Mężczyzna marzeń czy cham - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Mężczyzna marzeń czy cham

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 66 ]

Temat: Mężczyzna marzeń czy cham

Mój chłopak wczoraj przy kolacji zaczął wyrzucać z mojego talerza makaron na stół, mówiąc że mi pomoże...
Była to jego reakcja na fakt że jest niezadowolony z mojego sposobu jedzenia tzn zarzuca mi "że bawię się jedzeniem ,czyli nie jem tylko mieszam w talerzu". Obraziłam się na niego a on nie rozumie mojej reakcji. Co sądzicie o tym zajściu. Jakbyście postąpiły w mojej sytuacji gdy wasz chłopak swoim widelcem wyrzuca zawartość talerza na stół bo " źle konsumujecie w jego mniemaniu"???

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham
kinga1982 napisał/a:

Mój chłopak wczoraj przy kolacji zaczął wyrzucać z mojego talerza makaron na stół, mówiąc że mi pomoże...
Była to jego reakcja na fakt że jest niezadowolony z mojego sposobu jedzenia tzn zarzuca mi "że bawię się jedzeniem ,czyli nie jem tylko mieszam w talerzu". Obraziłam się na niego a on nie rozumie mojej reakcji. Co sądzicie o tym zajściu. Jakbyście postąpiły w mojej sytuacji gdy wasz chłopak swoim widelcem wyrzuca zawartość talerza na stół bo " źle konsumujecie w jego mniemaniu"???

Dla mnie zdecydowanie cham.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.
Odp: Mężczyzna marzeń czy cham
kinga1982 napisał/a:

Mój chłopak wczoraj przy kolacji zaczął wyrzucać z mojego talerza makaron na stół, mówiąc że mi pomoże...
Była to jego reakcja na fakt że jest niezadowolony z mojego sposobu jedzenia tzn zarzuca mi "że bawię się jedzeniem ,czyli nie jem tylko mieszam w talerzu". Obraziłam się na niego a on nie rozumie mojej reakcji. Co sądzicie o tym zajściu. Jakbyście postąpiły w mojej sytuacji gdy wasz chłopak swoim widelcem wyrzuca zawartość talerza na stół bo " źle konsumujecie w jego mniemaniu"???

Zdecydowanie zwykły bezczelny cham i prostak prawdopodobnie wychowany przez typowych naendertali..:)

4

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham

znowu troll?
za duzo tych podobnych tematow...

5

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham

mój ideał, jasne że mężczyzna marzeń, kazda kobieta o takim marzy
a tak na serio to pytanie jest na poważnie czy sobie żartujesz?

6

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham

Jakbym był gejem to bym się od razu zakochał.

7

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham

A kto to jedzenie gotował bo to ważne?

8

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham

ainaawe czyli jak ja ugotuje obiad i mąż będzie grzebał w talerzu i niechętnie jadł to mogę mu wyrzucić jedzenie na podłogę albo na głowę?

9

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham

niech Ci kupi bierki, makaron rzeczywiście nie jest do zabawy. Zwłaszcza ugotowany big_smile

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham
adiaphora napisał/a:

niech Ci kupi bierki, makaron rzeczywiście nie jest do zabawy. Zwłaszcza ugotowany big_smile

Też tak myślę

11

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham
kinga1982 napisał/a:

Mój chłopak wczoraj przy kolacji zaczął wyrzucać z mojego talerza makaron na stół, mówiąc że mi pomoże...
Była to jego reakcja na fakt że jest niezadowolony z mojego sposobu jedzenia tzn zarzuca mi "że bawię się jedzeniem ,czyli nie jem tylko mieszam w talerzu". Obraziłam się na niego a on nie rozumie mojej reakcji. Co sądzicie o tym zajściu. Jakbyście postąpiły w mojej sytuacji gdy wasz chłopak swoim widelcem wyrzuca zawartość talerza na stół bo " źle konsumujecie w jego mniemaniu"???

