Rozwód z psychopatą - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozwód z psychopatą

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 9 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 77 do 114 z 332 ]

77

Odp: Rozwód z psychopatą

Musisz być silna.
Zastanów się nad ukrytą kamerą.

Zobacz podobne tematy :

78

Odp: Rozwód z psychopatą
maku2 napisał/a:

Musisz być silna.
Zastanów się nad ukrytą kamerą.


Nie robilabym tego. Gdyby zobaczył że jest kamerka to może dostać furii. Bardziej telefon na kod sobie zrób i w razie awantury w tel. włączaj dyktafon ja tak robiłam. Nawet się nie zorientował kiedy. Założyłam też specjalna aplikacje w tel która nagrywa rozmowy.
Oni gadają to samo. U mnie też było że ja krzywdę dziecku zrobiłam. To jak od szablonu odbić. Na taśmie razem jechali produkcyjnej.

79

Odp: Rozwód z psychopatą
LullyMilly napisał/a:

Na taśmie razem jechali produkcyjnej.

Haha dobre, rozsmieszylas mnie smile ale to prawda. Jakby byli bracmi. Dajmy im namiary na siebie jak ich opuscimy, niech ida na piwo.
Twoj, policjant Toni, moj - wróg policji, mąż Kobietki. Beda mieli wspólny temat.

80

Odp: Rozwód z psychopatą
Aaannaaa napisał/a:
LullyMilly napisał/a:

Na taśmie razem jechali produkcyjnej.

Haha dobre, rozsmieszylas mnie smile ale to prawda. Jakby byli bracmi. Dajmy im namiary na siebie jak ich opuscimy, niech ida na piwo.
Twoj, policjant Toni, moj - wróg policji, mąż Kobietki. Beda mieli wspólny temat.

Tak, temat - jak zgnębić kobietę, żeby się nawet nie zorientowała.

"NIE KOCHAM GO. BRAKUJE MI TYLKO MIŁOŚCI, KTÓREJ NIE OTRZYMAŁAM JAKO DZIECKO"

81

Odp: Rozwód z psychopatą

Witam wszystkich,

udało mi się wczoraj porozmawiać z prawnikiem. Mam nadzieję, że komuś się też ta informacja przyda. Nagrania trzeba dołączyć do wniosku w formie elektronicznej, najlepiej na płycie CD.

"NIE KOCHAM GO. BRAKUJE MI TYLKO MIŁOŚCI, KTÓREJ NIE OTRZYMAŁAM JAKO DZIECKO"

82

Odp: Rozwód z psychopatą

Mam pytanie, może ktoś się orientuje i odpowie. Mój obecny jeszcze mąż wymyślił, że zanim dojdzie do rozwodu to mamy wsiąść rozdzielność majątkową bo on chce wziąć kredyt na mieszkanie.
Czy to nie jest jakiś haczyk? Co się za tym kryje?
On myśli, że ja tak blefuje z tym rozwodem i woli być zabezpieczony jak niby on twierdzi, że mi nagle odbije i złożę pozew (co i tak nastąpi wkrótce i nie jest to nagłe tylko przemyślane).
Tylko co to zmieni tak naprawdę skoro po rozwodzie i tak będziemy mogli robić co chcemy. Nie wiem co on chce ugrać tą rozdzielnoscia

"NIE KOCHAM GO. BRAKUJE MI TYLKO MIŁOŚCI, KTÓREJ NIE OTRZYMAŁAM JAKO DZIECKO"

83

Odp: Rozwód z psychopatą

Musi wypowiedzieć się ktoś, kto się zna na tych sprawach. Ja jestem zielona.

84

Odp: Rozwód z psychopatą

Dzięki Ulle, może się ktoś zgłosi kto ma jakieś pojęcie. Liczę na to.

"NIE KOCHAM GO. BRAKUJE MI TYLKO MIŁOŚCI, KTÓREJ NIE OTRZYMAŁAM JAKO DZIECKO"

