Nowy facet- kłamca i manipulant czy urażony ? Pomocy - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nowy facet- kłamca i manipulant czy urażony ? Pomocy

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 101 ]

Temat: Nowy facet- kłamca i manipulant czy urażony ? Pomocy

Poznałam go przez Internet. Zadzwonił kilka razy, spędziliśmy kilka godzin rozmawiając przez telefon. Spotkaliśmy się w weekend. Kolacja dwa drinki i zaprosił mnie do siebie. Spędziliśmy całą noc rozmawiając, pijąc wino i uprawiając seks. Czułam, ze mu się podobam. Zadawał wiele pytań, chciał kolejnych spotkań. W tygodniu kontakt był raczej z mojej inicjatywy, ale byliśmy umówieni na kolejny weekend. Spotkaliśmy się na mieście, zjedliśmy pizze
i poszliśmy do niego. Powtórka z rozrywki-było cudownie. Ciągle dopytywał kiedy przyjadę, mówił jak mu się podobam. Rano przed śniadaniem doszło do małego nieporozumienia. Znalazłam na stole puste pudełko po prezerwatywach. Zaśmiał się, że myślę ze cos znalazłam. Pokazał mi gdzie położył te prezerwatywy i powiedział, że kupił je dla nas. Wyszedł do sklepu a na tej półce były tylko dwie. Zdenerwowałam się i zapytałam gdzie jest ta jedna brakująca prezerwatywa. Powiedział, że byli u niego  jego znajomi i pewnie sobie pożyczyli jak u niego nocowali. Ponadto w łazience w koszu na śmieci znalazłam podpaskę i zużyte płatki kosmetyczne i opakowanie po tej zużytej prezerwatywie. Pierwsza myśl, ze jeszcze z kimś sypia (gdyby tak było to by chyba posprzątał i próbował coś ukryć), ale wytłumaczył mi to więc  ochłonęłam przeprosiłam zjedliśmy śniadanie i pojechałam do domu. Następnego dnia wysłałam mu wiadomość, grzeczną że bardzo miło spędziłam z nim czas, ale nie jestem kobietą, która będzie spokojnie reagować na takie niespodzianki i nie chce jego ani siebie stawiać w niezręcznej sytuacji. Napisałam, że nie akceptuję takiego stylu życia, bo nie chce się natykać na różne rzeczy pozostawione przez inne kobiety w jego mieszkaniu. On odpisał, że rozumie, że chce być teraz sam, musi skupić się na biznesie itd. Itp. Poza tym zarzucił mi, że rozmawiam z nim jakbyśmy byli parą a nią nie jesteśmy. Wiem, ale wcześniejsze zachowanie i rozmowy wskazywały na to, ze ta znajomość będzie się rozwijała.  Liczyłam na to, że odpisze, że więcej się to nie powtórzy. Ja nie chciałam kończyć tej znajomości bo było nam naprawdę fajnie. Wysłałam mu kilka wiadomości w przeciągu 3 tygodni. Zawsze odpisywał tłumaczył, ze jest zajęty bo  gościł znajomego w jeden weekend, potem się przeprowadzał do innego mieszkania i mam się nie martwić bo na pewno się spotkamy. Bardzo bym chciała kontynuować ta znajomość bo facet mi się spodobał. Nie chce związku tylko luźnej znajomości, on też tego chciał. Teraz milczy nie dzwoni, nie pisze. Mam mętlik w głowie, bo sama obwiniam się o to, że zepsułam tą znajomość. Będąc u niego w mieszkaniu nie miałam prawa  zapytać o tą prezerwatywę? Pomóżcie, bo czasami myślę, że ja nie umiem "posługiwać się facetami". Miałam dwa 4 letnie związki. Wiele znajomości z facetami, ale bez bliskości raczej koleżeństwo. To pierwszy facet, który mnie tak zauroczył i dał z siebie tak wiele, żebym czuła sie przy nim swobodnie i dobrze. Ja mam 33 lata on 31.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2019-02-12 12:28:08)

Odp: Nowy facet- kłamca i manipulant czy urażony ? Pomocy
niezdystansowana85 napisał/a:

Poznałam go przez Internet. Zadzwonił kilka razy, spędziliśmy kilka godzin rozmawiając przez telefon. Spotkaliśmy się w weekend. Kolacja dwa drinki i zaprosił mnie do siebie. Spędziliśmy całą noc rozmawiając, pijąc wino i uprawiając seks. Czułam, ze mu się podobam. Zadawał wiele pytań, chciał kolejnych spotkań. W tygodniu kontakt był raczej z mojej inicjatywy, ale byliśmy umówieni na kolejny weekend. Spotkaliśmy się na mieście, zjedliśmy pizze
i poszliśmy do niego. Powtórka z rozrywki-było cudownie. Ciągle dopytywał kiedy przyjadę, mówił jak mu się podobam. Rano przed śniadaniem doszło do małego nieporozumienia. Znalazłam na stole puste pudełko po prezerwatywach. Zaśmiał się, że myślę ze cos znalazłam. Pokazał mi gdzie położył te prezerwatywy i powiedział, że kupił je dla nas. Wyszedł do sklepu a na tej półce były tylko dwie. Zdenerwowałam się i zapytałam gdzie jest ta jedna brakująca prezerwatywa. Powiedział, że byli u niego  jego znajomi i pewnie sobie pożyczyli jak u niego nocowali. Ponadto w łazience w koszu na śmieci znalazłam podpaskę i zużyte płatki kosmetyczne i opakowanie po tej zużytej prezerwatywie. Pierwsza myśl, ze jeszcze z kimś sypia (gdyby tak było to by chyba posprzątał i próbował coś ukryć), ale wytłumaczył mi to więc  ochłonęłam przeprosiłam zjedliśmy śniadanie i pojechałam do domu. Następnego dnia wysłałam mu wiadomość, grzeczną że bardzo miło spędziłam z nim czas, ale nie jestem kobietą, która będzie spokojnie reagować na takie niespodzianki i nie chce jego ani siebie stawiać w niezręcznej sytuacji. Napisałam, że nie akceptuję takiego stylu życia, bo nie chce się natykać na różne rzeczy pozostawione przez inne kobiety w jego mieszkaniu. On odpisał, że rozumie, że chce być teraz sam, musi skupić się na biznesie itd. Itp. Poza tym zarzucił mi, że rozmawiam z nim jakbyśmy byli parą a nią nie jesteśmy. Wiem, ale wcześniejsze zachowanie i rozmowy wskazywały na to, ze ta znajomość będzie się rozwijała.  Liczyłam na to, że odpisze, że więcej się to nie powtórzy. Ja nie chciałam kończyć tej znajomości bo było nam naprawdę fajnie. Wysłałam mu kilka wiadomości w przeciągu 3 tygodni. Zawsze odpisywał tłumaczył, ze jest zajęty bo  gościł znajomego w jeden weekend, potem się przeprowadzał do innego mieszkania i mam się nie martwić bo na pewno się spotkamy. Bardzo bym chciała kontynuować ta znajomość bo facet mi się spodobał. Nie chce związku tylko luźnej znajomości, on też tego chciał. Teraz milczy nie dzwoni, nie pisze. Mam mętlik w głowie, bo sama obwiniam się o to, że zepsułam tą znajomość. Będąc u niego w mieszkaniu nie miałam prawa  zapytać o tą prezerwatywę? Pomóżcie, bo czasami myślę, że ja nie umiem "posługiwać się facetami". Miałam dwa 4 letnie związki. Wiele znajomości z facetami, ale bez bliskości raczej koleżeństwo. To pierwszy facet, który mnie tak zauroczył i dał z siebie tak wiele, żebym czuła sie przy nim swobodnie i dobrze. Ja mam 33 lata on 31.

Na manipulatorkę to raczej Ty wyglądasz. Jak chciałaś luźnej znajomości, to co Cię obchodzi prezerwatywa u kogoś w mieszkaniu? A facetowi do luźnej znajomości niepotrzebny ktoś, kto mu będzie fochy walił o to, co ma w koszu na śmieci... on się jasno określił, ja tu manipulacji z jego strony nie widzę.

