netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę

330 odpowiedzi24 904 wyświetleniazałożony przez czeko.tubka, 07.06.2018

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 331 ]

131

Odp: Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę
Coombs napisał/a:
Summertime napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Poza tym, weź pod uwagę, ze taka Stop Drogówka na pewno w pewnym zakresie jest wyreżyserowana, tzn. nie wszystko co się autentycznie wydarzyło nadaje się do pokazania w tv, więc ten program z pewnością w jakimś stopniu jest 'okrojony' z przygotowanego na żywo materiału. wink


Kazdy program jest wyrezyserowany. W telewizji nie ma rzeczy przypadkowych, na wszystko jest scenariusz.Pelno widzow jest w bledzie sadzac, ze jakis tam program, to suma przypadkow.Osobiscie telewizji nie ogladam od kilku lat . I mam sie calkiem dobrze z tym faktem smile


Jedyny program "na żywo" to ten, gdy przed TV siedzą ludzie i gapią się w ekran...



................gapia sie w ekran i komentuja, z emocjami godnymi prawdziwych zyciowych rozterk.

132

Odp: Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę
czeko.tubka napisał/a:

Tak jak w temacie. Jakie cechy charakteru, wyglądu,zachwania, używki, wszelkiego rodzaju znamiona z przeszłości są dla Was dyskwalifikujace przy wyborze partnera? Co sprawiło by, że z daną osoba nie chcieli byście się spotykać

\

Najpierw należy poznać potencjalnego partnera,aby móc ocenić,czy będzie się z nim czy nie. Nie można tego stwierdzić po jednym czy dwóch dniach. Co się tyczy wszelkich używek tutaj należałoby się dobrze zastanowić,ponieważ jest powiedziane... kto pił, czy brał cokolwiek tak będzie nadal. .. trudno jest pozbyć się jakiegokolwiek nałogu,no chyba,że ktoś tego bardzo pragnie i chce. A najlepszym tego przykładem jestem ja sama,paliłam od młodzieńczych lat i przestałam z dnia na dzień,nikt mnie do tego nie zmuszał to było moje postanowienie w którym trwam do dzisiaj i tak będzie do końca mojego życia. Wiadomo,że nikt nikogo do niczego nie zmusi,jeśli ktoś sam tego nie będzie chciał. smile

133

Odp: Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę

Wśród cech dyskwalifikujących partnera/przyjaciela na pewno znalazłyby się:
- poniżanie innych, wyśmiewanie się z ludzi, bycie okrutnym
- manipulowanie ludźmi.

134 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2018-06-11 20:19:09)

Odp: Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę

Pozwolę sobie jeszcze coś wyjaśnić (na wypadek gdyby ktoś błędnie odczytał intencje jakie od początku mi przyświecały): moje poddanie w wątpliwość związku pomiędzy wyborem rodzaju rozrywki a poziomem umysłowo-emocjonalnym danego człowieka NIE było formą zakamuflowanego ataku wymierzonego w osoby które dyskwalifikują potencjalnego partnera dlatego że poświęca czas na oglądanie seriali paradokumentalnych, a raczej próbą wpuszczenia świeżego powietrza/sprowokowania do myślenia/wyjścia poza pewien schemat.

MuseHudson
Warto wziąć pod uwagę że nie u każdego istnieje związek pomiędzy tym co działa na niego najmocniej w ten najbardziej pierwotny, fizyczny sposób, a tym co zadowala go estetycznie/intelektualnie.
Wiązać to w jaki sposób ktoś uzyskuje ten najprostszy rodzaj przyjemności (taki jak podczas/po defekacji) z poziomem na jakim znajduje się jego umysł jest raczej błędem.
Dam Ci taki przykład:
Mamy dwie osoby - Marcina i Stefana.
Marcin jest błyskotliwym, oczytanym człowiekiem posiadającym pewne intuicje myślowe (np. kiedy spogląda na jakiś twór sztuki współczesnej nie widzi tylko bezsensownego zlepku materiałów, ale w mig odgaduje trafnie co autor miał na myśli, albo tworzy oryginalne teorie na ten temat).
Stefan jest nierozgarnięty umysłowo, ponadto nie dąży wcale do zgłębiania wiedzy o świecie który go otacza.
Gdy jednak przyjrzymy się temu co pociąga ich pod względem seksualnym (czyli popatrzymy na nich od nieco innej strony - tego co zadowala tę ich bardziej prymitywną część) zobaczymy że to tego inteligentniejszego/mocniej rozwiniętego jeśli chodzi o mental (czyli Marcina) pociągają nieokrzesane, spocone dziewczyny a tego głupszego i niedbającego o rozwój - elaganckie, i kulturalne.

Co za tym idzie? To, że pewną część wolnego czasu Marcin (ten o wyżej rozwiniętej umysłowości) poświęcać będzie na oglądanie (w internecie/telewizji) bądź
obcowanie z dziewczynami nieokrzesanymi i spoconymi (bo inaczej trudno by było uzyskać mu zaspokojenie), a Stefan - na oglądanie (w internecie/telewizji) bądź obcowanie z dziewczynami eleganckimi i kulturalnymi (bo inaczej trudno by było uzyskać mu zaspokojenie).

Jak to się ma do tego o czym wcześniej rozmawiałyśmy? - ano tak że niektórzy ludzie mogą te paradokumenty oglądać w podobnym celu co Marcin z mojego przykładu spotykać się z pewnym typem dziewcząt (nieokrzesane, spocone).
To co sprawia największą przyjemność ciału danego człowieka, nie zawsze jest tym co uznaje on za najbardziej estetyczne/mądre/dobre itd.

