Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria.. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..

Strony 1 2 3 13 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 810 ]

1

Temat: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..

Zastanawiam się.. Ciekawa jestem waszego zdania..

Ogólnie uważa się, ze miłości nie należy szukać na siłę - że znajdzie się wtedy, gdy się jej nie szuka, w najmniej spodziewanym momencie..
Generalnie zgadzam się z tym, staram się też tak żyć. Ale zastanawiam się co ma zrobić kobieta, która na tę miłość wciąż nie trafia i nie trafia, a chciałaby jeszcze założyć rodzinę, mieć własne dzieci i związać sie z kimś, z kim uczucie bedzie szczere.. A jej lata lecą, w pewnym wieku już nie będzie mogła mieć własnych dzieci.. Jak waszym zdaniem powinna podejść do tego tematu? Pogodzić się z losem i zdać na to co on jej przyniesie?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..

Nie. Powinna przeanalizować priorytety jakimi się kieruje przy wyborze partnera.

Bo miłości się nie trafia. Miłość (i partnera) się  WYBIERA.

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..

Gorzej, jak się nie ma z czego wybierać i chyba raczej o to Autorce chodzi tongue

4

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..

Uważam, że jeżeli kobieta odczuwa potrzebę bycia w związku, a ponadto czuje instynkt macierzyński, a "lata lecą", nie powinna się godzić z losem.

5

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
Iceni napisał/a:

Nie. Powinna przeanalizować priorytety jakimi się kieruje przy wyborze partnera.

Bo miłości się nie trafia. Miłość (i partnera) się  WYBIERA.

Nigdy nie rozumiałam tego stwierdzenia, że partnera sie wybiera. Tak może powiedzieć kobieta przed którą klękają mężczyźni, a nie wszystkie tak mają..

6

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..

Nawet wtedy się wybiera.

Nie trzeba mieć tuzina adoratorów by mieć wybór. Wystarczy tylko zacząć szukać, poznać kogoś i zamiast lecieć w byle jaki związek z braku laku, skupić się nad tym czego w partnerze byś chciała.

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
Beyondblackie napisał/a:

Nawet wtedy się wybiera.

Nie trzeba mieć tuzina adoratorów by mieć wybór. Wystarczy tylko zacząć szukać, poznać kogoś i zamiast lecieć w byle jaki związek z braku laku, skupić się nad tym czego w partnerze byś chciała.

Autorce generalnie chodzi o to, że żaden z poznanych Jej nie pasuje do związku tongue A najeżdżacie na Nią tak, jakby faktycznie miała wziąć pierwszego lepszego...

8

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
Beyondblackie napisał/a:

Nawet wtedy się wybiera.

Nie trzeba mieć tuzina adoratorów by mieć wybór. Wystarczy tylko zacząć szukać, poznać kogoś i zamiast lecieć w byle jaki związek z braku laku, skupić się nad tym czego w partnerze byś chciała.


Gdyby to było takie proste, to już dawno taka kobieta by go miała, czy nie tak?..

Pisze w takiej bezosobowej formie trochę, bo mam siebie trochę i jeszcze też inne kobiety na myśli.. i taki trochę refleksyjny klimat mnie dopadł..

9

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
mambra napisał/a:
Iceni napisał/a:

Nie. Powinna przeanalizować priorytety jakimi się kieruje przy wyborze partnera.

Bo miłości się nie trafia. Miłość (i partnera) się  WYBIERA.

Nigdy nie rozumiałam tego stwierdzenia, że partnera sie wybiera. Tak może powiedzieć kobieta przed którą klękają mężczyźni, a nie wszystkie tak mają..

Bo Ty uważasz, że kobieta wybiera mężczyznę, który ją wybiera.
Odwróć role.

10

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
dobrakobieta90 napisał/a:
mambra napisał/a:
Iceni napisał/a:

Nie. Powinna przeanalizować priorytety jakimi się kieruje przy wyborze partnera.

Bo miłości się nie trafia. Miłość (i partnera) się  WYBIERA.

Nigdy nie rozumiałam tego stwierdzenia, że partnera sie wybiera. Tak może powiedzieć kobieta przed którą klękają mężczyźni, a nie wszystkie tak mają..

Bo Ty uważasz, że kobieta wybiera mężczyznę, który ją wybiera.
Odwróć role.


Hm, ogólnie to uważam, że dwoje ludzi sie spotyka.. i albo są wzajemnie zainteresowani albo nie.. Nikogo do niczego zmusić nie można..

11

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
mambra napisał/a:
dobrakobieta90 napisał/a:
mambra napisał/a:

Nigdy nie rozumiałam tego stwierdzenia, że partnera sie wybiera. Tak może powiedzieć kobieta przed którą klękają mężczyźni, a nie wszystkie tak mają..

Bo Ty uważasz, że kobieta wybiera mężczyznę, który ją wybiera.
Odwróć role.


Hm, ogólnie to uważam, że dwoje ludzi sie spotyka.. i albo są wzajemnie zainteresowani albo nie.. Nikogo do niczego zmusić nie można..

Jak w takim razie wytłumaczysz swoje słowa, iż miłość mogą wybierać kobiety przed którymi klękają mężczyźni?

Teraz się okazuje, iż jednak dwoje może siebie wybrać :-)

12

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
dobrakobieta90 napisał/a:

Jak w takim razie wytłumaczysz swoje słowa, iż miłość mogą wybierać kobiety przed którymi klękają mężczyźni?

Teraz się okazuje, iż jednak dwoje może siebie wybrać :-)

Żeby kogoś wybrać, trzeba go najpierw poznać i on musi być zainteresowany big_smile Oczywistym jest, że łatwiej wybierać, jak przed Tobą klękają narody big_smile

13

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..

Ale co to znaczy, że miłość się "nie trafia"?

