Mężczyzna marzeń czy cham - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Mężczyzna marzeń czy cham

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 do 66 z 66 ]

39 Ostatnio edytowany przez kinga1982 (2018-04-19 10:44:28)

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham

Spożywałam ten cholerny makaron kulturalnie,   robiłam to porostu zbyt wolno. A wyrzucanie komuś makaronu z talerza kojarzy mi się z przemocą. Kobieta może tylko wyjść lub zrobić awanturę,  wątpię aby taki partner zrobił to samo facetowi 2 razy większemu. Wiem absurdalne porównanie ale daje do myślenia. Trudno się rozstać z drugą osobą nawet jak czuje się że jest się traktowaną źle.  Chciałabym mieć to już wszystko za sobą a jestem w trakcie tego chaosu, emocji i czasami tylko racjonalnego myślenia kiedy widzę że jest wiele rzeczy nie tak.

Zobacz podobne tematy :

40

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham

grzebanie w talerzu nie jest zbrodnią, ale wyrzucanie jedzenia z talerza to już przegięcie pały. Nie pozwoliłabym sobie na takie rzeczy.

Co do bąków to podobno gdy partner nie wstydzi się przy drugiej osobie bączurzenia to znaczy, że to już zaawansowany etap związku i pełna akceptacja, ale jeśli robi to bardzo często to faktycznie może to być uciążliwe i po prostu śmierdzące.

Dobrze, że nie robi tego przy jedzeniu.

Kobieta jest silna nie tylko wtedy, gdy u jej boku stoi mężczyzna...

41

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham
kinga1982 napisał/a:

Mój chłopak wczoraj przy kolacji zaczął wyrzucać z mojego talerza makaron na stół, mówiąc że mi pomoże...
Była to jego reakcja na fakt że jest niezadowolony z mojego sposobu jedzenia tzn zarzuca mi "że bawię się jedzeniem ,czyli nie jem tylko mieszam w talerzu". Obraziłam się na niego a on nie rozumie mojej reakcji. Co sądzicie o tym zajściu. Jakbyście postąpiły w mojej sytuacji gdy wasz chłopak swoim widelcem wyrzuca zawartość talerza na stół bo " źle konsumujecie w jego mniemaniu"???


Zachowanie chłopaka było nie na miejscu,ale czy nie było też tutaj i Twojej winy? Przemyśl to sobie,a z chłopakiem porozmawiaj,żeby sam też zachowywał się przy stole poprawnie.  Uważam, że oboje zawiniliście.

Nawet mały gest życzliwości nigdy się nie marnuje
- Ezop -

42

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham
wiolka0218 napisał/a:

Co do bąków to podobno gdy partner nie wstydzi się przy drugiej osobie bączurzenia to znaczy, że to już zaawansowany etap związku i pełna akceptacja,

Świetne kryterium oceny zaawansowania związku! Gratuluję!

Bąki to temat poboczny, ale chyba warto powiedzieć, że te wyziewy czasem są niekontrolowane i wówczas nie należy komentować, a wręcz w dobrym tonie jest udać, że się nie usłyszało i nie poczuło...., natomiast bywają chamskie, gdy bączący robi to jakby specjalnie, demonstracyjnie i nie próbuje nawet udać się do łazienki lub oddalić.

Trudno współżyć z facetem, który zachowuje się w sposób - zapewne w jego mniemaniu "luzacki". Pół biedy, gdy oboje partnerzy grzebią sobie w talerzach i z nich wyjadają (moi znajomi tak jedzą, również w restauracji, co mnie razi) albo rzucają w siebie jedzeniem i mają z tego uciechę, ale jeśli jedno jest konwencjonalne i przestrzega zasad savoir vivre, a drugie totalnie wyzwolone z wszelkich zasad, to niestety myśl albo słowo "cham" zaciąży na tym zwiazku.

If you manipulate words it is a lie, if you play on words it is a joke, if you rely on words it is ignorance, if you transcend words it is wisdom. Sri Sri R.S.

43

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham
wiolka0218 napisał/a:

Co do bąków to podobno gdy partner nie wstydzi się przy drugiej osobie bączurzenia to znaczy, że to już zaawansowany etap związku i pełna akceptacja (...)

