Witam. Tak jak w temacie, zaczęłam się masturbować w wieku dojrzałym a dokładnie mając 45 lat..mimo, że dużo dużo artykułów przeczytałam na ten temat to nie potrafię dojść do orgazmu. Nie wiem czy robię coś źle, czy to potrzeba czasu?
Nie umoralniać bo każdy ma prawo żyć i robić jak chce.
A spróbuj z filmami porno. Moze jestes niewystarczajaco podniecona?
Kiedy nakrecisz się mocniej sama poczujesz w których miejscach dotyk jest najprzyjemniejszy. Facet potrafi doprowadzic Cię do orgazmu?
Bardzo rzadko.. Przypadkowo oglądając film erotyczny poczułam cos niesamowitego, wtedy miałam orgazm tak poprostu, od tamtego dnia nie czułam potrzeby masturbacji ale od kilku dni zaczęłam to robić ale niestety nie mogę dojść do orgazmu, oglądalam filmiki i wgl ale nic z tego..
Musisz to zrobić we właściwy sposób. Betty Dodson poświęciła 40 lat swojego życia na kierowanie kobiet w stronę orgazmu.
https://www.porndig.com/videos/14699/be … rbate.html
Gdyby link został usunięty to google: Betty Dodson teaches a Norwegian girl how to masturbate
Kup jej książki "Orgasms for One". Kup Magic Wand Europe. Był tutaj wątek o zabawkach erotycznych.
I poczytaj stronę internetową Betty Dodson, którą prowadzi razem z Carlin Rose. To kompendium wiedzy o kobiecej seksualności, masturbacji, seksie partnerskim. W przeciwieństwie do wypowiedzi polskojęzycznych seksuologów, których porady można określić jednym słowem: pies ogrodnika.
Betty Dodson ma już 89 lat. Pomogła milionom kobiet na całym świecie. Nie ma opcji, żebyś po zastosowaniu jej wskazówek nie nauczyła się doprowadzać się do orgazmu kiedy tylko zechcesz.
Tak jak Gary, ja również zalecam zakup stymulatora łechtaczki europe magic wand. To europejska wersja hitachi magic wand. Poczytaj wpis o nim w anglojęzycznej wikipedii. Pamiętaj, że kobietom, które rozpoczęły masturbację później niż w wieku dojrzewania jest trudniej, ale uda się na pewno.
Jeśli zastosujesz te wskazówki będziesz cieszyć się życiodajnym, orgazmicznym koktajlem każdego dnia. Dokładnie tak jak większość mężczyzn. W nawiasie - uważam, że praktyka codziennego orgazmu jest tym, co powoduje, że panowie są wyluzowani i zadowoleni z siebie.
No i miłej zabawy do końca życia ci życzę.
Dziękuję bardzo za wszystkie cenne rady!
To ja dorzucę jedynie byś nie skupiała się za bardzo na osiągnięciu orgazmu jako takiego ale po prostu bawiła się swoim ciałem i odkrywała jak chcesz być pieszczona;)
To ja dorzucę jedynie byś nie skupiała się za bardzo na osiągnięciu orgazmu jako takiego ale po prostu bawiła się swoim ciałem i odkrywała jak chcesz być pieszczona;)
Nie kieruj autorki wątku pod głupiego pole. Ona pyta o sposoby osiągnięcia orgazmu przy masturbacji, a nie o to jak wyrafinowanie rozkładać nogi.
Jak ty się "bawisz swoim ciałem"? Doprowadzasz się do erekcji, podciągasz majty i wychodzisz? Prawda, że nie?
Niech się skupia na osiągnięciu orgazmu tylko i wyłącznie. Wiesz co to jest efekt "blue balls" u kobiety? Nierozładowana erekcja, przekrwienie narządów utrzymuje się do kilku godzin. Powoduje wnerwienie maksymalne, agresję, depresję, frustrację.
To dlatego większość kobiet po seksie jest zła.
Natomiast po seksie (również w wersji solo) zakończonym orgazmem kobiety zachowują się identycznie jak mężczyźni - jak po zastrzyku z heroiny początkowo, a potem z energią i dobrym humorem przez kilkugodzinny okres refrakcji.
