Jak budować relację z mężczyzną, aby zmierzała do związku? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak budować relację z mężczyzną, aby zmierzała do związku?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 72 ]

Temat: Jak budować relację z mężczyzną, aby zmierzała do związku?

Wkrótce ukończę 27 lat i chyba mam jakiś stopień upośledzenia jeśli chodzi o relacje damsko-męskie, kompletnie sobie nie radzę i już na starcie wszystko się rozwala.

Nigdy nie byłam w takim  P O W A Ż N Y M  związku.

Jak powinno się postępować w tej początkowej fazie poznawania? Co jest dobrym znakiem, a co złym? Dodam jeszcze, że poznaję tych facetów na Badoo, może ma to jakieś znaczenie...

Zwykle było tak, że facet baaaardzo dużo do mnie pisał dzień po dniu, rzadko kiedy miałam okazję go w tym wyprzedzić, bo wiadomość czekała już z samego rana. Wydawało mi się, że to świetny znak. Wtedy dużo udzielałam się w rozmowie, żartowałam, droczyłam się, nie zgrywałam niedostępnej i nie bawiłam się w gierki „odpiszę mu za godzinę”, bo byli to faceci, z którymi łapałam to cudowne flow i nigdy nie brakowało tematów.
Niestety wszystko kończy się max na trzech spotkaniach, bo gdy już zaczynam się bardziej otwierać i też przejmować inicjatywę, bardziej okazywać zainteresowanie, gdy zaczynam chcieć trochę więcej, to wtedy facet się wycofuje i dzieją się dziwne rzeczy - typu olewanie i ponowne logowanie się na portalu randkowym, co mnie od razu odrzuca, bo znaczy, że wbrew temu co mi mówi, to wcale mu tak nie zależy, skoro intensywnie szuka dalej...

Kolejna rzecz - czy w początkowej fazie (jeszcze przed spotkaniem) facet powinien dużo i często pisać sam z siebie i przejmować inicjatywę? Czy jeśli są przerwy w kontakcie (dzień lub więcej) to znaczy, że nie jest w ogóle zainteresowany i pewnie nie dojdzie nawet do jednego spotkania, tylko zabija ze mną czas na czacie?

Pytam, bo trafiłam teraz na gościa, którego już na wstępie nie mogę rozgryźć.
Napisał do mnie pierwszy - rozmowa była płynna i się kleiła, błyskawicznie odpisywał i wiadomości były takie dłuższe. Pożegnaliśmy się i twierdził, że ma nadzieję, że popiszemy też jutro. Niestety milczał, co mnie mega zaskoczyło, bo byłam pewna, że się odezwie (rzadko mam taką PEWNOŚĆ). Zdobyłam się na odwagę, żeby zagadać do niego (po 4 dniach). Twierdził, że rozłożyła go paskudna grypa i stąd cisza... Fajnie się pisało, następnego dnia odezwał się pierwszy i znów dość dużo pisaliśmy, wieczorem rozmowa się urwała i odpisał mi w nocy ze sporym opóźnieniem, więc odpisałam mu rano, a on znowu dopiero o 21, ale gadaliśmy później ciągiem już do 1 w nocy. Pożegnaliśmy się na dobranoc w nocy z czwartku na piątek i znowu cisza, choć wiem, że wyjątkowo ma cały weekend wolny. Czuję, że powinnam teraz czekać na jego ruch i nie pisać znowu pierwsza, bo jeśli będzie chciał, to powinien ruszyć konkretniej z rozmową i powoli już badać grunt pod spotkanie, a on tego niestety nie robi. W sumie to nawet nie zapytał o moje imię, choć pisaliśmy ze sobą kilka dni, do spotkania W PRZYSZŁOŚCI też nie nawiązuje... Czy to znaczy, że mimo różnych miłych słów (i podobieństw co do różnych poglądów) jednak ma mnie gdzieś?

To jest właśnie mój problem, nigdy nie wiem co lepsze – okazywanie zainteresowania czy zgrywanie niedostępnej „zołzy” jak radzą w poradnikach? Tyle się naczytałam w sieci o różnych taktykach... A ja nie lubię bawić się w przetrzymywanie i nie znoszę gierek, jestem raczej osobą, która lubi wykładać kawę na ławę... Niestety coraz częściej mam wrażenie, że to mnie gubi i że faceci chcą tylko wiecznie gonić za króliczkiem, a każde okazanie w ich kierunku sympatii i zainteresowania sprawia, że się wycofują i ich to nudzi. Problem w tym, że chciałabym stworzyć stały związek z dojrzałym mężczyzną, a nie bawić się w kotka i myszkę, a później cierpieć, bo facet nie chce się zaangażować.

Jak to wyważyć? Jak postępować, żeby przyciągać odpowiednich mężczyzn, z którymi jest szansa coś zbudować? Jak nie spłoszyć faceta? Jak wybadać jego intencje? Coraz częściej mam wrażenie, że tylko duży dystans przyciąga faceta na NIECO dłużej, bo gdy gram w bardziej otwarte karty („cieszę się, że do mnie napisałeś”, „fajnie, że w końcu trafiłam na osobę, która ma takie same poglądy na ten temat” itd.), to facet już na starcie się do niczego nie kwapi... sad

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak budować relację z mężczyzną, aby zmierzała do związku?

Najlepiej jest spotykać się zamiast pisać, bo przez pisanie nic nie wyczujesz.

3

Odp: Jak budować relację z mężczyzną, aby zmierzała do związku?

Bądź dalej sobą. Tylko wtedy będziesz mieć szansę, że pojawi się koło Ciebie ktoś, kto wybierze Ciebie zamiast zołzy, niedostępnej księżniczki czy kogo tam jeszcze miałabyś ochotę zagrać.
No chyba, że Twoim celem jest jakikolwiek facet. Wtedy faktycznie zastosuj jedną z technik i nie zdziw się, że gdy zmęczy Cię noszenie maski to Twój czar pryśnie a wraz nim jakikolwiek książe.

4 Ostatnio edytowany przez ankwoz1 (2019-02-02 21:44:21)

Odp: Jak budować relację z mężczyzną, aby zmierzała do związku?

Za bardzo nakręciłaś się na gościa którego nawet nie znasz.  Może nie proponuje spotkania bo dobrze mu się z Tobą gada ale nie jesteś w jego typie? Może już się z kimś spotyka? Nie wiadomo. Jak bardzo chcesz wiedzieć, to Ty zaproponuj spotkanie.
Nie wdawaj się w takie tygodniowe/ miesięczne pisanie. Lepiej poznać się na żywo. Może się świetnie pisać a jak się spotkacie będzie klapa.

5 Ostatnio edytowany przez nudny.trudny (2019-02-03 00:27:45)

Odp: Jak budować relację z mężczyzną, aby zmierzała do związku?

Jako chłopak postaram się opisać jak to wygląda u mnie, ale odbiega to znacząco od innych, więc możesz przyjąć do wiadomości to co uznasz za pomocne, a resztę zignorować.

Inicjowanie kontaktu u mnie wygląda tak: https://www.netkobiety.pl/t116729.html tzn. jeśli znajdę jakiś fragment tekstu który mnie interesuje, wtedy zaczynam rozmawiać, ale bez zakładania jakiegoś planu na przyszłość czy jakichś powinności, u Ciebie widzę sporo takich fragmentów. Pisałaś też, że liczysz że jutro popiszemy, u niektórych to może też powodować czekanie i zdziwienie: ona nic nie pisze, a wczoraj tak fajnie się rozmawiało (inna osoba może czuć dokładnie to samo co Ty piszesz tutaj). Osoba pokazująca mocne zaangażowanie wobec Ciebie, i jednocześnie korzystająca z portalu w rozmowach z innymi, to dla mnie niespójne zachowanie i słusznie to zauważasz, bardziej bym to traktował jako stwierdzenie faktu niż jakąś negatywną cechę. Zbyt wysokie zaangażowanie na początkowym etapie, w sytuacjach które zaobserwowałem, mogło w przyszłości wiązać się z nagłym spadkiem zainteresowania. Tak było tutaj https://www.netkobiety.pl/t116538.html i próbowałem doradzić użytkownikowi żeby był w przyszłości bardziej spostrzegawczy i miał na uwadze taką możliwość nagłego ograniczenia kontaktu

Istnieją fora o podrywaniu dziewczyn zawierające różne niecodzienne porady, i tam zdarzają się zwolennicy teorii typu zasada trzech randek, jeśli ktoś przyjmie tego typu zasady na poważnie i zacznie je stosować mimo tego jak mocno zróżnicowane jest nasze społeczeństwo, wtedy może to powodować takie nagłe dziwne zmiany zachowań niezrozumiałe dla osób z zewnątrz. Może to być (ale nie musi) jedna z przyczyn pogorszenia relacji po trzech spotkaniach, którego doświadczałaś. Tzn. gdy Ty zaczynasz czuć że możesz się już zaangażować, wtedy ktoś inny myśli że nie jesteś zainteresowana i wycofuje się. Tego nie poznamy niestety, bo musielibyśmy wiedzieć jakie są czyjeś uczucia, a każda osoba jest inna.

Oczekiwanie na to że ktoś napisze pierwszy (czyli Ty nie zaczynasz rozmów), pytasz w sposób bardzo ogólny czy chłopak powinien wykazywać inicjatywę od początku, takie pytanie z założenia jest trudne do wyjaśnienia ze względu na stopień złożoności osobowości człowieka. Próbujesz sklasyfikować jeden z aspektów zachowań (inicjatywę) dużej grupy osób (płci męskiej) w jednym pytaniu: czy powinien, czy nie powinien, a taka próba, myślę, ma małe szanse powodzenia. Sama też możesz pokazać zaangażowanie, zacząć rozmowę, pomyśleć o spotkaniu (na mnie takie zachowanie dziewczyny zrobiłoby wrażenie).

Pytasz o to jak budować związek. Tu też nie umiem odpowiedzieć ogólnie, napiszę Ci o mnie. Na początku, gdy zaczynam rozmowę, takie coś byłoby mi bardzo trudno określić bo mam mało informacji pozwalających mi poznać daną osobę. Może dla innych tempo trzech spotkań jest za wolne, dla Ciebie jest odpowiednie, a u mnie po takim okresie też mogłaby być niepewność bo sam mógłbym nie wiedzieć, jak się czuję. Z logicznego punktu widzenia, bo czuć można się inaczej, miałbym na uwadze kim jestem dla danej dziewczyny, czy sama ma inicjatywę chcąc kontaktu, jak spędza nam się razem czas i jakimi rozrywkami zajmujemy się rozmawiając przez internet albo spotykając się, jak się dogadujemy i jakie mamy plany na przyszłość - dla mnie moment wejścia w związek jest odległy w czasie, i to coś jak próby modelowania informacji nieprecyzyjnej, ale będąc już z kimś, nazywając ją moją dziewczyną, byłoby to dla mnie coś bezterminowego z wyłączeniem tylko jakichś szczególnych, mocnych okoliczności (np. przemoc fizyczna ze strony dziewczyny - zdarzyło mi się doświadczyć, była to główna z przyczyn zaprzestania kontaktu przeze mnie). Możesz też popatrzeć tutaj https://www.netkobiety.pl/t116718.html mimo że jesteśmy w internecie i nawet nie jest to strona o takim celu, była to jedyna dziewczyna pisząca o samotności jaka mnie zaciekawiła - pisze o tym co sam myślę lepiej ode mnie, ironicznie i zabawnie komentuje różne zjawiska, też nie lubiłaby oczekiwań żeby spędzać razem zbyt wiele czasu. Tego typu okoliczności pozwalają mi wiedzieć jak czułbym się z kimś, i chcąc/nie chcąc ma to wpływ na moją zdolność budowy dłuższej relacji z kimś. Jest pewien środek pomiędzy zainteresowaniem, inicjatywą, uczuciem że komuś na mnie zależy, poczuciem stabilności, a zbyt długim "uwieszaniu się" czyli jakby ktoś oczekiwał ciągłego codziennego kontaktu i pisania przez wiele godzin, dla mnie byłaby to trudna okoliczność ponieważ mam zbyt mało czasu w ciągu dnia i nie byłbym w stanie sprostać takim wymaganiom. Myślę jednak że Ty akurat tak nie robisz, chociaż krótsze pisanie z częstszą inicjatywą dla mnie mogłoby być ciekawsze niż ciągłe bycie razem przez wiele godzin. Czyli tu nie chodzi o duży dystans, udawanie zołzy, postępowanie zgodnie z poradnikami (u mnie to zniechęcałoby) tylko znalezienie jakiegoś środka pomiędzy pokazywaniem zainteresowania a wymaganiem dla siebie ciągłej uwagi. Moim zdaniem mniej zasad i prób znajdowania logicznych rozwiązań, więcej bycia sobą, wtedy pewnie powinno Ci być łatwiej. Zapytaj jak będziesz mieć jakieś wątpliwości i nie bierz zbyt do siebie tego co piszę, skorzystaj z tego co ewentualnie uznasz za pomocne (to co piszę może znacznie odbiegać od tego co myślą inni). W największym skrócie najlepiej to napisała Magdalena, będąc sobą może zdarzyć się że będziesz czekać dłużej, ale myślę że masz wtedy największe szanse na poznanie kogoś, kto długoterminowo będzie Ci odpowiadać. Powodzenia

szukam nowego cytatu do podpisu:D

6

Odp: Jak budować relację z mężczyzną, aby zmierzała do związku?

