netkobietyWszystkie działy
Styl życia i społeczeństwo kobiecym okiem

katastrofa rządowego samolotu

253 odpowiedzi45 657 wyświetleńzałożony przez blabla, 10.04.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » katastrofa rządowego samolotu

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 254 ]

131

Odp: katastrofa rządowego samolotu

Komorowski zdementował ta informacje jakoby uzgadniał coś z rodziną i Dziwiszem.. wiec decyzja zapadła tylko miedzy nimi.

132 Ostatnio edytowany przez Wintrop (2010-04-14 16:04:17)

Odp: katastrofa rządowego samolotu

Ja uważam, że to skandl!!! Lech Kaczyński był jaki był i wszyscy o tym wiedzą. Nie był on najlepszym prezydentem a tym bardziej nic dla Polski dobrego nie zrobił. W wielu sytuacjach tylko nas ośmieszał!!! (wystarczy wejść na youtuba i zobaczyć co on wyprawiał). Nie należy mu się pochówek na Wawelu. To hańba dla Wielkich ludzi którzy tam są pochowani. Wawel jest miejscem dla króli, wodzów i bohaterów.

Nie zrozumcie mnie źle. Owszem to co się stało jest tragedią, bardzo przeżyłam tą wiadomość i łączę się w żalu z całym narodem oraz oczywiście współczuję rodziną i bliskim zmarłych, ale trzeba na sprawę popatrzyć racjonalnie.

Być może patrzę na tę sprawę jako osoba która urodziła się i wychowała w Krakowie. Wawel zawsze był dla mnie symbolem "męstwa, odwagi i patriotyzmu".  Nie jest on miejscem dla Lecha Kaczyńskiego. To jest Skandal!!!

133

Odp: katastrofa rządowego samolotu

Nie ważne gdzie leżeć by leżał pan Prezydent ale uszanować należy decyzje i tyle. Zachowanie krakowian nie których , brak słów i to niby osoby studiujące.
Katastrofa miała miejsce w symbolicznym miejscu , myślałam ze z czasem otrząsnę się po szoku.
Ale ciągle od soboty jak by czas trwał w miejscu, oglądam wiadomości ciągle i kręcę głowa.

Boli mnie gdy podważa się wagę osoby takiej jak Lech Kaczyński.
Niektóre jego decyzje nie są zgodne z moimi poglądami ale mam szacunek do wiedzy i dokonań jego osoby.

Wintrop pisze ze Wawel jest symbolem męstwa odwagi i patriotyzmu.
I jeszcze pisze że to skandal dla królów i osób tam leżących...

Lech Kaczyński mówisz nic nie osiągnął?? Budował nasze wolne państwo, był jednym z podstawowych działaczy Solidarności, Działał w podziemiu, siedział osadzony w wiezieniu za swoje przekonania ze polska powinna być demokratyczna!
Był prześladowany np jak Kuroń czy Michnik.
Czyż to nie obraz jego patriotyzmu dla ojczyzny??Czy nie obraz odwagi przekonań i wiary w Polskę?
Żebyśmy żyli wolno siedział w więzieniu, do tego od wielu lat działał w organizacjach działających na rzecz ofiar  Katynia.

Był profesorem a nie jakimś głupkiem, uczył studentów jak ta ojczyznę ukochać jak o nią dbać.
Walczył o prawdę dla Katyńskich ofiar, to obrazuje jego patriotyzm.

Zginął tragicznie będąc na służbie kraju, w pracy oddany mimo że samolot był stary wsiadał do niego bo myślał o tych obchodach nie o sobie i własnym tyłku.
Wraz z nim odeszła jego ukochana zona , wiec złożył dla kraju wielka ofiarę i plucie na niego po jego śmierci to tchórzostwo.

Nie umniejszam ani nie wywyższam Prezydenta i innych ofiar tego tragicznego lotu, każdy z nich jest godzien mojego szacunku bo odeszli żyjąc i pracując dla mojego kraju, a także jak rodziny Katyńskie upamiętniając dawne tragiczne wydarzenia .
Duzo było decyzji prezydenta dla mnie sprzecznych ale on nie żyje i wszelkie spory zakończyły się wraz z jego śmiercią.
Był prezydentem mojego kraju i należy mu się szacunek za życia i po śmierci.

134

Odp: katastrofa rządowego samolotu

W takim razie ja jestem za tym, żeby przenieść ciało Narutowicza na Wawel. I to natychmiast. Też był prezydentem, też zasłużonym, też zmarł w trakcie trwania kadencji i też w tragicznych okolicznościach.

Bzdura z tym Wawelem. Nawet szkoda mi słów...

135

Odp: katastrofa rządowego samolotu

oj ludzie ludzie, we wszystkim szukający pożywki dla swoich potrzeb wtrącenia swojego zdania, okazania sprzeciwu, buntownicy przeciwko wszystkiemu i wszystkim, bez pokory, zadufani w sobie i zakochani w swoich przekonaniach. Nie pomyśleliście, że akurat Warszawa nigdy nie była zbytnio przychylna prezydentowi? Nie chciałabym, żeby chowano mnie tam, gdzie mnie nie akceptowano. Myślę, że decyzja nie była zupełnie pochopna, a jeśli nawet, to należy to przemilczeć i przyjąć do wiadomości. Prezydenci to zwierzchnicy państwa, tak samo jak królowie, którzy też byli tylko ludźmi, i aż królami.

136 Ostatnio edytowany przez Kryształowa (2010-04-15 11:47:19)

Odp: katastrofa rządowego samolotu

Bez względu na to, czy byliśmy zwolennikami poglądów politycznych, prezydenta - to był nasz prezydent. To byli ludzie, którzy w jakiś sposób opiekowali się naszym krajem (nami). Tak czy inaczej, grupa wspaniałych ludzi, którzy trzymali piecze nad naszym krajem, w różnych jego aspektach... Dziś Polska jest osierocona... Z dnia na dzień straciliśmy pewność siebie zadając sobie pytanie co z nami będzie. W obliczu całego świata czuje się pustkę, której nic nie jest w stanie wypełnić. Ludzie umierają co dzień, le ile dzieci traci ojca w ciągu dnia? Tak na to powinniśmy patrzeć. Bo jeżeli, nie będziemy mieli szacunku do głowy państwa i nim rządzących, to nie będziemy mieli szacunku do siebie. Pamiętajmy to są nasze decyzje, nasze wybory, nasz kraj...
Nie ma słów, które oddałyby to, co czuje większość Polaków po tej tragedii...

(Nie wariujmy z pochówkami i idiotycznymi pomysłami co do tego, bo to dziś jest najmniej dla Polski ważne.)

137 Ostatnio edytowany przez Vanadis (2010-04-15 10:45:36)

Odp: katastrofa rządowego samolotu
faye napisał/a:

Hipokryzja polaków nie zna granic... wstyd.

Większość osób krytykowało politykę Kaczyńskiego, twierdząc, że jego poglądy są zaściankowe, staroświeckie, że przez niego nie mamy szans by dogonić resztę Europy, wciąż wyciągał jakieś teczki, wszczynał śledztwa, toczył prywatną wojenkę widząc w każdym wroga zamiast zajmować się poważniejszymi sprawami, bieżącymi, dotyczącymi przeciętnego obywatela i jakości jego życia w naszym kraju. Cechował go utopijny idealizm. Nawet chodziły słuchy, że na siłę pcha się do Rosji na obchody, choć nie został zaproszony.

Ale gdy tylko okazało się, że zginął w katastrofie lotniczej w okolicach Katynia, ludziom włączyła się lampka i zaczęli doszukiwać się magicznej symboliki, jego śmierć powiązali z bohaterskim męczeństwem oficerów zamordowanych przed 70 laty i okrzyknęli bohaterem narodowym. Ci sami ludzie, którzy wcześniej śmiali się z niego.

Irytuje mnie porównywanie śmierci prezydenta, jakby nie było, w nieszczęśliwym wypadku, do ofiary oficerów zamordowanych w Katyniu. Wtedy była wojna. Dziś okoliczności są zupełnie inne i myślę, że można było tego uniknąć.

Choćby dlatego, że prezydent wpakował pół rządu do jednego samolotu, co za granicą raczej rzadko się zdarza, a może i wcale. Nie powinno tak być. Tak oto starym samolotem, z grupką najważniejszych osób w państwie poleciał do Rosji, planując lądowanie na wojskowym lotnisku, nie wyposażonym w udogodnienia umożliwiające bezpieczne lądowanie w trudnych warunkach. Mimo zaleceń kontrolerów lotu, by lecieli do Moskwy zdecydowali się lądować w Smoleńsku. Dlaczego? Podobno samolot z dziennikarzami dotarł na miejsce szczęśliwie. Później jednak warunki pogodowe się zmieniły, i gdy lądować miał rosyjski samolot, po nieudanym podejściu zawrócił. Samolot prezydencki mógł zrobić to samo. Dlaczego nie zawrócił mimo zaleceń?

Jestem też ciekawa, czy gdyby samolot prezydencki rozbił się gdzie indziej... nie koło Katynia, ale np. w Stanach... to czy ludzie też dorabiali by do tego wypadku ideologię? Widzieliby w nim pewien mistycyzm i chcieli zaraz chować prezydenta na Wawelu? Bo mnie się wydaje, że gdyby delegacja rozbiłaby się w takich Stanach, to znalazłoby się sporo osób, które większą uwagę zwróciłyby na niedopatrzenia których można było uniknąć, wyciągnęłyby wnioski, zamiast doszukiwać się tajemniczej ręki przeznaczenia (co oczywiście wcale nie oznacza, że nie uznano by wypadku za tragedię). Myślę też, że sprawami państwa, organizacją, należy zająć się już teraz, a nie dopiero po pogrzebie, jak proponuje PiS. Państwo musi funkcjonować. Państwo nie może pogrążyć się w marazmie. I wcale nie przeszkadza to w odczuwaniu współczucia, zadumy, straty.

I jeszcze jedno. Tyle teraz mówi się o tym, jaki prezydent był wspaniały, ale zaślepiony naród tego nie dostrzegał... że należy mu się pochówek u boku największych bohaterów... chwileczkę, a co z resztą osób które znalazły się na pokładzie? Nie pełnili może aż tak ważnej funkcji, ale też z pewnością byli patriotami, równie wykształconymi, równie prawymi. Im też w takim razie należy się miejsce na Wawelu. Każdemu z nich. Dlaczego tylko Kaczyńskiego nazywa się bohaterem? Dlaczego takiego Kaczorowskiego, który z całą pewnością bardziej zasłużył się dla kraju, nie pochowają na Wawelu?

