ale ustrój nie powinien miec tu znaczenia. Liczy sie rola najwazniejszej osoby w Panstwie. Co to za nowa teoria ? Tylko króli można było chować na Wawelu ? No to wraca pytanie o Pilsudskiego, Sikorskiego. Pozatym chowanie tam nadal osób podkreśla ciągłość historii Polski.


Olinka napisał/a:

naród sprzeciwiał się pochowaniu go w tym miejscu (wyraźnie uznano, że nie zasłużył), a jednak tej woli nie uszanowano.

Co znaczy "naród" ? Cały ? A może raczej cały naród był na Krakowskim oddac mu cześć w dlugich kolejkach ? Kogo bylo wiecej ? Skad wiesz jak duze bylyby protesty gdyby zablokowano pogrzeb na Wawelu ?

Przy innych pochówkach też bywały protesty.

Dla mnie jest dość jasne, że to nienawiść do Kaczynskiego powoduje u wielu osób tę zawiść, że leży na Wawelu. Mieli nadzieję, że epoka Kaczynskich odejdzie w niepamieć, Lech Kaczynski byl niemilosiernie wykpiwany za drobiazgi, to ludzie wychowani na jego wizerunku w Szkle Kontakowym i z Gazety Wyborczej. I dlatego tak ich boli, że jednak zostaje trwała pamiątka po Kaczynskim.

Olinka napisał/a:

Jak to za co? A jeśli okaże się, że to jednak on był winny śmierci 96 osób, osób ważnych, szanowanych i potrzebnych?

Jak to winny ? To znaczy co : złapał stery, sterroryzował załogę i rozbił samolot ? A moze zamknal sie sam w kabinie i nie pozwalal wejsc reszcie i obral kurs na ziemie jak ten pilot GermanWings ? Moim zdaniem media skutecznie wyprały tu mózgi sugerujac wine Kaczynskiego poprzez jakies 10 stopnia rzekome posrednie presje. Przeciez nawet w najgorszym razie Kaczynski mogl tylko sugerowac jakies podejscie ale i tak osattecznie decyzja nalezy do zalogi. A przeciez to nawet nie jego kancelaria organizowala lot.

Jak po tym co dzis wiemy i burdelu jaki byl z calym tym lotem mozna sugerowac wine Kaczynskiego ?

W konsekwencji nie widze nadal przeciwskazan do Wawelu.

Olinka napisał/a:

Czy biorąc pod uwagę wcześniej wspomniany narodowy sprzeciw i tę świadomość nadal nie widzisz problemu?

"Nardowy protest" brzmi jakby cala Polska byla przeciw. A tak wcale nie bylo. Zauwaz jak wiele osob bylo na pogrzebie - czy nie wiecej niz na protestach przeciw ? Jak wiele osob stalo przy ulicach ? Wszyscy mieli transparenty przeciw ?

Olinka napisał/a:

Zacznę od tego, że przeprowadzano demonstracje, podpisywano petycje i listy sprzeciwu, w tym krążące w sieci, na FB pojawił się profil ?Nie dla pochowania Kaczyńskich na Wawelu?.

Rany, istotnie druzgocące argumenty, że naród był przeciw... zwłaszcza ten profil na FB... i co moze go polubilo 40 mln osób ? Czy ile ?

Byly tez rownolegle ruchy poparcia.

Naród istotnie sie wtedy podzielil ale podzieliły go protesty wlasnie przeciw Wawelowi. To wtedy media zagraniczne zaczely pokazywac materialy pod tytulem "Polacy juz nie razem" pokazujac protestujacych przeciw Wawelowi.

Naród wyraźnie się podzielił, na co uwagę zwrócili politycy, przedstawiciele KK, mediów i kultury.

Zresztą Kaczyński leży w przedsionku, obok schodów wejsciowych, jako daleki podnóżek Piłsudskiego który doslownie króluje w tamtej krypcie, co tez oddaje pewną rolę Kaczynskiego i powinno lagodzic slowa krytyki. Np. nie przeniesiono Pilsudskiego pod schody i zamiast niego Kaczynskiego w centralne miejsce.

211 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2015-04-10 00:12:54)

Odp: katastrofa rządowego samolotu

Jak umrze Wałęsa domyslam sie, ze tez beda gorace spory o Wawel. Pewnie bedzie tam pochowany.

Czy pojawienie sie wowczas protestujacych grupek i profil na FB ma zablokowac jego pochówek ? Jak np. nie lubię Wałęsy ale czy sondaże mają decydować o zgodzie na Wawel ? ma swoje miejsce w historii i pewnie tez bedzie na Wawelu.

I teraz widze w tym pewna sprawiedliwosc : dwa dosc nielubiace sie obozy beda mialy po 1 przedstawicielu na Wawelu. Domyslam sie, ze obozowi Kaczynskiego tym bardziej dlatego na Wawelu zależało. Za iles tam lat nie zniesliby, ze Wałęsa jest na Wawelu a Kaczynski nie. Ktos spyta : jak mozna porownywac dokonania Kaczynskiego z Wałęsą i dokonan np. w  Solidarnosci. OK, nie mozna, ale obóz sie podzielil i np. nie mniej zasluzona Anna Walentynowicz byla z Kaczynskim. Po prostu zmierzam do tego, ze teraz umieraja ludzie z epoki Solidarnosci i tak sie zlozylo, ze 2 z nich bylo prezydentami i Wawel jest pewnym pomnikiem ich historii, bez wnikania w zaslugi. Zawile, ale to wlasnie polska specyfika ostatniej historii.

No i jeszcze jedno : o tym w pelni samodzielnie decyduje Kosciol a konkretnie aktualnie Dziwisz. Jakby chciał może tam pochowac kogokolwiek. Troche smiesza mnie wiec np. protesty osob ktore prawie nigdy w kosciele nie sa a zwlaszcza nie odwiedza katedry na Wawelu. Jesli maja gdzies kosciol to co ich obchodzi co lezy w ich podziemiach ? Krypte w katedrze beda uznawali za cos waznego dla nich gdy sam Kosciol jest dla nich niczym ?

212 Ostatnio edytowany przez Fahkir (2015-04-10 00:49:47)

Odp: katastrofa rządowego samolotu
pitagoras napisał/a:
Mussuka napisał/a:

..a Holendrzy dotarli juz do calej dokumentacji i prawdy w sprawie swojego samolotu zestrzelonego nad Ukraina?

.

