Rozwód z psychopatą - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozwód z psychopatą

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 221 do 275 z 436 ]

221

Odp: Rozwód z psychopatą
Tonia80 napisał/a:

Jak będzie fikal to wtedy wezmę prawnika i będę wnioskować o zmianę z orzeczeniem o winie. Wszystko mam przemyślane.
Zobaczymy, bo niektórzy robią jazdy w domu a na sali sądowej są potulni. Zobaczymy co będzie u nas.

Przemyśl to dobrze, żeby nie być niemile zaskoczonym w ostatniej chwili
Dobrze że myślisz logicznie

Zobacz podobne tematy :

222

Odp: Rozwód z psychopatą
Tonia80 napisał/a:

Wczoraj się spotkaliśmy, ze względu na dzieci. Niestety poniosło mnie, dałam się sprowokować. Jestem teraz zła na siebie bo nie udało mi się zachować dystansu i obojętności. On wywołuje we mnie tyle złych emocji, tyle złości. Sama jego obecność działa na mnie jak płachta na byka. Faktycznie przy nim jestem innym człowiekiem, nerwowym, wybuchowym. ...

Dlatego sugerowałem Ci byś nagrywała te rozmowy, będziesz wtedy sama się pilnować i uważać co i jak mówisz wiedząc, że nagrywasz. Inna sprawa, że jeśli on nagrywa Twoje wybuchy złości to możesz mieć kłopot

223

Odp: Rozwód z psychopatą

Faktycznie, całkiem zapomniałam. Miałam tyle spraw na głowie ostatnio. Od dziś jeśli będziemy musieli się spotkać to konieczne od razu dyktafon do kieszeni, odruchowo.

"NIE KOCHAM GO. BRAKUJE MI TYLKO MIŁOŚCI, KTÓREJ NIE OTRZYMAŁAM JAKO DZIECKO"

224 Ostatnio edytowany przez paslawek (2019-04-29 17:34:36)

Odp: Rozwód z psychopatą

Pomysł bulleta jest genialnie prosty coś w rodzaju bufora bezpiecznika.
Toniu masz jeszcze skołatane nerwy huśtawka tylko nieco uspokojona równowaga krucha.
Terapia i czas cwiczenia w dawaniu sobie rady z emocjami zrobią swoje ale nie znam nikogo kto po paru tygodniach perfekcyjnie idealnie zdrowieje w tym też daj sobie prawo i margines na własne błędy z resztą nie jesteś nowicjuszką odpuszczaj nie katuj się tym że on ma jeszcze na Ciebie taki wpływ .To co on gada o swoim ćpaniu to jedno a to co jest było to drugie nie dojdziesz prawdy to poza Twoim zasięgiem gada to co mu wygodnie czasem przesadza konfabuluje a czasem minimalizuje swoje picie i ćpanie ekscesy seksualne wszystko to by negatywnie wpływać na otoczenie i uzyskać tymi działaniami jakiś chory cel nic w tym oryginalnego propaganda wywoływanie szoku i wrażeń jaki to on ponad jest wszystko  manipulacje chodzi o to by przekonać otoczenie o przewadze we władzy większej niż w rzeczywistości.
Pozdrowienia i uściski trzymaj się

Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło

225

Odp: Rozwód z psychopatą

Paslawek twoje posty zawsze podnoszą mnie na duchu i otwierają oczy. Nie pomyślałam w ten sposób. Na pewno moje nadmierne emocje pompują jego ego. On miesza fakty z fikcją, najpierw mi cos opowiada by za chwilę się tego wyprzeć. Nie mogę mu ufać. Spróbuję mimo wszystko być bardziej opanowana i przestać o nim rozmawiać z otoczeniem. Teraz zajmę się sobą i dziećmi. Weekend majowy przed nami, wyjeżdżamy, mam okazję się oderwać i zrelaksować.

"NIE KOCHAM GO. BRAKUJE MI TYLKO MIŁOŚCI, KTÓREJ NIE OTRZYMAŁAM JAKO DZIECKO"

226

Odp: Rozwód z psychopatą

Tatko paslawek zawsze doradzi:) hihi.

Jeśli chodzi o radę bulleta to sama po sobie zauważyłam że to działa. Kierujesz tak rozmową by uzyskać to co chcesz, jednocześnie sama się kontrolujesz. Nawet ton głosu jest wtedy cichszy.

Udanego weekendu majowego Toniu. Pogodowo raczej srednio ale moze cos sie przejasni. Mój urlop powoli dobiega końca, jeszcze kilka dni i ostatnie zamykanie spraw za granicą. Na swoim wątku opiszę niedługo co tam, póki co 3 dni ciszy bez odzewu męża. Natomiast on już pożyczył bardzo sporą sumę od swojej dziewczyny (po prostu wiem że od niej, nie ma innej opcji), schemacik działa. Ale aż wstyd, bo to duża kwota, no ale radzi sobie jak widać.

227

Odp: Rozwód z psychopatą

Kobietko czekam na twoją relację na wątku. Zazdroszczę spokoju, mój wytrzymał tylko dwa dni bez pisania i dzwonienia. Jak tylko zaczął dzwonić to moje napięcie rosło do granic wytrzymałości. Ja się już denerwuje na sam widok jego imienia w telefonie. Straszne. Wniosek mam gotowy. Przez weekend wszystko ogarnęłam do końca. Jak zdążę po pracy to dziś wysyłam.
Mam w domu tableta, który jest w jakiś sposób sprzężony z jego laptopem, którego zabrał. Więc jak wchodzę w wyszukiwarkę to wyskakują mi ostatnie jego wyszukiwania. Nie wiem jak to działa ale tak jest. Więc szukał o chorobliwej zazdrości, którą mi zarzuca, o chorobach psychicznych i o włamywaniu się na skrzynkę mailową i profil FB i o karach. Nie wiem czy mnie o to posądza czy sam to planuje albo już zrobił. Zaczynam się denerwować. Pozmienialam hasła już jakiś  w miesiąc temu a dziś skasowałam wszystkie
newralgiczne tematy. Dziś chce przyjechać bo niby coś potrzebuje z domu i oczywiście zaczął swoje teksty, że mam się opanować bo to się smutno skończy. Odpowiedziałam, że to przecież już się smutno kończy i się rozłączyłam. Pewnie jak otrzyma pozew to dopiero się zacznie. Widzę, że nie chce odpuścić. Najpierw chciał mnie zmanipulować, żebym to ja go błagała o powrót a jak to nie działa to zaczyna inaczej.