Każdej osobie, która zginęła na pokładzie tego samolotu, należy się taki sam szacunek, każdej rodzinie wyrazy współczucia. Nie tylko z racji pełnionego przez nich urzędu! Ale z racji tego, że byli normalnymi ludźmi, na których ktoś czekał w domu. Media wynoszą prezydenta na piedestał i zupełnie nie mogę zrozumieć, dlaczego.

To smutne, że gdyby w samolocie nie było prezydenta, ale przeciętni ludzie, np. pielęgniarka albo robotnik, którzy nie potrafiliby napisać pięknego, pełnego patosu orędzia, ale najzwyczajniej w świecie chcieli pomodlić się nad grobem swoich bliskich, to nikt nie otoczyłby ich rodzin taką troską i współczuciem i nikt nie nazwałby ich bohaterami.

Wawel to moim zdaniem przesada. To tak jakby jedyną zasługą prezydenta, którego nikt nie lubił było to, że jeszcze w czasie kadencji rozbił się w Katyniu i to daje mu prawo do bycia bohaterem.

Faye Pieknie napisane,nic dodac nic ujac!
Jest to naprawde niesmaczne iz za zycia Kaczynski byl opluwany,a po smierci zostal wielkim bohaterem i wspanialym prezydentem. Hipokryzja,hipokryzja i jeszcze raz hipokryzja! Wszyscy wiemy jakim prezydentem byl Kaczynski i smierc w katastrofie nie czyni go ani bohaterem ani godnym pochowku na Wawelu.

138

Odp: katastrofa rządowego samolotu

Co ja tu się będę rozpisywać.
Napisze po prostu tak:

ZGADZAM SIĘ TAK JAK Vanadis Z faye W 1000000000%  nic dodać nic ująć.!!
Otwórzcie oczy ludzie!!

139

Odp: katastrofa rządowego samolotu

"Większość osób krytykowało politykę Kaczyńskiego, twierdząc, że jego poglądy są zaściankowe, staroświeckie, że przez niego nie mamy szans by dogonić resztę Europy, wciąż wyciągał jakieś teczki, wszczynał śledztwa, toczył prywatną wojenkę widząc w każdym wroga zamiast zajmować się poważniejszymi sprawami, bieżącymi, dotyczącymi przeciętnego obywatela i jakości jego życia w naszym kraju. Cechował go utopijny idealizm. Nawet chodziły słuchy, że na siłę pcha się do Rosji na obchody, choć nie został zaproszony"

   widzisz jak podatni jesteśmy na media co podkreślasz na końcu komentarza. Czy aby ta podatność nie miała miejsca w przypadku "krytykowania" ( choć to zbyt delikatne slowo) polityki pana prezydenta?? Jesteś wśród tej większości osob, z tą różnicą, że nie probujesz wyciągnąć wniosków po tej katastrofie i przyjrzeć się bardziej pozytywnym cechom, dążeniom śp. Lecha Kaczyńskiego.


"Ale gdy tylko okazało się, że zginął w katastrofie lotniczej w okolicach Katynia, ludziom włączyła się lampka i zaczęli doszukiwać się magicznej symboliki, jego śmierć powiązali z bohaterskim męczeństwem oficerów zamordowanych przed 70 laty i okrzyknęli bohaterem narodowym. Ci sami ludzie, którzy wcześniej śmiali się z niego"

     nie masz podejrzeń, że Ci ktorzy przez caly okres kadencji pana prezydenta szanowali jego poglądy i w większej części się z nimi zgadzali, też mogą doszukiwać się tej symboliki i także chcą mu zlożyć hołd? nie wiem dlaczego teraz oskarżasz ludzi o hipokryzję, skoro niektorzy pragną tylko okazać szacunek....ci, ktorzy wcześniej też go okazywali oraz ci, ktorzy chcą okazać chociaż po śmierci, jeśli nie zrobili tego wcześniej. a zastanawiałaś się czy nie był bohaterem? walka, jaką wytoczyły mu inne ugrupowania polityczne i przecież media, mogla go wstrzymać od pewnych deklaracji, mogła stłamsić jego poglądy, gdyby tylko nie był bohaterem. Więc widocznie był skoro nie poddawał się globalistycznym przecież "trendom", skoro był patriotą, skoro sprzeciwił się i NARAZIŁ Rosji.Skoro walczył o prawdę, na co nie było stać wielu przed nim.


"Irytuje mnie porównywanie śmierci prezydenta, jakby nie było, w nieszczęśliwym wypadku, do ofiary oficerów zamordowanych w Katyniu. Wtedy była wojna. Dziś okoliczności są zupełnie inne i myślę, że można było tego uniknąć".

     TEGO AKURAT NIE WIADOMO. Nie możemy być pewni autentycznej przyczyny katastrofy. Przypominam,że Polacy nie byli pierwszymi, ktorzy badali sprawę.



"Choćby dlatego, że prezydent wpakował pół rządu do jednego samolotu, co za granicą raczej rzadko się zdarza, a może i wcale. Nie powinno tak być. Tak oto starym samolotem, z grupką najważniejszych osób w państwie poleciał do Rosji, planując lądowanie na wojskowym lotnisku, nie wyposażonym w udogodnienia umożliwiające bezpieczne lądowanie w trudnych warunkach. Mimo zaleceń kontrolerów lotu, by lecieli do Moskwy zdecydowali się lądować w Smoleńsku. Dlaczego? Podobno samolot z dziennikarzami dotarł na miejsce szczęśliwie. Później jednak warunki pogodowe się zmieniły, i gdy lądować miał rosyjski samolot, po nieudanym podejściu zawrócił. Samolot prezydencki mógł zrobić to samo. Dlaczego nie zawrócił mimo zaleceń?"


      Pan prezydent z pewnością nie miał obycia ze sterowaniem samolotem i nie sądzę,żeby mial decydujący glos w tym czy lądować czy zawracać. Bląd leżał nie wiadomo gdzie, Rosjanie napewno nie przyznają się do swojego błędu, więc prawda równie dobrze może być nigdy nie odkryta.

"Media wynoszą prezydenta na piedestał i zupełnie nie mogę zrozumieć, dlaczego"

     Po pierwsze- bo taką mają rolę, po drugie- bo to był nasz prezydent. Po trzecie-media zawsze krzyczą najgłośniej.


"Wawel to moim zdaniem przesada. To tak jakby jedyną zasługą prezydenta, którego nikt nie lubił było to, że jeszcze w czasie kadencji rozbił się w Katyniu i to daje mu prawo do bycia bohaterem"

      To nie prawda, że nikt go nie lubił. Ktoś musial głosować na niego w wyborach. Jeśli Ty go nie lubiłaś, to nie wypowiadaj się, a bynajmniej nie za innych. Zresztą tą drogę "antypatii" wyznaczyli politycy i manipulatorzy, więc nie powinnaś się tym sugerować.

140 Ostatnio edytowany przez Wintrop (2010-04-15 18:08:19)

Odp: katastrofa rządowego samolotu
różyczka napisał/a:

"Nie ważne gdzie leżeć by leżał pan Prezydent ale uszanować należy decyzje i tyle. Zachowanie krakowian nie których , brak słów i to niby osoby studiujące.

Piszesz, że decyzje należy uszanować. A ja sie pytam dlaczego??
Wiem, że nikt nie zmieni tej decyzji ale wcale nie znaczy że należy ją szanować.
A Krakowianie też mają prawo do własnego zdania (ci studiujący czy nie), tym bardziej, że żyją w tym mieście.


różyczka napisał/a:

Wintrop pisze ze Wawel jest symbolem męstwa odwagi i patriotyzmu.
I jeszcze pisze że to skandal dla królów i osób tam leżących...

Bo tak uważam.

różyczka napisał/a:

Lech Kaczyński mówisz nic nie osiągnął?? Budował nasze wolne państwo, był jednym z podstawowych działaczy Solidarności, Działał w podziemiu, siedział osadzony w wiezieniu za swoje przekonania ze polska powinna być demokratyczna!
Był prześladowany np jak Kuroń czy Michnik.
Czyż to nie obraz jego patriotyzmu dla ojczyzny??Czy nie obraz odwagi przekonań i wiary w Polskę?
Żebyśmy żyli wolno siedział w więzieniu, do tego od wielu lat działał w organizacjach działających na rzecz ofiar  Katynia.

I co to wszystko dało?? Jakoś nie widać efektów jego działań. Kaczyński podzielił Poskę za życia i będzie ją dzielił po śmierci.

różyczka napisał/a:

Był profesorem a nie jakimś głupkiem, uczył studentów jak ta ojczyznę ukochać jak o nią dbać.
Walczył o prawdę dla Katyńskich ofiar, to obrazuje jego patriotyzm.

Owszem ale również tą Polskę ośmieszał.

różyczka napisał/a:

"Zginął tragicznie będąc na służbie kraju, w pracy oddany mimo że samolot był stary wsiadał do niego bo myślał o tych obchodach nie o sobie i własnym tyłku.
Wraz z nim odeszła jego ukochana zona , wiec złożył dla kraju wielka ofiarę i plucie na niego po jego śmierci to tchórzostwo.

Wiele osób ginie na służbie dla kraju i jakoś jeszcze nikt nie wpadł na pomysł aby chować ich na Wawelu.
Myślisz, że Kaczyński wsiadłby do tego samolotu, oddać hołd zmarłym tragicznie żołnierzom, gdyby wiedział, że samolot się rozbije?? Czy może wtedy też nie myślałby o sobie tylko o wyższym dobru??. I jeśli to, że wsiadł do Starego smolotu czyni z niego bohatera godnego spocząć na Wawelu, to wszyscy pasażerowie tego samolotu(i wielu innych) powinni tam spocząć.
I powiedz mi jaką wielką ofiarę on złożył?? Miliony ludzi ginie w wypadkach samolotowych.
Czy wyrażanie własnych opini jest pluciem na kogoś??

różyczka napisał/a:

Nie umniejszam ani nie wywyższam Prezydenta i innych ofiar tego tragicznego lotu, każdy z nich jest godzien mojego szacunku bo odeszli żyjąc i pracując dla mojego kraju, a także jak rodziny Katyńskie upamiętniając dawne tragiczne wydarzenia .
Duzo było decyzji prezydenta dla mnie sprzecznych ale on nie żyje i wszelkie spory zakończyły się wraz z jego śmiercią.
Był prezydentem mojego kraju i należy mu się szacunek za życia i po śmierci.

"

Właśnie chyba te spory się nie zakończyły, jak widać.
A szacunek za życia i po śmierci należy się każdemu człowiekowi.

To, że moje poglądy są takie a nie inne, nie oznacza, że nie przeżyłam tego co się stało. Że nie współczuję rodzinom i  bliskim. Również pogrążam się w żalu z calym narodem.