- nikogo zainteresowanego sobą nie spotyka?
- spotyka samych draniów i pokręconych?
- każdego, którego spotyka odrzuca, bo to nie książę z bajki?

?????

14 Ostatnio edytowany przez dobrakobieta90 (2018-04-30 22:02:11)

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
santapietruszka napisał/a:
dobrakobieta90 napisał/a:

Jak w takim razie wytłumaczysz swoje słowa, iż miłość mogą wybierać kobiety przed którymi klękają mężczyźni?

Teraz się okazuje, iż jednak dwoje może siebie wybrać :-)

Żeby kogoś wybrać, trzeba go najpierw poznać i on musi być zainteresowany big_smile Oczywistym jest, że łatwiej wybierać, jak przed Tobą klękają narody big_smile

A jak księżniczka czeka aż księciunio zakocha się w samym ino jej wizerunki i rzuci się do jej kolan, to trudno będzie zrealizować plany o miłości, księżątkach, pieskach i kotkach :-D

15 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2018-04-30 22:03:50)

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
Beyondblackie napisał/a:

Ale co to znaczy, że miłość się "nie trafia"?

- nikogo zainteresowanego sobą nie spotyka?

No, ja np. ostatnio mam taki problem. A jak zainteresowany, to mi nie siada. I? Jakaś rada na to?

To samo do dobrakobieta90.

16

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
dobrakobieta90 napisał/a:
santapietruszka napisał/a:
dobrakobieta90 napisał/a:

Jak w takim razie wytłumaczysz swoje słowa, iż miłość mogą wybierać kobiety przed którymi klękają mężczyźni?

Teraz się okazuje, iż jednak dwoje może siebie wybrać :-)

Żeby kogoś wybrać, trzeba go najpierw poznać i on musi być zainteresowany big_smile Oczywistym jest, że łatwiej wybierać, jak przed Tobą klękają narody big_smile

A jak księżniczka czeka aż księciunio zakocha się w samym ino jej wizerunki i rzuci się do jej kolan, to trudno będzie zrealizować plany o miłości, księżatkach, pieskach i kotkach :-D

Wcale nie trzeba być księżniczką. Czasem po prostu zwyczajnie się nie trafia. Złośliwość nie jest tu potrzebna.

17

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
rampampam napisał/a:
dobrakobieta90 napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

Żeby kogoś wybrać, trzeba go najpierw poznać i on musi być zainteresowany big_smile Oczywistym jest, że łatwiej wybierać, jak przed Tobą klękają narody big_smile

A jak księżniczka czeka aż księciunio zakocha się w samym ino jej wizerunki i rzuci się do jej kolan, to trudno będzie zrealizować plany o miłości, księżatkach, pieskach i kotkach :-D

Wcale nie trzeba być księżniczką. Czasem po prostu zwyczajnie się nie trafia. Złośliwość nie jest tu potrzebna.

I na dodatek kłóci się z poprzednią teorią, bo sugeruje, że nie wypada "księżniczkować" i cza brać pierwszego, jaki się nawinie...

18

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
santapietruszka napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

Ale co to znaczy, że miłość się "nie trafia"?

- nikogo zainteresowanego sobą nie spotyka?

No, ja np. ostatnio mam taki problem. I?

A co, na pustyni w pustelni mieszkasz wink

Tak żartuję, ale fakt czasem się zdarza. Tylko, że jak to trwa latami, to już inny problem. Może problem Autorki?

19

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
Beyondblackie napisał/a:

Ale co to znaczy, że miłość się "nie trafia"?

- nikogo zainteresowanego sobą nie spotyka?
- spotyka samych draniów i pokręconych?
- każdego, którego spotyka odrzuca, bo to nie książę z bajki?

?????

No ok, to na moim przykładzie..

-Rzadko kiedy spotykam zainteresowanych sobą bardziej.. tzn, żeby chcieli stworzyć związek..
-Jeśli już ktoś jest zainteresowany, to przeważnie są to bardzo dziwne przypadki, naprawdę tacy, z którymi nie ma szans, żeby cos wyszło
-W dodatku nie wiem gdzie tkwi problem, wydaje mi się, że jestem całkiem atrakcyjna, lubie siebie, jestem raczej skromna, nie wyzywająca
- "Zarzuty" jakie słyszę od facetów na swój temat, to że za cicha, za spokojna.. No taka jestem, mam się na siłę zmieniać?

20

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
mambra napisał/a:

No taka jestem, mam się na siłę zmieniać?

Też miałam swego czasu taki problem. I też często słyszałam: to coś zmień, inaczej się ubieraj, inaczej zachowuj...
Co za bzdet! Człowiek zasługuje na miłość taki, jaki jest przecież!
Ale nie zawsze ją dostaje...

21 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2018-04-30 22:12:44)

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
Beyondblackie napisał/a:
santapietruszka napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

Ale co to znaczy, że miłość się "nie trafia"?

- nikogo zainteresowanego sobą nie spotyka?

No, ja np. ostatnio mam taki problem. I?

A co, na pustyni w pustelni mieszkasz wink

Tak żartuję, ale fakt czasem się zdarza. Tylko, że jak to trwa latami, to już inny problem. Może problem Autorki?

A no, nie mieszkam na pustyni, ale ten, którego mi swego czasu wywróżyłaś, to nadal przez te pola lezie i się chyba w pszenicy zgubił big_smile Reszta się sprawdziła co do dnia big_smile

A poważnie - tak czasem bywa. Że się nie ma okazji kogoś poznać, że jak się poznaje, to niezainteresowani, albo Ty niezainteresowana. Serio, życie to nie hipermarket, że zawsze jakaś promocja spasuje...

22

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..

