Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria.. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..

Strony Poprzednia 1 9 10 11 12 13 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 651 do 715 z 810 ]

651 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-02-14 20:37:49)

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..

Ale może zanadto skupiasz się na tych niewłaściwych?
Fakt, ze jeśli ktos nieustannie podkresla wlasne zalety, bywa to niewiarygodne. Ale jeśli mi się to nie podoba, nie muszę się z kimś takim zadawać.

Zobacz podobne tematy :

652

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..

Co i tak nie zmienia faktu, że wciąż podkreślasz negatywne cechy innych ludzi. Robisz to tak często, że niemal stało się Twoim znakiem rozpoznawczym. Naprawdę jest to bardzo widoczne.

653 Ostatnio edytowany przez Panna z Kapeluszem (2021-02-14 21:04:30)

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
Olinka napisał/a:

Co i tak nie zmienia faktu, że wciąż podkreślasz negatywne cechy innych ludzi.

Nie tylko podkreślam złe cechy innych,
o swoich błędach, słabościach, niedoskonałościach rownież piszę,
potrafię przyznać się do tego.
O dobrych cechach ludzi rownież niejednokrotnie pisałam.
Czy jak się widzi złą postawę, nieuczciwą, niesprawiedliwą, krzywdę,
to lepiej zamilczeć?
bo można się komuś narazić?
„Na niewygodne tematy lepiej zamilczeć,
bo można komuś zajść na skórę”
Olinko, Ty również nie raz potrafisz komuś coś wytknąć.

654

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..

Oczywiście, że potrafię komuś coś wytknąć, absolutnie temu nie przeczę, ale raz, że tu chodzi o skalę, a dwa - to jest ponownie NIE na temat, a wręcz można odnieść wrażenie, że teraz usiłujesz wykonać taki zabieg, żeby uwagę przerzucić z siebie na mnie. 

W każdym razie z boku pewne rzeczy widać lepiej, a na pewno inaczej i zdaje się, że nie jestem w swoim odczuciu odosobniona, ale że równocześnie odnoszę wrażenie, że się nie rozumiemy i już raczej nie zrozumiemy, to też nie widzę celu, aby brnąć w to dalej.

655 Ostatnio edytowany przez Kubuś_Puchatek (2021-02-14 23:59:55)

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..

Drogie Panie,
Chciałbym "zaprotestować" przeciwko takiej stereotypowej opinii niektórych z Was na temat męskich zachowań. Nie wiem, gdzie Wy takich "skrzywionych" facetów spotykacie, że aż takie projekcje na nich kierujecie.
Po każdej stronie trafiają się ludzie lepsi i gorsi. Każdy z nas jest inny. Ile ludzi - tyle charakterów. Czy to od razu oznacza, że można wszystkich facetów czy wszystkie kobiety wrzucać do jednego wora? Chyba niekoniecznie.

Poznawanie kogokolwiek na portalach ma tą zasadniczą wadę, że większość patrzy przede wszystkim na zdjęcia. Żeby było śmieszniej - często fałszywe, wielokrotnie upiększane w programach graficznych albo jeszcze gorzej, bo zrobionych 5 czy 10 lat temu smile Reszta detali z profilu jest już kompletnie nieistotna. I takie zachowania dotyczą zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Ludzie blokują wszystkich tych bez zdjęć profilowych ograniczając sobie szansę na poznanie kogoś interesującego.
Prawda jest taka, że nikogo nie interesuje co jest w samym profilu. Więc czyż nie jest tak, że sami sobie strzelamy w stopę, bo ta selekcja odbywa się nie wedle tych aspektów wobec których powinna się odbywać?

Większość osób deklaruje piękne słowa na temat tego kogo szuka a tak naprawdę i tak wszystko ogranicza się do tego co prezentują zdjęcia.

Podobnie, jak Piegowata - ja również nie wierzę w miłość od pierwszego wejrzenia. Bo dla mnie taki "twór" nie istnieje. Po pierwszym kontakcie to ja mogę tylko powiedzieć czy mi się ktoś fizycznie podoba czy też nie. I tylko tyle. Ewentualnie mogę poczuć pożądanie, jeśli ktoś będzie aż tak atrakcyjny/a. Ale nic więcej. A rzeczywistość wygląda tak, że większość ocenia ludzi całościowo w ciągu 30 sekund.
Nie wierzę osobiście w poznawanie ludzi przez internet ze względów, które między innymi wymieniłem powyżej. Część osób wystawia sobie laurki bez pokrycia, część lubi bajkopisarstwo, ale nie wszyscy tacy są. A żeby to potwierdzić czy też wykluczyć - trzeba dać komuś szansę. Trzeba dać sobie czas, aby kogoś poznać. W normalnych warunkach - gdy kogoś poznajemy - mamy ku temu możliwość. Możemy skupić uwagę na jednej, dwóch osobach i dzięki temu można wyrobić sobie samemu zdanie.
Natomiast portale - proszę o wybaczenie za te słowa - wyglądają jak jakaś fabryka, gdzie chodzi głównie o przemiał kolejnych osób. Po co się na kimś sensownym skupiać skoro jeszcze tyle profili czeka na odkrycie... Czy to, że ktoś przedstawia się pozytywnie od razu oznacza, że konfabuluje? Chyba nie.
Kiedyś ludzi poznawało się "w realu". W codziennym życiu, pracy, na podwórku, podczas zabawy, przyjęć etc. Według mnie - najlepsze są spotkania na żywo - face to face. I żywa rozmowa z człowiekiem.
A poznawanie na portalach wygląda tak, że nawet jak ktoś pozna kogoś interesującego - to i tak siedzi dalej i szuka, bo a nóż za rogiem czai się lepsza opcja....  Przypomina mi to targ a nie poznawanie ludzi. Zamiast skupiać się na tym co dobre w każdym człowieku, potwierdzać wyjątkowość tych interesujących profili to na siłę szukamy powodów dla których można by tu kolejną osobę odrzucić.

PS. a tak przy okazji - wszystkiego najlepszego z okazji Walentynek dla wszystkich forumowiczek i forumowiczów smile

656

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
Panna z Kapeluszem napisał/a:

Bo co niektórzy panowie chcą pokazać
że to kobiety wina, a oni tacy święci, cudowni,
ale prawda wyglada trochę inaczej,
często faceci są wybredni,
przekalkulowali sobie co im się opłaca, czasami by mieć jakieś korzysci z kobiety,
bywają materialistyczni, rzadko się o tym mówi, materializm często przypisywany
jest kobietom,
ale to nieprawda że tylko kobiety bywają materialistyczne.
Najwygodniej jest obrócić kota ogonem,
i wmówić kobiecie ze to jej wina
że jest sama, bo wybredna,
zaś sami są wybredni.