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
GG 66781850

3

Odp: Nowy facet- kłamca i manipulant czy urażony ? Pomocy
niezdystansowana85 napisał/a:

Poznałam go przez Internet. Zadzwonił kilka razy, spędziliśmy kilka godzin rozmawiając przez telefon. Spotkaliśmy się w weekend. Kolacja dwa drinki i zaprosił mnie do siebie. Spędziliśmy całą noc rozmawiając, pijąc wino i uprawiając seks. Czułam, ze mu się podobam. Zadawał wiele pytań, chciał kolejnych spotkań. W tygodniu kontakt był raczej z mojej inicjatywy, ale byliśmy umówieni na kolejny weekend. Spotkaliśmy się na mieście, zjedliśmy pizze
i poszliśmy do niego. Powtórka z rozrywki-było cudownie. Ciągle dopytywał kiedy przyjadę, mówił jak mu się podobam. Rano przed śniadaniem doszło do małego nieporozumienia. Znalazłam na stole puste pudełko po prezerwatywach. Zaśmiał się, że myślę ze cos znalazłam. Pokazał mi gdzie położył te prezerwatywy i powiedział, że kupił je dla nas. Wyszedł do sklepu a na tej półce były tylko dwie. Zdenerwowałam się i zapytałam gdzie jest ta jedna brakująca prezerwatywa. Powiedział, że byli u niego  jego znajomi i pewnie sobie pożyczyli jak u niego nocowali. Ponadto w łazience w koszu na śmieci znalazłam podpaskę i zużyte płatki kosmetyczne i opakowanie po tej zużytej prezerwatywie. Pierwsza myśl, ze jeszcze z kimś sypia (gdyby tak było to by chyba posprzątał i próbował coś ukryć), ale wytłumaczył mi to więc  ochłonęłam przeprosiłam zjedliśmy śniadanie i pojechałam do domu. Następnego dnia wysłałam mu wiadomość, grzeczną że bardzo miło spędziłam z nim czas, ale nie jestem kobietą, która będzie spokojnie reagować na takie niespodzianki i nie chce jego ani siebie stawiać w niezręcznej sytuacji. Napisałam, że nie akceptuję takiego stylu życia, bo nie chce się natykać na różne rzeczy pozostawione przez inne kobiety w jego mieszkaniu. On odpisał, że rozumie, że chce być teraz sam, musi skupić się na biznesie itd. Itp. Poza tym zarzucił mi, że rozmawiam z nim jakbyśmy byli parą a nią nie jesteśmy. Wiem, ale wcześniejsze zachowanie i rozmowy wskazywały na to, ze ta znajomość będzie się rozwijała.  Liczyłam na to, że odpisze, że więcej się to nie powtórzy. Ja nie chciałam kończyć tej znajomości bo było nam naprawdę fajnie. Wysłałam mu kilka wiadomości w przeciągu 3 tygodni. Zawsze odpisywał tłumaczył, ze jest zajęty bo  gościł znajomego w jeden weekend, potem się przeprowadzał do innego mieszkania i mam się nie martwić bo na pewno się spotkamy. Bardzo bym chciała kontynuować ta znajomość bo facet mi się spodobał. Nie chce związku tylko luźnej znajomości, on też tego chciał. Teraz milczy nie dzwoni, nie pisze. Mam mętlik w głowie, bo sama obwiniam się o to, że zepsułam tą znajomość. Będąc u niego w mieszkaniu nie miałam prawa  zapytać o tą prezerwatywę? Pomóżcie, bo czasami myślę, że ja nie umiem "posługiwać się facetami". Miałam dwa 4 letnie związki. Wiele znajomości z facetami, ale bez bliskości raczej koleżeństwo. To pierwszy facet, który mnie tak zauroczył i dał z siebie tak wiele, żebym czuła sie przy nim swobodnie i dobrze. Ja mam 33 lata on 31.

Ani manipulant, ani kłamca, tylko Tobie coś się pomieszało. Chcesz luźnej znajomości, więc taką Ci zaoferował i nic ponadto. Klarowna sytuacja od początku. Na bank umawia się z innymi kobietami na podobnych zasadach.
Skąd zatem u Ciebie bierze się pomysł, że luźna znajomość wygląda jak związek, tylko tak nie jest nazywana? ;) :P
Skąd ta złość na odkrytą brakującą prezerwatywę? Skąd pomysł na grzebanie mu w koszach na śmieci?
Ano stąd, że wkręciłaś się za mocno w tę znajomość i ewidentnie albo nie wiesz na czym zasadzają się takie luźne znajomości, albo do tej pory to Ty byłaś stroną dyktującą warunki i nie miałaś problemu z zachowywaniem dystansu, bo nikt tak bardzo Ci się nie spodobał.
Teraz on trzyma dystans, bo pokazałaś mu wyraźnie, że nie w głowie Ci luźne znajomości, tylko związek, a do takiego jak widać on nie dąży. Teraz dostałaś od niego kubełek zimnej wody. Jeśli masz trochę oleju w głowie, to się wycofasz z tego, bo wasze idee dot. tej relacji są bardzo różne i skończy się to Twoim poranieniem. Jeśli tego oleju brakuje, to ten kubeł zimnej wody potraktujesz jako wyzwanie z jednaj strony, a karę z drugiej, do której to kary postarasz się w przyszłości nie doprowadzać nie drążąc więcej i starając się utrzymywać jedynie przyjemną atmosferę pozbawioną pytań i Twoich potrzeb. Te zejdą na dalszy plan, po to by uniknąć kolejnych kubłów zimnej wody ;)

4 Ostatnio edytowany przez niezdystansowana85 (2019-02-12 12:52:35)

Odp: Nowy facet- kłamca i manipulant czy urażony ? Pomocy

No tak racja przyznaję rację z tym fochem. Kurde umiem się przyznać do błędu przerosiłam, powiedział, że nie ma tematu i jest między nami ok, że mam się nie martwić bo się spotkamy, a teraz cisza. To trochę tego nie rozumiem. Nigdy nie byłam w takiej "luźnej relacji" i faktycznie pogubiłam się trochę. Wydawało mi się, ze jak sypia ze mną to chyba nie powinien z innymi. Tak naprawdę, to z jego strony wychodziły różne sugestie dotyczące naszej znajomości. Sam mnie pytał jak widzę naszą przyszłość, czego od niego oczekuje itd itp. Byłam zdystansowana, odpowiadałam rzeczowo nie sugerując, że oczekuję związku. To właśnie on sprawiał wrażenie, że chce czegoś więcej i powiedział jasno, że chce się ze mną spotykać. Nie określiliśmy na początku zasad czy, że to luźna znajomość. Po prostu tak obydwoje do tego podchodziliśmy.

5

Odp: Nowy facet- kłamca i manipulant czy urażony ? Pomocy
niezdystansowana85 napisał/a:

No tak racja przyznaję rację z tym fochem. Kurde umiem się przyznać do błędu przerosiłam, powiedział, że nie ma tematu i jest między nami ok, że mam się nie martwić bo się spotkamy, a teraz cisza. To trochę tego nie rozumiem. Dlatego napisałam o manipulacji, bo skoro go już znajomość nie interesuje to mógłby wyraźnie to napisać.

Może nie chce tego pisać ?
Może wychodzi z założenia, że urwanie kontaktu jest na tyle wymowne, że sama wyciągniesz odpowiednie wnioski z takiego zachowania ?

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

6

Odp: Nowy facet- kłamca i manipulant czy urażony ? Pomocy
niezdystansowana85 napisał/a:

No tak racja przyznaję rację z tym fochem. Kurde umiem się przyznać do błędu przerosiłam, powiedział, że nie ma tematu i jest między nami ok, że mam się nie martwić bo się spotkamy, a teraz cisza. To trochę tego nie rozumiem. Dlatego napisałam o manipulacji, bo skoro go już znajomość nie interesuje to mógłby wyraźnie to napisać.