Nie mam trzech lat a mój facet nie jest nerwową mamusią.
Jak bym postąpiła? Jak trzylatek: wywaliłabym talerz na podłogę i rozryczałabym się.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

12 Ostatnio edytowany przez Summerka (2018-04-17 14:01:52)

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham
gojka102 napisał/a:
kinga1982 napisał/a:

Mój chłopak wczoraj przy kolacji zaczął wyrzucać z mojego talerza makaron na stół, mówiąc że mi pomoże...
Była to jego reakcja na fakt że jest niezadowolony z mojego sposobu jedzenia tzn zarzuca mi "że bawię się jedzeniem ,czyli nie jem tylko mieszam w talerzu". Obraziłam się na niego a on nie rozumie mojej reakcji. Co sądzicie o tym zajściu. Jakbyście postąpiły w mojej sytuacji gdy wasz chłopak swoim widelcem wyrzuca zawartość talerza na stół bo " źle konsumujecie w jego mniemaniu"???

Nie mam trzech lat a mój facet nie jest nerwową mamusią.
Jak bym postąpiła? Jak trzylatek: wywaliłabym talerz na podłogę i rozryczałabym się.

E, tam od razu  na podłogę, chyba, że jego.:)
A tak poważnie, to żaden mężczyzna marzeń.

13

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham

Albo może ktoś nie ma poczucia humoru...

Zareagować mozna roznie, ale najtrudniej wytrzymać z takimi, co się obrazają.

Ja mogę sobie wyobrazić ze trzy scenariusze kiedy coś takiego mogloby byc zabawne ...

14

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham
kinga1982 napisał/a:

Jakbyście postąpiły w mojej sytuacji gdy wasz chłopak swoim widelcem wyrzuca zawartość talerza na stół bo " źle konsumujecie w jego mniemaniu"???

Wywaliłabym mu resztę jedzenia na głowę.
Jak chamstwo, to chamstwo.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

Odpowiedzi na wszelkie pytania znajdziesz w Regulaminie naszego forum ;-).

15

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham

To chyba nie moglo zdarzyc sie naprawde wink nikt normlany sie tak nie zachowuje i nie pisze takich rzeczy na forum -.-

Są dwa światy i nas jest dwoje
Do swych miejsc przypiętych jak rzepy.....

16

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham
alek.sandra00 napisał/a:

To chyba nie moglo zdarzyc sie naprawde wink nikt normlany sie tak nie zachowuje i nie pisze takich rzeczy na forum -.-

Ot to.

Kolejny troll.

No chyba, że 36-letnia kobieta (1982) marzy o wojnach na żarcie - to wtedy facet marzenie, książę z bajki, normalnie.

17

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham

dołącz filmik jak mieszasz w tym makaronie... może z mocą wyzwalania wulkanu..:D

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

18

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham

Wy się śmiejecie, a ja znam przypadek, gdzie kobieta po 30-tce przy ludziach potrafiła swojemu mężowi grzebać łapą w talerzu i przekładać mu kotlet z ziemniaków obok, na wolne miejsce, bo stwierdzała że przecież tak nie może być, że kotlet leży na ziemniakach albo na surówce, a nie obok na miejscu wyznaczonym na kotleta big_smile

Jak ja bym postąpiła? Dostałby zawartością talerza na głowę, wyszłabym bez słowa i tyle by mnie widział.

19

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham

Najgorzej!!! Nadmierne zainteresowanie zawartością talerzy otoczenia kojarzy mi się z moją babcią:P

20 Ostatnio edytowany przez adiaphora (2018-04-18 09:35:23)

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham

no i jak tam u was? Mam nadzieje, ze dzisiaj na kolacje nie macie ryżu big_smile

21

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham
adiaphora napisał/a:

no i jak tam u was? Mam nadzieje, ze dzisiaj na kolacje nie macie ryżu big_smile

Oby tylko nie gorący rosół smile

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

22

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham

Niestety to nie było na żarty, odebrałam to jako przekroczenie jakiejś linii którą każdy sobie sam wyznacza.Oczekuje od niego przeprosin ale ich nie ma, a minęły już dwa dni od zajścia. 

Ola_la napisał/a:

mój ideał, jasne że mężczyzna marzeń, kazda kobieta o takim marzy
a tak na serio to pytanie jest na poważnie czy sobie żartujesz?

23

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham

Ja gotowałam, ale nie byłam głodna w ten wieczór stąd moja mała aktywność przy konsumpcji.

ainaawe napisał/a:

A kto to jedzenie gotował bo to ważne?