Szukaj innych facetów, gdzie indziej, bo wyraźnie szukasz na takich stronach/ w takich miejscach, gdzie albo są same buraki albo sami pokręceni. Wiesz jak chce się znaleźć porządnego katolika, to się szuka na rekolekcjach, a nie w klubie.

23

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
Beyondblackie napisał/a:

Szukaj innych facetów, gdzie indziej, bo wyraźnie szukasz na takich stronach/ w takich miejscach, gdzie albo są same buraki albo sami pokręceni. Wiesz jak chce się znaleźć porządnego katolika, to się szuka na rekolekcjach, a nie w klubie.

Czyli gdzie ma Autorka szukać? tongue

24

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
rampampam napisał/a:
dobrakobieta90 napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

Żeby kogoś wybrać, trzeba go najpierw poznać i on musi być zainteresowany big_smile Oczywistym jest, że łatwiej wybierać, jak przed Tobą klękają narody big_smile

A jak księżniczka czeka aż księciunio zakocha się w samym ino jej wizerunki i rzuci się do jej kolan, to trudno będzie zrealizować plany o miłości, księżatkach, pieskach i kotkach :-D

Wcale nie trzeba być księżniczką. Czasem po prostu zwyczajnie się nie trafia. Złośliwość nie jest tu potrzebna.

A gdzie Wy dziewczyny (do Santapietruszka także) żyjecie, że facetów nie spotykacie? Jeśli same nie wychodzicie do ludzi, to oni do Was nie przyjdą. Bez wyzłosliwiania się - taka jest prosta prawda.

25 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2018-04-30 22:19:36)

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
dobrakobieta90 napisał/a:
rampampam napisał/a:
dobrakobieta90 napisał/a:

A jak księżniczka czeka aż księciunio zakocha się w samym ino jej wizerunki i rzuci się do jej kolan, to trudno będzie zrealizować plany o miłości, księżatkach, pieskach i kotkach :-D

Wcale nie trzeba być księżniczką. Czasem po prostu zwyczajnie się nie trafia. Złośliwość nie jest tu potrzebna.

A gdzie Wy dziewczyny (do Santapietruszka także) żyjecie, że facetów nie spotykacie? Jeśli same nie wychodzicie do ludzi, to oni do Was nie przyjdą. Bez wyzłosliwiania się - taka jest prosta prawda.

Czyli gdzie się powinno wychodzić, żeby spotkać pasujących facetów? Bo ja wychodzę w różne miejsca, może złe i mi doradzisz? Niby moja wina, że akurat np. żonaci?

26 Ostatnio edytowany przez mambra (2018-04-30 22:23:33)

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
rampampam napisał/a:
mambra napisał/a:

No taka jestem, mam się na siłę zmieniać?

Też miałam swego czasu taki problem. I też często słyszałam: to coś zmień, inaczej się ubieraj, inaczej zachowuj...
Co za bzdet! Człowiek zasługuje na miłość taki, jaki jest przecież!
Ale nie zawsze ją dostaje...

Tak, dokładnie smile Uwielbiam takie porady w stylu "zmień coś" smile W sumie nie wiadomo co, ale żebym poszła do fryzjera, zmieniła kolor włosów, ubrania, buty.. W sytuacji, gdzie ja mam swój styl i nie wiem jak mogłabym ubierać się/zachowywać jak nie ja... Czy to w ogóle mogłoby wyjść na dłuższą metę..

27

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
Beyondblackie napisał/a:

Szukaj innych facetów, gdzie indziej, bo wyraźnie szukasz na takich stronach/ w takich miejscach, gdzie albo są same buraki albo sami pokręceni. Wiesz jak chce się znaleźć porządnego katolika, to się szuka na rekolekcjach, a nie w klubie.

Na rekolekcje jeżdżą raczej młodzi.
A ponadto - nie wiem czy wiecie że - katolicy bardzo młodo łączą się w pary. Znam własnych obserwacji.

28

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
santapietruszka napisał/a:
dobrakobieta90 napisał/a:
rampampam napisał/a:

Wcale nie trzeba być księżniczką. Czasem po prostu zwyczajnie się nie trafia. Złośliwość nie jest tu potrzebna.

A gdzie Wy dziewczyny (do Santapietruszka także) żyjecie, że facetów nie spotykacie? Jeśli same nie wychodzicie do ludzi, to oni do Was nie przyjdą. Bez wyzłosliwiania się - taka jest prosta prawda.

Czyli gdzie się powinno wychodzić, żeby spotkać pasujących facetów? Bo ja wychodzę w różne miejsca, może złe i mi doradzisz? Niby moja wina, że akurat np. żonaci?

Też chętnie się dowiem. Ja mam jeszcze gorzej, do mnie nawet nie startują tongue

29

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
santapietruszka napisał/a:
dobrakobieta90 napisał/a:
rampampam napisał/a:

Wcale nie trzeba być księżniczką. Czasem po prostu zwyczajnie się nie trafia. Złośliwość nie jest tu potrzebna.

A gdzie Wy dziewczyny (do Santapietruszka także) żyjecie, że facetów nie spotykacie? Jeśli same nie wychodzicie do ludzi, to oni do Was nie przyjdą. Bez wyzłosliwiania się - taka jest prosta prawda.

Czyli gdzie się powinno wychodzić, żeby spotkać pasujących facetów? Bo ja wychodzę w różne miejsca, może złe i mi doradzisz? Niby moja wina, że akurat np. żonaci?

Nie zabrzmi to dobrze na internetowym forum, ale mniej siedzenia w wirtualnym świecie na rzecz większej ilości czasu wśród realnych ludzi :-))

30

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
dobrakobieta90 napisał/a:
santapietruszka napisał/a:
dobrakobieta90 napisał/a:

A gdzie Wy dziewczyny (do Santapietruszka także) żyjecie, że facetów nie spotykacie? Jeśli same nie wychodzicie do ludzi, to oni do Was nie przyjdą. Bez wyzłosliwiania się - taka jest prosta prawda.