Z przekonaniem że człowiekowi lepiej rozwiniętemu umysłowo sprawiać będą największą przyjemność (w ten najbardziej pierwotny, fizyczny sposób) rozrywki bardziej ambitne jest chyba trochę tak jak z przekonaniem że jak dziewczyna lubi bad boy'i to sama jest bad girl, albo"nic sobą nie reprezentuje", a jak gustuje w porządnych to sama jest porządna, "coś sobą reprezentuje". Z moich obserwacji wynika jednak że nie istnieje taka reguła (znałam dziewczynę która interesowała się m.in. fizyką, filozofią, a lubiła tylko cyników i chamów, znałam też słodkie, i empatyczne reagujące jedynie na brutali i odwrotnie).


---
Inna sprawa czy faktycznie spędzanie części czasu wolnego na wizytach w knajpie, oglądaniu filmów pornograficznych (czy uprawianiu seksu z partnerką/-em/masturbacji), albo transmisji z walki bokserskiej, odbijaniu piłki, zbieraniu znaczków itd. jest wyborem rozrywki mniej/o wiele mniej ambitnej niż włączenie na pół godziny takiego serialu? Wydaje mi się że nie, a pomimo tego mało kto uważa że robienie tego wszystkiego co wymieniłam wcześniej jest wyborem hmm... dziwnym, kontrowersyjnym/głupim/złym (bo różnie to różne osoby określają). Podejrzewam że ludzie oceniając takie rzeczy (rozrywka którą wybiera dany człowiek w celu uzyskania prostej przyjemności) często kierują się aktualną modą. Być może za kilkanaście lat człowieka preferującego takie programy prędzej niż jako osobę która się odmóżdża/wybiera rozrywkę poniżej swojego poziomu inni będą postrzegać jako hipstera big_smile

135

Odp: Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę
lilly25 napisał/a:

---
Inna sprawa czy faktycznie spędzanie części czasu wolnego na wizytach w knajpie, oglądaniu filmów pornograficznych (czy uprawianiu seksu z partnerką/-em/masturbacji), albo transmisji z walki bokserskiej, odbijaniu piłki, zbieraniu znaczków itd. jest wyborem rozrywki mniej/o wiele mniej ambitnej niż włączenie na pół godziny takiego serialu? Wydaje mi się że nie, a pomimo tego mało kto uważa że robienie tego wszystkiego co wymieniłam wcześniej jest wyborem hmm... dziwnym, kontrowersyjnym/głupim/złym (bo różnie to różne osoby określają). Podejrzewam że ludzie oceniając takie rzeczy (rozrywka którą wybiera dany człowiek w celu uzyskania prostej przyjemności) często kierują się aktualną modą. Być może za kilkanaście lat człowieka preferującego takie programy prędzej niż jako osobę która się odmóżdża/wybiera rozrywkę poniżej swojego poziomu inni będą postrzegać jako hipstera big_smile


Rożnica jest. Knajpa - cel towarzyski. Pornosy - wyładowanie się. Piłka kopana - cel sportowo-rekreacyjno-towarzyski. Paradokumenty - szczerze mówiąc, to nie widziałam nigdy chłopa, który by to oglądał w celu relaksu i jeszcze robiłby to notorycznie. I o ile takie paradokumenty jak Drogówka mogą na 5 minutek rozbawić, o tyle oglądanie Trudnych Spraw i tego typu programów o wszelkich krzykaczach, zamiast zrelaksować, wywołuje tylko dodatkowy stres.

136 Ostatnio edytowany przez Olinka (2018-06-12 00:36:00)

Odp: Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę

Lily25
Fajna historia, ale nie na temat.
Ja się zgodziłam że rozrywka nie musi być ambitna i czegoś wnosić(nie ma sensu walczyć z tą tezą i mnie przekonywać dalej).
Do tego stwierdziłam, że pewien poziom jest uznawany OGÓLNIE za bardziej kontrowersyjny w jednej grupie społecznej niż w innej(mówię OGÓLNIE: co się tyczy większości, nie co się tyczy WSZYSTKICH. Ty podajesz kontrprzykład, mówisz, że zdarzają się wyjątki. Mówię o statystyce, ty chcesz ją obalić kontrprzykładem. to nie jest w ogóle poprawny sposób wnioskowania czyt. nielogiczny. W żadnym miejscu nie powiedziałam, że to się tyczy 100%-twoja historyjka tylko na ten przypadek działa, mówię co się tyczy WIĘKSZOŚCI jedynie, MNIEJSZOŚĆ np. panowie z twojej bajki są w niej, może postępować inaczej. Ja nigdzie nie neguje istnienia MNIEJSZOŚCI której się ta reguła nie trzyma).

Ta dyskusja tyczy się szukania partnera, nie tabu społecznych, mylnych przekonań(bo widzę że w tym kierunku chcesz iść). Każdy, jak sama sprytnie zauważyłaś, ma prawo mieć dowolnie dziwne preferencje. Nie oglądanie trudnych to preferencja. Twoja argumentacja: niektórzy mają dziwne preferencje(uwzględnijcie to w swoich preferencjach), wasze preferencje są dziwne(nie uwzględnię ich dziwności, a przekonam jakie są płytkie, powierzchowne). Sama sobie przeczysz.

Potraktuj nasze preferencje i przekonania jako fakty. Tobie fani trudnych nie wadzą i świetnie, nam tak i też świetnie. Każdy ma prawo do własnych preferencji.

Odmóżdżające działanie TV to fakt, nie społeczny konwenans.

137 Ostatnio edytowany przez Olinka (2018-06-12 00:32:23)

Odp: Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę
MuseHudson napisał/a:

Ja się zgodziłam że rozrywka nie musi być ambitna i czegoś wnosić(nie ma sensu walczyć z tą tezą i mnie przekonywać dalej).
Do tego stwierdziłam, że pewien poziom jest uznawany OGÓLNIE za bardziej kontrowersyjny w jednej grupie społecznej niż w innej(mówię OGÓLNIE: co się tyczy większości, nie co się tyczy WSZYSTKICH. Ty podajesz kontrprzykład, mówisz, że zdarzają się wyjątki. Mówię o statystyce, ty chcesz ją obalić kontrprzykładem. to nie jest w ogóle poprawny sposób wnioskowania czyt. nielogiczny. .W żadnym miejscu nie powiedziałam, że to się tyczy 100%-twoja historyjka tylko na ten przypadek działa, mówię co się tyczy WIĘKSZOŚCI jedynie, MNIEJSZOŚĆ np. panowie z twojej bajki są w niej, może postępować inaczej. Ja nigdzie nie neguje istnienia MNIEJSZOŚCI której się ta reguła nie trzyma).