85

Odp: Rozwód z psychopatą

Tonia80, czytam Twój wątek i uważam, że jeśli jesteś zdecydowana na rozwód, to rozważ tę rozdzielność majątkową, bo co Ci szkodzi? Ja też nie jestem specjalistą w tej dziedzinie, ale dopóki jesteście małżeństwem, to być może wszelkie kredyty jakie on weźmie mogą obciążyć też Ciebie. Nie wiadomo, czy on ma zdolność kredytową, czy do tego potrzebna byłaby Twoja zgoda i np informacja o Twoich dochodach, dlatego poradź się prawnika. Nie wiadomo, czy on Cię straszy, czy sprawdza, ale jakie to ma znaczenie, jeśli podjęłaś decyzję o rozwodzie. Rozdzielność majątkowa byłaby pierwszym krokiem do formalnego odseparowana się od niego i zabezpieczenia finansowego. Do czasu pierwszej rozprawy może upłynąć jeszcze sporo czasu, zwłaszcza, że nawet nie złożyłaś pozwu, więc teoretycznie on mógłby wpędzić Cię w kłopoty, gdyby chciał.
Jednakże taki krok powinien chyba iść w parze z ustaleniem wysokości alimentów na dzieci i jego wkładu w opłaty za mieszkanie, dopóki nadal będzie w nim mieszkał.
Radziłabym Ci iść do prawnika, a potem jednak zgodzić się na tę rozdzielność. Dla Ciebie byłoby to z korzyścią, dlatego obawiam się, że jeśli powiesz "tak", on może wycofać się z tego pomysłu.

86

Odp: Rozwód z psychopatą

Josz też myślałam, że ja na tym zyskam. Ale co on miałby zyskać to nie wiem. Porozmawiam z prawnikiem.

"NIE KOCHAM GO. BRAKUJE MI TYLKO MIŁOŚCI, KTÓREJ NIE OTRZYMAŁAM JAKO DZIECKO"

87

Odp: Rozwód z psychopatą
Tonia80 napisał/a:

Josz też myślałam, że ja na tym zyskam. Ale co on miałby zyskać to nie wiem. Porozmawiam z prawnikiem.

Napisałam, że skorzystasz w sensie zabezpieczenia się przed ewentualnymi długami, jakie on mógłby zaciągnąć do czasu rozwodu, analogicznie on odnosi taką samą korzyść. Nie miałam na myśli wymiernego zysku finansowego.
Nie wiem, czy w tej chwili macie wspólne konto, ale po ustanowieniu rozdzielności, każdy ma swoje i to, co zakupi za zarobione przez siebie pieniądze, jest jego odrębną własnością.
Któreś z Was mogłoby zyskać wtedy, gdyby uzyskiwało znacznie wyższe dochody od drugiego.
Dlaczego on wyskoczył z taką propozycją? Może chciał pokazać, że Twoje groźby nie robią na nim wrażenia i też jest gotowy na rozstanie, myślę, że jednak trochę chciał Cię postraszyć, bo nie wiem, czy z policyjną pensją dostałby kredyt na mieszkanie?
Jeśli jest gotowy na rozstanie, to najpierw niech się wyprowadzi,  ustalcie wysokość alimentów, jakie powinien płacić, dogadacie się w kwestii podziału majątku ruchomego, oszczędności na koncie i wtedy można podpisać rozdzielność majątkową. Fatalnie, gdyby mieszkał nadal w Twoim mieszkaniu, wtedy macie oddzielne półki w lodówce, oddzielne środki czystości, no i podział opłat za mieszkanie, a przede wszystkim nadal musiałabyś znosić jego obecność.
Dopytaj o to wszystko prawnika.

88

Odp: Rozwód z psychopatą
josz napisał/a:
Tonia80 napisał/a:

Josz też myślałam, że ja na tym zyskam. Ale co on miałby zyskać to nie wiem. Porozmawiam z prawnikiem.

Napisałam, że skorzystasz w sensie zabezpieczenia się przed ewentualnymi długami, jakie on mógłby zaciągnąć do czasu rozwodu, analogicznie on odnosi taką samą korzyść. Nie miałam na myśli wymiernego zysku finansowego.
Nie wiem, czy w tej chwili macie wspólne konto, ale po ustanowieniu rozdzielności, każdy ma swoje i to, co zakupi za zarobione przez siebie pieniądze, jest jego odrębną własnością.
Któreś z Was mogłoby zyskać wtedy, gdyby uzyskiwało znacznie wyższe dochody od drugiego.
Dlaczego on wyskoczył z taką propozycją? Może chciał pokazać, że Twoje groźby nie robią na nim wrażenia i też jest gotowy na rozstanie, myślę, że jednak trochę chciał Cię postraszyć, bo nie wiem, czy z policyjną pensją dostałby kredyt na mieszkanie?
Jeśli jest gotowy na rozstanie, to najpierw niech się wyprowadzi,  ustalcie wysokość alimentów, jakie powinien płacić, dogadacie się w kwestii podziału majątku ruchomego, oszczędności na koncie i wtedy można podpisać rozdzielność majątkową. Fatalnie, gdyby mieszkał nadal w Twoim mieszkaniu, wtedy macie oddzielne półki w lodówce, oddzielne środki czystości, no i podział opłat za mieszkanie, a przede wszystkim nadal musiałabyś znosić jego obecność.
Dopytaj o to wszystko prawnika.

