Jak wybić chłopakowi seksuologa z głowy? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Jak wybić chłopakowi seksuologa z głowy?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 do 76 z 132 ]

39

Odp: Jak wybić chłopakowi seksuologa z głowy?
Kjara napisał/a:

Skojarzył mi się tutaj wiersz:
Najlepszy wiersz miłosny na jaki w tej chwili mnie stać
Charles Bukowski

"słuchaj - rzekłem do niej -
może wsadzisz
mi język do tyłka?

nie - odparła. ...

U mnie "na polskim" takiego wiersza nie przerabialiśmy :D

Zobacz podobne tematy :

40 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-01-09 15:56:15)

Odp: Jak wybić chłopakowi seksuologa z głowy?

Napisałam, że mogłaby z tej wizyty wyciągnąć coś pozytywnego dla SIEBIE.
Jeśli nie chce, to niech nie idzie. Ja bym poszła.

Każdy ma jakieś opory i granice. Autorka ze swoim partnerem najwidoczniej nie dopasowali się seksualnie.
Bywa. On chciałby coś zrobić w kierunku poprawy, a napotyka na mur. Koniec ich relacji jest blisko.

I błagam, tylko nie wyciągajcie jakichś dziwnych przykładów z sikaniem, oddawaniem kału oraz innych patologii...

Osobiście nie związałabym się z kimś, kto brzydzi się mnie polizać tam na dole.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

41

Odp: Jak wybić chłopakowi seksuologa z głowy?
Misinx napisał/a:
Burzowy napisał/a:

Jak go kochasz i Ci się podoba to nie kumam dlaczego masz jakikolwiek opór. Jak Ty byś zareagowała, gdyby on Tobie nie chciał czegoś robić? Uciekłabyś prawdopodobnie. Jak się nie dogadujecie w łóżku to seksuolog jest dobrym rozwiązaniem, bo wtedy wiele się wyjaśni. A jak się skończy, to nie wiadomo.

Ty tak poważnie ? Co dziwnego jest w tym, że dziewczyna ma granicę, której nie potrafi i nie chce przekraczać ? Każdy taką ma. Ja uwielbiam oral w obie strony, nawet bardziej go robić kobiecie, ale rozumiem, że dla kogoś to może być nieakceptowalne.

Miłość nie ma tu nic do rzeczy.

Bo seks oralny to jest niemal podstawa seksu, to nie jest kupa na klatę żeby mieć opory. Jeżeli nie chce, to partner jej się nie podoba w jakiś sposób i tu mamy problem. Kiedyś bym to rozumiał i akceptował, po latach doświadczeń bez szans.

Ty nie masz żadnych zahamowań ? Nie sądzę.

Nie mam, chcesz się przekonać :P?

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.

42 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2019-01-09 16:42:55)

Odp: Jak wybić chłopakowi seksuologa z głowy?

Są w seksie granice ruchome i nieruchome. Taka jest prawda.
Oral dla większości jest granicą ruchomą, bo u większości kobiet niechęć wynika z durnych tekstów o tym, że to poniżające itd itp.

Ale ja mam jedno jedyne pytanie. Nie oceniam.
Skąd mamy wiedzieć, co lubimy w seksie, a czego nie lubimy, jeżeli nigdy tego nie próbowaliśmy?
Seks można potraktować śmiertelnie poważnie i obrazić się na każdą sugestię, a można potraktować z dystansem i po prostu spróbować. I moim zdaniem takie założenie jest najlepsze. Bo dopiero po spróbowaniu czegoś jesteśmy w stanie powiedzieć, czy coś nam sprawia przyjemność czy nie.
I też proszę, nie porównujcie tego do zabaw odchodami, bo to nie o to chodzi. Wiadomo, że są skrajności, ale chyba nikt o zdrowych zmysłach nie powie mi, że oral jest skrajnością i dewiacją.

Autorko droga, przemyśl sobie to, może u Ciebie ta granica jest ruchoma, może to właśnie kwestia tego, co Ci się wtłoczyło wcześniej do głowy i stereotypów.

I tak szczerze, to jak ktoś ma takie poważne podejście do seksu, to dużo odbiera sam sobie. Bo dużo przyjemności będzie dla niego zakrytych. I znowu nie mówię tutaj o skrajnościach ;)

PS. A rimming też jest fajny ;) tylko trzeba się do niego tak samo przekonać jak i do orala.
Chyba większość kobiet miała w swoim życiu taki etap, gdzie musiała się pierwszy raz przełamać, żeby wziąć penisa do ust.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

43

Odp: Jak wybić chłopakowi seksuologa z głowy?
Lady Loka napisał/a:

Ale ja mam jedno jedyne pytanie. Nie oceniam.
Skąd mamy wiedzieć, co lubimy w seksie, a czego nie lubimy, jeżeli nigdy tego nie próbowaliśmy?

Zawsze śmieszy mnie to pytanie i nie tylko w kontekście seksu. Od tego mamy wyobraźnie, no chyba że komuś jej brakuje i musi wszystko próbować jak świnka doświadczalna to wtedy współczuje takiej osobie i otoczeniu w którym przebywa.

Serce mówi bardzo spokojnym, cichym głosem, nie krzyczy.

44

Odp: Jak wybić chłopakowi seksuologa z głowy?
MysteryP napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Ale ja mam jedno jedyne pytanie. Nie oceniam.
Skąd mamy wiedzieć, co lubimy w seksie, a czego nie lubimy, jeżeli nigdy tego nie próbowaliśmy?

Zawsze śmieszy mnie to pytanie i nie tylko w kontekście seksu. Od tego mamy wyobraźnie, no chyba że komuś jej brakuje i musi wszystko próbować jak świnka doświadczalna to wtedy współczuje takiej osobie i otoczeniu w którym przebywa.

W jaki sposób mamy wyobrazić sobie coś, czego nigdy nie przeżyliśmy?