Podam przykład,

Mam znajomą, zadbana 45lat, atrakcyjna, (obecne zadbane 40+ kobiety,
to nie te same z dawnych lat kobiety 40+)
I do niej ciągną, mężczyźni którzy lecą
na materializm, żeby mieć jakies
korzysci z kobiety,
takich bardzo często przyciaga.
Tacy materialistyczni faceci, interesują się tylko kobietami „bogatymi”
z bardzo dobrą pozycją, z możliwością  korzyści,
i do nich są bardzo Gentelmenami,
a kobiety z normalną pozycją,
nie „bogate” ich za bardzo nie interesują.

Obie płcie są wybredne, tylko:
Kobiety wybrzydzają gdy mają 20 -30 lat, vide posty na forum facetow w tym wieku ktorzy kobiety znalezc sobie nie potrafią.
Faceci wybrzydzają w wieju 40+.
Dlaczego? Kobieta 20 -30 albo jeszcze chce sie w zyciu zabawic, albo już szuka męza - w obu przypadkach szuka albo przystojniaka albo  'dobrych genow'. Przecietni faceci odpadają wiec biadolą po forach.
Facet 40 + jest w wieku gdy juz szuka samej zabawy lub zwiazku bez zobowiazan. Kobiety normalne, zainteresowane poważnymi zwiazkami wiec odpadają.
Dlaczego Twoja 45+ znajoma okazuje zewnetrzne objawy bogactwa i oczekuje, ze nie przycisgnie to łssych na kasę facetów? Nie może sie skromniej zaprezentować? Kasą nie zaimponuje sensownemu mężczyznie. Sciągnie tylko tych pazernych. Nie zmieni 'image', nie informuje, ze ma firme/stanowisko, dobierze zdjęcia na ktorych nie widać zamożności, usunie informacje o finansach z opisu ,- wtedy grono zainteserowanych facetów sie zmieni. No bo kat teraz sie 'lansuje' to co sie dziwi, że na lans odpowiadają materialiści. Tak, kobiety 40 + czy 45+ są teraz bardzo atrakcyjne ( dla mnie), tylko żeby wraz z urodą szedł takze dobry charakter, pewność siebie, optymizm do swiata i wiara w drugiego człowieka - z tymi cachami jest trudniej.

657

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
Kubuś_Puchatek napisał/a:

Poznawanie kogokolwiek na portalach ma tą zasadniczą wadę, że większość patrzy przede wszystkim na zdjęcia. Żeby było śmieszniej - często fałszywe, wielokrotnie upiększane w programach graficznych albo jeszcze gorzej, bo zrobionych 5 czy 10 lat temu smile

Dla mnie to jest kompletnie nielogiczne, bo o ile jak najbardziej rozumiem, że lubimy te zdjęcia, na których sami sobie się podobamy, to jednak przerabianie fotek czy też wstawianie tych dawno nieaktualnych w celu przyciągnięcia czyjejś uwagi, jest przecież strzelaniem sobie w kolano. Bo nawet jeśli pierwsza selekcja odbywa się przy pomocy zdjęć, to jeśli już te prawdziwe i aktualne zostaną zaakceptowane, to na spotkaniu może co najwyżej nie zadziałać ta słynna chemia, ale przynajmniej nikt nikomu nie zarzuci oszustwa, a zderzenie rzeczywistości z tym, co zostało pokazane w profilu, nie wywoła srogiego rozczarowania.

658

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..

Zauważ Kubuś że w realu robimy dokładnie to samo: jak będziesz miał intensywny dzień możesz poznać  3 podobające Ci kobiety a na żadnej się nie zatrzymasz. Nie dlatego że pomyślisz  ,e może z rogiem czeka jeszcze lepsza , tylko dlatego że żadna z nich nie zrobi na Tobie takiego wrażenia że nie interesuje Cię już, szukanie.
To samo na portalu. Jak ktoś będzie naprawdę interesujacy zatrzymasz się.
Jak nie nie masz powodu.
Nie zatrzymasz się na kobiecie z realu czy portalu bo mogłaby się nadawać. Chyba że Cię bardzo przyciśnie by kogoś  mieć koniecznie szybko.

659 Ostatnio edytowany przez Kubuś_Puchatek (2021-02-15 04:58:58)

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..

Po części masz rację Elu, ale ja nie zatrzymuje takich kobiet, bo to oznaczałoby, że uznałem je za wartościowe czy warte zainteresowania po wyglądzie. A nie robię tego. Nie wiem z czego to wynika - z nieufności a może z braku doświadczenia. Nie szukam "też na szybko", bo to jeszcze nie pora na mnie. Nie umiałbym zaczepić kobiety ze względu na jej urodę.
Natomiast nie mam problemu z komunikacją werbalną. Dość łatwo i swobodnie nawiązuje kontakt z innymi ludźmi i ten element uznaje za kluczowy w poznawaniu ludzi.

Ostatnio dla przykładu - miałem w pracy wielką przyjemność rozmawiać z pewną panią. Kobietą pewnie kilka lat starszą ode mnie i ta rozmowa zrobiła na mnie duże wrażenie. Nawet nie chodziło o merytorykę wypowiedzi, ale o łagodność w głosie tej kobiety, ten spokój bijący od drugiego człowieka. Czysta przyjemność.

660 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-02-15 21:20:07)

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
foggy napisał/a:

Obie płcie są wybredne, tylko:
Kobiety wybrzydzają gdy mają 20 -30 lat, vide posty na forum facetow w tym wieku ktorzy kobiety znalezc sobie nie potrafią.
Faceci wybrzydzają w wieju 40+.
Dlaczego? Kobieta 20 -30 albo jeszcze chce sie w zyciu zabawic, albo już szuka męza - w obu przypadkach szuka albo przystojniaka albo  'dobrych genow'. Przecietni faceci odpadają wiec biadolą po forach.
Facet 40 + jest w wieku gdy juz szuka samej zabawy lub zwiazku bez zobowiazan. Kobiety normalne, zainteresowane poważnymi zwiazkami wiec odpadają.
Dlaczego Twoja 45+ znajoma okazuje zewnetrzne objawy bogactwa i oczekuje, ze nie przycisgnie to łssych na kasę facetów? Nie może sie skromniej zaprezentować? Kasą nie zaimponuje sensownemu mężczyznie. Sciągnie tylko tych pazernych. Nie zmieni 'image', nie informuje, ze ma firme/stanowisko, dobierze zdjęcia na ktorych nie widać zamożności, usunie informacje o finansach z opisu ,- wtedy grono zainteserowanych facetów sie zmieni. No bo kat teraz sie 'lansuje' to co sie dziwi, że na lans odpowiadają materialiści. Tak, kobiety 40 + czy 45+ są teraz bardzo atrakcyjne ( dla mnie), tylko żeby wraz z urodą szedł takze dobry charakter, pewność siebie, optymizm do swiata i wiara w drugiego człowieka - z tymi cachami jest trudniej.

