netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Po co brał numer , skoro się nie odzywa ?

92 odpowiedzi11 631 wyświetleńzałożony przez zielonomi1, 06.04.2018

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Po co brał numer , skoro się nie odzywa ?

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 93 z 93 ]

66 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2018-04-07 19:35:06)

Odp: Po co brał numer , skoro się nie odzywa ?
Makigigi napisał/a:
zielonomi1 napisał/a:
Makigigi napisał/a:

Podawaj numer kogoś, kogo nie lubisz. A jak nie masz pomysłu to zmień ostatnią cyfrę :-)


V, to chyba nic złego, że Autorka jest nieco rozczarowana, bo myślała, że się spodobała, a tu koleżka jedno mówi, a drugie robi. Może trochę się wstydzi sama przed sobą, ale chyba nikt nie byłby zadowolony musząc obejść się smakiem. Nawet nie może mu dać kosza big_smile

Hahahha no podawanie numeru innej osoby nie weszło w gre , bo on od razu puścił mi sygnalka , więc równocześnie zweryfikował czy był to prawidłowy numer

Ja bym powiedziała, że mam wyciszony telefon (oczywiście uprzednio schowawszy go w kieszeń lub do torebki) :-)

Można też udawać, że ten telefon, który ma się przy sobie to służbowy i jego numeru nie można podać, więc strzałka idzie na prywatny, który został akurat dzisiaj w domu... wink


zielonomi1 napisał/a:

Hahhaha niespodziewana sytuacja , bo właśnie  napisał

Może czyta to forum wink

67

Odp: Po co brał numer , skoro się nie odzywa ?
zielonomi1 napisał/a:

Hahhaha niespodziewana sytuacja , bo właśnie  napisał

tylko nie mu odpisuj big_smile

68 Ostatnio edytowany przez zielonomi1 (2018-04-07 20:59:33)

Odp: Po co brał numer , skoro się nie odzywa ?
marakujka napisał/a:
zielonomi1 napisał/a:

Hahhaha niespodziewana sytuacja , bo właśnie  napisał

tylko nie mu odpisuj big_smile

Nie zamierzam xd haha

69 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2018-04-07 21:10:45)

Odp: Po co brał numer , skoro się nie odzywa ?
zielonomi1 napisał/a:
marakujka napisał/a:
zielonomi1 napisał/a:

Hahhaha niespodziewana sytuacja , bo właśnie  napisał

tylko nie mu odpisuj big_smile

Nie zamierzam xd haha

Odpisz! Zapytaj czy testuje PUA? big_smile wink Baw się wink

70

Odp: Po co brał numer , skoro się nie odzywa ?
SonyXperia napisał/a:
zielonomi1 napisał/a:
marakujka napisał/a:

tylko nie mu odpisuj big_smile

Nie zamierzam xd haha

Odpisz! Zapytaj czy testuje PUA? big_smile wink Baw się wink


Nie! Nieeee! Nie odpisuj!
Nie wiem, wydaje mi się, że nie odpisując zdezorientujesz faceta bardziej, niż gdy mu odpiszesz jeszcze pytając się go o PUA - bo wtedy, to on ma pewność, ze próbujesz go analizować, czyli, innymi słowy, zainteresował cię. wink
Najlepiej ignor. Niech się zastanawia, o co chodzi - czy w PUA mu źle doradzili, czy coś z nim samym jest nie tak. big_smile

A tak w ogóle, to bierze numer i nie odzywa się przez dwa dni - to jest co najmniej nietaktowne.

71

Odp: Po co brał numer , skoro się nie odzywa ?
marakujka napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
zielonomi1 napisał/a:

Nie zamierzam xd haha

Odpisz! Zapytaj czy testuje PUA? big_smile wink Baw się wink


Nie! Nieeee! Nie odpisuj!
Nie wiem, wydaje mi się, że nie odpisując zdezorientujesz faceta bardziej, niż gdy mu odpiszesz jeszcze pytając się go o PUA - bo wtedy, to on ma pewność, ze próbujesz go analizować, czyli, innymi słowy, zainteresował cię. wink
Najlepiej ignor. Niech się zastanawia, o co chodzi - czy w PUA mu źle doradzili, czy coś z nim samym jest nie tak. big_smile

A tak w ogóle, to bierze numer i nie odzywa się przez dwa dni - to jest co najmniej nietaktowne.