Jeśli chodzi o pierwszą część mojego postu (tą z przykładem) to chodziło mi o zwróceniu uwagi na to że pomiędzy tym co sprawia danej osobie przyjemność (w ten najbardziej pierwotny, fizyczny sposób), a jej poziomem intelektualnym nie ma prawdopodobnie związku. W żadnym miejscu nie próbowałam zaprzeczyć regule tak jak sugerujesz, ponieważ uważam że ona (ta konkretna oczywiście, a nie ogólnie - reguły) nie istnieje.

--- --- --- ---
Zacytuje jeszcze samą siebie, bo dopisałam to do tamtego postu później: Z przekonaniem że człowiekowi lepiej rozwiniętemu umysłowo sprawiać będą największą przyjemność (w ten najbardziej pierwotny, fizyczny sposób) rozrywki bardziej ambitne jest chyba trochę tak jak z przekonaniem że jak dziewczyna lubi bad boy'i to sama jest bad girl, albo"nic sobą nie reprezentuje", a jak gustuje w porządnych to sama jest porządna, "coś sobą reprezentuje". Z moich obserwacji wynika jednak że nie istnieje taka reguła (znałam dziewczynę która interesowała się m.in. fizyką, filozofią, a lubiła tylko cyników i chamów, znałam też słodkie, i empatyczne reagujące jedynie na brutali i odwrotnie).

138 Ostatnio edytowany przez MuseHudson (2018-06-11 21:09:57)

Odp: Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę

lily Tak rzeczywiście masz rację(przekonała mnie do tego niepoprawna merytorycznie argumentacja, nieumiejętność czytania ze zrozumieniem, dowody przez anegdotę szczególnie mnie urzekły,czytanie kwiatków typu: "nie próbowałam zaprzeczyć regule, bo uważam że nie istnieje"(co się mija z celem dyskusji jako takim), albo zasada zgadzam się z Tobą, więc powiem anegdotkę nie na temat, to sama przyjemność ) smile

139 Ostatnio edytowany przez Olinka (2018-06-12 00:33:53)

Odp: Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę

[treść wulgarna, obraźliwa - usunięte przez moderację]

140

Odp: Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę

Lilly, ktoś Ci się na konto włamał?

141

Odp: Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę

Lilly25, proszę o pilny kontakt na mój adres mailowy olina@netkobiety.pl - w celu wyjaśnienia zaistniałej sytuacji.

142

Odp: Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę

Prawdę powiedziawszy to trudne pytanie, ale niech będzie mała lista

Z pewnością co jest w tym przypadku dla mnie odpychające poza takimi oczywistymi oczywistościami, jak ogólny brak higieny i zaniedbanie, to z pewnością brak szczerości i brak pogodzenia się z własną przeszłością (jestem z tych osób, które lubią wiedzieć z kim się zadają).
Przy okazji brak jakiegokolwiek kręgosłupa oraz braku swojego życia (jakiś pasji itd.) też działa na minus.

No i klasyczne coś co dla męskiego oka jest irytujące to "nie wiem czego chcę" czyli zawracanie głowy, zamiast konkretami

143

Odp: Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę

Nigdy nie myślałem nad taką listą. Tzn. kiedyś miałem taką listę, a potem i tak zrobiłem wszystko na opak big_smile

Teraz jednak myślę, że zdecydowanie dyskwalifikujące by było dla mnie gdyby kobieta:
- nie miała poczucia humoru i dystansu do siebie, i do rzeczywistości,
- nie była empatyczna, uczuciowa
- była większa ode mnie (wzdłuż i wszerz) big_smile
- była zafiksowana np. na punkcie religii, albo jakiejkolwiek ideologii.

I to by było chyba na tyle. Jak mi coś jeszcze przyjdzie do głowy to napiszę.

144

Odp: Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę

Mnie byłoby trudno być z facetem, który:
-jest niezaradny życiowo i leniwy
-nie ma sobie empatii, jest oschły
-nie ma poczucia humoru

Czyli taki jak mój były.
reszta jest kwestią dyskusyjną. Uzależnienia są trudne, ale wszystko zależy od historii człowieka. Od tego na jakim życiowym etapie jest smile I co sobą reprezentuje.  Aha no i brak pokory, nie może być typ obrażalski o byle G, bo zawsze uważałam i uważam że obrażanie się to najwyższa forma manipulacji big_smile

145

Odp: Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę

ja to mam taką listę, że nawet nie zaczynam big_smile chyba musiałabym sama stworzyć człowieka, zeby w koncu ktoś nadawał się do związku ze mną smile

146 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2018-06-12 09:52:55)

Odp: Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę
sosenek napisał/a:

ja to mam taką listę, że nawet nie zaczynam big_smile chyba musiałabym sama stworzyć człowieka, zeby w koncu ktoś nadawał się do związku ze mną smile

Normalna sprawa. U mnie podobnie

Ale lepiej być z kimś na własnych zasadach i wyborze, niż kierować "lepszej opcji nie ma w okolicy"

147

Odp: Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę
sosenek napisał/a:

ja to mam taką listę, że nawet nie zaczynam big_smile chyba musiałabym sama stworzyć człowieka, zeby w koncu ktoś nadawał się do związku ze mną smile

Z wiekiem pewne punkty z listy często same odpadają smile

148

Odp: Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę

Tak na prawdę zawsze znajdzie się coś, co nie pasuje. Jak jesteśmy zakochani, to zdajemy się nie widzieć. Ale jak chemia mija... te wady aż kłują w oczy... Listę wad każdy ma. Bo czy ideały istnieją?