Właśnie, może warto uznać, że obie strony szukają, przebierają i wybrzydzają?
Co więcej, żę to jest naturalne zjawisko i nie ma się co tak bardzo obruszać czy wypowinać to komukolwiek, ale żyć na luzie, nie brać wszystkiego tak bardzo do siebie czy nie angażować się
tak mocno od samego początku, żeby potem nie być zbyt rozczarowanym? smile

661 Ostatnio edytowany przez aniuu1 (2021-02-16 00:11:35)

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..

Kubuś, skąd możesz wiedzieć, że ludzie nie patrzą na opis? Jeśli ktoś ma cokolwiek do przekazania w opisie to powinien go dać, z założeniem, że odpowiednia osoba go przeczyta.

662 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-02-23 14:37:29)

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
Kubuś_Puchatek napisał/a:

Ostatnio dla przykładu - miałem w pracy wielką przyjemność rozmawiać z pewną panią. Kobietą pewnie kilka lat starszą ode mnie i ta rozmowa zrobiła na mnie duże wrażenie. Nawet nie chodziło o merytorykę wypowiedzi, ale o łagodność w głosie tej kobiety, ten spokój bijący od drugiego człowieka. Czysta przyjemność.


Już dawno miałam to napisać: z przyjemnością przeczytałam te słowa. To potwierdza moje obserwacje oraz osobiste odczucia:
Tak bardzo czasem skupiamy się na jakichś reczywistych i urojonych mankamentach, że do głowy nam nie przychodzi - a uważam to za rodzaj braku pokory - że inni niekoniecznie patrzą na nas naszymi oczami. Mogę upatrywać przyczyn niepowodzeń w krzywym nosie, a zupełnie nie zauważać, z zaskoczeniem dowiadywać się, że ktoś zachwycil się na przykład... uchem wink Uchem, ns które nigdy nie zwracałam uwagi smile Albo głosem, albo emanującym spokojem.
Gdy podrywał mnie ostatni pan, mówił, że jestem pozytywna - dla przykładu.
Opis na portalu to sprawa niełatwa. U kobiet widywałam egzaltowane, przegadane i w gruncie rzeczy niekonkretne ("romantyczka, twardo stąpająca po ziemi" i temu podobne perełki), więc raczej się nie opisywałam, obawiając się gadulstwa i subiektywizmu. Trzeba dobrze wyważyć słowa.

663

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..

Te opisy nieraz bywają tak rozbrajające, że aż boki zrywać..Cały festiwal sprzeczności a już "romantyk/czka i twardo stąpający/a po ziemi to wisienka na torcie smile

664

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
bagienni_k napisał/a:

Te opisy nieraz bywają tak rozbrajające, że aż boki zrywać..Cały festiwal sprzeczności a już "romantyk/czka i twardo stąpający/a po ziemi to wisienka na torcie smile

Ależ to nie są wykluczające się sprzeczności. Na co dzień ktoś skupia się na ciężkiej pracy itd., zaś sposób spędzania wolnego czasu widziałby w stylu romantico.

665

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..

Raczej to nie rozmowa o pracę  więc piszemy jacy jesteśmy w życiu na co dzień. 
Można być w pracy francą a w domu przylepcem smile

666 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-02-23 14:05:19)

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..

Zazwyczaj ma się na myśli  tzw życie codzienne, relacje z innymi, podejśćie do życia jako takiego i charakter. Zatem, jeśli słyszę, że ktoś twardo stąpa po ziemi i jest romantykiem, to raczej coś mi tu nie gra. Zawód czy rodzaj wykonywanej pracy może mieć mniejsze znaczenie.

667 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-02-23 14:38:11)

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..

Akurat to, Bagiennik, zupełnie mi się nie wyklucza. Tyle że ja romantyzm definiuję po swojemu, a wielu osobom myli on się z tanim sentymentalizmem, egzaltacją i kiczowatym wzdychaniem.

W takim ujęciu romantyczką raczej nie jestem, ale jeśli chodzi o miejsce w życiu na duchowość, emocje i zachwyt nad światem - jak najbardziej.
Po ziemi stąpam, ale nie twardo. Nie chcę twardo.

668

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
bagienni_k napisał/a:

Zazwyczaj ma się na myśli  tzw życie codzienne, relacje z innymi, podejśćie do życia jako takiego i charakter. Zatem, jeśli słyszę, że ktoś twardo stąpa po ziemi i jest romantykiem, to raczej coś mi tu nie gra. Zawód czy rodzaj wykonywanej pracy może mieć mniejsze znaczenie.

Nie możesz wiedzieć co kto ma na myśli, dopóki tego nie wyjaśni. wink

669

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
assassin napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Zazwyczaj ma się na myśli  tzw życie codzienne, relacje z innymi, podejśćie do życia jako takiego i charakter. Zatem, jeśli słyszę, że ktoś twardo stąpa po ziemi i jest romantykiem, to raczej coś mi tu nie gra. Zawód czy rodzaj wykonywanej pracy może mieć mniejsze znaczenie.

Nie możesz wiedzieć co kto ma na myśli, dopóki tego nie wyjaśni. wink

to też prawda. Ale tu Pani musi mieć jakąś inną siłę przev=bicia np fajne fotki czy inne rzeczy.

670

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
bagienni_k napisał/a:

Te opisy nieraz bywają tak rozbrajające, że aż boki zrywać..Cały festiwal sprzeczności a już "romantyk/czka i twardo stąpający/a po ziemi to wisienka na torcie smile

Może i opis nieciekawy i oklepany, ale niekoniecznie sprzeczny. Odczytałabym tak, osoba radzi sobie dobrze w życiu, potrafi o siebie zadbać, ale jest też uczuciowa, lubi romantyczne gesty.
Nie wszystko jest czarne albo białe. Nie jest też tak, że albo ktoś się kieruje tylko uczuciami, jest "irracjonalny", albo kieruje się tylko pragmatyzmem, kalkulacją, logiką.

671 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-02-23 15:41:25)

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..

Aniuu, tak, tylko, że te opisy bywają szalenie ogólnikowe i banalne.
Namiętnie czytywałam kiedyś blogi, sama zreszta też pisałam. Co druga autorka była niepoprawną romantyczką twardo stąpającą po ziemi.
Gdy przyszło mi zamieścić własny opis, złapałam się na podobnych banałach, więc napisałam, że moją wielowymiarowość, jak zresztą każdego człowieka, trudno streścić w kilku słowach, zatem niech mówi za mnie mój blog.
Opisanie siebie to nie taka prosta sprawa. Popadałam w okropne gadulstwo, gdy próbowałam.
Składam się z wielu sprzecznych cech i nie jestem w stanie siebie jednoznacznie i zwięźle określić.

672 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-02-23 17:21:14)

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..