Ja przed moim pierwszym razem twierdziłam, że moja ulubiona forma seksu, to czule, powoli, z miłością, żadnej gwałtowności, żadnego gryzienia, drapania itd. Kiedyś rozmawiałam z koleżanką i byłam zbulwersowana, jak ona może powiedzieć, że lubi dostać penisem po pupie, bo wyobrażałam sobie to jako formę uległości.

A jak już zaczęłam uprawiać seks, to okazało się, że czule i powoli to zupełnie nie moja bajka :P
Więc jednak wyobraźnia nie zastąpi spróbowania.
Wyobrażać to sobie można, jak ma się podstawy. A i tak zwykle wyobrażenia a rzeczywistość to dwie różne rzeczy.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

45 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2019-01-09 17:25:14)

Odp: Jak wybić chłopakowi seksuologa z głowy?
Lady Loka napisał/a:

Więc jednak wyobraźnia nie zastąpi spróbowania.
Wyobrażać to sobie można, jak ma się podstawy. A i tak zwykle wyobrażenia a rzeczywistość to dwie różne rzeczy.

Zgadzam się. Wyobrażać to sobie można jak ma się o czymś wyobrażenie a z posta autorki widać że jest mało doświadczona. Na dobrą sprawę nie wiadomo nawet czy uprawiają seks czy tylko pieszczoty np. ręką. Do autorki: powiedz że zrobisz mu loda pod warunkiem że wcześniej włożysz mu ogóra w pupą bo to Cię kręci :) .

46

Odp: Jak wybić chłopakowi seksuologa z głowy?
Lady Loka napisał/a:
MysteryP napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Ale ja mam jedno jedyne pytanie. Nie oceniam.
Skąd mamy wiedzieć, co lubimy w seksie, a czego nie lubimy, jeżeli nigdy tego nie próbowaliśmy?

Zawsze śmieszy mnie to pytanie i nie tylko w kontekście seksu. Od tego mamy wyobraźnie, no chyba że komuś jej brakuje i musi wszystko próbować jak świnka doświadczalna to wtedy współczuje takiej osobie i otoczeniu w którym przebywa.

W jaki sposób mamy wyobrazić sobie coś, czego nigdy nie przeżyliśmy?

No wyobraźnia służy przede wszystkim do kreowania czegoś czego nie przeżyliśmy więc twoje pytanie jest co najmniej dziwne :D
W tym temacie to facet powinien rozpalić twoją wyobraźnie, tak aby wydawało Ci się to przyjemne i miałabyś na to ochotę. Trzeba kusić, a nie męczyć.

Serce mówi bardzo spokojnym, cichym głosem, nie krzyczy.

47

Odp: Jak wybić chłopakowi seksuologa z głowy?

Ja tam przed doskonale wiedziałem co lubię i nic się w tej sferze nie zmieniło szczerze mówiąc.

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.

48

Odp: Jak wybić chłopakowi seksuologa z głowy?
mefedra napisał/a:

chłopak chce mnie zapisać do jakiegoś seksuologa bo nie chcę jemu zrobić dobrze ustami. Ja uważam, że nie mam chyba żadnego problemu bo przecież to że nie lubię tego co on nie czyni mnie nienormalną. W sumie to kocham mojego chłopaka i zrobiłabym naprawde dla niego wiele ale nie to , ja się wstydzę tam iść , boję się tych spojrzeń i pytań a tam przecież coś trzeba mówić no jak o tym myślę to ja już mam ochotę się schować.. nie chce tam iść ale on mnie ciągle męczy. Nie widzę sensu żeby tam iść bo ja i tak się nie przełamie żeby jemu to robić więc jak raz a dosadnie powiedzieć chłopakowi żeby przestał mi ciagle mówić o tym lekarzu? moje tłumaczenia działają aby przez chwile później jest to samo on aby siedzi i szuka w tym internecie głupot.

Nie mam czasu  czytać całego wątku dlatego zapytam wprost. Czy jesteś wierzącą katoliczką ? Czy to jest twój pierwszy partner ? Dlaczego odczuwasz niechęć do seksu oralnego ? Masz jakieś złe doświadczenia z tym związane ?

"Świat jest teatrem, w którym nie grają zazwyczaj jednej sztuki naraz. Tutaj człowiek przychodzi, by obejrzeć groteskę lub komedię, by pośmiać się i odpocząć, a oto nagle komedia zamienia się w tragedię lub też komedia i tragedia toczą się jednocześnie, czasem nawet z tymi samymi bohaterami występującymi na scenie."

49

Odp: Jak wybić chłopakowi seksuologa z głowy?
MysteryP napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
MysteryP napisał/a:

Zawsze śmieszy mnie to pytanie i nie tylko w kontekście seksu. Od tego mamy wyobraźnie, no chyba że komuś jej brakuje i musi wszystko próbować jak świnka doświadczalna to wtedy współczuje takiej osobie i otoczeniu w którym przebywa.

W jaki sposób mamy wyobrazić sobie coś, czego nigdy nie przeżyliśmy?

No wyobraźnia służy przede wszystkim do kreowania czegoś czego nie przeżyliśmy więc twoje pytanie jest co najmniej dziwne :D
W tym temacie to facet powinien rozpalić twoją wyobraźnie, tak aby wydawało Ci się to przyjemne i miałabyś na to ochotę. Trzeba kusić, a nie męczyć.

No nie do końca jest dziwne.
Bo można sobie wyobrażać na podstawie czegoś, co się już przeżyło. Byłam nad jednym jeziorem, więc mogę sobie wyobrażać jak będzie nad innym.
Ale nie wyobrażę sobie jak smakuje pomidor, jeżeli nigdy go nie jadłam. Mogę sobie za to na podstawie smaku pomidora wyobrazić, jak będzie smakował sos bolognese.
Nie wyobrażę sobie, jakie jest odczucie podczas seksu oralnego, jeżeli nie spróbuję, a to, jak facet wyobraźnie rozpala, to co innego.