"NIE KOCHAM GO. BRAKUJE MI TYLKO MIŁOŚCI, KTÓREJ NIE OTRZYMAŁAM JAKO DZIECKO"

228

Odp: Rozwód z psychopatą

Wklejam kawałek fajnego artykułu z wysokich obcasów:
Ważne jest, by wyjść z roli ofiary i wejść w rolę podmiotu. Taki proces wymaga czasu. Sprawy stopniowo zaczynają się porządkować. Sprawca zaczyna się od ciebie odklejać. Ciągle cię napastuje, ale patrzysz na niego już inaczej. To śmieszny, porąbany ludzik. Zatrzymuje cię w życiu, uniemożliwia pracę, wysyła ci komunikaty: jesteś beznadziejna. I odkrywasz, jakie musiałaś mieć małe poczucie własnej wartości, że on zdążył ci tak przeprać mózg. I sobie myślisz: zostaw to. Idź dalej. Szkoda energii. Masz jeszcze przed sobą drugie pół życia.

"NIE KOCHAM GO. BRAKUJE MI TYLKO MIŁOŚCI, KTÓREJ NIE OTRZYMAŁAM JAKO DZIECKO"

229

Odp: Rozwód z psychopatą

Toniu jak widzisz jego wyszukiwania to macie prawdopodobnie pod jedno konto google podłączone sprzęty, wygoogluj jak się wylogowac bo bedzie Ci szpera a po co. Powodzenia.

230 Ostatnio edytowany przez kobietka taka 123 (2019-04-30 15:19:16)

Odp: Rozwód z psychopatą
Tonia80 napisał/a:

Wklejam kawałek fajnego artykułu z wysokich obcasów:
Ważne jest, by wyjść z roli ofiary i wejść w rolę podmiotu. Taki proces wymaga czasu. Sprawy stopniowo zaczynają się porządkować. Sprawca zaczyna się od ciebie odklejać. Ciągle cię napastuje, ale patrzysz na niego już inaczej. To śmieszny, porąbany ludzik. Zatrzymuje cię w życiu, uniemożliwia pracę, wysyła ci komunikaty: jesteś beznadziejna. I odkrywasz, jakie musiałaś mieć małe poczucie własnej wartości, że on zdążył ci tak przeprać mózg. I sobie myślisz: zostaw to. Idź dalej. Szkoda energii. Masz jeszcze przed sobą drugie pół życia.


Tak tez wlasnie patrzę na męża. Jak na "chorego ludzika". Jakbym wyszła z siebie i stanęła obok. Teraz to ja widzę siebie w niej. Patrzę na niego inaczej. Toniu,  to z tego numeru gdzie był artykuł o Weronice Rosati? Bo ona też podobno ofiarą przemocy jest, głośno o tym było ostatnio.

To czego Twój mąż szukał wydaje mi się że pośrednio dotyczyło i Ciebie i niego. Nie wiem do końca. Ja mogłam odczytywać co wpisywal mój eks (ten pierwszy toksyczny) do historii dzięki temu ze znałam jego hasło na gmaila, to moglam potem frazy z google znajdywac.jak mu podalam dowody czarno na białym, pamiętam jak i on mnie zmanipulowal ze to ja smialam grzebać w jego rzeczach i czy ze mną nie zerwać. Boże już wtedy było ze mną źle. Strasznie podatna jestem.

Mam nadzieję że trochę się opanujesz dzisiaj jak on przyjdzie. Wiem że to bardzo ciężkie. Ja już zaczynam myśleć jak to znowu będzie z nim w domu. Ale pociesza mnie mysl że jeszcze trochę,  że to zniose. Chciałabym być spokojna, ale pewnie i tak się poklocimy.

Daj  znać co tam dzisiaj było. Buziaki.

231 Ostatnio edytowany przez bullet (2019-04-30 15:33:22)

Odp: Rozwód z psychopatą
terazszczesliwa napisał/a:

Toniu jak widzisz jego wyszukiwania to macie prawdopodobnie pod jedno konto google podłączone sprzęty, wygoogluj jak się wylogowac bo bedzie Ci szpera a po co. Powodzenia.

Wręcz przeciwnie , widzi czego jm szuka, jeśli dobrze wykorzystany to ogromny bonus. Taka wiedza może mieć dużą wartość.

To co napisałaś świadczy o tym, ze zalogowani jesteście oboje na jedno konto i tyle. To działa w obie strony bo on zobaczy co Ty szukasz.
Więc jeśli przeszukujesz to wylogowuj się z googla ale najlepiej w ogóle używaj inny komputer lub smartfon, którym nigdy nie logujesz się na wasze wspólne konto.
Jeśli będziesz chciała zobaczyć co u niego zawsze możesz podejrzeć, to może być cenna wiedza, rób zrzuty ekranu jak coś niepokojącego zauważysz

232

Odp: Rozwód z psychopatą
bullet napisał/a:
terazszczesliwa napisał/a:

Toniu jak widzisz jego wyszukiwania to macie prawdopodobnie pod jedno konto google podłączone sprzęty, wygoogluj jak się wylogowac bo bedzie Ci szpera a po co. Powodzenia.

Wręcz przeciwnie , widzi czego jm szuka, jeśli dobrze wykorzystany to ogromny bonus. Taka wiedza może mieć dużą wartość.

To co napisałaś świadczy o tym, ze zalogowani jesteście oboje na jedno konto i tyle. To działa w obie strony bo on zobaczy co Ty szukasz.
Więc jeśli przeszukujesz to wylogowuj się z googla ale najlepiej w ogóle używaj inny komputer lub smartfon, którym nigdy nie logujesz się na wasze wspólne konto.
Jeśli będziesz chciała zobaczyć co u niego zawsze możesz podejrzeć, to może być cenna wiedza, rób zrzuty ekranu jak coś niepokojącego zauważysz

na tym etapie racja może się przydać ja po patrzyłam na z późniejszej perspektywy z etapu im mniej wiemy o sobie tym lepeij śpimy.