Oczywiście, że opisy są zbyt banalne, aby można było cokolwiek z nich wyciągnąć. W każdym razie, istotne jest raczej to, co osoba sobą reprezentuje na codzień, poza życiem zawodowym. Akurat w tym wypadku nie jestem fanem romantyzmu (delikatnie mówiąc), przynajmniej w tym oklepanym charaterze. Romantyzm to dla mnie w pewnym sensie trochę sztuczne pojęcie, bo nie wiadomo co ono ma określać. Sytuacje, momenty czy zdarzenia, które ktoś nazwie romantycznymi, nazwałbym z pewnością inaczej.
Z drugiej strony, to czy osobiste podejście do życia i charakter nie determinuje trochę wyborów, jakich dokonujemy w kwestiach zawodowych?

673

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..

Oczywiście, że opisanie siebie nie jest łatwe. W ogóle mówienie o sobie dobrze sprawia problem wielu osobom (sama się tego próbuję nauczyć). Jak trzeba się zaprezentować to robi to bardzo słabe wrażenie.
Wiadomo, że nie napisze się o sobie wszystkiego w kilku zdaniach, można napisać coś co przyciągnie uwagę odpowiedniej osoby. Mnie zawsze ciekawiło co osoba chce przekazać w opisie, dlatego zaglądałam do opisów z zaciekawieniem.

674 Ostatnio edytowany przez Panna z Kapeluszem (2021-03-04 07:14:23)

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..

Dziewczyny, może Wam się wydać to śmieszne, ale napiszę,
założyłam profil na portalu, jakiś tydzień temu, i dziś dostałam wiadomość
od pewnego pana o treści
„a kto się umówi z tak otyłym babskiem
z dużą dupą, chyba tylko na seks”
i ten pan od razu zablokował mnie,
wiec nawet nie mogę wejść na jego profil, widzę tylko jedno jego zdjęcie.
I chyba to było do mnie skierowane ? wink
W profilu widać tylko moją twarz i trochę sylwetki, a poza tym
Ja gruba nie jestem, tylko krągła curvy.
165/80kg, ten pan to chyba „grubej”
nie widział?

Nieprawdopodobne, jak można takie
rzeczy komukolwiek pisać roll

Zastanawiające jest że niektórzy ludzie maja potrzebę wytykania
komuś coś z wyglądu,
krytykowania wyglądu innych osób, mówienia innym niemiłych rzeczy.

675

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..

Ja bym się takiemu roześmiała w nos i tyle.  Przecież tego poważnie się nie da traktować, a Ty analizujesz, czy jesteś gruba czy tylko krągła.
Znam jedną wręcz otyłą kobietę, która swojego męża urzekła osobowośćią, ciepłem  i pięknymi niebieskimi oczami,

676 Ostatnio edytowany przez Panna z Kapeluszem (2021-03-04 08:58:55)

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
Piegowata'76 napisał/a:

Ja bym się takiemu roześmiała w nos i tyle.  Przecież tego poważnie się nie da traktować, a Ty analizujesz, czy jesteś gruba czy tylko krągła.
Znam jedną wręcz otyłą kobietę, która swojego męża urzekła osobowośćią, ciepłem  i pięknymi niebieskimi oczami,

Piegusiu, ten pan rozśmieszył mnie.

A może  to nie do mnie było skierowane,
po prostu tak sobie napisał big_smile
i od razu mnie zablokował big_smile

A teraz na poważnie wink
mam znajomą która ma 160cm i 140 kg,
i jest tak serdeczną osobą,
nie jest złośliwa/uszczypliwa, kulturalna, spokojna, dla mnie ona jest cała przepiękna, ale ja biorę - traktuje człowieka jako całość, nie części.
Często do mnie pisze, rozmawiamy, i nawet nie raz mówiła że jak chce porozmawiać, zawsze mogę do niej napisać/zadzwonić,
ale ja wiem że ona też ma swoje problemy,
i nie chce ja obciążać moimi - nawet jej
to powiedziałam,
niedawno miała operacje, bo z ręka miała problemy.
Wysyłamy sobie często swoje  zdjęcia,
ciepłe słowo, ona trochę daleko ode mnie mieszka 400km,
jest Hiszpanką, ale od wielu lat mieszka
w Niemczech, i opowiadała tez sytuacje
w których innym ludziom jej wygląd
nie pasował i głośno o tym mówili, co było bardzo przykre, ona ma 44 lata, wcześniej była mężatka, przestała pasować mężowi,
a teraz od paru lat jest z nieco młodszym partnerem, mówiła ze kiedyś nawet koleżanka z pracy powiedziała
„że taka jest gruba a znalazła faceta
to przecież szok”
I nieraz kobiety też krytykowały jej wygląd, a faceci wstydzili się z nią pokazać,
na seks Ok, ale nie żeby się z nią pokazywać...

Ona stara się dbać o siebie, często piękna fryzura, gustownie ubrana,
wspaniała piękna osoba.Nigdy bym jej nie zwróciła uwagi że jest „ z dużą nadwagą”
przecież ona o tym wie doskonale, to jeszcze jej dowalać?
Nie rozumiem naprawdę takich ludzi.

Jakby ona była mężczyzna to bym
się bardzo zakochała smile



Ale niestety nie brakuje ludzi którzy maja potrzebę głośnego. krytykowania kogoś wyglądu/co im się nie podoba w czyimś wyglądzie.

677 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-03-04 09:03:34)

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..

Wiem, że czasem to częste odrzucanie boli, znam to uczucie.
Jeszcze nie rozkminiłam, jak to się robi, ale obserwuję jednak, że podstawą jest własne nastawienie do siebie.  Znam osoby niepełnosprawne w bardzo udanych związkach, Znam osoby nie grzeszące urodą.  Ba, nawet sama spotykałam się z zainteresowaniem, gdy kompletnie mi na tym nie zależało.
Mam jeszcze parę przemyśleń na ten temat, ale dokończę później,  bo teraz brak czasu.

678 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-03-04 09:04:27)

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..

mnie nie rozśmieszył taki wpis- raczej to bardzo smutne że ktoś wchodzi na portal by wyżyć się za swoje niepowodzenia z kobietami, dlatego zablokował Cię, by nie dostać odpowiedzi, która byłaby dla niego przykra.
nie ma sensu się na tym skupiać, od jednych dostaniesz komplementy od innych takie coś.
Zarówno z wyglądu jak i z osobowości nikt nie podoba się wszystkim.

679

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..

Internet niestety rządzi się swoimi prawami. To, co rzadko można na żywo usłyszeć, w sieci łatwiej jest przekazać. Moim skromnym zdaniem, im bardziej chamskie i denne komentarze słyszymy od obcych, randomowych osób w sieci, tym lepiej nalezy je po prostu olać i nie zwracać na to uwagi. Szkoda czasu i nerwów.
Widać przy tym, jak "świetnie" zawiera się wirtualne znajomośći....