Napisz mu, że masz ochotę na taki seks jakiego jeszcze w życiu nie maiałaś big_smile wink

72

Odp: Po co brał numer , skoro się nie odzywa ?

To że ktoś korzysta z wiedzy PUA to nie znaczy od razu, że ma złe intencje tongue
Nie każdy ma pełną rodzinę i dobry kontakt z ojcem, więc szuka wiedzy o relacjach damsko-męskich gdzie indziej.

73

Odp: Po co brał numer , skoro się nie odzywa ?
SonyXperia napisał/a:
marakujka napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Odpisz! Zapytaj czy testuje PUA? big_smile wink Baw się wink


Nie! Nieeee! Nie odpisuj!
Nie wiem, wydaje mi się, że nie odpisując zdezorientujesz faceta bardziej, niż gdy mu odpiszesz jeszcze pytając się go o PUA - bo wtedy, to on ma pewność, ze próbujesz go analizować, czyli, innymi słowy, zainteresował cię. wink
Najlepiej ignor. Niech się zastanawia, o co chodzi - czy w PUA mu źle doradzili, czy coś z nim samym jest nie tak. big_smile

A tak w ogóle, to bierze numer i nie odzywa się przez dwa dni - to jest co najmniej nietaktowne.

Napisz mu, że masz ochotę na taki seks jakiego jeszcze w życiu nie maiałaś big_smile wink

ahaahah wtedy to na pewno zacząłby odpisywać z prędkością światła ;D

74

Odp: Po co brał numer , skoro się nie odzywa ?

Zielonomi1 na braciach wiadomo jakich piszą, że pierwszy sex musi być mocny, z biciem po pupie i po twarzy. Po czymś takim panienka podobno już biega i sama prosi o jeszcze. tongue

75

Odp: Po co brał numer , skoro się nie odzywa ?
balin napisał/a:

Zielonomi1 na braciach wiadomo jakich piszą, że pierwszy sex musi być mocny, z biciem po pupie i po twarzy. Po czymś takim panienka podobno już biega i sama prosi o jeszcze. tongue

@balin  Chyba nie potwierdzone info xd Za dużo Greya hahha

76

Odp: Po co brał numer , skoro się nie odzywa ?
SonyXperia napisał/a:

Napisz mu, że masz ochotę na taki seks jakiego jeszcze w życiu nie maiałaś big_smile wink

np. z facetem w stroju baletnicy? big_smile

Facet jednak zrobił wrażenie, bo inaczej nie byłoby tematu.

77

Odp: Po co brał numer , skoro się nie odzywa ?
zielonomi1 napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
marakujka napisał/a:

Nie! Nieeee! Nie odpisuj!
Nie wiem, wydaje mi się, że nie odpisując zdezorientujesz faceta bardziej, niż gdy mu odpiszesz jeszcze pytając się go o PUA - bo wtedy, to on ma pewność, ze próbujesz go analizować, czyli, innymi słowy, zainteresował cię. wink
Najlepiej ignor. Niech się zastanawia, o co chodzi - czy w PUA mu źle doradzili, czy coś z nim samym jest nie tak. big_smile

A tak w ogóle, to bierze numer i nie odzywa się przez dwa dni - to jest co najmniej nietaktowne.

Napisz mu, że masz ochotę na taki seks jakiego jeszcze w życiu nie maiałaś big_smile wink

ahaahah wtedy to na pewno zacząłby odpisywać z prędkością światła ;D

OK. Ale przekonanie się dla zabawy niczego Ci nie ujmuje. Prawda? wink

78

Odp: Po co brał numer , skoro się nie odzywa ?
SonyXperia napisał/a:

[

OK. Ale przekonanie się dla zabawy niczego Ci nie ujmuje. Prawda? wink

Jej nie ujmie, ale jemu doda kolejną pozycję do kajeciku. wink

79

Odp: Po co brał numer , skoro się nie odzywa ?
marakujka napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

[

OK. Ale przekonanie się dla zabawy niczego Ci nie ujmuje. Prawda? wink

Jej nie ujmie, ale jemu doda kolejną pozycję do kajeciku. wink

Pozycja w kajeciku to by była jakby koleś rzeczywiście zaliczył wink  Wątpię, żeby miał w tym kajeciku coś odnotować big_smile

80

Odp: Po co brał numer , skoro się nie odzywa ?
SonyXperia napisał/a:
marakujka napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