Ależ interesuje go znajomość z Tobą, tylko, że będzie to właśnie luźna znajomość. W chwili, gdy nie będzie miał ciekawszego towarzystwa na weekend umówi się z Tobą i weekend ten będzie wyglądał podobnie jak poprzednie. Nic ponadto.
Ty oczekujesz adoracji, zainteresowania i zaangażowania właściwego związkowi, bądź relacji zmierzającej do niego. Tu tego nie będzie.

7 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-02-12 13:11:00)

Odp: Nowy facet- kłamca i manipulant czy urażony ? Pomocy

Zrobiłaś cyrk, jakbyście byli parą od kilku lat, a spotkaliście się zaledwie 2(!) razy.
Zniechęciłaś go tym do siebie, już nic z tego nie będzie.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa
Odp: Nowy facet- kłamca i manipulant czy urażony ? Pomocy
Cyngli napisał/a:

Zrobiłaś cyrk, jakbyście byli parą od kilku lat, a spotkaliście się zaledwie 2(!) razy.
Zniechęciłaś go tym do siebie, już nic z tego nie będzie.

Bez przesady, przecież nie zrobiłam mu awantury tylko zapytałam. Zresztą w trakcie rozmowy sam mi powiedział, że będąc na moim miejscu też by mnie zapytał. Miałam prawo zdecydować, czy chce się spotykać z facetem, który jeszcze spotyka się z innymi, albo który ma dziewczynę. Sam się dopytywał, czy usunę konto z tego portalu na którym go poznałam. Więc dla mnie to oczywiste, że nie chciał, abym poznawała nowych facetów. Zapytałam go czy chce się spotykać z innymi, powiedział, że nie bo ja mu wystarczę, a na drugi dzień była ta sytuacja z prezerwatywą. Więc dla mnie logiczne, że skoro mówi jedno, a potem taka niespodzianka to chyba miałam prawo zapytać. A w koszu mu nie grzebałam po prostu wyrzucałam chusteczkę i śmieci były widoczne.

9

Odp: Nowy facet- kłamca i manipulant czy urażony ? Pomocy

Na pewno sobie odpuść. nie pisz już do niego i nie dzwoń. On Tobie jasno pokazał, że nie zależy mu na Tobie ani na tym kontakcie.
Sama się oszukujesz że chcesz luźnej znajomości. Nie chcesz. Zależy Ci na związku.
Z jego strony jest nie fair że Cię okłamał. Bo wg mnie jest oczywiste że spotyka się z innymi, a skłamał (żebyś nie robiła jazdy).

Tak naprawdę co by zmieniło, gdybyś nie zareagowała na prezerwatywę? Ty byś się dalej wkręcała w znajomość, zakochiwałabyś się w nim, ale on w Tobie nie.

Osobiście uważam że kobiety też mają prawo się zabawić i iść do łózka z kim chcą - ale niech liczą się z konsekwencjami. Chodzi mi o to, że jeśli uprawiasz z kimś przypadkowym seks, to potraktuj to jako zabawę, przygodę (tylko się dobrze zabezpiecz). Raczej nie licz na to, że facet potraktuje Cię poważnie i wyniknie z tego związek. Nie czuj się wykorzystana w tym przypadku (często tak jest).

Odp: Nowy facet- kłamca i manipulant czy urażony ? Pomocy
madoja napisał/a:

Na pewno sobie odpuść. nie pisz już do niego i nie dzwoń. On Tobie jasno pokazał, że nie zależy mu na Tobie ani na tym kontakcie.
Sama się oszukujesz że chcesz luźnej znajomości. Nie chcesz. Zależy Ci na związku.
Z jego strony jest nie fair że Cię okłamał. Bo wg mnie jest oczywiste że spotyka się z innymi, a skłamał (żebyś nie robiła jazdy).

Tak naprawdę co by zmieniło, gdybyś nie zareagowała na prezerwatywę? Ty byś się dalej wkręcała w znajomość, zakochiwałabyś się w nim, ale on w Tobie nie.

Osobiście uważam że kobiety też mają prawo się zabawić i iść do łózka z kim chcą - ale niech liczą się z konsekwencjami. Chodzi mi o to, że jeśli uprawiasz z kimś przypadkowym seks, to potraktuj to jako zabawę, przygodę (tylko się dobrze zabezpiecz). Raczej nie licz na to, że facet potraktuje Cię poważnie i wyniknie z tego związek. Nie czuj się wykorzystana w tym przypadku (często tak jest).

Odpuszczę bo nie mam za bardzo wyjścia. Gdyby mi zaproponował seks bezpośrednio na pewno bym się nie zgodziła. Zanim się spotkaliśmy rozmawialiśmy godzinami przez telefon. Ja mu powiedziałam,że oczekuję relacji dłuższej, ale związku nie chcę na razie bo sytuacja życiowa na to mi nie pozwala na razie. On mówił, ze chce tego samego czyli relacji z jedną kobieta.  Wiem, ze nie chciał mnie wykorzystać, bo mu powiedziałam, że do niczego nie dojdzie, a mimo to spędziliśmy miły wieczór w restauracji, nie nalegał, zebym została u niego . Ale było tak fajnie, że wyszło jak wyszło. Podczas następnego spotkania sam mówił, że nie planował tego, że czuje, że się ode mnie uzależnił, że mnie przedawkował :) Nie musiał bajerować, bo chciałam się z nim spotykać. To ja trzymałam dystans, w większości słuchałam i nie zachowywałam się jak zakochana wariatka. Tak pewnie bym się zakochała, masz rację. To on ciągle powtarzał, natępnym razem to następnym tamto, ledwo przyjechałam, a on się pytał kiedy znowu będę.

11

Odp: Nowy facet- kłamca i manipulant czy urażony ? Pomocy
niezdystansowana85 napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Zrobiłaś cyrk, jakbyście byli parą od kilku lat, a spotkaliście się zaledwie 2(!) razy.
Zniechęciłaś go tym do siebie, już nic z tego nie będzie.

Bez przesady, przecież nie zrobiłam mu awantury tylko zapytałam. Zresztą w trakcie rozmowy sam mi powiedział, że będąc na moim miejscu też by mnie zapytał. Miałam prawo zdecydować, czy chce się spotykać z facetem, który jeszcze spotyka się z innymi, albo który ma dziewczynę. Sam się dopytywał, czy usunę konto z tego portalu na którym go poznałam. Więc dla mnie to oczywiste, że nie chciał, abym poznawała nowych facetów. Zapytałam go czy chce się spotykać z innymi, powiedział, że nie bo ja mu wystarczę, a na drugi dzień była ta sytuacja z prezerwatywą. Więc dla mnie logiczne, że skoro mówi jedno, a potem taka niespodzianka to chyba miałam prawo zapytać. A w koszu mu nie grzebałam po prostu wyrzucałam chusteczkę i śmieci były widoczne.

Znowu sobie dośpiewałaś coś, a to wygląda raczej na standardowe podbudowywanie sobie ego. Rzuca mimochodem takie pytanie, Ty się nakręcasz i wyobrażasz sobie związkową wyłączność, a on tylko sprawdza jakie wywarł na Tobie wrażenie i czy już teraz skaczesz na komendę "skacz", czy też potrzebujesz na to jeszcze nieco czasu ;)
Dopytywał Cię o to jak widzisz waszą przyszłość, a Ty dałaś mu odpowiedź, która była mu na rękę. Potem swoim zachowaniem pokazałaś, że jednak inaczej widzisz wasza relację, więc obecnie chłodzi Twoje zapędy. Dostałaś jasny przekaz, że  "rozmawiam z nim jakbyśmy byli parą a nią nie jesteśmy", więc przyjmij do wiadomości ;)

Odp: Nowy facet- kłamca i manipulant czy urażony ? Pomocy
Klio napisał/a:
niezdystansowana85 napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Zrobiłaś cyrk, jakbyście byli parą od kilku lat, a spotkaliście się zaledwie 2(!) razy.
Zniechęciłaś go tym do siebie, już nic z tego nie będzie.