Autorko udawanie,, niedostępnej zołzy'' i stosowanie roznych taktyk nie ma najmniejszego sensu.. Z tego co piszesz faceci z ktorymi nawiazywalas znajomośći nie traktowali tej relacji poważnie. Bądź naturalna, taka jaka jesteś na codzień a zobaczysz znajdzie się ten który jest Tobie pisany smile

7 Ostatnio edytowany przez marta929292 (2019-02-03 12:35:54)

Odp: Jak budować relację z mężczyzną, aby zmierzała do związku?

DZIĘKUJĘ ZA ODPOWIEDZI.

Nie chodzi mi o to, by całkiem udawać kogoś, kim nie jestem, by na siłę zmieniać się pod faceta itd. Nic z tych rzeczy. Jeśli chodzi o wyrażanie własnych opinii i trzymania się swoich zasad, to nigdy nie miałam z tym problemu, by się postawić i powiedzieć NIE.

Rzecz w tym, że wydaje mi się, że bez zabawy w kotka i myszkę i bez stosowania zasady niedostępności nie sposób przyciągnąć do siebie fajnego faceta, że wtedy na placu boju zostają tylko ci zdesperowani, którzy jak najszybciej chcą wejść w związek z pierwszą lepszą, która tylko ich zaakceptuje.

Mam wrażenie, że jeśli spodoba mi się facet i DELIKATNIE mu to okazuję, to on od razu jest znudzony, nie czuje wyzwania. Albo - co gorsza - wydaje mu się, że dla każdego faceta jestem miła i z każdym się tak zagaduję, co jest totalną bzdurą. Rzadko spotykam mężczyzn, z którymi łapię to "flow", że rozmowa "żre" od samego początku, że nie ma nudy i schematycznej wymiany zdań. Od dziecka tak mam, że ja po prostu szybko wiem czego chcę i szybko wiem czy facet mi się podoba czy nie. A jeśli już mi się bardzo spodoba, to nie chce mi się nawet pisać z innymi, jakoś tak naturalnie skupiam się na nim i chcę zwiększyć szansę na to, by doszło do spotkania i by później relacja się rozwijała. Może jestem staroświecka, ale np nie wyobrażam sobie tego, że facet mnie całuje na trzeciej randce, a 2 gdz później jest umówiony już z inną i ją też całuje, a wieczorem loguje się na portalu randkowym i szuka kolejnej... Nie godzę się na bycie czyimś kołem zapasowym czy furtką numer 5 i sama też nigdy bym tak mężczyzny nie potraktowała. Skoro są kolejne spotkania z mojej strony, znaczy że DALEJ jestem zainteresowana i chcę się skupić na pogłębieniu tej relacji, by wciąż się lepiej poznawać. I chciałabym tego samego ze strony faceta, ale tutaj już nie wychodzi niestety, bo oni ciągle wracają na portal i przebierają w tych kobietach w nieskończoność, sami nie wiedzą czego chcą...

Facet o którym pisałam pod koniec postu dalej milczy. Stwierdziłam, że nie będę znowu wyciągać ręki do niego. Ma wolny weekend, a nie dąży do kontaktu, mimo że kilka dni pisaliśmy i łącznie trochę godzin na czacie by się uzbierało. Nie wierzę już w to, że gdyby był naprawdę zainteresowany, to by tak milczał, zwłaszcza że poznaliśmy się przez portal, gdzie konkurencja jest spora i wymienia się wiadomości z wieloma osobami. Gdyby (jak twierdził) faktycznie mu się tak świetnie rozmawiało, to by nie dopuścił do sytuacji, że inny facet mu mnie sprzątnie sprzed nosa, tylko by kuł żelazo póki gorące i pisał, a później dążył do spotkania. Czas przestać się oszukiwać, niestety znowu pudło...
Ogromna szkoda, bo była jedna duża rzecz, która nas "łączyła" - on jest policjantem, a więc pracuje w moim wymarzonym zawodzie. Od zawsze interesowałam się kryminalistyką, profilowaniem kryminalnym, medycyną sądową, na bieżąco śledzę nowinki policyjne w sieci i w literaturze, także mamy spory punkt zaczepienia jeśli chodzi o zainteresowania. Wydawało mi się, że dla niego taka kobieta będzie atutem, bo mógłby ze mną też pogadać o pracy i wygadać się po ciężkim dniu jak przed kumplem z roboty, bo lubię słuchać różnych historii. No i sam fakt, że dziś sporo osób ma uraz do policji i nie do końca ludzie zdają sobie sprawę jak wyglądają realia tej pracy i jakie są naciski na policjantów... Wiem np ze słyszenia, że sporo kobiet by nie chciało faceta policjanta i jest wyjaśnienie "nie, bo nie i już". Ale może jednak powiedzenie "za mundurem panny sznurem" też wciąż jest aktualne i jednak ma sporo adoratorek, sama już nie wiem.

Chyba muszę wziąć sobie do serca rady z tych poradników i pogrywać z facetem równo, żeby miał ciągły mętlik w głowie i nie wiedział na czym stoi. Bo choć wszyscy panowie zgodnie śpiewają, że gierek nie znoszą, to uganiają się tylko za takimi kobietami, a te normalne od razu skreślają i określają je jako "zbyt miłe". W ogóle mam takie wrażenie, że im kobieta jest bardziej olewająca, złośliwa, czy nawet wykorzystująca finansowo, to tym bardziej facet za nią lata i dostaje bzika. Ja zawsze byłam tą spokojniejszą i uczciwą, starałam się nikogo nie skrzywdzić i być fer i jak na tym wychodzę? Tak, że całe życie jestem samotna jak palec. Chyba najwyższy czas przejrzeć na oczy i wyciągnąć wnioski.

8 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-02-03 12:42:59)

Odp: Jak budować relację z mężczyzną, aby zmierzała do związku?

Myślę, że najprostsze rzeczy są najlepsze.
Jeśli On wzbudził Tobie chęć bliższego poznania go, to mu o tym pisz- i nie przejmuj się póki co, czy on odpisuje szybko, czy wolno.
Być może nie odpisuje bo ma zajęcia w weekend, a może pisze z kimś innym? I cóż z tego? Co to ma do waszej relacji w stadium embrionu?
Nic. bo to póki co osobna sprawa.
Napisałaś- rozwijać- czyli się odkrywać wzajemnie- z wyczuciem. A jak będzie odpowiedni klimat- spotkać.
Szkoda energii na myślenie w stylu: a ja teraz to, a On może tamto. Z czasem zobaczysz.
Jak On uzna, że skoro Ty wykazujesz inicjatywę, to ma Cię w garści, czy że nie jesteś godna zainteresowania, bo za łatwy łup- to po co Ci taki niemądry facet na życie?
Co to znaczy- zbyt miła? smile
Może taka co swoje emocje  zbyt skrywa, nie ma o co zaczepić?

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

9

Odp: Jak budować relację z mężczyzną, aby zmierzała do związku?
Ela210 napisał/a:

Jak On uzna, że skoro Ty wykazujesz inicjatywę, to ma Cię w garści, czy że nie jesteś godna zainteresowania, bo za łatwy łup- to po co Ci taki niemądry facet na życie?
Co to znaczy- zbyt miła? smile

Niby w pełni się zgadzam z tym twierdzeniem, tylko że mam wrażenie, że relacje damsko-męskie niestety tak nie funkcjonują i czas zejść na ziemię. Lubię np. czytać fora o związkach (nie tylko to tutaj) i nawet w tematach założonych przez panów dostrzegam, że schemat olewającej i zimnej kobiety na nich działa. Oni wtedy strasznie biegają, podlizują się, chcą na siłę naprawiać i się przypodobać... Do tego stopnia im to zawraca w głowie, że nawet zakładają wątki na babskich forach z prośbą o rady, co jest dosyć nietypowe dla męskiego gatunku, chyba zgodzisz się ze mną? Panowie są bardziej skryci i mniej wylewni i skoro wertują te fora i szukają pomocy, znaczy że strasznie im na danej kobiecie zależy i długo nie potrafią odpuścić. Potrafią się na maxa wkręcić w taką relację, nawet gdy kobieta jest już mocno toksyczna i powinni uciekać w podskokach.

Co do definicji "zbyt miłej", to ciężko mi powiedzieć. Wydaje mi się, że coraz łatwiej dostać taką łatkę od faceta i wtedy już kaplica.

10

Odp: Jak budować relację z mężczyzną, aby zmierzała do związku?
marta929292 napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Jak On uzna, że skoro Ty wykazujesz inicjatywę, to ma Cię w garści, czy że nie jesteś godna zainteresowania, bo za łatwy łup- to po co Ci taki niemądry facet na życie?
Co to znaczy- zbyt miła? smile

Niby w pełni się zgadzam z tym twierdzeniem, tylko że mam wrażenie, że relacje damsko-męskie niestety tak nie funkcjonują i czas zejść na ziemię. Lubię np. czytać fora o związkach (nie tylko to tutaj) i nawet w tematach założonych przez panów dostrzegam, że schemat olewającej i zimnej kobiety na nich działa. Oni wtedy strasznie biegają, podlizują się, chcą na siłę naprawiać i się przypodobać... Do tego stopnia im to zawraca w głowie, że nawet zakładają wątki na babskich forach z prośbą o rady, co jest dosyć nietypowe dla męskiego gatunku, chyba zgodzisz się ze mną? Panowie są bardziej skryci i mniej wylewni i skoro wertują te fora i szukają pomocy, znaczy że strasznie im na danej kobiecie zależy i długo nie potrafią odpuścić. Potrafią się na maxa wkręcić w taką relację, nawet gdy kobieta jest już mocno toksyczna i powinni uciekać w podskokach.

Co do definicji "zbyt miłej", to ciężko mi powiedzieć. Wydaje mi się, że coraz łatwiej dostać taką łatkę od faceta i wtedy już kaplica.

Ohoho! czuję trochę złości na to smile
pewnie masz rację- są tacy Panowie, ale Ty szukasz JEDNEGO mężczyzny na życie- i co, będziesz udawać złą sukę cały czas? Może już lepiej od razu
Panów z takimi oczekiwaniami odsiać?