Widziałem osobiście wrak malezyjskiego samolotu, który Holendrzy wieźli do siebie, to było ładnych kilka tygodni temu na autostradzie A4, koło Wrocławia.Dla czystej formalności dodam, że wrak odzyskano po kilku tygodniach, z terenu na którym toczy się wojna.
   Pizdowatość rządu polskiego w sprawie tej katastrofy jest oczywista.Nie cierpię Kaczora, ale akurat uważam, że gdyby on był premierem wówczas, to wrak wróciłby do polski w ciągu tygodnia po katastrofie.
   Mnie, jako postronnego widza satysfakcjonuje wiedza, że winę za katastrofę ponosi ruskie 'jakoś to będzie' i polskie 'może się uda'.
Ale trudno mieć pretensje do rodzin ofiar, że chcą konkretów.Od pięciu lat wiesza się psy na Protasiuku, na Błasiku, Kazanie i wielu innych.
Nie dziw, że rodziny robią co mogą, czyli protestują, maszerują...Bo nic więcej nie mogą.

Posiadam licencje pilota lionowego transportowego - (ATPL) i licencje pilota zawodowego CPL(A). To co opisujesz to sa dwie rozne katasrofy, malezyjski Malaysia Airlines Flight MH370 zostal zestrzelony (co wynika z rozmieszczenia szczatkow wraku i cial ofiar, nagran, rejestratorow pokladowych czy nawet zapisow wnarzedziach typu flightradar24) i oficjalnie nikt do zestrzelenia sie nie przyznaje - zbadanie wraku umozliwi dokladne ustalenie czy został trafiony pociskiem ziemia-powietrze czy jak twierdzi Rosja/"separatyści" powietrze-powietrze. Byc moze nawet uda sie ustalic bardziej szczegolowe dane pocisku (wersje?) i ustalic w jakim panstwie taka bron jest uzywana.
Natomiast polski PLF101 w Smolensku rozbil sie podczas wykonywania manewru w warunkach w ktorych manewru wykonywac nie mogl, zaloga i jednostka wojskowa popełnila szereg bledow (przygotowanie lotu, samolotu, uprawnienia, nieprawidlowa technika pilotazu, nieprawidłowy CRM, niewlasciwy dobor przyrzadow). To sie nazywa w lotnictwie CFIT - controlled flight into terrain.Wrak samolotu w przypadku CFIT nie jest potrzebny do przeprowadzenia rzetelnego badania zdarzenia lotniczego polegajacego na rozbiciu sie sprawnego samolotu o ziemie/wode.

213

Odp: katastrofa rządowego samolotu
Facet79 napisał/a:

Jak umrze Wałęsa domyslam sie, ze tez beda gorace spory o Wawel. Pewnie bedzie tam pochowany.(...)

I teraz widze w tym pewna sprawiedliwosc : dwa dosc nielubiace sie obozy beda mialy po 1 przedstawicielu na Wawelu. Domyslam sie, ze obozowi Kaczynskiego tym bardziej dlatego na Wawelu zależało. Za iles tam lat nie zniesliby, ze Wałęsa jest na Wawelu a Kaczynski nie. Ktos spyta : jak mozna porownywac dokonania Kaczynskiego z Wałęsą i dokonan np. w  Solidarnosci. OK, nie mozna, ale obóz sie podzielil i np. nie mniej zasluzona Anna Walentynowicz byla z Kaczynskim. Po prostu zmierzam do tego, ze teraz umieraja ludzie z epoki Solidarnosci i tak sie zlozylo, ze 2 z nich bylo prezydentami i Wawel jest pewnym pomnikiem ich historii, bez wnikania w zaslugi. Zawile, ale to wlasnie polska specyfika ostatniej historii.

Z tym, co tutaj napisałeś, trudno się nie zgodzić i w zasadzie w tym miejscu dochodzimy do istoty tematu - to wszystko są doskonale skalkulowane decyzje. Zresztą wytrawny polityk powinien umieć każdą sytuację przekuć w złoto, czemu więc się dziwić, że w potoku pięknych słówek o dokonaniach prezydenta, który na dobrą sprawę jeszcze niczego nie dokonał, oraz potrzebie pochowania go w miejscu dla Polaków tak wyjątkowym, jest ukryte jakieś drugie dno.

214

Odp: katastrofa rządowego samolotu
Olinka napisał/a:
pitagoras napisał/a:

Możesz podać jakieś szczegóły, typu kiedy to 'naród' się sprzeciwił, kiedy coś tam wyraźnie uznał, bo mi ten moment jakoś umknął.

To, że Tobie coś umknęło, to jakby nie mój problem, ale niech będzie.
Zacznę od tego, że przeprowadzano demonstracje, podpisywano petycje i listy sprzeciwu, w tym krążące w sieci, na FB pojawił się profil .

To, o czym piszesz było działaniem maleńkiej grupki ludzi, a nie żadnego 'narodu'.Bo zawsze znajdzie się ktoś, komu coś nie pasuje.

Naród w swojej szerokiej masie miał gdzieś, czy Kaczyński zostanie pochowany na Wawelu czy nie.
  W swojej antykaczyńskiej krucjacie stosujesz stricte pisowską retorykę.Ale to już tak jest, że u innych przeszkadzają najbardziej wady, które sami posiadamy.Tutaj widać jest identycznie.

215

Odp: katastrofa rządowego samolotu
Olinka napisał/a:

Król miał niegdyś władzę absolutną, którą dziedziczył lub zdobywał w ramach wolnej elekcji, w tamtym czasie nikt nie rozliczał go za zasługi lub ich brak, z góry było wiadome, że jego zwłoki spoczną w miejscu do tego przeznaczonym, ale Kaczyński został wybrany w wolnych, demokratycznych wyborach, naród sprzeciwiał się pochowaniu go w tym miejscu (wyraźnie uznano, że nie zasłużył), a jednak tej woli nie uszanowano.

Dla porządku, to w Polsce żaden król nie miał władzy absolutnej. Nie było ustalonego miejsca pochówku władców, bo z wielu książąt i królów tylko część jest pochowana na Wawelu. Inni spoczywają w Poznaniu, Wrocławiu, Tyńcu, Lubinie czy w innych kościołach krakowskich niż bazylika wawelska. Nie mówiąc już o tym, że Stanisław Leszczyński pochowany jest w Nancy, August III Sas w Dreźnie, a symboliczny grób Stanisława Augusta Poniatowskiego jest w Warszawie. No i jego akurat kościół nie chciał chować na terenie kościelnym, bo mason smile