Mój pierwszy facet też intensywnie rozpalał moją wyobraźnię, a ja równie intensywnie go hamowałam.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

50

Odp: Jak wybić chłopakowi seksuologa z głowy?
Lady Loka napisał/a:

Ale nie wyobrażę sobie jak smakuje pomidor, jeżeli nigdy go nie jadłam.

Ale możesz sobie wyobrazić na podstawie samego wyglądu, że jest to coś smakowitego ;)

Lady Loka napisał/a:

Mój pierwszy facet też intensywnie rozpalał moją wyobraźnię, a ja równie intensywnie go hamowałam.

Hmm to najwyraźniej to nie był ten właściwy. Poza tym, żeby wspólnie odkrywać nowe rzeczy powinny zaistnieć określone warunki jak atrakcyjność, komfort i zaufanie. Takie próbowanie z nieodpowiednią osobą, na zasadzie "spróbuj to się dowiesz" może doprowadzić do traumy.

Serce mówi bardzo spokojnym, cichym głosem, nie krzyczy.

51 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2019-01-09 18:44:57)

Odp: Jak wybić chłopakowi seksuologa z głowy?
MysteryP napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Ale nie wyobrażę sobie jak smakuje pomidor, jeżeli nigdy go nie jadłam.

Ale możesz sobie wyobrazić na podstawie samego wyglądu, że jest to coś smakowitego ;)

Lady Loka napisał/a:

Mój pierwszy facet też intensywnie rozpalał moją wyobraźnię, a ja równie intensywnie go hamowałam.

Hmm to najwyraźniej to nie był ten właściwy. Poza tym, żeby wspólnie odkrywać nowe rzeczy powinny zaistnieć określone warunki jak atrakcyjność, komfort i zaufanie. Takie próbowanie z nieodpowiednią osobą, na zasadzie "spróbuj to się dowiesz" może doprowadzić do traumy.

Tutaj się z Tobą zgadzam. Ale ja nie namawiam do próbowania na siłę tylko do tego, żeby Autorka sama się zastanowiła nad tym, skąd jej uprzedzenia się wzięły. I może sama dla siebie spróbowałaby właśnie trochę je przełamać.
Ja się absolutnie zgadzam, że jej facet jej tutaj nie pomaga, a wręcz przeszkadza. Ale doradzam Autorce, a nie jemu ;) jemu bym doradziła, żeby odpuścił w temacie dopóki Autorka sama nie będzie gotowa.

edit. Natomiast uważam, że takie kategoryczne mówienie "nie i już" świadczy o małym doświadczeniu i może się jeszcze wszystko zmienić.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

52

Odp: Jak wybić chłopakowi seksuologa z głowy?

Dużo tych wiadomości, więc nie będę każdemu odpowiadała. Odpowiem ogólnie w jednej wiadomości.
Misinx . Zgadzam się z Tobą. Ty piszesz dobrze tak jak ja myślę. Po prostu dla mnie penis to penis i dlatego nie.
Kjara. Ja rozumiem mojego chłopaka. Wiem, że tego potrzebuje bo to w końcu facet ale ja jakoś nie mogę. Oprócz tego , że wiem nic z tym nie robię. To nie jest tak. On mi się podoba bardzo. Wygląda normalnie, jego penis raczej też, ja go akceptuję, nie mam jemu nic do zarzucenia pod tym względem. To nie chodzi o niego. W nim problemu nie ma.
Boje się iść do seksuologa bo boje się tych pytań. Albo że źle mnie zrozumie. Bo może mieć różne zdanie tak jak wy tutaj. Albo że ja powiem coś nie tak. Jest jeszcze kwestia tego typu, że nawet jakbym tam poszła to na pewno nie do faceta a mój chłopak znów mówi, że do faceta bo on jest facet. No i to jest kolejny spór między nami.
Ja tak naprawdę mam taki mętlik w głowie. Bo niby wiem dlaczego tego nie chcę zrobić , mam kilka powodów - nie bo nie, bo to jednak penis, bo się brzydzę, bo jego penis jest duży to znaczy pewnie taki jak każdy inny, bo nie chce mieć „tego” w buzi. A czasami jednak myśle , że to nie jest powód i sama się zastanawiam. Niby banalne ale jednak.. ale się nie da przełamać. Nawet jak sobie któregoś dnia wypiłam trochę alkoholu dla odwagi to się wycofałam. Jakbym się upiła i bym to zrobiła to pewnie bym nie pamiętała i nie wiem jakbym się później z tym czuła ale tak nie eksperymentuje. Ja bym nie chciała tego zmieniać w sumie bo mi na tym nie zależy żeby to polubić bo jakoś mnie nie ciągnie do tego ale to chłopak tego wymaga. No a z racji , że ja nie lubię robić nic wbrew sobie to do tej pory tego jemu nie zrobiłam.
To jest mój pierwszy chłopak. Miałam przed nim dwa związki ale ten jest pierwszy z którym uprawiam seks. Mój chłopak jest taki w sumie otwarty na wszystko, dla niego nie ma rzeczy niemożliwych. A ja jestem trochę a może i zupełnie inna. Ja traktuje seks jako dodatek do miłości tak ja wiem że jest ważny ale nie traktuje tego jako konieczność. Jak tak czasami się zastanawiam to dobrze miałam z pierwszym chłopakiem z nim nie uprawiałam seksu ale był taki idealny pod względem charakteru , nie zmuszał , nie przekonywał do niczego , nie wymagał. Ja wtedy też byłam młodsza to bałam się ciąży i tego bólu i w ogóle i pewnie dlatego z nim tego nie zrobiłam ale tak szczerze z perspektywy czasu to żałuje, że tak wyszło bo zostawiłam go w sumie bez powodu i później to już mi się sypało. No a jak poznałam tego , to fakt zakochałam się. Na początku to tęskniłam za tym pierwszym, porównywałam i w ogóle ale z czasem mi to minęło, chociaż to wraca rzadko ale wraca. No ale mniejsza o to. Tego obecnego chłopaka kocham, jestem z nim szczęśliwa, jest mi z nim dobrze. Aczkolwiek jak próbuje mnie przekonać  do swojej „racji” w tym temacie i mówi o tym seksuologu to mnie wnerwia.
A jeśli chodzi o religie bo padło tutaj takie pytanie. To nie, zupełnie nie chodzi o religie, nią się nie przejmuje.
To tyle co mogłam napisać.