24

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham

Czasami w związku zatracamy obiektywny obraz nas samych, nie wiemy dlaczego druga osoba nas tak traktuje. Niby to tylko wyrzucony makaron z talerza a ja czuję się poniżona tym jego zachowaniem.

alek.sandra00 napisał/a:

To chyba nie moglo zdarzyc sie naprawde wink nikt normlany sie tak nie zachowuje i nie pisze takich rzeczy na forum -.-

25

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham

Uwazaj, to moze byc dopiero poczatek ustawiania Ciebie. Powiedz mu, ze tylko ten jeden raz mu wybaczysz I sie tego trzymaj. Po takim zachowaniu ja bym zwyczajnie wyszla.

26

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham

A ta historia niestety ma jeszcze kontynuację o której już nie chciałam wspominać bo aż mi niezręcznie o tym pisać.  Po całym zajściu gdy Narzeczony  wyrzucił część zawartości mojego talerza na stół z niezadowolenia że mieszam w talerzu a nie jem,  rozpoczęliśmy burzliwą rozmowę. Powiedziałam mu ze wyrzucanie komuś zawartości talerza tylko dlatego że w jego mniemaniu źle spożywa kolacje to chamstwo! I chęć jakiejś dominacji chorej, dodałam w kłótni że on puszcza bardzo głośne  gazy przy każdej okazji żyjąc na 50 metrach z kobietą już czwarty rok! I to dopiero jest brak kultury i poszanowania przestrzeni.  A on na to że przy posiłku nie puszcza gazów.!!!!  Tak, to była jego puenta. Dodając już drugi wątek do tej rozmowy to potraficie czuć się dobrze, gdy osoba która żyje koło was beka i puszcza gazy parę czy parenaście razy na dobę będąc w tym samym pokoju lub w pokoju obok??? Historia trwa już 4 lata.

27

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham

No nie! W pokoju obok?!

Powinien pójść do sąsiada!

28

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham

smile dobre smile

Iceni napisał/a:

No nie! W pokoju obok?!

Powinien pójść do sąsiada!

29

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham
kinga1982 napisał/a:

  Dodając już drugi wątek do tej rozmowy to potraficie czuć się dobrze, gdy osoba która żyje koło was beka i puszcza gazy parę czy parenaście razy na dobę będąc w tym samym pokoju lub w pokoju obok??? Historia trwa już 4 lata.


gdyby chciał przy tej częstotliwosci bączyć w toalecie to musiałby z niej nie wychodzic. Wtedy byś miała pretensje, ze sie rzadko widujecie...

30

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham
kinga1982 napisał/a:

A ta historia niestety ma jeszcze kontynuację o której już nie chciałam wspominać bo aż mi niezręcznie o tym pisać.  Po całym zajściu gdy Narzeczony  wyrzucił część zawartości mojego talerza na stół z niezadowolenia że mieszam w talerzu a nie jem,  rozpoczęliśmy burzliwą rozmowę. Powiedziałam mu ze wyrzucanie komuś zawartości talerza tylko dlatego że w jego mniemaniu źle spożywa kolacje to chamstwo! I chęć jakiejś dominacji chorej, dodałam w kłótni że on puszcza bardzo głośne  gazy przy każdej okazji żyjąc na 50 metrach z kobietą już czwarty rok! I to dopiero jest brak kultury i poszanowania przestrzeni.  A on na to że przy posiłku nie puszcza gazów.!!!!  Tak, to była jego puenta. Dodając już drugi wątek do tej rozmowy to potraficie czuć się dobrze, gdy osoba która żyje koło was beka i puszcza gazy parę czy parenaście razy na dobę będąc w tym samym pokoju lub w pokoju obok??? Historia trwa już 4 lata.

Albo się przejada i  za dużo pije piwa, albo cierpi na alergię pokarmową  i powinien się leczyć.  Tyle lat wytrzymywałaś?

31

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham

Stanowczo to kwestia za dużej ilości jedzenia.

Summerka napisał/a:

Albo się przejada i  za dużo pije piwa, albo cierpi na alergię pokarmową  i powinien się leczyć.  Tyle lat wytrzymywałaś?

32

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham

A ty, autorko, tak zawsze grzebiesz w talerzu jak dziecko zamiast zjeść porządnie, czy tylko raz ci się zdarzyło?