Czyli gdzie się powinno wychodzić, żeby spotkać pasujących facetów? Bo ja wychodzę w różne miejsca, może złe i mi doradzisz? Niby moja wina, że akurat np. żonaci?

Nie zabrzmi to dobrze na internetowym forum, ale mniej siedzenia w wirtualnym świecie na rzecz większej ilości czasu wśród realnych ludzi :-))

Ja tylko wieczorami tu siedzę, całymi dniami gdzieś wychodzę ...

31

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
mambra napisał/a:
rampampam napisał/a:
mambra napisał/a:

No taka jestem, mam się na siłę zmieniać?

Też miałam swego czasu taki problem. I też często słyszałam: to coś zmień, inaczej się ubieraj, inaczej zachowuj...
Co za bzdet! Człowiek zasługuje na miłość taki, jaki jest przecież!
Ale nie zawsze ją dostaje...

Tak, dokładnie smile Uwielbiam takie porady w stylu "zmień coś" smile W sumie nie wiadomo co, ale żebym poszła do fryzjera, zmieniła kolor włosów, ubrania, buty..

Czyli żebyś przestała być sobą...
I to niby dobra rada jest...

32 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2018-04-30 22:25:24)

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
dobrakobieta90 napisał/a:
santapietruszka napisał/a:
dobrakobieta90 napisał/a:

A gdzie Wy dziewczyny (do Santapietruszka także) żyjecie, że facetów nie spotykacie? Jeśli same nie wychodzicie do ludzi, to oni do Was nie przyjdą. Bez wyzłosliwiania się - taka jest prosta prawda.

Czyli gdzie się powinno wychodzić, żeby spotkać pasujących facetów? Bo ja wychodzę w różne miejsca, może złe i mi doradzisz? Niby moja wina, że akurat np. żonaci?

Nie zabrzmi to dobrze na internetowym forum, ale mniej siedzenia w wirtualnym świecie na rzecz większej ilości czasu wśród realnych ludzi :-))

No, co Ty nie powiesz big_smile A podasz mi jakiś adres, gdzie można wolnych facetów w odpowiednim wieku spotkać czy tylko tak się będziesz teoretycznie wymądrzać? big_smile

Ja akurat w necie nie szukam, znudziło mi się big_smile

33

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
dobrakobieta90 napisał/a:
rampampam napisał/a:
dobrakobieta90 napisał/a:

A jak księżniczka czeka aż księciunio zakocha się w samym ino jej wizerunki i rzuci się do jej kolan, to trudno będzie zrealizować plany o miłości, księżatkach, pieskach i kotkach :-D

Wcale nie trzeba być księżniczką. Czasem po prostu zwyczajnie się nie trafia. Złośliwość nie jest tu potrzebna.

A gdzie Wy dziewczyny (do Santapietruszka także) żyjecie, że facetów nie spotykacie? Jeśli same nie wychodzicie do ludzi, to oni do Was nie przyjdą. Bez wyzłosliwiania się - taka jest prosta prawda.

Ja prowadzę zwyczajne życie. Jak miliony ludzi.

34

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
Lou71.71 napisał/a:
dobrakobieta90 napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

Czyli gdzie się powinno wychodzić, żeby spotkać pasujących facetów? Bo ja wychodzę w różne miejsca, może złe i mi doradzisz? Niby moja wina, że akurat np. żonaci?

Nie zabrzmi to dobrze na internetowym forum, ale mniej siedzenia w wirtualnym świecie na rzecz większej ilości czasu wśród realnych ludzi :-))

Ja tylko wieczorami tu siedzę, całymi dniami gdzieś wychodzę ...

Ty to chyba męża jeszcze masz, więc na początek się rozwiedź :-D

35 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2018-04-30 22:28:52)

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
dobrakobieta90 napisał/a:
Lou71.71 napisał/a:
dobrakobieta90 napisał/a:

Nie zabrzmi to dobrze na internetowym forum, ale mniej siedzenia w wirtualnym świecie na rzecz większej ilości czasu wśród realnych ludzi :-))

Ja tylko wieczorami tu siedzę, całymi dniami gdzieś wychodzę ...

Ty to chyba męża jeszcze masz, więc na początek się rozwiedź :-D

Lou oczekiwała konkretnej odpowiedzi, a nie wymądrzania się kogoś, kto mógłby być Jej dzieckiem, zakładając, że liczba w nicku to rok urodzenia tongue

36

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
dobrakobieta90 napisał/a:
Lou71.71 napisał/a:
dobrakobieta90 napisał/a:

Nie zabrzmi to dobrze na internetowym forum, ale mniej siedzenia w wirtualnym świecie na rzecz większej ilości czasu wśród realnych ludzi :-))

Ja tylko wieczorami tu siedzę, całymi dniami gdzieś wychodzę ...

Ty to chyba męża jeszcze masz, więc na początek się rozwiedź :-D

Haha, myślisz, że mam na czole napisane - mężatka ... tongue

37

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
santapietruszka napisał/a:

Ja akurat w necie nie szukam, znudziło mi się big_smile

Ja też nie wink
Nie wiem, jak autorka wątku?

38

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
rampampam napisał/a:
dobrakobieta90 napisał/a:
rampampam napisał/a:

Wcale nie trzeba być księżniczką. Czasem po prostu zwyczajnie się nie trafia. Złośliwość nie jest tu potrzebna.

A gdzie Wy dziewczyny (do Santapietruszka także) żyjecie, że facetów nie spotykacie? Jeśli same nie wychodzicie do ludzi, to oni do Was nie przyjdą. Bez wyzłosliwiania się - taka jest prosta prawda.