53

Odp: Jak wybić chłopakowi seksuologa z głowy?
Burzowy napisał/a:
Misinx napisał/a:
Burzowy napisał/a:

Jak go kochasz i Ci się podoba to nie kumam dlaczego masz jakikolwiek opór. Jak Ty byś zareagowała, gdyby on Tobie nie chciał czegoś robić? Uciekłabyś prawdopodobnie. Jak się nie dogadujecie w łóżku to seksuolog jest dobrym rozwiązaniem, bo wtedy wiele się wyjaśni. A jak się skończy, to nie wiadomo.

Ty tak poważnie ? Co dziwnego jest w tym, że dziewczyna ma granicę, której nie potrafi i nie chce przekraczać ? Każdy taką ma. Ja uwielbiam oral w obie strony, nawet bardziej go robić kobiecie, ale rozumiem, że dla kogoś to może być nieakceptowalne.

Miłość nie ma tu nic do rzeczy.

Bo seks oralny to jest niemal podstawa seksu, to nie jest kupa na klatę żeby mieć opory. Jeżeli nie chce, to partner jej się nie podoba w jakiś sposób i tu mamy problem. Kiedyś bym to rozumiał i akceptował, po latach doświadczeń bez szans.

Ty nie masz żadnych zahamowań ? Nie sądzę.

Nie mam, chcesz się przekonać :P?

No, no, no...Tyyyyyy łobuuuzieeee...:P

54 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2019-01-09 22:59:42)

Odp: Jak wybić chłopakowi seksuologa z głowy?

Mefedra, ale wiesz, że ten penis jest nieoddzielną częścią ciała Twojego chłopaka?
Tak samo jak ręka, noga, głowa, nos?

Czy brzydzisz się też dotykania penisa?

Tak szczerze, to ja właśnie Twoją blokadę widzę jako taką bardzo typową dla większości kobiet rozpoczynających współżycie. A to się zmienia z czasem i cierpliwością :) pogadaj szczerze z chłopakiem. Powiedz mu, co dokładnie Cię hamuje. Ale naprawdę dokładnie. Czemu ten penis jest ble? Bo się sika? Bo nie jest czysty? Bo jest intymną częścią ciała? Wyrzuć ze słownika odpowiedź "bo tak" i spróbuj naprawdę uzasadnić.
To też nie jest tak, że od razu musisz go trzymać w ustach. Najpierw możesz oswoić się z dotykiem. Potem spróbować zejść głową w tamte okolice i nawet tylko patrzeć. Potem możesz spróbować polizać itd itp. Nikt nie oczekuje od Ciebie, że od razu będzie to lód z połykiem na miarę pornosa.
Jesteś młoda zapewne, to Twój pierwszy partner seksualny i to jest całkowicie naturalne, że takie bariery i opory są. I prawdopodobnie bardzo dużo ich jeszcze przed Tobą. Pytanie, jak Ty do nich podejdziesz.

Ewentualnie istnieje jeszcze opcja, że to po prostu nie ten facet. To też się zdarza. Tym bardziej, jak on na Ciebie tak bardzo naciska. Bo im bardziej naciska tym bardziej się wycofujesz. Pytanie do Ciebie tutaj, czy chcesz żyć dalej z takimi naciskami czy wolisz jednak rozwijać swoją seksualność we własnym tempie. Jeżeli tak, to albo rozmawiacie i on się zmienia albo zmień faceta.

Odnośnie tego, że seks jest dodatkiem do miłości - jest. Ale jeżeli seks jest słaby, albo którejś ze stron czegoś w nim brakuje, to zaczyna być najważniejszą i najbardziej drażliwą kwestią w całym związku. Ale tak jest z każdą rzeczą. I wtedy trzeba wspólnie wypracować jakieś rozwiązanie, żeby wrócić do modelu, w którym seks jest dodatkiem do miłości, bo nikomu nic w nim nie brakuje.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

55

Odp: Jak wybić chłopakowi seksuologa z głowy?

Kuuurde, ale to jak Ty chcesz autorko ten seks uprawiać i tworzyć relacje z facetami? Bo to wygląda trochę na zasadzie "chcę, ale nie chcę". Z obecnym tego nie zrobisz, a pójdziesz do następnego i już tak? To co on, gorszy jakiś? Czy też zrezygnujesz i tak będziesz krążyć od faceta do faceta w nadziei, że któryś sobie bez tego poradzi?

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.

56

Odp: Jak wybić chłopakowi seksuologa z głowy?
Burzowy napisał/a:

Kuuurde, ale to jak Ty chcesz autorko ten seks uprawiać i tworzyć relacje z facetami? Bo to wygląda trochę na zasadzie "chcę, ale nie chcę". Z obecnym tego nie zrobisz, a pójdziesz do następnego i już tak? To co on, gorszy jakiś?

A ma się zmuszać, aby mu przykro nie było ?

Serce mówi bardzo spokojnym, cichym głosem, nie krzyczy.

57

Odp: Jak wybić chłopakowi seksuologa z głowy?
Lady Loka napisał/a:

Mefedra, ale wiesz, że ten penis jest nieoddzielną częścią ciała Twojego chłopaka?
Tak samo jak ręka, noga, głowa, nos?

Czy brzydzisz się też dotykania penisa?