Wychodzi na to, że po ponad 20 latach wspólnego mieszkania pod jednym dachem nadal nie jestem w zaawansowanym związku sad.

A już poważniej - Autorko, istnieje też coś takiego, jak bierna agresja i właśnie tego typu zachowania, jak Twoje przy owym posiłku, mogło podziałać na niego w sposób wyzwalający tak gwałtowną reakcję. Sama napisałaś, że zdarzyło się to nie po raz pierwszy, więc tym bardziej ten bodziec mógł tak na niego podziałać, zwłaszcza jeśli tego dnia ogólnie był z jakiegoś powodu rozdrażniony.
Żeby jednak nie było wątpliwości, to od razu zaznaczam, że nie usprawiedliwiam tego nagannego i chamskiego zachowania, staram się wyłącznie wytłumaczyć jego przyczynę.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

44 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2018-04-22 21:30:00)

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham

Najlepiej jesc samemu. Zreszta... tyczy sie to takze wiekszosci innych czynnosci. Ludzie sa na ogol bardzo drazliwi (co nie jest ich wina) i mozna ich byle czym zirytowac (tutaj: zbyt wolnym tempem jedzenia).

45

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham
lilly25 napisał/a:

Najlepiej jesc samemu. Zreszta... tyczy sie to takze wiekszosci innych czynnosci. Ludzie sa na ogol bardzo drazliwi (co nie jest ich wina) i mozna ich byle czym zirytowac (tutaj: zbyt wolnym tempem jedzenia).

Jakby na końcu był emotikon to uznałbym to za niezły żart, ale tak to nie wiem lol

46

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham
Znerx napisał/a:
lilly25 napisał/a:

Najlepiej jesc samemu. Zreszta... tyczy sie to takze wiekszosci innych czynnosci. Ludzie sa na ogol bardzo drazliwi (co nie jest ich wina) i mozna ich byle czym zirytowac (tutaj: zbyt wolnym tempem jedzenia).

Jakby na końcu był emotikon to uznałbym to za niezły żart, ale tak to nie wiem lol

to nie był żart.