680 Ostatnio edytowany przez Panna z Kapeluszem (2021-03-04 10:23:31)

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
bagienni_k napisał/a:

Internet niestety rządzi się swoimi prawami. To, co rzadko można na żywo usłyszeć, w sieci łatwiej jest przekazać. Moim skromnym zdaniem, im bardziej chamskie i denne komentarze słyszymy od obcych, randomowych osób w sieci, tym lepiej nalezy je po prostu olać i nie zwracać na to uwagi. Szkoda czasu i nerwów.
Widać przy tym, jak "świetnie" zawiera się wirtualne znajomośći....

Bagienni,
nie tylko w necie istnieją „hejterzy”
chamscy ludzie, „ szczerzy inaczej”
Niektórzy są aż tak chamscy, bezczelni że
i w życiu codziennym potrafią „hejtowac”
Mówić co im się nie podoba w czyimś wyglądzie, „to za gruba,” „ma pryszcze”
„ma odstające uszy” „nie taki kolor włosów” itd.
Pisałam wyżej nawet jak to koleżanka
z pracy mojej znajomej powiedziała jej
„że z taka wagą i faceta znalazła”?
Jest to po prostu chamskie, moja znajoma wie doskonale jaka jest, i wie że zrobiła ogromny błąd, nie chudnąc.
Bo te kilogramy sama mówiła poniszczyły bardzo jej organy - zdrowie, a z czasem coraz gorzej.Smutne to,
ale pomimo to jest wspaniałym
pięknym człowiekiem,
który NIE zasługuje na takie uwagi
ze strony ludzi!
Którzy sami ideałami nie są.

681

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..

W realu zdecydowanie trudniej jest się opierać takim atakom, choćby wtedy, kiedy regularnie ma się z kimś kontakt. Takie sytuacje się zdarzają wszędzie i to jest smutna prawda..:( W sieci jest już inaczej, bo można zwyczajnie nie zwracać tak mocno na to uwagi. Już nawet poza kwestią osobistego hejtu, czasami, choćby na FB, widzę "gorące" dyskuje na jakieś tematy, gdzie nie pada nawet jeden merytoryczny argument. NO odechciewa się momentalnie, choć z chęcią dodałbym od siebie coś wartościowego. Widząc jednak, co tam się wyprawia, z góry pasuję..

682 Ostatnio edytowany przez Panna z Kapeluszem (2021-03-04 11:23:49)

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
bagienni_k napisał/a:

W realu zdecydowanie trudniej jest się opierać takim atakom, choćby wtedy, kiedy regularnie ma się z kimś kontakt. Takie sytuacje się zdarzają wszędzie i to jest smutna prawda..:( W sieci jest już inaczej, bo można zwyczajnie nie zwracać tak mocno na to uwagi. Już nawet poza kwestią osobistego hejtu, czasami, choćby na FB, widzę "gorące" dyskuje na jakieś tematy, gdzie nie pada nawet jeden merytoryczny argument. NO odechciewa się momentalnie, choć z chęcią dodałbym od siebie coś wartościowego. Widząc jednak, co tam się wyprawia, z góry pasuję..

To prawda i hejterzy internetowi(zarówno są to mężczyźni, jak i kobiety) potrafią wypisywać niestworzone rzeczy, ja rozumiem krytykowanie postępowania złego, nieuczciwego.

Pamietam kiedyś w tv oglądam pewien program, i była tam sytuacji gdy jakiś facet powiedział coś obraźliwego na temat  wyglądu pewnej kobiecie,
na to zareagował pewien inny mężczyzna,
i powiedział mu że ma tą kobietę przeprosić, w tej chwili, bo nikt nie będzie obrażał kobiet w jego towarzystwie, i jak nie ma nic mądrego do powiedzenia, to niech lepiej zamilczy.Bardzo podobała mi się jego postawa.

683

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..

Panno, czemu tak bardzo koncentrujesz się na palantach?

684

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..

Odnośnie tej zlosliwej wiadomosci - rozum mówi, że to jakaś sfrustrowana osoba i nie należy brać tego na poważnie, a jednak takie rzeczy są raniące. Ja doszłam do wniosku, że najlepiej jak najszybciej wyrzucić taką wiadomość i zablokować człowieka oraz nie rozmyślać nad tym. Rozpamiętywanie tego wyrządza tylko większą krzywdę.

685 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-03-04 11:47:58)

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..

A może warto pomyśleć, że taki żałosny chłystek nie jest w stanie mnie zranić? Wartościowy człowiek nie zachowuje się w ten sposób, a na buraku mi nie zależy.

Ja pyskata jestem, opowiedziałabym, że specjalnie się tuczę, by odstraszać kretynów, i że jakoś, cholera nie mogę dociągnąć do wymarzonej setki yikes

686 Ostatnio edytowany przez Panna z Kapeluszem (2021-03-04 11:50:33)

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
Piegowata'76 napisał/a:

A może warto pomyśleć, że taki żałosny chłystek nie jest w stanie mnie zranić? Wartościowy człowiek nie zachowuje się w ten sposób.

Tak to prawda, ale ja się tym wcale nie przejęłam, bardziej „Mimoza” mnie zszokowała, pamiętacie wink

Niestety ale portale randkowe coraz bardziej zniechęcają, wiem że nie tylko mi potrafią pisać takie rzeczy.
Ciekawe czy kobiety z portalów randkowych piszą podobne rzeczy do mężczyzn?
Tutaj panowie chyba przodują?
Może za to ze jakaś mu nie odpisała, olała go i właśnie w taki sposób
wyżywają się mszczą na kobietach będących na portalach?

687 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-03-04 12:04:19)

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..

Otóż to! smile

Styl wypowiedzi świadczy o człowieku. Skoro ktoś nie potrafi wyrazić się w sposób kulturalny, nie warto zwracać w ogóle na niego uwagi. Co taka osoba sobą reprezentuje? Nie warto tego rozpamiętywać biorąc pod uwagę fakt, żę nie wszystko, co słyszymy od kogoś, jest prawdziwe.

Osobiście nie dostałwaem żadnych prywatnych wiadomości, podszytych chamstwem, ale z profili wielu Pań biła wręcz taka wyższość, księżniczkowatość lub pogarda. Dało się to wyczuć, jakby one nie zasługiwały na to, żęby przeciętny facet nawet na nie spojrzał.Co nie oznnacza, że chamstwo jest wpisane w płeć. Chamstwo to niestety przywara ogólnoludzka.
Najlepiej na takie wiadomści nie reagować, zablokować i nie nakręcać ciągle tej spirali niechęci jednej płci do drugiej.

688

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..

Piszą, piszą, opowiadali mi panowie.