141

Odp: katastrofa rządowego samolotu

Ludzie skończmy się już spierac o Wawel, decycja zapadła, teraz najważniejsze żeby uroczystości żałobne i pogrzeb przebiegły bez niespodzianek, a swoją drogą to nie lada wyczyn dla policji i BOR żeby wszystko przebiegło pomyślnie, miejmy nadzieje że nic się nie wydarzy.

142

Odp: katastrofa rządowego samolotu
Kryształowa napisał/a:

Dziś Polska jest osierocona... Z dnia na dzień straciliśmy pewność siebie zadając sobie pytanie co z nami będzie. W obliczu całego świata czuje się pustkę, której nic nie jest w stanie wypełnić. Ludzie umierają co dzień, le ile dzieci traci ojca w ciągu dnia? Tak na to powinniśmy patrzeć. Bo jeżeli, nie będziemy mieli szacunku do głowy państwa i nim rządzących, to nie będziemy mieli szacunku do siebie. Pamiętajmy to są nasze decyzje, nasze wybory, nasz kraj...
Nie ma słów, które oddałyby to, co czuje większość Polaków po tej tragedii...

(Nie wariujmy z pochówkami i idiotycznymi pomysłami co do tego, bo to dziś jest najmniej dla Polski ważne.)

Ale w tym demagogii i pustych słów!!


Najbardziej martwi to, że decyzja nie do końca jest smaczna równiez dla tych, którzy brali udział w jej podjęciu..Posłuchajcie, co mówią...
Bielan wczoraj do Olejnikowej - ze to propozycja Dziwisza, Dziwisz do dziennikarza - ze pomysł rodziny. Który kłamie?? I dlaczego??
Dziś czytam, że przeciwna była córka - a potem, ze to pomysł córki. Biedna dziewczyna...

Nie ma sprawcy! I tylko nam robi się wodę z mózgu i próbuje zamknąć usta i stępić sumienia.

Pewne jest natomiast to, ze na tej śmierci ktoś chce zbić kapitał polityczny - i to jest najsmutniejsze.
Stąd podsycanie schizy i podobna demagogia, jak przeczytałyśmy wyżej...
Sieroty!! Co z nami będzie!! Pustka, której nikt nie jest w stanie wypełnić!!
Przecież to bzdury!!!
Niedługo Polaków nazwą dla tych partyjnych celów "sierotami po Lechu Kaczyńskim".
JA SIĘ NA TO NIE GODZĘ!!!

Przeżyłam te katastrofę jak wszyscy normalni ludzie - ale proszę mnie nie okłamywać i nie wmanewrowywać w sieroctwo po prezydencie Kaczyńskim!!

143 Ostatnio edytowany przez Pola34 (2010-04-16 00:05:38)

Odp: katastrofa rządowego samolotu

PSEUDO MAURYCJUSZ (582 602) wspominał: "Plemiona Słowian podobny mają sposób życia oraz postępowania i nawykłe do wolności nie pozwalają się w żaden sposób ujarzmić ani opanować, a szczególnie na własnej ziemi. Dla przybywających do nich są życzliwi i chętnie ich odprowadzają z miejsca na miejsce, użyczając im, czego potrzebują, a nawet jeśli gość przypadkiem poniesie szkodę skutkiem niedbalstwa podejmującego go, wówczas ten, kto mu go przekazał, wszczyna z nim wojnę, uważając sobie za święty obowiązek pomszczenie gościa. Będąc anarchicznego usposobienia i nienawidząc się wzajemnie, nie znają szyku bojowego i nie lubią walczyć w zwartych oddziałach ani pojawiać się na otwartych przestrzeniach. Pędząc życie łupieskie, lubią urządzać napady na swoich wrogów w miejscach zalesionych, ciasnych i urwistych. Uciekają się chętnie do zasadzek, nagłych napadów i rabunków, zdobywając się zarówno w nocy, jak i we dnie na rozmaite fortele. " Czy coś się zmieniło od wieków ? Moim zdaniem nie wiele . Jak byliśmy krnąbrni wobec siebie, zawistni i anarchiczni tak chyba się ostało i do dzisiaj. To gwoli mojego komentarza pod całą tą sytuacją. Też bardzo przeżyłam i przeżywam całą tą tragedię. Na prawdę bardzo. Az żal ściska serce jak patrzę na te pochody trumien sad(( Na płacz tych rodzin. Na to wszystko.  Ale litości !!! Dlaczego ktoś tę tragedię próbuje wykorzystywać do swoich celów ? Bo powoli tak mi się zaczyna wydawać sad

144 Ostatnio edytowany przez blabla (2010-04-16 03:46:25)

Odp: katastrofa rządowego samolotu

Nie spamuj forum linkami do innych stron, to niezgodne z regulaminem. Moderatorka Yvette

a co o tym myślicie ? Bo ja sama nie wiem widziałam chyba ze 4 wersje tego filmiku. Niektóre media podały na początku, że to był zamach, również rosyjskie.

145

Odp: katastrofa rządowego samolotu
Pola34 napisał/a:

Dlaczego ktoś tę tragedię próbuje wykorzystywać do swoich celów ? Bo powoli tak mi się zaczyna wydawać sad

a dlaczego by nie??
nie sądzę żeby córka śp. K. wymyśliła pochówek na Wawelu. To decyzja duchownych, których PIS chętnie wspomagał.
Blabla- doszukiwanie się spiskowej teorii- moim zdaniem przesadzone. Gdyby wylądowali w Moskwie nic by sie nie stało.
Inaczej - uważasz że piloci z własnej nie przymuszonej woli zostali by kamikadze- no way.

146

Odp: katastrofa rządowego samolotu
blabla napisał/a:

a co o tym myślicie ? Bo ja sama nie wiem widziałam chyba ze 4 wersje tego filmiku. Niektóre media podały na początku, że to był zamach, również rosyjskie.

tak, ten filmik jest chyba badany, slychać tam glosy typu: dawaj gnata , po kilku sekundach: ajcie nas (czyżby- nie zabijajcie nas?), po tym strzały z pistoletu i  śmiech( ledwo aczkolwiek slyszalny ale napewno nie jednej osoby- czy ktoś śmiałby się w takiej sytuacji?)- możliwe że filmik został spreparowany, dołożone głosy, szczególnie jeżeli mówisz, że widziałaś kilka jego wersji.. Zastanawia poza tym mnogość wątków, w filmie były cztery strzały, w radiu najpierw podawali,że bodajże trzy osoby przeżyły, próba lądowania była jedna a nie cztery, nieznajomość języka rosyjskiego przez pilota?? bzdura! wiele wiele innych czynników politycznych,ktore wskazują, jak ważne te osoby były akurat w tej chwili dla państwa.

Nie spamuj forum linkami do stron zewnętrznych, to sprzeczne z regulaminem. Pozdrawiam, moderatorka Yvette

147 Ostatnio edytowany przez youngwind (2010-04-16 13:28:19)

Odp: katastrofa rządowego samolotu

Spotkałam się w Internecie z bardzo dziwnym artykułem niejakiej Jadwigi Chmielowskiej, która jawnie o całą katastrofę oskarża premierów Tuska oraz Putina.

Nie wiem dlaczego, ale od kilku dni pracowicie myślę nad tym, czy to aby nie był zamach. Na litość, stosunki polsko-rosyjskie wołały o pomstę; Putin na samą wiadomość, że w samolocie siedzi niemalże cały rząd, mógł uznać to za doskonałą okazję, już nie wspominając premiera Tuska, który od dawna na koryto zacierał rączki. Widok, który zobaczyliśmy wszyscy w wiadomościach- Putin i Tusk przed wrakiem Tupolewa w objęciach, mroził krew w żyłach.

Generalnie nie znoszę spekulacji, konspirowania i innych tego typu rzeczy, ale ta sprawa jest naprawdę cholernie dziwna. Oto fragmenty artykułu p. Chmielowskiej:

Polski MSZ podlega Tuskowi jako szefowi Rządu. Winien Sikorski zlecić swoim podwładnym sprawdzenie stanu przygotowań strony rosyjskiej! Ale Tuskowi na tym nie zależało, wprost przeciwnie. Minister Spraw Zagranicznych podczas kampanii w prawyborach mówił o Lechu Kaczyńskim jako o byłym Prezydencie! W procesie karnym zawsze podejrzanym jest ten, kto uzyskuje korzyść! Teraz PO nawet nie czekając na pochówek ?dorzyna watahę?.

Pracownik Ambasady Polskiej w Estonii w rozmowie z obywatelem tego państwa, który przyszedł z kondolencjami na pytanie i co teraz będzie z Polską - odpowiedział,  że teraz będzie w Polsce lepiej, spokojniej, nie będzie tej szarpaniny z aferami, napaści i obwinień. Estończyk był przerażony wypowiedzią pracownika Ambasady Polskiej! Treść tej rozmowy natychmiast mi przekazał.

Przed przylotem samolotów Putina i Tuska, kilka dni wcześniej na lotnisku w Smoleńsku zamontowano urządzenia umożliwiające naprowadzanie samolotu z wieży. Ich lądowanie było w pełni bezpieczne!

Po wizycie dwóch Premierów aparaturę wywieziono!

Nie zainstalowano jej przed przylotem polskiej delegacji z Prezydentem RP na czele.

Putin nie miał za co lubić Lecha Kaczyńskiego! Pamiętał mu Gruzję. W obronie małego państewka stanęły Polska i Ukraina oraz Litwa, Estonia, Łotwa. Czterech Prezydentów i jeden Premier przylecieli do napadniętej przez Rosję Gruzji. Rola Lecha Kaczyńskiego - Prezydenta Rzeczpospolitej w tym akcie solidarności była jasna! My Polacy byliśmy dumni z naszego Prezydenta!

EDIT: Dziennikarka za ten artykuł już jest prześladowana. A to oznacza, że może być w tym ziarno, jak nie całe pole, prawdy...

148

Odp: katastrofa rządowego samolotu

yaungwind, proszę Cię, nie powtarzaj głupot...

149

Odp: katastrofa rządowego samolotu

Ludzie, czy my byliśmy jakimkolwiek zagrożeniem dla Rosji? Czy Kaczyński i pozostali byli tak ważnie, że bez nich nasze państwo by się rozpadło? Litości...

150

Odp: katastrofa rządowego samolotu
koma5 napisał/a:

yaungwind, proszę Cię, nie powtarzaj głupot...

