Witam. Mam 18 lat, od dłuższego czasu przyjaźnie się z 23 letnim chłopakiem. Ostatnio miałam bardzo dziwną sytuację, w związku z jego mamą. Wiele razy byłam już u niego w domu, lecz nie miałam okazji poznać jego mamy z którą mieszka, bo zazwyczaj jej nie było. W końcu nadszedł ten moment, kiedy zastałam jego mamę. Jest ona starszą kobietą, wydaje mi się że około 60. Starałam się być miła. Lecz jego mama potraktowała mnie jak gówniarę. Kiedy robił mi herbatę, stwierdziła że jestem młoda i zapytała o mój wiek, gdy jej powiedziałam że mam 18 lat, oznajmiła mi że Ona na moim miejscu nie wzięłaby tak "starego" chłopaka, i że On jest za stary dla mnie. Poczułam się jakby jego mama za wszelką cene mi odradzała czego kolwiek, mimo że jesteśmy przyjaciółmi. Dodam jeszcze że dziewczyna z którą rozstał się rok temu, również miała 18 lat(byli razem 3 lata) jednak naciągała go na pieniądze i była wyzyskiwaczką. Po spotkaniu z jego mamą trochę dziwnie się poczułam, i jakoś zniechęciła mnie Ona do tego aby przyjść do niego, kiedy będzie w domu. Czy myślicie że jego mama potraktowała mnie jako gówniarę która chce tylko wykorzystać go z pieniędzy i zostawić?
Podobne tematy
myślę, że jego mama jest typową mamą kwoką. Nie piszesz nic o jego ojcu, czyżby wychowywała syna sama? Mogę się mylić, ale tak zachowują się kobiety, które całe życie poświęciły na wychowanie dziecka- szczególnie syna i teraz każda kolejna dziewczyna jest zła i niedobra bo nigdy nie będzie wystarczająco wartościowa dla jej syneczka. Takie kobiety zazwyczaj chcą, zeby ich synek nigdy się nie ożenił i został z mamusią.
Nirvanko, demonizujesz.
5 lat różnicy w tym wieku to sporo. Ona kończy szkołę średnią, on kończy pewnie studia. Przepaść i to spora. Ja się wcale nie dziwię matce, że tak reaguje.
Poza tym mając niemiłe wspomnienia z poprzednią dziewczyną też młodą, wszystko się nakłada. (Swoją drogą zaczęli chodzić ze sobą jak on miał 20 lat a ona 15? To pod pedofilię może podchodzić...).
Moim zdaniem facet ma jakiś problem jeżeli ciągnie go do licealistek, a nie do dziewczyn w jego wieku. Jakkolwiek dojrzała by autorka była, jeżeli 23 latek szuka tak dużo młodszej, to znaczy, że ucieka przed rówieśniczkami.
Im człowiek starszy tym ta granica się bardziej zaciera, ale tutaj jest widoczna.
Lady Loka, demonizujesz ![]()
niektóre dziewczyny mimo nawet i 16 lat są o wiele bardziej normalne, pogadliwe i odpowiedzialne niż nie jedna studentka 20paroletnia.
Co do matki to nietyle demonizuje, co zadałam pytanie czy go sama wychowywała, jest bardzo duża różnica wieku, czyli musiała go późno urodzić i być troche zafiksowaną matką.
Dla porównania mogę podac przykład, ja miałam wtedy hmmm 23 lata, tyle samo co chłopak do którego poszłam. W trakcie naszego spotkania przyszła jego mama, normalnie ze mną porozmawiała, zaproponowała herbatkę, ale odpowiedziałam, ze dziękuję, juz piliśmy, pochwaliła moje piękne długie włosy i ogólnie była bardzo miła. Natomiast potem jak pytałam kolegi, czy coś o mnie mówiła to się śmiał i powiedział, że się pytała, czy mi dowód sprawdzał i czy sie za gimnazjalistki bierze. JAk jej powiedział, ze jestesmy równolatkami to się usmiała i dziwiła, ze tak młodo wyglądam. Ale dla mnie była miła. na tym polega klasa niektórych matek.
5 2018-04-06 22:12:55 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2018-04-06 22:14:32)
Wszystko zależy od tego chyba, jak to zostało powiedziane... mówię z pozycji już teściowej... sama kiedyś "przygadałam" przyszłej synowej coś w stylu "co Ty w nim widzisz" - a jednak jest już synową i wcale się nie kłócimy ![]()
Może to był po prostu żart (niekoniecznie akurat smaczny, ale nie znamy kontekstu tak naprawdę), a Autorka jest nadwrażliwa? A może faktycznie, jeśli mama jest koło 60tki i starej daty, to po prostu uważa różnicę wieku za zbyt dużą, ale wcale nie o syna jej chodziło, tylko o dobro Autorki?