149

Odp: Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę
wilczysko napisał/a:

Teraz jednak myślę, że zdecydowanie dyskwalifikujące by było dla mnie gdyby kobieta:
(...)
- była większa ode mnie (wzdłuż i wszerz) big_smile

U mnie podobnie, tylko w drugą stronę. smile

Sex nie byłby możliwy z mężczyzną niższym/szczuplejszym ode mnie, a więc dla mnie było to istotne kryterium w doborze partnera.

150

Odp: Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę
wilczysko napisał/a:
sosenek napisał/a:

ja to mam taką listę, że nawet nie zaczynam big_smile chyba musiałabym sama stworzyć człowieka, zeby w koncu ktoś nadawał się do związku ze mną smile

Z wiekiem pewne punkty z listy często same odpadają smile

póki co u mnie wraz z wiekiem tych punktów jest coraz więcej;)

151 Ostatnio edytowany przez Elya (2018-06-12 20:45:43)

Odp: Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę

.

152

Odp: Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę
Lilka787 napisał/a:
wilczysko napisał/a:

Teraz jednak myślę, że zdecydowanie dyskwalifikujące by było dla mnie gdyby kobieta:
(...)
- była większa ode mnie (wzdłuż i wszerz) big_smile

U mnie podobnie, tylko w drugą stronę. smile

Sex nie byłby możliwy z mężczyzną niższym/szczuplejszym ode mnie, a więc dla mnie było to istotne kryterium w doborze partnera.

Żona jest ode mnie wyższa, więc tego warunku nie spełnia. I oczywiście nie jest to warunek najistotniejszy, ale zawsze podobały mi się filigranowe kobiety smile

153 Ostatnio edytowany przez Olinka (2018-06-12 23:50:47)

Odp: Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę

Uprzedzam że treść poniższego postu nie będzie w żaden sposób związana z tematem wątku, więc osoby zainteresowane nim lepiej niech go ominą.

[off top - usunięte przez moderację]

154 Ostatnio edytowany przez Olinka (2018-06-12 23:51:05)

Odp: Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę

[off top - usunięte przez moderację]

155

Odp: Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę

Lilly25, to nie jest miejsce właściwe do roztrząsania tego, co zdarzyło się w dniu wczorajszym, bo pomijając kwestię, że zdarzyć się w ogóle nie powinno, off top, a za taki należy uznać powyższe posty, stanowi złamanie regulaminu. Ponadto nasze zasady wyraźnie mówią, że sytuacje konfliktowe Użytkownicy zobowiązani są wyjaśniać poza forum, jeśli więc uważasz, że nadal pozostało coś jeszcze do omówienia, to proszę o wybranie innej drogi niż wątek przeznaczony zupełnie innemu celowi. Uprzedzam również, że ostatnie posty zostaną usunięte.
Przy okazji chciałabym prosić, abyś odebrała pocztę - przed chwilą wysłałam do Ciebie wiadomość.
Z pozdrowieniami, Olinka

156 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2018-06-12 23:39:05)

Odp: Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę

Lady Loka
Ok.

Olinka
Rozumiem, już nie będę pisać na ten temat. Musiałam to po prostu wyjaśnić.

157 Ostatnio edytowany przez Ameliorate (2018-06-13 03:27:23)

Odp: Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę
wilczysko napisał/a:
sosenek napisał/a:

ja to mam taką listę, że nawet nie zaczynam big_smile chyba musiałabym sama stworzyć człowieka, zeby w koncu ktoś nadawał się do związku ze mną smile

Z wiekiem pewne punkty z listy często same odpadają smile

Poważnie? To u mnie akurat całkiem odwrotnie, im starsza jestem tym lista dłuższa i bardziej szczegółowa. Z ważniejszych: nacjonalizm/patriotyzm, rasizm/homofobia i pochodne, zamiłowanie do zorganizowanej religii/religijność, mizognia/brak szacunku do kobiet, brak szacunku do ludzi w ogóle, brak wykształcenia, brak pasji, brak inteligencji, zawodu (nieważne jak płatnego), brak poczucia humoru, brak zainteresowania muzyką i sztuką, wiek poniżej 30, nadużywanie substancji (alko i dragi, może nadużywać kawy), kłamstwo.. brak stylu smile nie, no żartuję z tym ostatnim. Na szczęście tacy faceci istnieją.

158

Odp: Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę

Odpada facet, który jest :

1. prawicowym mizoginem;
2. chory psychicznie;
3. zaburzony (np. borderline, psychopata, socjopata);
4. nałogowcem;
5. zaniedbany pod kątem higieny osobistej i uzębienia;
6. zaniedbany intelektualnie;
7. niższy ode mnie;
8. zajęty;
9. małomówny, odpowiada monosylabami, itd. ;
10. młodszy ode mnie;
11. zakompleksiony;
12. pozbawiony poczucia humoru ;
13. kłamcą;
14. agresywny;
15. snobem.

To tak na szybko.

159

Odp: Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę
wilczysko napisał/a:
Lilka787 napisał/a:
wilczysko napisał/a:

Teraz jednak myślę, że zdecydowanie dyskwalifikujące by było dla mnie gdyby kobieta:
(...)
- była większa ode mnie (wzdłuż i wszerz) big_smile

U mnie podobnie, tylko w drugą stronę. smile

Sex nie byłby możliwy z mężczyzną niższym/szczuplejszym ode mnie, a więc dla mnie było to istotne kryterium w doborze partnera.