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

11

Odp: Jak budować relację z mężczyzną, aby zmierzała do związku?
Ela210 napisał/a:
marta929292 napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Jak On uzna, że skoro Ty wykazujesz inicjatywę, to ma Cię w garści, czy że nie jesteś godna zainteresowania, bo za łatwy łup- to po co Ci taki niemądry facet na życie?
Co to znaczy- zbyt miła? smile

Niby w pełni się zgadzam z tym twierdzeniem, tylko że mam wrażenie, że relacje damsko-męskie niestety tak nie funkcjonują i czas zejść na ziemię. Lubię np. czytać fora o związkach (nie tylko to tutaj) i nawet w tematach założonych przez panów dostrzegam, że schemat olewającej i zimnej kobiety na nich działa. Oni wtedy strasznie biegają, podlizują się, chcą na siłę naprawiać i się przypodobać... Do tego stopnia im to zawraca w głowie, że nawet zakładają wątki na babskich forach z prośbą o rady, co jest dosyć nietypowe dla męskiego gatunku, chyba zgodzisz się ze mną? Panowie są bardziej skryci i mniej wylewni i skoro wertują te fora i szukają pomocy, znaczy że strasznie im na danej kobiecie zależy i długo nie potrafią odpuścić. Potrafią się na maxa wkręcić w taką relację, nawet gdy kobieta jest już mocno toksyczna i powinni uciekać w podskokach.

Co do definicji "zbyt miłej", to ciężko mi powiedzieć. Wydaje mi się, że coraz łatwiej dostać taką łatkę od faceta i wtedy już kaplica.

Ohoho! czuję trochę złości na to smile
pewnie masz rację- są tacy Panowie, ale Ty szukasz JEDNEGO mężczyzny na życie- i co, będziesz udawać złą sukę cały czas? Może już lepiej od razu
Panów z takimi oczekiwaniami odsiać?

To nie złość, pisałam to ze... śmiechem. big_smile Bo niektóre z tych tematów i męskich zachowań są śmieszne, a czasem nawet trochę żenujące, że nie chcą kopnąć w tyłek roszczeniowej jędzy i rozejrzeć się za jakąś bardziej normalną kobietą do życia, tylko dają sobą pomiatać, a nawet przyprawiać sobie rogi big_smile 

Zaś z drugiej strony, chyba nie powinnam się śmiać, tylko brać z owych pań przykład i się uczyć, bo to one mają świetnego faceta i nawet nie muszą się o niego starać... A ja wiecznie sama, choć staram się odpowiadać na męskie zaangażowanie i być fer. No ale to niestety nie procentuje ;/

Nie muszę ich odsiewać, bo właściwie sami się szybko odsiewają, jak widać na załączonym obrazku big_smile I nie wiadomo czy się śmiać, czy płakać big_smile

12

Odp: Jak budować relację z mężczyzną, aby zmierzała do związku?
marta929292 napisał/a:

Ogromna szkoda, bo była jedna duża rzecz, która nas "łączyła" - on jest policjantem, a więc pracuje w moim wymarzonym zawodzie. Od zawsze interesowałam się kryminalistyką, profilowaniem kryminalnym, medycyną sądową, na bieżąco śledzę nowinki policyjne w sieci i w literaturze, także mamy spory punkt zaczepienia jeśli chodzi o zainteresowania. Wydawało mi się, że dla niego taka kobieta będzie atutem, bo mógłby ze mną też pogadać o pracy i wygadać się po ciężkim dniu jak przed kumplem z roboty, bo lubię słuchać różnych historii. No i sam fakt, że dziś sporo osób ma uraz do policji i nie do końca ludzie zdają sobie sprawę jak wyglądają realia tej pracy i jakie są naciski na policjantów... Wiem np ze słyszenia, że sporo kobiet by nie chciało faceta policjanta i jest wyjaśnienie "nie, bo nie i już". Ale może jednak powiedzenie "za mundurem panny sznurem" też wciąż jest aktualne i jednak ma sporo adoratorek, sama już nie wiem.

Faceci zwykle rozmawiając z kobietami wolą rozmawiać o rzeczach innych niż praca. Może twoje zainteresowania są problemem bo kryminalistyka nie wydaje się zbyt kobieca i romantyczna przez co jak sobie wyobrażę że miał bym z Tobą spędzić życie i byś mi nadawała o tym jak sprawdzić kto zabił tą czy tamtą osobę to nie wydaje się to atutem.

To twoje opisanie jakoby policjant nie miał powodzenia i powinien się cieszyć że z Tobą złapał 'flow' to trochę słabe. Facet nie będzie z Tobą dlatego że ma ograniczony wybór .

Twoje zdziwienie że panowie są z dziewczynami które ich wykorzystują są niedostępne a to oni za nimi latają.
Moim zdaniem trochę nie rozumiesz koncepcji związku. Oni za nimi latają mimo ich wad mimo że są niedostępne a nie dlatego że takie są.

Moim zdaniem twoim głównym problemem jest miejsce w którym szukasz. Na portalu który raczej jest dedykowany przelotnym niezobowiązującym znajomościom szukasz wielkiej miłości na całe życie.

Tak czytając twoje posty wyczuwam taką jakby niechęć do facetów jakbyś ich nie lubiła za to że wybierają inne. Że  facet jest Ci potrzebny jak kolejny mebel który inne koleżanki mają a Ty jeszcze nie a nie jak drugi człowiek z którym byś dzieliła trudy życia. Że faceci tak naprawdę Cie nie zachwycają może nawet ich nie lubisz ale społeczeństwo Cie zmusza abyś jakiegoś miała więc wykonujesz ten trud aby jakiegoś usidlić. Podchodzisz do tego zadaniowo ludzka psychika jest rozpracowana jak zrobisz to to on zachowa się tak a jak zrobisz coś innego to zachowa się inaczej i w końcu się nauczysz uwodzić i cel osiągnięty facet jest zdobyty zaklepany.
Mniejsza czy miło czas spędziłaś na randce mniejsza czy on się z Tobą dobrze bawił liczy się że uciekł jak królik na polowaniu. Nie ma w tym autentycznej radości i chęci poznania drugiego człowieka.

13 Ostatnio edytowany przez serdeczna (2019-02-03 14:15:21)

Odp: Jak budować relację z mężczyzną, aby zmierzała do związku?

A ja doskonale rozumiem autorkę.

Marta chciałaby stworzyć normalną relacje z mężczyzną, który jej się podoba, bez udawania i bez gierek, okazywać bez skrępowania mu swoje zaangażowanie.

Ale faceci zwykle uciekają od takich dziewczyn, nawet jeśli one też im się podobają i niczego im nie brakuje - dlaczego? Bo taka dziewczyna, którą od początku stara się okazywać zainteresowanie i pokazywać mężczyźnie że zależy jej na znajomości, nie dostarcza takiemu facetowi emocji - tej niepewności, która napędza ich do polowania i zdobycia tej kobiety. Właśnie takie kobiety określa się mianem "miłych dziewczyn" które zazwyczaj lądują we friendzonie u facetów.

Gdy kobieta nie okazuje facetowi zaangażowania w relację na początku, potrafi go zlewać, zajmować się sobą i być zdystansowana ale nadal być przy tym słodka i trzepotać rzęsami to facecie trafia strzała. Chcą się dla niej starać, biegać za nią z wywieszonym jęzorem.

O tym m.in. opowiada książka o zołzach. I ja też nie uwierzę w to, że faceci tego nie znoszą. Oni to uwielbiają dlatego się za takimi uganiają. Lecą na to co nie jest łatwe.

Zauważ Marta jak zachowujesz się w stosunku do niechcianych adoratorów. Jeśli jakiś facet nie wzbudza Twojego zainteresowania to delikatnie odsuwasz się od niego, a wtedy on nie odpuszcza zazwyczaj. Tylko w tej sytuacji to wychodzi z Ciebie naturalnie, bo oczywistym jest że go nie chcesz, a wtedy on staje na rzęsach żebyś zachciała.

A z tymi, na których Ci zależy musisz postępować podobnie tyle że grać, udawać, że nie jesteś mocno wkręcona, tylko tak troche, że owszem, podoba Ci się, ale musi zadać sobie trudu żeby cię mieć, najpierw musisz sprawdzać czy jemu zależy i niech działa. Bo niestety przymilając się od początku nic nie zdziałasz, a zostaniesz tylko kumpelą, ewentualnie kumpelą z bonusem jak pójdziesz z nim do łóżka od tak.

Ludzie którzy mają problem z bliskością i odrzuceniem robią to naturalnie, te gierki z przyciąganiem i oddalaniem wychodzą z nich naturalnie, bo mają z tym problem w głowie. Dlatego w ich  przypadku działa to na inne osoby które  oni orzyciagają. Swój ciągnie  do swego. Ty nie masz takiego problemu więc pozostaje Ci udawać żeby zdobyć takiego który Ci się podoba, jeśli właśnie on leci na coś co nie jest łatwe do zdobycia.

"Istnieje tylko jedna osoba, która kiedykolwiek może uczynić Cię szczęśliwym i tą osobą jesteś Ty"

14 Ostatnio edytowany przez serdeczna (2019-02-03 14:28:45)

Odp: Jak budować relację z mężczyzną, aby zmierzała do związku?
uleshe napisał/a:
marta929292 napisał/a:

Twoje zdziwienie że panowie są z dziewczynami które ich wykorzystują są niedostępne a to oni za nimi latają.
Moim zdaniem trochę nie rozumiesz koncepcji związku. Oni za nimi latają mimo ich wad mimo że są niedostępne a nie dlatego że takie są.

Ale poleciałaś teraz... Co za bullshit. Oczywiście że uganiają się dlatego że takie są, nawet Burzowy coś wspominał o pociągu do takich kobiet. To jest niestety ich problem w głowie, lecą na zimne suki, bo mają problem z bliskością lub odrzuceniem, problem wyniesiony z domu. Miałam styczność z takimi facetami, niektórzy nawet nie musieli być w związku z takimi, wystarczyło że nie mogli takiej mieć żeby o takiej marzyć.

"Istnieje tylko jedna osoba, która kiedykolwiek może uczynić Cię szczęśliwym i tą osobą jesteś Ty"

15

Odp: Jak budować relację z mężczyzną, aby zmierzała do związku?
uleshe napisał/a:

Faceci zwykle rozmawiając z kobietami wolą rozmawiać o rzeczach innych niż praca. Może twoje zainteresowania są problemem bo kryminalistyka nie wydaje się zbyt kobieca i romantyczna przez co jak sobie wyobrażę że miał bym z Tobą spędzić życie i byś mi nadawała o tym jak sprawdzić kto zabił tą czy tamtą osobę to nie wydaje się to atutem.

To twoje opisanie jakoby policjant nie miał powodzenia i powinien się cieszyć że z Tobą złapał 'flow' to trochę słabe. Facet nie będzie z Tobą dlatego że ma ograniczony wybór .

Twoje zdziwienie że panowie są z dziewczynami które ich wykorzystują są niedostępne a to oni za nimi latają.
Moim zdaniem trochę nie rozumiesz koncepcji związku. Oni za nimi latają mimo ich wad mimo że są niedostępne a nie dlatego że takie są.

Moim zdaniem twoim głównym problemem jest miejsce w którym szukasz. Na portalu który raczej jest dedykowany przelotnym niezobowiązującym znajomościom szukasz wielkiej miłości na całe życie.

Tak czytając twoje posty wyczuwam taką jakby niechęć do facetów jakbyś ich nie lubiła za to że wybierają inne. Że  facet jest Ci potrzebny jak kolejny mebel który inne koleżanki mają a Ty jeszcze nie a nie jak drugi człowiek z którym byś dzieliła trudy życia. Że faceci tak naprawdę Cie nie zachwycają może nawet ich nie lubisz ale społeczeństwo Cie zmusza abyś jakiegoś miała więc wykonujesz ten trud aby jakiegoś usidlić. Podchodzisz do tego zadaniowo ludzka psychika jest rozpracowana jak zrobisz to to on zachowa się tak a jak zrobisz coś innego to zachowa się inaczej i w końcu się nauczysz uwodzić i cel osiągnięty facet jest zdobyty zaklepany.
Mniejsza czy miło czas spędziłaś na randce mniejsza czy on się z Tobą dobrze bawił liczy się że uciekł jak królik na polowaniu. Nie ma w tym autentycznej radości i chęci poznania drugiego człowieka.