233

Odp: Rozwód z psychopatą

Bullet ja sprawdzam na tablecie czego szukal, bo jest faktycznie podłączony do jego konta Gmail. Ja wszystkiego co potrzebuje szukam na moim telefonie, a tam mam tylko moje konto. Więc ok. Nie jest w stanie sprawdzić co robię ale chyba jeszcze się nie zorientował że ja mogę. To pewnie kwestia czasu. Nie sprawdzam często bo bym oszalała. Tylko jak dzieciom chce włączyć bajki na YT.
Był dziś , może z pół godziny. Wziął co chciał, pobawił się z dziećmi. Był bardzo grzeczny i miły, nawet rzucił mi na wyjściu cześć.
A ja dziś wysłałam wniosek.

"NIE KOCHAM GO. BRAKUJE MI TYLKO MIŁOŚCI, KTÓREJ NIE OTRZYMAŁAM JAKO DZIECKO"

234

Odp: Rozwód z psychopatą

Oho, pancio miał dobry dzień. To według schematu chyba powinien być niedługo wybuch? Nie wiem sama.

Wysłałaś, super. Czekamy dalej.

235

Odp: Rozwód z psychopatą
Tonia80 napisał/a:

Wklejam kawałek fajnego artykułu z wysokich obcasów:
Ważne jest, by wyjść z roli ofiary i wejść w rolę podmiotu. Taki proces wymaga czasu. Sprawy stopniowo zaczynają się porządkować. Sprawca zaczyna się od ciebie odklejać. Ciągle cię napastuje, ale patrzysz na niego już inaczej. To śmieszny, porąbany ludzik. Zatrzymuje cię w życiu, uniemożliwia pracę, wysyła ci komunikaty: jesteś beznadziejna. I odkrywasz, jakie musiałaś mieć małe poczucie własnej wartości, że on zdążył ci tak przeprać mózg. I sobie myślisz: zostaw to. Idź dalej. Szkoda energii. Masz jeszcze przed sobą drugie pół życia.

Ale patrzysz na niego już inaczej, to śmieszny porąbany ludzik...... smile) ale się uśmiałam. Kiedyś tak straszny, a dziś taki śmieszny. Jakie to prawdziwe smile jak się człowiek zdystansuje to wydaje się to wszystko być niedorzeczne. Jak myśmy tym śmiesznym ludzikom pozwoliły na to wszystko to ja nie wiem.

Ja dziś na szybko bo mam urwanie głowy, czasem tu wpadam i czytam pobieżnie, ale nie mam czasu napisać. U mnie w porządku, spokojnie i powoli do przodu smile trzymajcie się dzielnie dziewczyny.

PS. Śmieszny ludzik wymiata, naprawdę hasło roku big_smile buziaki

236 Ostatnio edytowany przez kwadrad (2019-05-02 00:05:26)

Odp: Rozwód z psychopatą

Dystans pomaga, ale trzeba mieć perspektywy , chyba niezależnie od rodzaju partnera.
Nie da pół  życia doić psychopatę a drugie pól narzekać że się od niego nie odeszło.
Na coś trzeba sie zdecydować, ale to wymaga niezależności i czasu.

Jedną z nielicznych zalet głupoty jest to , że nie można nią się zarazić.

237 Ostatnio edytowany przez Tonia80 (2019-05-04 14:14:37)

Odp: Rozwód z psychopatą

Majówka mija świetnie smile
Udało mi się utrzymać dystans i zero kontaktu, czuję że powoli zaczynam się odcinać emocjonalnie. Coraz częściej czuję i doceniam spokój, który mam na co dzień. Nie tęsknię za huśtawkami emocjonalnymi. Zaczynam dobrze się czuć ze sobą, doły trochę odpuszczają a jak są to nie jest to już czarna rozpacz.
Dostałam informację o dostarczeniu wniosku, więc teraz czekam dalej.
Kwadrat nie doczytałes całości tylko mały wycinek. Jestem na etapie odejścia i perspektywy mam jak najbardziej dobre, dzieciaki, praca, dom i spokój. I nic mnie już z tej drogi nie zawróci wink

"NIE KOCHAM GO. BRAKUJE MI TYLKO MIŁOŚCI, KTÓREJ NIE OTRZYMAŁAM JAKO DZIECKO"

238

Odp: Rozwód z psychopatą

Czyżby to dobroczynny wpływ słońca?;)

-

239

Odp: Rozwód z psychopatą
Burzowy napisał/a:

Czyżby to dobroczynny wpływ słońca?;)

Słońca akurat brak wink

"NIE KOCHAM GO. BRAKUJE MI TYLKO MIŁOŚCI, KTÓREJ NIE OTRZYMAŁAM JAKO DZIECKO"

240 Ostatnio edytowany przez paslawek (2019-05-04 15:50:07)

Odp: Rozwód z psychopatą

Słońce masz w Sobie właśnie wschodzi.
Pozdrowienia

Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło

241 Ostatnio edytowany przez terazszczesliwa (2019-05-04 16:12:25)

Odp: Rozwód z psychopatą
Tonia80 napisał/a:

Majówka mija świetnie smile
Udało mi się utrzymać dystans i zero kontaktu, czuję że powoli zaczynam się odcinać emocjonalnie. Coraz częściej czuję i doceniam spokój, który mam na co dzień. Nie tęsknię za huśtawkami emocjonalnymi. Zaczynam dobrze się czuć ze sobą, doły trochę odpuszczają a jak są to nie jest to już czarna rozpacz.
Dostałam informację o dostarczeniu wniosku, więc teraz czekam dalej.
Kwadrat nie doczytałes całości tylko mały wycinek. Jestem na etapie odejścia i perspektywy mam jak najbardziej dobre, dzieciaki, praca, dom i spokój. I nic mnie już z tej drogi nie zawróci wink

bardzo się cieszę aż radość czytać. U nas majówka kiepsko właśnie wróciliśmy z przychodni z antybiotykiem w kieszeni dziecię mi się rozłożyło. Miłego weekendu:)

242

Odp: Rozwód z psychopatą

Cieszę się bardzo Toniu. Rozląka z toksykiem robi swoje. Czas leczy rany. Paslawek dobrze pisze, słońce wschodzi w Tobie.