Koma, głupoty nie głupoty, ale dziwnym cudem trafiają do prokuratury wojskowej. Teraz po takiej tragedii plotki będą się rozprzestrzeniać jak plaga i tego się nie uniknie; W takiej sytuacji absolutnie niczego nie można lekceważyć, bo każda domniemana głupota może okazać się kluczowa. Wszędzie już zaczynają trąbić, że sprawa mocno cuchnie. Założę się, że prawda i tak na jaw nie wyjdzie, ale domysły pozostaną.

a_anormalna napisał/a:

Ludzie, czy my byliśmy jakimkolwiek zagrożeniem dla Rosji? Czy Kaczyński i pozostali byli tak ważnie, że bez nich nasze państwo by się rozpadło? Litości...

My dla Rosji nie, ale Rosja dla nas owszem. Kaczyński zadarł z kimś, z kim nie powinien i o tym doskonale wszyscy wiedzą.

151

Odp: katastrofa rządowego samolotu

Pierwszy Twój lapsus to taki, ze "leciał tam prawie cały rząd".
Myśl, Dziewczyno, myśl...i nie powtarzaj głupot.
Juz tacy wszystkowiedzący napisali, ze chmura wulkanicznego pyłu to też "ich" robota, aby utrudnić...

Ludziom niewiele potrzeba, aby "sensacje" poszły w świat.
Lepiej nie powtarzać...


smile))

152

Odp: katastrofa rządowego samolotu
koma5 napisał/a:

Pierwszy Twój lapsus to taki, ze "leciał tam prawie cały rząd".
Myśl, Dziewczyno, myśl...i nie powtarzaj głupot.
Juz tacy wszystkowiedzący napisali, ze chmura wulkanicznego pyłu to też "ich" robota, aby utrudnić...

Ludziom niewiele potrzeba, aby "sensacje" poszły w świat.
Lepiej nie powtarzać...


smile))

może skomentuję to w ten sposób... żydzi kiedy transportowano ich do getta też myśleli, że Niemcy ufundowali im wycieczkę i lepszy byt. Ale niestety się pomylili. Każdy może się mylić w tej sytuacji, zarówno Ty, jak i koleżanka, która wypowiadała się przed Tobą. Więc nie ironizuj pisząc- myśl dziewczyno i nie powtarzaj glupot, bo właśnie to ona się zastanawia w tym  wypadku a Ty przyjmujesz to co Ci powiedzą w telewizji za prawdę.

153 Ostatnio edytowany przez koma5 (2010-04-16 15:44:12)

Odp: katastrofa rządowego samolotu

Anulak, Ty nie wiesz, co ja przyjmuję...Nie wyraziłam tu swojego sądu.
Ja czekam na wyniki prac międzynarodowej komisji ekspertów.
Mnie informacje typu "jedna pani drugiej pani" nie interesują.
Nie jestem tez w stanie wierzyć tym, którzy na tragedii próbują coś ugrać!
(zwłaszcza, że czasem ich "prawda" kupy się nie trzyma.

Więc powtarzam: nie gadać głupot, zanim nie będziemy wiedzieli czegoś jeszcze od SPECJALISTÓW.
Poczytaj w internecie - ile bzdur wypisują ludzie.


I tyle w tym temacie!!

154

Odp: katastrofa rządowego samolotu

Bardzo proszę o kulturalną wymianę zdań. Jest to bardzo poważny temat i dlatego uważam, że powinniśmy wypowiadać się, nie urażając innych. A co do różnych niesprawdzonych źródeł niektórych wiadomości to wszyscy wiemy, ze w przypadku takich katastrof zawsze znajdą się źródła, które chcą tylko namącić w temacie i uzyskać w pewien sposób rozgłos. Dlatego też rozważnie powtarzajcie słowa owych źródeł, żeby nie pojawiły się nieporozumienia.

155

Odp: katastrofa rządowego samolotu

Chyba lepiej przemyśleć wszystkie możliwości niż ślepo wierzyć mediom. Co do filmu napisałam, że nie wiem co o nim myśleć, ale fakt jest faktem, że nie  został zbagatelizowany i zostanie zbadany.

156

Odp: katastrofa rządowego samolotu
Koma napisał/a:

Myśl, Dziewczyno, myśl...i nie powtarzaj głupot.

Koma.... Od myślenia w tej sprawie jest zgoła kto inny- ja tylko podejrzewam. Poza tym, opinia "ekspertów" już teraz jest jasna i przejrzysta. Nikt nie powie prawdy, bo jeśli siedzi za tym ktoś, kto teraz jest ponoć naszym przyjacielem, to jasne jak słońce będzie podjęcie kroku zatuszowania faktów tuż po analizie wszystkich źródeł. Za medialne pranie mózgu ja osobiście dziękuję.

157

Odp: katastrofa rządowego samolotu

Czytam forum, gazety, słucham radia, odlądam telewizję i doszłam do wniosku, że nasz kraj zwariował.

Fakt: tragedia straszna, niewyobrażalne cierpienie rodzin, które straciły bliskich, znajomych przyjaciół. Niesamowity dramat dziewczyny, która straciła obydwoje rodziców, jak koszmar dla żony i ośmiorga dzieci pana Putry. Współczuje wszystkim bez względu na przynależność, czy przekonania polityczne.

Bohater, to osoba, która odznaczyła się niezwykłymi czynami, męstwem i ofiarnością dla innych ludzi.

Traktowanie śmierci ś.p.Lecha Kaczyńskiego jako bohaterstwa jest wierutną bzdurą. Byłby bohaterem, gdyby np. wyskoczył z tego samolotu i tym sposobem uratował pozostałych 95 osób.

Bohaterem był np. Janusz Korczak, który poszedł do komory gazowej z żydowskimi dziećmi z sierocińca, chociaż nie musiał, Maksymilian Maria Kolbe, który wybrał śmierć głodową w zamian za współwięźnia.

Bohaterem jest człowiek, który z narażeniem swojego życia ratuje życie innemu człowiekowi.

I znów, za ileś tam lat moje wnuki będą się uczyć głupot, zamiast historii....

158 Ostatnio edytowany przez nokia (2010-04-17 11:53:42)

Odp: katastrofa rządowego samolotu

Wiecie co...gdyby zgina prezydent Stanów to bez względu czy ktoś był za nim, czy nie był, to naród staną by z duma na jego pogrzebie- za to lubię Amerykanów, za ich patriotyzm..

A Polacy pojednali się przez kilka dni na pokaz a teraz się kłócą.
Są inne wyrażenia, które lepiej pasują do tematu. Moderatorka Yvette
Jestem Polką, kocham Polskę aaa
zginą mój prezydent.
Nasz prezydent- Polaków

159

Odp: katastrofa rządowego samolotu

Może zamiast różnych teorii spiskowych pochylmy głowy przed tymi, którzy zginęli... W ciszy...

160

Odp: katastrofa rządowego samolotu

Post przeniesiony:

motylek napisał/a:

nie wiem czy wybrałam odpowiednie miejsce na tym forum dla tego tematu  i czy wogóle wypada taki temat poruszać...

Jak myślicie czy tragedia, która miała miejsce 10 kwietnia była przypadkowa czyli związana np z warunkami pogodowymi czy moze to wszystko było zaplanowane przez Rosjan??

W internecie krążą filmiki na których słychac strzały. Bo to jest trochę dziwne że kazdy zginął, że nie wpuścili Polaków zaraz po tym wypadku, że nie znaleziono żadnych cennych rzeczy np. laptopów (napewno ludzie mieli przy sobie). Dużo jest jeszcze niejasności w tym wszystkim.
Wiele osób mówi że to było ukartowane i że bedzie to początkiem wojny. Z drugiej strony znowu w telewizji nic nie mówią na ten temat. Jak powiedziałam to osobie, z która rozmawiałam o tym, to powiedziała mi że dziennikarz sie boją poruszać ten temat ze wzgledu  bezpieczeństwa ich samych.
Sama już nie wiem co o tym myśleć bo niby mówią żę Rosja jednoczy się z Polską ale ja dla mnie jest to takie sztuczne jak np uścisk premieta Tuska z Putinem.
a Wy co o tym sadzicie???

161

Odp: katastrofa rządowego samolotu

motylek, tam zaczęło się pałętać pełno gapiów i dziennikarzy. Rosjanie musieli ich przegonić żeby przypadkiem nic nie zabrali sobie na pamiątkę albo ogólnie poprzesuwali. Moim zdaniem to były po prostu strzały ostrzegawcze. Albo może jakiś jeszcze wybuch paliwa?
W każdym razie nie szukałabym żadnej teorii spiskowej.

162

Odp: katastrofa rządowego samolotu

Przykre jest to, że nie przyjechali na pogrzeb przedstawiciele Zachodniej Europy, USA a nawet kardynał Rzymu. Jakoś nie wierze w to, że przyczyną jest tylko ten pył wulkaniczny. Cóż, Polska mało znaczy na arenie światowej..

163

Odp: katastrofa rządowego samolotu
karpod napisał/a:

Przykre jest to, że nie przyjechali na pogrzeb przedstawiciele Zachodniej Europy, USA a nawet kardynał Rzymu. Jakoś nie wierze w to, że przyczyną jest tylko ten pył wulkaniczny. Cóż, Polska mało znaczy na arenie światowej..

Nie popadajmy w swój słynny polski kompleks niższości. W całej Europie odwołano kilkanaście tysięcy lotów i myślę, że to na tyle wiarygodna liczba, żeby nie doszukiwać się filozofii tam, gdzie jej nie ma. Nie bez powodu pozamykano lotniska, nie oczekujmy od polityków, że będą latać wtedy, gdy reszta Europy trzyma się ziemi.

164

Odp: katastrofa rządowego samolotu

Wczoraj słuchałam wypowiedź politologa z którejś warszawskiej uczelni. Przestrzegł żeby właśnie nie dopatrywać się jakiejś wielkości Polski, bo tyle mocarstw zapowiedziało swój przyjazd (gdy to mówił dopiero dwa państwa odwołało wizytę). Oni chcą przyjechać aby się pokazać i zapunktować, że potrafią współczuć i okazać zrozumienie dla naszej tragedii. Ale nie robią to dlatego, że Polska jest ważna na arenie międzynarodowej lub teraz będzie.

165

Odp: katastrofa rządowego samolotu
yvette napisał/a:
karpod napisał/a:

Przykre jest to, że nie przyjechali na pogrzeb przedstawiciele Zachodniej Europy, USA a nawet kardynał Rzymu. Jakoś nie wierze w to, że przyczyną jest tylko ten pył wulkaniczny. Cóż, Polska mało znaczy na arenie światowej..

Nie popadajmy w swój słynny polski kompleks niższości. W całej Europie odwołano kilkanaście tysięcy lotów i myślę, że to na tyle wiarygodna liczba, żeby nie doszukiwać się filozofii tam, gdzie jej nie ma. Nie bez powodu pozamykano lotniska, nie oczekujmy od polityków, że będą latać wtedy, gdy reszta Europy trzyma się ziemi.