Ja prowadzę zwyczajne życie. Jak miliony ludzi.

U mnie podobnie i mimo iż mam męża to wciąż spotykam facetów, z którymi mogłoby mnie potencjalnie połączyć więcej niż zwykła znajomość, więc nie wiem jak Wynto robicie. Może lepiej jest w necie, bo bezpieczniej, albo lepiej jest się do ludzi nie uśmiechać zachęcając do kontaktu. Nie wiem, nie wiem dziewczyny, czego Wam brakuje, iż Was omijają normalni faceci.

39

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
dobrakobieta90 napisał/a:
rampampam napisał/a:
dobrakobieta90 napisał/a:

A gdzie Wy dziewczyny (do Santapietruszka także) żyjecie, że facetów nie spotykacie? Jeśli same nie wychodzicie do ludzi, to oni do Was nie przyjdą. Bez wyzłosliwiania się - taka jest prosta prawda.

Ja prowadzę zwyczajne życie. Jak miliony ludzi.

U mnie podobnie i mimo iż mam męża to wciąż spotykam facetów, z którymi mogłoby mnie potencjalnie połączyć więcej niż zwykła znajomość, więc nie wiem jak Wynto robicie. Może lepiej jest w necie, bo bezpieczniej, albo lepiej jest się do ludzi nie uśmiechać zachęcając do kontaktu. Nie wiem, nie wiem dziewczyny, czego Wam brakuje, iż Was omijają normalni faceci.

Jakbym miała rok urodzenia 1990, to nadal bym spotykała całą kupę facetów, z którymi by mogło mnie coś połączyć, mimo że miałam męża wtedy. Niestety, te lata już za mną.

40

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
dobrakobieta90 napisał/a:
rampampam napisał/a:
dobrakobieta90 napisał/a:

A gdzie Wy dziewczyny (do Santapietruszka także) żyjecie, że facetów nie spotykacie? Jeśli same nie wychodzicie do ludzi, to oni do Was nie przyjdą. Bez wyzłosliwiania się - taka jest prosta prawda.

Ja prowadzę zwyczajne życie. Jak miliony ludzi.

U mnie podobnie i mimo iż mam męża to wciąż spotykam facetów, z którymi mogłoby mnie potencjalnie połączyć więcej niż zwykła znajomość, więc nie wiem jak Wynto robicie. Może lepiej jest w necie, bo bezpieczniej, albo lepiej jest się do ludzi nie uśmiechać zachęcając do kontaktu. Nie wiem, nie wiem dziewczyny, czego Wam brakuje, iż Was omijają normalni faceci.

Rzecz w tym, że to nie takie oczywiste wcale. Po co krytyka? Przyjmujesz do wiadomości, że czasem po prostu ma się pecha albo okoliczności nie sprzyjają? Rany...

41

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..

Byłoby mi niezmiernie miło spotkać kogoś miłego, ale poszukiwanie faceta stanowczo nie jest moim życiowym priorytetem. Gdzieś tam się pojawiam, nawet konto mam w internecie, lecz na samo słowo "szukam" budzi się we mnie protest. Marzy mi się znaleźć ot tak, bez presji, jako prezent od życia.

42

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
mambra napisał/a:

Jak waszym zdaniem powinna podejść do tego tematu? Pogodzić się z losem i zdać na to co on jej przyniesie?

Mambra, a w jakim wieku jesteś?

43

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
rampampam napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

Ja akurat w necie nie szukam, znudziło mi się big_smile

Ja też nie wink
Nie wiem, jak autorka wątku?

Szukałam smile I to nawet całkiem nie krótko. Zaufałam matematyce uznając, ze jeśli "przerobię" odpowiednią liczbę mężczyzn, to gdzieś tam powinien sie trafić właściwy.. Pomyślicie, że księżniczkuję i byłam wybredna, ale naprawdę nie trafiałam zupełnie.. Jedyny facet, który mi się naprawdę spodobał z tak poznanych - chciał mnie tylko zaliczyć.. smile Tym akcentem postanowiłam zakończyć poszukiwania w ten sposób.. wink

44 Ostatnio edytowany przez Iceni (2018-04-30 22:36:06)

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
santapietruszka napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

Nawet wtedy się wybiera.

Nie trzeba mieć tuzina adoratorów by mieć wybór. Wystarczy tylko zacząć szukać, poznać kogoś i zamiast lecieć w byle jaki związek z braku laku, skupić się nad tym czego w partnerze byś chciała.

Autorce generalnie chodzi o to, że żaden z poznanych Jej nie pasuje do związku tongue A najeżdżacie na Nią tak, jakby faktycznie miała wziąć pierwszego lepszego...

Jezeli żaden nie pasuje to znaczy, że Autorka:
a) mieszka, jesli nie na bezludniej wyspie, to przynajmniej w jakiejś zapadłej wiosce na końcu świata;
b) wybierając kieruje się nieodpowiednimi kryteriami;
c) jest księżniczką krwi i musi kontynuować tradycję.


W normalnym swiecie nie ma tak że żaden nie pasuje.

45

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
Piegowata'76 napisał/a:

Byłoby mi niezmiernie miło spotkać kogoś miłego, ale poszukiwanie faceta stanowczo nie jest moim życiowym priorytetem. Gdzieś tam się pojawiam, nawet konto mam w internecie, lecz na samo słowo "szukam" budzi się we mnie protest. Marzy mi się znaleźć ot tak, bez presji, jako prezent od życia.

Mnie też sie marzy wink

46

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
rampampam napisał/a:
mambra napisał/a:

Jak waszym zdaniem powinna podejść do tego tematu? Pogodzić się z losem i zdać na to co on jej przyniesie?

Mambra, a w jakim wieku jesteś?