1. Ale ja nie rozmawiam o tym z facetami i nie wiem skąd pomysł, że miałabym prowadzić z mężczyzną dialogi o morderstwach big_smile

2. Nic takiego nie napisałam. Po prostu flow było, a poza tym sporo podobieństw jeśli chodzi o patrzenie na randkowanie i relacje damsko-męskie (no chyba, że gość ściemniał), a zainteresowanie tematyką policyjną wydawało mi się, że może być DODATKOWYM atutem, tak samo jak pozytywne nastawienie do tej formacji, które jest coraz rzadsze.

3. Może po części masz rację, ale widziałam w życiu wiele przykładów, gdy dana kobieta była miła dla mężczyzny i wtedy był zdystansowany i niezbyt przekonany, a gdy to ona zaczęła olewać, to nagle facet miał oczy jak pięć złotych i myśli w głowie, że to przecież jego miłość życia. Skąd taka nagła zmiana, skoro to cały czas ta sama kobieta i ten sam facet? Instynkt łowcy się odezwał i tyle big_smile I pies ogrodnika.

4. Tu się zgadzam, chyba faktycznie nie ma sensu siedzieć na tych portalach, ale niestety w inny sposób nie mam jak zbytnio kogoś poznać, zwłaszcza że mieszkam w małym mieście.

5. Bo w tej chwili wylewam żale i złość na los, że ciągle mi rzuca kłody pod nogi, choć nie wiem za co, bo staram się postępować zgodnie z zasadą "nie rób drugiemu, co Tobie niemiłe".  Napisałam ten post w konkretnym celu, więc nie będę pisać rzeczy nie na temat. Na co dzień jestem bardzo wesołą osobą, lubię żartować, podroczyć się, pogadać na wszelkie tematy, lubię ożywione dyskusje. Gdy poznaję mężczyznę, to właśnie staram się go poznać jak najlepiej, jeśli mnie wstępnie zainteresuje, to skupiam się na nim i nie mam potrzeby zagadywać do 10 innych facetów na portalu. Interesuję się nim, chcę go poznać jak najlepiej.... Pytam też jak minął dzień, odnoszę się do wcześniejszych rozmów, np pytam o samopoczucie, gdy facet był chory, itd. Czasami mam właśnie takie wrażenie, że to ja bardziej interesuję się tą drugą stroną, nawet jeśli pozornie to facet pierwszy zagaduje.

16 Ostatnio edytowany przez serdeczna (2019-02-03 14:55:45)

Odp: Jak budować relację z mężczyzną, aby zmierzała do związku?
marta929292 napisał/a:
uleshe napisał/a:

Faceci zwykle rozmawiając z kobietami wolą rozmawiać o rzeczach innych niż praca. Może twoje zainteresowania są problemem bo kryminalistyka nie wydaje się zbyt kobieca i romantyczna przez co jak sobie wyobrażę że miał bym z Tobą spędzić życie i byś mi nadawała o tym jak sprawdzić kto zabił tą czy tamtą osobę to nie wydaje się to atutem.

To twoje opisanie jakoby policjant nie miał powodzenia i powinien się cieszyć że z Tobą złapał 'flow' to trochę słabe. Facet nie będzie z Tobą dlatego że ma ograniczony wybór .

Twoje zdziwienie że panowie są z dziewczynami które ich wykorzystują są niedostępne a to oni za nimi latają.
Moim zdaniem trochę nie rozumiesz koncepcji związku. Oni za nimi latają mimo ich wad mimo że są niedostępne a nie dlatego że takie są.

Moim zdaniem twoim głównym problemem jest miejsce w którym szukasz. Na portalu który raczej jest dedykowany przelotnym niezobowiązującym znajomościom szukasz wielkiej miłości na całe życie.

Tak czytając twoje posty wyczuwam taką jakby niechęć do facetów jakbyś ich nie lubiła za to że wybierają inne. Że  facet jest Ci potrzebny jak kolejny mebel który inne koleżanki mają a Ty jeszcze nie a nie jak drugi człowiek z którym byś dzieliła trudy życia. Że faceci tak naprawdę Cie nie zachwycają może nawet ich nie lubisz ale społeczeństwo Cie zmusza abyś jakiegoś miała więc wykonujesz ten trud aby jakiegoś usidlić. Podchodzisz do tego zadaniowo ludzka psychika jest rozpracowana jak zrobisz to to on zachowa się tak a jak zrobisz coś innego to zachowa się inaczej i w końcu się nauczysz uwodzić i cel osiągnięty facet jest zdobyty zaklepany.
Mniejsza czy miło czas spędziłaś na randce mniejsza czy on się z Tobą dobrze bawił liczy się że uciekł jak królik na polowaniu. Nie ma w tym autentycznej radości i chęci poznania drugiego człowieka.

1. Ale ja nie rozmawiam o tym z facetami i nie wiem skąd pomysł, że miałabym prowadzić z mężczyzną dialogi o morderstwach big_smile

2. Nic takiego nie napisałam. Po prostu flow było, a poza tym sporo podobieństw jeśli chodzi o patrzenie na randkowanie i relacje damsko-męskie (no chyba, że gość ściemniał), a zainteresowanie tematyką policyjną wydawało mi się, że może być DODATKOWYM atutem, tak samo jak pozytywne nastawienie do tej formacji, które jest coraz rzadsze.

3. Może po części masz rację, ale widziałam w życiu wiele przykładów, gdy dana kobieta była miła dla mężczyzny i wtedy był zdystansowany i niezbyt przekonany, a gdy to ona zaczęła olewać, to nagle facet miał oczy jak pięć złotych i myśli w głowie, że to przecież jego miłość życia. Skąd taka nagła zmiana, skoro to cały czas ta sama kobieta i ten sam facet? Instynkt łowcy się odezwał i tyle big_smile I pies ogrodnika.

4. Tu się zgadzam, chyba faktycznie nie ma sensu siedzieć na tych portalach, ale niestety w inny sposób nie mam jak zbytnio kogoś poznać, zwłaszcza że mieszkam w małym mieście.

5. Bo w tej chwili wylewam żale i złość na los, że ciągle mi rzuca kłody pod nogi, choć nie wiem za co, bo staram się postępować zgodnie z zasadą "nie rób drugiemu, co Tobie niemiłe".  Napisałam ten post w konkretnym celu, więc nie będę pisać rzeczy nie na temat. Na co dzień jestem bardzo wesołą osobą, lubię żartować, podroczyć się, pogadać na wszelkie tematy, lubię ożywione dyskusje. Gdy poznaję mężczyznę, to właśnie staram się go poznać jak najlepiej, jeśli mnie wstępnie zainteresuje, to skupiam się na nim i nie mam potrzeby zagadywać do 10 innych facetów na portalu. Interesuję się nim, chcę go poznać jak najlepiej.... Pytam też jak minął dzień, odnoszę się do wcześniejszych rozmów, np pytam o samopoczucie, gdy facet był chory, itd. Czasami mam właśnie takie wrażenie, że to ja bardziej interesuję się tą drugą stroną, nawet jeśli pozornie to facet pierwszy zagaduje.

Marta bądź jaka jesteś, bo z opisu wynika że jesteś fajną dobrą laską. Ale właśnie mimo troski, chęci poznawania faceta i skupienia się na nim, zatroszcz się o siebie i skup na sobie. Po prostu. Nie matkuj mu, bo właśnie przed tym faceci uciekają.

Edit.
Marta, nie troszcz się o nowo poznanego faceta, jak już będzie Twoim facetem dopiero się o niego troszcz

"Istnieje tylko jedna osoba, która kiedykolwiek może uczynić Cię szczęśliwym i tą osobą jesteś Ty"

17

Odp: Jak budować relację z mężczyzną, aby zmierzała do związku?
serdeczna napisał/a:

A ja doskonale rozumiem autorkę.

Marta chciałaby stworzyć normalną relacje z mężczyzną, który jej się podoba, bez udawania i bez gierek, okazywać bez skrępowania mu swoje zaangażowanie.

Ale faceci zwykle uciekają od takich dziewczyn, nawet jeśli one też im się podobają i niczego im nie brakuje - dlaczego? Bo taka dziewczyna, którą od początku stara się okazywać zainteresowanie i pokazywać mężczyźnie że zależy jej na znajomości, nie dostarcza takiemu facetowi emocji - tej niepewności, która napędza ich do polowania i zdobycia tej kobiety. Właśnie takie kobiety określa się mianem "miłych dziewczyn" które zazwyczaj lądują we friendzonie u facetów.

Gdy kobieta nie okazuje facetowi zaangażowania w relację na początku, potrafi go zlewać, zajmować się sobą i być zdystansowana ale nadal być przy tym słodka i trzepotać rzęsami to facecie trafia strzała. Chcą się dla niej starać, biegać za nią z wywieszonym jęzorem.

O tym m.in. opowiada książka o zołzach. I ja też nie uwierzę w to, że faceci tego nie znoszą. Oni to uwielbiają dlatego się za takimi uganiają. Lecą na to co nie jest łatwe.

Zauważ Marta jak zachowujesz się w stosunku do niechcianych adoratorów. Jeśli jakiś facet nie wzbudza Twojego zainteresowania to delikatnie odsuwasz się od niego, a wtedy on nie odpuszcza zazwyczaj. Tylko w tej sytuacji to wychodzi z Ciebie naturalnie, bo oczywistym jest że go nie chcesz, a wtedy on staje na rzęsach żebyś zachciała.

A z tymi, na których Ci zależy musisz postępować podobnie tyle że grać, udawać, że nie jesteś mocno wkręcona, tylko tak troche, że owszem, podoba Ci się, ale musi zadać sobie trudu żeby cię mieć, najpierw musisz sprawdzać czy jemu zależy i niech działa. Bo niestety przymilając się od początku nic nie zdziałasz, a zostaniesz tylko kumpelą, ewentualnie kumpelą z bonusem jak pójdziesz z nim do łóżka od tak.

Ludzie którzy mają problem z bliskością i odrzuceniem robią to naturalnie, te gierki z przyciąganiem i oddalaniem wychodzą z nich naturalnie, bo mają z tym problem w głowie. Dlatego w ich  przypadku działa to na inne osoby które  oni orzyciagają. Swój ciągnie  do swego. Ty nie masz takiego problemu więc pozostaje Ci udawać żeby zdobyć takiego który Ci się podoba, jeśli właśnie on leci na coś co nie jest łatwe do zdobycia.

Bardzo zwięźle podsumowałaś moje ostatnie przemyślenia, w samo sedno! big_smile

Teraz się tylko zastanawiam czy jednak nie powinnam przyjąć taktyki olewania i udawania na początku, że facet wcale mi tak w oko nie wpadł. Może to jedyne rozwiązanie w tych czasach? Może gdy padną już deklaracje z obu stron, to związek będzie już funkcjonował normalnie? Gdybym miała pewność, że później facet już będzie konkretny, to może i byłoby warto spróbować.

Z drugiej strony mam obawy, że tym sposobem przyciągnę WIECZNEGO ŁOWCĘ i całe życie będę musiała się tak męczyć i stosować te manipulacje, czego w zdrowym związku sobie nie wyobrażam. Boję się, że na siłę będę musiała odgrywać scenki, żeby facet miał adrenalinę i nutkę niepewności, bo inaczej będzie się nudził. Boję się, że stracę sporo czasu i facet nie będzie chciał wspólnie zamieszkać ani wziąć ślubu, że wiecznie będzie płochliwą myszką, wokół której będę musiała chodzić na paluszkach i serwować mu emocjonalny rollercoaster i niczym wróżka zgadywać, na co akurat ma ochotę w danym dniu - czy na sztuczną kłótnię, olewkę, czy tym razem miły wieczór zakończony upojną nocą. Męczarnia.