Jak nie lubiłem obu braci Kaczyńskich, a nadal nie lubię tego co pozostał, to wciskanie Lechowi Kaczyńskiemu winy za katastrofę jest śmieszne. Niechby były nawet stenogramy jak każe lądować, to nadal nie będzie winny. Za działania samolotu w powietrzu odpowiadają piloci. To pilot jest profesjonalistą, który zna i rozumie warunki lotu, ograniczenia terenu, maszyny i swoje. To jest jego odpowiedzialność - podejmowanie decyzji. Jeśli była presja na pilotów w jakiejkolwiek postaci, to jest dość zrozumiała ale po to pilot ma szkolenie żeby ocenić możliwości zrealizowania zadania. W tym przypadku zabrakło kręgosłupa aby w stosownym momencie pilot twardo powiedział NIE i odleciał na lotnisko zapasowe. Wyszło takie polskie - a przelecę się jeszcze raz, niech sami zobaczą, że się nie da..., a może się uda? Zresztą przecież prawie się udało, zabrakło im tak naprawdę kilkunastu metrów...
Zgrozą jest to, że pilot Jak-40, który wylądował również gwałcąc zasady, znając je oraz ograniczenia kolegów radził im lądowanie, chodzi sobie jakby nigdy nic po świecie i jeszcze nie ma wstydu brylować w mediach. Najwięcej rozumu jak się okazało miał pilot ruskiego transportowego Ił-a, który wiózł samochody dla gości. Próbował 2-3 razy podejść do lądowania i dał sobie spokój, odleciał.
Kampania propagandy kwitnie z obu stron. Wczoraj przed zaśnięciem oglądałem fragment filmu dokumentalnego z dziennikarzami, którzy byli pierwsi na lotnisku w Smoleńsku. Fajnie posłuchać jak facet mówi, że był tam od razu i żadnej mgły nie widział, że to bzdura, a równocześnie leci materiał, który tam nakręcił i mgła jest smile

216

Odp: katastrofa rządowego samolotu
pitagoras napisał/a:

Nie cierpię Kaczora, ale akurat uważam, że gdyby on był premierem wówczas, to wrak wróciłby do polski w ciągu tygodnia po katastrofie.

Ha ha ha i jeszcze raz ha:)) Chyba, ze z drugim bratem w czarnym worku.

Ty ogladales wczoraj jak dziennikarzy traktowano podczas krecenia scen przy wraku?

Ten samolot rozbil sie na terenie Rosji, nie Ukrainy.

To nie byl pasazerski samolot obcych linii tylko samolot rzadowy polskich linii. A stosunki polsko-rosyjskie to chyba wszyscy wiedza jakie sa.

Wiec cos takiego, jak pojde, tupne nozka (czy pletwa) i Rosjanie na wszystko zgode badz mozesz sobie miedzy bajki wlozyc.

Ciekawe czemu wrak malezyjski dopiero po tygodniach wydano, a wczesniej nawet ratownikow nie chciano tam wpuscic??? Teren trzeba bylo odpowiednio posprzatac, a potem niech sobie zlom biora. Ten nasz wrak, to tez zlom, ale teraz to walka idzie zab za zab, bez sensu, bo co tam jeszcze moga znalezc?

217

Odp: katastrofa rządowego samolotu

Tak jeszcze na marginesie w myśl przysłowia "Polak głupi po szkodzie"
W katastrofie 2010 r zginęli m.in.:
- zwierzchnik Sił Zbrojnych RP, prezydent,
- dowódca Wojsk Lądowych RP,
- dowódca Sił Powietrznych RP,
- dowódca Marynarki Wojennej RP,
- szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego,
- dowódca operacyjny Sił Zbrojnych RP,
- dowódca Wojsk Specjalnych RP,
- szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego,
- dowódca Garnizonu Warszawa.

Za jednym zamachem cała wierchuszka systemu obrony państwa. Co trzeba mieć w głowie żeby w tym owczym pędzie zapakować do jednego samolotu prawie wszystkich najważniejszych ludzi w państwie? Z tego wszystkiego to dzięki kłótniom premiera i prezydenta zawdzięczamy to, że nie zginął i premier, a pewnie i marszałek sejmu. To jest możliwe tylko w takim kraju jak Polska.

W 2008 r. w podobnych okolicznościach zginęli dowódcy 4 baz lotniczych i eskadr, szefowie i dowódcy sekcji i kluczy technicznych, szkolenia i ... bezpieczeństwa lotów. Szczęście, że inni oficerowie zdążyli wcześniej wysiąść z tej "taksówki".

Piloci w Smoleńsku popełnili różne błędy ale 2 kardynalne:
1. zeszli poniżej minimów, zarówno tych określonych przez wieżę kontrolną jak i określonych w ich własnych uprawnieniach,
2. wykonali ryzykowny manewr, biorąc w ręce życie prawie setki osób. To był manewr na zasadzie "uda się albo się nie uda". Czy gdyby dowódca samolotu wyszedł do pasażerów i zapytał o to właśnie czy są gotowi zaryzykować swoje życie, to co by usłyszał? Najbardziej żałosne jest to, że gdyby się udało, to piloci byliby pupilkami generałów i prezydenta za piękny, brawurowy manewr i wykonanie zadania. Zabrakło w sumie jakichś 2-3 sekund, bo piloci wykonali coś co jak czytałem na branżowych portalach nazywano "szczurem". Czyli zeszli ostro w dół żeby jak najszybciej przebić się przez warstwę chmur, która zakrywała lotnisko. Ze stenogramów wynika, że mieli wiedzę o topografii terenu wokół lotniska i wiedzieli, że przed nim jest spora depresja. Weszli w tą depresję nurkując i w pewnym momencie znajdowali się poniżej poziomu lotniska. Wyszli z tego "nurkowania" i zaczęli wznosić samolot do góry ale ziemia wciąż się zbliżała, bo przed samolotem był stok depresji. I wyciągnęli samolot nad ziemią tylko, że tam były jeszcze drzewa... Zabrakło kilkunastu metrów żeby całkowicie przelecieć nad drzewami, a pewnie tylko kilku metrów żeby co najwyżej ściąć czubki drzew bez istotnych zniszczeń płatowca. Czyli gdyby skończyli nurkowanie te 2-3 sekundy wcześniej... Na drodze była jednak ta brzoza, samolot po wyjściu z dołka i w czasie wznoszenia był na granicy przeciągnięcia. Zderzenie z brzozą i utrata kawałka skrzydła spowodowało utratę siły nośnej, a raczej jej niesymetryczny rozkład, przeciągnięcie z obrotem i koniec. 2-3 sekundy różnicy między życiem, a śmiercią...

218

Odp: katastrofa rządowego samolotu
Facet79 napisał/a:

Co znaczy "naród" ? Cały ? A może raczej cały naród był na Krakowskim oddac mu cześć w dlugich kolejkach ? Kogo bylo wiecej ? Skad wiesz jak duze bylyby protesty gdyby zablokowano pogrzeb na Wawelu ?

byłam tam wtedy, to co widziałam było powalające, tłumy, tłumy
tak, zdecydowanie było widać "naród", który przychodził tam z własnego wyboru i własnej woli ...

219

Odp: katastrofa rządowego samolotu
pitagoras napisał/a:

To, o czym piszesz było działaniem maleńkiej grupki ludzi, a nie żadnego 'narodu'.Bo zawsze znajdzie się ktoś, komu coś nie pasuje.