33

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham
Iceni napisał/a:

A ty, autorko, tak zawsze grzebiesz w talerzu jak dziecko zamiast zjeść porządnie, czy tylko raz ci się zdarzyło?

Iceni, nawet gdyby zawsze tak właśnie grzebała, to co w tym złego?

34 Ostatnio edytowany przez Iceni (2018-04-18 18:57:30)

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham
Husky napisał/a:
Iceni napisał/a:

A ty, autorko, tak zawsze grzebiesz w talerzu jak dziecko zamiast zjeść porządnie, czy tylko raz ci się zdarzyło?

Iceni, nawet gdyby zawsze tak właśnie grzebała, to co w tym złego?

To samo co w wywalaniu jedzenia na stół. 

Dorosłego czlowieka obowiązują jakies tam kanony zachowania przy stole. Rozrzucanie jedzenia, tak samo jak grzebanie w talerzu, jest typowe dla trzylatków. I tak samo dorosła osoba zmuszona przez lata obserwowac jak partner(ka) je z manierami na poziomie trzylatka może w koncu zdenerwować. Posługiwać się z pewną wprawą nożem i widelcem, nie mlaskać, nie grzebać w jedzeniu jak kura uczą się dzieci na poczatku szkoły.  Nastolatki mają to juz w miarę opanowane...

35

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham

Raz na jakiś czas.

Iceni napisał/a:

A ty, autorko, tak zawsze grzebiesz w talerzu jak dziecko zamiast zjeść porządnie, czy tylko raz ci się zdarzyło?

36

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham
Iceni napisał/a:
Husky napisał/a:
Iceni napisał/a:

A ty, autorko, tak zawsze grzebiesz w talerzu jak dziecko zamiast zjeść porządnie, czy tylko raz ci się zdarzyło?

Iceni, nawet gdyby zawsze tak właśnie grzebała, to co w tym złego?

To samo co w wywalaniu jedzenia na stół. 

Dorosłego czlowieka obowiązują jakies tam kanony zachowania przy stole. Rozrzucanie jedzenia, tak samo jak grzebanie w talerzu, jest typowe dla trzylatków. I tak samo dorosła osoba zmuszona przez lata obserwowac jak partner(ka) je z manierami na poziomie trzylatka może w koncu zdenerwować. Posługiwać się z pewną wprawą nożem i widelcem, nie mlaskać, nie grzebać w jedzeniu jak kura uczą się dzieci na poczatku szkoły.  Nastolatki mają to juz w miarę opanowane...

Nie masz racji. Człowiek ma prawo nie mieć apetytu, a jednak chcieć przy stole dotrzymać drugiemu towarzystwa. Może nie jest to najlepsze z rozwiązań, ale porównanie grzebania w swoim talerzu z grzebaniem w cudzym, to dwa końce skali. To tak jakbym ja ukradł koledze zapalniczkę, a on w odwecie ukradł mi samochód.

37

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham
kinga1982 napisał/a:

Mój chłopak wczoraj przy kolacji zaczął wyrzucać z mojego talerza makaron na stół, mówiąc że mi pomoże...
Była to jego reakcja na fakt że jest niezadowolony z mojego sposobu jedzenia tzn zarzuca mi "że bawię się jedzeniem ,czyli nie jem tylko mieszam w talerzu". Obraziłam się na niego a on nie rozumie mojej reakcji. Co sądzicie o tym zajściu. Jakbyście postąpiły w mojej sytuacji gdy wasz chłopak swoim widelcem wyrzuca zawartość talerza na stół bo " źle konsumujecie w jego mniemaniu"???

Naucz się kulturalnie jeść, albo poszukaj sobie takiego partnera, któremu nie przeszkadza twoje grzebanie w talerzu ... tongue

38

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham

Nie łapię jak możecie porównywać grzebanie w swoim talerzu do wywalania czyjegoś jedzenia na stół, przecież to jakiś absurd:/

39 Ostatnio edytowany przez kinga1982 (2018-04-19 10:44:28)

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham

Spożywałam ten cholerny makaron kulturalnie,   robiłam to porostu zbyt wolno. A wyrzucanie komuś makaronu z talerza kojarzy mi się z przemocą. Kobieta może tylko wyjść lub zrobić awanturę,  wątpię aby taki partner zrobił to samo facetowi 2 razy większemu. Wiem absurdalne porównanie ale daje do myślenia. Trudno się rozstać z drugą osobą nawet jak czuje się że jest się traktowaną źle.  Chciałabym mieć to już wszystko za sobą a jestem w trakcie tego chaosu, emocji i czasami tylko racjonalnego myślenia kiedy widzę że jest wiele rzeczy nie tak.