Bez przesady, przecież nie zrobiłam mu awantury tylko zapytałam. Zresztą w trakcie rozmowy sam mi powiedział, że będąc na moim miejscu też by mnie zapytał. Miałam prawo zdecydować, czy chce się spotykać z facetem, który jeszcze spotyka się z innymi, albo który ma dziewczynę. Sam się dopytywał, czy usunę konto z tego portalu na którym go poznałam. Więc dla mnie to oczywiste, że nie chciał, abym poznawała nowych facetów. Zapytałam go czy chce się spotykać z innymi, powiedział, że nie bo ja mu wystarczę, a na drugi dzień była ta sytuacja z prezerwatywą. Więc dla mnie logiczne, że skoro mówi jedno, a potem taka niespodzianka to chyba miałam prawo zapytać. A w koszu mu nie grzebałam po prostu wyrzucałam chusteczkę i śmieci były widoczne.

Znowu sobie dośpiewałaś coś, a to wygląda raczej na standardowe podbudowywanie sobie ego. Rzuca mimochodem takie pytanie, Ty się nakręcasz i wyobrażasz sobie związkową wyłączność, a on tylko sprawdza jakie wywarł na Tobie wrażenie i czy już teraz skaczesz na komendę "skacz", czy też potrzebujesz na to jeszcze nieco czasu ;)
Dopytywał Cię o to jak widzisz waszą przyszłość, a Ty dałaś mu odpowiedź, która była mu na rękę. Potem swoim zachowaniem pokazałaś, że jednak inaczej widzisz wasza relację, więc obecnie chłodzi Twoje zapędy. Dostałaś jasny przekaz, że  "rozmawiam z nim jakbyśmy byli parą a nią nie jesteśmy", więc przyjmij do wiadomości ;)

No chyba on sobie podbudowywał swoje ego. Tak chłodzi, że aż mi zimno :P Przecież ja sobie zdaję z tego sprawę, że nie jesteśmy parą i nią nie będziemy. pochodzimy z dwóch róźnych światów dosłownie, a mimo tego dogadywaliśmy się super.

13 Ostatnio edytowany przez Okonek56 (2019-02-12 13:45:23)

Odp: Nowy facet- kłamca i manipulant czy urażony ? Pomocy

Poszłaś z facetem do łóżka już na pierwszym spotkaniu i oczekujesz od niego wierności bo akurat on cię oczarował? Przecież on może mieć setki takich jak ty, to czemu ma z tego rezygnować? Skoro ty sama się tak zachowujesz (jesteś dziewczyną do łóżka) to dlaczego inne, również łatwe kobiety nie miały by się tak zachowywać? Jak widać dobra kolacja, kilka drinków, kilka godzin rozmowy wystarczą żeby mieć kobietę na wiele razy do łóżka. A przecież wszyscy znamy etapy normalnego budowania trwałego związku gdzie seks jest na samym końcu bo on cementuje to co wcześniej powstaje między ludźmi. Nie mam pojęcia co mogło powstać po pierwszym dniu spotkania ale na tym chyba już zakończę swoją wypowiedź.

14

Odp: Nowy facet- kłamca i manipulant czy urażony ? Pomocy

Nie spodoba Ci sie to, co napisze, ale trudno.
Moim zdaniem jesteś bardzo naiwna.
Prawie nieznajomy facet, seks, zużyte prezerwatywy, podpaski - wskazuje na bujne zycie seksualne tego pana. Ja bym się przebadala na Twoim miejscu.

?

15

Odp: Nowy facet- kłamca i manipulant czy urażony ? Pomocy
niezdystansowana85 napisał/a:

No chyba on sobie podbudowywał swoje ego. Tak chłodzi, że aż mi zimno :P Przecież ja sobie zdaję z tego sprawę, że nie jesteśmy parą i nią nie będziemy. pochodzimy z dwóch róźnych światów dosłownie, a mimo tego dogadywaliśmy się super.

A jednak jest Ci zimno, bo jego obojętność nie jest Ci obojętna ;)
Niby zdajesz sobie sprawę i niby mówisz, że trzymasz dystans i że chcesz luźnej znajomości, a jednak Twoje działania temu przeczą. Więcej szczerości ze sobą, a będzie mniej rozczarowań w przyszłości. Mów szczerze do czego dążysz i jakie masz potrzeby, bo dzięki temu nie będzie takiego rozdwojenia jaźni, jak w tym przypadku. Miotasz się, bo sama gubisz się w swoich deklarowanych i rzeczywistych pragnieniach. Tworzysz dla siebie samej szarą strefę, która może być z łatwością wykorzystana przeciwko Tobie. Po co Ci to?
Potraktuj to jako koty za płoty i możliwość wglądu w siebie i swoje potrzeby. Jak sama zauważyłaś to Ty ostatecznie podejmowałaś decyzje i nie ma tu mowy o wykorzystaniu przez niego. Pozostał Ci niedosyt i poczucie, że coś było nie fair, tylko, że sama stworzyłaś sobie warunki do tego nie fair. Nie byłoby tego poczucia gdyby Twoje deklarowane pragnienia współgrały z rzeczywistymi. Teraz masz pretensje, ale nie wiesz za bardzo do kogo je kierować, bo i Ty nie byłaś do końca szczera (przede wszystkim ze sobą) i on też nie był do końca szczery.

16 Ostatnio edytowany przez Okonek56 (2019-02-12 14:01:38)

Odp: Nowy facet- kłamca i manipulant czy urażony ? Pomocy
Benita72 napisał/a:

Nie spodoba Ci sie to, co napisze, ale trudno.
Moim zdaniem jesteś bardzo naiwna.
Prawie nieznajomy facet, seks, zużyte prezerwatywy, podpaski - wskazuje na bujne zycie seksualne tego pana. Ja bym się przebadala na Twoim miejscu.

Wiele kobiet w Polsce zostało zarażone przez Simona Mola. Ale pani nie jest naiwna. Dobra kolacja, mężczyzna prowadzący firmę, ładne mieszkanie, itd. pociągają kobiety. Tylko dlaczego taki mężczyzna chciałby się związać z taką kobietą? Przecież taki mężczyzna wie co trzeba zrobić żeby przybić gwóźdź. Tak samo wie co zrobić żeby zaciągnąć chętną do łóżka. Nie musi być przy tym "chamem". Odwrotnie, jest czarujący, poważnie zainteresowany, itp. Bo to są narzędzia do osiągnięcia celu. Podobnie jak takim narzędziem dla kobiety jest jej ciało.

Podsumowując. To jasne, że dwoje "cwaniaków" nie może " się dogadać".

U czytelników takich tematów powinna się pojawić czerwona lampka w momencie "deklaracji zaangażowania" i "oczekiwania wierności" już po drugim spotkaniu na seks z praktycznie obcym mężczyzną.

Odp: Nowy facet- kłamca i manipulant czy urażony ? Pomocy
Klio napisał/a:
niezdystansowana85 napisał/a:

No chyba on sobie podbudowywał swoje ego. Tak chłodzi, że aż mi zimno :P Przecież ja sobie zdaję z tego sprawę, że nie jesteśmy parą i nią nie będziemy. pochodzimy z dwóch róźnych światów dosłownie, a mimo tego dogadywaliśmy się super.

A jednak jest Ci zimno, bo jego obojętność nie jest Ci obojętna ;)
Niby zdajesz sobie sprawę i niby mówisz, że trzymasz dystans i że chcesz luźnej znajomości, a jednak Twoje działania temu przeczą. Więcej szczerości ze sobą, a będzie mniej rozczarowań w przyszłości. Mów szczerze do czego dążysz i jakie masz potrzeby, bo dzięki temu nie będzie takiego rozdwojenia jaźni, jak w tym przypadku. Miotasz się, bo sama gubisz się w swoich deklarowanych i rzeczywistych pragnieniach. Tworzysz dla siebie samej szarą strefę, która może być z łatwością wykorzystana przeciwko Tobie. Po co Ci to?
Potraktuj to jako koty za płoty i możliwość wglądu w siebie i swoje potrzeby. Jak sama zauważyłaś to Ty ostatecznie podejmowałaś decyzje i nie ma tu mowy o wykorzystaniu przez niego. Pozostał Ci niedosyt i poczucie, że coś było nie fair, tylko, że sama stworzyłaś sobie warunki do tego nie fair. Nie byłoby tego poczucia gdyby Twoje deklarowane pragnienia współgrały z rzeczywistymi. Teraz masz pretensje, ale nie wiesz za bardzo do kogo je kierować, bo i Ty nie byłaś do końca szczera (przede wszystkim ze sobą) i on też nie był do końca szczery.