18 Ostatnio edytowany przez serdeczna (2019-02-03 15:09:39)

Odp: Jak budować relację z mężczyzną, aby zmierzała do związku?
marta929292 napisał/a:
serdeczna napisał/a:

A ja doskonale rozumiem autorkę.

Marta chciałaby stworzyć normalną relacje z mężczyzną, który jej się podoba, bez udawania i bez gierek, okazywać bez skrępowania mu swoje zaangażowanie.

Ale faceci zwykle uciekają od takich dziewczyn, nawet jeśli one też im się podobają i niczego im nie brakuje - dlaczego? Bo taka dziewczyna, którą od początku stara się okazywać zainteresowanie i pokazywać mężczyźnie że zależy jej na znajomości, nie dostarcza takiemu facetowi emocji - tej niepewności, która napędza ich do polowania i zdobycia tej kobiety. Właśnie takie kobiety określa się mianem "miłych dziewczyn" które zazwyczaj lądują we friendzonie u facetów.

Gdy kobieta nie okazuje facetowi zaangażowania w relację na początku, potrafi go zlewać, zajmować się sobą i być zdystansowana ale nadal być przy tym słodka i trzepotać rzęsami to facecie trafia strzała. Chcą się dla niej starać, biegać za nią z wywieszonym jęzorem.

O tym m.in. opowiada książka o zołzach. I ja też nie uwierzę w to, że faceci tego nie znoszą. Oni to uwielbiają dlatego się za takimi uganiają. Lecą na to co nie jest łatwe.

Zauważ Marta jak zachowujesz się w stosunku do niechcianych adoratorów. Jeśli jakiś facet nie wzbudza Twojego zainteresowania to delikatnie odsuwasz się od niego, a wtedy on nie odpuszcza zazwyczaj. Tylko w tej sytuacji to wychodzi z Ciebie naturalnie, bo oczywistym jest że go nie chcesz, a wtedy on staje na rzęsach żebyś zachciała.

A z tymi, na których Ci zależy musisz postępować podobnie tyle że grać, udawać, że nie jesteś mocno wkręcona, tylko tak troche, że owszem, podoba Ci się, ale musi zadać sobie trudu żeby cię mieć, najpierw musisz sprawdzać czy jemu zależy i niech działa. Bo niestety przymilając się od początku nic nie zdziałasz, a zostaniesz tylko kumpelą, ewentualnie kumpelą z bonusem jak pójdziesz z nim do łóżka od tak.

Ludzie którzy mają problem z bliskością i odrzuceniem robią to naturalnie, te gierki z przyciąganiem i oddalaniem wychodzą z nich naturalnie, bo mają z tym problem w głowie. Dlatego w ich  przypadku działa to na inne osoby które  oni orzyciagają. Swój ciągnie  do swego. Ty nie masz takiego problemu więc pozostaje Ci udawać żeby zdobyć takiego który Ci się podoba, jeśli właśnie on leci na coś co nie jest łatwe do zdobycia.

Bardzo zwięźle podsumowałaś moje ostatnie przemyślenia, w samo sedno! big_smile

Teraz się tylko zastanawiam czy jednak nie powinnam przyjąć taktyki olewania i udawania na początku, że facet wcale mi tak w oko nie wpadł. Może to jedyne rozwiązanie w tych czasach? Może gdy padną już deklaracje z obu stron, to związek będzie już funkcjonował normalnie? Gdybym miała pewność, że później facet już będzie konkretny, to może i byłoby warto spróbować.

Z drugiej strony mam obawy, że tym sposobem przyciągnę WIECZNEGO ŁOWCĘ i całe życie będę musiała się tak męczyć i stosować te manipulacje, czego w zdrowym związku sobie nie wyobrażam. Boję się, że na siłę będę musiała odgrywać scenki, żeby facet miał adrenalinę i nutkę niepewności, bo inaczej będzie się nudził. Boję się, że stracę sporo czasu i facet nie będzie chciał wspólnie zamieszkać ani wziąć ślubu, że wiecznie będzie płochliwą myszką, wokół której będę musiała chodzić na paluszkach i serwować mu emocjonalny rollercoaster i niczym wróżka zgadywać, na co akurat ma ochotę w danym dniu - czy na sztuczną kłótnię, olewkę, czy tym razem miły wieczór zakończony upojną nocą. Męczarnia.

Wystarczy obserwować. Jeśli trafisz na wiecznego zdobywce, który się znudzi to masz jasna sytuację - nie można tego ciągnąć, bo i tak z nic z tego nie bedzie. Jeśli facet w pewnym momencie się zakocha, będziesz wiedziała kiedy to nastąpi. To musi być autentyczne, on musi Ci  pokazywać że mu zależy. Pamiętajżeby facet nie przysłonić Ci całego Twojego życia, zajmuj się sobą, nie uzależniają się bo nie znasz dnia ani godziny...

Dla przykładu, miałam kiedyś taką sytuację że chłopak mi się mega podobał, powiedziałam mu o tym wprost mówiąc jednocześnie że wątpię mimo to żebyśmy do siebie pasowali, że nie szukam teraz nikogo, że ewentualnie możemy się zaprzyjaźnić. I co? Podziałało ;-)

Pamietaj, co do zamieszkania, ślubu i dzieci, nigdy nie zmuszaj faceta do takich rzeczy. Na początku najlepiej o takich rzeczach nie mówić. Traktuj faceta jak kumpla i obserwuj jak ON się wobec ciebie zachowa, a nie skupiaj się na tym jak TY masz się wobec niego zachować. To proste.

"Istnieje tylko jedna osoba, która kiedykolwiek może uczynić Cię szczęśliwym i tą osobą jesteś Ty"

19

Odp: Jak budować relację z mężczyzną, aby zmierzała do związku?
serdeczna napisał/a:

Wystarczy obserwować. Jeśli trafisz na wiecznego zdobywce, który się znudzi to masz jasna sytuację - nie można tego ciągnąć, bo i tak z nic z tego nie bedzie. Jeśli facet w pewnym momencie się zakocha, będziesz wiedziała kiedy to nastąpi. To musi być autentyczne, on musi Ci  pokazywać że mu zależy. Pamiętajżeby facet nie przysłonić Ci całego Twojego życia, zajmuj się sobą, nie uzależniają się bo nie znasz dnia ani godziny...

Kiedy właśnie ja nie mam zielonego pojęcia jak wygląda naprawdę mocno zauroczony facet, a co dopiero zakochany... big_smile Nie wiem po czym rozpoznać wiecznego zdobywcę i jak długo powinnam faceta "testować". Kompletnie tego nie ogarniam, tak jak wspominałam wyżej - to chyba już jakiś stopień upośledzenia big_smile Najgorsze jest to, że ja zawsze szybko wiem czego chcę i trudno mi wrzucić na luz, gdy już trafię na mężczyznę, który naprawdę mocno mi się podoba, bo wtedy szybko się wkręcam na maxa. Nie chcę znowu zostać zraniona i wystawiona do wiatru, przez te wszystkie odrzucenia moja samoocena już leży i kwiczy ;/ Staram się analizować poprzednie relacje, żeby móc wyciągnąć wnioski, ale nie wiem co robię źle, może po prostu jestem wyjątkowo beznadziejna jako kobieta i bez znaczenia co zrobię, a i tak żaden facet nie będzie mnie traktował poważnie? Nic już nie wiem, jestem strasznie zmęczona i zniechęcona, a im jestem starsza, tym trudniej spotkać wolnego mężczyznę, także będzie tylko gorzej... sad

20

Odp: Jak budować relację z mężczyzną, aby zmierzała do związku?
serdeczna napisał/a:

Pamietaj, co do zamieszkania, ślubu i dzieci, nigdy nie zmuszaj faceta do takich rzeczy. Na początku najlepiej o takich rzeczach nie mówić. Traktuj faceta jak kumpla i obserwuj jak ON się wobec ciebie zachowa, a nie skupiaj się na tym jak TY masz się wobec niego zachować. To proste.

Nigdy takich tematów nawet nie poruszałam, bo na początkowych etapach to nie za bardzo to widzę. Nie mam presji na szybkie mieszkanie i ślub, po prostu martwi mnie to, że z biegiem lat dalej jestem bez jakichś konkretnych doświadczeń damsko-męskich i nie mogę w to uwierzyć, bo serio nie wiem dlaczego. Naszły mnie refleksje przed 27 urodzinami, bo najwyższy czas coś zmienić, żeby zwiększyć swoje szanse na poznanie kogoś właściwego.

21 Ostatnio edytowany przez serdeczna (2019-02-03 15:28:56)

Odp: Jak budować relację z mężczyzną, aby zmierzała do związku?
marta929292 napisał/a:
serdeczna napisał/a:

Wystarczy obserwować. Jeśli trafisz na wiecznego zdobywce, który się znudzi to masz jasna sytuację - nie można tego ciągnąć, bo i tak z nic z tego nie bedzie. Jeśli facet w pewnym momencie się zakocha, będziesz wiedziała kiedy to nastąpi. To musi być autentyczne, on musi Ci  pokazywać że mu zależy. Pamiętajżeby facet nie przysłonić Ci całego Twojego życia, zajmuj się sobą, nie uzależniają się bo nie znasz dnia ani godziny...

Kiedy właśnie ja nie mam zielonego pojęcia jak wygląda naprawdę mocno zauroczony facet, a co dopiero zakochany... big_smile Nie wiem po czym rozpoznać wiecznego zdobywcę i jak długo powinnam faceta "testować". Kompletnie tego nie ogarniam, tak jak wspominałam wyżej - to chyba już jakiś stopień upośledzenia big_smile Najgorsze jest to, że ja zawsze szybko wiem czego chcę i trudno mi wrzucić na luz, gdy już trafię na mężczyznę, który naprawdę mocno mi się podoba, bo wtedy szybko się wkręcam na maxa. Nie chcę znowu zostać zraniona i wystawiona do wiatru, przez te wszystkie odrzucenia moja samoocena już leży i kwiczy ;/ Staram się analizować poprzednie relacje, żeby móc wyciągnąć wnioski, ale nie wiem co robię źle, może po prostu jestem wyjątkowo beznadziejna jako kobieta i bez znaczenia co zrobię, a i tak żaden facet nie będzie mnie traktował poważnie? Nic już nie wiem, jestem strasznie zmęczona i zniechęcona, a im jestem starsza, tym trudniej spotkać wolnego mężczyznę, także będzie tylko gorzej... sad

Wiem o czym mówisz, bo też tak mam. Jestem kobietą-zdobywczynią :-P Mi też jak ktoś się mega podoba to chcę go usidlić. Ale zabieganiem i dostępnością 24 h na dobę tego nie osiągniesz. Musisz grać. Serce mówi że to ten, ale rozumiem powienin podpowiadać żeby się wyluzować, bo jeśli ten upatrzony przez Ciebie chłopak nie zrobi ani jednego kroku w Twoją stronę to jaki to ma sens? Ano żaden. Więc pozwól mu się wykazać. Pograj, inaczej wszystko szlag trafi jak zaczniesz się przymilać i słodzić, i gotować rosołek dla chorego misia ledwogo znając. Ale jeśli facet jest pomimo to obojętny na Ciebie to nic z tym nie zrobisz. Jeśli nie jesteś w jego typie też nic z tym nie zrobisz. Jeśli coś nie styka pomimo luzu to najwyraźniej facet nie jest dla Ciebie.

"Istnieje tylko jedna osoba, która kiedykolwiek może uczynić Cię szczęśliwym i tą osobą jesteś Ty"

22

Odp: Jak budować relację z mężczyzną, aby zmierzała do związku?
serdeczna napisał/a:

Wiem o czym mówisz, bo też tak mam. Jestem kobietą-zdobywczynią :-P Mi też jak ktoś się mega podoba to chcę go usidlić. Ale zabieganiem i dostępnością 24 h na dobę tego nie osiągniesz. Musisz grać. Serce mówi że to ten, ale rozumiem powienin podpowiadać żeby się wyluzować, bo jeśli ten upatrzony przez Ciebie chłopak nie zrobi ani jednego kroku w Twoją stronę to jaki to ma sens? Ano żaden. Więc pozwól mu się wykazać. Pograj, inaczej wszystko szlag trafi jak zaczniesz się przymilać i słodzić, i gotować rosołek dla chorego misia ledwogo znając.