Mnie się jednak wydaje, że skoro protesty wywołały tak szeroki oddźwięk i pojawiło się tyle apeli o zaniechanie sprzeciwu, to jednak ta grupka wcale nie była malutka cool.

Ponadto chyba jednak nie doczytałeś do końca wklejonego przeze mnie cytatu, bo pomijając wyniki sondy, o której wspomniałam (78% ankietowanych przeciwko), to informacje:

Po pogrzebie w Polsce przeprowadzano sondaże opinii publicznej na temat pochowania Lecha Kaczyńskiego na Wawelu. Według sondażu Instytutu Badania Opinii Publicznej "Homo Homini" przeprowadzonego w kwietniu 2010 roku na zlecenie "Super Expressu" większość respondentów uważała, że dobrze się stało, że Lech Kaczyński został pochowany na Wawelu: takiej odpowiedzi udzieliło 49 procent pytanych; przeciwnego zdania było 40 procent pytanych. W dniach 2?5 września 2010 firma TNS OBOP przeprowadziła sondaż, w którym respondentów pytano o słuszność decyzji dotyczącej pochowania prezydenta Lecha Kaczyńskiego na Wawelu (...). TNS OBOP nie podał wyników badania do wiadomości publicznej (raport z badania był płatny), jednak wyniki sondażu opublikowała 16 września 2010 roku "Gazeta Wyborcza"; według sondażu 63% z 1005 ankietowanych uznało decyzję o pochowaniu prezydenta Lecha Kaczyńskiego na Wawelu za niesłuszną, natomiast 27% respondentów uznało ją za słuszną; 9% badanych deklarowało brak zdania w tej sprawie.

mówią zupełnie coś innego niż sugerujesz.

Snake napisał/a:

Nie było ustalonego miejsca pochówku władców, bo z wielu książąt i królów tylko część jest pochowana na Wawelu.

Przepraszam, zastosowałam skrót myślowy, wydawało mi się, że jest to dosyć jasne, ale oczywiście masz rację.

220

Odp: katastrofa rządowego samolotu
Mussuka napisał/a:
pitagoras napisał/a:

Nie cierpię Kaczora, ale akurat uważam, że gdyby on był premierem wówczas, to wrak wróciłby do polski w ciągu tygodnia po katastrofie.

Ha ha ha i jeszcze raz ha:)) Chyba, ze z drugim bratem w czarnym worku.

Faktem jest, że Kaczyński jako jedyny wówczas polski polityk nie stracił głowy.
To on pojechał po ciało brata i przywiózł je z pominięciem wszelkich procedur.
Rosjanie w pierwszych dniach po katastrofie tak samo jak nasi nie mieli pojęcia jak to rozgrywać; w czasie, gdy cały świat patrzył, można było po prostu wysłać samolot po wrak i zostałby on zwrócony od ręki.
Dopiero gdy emocje opadły zaczęły się bzdurne rozgrywki o konwencje i to czy lot był wojskowy czy cywilny.

Olinko wybacz, polemiki poniżej pewnego poziomu intelektualnego uważam za jałowe. Postrzegaj świat przez pryzmat 'Super Expressu' , skoro Ci tak wygodnie.

221

Odp: katastrofa rządowego samolotu

Zgadza się - jałowe. Twoja prawda (zresztą nie po raz pierwszy) musi być twojsza, choćby przeczyły temu wszelkie dane i fakty. Jeśli nie przekonują Cię konkretne liczby i nadal twierdzisz, że była to niewiele znacząca garstka przedstawicieli społeczeństwa, to na to argumentów już nie mam.
Drugiej części nawet nie skomentuję, właśnie dlatego, żeby nie schodzić poniżej pewnego poziomu.

222 Ostatnio edytowany przez Fahkir (2015-04-12 02:25:28)

Odp: katastrofa rządowego samolotu
pitagoras napisał/a:

można było po prostu wysłać samolot po wrak i zostałby on zwrócony od ręki

Po co? Czy Niemcy chca sprowadzenia wraku samolotu Germanwings i zadaja niezaleznego sledztwa w Niemczech albo wrecz miedzynarodowego, bo glowne dochodzenie prowadzi BEA (francuski odpowiednik PKBWL) i francuska prokuratura? Rozumiem przywiazanie emocjonalne do wraku Tu-154m 101, ale brak jest jakiejkolwiek przyczyny uzasadniajacej dokkadne jego zbadanie ( w przeciwnienstwie do malezyjskiego boeinga 777, ktory zostal zestrzelony co wynika np z charakterystycznych otworow i rys na wraku, zapisu rejestratorow, rozkladu przestrzennego szczatkow, etc.) - nawet zakladajac hipoteze z bomba na pokladzie Tu-154m, to ten samolot i tak by sie rozbil przez dzialania zalogi, ktora w dodatku nie posiadala uprawnien do odbycia tego lotu.

223

Odp: katastrofa rządowego samolotu
Fahkir napisał/a:
pitagoras napisał/a:

można było po prostu wysłać samolot po wrak i zostałby on zwrócony od ręki

Po co?.

Po to, żeby wszystkie dowody były do dyspozycji tzw. 'organów'.
I żeby teraz nie było tego trucia dupy które jest.

224

Odp: katastrofa rządowego samolotu

Tylko jest jeden mały szkopuł. Samolot rozbił się na terenie Rosji i ma ona wszelkie prawa do prowadzenia własnego śledztwa w tej sprawie i trzymania wraku jako dowód dla własnych "organów". Z czego skwapliwie korzystają bo mają w tym swój cel. Nasze tupanie nogami tylko jest im na rękę, bo o to właśnie chodzi żeby Polaków antagonizować w sprawie wraku, a my elegancko dajemy się wodzić na pasku. Do zakończenia polskiego śledztwa wrak nie jest potrzebny, bo nasze organy miały do niego dostęp, co chciały mogły sprawdzić i same nasze organy stwierdziły, że czynności dowodowe związane z wrakiem skończyły. To co się teraz odbywa, to na bazie analizy zebranych dowodów.
Tak na marginesie wczoraj była piąta rocznica odsłonięcia w Małęczynie pod Radomiem pomnika ku pamięci białoruskich pilotów, którzy zginęli w katastrofie Su-27 w czasie pokazów rok wcześniej. Pomnik ufundowali okoliczni mieszkańcy, bo twierdzą, że piloci świadomie odmówili wykonania rozkazu katapultowania się aby wyprowadzić samolot poza teren zabudowany. I teraz mała ciekawostka - śledztwo w sprawie katastrofy prowadziła mieszana komisja polsko-białoruska, której wyniki prac na życzenie strony białoruskiej nie zostały nigdzie opublikowane.

225

Odp: katastrofa rządowego samolotu
pitagoras napisał/a:

Po to, żeby wszystkie dowody były do dyspozycji tzw. 'organów'.