Masz rację, dziękuję Ci :) Oczywiście, że chciałabym się z kimś związać w przyszłości, nie chcę być sama. Brakuje mi bliskości drugiej osoby, a on mi dał ta bliskość i jest niedosyt bo chciałabym więcej.

18

Odp: Nowy facet- kłamca i manipulant czy urażony ? Pomocy
Okonek56 napisał/a:
Benita72 napisał/a:

Nie spodoba Ci sie to, co napisze, ale trudno.
Moim zdaniem jesteś bardzo naiwna.
Prawie nieznajomy facet, seks, zużyte prezerwatywy, podpaski - wskazuje na bujne zycie seksualne tego pana. Ja bym się przebadala na Twoim miejscu.

Wiele kobiet w Polsce zostało zarażone przez Simona Mola. Ale pani nie jest naiwna. Dobra kolacja, mężczyzna prowadzący firmę, ładne mieszkanie, itd. pociągają kobiety. Tylko dlaczego taki mężczyzna chciałby się związać z taką kobietą? Przecież taki mężczyzna wie co trzeba zrobić żeby przybić gwóźdź. Tak samo wie co zrobić żeby zaciągnąć chętną do łóżka. Nie musi być przy tym "chamem". Odwrotnie, jest czarujący, poważnie zainteresowany, itp. Bo to są narzędzia do osiągnięcia celu. Podobnie jak takim narzędziem dla kobiety jest jej ciało.

Podsumowując. To jasne, że dwoje "cwaniaków" nie może " się dogadać".

U czytelników takich tematów powinna się pojawić czerwona lampka w momencie "deklaracji zaangażowania" i "oczekiwania wierności" już po drugim spotkaniu na seks z praktycznie obcym mężczyzną.

Nie widze tu cwaniakowatosci u autorki, moim zdaniem to co piszesz potwierdza moja teze - jest naiwna.

?

19

Odp: Nowy facet- kłamca i manipulant czy urażony ? Pomocy
niezdystansowana85 napisał/a:

Masz rację, dziękuję Ci :) Oczywiście, że chciałabym się z kimś związać w przyszłości, nie chcę być sama. Brakuje mi bliskości drugiej osoby, a on mi dał ta bliskość i jest niedosyt bo chciałabym więcej.

Nic nie stoi na przeszkodzie przed zrealizowaniem Twoich potrzeb, tylko odradzałabym realizację ich z tym akurat Panem.
Spędziłaś z nim miło czas, a znajomość z nim pozwoliła Ci na przyjrzenie się sobie i w przyszłości być może bardziej świadome działanie. To dużo pozytywów, więc nie ma co samobiczowac się negatywami.
Głowa do góry i będzie dobrze :)

20 Ostatnio edytowany przez madoja (2019-02-12 14:11:44)

Odp: Nowy facet- kłamca i manipulant czy urażony ? Pomocy
niezdystansowana85 napisał/a:

Gdyby mi zaproponował seks bezpośrednio na pewno bym się nie zgodziła.

Przecież nie jesteś małą głupią dziewczynką. Jesteś po 30-tce!
Po paru drinkach facet proponuje Ci żebyście poszli do niego, a Ty nie wiesz o co chodzi?

21

Odp: Nowy facet- kłamca i manipulant czy urażony ? Pomocy
Okonek56 napisał/a:

Poszłaś z facetem do łóżka już na pierwszym spotkaniu i oczekujesz od niego wierności bo akurat on cię oczarował? Przecież on może mieć setki takich jak ty, to czemu ma z tego rezygnować? Skoro ty sama się tak zachowujesz (jesteś dziewczyną do łóżka) to dlaczego inne, również łatwe kobiety nie miały by się tak zachowywać? Jak widać dobra kolacja, kilka drinków, kilka godzin rozmowy wystarczą żeby mieć kobietę na wiele razy do łóżka. A przecież wszyscy znamy etapy normalnego budowania trwałego związku gdzie seks jest na samym końcu bo on cementuje to co wcześniej powstaje między ludźmi. Nie mam pojęcia co mogło powstać po pierwszym dniu spotkania ale na tym chyba już zakończę swoją wypowiedź.

Czemu ciśniesz ją a jego już nie? Ocena jej jest dokładnie też oceną jego. On też jest łatwy i poszedł do łóźka szybko. Kilka godzin wystarczyło, żeby go zabrać do łóżka.

Proszę, nie używajmy takiego języka w stosunku do jednej strony takiej relacji.
Chcieli iść do łóżka to poszli i tyle. Bez oceniania, są dorośli i tak wybrali. To, że nie byli ze sobą szczerzy to inna sprawa.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.
Odp: Nowy facet- kłamca i manipulant czy urażony ? Pomocy
madoja napisał/a:
niezdystansowana85 napisał/a:

Gdyby mi zaproponował seks bezpośrednio na pewno bym się nie zgodziła.

Przecież nie jesteś małą głupią dziewczynką. Jesteś po 30-tce!
Po paru drinkach facet proponuje Ci żebyście poszli do niego, a Ty nie wiesz o co chodzi?

A gdzie ja napisałam, że nie wiem o co chodzi? Tak chciałam się z nim przespać do niczego mnie nie zmuszał. Nie jestem puszczalską łatwą laską, bo gdybym taka była robiłabym tak co tydzień z innym. Chodziło mi o to, że nie powiedział mi na samym początku, ze chce tylko seksu, tylko spowodował, że się nim zauroczyłam. Tak jestem naiwna, ale nie jestem łatwa bo wiedziałam co robię i czego chcę.

23 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2019-02-12 14:33:11)

Odp: Nowy facet- kłamca i manipulant czy urażony ? Pomocy
niezdystansowana85 napisał/a:

Chodziło mi o to, że nie powiedział mi na samym początku, ze chce tylko seksu, tylko spowodował, że się nim zauroczyłam.

Zdecyduj się, bo wcześniej napisałaś, że powiedział wprost i konkretnie, że jest zainteresowany luźną znajomością. Myślałaś, że będzie Ci recytował wiersze o wschodzie księżyca czy że będziecie czytać razem książki? Według Ciebie na czym polega luźna znajomość?

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
GG 66781850
Odp: Nowy facet- kłamca i manipulant czy urażony ? Pomocy
santapietruszka napisał/a:
niezdystansowana85 napisał/a:

Chodziło mi o to, że nie powiedział mi na samym początku, ze chce tylko seksu, tylko spowodował, że się nim zauroczyłam.

Zdecyduj się, bo wcześniej napisałaś, że powiedział wprost i konkretnie, że jest zainteresowany luźną znajomością. Myślałaś, że będzie Ci recytował wiersze o wschodzie księżyca czy że będziecie czytać razem książki? Według Ciebie na czym polega luźna znajomość?

Ja napisałam, że chcę luźnej znajomości i że on też jej chciał. Nie powiedział mi tego wprost "Chcę tylko luźnej znajomości". Rozmawialiśmy i powiedziałam mu, że szukam partnera i dłuższej relacji, ale na razie nie chcę nic na poważnie. Powiedział, że chce tego samego co ja (równa się dla mnie luźna znajomość bez zobowiązań). Zauroczyłam się od samego początku i on też się zauroczył bo mi o tym powiedział i czułam to. Więc mimo tego, że była to luźna relacja mam prawo czuć się zawiedziona bo jemu chodziło tylko o seks. Mógł mi powiedzieć chcę seksu więc ja mogłabym zdecydować czy w to wchodzę czy nie.

Dobra, każdy rozumie inaczej pojecie luźnej znajomości. Dla mnie to spotykanie się, wspólne spędzanie czasu, seks, ale musi być chemia. Nie spotykam się z kilkoma jednocześnie, a jeżeli mi się odwidzi, to informuję drugą osobę o tym, ze mi się odwidziało i nie mamy do siebie pretensji. Nie angażuję się emocjonalnie.