Tak zamierzam właśnie zrobić. Nie napiszę już pierwsza do tego faceta, raz to zrobiłam i wystarczy. Jeśli będzie chciał, to sam znajdzie drogę. Chociaż wydaje mi się, że sprawa jest już przegrana i ponownie kontaktu nie nawiąże. A nawet jeśli z wielką łaską sobie o mnie przypomni po tygodniu, to niech nie liczy na zbyt entuzjastyczne przyjęcie i "ochy, achy" z mojej strony big_smile 

Kolejna lekcja życia pt. "nie warto być miłą i zaangażowaną" big_smile

23 Ostatnio edytowany przez serdeczna (2019-02-03 15:51:48)

Odp: Jak budować relację z mężczyzną, aby zmierzała do związku?
marta929292 napisał/a:
serdeczna napisał/a:

Wiem o czym mówisz, bo też tak mam. Jestem kobietą-zdobywczynią :-P Mi też jak ktoś się mega podoba to chcę go usidlić. Ale zabieganiem i dostępnością 24 h na dobę tego nie osiągniesz. Musisz grać. Serce mówi że to ten, ale rozumiem powienin podpowiadać żeby się wyluzować, bo jeśli ten upatrzony przez Ciebie chłopak nie zrobi ani jednego kroku w Twoją stronę to jaki to ma sens? Ano żaden. Więc pozwól mu się wykazać. Pograj, inaczej wszystko szlag trafi jak zaczniesz się przymilać i słodzić, i gotować rosołek dla chorego misia ledwogo znając.

Tak zamierzam właśnie zrobić. Nie napiszę już pierwsza do tego faceta, raz to zrobiłam i wystarczy. Jeśli będzie chciał, to sam znajdzie drogę. Chociaż wydaje mi się, że sprawa jest już przegrana i ponownie kontaktu nie nawiąże. A nawet jeśli z wielką łaską sobie o mnie przypomni po tygodniu, to niech nie liczy na zbyt entuzjastyczne przyjęcie i "ochy, achy" z mojej strony big_smile 

Kolejna lekcja życia pt. "nie warto być miłą i zaangażowaną" big_smile

Na pewno nie na samym początku. Bądź miła i słodka ale miej granice. I mów że chcesz się zaprzyjaźnić na początek, podkreślaj w ten sposób że nie masz parcia na związek i nie skacze wokół faceta jak mamcia ;-)

W mojej stopce odnajdziesz klucz do sukcesu ;-)

Jeśli wiesz czego chcesz, szybko się angażujesz w poznanie nowego chłopaka, musisz stosować technikę ograniczonego zaufania - tzn. pozwól jemu się wykazać i udowodnić, że ma dobre intencje, że to on chce Cię poznać. Nie bój się mówić mu że Ci się podoba, że Cię kręci (bo to nakręci jego) ale jednocześnie opieraj się mu (to już w ogóle go nakręci na maxa). Nie ulegaj łatwo, tylko miej ograniczone zaufanie do nowo poznanego chłopaka. Podkreślaj, że na twoje zaufanie trzeba sobie zapracować, że o Ciebie trzeba się postarać. Jeśli sobie odpuści mimo to, to znaczy, że nie miał czystych intencji lub nie miał ich w ogóle i wtedy będziesz wiedziała.

"Istnieje tylko jedna osoba, która kiedykolwiek może uczynić Cię szczęśliwym i tą osobą jesteś Ty"

24 Ostatnio edytowany przez nudny.trudny (2019-02-03 16:01:48)

Odp: Jak budować relację z mężczyzną, aby zmierzała do związku?

Wszystkie wypowiedzi w tym temacie to chyba dowód że każdy jest inny:) marta9292 dzięki za odpowiedzi w moim temacie, postaram się też napisać coś tutaj. Ktoś napisał, albo sugerował nie wprost, że mężczyźni lubią niedostępne kobiety które zachowują się w nieprzyjemny sposób i może niektórzy mają takie upodobania, ale Marta zauważ proszę że większość z tematów założonych przez chłopaków, mężów, dotyczy pogorszenia się sytuacji w związku po okresie szczęścia, który trwał czasem kilkanaście lat. Mężczyźni żyli w tych szczęśliwych związkach przez cały ten czas, i nagle zauważyli że coś zaczyna się pogarszać. Nie sądzę żeby postrzegali to jako coś atrakcyjnego i pociągającego, oni raczej są lojalni wobec swojej dziewczyny albo żony, czasem poza granicami rozsądku, i próbują odzyskać dawny poziom porozumienia we wspólnym życiu.

Wysłałem zbyt wcześnie, niedługo dodam więcej zawartości

szukam nowego cytatu do podpisu:D

25 Ostatnio edytowany przez serdeczna (2019-02-03 16:28:42)

Odp: Jak budować relację z mężczyzną, aby zmierzała do związku?
nudny.trudny napisał/a:

Wszystkie wypowiedzi w tym temacie to chyba dowód że każdy jest inny:) marta9292 dzięki za odpowiedzi w moim temacie, postaram się też napisać coś tutaj. Ktoś napisał, albo sugerował nie wprost, że mężczyźni lubią niedostępne kobiety które zachowują się w nieprzyjemny sposób i może niektórzy mają takie upodobania, ale Marta zauważ proszę że większość z tematów założonych przez chłopaków, mężów, dotyczy pogorszenia się sytuacji w związku po okresie szczęścia, który trwał czasem kilkanaście lat. Mężczyźni żyli w tych szczęśliwych związkach przez cały ten czas, i nagle zauważyli że coś zaczyna się pogarszać. Nie sądzę żeby postrzegali to jako coś atrakcyjnego i pociągającego, oni raczej są lojalni wobec swojej dziewczyny albo żony, czasem poza granicami rozsądku, i próbują odzyskać dawny poziom porozumienia we wspólnym życiu.

Wysłałem zbyt wcześnie, niedługo dodam więcej zawartości

Oszem to prawda, ale jest lub było też dużo wątków facetów, którzy tęsknili za nieprzystępnymi przyjaciółkami, które ich olewały, które ich odrzucały, a później ci faceci wiązali się z braku laku z tymi dobrymi dziewczynami, które kochały tych facetów, którzy jednak wzdychali za tymi niedostępnymi zimnymi kobietami - swoimi prawdziwymi miłościami.

Nawet użytkownik Burzowy o tym pisał - że kręcą go zimne suki, a te spokojne miłe dziewczyny okazujące zaangażowanie są nudne, czy coś takiego.

Dużo jest też wypowiedzi facetów, którzy zarzucają kobietom uganianie się za tzw. bad boyami, podczas gdy oni sami uganiają się za samicami alfa (czyli tymi silnymi, niezależnymi zimnymi sukami) sami przy tym wystawiając się na cierpienie i brak zaangażowania z ich strony. A potem biadolą tu na forum jakie kobiety są złe, bo jedne ich nie chcą a drugie niby szukają samców alfa, a oni tacy dobrzy, spokojni, mili, ale nikt nich nie chce. Tak samo ja oni nie chcą tych miłych spokojnych dziewczyn, tylko zimne suki 10/10. Co za debilne myślenie. 

Sama też mam za sobą pewne doświadczenia z takimi mężczyznami - kiedy okazywałam im zainteresowanie i zaangażowanie w relację, nie będąc przy tym nieprzystępna - oni woleli te nieprzystępne, które nie okazywały zaangażowania. Jednak zabawa w gonienie króliczka sprawdza się niemal na każdym kroku.

Dodam, ze mój pierwszy chłopak był właśnie takim miłym, spokojnym introwertykiem, zaden bad boy, bo powiedzenia w miłości nie miał długo - i co? Wolał nieprzystępną zimną sukę, która dawała mu kosza kilka razy niż kochającą dziewczynę, z którą miał o wiele więcej wspólnego niż z tamtą. A kiedy ja się oddalałam od niego, to latał za mną jak pies ogrodnika. Wiec jaki z tego wniosek?

"Istnieje tylko jedna osoba, która kiedykolwiek może uczynić Cię szczęśliwym i tą osobą jesteś Ty"

26 Ostatnio edytowany przez nudny.trudny (2019-02-03 17:00:11)

Odp: Jak budować relację z mężczyzną, aby zmierzała do związku?

Wracając do tematu:)wiem że możesz czuć się niezbyt dobrze, jeśli masz świadomość iż nie robiłabyś tych wszystkich złych rzeczy o jakich mężczyźni piszą w tematach, a mimo to nie poznajesz nikogo kto by Ci odpowiadał. Postarajmy się jednak znaleźć możliwe przyczyny, bo niekoniecznie tak jest że Ty popełniasz jakiś błąd, tylko tak wyglądają procesy przebiegające w świecie zewnętrznym. Zauważ że mężczyźni bardzo często piszą że na początku było świetnie, podają różne przykłady świadczące o udanym związku. W przypadkach które zaobserwowałem, raczej duże zaangażowanie dziewczyny pozwala mężczyźnie zakochać się, i jednym z problemów jaki z tego wynika może być nagłe ograniczenie kontaktu przez dziewczynę, tak jak w tym temacie do którego link Ci podawałem (tam był chłopak 31-letni, też coś wspominał o pracy w policji z tego co pamiętam? ctrl+F pozwala na znalezienie frazy na stronie) Po jakimś czasie następują negatywne zmiany, które czasem mogą wynikać z błędów popełnionych przez mężczyzn (oni są nieraz tego świadomi, np. sami podają w tematach że byli zbyt zazdrośni, nerwowi, nadużywali alkoholu), czasem jednak widać obraz dobrego chłopaka którego dziewczyna nagle zmienia zachowanie, i wtedy przyczyny są dla mnie niezrozumiałe. Zależy więc od danej osoby i czyichś upodobań, mi najbardziej podoba się taki styl jak Ci napisałem tzn. dziewczyna mocno zaangażowana ale mająca własne życie i ogólnie mało czasu, wtedy wiem że nie będzie sytuacji gdy np. muszę podróżować służbowo albo przygotowywać się do egzaminów, a dziewczyna twierdzi że to tylko wymówka bo nie chcę z nią rozmawiać (zdarzało mi się i emocjonalnie było to wyczerpujące). Mam nadzieję że będziesz w stanie znaleźć jakiś środek zgodny z tym jaka jesteś, bo każdy z nas coś Ci pisze, ja staram się pokazać inny punkt widzenia. Nie masz podstaw żeby czuć się beznadziejnie (nawiązuję do tego co napisałaś powyżej) a już na pewno nie dlatego że jakiś chłopak z portalu randkowego jest niezdecydowany. Będę odwiedzać temat i może z biegiem czasu wymyślę coś więcej.

Popatrz się tutaj https://www.netkobiety.pl/t116864.html chłopak opisał trochę podobną sytuację, może znajdziesz tam coś co Ci pomoże

szukam nowego cytatu do podpisu:D

27 Ostatnio edytowany przez Burzowy (2019-02-03 19:40:02)

Odp: Jak budować relację z mężczyzną, aby zmierzała do związku?
MagdaLena1111 napisał/a:

Bądź dalej sobą. Tylko wtedy będziesz mieć szansę, że pojawi się koło Ciebie ktoś, kto wybierze Ciebie zamiast zołzy, niedostępnej księżniczki czy kogo tam jeszcze miałabyś ochotę zagrać.
No chyba, że Twoim celem jest jakikolwiek facet. Wtedy faktycznie zastosuj jedną z technik i nie zdziw się, że gdy zmęczy Cię noszenie maski to Twój czar pryśnie a wraz nim jakikolwiek książe.