Wskaz zatem jaki wplyw na ustaleniej przyczyny wypadku PLF101, ma wrak samolotu Tu-154m? Dla ulatwienia dodam ze analize przebiegu lotu dokunje sie w oparciu o zapsy rejestratorow pokladowych, jezeli  zapis z rejestratorow parametrow lotow i rejestratorow rozmow nie zarejestruje sygnalu o niesprawnosci jakiegokolwiek systemu lub urzadzenia samolotu, badz zjawisk mowiacych o np.wybuchu, zestrzeleniu, etc ? to wrak samolotu nie jest potrzebnym dowodem, nie jest tez niezbedny do przeprowadzenia rzetelnego badania wypadku lotniczego.

226

Odp: katastrofa rządowego samolotu

Czytam waszą dyskusję  na temat tego, kto winien. A to przecież to  w sejmie ta decyzja o locie została podjęta i to  niemal w ostatniej chwili. Niektórzy ludzie dowiedzieli się dzień wcześniej, że mają lecieć.  I  nie zdarzyło się jeszcze, żeby w jednym samolocie znalazła się  tak liczna ekipa rządowa.  Normalnie  to przy braku warunków do lądowania w Smoleńsku skierowano by samolot na inne lotnisko. Tak się nie stało i mogło to wynikać  tak samo z przyczyn technicznych.

227

Odp: katastrofa rządowego samolotu
Summerka napisał/a:

Normalnie  to przy braku warunków do lądowania w Smoleńsku skierowano by samolot na inne lotnisko. Tak się nie stało i mogło to wynikać  tak samo z przyczyn technicznych.

Kontrolerzy ruchu lotniczego wskazywali zalodze Tu-154M , ze nie ma warunkow do ladowania, i to zaloga polska podjela decyzje o probie kontrolnego podejscia( to kapitan samolotu podejmuje decyzje o udaniu sie na lotnisko zapasowe, badz ladowaniu)

Summerka napisał/a:

I  nie zdarzyło się jeszcze, żeby w jednym samolocie znalazła się  tak liczna ekipa rządowa.

Zdarzylo sie natomiast zeby w jednym samolocie znalezli sie i zgineli najwyzsi dowodcy wojskowi wracajacy z konferencji dotyczacej bezpieczenstwa lotow (co za ironia losu) ? slynna katastrofa samolotu CASA pod Miroslawcem, ktorej praktycznie wierna kopie stanowi katastrofa PLF 101 w Smolensku.

228

Odp: katastrofa rządowego samolotu
pitagoras napisał/a:
Olinka napisał/a:
pitagoras napisał/a:

Możesz podać jakieś szczegóły, typu kiedy to 'naród' się sprzeciwił, kiedy coś tam wyraźnie uznał, bo mi ten moment jakoś umknął.

To, że Tobie coś umknęło, to jakby nie mój problem, ale niech będzie.
Zacznę od tego, że przeprowadzano demonstracje, podpisywano petycje i listy sprzeciwu, w tym krążące w sieci, na FB pojawił się profil .

To, o czym piszesz było działaniem maleńkiej grupki ludzi, a nie żadnego 'narodu'.Bo zawsze znajdzie się ktoś, komu coś nie pasuje.

Naród w swojej szerokiej masie miał gdzieś, czy Kaczyński zostanie pochowany na Wawelu czy nie.
  W swojej antykaczyńskiej krucjacie stosujesz stricte pisowską retorykę.Ale to już tak jest, że u innych przeszkadzają najbardziej wady, które sami posiadamy.Tutaj widać jest identycznie.

Nikt z kręgu moich znajomych nie protestował.
Zawsze na czele stoi jakiś dowodzący, a ludzie są podatni na manipulacje i sterowanie.....i na obietnice, że coś tam dostanie jak podpisze.
Chodzą, agitują, podtykają przechodniom listy, jedni nie zatrzymują się, a inni, że czemu nie.
Wszelkie takie akcje, to dla mnie "pic na wodę, fotomontaż".
A i tak zrobione jest, co wcześniej ustalone, trzeba tylko naprodukować "podkładek", że to naród decyduje.

229

Odp: katastrofa rządowego samolotu

Witam - Ten samolot wiózł naszych przedstawicieli w celu upamiętnienia i oddania hołdu zamordowanym w Katyniu Polakom. Im więcej wiem
na temat tej katastrofy, tym bardziej jestem przekonana, że to była zbrodnia i że obecne władze robią wszystko, by nie wskazać winnych. Tam byli przedstawiciele prawie wszystkich partii i niezmiernie mnie dziwi, jak bardzo potrafią upominać się przedstawiciele SLD o B.Blidę (która nota bene zabiła się sama) a jakoś cicho o innej swojej członkini.
Tam nie tylko zginął Prezydent (szanowanego kraju????), to Polakom cały czas pluje się w twarz, tak nas oszukując, kłamiąc.
To z Polską przestano się zupełnie liczyć. A może Polacy naprawdę są tacy głupi i nie widzą jak się ich lekceważy i spycha do roli roli robotników najemnych najgorzej opłacanych?

Jakim trzeba być prymitywem, żeby tak znienawidzić tamten rząd i Prezydenta, który tyle dobrego zrobił dla Polski, a to tylko dlatego , że bezustannie sączy się jad ze środków masowego przekazu.

Jakie będą komentarze pod moim wpisem? Łatwo przewidzieć. Nie tylko na tym portalu, ale i pod wieloma informacjami z Polski wpisują się jacyś wściekli, chyba dyżurni , ordynarni, podli ,że szkoda czasu na czytanie ich wypocin. Naprawdę pracują w pocie czoła. Czy ktoś im za to płaci?!!!!!!!!!!
Żegnam na dłużej, aż się zmęczą.

230

Odp: katastrofa rządowego samolotu

Ogólnie jestem przeciwna takiej luźnej pogadance, o tak poważnej katastrofie. Ponieważ (nie mówię tu tylko o tej dyskusji, nie o wszystkich wpisach) ale najbardziej denerwuje mnie jeżeli ktoś głośno krzyczy zamach albo obwiania różne osoby, w tym również zmarłych. Nie mając dostatecznej wiedzy i dowodów. Na udowodnienie swoich słów.

1. Zamach - nie nie wiem czy wszyscy sobie zdają z tego sprawę. Ale zamach to bardzo, ,,poważne słowo'' i oskarżenie.
Moim zdaniem jeżeli ktoś mówi ,,To był zamach'' to rozumiem, że ma na to niezbite dowody, świadków, dokumenty.
Żeby w ogóle podejrzewać zamach trzeba mieć solidne podstawy do tego. A już mówić twierdząco to trzeba mieć 100% pewności.