U mnie też lepiej chociaż wiadomo, aż tak stabilnie to jeszcze nie jest. Ale patrząc na jeszcze meza widzę, że psycha mocno, mocno zryta. Zapuscil się trochę, zarost, włosy, brzuch. I te teksty.. przedszkole i cofnięcie się w rozwoju.

243 Ostatnio edytowany przez Tonia80 (2019-05-05 11:55:15)

Odp: Rozwód z psychopatą

Jeśli chodzi o słońce to fakt, wschodzi pomału smile
Teraz już jestem na 200% pewna, że mój jeszcze mąż jest mocno zaburzonym człowiekiem i na 99% ma borderline. I byc może coś jeszcze. I że byłam mocno uzależniona od niego. A teraz jak ręką odjął, jakby mi ktoś niewidzialne kajdany zdjął. Tyle rewelacji jeszcze się o nim dowiedziałam, że cieszę się ogromnie, że mnie wreszcie oświeciło i znalazłam w sobie siłę na zmianę.
A teraz milczy już od kilku dni, nawet dzieci go nie interesują. Już urabia pewnie następną ofiarę ale całkowicie mi to lotto smile Cieszę się że mam spokój.
Kobietka ja też stwierdziłam, że mój mąż jest wiecznie na emocjonalnym etapie kilkulatka. Tak było, jest i będzie.

"NIE KOCHAM GO. BRAKUJE MI TYLKO MIŁOŚCI, KTÓREJ NIE OTRZYMAŁAM JAKO DZIECKO"

244

Odp: Rozwód z psychopatą

Hej Tonia, super, że Ci lepiej. Wszystko przeczytałam i aż miałam ciarki momentami, twarda jesteś! I dzielna. Ależ Ci kibicuję, dziewczyno!
I fajnie się czyta życzliwe wpisy innych forumowiczów. Pozdrowienia dla wszystkich.

245

Odp: Rozwód z psychopatą

Misina dzięki i dziękuję wam wszystkim tu piszącym!
Dzięki temu wiem, że dobrze robię i że to nie ja zwariowałam tylko miałam zaburzonego partnera. Złość minęła a mimo to nadal czuję wielką siłę napędową. Nie obwiniam się, wiem że mam deficyty z dzieciństwa nad którymi będę pracować. Nawet przestałam obwiniać też męża, wiem, że taki jest i się nie zmieni, bo ma problem którego nie widzi. Ale matką Teresą już nie będę. Za tydzień sesja terapeutyczna, do tego zapisałam się również na grupę wsparcia. Powoli planuje zmiany w mieszkaniu. Zaczęłam znowu czytać książki, oglądać filmy. Czuję, że znowu zaczynam żyć. Juz nie boję się samotności. Mam tylko nadzieję, że jeszcze starczy mi siły na rozwód i ewentualne komplikacje.

"NIE KOCHAM GO. BRAKUJE MI TYLKO MIŁOŚCI, KTÓREJ NIE OTRZYMAŁAM JAKO DZIECKO"

246

Odp: Rozwód z psychopatą

Hej!

Zycie płynie powoli, ja nabieram dystansu ale, no właśnie. Mam obsesję teraz na punkcie mojego bezpieczeństwa, sprawdzam po trzykroć czy mam drzwi zamknięte, wyglądam przez okno (raz mi sasiadka mówiła, że przejeżdżał przez osiedle). Mam dziwne wrażenie, że jestem obserwowana. Do tego mam podejrzenia, że włamuje mi się na skrzynkę pocztową i na profil fb. Znowu zmieniłam hasła ale jakimś dziwnym trafem wczoraj nie dostałam wiadomości, którą wysłałam sobie sama z poczty pracowniczej. Zamawiałam leki przez internet, dostałam potwierdzenie emailem po czym w wyszukiwarce na tablecie (do którego on ma swoje konto gmail) po ok 15 min zobaczyłam, że sprawdzał co to za lek i na co. No i teraz wiem dlaczego jakiś czas temu sprawdzał, jakie są kary za włamanie się na pocztę i fb.
To jest faktycznie psychopata pełną gębą. Mam nocne koszmary, śni mi się, że gdzieś się na mnie czai i napada raz z nożem, raz z bronią. Ze jego intencją jest mnie zabić. Budzę się potem cała zdenerwowana i w panice. Poza tym się nie odzywa i nie dzwoni.

"NIE KOCHAM GO. BRAKUJE MI TYLKO MIŁOŚCI, KTÓREJ NIE OTRZYMAŁAM JAKO DZIECKO"

247

Odp: Rozwód z psychopatą

Możliwe, że zainstalował Ci program szpiegujący na komputerze. Może Twoje konto Gmail jest zalogowane gdzieś u niego na komputerze lub telefonie i ma dostęp do Twojej skrzynki i historii tak samo jak Ty do jego. Idź z tym do pierwszego lepszego serwisu komputerowego. W ostateczności przeinstalują system operacyjny.

248

Odp: Rozwód z psychopatą
teeom napisał/a:

Możliwe, że zainstalował Ci program szpiegujący na komputerze. Może Twoje konto Gmail jest zalogowane gdzieś u niego na komputerze lub telefonie i ma dostęp do Twojej skrzynki i historii tak samo jak Ty do jego. Idź z tym do pierwszego lepszego serwisu komputerowego. W ostateczności przeinstalują system operacyjny.

Ja pousuwałam na wszystkich urządeniach swoje konto, mam tylko w telefonie i tylko  w telefonie wchodzę na fb i pocztę. Więc problem leży chyba tutaj, telefon jest zrootowany, nie wiem czy przywrócenie go do fabrycznych ustawień coś da? Chciałabym usunąć tego roota. Hasło do telefonu mam już od jakich kilku miesięcy więc musiał już dawno temu mi to świństwo zainstalować.
Do czego ten człowiek jest zdolny???? i po co to robi???