No już bliżej 40 za chwilę..

47

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
Iceni napisał/a:

W normalnym swiecie nie ma tak że żaden nie pasuje.

Przecież ona też im musi pasować. Trochę tu więcej trzeba "na raz" .
Mnie np bardzo pasuje Harrison Ford, ale on się jakoś nie deklaruje smile

48 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2018-04-30 22:41:44)

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
Iceni napisał/a:
santapietruszka napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

Nawet wtedy się wybiera.

Nie trzeba mieć tuzina adoratorów by mieć wybór. Wystarczy tylko zacząć szukać, poznać kogoś i zamiast lecieć w byle jaki związek z braku laku, skupić się nad tym czego w partnerze byś chciała.

Autorce generalnie chodzi o to, że żaden z poznanych Jej nie pasuje do związku tongue A najeżdżacie na Nią tak, jakby faktycznie miała wziąć pierwszego lepszego...

Jezeli żaden nie pasuje to znaczy, że Autorka:
a) mieszka, jesli nie na bezludniej wyspie, to przynajmniej w jakiejś zapadłej wiosce na końcu świata;
b) wybierając kieruje się nieodpowiednimi kryteriami;
c) jest księżniczką krwi i musi kontynuować tradycję.


W normalnym swiecie nie ma tak że żaden nie pasuje.

Pomijając to, że ostatnio nikogo nie poznałam, bo nie miałam czasu ze względu na pracę, to wcześniej albo nikt się mną nie zainteresował w sensie erotycznym, albo nie zainteresował mnie. Mieszkam na blokowisku w średniej wielkości mieście. Nie pasuję do teorii. Albo za stara jestem big_smile

Ram - o Harrisona to byśmy się musiały chyba pobić big_smile A patrz, ta cholera nie chce big_smile

49

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..

No tak... "prezent od zycia"...

50

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
mambra napisał/a:
rampampam napisał/a:
mambra napisał/a:

Jak waszym zdaniem powinna podejść do tego tematu? Pogodzić się z losem i zdać na to co on jej przyniesie?

Mambra, a w jakim wieku jesteś?

No już bliżej 40 za chwilę..

Ja w tym roku skończyłam 40 lat. I już nie szukam i nie myślę o związku. Nie jest mi samej dobrze, ale staram się sobie radzić.

51 Ostatnio edytowany przez dobrakobieta90 (2018-04-30 22:44:33)

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
rampampam napisał/a:
dobrakobieta90 napisał/a:
rampampam napisał/a:

Ja prowadzę zwyczajne życie. Jak miliony ludzi.

U mnie podobnie i mimo iż mam męża to wciąż spotykam facetów, z którymi mogłoby mnie potencjalnie połączyć więcej niż zwykła znajomość, więc nie wiem jak Wynto robicie. Może lepiej jest w necie, bo bezpieczniej, albo lepiej jest się do ludzi nie uśmiechać zachęcając do kontaktu. Nie wiem, nie wiem dziewczyny, czego Wam brakuje, iż Was omijają normalni faceci.

Rzecz w tym, że to nie takie oczywiste wcale. Po co krytyka? Przyjmujesz do wiadomości, że czasem po prostu ma się pecha albo okoliczności nie sprzyjają? Rany...

Skoro widzisz tkrytykę, to raczej skutek Twoich kompleksów niż rzeczywistych intencji.

Santapietruszka, argument z wiekiem rozumiem, bo nie ma się co oszukiwać, iż kobieta 40+ jest atrakcyjnym kąskiem dla większości facetów. Pozostaje mniejszość, która chyba też niekoniecznie z własnego wyboru omija młodsze kobiety.

52

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..

Iceni, zamiast przedrzeźniać z przekąsem, rozszerz nieco swoją wypowiedź.

53

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
dobrakobieta90 napisał/a:

Skoro widzisz tkrytykę, to raczej skutek Twoich kompleksów niż rzeczywistych intencji.

Rety... słów brak..  big_smile

54

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
Iceni napisał/a:
santapietruszka napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

Nawet wtedy się wybiera.

Nie trzeba mieć tuzina adoratorów by mieć wybór. Wystarczy tylko zacząć szukać, poznać kogoś i zamiast lecieć w byle jaki związek z braku laku, skupić się nad tym czego w partnerze byś chciała.

Autorce generalnie chodzi o to, że żaden z poznanych Jej nie pasuje do związku tongue A najeżdżacie na Nią tak, jakby faktycznie miała wziąć pierwszego lepszego...

Jezeli żaden nie pasuje to znaczy, że Autorka:
a) mieszka, jesli nie na bezludniej wyspie, to przynajmniej w jakiejś zapadłej wiosce na końcu świata;
b) wybierając kieruje się nieodpowiednimi kryteriami;
c) jest księżniczką krwi i musi kontynuować tradycję.


W normalnym swiecie nie ma tak że żaden nie pasuje.

Yes, yes, yes!!! big_smile

55

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
santapietruszka napisał/a:
Iceni napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

Autorce generalnie chodzi o to, że żaden z poznanych Jej nie pasuje do związku tongue A najeżdżacie na Nią tak, jakby faktycznie miała wziąć pierwszego lepszego...

Jezeli żaden nie pasuje to znaczy, że Autorka:
a) mieszka, jesli nie na bezludniej wyspie, to przynajmniej w jakiejś zapadłej wiosce na końcu świata;
b) wybierając kieruje się nieodpowiednimi kryteriami;
c) jest księżniczką krwi i musi kontynuować tradycję.


W normalnym swiecie nie ma tak że żaden nie pasuje.