Mój ex z taką pensja kupił sobie mieszkanie więc bardzo możliwe że ma zdolność Toni mąż .

89 Ostatnio edytowany przez Tonia80 (2019-02-19 16:17:49)

Odp: Rozwód z psychopatą
GwiezdnyPył napisał/a:
josz napisał/a:
Tonia80 napisał/a:

Josz też myślałam, że ja na tym zyskam. Ale co on miałby zyskać to nie wiem. Porozmawiam z prawnikiem.

Napisałam, że skorzystasz w sensie zabezpieczenia się przed ewentualnymi długami, jakie on mógłby zaciągnąć do czasu rozwodu, analogicznie on odnosi taką samą korzyść. Nie miałam na myśli wymiernego zysku finansowego.
Nie wiem, czy w tej chwili macie wspólne konto, ale po ustanowieniu rozdzielności, każdy ma swoje i to, co zakupi za zarobione przez siebie pieniądze, jest jego odrębną własnością.
Któreś z Was mogłoby zyskać wtedy, gdyby uzyskiwało znacznie wyższe dochody od drugiego.
Dlaczego on wyskoczył z taką propozycją? Może chciał pokazać, że Twoje groźby nie robią na nim wrażenia i też jest gotowy na rozstanie, myślę, że jednak trochę chciał Cię postraszyć, bo nie wiem, czy z policyjną pensją dostałby kredyt na mieszkanie?
Jeśli jest gotowy na rozstanie, to najpierw niech się wyprowadzi,  ustalcie wysokość alimentów, jakie powinien płacić, dogadacie się w kwestii podziału majątku ruchomego, oszczędności na koncie i wtedy można podpisać rozdzielność majątkową. Fatalnie, gdyby mieszkał nadal w Twoim mieszkaniu, wtedy macie oddzielne półki w lodówce, oddzielne środki czystości, no i podział opłat za mieszkanie, a przede wszystkim nadal musiałabyś znosić jego obecność.
Dopytaj o to wszystko prawnika.

Mój ex z taką pensja kupił sobie mieszkanie więc bardzo możliwe że ma zdolność Toni mąż .

Super wiadomość smile
Dzięki GwiezdnyPył.

Josz on się nie wyprowadzi do rozwodu.

"NIE KOCHAM GO. BRAKUJE MI TYLKO MIŁOŚCI, KTÓREJ NIE OTRZYMAŁAM JAKO DZIECKO"

90

Odp: Rozwód z psychopatą

Co tam u Ciebie Toniu?

91

Odp: Rozwód z psychopatą

Hej Ananasa, ogólnie kiepsko. W przyszłym tygodniu zaczynam działania wojenne, t zaczynam terapię i idę do ośrodka interwencji. W domu raz lepiej, raz gorzej. Niby miesiąc miodowy a jak co do czego to mówi mi, że jak mi się nie podoba to mam wziąć rozwód.
Psychicznie czuję się fatalnie, jakby mnie czołg rozjechał.

"NIE KOCHAM GO. BRAKUJE MI TYLKO MIŁOŚCI, KTÓREJ NIE OTRZYMAŁAM JAKO DZIECKO"

92

Odp: Rozwód z psychopatą

Trzymajcie się dziewczyny, robicie dla siebie i dzieci najlepiej, jak tylko można. Mnie się udało z pierwszego małżeństwa uciec, niestety bez podziału, i do dziś mam ten problem otwarty, tak że muszę się z mendą użerać. Swoją drogą, jako ciekawostkę dodam, że też policjant. Przemoc stosował psychiczną, ale dość szybko się na szczęście połapałam.

93 Ostatnio edytowany przez Tonia80 (2019-02-24 01:05:22)

Odp: Rozwód z psychopatą

Misina ile lat byliście razem? My długo, 13 lat, o 10 za długo...
Strasznie dużo jest we mnie złości, aż kipi. Nie mogę się doczekać pierwszej wizyty u psychologa, będę mogła wyrzucić z siebie tą żółć, która mnie trawi.

"NIE KOCHAM GO. BRAKUJE MI TYLKO MIŁOŚCI, KTÓREJ NIE OTRZYMAŁAM JAKO DZIECKO"

94 Ostatnio edytowany przez Misina (2019-02-24 01:14:35)

Odp: Rozwód z psychopatą

4 wytrzymałam + 3 lata byliśmy parą przed ślubem. Miałam nawet moment zwątpienia po odejściu, że jednak chyba jakaś głupia jestem, że kocham przecież i tak go krzywdzę, i wróciłam do niego. Po niecałym tygodniu mi przeszło.
Pierwszy rok po rozstaniu był bardzo trudny, bo byłam "żoną przy mężu", a mimo to codziennie budziłam się z motylami w brzuchu, że każdy dzień jest najszczęśliwszym i miałam sny o lataniu. Cudowny czas smile
Takiego poczucia wolności serdecznie każdej zniewolonej przez psychola babeczce życzę.