"NIE KOCHAM GO. BRAKUJE MI TYLKO MIŁOŚCI, KTÓREJ NIE OTRZYMAŁAM JAKO DZIECKO"

249

Odp: Rozwód z psychopatą

Po co to robi ? Jak kontroluje i wpływa na innych ma silne wrażenie że panuje nad wszystkim i może wszystko momentami jest bogiem

Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło

250

Odp: Rozwód z psychopatą
Tonia80 napisał/a:

... nie wiem czy przywrócenie go do fabrycznych ustawień coś da? ...

od tego trzeba by zacząć

251

Odp: Rozwód z psychopatą
bullet napisał/a:
Tonia80 napisał/a:

... nie wiem czy przywrócenie go do fabrycznych ustawień coś da? ...

od tego trzeba by zacząć

Plus skan programem antyszpiegowskim.

252 Ostatnio edytowany przez bullet (2019-05-16 13:50:38)

Odp: Rozwód z psychopatą
Tonia80 napisał/a:

... teraz wiem dlaczego jakiś czas temu sprawdzał, jakie są kary za włamanie się na pocztę i fb....

sprawdź jakie są logowania na konto poczty.
Na fb w zakładce ustawienia zobaczysz urządzenia, za pomocą których uruchamiany był facebook
ustawienia -> Bezpieczeństwo i logowanie

włącz uwierzytelnianie dwuskładnikowe

253

Odp: Rozwód z psychopatą

Myślę, że przez to że nie mieszkacie już razem, tak właśnie Cię kontroluje. Tak jak kilka rad wyżej, zrób coś Toniu żeby nie miał Cię jak szpiegowac, bo wykonczysz się nerwowo. Dobrze, że w ogole to zauważyłaś.

Jak sprawa rozwodu? Coś wiadomo? U mnie jak dobrze pójdzie prawdopodobnie wrzesień.

254 Ostatnio edytowany przez Tonia80 (2019-05-17 09:06:32)

Odp: Rozwód z psychopatą

Sprawdzałam logowanie na fb, jedno urządzenie było inne a poza tym wszystko ok. Zmieniłam sposób logowania, roota jeszcze nie usunęłam, ale to kwestia czasu jak go znajdę.

Kobietka pozew już złożyłam, czekam teraz na odpowiedź z sądu i wyznaczenie terminu rozprawy.

Wczoraj przyjechał do dzieci, skończyło się na tym, że znowu go wyrzuciłam z domu. Najpierw się chwile z nimi pobawił a potem zaczął się we mnie zaczynać. Jak nie reagowałam i nie dałam się sprowokować to zaczął mnie obrażać, że jestem chora psychicznie. Trochę z nim dyskutowałam ale spokojnie, nie dałam się ponieść, mówiłam spokojnie i rzeczowo. Powiedziałam, że przejrzałam na oczy i już mnie nie omami, ze wiem co robił przez te wszystkie lata, że mnie zdradzał i że nie dam się już więcej obrażać i źle traktować. Zagroziłam, że jak mnie będzie obrażać w moim domu przy dzieciach to zadzwonię po policję i złożę skargę o znęcanie się i stalking.
Pożniej zadzwonił do mojej kuzynki, najpierw jej naopowiadał, że dostaję na głowę a potem ją też zaczął obrażać. Wieczorem dostałam od niego ok 30 obrażliwych smsów, w tym kilka razy, że to już koniec.
Kosztowała mnie jego wizyta sporo nerwów, miałam problemy ze spaniem. Nadal jestem roztrzęsiona, chyba będę musiała iść do lekarza po jakieś leki wyciszające bo ziołowe nic nie pomagają na taki ekstremalny stres.
Cóż, na rozprawie będę dodatkowo wnioskować o wizyty u dzieci w obecności kuratora.

P.S. W domu czuł się jak u siebie, rozwalił się na kanapie, zaglądał mi do lodówki. Jak mijaliśmy się w korytarzu to specjalnie szedł środkiem i się cały naprężał. Od znajomych dowiedziałam się, że napisał im, że rozstaliśmy się chwilowo...

"NIE KOCHAM GO. BRAKUJE MI TYLKO MIŁOŚCI, KTÓREJ NIE OTRZYMAŁAM JAKO DZIECKO"

255

Odp: Rozwód z psychopatą
Tonia80 napisał/a:

... Najpierw się chwile z nimi pobawił a potem zaczął się we mnie zaczynać. Jak nie reagowałam i nie dałam się sprowokować to zaczął mnie obrażać, ...

czy nagrywasz te rozmowy ?

256

Odp: Rozwód z psychopatą
bullet napisał/a:
Tonia80 napisał/a:

... Najpierw się chwile z nimi pobawił a potem zaczął się we mnie zaczynać. Jak nie reagowałam i nie dałam się sprowokować to zaczął mnie obrażać, ...

czy nagrywasz te rozmowy ?

Tak, wczoraj włączyłam dyktafon. Mam zamiar umówić się z dzielnicowym i mu wszystko opowiedzieć.

"NIE KOCHAM GO. BRAKUJE MI TYLKO MIŁOŚCI, KTÓREJ NIE OTRZYMAŁAM JAKO DZIECKO"

257

Odp: Rozwód z psychopatą
Tonia80 napisał/a:
bullet napisał/a:
Tonia80 napisał/a:

... Najpierw się chwile z nimi pobawił a potem zaczął się we mnie zaczynać. Jak nie reagowałam i nie dałam się sprowokować to zaczął mnie obrażać, ...

czy nagrywasz te rozmowy ?

Tak, wczoraj włączyłam dyktafon. Mam zamiar umówić się z dzielnicowym i mu wszystko opowiedzieć.

czyż nie prościej tak się prowadzi rozmowę ?
To jest jakieś nielogiczne, że włamać Ci się potrafi na konto, kontrolować telefon ale jest na tyle nieogarnięty, bo nie przewiduje, że możesz nagrywać skoro wygaduje to co mówisz.