Justyna, przede wszystkim myślę, że warto pomyśleć pozytywnie o sobie i skupić się właśnie na tym, co przyjemne, nie zamartwiając na zapas. Ja przez jakiś cza tak miałam, że uważałam że to może bardziej już dla nastolatek albo dla kobiet które nie są atrakcyjne i muszą radzić sobie same. Przełamanie przyszło nieco później pod wpływem rozmów z koleżanką które mi bardzo pomogły.
Osobiście lubię wprowadzić się w erotyczny nastrój pod wpływem lektury książek czy opowiadań, tekst bardzo na mnie działa. Oraz fantazjowanie. I pomimo, że jestem "poważną" panią fizjoterapeutką to bardzo lubię zrzucić z siebie profesjonalną pozę i po przyjściu do domu rozebrać się i doprowadzić do mocnego orgazmu palcami albo wibratorem.
sen36 napisał/a:To ja dorzucę jedynie byś nie skupiała się za bardzo na osiągnięciu orgazmu jako takiego ale po prostu bawiła się swoim ciałem i odkrywała jak chcesz być pieszczona;)
Nie kieruj autorki wątku pod głupiego pole. Ona pyta o sposoby osiągnięcia orgazmu przy masturbacji, a nie o to jak wyrafinowanie rozkładać nogi.
Jak ty się "bawisz swoim ciałem"? Doprowadzasz się do erekcji, podciągasz majty i wychodzisz? Prawda, że nie?
Niech się skupia na osiągnięciu orgazmu tylko i wyłącznie. Wiesz co to jest efekt "blue balls" u kobiety? Nierozładowana erekcja, przekrwienie narządów utrzymuje się do kilku godzin. Powoduje wnerwienie maksymalne, agresję, depresję, frustrację.
To dlatego większość kobiet po seksie jest zła.
Natomiast po seksie (również w wersji solo) zakończonym orgazmem kobiety zachowują się identycznie jak mężczyźni - jak po zastrzyku z heroiny początkowo, a potem z energią i dobrym humorem przez kilkugodzinny okres refrakcji.
Właśnie trafiłas w samą dziesiątkę, po seksie czuje te wszystkie objawy..agresję, depresje, frustrację i złość niesamowitą na męża..
Justyna, przede wszystkim myślę, że warto pomyśleć pozytywnie o sobie i skupić się właśnie na tym, co przyjemne, nie zamartwiając na zapas. Ja przez jakiś cza tak miałam, że uważałam że to może bardziej już dla nastolatek albo dla kobiet które nie są atrakcyjne i muszą radzić sobie same. Przełamanie przyszło nieco później pod wpływem rozmów z koleżanką które mi bardzo pomogły.
Osobiście lubię wprowadzić się w erotyczny nastrój pod wpływem lektury książek czy opowiadań, tekst bardzo na mnie działa. Oraz fantazjowanie. I pomimo, że jestem "poważną" panią fizjoterapeutką to bardzo lubię zrzucić z siebie profesjonalną pozę i po przyjściu do domu rozebrać się i doprowadzić do mocnego orgazmu palcami albo wibratorem.
a myślałam, ze mi na stare lata odwala..a chcę po prostu czuć się dobrze, mieć jakąś przyjemność skoro seks z mężem nie do końca mnie zadowala..
Czy rozmawiałaś z innymi kobietami o seksie lub masturbacji?
Nie, powiedziałam tylko mojej internetowej przyjaciółce o tym, ze zaczęłam a ona, ze jak sprawia mi to przyjemność to czemu nie.
Ja przerobiłam temat zarówno z przyjaciółką jak i ze starszą siostrą. Obie pomimo posiadania partnerów nie mają oporów by co jakiś czas osiągnąć rozkosz także własnoręcznie.
uzytkownik444 napisał/a:sen36 napisał/a:To ja dorzucę jedynie byś nie skupiała się za bardzo na osiągnięciu orgazmu jako takiego ale po prostu bawiła się swoim ciałem i odkrywała jak chcesz być pieszczona;)
Nie kieruj autorki wątku pod głupiego pole. Ona pyta o sposoby osiągnięcia orgazmu przy masturbacji, a nie o to jak wyrafinowanie rozkładać nogi.
