Witajcie, potrzebuję Waszej porady bo sama już nie bardzo wiem co mam o tym myśleć.....
Jakiś czas temu poznałam chłopaka....nie poprosił mnie o numer telefonu....lecz sam podyktował mi swój...
po kilku dniach skorzystałam...z numeru i napisałam do niego...rozmawialiśmy dosyć często i dużo...czasem rozpoczynałam rozmowę ja...a czasami ON...lecz to były tylko tylko sms'y. Cały czas czekałam na to, że zaproponuje jakieś spotkanie...ale...minął miesiąc..i nic:/ od zeszłego tygodnia nie odezwał się ani razu....aż dziwnie po przyzwyczaiłam się do tych relacji....w końcu odezwałam się pod pretekstem jego imienin z życzeniami...był bardzo miło zaskoczony. Napisał mi że wyjeżdża na 2 tyg za granicę do pracy....właśnie tego dnia.....w czasie rozmowy nadarzyła się okazja i JA zapytałam "to kiedy pijemy jakieś piwko"-->odp-->"że bardzo chętnie ale jak wróci...i co mnie tak na piwko ochota wzięła"...
Szczerze???nie wiem co mam o tym sądzić....po co dał mi swój nr tel...dlaczego sam pisał...odpisywał...mówił mi o wszystkim...co to jest za gra???może ja sobie coś wkręciłam???może on tylko lubił ze mną pisać...???teraz nastała cisza...być może dlatego że rozmowy z zagranicy droższe???ale czy ja nie jestem warta chociaż jednego eska??:/nie będę jego usprawiedliwiać...
Drogie forumowiczki....i Wy Panowie, którzy tu zaglądacie....co wy o tym sądzicie????o co tu chodzi???
1 2010-08-28 19:34:06 Ostatnio edytowany przez yvette (2010-08-29 10:43:23)
Podobne tematy
Byłam w podobnej sytuacji uniki wyjazdy za granicę i tak trwałam czekałam na telefon,niedługo potem okazało się że chłopak ma dziewczynę z którą mieszka i dziecko,czułam się przez to okropnie.
3 2010-08-28 19:46:58 Ostatnio edytowany przez sweet life (2010-08-28 19:48:02)
ale on na pewno nikogo nie ma...to kolega mojej znajomej wiec raczej mnie nie okłamuje....ona powiedziała mi że jest sam...i on to potwierdził
On studiuje dziennie a w czasie wakacji chce po prostu sobie dorobić.......
Z moim partnerem mialam tak samo tyle, że on codziennie do mnie pisał i dzwonił co tydzień z zagranicy.
Może spodobało mu się, że o niego zabiegasz i nie zamierza tego zmienić...
Zapytaj się go czy coś się między wami zmienilo...
Blue_Rose ale my jesteśmy tylko znajomymi....i to takimi , którzy widzieli się 2x w życiu...a potem tylko pisaliśmy........ja nie wiem o co mu chodzi...może to ja robię z igły widły...a on uważa mnie tylko za zwykłą znajomą?
Gdyby mu zależało, z pewnością znalazłby sposób, by nawiązać z Tobą kontakt. I na SMSa do Ciebie nie żałowałby pieniędzy.
Gdyby mu zależało, z pewnością znalazłby sposób, by nawiązać z Tobą kontakt. I na SMSa do Ciebie nie żałowałby pieniędzy.
Jestem tego samego zdania. Ale z tego, co piszesz w ogóle wychodzi na to, że Ty za nim latasz, a on to łaskawie odwzajemnia.
Nigdy nie robił na mnie dobrego wrażenia facet, który zamiast wziąć mój numer wyskakiwał mi ze swoim. Taki, który się później nie odzywał albo tygodniami nie proponował spotkania. Ale cóż, ja jestem z tych konkretnych babek, które nie lubią się wodzić za nos - wolę poznawać kogoś podczas spotkań niż słać smsy.