258 Ostatnio edytowany przez Tonia80 (2019-05-17 10:00:23)

Odp: Rozwód z psychopatą

Tak bullet jest dokładnie tak jak mówisz. Ja byłam bardzo opanowana i spokojna, nie obrazałam go, nie dałam się sprowokować. Ale też powiedziałam mu co myslę i co wiem.
Zresztą jego całe zachowanie jest sprzeczne, kto normalny zostawia prezerwatywy w biurku, gdzie wiadomo, że żona może zajrzeć? I tak tez się tłumaczył, że dlatego ich nie schował, bo to niby dla nas miały być. To go się zapytałam dlaczego kupił je w tajemnicy i gdzie jest opakowanie? I co robi tam damska gumka do włosów w w dodatku z włosami? Ja mam krótkie, nie używam.

Po prostu czuje się zbyt pewnie i myśli, że tyle lat mu to wszystko uchodziło płazem to teraz też tak będzie.

"NIE KOCHAM GO. BRAKUJE MI TYLKO MIŁOŚCI, KTÓREJ NIE OTRZYMAŁAM JAKO DZIECKO"

259 Ostatnio edytowany przez paslawek (2019-05-17 10:23:10)

Odp: Rozwód z psychopatą

Nie ma sensu szkoda czasu i energii na doszukiwanie się logiki w zachowaniach jm on i tak zracjonalizuje wszystko po swojemu ze swoją pokrętną logiką pełna zaprzeczeń oskarżeń sprzeczności które jemu nie przeszkadzają .Sam złamał sporo swoich zasad nie mówiąc o danym słowie i przyrzeczeniach danych Tobie pogubił się już w tym wszystkim to chaos i próba uporządkowania go w dodatku obsesje nie dają spokoju i kompulsywna chęć nad kontroli nie wytrzyma jednego dnia z chorymi emocjami nosi go i próbuje przemocą doznać ulgi a dragi seks alkohol stymulują go tylko - nie pomagają a na pewnym etapie przestają działać jak wcześniej.
On żyje w swoim świecie.Wcześniej ktoś chyba napisał że traci też poczucie normalności bo rodzina jej posiadanie dawały mu to poczucie teraz jest wściekły i się boi że całkiem straci kontakt z rzeczywistością to nie jest tak że niczego się nie widzi u siebie czasem dochodzą różne rzeczy do mózgownicy wyrzuty ale szybko są niszczone bo niewygodne i nie da się z nimi długo wytrzymać,trzeba niszczyć  tłumić przerzucać uciekać do upadłego.
Toniu jak zwykle trzymaj się

Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło

260 Ostatnio edytowany przez Tonia80 (2019-05-17 11:42:56)

Odp: Rozwód z psychopatą

Madre słowa Pasławek, jak zwykle. Dziękuję Ci.
Pani psycholog po tym jak opowiedziałam jej, że włamał mi się na skrzynkę i fb to powiedziała "ale mu się teraz w głowie dzieje".
Ja ogólnie czuję się jakbym wróciła z wojny, z linii pierwszego frontu. Jeszcze słyszę w uszach huk armat i dźwięk karabinu maszynowego...

"NIE KOCHAM GO. BRAKUJE MI TYLKO MIŁOŚCI, KTÓREJ NIE OTRZYMAŁAM JAKO DZIECKO"

261 Ostatnio edytowany przez bullet (2019-05-17 12:41:11)

Odp: Rozwód z psychopatą

ja chyba trochę rozumiem o co jemu chodziło tylko zabrał się od d..y strony. Pewnie zawsze miał wszystko pod kontrolą więc próbował wzbudzić Twoją zazdrość, i może faktycznie chciał w ten sposób po swojemu coś ratować ale wyszło z tego wielkie G. bo nie przewidział, że wyjdziesz poza jego ramy, że zamiast zazdrości sprowokuje Cię do rozwodu. Teraz już raczej dociera do niego, że sprawa wymknęła się spod kontroli i mamy reakcję łańcuchową.

262 Ostatnio edytowany przez Tonia80 (2019-05-17 21:23:01)

Odp: Rozwód z psychopatą

Nie sądzę, że chodziło o wywołanie zazdrości raczej o zaniedbanie ukrycia. Takie to pokręcone, choć pamiętam 2 takie dziwne sytuacje, które wtedy odebrałam inaczej. Raz dziewczyna widząc go ze mną i z dzieckiem o mało co nie zgubiła własnej szczęki. Widać też było że jest zdruzgotana a on udawał że jej nie znał. Mi powiedział, że pracuje w restauracji gdzie czasem na służbie jedzą i że chyba się w nim podkochuje.
Do tego ostatnio miałam ciągle infekcje intymne, już teraz wiem dlaczego. To po prostu nie mieści mi się w głowie.
Niedługo zaczynam terapię grupową i już nie mogę się doczekać. Mam też satysfakcję że udało mi się go wykopać z domu i że zdał sobie sprawę, że już mi na nim nie zależy. Żywie teraz do niego ogromny wstręt, na myśl o jego dotyku robi mi się niedobrze a jeszcze wczoraj myślał, że do mnie wróci. Hahaha, niedoczekanie.
Moja psycholog uważa go za typowego socjopate.

"NIE KOCHAM GO. BRAKUJE MI TYLKO MIŁOŚCI, KTÓREJ NIE OTRZYMAŁAM JAKO DZIECKO"

263

Odp: Rozwód z psychopatą

Bo on przejawia takie zachowania, psycholog ma rację wink

264

Odp: Rozwód z psychopatą

To teraz zapodam z ostatniej chwili:
w sobotę wpadł do mnie do domu z nienacka z wrzaskiem gdzie jest ten twój kochanek i wparował do dużego pokoju. A tam na kanapie siedziała moja kuzynka i powiedziała do niego czesc kuzyn. Od razu się uspokoił i poszedł do dziecka starszego z pytaniem czy chce iść z nim na plac, po czym po ok pół godziny nagle zniknęli z placu (okazało się, że pojechali na lody, bez pytania i bez powiadomienia mnie). Czyli pokazuje już coraz więcej. Raz nie będę już go wpuszczać jak przyjedzie bez zapowiedzi, dwa biorę adwokata i będę wnioskować o widzenia z kuratorem sądowym i być może nawet częściowe ograniczenie praw rodzicielskich.
W niedziele dowiedziałam się, że znowu był u swojego kolegi i ostro zabalowali, czyli stawiam na alkohol i narkotyki. Zresztą w sobotę jak wpadł szukać u mnie domniemanego kochanka to właśnie wyglądał na wczorajszego i jakby dopiero co wstał z łózka (12.30 w południe!)