Wiem że jego rodzice są po rozwodzie. Także nie mam pojęcia czy wychowywała syna sama. W każdym razie ten żart nie był smaczny, a faktycznie jemu zrobiło się głupio, bo było to widoczne po wyrazie twarzy. Co prawda moja mama też jest już starszą osobą, ale gdybym przyprowadziła go do mnie do domu,na pewno byłaby bardzo miła, i nie żartowałaby w taki sposób. Cóż ludzie są różni. Nie żyjemy w średniowiecznym wieku, gdzie nakazane było życie z rówieśnikami. Oboje jesteśmy dorośli, i wiemy co robimy. A skoro oboje czujemy się dobrze w swoim towarzystwie, i nie czujemy tej różnicy wieku, to jaki w tym problem? Jego mama tylko mnie odstraszyła swoim zachowaniem ![]()
A sprawdzilaś jej dowod albo chlopak Ci powiedzial ile ta mama ma lat?
Sa babki 40letnie, ktore wygladaja na 60. A jak sie ma 18 lat to kazda starsza jest stara.
Dla mnie i tak chlopak ma problem.
Mozna byc nad wiek dojrzalym, ale nikt mi nie wmowi ze licealistka i student 4 roku maja takie samo podejscie do zycia.
A sprawdzilaś jej dowod albo chlopak Ci powiedzial ile ta mama ma lat?
Sa babki 40letnie, ktore wygladaja na 60. A jak sie ma 18 lat to kazda starsza jest stara.Dla mnie i tak chlopak ma problem.
Mozna byc nad wiek dojrzalym, ale nikt mi nie wmowi ze licealistka i student 4 roku maja takie samo podejscie do zycia.
Więc teraz ze względu na to, że między nami różnica wynosi 5 lat mam rezygnować ze znajomości? ![]()
Lady Loka napisał/a:A sprawdzilaś jej dowod albo chlopak Ci powiedzial ile ta mama ma lat?
Sa babki 40letnie, ktore wygladaja na 60. A jak sie ma 18 lat to kazda starsza jest stara.Dla mnie i tak chlopak ma problem.
Mozna byc nad wiek dojrzalym, ale nikt mi nie wmowi ze licealistka i student 4 roku maja takie samo podejscie do zycia.Więc teraz ze względu na to, że między nami różnica wynosi 5 lat mam rezygnować ze znajomości?
Ale Ty się chcesz przyjaźnić z jego mamą czy z nim? Bo tak ogólnie, to jaki wpływ na Waszą znajomość ma mama?
Niezależnie od tego, co jego mama myśli o Tobie, ważny jest jego stosunek do Ciebie.
Ja tylko mowię, że się mamie nie dziwię.
Ty za to dużo sobie dopowiadasz.
Rób jak uważasz. Ale tak długo jak on z matką mieszka, to ona też będzie tłem Waszej relacji.
A sprawdzilaś jej dowod albo chlopak Ci powiedzial ile ta mama ma lat?
Sa babki 40letnie, ktore wygladaja na 60. A jak sie ma 18 lat to kazda starsza jest stara.Dla mnie i tak chlopak ma problem.
Mozna byc nad wiek dojrzalym, ale nikt mi nie wmowi ze licealistka i student 4 roku maja takie samo podejscie do zycia.
Uważasz, że chłopak jest zbyt dziecinny? ![]()
Po osiemnastce podejście do życia juz od wieku nie zależy a od osobowości......
5 lat roznicy to jest w sam raz w tym wieku ![]()
13 2018-04-07 07:57:07 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2018-04-07 07:57:22)
Myślę, że mama Twojego chłopaka ma złe doświadczenia z byłą partnerką swojego syna i teraz jest po prostu ostrożna. Pewnie powiedziała to wszystko pod wpływem emocji.
Nie przejmowałabym się zbytnio na Twoim miejscu. Niech znajomość się rozwija, zobaczysz, jak będzie.
Lady Loka napisał/a:A sprawdzilaś jej dowod albo chlopak Ci powiedzial ile ta mama ma lat?
Sa babki 40letnie, ktore wygladaja na 60. A jak sie ma 18 lat to kazda starsza jest stara.Dla mnie i tak chlopak ma problem.
Mozna byc nad wiek dojrzalym, ale nikt mi nie wmowi ze licealistka i student 4 roku maja takie samo podejscie do zycia.Uważasz, że chłopak jest zbyt dziecinny?
Po osiemnastce podejście do życia juz od wieku nie zależy a od osobowości......
Może nie dziecinny. Uważam, że w tym wieku szukanie tyle młodszej dziewczyny wskazuje na to, że ucieka przed rówieśniczkami. Gdyby to był jednorazowy przypadek to ok, ale tu już jest kolejny, więc obstawiałabym jednak jakieś braki.
Tu nawet nie o podejście do życia chodzi a o to, że ma się różne oczekiwania. On za chwilę pójdzie na caly etat do pracy, a ona zacznie życie studenckie. Trzeba dużo pracy włożyć w związek, żeby się nie rozminąć.