Ciekawe tylko dlaczego jeden z przedstawicieli z Włoch dojechał do Polski,a już kardynal z tego samego miejsca nie mógł. O ile Obama mieszka za oceanem, to prezydent Francjii czy Austrii mógł przyjechać specjalnym pociągiem . No chyba, że to zbyt wysokie progi, żeby jechać tak przyziemnym pojazdem jak pociąg... Kto chciał to przyjechał, i tyle na ten temat. A co do kompleksu , to ja np nic o żadnym polskim kompleksie niższości nie wiem;)

166

Odp: katastrofa rządowego samolotu

Wręcz odwrotnie - mamy kompleks wyższości.

167

Odp: katastrofa rządowego samolotu

Dodam jeszcze, że mnie już do białej gorączki doprowadzają wywiady z ludźmi w Krakowie i Warszawie, którym hipokryzja wylewa się uszami dosłownie. Moje ulubione są teksty na temat tego, że prezydent był taki biedny bo on nie lubił mediów i źle się w nich czuł. No to gratulacje, można było zostać kowalem albo nauczycielem polskiego. Wielka mi niespodzianka, że prezydent ma do czynienia z mediami.

Dość już mam tej całej afery. Z normalnego, ludzkiego współczucia wyrósł jakiś komiczny twór pełen fałszywego płaczu i udawania.

168

Odp: katastrofa rządowego samolotu
Rafix napisał/a:

Pomysł z Wawelem jest tak chybiony, że szkoda komentować. To miejsce ma swoją wymowę, znaczenie. Gdzieś przeczytałem mądre zdanie. Na Wawelu można było chować władców, bo tam była wtedy stolica. Teraz mamy stolicę w Warszawie i to tam powinni spoczywać prezydenci. Niech wszyscy co tak walczą o ten Wawel popatrzą najpierw, gdzie spoczywają Narutowicz, Wojciechowski czy Mościcki. Czym Lech Kaczyński ich przerasta? Tym, że tragicznie zginął? Narutowicza zastrzelił szaleniec i na Wawelu nie spoczywa. Też tragiczna śmierć prezydenta. Może wtedy były inne czasy. Pamiętali prawdziwych patriotów. Wiedzieli co znaczy walczyć za Polskę. Inny był wymiar bohaterstwa.

Pochowanie pary prezydenckiej na Wawelu będzie wielkim błędem. Żałoba to jedno, ale zdrowy rozsądek trzeba zachować zawsze. (...)

Od razu byłam przeciwna pochowaniu Kaczyńskiego na Wawelu, bo sam fakt, że był prezydentem, który zginął w katastrofie, to jeszcze żadna zasługa. Zastanawiam się czy w świetle wczoraj ogłoszonych faktów (o ile rzecz jasna zostaną oficjalnie potwierdzone) ktoś nas za to przeprosi? Jak znam poczucie nieomylności i pychy przedstawicieli KK i tych, którzy wówczas wydawali tę, zresztą sprzeczną z wolą większości społeczeństwa, decyzję - nie sądzę.

169

Odp: katastrofa rządowego samolotu

A ja myślę, ze po tych pięciu latach emocje w społeczeństwie już na tyle opadły, że stało się obojętne, czy to Wawel czy inne miejsce. Jeszcze trochę będzie sensacji z powodu ostatnich doniesień, ale już raczej tak na poziomie gazet typu "Fakt". I wszystko umrze śmiercią naturalną. Najwyżej kilku nawiedzonych co jakiś czas będzie próbować o sobie przypomnieć. Głównie przed wyborami albo gdy będzie można jakieś pieniądze wycisnąć.

170 Ostatnio edytowany przez luc (2015-04-08 14:44:31)

Odp: katastrofa rządowego samolotu
Olinka napisał/a:

czy w świetle wczoraj ogłoszonych faktów (o ile rzecz jasna zostaną oficjalnie potwierdzone)

Te "fakty" to mogą być potwierdzone dopiero po odczycie oryginalnych zapisów. Póki co, mamy tylko ich kopie.
Gdzie są oryginały - wiadomo.

Olinka napisał/a:

Jak znam poczucie nieomylności i pychy przedstawicieli KK i tych, którzy wówczas wydawali tę (...) decyzję

Ze słów Dziwisza wynika, że tę decyzję konsultowano z przedstawicielami władz świeckich mi.in. z Komorowskim.

Olinka napisał/a:

wówczas wydawali tę, zresztą sprzeczną z wolą większości społeczeństwa, decyzję

Ja nie byłam za, ale stwierdzenie, że większość społeczeństwa była przeciwna jest nadużyciem.

171

Odp: katastrofa rządowego samolotu

luc, a znasz kogoś, kto był wtedy "za" pochowaniem Kaczyńskich na Wawelu?

172 Ostatnio edytowany przez luc (2015-04-08 14:36:43)

Odp: katastrofa rządowego samolotu
bbasia napisał/a:

luc, a znasz kogoś, kto był wtedy "za" pochowaniem Kaczyńskich na Wawelu?

Znam sporo. Nawet w mojej rodzinie zdania były podzielone.

Pochówki na Wawelu, już w XX wieku, zawsze budziły dużo emocji i kontrowersji. Choćby pochówek Piłsudskiego, prochów Słowackiego, próba pochówku Sienkiewicza.

173

Odp: katastrofa rządowego samolotu

Dziś już nie podam źródła, ale doskonale utkwiły mi w pamięci wyniki sondy, z której wynikało, że aż 78% Polaków była przeciwna pochowaniu pary prezydenckiej w tym zaszczytnym miejscu. Doskonale też pamiętam protesty, manifestacje, listy poparcia przeciwko pomysłowi. Jak by na to nie spojrzeć, to widać jak na dłoni, że pochówek odbył się wbrew woli ogromnej rzeszy obywateli.

174 Ostatnio edytowany przez luc (2015-04-08 14:52:07)

Odp: katastrofa rządowego samolotu
Olinka napisał/a:

, ale doskonale utkwiły mi w pamięci wyniki sondy, z której wynikało, że aż 78% Polaków była przeciwna

Olinko - ja pamiętam wiele różnych sond (na różne tematy), które były, delikatnie rzecz ujmując - mało wiarygodne.

Olinka napisał/a:

Doskonale też pamiętam protesty, manifestacje, listy poparcia przeciwko pomysłowi. Jak by na to nie spojrzeć, to widać jak na dłoni, że pochówek odbył się wbrew woli ogromnej rzeszy obywateli.

Pamiętam takie stanowiska i pamiętam przeciwne.
Jakby nie patrzeć, nie wydaje mi się aby można z całą stanowczością stwierdzić, że większość była przeciwna. Tak samo nie byłabym w stanie stwierdzić, że większość była za.

175

Odp: katastrofa rządowego samolotu

nikt nie patrzy na opinie publiczną, byle, by wygrać wybory czy, byle zamydlić oczy a reszta ich nie interesuje do dzisiaj nie mogę tego zrozumieć czemu Lech Kaczyński oczywiście z całym szacunkiem do niego wylądował na wawelu nie mogę tego w ogóle pojąć.

176

Odp: katastrofa rządowego samolotu
Olinka napisał/a:

Dziś już nie podam źródła, ale doskonale utkwiły mi w pamięci wyniki sondy, z której wynikało, że aż 78% Polaków była przeciwna pochowaniu pary prezydenckiej w tym zaszczytnym miejscu. Doskonale też pamiętam protesty, manifestacje, listy poparcia przeciwko pomysłowi. Jak by na to nie spojrzeć, to widać jak na dłoni, że pochówek odbył się wbrew woli ogromnej rzeszy obywateli.

Mimo, że mnie również ten pomysł się nie podobał, to zarówno ja jak i inni z takim samym zdaniem mieliśmy/mamy niewiele do gadania w tej sprawie. Bazylika wawelska jest własnością kościoła katolickiego więc kościół może sobie tam chować kogo chce, jeśli taka jest wola rodziny smile
Tak poza tym chce się wam jeszcze grzebać w tej trupiarni?

177

Odp: katastrofa rządowego samolotu

Snake, wybory idą, wypłynęły nowe "fakty" więc ludzie znów "grzebać w trupiarni" będą smile

178

Odp: katastrofa rządowego samolotu
Snake napisał/a:

Mimo, że mnie również ten pomysł się nie podobał, to zarówno ja jak i inni z takim samym zdaniem mieliśmy/mamy niewiele do gadania w tej sprawie. Bazylika wawelska jest własnością kościoła katolickiego więc kościół może sobie tam chować kogo chce, jeśli taka jest wola rodziny smile
Tak poza tym chce się wam jeszcze grzebać w tej trupiarni?

Grzebać w tej trupiarni nie chce mi się już od dawna, nawet coroczne obchody w rocznicę katastrofy wydają mi się mocno przesadzone, jedyne, co mnie na tę chwilę nurtuje, to czy jeśli już na 100% potwierdzi się informacja, że Kaczyński sam swoim naciskiem przyczynił się do śmierci własnej i 95 innych osób, to ktoś się kiedyś zreflektuje, że pomysł z jego pochówkiem w tak zaszczytnym miejscu był chybiony, a przede wszystkim czy będzie miał odwagę głośno o tym powiedzieć. 
Społeczeństwo ma do Wawelu stosunek bardzo emocjonalny, dlatego do dziś uważam, że jego głos należało wówczas brać pod uwagę.

I jeszcze wrócę do tego stwiedzenia:

luc napisał/a:

Znam sporo. Nawet w mojej rodzinie zdania były podzielone.

Luc, pamiętasz może jakie argumenty padały po stronie osób będących za tym pomysłem?

179

Odp: katastrofa rządowego samolotu
Olinka napisał/a:

nawet coroczne obchody w rocznicę katastrofy wydają mi się mocno przesadzone

to przecież nie musisz obchodzić,
kto nie chce może nawet ... nie pamiętać,
zawsze będą tacy, którzy mają potrzebę upamiętniania tej tragedii

180

Odp: katastrofa rządowego samolotu

In_ko, toż przecież nie obchodzę. Wyraziłam swoją opinię zgodnie z własnymi odczuciami.
I żeby nie było - katastrofa w tamtym czasie zrobiła na mnie ogromne wrażenie, ale nie dlatego, że w samolocie siedzieli ważni ludzie, a zupełnie empatycznie, po ludzku. Natomiast to, co było potem i na dobrą sprawę trwa do dzisiaj, to już zupełnie inna bajka. Nie znam chyba osoby, której temat w końcu nie zmęczył.