47 Ostatnio edytowany przez kinga1982 (2018-04-25 21:34:21)

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham

Ostatnio była tygodniowa wojna o to że nie wyrzuca się makaronu komuś z talerza podczas posiłku w celu uświadomienia że za wolno je. A dziś mój książę z bajki oburzony faktem że pożałowałam swojego kota na którego się zamachnął bo kot Gucio wsadził swoją łapę do talerza gdy narzeczony Andrzej postawił pierogi na stole. Usiadłam przy pierogach i chciałam parę odłożyć do garnka bo za dużo mi nałożył po czym usłyszałam :
Andrzej: Nie odkładaj bo to są pierogi już tylko twoje i Gucia bo twój ukochany kotek wsadził tam swoją łapę i jest tam sierść.
Kinga : czyli mam jeść  z sierścią ?! Nie mam ochoty ! To wole to wyrzucić powiedziałam w złości i odłożyłam na bok.
Andrzej : Rób co chcesz!!! Wiesz co… powinniśmy zjeść osobno bo zaraz się pokłócimy!
Kinga: Milczy i wyrzuca pierogi, sprząta lekko w kuchni i wychodzi do pokoju podczas gdy Andrzej zjada pierogi . ( nie jestem za wyrzucaniem jedzenia ale zrobiłam to z nerwów- pierogi  były wegańskie- z nutą kuchni meksykańskiej)
Andrzej : Po samotnym posiłku idzie spać mówiąc ironicznie przed tym : to teraz opisz sobie tą sytuacje na tym swoim forum.
No to opisuje, bo znowu nie czuje się winna zaistniałej sytuacji. Tydzień temu dla niego za wolno jadłam i przez tydzień czekałam na przeprosiny za to że wyrzucił mi makaron z talerza. Przeprosin nie było. Dziś mam się czuć winna że nie chciałam jeść pierogów z sierścią i oburzyłam się jego spostrzeżeniem.
Pół godziny przed pierogami zarzucił mi że nie zjadłam sałatki którą on kupił i zapomniałam ją zrobić. Sałatka jest już dwa dni przeterminowana . Mowie mu że nie będę jadła przeterminowanej sałaty bo mam wrażliwy przewód pokarmowy  i nie będę ryzykować  rewolucją jelitową. On na to mówi: A twoja mama przecież nie wyrzuca warzyw  z ogródka?  Nie wiem o co mu chodzi nawiązując do ogródka mojej mamy. Dodał jeszcze że chyba nigdy nie głodowałam… oburzony prawdopodobnie faktem że chce sałatę wyrzucić. Odpowiedziałam że urodziłam się w latach osiemdziesiątych i nie głodowałam , dodałam stwierdzenie „nie wiem jak Ty” choć wiem ze też urodził się w 82 r i  też nie głodował ,  jego rodzicom powodziło się  dobrze jak na tamte czasy i nadal są w dobrej sytuacji materialnej.
I do tego wszystkiego wchodzi temat  Kota (Gucio) . Gucio jest nasz ale jak się kiedyś rozstawaliśmy to podzieliliśmy kota i powiedział mi Andrzej że mogę sobie go wziąć. Więc czuje ze jest mój. I o tego kota też się spieramy a raczej o jego wychowanie. Bo kot jest młody 12 miesięcy i bardzo przekorny i energiczny. Ja chcę go wychowywać bezstresowo jak dzisiejsi zwierzęcy behawioryści mówią  czyli nie „ walić ręcznikiem jak wejdzie na stół” tylko go ściągać i sugerować „nie rób tego„ a  Andrzej jak widzi że kot wszedł mu na biurko to go już krew zalewa !!! i szuka  szybko ręcznika, klapka czy piskawki z wodą aby mu pokazać że kot może być psem i chodzić jak w zegarku. U mnie w rodzinie nigdy nie tresowało się zwierząt w taki sposób jak Andrzej to robi. On cały czas powtarza że u jego babci koty wiedziały co mogą a co nie bo bały się przysłowiowej „szmaty-ręcznika”. Dla mnie traktowanie w taki sposób zwierzęcia budzi sprzeciw. Nie wiem… Może mam skrajne poglądy bo jestem do tego wszystkiego wegetarianką od 30 lat i uważam że każde zwierzę wymaga  szacunku . Co Myślicie Moi Drodzy o tej historii ?

48

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham
kinga1982 napisał/a:

Ostatnio była tygodniowa wojna o to że nie wyrzuca się makaronu komuś z talerza podczas posiłku w celu uświadomienia że za wolno je. Bo on to zrobił, gdy wydało mu się że mieszam za dużo w talerzu i za wolno jem. A dziś mój książę z bajki oburzony faktem że pożałowałam swojego kota na którego się zamachnął bo kot Gucio wsadził swoją łapę do talerza gdy narzeczony Andrzej postawił pierogi na stole. Usiadłam przy pierogach i chciałam parę odłożyć do garnka bo za dużo mi nałożył po czym usłyszałam :
Andrzej: Nie odkładaj bo to są pierogi już tylko twoje i Gucia bo twój ukochany kotek wsadził tam swoją łapę i jest tam sierść.
Kinga : czyli mam jeść  z sierścią ?! Nie mam ochoty ! To wole to wyrzucić powiedziałam w złości i odłożyłam na bok.
Andrzej : Rób co chcesz!!! Wiesz co… powinniśmy zjeść osobno bo zaraz się pokłócimy!
Kinga: Milczy i wyrzuca pierogi, sprząta lekko w kuchni i wychodzi do pokoju podczas gdy Andrzej zjada pierogi . ( nie jestem za wyrzucaniem jedzenia ale zrobiłam to z nerwów- pierogi  były wegańskie- z nutą kuchni meksykańskiej)
Andrzej : Po samotnym posiłku idzie spać mówiąc ironicznie przed tym : to teraz opisz sobie tą sytuacje na tym swoim forum.
No to opisuje, bo znowu nie czuje się winna zaistniałej sytuacji. Tydzień temu dla niego za wolno jadłam i przez tydzień czekałam na przeprosiny za to że wyrzucił mi makaron z talerza. Przeprosin nie było. Dziś mam się czuć winna że nie chciałam jeść pierogów z sierścią i oburzyłam się jego spostrzeżeniem.
Pół godziny przed pierogami zarzucił mi że nie zjadłam sałatki którą on kupił i zapomniałam ją zrobić. Sałatka jest już dwa dni przeterminowana . Mowie mu że nie będę jadła przeterminowanej sałaty bo mam wrażliwy przewód pokarmowy  i nie będę ryzykować  rewolucją jelitową. On na to mówi: A twoja mama przecież nie wyrzuca warzyw  z ogródka?  Nie wiem o co mu chodzi nawiązując do ogródka mojej mamy. Dodał jeszcze że chyba nigdy nie głodowałam… oburzony prawdopodobnie faktem że chce sałatę wyrzucić. Odpowiedziałam że urodziłam się w latach osiemdziesiątych i nie głodowałam , dodałam stwierdzenie „nie wiem jak Ty” choć wiem ze też urodził się w 82 r i  też nie głodował ,  jego rodzicom powodziło się  dobrze jak na tamte czasy i nadal są w dobrej sytuacji materialnej.
I do tego wszystkiego wchodzi temat  Kota (Gucio) . Gucio jest nasz ale jak się kiedyś rozstawaliśmy to podzieliliśmy kota i powiedział mi Andrzej że mogę sobie go wziąć. Więc czuje ze jest mój. I o tego kota też się spieramy a raczej o jego wychowanie. Bo kot jest młody 12 miesięcy i bardzo przekorny i energiczny. Ja chcę go wychowywać bezstresowo jak dzisiejsi zwierzęcy behawioryści mówią  czyli nie „ walić ręcznikiem jak wejdzie na stół” tylko go ściągać i sugerować „nie rób tego„ a  Andrzej jak widzi że kot wszedł mu na biurko to go już krew zalewa !!! i szuka  szybko ręcznika, klapka czy piskawki z wodą aby mu pokazać że kot może być psem i chodzić jak w zegarku. U mnie w rodzinie nigdy nie tresowało się zwierząt w taki sposób jak Andrzej to robi. On cały czas powtarza że u jego babci koty wiedziały co mogą a co nie bo bały się przysłowiowej „szmaty-ręcznika”. Dla mnie traktowanie w taki sposób zwierzęcia budzi sprzeciw. Nie wiem… Może mam skrajne poglądy bo jestem do tego wszystkiego wegetarianką od 30 lat i uważam że każde zwierzę wymaga  szacunku . Co Myślicie Moi Drodzy o tej historii ?

ktos jeszcze uwaza, ze to nie jest troll? wink)

Ale trzeba przyznać: obrazowy opis wink

49

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham

ale Gucio chyba nie jest wegetarianinem?

50

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham

Je mięso jak każdy kot.:)

adiaphora napisał/a:

ale Gucio chyba nie jest wegetarianinem?

51

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham

ja nie mam kota, ale V ma, może da Ci parę lekcji smile

52 Ostatnio edytowany przez cwany_gapa (2018-04-25 22:41:58)

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham

Historia o bezstresowym wychowaniu kota jest bombowa!
Idealna pasta na wykop. Coś jak "mój stary to fanatyk wędkarstwa..." :-)

53

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham

Pisz dalej, chcę wiedzieć więcej o Twoich kulinarnych przygodach

people make mistakes
fathers mothers
people make mistakes
you are not alone

54

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham
cwany_gapa napisał/a:

Historia o bezstresowym wychowaniu kota jest bombowa!
Idealna pasta na wykop. Coś jak "mój stary to fanatyk wędkarstwa..." :-)

Tu może wstawię się za autorką smile
Kinga może rzeczywiście nieco zabawnie i niefortunnie to ujęła ale rozumiem,że chce uczyć kota zasad panujących w domu bez przemocy.
Na kotach się nie znam ale ze swoimi psami tak właśnie pracuję-nie straszę,nie biję,nie krzyczę a mimo to słuchają mnie.
Kot ma dopiero rok i zwyczajnie próbuje wszystkiego bo jest zdrowy i ciekawski.