40

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham

grzebanie w talerzu nie jest zbrodnią, ale wyrzucanie jedzenia z talerza to już przegięcie pały. Nie pozwoliłabym sobie na takie rzeczy.

Co do bąków to podobno gdy partner nie wstydzi się przy drugiej osobie bączurzenia to znaczy, że to już zaawansowany etap związku i pełna akceptacja, ale jeśli robi to bardzo często to faktycznie może to być uciążliwe i po prostu śmierdzące.

Dobrze, że nie robi tego przy jedzeniu.

Kobieta jest silna nie tylko wtedy, gdy u jej boku stoi mężczyzna...

41

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham
kinga1982 napisał/a:

Mój chłopak wczoraj przy kolacji zaczął wyrzucać z mojego talerza makaron na stół, mówiąc że mi pomoże...
Była to jego reakcja na fakt że jest niezadowolony z mojego sposobu jedzenia tzn zarzuca mi "że bawię się jedzeniem ,czyli nie jem tylko mieszam w talerzu". Obraziłam się na niego a on nie rozumie mojej reakcji. Co sądzicie o tym zajściu. Jakbyście postąpiły w mojej sytuacji gdy wasz chłopak swoim widelcem wyrzuca zawartość talerza na stół bo " źle konsumujecie w jego mniemaniu"???


Zachowanie chłopaka było nie na miejscu,ale czy nie było też tutaj i Twojej winy? Przemyśl to sobie,a z chłopakiem porozmawiaj,żeby sam też zachowywał się przy stole poprawnie.  Uważam, że oboje zawiniliście.

Nawet mały gest życzliwości nigdy się nie marnuje
- Ezop -

42

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham
wiolka0218 napisał/a:

Co do bąków to podobno gdy partner nie wstydzi się przy drugiej osobie bączurzenia to znaczy, że to już zaawansowany etap związku i pełna akceptacja,

Świetne kryterium oceny zaawansowania związku! Gratuluję!

Bąki to temat poboczny, ale chyba warto powiedzieć, że te wyziewy czasem są niekontrolowane i wówczas nie należy komentować, a wręcz w dobrym tonie jest udać, że się nie usłyszało i nie poczuło...., natomiast bywają chamskie, gdy bączący robi to jakby specjalnie, demonstracyjnie i nie próbuje nawet udać się do łazienki lub oddalić.

Trudno współżyć z facetem, który zachowuje się w sposób - zapewne w jego mniemaniu "luzacki". Pół biedy, gdy oboje partnerzy grzebią sobie w talerzach i z nich wyjadają (moi znajomi tak jedzą, również w restauracji, co mnie razi) albo rzucają w siebie jedzeniem i mają z tego uciechę, ale jeśli jedno jest konwencjonalne i przestrzega zasad savoir vivre, a drugie totalnie wyzwolone z wszelkich zasad, to niestety myśl albo słowo "cham" zaciąży na tym zwiazku.

If you manipulate words it is a lie, if you play on words it is a joke, if you rely on words it is ignorance, if you transcend words it is wisdom. Sri Sri R.S.

43

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham
wiolka0218 napisał/a:

Co do bąków to podobno gdy partner nie wstydzi się przy drugiej osobie bączurzenia to znaczy, że to już zaawansowany etap związku i pełna akceptacja (...)

Wychodzi na to, że po ponad 20 latach wspólnego mieszkania pod jednym dachem nadal nie jestem w zaawansowanym związku sad.

A już poważniej - Autorko, istnieje też coś takiego, jak bierna agresja i właśnie tego typu zachowania, jak Twoje przy owym posiłku, mogło podziałać na niego w sposób wyzwalający tak gwałtowną reakcję. Sama napisałaś, że zdarzyło się to nie po raz pierwszy, więc tym bardziej ten bodziec mógł tak na niego podziałać, zwłaszcza jeśli tego dnia ogólnie był z jakiegoś powodu rozdrażniony.
Żeby jednak nie było wątpliwości, to od razu zaznaczam, że nie usprawiedliwiam tego nagannego i chamskiego zachowania, staram się wyłącznie wytłumaczyć jego przyczynę.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

44 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2018-04-22 21:30:00)

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham

Najlepiej jesc samemu. Zreszta... tyczy sie to takze wiekszosci innych czynnosci. Ludzie sa na ogol bardzo drazliwi (co nie jest ich wina) i mozna ich byle czym zirytowac (tutaj: zbyt wolnym tempem jedzenia).