"NIE KOCHAM GO. BRAKUJE MI TYLKO MIŁOŚCI, KTÓREJ NIE OTRZYMAŁAM JAKO DZIECKO"

265

Odp: Rozwód z psychopatą

Bo on może a Ty nie. On może mieć kochanki i Cię zdradzać,  a Ty byś tylko spróbowała! Im wszystko wolno, ale jak widzi to ktoś trzeci wiedzą,  że to nie jest normalne. Zrób tak jak piszesz.

266

Odp: Rozwód z psychopatą
kobietka taka 123 napisał/a:

Bo on może a Ty nie. On może mieć kochanki i Cię zdradzać,  a Ty byś tylko spróbowała! Im wszystko wolno, ale jak widzi to ktoś trzeci wiedzą,  że to nie jest normalne. Zrób tak jak piszesz.

Dokładnie tak kobietka.

Zainstalowałam antywirus na komórce, nic szczególnego nie wykrył. Sprawdzałam go też pod katem przekierowań rozmów itp. i też nic. Ale jakos to musi robić skoro miał te informacje, których nie mógł mieć. Hmm...
Pamiętam, że kiedyś kupił zagłuszacz gps do radiowozu i jakies alarmy. Ogólnie w sprawach komputerowych był biegły. Kombinował zawsze na to wychodzi. Miał też sam na tym punkcie fioła, bo sam uważał, że jest podsłuchiwany i ogólnie przez telefon nie chciał rozmawiać tylko wolał w 4 oczy w każdej poważniejszej sprawie. Teraz też do mnie w ogóle nie dzwoni. W smsach tez się hamuje, wyzwisk w nich nie ma. Jedynie jak jest ze mną sam na sam to sobie pozwala, ale jak na razie nie zorientował się, że na nasze spotkania jestem przygotowana pod tym kątem.

"NIE KOCHAM GO. BRAKUJE MI TYLKO MIŁOŚCI, KTÓREJ NIE OTRZYMAŁAM JAKO DZIECKO"

267

Odp: Rozwód z psychopatą

Zamiast zrobić to porządnie to się bawisz w jakieś nieskutecznie półśrodki. Zrób tzw. twardy reset telefonu i będziesz miała problem z głowy. Root przy okazji zostanie usunięty. Nie czekaj miesiąc, chyba że Cię kręcą te jazdy. Wpisz w Google jak wykonać twardy reset Twojego modelu telefonu. Antywirusy na komórkach często nie wykrywają tego typu oprogramowania.

268

Odp: Rozwód z psychopatą
teeom napisał/a:

Zamiast zrobić to porządnie to się bawisz w jakieś nieskutecznie półśrodki. Zrób tzw. twardy reset telefonu i będziesz miała problem z głowy. Root przy okazji zostanie usunięty. Nie czekaj miesiąc, chyba że Cię kręcą te jazdy. Wpisz w Google jak wykonać twardy reset Twojego modelu telefonu. Antywirusy na komórkach często nie wykrywają tego typu oprogramowania.

Dzięki za radę. Poszukam i wykonam. Nie jestem w tym biegła, szukałam informacji co zrobić i jak, o resecie nic nie znalazłam. Nawet nie wiedziałam, ze cos takiego istnieje.
Jakby mnie to kręciło to bym nic z tym nie robiła wink i na pewno bym nie złożyła wniosku rozwodowego. A można by tak poradzić bez złośliwości i uszczypliwych uwag wink

"NIE KOCHAM GO. BRAKUJE MI TYLKO MIŁOŚCI, KTÓREJ NIE OTRZYMAŁAM JAKO DZIECKO"

269

Odp: Rozwód z psychopatą

Antywirus w telefonie zadziałał, wczoraj na wieczór dostałam powiadomienie, że z adresu mailowego (mojego jeszcze męża) ktoś przejął zdalnie mój domowy router Wi-Fi. Ha, mam go, nareszcie. Teraz umówię się z informatykiem, żeby zmienił ustawienia hasła w ruterze, wgrał antywirusa i zmienił szyfrowanie itd. Ogólnie, żeby go zabezpieczył przed włamaniem i przechwytywaniem.
Oprócz tego wieczorem zerknęłam w wyszukiwarkę i nawet w pracy wchodził na profile dwóch dziewczyn/dziewczynek  z mojego miasta, które obecnie chodzą do gimnazjum. Nawet ściągnął ich zdjęcia.
Biedny, chory człowiek. Byłam również wczoraj na terapii, wszystko opowiedziałam i psycholog powiedział, że jest on bardzo zaburzony i może być bardzo niebezpieczny, bo traci już kontakt z rzeczywistością ponieważ zbyt mocno już popadł w swoje uzależnienia (alkohol, narkotyki, porno, masturbacja). Mam poszukać dobrego prawnika i uważać na siebie.
W życiu nie pomyślałabym, że mnie to spotka, to jest jak film a ja gram główną rolę! Myślałam, że rozwodzę się z przemocowcem a rozwodzę się z jakimś cholernym psychopatą w stylu Teda Bundy!

"NIE KOCHAM GO. BRAKUJE MI TYLKO MIŁOŚCI, KTÓREJ NIE OTRZYMAŁAM JAKO DZIECKO"

270

Odp: Rozwód z psychopatą

Toniu, uzależnienie od pornografii zawsze jest progresywne, tzn.. przechodzi się z lekkiego porno do coraz mocniejszego, a na końcu do pedofilii, nekrofilii (na stronach porno, są już takie filmy, w których kobiety wyglądają jak trupy, albo inscenizuje się ich zabójstwo a następnie seks z "trupem") - Twój mąż zaczyna masturbować się do nastolatek, jeżeli tego nie przerwie.. za pół roku-rok będzie to robił do dzieci.  Ponadto jest uzależniony od narkotyków i alkoholu.. ten człowiek skończy jak dno dna, albo w psychiatryku, albo się zabije.  Psycholog ma rację, uważaj na siebie bo jemu może przyjść wszystko do głowy, włącznie z tym żeby zrobić Ci krzywdę.