Pomijając to, że ostatnio nikogo nie poznałam, bo nie miałam czasu ze względu na pracę, to wcześniej albo nikt się mną nie zainteresował w sensie erotycznym, albo nie zainteresował mnie.Mieszkam na blokowisku w średniej wielkości mieście. Nie pasuję do teorii. Albo za stara jestem big_smile

To jest zupelnie co innego niż "nikt mi się nie trafił".

Można trafiać i mieć rozbieżne cele (ty go chcesz, on ciebie nie, albo na odwrot, albo ty go chces, a on tylko seksu itd) ale to są  wlasnie konsekwencje WYBORÓW.

Denerwuje mnie powtarzane stwierdzenie (w roznych wątkach) - "to mam wziąć byle kogo?" "Nie zamierzam obniżać poprzeczki!" Itp. I powtarzam jak mantrę  - zasady, na ktorych wybieramy partnera nie zawsze mają sens! Jezeli sto kobiet z otoczenia POTRAFI znaleźć partnera to z kim jest "coś nie tak"? Z facetami, czy z tą kobietą nr 101, ktora nie potrafi?

Najpierw warto sobie usiąść i przeanalizować KOGO się tak naprawdę chce i jakie cechy są naprawdę istotne. A przede wszystkim jakie cechy w NAS SAMYCH są atrakcyjne i co MY SAME mamy do zaoferowania.

56 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2018-04-30 22:54:23)

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
dobrakobieta90 napisał/a:
rampampam napisał/a:
dobrakobieta90 napisał/a:

U mnie podobnie i mimo iż mam męża to wciąż spotykam facetów, z którymi mogłoby mnie potencjalnie połączyć więcej niż zwykła znajomość, więc nie wiem jak Wynto robicie. Może lepiej jest w necie, bo bezpieczniej, albo lepiej jest się do ludzi nie uśmiechać zachęcając do kontaktu. Nie wiem, nie wiem dziewczyny, czego Wam brakuje, iż Was omijają normalni faceci.

Rzecz w tym, że to nie takie oczywiste wcale. Po co krytyka? Przyjmujesz do wiadomości, że czasem po prostu ma się pecha albo okoliczności nie sprzyjają? Rany...

Skoro widzisz tkrytykę, to raczej skutek Twoich kompleksów niż rzeczywistych intencji.

Santapietruszka, argument z wiekiem rozumiem, bo nie ma się co oszukiwać, iż kobieta 40+ jest atrakcyjnym kąskiem dla większości facetów. Pozostaje mniejszość, która chyba też niekoniecznie z własnego wyboru omija młodsze kobiety.

Ale Ty czegoś tu nie rozumiesz. Ja spotykam, poznaję (odliczam poprzednie 3 miechy, kiedy nie wychodziłam praktycznie z pracy) całe mnóstwo facetów, a wyobraź sobie niektórzy nawet całkiem wyraźnie zainteresowani. Mam brać pierwszego lepszego, jak mi nie pasuje? Bo tak wynika z Twoich wypowiedzi. Że za duże wymagania. No, sorry, ale nie.

Iceni - ja nie narzekam, nie mam kompleksów, mam sporo do zaoferowania. Tyle, że już dorosłam do wieku, w którym wybieram, komu to oferuję. Może mam za duże wymagania. Może. Trudno. Przeżyję. Ja nie narzekam i nie przyszłam na ten wątek w tym celu. Tylko obronić Autorkę przed Waszymi bezsensownymi atakamii, że źle z domu wychodzi i księżniczkuje.

57

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..

Ja myślę, że i kobiety 40+ mają szanse, ale trzeba mieć szczęście lub być na wyraz nieprzeciętną. I o to pytałam, ale jakoś dobra kobieta tego nie wie tongue

58

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..

Choć mnie jest samej dobrze, chętnie spróbowałabym dobrego związku.  Tylko że jak się przywykło do wolności i świętego spokoju pokochało się ten stan, to wcale nie tak łatwo z niego zrezygnować.

59

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
santapietruszka napisał/a:
dobrakobieta90 napisał/a:
rampampam napisał/a:

Rzecz w tym, że to nie takie oczywiste wcale. Po co krytyka? Przyjmujesz do wiadomości, że czasem po prostu ma się pecha albo okoliczności nie sprzyjają? Rany...

Skoro widzisz tkrytykę, to raczej skutek Twoich kompleksów niż rzeczywistych intencji.

Santapietruszka, argument z wiekiem rozumiem, bo nie ma się co oszukiwać, iż kobieta 40+ jest atrakcyjnym kąskiem dla większości facetów. Pozostaje mniejszość, która chyba też niekoniecznie z własnego wyboru omija młodsze kobiety.

Ale Ty czegoś tu nie rozumiesz. Ja spotykam, poznaję (odliczam poprzednie 3 miechy, kiedy nie wychodziłam praktycznie z pracy) całe mnóstwo facetów, a wyobraź sobie niektórzy nawet całkiem wyraźnie zainteresowani. Mam brać pierwszego lepszego, jak mi nie pasuje? Bo tak wynika z Twoich wypowiedzi. Że za duże wymagania. No, sorry, ale nie.

Iceni - ja nie narzekam, nie mam kompleksów, mam sporo do zaoferowania. Tyle, że już dorosłam do wieku, w którym wybieram, komu to oferuję. Może mam za duże wymagania. Może. Trudno. Przeżyję. Ja nie narzekam i nie przyszłam na ten wątek w tym celu. Tylko obronić Autorkę przed Waszymi bezsensownymi ataki, że źle z domu wychodzi i księżniczkuje.

To masz, co chcesz :-D

Powiedz szczerze santapietruszka, iż żaden nigdy nie będzie wystarczająco dobry.

60

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..

Moje doświadczenie mówią, że nie tak trudno kogoś spotkać, nie tak trudno przyciągnąć ale z większością facetów zdecydowanie mamy rozbieżne interesy.