_v_ czy Twoje twierdzenie,że to troll opiera się na podstawie opisu postępowania z kotem? big_smile

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

55

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham
gojka102 napisał/a:
cwany_gapa napisał/a:

Historia o bezstresowym wychowaniu kota jest bombowa!
Idealna pasta na wykop. Coś jak "mój stary to fanatyk wędkarstwa..." :-)

Tu może wstawię się za autorką smile
Kinga może rzeczywiście nieco zabawnie i niefortunnie to ujęła ale rozumiem,że chce uczyć kota zasad panujących w domu bez przemocy.
Na kotach się nie znam ale ze swoimi psami tak właśnie pracuję-nie straszę,nie biję,nie krzyczę a mimo to słuchają mnie.
Kot ma dopiero rok i zwyczajnie próbuje wszystkiego bo jest zdrowy i ciekawski.

_v_ czy Twoje twierdzenie,że to troll opiera się na podstawie opisu postępowania z kotem? big_smile


tak, postępowanie z kotem Guciem wpłynęło znacznie na moją opinię tongue

56

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham
_v_ napisał/a:
gojka102 napisał/a:
cwany_gapa napisał/a:

Historia o bezstresowym wychowaniu kota jest bombowa!
Idealna pasta na wykop. Coś jak "mój stary to fanatyk wędkarstwa..." :-)

Tu może wstawię się za autorką smile
Kinga może rzeczywiście nieco zabawnie i niefortunnie to ujęła ale rozumiem,że chce uczyć kota zasad panujących w domu bez przemocy.
Na kotach się nie znam ale ze swoimi psami tak właśnie pracuję-nie straszę,nie biję,nie krzyczę a mimo to słuchają mnie.
Kot ma dopiero rok i zwyczajnie próbuje wszystkiego bo jest zdrowy i ciekawski.

_v_ czy Twoje twierdzenie,że to troll opiera się na podstawie opisu postępowania z kotem? big_smile


tak, postępowanie z kotem Guciem wpłynęło znacznie na moją opinię tongue

Bo Ty nie wierzysz, że Gucio istnieje big_smile

57

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham
wilczysko napisał/a:
_v_ napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Tu może wstawię się za autorką smile
Kinga może rzeczywiście nieco zabawnie i niefortunnie to ujęła ale rozumiem,że chce uczyć kota zasad panujących w domu bez przemocy.
Na kotach się nie znam ale ze swoimi psami tak właśnie pracuję-nie straszę,nie biję,nie krzyczę a mimo to słuchają mnie.
Kot ma dopiero rok i zwyczajnie próbuje wszystkiego bo jest zdrowy i ciekawski.

_v_ czy Twoje twierdzenie,że to troll opiera się na podstawie opisu postępowania z kotem? big_smile


tak, postępowanie z kotem Guciem wpłynęło znacznie na moją opinię tongue

Bo Ty nie wierzysz, że Gucio istnieje big_smile


wrecz przeciwnie - najbardziej wierze w Gucia ;P

58

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham

biedny Gucio

59

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham

Tak,  wszyscy żałują Gucia. Kot nie ma aż tak źle, ma ogródek,  wyjazdy poza duże miasto nawet na większe ogrody. Tylko że właściciele mu trochę nie wyszli... BO albo się kłucą albo mają ciche dni. Dziś powiedziałam Andrzejowi że albo zacznie mnie przepraszać za obelgi albo się rozstajemy. Obelgi nie mogę tu przytoczyć bo jest zbyt wulgarna. Po 12 godzinach przeprosił swoim narcystycznym tonem mówiąc że mówił to w żartach.  W żartach?? I on ubolewa że ja jestem na tyle głupia że nie zrozumiałam żartu!? Więc ja się pytam intelektualisty co 6 godzin po pracy seriale ogląda czy wyrzucenie makaronu z talerza to też był żart?  A on że też.  Więc głupia ja!!! Że to wszystko żarty były!!!  Że teraz muszę się przyzwyczaić do obelg i śmiać się z tego jak ktoś mnie nazywa starą rurą lub gorzej i wyrzuca mi jedzenie z talerza!!!