271

Odp: Rozwód z psychopatą
Kalvar25 napisał/a:

Toniu, uzależnienie od pornografii zawsze jest progresywne, tzn.. przechodzi się z lekkiego porno do coraz mocniejszego, a na końcu do pedofilii, nekrofilii (na stronach porno, są już takie filmy, w których kobiety wyglądają jak trupy, albo inscenizuje się ich zabójstwo a następnie seks z "trupem") - Twój mąż zaczyna masturbować się do nastolatek, jeżeli tego nie przerwie.. za pół roku-rok będzie to robił do dzieci.  Ponadto jest uzależniony od narkotyków i alkoholu.. ten człowiek skończy jak dno dna, albo w psychiatryku, albo się zabije.  Psycholog ma rację, uważaj na siebie bo jemu może przyjść wszystko do głowy, włącznie z tym żeby zrobić Ci krzywdę.

Kalvar myślę, że jego uzależnienie od pornografii jest już bardzo zaawansowane, bo niestety wpisywał już w wyszukiwarkę hasła seks z dziećmi, do tego znalazłam też, że wyszukiwał informacji na temat ofiar gwałtów, tzn kobiet i wyszukiwał zdjęć ofiar śmiertelnych gwałtów. Więc myślę, że jest na ostatniej prostej. A teraz wydaje mi się i mam takie przeczucie, że realizuje próby nawiązania kontaktu z nastolatkami. O ile już tego nie zrobiła wcześniej.
Wiem, muszę uważać na siebie. Nie wpuszczam go już do domu, kupię sobie też gaz.

"NIE KOCHAM GO. BRAKUJE MI TYLKO MIŁOŚCI, KTÓREJ NIE OTRZYMAŁAM JAKO DZIECKO"

272

Odp: Rozwód z psychopatą

Ostatnią prostą jest przeniesienie psychopatycznych fantazji do rzeczywistości. Zdecydowanie kup, zastanawiam się nad tym czy nie powinnaś tego gdzieś zgłosić.

273

Odp: Rozwód z psychopatą
Kalvar25 napisał/a:

Ostatnią prostą jest przeniesienie psychopatycznych fantazji do rzeczywistości. Zdecydowanie kup, zastanawiam się nad tym czy nie powinnaś tego gdzieś zgłosić.

Szczerze też o tym myślałam, ale wiąże się to z jego utrata pracy a wtedy dopiero będzie miał okazję do zniszczenia mnie bez skrupułów. Wyrok dostanie, o i le w ogóle, na kilka lat a potem to dopiero będę miała jazdy. Na razie hamuje go jeszcze wizja utraty pracy i dzięki temu mam jako taki spokój.
Dziś jeszcze moja mama mnie dobiła stwierdzeniem, że nie mam o tym już nikomu mówić (tylko psychologowi i adwokatowi) bo ona dobrze na tym wyszła, że wszystko przed wszystkimi ukrywała i ja też mam tak robić i też dobrze na tym wyjdę. Mam już o nim nie myśleć i nie mówić. Załamała mnie, ręcę mi opadały...Ze mam nie wdawać się z nim dyskusje bo ona tak robiła z ojcem. No właśnie pozwalała się bić, obrażać itd. i dzięki temu my jej dzieci jesteśmy teraz pokrzywieni emocjonalnie i bujamy się po terapiach i mamy nieudane związki.
Problem trzeba przepracować a nie zamiatać go pod dywan. A jak mam psychologa raz na miesiąc to kiedy mam te wszystkie emocje przemielić???

"NIE KOCHAM GO. BRAKUJE MI TYLKO MIŁOŚCI, KTÓREJ NIE OTRZYMAŁAM JAKO DZIECKO"

274 Ostatnio edytowany przez paslawek (2019-05-24 13:35:21)

Odp: Rozwód z psychopatą

Toniu to co twierdzi Twoja Mama jest niestety dość powszechne trudno te przekonania przełamać to cząstki choroby uzależnienia jak wiesz straszny wstyd lęk itp.
Nie staraj się przkonać Mamy to raczej nie odniesie skutku najważniejsze że Ty widzisz jak jest na prawdę uświadamiasz Sobie przyczyny i skutki masz szansę przełamać " stare" chore wzorce i schematy w Swoim życiu.
Z tym już jest od groma pracy dostrzec przemyśleć znależć rozwązanie i zmienić właściwie to przewrócić własne życie wyzwanie ,ból,mnóstwo oporów wewnętrznych,ale też przygoda życia radość spokój pogoda ducha poczucie wolności wyzwolenia.Żaden kit.
Tego Tobie życze wszystko do zrobienia jest radzisz Sobie super

Trzymaj się i rób swoje po swojemu nawet jeśli czasem wydaje Ci się że błędnie .

Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło

275

Odp: Rozwód z psychopatą

Dzięki Paslawek, jak zawsze potrafisz podnieść na duchu. Ja działam trochę intuicyjnie, to co czuję, czego mi potrzeba a akurat jest we mnie silna potrzeba wyrzucenia tego wszystkiego z siebie i chcę aby o tym co się działo w moim małżeństwie, jak funkcjonowało wiedziały osoby z mojego otoczenia. Chcę ukazać całą podłość zachowania męża, nie kieruje mną wstyd ani chęć zemsty. To głównie dzięki temu, ze to wypowiadam jestem w stanie spojrzeć na to z boku i dostrzec to, czego nie widziałam przez wiele lat lub to negowałam. Jest to dla mnie jak katarsis. Tłamszenie tego w środku działa na mnie szkodliwie,  wtedy dopiero czuję się jak struta.
Czytam też dużo fachowej literatury, czuję, że muszę wgłębić się w problem, żeby zrozumieć jego istotę. Co kierowało i kieruje moim mężem i dlaczego ja się temu poddałam. W ten sposób szukam u siebie obszarów do pracy i zaczynam je zauważać.

"NIE KOCHAM GO. BRAKUJE MI TYLKO MIŁOŚCI, KTÓREJ NIE OTRZYMAŁAM JAKO DZIECKO"

Posty [ 221 do 275 z 436 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozwód z psychopatą

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018