61

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
Piegowata'76 napisał/a:

Moje doświadczenie mówią, że nie tak trudno kogoś spotkać, nie tak trudno przyciągnąć ale z większością facetów zdecydowanie mamy rozbieżne interesy.

A u mnie odwrotnie - trudno spotkać i przyciągnąć, ale jak już tak się stanie, to później jest już coraz lepiej

62

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
santapietruszka napisał/a:

Tylko obronić Autorkę przed Waszymi bezsensownymi atakamii, że źle z domu wychodzi i księżniczkuje.

Bo takie ataki są kompletnie niepotrzebne i bez sensu. Jak kogoś temat nie interesuje, niech nie pisze. Mnie osobiście drażni najeżdżanie na autora, gdy jeszcze temat się dobrze nie zaczął. Po co to? Chyba że to komuś innemu samopoczucie poprawia? ( to ogólna uwaga, nie mam nikogo na myśli smile ).

63 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2018-04-30 23:04:50)

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
dobrakobieta90 napisał/a:
santapietruszka napisał/a:
dobrakobieta90 napisał/a:

Skoro widzisz tkrytykę, to raczej skutek Twoich kompleksów niż rzeczywistych intencji.

Santapietruszka, argument z wiekiem rozumiem, bo nie ma się co oszukiwać, iż kobieta 40+ jest atrakcyjnym kąskiem dla większości facetów. Pozostaje mniejszość, która chyba też niekoniecznie z własnego wyboru omija młodsze kobiety.

Ale Ty czegoś tu nie rozumiesz. Ja spotykam, poznaję (odliczam poprzednie 3 miechy, kiedy nie wychodziłam praktycznie z pracy) całe mnóstwo facetów, a wyobraź sobie niektórzy nawet całkiem wyraźnie zainteresowani. Mam brać pierwszego lepszego, jak mi nie pasuje? Bo tak wynika z Twoich wypowiedzi. Że za duże wymagania. No, sorry, ale nie.

Iceni - ja nie narzekam, nie mam kompleksów, mam sporo do zaoferowania. Tyle, że już dorosłam do wieku, w którym wybieram, komu to oferuję. Może mam za duże wymagania. Może. Trudno. Przeżyję. Ja nie narzekam i nie przyszłam na ten wątek w tym celu. Tylko obronić Autorkę przed Waszymi bezsensownymi ataki, że źle z domu wychodzi i księżniczkuje.

To masz, co chcesz :-D

Powiedz szczerze santapietruszka, iż żaden nigdy nie będzie wystarczająco dobry.

A niby gdzie ja napisałam coś takiego?
Dziołszka, weź, zanim zaczniesz się wymądrzać, to zapytaj, jak czegoś nie wiesz...

64

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..

Zacznijmy od nowa

mambra napisał/a:

Zastanawiam się.. Ciekawa jestem waszego zdania..

Ogólnie uważa się, ze miłości nie należy szukać na siłę - że znajdzie się wtedy, gdy się jej nie szuka, w najmniej spodziewanym momencie..
Generalnie zgadzam się z tym, staram się też tak żyć. Ale zastanawiam się co ma zrobić kobieta, która na tę miłość wciąż nie trafia i nie trafia, a chciałaby jeszcze założyć rodzinę, mieć własne dzieci i związać sie z kimś, z kim uczucie bedzie szczere.. A jej lata lecą, w pewnym wieku już nie będzie mogła mieć własnych dzieci.. Jak waszym zdaniem powinna podejść do tego tematu? Pogodzić się z losem i zdać na to co on jej przyniesie?

To niesamowite, iż wciąż nie pojawił się w Twoim otoczeniu ktoś warty Twojego zainteresowania.
Pewnie nieśmiałość facetów i Twoje porażające wewnętrzne i zewnętrzne piękno nie pozwala tym, o których Tobie chodzi zagadnąć do Ciebie i spróbować się z Tobą umówić, żeby Cię lepiej poznać i żebyś Ty mogła poznać jego. To przykre, ale na pewno wreszcie Cię znajdzie ten, który powinien.


Teraz dobrze?

65

Odp: Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..
dobrakobieta90 napisał/a:

Zacznijmy od nowa

mambra napisał/a:

Zastanawiam się.. Ciekawa jestem waszego zdania..

Ogólnie uważa się, ze miłości nie należy szukać na siłę - że znajdzie się wtedy, gdy się jej nie szuka, w najmniej spodziewanym momencie..
Generalnie zgadzam się z tym, staram się też tak żyć. Ale zastanawiam się co ma zrobić kobieta, która na tę miłość wciąż nie trafia i nie trafia, a chciałaby jeszcze założyć rodzinę, mieć własne dzieci i związać sie z kimś, z kim uczucie bedzie szczere.. A jej lata lecą, w pewnym wieku już nie będzie mogła mieć własnych dzieci.. Jak waszym zdaniem powinna podejść do tego tematu? Pogodzić się z losem i zdać na to co on jej przyniesie?

To niesamowite, iż wciąż nie pojawił się w Twoim otoczeniu ktoś warty Twojego zainteresowania.
Pewnie nieśmiałość facetów i Twoje porażające wewnętrzne i zewnętrzne piękno nie pozwala tym, o których Tobie chodzi zagadnąć do Ciebie i spróbować się z Tobą umówić, żeby Cię lepiej poznać i żebyś Ty mogła poznać jego. To przykre, ale na pewno wreszcie Cię znajdzie ten, który powinien.


Teraz dobrze?

Może prościej będzie, jak nie będziesz się wypowiadać w tematach, w których nie masz nic sensownego do powiedzenia?

Posty [ 1 do 65 z 810 ]

Strony 1 2 3 13 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Dylemat Nie-takiej-już-młodej.. Czyli rzeczywistość kontra teoria..

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024