Żona jest ode mnie wyższa, więc tego warunku nie spełnia. I oczywiście nie jest to warunek najistotniejszy, ale zawsze podobały mi się filigranowe kobiety smile

Miałam filigranową koleżankę i rzeczywiście miała powodzenie u chłopaków. W zasadzie to takie dziewczyny mają zwiększoną pulę chłopaków do wyboru, bo mogą to być niscy, średniego wzrostu i wysocy. Jak widać z dopasowaniem wzrostem bywa różnie. Są pary, którym nie przeszkadza, że dziewczyna jest nieco wyższa. Moim zdaniem różnica kilku centymetrów nie ma aż takiego znaczenia, jeżeli zarówno kobieta jak i mężczyzna są wysocy.

160

Odp: Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę

Będę szczery...
Nie lubię kobiet otyłych.. brrr.. Jak wiem, te kobiety mają uczucia, są wartościowe, nie ich wina, że waga taka a nie inna. Ale ja nie wyobrażam  sobie... sexu.
Sory.

161 Ostatnio edytowany przez MuseHudson (2018-06-14 16:02:03)

Odp: Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę

Ich wina. Jeśli prawidłowo rozumiesz słowo otyłość(nie chodzi Ci o kobiety z lekką nadwagą, grube, pulchne, ale takie które mają 15, 20 kg nadwyżki tłuszczu ponad normę dla swojego wzrostu) to odsetek osób które znalazły się w tym stanie ze względu na choroby jest naprawdę niewielki. Większość otyłych to wynik zaniedbania, złego odżywiania i mogłyby schudnąć gdyby chciały(i poświęciły temu wystarczającą ilość czasu i energii). Świadome utrzymywanie swojego ciała w stanie chorobliwej otyłości(nie bycia pulchnym, czy puszystym, mówię o dodatkowych 20kg, nie 5) jest zwyczajnie głupie(skraca oczekiwaną długoś, życia, zwiększa ryzyko różnych chorób). Ale niestety ten przypadek dotyczy większości otyłych osób.

162

Odp: Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę

Tak sobie czytam i czytam, cóż nie dziwota, że funkcjonuje coraz więcej i więcej singli... Niekoniecznie szczęśliwych.

163 Ostatnio edytowany przez Iceni (2018-06-14 20:29:45)

Odp: Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę
assassin napisał/a:

Tak sobie czytam i czytam, cóż nie dziwota, że funkcjonuje coraz więcej i więcej singli... Niekoniecznie szczęśliwych.


Lepiej być "niekoniecznie szczęśliwym" singlem niż "niekoniecznie szczęśliwym" w zwiazku...

I piszę to z całą świadomością osoby, ktora była w najpierw szczesliwym, potem już niekoniecznie szczęśliwym związku oraz była nieszczesliwą singielką, a obecnie jest niekoniecznie nieszczesliwą singielką...  tongue

164 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2018-06-14 20:34:40)

Odp: Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę
assassin napisał/a:

Tak sobie czytam i czytam, cóż nie dziwota, że funkcjonuje coraz więcej i więcej singli... Niekoniecznie szczęśliwych.

Funkcjonuje, bo przy pierwszym lepszym zgrzycie we współnym funkcjonowaniu (bo te negatywne cechy przecież ujawniaja się na jakimś tam etapie znajomości) większość zabiera swoje zabawki i idzie do własnej piaskownicy.
Nie mylić zgrzytu z brakiem samochodu z odpowiedniego segmetnu wink

165

Odp: Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę
assassin napisał/a:

Tak sobie czytam i czytam, cóż nie dziwota, że funkcjonuje coraz więcej i więcej singli... Niekoniecznie szczęśliwych.

Jak enigmatycznie powiedziane. Może to rozwiń?
Wydaje mi się, że większość list wymagań była naprawdę minimalna, nic wydumanego, konkrety które umożliwiają wesoły, spokojny konkubinat na luzie i bez większych spin. Do czego Ty pijesz konkretnie?

166

Odp: Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę
MuseHudson napisał/a:

Ich wina. Jeśli prawidłowo rozumiesz słowo otyłość(nie chodzi Ci o kobiety z lekką nadwagą, grube, pulchne, ale takie które mają 15, 20 kg nadwyżki tłuszczu ponad normę dla swojego wzrostu) to odsetek osób które znalazły się w tym stanie ze względu na choroby jest naprawdę niewielki. Większość otyłych to wynik zaniedbania, złego odżywiania i mogłyby schudnąć gdyby chciały(i poświęciły temu wystarczającą ilość czasu i energii). Świadome utrzymywanie swojego ciała w stanie chorobliwej otyłości(nie bycia pulchnym, czy puszystym, mówię o dodatkowych 20kg, nie 5) jest zwyczajnie głupie(skraca oczekiwaną długoś, życia, zwiększa ryzyko różnych chorób). Ale niestety ten przypadek dotyczy większości otyłych osób.

Gros otyłych jest z własnej winy. Mam znajomą, że odchudza się raz po raz, ale za każdym razem przybywa jej 10 kg! Ona wtedy nie je, ona zwyczajnie żre!!!!
Tak, wymagania mamy. I jestesmy może samotni. Ale czy to wada mieć świadomość???

167 Ostatnio edytowany przez puchaty34 (2018-06-15 14:56:25)

Odp: Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę

Byłem gruby=nieszczęśliwy. A im bardziej byłem nieszczęśliwy, tym bardziej gruby. 40 kilogramów mniej i inny człowiek, fizycznie jak i mentalnie. Grubi ludzie, to bardzo nieszczęśliwe jednostki. Czasami nadrabiają postawą ekstrawertyczna, przebojowością, zadziornością, ale koniec końców kończą z udkiem kurczaka w ręku. Jedzenie to jest nałóg, taki sam jak narkotyki czy alkohol. By wyleczyć grubas trzeba wyleczyć jego duszę najpierw, jeśli się tego nie zrobi, zawsze wróci do jedzenia, kompensując sobie deficyty życia codziennego porcją lodów.