Jak ty się "bawisz swoim ciałem"? Doprowadzasz się do erekcji, podciągasz majty i wychodzisz? Prawda, że nie?
Niech się skupia na osiągnięciu orgazmu tylko i wyłącznie. Wiesz co to jest efekt "blue balls" u kobiety? Nierozładowana erekcja, przekrwienie narządów utrzymuje się do kilku godzin. Powoduje wnerwienie maksymalne, agresję, depresję, frustrację.
To dlatego większość kobiet po seksie jest zła.
Natomiast po seksie (również w wersji solo) zakończonym orgazmem kobiety zachowują się identycznie jak mężczyźni - jak po zastrzyku z heroiny początkowo, a potem z energią i dobrym humorem przez kilkugodzinny okres refrakcji.
Właśnie trafiłas w samą dziesiątkę, po seksie czuje te wszystkie objawy..agresję, depresje, frustrację i złość niesamowitą na męża..
No to do dzieła! Opanuj sztukę doprowadzania się do orgazmu i włącz męża do akcji. Bądź z nim szczera. Wtedy wam obojgu seks będzie się kojarzył z sytością zaspokojenia. Inaczej spojrzysz na partnera wiedząc, że wasz seks będzie ZAWSZE orgazmiczny dla obojga. Jeśli masz fajnego, otwartego, kochającego cię mężczyznę u boku uda się. I wasz związek stanie się idealny, pełen prawdziwej miłości.
Powiem Ci jeszcze, że bardzo mało jest takich szczęśliwych par. Tak, właśnie dzięki udanemu pożyciu, które, moim zdaniem, warunkowane jest właśnie naszą, kobiecą, trudną do uzyskania satysfakcją za każdym razem, każdym aktem seksualnym, małżeństwa są szczęśliwe. I to szczęście promieniuje. Wszyscy ludzie z otoczenia je widzą.
Ja przerobiłam temat zarówno z przyjaciółką jak i ze starszą siostrą. Obie pomimo posiadania partnerów nie mają oporów by co jakiś czas osiągnąć rozkosz także własnoręcznie.
Dziękuję Ci bardzo!
Mieszkam w takim środowisku gdzie żyje się stereotypami, ze to dla lesbijek, homoseksualistów itp.. miałam wyrzuty sumienia, ze robię coś złego.
A jak u Ciebie z seksem? Sporo kochasz się z mężem/rozmawiasz z nim o seksie? Miałaś wcześniej doświadczenia z innymi partnerami bądź masturbowałaś się/pieściłaś z chłopakami jako nastolatka?
Z seksem to jedna wielka tragedia, więcej nie chce niż chce przez co mąż się na mnie ciągle wkurzał, teraz juz mniej ale jednak. Szczerze mówiąc, nie rozmawiamy o seksie chyba, ze jak się kłócimy o to, ze nie chce.
Jest moim pierwszym i jedynym partnerem seksualnym. Pieścilam się jako 10ciolatka ale wtedy nawet nie wiedziałam co robię a nie było z kim o tym porozmawiać więc uważałam, ze jestem jakaś inna/dziwna..
Być może odkrycie nowych sposobów doprowadzania się do orgazmu zwiększy Twój apetyt na eksperymentowanie seksualne? No i pogłębi relację z mężem jak napisała poprzedniczka. Wysłałam Ci mejla, jak chcesz możesz napisać do mnie na priv albo na gg
20 2019-01-03 12:52:50 Ostatnio edytowany przez justyna1973 (2019-01-03 12:55:37)
Oki dziękuję
Żeby nie było niejasności: to Twojemu chłopu się nie chce zbyt często podchodzić do sprawy? (jeśli chodzi o ilość , bo jakość to pewnie jeszcze inna bajka...)
Raczej mi.
Raczej mi.