95

Odp: Rozwód z psychopatą

Mnie właśnie to mgliste poczucie wolności po rozwodzie mami, woła mnie.
A on cały czas mi kładzie do głowy teksty typu z kim mi będzie lepiej, przecież mam wszystko... Mogłam trafić gorzej. Ale lepiej też mogłam trafić. Najgorzej, że zdaję sobie sprawę, że mogę znowu przyciągnąć jakiegoś popapranca. Póki sobie nie poukładam wszystkiego w głowie i sercu za pomocą terapii, nikt się do mnie nie dobije.
Misina a Ty masz teraz kogoś? Szkoda, że ja po 4 latach nie powiedziałam pas. Ale lepiej późno niż wcale.

"NIE KOCHAM GO. BRAKUJE MI TYLKO MIŁOŚCI, KTÓREJ NIE OTRZYMAŁAM JAKO DZIECKO"

96 Ostatnio edytowany przez Olinka (2019-02-24 02:57:34)

Odp: Rozwód z psychopatą

Nie myślałam o innych związkach w czasie, kiedy odchodziłam od męża, ale pamiętam, że zadałam sobie kiedyś pytanie, czy chcę być z nim, jeśli z nikim innym już bym miała nigdy nie być i odpowiedź była oczywiście "nie, już dziada nie zdzierżę i wolę być sama niż z nim". Tak że po kokardę miałam.

Jestem w związku od ponad 5 lat i to jest trzeci związek od rozwodu (12 lat). Nie jestem "seryjnie związkowa", kilka lat przerwy też miałam i teraz to czasem za tym tęsknię, ale raczej dlatego, że mamy maleńkiego synka, który mało sypia niż z powodu związku wink
Mój obecny partner zapala mi czerwone lampki, większość jednak to moje przewrażliwienie, a nie jego psycholstwo, choć oczywiście ideałem nie jest.

-----------------
Kilka lat terapii mam za sobą i zawsze będę sobie to doświadczenie wysoko cenić, ale trzeba mieć świadomość, że to ani łatwe, ani przyjemne. Niemniej bardzo polecam.

-----------------
Złość to świetny napęd, bardzo zdrowa reakcja, bardzo dobrze, że się tak czujesz smile oczywiście nie mam na myśli powodów, które tę złość wzbudziły



----------------
Nie pisz, proszę, postów jeden pod drugim, łamiesz bowiem w ten sposób regulamin. Jeśli chcesz coś nadpisać, użyj funkcji "edytuj".
Z góry dziękujemy i pozdrawiamy, moderacja Netkobiet

97

Odp: Rozwód z psychopatą

Misina tylko ta złość wybucha nie wtedy kiedy chcę, niestety.

"NIE KOCHAM GO. BRAKUJE MI TYLKO MIŁOŚCI, KTÓREJ NIE OTRZYMAŁAM JAKO DZIECKO"

98 Ostatnio edytowany przez Tonia80 (2019-03-09 00:27:37)

Odp: Rozwód z psychopatą

Czy strach przed samotnością to normalne uczucie w takim wypadku? Wiem, teraz też jestem samotna mimo, że w związku. Obecnie dominujące uczucie, złość minęła, wszystko zobojetnialo. Nie jestem już najmłodsza, do tego dwójka dzieci i co tu kryć obecnie już ogromne wymagania jeśli chodzi o faceta. Drugi raz nie wdepne na taką minę.
Terapeuta pytał co mnie jeszcze przy nim trzyma i właśnie chyba to. Złudne poczucie, że kogoś mam (chociaż nie mam). Na poziomie zdroworozsądkowym wszystko rozumiem i widzę a na poziomie emocjonalnym nic. Trzymam się tej relacji jak tonący brzytwy. Jedyne co wiem to to, że jestem od tej relacji uzależniona. Jak na detoksie, mój organizm już się odtrul ale umysł jeszcze nie.
Nie wiem dlaczego tak nagle brakuje mi czułości, bliskości. Tyle lat tego nie miałam a teraz nagle zżera mnie tęsknota za tym.