Tak szczerze, to ja właśnie Twoją blokadę widzę jako taką bardzo typową dla większości kobiet rozpoczynających współżycie. A to się zmienia z czasem i cierpliwością :) pogadaj szczerze z chłopakiem. Powiedz mu, co dokładnie Cię hamuje. Ale naprawdę dokładnie. Czemu ten penis jest ble? Bo się sika? Bo nie jest czysty? Bo jest intymną częścią ciała? Wyrzuć ze słownika odpowiedź "bo tak" i spróbuj naprawdę uzasadnić.
To też nie jest tak, że od razu musisz go trzymać w ustach. Najpierw możesz oswoić się z dotykiem. Potem spróbować zejść głową w tamte okolice i nawet tylko patrzeć. Potem możesz spróbować polizać itd itp. Nikt nie oczekuje od Ciebie, że od razu będzie to lód z połykiem na miarę pornosa.
Jesteś młoda zapewne, to Twój pierwszy partner seksualny i to jest całkowicie naturalne, że takie bariery i opory są. I prawdopodobnie bardzo dużo ich jeszcze przed Tobą. Pytanie, jak Ty do nich podejdziesz.

Ewentualnie istnieje jeszcze opcja, że to po prostu nie ten facet. To też się zdarza. Tym bardziej, jak on na Ciebie tak bardzo naciska. Bo im bardziej naciska tym bardziej się wycofujesz. Pytanie do Ciebie tutaj, czy chcesz żyć dalej z takimi naciskami czy wolisz jednak rozwijać swoją seksualność we własnym tempie. Jeżeli tak, to albo rozmawiacie i on się zmienia albo zmień faceta.

Odnośnie tego, że seks jest dodatkiem do miłości - jest. Ale jeżeli seks jest słaby, albo którejś ze stron czegoś w nim brakuje, to zaczyna być najważniejszą i najbardziej drażliwą kwestią w całym związku. Ale tak jest z każdą rzeczą. I wtedy trzeba wspólnie wypracować jakieś rozwiązanie, żeby wrócić do modelu, w którym seks jest dodatkiem do miłości, bo nikomu nic w nim nie brakuje.

Przecież wiem xD. Nie dotykać się nie brzydzę. Patrzeć sobie mogę patrzeć w nieskończoność ale buzią się nie zbliżam bo nie. Nie chce jemu „tego zrobić. No ja sama z siebie się wycofuje ale tak wkurza mnie , że ja swoje a on swoje i muszę tłumaczyć sto razy. No kocham go i rozstania nie chcę. Mimo tego chce z nim być bo poza tym jest ok. Jest wkurzający ale mam świadomość , że ja też go wkurzam.

58

Odp: Jak wybić chłopakowi seksuologa z głowy?
Lady Loka napisał/a:

Są w seksie granice ruchome i nieruchome. Taka jest prawda.
Oral dla większości jest granicą ruchomą, bo u większości kobiet niechęć wynika z durnych tekstów o tym, że to poniżające itd itp.

Ale ja mam jedno jedyne pytanie. Nie oceniam.
Skąd mamy wiedzieć, co lubimy w seksie, a czego nie lubimy, jeżeli nigdy tego nie próbowaliśmy?
Seks można potraktować śmiertelnie poważnie i obrazić się na każdą sugestię, a można potraktować z dystansem i po prostu spróbować. I moim zdaniem takie założenie jest najlepsze. Bo dopiero po spróbowaniu czegoś jesteśmy w stanie powiedzieć, czy coś nam sprawia przyjemność czy nie.
I też proszę, nie porównujcie tego do zabaw odchodami, bo to nie o to chodzi. Wiadomo, że są skrajności, ale chyba nikt o zdrowych zmysłach nie powie mi, że oral jest skrajnością i dewiacją.

Autorko droga, przemyśl sobie to, może u Ciebie ta granica jest ruchoma, może to właśnie kwestia tego, co Ci się wtłoczyło wcześniej do głowy i stereotypów.

I tak szczerze, to jak ktoś ma takie poważne podejście do seksu, to dużo odbiera sam sobie. Bo dużo przyjemności będzie dla niego zakrytych. I znowu nie mówię tutaj o skrajnościach ;)

PS. A rimming też jest fajny ;) tylko trzeba się do niego tak samo przekonać jak i do orala.
Chyba większość kobiet miała w swoim życiu taki etap, gdzie musiała się pierwszy raz przełamać, żeby wziąć penisa do ust.

No a mnie właśnie np. rimming odrzuca. To jest moja granica. Jakkolwiek jeszcze może mógłbym spróbować to robić kobiecie, to absolutnie nie chciałbym, żeby ona mi to robiła. Nawet w porno widok kobiety robiącej to facetowi mnie odrzuca.

Autorka jest młoda. Dopiero wchodzi w świat seksu i jeszcze z czasem odkryje co ją naprawdę podnieca. Tylko nic na siłę.

59

Odp: Jak wybić chłopakowi seksuologa z głowy?
MysteryP napisał/a:
Burzowy napisał/a:

Kuuurde, ale to jak Ty chcesz autorko ten seks uprawiać i tworzyć relacje z facetami? Bo to wygląda trochę na zasadzie "chcę, ale nie chcę". Z obecnym tego nie zrobisz, a pójdziesz do następnego i już tak? To co on, gorszy jakiś?

A ma się zmuszać, aby mu przykro nie było ?

Ma nie wchodzić w związki, bo nie jest zwyczajnie gotowa.

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.

60

Odp: Jak wybić chłopakowi seksuologa z głowy?
Burzowy napisał/a:

Kuuurde, ale to jak Ty chcesz autorko ten seks uprawiać i tworzyć relacje z facetami? Bo to wygląda trochę na zasadzie "chcę, ale nie chcę". Z obecnym tego nie zrobisz, a pójdziesz do następnego i już tak? To co on, gorszy jakiś? Czy też zrezygnujesz i tak będziesz krążyć od faceta do faceta w nadziei, że któryś sobie bez tego poradzi?

Nie napisałam , że zrobię z następnym. Gdzie tak wyczytałeś? Przecież nie chce innego chłopaka. I ja żadnemu tego bym nie zrobiła. Pokreśliłam kilka razy , że odpowiada mi pod każdym względem.

61

Odp: Jak wybić chłopakowi seksuologa z głowy?

Żaden rimming nie wchodzi w grę. To jest jeszcze bardziej obrzydliwe. Rany, że to dla kogoś jest przyjemne.

62

Odp: Jak wybić chłopakowi seksuologa z głowy?