2. Winny jest.....- kolejne fałszywe i krzywdzące pomówienie. Obwinianie innych, szczególnie umarłych którzy nie maja szans się bronić. Ja jestem bardzo daleka od tego żeby w takich sytuacjach, oczerniać, obwiniać osoby po nazwisku. Na podstawie artykułów w prasie, wywiadów wyrwanych z kontekstu, jakiś plotek nieprawdziwych. Nawet jeżeli są pewne podejrzenia. Uważam, podejrzenia, domysły, swoje zdanie w tym wypadku każdy powinien zachować dla siebie a działanie pozostawić profesjonalnym.

Każdy oczywiście może, ma prawo a nawet powinien mieć swoje zdanie na temat katastrofy. Jednak czasem trzeba ugryźć się język i zachować dla siebie, niektóre, szczególnie te niepotwierdzone informacje.

Ostatnio jakiś emeryt wmawiał na przystanku drugiemu że to był zamach. Włączyłam się do rozmowy, i zapytałam dlaczego tak uważa, a on mi pokazał gazetę...patrz pani co tu piszą...zamach.....no rzeczywiście bardzo przekonujące
Jeżeli kogoś interesuje temat katastrofy, śledzi nowe wydarzenia. Sugeruje, żeby sięgnął do wielu źródeł, gazet, wysłuchał jednej strony, drugiej, przeczytał kilka wywiadów, różnych osób w całości, przeczytał kilka książek różnych osób na ten temat, śledził informacje na bieżąco, sam według siebie próbował oceniać co na ile jest prawdą, sugerowanie się jednym artykułem w jednej gazecie która niekiedy zaprzecza sama sobie nie będzie wiarygodnym.

Co do ,,wulgarnych komentarzy'' mimo wolności słowa, uważam,że rzeczywiście pod wieloma artykułami, wywiadami po prostu komentarze powinny być wyłączone.

231

Odp: katastrofa rządowego samolotu
witam napisał/a:

Witam - Ten samolot wiózł naszych przedstawicieli w celu upamiętnienia i oddania hołdu zamordowanym w Katyniu Polakom. Im więcej wiem
na temat tej katastrofy, tym bardziej jestem przekonana, że to była zbrodnia i że obecne władze robią wszystko, by nie wskazać winnych. Tam byli przedstawiciele prawie wszystkich partii i niezmiernie mnie dziwi, jak bardzo potrafią upominać się przedstawiciele SLD o B.Blidę (która nota bene zabiła się sama) a jakoś cicho o innej swojej członkini.
Tam nie tylko zginął Prezydent (szanowanego kraju????), to Polakom cały cas pluje się w twarz, tak nas oszukując, kłamiąc.
To z Polską przestano się zupełnie liczyć. A może Polacy naprawdę są tacy głupi i nie widzą jak się ich lekceważy i spycha do roli roli robotników najemnych najgorzej opłacanych?

Jakim trzeba być prymitywem, żeby tak znienawidzić tamten rząd i Prezydenta, który tyle dobrego zrobił dla Polski, a to tylko dlatego , że bezustannie sączy się jad ze środków masowego przekazu.

Jakie będą komentarze pod moim wpisem? Łatwo przewidzieć. Nie tylko na tym portalu, ale i pod wieloma informacjami z Polski wpisują się jacyś wściekli, chyba dyżurni , ordynarni, podli ,że szkoda czasu na czytanie ich wypocin. Naprawdę pracują w pocie czoła. Czy ktoś im za to płaci?!!!!!!!!!!
Żegnam na dłużej, aż się zmęczą.

Myślę że jesteś kimś na miarę Nostradamusa. Wiesz że to był zamach, wiesz jakie będą komentarze twojego posta. Może wiesz jakie padną numery w totku?
Ktoś kto pisze w taki sposób liczy na określony efekt, co zresztą zawarłaś w swoim poście. Taniutki chwyt wink

232

Odp: katastrofa rządowego samolotu

co do jednego, masz rację:

witam napisał/a:

To z Polską przestano się zupełnie liczyć..

gdzieś tak pod koniec XVII wieku.Co to ma wspólnego z katastrofą pod Smoleńskiem?

233 Ostatnio edytowany przez Ludmiłaa (2015-04-17 10:52:20)

Odp: katastrofa rządowego samolotu
witam napisał/a:

Jakim trzeba być prymitywem, żeby tak znienawidzić tamten rząd i Prezydenta, który tyle dobrego zrobił dla Polski, a to tylko dlatego , że bezustannie sączy się jad ze środków masowego przekazu.

Po 10 kwietnia pod pałacem prezydenckim pojawiło się mnóstwo kwiatów, zniczy, zdjęć. Co którzy opluwali, poniżali, ośmieszali prezydenta chcieli zapaść się pod ziemie.
Słyszałam wiele takich głosów, że żałują, że tak traktowali głowę państwa, że mógł się czuć odrzucony, nielubiany. Żałowali, że nigdy nie zobaczy tego ile osób się zebrało po jego śmierci ile kwiatów, zniczy, ciepłych słów, że tak naprawdę jest lubiany i szanowany. Cóż w tym przypadku za późno na wszystko. Można tylko zachować dobre wspomnienia, i myśleć jak o patriocie, pozytywnym bohaterze.

Jednak ludzie nie uczą się na błędach. Bo prezydenta docenili dopiero po śmierci. A co robią teraz? Znów fala krytyki ośmieszania.

Moim zdaniem KAŻDY wybrany przez naród prezydent zasługuje na szacunek. Nawet jeżeli nie jest to ,,prezydent naszych marzeń'' bo głosowaliśmy na innego kandydata. Nawet jeżeli nie darzmy sympatią prezydenta, premiera, rząd, opozycje. Każdemu z tych ludzi należy się szacunek. Każdy nowo wybrany prezydent zasługuje na szanse od narodu. Ma prawo do błędów, wpadek, pomyłek. Bo każdy się uczy. Prezydent powinien czuć wsparcie i akceptacje narodu. Dramatu nie ma bo przecież prezydent nie jest raz na zawsze, 5 lat i znów wybory, można zmienić prezydenta. Więc chyba przez te 5 lat zamiast pluć na prezydenta warto go jak nie polubić to chociaż zaakceptować. KAŻDY prezydent zrobił coś złego, dobrego, zaprezentował się z dobrej i złej strony. Nie  ma prezydenta w 100% idealnego ani w 100% złego.

A czy kiedyś naród dał prezydentowi byłemu albo obecnemu takie wsparcie ?
Wystarczy zbaczać, dobre pozytywne rzeczy są mało ważne, nie rozgłaszane, nie chwalone, za to każda wpadka jest trąbiona miesiąc.

Naród powinien szanować i bronić swoich rządzących. To daje siłę, tworzy jedność. Nawet jeżeli jesteśmy niezadowoleni, mamy prawo okazać niezadowolenie, swoje zdanie, krytykę. Jednak powinno ty być zrobione w sposób kulturalny i przemyślany.