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
Piegowata'76 napisał/a:

Ja pyskata jestem, opowiedziałabym, że specjalnie się tuczę, by odstraszać kretynów, i że jakoś, cholera nie mogę dociągnąć do wymarzonej setki yikes

big_smile
Piegusiu, on od razu mnie zablokował,
wiec nawet szansy nie miałam wink
Ten od „Mimozy” nie zablokował, i chciał żebym wytłumaczyła mu moje - według niego „niewłaściwe postępowanie„

bagienni napisał/a:

Osobiście nie dostałwaem żadnych prywatnych wiadomości, podszytych chamstwem, ale z profili wielu Pań biła wręcz taka wyższość, księżniczkowatość lub pogarda. Dało się to wyczuć, jakby one nie zasługiwały na to, żęby przeciętny facet nawet na nie spojrzał.

Może to tylko wrażenie?
To lepiej pisać coś w profilu na portalu randkowym, czy nie?

690

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
Panna z Kapeluszem napisał/a:
Piegowata'76 napisał/a:

A może warto pomyśleć, że taki żałosny chłystek nie jest w stanie mnie zranić? Wartościowy człowiek nie zachowuje się w ten sposób.

Tak to prawda, ale ja się tym wcale nie przejęłam, bardziej „Mimoza” mnie zszokowała, pamiętacie wink

Niestety ale portale randkowe coraz bardziej zniechęcają, wiem że nie tylko mi potrafią pisać takie rzeczy.
Ciekawe czy kobiety z portalów randkowych piszą podobne rzeczy do mężczyzn?
Tutaj panowie chyba przodują?
Może za to ze jakaś mu nie odpisała, olała go i właśnie w taki sposób
wyżywają się mszczą na kobietach będących na portalach?

Ja nigdy nie dostałem żadnej chamskiej wiadomości. Nie przypominam sobie czegoś takiego w całej internetowej karierze.

691

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..

@Panna dostała od pana 'kosza' w chamski sposób, ale iluż to facetów słyszy podobną uwagę o swoim wyglądzie 'prawdziwy facet zaczyns sie od xxx cm'. Tym czym u kobiety są nadmiarowe kg u facetz są brakujące cm wzrostu. Róznica jest tylko taka, ze panie taką uwagę puszczają w bardziej subtelny sposób.

692

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..

Jakiego znowu kosza? Kosza dostaje ktoś kto do kogoś startuje czy próbuje nawiązać znajomość.Tu nic takiego nie miało miejsca. To było zwykle chamstwo i po co tego bronić?

693

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..

foggy
Chamstwo jest chamstwem i nie ma co tego tłumaczyć. Tu nie chodziło przecież o to, że obraziła się, że ktoś ją odrzucił przez dodatkowe kilogramy. Facet do niej ot tak wysłał wiadomość, która jest zwykłym hejtem, której jedynym celem jest zranić osobę.

'prawdziwy facet zaczyns sie od xxx cm' - też jest chamską uwagą, atak.
Nie wiem czy o taką subtelniejszą uwagę chodzi, ale jeśli ktośby dopytywał czemu kobieta nie jest zainteresowana a ona przyzna, że szuka wysokiego.. no to już jest jednak zupełnie inna sytuacja, bo mówi o swoich preferencjach i odpowiada na czyjeś zapytanie. To jest kosz.

694 Ostatnio edytowany przez Panna z Kapeluszem (2021-03-05 09:05:43)

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
aniuu1 napisał/a:

foggy
Chamstwo jest chamstwem i nie ma co tego tłumaczyć. Tu nie chodziło przecież o to, że obraziła się, że ktoś ją odrzucił przez dodatkowe kilogramy. Facet do niej ot tak wysłał wiadomość, która jest zwykłym hejtem, której jedynym celem jest zranić osobę.

'prawdziwy facet zaczyns sie od xxx cm' - też jest chamską uwagą, atak.
Nie wiem czy o taką subtelniejszą uwagę chodzi, ale jeśli ktośby dopytywał czemu kobieta nie jest zainteresowana a ona przyzna, że szuka wysokiego.. no to już jest jednak zupełnie inna sytuacja, bo mówi o swoich preferencjach i odpowiada na czyjeś zapytanie. To jest kosz.

Dokładnie,
była to pierwsza i jedyna wiadomość od tego pana, przed chwilką weszłam na portal
i oczywiście nie mogę wejść na jego profil bo mnie zablokował, ale nik i wiek i status jest widoczny, i widzę że ten pan teraz zawiesił konto, może utworzy znów nowe konto podając się za „kogoś” by znów bezkarnie obrażać kobiety?
wyżywać się na nich?

Mnie zastanawia sytuacja gdy facet który wysyła kobiecie wiadomość absolutnie jej nie pasuje - ona szuka kogoś innego,
lepiej nie odpisywać w ogóle ?
Czy napisać że „szukamy czegoś innego”
Żeby ich nie uraźić?
Sadzę że gdyby panom napisała kobieta która by im absolutnie nie odpowiadała
tez by w taki sam sposób zareagowali?

Albo sytuacja gdy kobiety wyraźnie w opisie zaznaczają że nie życzą sobie wysyłania uśmieszków, bo nie jest to poważne,
to oni i tak wysyłają uśmieszek,
nawet nie czytając jej wpisu.

Z opowiadań znajomych które kiedyś były na portalach randkowych to mówiły że nie pasowało im u danego pana(i dlatego nie dopisywały, albo kończyły rozmowę)
-albo nie był w jej typie,
-albo jego praca jej nie odpowiadała,
-albo miał dziecko/dzieci,
a ona szukała nie dzieciatego,
-za daleko mieszka
-albo za stary/za młody/zbyt duża różnica wieku
-albo opis, albo zaznaczone że małżeństwo nie jest dla niego ważne, albo że nie wie
czy chce dzieci, albo ze nie chce dzieci
-albo gdy facet pisał „niemrawo”
jakby nie wiedział czego chce, albo zbyt szybko chciał nr telefonu, to trzeba potrafić wyważyć Panowie
-albo kobieta wyczuła ze bajkopisarz, cwaniak
-bądź gdy facet wstawił zdjęcia dziwne/w dziwnych pozycjach, że wydał im się niezbyt poważnym człowiekiem.

695 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-03-05 10:48:07)

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..

Przyznam się bez bicia: zdarzyło mi się urwać kontakt bez wyjaśnienia. Facet nie był zły, ale jak zaczął pytać po spotkaniu czy "kujemy żelazo", to poczułam opór. Może powinnam była porozmawiać, ale wyjaśnianie takich rzeczy bywa nie mniej krępujące. I chciałam, i bałam się, nie wiedzialam, jak to zakomunikować, obawiałam się go urazić, i zwiałam jak tchórz. To nie było w porządku z mojej strony, nie zasłużył na to.
Najlepiej pisać uprzejmie, jak najmniej raniąc, ale szczerze - tak uważam.