To jest bardzo mądry post. Trzeba wybrać, czy chcesz się przypodobać wszystkim i być z nikim, czy znaleźć tego odpowiedniego?. A faceci na portalach piszą masowo do wszystkich kobiet jaki tam są. 3/4 facetów liczy tam na łatwy seks, a 3/4 lasek na pieniądze i seks. Także trzeba jednak trochę osób odsiać i ja proponuję wbrew temu, co uważa większość, żeby się nie spotykać od razu, tylko dość długo przeciągać znajomość w internecie. Jak ktoś odpuszcza, to jaki sens miałoby spotykanie się? Jak dla mnie niewielki.

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bicza!

28

Odp: Jak budować relację z mężczyzną, aby zmierzała do związku?
serdeczna napisał/a:
uleshe napisał/a:
marta929292 napisał/a:

Twoje zdziwienie że panowie są z dziewczynami które ich wykorzystują są niedostępne a to oni za nimi latają.
Moim zdaniem trochę nie rozumiesz koncepcji związku. Oni za nimi latają mimo ich wad mimo że są niedostępne a nie dlatego że takie są.

Ale poleciałaś teraz... Co za bullshit. Oczywiście że uganiają się dlatego że takie są, nawet Burzowy coś wspominał o pociągu do takich kobiet. To jest niestety ich problem w głowie, lecą na zimne suki, bo mają problem z bliskością lub odrzuceniem, problem wyniesiony z domu. Miałam styczność z takimi facetami, niektórzy nawet nie musieli być w związku z takimi, wystarczyło że nie mogli takiej mieć żeby o takiej marzyć.

Pociąg to jedno a celowanie w dłuższą relację to zupełnie coś innego. Taka zimna suka może pociągać jak jest ładna to nawet ją facet z chęcią zaciągnie do łóżka ale to nie znaczy że chce z nią potem tworzyć związek.

Idąc twoim tokiem myślenia to graj sobie zimną sukę i wtedy dostaniesz faceta który będzie miał problem z bliskością i odrzuceniem i inne problemy z domu. Może źle zrozumiałem ale wydawało mi się że autorka raczej w takich nie celuje.

29 Ostatnio edytowany przez marta929292 (2019-02-03 19:50:26)

Odp: Jak budować relację z mężczyzną, aby zmierzała do związku?
Burzowy napisał/a:

To jest bardzo mądry post. Trzeba wybrać, czy chcesz się przypodobać wszystkim i być z nikim, czy znaleźć tego odpowiedniego?. A faceci na portalach piszą masowo do wszystkich kobiet jaki tam są. 3/4 facetów liczy tam na łatwy seks, a 3/4 lasek na pieniądze i seks. Także trzeba jednak trochę osób odsiać i ja proponuję wbrew temu, co uważa większość, żeby się nie spotykać od razu, tylko dość długo przeciągać znajomość w internecie. Jak ktoś odpuszcza, to jaki sens miałoby spotykanie się? Jak dla mnie niewielki.

Do tej pory tak właśnie robiłam selekcję - zwykle pisałam z facetem około dwóch tygodni (codziennie) i dopiero później spotkanie, gdy oboje wydawaliśmy się sobie interesujący na etapie rozmów i nie było w ich trakcie żadnych "plam".
Zwracałam głównie uwagę na to, czy facetowi chce się regularnie kontaktować i czy faktycznie stara się udzielać w rozmowie, żebyśmy się wzajemnie poznali. Wiele rozczarowań z pewnością uniknęłam, bo niektórzy się potrafią wykruszyć już po 2 czy 3 dniach jako takiego pisania, bo dążą do bardzo szybkiego spotkania i z reguły w rozmowie z nimi pojawiają się podteksty czy niestosowne pytania, a wtedy wiadomo - chodzi o seks i stąd ten pośpiech do spotkania w realu, taki facet nie ma ochoty na głębszą wymianę myśli, dla niego to strata czasu.

30

Odp: Jak budować relację z mężczyzną, aby zmierzała do związku?
uleshe napisał/a:
serdeczna napisał/a:
uleshe napisał/a:

Twoje zdziwienie że panowie są z dziewczynami które ich wykorzystują są niedostępne a to oni za nimi latają.
Moim zdaniem trochę nie rozumiesz koncepcji związku. Oni za nimi latają mimo ich wad mimo że są niedostępne a nie dlatego że takie są.

Ale poleciałaś teraz... Co za bullshit. Oczywiście że uganiają się dlatego że takie są, nawet Burzowy coś wspominał o pociągu do takich kobiet. To jest niestety ich problem w głowie, lecą na zimne suki, bo mają problem z bliskością lub odrzuceniem, problem wyniesiony z domu. Miałam styczność z takimi facetami, niektórzy nawet nie musieli być w związku z takimi, wystarczyło że nie mogli takiej mieć żeby o takiej marzyć.

Pociąg to jedno a celowanie w dłuższą relację to zupełnie coś innego. Taka zimna suka może pociągać jak jest ładna to nawet ją facet z chęcią zaciągnie do łóżka ale to nie znaczy że chce z nią potem tworzyć związek.

Idąc twoim tokiem myślenia to graj sobie zimną sukę i wtedy dostaniesz faceta który będzie miał problem z bliskością i odrzuceniem i inne problemy z domu. Może źle zrozumiałem ale wydawało mi się że autorka raczej w takich nie celuje.

Ja nigdzie jej nie doradzałam, że ma być zimną suką. Czytaj posty uważnie. Jeśli chce zdobyć chłopaka, który jej się podoba, mimo, ze sama jest w gorącej wodzie kąpana, to powinna być zdystansowana i nie pokazywać swojego zaangażowania od razu.

"Istnieje tylko jedna osoba, która kiedykolwiek może uczynić Cię szczęśliwym i tą osobą jesteś Ty"

31

Odp: Jak budować relację z mężczyzną, aby zmierzała do związku?
marta929292 napisał/a:
Burzowy napisał/a:

To jest bardzo mądry post. Trzeba wybrać, czy chcesz się przypodobać wszystkim i być z nikim, czy znaleźć tego odpowiedniego?. A faceci na portalach piszą masowo do wszystkich kobiet jaki tam są. 3/4 facetów liczy tam na łatwy seks, a 3/4 lasek na pieniądze i seks. Także trzeba jednak trochę osób odsiać i ja proponuję wbrew temu, co uważa większość, żeby się nie spotykać od razu, tylko dość długo przeciągać znajomość w internecie. Jak ktoś odpuszcza, to jaki sens miałoby spotykanie się? Jak dla mnie niewielki.

Do tej pory tak właśnie robiłam selekcję - zwykle pisałam z facetem około dwóch tygodni (codziennie) i dopiero później spotkanie, gdy oboje wydawaliśmy się sobie interesujący na etapie rozmów i nie było w ich trakcie żadnych "plam".
Zwracałam głównie uwagę na to, czy facetowi chce się regularnie kontaktować i czy faktycznie stara się udzielać w rozmowie, żebyśmy się wzajemnie poznali. Wiele rozczarowań z pewnością uniknęłam, bo niektórzy się potrafią wykruszyć już po 2 czy 3 dniach jako takiego pisania, bo dążą do bardzo szybkiego spotkania i z reguły w rozmowie z nimi pojawiają się podteksty czy niestosowne pytania, a wtedy wiadomo - chodzi o seks i stąd ten pośpiech do spotkania w realu, taki facet nie ma ochoty na głębszą wymianę myśli, dla niego to strata czasu.

Głupotą jest przeciąganie rozmów w internecie. Należy się spotkać jak najszybciej i realnie budować relację. Mój psycholog, do którego chodziłam też tak mi radził. W internecie nie mamy kontaktu z żywym prawdziwym człowiekiem, tylko wyobrażeniem, a każdy może napisać o sobie co tylko chce.

"Istnieje tylko jedna osoba, która kiedykolwiek może uczynić Cię szczęśliwym i tą osobą jesteś Ty"

32

Odp: Jak budować relację z mężczyzną, aby zmierzała do związku?
serdeczna napisał/a:

Głupotą jest przeciąganie rozmów w internecie. Należy się spotkać jak najszybciej i realnie budować relację. Mój psycholog, do którego chodziłam też tak mi radził. W internecie nie mamy kontaktu z żywym prawdziwym człowiekiem, tylko wyobrażeniem, a każdy może napisać o sobie co tylko chce.

2 tygodnie to aż tak długo? Dla mnie nie. Z reguły spotykałam się po jakichś 10 dniach, bo jestem dosyć introwertyczną osobą i o wiele łatwiej mi najpierw pogadać przez internet i trochę wybadać faceta, niż tak od razu pójść na żywioł, nie mając zielonego pojęcia o gościu. Nie jeden facet przez 3-4 dni udawał miłego, bo liczył na szybkie spotkanie, a chwilę później pokazał prawdziwą twarz i wyszło szydło z wora i bardzo się cieszyłam, że zachowałam czujność i obserwowałam. I tak, wiem - facet może koloryzować i w niektórych sprawach kłamać, ale zwykle tym, którym zależy na szybkim seksie zwyczajnie nie chce się zainwestować ciut więcej czasu w pisanie i odpadają. A założę się, że gdybym się z takim spotkała np. po 3 dniach, to miałby jeszcze sporo energii na kłamstwa i na spotkaniu by czarował, mogłabym nie odkryć przez jakiś czas jego intencji.

33

Odp: Jak budować relację z mężczyzną, aby zmierzała do związku?
marta929292 napisał/a:
serdeczna napisał/a:

Głupotą jest przeciąganie rozmów w internecie. Należy się spotkać jak najszybciej i realnie budować relację. Mój psycholog, do którego chodziłam też tak mi radził. W internecie nie mamy kontaktu z żywym prawdziwym człowiekiem, tylko wyobrażeniem, a każdy może napisać o sobie co tylko chce.

2 tygodnie to aż tak długo? Dla mnie nie. Z reguły spotykałam się po jakichś 10 dniach, bo jestem dosyć introwertyczną osobą i o wiele łatwiej mi najpierw pogadać przez internet i trochę wybadać faceta, niż tak od razu pójść na żywioł, nie mając zielonego pojęcia o gościu. Nie jeden facet przez 3-4 dni udawał miłego, bo liczył na szybkie spotkanie, a chwilę później pokazał prawdziwą twarz i wyszło szydło z wora i bardzo się cieszyłam, że zachowałam czujność i obserwowałam. I tak, wiem - facet może koloryzować i w niektórych sprawach kłamać, ale zwykle tym, którym zależy na szybkim seksie zwyczajnie nie chce się zainwestować ciut więcej czasu w pisanie i odpadają. A założę się, że gdybym się z takim spotkała np. po 3 dniach, to miałby jeszcze sporo energii na kłamstwa i na spotkaniu by czarował, mogłabym nie odkryć przez jakiś czas jego intencji.

Dziewczyno, w realu też Ci nikt nie da gwarancji na to jaki jest i czego od Ciebie chce. Facet może deklarowac miłość po 4 miesiącach i jak pójdziecie do łóżka to się zmyje. Nikt i nic nie daje Ci gwarancji. To są internetowe znajomości, nie widzisz człowieka, spotykasz się po 2 tygodniach i nie masz pewności co bezie dalej, nigdy takiej pewności nie będziesz mieć.

Ja też z reguły byłam introwertyczna, też potrzebowałam najpierw poznać się pisząc, ale to nie może trwać długo. Ale nawet mi, nie chciałoby się pisać tygodniami, bo tej nudne. Będziecie pisać o wszystkim i nic wam nie zostanie w realu, bo już przepisaliście najistotniejsze rzeczy... Źle do tego podchodzisz.

"Istnieje tylko jedna osoba, która kiedykolwiek może uczynić Cię szczęśliwym i tą osobą jesteś Ty"

34

Odp: Jak budować relację z mężczyzną, aby zmierzała do związku?
marta929292 napisał/a:

3. Może po części masz rację, ale widziałam w życiu wiele przykładów, gdy dana kobieta była miła dla mężczyzny i wtedy był zdystansowany i niezbyt przekonany, a gdy to ona zaczęła olewać, to nagle facet miał oczy jak pięć złotych i myśli w głowie, że to przecież jego miłość życia. Skąd taka nagła zmiana, skoro to cały czas ta sama kobieta i ten sam facet? Instynkt łowcy się odezwał i tyle big_smile I pies ogrodnika.