Czyli nie masz często ochoty na zabieranie się do współżycia ale zależy Ci na satysfakcji?
No jeśli nie czuje z tego takich przyjemności jakbym chciała to nie mam ochoty.
No jeśli nie czuje z tego takich przyjemności jakbym chciała to nie mam ochoty.
No to faktycznie jak chłop myśli że dobrze jest jak on ma zaspokojenie (a jak ty nie, to już Twój problem) i trwa to ileś już lat, to mała nadzieja na to, że się przyłoży do jakości. Bo wygląda, że nie rozumie i nie zrozumie. Faktycznie nie trać czasu i zrób sama coś dla siebie.
Właśnie taki mam zamiar ☺
justyna1973 napisał/a:No jeśli nie czuje z tego takich przyjemności jakbym chciała to nie mam ochoty.
No to faktycznie jak chłop myśli że dobrze jest jak on ma zaspokojenie (a jak ty nie, to już Twój problem) i trwa to ileś już lat, to mała nadzieja na to, że się przyłoży do jakości. Bo wygląda, że nie rozumie i nie zrozumie. Faktycznie nie trać czasu i zrób sama coś dla siebie.
A który partner jest w stanie zapewnić 20 - 30 minutową nieprzerwaną adekwatną stymulację łechtaczki? Po grze wstępnej. Żaden. Dlatego zawsze trzeba brać sprawę w swoje ręce. Standardowa kobieta tyle wymaga, zwłaszcza przy utrudnieniu koncentracji jaką daje obecność drugiej osoby i wymóg zaspokojenia jej potrzeb.
Dokładnie Czarodziejko ☺☺☺
@uzytkownik444
Pewnie, że samym penisem nie zapewni. Musi jeszcze wiedzieć że trzeba jeszcze właściwie dotykać w odpowiednich miejscach (łechtaczkę i okolice trzeba dobrze poznać) . No ale trzeba to wiedzieć. A pewnie większość facetów myśli że zapewnienie kobiecie satysfakci zależy tylko od długości i głębokości penetracji.
Wiedzą, wiedzą tylko się nie chce..bo ważniejsza ich potrzeba..
Wiedzą, wiedzą tylko się nie chce..bo ważniejsza ich potrzeba..
No to jeśli facet jest świadomy jak trzeba działać, żeby robić dobrze, to trzeba mu to otwarcie powiedzieć, jakie są twoje oczekiwania. Czy to może jednak kwestia, która nie da się rozpracować w dialogu bo czyjeś zbyt wrażliwe ego nie pozwala na rozpoczęcie takiej dyskusji?
Tak tylko ile razy można to samo mówić..pamięta na chwilę a potem znowu to samo.
Włącz sobie jakiś dobry film, weź lubrykant i zacznij się pieścić. Najpierw sama.
Jeśli same palce nie wystarczają może sięgnij po wibrator? Czasami podniecająco działa widok siebie w lustrze.
Gdy już będziesz wiedziała, co sprawia Ci przyjemność możesz włączyć do zabawy męża. 69? Kto dłużej wytrzyma - wygrywa!
Włącz sobie jakiś dobry film, weź lubrykant i zacznij się pieścić. Najpierw sama.
Jeśli same palce nie wystarczają może sięgnij po wibrator? Czasami podniecająco działa widok siebie w lustrze.
Gdy już będziesz wiedziała, co sprawia Ci przyjemność możesz włączyć do zabawy męża. 69? Kto dłużej wytrzyma - wygrywa!
A co wygrywa ?
spełnienie kolejnej akceptowalnej fantazji ![]()
albo kolację z lizaniem lodów:)
Polecam cos takiego jak komunikacja z mężem następnym razem. Nikt sie domyślać nie bedzie za Was, trzeba mówić. Seksuolog tez wskazany. Honor do torby i maszerowac we dwojke.
Polecam cos takiego jak komunikacja z mężem następnym razem. Nikt sie domyślać nie bedzie za Was, trzeba mówić. Seksuolog tez wskazany. Honor do torby i maszerowac we dwojke.