Ewidentnym chamstwem natomiast szkoda się przejmować i nie ma czego żałować.

696

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..

Jest różnica między chamstwem a dyplomatycznym "koszem". Niemniej jednak, odmowa kobiecie z powodu jej pewnych mankamentów to dokładnie to samo, co danie kosza facetowi z powodu jego wzrostu. Tu i tu mamy od czynienia z czystą fizycznością, bo nawet niektórzy sobie trudu nie zadają, żeby kogoś bliżęj poznać, jeśli im te mankamenty przeszkadzają.
Grunt, to przekazać odmowę w kulturalny sposób. Osobiście, jakoś nie przyszłoby mi do głowy rzucać tekstami typu " kobieta zaczyna się od iluś tam kg czy danej miseczki", gdzie analogiczne teksty w drugą stronę, odnośnie wzrostu są powszechne.

697

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..

Mnie powiedział kiedyś ktoś: "Twoja uroda nie jest w moim typie". Odruchowo zareagowałam uczuciem przykrości, ale się opamiętałam. Przecież to nie było ani obraźliwe, ani oceniające.

698

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
Panna z Kapeluszem napisał/a:

dziś dostałam wiadomość
od pewnego pana o treści
„a kto się umówi z tak otyłym babskiem
z dużą dupą, chyba tylko na seks”
i ten pan od razu zablokował mnie,
wiec nawet nie mogę wejść na jego profil, widzę tylko jedno jego zdjęcie.
I chyba to było do mnie skierowane ? wink
W profilu widać tylko moją twarz i trochę sylwetki

W internecie nic nie ginie, za to wiele osób nagina czas i przestrzeń; to wcale nie musiał być mężczyzna, ani też nie musiał to być dorosły człowiek. Po różnych historiach dalszych i bliższych nic mnie już nie zdziwi smile

699

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..

Ależ ja pana od @Panny nie bronię. Napisałem, że zachował sie chamsko. Dlaczego? Pewnie kierował nim testosteron, chciał poznac młodą, zgrabną i chętną a tu mu sie żadna nie napatoczyła. Wiec sie wyładował.
Co do odpisywania ludziom ktorzy 'nie spełniają naszych standardow' - to tak, odpisywac. Inaczej taki jegomość bedzie ponawiał swoje zaczepki w nadziei, ze jego poprzednia wiadomosc została przeoczona. A tak to dostaje czerwone swiatło i jak choc trochę ogarnia słowo pisane to ponownie nie napisze. Niemniej @Panno ciekawe jakie to masz wspólne cechy z @rossanką, ze na podobnych facetów trafiasz i cała historia w podobnym kierunku się toczy.

700

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
Piegowata'76 napisał/a:

Mnie powiedział kiedyś ktoś: "Twoja uroda nie jest w moim typie". Odruchowo zareagowałam uczuciem przykrości, ale się opamiętałam. Przecież to nie było ani obraźliwe, ani oceniające.

Bardzo właściwa reakcja i podejście, bardzo smile. Jeśli mogę sobie pozwolić na wyrażenie zdania, to przebija przez nie (podejście) życiowa mądrość.

Ogólnie warto wychodzić poza schemat przypisujący innym złe intencje, bo często to nasze własne przewrażliwienie staje się naszym największym wrogiem, a przecież nie wszyscy, których opinie nas dotykają, mają na celu sprawienie przykrości. Czasem jest to zwykła uwaga, czasem konstruktywna krytyka, a czasem nawet czyjaś życzliwość, nawet jeśli zdarza się, że została wyrażona w nieco niefortunny sposób.

701 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-03-06 09:07:07)

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..

Ech, żeby to w każdej sprawie tak się udawało w miarę łatwo złapać dystans.
Mam pewne "rozkminy" na ten temat, ale jak zacznę rozwijać, to znowu mi się oberwie. Może sobie osobny wątek założę.
Chodzi mi o powtarzające się zbyt często sytuacje. Co z osobami, które wciąż mają pecha spotykać się z krytyką i odrzuceniem. Jak wtedy się nie poddać?
Mam bardzo ładną koleżankę, ale tak stłamszoną przez rodzinny dom, że chyba nigdy w siebie nie uwierzy i swoim spobem bycia zamknięciem, lękliwością i okropnym egoentryzmem (myszki nie zawsze są miłe i urocze)  raczej facetów odstrasza. A to potwierdza jej kiepskie mniemanie o sobie i pogrąża wciąż bardziej. Próbowała terapii, lecz nie pomogło.
Są też osoby rzeczywiście poszkodowane przez matkę naturę, czasem bardzo wyraźnie oszpecone, prześladowane z tego powodu w środowisku. Jak taka osoba ma pracować nad poczuciem własnej wartości, kiedy tyle doznała w zyciu upokorzenia i odrzucenia?
Jestem w stanie wczuć się w sytuację takich osób.
Nie wiem, jak to jest u Panny z Kapeluszem, ale możliwe, że coś nieprzepracowanego nie daje jej spokoju. Znam trochę takie sprawy i ja.

702

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
Olinka napisał/a:
Piegowata'76 napisał/a:

Mnie powiedział kiedyś ktoś: "Twoja uroda nie jest w moim typie". Odruchowo zareagowałam uczuciem przykrości, ale się opamiętałam. Przecież to nie było ani obraźliwe, ani oceniające.

Bardzo właściwa reakcja i podejście, bardzo smile. Jeśli mogę sobie pozwolić na wyrażenie zdania, to przebija przez nie (podejście) życiowa mądrość.

Ogólnie warto wychodzić poza schemat przypisujący innym złe intencje, bo często to nasze własne przewrażliwienie staje się naszym największym wrogiem, a przecież nie wszyscy, których opinie nas dotykają, mają na celu sprawienie przykrości. Czasem jest to zwykła uwaga, czasem konstruktywna krytyka, a czasem nawet czyjaś życzliwość, nawet jeśli zdarza się, że została wyrażona w nieco niefortunny sposób.

Mogę się po tym tylko podpisać!

Wydaje mi się, że niestety zbyt często ludzie nie widzą zwyczajnie granicy między chamstwem i burzeniem na wydawane pod swoim adresem niestosowne uwagi a zwykłymi, głupimi docinkami, które najlepiej jest zwyczajnie olać. Za to tego typu odzywki, o jakich wspomniał Piegus to zwyczajnie dyplomatyczna odmowa, bo co innego. Odnoszę wrażenie, że wiele osób jest po prostu przewrażliwionych a już najgorsze, co może ich spotkać to odmowa i otrzymanie "kosza". Dystans do siebie jest wielce wskazany.

703 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-03-06 10:58:34)

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..