25

Odp: Nowy facet- kłamca i manipulant czy urażony ? Pomocy

Klasyczny przykład jak z tematu "Bo Ty się dosyć często nie domyślasz jak jest"
Skoro mówiła, że chce luźnej znajomości i poszła do łóżka na pierwszej randce to przecież wiadomo,  że chce czegoś więcej niż seksu.

Odp: Nowy facet- kłamca i manipulant czy urażony ? Pomocy
Wzl napisał/a:

Klasyczny przykład jak z tematu "Bo Ty się dosyć często nie domyślasz jak jest"
Skoro mówiła, że chce luźnej znajomości i poszła do łóżka na pierwszej randce to przecież wiadomo,  że chce czegoś więcej niż seksu.

Dobre haha

27 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2019-02-12 15:05:21)

Odp: Nowy facet- kłamca i manipulant czy urażony ? Pomocy
niezdystansowana85 napisał/a:

Powiedział, że chce tego samego co ja (równa się dla mnie luźna znajomość bez zobowiązań). Zauroczyłam się od samego początku i on też się zauroczył bo mi o tym powiedział i czułam to. Więc mimo tego, że była to luźna relacja mam prawo czuć się zawiedziona bo jemu chodziło tylko o seks. Mógł mi powiedzieć chcę seksu więc ja mogłabym zdecydować czy w to wchodzę czy nie.

Dobra, każdy rozumie inaczej pojecie luźnej znajomości. Dla mnie to spotykanie się, wspólne spędzanie czasu, seks, ale musi być chemia. Nie spotykam się z kilkoma jednocześnie, a jeżeli mi się odwidzi, to informuję drugą osobę o tym, ze mi się odwidziało i nie mamy do siebie pretensji. Nie angażuję się emocjonalnie.

Jak dla mnie, powtórzę, to jedyną osobą, która tu usiłuje coś manipulować, jesteś Ty. Najpierw chciałaś zmanipulować gościa, żeby poczuł się winny za to, jakie ma śmieci w koszu, bo Ty "nie jesteś taką kobietą itede itepe". On się zmanipulować nie dał, jak się okazało, że Ty jednak chcesz od niego czegoś innego niż powiedziałaś (bez zobowiązań to bez zobowiązań, a Ty mu jazdy robisz o cudzą podpaskę...), zwinął żagle i po sprawie. Więc teraz chcesz zmanipulować nas tu, żeby było, jaki to ten gość zły i jak Cię oszukał, bo nie powiedział, że seksu chce. A czego miał chcieć w luźnej znajomości bez zobowiązań? Wspólnego zbierania poziomek?
Spotkaliście się dwa razy, było wspólne spędzenie czasu, była chemia, była seks - i tyle dokładnie gość oczekiwał, bo tyle mu obiecałaś, a nie jakieś smsy z pretensjami, że Ty jego stylu życia nie akceptujesz. Nie akceptujesz, to nie, do widzenia. Nie udało się zmanipulować :) To nie jest jego wina, że Ty mimo zapewnień, że nie chcesz, zaangażowałaś się emocjonalnie...

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
GG 66781850

28

Odp: Nowy facet- kłamca i manipulant czy urażony ? Pomocy
niezdystansowana85 napisał/a:

To pierwszy facet, który mnie tak zauroczył i dał z siebie tak wiele, żebym czuła sie przy nim swobodnie i dobrze.

Tylko skąd on wiedział jak Cie zauroczyć? Facet na portalu mówi wprost że szuka bez zobowiązań wie jak uwodzić bo przez dużą praktykę się tego nauczył. Zaprasza do siebie na pierwszej randce licząc na seks. Liczyłaś że jesteś pierwsza i jedyna z którą ma takie miłe wieczory ? Było miło bo robił i mówił to co chciałaś usłyszeć.
Doczepiłaś się prezerwatyw i przestało mu być miło i co teraz miałby udawać że tematu nie było? Czy miał się poświęcać wyrzucając śmieci z kosza przed twoją wizytą?

Swoją drogą to musi mieć niezły przerób jak nawet mu się nie chce zacierać śladów po poprzedniej pani. Radzę się przebadać.

29

Odp: Nowy facet- kłamca i manipulant czy urażony ? Pomocy

co to jest w ogóle za akcja, że ktoś komuś przegląda śmietnik w łazience i jeszcze każe się spowiadać z jego zawartości?
aż mi się cofnęło
gdyby mi facet taką akcję zrobił, to raczej już by mnie nie zobaczył, nawet jeśli nie miałabym niczego na sumieniu, przecież to jest chore

podobnie z tym pudełkiem z gumami, też mam w apteczce dwie sztuki w pudełku, już sobie wyobrażam sytuacje jak jest u mnie "facet", boli go głowa, ja mówię- weź sobie tabletkę z apteczki i on nagle odnajduje durexy z brakiem w środku i każe mi się z tego tłumaczyć :DDD

heh

30 Ostatnio edytowany przez Okonek56 (2019-02-12 15:24:16)

Odp: Nowy facet- kłamca i manipulant czy urażony ? Pomocy
Lady Loka napisał/a:
Okonek56 napisał/a:

Poszłaś z facetem do łóżka już na pierwszym spotkaniu i oczekujesz od niego wierności bo akurat on cię oczarował? Przecież on może mieć setki takich jak ty, to czemu ma z tego rezygnować? Skoro ty sama się tak zachowujesz (jesteś dziewczyną do łóżka) to dlaczego inne, również łatwe kobiety nie miały by się tak zachowywać? Jak widać dobra kolacja, kilka drinków, kilka godzin rozmowy wystarczą żeby mieć kobietę na wiele razy do łóżka. A przecież wszyscy znamy etapy normalnego budowania trwałego związku gdzie seks jest na samym końcu bo on cementuje to co wcześniej powstaje między ludźmi. Nie mam pojęcia co mogło powstać po pierwszym dniu spotkania ale na tym chyba już zakończę swoją wypowiedź.

Czemu ciśniesz ją a jego już nie? Ocena jej jest dokładnie też oceną jego. On też jest łatwy i poszedł do łóźka szybko. Kilka godzin wystarczyło, żeby go zabrać do łóżka.

Proszę, nie używajmy takiego języka w stosunku do jednej strony takiej relacji.
Chcieli iść do łóżka to poszli i tyle. Bez oceniania, są dorośli i tak wybrali. To, że nie byli ze sobą szczerzy to inna sprawa.

Benito72 i tutaj. Przecież o to chodzi, że nie buduje się związku od seksu na pierwszej randce. Ta zasada obowiązuje obie strony i tak samo facet jest tu niewiarygodny w kwestii jakiś deklaracji, jak i autorka. Reszta to uwodzenie i jego cel. Wszystko jest oczywiste.  Przecież facet nie potraktuje takiej relacji poważnie. Kobieta siebie również poważnie w takiej sytuacji nie traktuje. A to co napisała autorka w poście 22 jest zaprzeczeniem samym w sobie. Każdy facet powie, że kobieta która idzie na 1 randce do łóżka jest łatwa. Dlatego słuszne jest to co tutaj mówicie, że przede wszystkim, musi ona spojrzeć na siebie. Dokonać może korekty swoich postaw, myślenia, zasad.

Autorka użyła tutaj słowa "puszczalska", którego nikt przed nią nie użył. Nie wiem jak się do tego odnieść zwłaszcza, że jak pisze, wie co robi i czego chce. Ale czy to nie jest jakaś krótkowzroczność? Skąd np. wie co myśli ktoś inny? Albo dlaczego nie kojarzy swojego postępowania z oceną i myśleniem innych?! Np. wyobrażam sobie że spotykam dziewczynę a ta mi wyznaje że poszła z facetem do łóżka na 1 i 2giej randce ale facet nie był nią zainteresowany bo prawdopodobnie miał inne. Co sobie wtedy pomyślę? Od razu zapali mi się czerwona lampka, i zastanowię się czy poważna znajomość z kimś takim ma sens,czyż nie? Dlatego dziewczyny szanujcie się. Tu zamiast zaprzeczać tego że jest się łatwą, raczej należy się zastanowić z czego to wynika i jak chcę dalej postępować aby zbudować wokół siebie taką rzeczywistość, której pragnę. Bo pewne rzeczy wynikają z innych rzeczy a oczekiwania autorki mijają się z tym jak postępuje.