Jaka komunikacja? Seksualność kobiet i kobiecy model seksu to temat tabu w Polsce (w większości innych krajów też). Byłeś kiedy u seksuologa? Bo ja i owszem. U niejednego. Ogólnie porażka. Na szczęście jest Betty Dodson. Padłabym jej do nóg, jakbym miała sposobność.
38 2019-01-04 20:59:31 Ostatnio edytowany przez justyna1973 (2019-01-04 21:00:20)
Słodka Czarodziejko jak Ty mnie rozumiesz ☺
spełnienie kolejnej akceptowalnej fantazji
albo kolację z lizaniem lodów:)
To by mi się podobało ![]()
Marata napisał/a:spełnienie kolejnej akceptowalnej fantazji
albo kolację z lizaniem lodów:)To by mi się podobało
Zastosuj ze swoją kobietą
Jest super ![]()
Witam. Tak jak w temacie, zaczęłam się masturbować w wieku dojrzałym a dokładnie mając 45 lat..mimo, że dużo dużo artykułów przeczytałam na ten temat to nie potrafię dojść do orgazmu. Nie wiem czy robię coś źle, czy to potrzeba czasu?
Nie umoralniać bo każdy ma prawo żyć i robić jak chce.
Oglądnij krótki animowany filmik, który pokazuje, jak różnie można się stymulować
justyna1973 napisał/a:Witam. Tak jak w temacie, zaczęłam się masturbować w wieku dojrzałym a dokładnie mając 45 lat..mimo, że dużo dużo artykułów przeczytałam na ten temat to nie potrafię dojść do orgazmu. Nie wiem czy robię coś źle, czy to potrzeba czasu?
Nie umoralniać bo każdy ma prawo żyć i robić jak chce.Oglądnij krótki animowany filmik, który pokazuje, jak różnie można się stymulować
Nie otwiera się.
43 2019-01-06 13:33:08 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2019-01-06 13:33:30)
Nie otwiera się.
Nie wiem skąd u Ciebie problem. Może wpisz w youtube „cipka pussy” i znajdź ośmiominutowy filmik.
uzytkownik444 napisał/a:Nie otwiera się.
Nie wiem skąd u Ciebie problem. Może wpisz w youtube „cipka pussy” i znajdź ośmiominutowy filmik.
Magdaleno, dzięki za pomoc w otwarciu filmiku.
Co do meritum, to uważam, że to film dla nastolatek w wieku dojrzewania, którym problemu nie sprawi utworzenie nowej ścieżki neuronowej do orgazmu.
Kobieta w wieku autorki zapewne będzie musiała sięgnąć po silniejsze doznania, żeby sobie poradzić. Dlatego, za Betty Dodson, zalecam hitachi magic wand + jakieś dildo + późniejsze włączenie męża do akcji zamiast dildo.
Ta "procedura" pomaga uniknąć frustracji, że wszystko robimy jak należy, a jednak się nie udaje. To nie jest takie proste kiedy się przegapi z jakichś przyczyn właściwy tok rozwoju, a wielu z nas się tak niestety przydarza.
Życzę wszystkim szczęśliwych orgazmów w nowym roku.
45 2019-01-10 12:12:04 Ostatnio edytowany przez adiafora (2019-01-10 12:12:55)
zerknęłam na ten reklamowany tak tutaj przez trzy czwórki magic wand. Już pomijając cenę, strasznie wielkie toto jak na zewnetrzny wibrator, 32 cm. Oko sobie można wybić pieszcząc dzyndzelek ![]()
Mój jest tak mały, że mogę zamknąć go w dloni i w torebce zabrać ze sobą wszędzie. Nie wymaga dostępu do prądu, tylko baterii. I sprawdza się świetnie od chyba 14 lat. Poprzedni, identyczny wyzionął ducha.
zerknęłam na ten reklamowany tak tutaj przez trzy czwórki magic wand. Już pomijając cenę, strasznie wielkie toto jak na zewnetrzny wibrator, 32 cm. Oko sobie można wybić pieszcząc dzyndzelek
Mój jest tak mały, że mogę zamknąć go w dloni i w torebce zabrać ze sobą wszędzie. Nie wymaga dostępu do prądu, tylko baterii. I sprawdza się świetnie od chyba 14 lat. Poprzedni, identyczny wyzionął ducha.