Nie lubię dyplomacji, bo kojarzy mi się z oportunizmem i wyrachowaniem. To była po prostu szczera i nieraniąca wypowiedź. Faktem jest, że nie zawsze udaje się na poczekaniu tak zręcznie sformułować delikatny, choć odmowny komunikat. Jeśli się jednak chce, to te chęci widać. Księżniczką na ziarnku grochu też nie warto być, choć nie jest mi to obce.

704 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-03-06 11:10:07)

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..

Ja z kolei lubię to określenie, bo stosując je, istnieje duża szansa, że wyzbywamy się negatywnych, zupełnie zbędnych emocji.
Powiedziałbym, że dyplomacja to odpowiedni sposób na wyrażenie kulturalnej wypowiedzi. Myślę, że zdecydowanej większości osób takie wyrażęnie będzie odpowiednie, ale
niestety zdarzają się osoby przewrażliwione, które odbiorą to jako obrazę.

705 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-03-06 11:24:30)

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..

To już akademickie dyskusje, ale nawet chamstwo można owinąć w piękny papierek i z tym kojarzy mi się dyplomacja.  Nie jest to autentyczna delikatność  i wrażliwość na drugiego człowieka.
To ja już wolę szczere chamstwo, bo wtedy mogę się nie przejmować cymbałem.
Chociaż oczywiście nie mogę wiedzieć, czy ten mój rozmówca był szczery, czy dyplomatyczny i nie mój to problem.  Grunt, że umiał się zachować.

A co do przewrażliwienia, nie odnosiłabym się do niego zbyt surowo. To się  z powietrza nie bierze.

706 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-03-06 11:23:41)

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..

Widzisz, jeśli już miałbym wybierać, to wolę jak ktoś mi odpowie dyplomatycznie niż jeśli pokaże cały swój arsenał chamstwa czy gburowatości. Dlaczego? Bo chamskie odzywki, jak i wiele innych komunikatów, wyrażanych w sytuacjach kryzysowych zawierają zbyt duży ładunek emocjonalny. Tam, gdzie istnieją tylko i wyłącznie emocje ja po prostu wysiadam..

W każdym razie taka odpowiedź, jaką Ty dostałaś jest jak najbardziej odpowiednia smile

707

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..

A ja się zgadzam z Piegowatą. Dyplomacja jest dobra dla polityków.
W stosunkach między ludźmi dużo lepsza jest szczerość. .
Nie widzę żadnego problemu w tym by w sytuacji prywatnego kontaktu z nieznajomą osobą płci przeciwnej gdzie w domyśle jest jakaś relacja, a nie jest to Pan mijany w sklepie , powiedzieć sobie szczerze kompletnie o odczuciach czy oczekiwaniach, zamiast coś tam dyplomatycznie pod nosem nadawać bo: no właśnie bo co? Bo się obrazi bo nie wypada, bo ja nie będę w jej oczach dżentelmenem, damą.?
A później człowiek zostaje z pytaniem: ale o co kaman?
Więc dla mnie nie problem gdy ktoś powie wprost nie jesteś mojego typu urody. Na pewno nie wezmę tego za obrazę, z wielkim prawdopodobieństwem wygra ciekawość i zapytam o ten typ.
Myślę zresztą że rzadko dochodzi do tego typu zaskoczeń między ludźmi bo nawet jak nie wysyłają sobie zdjęć to w jakiś sposób siebie opisują. Więc nie spodziewasz się szczupłego blondyna gdy Pan napisał że jest postawnym brunetem

708 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-03-06 11:33:54)

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..

Zdarzają mi się bardzo emocjonalne i odruchowe reakcje,  na szczęście dziś już stać mnie na przyznanie się do błędu.
Opisywania się z kolei nie cierpię, bo kojarzy mi się to z towarem na wystawie. Już wolę zdjęcie wysłać i...  koń jaki jest, każdy widzi big_smile

709

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..

Ale czy jedno nie wyklucza drugiego?
Owa wypowiedź, mogła być przecież dyplomatyczna, jeśli facet uznał, że Piegus zdecydowanie jej nie odpowiada.
Z pewnością powiedział to szczerze, ale kto wie czy nie miał zamiaru wyrazić tego bardziej dosadnie?

710

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..

Cóż, Bagiennik... tego już nie wiemy i w to nie wnikam.
Mimo wszystko zdecydowanie odróżniam delikatność od dyplomacji.

711

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
Piegowata'76 napisał/a:

Mnie powiedział kiedyś ktoś: "Twoja uroda nie jest w moim typie". Odruchowo zareagowałam uczuciem przykrości, ale się opamiętałam. Przecież to nie było ani obraźliwe, ani oceniające.

Czy to było na spotkaniu przez portal randkowy?
Czy może na czacie?

712

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
Krejzolka82 napisał/a:
Piegowata'76 napisał/a:

Mnie powiedział kiedyś ktoś: "Twoja uroda nie jest w moim typie". Odruchowo zareagowałam uczuciem przykrości, ale się opamiętałam. Przecież to nie było ani obraźliwe, ani oceniające.

Czy to było na spotkaniu przez portal randkowy?
Czy może na czacie?

Badoo.

713

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
Piegowata'76 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
Piegowata'76 napisał/a:

Mnie powiedział kiedyś ktoś: "Twoja uroda nie jest w moim typie". Odruchowo zareagowałam uczuciem przykrości, ale się opamiętałam. Przecież to nie było ani obraźliwe, ani oceniające.

Czy to było na spotkaniu przez portal randkowy?
Czy może na czacie?

Badoo.

Fajnie, że miał odwagę tak napisać.
Dla mnie to odwaga.

A Ty jakoś to skomentowałaś czy już była cisza z obu stron?

714 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-03-06 11:46:04)

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..

Przecież nikt tu na tego Pana nie napada, a nawet Piegowata doszła do wniosku że stwierdzenie  było ok.

osobiście pewnie to trudniejsza sytuacja dla wypowiadajacego taki osąd. Ja całe szczęście nie mam takiego dylematu- bo przejechawszy pamięcią po mężczyznach którzy podobali mi się, widzę cały przekrój wizualny i wiekowy,i wzrostowy Bagiennik smile moze z wyjątkiem czasu gdy byłam w podstawówce i patrzyłam tylko na wyglad- ale wtedy mało się z chłopakami rozmawiało, przynajmniej ja.

ale jak ktoś już tak ma, to lepiej to powiedzieć, bo wydaje mi się, ze jest spora grupa Panów dla których takie rzeczy są ważne i Pani nr 1 w życiu jest podobna do Pani nr 7 w życiu- czasem młodszy model smile)

715

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
Ela210 napisał/a:

Przecież nikt tu na tego Pana nie napada, a nawet Piegowata doszła do wniosku że stwierdzenie  było ok.

To do mnie jest skierowane?

Posty [ 651 do 715 z 810 ]

Strony Poprzednia 1 9 10 11 12 13 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024