Mój 3 letni siostrzeniec jak się ktoś bawi jego zabawką to też nagle chce się bawić tą konkretną zabawką. Tyle że jak minie zewnętrzna presja to rzuca ją w kąt. To nie jest tak że on nagle zakochał się w tej zabawce on po prostu nie lubi jak ktoś bierze jego rzeczy. To taka reakcja na stratę kobiety to za nią biegnie ale jak już będą znów razem to wróci to co było niewiele to ma wspólnego z udanym związkiem.

marta929292 napisał/a:

Bo w tej chwili wylewam żale i złość na los, że ciągle mi rzuca kłody pod nogi, choć nie wiem za co, bo staram się postępować zgodnie z zasadą "nie rób drugiemu, co Tobie niemiłe".  Napisałam ten post w konkretnym celu, więc nie będę pisać rzeczy nie na temat. Na co dzień jestem bardzo wesołą osobą, lubię żartować, podroczyć się, pogadać na wszelkie tematy, lubię ożywione dyskusje. Gdy poznaję mężczyznę, to właśnie staram się go poznać jak najlepiej, jeśli mnie wstępnie zainteresuje, to skupiam się na nim i nie mam potrzeby zagadywać do 10 innych facetów na portalu. Interesuję się nim, chcę go poznać jak najlepiej.... Pytam też jak minął dzień, odnoszę się do wcześniejszych rozmów, np pytam o samopoczucie, gdy facet był chory, itd. Czasami mam właśnie takie wrażenie, że to ja bardziej interesuję się tą drugą stroną, nawet jeśli pozornie to facet pierwszy zagaduje.

Te żale i złość są w Tobie i gdy jesteś wesoła to może to wydawać się sztuczne i facet może przed tą sztucznością uciekać.
Tak próbujesz poznać faceta jak najlepiej i niby ok tyle że on wtedy pewnie się czuje jak na przesłuchaniu niektórym pewnie się to podoba ale nikt nie jest tak super interesujący i w pewnym momencie będziesz wiedziała większość rzeczy i skończy się temat do rozmów.
Chodzi mi o to abyś się bardziej skupiała na rzeczach które dla was obojga mogą być fajne a nie na osobie .
Tak samo nie mówienie nic o swoich zainteresowaniach to też znowu przegięcie w drugą stronę .

35

Odp: Jak budować relację z mężczyzną, aby zmierzała do związku?
serdeczna napisał/a:

Dziewczyno, w realu też Ci nikt nie da gwarancji na to jaki jest i czego od Ciebie chce. Facet może deklarowac miłość po 4 miesiącach i jak pójdziecie do łóżka to się zmyje. Nikt i nic nie daje Ci gwarancji. To są internetowe znajomości, nie widzisz człowieka, spotykasz się po 2 tygodniach i nie masz pewności co bezie dalej, nigdy takiej pewności nie będziesz mieć.

Ja też z reguły byłam introwertyczna, też potrzebowałam najpierw poznać się pisząc, ale to nie może trwać długo. Ale nawet mi, nie chciałoby się pisać tygodniami, bo tej nudne. Będziecie pisać o wszystkim i nic wam nie zostanie w realu, bo już przepisaliście najistotniejsze rzeczy... Źle do tego podchodzisz.

Oczywiście, że tak, niczego nie można być w życiu pewnym. Jednak można zwiększyć szanse powodzenia i jakoś się zabezpieczać. Zapewne masz zwykły zamek do drzwi wejściowych, mimo że przed w miarę sprawnym złodziejem on Cię i tak nie uchroni. Ale jednak go masz i te drzwi zamykasz, bo dzięki temu pierwsza lepsza osoba nie skorzysta z okazji i nie wejdzie Ci do domu z butami. Po tygodniu rozmów z kimś można zauważyć sporo niepokojących sygnałów i się wycofać za wczasu, wierz mi, wystarczy uważnie obserwować, a przeciętny facet się czymś wysypie lub sam straci entuzjazm. Owszem, znajdzie się czasem taki, którego ta zabawa nakręci, ale nie mamy na to wpływu, tak samo jak na wyjątkowo dobrego złodzieja, który sorsuje nawet bardziej wymagający zamek z alarmem.

36 Ostatnio edytowany przez Burzowy (2019-02-03 20:18:25)

Odp: Jak budować relację z mężczyzną, aby zmierzała do związku?
serdeczna napisał/a:
marta929292 napisał/a:
Burzowy napisał/a:

To jest bardzo mądry post. Trzeba wybrać, czy chcesz się przypodobać wszystkim i być z nikim, czy znaleźć tego odpowiedniego?. A faceci na portalach piszą masowo do wszystkich kobiet jaki tam są. 3/4 facetów liczy tam na łatwy seks, a 3/4 lasek na pieniądze i seks. Także trzeba jednak trochę osób odsiać i ja proponuję wbrew temu, co uważa większość, żeby się nie spotykać od razu, tylko dość długo przeciągać znajomość w internecie. Jak ktoś odpuszcza, to jaki sens miałoby spotykanie się? Jak dla mnie niewielki.

Do tej pory tak właśnie robiłam selekcję - zwykle pisałam z facetem około dwóch tygodni (codziennie) i dopiero później spotkanie, gdy oboje wydawaliśmy się sobie interesujący na etapie rozmów i nie było w ich trakcie żadnych "plam".
Zwracałam głównie uwagę na to, czy facetowi chce się regularnie kontaktować i czy faktycznie stara się udzielać w rozmowie, żebyśmy się wzajemnie poznali. Wiele rozczarowań z pewnością uniknęłam, bo niektórzy się potrafią wykruszyć już po 2 czy 3 dniach jako takiego pisania, bo dążą do bardzo szybkiego spotkania i z reguły w rozmowie z nimi pojawiają się podteksty czy niestosowne pytania, a wtedy wiadomo - chodzi o seks i stąd ten pośpiech do spotkania w realu, taki facet nie ma ochoty na głębszą wymianę myśli, dla niego to strata czasu.

Głupotą jest przeciąganie rozmów w internecie. Należy się spotkać jak najszybciej i realnie budować relację. Mój psycholog, do którego chodziłam też tak mi radził. W internecie nie mamy kontaktu z żywym prawdziwym człowiekiem, tylko wyobrażeniem, a każdy może napisać o sobie co tylko chce.

Bardzo dziwny psycholog zatem, chociaż to się zdarza, bo moja stwierdziła żebym znalazł sobie kobietę do związku bez zobowiązań tongue. Ja uważam zupełnie inaczej, internet przełamuje pewne bariery, możemy być bardziej szczerzy, bo nie czujemy takiego wstydu, gdy powiemy coś głupiego. Po co mam się spotykać z każdą, która jest w miarę ładna i (przykład z tyłka) lubi ten sam serial co ja? Błagam, mój czas jest zbyt cenny na to big_smile. A dobrze napisane kilka literek w internecie potrafi także w miły sposób podkręcić atrakcyjność danej osoby zanim ją spotkamy, a co za tym idzie być może tak łatwo jej nie spławimy, bo jednak zdarza się nam oceniać zbyt szybko. Jak sobie myślę o takich losowych, szybkich spotkaniach, gdzie ludzie się w ogóle nie znają, to pewnie wygląda to tak, że facet gdzieś zaprasza kobietę i nawija do niej, a ona ocenia co on nawija. No na pewno pasjonujące to będzie.

Aha i nie krytykujcie już tych podtekstów seksualnych, bo jak ich nie ma to nagle stwierdzacie "nie było chemii";).

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bicza!

37

Odp: Jak budować relację z mężczyzną, aby zmierzała do związku?
marta929292 napisał/a:
serdeczna napisał/a:

Dziewczyno, w realu też Ci nikt nie da gwarancji na to jaki jest i czego od Ciebie chce. Facet może deklarowac miłość po 4 miesiącach i jak pójdziecie do łóżka to się zmyje. Nikt i nic nie daje Ci gwarancji. To są internetowe znajomości, nie widzisz człowieka, spotykasz się po 2 tygodniach i nie masz pewności co bezie dalej, nigdy takiej pewności nie będziesz mieć.

Ja też z reguły byłam introwertyczna, też potrzebowałam najpierw poznać się pisząc, ale to nie może trwać długo. Ale nawet mi, nie chciałoby się pisać tygodniami, bo tej nudne. Będziecie pisać o wszystkim i nic wam nie zostanie w realu, bo już przepisaliście najistotniejsze rzeczy... Źle do tego podchodzisz.

Oczywiście, że tak, niczego nie można być w życiu pewnym. Jednak można zwiększyć szanse powodzenia i jakoś się zabezpieczać. Zapewne masz zwykły zamek do drzwi wejściowych, mimo że przed w miarę sprawnym złodziejem on Cię i tak nie uchroni. Ale jednak go masz i te drzwi zamykasz, bo dzięki temu pierwsza lepsza osoba nie skorzysta z okazji i nie wejdzie Ci do domu z butami. Po tygodniu rozmów z kimś można zauważyć sporo niepokojących sygnałów i się wycofać za wczasu, wierz mi, wystarczy uważnie obserwować, a przeciętny facet się czymś wysypie lub sam straci entuzjazm. Owszem, znajdzie się czasem taki, którego ta zabawa nakręci, ale nie mamy na to wpływu, tak samo jak na wyjątkowo dobrego złodzieja, który sorsuje nawet bardziej wymagający zamek z alarmem.

To skoro potrafisz obserwować i odsiewać tych niechcianych facetów, to jaki masz problem? Obawy o których pisałaś wcześniej, są dla mnie teraz nieuzasadnione. Zresztą twoja asekuracja wydaje mi się być nagięta i naiwna. To ze ktoś odpuszcza tygodniowe pisanie, bo Ty wolisz pisać niż się spotkać, wcale nie musi świadczyć o tym, że on nie wyrobił bo miał złe intencje. jak już wspomniałam zbyt intensywne pisanie może być zwyczajnie nudne i męczące, bo większość ludzi woli się spotkać i realnie ocenić chęć dalszych starań. Faceci, którzy chcą tylko seksu i jasno Ci o tym mówią to zupełnie inna bajka.

"Istnieje tylko jedna osoba, która kiedykolwiek może uczynić Cię szczęśliwym i tą osobą jesteś Ty"

38

Odp: Jak budować relację z mężczyzną, aby zmierzała do związku?
uleshe napisał/a:

Te żale i złość są w Tobie i gdy jesteś wesoła to może to wydawać się sztuczne i facet może przed tą sztucznością uciekać.
Tak próbujesz poznać faceta jak najlepiej i niby ok tyle że on wtedy pewnie się czuje jak na przesłuchaniu niektórym pewnie się to podoba ale nikt nie jest tak super interesujący i w pewnym momencie będziesz wiedziała większość rzeczy i skończy się temat do rozmów.
Chodzi mi o to abyś się bardziej skupiała na rzeczach które dla was obojga mogą być fajne a nie na osobie .
Tak samo nie mówienie nic o swoich zainteresowaniach to też znowu przegięcie w drugą stronę .

Wierz mi, nie robię facetowi nie wiadomo jak szczegółowego przesłuchania i nie zadaję jakichś krępujących pytań czy nie wiadomo co... Tematy pojawiają się naturalnie, zwykła wymiana opinii i dyskusja, obserwuję jak facet reaguje i czy jest rozmowny, itd. Rozmawiamy o rzeczach przyjemnych, o marzeniach, itd. I wiadomo, że też o zainteresowaniach, ulubionych sposobach spędzania wolnego czasu, to jest oczywiste.

Posty [ 1 do 38 z 72 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak budować relację z mężczyzną, aby zmierzała do związku?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018