45

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham
lilly25 napisał/a:

Najlepiej jesc samemu. Zreszta... tyczy sie to takze wiekszosci innych czynnosci. Ludzie sa na ogol bardzo drazliwi (co nie jest ich wina) i mozna ich byle czym zirytowac (tutaj: zbyt wolnym tempem jedzenia).

Jakby na końcu był emotikon to uznałbym to za niezły żart, ale tak to nie wiem lol

46

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham
Znerx napisał/a:
lilly25 napisał/a:

Najlepiej jesc samemu. Zreszta... tyczy sie to takze wiekszosci innych czynnosci. Ludzie sa na ogol bardzo drazliwi (co nie jest ich wina) i mozna ich byle czym zirytowac (tutaj: zbyt wolnym tempem jedzenia).

Jakby na końcu był emotikon to uznałbym to za niezły żart, ale tak to nie wiem lol

to nie był żart.

47 Ostatnio edytowany przez kinga1982 (2018-04-25 21:34:21)

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham

Ostatnio była tygodniowa wojna o to że nie wyrzuca się makaronu komuś z talerza podczas posiłku w celu uświadomienia że za wolno je. A dziś mój książę z bajki oburzony faktem że pożałowałam swojego kota na którego się zamachnął bo kot Gucio wsadził swoją łapę do talerza gdy narzeczony Andrzej postawił pierogi na stole. Usiadłam przy pierogach i chciałam parę odłożyć do garnka bo za dużo mi nałożył po czym usłyszałam :
Andrzej: Nie odkładaj bo to są pierogi już tylko twoje i Gucia bo twój ukochany kotek wsadził tam swoją łapę i jest tam sierść.
Kinga : czyli mam jeść  z sierścią ?! Nie mam ochoty ! To wole to wyrzucić powiedziałam w złości i odłożyłam na bok.
Andrzej : Rób co chcesz!!! Wiesz co… powinniśmy zjeść osobno bo zaraz się pokłócimy!
Kinga: Milczy i wyrzuca pierogi, sprząta lekko w kuchni i wychodzi do pokoju podczas gdy Andrzej zjada pierogi . ( nie jestem za wyrzucaniem jedzenia ale zrobiłam to z nerwów- pierogi  były wegańskie- z nutą kuchni meksykańskiej)
Andrzej : Po samotnym posiłku idzie spać mówiąc ironicznie przed tym : to teraz opisz sobie tą sytuacje na tym swoim forum.
No to opisuje, bo znowu nie czuje się winna zaistniałej sytuacji. Tydzień temu dla niego za wolno jadłam i przez tydzień czekałam na przeprosiny za to że wyrzucił mi makaron z talerza. Przeprosin nie było. Dziś mam się czuć winna że nie chciałam jeść pierogów z sierścią i oburzyłam się jego spostrzeżeniem.
Pół godziny przed pierogami zarzucił mi że nie zjadłam sałatki którą on kupił i zapomniałam ją zrobić. Sałatka jest już dwa dni przeterminowana . Mowie mu że nie będę jadła przeterminowanej sałaty bo mam wrażliwy przewód pokarmowy  i nie będę ryzykować  rewolucją jelitową. On na to mówi: A twoja mama przecież nie wyrzuca warzyw  z ogródka?  Nie wiem o co mu chodzi nawiązując do ogródka mojej mamy. Dodał jeszcze że chyba nigdy nie głodowałam… oburzony prawdopodobnie faktem że chce sałatę wyrzucić. Odpowiedziałam że urodziłam się w latach osiemdziesiątych i nie głodowałam , dodałam stwierdzenie „nie wiem jak Ty” choć wiem ze też urodził się w 82 r i  też nie głodował ,  jego rodzicom powodziło się  dobrze jak na tamte czasy i nadal są w dobrej sytuacji materialnej.
I do tego wszystkiego wchodzi temat  Kota (Gucio) . Gucio jest nasz ale jak się kiedyś rozstawaliśmy to podzieliliśmy kota i powiedział mi Andrzej że mogę sobie go wziąć. Więc czuje ze jest mój. I o tego kota też się spieramy a raczej o jego wychowanie. Bo kot jest młody 12 miesięcy i bardzo przekorny i energiczny. Ja chcę go wychowywać bezstresowo jak dzisiejsi zwierzęcy behawioryści mówią  czyli nie „ walić ręcznikiem jak wejdzie na stół” tylko go ściągać i sugerować „nie rób tego„ a  Andrzej jak widzi że kot wszedł mu na biurko to go już krew zalewa !!! i szuka  szybko ręcznika, klapka czy piskawki z wodą aby mu pokazać że kot może być psem i chodzić jak w zegarku. U mnie w rodzinie nigdy nie tresowało się zwierząt w taki sposób jak Andrzej to robi. On cały czas powtarza że u jego babci koty wiedziały co mogą a co nie bo bały się przysłowiowej „szmaty-ręcznika”. Dla mnie traktowanie w taki sposób zwierzęcia budzi sprzeciw. Nie wiem… Może mam skrajne poglądy bo jestem do tego wszystkiego wegetarianką od 30 lat i uważam że każde zwierzę wymaga  szacunku . Co Myślicie Moi Drodzy o tej historii ?