Jak ktoś chce mieć trwałą relację z facetem, to nie idzie z nim od razu do łóżka ale najpierw buduje relację z drugim człowiekiem, dzieli czas, czasem zainteresowania, potem przyjaźń i oczywiście fascynację, z czego rodzi się miłość.

A może jest też tak? Czy nie jest? że wydaje nam się że jest inaczej, że nie ma związku między naszym postępowaniem a tym co nas spotyka albo że pójście od razu do łóżka ma nam coś zagwarantować? Przecież to są fałszywe przeświadczenia.

Jak wogóle można pomyśleć że jakieś deklaracje czy słowa uwodzenia, oczekiwania a jednocześnie szybki seks mają być deklaracją związku? Przecież to z postępowania wynikają rzeczy a nie z deklaracji czy naszych wyobrażeń. One muszą być poparte postępowaniem. A stały związek budowaniem w zupełnie inny sposób.

Czuje się tutaj jakbym 6-letniemu dziecku tłumaczył rzeczy oczywiste.

Odp: Nowy facet- kłamca i manipulant czy urażony ? Pomocy
santapietruszka napisał/a:
niezdystansowana85 napisał/a:

Powiedział, że chce tego samego co ja (równa się dla mnie luźna znajomość bez zobowiązań). Zauroczyłam się od samego początku i on też się zauroczył bo mi o tym powiedział i czułam to. Więc mimo tego, że była to luźna relacja mam prawo czuć się zawiedziona bo jemu chodziło tylko o seks. Mógł mi powiedzieć chcę seksu więc ja mogłabym zdecydować czy w to wchodzę czy nie.

Dobra, każdy rozumie inaczej pojecie luźnej znajomości. Dla mnie to spotykanie się, wspólne spędzanie czasu, seks, ale musi być chemia. Nie spotykam się z kilkoma jednocześnie, a jeżeli mi się odwidzi, to informuję drugą osobę o tym, ze mi się odwidziało i nie mamy do siebie pretensji. Nie angażuję się emocjonalnie.

Jak dla mnie, powtórzę, to jedyną osobą, która tu usiłuje coś manipulować, jesteś Ty. Najpierw chciałaś zmanipulować gościa, żeby poczuł się winny za to, jakie ma śmieci w koszu, bo Ty "nie jesteś taką kobietą itede itepe". On się zmanipulować nie dał, jak się okazało, że Ty jednak chcesz od niego czegoś innego niż powiedziałaś (bez zobowiązań to bez zobowiązań, a Ty mu jazdy robisz o cudzą podpaskę...), zwinął żagle i po sprawie. Więc teraz chcesz zmanipulować nas tu, żeby było, jaki to ten gość zły i jak Cię oszukał, bo nie powiedział, że seksu chce. A czego miał chcieć w luźnej znajomości bez zobowiązań? Wspólnego zbierania poziomek?
Spotkaliście się dwa razy, było wspólne spędzenie czasu, była chemia, była seks - i tyle dokładnie gość oczekiwał, bo tyle mu obiecałaś, a nie jakieś smsy z pretensjami, że Ty jego stylu życia nie akceptujesz. Nie akceptujesz, to nie, do widzenia. Nie udało się zmanipulować :) To nie jest jego wina, że Ty mimo zapewnień, że nie chcesz, zaangażowałaś się emocjonalnie...

Nie miałam zamiaru nikim manipulować. Po prostu powiedziałam czego oczekuję. Nie smsy tylko jedna wiadomość i nie z pretensjami tylko grzecznie i kulturalnie nikogo nie urażając. Bo skoro mieliśmy się dalej spotykać, to głupio bym się czuła następnym razem w takiej sytuacji. Nie uważam tego za manipulację tylko jasne przedstawienie moich oczekiwań. A byłam pewna, że kolejne spotkania będą bo się ze mną umawiał. Zauroczyłam się owszem, ale to z jego strony padały deklaracje o kolejnych spotkaniach, o zauroczeniu itd itp. Ja byłam zdystansowana. Serio nie rozumiesz o co mi chodzi?

32 Ostatnio edytowany przez nudny.trudny (2019-02-12 15:22:17)

Odp: Nowy facet- kłamca i manipulant czy urażony ? Pomocy

Sprobuj w przyszlosci okreslic wlasne oczekiwania od relacji przed sama soba, i informowac o tym takze osoby z ktorymi umawiasz sie, wtedy bedzie wieksza szansa ze w przyszlosci znajdziesz kogos, kto Ci odpowiada. Masz duzo pomocnych postow, skorzystaj i poznaj kogos innego, powodzenia.

33

Odp: Nowy facet- kłamca i manipulant czy urażony ? Pomocy
Okonek56 napisał/a:

Czuje się turaj jakbym 6-letniemu dziecku tłumaczył rzeczy oczywiste.

Możesz już przestać się tak czuć, bo ani nie tłumaczysz rzeczy oczywistych, ani nie tłumaczysz ich sześciolatkom. Wsadź sobie w kieszeń ten protekcjonalizm, bo on zdecydowanie nie skłania do szanowania Ciebie jako rozmówcy i Twojego zdania. To co przedstawiasz to jest jeden ze sposobów budowania związków, ani lepszy, ani gorszy od innych. Tyle.

34 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2019-02-12 15:27:37)

Odp: Nowy facet- kłamca i manipulant czy urażony ? Pomocy
niezdystansowana85 napisał/a:

Nie smsy tylko jedna wiadomość i nie z pretensjami tylko grzecznie i kulturalnie nikogo nie urażając. Bo skoro mieliśmy się dalej spotykać, to głupio bym się czuła następnym razem w takiej sytuacji. Nie uważam tego za manipulację tylko jasne przedstawienie moich oczekiwań. A byłam pewna, że kolejne spotkania będą bo się ze mną umawiał.

vs

niezdystansowana85 napisał/a:

Następnego dnia wysłałam mu wiadomość, grzeczną że bardzo miło spędziłam z nim czas, ale nie jestem kobietą, która będzie spokojnie reagować na takie niespodzianki i nie chce jego ani siebie stawiać w niezręcznej sytuacji. Napisałam, że nie akceptuję takiego stylu życia, bo nie chce się natykać na różne rzeczy pozostawione przez inne kobiety w jego mieszkaniu.

Ależ rozumiem, o co ci chodzi, chciałaś, żeby facet sprzątał w łazience przed następnym spotkaniem z Tobą, a tu zonk, bo on uznał, że znajomość z Tobą nie jest aż tyle warta, żeby ktoś mu chodził po domu i zaglądał w szafki i kosze na śmieci :D
Serio nie rozumiesz, o co mi chodzi? Po prostu dałaś znać w tej wiadomości, że Twoje poprzednie słowa o tym, że "oczekujesz luźnej znajomości bez zobowiązań" były guzik warte.

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
GG 66781850

35

Odp: Nowy facet- kłamca i manipulant czy urażony ? Pomocy
Okonek56 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
Okonek56 napisał/a:

Poszłaś z facetem do łóżka już na pierwszym spotkaniu i oczekujesz od niego wierności bo akurat on cię oczarował? Przecież on może mieć setki takich jak ty, to czemu ma z tego rezygnować? Skoro ty sama się tak zachowujesz (jesteś dziewczyną do łóżka) to dlaczego inne, również łatwe kobiety nie miały by się tak zachowywać? Jak widać dobra kolacja, kilka drinków, kilka godzin rozmowy wystarczą żeby mieć kobietę na wiele razy do łóżka. A przecież wszyscy znamy etapy normalnego budowania trwałego związku gdzie seks jest na samym końcu bo on cementuje to co wcześniej powstaje między ludźmi. Nie mam pojęcia co mogło powstać po pierwszym dniu spotkania ale na tym chyba już zakończę swoją wypowiedź.