181

Odp: katastrofa rządowego samolotu
Olinka napisał/a:

nawet coroczne obchody w rocznicę katastrofy wydają mi się mocno przesadzone

Naprawdę? Ja mam wrażenie że z każdym kolejnym rokiem obchody są coraz bardziej ciche, żeby nie powiedzieć "zagłuszane" wink Nie czuję żadnej "presji rocznicowej".

Czuję natomiast "pęd" do wypływania nowych "faktów" i informacji. Przed wyborami, przed 10.04..... Nie jestem nakręcona jednostronnie i wyznawczynią teorii zamachu też nie mam przyjemności być ale te medialne manipulacje są bardzo fe jak na moje oko smile

182

Odp: katastrofa rządowego samolotu

Abstrahując do Wawelu, warto zwrócić uwagę, że najwybitniejsi polscy specjaliści w ciągu pięciu lat nie dali rady skopiować pliku dźwiękowego w przyzwoitej jakości ,czyli wykonać czegoś co potrafi każdy gimnazjalista.
W tym kontekście wartość wszelkich dotychczasowych ustaleń jest żadna.

A na Wawelu leżą szumowiny dużo gorsze od Kaczyńskiego i nikt nie biadoli:)

183

Odp: katastrofa rządowego samolotu
Olinka napisał/a:

I żeby nie było - katastrofa w tamtym czasie zrobiła na mnie ogromne wrażenie,

na mnie robi wrażenie do dziś ...
obnaża słabość naszego państwa

184 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-04-08 20:19:53)

Odp: katastrofa rządowego samolotu

Ale przecież tak na dobrą sprawę nie wypłynęło nic nowego. Ruscy z MAK na samym początku podali takie info. A nasi się obudzili po 5 latach i podali to samo i wielkie mi mecyje.
Pamiętacie katastrofę Concorde z 2000 roku? Do dziś nie ma 100% pewnej przyczyny. Jest tylko bardzo prawdopodobna. A minęło 15 lat. Od naszej katastrofy minęło dużo mniej czasu i dużo więcej faktów jest oczywistych. A biorąc pod uwagę sytuację jaką mamy w kraju to pewne kręgi i tak nigdy nie zaakceptują oczywistych faktów.
To tak jak ja czasem pójdę na instytut wyjaśnić pewne kwestie, gdzie mam czarno na białym że ktoś coś zrobił bo mam jego logi i na papierze, że ktoś coś zrobił z dokładnością do tysięcznych sekundy, a ten idzie w zaparte że tego nie zrobił. Bo nie. I taka to jest rozmowa:)

185

Odp: katastrofa rządowego samolotu
in_ka napisał/a:
Olinka napisał/a:

I żeby nie było - katastrofa w tamtym czasie zrobiła na mnie ogromne wrażenie,

na mnie robi wrażenie do dziś ...
obnaża słabość naszego państwa

in_ka, ale jaką słabość państwa?
Co ma państwo do lotu samolotem, nawet jeżeli był rządowy i z prezydentem na pokładzie.
Po prostu zdarzyła się katastrofa, jakich zdarza się kilka co roku. Wynikająca z błędów ludzkich lub wadliwie działających urządzeń. I tyle.

186

Odp: katastrofa rządowego samolotu
k.a.p napisał/a:

Naprawdę? Ja mam wrażenie że z każdym kolejnym rokiem obchody są coraz bardziej ciche, żeby nie powiedzieć "zagłuszane" wink Nie czuję żadnej "presji rocznicowej".

Nie zgodzę się. Co roku organizowane są uroczyste obchody - msze, przemówienia, marsze pamięci, pod tablicami upamiętniajacymi katastrofę składane są kwiaty. I choć dziś rzeczywiście jest nieco inaczej, ciszej, to jednak był moment, kiedy można było poczuć wyraźny nacisk na ogólnonarodowe obchodzenie kolejnych rocznic. Co prawda społeczeństwo tej potrzeby nie podzieliło, dlatego na nacisku się skończyło, za to na przykład, zresztą nie dalej jak dziś, Marszałek Sejmu Radosław Sikorski zaapelował, aby w tym roku powrócił klimat żałoby narodowej, z którym mieliśmy do czynienia w pierwszych dniach po tragedii.

187 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2015-04-09 08:34:55)

Odp: katastrofa rządowego samolotu
Olinka napisał/a:

Od razu byłam przeciwna pochowaniu Kaczyńskiego na Wawelu, bo sam fakt, że był prezydentem, który zginął w katastrofie, to jeszcze żadna zasługa.

Ale stwierdzenie, że na Wawelu leży się za zasługi to mit i ta błędna perspektywa jest źródłem krytyki, że leży tam Kaczyński.

Mianowicie po prostu na Wawelu leżą praktycznie wszyscy przywódcy wolnej Polski. No bo pokolei : leżą tam królowie. ( i tu dygresja : jakiez wielu z nich miało zasługi ? Każdy król który tam leży zasłużył ? Np. Warnenńczyk załsużył na Wawel ?)  Potem był okres rozbiorów, Polski nie było. Potem nadeszła II RP w której praktycznie rządził jako jedyny Piłsudski, nawet jeśli byli marionetkowi prezydenci (bo np. taki długo rządzacy Mościcki choc byl talentem technicznym to jako wladca byl wykpiwany jako marionetka Pilsudskiego i byla nawet anegdota "Znaczyć tyle co Ignacy a Ignacy to nic nie znaczy" ). I Piłsudski leży na Wawelu jako jedyny realny przywódca II RP - leżałby nawet bez zasług. Potem nadeszła II wojna swiatowa i Panstwo na uchodźtwie , jego liderem był Sikorski. I jest na Wawelu. Potem był PRL który był przerwą w suwerenności jak rozbiory. I po PRL, w III RP, Kaczyński był po prostu pierwszym prezydentem III RP który zginął. I dlatego chociażby, jako przywodca wolnej Polski po okresie PRL, mógł spocząć na Wawelu. Kwasniewski, Wałęsa jeszcze żyją. Pewnie Wałęsa też będzie na Wawelu, może kiedyś Komorowski.

Zgadzam się, że nie leżą tam absolutnie wszyscy przywódcy np. ostatni prezydent na uchodztwie Kaczorowski spoczął na Wilanowie. No ale on umarł w tej samej katastrofie co Kaczynski i akurat tak sie zlozylo i byloby przesada dwoch prezydentow z jednej katastrofy na Wawel. Posluzy pamieci na Wilanowie.

Kaczynki zginal w katastrofie. Z jednej strony po prostu wypadek, ale jednak pamietajmy, ze mimo wszystko, leciał do Katynia z wieloma waznymi osobami. Lecieli uczcic pamiec. Kaczynski zginal jakby na posterunku pamieci o Katyniu. To nie byl jakis prywatny lot.

Czyli prosze nie stawiac sprawy w swietle : tylko wielkie zasługi to będzie Wawel. Wziela sie stad, ze w II RP i PRL nie bylo za wielu polskich niezaleznych przywodcow i dlatego z tego okresu brak wielu pochowkow na Wawelu. Po prostu bardzo dawno tj od czasu przed ostatnia wojna w ogóle nie było żadnego kandydata przywódcy do pochowania na Wawelu poza LK, reszta jeszcze żyje.

Olinka napisał/a:

Zastanawiam się czy w świetle wczoraj ogłoszonych faktów (o ile rzecz jasna zostaną oficjalnie potwierdzone) ktoś nas za to przeprosi? Jak znam poczucie nieomylności i pychy przedstawicieli KK i tych, którzy wówczas wydawali tę, zresztą sprzeczną z wolą większości społeczeństwa, decyzję - nie sądzę.

O, ale za co ma przepraszać ? Nawet setne wałkowanie tych samych taśm nie udowodniło, że ktoś coś pilotom nakazał, zwłaszcza Kaczyński.

Juz nie chce nawet pisac o tle sprawy : czemu nie bylo lotnisk zapasowych ? Czemu nie bylo przygotowanej procedury odejscia na zapasowe ? Lot przygotowala stroną rządowa, to do niej należał samolot i organizacja lotu, LK tylko wynajął. Był tak ogromny burdel, że samolot z tymi pilotami i w taką pogodę nie powinien był wystartować. Piloci sie spoznili i nie wprowadzili lotniska do systemu TAWS przez co zakłocach ich prace dzwiek alarmu ktory wylaczyli zmieniajac cisnienie i przechodzac na radiowysokosciomierz... sa dziesiatki tutaj przyczyn wynikajacych z polskiego i rosyjskiego burdelu i jak dla mnie LK tu najmniej zawinił.


Przy okazji : do dzis nierozwiazana jest zagadka : z Warszawy wyleciał wojskowy samolot z LK a rozbił się (podobno) cywilny. Rodza sie dwa pytania : gdzie zniknal wojskowy samolot i skad sie wzial ten cywilny ?


Olinka napisał/a:

Nie zgodzę się. Co roku organizowane są uroczyste obchody - msze, przemówienia, marsze pamięci, pod tablicami upamiętniajacymi katastrofę składane są kwiaty. I choć dziś rzeczywiście jest nieco inaczej, ciszej, to jednak był moment, kiedy można było poczuć wyraźny nacisk na ogólnonarodowe obchodzenie kolejnych rocznic. Co prawda społeczeństwo tej potrzeby nie podzieliło, dlatego na nacisku się skończyło, za to na przykład, zresztą nie dalej jak dziś, Marszałek Sejmu Radosław Sikorski zaapelował, aby w tym roku powrócił klimat żałoby narodowej, z którym mieliśmy do czynienia w pierwszych dniach po tragedii.

Pamietajmy tez, że były  naciski aby nie obchodzic zbyt hucznie samej tragedii - wiele osób i mediów kłuły w oczy tłumy jakie były na Krakowskim Przedmiesciu i godziny jakie ludzie spedzali w kolejce do trumny LK.

Podzial spoleczenstwa zaczal sie w momencie protestow do decyzji o pochowaniu na Wawelu.

Pan Sikorski bardzo milo mnie zaskoczyl godnym zachowaniem tuz po katastrofie i np. wielgodzinnym czuwaniem na stojąco przy trumnie LK. Ale potem mial sporo chamskich odzywek o LK, pamięci o LK wieć akurat Pan Sikorski niech dziś nie udaje jak to nawołuje do powrotu klimatu żałoby narodowej. Swoją droga rozbraja mnie dziejsza troska wielu polityków o to by nie dzielic polaków gdy sami to robili. Oni po prostu nie potrafia okazac LK wiekszego szacunki niz okazywali mu w latach 05-10.


bbasia napisał/a:
in_ka napisał/a:
Olinka napisał/a:

I żeby nie było - katastrofa w tamtym czasie zrobiła na mnie ogromne wrażenie,

na mnie robi wrażenie do dziś ...
obnaża słabość naszego państwa

in_ka, ale jaką słabość państwa?
Co ma państwo do lotu samolotem, nawet jeżeli był rządowy i z prezydentem na pokładzie.
Po prostu zdarzyła się katastrofa, jakich zdarza się kilka co roku. Wynikająca z błędów ludzkich lub wadliwie działających urządzeń. I tyle.