48

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham
kinga1982 napisał/a:

Ostatnio była tygodniowa wojna o to że nie wyrzuca się makaronu komuś z talerza podczas posiłku w celu uświadomienia że za wolno je. Bo on to zrobił, gdy wydało mu się że mieszam za dużo w talerzu i za wolno jem. A dziś mój książę z bajki oburzony faktem że pożałowałam swojego kota na którego się zamachnął bo kot Gucio wsadził swoją łapę do talerza gdy narzeczony Andrzej postawił pierogi na stole. Usiadłam przy pierogach i chciałam parę odłożyć do garnka bo za dużo mi nałożył po czym usłyszałam :
Andrzej: Nie odkładaj bo to są pierogi już tylko twoje i Gucia bo twój ukochany kotek wsadził tam swoją łapę i jest tam sierść.
Kinga : czyli mam jeść  z sierścią ?! Nie mam ochoty ! To wole to wyrzucić powiedziałam w złości i odłożyłam na bok.
Andrzej : Rób co chcesz!!! Wiesz co… powinniśmy zjeść osobno bo zaraz się pokłócimy!
Kinga: Milczy i wyrzuca pierogi, sprząta lekko w kuchni i wychodzi do pokoju podczas gdy Andrzej zjada pierogi . ( nie jestem za wyrzucaniem jedzenia ale zrobiłam to z nerwów- pierogi  były wegańskie- z nutą kuchni meksykańskiej)
Andrzej : Po samotnym posiłku idzie spać mówiąc ironicznie przed tym : to teraz opisz sobie tą sytuacje na tym swoim forum.
No to opisuje, bo znowu nie czuje się winna zaistniałej sytuacji. Tydzień temu dla niego za wolno jadłam i przez tydzień czekałam na przeprosiny za to że wyrzucił mi makaron z talerza. Przeprosin nie było. Dziś mam się czuć winna że nie chciałam jeść pierogów z sierścią i oburzyłam się jego spostrzeżeniem.
Pół godziny przed pierogami zarzucił mi że nie zjadłam sałatki którą on kupił i zapomniałam ją zrobić. Sałatka jest już dwa dni przeterminowana . Mowie mu że nie będę jadła przeterminowanej sałaty bo mam wrażliwy przewód pokarmowy  i nie będę ryzykować  rewolucją jelitową. On na to mówi: A twoja mama przecież nie wyrzuca warzyw  z ogródka?  Nie wiem o co mu chodzi nawiązując do ogródka mojej mamy. Dodał jeszcze że chyba nigdy nie głodowałam… oburzony prawdopodobnie faktem że chce sałatę wyrzucić. Odpowiedziałam że urodziłam się w latach osiemdziesiątych i nie głodowałam , dodałam stwierdzenie „nie wiem jak Ty” choć wiem ze też urodził się w 82 r i  też nie głodował ,  jego rodzicom powodziło się  dobrze jak na tamte czasy i nadal są w dobrej sytuacji materialnej.
I do tego wszystkiego wchodzi temat  Kota (Gucio) . Gucio jest nasz ale jak się kiedyś rozstawaliśmy to podzieliliśmy kota i powiedział mi Andrzej że mogę sobie go wziąć. Więc czuje ze jest mój. I o tego kota też się spieramy a raczej o jego wychowanie. Bo kot jest młody 12 miesięcy i bardzo przekorny i energiczny. Ja chcę go wychowywać bezstresowo jak dzisiejsi zwierzęcy behawioryści mówią  czyli nie „ walić ręcznikiem jak wejdzie na stół” tylko go ściągać i sugerować „nie rób tego„ a  Andrzej jak widzi że kot wszedł mu na biurko to go już krew zalewa !!! i szuka  szybko ręcznika, klapka czy piskawki z wodą aby mu pokazać że kot może być psem i chodzić jak w zegarku. U mnie w rodzinie nigdy nie tresowało się zwierząt w taki sposób jak Andrzej to robi. On cały czas powtarza że u jego babci koty wiedziały co mogą a co nie bo bały się przysłowiowej „szmaty-ręcznika”. Dla mnie traktowanie w taki sposób zwierzęcia budzi sprzeciw. Nie wiem… Może mam skrajne poglądy bo jestem do tego wszystkiego wegetarianką od 30 lat i uważam że każde zwierzę wymaga  szacunku . Co Myślicie Moi Drodzy o tej historii ?