Czemu ciśniesz ją a jego już nie? Ocena jej jest dokładnie też oceną jego. On też jest łatwy i poszedł do łóźka szybko. Kilka godzin wystarczyło, żeby go zabrać do łóżka.

Proszę, nie używajmy takiego języka w stosunku do jednej strony takiej relacji.
Chcieli iść do łóżka to poszli i tyle. Bez oceniania, są dorośli i tak wybrali. To, że nie byli ze sobą szczerzy to inna sprawa.

Benito72 i tutaj. Przecież o to chodzi, że nie buduje się związku od seksu na pierwszej randce. Ta zasada obowiązuje obie strony i tak samo facet jest tu niewiarygodny w kwestii jakiś deklaracji, jak i autorka. Reszta to uwodzenie i jego cel. Wszystko jest oczywiste.  Przecież facet nie potraktuje takiej relacji poważnie. Kobieta siebie również poważnie w takiej sytuacji nie traktuje. A to co napisała autorka w poście 22 jest zaprzeczeniem samym w sobie. Każdy facet powie, że kobieta która idzie na 1 randce do łóżka jest łatwa. Dlatego słuszne jest to co tutaj mówicie, że przede wszystkim, musi ona spojrzeć na siebie. Dokonać może korekty swoich postaw, myślenia, zasad.

Autorka użyła tutaj słowa "puszczalska", którego nikt przed nią nie użył. Nie wiem jak się do tego odnieść zwłaszcza, że jak pisze, wie co robi i czego chce. Ale czy to nie jest jakaś krótkowzroczność? Skąd np. wie co myśli ktoś inny? Albo dlaczego nie kojarzy swojego postępowania z oceną i myśleniem innych?! Np. wyobrażam sobie że spotykam dziewczynę a ta mi wyznaje że poszła z facetem do łóżka na 1 i 2giej randce ale facet nie był nią zainteresowany bo prawdopodobnie miał inne. Co sobie wtedy pomyślę? Od razu zapali mi się czerwona lampka, i zastanowię się czy poważna znajomość z kimś takim ma sens,czyż nie? Dlatego dziewczyny szanujcie się. Tu zamiast zaprzeczać tego że jest się łatwą, raczej należy się zastanowić z czego to wynika i jak chcę dalej postępować aby zbudować wokół siebie taką rzeczywistość, której pragnę. Bo pewne rzeczy wynikają z innych rzeczy a oczekiwania autorki mijają się z tym jak postępuje.

Jak ktoś chce mieć trwałą relację z facetem, to nie idzie z nim od razu do łóżka ale najpierw buduje relację z drugim człowiekiem, dzieli czas, czasem zainteresowania, potem przyjaźń i oczywiście fascynację, z czego rodzi się miłość.

A może jest też tak? Czy nie jest? że wydaje nam się że jest inaczej, że nie ma związku między naszym postępowaniem a tym co nas spotyka albo że pójście od razu do łóżka ma nam coś zagwarantować? Przecież to są fałszywe przeświadczenia.

Jak wogóle można pomyśleć że jakieś deklaracje czy słowa uwodzenia, oczekiwania a jednocześnie szybki seks mają być deklaracją związku? Przecież to z postępowania wynikają rzeczy a nie z deklaracji czy naszych wyobrażeń. One muszą być poparte postępowaniem. A stały związek budowaniem w zupełnie inny sposób.

Czuje się tutaj jakbym 6-letniemu dziecku tłumaczył rzeczy oczywiste.


serio? są takie zasady i obowiązują w życiu?
patrz, a ja mam wiele innych doświadczeń w swoim otoczeniu, sama się do tych zasad nie stosuje i kompletnie się z nimi nie zgadzam

Odp: Nowy facet- kłamca i manipulant czy urażony ? Pomocy
wielkieoczy napisał/a:

co to jest w ogóle za akcja, że ktoś komuś przegląda śmietnik w łazience i jeszcze każe się spowiadać z jego zawartości?
aż mi się cofnęło
gdyby mi facet taką akcję zrobił, to raczej już by mnie nie zobaczył, nawet jeśli nie miałabym niczego na sumieniu, przecież to jest chore

podobnie z tym pudełkiem z gumami, też mam w apteczce dwie sztuki w pudełku, już sobie wyobrażam sytuacje jak jest u mnie "facet", boli go głowa, ja mówię- weź sobie tabletkę z apteczki i on nagle odnajduje durexy z brakiem w środku i każe mi się z tego tłumaczyć :DDD

heh

Ale śmieszne. To co było w koszu na śmieci zostawiłam dla siebie i mu o tym nie powiedziałam. Wyrzucałam chusteczkę do kosza a nie grzebałam w śmieciach. A pudełko po prezerwatywach leżało na widoku w kuchni na blacie.

37

Odp: Nowy facet- kłamca i manipulant czy urażony ? Pomocy

Chciałabyś być traktowana jak w związku, ale z jednoczesnym brakiem ograniczeń, które z bycia w związku wynikają. Tak się nie da.
On podchodzi do tej znajomości lekko, na pewno nie jesteś jedyna. Seks i rozrywka. No, ale podobno ty też chciałaś luźnej znajomości. Weszłaś w relację, w której wiadomo, czego można się spodziewać, a teraz ci przykro, że to naprawdę jest tylko to, na co się umawialiście. Następnym razem przemyśl, czego oczekujesz. I miej świadomość, że u facetów luźna znajomość na seks nie zmienia się nagle w miłość i planowanie wspólnego życia. Od początku jest tendencja w tę albo w tamtą stronę.

/Każdy może na ciebie spojrzeć, lecz spotkanie kogoś, kto widzi ten sam świat co ty, jest zjawiskiem dość rzadkim./

38

Odp: Nowy facet- kłamca i manipulant czy urażony ? Pomocy
santapietruszka napisał/a:
niezdystansowana85 napisał/a:

Powiedział, że chce tego samego co ja (równa się dla mnie luźna znajomość bez zobowiązań). Zauroczyłam się od samego początku i on też się zauroczył bo mi o tym powiedział i czułam to. Więc mimo tego, że była to luźna relacja mam prawo czuć się zawiedziona bo jemu chodziło tylko o seks. Mógł mi powiedzieć chcę seksu więc ja mogłabym zdecydować czy w to wchodzę czy nie.

Dobra, każdy rozumie inaczej pojecie luźnej znajomości. Dla mnie to spotykanie się, wspólne spędzanie czasu, seks, ale musi być chemia. Nie spotykam się z kilkoma jednocześnie, a jeżeli mi się odwidzi, to informuję drugą osobę o tym, ze mi się odwidziało i nie mamy do siebie pretensji. Nie angażuję się emocjonalnie.

Jak dla mnie, powtórzę, to jedyną osobą, która tu usiłuje coś manipulować, jesteś Ty. Najpierw chciałaś zmanipulować gościa, żeby poczuł się winny za to, jakie ma śmieci w koszu, bo Ty "nie jesteś taką kobietą itede itepe". On się zmanipulować nie dał, jak się okazało, że Ty jednak chcesz od niego czegoś innego niż powiedziałaś (bez zobowiązań to bez zobowiązań, a Ty mu jazdy robisz o cudzą podpaskę...), zwinął żagle i po sprawie. Więc teraz chcesz zmanipulować nas tu, żeby było, jaki to ten gość zły i jak Cię oszukał, bo nie powiedział, że seksu chce. A czego miał chcieć w luźnej znajomości bez zobowiązań? Wspólnego zbierania poziomek?
Spotkaliście się dwa razy, było wspólne spędzenie czasu, była chemia, była seks - i tyle dokładnie gość oczekiwał, bo tyle mu obiecałaś, a nie jakieś smsy z pretensjami, że Ty jego stylu życia nie akceptujesz. Nie akceptujesz, to nie, do widzenia. Nie udało się zmanipulować :) To nie jest jego wina, że Ty mimo zapewnień, że nie chcesz, zaangażowałaś się emocjonalnie...

Nic dodać, nic ująć.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

Posty [ 1 do 38 z 101 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nowy facet- kłamca i manipulant czy urażony ? Pomocy

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018