[

OK. Ale przekonanie się dla zabawy niczego Ci nie ujmuje. Prawda? wink

Jej nie ujmie, ale jemu doda kolejną pozycję do kajeciku. wink

Pozycja w kajeciku to by była jakby koleś rzeczywiście zaliczył wink  Wątpię, żeby miał w tym kajeciku coś odnotować big_smile

Pytanie co się na prawdę liczy: Autorki zabawa i emocje, czy to, żeby jakiś fragles nie miał satysfakcji, że ma skuteczny podryw? Dla mnie liczy się to, co ja o sobie myślę i jak się czuję, a jeśli przy tym ktoś uzna mnie za głupią/łatwą/*wstaw dowolny epitet, to nie mój problem. Życie Autorki kręci się wokół niej, a nie wokół jakiegoś obcego chłopaka i tego, co on sobie i niej pomyśli.

81

Odp: Po co brał numer , skoro się nie odzywa ?
SonyXperia napisał/a:
marakujka napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

[

OK. Ale przekonanie się dla zabawy niczego Ci nie ujmuje. Prawda? wink

Jej nie ujmie, ale jemu doda kolejną pozycję do kajeciku. wink

Pozycja w kajeciku to by była jakby koleś rzeczywiście zaliczył wink  Wątpię, żeby miał w tym kajeciku coś odnotować big_smile

Też wątpię. wink
Jednak obawiam się, że ci wszyscy od PUA punktują wszystko, od otrzymania numeru telefonu od panny, aż po seksik. Jeszcze chyba jakieś statystyki z tego robią, analizują, rozważają.
Ja tam bym nie dała facetowi takiej satysfakcji. No ale to ja, mściwa bywam dla takich cwaniaków, co chcą sobie trening zrobić czyimś kosztem. wink

82

Odp: Po co brał numer , skoro się nie odzywa ?
marakujka napisał/a:

Ja tam bym nie dała facetowi takiej satysfakcji. No ale to ja, mściwa bywam dla takich cwaniaków, co chcą sobie trening zrobić czyimś kosztem. wink


Dokladnie. Ja bym się zabawiła jego kosztem big_smile  wink

83

Odp: Po co brał numer , skoro się nie odzywa ?
Makigigi napisał/a:

[
Pytanie co się na prawdę liczy: Autorki zabawa i emocje, czy to, żeby jakiś fragles nie miał satysfakcji, że ma skuteczny podryw? Dla mnie liczy się to, co ja o sobie myślę i jak się czuję, a jeśli przy tym ktoś uzna mnie za głupią/łatwą/*wstaw dowolny epitet, to nie mój problem. Życie Autorki kręci się wokół niej, a nie wokół jakiegoś obcego chłopaka i tego, co on sobie i niej pomyśli.


Dla każdego liczy się coś innego.
Ja patrzę ze swojej perspektywy. - Nie umiałabym się dobrze bawić mając świadomość, że zostałam złowiona do tej zabawy przez kogoś, kto do mnie nie ma "nic" poza jego własnym treningiem. No nie umiałabym. Poczucie wykorzystania wzięłoby górę nad zabawą. wink
Co innego, kiedy sama miałabym poławiać. wink

84

Odp: Po co brał numer , skoro się nie odzywa ?
marakujka napisał/a:
Makigigi napisał/a:

[
Pytanie co się na prawdę liczy: Autorki zabawa i emocje, czy to, żeby jakiś fragles nie miał satysfakcji, że ma skuteczny podryw? Dla mnie liczy się to, co ja o sobie myślę i jak się czuję, a jeśli przy tym ktoś uzna mnie za głupią/łatwą/*wstaw dowolny epitet, to nie mój problem. Życie Autorki kręci się wokół niej, a nie wokół jakiegoś obcego chłopaka i tego, co on sobie i niej pomyśli.


Dla każdego liczy się coś innego.
Ja patrzę ze swojej perspektywy. - Nie umiałabym się dobrze bawić mając świadomość, że zostałam złowiona do tej zabawy przez kogoś, kto do mnie nie ma "nic" poza jego własnym treningiem. No nie umiałabym. Poczucie wykorzystania wzięłoby górę nad zabawą. wink
Co innego, kiedy sama miałabym poławiać. wink

Rozumiem Twoje podejście i jednocześnie się z nim nie zgadzam. A co, jeśli ten koleżka faktycznie był na jakimś szkoleniu PUA, ale jest generalnie nieśmiałym i fajnym chłopakiem, któremu Autorka autentycznie się spodobała i on teraz naiwnie i ślepo stosuje te wszystkie bezwartościowe reguły PUA w stylu "odezwij się po dwóch dniach, bo inaczej będziesz frajerem"? Warto zachowywać zimną krew, nie dać pofrunąć motylom za szybko. Kluczowe jest to, że nie znamy intencji drugiej strony, a jedynie je przewidujemy. Dlatego w życiu nie zrezygnowałabym z potencjalnie fajnej przygody z obawy, że ktoś kto dla mnie się zupełnie nie liczy, coś sobie o mnie pomyśli.