Wy tu sobie gadu gadu, a nikt nie pomyślał, żeby zadać autorce najważniejsze pytanie: autorko, czy twój chłopak doprowadza CIEBIE do orgazmu ustami/językiem?

63

Odp: Jak wybić chłopakowi seksuologa z głowy?

Mefedra, sorry, zrzucam to na Twoją niedojrzałość, więc zwrócę uwagę zamiast raportować.
Nie powinno się mówić o tym, że coś, co ktoś lubi jest obrzydliwe i tyle.
Różni ludzie robią różne rzeczy i jeżeli zgadzają się na nie oboje i oboje czerpią z tego przyjemność, to nie nam oceniać. Swoje uwagi czasami warto zachować dla siebie. Nawet jeżeli dla nas jest to szczyt obrzydliwości. Bo w ten sposób bardzo łatwo kogoś zranić.

Mówiąc wprost (bo mnie z rana od razu wkurzyłam) uważam, że Wasz związek i tak nie przetrwa. (O ile nie jesteś trollem i faktycznie jest jakiś związek, bo mam wrażenie, że to kolejne wcielenie konta z tematem jaki to lód jest ble).
Bo skoro on już naciska, to potem będzie tylko bardziej. Swoją drogą, może panowie mnie poprawią, ale osobiście nie znam faceta, który świadomie zrezygnowałby z loda w imię tego, że dziewczyna się brzydzi.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

64

Odp: Jak wybić chłopakowi seksuologa z głowy?
Lady Loka napisał/a:

Mefedra, sorry, zrzucam to na Twoją niedojrzałość, więc zwrócę uwagę zamiast raportować.
Nie powinno się mówić o tym, że coś, co ktoś lubi jest obrzydliwe i tyle.
Różni ludzie robią różne rzeczy i jeżeli zgadzają się na nie oboje i oboje czerpią z tego przyjemność, to nie nam oceniać. Swoje uwagi czasami warto zachować dla siebie. Nawet jeżeli dla nas jest to szczyt obrzydliwości. Bo w ten sposób bardzo łatwo kogoś zranić.

Mówiąc wprost (bo mnie z rana od razu wkurzyłam) uważam, że Wasz związek i tak nie przetrwa. (O ile nie jesteś trollem i faktycznie jest jakiś związek, bo mam wrażenie, że to kolejne wcielenie konta z tematem jaki to lód jest ble).
Bo skoro on już naciska, to potem będzie tylko bardziej. Swoją drogą, może panowie mnie poprawią, ale osobiście nie znam faceta, który świadomie zrezygnowałby z loda w imię tego, że dziewczyna się brzydzi.

Jeśli jej facio jest tak napalony na to, żeby mieć tego loda to z całą pewnością w końcu sobie znajdzie taką, która spełni jego marzenie. Przecież ślubu ze sobą nie brali. Dzieci nie mają. Zresztą widać, że ten koleś jest jeszcze cholernie niedojrzały i najwyraźniej myśli główką, a nie głową.

65

Odp: Jak wybić chłopakowi seksuologa z głowy?

Wierszyk piękny i wzruszający:) Podoba mi się.

66

Odp: Jak wybić chłopakowi seksuologa z głowy?
Misinx napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Mefedra, sorry, zrzucam to na Twoją niedojrzałość, więc zwrócę uwagę zamiast raportować.
Nie powinno się mówić o tym, że coś, co ktoś lubi jest obrzydliwe i tyle.
Różni ludzie robią różne rzeczy i jeżeli zgadzają się na nie oboje i oboje czerpią z tego przyjemność, to nie nam oceniać. Swoje uwagi czasami warto zachować dla siebie. Nawet jeżeli dla nas jest to szczyt obrzydliwości. Bo w ten sposób bardzo łatwo kogoś zranić.

Mówiąc wprost (bo mnie z rana od razu wkurzyłam) uważam, że Wasz związek i tak nie przetrwa. (O ile nie jesteś trollem i faktycznie jest jakiś związek, bo mam wrażenie, że to kolejne wcielenie konta z tematem jaki to lód jest ble).
Bo skoro on już naciska, to potem będzie tylko bardziej. Swoją drogą, może panowie mnie poprawią, ale osobiście nie znam faceta, który świadomie zrezygnowałby z loda w imię tego, że dziewczyna się brzydzi.

Jeśli jej facio jest tak napalony na to, żeby mieć tego loda to z całą pewnością w końcu sobie znajdzie taką, która spełni jego marzenie. Przecież ślubu ze sobą nie brali. Dzieci nie mają. Zresztą widać, że ten koleś jest jeszcze cholernie niedojrzały i najwyraźniej myśli główką, a nie głową.

Gdyby był niedojrzały, to by ją rzucił, bo nie spełnia w łóżku jego oczekiwań.
A on jest z nią dalej, zaproponował wspólne pójście do seksuologa. Zależy mu.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

67

Odp: Jak wybić chłopakowi seksuologa z głowy?
uzytkownik444 napisał/a:

Wy tu sobie gadu gadu, a nikt nie pomyślał, żeby zadać autorce najważniejsze pytanie: autorko, czy twój chłopak doprowadza CIEBIE do orgazmu ustami/językiem?

Tak ale ja go do tego nie zmuszam , robi to z własnej woli. Pewnie powiesz, że jestem egoistka ale to nie tak..ehh.

68

Odp: Jak wybić chłopakowi seksuologa z głowy?
Cyngli napisał/a:
Misinx napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Mefedra, sorry, zrzucam to na Twoją niedojrzałość, więc zwrócę uwagę zamiast raportować.
Nie powinno się mówić o tym, że coś, co ktoś lubi jest obrzydliwe i tyle.
Różni ludzie robią różne rzeczy i jeżeli zgadzają się na nie oboje i oboje czerpią z tego przyjemność, to nie nam oceniać. Swoje uwagi czasami warto zachować dla siebie. Nawet jeżeli dla nas jest to szczyt obrzydliwości. Bo w ten sposób bardzo łatwo kogoś zranić.