Bo ten duży jest pewnie wielofunkcyjny. Tak smart. Można nim też karpia zabić, gwoździa przybić ![]()
adiaphora napisał/a:zerknęłam na ten reklamowany tak tutaj przez trzy czwórki magic wand. Już pomijając cenę, strasznie wielkie toto jak na zewnetrzny wibrator, 32 cm. Oko sobie można wybić pieszcząc dzyndzelek
Mój jest tak mały, że mogę zamknąć go w dloni i w torebce zabrać ze sobą wszędzie. Nie wymaga dostępu do prądu, tylko baterii. I sprawdza się świetnie od chyba 14 lat. Poprzedni, identyczny wyzionął ducha.Bo ten duży jest pewnie wielofunkcyjny. Tak smart. Można nim też karpia zabić, gwoździa przybić
i w samoobronie użyć, zamiast parasola ![]()
Misinx napisał/a:adiaphora napisał/a:zerknęłam na ten reklamowany tak tutaj przez trzy czwórki magic wand. Już pomijając cenę, strasznie wielkie toto jak na zewnetrzny wibrator, 32 cm. Oko sobie można wybić pieszcząc dzyndzelek
Mój jest tak mały, że mogę zamknąć go w dloni i w torebce zabrać ze sobą wszędzie. Nie wymaga dostępu do prądu, tylko baterii. I sprawdza się świetnie od chyba 14 lat. Poprzedni, identyczny wyzionął ducha.Bo ten duży jest pewnie wielofunkcyjny. Tak smart. Można nim też karpia zabić, gwoździa przybić
i w samoobronie użyć, zamiast parasola
Teraz wszystko musi być smart ![]()
49 2019-01-10 12:46:26 Ostatnio edytowany przez uzytkownik444 (2019-01-10 12:47:50)
zerknęłam na ten reklamowany tak tutaj przez trzy czwórki magic wand. Już pomijając cenę, strasznie wielkie toto jak na zewnetrzny wibrator, 32 cm. Oko sobie można wybić pieszcząc dzyndzelek
Mój jest tak mały, że mogę zamknąć go w dloni i w torebce zabrać ze sobą wszędzie. Nie wymaga dostępu do prądu, tylko baterii. I sprawdza się świetnie od chyba 14 lat. Poprzedni, identyczny wyzionął ducha.
Znowu atak na mnie. Normalnie zaczynam czuć się jak Jezus... ("poznajcie prawdę, a prawda was wyzwoli").
Hitachi magic wand zalecają seksuolodzy na całym świecie jako remedium na kobiece dysfunkcje seksualne. Ja tego nie reklamuję tylko dzielę się wiedzą, którą zdobyłam. Wiem, że w Polsce mało kto czyta artykuły naukowe po angielsku, niewiele osób zna Betty Dodson. Wiem, że seksualność kobiet to temat tabu.
Hitachi już nie produkuje tego wibratora. To co ja reklamuję? Artefakt?
A że tobie wystarcza chiński bzyczek na baterie paluszki to twoja sprawa.
No i jeszcze te potworne gabaryty! Polskie kobiety muszą używać małych wibratorków, mieć malutkie łechtaczki, mikro_ciasne_cipki, wargi sromowe niemowlęcia i malutkie móżdżki, żeby można było im to wszystko wmówić.
50 2019-01-10 14:15:51 Ostatnio edytowany przez adiafora (2019-01-10 14:24:52)
a ta znowu wszędzie atak widzi, gdy ktoś ośmiela się napisać, że i bez tego magic wand jest dopieszczony. Chocby bzyczkiem
Czy Ty masz jakąś działkę od reklamy czy co? Hitachi nie produkują więc po co o nim ciągle piszesz? Bo produkują euro magic wand, który jest odpowiednikiem Hitachi o czym też często wspominasz.