168 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2018-06-15 15:28:09)

Odp: Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę

Jestem gruba i szczęśliwa. Nie jem dziennych porcji lodów, frytek, nóżek z kurczaka, chipsów i czekolady.
Chodzę na siłownię, na fitness, mam super faceta. Mam natomiast średnio pracującą tarczycę i przysadkę i leki, które pomimo intensywnych prób dobierania, badań, zmian działają tak... średnio. Dla mnie sukcesem jest to, że od kilku lat moja waga stoi w miejscu zamiast rosnąć. Mam nadzieję, że kiedyś zacznie spadać, bo z nadwagą jest dużo problemów w ciąży. Ale właściwie i ja i mój facet akceptujemy siebie na tyle, że potencjalna ciąża i dobry rozwój dziecka są jedynym moim motywatorem do schudnięcia.

Zastanówcie się czasami, co mówicie, bo kogoś można w ten sposób bardzo łatwo skrzywdzić. Powiedzenie o kimś, że żre? Coombs, miałam o Tobie dużo lepszą opinię. Szkoda, bywa.

edit. Żeby nie było - pisząc to nie miałam na myśli tego, że powinniście Panowie teraz wyrzucić swoje oczekiwania do kosza i brać się za grube dziewczyny. Nie bierzecie. Chciałam przekazać, że nie zawsze wszystko rozbija się o zbyt wiele jedzenia.

169 Ostatnio edytowany przez puchaty34 (2018-06-15 15:42:01)

Odp: Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę

Założę się, że nie jesteś wcale gruba. Pewnie przy kości, lekko. Moja siostra ma hashimoto wiec ja wiem jak to jest. Mówiąc gruby, nie mam na myśli osobny odbiegającej od "ideału" 60-90-60. To by był absurd. Gruby człowiek, to taki, który potrzebuje się podeprzeć, by wstać z ławki w parku, bo mu ciężko się podnieść. To taki, który zjada tabliczkę czekolady na drugie śniadania.

170 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2018-06-15 15:51:57)

Odp: Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę
puchaty34 napisał/a:

Założę się, że nie jesteś wcale gruba. Pewnie przy kości, lekko. Moja siostra ma hashimoto wiec ja wiem jak to jest. Mówiąc gruby, nie mam na myśli osobny odbiegającej od "ideału" 60-90-60. To by był absurd. Gruby człowiek, to taki, który potrzebuje się podeprzeć, by wstać z ławki w parku, bo mu ciężko się podnieść. To taki, który zjada tabliczkę czekolady na drugie śniadania.

Jestem tongue moze jakos bardzo tego po mnie nie widac, bo umiem zatuszowac troche ubraniami a na dodatek wszystko sie u mnie w miare spoko rozklada, wiec nie mam np. ogromnego brzucha ale rozmiar ubran mam L/XL (a jak chce luzniejsze ciuchy to i XXL czasem kupie).

I tak, czasami chcialabym wejsc w ubranie w rozmiarze M (o S nawet nie mam co marzyc), ale tez akceptuje siebie taka jaka jestem.

Podpierac sie przy wstawaniu nie musze bo i tez dbam o to, zeby nie miec zastanych i nieruszanych miesni. Ale tez malo ljdzi widze na ulicach ktorzy musieliby faktycznie sie podpierac przy wstawaniu z lawki.

171

Odp: Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę

Lady ja nie mówiłam o osobach chorych. Mówiłam, tylko że wśród osób otyłych(nie z nadwagą tu jest różnica), wiele utrzymuje się w takim stanie z wyboru(bo nie ma trudności ze zdrowiem na tyle poważnych, że uniemożliwiałby im schudniecie). Hashimoto, cukrzyca, ludzie 50+ i inni chorzy mogą mieć problem z otyłością i rzeczywiście jest im trudniej schudnąć, ale większości osób otyłych to w ogóle nie dotyczy i sami decydują o tym jak wyglądają. Stąd poprawność polityczna i mówienie "nie ich wina" w kontekście osób, które same się doprowadziły do kiepskiego stanu swoim zaniedbaniem(i nie są na nic chore) jest nie na miejscu.

172

Odp: Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę
Lady Loka napisał/a:

rozmiar ubran mam L/XL (a jak chce luzniejsze ciuchy to i XXL czasem kupie).

I tak, czasami chcialabym wejsc w ubranie w rozmiarze M (o S nawet nie mam co marzyc), ale tez akceptuje siebie taka jaka jestem.

Ale Ty serio nie jesteś gruba big_smile Sorry, ale rozmiar L to jest po prostu rozmiar normalnych kobiet big_smile

173

Odp: Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę
santapietruszka napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

rozmiar ubran mam L/XL (a jak chce luzniejsze ciuchy to i XXL czasem kupie).

I tak, czasami chcialabym wejsc w ubranie w rozmiarze M (o S nawet nie mam co marzyc), ale tez akceptuje siebie taka jaka jestem.

Ale Ty serio nie jesteś gruba big_smile Sorry, ale rozmiar L to jest po prostu rozmiar normalnych kobiet big_smile

Haha big_smile zmieniasz moje życie big_smile

174

Odp: Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę
Lady Loka napisał/a:
santapietruszka napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

rozmiar ubran mam L/XL (a jak chce luzniejsze ciuchy to i XXL czasem kupie).

I tak, czasami chcialabym wejsc w ubranie w rozmiarze M (o S nawet nie mam co marzyc), ale tez akceptuje siebie taka jaka jestem.