Mówiąc wprost (bo mnie z rana od razu wkurzyłam) uważam, że Wasz związek i tak nie przetrwa. (O ile nie jesteś trollem i faktycznie jest jakiś związek, bo mam wrażenie, że to kolejne wcielenie konta z tematem jaki to lód jest ble).
Bo skoro on już naciska, to potem będzie tylko bardziej. Swoją drogą, może panowie mnie poprawią, ale osobiście nie znam faceta, który świadomie zrezygnowałby z loda w imię tego, że dziewczyna się brzydzi.

Jeśli jej facio jest tak napalony na to, żeby mieć tego loda to z całą pewnością w końcu sobie znajdzie taką, która spełni jego marzenie. Przecież ślubu ze sobą nie brali. Dzieci nie mają. Zresztą widać, że ten koleś jest jeszcze cholernie niedojrzały i najwyraźniej myśli główką, a nie głową.

Gdyby był niedojrzały, to by ją rzucił, bo nie spełnia w łóżku jego oczekiwań.
A on jest z nią dalej, zaproponował wspólne pójście do seksuologa. Zależy mu.

Ale mi też na nim zależy.

69

Odp: Jak wybić chłopakowi seksuologa z głowy?
Lady Loka napisał/a:

Mefedra, sorry, zrzucam to na Twoją niedojrzałość, więc zwrócę uwagę zamiast raportować.
Nie powinno się mówić o tym, że coś, co ktoś lubi jest obrzydliwe i tyle.
Różni ludzie robią różne rzeczy i jeżeli zgadzają się na nie oboje i oboje czerpią z tego przyjemność, to nie nam oceniać. Swoje uwagi czasami warto zachować dla siebie. Nawet jeżeli dla nas jest to szczyt obrzydliwości. Bo w ten sposób bardzo łatwo kogoś zranić.

Mówiąc wprost (bo mnie z rana od razu wkurzyłam) uważam, że Wasz związek i tak nie przetrwa. (O ile nie jesteś trollem i faktycznie jest jakiś związek, bo mam wrażenie, że to kolejne wcielenie konta z tematem jaki to lód jest ble).
Bo skoro on już naciska, to potem będzie tylko bardziej. Swoją drogą, może panowie mnie poprawią, ale osobiście nie znam faceta, który świadomie zrezygnowałby z loda w imię tego, że dziewczyna się brzydzi.

Dobra poprawiam się. Dla mnie to jest nie do przyjęcia. No i chłopak o dziwo nie miał takiego pomysłu i bardzo dobrze. No ale ja właśnie nie chcę rozstania, nie wyobrażam sobie, że nie ma go w moim życiu. Ale ja pytałam go wielokrotnie czy chce się rozstać itp. powiedział, że nie. No i narazie nic nie wskazuje na to żeby nie chciał ze mną być. Ja nie mam z nim tak, że się rozstajemy godzimy rozstajemy godzimy, kłócimy się czasem ale bez takich, że to koniec czy coś w tym stylu.

70

Odp: Jak wybić chłopakowi seksuologa z głowy?
Cyngli napisał/a:
Misinx napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Mefedra, sorry, zrzucam to na Twoją niedojrzałość, więc zwrócę uwagę zamiast raportować.
Nie powinno się mówić o tym, że coś, co ktoś lubi jest obrzydliwe i tyle.
Różni ludzie robią różne rzeczy i jeżeli zgadzają się na nie oboje i oboje czerpią z tego przyjemność, to nie nam oceniać. Swoje uwagi czasami warto zachować dla siebie. Nawet jeżeli dla nas jest to szczyt obrzydliwości. Bo w ten sposób bardzo łatwo kogoś zranić.

Mówiąc wprost (bo mnie z rana od razu wkurzyłam) uważam, że Wasz związek i tak nie przetrwa. (O ile nie jesteś trollem i faktycznie jest jakiś związek, bo mam wrażenie, że to kolejne wcielenie konta z tematem jaki to lód jest ble).
Bo skoro on już naciska, to potem będzie tylko bardziej. Swoją drogą, może panowie mnie poprawią, ale osobiście nie znam faceta, który świadomie zrezygnowałby z loda w imię tego, że dziewczyna się brzydzi.

Jeśli jej facio jest tak napalony na to, żeby mieć tego loda to z całą pewnością w końcu sobie znajdzie taką, która spełni jego marzenie. Przecież ślubu ze sobą nie brali. Dzieci nie mają. Zresztą widać, że ten koleś jest jeszcze cholernie niedojrzały i najwyraźniej myśli główką, a nie głową.

Gdyby był niedojrzały, to by ją rzucił, bo nie spełnia w łóżku jego oczekiwań.
A on jest z nią dalej, zaproponował wspólne pójście do seksuologa. Zależy mu.

zaraz tam rzucił... Kulturalnie się rozstał. To chyba bardziej cywilizacyjne wyjscie niż wymuszanie na drugiej stronie określonych zachowan, na które ona zupełnie nie ma ochoty.
Nie wiem, dlaczego forsuje się pogląd, że w imię miłości zrobi się wszystko co ktoś zapragnie. Bzdura. Miłość nie ma z tym nic wspólnego.
Naczytaja się potem młodzi ludzie i nie mogą się odnaleźć, wierząc, że miłość wymaga takich poswiecen, że trzeba robić wszystko albo wszystkiego próbować. Może niektórzy potrzebują czasu a inni nigdy do pewnych rzeczy się nie posuną, bo po prostu nie chcą i nie widzą w tym przyjemnosci. I nie ma w tym nic, co wymagałoby lekarskich konsultacji.

71 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-01-10 11:33:35)

Odp: Jak wybić chłopakowi seksuologa z głowy?
mefedra napisał/a:
Cyngli napisał/a:
Misinx napisał/a:

Jeśli jej facio jest tak napalony na to, żeby mieć tego loda to z całą pewnością w końcu sobie znajdzie taką, która spełni jego marzenie. Przecież ślubu ze sobą nie brali. Dzieci nie mają. Zresztą widać, że ten koleś jest jeszcze cholernie niedojrzały i najwyraźniej myśli główką, a nie głową.