Strasznie się rzucasz zawsze przy temacie i nachalnie wciskasz produkt, przy okazji umniejszając albo zupełnie dyskryminując inne, których wybór jest szeroki i każdy może coś znaleźć dla siebie.
Tak, dla mnie ten wibrator jest za wielki, wyobraź to sobie, dasz radę ogarnąć to tym swoim przerośniętym mózgiem? Bo przecież wśród polskich kobiet o małych móżdżkach, Twój baniak zachwyca wręcz zawartością.
A, i jeszcze te czeste odniesienia do pedofilii. Masz chyba jakiś problem. Współczuję.
p.s jaki Jezus? Raczej Matka Teresa z magicznego Eurolandu, o, pardon, Eurowandu ![]()
Również jestem zwolenniczką poręczności takie "smoki" zarówno z bateriami jak i bez nie przemawiają do mnie, zależy mi by sprzęt mieścił się w torebce bądź w szufladce przy łóżku
Wibrator ma dawać orgazm, a nie się mieścić w szufladeczce przy łóżeczku. To jest jego zadanie.
A jeżeli wibrator daje orgazm i mieści się w szufladzie?
niepojęte?
Myślę, że wybór wibratora jest sprawą indywidualną.
Jeśli ktoś lubi duże urządzenia - to jego wybór.
Ja wolę nieco mniejsze.
A argumentacja - że został opracowany i dopieszczony przez specjalistów - no ok. Tylko czasami trzeba produkt dostosować do preferencji użytkowników.
W moim odczuciu proponowany wibrator/masażer jest za duży. I te kable w łóżku - nie ma jak to romantycznie się w nie zaplątać.
Już wyobrażam sobie tekst "Kochanie, przysuń się bliżej bo przedłużacz jest za krótki".
Myślę, że wybór wibratora jest sprawą indywidualną.
Jeśli ktoś lubi duże urządzenia - to jego wybór.
Ja wolę nieco mniejsze.A argumentacja - że został opracowany i dopieszczony przez specjalistów - no ok. Tylko czasami trzeba produkt dostosować do preferencji użytkowników.
W moim odczuciu proponowany wibrator/masażer jest za duży. I te kable w łóżku - nie ma jak to romantycznie się w nie zaplątać.
Już wyobrażam sobie tekst "Kochanie, przysuń się bliżej bo przedłużacz jest za krótki".
Preferencje użytkowników? Hitachi wygrywa wszystkie rankingi od dekad. W wersji bez kabla też istnieje.
Jakoś silniki w samochodach nie robią się coraz mniejsze. Czemu? Bo muszą mieć moc.
Nie ma to jak kupić żonie kapcie w Biedronce i dziwić się, że jęczy, że butów nie ma.
56 2019-01-11 09:40:45 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2019-01-11 09:41:59)
Jasne, tylko Ty się znasz i tylko Ty jedyna na świecie masz orgazm... może przyjmij do wiadomości, że Twoja racja niekoniecznie musi być jedyna?
P.S. Dla mnie też to ustrojstwo za duże i wydaje się niewygodne.
Jasne, tylko Ty się znasz i tylko Ty jedyna na świecie masz orgazm... może przyjmij do wiadomości, że Twoja racja niekoniecznie musi być jedyna?
P.S. Dla mnie też to ustrojstwo za duże i wydaje się niewygodne.
Skąd wiesz? Przecież "dopóki nie spróbujesz jakiejś potrawy dopóty nie wiesz czy ją polubisz" (mądrości z tego forum). W tym przypadku wiesz a priori?
Jeśli wygrywa wszystkie rankingi to trzy panie z forum "x" tego nie zmienią, choćby gardłowały w obronie chińskiej tandety do rana.
Ty naprawdę nie widzisz tego, że nikt tu nie kweationuje magic wanda.
Mówimy tylko, że można chcieć mieć coś innego. I na szczęście nie jest to zbrodnia.
Nie każdy musi mieć najbardziej wypasiony wibrator na świecie. Tak jak nie każdy musi mieszkać w domu z basenem.