"NIE KOCHAM GO. BRAKUJE MI TYLKO MIŁOŚCI, KTÓREJ NIE OTRZYMAŁAM JAKO DZIECKO"

99

Odp: Rozwód z psychopatą

To normalne uczucie. Strach przed nowym, nie znanym, teraz mimo że jest źle to wiesz na czym stoisz właściwie nic nie może Ciebie zaskoczyć.
Czy kogoś spotkasz z kim się zwiążesz tego nikt Ci nie zagwarantuje.
Tylko z tymi wymaganiami nie przesadzaj - facet to facet żadne cudo.

100

Odp: Rozwód z psychopatą

Przykro mi, że Ci ciężko, Toniu. Bardzo jesteś dzielna, że odchodzisz, to trudne.

Obojętność, o której piszesz, myślę że jest wynikiem wyczerpania. To, co robisz to ogromny wysiłek i sama wiesz, ile Cię kosztowało i kosztuje podjęcie decyzji o rozstaniu.

Czułość i bliskość są bardzo piękne i może dobrze, że tak Cię tęsknota za nimi wreszcie zżera? Długo te potrzeby tłumiłaś i teraz się budzą. To okazja, by trochę czułość okazać sobie, zasługujesz na to.
Strach o którym piszesz - chyba rozumiem, Twoje życie kręciło się w okół Twojego męża, jego nastrojów, całego tego szaleństwa, jakie nakręcał i teraz tego nie będzie.
I nie wiadomo CO będzie.
Ale jakoś trudno mi sobie wyobrazić, że będzie gorzej, niż z psycholem agresywnym. Wyobrażam sobie spokojne wieczory z dziećmi lub książką, zamiast prowokacji, agresji i przemocy.

Nie wiem ile masz lat. Z moich obserwacji wynika jednak, że wiek nie ma wielkiego znaczenia, związki się ma/nie ma, jeśli człowiek jest/nie jest na nie gotów, a wdeptywanie na miny - nie ta mina, to inna wink Np. można się wpakować na rok w ukrywającego picie alkoholika, a potem na prawie dwa w związek z facetem, który ukrywał, że ma (chyba nadal się nie rozwiódł) żonę i syna w innym kraju.
Prawda jednak jest taka, że proces odchodzenia od męża bardzo mnie wzmocnił i zrywanie tych późniejszych relacji było względnie łatwe w porównaniu. Kilka lat przerwy pozwoliło mi też na zbudowanie zdrowszej relacji ze sobą i jakieś kolejne patałachy nie mogły mną bezkarnie poniewierać.
Mam nadzieję, że moje posty są pomocne, postaram się odpisywać ilekroć się odezwiesz.
Dobrej nocy.

101

Odp: Rozwód z psychopatą

Dzięki Misina, Maku.
Nie spodziewałam się takiego odzewu.

"NIE KOCHAM GO. BRAKUJE MI TYLKO MIŁOŚCI, KTÓREJ NIE OTRZYMAŁAM JAKO DZIECKO"

102

Odp: Rozwód z psychopatą

Tonia,

Byłem a w zasadzie jestem jeszcze mężem policjantki...
Wiem o czym piszesz. Faktycznie praca dość mocno obciąża psychicznie, z czym po prostu człowiek nie do końca potrafi sobie poradzić i przerzuca wówczas swoje frustracje na rodzinę.
Zależy też w jakim pionie kto pracuje. Moja jest w kryminalnym i to jest masakra.
Mam też wrażenie, że dużo osób, które wybrały zawód policjanta jest ludźmi dda lub ddd, byli całe życie molestowani psychicznie, fizycznie, musieli się podporządkowywać całe życie i podświadomie uciekają w dorosłym życiu w zawód, który pozornie daje im trochę władzy, ale to ułuda.
Natomiast to fakt, w tym zawodzie kurestwo jest wszechobecne. To taj jak z polityką, nawet jeśli poczciwy człowiek, który ma dobre zamiary wejdzie doi polityki to i tak przesiąknie tym gównem, musi się dostosować inaczej przepadnie.
Twój mąż jest ewidentnie zaburzony, niestety Ty mu nie możesz pomóc on musi sam dostrzec, że ma problem sam ze sobą.
Pozew o rozwód wydaje się być dobry pomysłem. Albo zadziała jak armata na otrzeźwienie albo po prostu nie ma czego ratować a Ty będziesz mieć święty spokój.
Strach przed zmianą poukładanego w miarę życia to normalne. Zawsze boimy się nieznanego, ale to nie znaczy, że za tymi drzwiami nie ma lepszego życia.
Powodzenia.