234

Odp: katastrofa rządowego samolotu

No Ludmilaa, rzadko bo rzadko, ale tym razem zgadzam sie z kazdym Twoim slowem powyzej. To jak traktujemy wlasne, wybrane przez nas wladze pokazuje nas jakim jestesmy narodem i spoleczenstwem w oczach innych narodow.

235

Odp: katastrofa rządowego samolotu
Ludmiłaa napisał/a:

Po 10 kwietnia pod pałacem prezydenckim pojawiło się mnóstwo kwiatów, zniczy, zdjęć. Co którzy opluwali, poniżali, ośmieszali prezydenta chcieli zapaść się pod ziemie.

No ale akurat brat pana prezydenta Kaczyńskiego przoduje w języku nienawiści do aktualnych władz, nie będę przytaczał tych wszystkich inwektyw jakimi określał obecnego prezydenta czy byłego premiera.

236 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2015-04-17 12:36:12)

Odp: katastrofa rządowego samolotu
Snake napisał/a:
Ludmiłaa napisał/a:

Po 10 kwietnia pod pałacem prezydenckim pojawiło się mnóstwo kwiatów, zniczy, zdjęć. Co którzy opluwali, poniżali, ośmieszali prezydenta chcieli zapaść się pod ziemie.

No ale akurat brat pana prezydenta Kaczyńskiego przoduje w języku nienawiści do aktualnych władz, nie będę przytaczał tych wszystkich inwektyw jakimi określał obecnego prezydenta czy byłego premiera.

no i dlatego tez stanowi idealny przyklad takiego psioczenia jeden na drugiego. Zamiast ramie w ramie, jakos sie dogadywac pomimo odmiennych pogladow niekiedy, to u nas doslowne szarpanie za stolki, ciagla krytyka i pyskowki jak na bazarach. Czasem juz wole wylaczyc wiadomosci, jak mam kolejny raz sluchac tych wymian uprzejmosci. Malo zreszta konstruktywnych, o kulturze nie wspomne.

237

Odp: katastrofa rządowego samolotu
Snake napisał/a:
Ludmiłaa napisał/a:

Po 10 kwietnia pod pałacem prezydenckim pojawiło się mnóstwo kwiatów, zniczy, zdjęć. Co którzy opluwali, poniżali, ośmieszali prezydenta chcieli zapaść się pod ziemie.

No ale akurat brat pana prezydenta Kaczyńskiego przoduje w języku nienawiści do aktualnych władz, nie będę przytaczał tych wszystkich inwektyw jakimi określał obecnego prezydenta czy byłego premiera.

ale mnie to nie bardzo dziwi,
opluwają się nawzajem wszyscy nie zauważyłeś Snake?

238

Odp: katastrofa rządowego samolotu
Ludmiłaa napisał/a:

Słyszałam wiele takich głosów, że żałują, że tak traktowali głowę państwa, że mógł się czuć odrzucony, nielubiany. Żałowali, że nigdy nie zobaczy tego ile osób się zebrało po jego śmierci ile kwiatów, zniczy, ciepłych słów, że tak naprawdę jest lubiany i szanowany. Cóż w tym przypadku za późno na wszystko. Można tylko zachować dobre wspomnienia, i myśleć jak o patriocie, pozytywnym bohaterze.

Jednak ludzie nie uczą się na błędach. Bo prezydenta docenili dopiero po śmierci. A co robią teraz? Znów fala krytyki ośmieszania.

Myślę, że wiele z tych osób wcale nie doceniło po śmierci żadnych zasług Kaczyńskiego, a tylko zwyczajnie, po ludzku, podeszło do tragedii. Mną wstrząsnął sam fakt tego co się stało, a przede wszystkim śmierci tak dużej ilości osób, przy czym tutaj nie miało większego znaczenia kto znajdował się na pokładzie samolotu, bo czy była to głowa państwa, członkowie rządu i inne ważne osoby, czy pani Kowalska z panem Nowakiem, to moje odczucia byłyby podobne.   

Ludmiłaa napisał/a:

Moim zdaniem KAŻDY wybrany przez naród prezydent zasługuje na szacunek.

Moim zdaniem nikomu szacunek nie należy się z automatu, na niego trzeba sobie zasłużyć, ale jednak to o nas świadczy, w jaki sposób pokazujemy swoją dezaprobatę i niezadowolenie oraz wyrażamy krytykę.

239

Odp: katastrofa rządowego samolotu
Olinka napisał/a:

Mną wstrząsnął sam fakt tego co się stało, a przede wszystkim śmierci tak dużej ilości osób, przy czym tutaj nie miało większego znaczenia kto znajdował się na pokładzie samolotu, bo czy była to głowa państwa, członkowie rządu i inne ważne osoby, czy pani Kowalska z panem Nowakiem, to moje odczucia byłyby podobne.   

Moim zdaniem nikomu szacunek nie należy się z automatu, na niego trzeba sobie zasłużyć

Świetne. To najlepsze co w tym temacie tu napisano. Już Cię lubię. wink

240

Odp: katastrofa rządowego samolotu

Dzisiaj, o godź. 8.41 minęło 10 lat od KATASTROFY SMOLEŃSKIEJ.

Na Placu Marszałka Piłsudskiego w sposób symboliczny upamiętniono ofiary tej katastrofy.

Niech spoczywają w spokoju wiecznym.
Amen.

241

Odp: katastrofa rządowego samolotu

Może i symbolicznie, ale za to ze złamaniem obowiązujących Polaków procedur:


                  Obrazek dodany przez użytkowniczkę


O maskach, rękawiczkach nie wspominam, choć nie zaszkodziłyby, ale wbrew prawu o zgromadzeniach publicznych, które PiS sam ustanowił. Wbrew zakazowi wychodzenia z domu w celu innym niż bieżące potrzeby życiowe.
Bez żadnego trybu. Im wolno, oni wyraźnie stoją ponad prawem.

242

Odp: katastrofa rządowego samolotu

Miło by było jakby sobie jeszcze w obecnej sytuacji nie robili zgromadzenia, ale jestem pewna, że to dobrze wychowany i empatyczny wirus, który respektuje uczucia i postanawiał nie zarażać nikogo z tej okazji.

243 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2020-04-10 15:51:08)

Odp: katastrofa rządowego samolotu

10 lat temu nie przestrzegano obowiązujących zasad. Dzisiaj nastąpiła powtórka.

Dzisiejsze uzasadnienie policji?

(...) Funkcjonariusze napisali w mediach społecznościowych, że w tym przypadku nie mamy do czynienia "ze zgromadzeniem w trybie ustawy".

"Poszczególne osoby wykonują swoje zadania w ramach pełnionych urzędów i funkcji. Podobnie, jak prowadzący relacje dziennikarze"


źródło: tvn24.pl

244

Odp: katastrofa rządowego samolotu

Ostatecznie mamy dowód, ze po 10 latach żadnej nauczki nie było.
Obchody z najważniejszymi osobami państwa (obecnie) i wystarczy, żeby jedna osoba z tego grona była zarażona, żeby potem mieć mały paraliż decyzyjny państwa.

