- przedkładający bezrefleksyjne działanie/tępe parcie do przodu nad analizę/rozważania,
- mało empatyczny i litościwy, bezwzględny, wyznający kult terminatorstwa np.: "Staruchy śmierdzą bo są zwyczajnie te krowy leniwe i nie chce im się wleźć pod prysznic", "Nawet schizofrenik podczas psychozy i człowiek przeżywający mocne bóle fizyczne ma mieć zawsze czyste buty", " Żona nie może odmawiać mężowi seksu, nawet jeśli źle się czuje" itd.,
- lubujący się w uproszczeniach,
- taki, u którego bufonada intelektualna łączy się z przeciętnością umysłową np. "Człowiek który nie czyta x książek w roku to imbecyl poniżej mojego poziomu", a za chwilę: "Doda nie może być bystra/mądra bo zachowuje się jak dziwka/odsłania dupę",
- doceniający tylko to co widoczne, i trwałe np.: "To co dzieje się w czyjejś głowie/przeżycia wewnętrzne nie posiada/-ją żadnej wartości, bo nikt nie może tego zobaczyć",
- agresywny nadpobudliwiec nie potrafiący wysłuchać/doczytać wypowiedzi do końca, i każdą, dłuższą niż jedno zdanie odpowiedź drugiej osoby kwitujący że to "głupie pie*******e", "teorie wyciągnięte z dupy", taki typ: mało rozumie-mocno się rzuca,
- przesadnie cyniczny,
- alergicznie reagujący na wszystko co związane z postępem,
- oceniający innych ludzi na podstawie przeszłych doświadczeń seksualnych bądź ich braku, uprzedzony w stosunku do kobiet/mężczyzn posiadających wielu partnerów seksualnych, dojrzalszych dziewic/prawiczków, kobiet/mężczyzn trudniących się prostytucją; uważający ich za gorszych/takich, z którymi musi być coś nie tak itd.,
- pragnący posiadać dziecko/-i,
- sprowadzający wszystko do walki o "dupę"/zdobycia "chłopa"; oceniający wartość człowieka na tej podstawie np.: "Co z tego że Hans Christian Andersen był dobrym bajkopisarzem, skoro se nawet nie por****ł", "Sabrina Pasterski jest wybrakowaną kobietą, bo nie miała chłopaka w wieku 25 lat" etc.,
- wymagający częstego seksu, i nie przystający na propozycję żeby robił to z prostytutką/inną kobietą/przy filmach pornograficznych wtedy kiedy ja nie mam ochoty,
- taki, któremu łatwo przychodzi oceniać innych ludzi nie znając ich dobrze, w sensie - wyciągać o powodach ich zachowań butne wnioski i uważać że wie na pewno dlaczego ktoś postępuje/mówi tak/to a tak/to,
- posiadający poglądy typu: "Pracownicy fizyczni to leniwi tępacy", "Głupiej dzidzie z Biedronki nie należy się szacunek, bo skoro tam pracuje to musi być gnuśną idiotką", ale też: "Praca dupą to zajęcie godne potępienia", ale też: "Filozofia to nieprzydatne badziewie", "Wykładowcy uniwersyteccy to głuptaki w okularkach nie znający życia", też: "Psycholożki to tępe pi**y"/"Psychologia to pierdoły", ale też: " Matematyka to zbędne bzdety", i z innej beczki: "Samotna matka to zawsze kobieta, która leciała na bad boy'i" itd.,
- normicki (ładne słowo tak swoją drogą), czyli taki dla którego bycie normalnym/uznanym za takiego posiada wysoką wartość,
- nie dbajacy o higienę osobistą, o ile nie wynika to u niego z braku wiedzy (wtedy wystarczyłoby go uświadomić) ani choroby odbierającej siły,
- otyły, jeśli nie chciałby tego zmienić (lekka nadwaga może być),
- złośliwy bez powodu (taki "pies" rzucający się z zębami na nieznajome osoby bez powodu),
- posiadający mocno nieodpowiadający mi typ urody,
- bojący się wygłaszać inne zdanie w obawie o bycie wyśmianym/brak akceptacji ogółu.