85

Odp: Po co brał numer , skoro się nie odzywa ?
Makigigi napisał/a:

Rozumiem Twoje podejście i jednocześnie się z nim nie zgadzam. A co, jeśli ten koleżka faktycznie był na jakimś szkoleniu PUA, ale jest generalnie nieśmiałym i fajnym chłopakiem, któremu Autorka autentycznie się spodobała i on teraz naiwnie i ślepo stosuje te wszystkie bezwartościowe reguły PUA w stylu "odezwij się po dwóch dniach, bo inaczej będziesz frajerem"? Warto zachowywać zimną krew, nie dać pofrunąć motylom za szybko. Kluczowe jest to, że nie znamy intencji drugiej strony, a jedynie je przewidujemy. Dlatego w życiu nie zrezygnowałabym z potencjalnie fajnej przygody z obawy, że ktoś kto dla mnie się zupełnie nie liczy, coś sobie o mnie pomyśli.


Generalnie bym go olała, czy jest z PUA, czy nie. Prosił o nr telefonu i zadzwonił po dwóch dniach... cusz, spóźnił się tak ze cztery godzinki wedle moich własnych reguł. big_smile
Olałabym go, bo  widać, że o w miarę eleganckim zachowaniu nie wie nic. A jeśli wie, i pomimo tego słucha jakichś guru, no to... bezmyślny jakiś taki . A ja wybredna jestem. wink

Co do intencji, to na moje, jeśli facetowi spodoba się kobieta i poprosi ją o numer, to zadzwoni jak najszybciej, jeśli rzeczywiście od razu nie jest w stanie zaprosić jej na kaw|ę, czy gdzieś odprowadzić, gdzie ona akurat idzie.

Autorko, jeśli jednak zdecydowałabyś się na propozycję Sony, to ja dorzucę pomysł, abyś potem, po tym fantastycznym seksie wysłała mu fałszywy test ciążowy (do nabycia w necie). Ale wtedy będą jaja. Ale się zdziwi :DDD

86

Odp: Po co brał numer , skoro się nie odzywa ?

I jak pisaliście? Trochę źle do tego podchodzisz, napisał po jakiś 3 dniach, wiadomo, że każdy ma pracę, jakieś obowiązki. 3 dni to mało, jeśli spodobał się Tobie to zacznij z nim rozmowę, nic nie stracisz

87

Odp: Po co brał numer , skoro się nie odzywa ?

miałam podobną sytuację 2 dni temu. Facet poprosił mnie o numer telefonu w tramwaju. Stwierdził, że lubi poznawać nowe osoby i że chętnie napiłby się ze mną kawy w jakimś bardziej odpowiednim czasie. Dałam mu numer, wyglądał bardzo sympatycznie. Do dzisiaj się nie odezwał. Mam wrażenie że to zbieracz numerów telefonów. Sama mam kolegę, który kolekcjonuje numery, a robi to tak: podchodzi do dziewczyny, prosi ją o numer telefonu, robi sobie z nią selfie twierdząc, że chciałby móc na nią patrzeć i zapisać w kontaktach ze zdjęciem. Bajera działa, bo dużo dziewczyn się już na to nabrało. Ma w telefonie około 50 takich kontaktów, a "zabawę" zaczął w styczniu. Nie wiem po co to komu. Dla dowartościowania się?

88

Odp: Po co brał numer , skoro się nie odzywa ?

Ha, a więc "zasada trzech dni" bardziej szkodzi niż pomaga? Jak dobrze, że nigdy jej nie przestrzegałem. Jednak nie wszystko co przyjmuje się w Ameryce, działa też u nas.

89

Odp: Po co brał numer , skoro się nie odzywa ?