103

Odp: Rozwód z psychopatą

Tonia a ty z jakiej rodziny pochodzisz? To też jest bardzo isotne jakich ludźmi przyciągamy do siebie. Jeśli w domu ojciec był psychopatą to podświadomie przyciągasz i szukasz człowieka podobnego do niego. To się wydaje nielogiczne, ale tak jest.
Terapia jest dobrym pomysłem. Poznasz lepiej siebie, wsłuchasz się w siebie, w swoje potrzeby oczekiwania, popracujesz nad własnymi słabościami, zbudujesz siebie na nowo. Zaczniesz spoglądać na życie, rzeczywistość inaczej, świadomiej, realniej. To ciężka harówka, ale warto.
Wygrasz coś co najcenniejsze - odzyskasz siebie i tego nikt nigdy już Ci nie zabierze.

104

Odp: Rozwód z psychopatą

P.S. od psychopatów się nie odchodzi, od nich się ucieka!

105

Odp: Rozwód z psychopatą
Tonia80 napisał/a:
ceem napisał/a:

Dlatego uważam, że testy psychologiczne powinny być w policji raz na 2 lata.

no powinny, ale oni już są nauczeni technik manipulacyjnych, mogą sobie z takim testem poradzić.

P.S. Nadal mam natłok myśli, dużo zainwestował w nasze (moje) mieszkanie, sam wyremontował i teraz mi wypomina, że mi urządził gniazdko a ja chcę go teraz wyrzucić. (cały czas oboje zarabialiśmy a ja w trakcie remontów pomagałam jak to kobieta - sprzątanie, posiłki, logistyka itp.) Do tego dodaje, że cytuję "narobił mi dzieci chcę wyciągnąć od niego alimenty". Dzieci mamy (aż) dwójkę, nigdy nie byłam cyniczna a raczej zaślepiona. Stosuje do mnie swoja miarkę.
Fakt, dużo włożył własnej pracy, dba o dom i auta, o naprawy itp. Ale to zachowanie wszystko przekreśla, on w sobie winy nie widzi. Twierdzi, że ja go prowokuję do wybuchów, bo jestem uparta. Znowu próbuje mi namieszać w głowie i zwalić na mnie winę za rozpad małżeństwa i że przeze mnie będzie żył po rozwodzie w biedzie. Żeby on zechciał odejść a trzyma się mnie uparcie jak rzep psiego ogona.
Wczoraj się również dowiedziałam, że pije przeze mnie (sic!)


Co masz na myśli pisząc "są nauczeni technik manipulacyjnych" policjanci są uczeni w swojej pracy jak manipulować ludźmi i stosują to w życiu prywatnym?

106

Odp: Rozwód z psychopatą

Umówiłam się do PCPR po oświadczenie do wniosku. Muszę jeszcze ogarnąć rachunki, ostatnią wizytę u prawnika i mogę jechać.
Dziś znowu przegiął. Nie wrócił na noc po pracy. Rano wszedł jakby nigdy nic, zadowolony z siebie, bez wyjaśnień. Czuć było od niego alkohol. Ręce opadają.

"NIE KOCHAM GO. BRAKUJE MI TYLKO MIŁOŚCI, KTÓREJ NIE OTRZYMAŁAM JAKO DZIECKO"

107

Odp: Rozwód z psychopatą
fryt napisał/a:

Tonia a ty z jakiej rodziny pochodzisz? To też jest bardzo isotne jakich ludźmi przyciągamy do siebie. Jeśli w domu ojciec był psychopatą to podświadomie przyciągasz i szukasz człowieka podobnego do niego. To się wydaje nielogiczne, ale tak jest.
Terapia jest dobrym pomysłem. Poznasz lepiej siebie, wsłuchasz się w siebie, w swoje potrzeby oczekiwania, popracujesz nad własnymi słabościami, zbudujesz siebie na nowo. Zaczniesz spoglądać na życie, rzeczywistość inaczej, świadomiej, realniej. To ciężka harówka, ale warto.
Wygrasz coś co najcenniejsze - odzyskasz siebie i tego nikt nigdy już Ci nie zabierze.

Fryt jestem DDA, mój ojciec milicjant (ZOMO też niestety), później policjant z dochodzeniówki. W domu rodzinnym horror alkoholizm i przemoc psychiczna. Mój obecny jeszcze mąż to tez DDA. Jestem po terapii DDA, dlatego jestem taka świadoma i wiem, że trzeba brać nogi za pas. Bardzo świadomie patrzę na świat, może za bardzo nawet, podkreślał to mój terapeuta. Tylko ze stawianiem granic w bliskich relacjach mam problemy. Bo w pracy to wręcz na odwrót.