59 2019-01-11 10:56:41 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2019-01-11 11:03:43)
santapietruszka napisał/a:Jasne, tylko Ty się znasz i tylko Ty jedyna na świecie masz orgazm... może przyjmij do wiadomości, że Twoja racja niekoniecznie musi być jedyna?
P.S. Dla mnie też to ustrojstwo za duże i wydaje się niewygodne.
Skąd wiesz? Przecież "dopóki nie spróbujesz jakiejś potrawy dopóty nie wiesz czy ją polubisz" (mądrości z tego forum). W tym przypadku wiesz a priori?
Jeśli wygrywa wszystkie rankingi to trzy panie z forum "x" tego nie zmienią, choćby gardłowały w obronie chińskiej tandety do rana.
A umiesz czytać czy też za duży wibrator uszkodził Ci oczy przy mizianiu się? Napisałam "wydaje mi się", a nie "wiem na pewno". Nie, nie spróbuję, właśnie dlatego, że tak mi się wydaje, więc żadnej przyjemności z tego nie będę mieć. Ale na pewno to wiem, że mam prawo do własnego zdania i własnych orgazmów, a nie zalecanych przez jakąś tam użytkowniczkę na forum. Mojego orgazmu nie obchodzą jakieś rankingi i nie czuję się zobowiązana do używania czegokolwiek tylko dlatego, że wygrywa w jakichś rankingach.
Nie wspominając już o tym, że dla mnie zdecydowanie ciekawsze są orgazmy z facetem, a nie z jakąś maszynerią - no, ale pewnie mi nie uwierzysz, bo co ja tam wiem, skoro specjaliści zalecają coś tam coś tam
Specjaliści na pewno lepiej mnie znają niż ja sama i jak ja śmiem się kłócić ![]()
Jasne, tylko Ty się znasz i tylko Ty jedyna na świecie masz orgazm... może przyjmij do wiadomości, że Twoja racja niekoniecznie musi być jedyna?
P.S. Dla mnie też to ustrojstwo za duże i wydaje się niewygodne.
podejrzewam, że orgazmu od dawna nie miała, strasznie spięta i napastliwa.
I te teksty, że wibrator do łechtaczki musi mieć moc więc musi być wielki bo inaczej to nie poczujesz. Tak jakby łechtaczka z kamienia była. To moze od razu młot pneumatyczny ![]()
W tym wieku rozpoczynasz masturbacje... grubo.... a nie pomyslałaś o tym że masturbacja zniewala?
To uważaj bo za rok bedzie twój watek jak przestać sie masturbować bo próbowałaś ale nie umiesz.
Radze nie zaczynać.
62 2019-01-29 12:25:23 Ostatnio edytowany przez Livia71 (2019-01-29 12:26:53)
Większość facetów niestety myśli o zapewnieniu SOBIE satysfakcji i miewa tylko od czasu do czasu "zrywy" kiedy przypomina sobie, że partnerce należy się jakiś bonus. Myślę, że codzienność i tzw proza życia trochę tłamsi namiętność.. niestety
(to miała byś odpowiedź do którejś wypowiedzi, ale niestety nako nowicjuszka tutaj nie mogłam cytować - sory za zamieszanie)
Cholera, to ze mną faktycznie coś nie tak, bo jednak swoje potrzeby zaspokajam przez zaspokajanie potrzeb partnerki. Inna sprawa, że niekiedy Wasze potrzeby są jednak o wiele trudniejsze do ogarnięcia niż męskie
. To chyba jednak minione czasy, że facet sobie robił dobrze za pomocą kobiety i koniec.
Preferencje użytkowników? Hitachi wygrywa wszystkie rankingi od dekad. W wersji bez kabla też istnieje.
Jakoś silniki w samochodach nie robią się coraz mniejsze. Czemu? Bo muszą mieć moc.
Nie ma to jak kupić żonie kapcie w Biedronce i dziwić się, że jęczy, że butów nie ma.
Nie potwierdzam.......mam Hitachi .....jakość średnia.....aha wiertarka udarowa
![]()
P.S. Z tymi silnikami to też kulą w płot. Właśnie jest tendencja robienia coraz mniejszych i bardziej wysilonych ....
Oszczędności.