245

Odp: katastrofa rządowego samolotu

Trzeba pokładać wiarę w wirusa wink
Wyjęci spod prawa.

246 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2020-04-10 17:25:58)

Odp: katastrofa rządowego samolotu
Olinka napisał/a:

Może i symbolicznie, ale za to ze złamaniem obowiązujących Polaków procedur:
                  Obrazek dodany przez użytkowniczkę

O maskach, rękawiczkach nie wspominam, choć nie zaszkodziłyby, ale wbrew prawu o zgromadzeniach publicznych, które PiS sam ustanowił. Wbrew zakazowi wychodzenia z domu w celu innym niż bieżące potrzeby życiowe.
Bez żadnego trybu. Im wolno, oni wyraźnie stoją ponad prawem.

Dzisiaj na Powązkach było jeszcze 'bliżej i gęściej'.
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

A ja nie mogę świeczki ojcu postawić.

247

Odp: katastrofa rządowego samolotu

Było już kilku takich, którzy twierdzili, że im zaraza niestraszna. Zmienili zdanie, spokornieli, kiedy poczuli na własnej skórze co znaczy lekceważyć zagrożenie i zachorować na COVID-19.

Moim zdaniem to co się dzisiaj wydarzyło, był to bardzo celowy akt zademonstrowania władzy i pokaz lekceważenia procedur, które w domyśle obowiązują wszystkich, ale nie jaśnie nam panujących.

248

Odp: katastrofa rządowego samolotu

A kto jest w Katyniu?
Katastrofa z zaniedbania przyćmiła śmierć polskich oficerów..To im należy się ta data.

249

Odp: katastrofa rządowego samolotu
lucyfer666 napisał/a:

Ostatecznie mamy dowód, ze po 10 latach żadnej nauczki nie było.
Obchody z najważniejszymi osobami państwa (obecnie) i wystarczy, żeby jedna osoba z tego grona była zarażona, żeby potem mieć mały paraliż decyzyjny państwa..

Pewnie wszyscy się zbadali przed wyjściem... specjalnymi testami z jakiejś rządowej puli WSM.
Czy jestem za dużym optymistą? wink

Olinka napisał/a:

Moim zdaniem to co się dzisiaj wydarzyło, był to bardzo celowy akt zademonstrowania władzy i pokaz lekceważenia procedur, które w domyśle obowiązują wszystkich, ale nie jaśnie nam panujących.

Raczej siły martyrologi smoleńskiej.
10 lat miesięcznic, lata wojny na Krakowskim Przedmieściu i cała ta otoczka. Przecież bez tej katastrofy to PISu by już dzisiaj nie było.

250 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2020-04-10 18:29:40)

Odp: katastrofa rządowego samolotu
Znerx napisał/a:

Pewnie wszyscy się zbadali przed wyjściem... specjalnymi testami z jakiejś rządowej puli WSM.
Czy jestem za dużym optymistą? wink

Zapewne są badani i to pewnie raz na tydzień. To jest pokaz pogardy okazanej społeczeństwu. I jeszcze Ciarka wymyśla jakieś teorie o wyższej konieczności wizyty pod schodami i takiej wizyty żadne przepisy nie obowiązują.

251 Ostatnio edytowany przez Kleoma (2020-04-10 18:29:52)

Odp: katastrofa rządowego samolotu

10 lat "pracy" komisji smoleńskiej. Miliony na to poszły, na bezczelne nic nierobienie.

252

Odp: katastrofa rządowego samolotu

A powiem szczerze, że naprawdę mnie to specjalnie nie zaskoczyło. Prędzej zaskoczyłaby mnie informacja, że zrezygnowali z obchodów i przestrzegają zaleceń. To, co oni sobą reprezentują jest dokładnie tym, co mnie obrzydza i odtrąca od władzy. Oni są zawsze przekonani, ze stoją ponad wszystkim i ponad społeczeństwem. Pogarda, lekceważenie i pycha to są przymioty władzy, które oni doskonale wykorzystują. Wydają zakazy czy rozporządzenia, ale sądzą, że ich to nie obowiązuje.

253

Odp: katastrofa rządowego samolotu
Kleoma napisał/a:

10 lat "pracy" komisji smoleńskiej. Miliony na to poszły, na bezczelne nic nierobienie.

Tu to trzeba podziękować Donaldowi. W końcu to on oddał śledztwo "wypadku wojskowego samolotu" Władymirowi i pozwolił je prowadzić w oparciu o konwencje dla ruchu cywilnego.
Wiesz, że amerykanie bardzo podobnie rozwalili samolot w Dubrowniku? Wojskowi piloci też lądowali, z delegacją dyplomatyczną, w warunkach w których powinni byli odpuścić - w oparciu o ich własne procedury. W 1996r. Jak myślisz kto badał sprawę? Chorwaci? wink
Ja wiem, że nasze imperium lol nie może tak łatwo stawiać warunków Rosji... ale jakby się uparł to, ze wsparciem międzynarodowym, pewnie by to w końcu załatwił. Tylko, że to trzeba było robić wtedy.

254 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2020-04-11 18:02:07)

Odp: katastrofa rządowego samolotu
Znerx napisał/a:
Kleoma napisał/a:

10 lat "pracy" komisji smoleńskiej. Miliony na to poszły, na bezczelne nic nierobienie.

Tu to trzeba podziękować Donaldowi. W końcu to on oddał śledztwo "wypadku wojskowego samolotu" Władymirowi i pozwolił je prowadzić w oparciu o konwencje dla ruchu cywilnego.
Wiesz, że amerykanie bardzo podobnie rozwalili samolot w Dubrowniku? Wojskowi piloci też lądowali, z delegacją dyplomatyczną, w warunkach w których powinni byli odpuścić - w oparciu o ich własne procedury. W 1996r. Jak myślisz kto badał sprawę? Chorwaci? wink
Ja wiem, że nasze imperium lol nie może tak łatwo stawiać warunków Rosji... ale jakby się uparł to, ze wsparciem międzynarodowym, pewnie by to w końcu załatwił. Tylko, że to trzeba było robić wtedy.

A słyszał Ty o raporcie Millera, hm?

Jak się chce szerzyć spiskowe teorie dziejów, to pomija się kwestie formalno-prawne i znajduje się pretekst ku temu.

Ale poczekaj, bo chyba coś drgnęło w sprawie. Gdzieś mi przemknęła wiadomość, że zostało wysłane do Putina wezwanie do NATYCHMIASTOWEGO oddania wraku. Pewnie jutro podeślą :-D

Posty [ 196 do 254 z 254 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » katastrofa rządowego samolotu

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026