"NIE KOCHAM GO. BRAKUJE MI TYLKO MIŁOŚCI, KTÓREJ NIE OTRZYMAŁAM JAKO DZIECKO"

108

Odp: Rozwód z psychopatą

No i pozamiatane.
Dziś była awantura, uderzył mnie, zadzwoniłam na policję. Przyjechał patrol plus jego przełożeni. Ale namówił mnie, żebym nie ujawniła, że mnie uderzył i się znęcał. Obiecał rozwód i że się wyprowadzi. Zgodziłam się. Spisali nas, długo byli 3 godziny. Przesłuchiwali nas w osobnych pokojach. Wyszli razem z nim. Dopilnowali, żeby odjechał. Gdybym złożyła zeznania i założyła mu kartę  i to wylatuje z roboty co jest mi trochę nie na rękę  i że względu na dzieci  i i alimenty dla nich. Będą w kontakcie. Jutro naczelnik ma do mnie dzwonić. Poszłam zrobić obdukcję. Jak wróciłam coś mnie tknęło i odpaliłem laptopa. Odzyskałam historię i się przeraziłam - same porno strony, sex anonse z naszego miasta i najgorsze: szukał stron z pornografią dziecięcą. Jestem przerażona! Chyba jutro to zgłoszę na policję i dodam, że chcę jednak zmienić zeznania odnośnie awantury. Wystąpię o rozwód z orzeczeniem winy i ograniczeniem praw do dzieci. Laptop wyniosłam z domu i zabezpieczylam.
Ratunku, co mam robić? Zgłosić to ? Nie mam pojęcia, teraz to już zaczynam bać się o swoje i dzieci bezpieczeństwo...

"NIE KOCHAM GO. BRAKUJE MI TYLKO MIŁOŚCI, KTÓREJ NIE OTRZYMAŁAM JAKO DZIECKO"

109

Odp: Rozwód z psychopatą

Ja bym poszedł na policję o tym wpierw porozmawiać bez wszczynania burd i zobaczył co doradzą.

-

110

Odp: Rozwód z psychopatą
Burzowy napisał/a:

Ja bym poszedł na policję o tym wpierw porozmawiać bez wszczynania burd i zobaczył co doradzą.

Policja jej nic nie doradzi. Po pierwsze najprawdopodobniej będą w jakimś stopniu się solidaryzować z kolegą z pracy (pewnie nie u jednego są też problemy w domu), a po drugie problem z nim, będzie też jakimś problemem dla nich.
Jeśli autorka ma duże poczucie zagrożenia wobec siebie i swoich dzieci to nie ma się co tu patyczkować. Trzeba walczyć.

111

Odp: Rozwód z psychopatą
Tonia80 napisał/a:

No i pozamiatane.
Dziś była awantura, uderzył mnie, zadzwoniłam na policję. Przyjechał patrol plus jego przełożeni. Ale namówił mnie, żebym nie ujawniła, że mnie uderzył i się znęcał. Obiecał rozwód i że się wyprowadzi. Zgodziłam się. Spisali nas, długo byli 3 godziny. Przesłuchiwali nas w osobnych pokojach. Wyszli razem z nim. Dopilnowali, żeby odjechał. Gdybym złożyła zeznania i założyła mu kartę  i to wylatuje z roboty co jest mi trochę nie na rękę  i że względu na dzieci  i i alimenty dla nich. Będą w kontakcie. Jutro naczelnik ma do mnie dzwonić. Poszłam zrobić obdukcję. Jak wróciłam coś mnie tknęło i odpaliłem laptopa. Odzyskałam historię i się przeraziłam - same porno strony, sex anonse z naszego miasta i najgorsze: szukał stron z pornografią dziecięcą. Jestem przerażona! Chyba jutro to zgłoszę na policję i dodam, że chcę jednak zmienić zeznania odnośnie awantury. Wystąpię o rozwód z orzeczeniem winy i ograniczeniem praw do dzieci. Laptop wyniosłam z domu i zabezpieczylam.
Ratunku, co mam robić? Zgłosić to ? Nie mam pojęcia, teraz to już zaczynam bać się o swoje i dzieci bezpieczeństwo...

Toniu, kopia twardego dysku i przekazanie tych materiałów policji.
Pornografia dziecięca to naprawdę poważna sprawa i jeśli nawet w myśl solidarności z kolegą, mogliby starać się zamieść pozostałe wybryki i zarzuty pod dywan, tak moim zdaniem z takimi materiałami nie dadzą rady tego zrobić.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

112 Ostatnio edytowany przez paslawek (2019-04-05 22:28:24)

Odp: Rozwód z psychopatą
Misinx napisał/a:
Burzowy napisał/a:

Ja bym poszedł na policję o tym wpierw porozmawiać bez wszczynania burd i zobaczył co doradzą.