Przypuszczam, że wszystkie 'mądre inaczej' zasady, zwłaszcza traktujące drugą osobę bardziej przedmiotowo niż podmiotowo, jednak bardziej szkodzą niż pomagają. W sumie dziwię się, że w ogóle ktoś się jeszcze nabiera na takie gierki i manipulacje, bo tekstów w typie "nie mógłbym zasnąć, gdybym nie podszedł i nie poprosił o numer" albo "chcę mieć twoje zdjęcie, żebym mógł na nie potem patrzeć" nawet nie skomentuję.

90

Odp: Po co brał numer , skoro się nie odzywa ?
zielonomi1 napisał/a:

Dwa dni temu  w Galerii Handlowej nagle zaczepił mnie nieznajomy mężczyzna. Powiedz mi, że przeprasza, że tak mnie zaczepia , ale bardzo mu się spodobałam i miałby potem ogromne wyrzuty do samego siebie, gdyby nie podszedł do mnie. Zapytał jak mam na imię, zapytał ile mam lat i poprosił o numer telefonu. Dałam mu go. Podziękował puścił mi sygnałka , żebym miała też jego numer. Powiedział ,że napisze, żeby się gdzieś razem umówić. Ale nie  napisał. ha ha I w sumie  to nie zależy mi na tym,żeby do mnie pisał. Ale zastanawia mnie po co brał numer, skoro jednak nie chce gadać, ani się spotykać ? Rozmyślił się czy co?  ahh ci faceci big_smile heh


Zrobil pierwszy krok, rozczarowal sie, ale probowal wyjsc z tego z twarza, to tyle.

Ja bym mu powiedziala ze nie rozdaje swojego numeru telefonu byle komu, a skoro tak mu sie spodobalam to jesli nadal bedzie mu zalezec jakos mnie znajdzie.

A Ty pewnie okazalas sie "za latwa" hehehe



.

91

Odp: Po co brał numer , skoro się nie odzywa ?
Biały napisał/a:

Ha, a więc "zasada trzech dni" bardziej szkodzi niż pomaga? Jak dobrze, że nigdy jej nie przestrzegałem. Jednak nie wszystko co przyjmuje się w Ameryce, działa też u nas.

To jakaś magiczna ta liczba 'trzy'. Zasada trzech dni. Zasada trzech randek big_smile Tak jakby miało wystarczyć umieć policzyć do trzech wink

92

Odp: Po co brał numer , skoro się nie odzywa ?
ulka0011 napisał/a:
zielonomi1 napisał/a:

Dwa dni temu  w Galerii Handlowej nagle zaczepił mnie nieznajomy mężczyzna. Powiedz mi, że przeprasza, że tak mnie zaczepia , ale bardzo mu się spodobałam i miałby potem ogromne wyrzuty do samego siebie, gdyby nie podszedł do mnie. Zapytał jak mam na imię, zapytał ile mam lat i poprosił o numer telefonu. Dałam mu go. Podziękował puścił mi sygnałka , żebym miała też jego numer. Powiedział ,że napisze, żeby się gdzieś razem umówić. Ale nie  napisał. ha ha I w sumie  to nie zależy mi na tym,żeby do mnie pisał. Ale zastanawia mnie po co brał numer, skoro jednak nie chce gadać, ani się spotykać ? Rozmyślił się czy co?  ahh ci faceci big_smile heh


Zrobil pierwszy krok, rozczarowal sie, ale probowal wyjsc z tego z twarza, to tyle.

Ja bym mu powiedziala ze nie rozdaje swojego numeru telefonu byle komu, a skoro tak mu sie spodobalam to jesli nadal bedzie mu zalezec jakos mnie znajdzie.

A Ty pewnie okazalas sie "za latwa" hehehe



.

Cóż za głupie podejście, że łatwa

93 Ostatnio edytowany przez Biały (2018-04-14 19:55:48)

Odp: Po co brał numer , skoro się nie odzywa ?
SonyXperia napisał/a:
Biały napisał/a:

Ha, a więc "zasada trzech dni" bardziej szkodzi niż pomaga? Jak dobrze, że nigdy jej nie przestrzegałem. Jednak nie wszystko co przyjmuje się w Ameryce, działa też u nas.

To jakaś magiczna ta liczba 'trzy'. Zasada trzech dni. Zasada trzech randek big_smile Tak jakby miało wystarczyć umieć policzyć do trzech wink

To wszystko zapoczątkował Jezus, wstając z grobu po trzech dniach.

Niektórzy dzwonią nawet po czterech, aby kobieta poczuła się wyjątkowo.

Posty [ 66 do 93 z 93 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Po co brał numer , skoro się nie odzywa ?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026