Ale Ty serio nie jesteś gruba big_smile Sorry, ale rozmiar L to jest po prostu rozmiar normalnych kobiet big_smile

Haha big_smile zmieniasz moje życie big_smile

A ja mówię całkiem poważnie. Jak do tej pory Cię czytałam, to myślałam, że Ty co najmniej rozmiar 46, jak nie 50... a tu zwykłe L... jak ja bym chciała w cyckach do L wejść, to nie masz pojęcia big_smile

175

Odp: Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę
santapietruszka napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

Ale Ty serio nie jesteś gruba big_smile Sorry, ale rozmiar L to jest po prostu rozmiar normalnych kobiet big_smile

Haha big_smile zmieniasz moje życie big_smile

A ja mówię całkiem poważnie. Jak do tej pory Cię czytałam, to myślałam, że Ty co najmniej rozmiar 46, jak nie 50... a tu zwykłe L... jak ja bym chciała w cyckach do L wejść, to nie masz pojęcia big_smile

A właśnie cycki mam małe hmm jak schudnę to będą jeszcze mniejsze i to jest ból. No chyba, że zostaną większe po ciąży big_smile

176

Odp: Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę
Lady Loka napisał/a:
puchaty34 napisał/a:

Założę się, że nie jesteś wcale gruba. Pewnie przy kości, lekko. Moja siostra ma hashimoto wiec ja wiem jak to jest. Mówiąc gruby, nie mam na myśli osobny odbiegającej od "ideału" 60-90-60. To by był absurd. Gruby człowiek, to taki, który potrzebuje się podeprzeć, by wstać z ławki w parku, bo mu ciężko się podnieść. To taki, który zjada tabliczkę czekolady na drugie śniadania.

Jestem tongue moze jakos bardzo tego po mnie nie widac, bo umiem zatuszowac troche ubraniami a na dodatek wszystko sie u mnie w miare spoko rozklada, wiec nie mam np. ogromnego brzucha ale rozmiar ubran mam L/XL (a jak chce luzniejsze ciuchy to i XXL czasem kupie).

I tak, czasami chcialabym wejsc w ubranie w rozmiarze M (o S nawet nie mam co marzyc), [...].

W pewnym wieku o rozmiarze S to lepiej zapomnieć wink Nawet nie masz pojęcia jak ja się cieszyłam, kiedy w końcu udało mi się skoczyć z S na M! big_smile W końcu zaczęłam wyglądać jak kobieta, a przestałam jak dziewczątko. Zaokrągliłam się tu i tam, zrobiłam się taka pełniejsza, więcej mnie było i lepiej z tym wyglądam. wink

177

Odp: Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę
I_see_beyond napisał/a:

Odpada facet, który jest :

1. prawicowym mizoginem;
2. chory psychicznie;
3. zaburzony (np. borderline, psychopata, socjopata);
4. nałogowcem;
5. zaniedbany pod kątem higieny osobistej i uzębienia;
6. zaniedbany intelektualnie;
7. niższy ode mnie;
8. zajęty;
9. małomówny, odpowiada monosylabami, itd. ;
10. młodszy ode mnie;
11. zakompleksiony;
12. pozbawiony poczucia humoru ;
13. kłamcą;
14. agresywny;
15. snobem.

To tak na szybko.

Podpisuję się, no, może z pkt 10 sie nie zgadzam, rok czy dwa czy trzy może być młodszy. To prawie rówieśnik.
Dopiszę jeszcze
16. sknerą
i
17. wieczną marudą, która podcina skrzydła i nie pozwala się rozwijać
big_smile

178

Odp: Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę

Może uściślijmy co dla kogo znaczy "gruba":

179

Odp: Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę

Te spodnie z filmu mają z pewnością za dużo elastanu...

Powyżej rozmiaru 10... gruba.

Mi się Kristen z 0,25 podoba big_smile Fajna z buźki, kształty kobiece, bioderkiem zahacza i taka trochę miękciejsza... like it! smile

180

Odp: Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę
Iceni napisał/a:

Może uściślijmy co dla kogo znaczy "gruba":

Iceni, nie na to forum z takimi treściami, nikt tego tu nie zrozumie wink

181

Odp: Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę

6

Ameliorate napisał/a:
Iceni napisał/a:

Może uściślijmy co dla kogo znaczy "gruba":

Iceni, nie na to forum z takimi treściami, nikt tego tu nie zrozumie wink


A co tu jest do rozumienia? Masz podane 15 typow sylwetki - wybierz od ktorej sylwetki zaczyna sie "gruba"

182

Odp: Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę

Hmmm....
1.Kiedy jestem bardzo zmęczony lub zajęty odpowiadam monosylabami.
2.Palilem paczkę dziennie ,stres mnie wykańczał
3.Nalogowo jem tatara.
4.Bylem lekko puszysty.Resztki tego  wykanczam.Przy 184 ważę 88kg.
5.Poteafie się wkurzyć ,a że bywam ekspresywny można to pomylić z agresją.Rzadkie zdarzenie ale intensywne
7.Czasami marudzę (szczególnie jak jestem zmęczony ,jest upał i kilka spraw mi się nie udało... Tak przez 3-5h .Zawsze mi mija...

Cholecia...normalnie nic tylko się powiesić...:-P

183

Odp: Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę

Pirx, ale to jest temat o tym, czego nie chciałbyś w partnerce, a nie żeby się reklamować big_smile

184

Odp: Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę

To była raczej antyreklama big_smile

185

Odp: Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę
Pirx napisał/a:

Hmmm....
1.Kiedy jestem bardzo zmęczony lub zajęty odpowiadam monosylabami.
2.Palilem paczkę dziennie ,stres mnie wykańczał
3.Nalogowo jem tatara.
4.Bylem lekko puszysty.Resztki tego  wykanczam.Przy 184 ważę 88kg.
5.Poteafie się wkurzyć ,a że bywam ekspresywny można to pomylić z agresją.Rzadkie zdarzenie ale intensywne
7.Czasami marudzę (szczególnie jak jestem zmęczony ,jest upał i kilka spraw mi się nie udało... Tak przez 3-5h .Zawsze mi mija...