Policja jej nic nie doradzi. Po pierwsze najprawdopodobniej będą w jakimś stopniu się solidaryzować z kolegą z pracy (pewnie nie u jednego są też problemy w domu), a po drugie problem z nim, będzie też jakimś problemem dla nich.
Jeśli autorka ma duże poczucie zagrożenia wobec siebie i swoich dzieci to nie ma się co tu patyczkować. Trzeba walczyć.

Dzielnicowy pewnie nie doradzi ani koledzy z prewencji są służby wewnętrzne policja w policji i to nie tylko na filmach.
Naczelnik powinien wiedzieć o tym co się stało zawsze zostanie jakiś ślad.
Toniu rozumiem Twoje dylematy odnośnie alimentów na dzieci to trudne ,ale nie wiadomo ile on będzie pracował w policji z taką postawą jaką ma w sobie już coś nawywijał wcześniej.Mówi że kocha prace Tobie też to mówił i co ? Jak taki cwaniak i chojrak szybko znajdzie zajęcie jak wyleci z policji.
Możesz zasugerować naczelnikowi przymusowe leczenie z alkoholizmu czyli odwyk zamiast wywalenia w niektórych komendach tak robią dają jedną szansę znam 3 osoby które się leczyły 2 nie są już w policji wybrały spokojniejszą prace i trzeźwość.Ty jednak trzymaj się swojego planu rozwodowego za daleko to zaszło zniszczenia wydają się nieodwracalne i  nie daj się wciągnąć w kolejne szanse dawane mężowi jakieś obietnice błagania niech się wreszcie wyprowadzi uspokoisz się nie widząc go na co dzień zmarnował życie z Wami niech poniesie tego skutki nie w odwecie i zemście po prostu niech poczuje co narobił i ile krzywdy wyrządził jak mądry dotrze to do niego jak nie to nie.
Jak chce niech się leczy ale już bez was i bez Ciebie bo leczenie i terapia trwa dochodzenie do siebie po takich akcjach jakie robił Twój jm to całe lata rzetelnej mozolnej pracy o ile będzie w ogóle chciał zrobić to dla siebie.
Ty masz swoje do przepracowania i to nie mało
Trzymaj się nieustająco.

113

Odp: Rozwód z psychopatą

Może jakiś dobry prawnik by podpowiedział, jak to zrobić z głową, żeby nie zostało zamiecione pod dywan. Pilnuj dzieciaków!

"Któregoś dnia zrozumiesz, że szukasz tego, co już posiadasz."
Anthony de Mello

114

Odp: Rozwód z psychopatą

Jezu kochana włos się jezy na głowie, wiem że Ci trudno ale musisz mądrze teraz postąpić dla dobra i bezpieczeństwa swojego i dzieciaków.
Czy on wrócił do domu po tyn wszystkim? Jeśli nie, masz możliwość żeby już nie wrocil? Wiem że martwisz się o sprawy materialne skoro teraz nie pracujesz i on jest/był jedynym zywicielem rodziny, rozumiem Cię jak nikt, ale może warto pomyslec o innych opcjach, nie wiem jak to Polsce wygląda w Twojej sytuacji, bo jak wiesz ja jestem w nieco innej ale może jakiś byś dała radę sama? Martwię się o Ciebie bardzo po tym ostatnim poście, nie dość że Cię uderzył to jeszcze ta kwestia pornografii dziecięcej, aż strach trzymać z nim dzieci pod jednym dachem! Badz bardzo bardzo czujna i uwazaj na Waszą trójkę, teraz po tym telefonie na policję (bardzo dobrze zrobiłaś!) on może przystopować, ale może też stać się bardziej nieobliczalny co mam nadzieję nie będzie miało miejsca. Uderzyłas w jego najczulszy punkt, choć masz jeszcze kilka asów w rękawie, ale moze tak jak ktos pisał idź do dobrego prawnika z tym wszystkim.
Nie wiem Toniu co bym zrobiła na Twoim miejscu, ale rozważ zgłoszenie pobicia i tej pornografii dziecięcej na poważnie, to juz nie przelewki a z Twoich poprzednich postów wynikało, że z niego naprawdę jest jakiś maniak seksualny, ale szczerze miałam nadzieję, że to tylko jakiś niewyzyty facet który chce urozmaicenia w łóżku. Filmy które znalazłaś mówią same za siebie, podejrzewam że większość z jego kolegów nawet policjantów spusciloby mu niezły lomot gdyby się dowiedzieli co szanowny kolega ogląda w domu, tfu!!!! Tytul Twojego tematu naprawdę jest trafiony w samo sedno, to psychopata!!!

Napisz nam tu proszę co się dzieje, martwię się i ściskam bądź silna i dbaj o dzieci!

Posty [ 77 do 114 z 332 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 9 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozwód z psychopatą

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018