ktos jeszcze uwaza, ze to nie jest troll? wink)

Ale trzeba przyznać: obrazowy opis wink

49

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham

ale Gucio chyba nie jest wegetarianinem?

50

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham

Je mięso jak każdy kot.:)

adiaphora napisał/a:

ale Gucio chyba nie jest wegetarianinem?

51

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham

ja nie mam kota, ale V ma, może da Ci parę lekcji smile

52 Ostatnio edytowany przez cwany_gapa (2018-04-25 22:41:58)

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham

Historia o bezstresowym wychowaniu kota jest bombowa!
Idealna pasta na wykop. Coś jak "mój stary to fanatyk wędkarstwa..." :-)

53

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham

Pisz dalej, chcę wiedzieć więcej o Twoich kulinarnych przygodach

people make mistakes
fathers mothers
people make mistakes
you are not alone

54

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham
cwany_gapa napisał/a:

Historia o bezstresowym wychowaniu kota jest bombowa!
Idealna pasta na wykop. Coś jak "mój stary to fanatyk wędkarstwa..." :-)

Tu może wstawię się za autorką smile
Kinga może rzeczywiście nieco zabawnie i niefortunnie to ujęła ale rozumiem,że chce uczyć kota zasad panujących w domu bez przemocy.
Na kotach się nie znam ale ze swoimi psami tak właśnie pracuję-nie straszę,nie biję,nie krzyczę a mimo to słuchają mnie.
Kot ma dopiero rok i zwyczajnie próbuje wszystkiego bo jest zdrowy i ciekawski.

_v_ czy Twoje twierdzenie,że to troll opiera się na podstawie opisu postępowania z kotem? big_smile

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

55

Odp: Mężczyzna marzeń czy cham
gojka102 napisał/a:
cwany_gapa napisał/a:

Historia o bezstresowym wychowaniu kota jest bombowa!
Idealna pasta na wykop. Coś jak "mój stary to fanatyk wędkarstwa..." :-)

Tu może wstawię się za autorką smile
Kinga może rzeczywiście nieco zabawnie i niefortunnie to ujęła ale rozumiem,że chce uczyć kota zasad panujących w domu bez przemocy.
Na kotach się nie znam ale ze swoimi psami tak właśnie pracuję-nie straszę,nie biję,nie krzyczę a mimo to słuchają mnie.
Kot ma dopiero rok i zwyczajnie próbuje wszystkiego bo jest zdrowy i ciekawski.

_v_ czy Twoje twierdzenie,że to troll opiera się na podstawie opisu postępowania z kotem? big_smile


tak, postępowanie z kotem Guciem wpłynęło znacznie na moją opinię tongue

Posty [ 1 do 55 z 66 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Mężczyzna marzeń czy cham

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018