Ha ha..
Ad.1. Uwielbiam monosylaby.
Ad.2. Paliłem 2 paczki dziennie. Obecnie analogi tylko w towarzystwie.
Ad.3. Okropny nałóg ale popieram.
Ad.4. Nie podam parametrów ale ja ogólnie jestem nieproporcjonalny. Typ sprintera 80/90 - Ben Johnson.
Ad.5. Mam to samo ale to bardziej jak piorun przy bezchmurnym niebie. Lekkie zgliszcza wokół.
Ad.6. Lubię pomarudzić. Pomaga wino, wtedy się rozweselam i potrafię mówić miłe rzeczy.

186

Odp: Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę
Snake napisał/a:
Pirx napisał/a:

Hmmm....
1.Kiedy jestem bardzo zmęczony lub zajęty odpowiadam monosylabami.
2.Palilem paczkę dziennie ,stres mnie wykańczał
3.Nalogowo jem tatara.
4.Bylem lekko puszysty.Resztki tego  wykanczam.Przy 184 ważę 88kg.
5.Poteafie się wkurzyć ,a że bywam ekspresywny można to pomylić z agresją.Rzadkie zdarzenie ale intensywne
7.Czasami marudzę (szczególnie jak jestem zmęczony ,jest upał i kilka spraw mi się nie udało... Tak przez 3-5h .Zawsze mi mija...

Ha ha..
Ad.1. Uwielbiam monosylaby.
Ad.2. Paliłem 2 paczki dziennie. Obecnie analogi tylko w towarzystwie.
Ad.3. Okropny nałóg ale popieram.
Ad.4. Nie podam parametrów ale ja ogólnie jestem nieproporcjonalny. Typ sprintera 80/90 - Ben Johnson.
Ad.5. Mam to samo ale to bardziej jak piorun przy bezchmurnym niebie. Lekkie zgliszcza wokół.
Ad.6. Lubię pomarudzić. Pomaga wino, wtedy się rozweselam i potrafię mówić miłe rzeczy.

Ech, faceci... wszyscy tacy sami...

187

Odp: Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę
Snake napisał/a:

Ad.6. Lubię pomarudzić. Pomaga wino, wtedy się rozweselam i potrafię mówić miłe rzeczy.

Nosz, łaskawca normalnie big_smile tongue

188

Odp: Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę

Kto to k*rwa jest Ben Johnson?! neutral

189

Odp: Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę

Google mówią, że najsłynniejszy dopingowiec świata big_smile

190

Odp: Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę
SonyXperia napisał/a:
Snake napisał/a:

Ad.6. Lubię pomarudzić. Pomaga wino, wtedy się rozweselam i potrafię mówić miłe rzeczy.

Nosz, łaskawca normalnie big_smile tongue

Nooo smile Wiesz 3 stany fizyczne.
Niemiłe rzeczy.
Monosylaby.
Miłe rzeczy.
Właśnie ustalam plan na dalszy ciąg wieczora. Punkt 1 czy 3. Dwójka była za dnia. Muszę pokalkulowac, a przede wszystkim dopic wino. Być może zmęczę się kalkulacją i zasnę :LOL:

191

Odp: Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę

Wychodzi na to wczoraj wszyscy byliśmy nałogowcami.Puetruszka piwo,ja piwo,Snake wino...LOL.
Nocne Polaków rozmowy.

Twój Ben Johnson u mnie nazwałem prześmiewczo projekt Adonis :-P

O, znalazłem kolejny punkt.
Brak dystansu do siebie u partnerki .

192

Odp: Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę

A mnie się też jeszcze jeden punkt przypomniał - jak ktoś plecie byle co, byle podkręcić atmosferę, zrobi aferę, wyżyje się,a potem mówi: o jesu, no przepraszam, wcale tego nie chciałem powiedzieć, nie wiem, dlaczego tak powiedziałem, plotłem byle co, o jesu, przecież przeprosiłem, o co ci właściwie chodzi... to się tylko dzieciom do pewnego wieku wybacza wink

193

Odp: Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę
santapietruszka napisał/a:

A mnie się też jeszcze jeden punkt przypomniał - jak ktoś plecie byle co, byle podkręcić atmosferę, zrobi aferę, wyżyje się,a potem mówi: o jesu, no przepraszam, wcale tego nie chciałem powiedzieć, nie wiem, dlaczego tak powiedziałem, plotłem byle co, o jesu, przecież przeprosiłem, o co ci właściwie chodzi... to się tylko dzieciom do pewnego wieku wybacza wink

Ha ha, a moja robi tak cały czas od lat. Da się wytrzymać tzn. po jakimś czasie się już tego nie słucha.

194 Ostatnio edytowany przez Pirx (2018-06-16 11:15:34)

Odp: Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę

Snake, zaczynam dostrzegać niepokojące podobieństwo w doborze partnerek...

Nazywam występem klauna :-))

195 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2018-06-16 11:20:41)

Odp: Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę
Snake napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

A mnie się też jeszcze jeden punkt przypomniał - jak ktoś plecie byle co, byle podkręcić atmosferę, zrobi aferę, wyżyje się,a potem mówi: o jesu, no przepraszam, wcale tego nie chciałem powiedzieć, nie wiem, dlaczego tak powiedziałem, plotłem byle co, o jesu, przecież przeprosiłem, o co ci właściwie chodzi... to się tylko dzieciom do pewnego wieku wybacza wink

Ha ha, a moja robi tak cały czas od lat. Da się wytrzymać tzn. po jakimś czasie się już tego nie słucha.

A no to ja może nie wytrzymuję aż tyle czasu, żeby móc przestać słuchać big_smile

Żarty żartami, ale chodziło mi raczej o poważniejsze rzeczy niż jakieś tam przekomarzanie się na co dzień. Samo przepraszam w takich sytuacjach raczej nie wystarcza.

EDIT na specjalne życzenie Pirxa: są różne rodzaje "przepraszam" i niektóre, zwłaszcza powtarzane w kółko, są bardzo wkurzające big_smile

Posty [ 131 do 195 z 331 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Co dyskwalifikuje potencjalnego partnera /partnerkę

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026