60

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham
kinga1982 napisał/a:

Że teraz muszę się przyzwyczaić do obelg i śmiać się z tego jak ktoś mnie nazywa starą rurą lub gorzej i wyrzuca mi jedzenie z talerza!!!

Nie musisz.

Ale to Twój wybór jeśli ktoś Ci pluje w twarz, a Ty udajesz, że deszcz pada.

61

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham

Przykro mi, że odpisuja Ci same niedojrzałe osoby.
Twój facet zachowuje się prostacko. Wywalajac makaron Cię ponizyl. A zalatwiajac swoje potrzeby fizjologiczne powinien zachować kulturę i zwracać na Twoja obecność uwagę. Jego zachowanie jest lekcewazace. Żaden z moich mężczyzn nigdy tak się przy mnie nie zachowywał. Tez jak mieszkaliśmy parę lat razem.

62

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham
kinga1982 napisał/a:

Mój chłopak wczoraj przy kolacji zaczął wyrzucać z mojego talerza makaron na stół, mówiąc że mi pomoże...
Była to jego reakcja na fakt że jest niezadowolony z mojego sposobu jedzenia tzn zarzuca mi "że bawię się jedzeniem ,czyli nie jem tylko mieszam w talerzu". Obraziłam się na niego a on nie rozumie mojej reakcji. Co sądzicie o tym zajściu. Jakbyście postąpiły w mojej sytuacji gdy wasz chłopak swoim widelcem wyrzuca zawartość talerza na stół bo " źle konsumujecie w jego mniemaniu"???

  Jeśli poważnie tak robił to zawartość talerza wylądowała by mu na głowie.

[tu był nieregulaminowy link - usunięty przez moderację]

63

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham
kinga1982 napisał/a:

Co Myślicie Moi Drodzy o tej historii ?

Ze jesteś nastoletnim trolem, tudzież trolicą i baaardzo Ci się nudzi

If traveling was free, you'd never see me again

64

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham

albo Ci się nudzi, albo jestes trollem, albo bardzo zaburzoną osobą, bo żadna normalna kobieta nie pozwolilaby na takie prostackie, lekceważace i oznaczające brak szacunku oraz kultury osobistej zachowania swojego partnera

65

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham

Przyczyn może być mnóstwo, ale podstawą tego na pewno jest to, jakie zjawiska, tendencje, relacje występowały w jego domu i najbliższym środowisku. Skoro podobnego rodzaju reakcje występowały wśród jego najbliższych, to jest to u niego niestety nabyte...Wiadomo, że człowiek może nad tym pracować, ale musi chcieć. Za niego tego nikt nie zrobi. Łatwo kogoś obwiniać, że się tak zachowuje albo pozwala sobie na takie zachowania wobec siebie, ale niestety ciężko coś zmienić, skoro nasz umysł zakodował sobie pewnego rodzaju schematy zachowań i reakcji (bo kształtuje się to w najmłodszych latach po okres dojrzewania przy obserwacji), i nie ciężko mu podjąć się alternatyw...Tak jak mówię, jeśli ktoś sam nie zrozumie, że powinien się zmienić, to nikt tego za niego nie zrobi. Albo jeżeli sam tego nie chce, tylko ktoś go zmusza, to będzie to zmiana prowizoryczna... Jeżeli ty sama na to sobie pozwalasz, to nasuwa się tu hipoteza, że być może w domu też ktoś z rodziny pokazywał zachowanie dominujące a druga osoba uległe? Ktoś wobec Ciebie taki był? Ktoś z najbliższego środowiska wśród rówieśników? Najłatwiej się ocenia jak być powinno, ale mało kto rozumie skąd co się bierze...Ironią jest to, że dobieramy sobie osoby, które są uzupełnieniem czegoś, czego brakowało w relacji rodzinnej, albo jest czymś dokładnie takim samym, bardzo często nawet jeśli jest to złe.

66

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham

zrob mu tak samo wink

Posty [ 39 do 66 z 66 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Mężczyzna marzeń czy cham

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018