Gdyby był niedojrzały, to by ją rzucił, bo nie spełnia w łóżku jego oczekiwań.
A on jest z nią dalej, zaproponował wspólne pójście do seksuologa. Zależy mu.

Ale mi też na nim zależy.

To zrób krok jakikolwiek, a nie "nie, bo nie".

Adiaphora, nie zmuszać. Zachęcać chociaż do spróbowania. Kolosalna różnica jak dla mnie.
A ten chłopak jedyne, do czego namawia, to do wizyty u seksuologa. Moim zdaniem nie zaszkodziłaby Autorce.
Zwłaszcza, że jak on ją liże, to fajnie, ale ona nie spróbuje jemu zrobić przyjemności "bo nie".

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

72 Ostatnio edytowany przez adiaphora (2019-01-10 12:38:52)

Odp: Jak wybić chłopakowi seksuologa z głowy?
Cyngli napisał/a:

Adiaphora, nie zmuszać. Zachęcać chociaż do spróbowania. Kolosalna różnica jak dla mnie.
A ten chłopak jedyne, do czego namawia, to do wizyty u seksuologa. Moim zdaniem nie zaszkodziłaby Autorce.
Zwłaszcza, że jak on ją liże, to fajnie, ale ona nie spróbuje jemu zrobić przyjemności "bo nie".

jeśli on ją liże to wątpie, aby sie poswiecal, widocznie sprawia mu to przyjemność. Ja rozumiem jego oczekiwania, bo sama nie wyobrażam sobie seksu bez lizania, co więcej, wolę to niż klasyczny stosunek, więc gdyby mi się trafił facet, który miałby obiekcje do tej formy pieszczot albo reagowalby z niechecią to rozstała bym się z nim. W życiu nie namawiała ani nie oczekiwała aby się przemógł  i zrobił to wbrew sobie, tylko dla mnie. Przecież przy tej formie pieszczot to się czuje na kilometr, gdy ktoś się zmusza.  W życiu bym się nie podnieciła, jak chyba większość kobiet,  gdyby mnie facet lizał w ten sposób. Przeciwnie, wszystko by mi opadło. W drugą stronę  oczywiście  też  to działa, bo wątpię, aby jakiegoś faceta jarał widok kobiety, która bierze do ust jego wacka, ze zbolałą miną.
Dlatego miłość miłością, ale gdy w seksie ludzie mijają się w swoich potrzebach i oczekiwaniach, to chleba z tej mąki nie będzie. Czytamy tu ciągle wątki typu, że ją czesto  boli glowa a on jest zmęczony, więc  seks jest od  swięta i to też trzeba się nagimnastykowac.
W przypadku autorki, ona próbowala sama się zachęcić, nawet zmiękczyć alkoholem, żeby osłabić opór  i też nic to nie dalo. To co ma zrobić? Próbować mu robić loda na siłę, ryzykując, że w trakcie puści pawia? Tak, jak wcześniej napisałam, niektórzy potrzebują czasu aby oswoić się z pewnymi rzeczami, albo innego partnera, a inni po prostu nigdy ich nie bedą robic. Każdy ma jakieś swoje granice o których tu już było pisane. Niektórzy je na siłę przełamują, ale to chyba madochisci. Czytałam tu wątki, gdzie dziewczyny pisały, że sperma je brzydzi, ale połykają bo chłopaka  to  jara, i wymieniały się sposobami jak to robić, aby kontakt z nią był jak najkrotszy no bo po co się męczyc.
Dla mnie to wypaczenie idei seksu, który powinien być obopólną przyjemnosvia i radoscią.

73

Odp: Jak wybić chłopakowi seksuologa z głowy?

Może właśnie pójść do seksuologa, by odkryć przyczyny swojej niechęci. Ja bym to zrobiła dla ukochanej osoby, gdyby mi na niej zależało. To proste. Zależy Ci, to się starasz.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

74 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2019-01-10 12:47:11)

Odp: Jak wybić chłopakowi seksuologa z głowy?
Cyngli napisał/a:

To proste. Zależy Ci, to się starasz.

To może być proste tylko dla kogoś, dla kogo związek to staranie się a takim, jakim się jest to za mało. Trzeba ciagle udawadniać, że się jest wystarczająco dobrym, że się stara, że się pracuje. Współczuję tym, którzy tak mają.
A można po  prostu być sobą, żyć w zgodzie z sobą, nie poddawać się cudzym manipulacjom i nadal być kochanym.

75

Odp: Jak wybić chłopakowi seksuologa z głowy?
MagdaLena1111 napisał/a:
Cyngli napisał/a:

To proste. Zależy Ci, to się starasz.

To może być proste tylko dla kogoś, dla kogo związek to staranie się a takim, jakim się jest to za mało. Trzeba ciagle udawadniać, że się jest wystarczająco dobrym, że się stara, że się pracuje. Współczuję tym, którzy tak mają.
A można po  prostu być sobą, żyć w zgodzie z sobą, nie poddawać się cudzym manipulacjom i nadal być kochanym.

W takiej sytuacji mają impas.
Ona nie chce, on chce.
W jaki sposób obydwoje mają tutaj żyć w zgodzie? On próbuje pracować nad związkiem. Ona nie.

Gdyby to było takie proste, to nie mówilibyśmy facetowi, którego żona nie chce seksu, że mogą iść na terapię tylko, że ona dobze robi, bo mu nie ulega.

Większość kobiet ma na początku opory przed robieniem loda.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

76 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2019-01-10 12:55:29)

Odp: Jak wybić chłopakowi seksuologa z głowy?
Lady Loka napisał/a:

Większość kobiet ma na początku opory przed robieniem loda.

Rozumiem, że masz to przebadane, czy to Twoje własne wnioski?

Posty [ 39 do 76 z 132 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Jak wybić chłopakowi seksuologa z głowy?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018