Miałem już nie wnikac w szczegóły ale jak widze takie pytanie.... no jak to nie widac slabosci Panstwa w tej po tej katastrofie ???

Naprawde nie chce tu wchodzic  w animozje polityczne i ustawiac sie po stonie PIS lub PO. Obie strony przyczynily sie do burdelu ktory wywolal katastrofe.

Najpierw przed katastrofa slabosc panstwa objawila sie :
- w burdelu w 36 specpulku gdzie VIPow wozili piloci ktorzy falszowali swoje uprawnienia. Ci piloci w ogole nie powinni byli leciec, Dopoki byla piekna pogoda to im sie udawalo, ale we mgle już nie choc teoretycznie mieli wylatane takie warunki - no ale tylko w sfalszowanych ksiazeczkach
- burdel w BOR i w KPRM brak przygotowanych lotnisk zapasowych. Jakby byly z gotowymi samochodami to latwiej byloby odejsc pilotom na zapasowe lotnisko.
- burdel w sluzbach meteo i brak przekazania info pilotom : w obliczu powyzszych powinno to bylo zablokowac start samolotu
- burdel w przyjsciu pilotow : spoznili sie, nie dodali wiec lotniska Smolensk do TAWS i mieli mniej czasu na miejscu na krążenie. Lub w ogole moze jakby dzieki temu ladowali wczesniej to tak jak JAK-40 jeszcze zlapaliby rzadsza mgłe i wyladowali.
- burdel z podziałem wizyt : 7 kwietnia Tuskowi sie udało, nie miał mgły. Oboje moze powinni byli leciec 7 kwietnia. TO niespotykany w dziejach swiata burdel by z nienawisci politycznej do rywala dzielic takie wizyty. Czy na przyklad jest do wyobrazenia, zeby w Normandii 6 czerwca prezydent i premier Francji tak sie nienawidzili, ze jeden leci tam 6 a drugi 10 kwietnia ? I czesc politykow przyjmuje zaproszenie jednej strony a czesc drugiej ?
- burdel z tak starym samolotem rzadowym, do czego PIS sie tez przyczynil odwolujac zakup nowych.
- burdel z brakiem zabrania rosyjskiego nawigatora/pomocnika, co bylo przez Rosje proponowane, ale odrzucono
- burdel z wchodzeniem do kokpitu innych osob.
- itp, moge dlugo wymieniac.

Rowniez burdel po samej katastrofie:
- klamstwa obecnej premier jak to sprawdzono ziemie na metr wglab
- pomylki ciał w trumnach choc byla cala kampania, ze kto sugeruje pomylki to jest idiota i niech na jego koszt otwieraja trumny. Ale jakos sam juz nie zaplacil za ponowne pogrzeby gdy okazalo sie, ze jednak pomylki byly.
- burdel z przegrywaniem tasm i rozpoznawaniem slow
- burdel, ze gdy MAC oglasza raport o najwiekszej katastrofie to nasz premier buja sie na nartach w Dolomitach.
- itp,... az nie chce sie pisac.

Czy Panstwo nie jest slabe ? Czy zdalo egzamin ? Owszem, zdalo o tyle, ze tych co zgineli , zgodnie z konstytucja, zastapili nastepcy. Ale czym tu sie chwalic ? Przeciez to w Konstytucji jest, ze zmarlego prezydenta zastepuje Marszalek, Czym tu sie wykazac ? We wszystkim co wymuslila konstytucja Panstwo niby zdalo egzamin, ale w reszcie jest burdel.

Lubie powiedzenie, że Państwo Polskie zdało tu egzamin... ale tylko ustny. Tzn tylko na poziomie deklaracji i mowienia po faktach jak to zdalo egzamin. Egzaminu pisemnego (np. w zapisach procedur, prawdziwosci ksiazeczek pilotow) już nie zdało.

Cala Polska to im glebiej patrze tym mocniej przypomina mi w wielu obszarach burdel, mocno pokolorowany srodkami unijnymi. Jak stara chałpa ktora sie prawie rozwala ale ktos za srodki z UE kupil farbe i pomalowal ja na nowo i wyrementował przed nią nową drogę. Na dodatek w srodku mieszkaja dwie nienawidzace sie rodziny : PO i PIS.

I na koniec cos co udowadnia jak to Panstwo zdaje egzamin i nie jest słabe : to byla kolejna taka katastrofa. Byla wczesiej smiglowca z Millerem i w Miroslawcu. Ten sam burdel. I kazdemu to bimbało pozniej i nic nie zmienili. Klich po Miroslawcu obiecywal, ze bedzie inaczej a to za jego rzadow byl nadal burdel w 36 specpulku. A i tak sie Klich utrzymal dlugo. To nie jest slabe Panstwo ?

I jeszcze jedno mi sie bardzo nie podoba co okazuje slabosc panstwa choc moze budzic kontrowersje. Nie podoba mi sie, ze po katastrofie naruszono kadencyjnosc wielu bardzo waznych urzedow i ich podzialu miedzy rzad a opozycje. Mianowiecie jak wiemy zginelo wiele waznych osob poza LK jak np. szef NIK, NPB. Strona rzadowa po ich smierci wybrala wybrala swoich. Dzis rzad sprawuje wiec kontrole nad urzedami ktore zwykle zachowuje opozycja bo byli wybierani tuz przed nowa kadencja parlamentu. To sluzylo wzajemnej kontroli. Ktos moze nie lubic PIS czy PO ale tak zapisano w konstytucji i mialo to sluzyc kontroli. Ktos powie niby czemu PO mialoby wybierac kandydatow PIS. OK, ale to wlasnie pokazuje slabosc panstwa. To nie jest dobre jak juz w pierwszej kadencji dostaje sie absolutnie wszytskie urzedy w Polsce. I potem wychodza afery jak ta tasmowa gdzie szef NBP gada sobie z ministrem o odsuwaniu innego ministra. Wczesniej  byli z przeciwnych obozow. To gnijący burdel.


bbasia napisał/a:

A ja myślę, ze po tych pięciu latach emocje w społeczeństwie już na tyle opadły, że stało się obojętne, czy to Wawel czy inne miejsce. Jeszcze trochę będzie sensacji z powodu ostatnich doniesień, ale już raczej tak na poziomie gazet typu "Fakt". I wszystko umrze śmiercią naturalną. Najwyżej kilku nawiedzonych co jakiś czas będzie próbować o sobie przypomnieć. Głównie przed wyborami albo gdy będzie można jakieś pieniądze wycisnąć.

To co piszesz jest jak dla mnie przykre i nie chodzi tu o pamięć o LK i o ofiarach czy wymuszanie jakiejś pamięci.

Moim zdaniem wiele osób w nagonce medialnej (albo OK - samodzielnie, ale dzięki także mediom) dało sobie wmówić, że jeśli chcesz pamiętac o Smolensku to musisz sie opowiedziec po jednej z 2 stron, PO lub PIS, albo Panstwo zdalo egzamin, albo był zamach.

Tym samym coraz mniej ludzi chce walczyc z burdelem jaki pokazala ta katastrofa, i wyciagac wnioski. Do dzis przeciez np. nie kupiono nowych samolotow. VIPy lataja cywilnymi z niewiadomo jakimi pilotami. A co jesli trafi sie taki jak ten samobójca z GermanWings ?

Widze w mediach narracje w stylu "zapomnij o smolensku bo inaczej jestes oszołomem". Nie ma zupelnie w Polsce jakiegos publicznego czy medialnego nacisku na poprawianie Państwa w aspektach ktore ta katastrofa wykazała.

I nie chodzi tu naprawde o wymuszanie jakiejs pamieci, nawet w rocznice. Mi bimba czy jutro 10.04 ktos sobie bedzie grillowal z piwkiem i kielbaskami. Chodzi mi o szersze przypominanie i przestrzeganie o tym co sie stalo bo to nie byl tylko losowy wypadek gdzie wszyscy dobrze wszystko przygotowali a zdarzyl sie wypadek.

188

Odp: katastrofa rządowego samolotu

Wymieniłeś prawie wszystko z kategorii "państwo zdało egzamin" smile Ja dodałbym w kwestii pilotów to, że cały system ich szkolenia był postawiony na głowie. W normalnych państwach żeby wozić głowę państwa trzeba mieć lata doświadczenia. U nas ten system funkcjonuje na zasadzie selekcji negatywnej. Grupa młodych ludzi kończy szkołę lotniczą. Wybrańcy dostają najlepsze przydziały czyli do jednostek bojowych, będą latać na Su-22, MiG-29 i marzeniu wszystkich F-16. Kto się nie załapał ląduje na śmigłowcach i samolotach transportowych, w tym w byłym pułku specjalnym wożącym VIP-y. Młody gość po szkole trafiał więc do jednostki, gdzie niemalże z marszu miał latać np. z prezydentem. To działało przez długi czas kiedy występowała naturalna wymiana pokoleniowa, bo młody trafiał pod skrzydła starszych, doświadczonych pilotów. Potem jednak nastąpiła kampania szczucia wojska. Oficer wojsk lądowych z tytułem inżyniera pola walki za bardzo podskoczyć nie mógł ale piloci z doświadczeniem zaczęli robić cywilne licencje i w końcu odchodzić ze służby do lotnictwa cywilnego. Tam w dużo bardziej cywilizowanych warunkach pracy dostawali nawet kilkakrotnie wyższe zarobki. W końcu doszło do sytuacji, że w pułku specjalnym zostali sami młodziaki i to tak mało, że przecież były problemy z transportem premiera czy prezydenta kiedy jeden z pilotów szedł na chorobowe. Poniekąd stąd też te fałszerstwa w ich dokumentach. Załogi powinny się szkolić, zaliczać odpowiednie ilości godzin szkoleń np. w trudnych warunkach itp. ale kiedy skoro cały czas latali "w pracy"? Stąd fałszerstwa kiedy pod szkolenia podciągano zwykłe loty, zapewne nieraz naciągając lub wręcz kłamiąc. To nie była wina pilotów ale systemu ich szkolenia i dowodzenia nimi. Tylko ostatnim idiotom można wciskać, że robili to na własną rękę, bez wiedzy przełożonych. Za system ten zaś jako dowódca Sił Powietrznych odpowiadał nie kto inny jak gen. Błasik, który zresztą po katastrofie w Mirosławcu zameldował, że "wszystko uległo zmianie i poprawie, problemów niet!"
Co do samolotu. Rozbity Ił był zmodernizowany wg polskich wytycznych mają wiele nowoczesnych urządzeń. Niestety nikt nie pomyślał aby stosownie zmienić symulator tego samolotu jaki posiadał pułk więc załogi w obsłudze zmienionego samolotu i nowych procedurach musiały się szkolić znów na żywo w powietrzu.
Jeśli chodzi o same procedury państwowe. W Mirosławcu do jednego samolotu wsiadła cała wierchuszka oficerów Sił Powietrznych i w jednej katastrofie straciliśmy cały pion dowodzenia. Idiotyzm do kwadratu, a ci kolesie na górze jeszcze mówią, że procedury się sprawdziły, bo od razu zastąpili ich zastępcy... Niczego to ich nie nauczyło, bo w 2010 r. do samolotu prezydenta znów wsiada cały kwiat generalicji... Ja rozumiem, że prezydent może o tym nie myśleć, choć u mnie i tak skreśla to taką osobę jako głowę państwa ale naprawdę nikt tam nie myśli?
Co do lotu ku upamiętnieniu. Nie to nie był lot ku upamiętnieniu. Był to lot propagandowo - wyborczy. Wystarczy przejrzeć w jakich latach Lech Kaczyński wybierał się upamiętniać rocznicę Katynia. Tylko dwa razy i za każdym razem w roku wyborczym.

189

Odp: katastrofa rządowego samolotu
Facet79 napisał/a:
bbasia napisał/a:

A ja myślę, ze po tych pięciu latach emocje w społeczeństwie już na tyle opadły, że stało się obojętne, czy to Wawel czy inne miejsce. Jeszcze trochę będzie sensacji z powodu ostatnich doniesień, ale już raczej tak na poziomie gazet typu "Fakt". I wszystko umrze śmiercią naturalną. Najwyżej kilku nawiedzonych co jakiś czas będzie próbować o sobie przypomnieć. Głównie przed wyborami albo gdy będzie można jakieś pieniądze wycisnąć.

To co piszesz jest jak dla mnie przykre i nie chodzi tu o pamięć o LK i o ofiarach czy wymuszanie jakiejś pamięci.

Ale dlaczego jest Ci przykro?
Że stwierdzam, że zakończenie żałoby po pięciu latach jest normalną sprawą? Toż po bliskich zmarłych żałoba trwa zazwyczaj krócej. Pozostaje pamięć, ale znika ten żal i emocje towarzyszące pierwszym chwilom po stracie.
Może chodzi Ci o wzmiankę o pieniądzach? A czy  jest tajemnicą, że rodziny ofiar wypadku otrzymały znaczne odszkodowania i renty od państwa nieosiągalne dla rodzin innych ofiar innych, "zwykłych" wypadków. I czy sądzisz, ze za każdy wywiad, artykuł, reportaż itp jest robiony tylko "dla sprawy"  i uczestniczący w nich oraz autorzy nie czerpią z tego jakiś korzyści materialnych i niematerialnych?
Grzmisz "państwo się nie sprawdziło", "państwo czegoś nie dopilnowało, uchybiło". Ale to "państwo" to nie jakiś mityczny stwór, państwo to jego obywatele, czyli także Ty.

190

Odp: katastrofa rządowego samolotu
bbasia napisał/a:

Ale dlaczego jest Ci przykro?
Że stwierdzam, że zakończenie żałoby po pięciu latach jest normalną sprawą? Toż po bliskich zmarłych żałoba trwa zazwyczaj krócej. Pozostaje pamięć, ale znika ten żal i emocje towarzyszące pierwszym chwilom po stracie.

No wlasnie..ciekawe czy przyjdzie taki czas, ze wlacze Wiadomosci w marcu czy kwietniu i nie uslysze juz na poczatku o Smolensku.

Chyba nawet sami polegli w tej katastrofie juz sie w grobach i grobowcach przewracaja na kolejne "rewelacje" w sledztwie.

191 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2015-04-09 09:58:55)

Odp: katastrofa rządowego samolotu
bbasia napisał/a:

Ale dlaczego jest Ci przykro?

Przez ten fragment :

bbasia napisał/a:

. Najwyżej kilku nawiedzonych co jakiś czas będzie próbować o sobie przypomnieć.

Moim zdaniem jak rozmiar katastrofy przekracza pewien rozmiar to nie można nazywać nawiedzonymi tych ktorzy chca o tym dłużej pamietac.

Czy dla Ciebie Ci co np dzis po 75 latach pamietaja o Katyniu to sa nawiedzeni ? A Ci co o 2 wojnie swiatowej ? Albo zeby porownac rozmiar : sa w Polsce wsie spalone w czasie wojny co do dzis obchodza rocznicze. Czy ich mieszkancy sa nawiedzeni ?

bbasia napisał/a:

Że stwierdzam, że zakończenie żałoby po pięciu latach jest normalną sprawą? Toż po bliskich zmarłych żałoba trwa zazwyczaj krócej. Pozostaje pamięć, ale znika ten żal i emocje towarzyszące pierwszym chwilom po stracie.

Ale koniec żałoby i dla mnie jest OK. Nie zgadzam sie by nawiedzonymi nazywac tych co nadal pamietają.


bbasia napisał/a:

Grzmisz "państwo się nie sprawdziło", "państwo czegoś nie dopilnowało, uchybiło". Ale to "państwo" to nie jakiś mityczny stwór, państwo to jego obywatele, czyli także Ty.

Ale to nie ja ustalałem procedury ktore doprowadzily do katastrofy. Powinny byc rozliczeni winni a nie np. dostawac placowke w ambasadzie w Madrycie by znikneli z Polski.

Mussuka napisał/a:

No wlasnie..ciekawe czy przyjdzie taki czas, ze wlacze Wiadomosci w marcu czy kwietniu i nie uslysze juz na poczatku o Smolensku.

Tak Cie to boli ? A jak np. słyszysz o Katyniu takze?

Albo zeby wybrac cos podobniejszego : czy boli Ci jak 4 lipca wlaczac TV i slyszysz o rocznicy katastrofy Sikorskiego z 43 roku ?

Moim zdaniem TV wlasnie wmowila, ze pamiec musi miec zabarwienie polityczne i zohydza sie Polakom pamięć.

Mussuka napisał/a:

Chyba nawet sami polegli w tej katastrofie juz sie w grobach i grobowcach przewracaja na kolejne "rewelacje" w sledztwie.

Najbardziej i to doslownie to sie przewracali gdy okazywalo sie, ze nie leza w swoich grobach i trzeba bylo zamieniac ponownie ciała.

Zreszta akurat im obojetne, to wazne dla tych co zyja by poprawic pewne procedury. A nadal nie zostaly, nadal trwa sledztwo, niektorzy winni siedza sobie na wczasach w Madrycie - i dlatego jak dla mnie pamiec jest cenna.

192 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-04-09 10:54:19)

Odp: katastrofa rządowego samolotu

gdzie są skrzynki ?
gdzie jest wrak samolotu?
jakie jest to wiarygodne śledztwo, takie samo, jak rola pani Kopacz 5 lat temu ?

nie jestem za teoria spiskową ale nawet dzisiaj:
"- Są dwa stenogramy z kokpitu Tu-154M oparte na nagraniu wyższej jakości - poinformował prokurator generalny Andrzej Seremet (...)"
"rząd dał się rozegrać Rosji w sprawie Smoleńska" - powiedział Grzegorz Schetyna,
zgadzam się z nim

i to jest siła tego państwa?
dzięki Facet 79, nie muszę już pisać - wyręczyłeś mnie wink

193

Odp: katastrofa rządowego samolotu
Facet79 napisał/a:
Mussuka napisał/a:

No wlasnie..ciekawe czy przyjdzie taki czas, ze wlacze Wiadomosci w marcu czy kwietniu i nie uslysze juz na poczatku o Smolensku.

Tak Cie to boli ? A jak np. słyszysz o Katyniu takze?

Albo zeby wybrac cos podobniejszego : czy boli Ci jak 4 lipca wlaczac TV i slyszysz o rocznicy katastrofy Sikorskiego z 43 roku ?

Moim zdaniem TV wlasnie wmowila, ze pamiec musi miec zabarwienie polityczne i zohydza sie Polakom pamięć.

Czy mnie boli? Raczej juz nudzi i drazni.

Czy o katastrofie Tytanika mielibysmy co roku tego samego dnia wspominac i dociekac kto zawinil przez nastepne stulecia? Bitwe pod Grunwaldem tez pamietamy ale nie robimy z tego szopki. Powstanie Warszawskie czy Styczniowe swietuje sie, poczatek i koniec WWII tez - tyle ze bez wiecow, demonstracji i calego politycznego bajzlu wokol tego, krzyzy, protestow i przepychanek partyjnych.

Co ma Katyn do tego? Tamto to zbrodnia zapisana w historii, tutaj byla katastrofa lotnicza. Jakich setki sie zdarzaja i jakos nikt corocznie nie budzi sie zeby w tym znowu mieszac i dociekac. Jakos 4 lipca nie przypominam sobie takich wspomnien o Sikorskim. Ktorego nota bene, tez musiano z grobu pare lat temu wygrzebywac? I po co???

194

Odp: katastrofa rządowego samolotu
in_ka napisał/a:

gdzie są skrzynki ?
gdzie jest wrak samolotu?
jakie jest to wiarygodne śledztwo, takie samo, jak rola pani Kopacz 5 lat temu ?

nie jestem za teoria spiskową ale nawet dzisiaj:
"- Są dwa stenogramy z kokpitu Tu-154M oparte na nagraniu wyższej jakości - poinformował prokurator generalny Andrzej Seremet (...)"
"rząd dał się rozegrać Rosji w sprawie Smoleńska" - powiedział Grzegorz Schetyna,
zgadzam się z nim

i to jest siła tego państwa?
dzięki Facet 79, nie muszę już pisać - wyręczyłeś mnie wink

in_ka a mozesz podsunac jakis pomysl na to jak Ruscy sfingowali czy zaaranzowali te katastrofe?
Mgle rozpylili, brzozy 20 metrowe powsadzali, pas startowy zwineli...?

Przeciez "dzieki" tej katastrofie caly swiat dowiedzial sie o Katyniu, a na tym im chyba najmniej zalezalo.

195

Odp: katastrofa rządowego samolotu
in_ka napisał/a:

gdzie są skrzynki ?
gdzie jest wrak samolotu?
jakie jest to wiarygodne śledztwo, takie samo, jak rola pani Kopacz 5 lat temu ?

Wybacz ale gdzie mają być. Są tam gdzie przewidują to międzynarodowe przepisy i umowy.

Posty [ 131 do 195 z 254 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » katastrofa rządowego samolotu

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026